123nowekobieta9
Anna Chodacka
17/06/2018

Czego nie wiemy o niesłyszących?

Zwykle nie wiemy jak zachować się wobec osoby głuchej. Wynika to ze strachu, a ten z kolei z niewiedzy. Oto garść praktycznych wskazówek, które w obecności Głuchego pozwolą poczuć nam się bardziej komfortowo.

- Te zasady są proste i nie jest ich dużo. Staramy się je wpoić m.in. urzędnikom, którzy uczestniczą w kursach języka migowego, a potem swoje umiejętności wykorzystują na stanowiskach, na których pracują – mówi Marta Majda, tłumaczka języka migowego, koordynator ds. języka migowego na terenie województwa Małopolskiego.

Regulatory niewerbalne
Jak podkreśla Marta Majda sama znajomość znaków języka migowego nie wystarczy do skutecznej komunikacji z Głuchym. Potrzebne są jeszcze: odpowiednia mimika twarzy, a także zamiganie zdania tak jak zamigałby je Głuchy. – Właśnie to uświadomienie sobie, że migowy rządzi się własną gramatyką i zdania często przypominają proste, na pozór nieskładne komunikaty, najtrudniej przychodzi osobom, które zaczynają się uczyć migać – mówi Majda i dodaje, że zdanie wielokrotnie złożone w języku polskim w języku migowym będzie się składać np. z trzech znaków.
Regulatory to środki niewerbalne, zawarte w głosie mówiącego, na przykład intonacja czy akcent, których użycie jest wyrazem przestrzegania społecznych norm zachowania podczas rozmowy. Konwersacje w polskim języku migowym wymagają przede wszystkim podtrzymywania wspólnego pola uwagi wzrokowej nadawcy i odbiorcy.
Zanim osoba głucha przekaże odbiorcy wizualne informacje, zwraca na siebie jego uwagę – nie głosem lecz machnięciem ręką, dotknięciem, stuknięciem w stół, miganiem światłem, i tym podobnymi sygnałami.
Machanie ręką należy wykonywać wyłącznie ruchem pionowym dłoni w celu zwrócenia uwagi osoby znajdującej się w pewnej odległości lub stojącej bokiem do rozmówcy. Lekkie klepnięcie w obszarze rąk lub ramion rozmówcy jest sygnałem zwrócenia uwagi. Klepnięcie w inną część ciała może być odczytywane jako niestosowne, np. klepnięcie  kark może być odebrane jako zachowanie agresywne i obraźliwe.
Lekkie uderzenie otwartą dłonią w stół jest metodą nawiązania kontaktu wzrokowego w sytuacji kiedy  rozmówca spożywa posiłek. To dzięki drganiom przenoszonym przez uderzoną powierzchnię rozmówca orientuje się i odczytuje wibracje jako sygnał zwrócenia uwagi.
Miganie światłem jest z kolei skuteczną metodą przy większej grupie osób. Osoby niesłyszące jednoznacznie identyfikują to jako formę zwrócenia ich uwagi. Poproszenie kogoś o zawołanie innej osoby i tym samym zwrócenie jej uwagi jest dobrym sposobem na zawołanie kogoś, kto znajduje się w pewnej odległości. Na zasadzie „łańcuszka” można zwrócić się do osoby stojącej bliżej, jeśli udało się podchwycić jej spojrzenie, aby wezwała osobę znajdującą się w sąsiedztwie.
- Kiedy komunikujemy się z osobą głuchą, nie możemy zasłaniać dłońmi ust. Patrzymy na naszego rozmówcę, nie odwracamy się, nie żujemy gumy. Kiedy wiemy, że będziemy migać warto założyć proste, ciemne ubrania, tak aby migane przez nas znaki były widoczne dla odbiorców – radzi Marta Majda.
W przypadku kiedy osoby łączą bliskie relacje, bądź są rówieśnikami są dopuszczalne jeszcze dwie metody zwrócenia uwagi osoby głuchej. Rzucenie lekkim przedmiotem w oddalonego od nas rozmówcę. Rzucać należy lekko, celując w dolne partie ciała, w żadnym wypadku w twarz.
Wysłanie sygnału z telefonu komórkowego to sposób na nawiązanie kontaktu z rozmówcą znajdującym się w innym pomieszczeniu, czyli poza zasięgiem wzroku. Celem jest przywołanie rozmówcy do siebie.

Co można zrobić źle
O tym jak ważna jest komunikacja z osobą głuchą przekonała się pani Małgorzata, mieszkanka liczącej trzy tysiące mieszkańców podkarpackiej miejscowości, mama dwóch głuchych synów w wieku 22 i 24 lat. – Od niedawna uczestniczę w pierwszym, w swoim życiu kursie języka migowego. Dotychczas nie był mi on potrzebny, bo jakoś dogadywałam się z synami – mówi pani Małgorzata. – Kiedy jednak starszy syn ożenił się postanowiłam się podszkolić, aby lepiej móc dogadać się z synową, która także jest osobą głuchą. Poza tym często odwiedzają ich głusi znajomi, a ja nie chcę być wyłączona z konwersacji – podkreśla matka niesłyszących dzieci.
Kontakt wzrokowy z osobą Głuchą w trakcie komunikacji jest kluczowym elementem jej powodzenia. Dlatego jego zerwanie nie kończy od razu konwersacji, ale może być odebrane jako forma lekceważenia. Komunikacji z osobą niesłyszącą szkodzą przede wszystkim: migania pod światło, czy osoba przechodząca pomiędzy rozmówcami.
Do nietaktownych posunięć w trakcie komunikacji z osobą głuchą zaliczyć można przede wszystkim dwa zachowania, zwłaszcza jeśli są robione świadomie i z premedytacją. Zajmowanie wzorku inną czynnością np. pisaniem, czytaniem, bądź błądzenie wzrokiem wokół nie zwracając uwagi na osobę, która stara się rozpocząć dialog.
Śledzenie wzrokiem dłoni rozmówcy zamiast patrzenie mu w oczy także odczytywane jest jako nietakt. Oczy oraz twarz rozmawiającego niosą ze sobą ogromne znaczenie gramatyczne dla osoby głuchej, które często decyduje o interpretacji wypowiedzi. Popełnianie tego błędu jest charakterystyczne dla osób dopiero rozpoczynających migać.
- Mimika i gesty to elementy nie do przecenienia w komunikacji z Głuchym. W końcu nie można z taką samą miną zamigać, że stało się coś złego i, że zjadło się obiad – tłumaczy Marta Majda.

Czy będą zmiany w ustawie o języku migowym?
W Polsce językiem migowym posługuje się ok. 100 tys. osób. Środowisko osób głuchych właśnie odniosło się do proponowanych zmiany do ustawy o języku migowym innych środkach wspierania komunikowania się. – Zmysł słuchu jako pierwszy ulega starzeniu i  problem niedosłuchu w pewnym momencie może dotyczyć każdego z nas – mówi Adam Stromidło, prezes Polskiego Związku Głuchych, tłumacząc dlaczego problem zmian w ustawie o języku migowym jest tak ważny.

Założenia są, ale niekompletne
Proponowane założenia do projektu ustawy nie do końca zadowalają osoby głuche. Niejednoznaczność proponowanych zapisów oraz pominięcie pewnych zagadnień to główne zarzuty pod względem proponowanych zmian.
- Te założenia zostały przekazane do szerszej konsultacji społecznej. Uwag z naszej strony jest sporo.  Jeśli zostaną uwzględnione to może z tego to bardzo dobry akt prawny. Jeśli pozostanie to w takim kształcie jakim jest obecnie, to będzie to niestety bubel prawny – konkluduje prezes krakowskiego PZG.
Założenia skupiają się zagadnieniach dotyczących tłumaczeń w obszarze dostępu do administracji publicznej, dostępu do służb społecznych, dostępu do telewizji i filmoteki. Pomijają jednak obszar edukacji i dostępu osób głuchych i niedosłyszących do organów sprawiedliwości.
Polski Związek Głuchych analizując proponowane założenia zwraca uwagę, że nie ma w nich jednoznacznego rozróżnienia na poziomie definicji i postanowień ogólnych na PJM i SJM*. Ponadto zwraca uwagę, że należy uściślić także samo pojęcie „języka migowego”.
W propozycjach brakuje wspomnianych już zapisów dotyczących sfery tłumaczenia. Według PZG nie powinno się wprowadzać rozróżnień na PJM i SJM, na poziomie tłumaczeń języka migowego. – Zasadne jest używanie określenia „język migowy” ponieważ rozróżnianie tłumaczy na PJM i SJM jest sztuczne i wprowadza chaos. Nie ma tłumaczy czysto systemowych (SJM) i czysto PJM-owych. Nie ma też potrzeby, żeby byli – czytamy w oficjalnym stanowisku PZG.
Środowisko Głuchych chciałoby zmian także w nauczaniu języka migowego. – Trzeba wprowadzić zapisy, które narzucą szkołom wprowadzenie PJM do programu nauczania. W tej chwili obowiązek ustawowy zapewnienia dzieciom głuchym i niedosłyszącym dostępu do nauki sztucznie spełnia się zatrudnianiem osób, które skończyły kursy SJM – czytamy we wspomnianym już stanowisku PZG.

SJM a PJM
Aby w ogóle móc zacząć rozmowę o języku migowym należy wiedzieć, czym jest Polski Język Migowy (PJM), a czym jest System Językowo – Migowy*.
PJM jest naturalnym językiem wizualno – przestrzennym społeczności Głuchych w Polsce, szczególnie u osób pochodzących z rodzin, w których Głuchota przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. W odróżnieniu od języków fonicznych wypowiedzi są konstruowane na gruncie modalności wzrokowej, a nie słuchowej. Polski Język Migowy posiada własną strukturę gramatyczną: składnię, morfologię, fonologię, a nawet fonetykę. Każdy język wizualno – przestrzenny, w tym także PJM posiada specyficzne cechy tj. klasyfikatorowość, niemanualność, symultaniczność, kierunkowość.
Dla odróżnienia System Językowo – Migowy nie pełni funkcji języka naturalnego, lecz stanowi subkod języka polskiego. Używanie SJM polega na posługiwaniu się językiem mówionym przy jednoczesnym użyciu znaków migowych. Znaki migowe wzięte z PJM oraz alfabet palcowy wstawia się w wyrazy i końcówki wyrazów, co daje efekt symultanicznego, złożonego przekazu informacji językowych na bazie dwóch modalności: słuchowej i wzrokowej.  Zatem SJM jest wizualnym odbiciem gramatycznej struktury języka polskiego podczas gdy PJM posiada takową własną, która nie odpowiada gramatyce języka polskiego.
W samym środowisku osób głuchych także trwają dyskusje na temat przydatności obu systemów. Niektórzy Głusi są zdania, że jedynie PJM jest właściwym sposobem komunikacji, inni są przekonani co do konieczności edukowania także w SJM
- Mówienie, że tylko PJM jest dobry, a SJM trzeba wycofać jest bardzo restrykcyjnym poglądem, od którego jestem daleka – mówi Marta Majda, tłumacz języka migowego, koordynator języka migowego na województwo Małopolskie. – W końcu osoby słyszące, dopiero uczące się migowego nie będą w stanie nauczyć się od razu PJM. Warto zacząć od podstaw, jakiegoś schematu. Kiedy pozna się SJM na tyle dobrze, że uczący się posługuje się nim swobodnie, można zaczynać naukę PJM. Uważam, że istnienie tych dwóch systemów się nie wyklucza – tłumaczy Majda.

*Definicje PJM i SJM pochodzą z publikacji „Nauczmy się rozumieć nawzajem. Poradnik dla słyszących o niedosłyszących i głuchych”

123nowekobieta9
123nowekobieta9

Komentarze Dodaj komentarz (2)

  1. Renia.W 18/06/2018 17:24

    CytujSkomentuj

    Była kiedyś taka akcja WSZYSTKO GRA. I tam wystęowała dziewczyna, która jest niesłyszącą mistrzynią świata w jeździe na motocyklu i Piotr Rubik. To była piękna sesja, a przy okazji były obalane mity na temat osób głuchcych. Pamiętam, że najbardziej zaskoczona byłam (może dlatego, że nie znam nikogo niesłyszącego), że osoby głuche na swój sposób „słyszą” muzykę. To po namyśle ma sens ;)

  2. Dagmara 18/06/2018 19:59

    CytujSkomentuj

    A ja kiedyś widziałam (sądząc po ubraniach, włosach i ciemniejszej skórze) grupę Hiszpan/Włochów i nawet migali głośniej ;) i całymi sobą. A do tego byli uśmiechnięci i wpatrzeni w mapę Warszawy i aż miło było spojrzeć, że się nie zamknęli w domach tylko żyją i się tym cieszą

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.