Ross-Edgley-5
Michal Karas
06/07/2018

Ross Edgley: Porwał się na Wielką Brytanię

Kiedyś grał w piłkę wodną, dziś jest bohaterem świata fitness, robiąc rzeczy niesamowite. Właśnie płynie dookoła Wielkiej Brytanii wpław, ponieważ zamierza udowodnić, że na każde wyzwanie można się przygotować. Dał sobie 100 dni na realizację.

Zaczął w dzień dziecka, co oznacza, że jest w wodzie już od ponad miesiąca. Ross Edgley, 32-letni sportowiec w brytyjskiego Grantham, właśnie opływa dookoła Wielką Brytanię wpław jako pierwszy w historii. Spokojnie, wychodzi z wody regularnie, ale nigdy na stały ląd. Jednym z założeń misji jest pozostanie na wodzie przez cały czas, po prostu czasami na łodzi.

Tutaj drzemie pomiędzy odcinkami i ładuje się kaloriami. To drugie założenie. Edgley, który po zakończeniu kariery w piłce wodnej został specjalistą ds. żywienia i fitnessu, zamierza podczas trwającego 100 dni zadania pochłonąć milion kalorii. Czyli ok. 10-15 tysięcy dziennie, to ok. 4-8 razy więcej niż przeciętnie spożywa człowiek.

Nie ma jednak wielkiej frajdy z jedzenia, prawie cała dieta jest płynna lub półpłynna, ponieważ przełyk i usta są bardzo narażone na działanie słonej wody, a do tego szyja cierpi z powodu skurczów i otarć skóry, co utrudnia jedzenie. Mało tego, w trakcie pokonywania trasy natknął się na spore ławice meduz, które parzyły jego odsłoniętą twarz. Dlatego czasami pływa w przerażającej masce, by nie dopuścić do kontaktu tych przedziwnych stworzeń ze swoją skórą.

Już przed zadaniem napychał się węglowodanami, by sprostać uwarunkowaniom trudnej misji. Organizm nie może się wychłodzić, a 30-50 km dziennie (w dwóch turach po ok. 6 godzin) to nie lada dystans do przepłynięcia z pomocą tylko siły własnych mięśni. Siłę ma, ponieważ znany z muskulatury Edgley to „kawał chłopa”. Wśród zaliczonych już misji ma przepłynięcie trasy z uwiązanym do ciała pniem drzewa!

Nikt dotąd nie opłynął Wielkiej Brytanii, ale jednym z wyróżników Edgleya na rynku fitness jest udowodnienie, że można przygotować swój organizm na dosłownie każde, nawet najbardziej radykalne zadanie.

Wkrótce przekonamy się, na ile dobrze sam się przygotował, ponieważ za nami już ponad jedna trzecia z planowych 100 dni, a Edgley nie przepłynął jeszcze jednej trzeciej dystansu, szacowanego na 2700 km. Po starcie z Margate pokonał już całe południowe wybrzeże ze słynnymi białymi klifami, ale teraz przed nim dylemat: czy płynąć blisko brzegów Walii aż do Liverpoolu, czy odbić do wybrzeża Irlandii i wrócić dopiero na wysokości Szkocji. Druga z tras jest dłuższa, ale fale są mniejsze.

Fot: Harvey Gibson, Red Bull Content Pool

Ross-Edgley-5
Ross-Edgley-5

Komentarze Dodaj komentarz (1)

  1. Dagmara 09/07/2018 04:05

    CytujSkomentuj

    To się nazywa samozaparcie! Brawo dla pana za siłę woli i wytrwałość. No i te meduzy, brrr. Życzę powodzenia i osiągnięcia celu, na pewno się uda – w końcu sobie to postanowił i też pewnie chce inspierować inne osoby.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.