toha4
Michal Karas
07/06/2019

ToHa: Lodowiec w sercu Tel Awiwu

W centrum Tel Awiwu, na skrzyżowaniu dwóch ulic handlowych, budynek biurowy ToHa wznosi się aż na 29 kondygnacji – całkiem sporo. Jego wyjątkowa bryła w kształcie góry lodowej została zaprojektowana przez Rona Arada wraz z lokalnym zespołem Avnera Yashara. Kompleks wyposażono w publiczny ogród, taras widokowy i restaurację.

Jego grubo ciosana bryła przedefiniowała biznesową część Tel Awiwu i w wielu aspektach zawstydza tradycyjne biurowce. Po pierwsze dlatego, że ToHa to projekt inspirowany górą lodową – nieregularną, masywną, a jednak pełną gracji. Wiele elementów – w tym fasady, posadzki czy krycie ścian – sprowadzano zresztą statkami w odległej Hiszpanii.

Po drugie, ToHa ma być budynkiem, który da przyjemne miejsce każdemu, nie tylko zatrudnionym tam pracownikom. Przewidziano efektownie rzeźbiony plac z trzema piętrami przestrzeni publicznych, w tym pięknym parkiem. Ponieważ projekt dopiero się kończy, na ostateczny efekt przestrzeni parkowej będziemy musieli jeszcze zaczekać. Niemniej, porównując ten budynek z tradycyjnymi biurowcami ilość miejsca dostępnego dla przechodniów jest oszałamiająca.

Jednym z głównych założeń projektu było zmniejszenie powierzchni zabudowy na poziomie ulicy i stworzenie tam dużego parku z myślą o nadaniu otoczeniu charakteru publicznego. Budynek rośnie zatem na dwóch dużych nogach, które stopniowo się rozszerzają i tworzą skręcającą się bryłę.

Z funkcjonalnego punktu widzenia ten ambitny projekt odwraca organizację konwencjonalnego biurowca, umieszczając całą infrastrukturę i maszyny na pierwszych piętrach. Dzięki temu dach staje się przestrzenią publiczną i mieści ekskluzywną restaurację z widokiem na Tel Awiw i Morze Śródziemne. W ten sposób najwyższe piętra pozostają wolne i mogą być przeznaczone tylko do użytku rekreacyjnego, a biura zaczynają się na siódmym piętrze, co potęguje piękne widoki rozciągające się z wysokości.

Wewnątrz budynku, duże 30-metrowe atrium pełni funkcję holu i miejsca spotkań. Przestrzenie biurowe wyglądają na zewnątrz w kierunku miasta, przez szklaną fasadę, a także są otwarte na widok centralnego dziedzińca rozjaśnionego dużym świetlikiem. Wykończenia zostały starannie dobrane, aby stworzyć wygodną przestrzeń do pracy i spójny wizerunek firm.

Inwestycja otrzymała zresztą najwyższe światowe odznaczenie – certyfikat LEED Platinum – za odpowiedzialność za środowisko. Przyjazne naturze materiały, wydajność i oszczędność energetyczna – to tylko niektóre z licznych zalet.

Źródło: OKK!

toha4
toha4

Komentarze Dodaj komentarz (4)

  1. Wiola.W 11/06/2019 19:36

    CytujSkomentuj

    Nie do końca wiem, czy mnie ten proejkt zachwyca czy mi się nie podoba ;) Chyba trzeba by było zobaczyć na żywo, żeby sobie wyrobić ostateczne zdanie. Cóż, kolejny powód do tego, by w końcu wybrać się na wyprawę do Izraela!

  2. Renia.W 13/06/2019 10:34

    CytujSkomentuj

    Całkiem przyzwoity projekt. Chociaż trochę kanciasty i grubo ciosany, to jednak patrzenie na niego sprawia człowiekowi przyjemność. Na zywo na pewno robi bardzo duże wrażenie :)

  3. Sebastian 13/06/2019 13:44

    CytujSkomentuj

    No nie powiem, nie pogardziłbym biurem w takim wieżowcu, gdzie na lancz można wyskoczyć na dach do restauracji i podziwiać całe miasto :D Coś pięknego. Szkoda, że u nas jeśli mowa o wieżowcach, to jeszcze sporo się musimy nauczyć. Pierwszy lepszy przykład – obrzydlistwo, które z żaglem ma tyle wspólnego, co ja z primabaleriną – w Warszawie ;P

  4. Marek 15/06/2019 15:40

    CytujSkomentuj

    No proszę, nie dość że ładne w centrum miasta, to jeszcze zrobione z ekologicznych materiałów i z myślą o otoczeniu o tym, żeby nie psuć krajobrazu, a raczej wpisać się w tkankę miasta i w dodatku jeszcze energooszczędne i przyjazne środowisku. Można? Można!

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.