Fot.MaterialyPrasowe
Ela Prochowicz
12/10/2015

Przeszczep włosów – kiedy można starać się o refundację NFZ

Przeszczep włosów to skuteczne rozwiązanie problemu łysienia.

Przeszczep włosów jest procedurą leczenia łysienia zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Wskazaniami do tego rodzaju zabiegu może być np. nadmierne wypadanie włosów spowodowane zaburzeniami hormonalnymi, skłonnościami genetycznymi itp. Polega to na przeszczepianiu mieszków włosowych zawierających zdrowe cebulki włosów z miejsc biorczych, najczęściej z tyłu głowy lub innych obszarów skóry owłosionej (np. uda. plecy), w miejsca łysiejące. Dzięki możliwości wykorzystania naturalnego owłosienia pacjenta w innych częściach ciała nie pojawia się problem dawcy i jego zgodności, co znacznie przyśpiesza realizację zabiegów oraz zwiększa skuteczność. Do przeszczepu pobierane są te mieszki włosowe, w których włosy nie są zagrożone wypadaniem, tak aby efekt końcowy był możliwie trwały.

Efekty po zabiegu widoczne są już nawet po trzech miesiącach. Tyle bowiem trwa powrót pełnej do aktywności przeszczepionych mieszków włosowych. Po roku od wykonania zabiegu przeszczepu włosów, mogą one już osiągać długość od 9 do 12 cm. Zabiegi tego typu nie są bolesne i są bezpieczne, dlatego rekomenduje się je również w przypadku osób, u których utrata włosów nastąpiła w wyniku poparzenia lub po naświetlaniu, czy w wyniku urazów lub przebytych chorób.

Jednakże w przypadku wielu pacjentów koszty związane z zabiegiem przeszczepienia włosów w prywatnych klinikach są zbyt wysokie. Dlatego wiele osób zastanawia się, czy w ich przypadku możliwe byłoby częściowe lub całkowite zrefundowanie zabiegu przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Kiedy przeszczep włosów może być refundowany?
Refundacje z Narodowego Funduszu Zdrowia od zawsze były tematem numer jeden wśród pacjentów, którzy potrzebują pozyskania dofinansowania na potrzebne zabiegi. Pacjenci zastanawiają się, czy ich zabieg obejmuje lista refundacyjna, czy mogą oni liczyć na jedynie częściowy, czy całkowity zwrot poniesionych kosztów. Często również zdarza się, że dany zabieg nawet jeśli jest refundowany, to czas jego oczekiwania skutecznie zniechęca do ubiegania się o refundację.

Temat ten powszechny jest również wśród pacjentów cierpiących na nadmierną utratę włosów o różnym podłożu. W związku z faktem, że zabieg przeszczepu włosów, jest na chwilę obecną jedyną w stu procentach skuteczną metodą, jego popularność jest bardzo wysoka. Jednakże procedura leczenia łysienia tą metodą nie należy do najtańszych i wiele osób zwraca się wówczas do Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o refundację. Jednak czy w każdym przypadku możemy starać się o zwrot poniesionych kosztów z tytułu przeszczepiania włosów?

Zgodnie z postanowieniami rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczącego świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego ogłaszane na każdy rok, nie każdy przypadek wystąpienia łysienia u mężczyzn i u kobiet kwalifikuje się do włączenia go na listę zabiegów refundowanych przez NFZ. W ocenie przypadków łysienia brane są przede wszystkim okoliczności utraty włosów. Do częściowej, bądź całkowitej, bo i taka jest możliwa, refundacji zabiegu przeszczepiania włosów kwalifikują się przypadki, w których do utraty włosów doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku (głównie przypadki poparzeń), choroby lub niewłaściwego leczenia, które spowodowały wystąpienie blizn na skórze owłosionej głowy, które są bezpośrednim wynikiem łysienia. Ustawa określa jednoznacznie, że zwrot kosztów poniesionych jest możliwy tylko i wyłącznie w wyniku przeprowadzenia zabiegu przeszczepu włosów w obrębie wyżej wymienionych blizn.

Jednak i w tym przypadku spora część pacjentów może się zawieźć, ponieważ każdego roku, do listy określającej kryteria oceny kwalifikacji zabiegów do refundacji, dołączana jest konkretna wartość liczbowa określająca ile takiego rodzaju zabiegów może zostać przeprowadzonych w danym roku. Również każda klinika zajmująca się tego typu usługami dostaje tzw. przydział w postaci konkretnej liczby zabiegów jakie może przeprowadzić w ramach umowy z NFZ.

Warto również dodać, że każda procedura przeszczepiania włosów poprzedzona jest szeregiem różnego rodzaju badań specjalistycznych. W pierwszej kolejności wykonuje się badania na stężenia hormonów w organizmie np. androstendionu, kortyzolu, czy testosteronu itp., które mogą być jedną z przyczyn nadmiernego wypadania włosów. Badanie te nie są refundowane w ramach NFZ i wymagają finansowania ze środków prywatnych pacjenta. Jedynym badaniem w pełni finansowanym przez NFZ w ramach umowy z kliniką jest badanie hormonów tarczycy.

Droga do uzyskania refundacji na przeszczep włosów jest więc długa i zawiła, a co najgorsze nie każdy z pacjentów cierpiących na nadmierne wypadanie włosów może do niej podejść. Jednak przy odrobinie chęci nie ma przeciwwskazań do złożenia odpowiedniej dokumentacji i tym samym podjęcia próby refundacji zabiegu.

Fot.MaterialyPrasowe
Fot.MaterialyPrasowe

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.