<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; adrenalina</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/adrenalina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Hormony odpowiedzialne za łysienie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/makijaz-i-fryzura/hormony-odpowiedzialne-za-lysienie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/makijaz-i-fryzura/hormony-odpowiedzialne-za-lysienie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Mar 2017 04:13:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[makijaż i fryzura]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[estrogeny]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[progesteron]]></category>
		<category><![CDATA[włosy]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22969</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny okazuje się, że hormony mają wielką moc. Ich praca znacznie przekłada się na to, czy mamy problemy z łysieniem, czy też nie. Testosteron, estrogen czy tyroksyna to tylko niektóre z hormonów wpływające na gęstość i zdrowy wygląd naszych włosów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hormony mają wpływ niemal na wszystko, co dzieje się w naszym życiu. Nic w tym dziwnego skoro to od nich zależy nasze samopoczucie, zdrowie, a także to, jak aktualnie wyglądamy. Hormony produkowane przez gruczoły dokrewne to wyspecjalizowane związki chemiczne, które pełnią rolę przekaźników między układem hormonalnym i nerwowym a resztą organizmu. W dużej mierze rządzą naszym życiem, kontrolują większość najważniejszych funkcji – począwszy od prostych potrzeb jak głód po bardziej złożone kwestie, takie jak rozmnażanie, a nawet nasze emocje i nastrój. Hormony to również główni winowajcy problemu łysienia, zarówno u mężczyzn, jak i kobiet.</p>
<p>Wiąże się to z faktem, iż hormony mają wpływ na wiele ważnych dla naszego organizmu spraw (w tym również na wzrost włosów). Zmiany w kwestii pracy hormonów bardzo są widoczne na włosach. Dlaczego? Komórki włosów są tymi, które najszybciej się rozwijają, a więc zmiany zachodzą w nich najkrótszym czasie.</p>
<p>Najważniejsze dla naszych włosów są m.in. <strong>estrogeny i progesteron</strong>. Przerzedzone włosy to często wręcz pierwszy z sygnałów, że nie pracują one prawidłowo. Najczęściej do wahań hormonów dochodzi, gdy kobieta dojrzewa, przechodzi cykle miesiączkowe, zachodzi w ciążę, rodzi dziecko oraz podczas menopauzy. Estrogeny są bardzo ważne, ponieważ to one odpowiadają za mniejsze owłosienie na ciele kobiety w stosunku do mężczyzny, przy jednoczesnym bujnym owłosieniu na głowie. Co ciekawe, dzięki estrogenom włosy znacznie mniej wypadają i stają się piękne oraz lśniące. Uwydatnia się to m.in. wtedy, gdy kobieta jest w ciąży. Zupełnie inaczej zaczynają one natomiast wyglądać po porodzie. Niejednokrotnie się przerzedzają, znacznie łatwiej wypadają i wyglądają gorzej. To jednak chwilowa zmiana. Podobny spadek estrogenów może mieć miejsce także w trakcie menopauzy.</p>
<p>Aby z naszymi włosami wszystko było w porządku warto zwrócić uwagę na to czy jest zachowana równowaga pomiędzy poziomem estrogenów a progesteronem. Jeśli poziom estrogenów jest zbyt wysoki lub progesteronu zbyt niski, może to sprawić, że włosy będą kruche, łamliwe oraz zaczną się przerzedzać. Zaburzenia hormonalne mogą również występować na skutek przyjmowania leków zawierających estrogeny, stosowania tabletek antykoncepcyjnych, niedoboru niektórych witamin w diecie, przy nadwadze oraz na skutek dużej ilości stresu.</p>
<p>Kolejnym hormonem, który ma spore znacznie dla naszych włosów jest<strong> hormon tarczycy</strong>. Nieprawidłowo funkcjonująca tarczyca produkuje zbyt duże ilości hormonów (nadczynność tarczycy, choroba Gravesa-Basedowa) lub zbyt małe jej ilości (niedoczynność, np. na skutek zapalenia Hashimoto). Sytuacja ta doprowadza do zaburzonego poziomu hormonów i w efekcie do utraty włosów. Znaczna część osób chorych w ogóle nie zdaje sobie prawy z tego, że ma problem z tarczycą. Zdarza się natomiast, iż to właśnie fryzjer, jako pierwszy, diagnozuje taką przypadłość i zwraca na to uwagę klientowi.</p>
<p>Hormony tarczycy to m.in. <strong>kalcytonina, trójjodotyronina (T3) i tyroksyna (T4)</strong>, ta ostatnia jest najczęściej powiązana z utratą włosów. Zbyt duże jej ilości wytwarzane przez gruczoł odbiją się na kondycji włosów i spowodują ich stopniową utratę. Nadczynność tarczycy powoduje równomierne przerzedzanie się włosów na skórze głowy, stają się delikatne, cienkie i osłabione. Z kolei niedoczynność tarczycy spowalnia metabolizm, co powoduje zbyt wczesne uwolnienie korzeni włosów oraz opóźnienie produkcji nowych włosów. Włosy, które wyrastają są więc rzadsze. Czasami wiąże się to również z wypadaniem włosów nie tylko z głowy, ale i innych miejsc, takich jak brwi. Inny w tej sytuacji jest także wygląd włosów &#8211; za sprawą wydzielającego się wtedy łoju, stają się matowe, szorstkie i łamliwe. Jeśli chcemy uniknąć dalszej utraty włosów, musimy stosować farmakoterapię, która wyrówna poziom hormonów.</p>
<p>Za łysieniem androgenowym, zwanym również łysieniem typy męskiego, stoi z kolei <strong>testosteron</strong>. Taka utrata włosów wiąże się zazwyczaj z nadwrażliwością organizmu na dihydrotestosteronu (DHT), a więc na aktywną formę testosteronu. Co dokładniej stoi za łysieniem androgenowym? Geny. Wrażliwość mieszków włosowych na działanie hormonu DHT jest bowiem dziedziczne. Na łysienie androgenowe mogą też cierpieć kobiety, u których występuje zbyt duża produkcja męskich hormonów płciowych lub niedobór hormonów żeńskich.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p>W tym zestawieniu brakuje jeszcze <strong>kortyzolu i adrenaliny</strong>. Badania wskazują również na pewną zależność w łysieniu androgenowym<strong> &#8211; </strong>im większa ilość kortyzolu w organizmie, tym mniej włosów na głowie. Kortyzol produkowany jest w nadnerczach. Jego stężenie wzrasta w sytuacjach stresowych, dlatego też nazywamy go „hormonem stresu”. Jego wysoki poziom może uszkadzać macierz włosa, co powoduje trudność z wytworzeniem grubych i zdrowych mieszków włosowych. Stresując się sprawiamy, że nadnercza skupiają się niemal wyłącznie na produkcji kortyzolu, znacznie mniej są natomiast skoncentrowane na wydzielaniu hormonów odpowiedzialnych za dobrą kondycję włosów. Co ciekawe, niski poziom kortyzolu też nie jest korzystny i również może skutkować przerzedzeniem włosów.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Wspomniana już adrenalina również jest istotna w całym mechanizmie stresu. To przez nią podnosi się poziom cholesterolu, a on jest natomiast niezbędnym elementem w syntezie testosteronu oraz DHT, czyli hormonów odpowiedzialnych w dużej mierze za utratę włosów.</p>
<p>Źródło: Guarana PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/makijaz-i-fryzura/hormony-odpowiedzialne-za-lysienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozrywki dostarczające skrajnych emocji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/rozrywki-dostarczajace-skrajnyc-emocji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/rozrywki-dostarczajace-skrajnyc-emocji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2017 04:53:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[akrobacje w wodzie]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[escape room]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywki]]></category>
		<category><![CDATA[sporty ekstremalne]]></category>
		<category><![CDATA[tunel aerodynamiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22583</guid>
		<description><![CDATA[Jakie rozrywki najbardziej lubimy? Te, które dostarczają nam mnóstwa emocji i sprawiają, że serce bije mocniej. Coraz częściej wybieramy zatem dla siebie i bliskich atrakcje, które znacznie odbiegają od standardowych aktywności. Nie straszne są nam akrobacje w powietrzu, pokoje pełne tajemniczych zagadek czy takie, w których możemy wyładować złe emocje]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poza typowymi aktywnościami fizycznymi, które mogą być sposobem na spędzenie wolnego czasu, coraz częściej decydujemy się również na sporty ekstremalne. Organizatorzy niebanalnych rozrywek starają się zatem sprostać naszym oczekiwaniom i wymyślają kolejne atrakcje, które potrafią podnieść ciśnienie.</p>
<p>Jedną z ulubionych atrakcji w 2016 roku był lot w tunelu aerodynamicznym. To rozrywka dla każdego, bez względu na wiek. Swobodne balansowanie w specjalnie przygotowanej przestrzeni to niecodzienna atrakcja, która umożliwia przeżycie podobnych wrażeń, co podczas skoku ze spadochronem. Pod czujnym okiem instruktora, ubrani w kombinezon, ochraniacze na łokcie i kolana, kask oraz rękawiczki, można poczuć stan nieważkości, podobnie jak skok ze spadochronem z wysokości 4 tysięcy metrów.</p>
<p>Skoro już mowa o lotach &#8211; tych małych i dużych, to warto wspomnieć o dyscyplinach, które wykonywane są pod gołym niebem. W ubiegłym roku poza skokami ze spadochronem czy na bungee królował nowy trend &#8211; dream jump, czyli ekstremalny skok z dużej wysokości z maksymalnie wydłużonym czasem swobodnego spadania. Fani tego rodzaju sportu mogą poczuć efekt swobodnego spadania przez niemal 90% całego lotu, wykonując w trakcie dodatkowo dowolne akrobacje. Co ciekawe, Polsce znajduje się najwyższy europejski obiekt, na którym można wykonać taki ekstremalny skok.</p>
<p>Nie tylko akrobacje w powietrzu są jednak kuszące. Równie popularne są również ewolucje w wodzie. Dzięki odpowiedniemu sprzętowi oraz nowej dyscyplinie &#8211; FlyBoard &#8211; możemy latać nad wodą, wykonywać skoki delfina czy pływać pod wodą z dużą prędkością. Uzbrojeni w buty połączone giętką rurą do skutera wodnego bez trudu wykonamy także skomplikowane ewolucje w powietrzu. Zasysają one wodę z turbiny, co powoduje powstanie ciśnienia i wybija śmiałka na kilka metrów w górę. W trakcie lotu nad taflą wody można wykonywać różnego rodzaju akrobacje, kończąc je na nurkowaniu.</p>
<p>Osobom, które lubią wyzwalać swoje emocje z pewnością spodobałby się również tzw. pokój furii. Jest to miejsce, w którym można odbyć 30 minutową. Podczas niej, wykorzystując kij baseballowy, łom lub młotek można rozładować nagromadzony stres czy złość. Negatywne emocje są blokadą dla pozytywnego samopoczucia, dlatego tak ważne staje się wyładowanie stresu i napięcia. Pokój furii pozwala pozbyć się złej energii.</p>
<p>Wisienką na torcie są wszelkiego rodzaju escape roomy, które już na stałe się u nas zadomowiły. Jeden pokój, ukryte wskazówki i godzina na rozwiązanie zagadki, której rozwikłanie jest konieczne by pokój opuścić. Celem uczestników jest znalezienie obiektów i rozwiązanie szyfrów, które pomogą wyjść z pokoju. W tym przypadku, poza sprawnością fizyczną, przyda się przede wszystkim inteligencja i błyskotliwość.</p>
<p>Źródło: Innovation PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/rozrywki-dostarczajace-skrajnyc-emocji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcin Meller: Wolny strzelec</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 May 2015 19:36:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>joanna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Meller]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19115</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje mi się, że każdy z nas ma swoją pulę szczęścia do wyczerpania i nie należy kusić losu ponad miarę, a miałem kilka sytuacji w życiu, że cudem wywinąłem się śmierci. Z Marcinem Mellerem, dziennikarzem, pisarzem, publicystą i byłym redaktorem naczelnym „Playboya” rozmawiamy o wojnie, dorastaniu mężczyzny, billboardzie, który powodował stłuczki i warszawskiej żulerii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
 EksMagazyn: Czy jest pan wariatem?</strong></p>
<p><strong>Marcin Meller:</strong> Tytuł mojej książki brzmi „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, więc teoretycznie jestem tym normalnym, chociaż pewnie wielu znajomych powiedziałoby, że tytułowym wariatem jestem ja. Tak na poważnie mówiąc, zawsze miałem w sobie bezpiecznik, który sprawiał, że stroniłem od szaleństw totalnych, skrajności i wiedziałem, w którym momencie powiedzieć sobie „stop”. Można więc powiedzieć, że jestem wariatem w granicach rozsądku.</p>
<p><strong>Ten fragment biografii dziennikarskiej, kiedy był pan bardzo blisko konfliktów wojennych (m.in. w Afryce, Rumunii, krajach byłej Jugosławii – przyp. red.) jest bardzo ciekawy. Wspominał pan, że jest to uzależniające. Lubi pan ryzyko i adrenalinę?</strong></p>
<p>Etap reportaży z miejsc ogarniętych wojną na pewno jest zamknięty. Wydaje mi się, że każdy z nas ma swoją pulę szczęścia do wyczerpania i nie należy kusić losu ponad miarę, a miałem kilka sytuacji w życiu, że cudem wywinąłem się śmierci. Wtedy miałem 20, potem 30 lat i de facto byłem singlem, a teraz mam rodzinę, żonę, dwójkę dzieci więc nie ma takiego tematu. A jeśli chodzi o ryzyko, to jestem o tyle typowy, że wraz z biegiem lat skłonność do ryzyka się u mnie zmniejsza, a poza tym widzę więcej niebezpieczeństw i zagrożeń. Myśląc czysto teoretycznie, pewnie gdybym miał dwadzieścia lat, to pewnie chciałbym jechać do Iraku czy Syrii, a jako czterdziestokilkulatek, pomijam fakt, że mam rodzinę – nawet gdybym był singlem, nie wiem, czy bym się zdecydował na taki wyjazd, mając w perspektywie, że powstanie wideo, na którym widać, jak mi głowę ucinają.</p>
<p><strong>Czego pana nauczyły wyjazdy wojenne?</strong></p>
<p>Kilku rzeczy, ale tak na szybko, zacznę od tego, że kiedy ogląda się świat z takiego pokojowego miejsca jak Warszawa na wojnę na Ukrainie czy Syrii, to wydaje się takie straszne i inne, od tego co nas otacza. A to jest tak naprawdę bardzo ludzkie, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Granica od sytuacji pokojowej do sytuacji, że sąsiedzi – bo to się tak zazwyczaj odbywa – zaczynają do siebie strzelać i się zabijać, jest bardzo płynna. Nabrałem takiego przekonania, że pokój to jest w pewnym sensie sytuacja sztuczna dla człowieka, którego naturalnym planem jest gromadzenie coraz to większej ilości dóbr. To, że mamy teraz kilkadziesiąt lat pokoju to jest ewenement. Przecież przez tysiące lat cały czas ktoś się z kimś tłukł i kto wie, jak długo potrwa ta nasza sielanka. Druga rzecz jakiej się nauczyłem to pewna perspektywa widzenia. Kiedy słyszę, jak to w Polsce jest strasznie i tragicznie, to mam wrażenie, że zgubione jest poczucie proporcji, gdzie jest naprawdę tragicznie i jak mogłaby wyglądać Polska, gdyby parę rzeczy się nie zdarzyło. Jest też kilka osobistych rzeczy – jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało, sprawdzenie siebie. Ja się zawsze bałem i nie kryję tego, miałem potężnego stracha, ale potrafiłem go pokonać, dać sobie radę, wyjść z tego. Poznałem ludzi, których nie spotkałbym nigdzie indziej. I na koniec – z przymrużeniem oka, będę mógł powiedzieć: „Wiesz synu, tata był na wojnie”.</p>
<p><strong>Myślał pan kiedykolwiek o tym, żeby wyprowadzić się z Polski?</strong></p>
<p>Raz w życiu, na koniec liceum. Wtedy miałem swój problem z Polską i miałem taki moment, kiedy chciałem wyjechać. Potem byłem rok w Stanach, ponieważ ojciec tam wykładał i pojawiła się możliwość, żeby został w USA na trzyletnim stypendium. Dosyć szybko przyszedł moment, kiedy uświadomiłem sobie, że nie wyobrażam sobie życia nigdzie poza Polską. Mogę wyjechać na pół roku, na rok i uwielbiam to, ale pod jednym warunkiem – że za jakiś czas wracam nawet nie tyle do Polski, co do Warszawy.</p>
<p><strong>Co pan najbardziej lubi w Polakach i co pana najbardziej denerwuje?</strong></p>
<p>Wszystko mnie wpienia i wszystko uwielbiam. To jest trochę jak miłość i nienawiść. Mój stosunek do Polski jest taki jak do Warszawy. Przecież to jest brzydkie, paskudne miasto, ale jest moje. Tu się urodziłem, wychowałem, spędziłem całe życie. Kilka dni temu byłem z żoną w Krakowie i ona mówi: „Wiem, czemu wzdychasz – gdyby nie było powstania, jaka Warszawa byłaby nieprawdopodobna”. Są rzeczy, które mi się podobają i nie podobają zarazem. Czasami bawi mnie warszawska żuleria i uwielbiam przerzucać się anegdotkami z rodzeństwem, które wychowało się w bardzo żulerskich kręgach na warszawskim Nowym Mieście, i bardzo mnie śmieszą i wzruszają te opowieści, a potem widzę takiego typa na ulicy i wyprowadza mnie on z równowagi. Uwielbiałem siedzieć na Legii na „żylecie”, a z drugiej strony nic mnie tak nie wpienia, jak niektóre zachowania kiboli. Nie mam stosunku letniego ani do Polski, ani do polskości, ani do Warszawy.<br />
 <em><br />
 Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzysztof Hołowczyc: Domator na adrenalinie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/krzysztof-holowczyc-domator-na-adrenalinie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/krzysztof-holowczyc-domator-na-adrenalinie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2014 02:59:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[dobry kierowca]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[najpiękniejsza trasa samochodowa]]></category>
		<category><![CDATA[szybki kierowca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17240</guid>
		<description><![CDATA[Zwyciężył w plebiscycie na idealnego faceta. Głosowali… mężczyźni. Sympatyczny, ambitny, z klasą. Najlepszy polski rajdowiec w rozmowie z EksMagazynem, o tym, dlaczego po każdym wyścigu pędzi do domu
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Podobno jeździ pan autem od czasów przedszkola?</strong><br />
 <strong>Krzysztof Hołowczyc:</strong> To prawda. Mój pierwszy samochód był zrobiony z tektury i był na pedały. Już wtedy jeździłem nim całymi godzinami, wyobrażając sobie udział w wielkich wyścigach. To była dla mnie najlepsza zabawa. Samochód już wtedy budził moje wielkie zainteresowanie i ogromne emocje.</p>
<p><strong>A kim chciał pan zostać w młodości?</strong><br />
 Kierowcą rajdowym chciałem być praktycznie od dziecka. Zawsze pociągały mnie samochody, a kierowcy rajdowi byli moimi idolami. Ta miłość do rajdów samochodowych była we mnie od zawsze, nie widziałem dla siebie innej drogi.<br />
 <strong><br />
 Najpiękniejsza trasa, którą pan jechał?</strong><br />
 Trudno wybrać jedną konkretną trasę, miałem okazję podziwiać wiele wyjątkowych miejsc. Do najciekawszych należą drogi norweskie, szwedzkie i włoskie. Podróżując krętymi trasami możemy podziwiać zapierające dech w piersi, surowe widoki. Ogromne wrażenie robi także położona w Rumunii Szosa Transfogaraska. Liczy ok. 150 km, przecina z północy na południe Góry Fogaraskie w rumuńskiej części Karpat. W najwyższym punkcie osiąga ponad 2 000 m.n.p.m. Podróż taką trasą zapewnia niesamowite wrażenia.</p>
<p><strong>Dobry kierowca = szybki kierowca?</strong><br />
 Skłamałbym, gdybym powiedział, że bezpieczeństwo nie ma żadnego związku z prędkością. Jeżeli będziemy jechać wolniej, na pewno będzie bezpieczniej. Tak samo jest ze skutkami wypadku. Wiadomo, że kolizja przy większej prędkości wywoła poważniejsze konsekwencje. Gdzieś jednak są granice wolnej jazdy. Uważam, że zbyt wolna jazda może być też niebezpieczna. Chodzi mi o tak zwane zawalidrogi. Samochody, które, nie wiedzieć czemu, jadą bardzo wolno, czy kierowcy wykonujący wszelkie manewry w sposób niezdecydowany, stanowią poważny problem dla innych, jadących z prędkością, jaką porusza się większość uczestników ruchu w danym miejscu. Wyprzedzając na trasie setki samochodów, w pewien sposób dostosowujemy do tego swój sposób reakcji. Pojawienie się marudera zakłóca nasz odbiór i często zdarza się, że zbyt późno hamujemy, albo omijamy go w ostatniej chwili stwarzając niebezpieczne sytuacje.</p>
<p><strong>Propaguje pan bezpieczną jazdę. Jaka jest najważniejsza zasada, której powinniśmy się trzymać jako kierowcy?</strong><br />
 Przede wszystkim trzeba stale myśleć i uruchomić wyobraźnię, przestrzegać przepisów kodeksu drogowego i czuć się odpowiedzialnym za siebie i innych uczestników ruchu. Pomocne jest również korzystanie ze wszystkich narzędzi, które mogą przyczynić się do poprawy naszego bezpieczeństwa, jak choćby nowoczesnych systemów wspomagających prowadzenie pojazdu, czy systemów nawigacyjnych, w których automapa uwzględnia i na bieżąco ostrzega kierowcę o niebezpiecznych miejscach na drodze.</p>
<p><em>Cały materiał do przeczytania w 24. numerze EksMagazynu.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/krzysztof-holowczyc-domator-na-adrenalinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekstremalni w sypialni</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/ekstremalni-w-sypialni/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/ekstremalni-w-sypialni/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Oct 2013 02:09:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[seks grupowy]]></category>
		<category><![CDATA[seks i adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[upodobania seksualne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=11849</guid>
		<description><![CDATA[Za dnia szaleją na crossach, skaczą na bungee i ze spadochronem. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez C-Date.pl, miłośnicy adrenaliny lubią przekraczać granice także w sypialni… ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeszło 1/3 fanów sportów ekstremalnych przyznało się do uprawiania seksu grupowego! Skłonność do adrenaliny idzie w parze z otwartością na nowinki w alkowie, a aktywny tryb życia nie pozostaje bez wpływu na życie intymne. Ci, którzy za dnia przekraczają granice ludzkich możliwości, w nocy chętnie przełamują tabu w sypialni. W badaniu przeprowadzonym przez C-Date.pl okazało się, że osoby uprawiające sporty ekstremalne zdecydowanie częściej preferują seks grupowy niż te prowadzące siedzący tryb życia. Ponad 30% fanów sportów ekstremalnych zadeklarowało, że uczestniczyło w sypialnianym tete-a-tete z więcej niż jednym partnerem. Osoby uprawiające sporty indywidualne i grupowe zdecydowanie mniej chętnie wpuszczają do sypialni kogoś jeszcze, poza swoim partnerem – u tych ostatnich odsetek fanów seksu grupowego to tylko 17%, zaś u miłośników leniuchowania na kanapie – niecałe 15.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/ekstremalni-w-sypialni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->