<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; akceptacja</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/akceptacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Trudne powroty do domu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 May 2016 04:15:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[powrót]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21608</guid>
		<description><![CDATA[Skoro emigracja jest trudna dla dorosłych to nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, czym może być dla małych dzieci. Dla nich podróż oznacza zmianę środowiska, na którą ani młodzi ludzie ani wspomniane środowisko nie jest gotowe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Badania nad zjawiskiem powrotów do kraju polskich rodzin nie są proste. Wciąż nie ma klarownych informacji dotyczących ich liczby czy samego procesu powrotu do domu. O skali całego problemu można się dowiedzieć np. na podstawie liczby dzieci z polskim obywatelstwem, które korzystają z dodatkowych lekcji języka polskiego w rodzimych szkołach. Wiadomo, że z roku na rok jest ich więcej, choć oczywiście nie wszyscy po powrocie mają możliwość uczestniczenia w zajęciach wyrównawczych z języka ojczystego.</p>
<p>Mimo, że trudno dotrzeć do wystarczającej liczby rodzin powracających do Polski to badaczki z UJ (Joanna Durlik, Joanna Grzymała-Moszczyńska, Monika Lisiewicz, Anna Piejko, Paulina Szydłowska &#8211; pod kierunkiem prof. psychologii kulturowej Haliny Grzymały-Moszczyńskiej) postanowiły przeprowadzić wywiady pogłębione i fokusowe z około 90. ankietowanymi. „(Nie)łatwe powroty do domu? Badanie funkcjonowania dzieci i młodzieży powracających z migracji&#8221; &#8211; tak nazwano badania, w których właściwie jedną trzecią stanowiły dzieci. Wróciły one do kraju po długim pobycie zagranicznym (dla niektórych z nich był to wyjazd do kraju, w którym nigdy nie mieszkały), pozostali ankietowani &#8211; to rodzice-repatrianci oraz nauczyciele i nauczycielki. Psychologowie rozmawiali również z lektorami języka polskiego i pracownikami poradni psychologicznych oraz organizacji pozarządowych.</p>
<p>Choć badanej przez nie grupy nie da się określić mianem reprezentacyjnej to naukowcy starali się rozróżnić próby i znaleźć do swojego badania osoby z różnych środowisk i grup społecznych. Autorkom projektu udało się zauważyć, że dzieci, które wracają do kraju z emigracji borykają się z adaptacją w nowym dla siebie środowisku. Muszą się oni zmierzyć nie tylko z problemami językowymi, ale i z zupełnie inną kulturą w relacjach z równieśnikami i nauczycielami.</p>
<p>Może się okazać, że te różnice będą widoczne nawet w stosunku do ściągania na klasówkach. Dzieci przyjeżdżające z Europy Zachodniej mogą ganić tego typu zachowania, a to będzie zupełnie niezrozumiałe dla młodych ludzi wychowujących się przez cały czas w Polsce. W krajach skandynawskich czy Wielkiej Brytanii takie zachowania często są traktowane jako oszustwo i się ich nie toleruje.</p>
<p>W innych krajach inaczej może być także traktowana aktywność na zajęciach. Zdarza się, że dzieci, które wracają do Polski są uważane za niegrzeczne gdyż zadają mnóstwo pytań. Taka postawa inaczej jest oceniana w poza granicami naszego państwa. W trakcie wywiadów wyszła na jaw także dyskryminacja i przemoc skierowana przeciw rówieśnikom uznawanym za „innych”  – choć także pochodzącym z polskich rodzin.</p>
<p>Te badania niosą za sobą tylko ogólne wnioski dotyczące rodzin zmagających się z trudami emigracji i powrotami do Polski. Mogą być jednak wskazówką dla rodziców lub wychowawców, którzy chcieliby ułatwić dzieciom wejście w zupełnie nowe środowisko. Planując przeprowadzkę do innego kraju warto to zrobić ze sporym wyprzedzeniem. Dzięki temu dziecko będzie mogło się do tego lepiej przygotować. Młody człowiek zyska więcej czasu na pożegnania ze swoimi dotychczasowymi przyjaciółmi, a rodzice będą mogli uprzedzić szkołę i nowego wychowawcę o przybyciu do danej społeczności. Dzięki temu nowi koledzy również zostaną przygotowani na przyjazd kolegi.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmawianie ze zrozumieniem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rozmawianie-ze-zrozumieniem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rozmawianie-ze-zrozumieniem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2015 01:27:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[damsko-męska komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[kobieca (nie)logika]]></category>
		<category><![CDATA[mindfulness]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Mosak]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[zrozumienie]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18546</guid>
		<description><![CDATA[ W związkach bardzo ważna jest refleksja! Nie popełniajmy tego samego błędu. Ustalmy najlepszą dla siebie opcję rozwiązania problemu. Starajmy się coś zmienić, bo najgorzej, jak wszyscy na siebie warczą i powtarza się to tydzień w tydzień. Z Piotrem Mosakiem rozmawiamy o zawiłościach damsko-męskiej komunikacji ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak rozmawiać, żeby się zrozumieć?</strong></p>
<p><strong>Piotr Mosak, psycholog i terapeuta z Centrum Doradztwa psycholog.com.pl:</strong> Jeśli mówimy o związkach ludzi różnych płci, a o takich piszecie, to trzeba założyć, że jesteśmy z kompletnie innej bajki. Nasze światy wyglądają całkiem inaczej: biologicznie, fizjologicznie, rozwojowo, inne jest kobiece i męskie rozumienie świata, nawet rozumienie słów. Oczekiwanie wzajemnego zrozumienia oznacza bardzo wysoko postawioną poprzeczkę (śmiech).<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Za często mówimy: „Dlaczego coś zrobiłeś/dlaczego nie zrobiłeś” zamiast zaczynać dialog od wyrażenia naszych potrzeb? Podobno najlepsze są komunikaty „ja”, czyli wracamy do podstaw bycia asertywnym…</strong></p>
<p>Trzeba zacząć od akceptacji tego, że jesteśmy inni. A skoro podejmujmy decyzję, żeby z kimś być, to uczciwym byłoby tę osobę zaakceptować. Jeśli przyjmiemy różnice nas dzielące, to zaakceptujemy fakt, że druga strona nie rozumie, czego ja od niej chcę, dopóki mu tego nie powiem.<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Kobiety często wymagają od mężczyzn zestawu zachowań przypisanych dżentelmenom: otwierania drzwi, podawania płaszcza, zamówienia taksówki, zaopiekowania się, załatwienia za kobietę czegoś, a młodzi mężczyźni są wychowani w zupełnie innym systemie. Często słyszę od nich: „Mamy równouprawnienie, dopóki nie usłyszę konkretnej prośby, takie zachowania wcale nie są oczywiste”.</strong></p>
<p>W dzisiejszych czasach nie jest to oczywiście, natomiast kobieta może oczekiwać i domagać się takich zachowań. Rozmowa na ten temat powinna odbyć się na pierwszych randkach, ale nie na zasadzie, że ona wyciąga listę życzeń, tylko pokazuje: „Jesteś wyjątkowy, bo potrafisz poczekać, aż usiądę pierwsza przy stoliku, podać płaszcz. To cudowne, że tacy mężczyźni jeszcze istnieją.” Albo wręcz podpowiadać: „Wiesz, to jest dla mnie bardzo ważne. Jak patrzę na stare, brytyjskie filmy i widzę tych kurtuazyjnych panów, to wiem, że straciłabym dla nich głowę.” Jeśli mężczyzna nie myśli, to trzeba się go pozbyć, a jeśli tak – to jest szansa, że nauczy się tych kilku zachowań.</p>
<p><strong>A jeśli trafi się egzemplarz, który widzi kobietę z ciężkimi siatkami i za każdym razem ona musi go prosić: „Pomóż mi”?</strong></p>
<p>Jeżeli ona za każdym razem mu to komunikuje, to pytanie, w jaki sposób to robi? Jeśli jest to tylko i wyłącznie niezadowolenie, a on wielokrotnie podkreślał: „Po co to dźwigasz? Zadzwoń do mnie, jak będę wracał z pracy, zrób listę zakupów, ja się tym zajmę” to sprawa wygląda trochę inaczej. Kiedy ona wchodzi zmęczona i od progu krzyczy, on myśli: „Odczep się, bo jesteś nieuczciwa i niesprawiedliwa.”</p>
<p><strong></strong><strong>Jak nie zatrzymać się w takiej sytuacji na wymianie wzajemnych zarzutów?</strong></p>
<p>Powinniśmy rozumieć, gdzie zaczyna się komunikat, gdzie dokładnie leży problem i tam interweniować, a nie denerwować się, że on nie rzucił tej swojej ulubionej puszki z piwem, nie wyłączył telewizora, kiedy oglądał swoją ulubioną drużynę i nie podbiegł po siatki. Tymczasem, ona wcale tego nie chciała! Chciała, żeby zrobił zakupy, ale duma nie pozwoliła jej o to poprosić, bo była np. niezorganizowana i nie przygotowała listy, a na koniec jeszcze miała focha. Więc on mówi: ”O nie kochana, teraz ja oglądam mecz, trzeba było wysłać smsa z listą zakupów pięć godzin temu, kiedy cię o to prosiłem.”</p>
<p><strong></strong><strong>I spięcie gotowe. Jaki jest uniwersalny wzór na dobry komunikat?</strong></p>
<p>Wszyscy podkreślają, że bardzo ważne są komunikaty „ja”. Ja jestem zmęczony, ja jestem zadowolona, ja potrzebuję, mnie wystarczy &#8211; bez oceniania „jesteś taki, siaki, owaki”. Ocena jest w dzisiejszych czasach odbierana jako atak, więc słuchacz natychmiast się broni, czyli atakuje. My sądzimy, że wypowiadamy swoje ważne kwestie, ale okazuje się, że słuchacz odebrał to jako agresję, więc wyciąga działo. Nie czujemy, żebyśmy zaatakowali, bo przecież to była nasza ocena i nazwanie uczuć, a w zamian otrzymujemy atak z każdej strony. Powstaje błędne koło.</p>
<p><strong></strong><strong>Co z takim błędnym kołem zrobić?</strong></p>
<p>Często okazuje się, że w takich sytuacjach, obydwie strony mają rację. Ona jest zmęczona zakupami, bo przecież po nie poszła, a on przecież chciał pomoc, ale teraz ma mecz. To nie jest tak, że ktoś tu jest winny. Tego typu nieporozumienia zaczynają się gdzieś dużo wcześniej. Para przestaje rozmawiać, są tylko polecenia. Mam w gabinecie bardzo dużo małżeństw, które zgłaszają się po latach związku i mówią: „Właściwie straciliśmy radość życia, bo funkcjonujemy jak firma. Jest tylko logistyka i ustalone co do godziny, co robimy i gdzie jedziemy. A gdzie w tym wszystkim jest życie?”</p>
<p><strong>Czy metodą na wyrwanie się z tego schematu są miłe słowa albo zwyczaj, który niektóre pary praktykują, czyli codzienne wyrażanie wdzięczności za to, co ich spotkało ze strony partnera?</strong></p>
<p>To wszystko jest bardzo istotne, a wdzięczność była nawet badana przez naukowców w różnych krajach. Doszli do wniosku, że nasz organizm, kiedy czujemy wdzięczność – jakąkolwiek, do kogokolwiek –inaczej, lepiej funkcjonuje. Nastawia się bardzo pozytywnie do życia, produkuje mnóstwo hormonów zadowolenia, szczęścia, itd. Na dodatek, człowiek jest zdrowszy, bo odpala się system immunologiczny. Wdzięczność, w każdej formie, jest jak najbardziej wskazana. Najgorsze co może być to lista życzeń. Jesteśmy wychowani w chrześcijańskiej kulturze, która polega na tym, że ciągle prosimy o coś Boga, a jak się ciągle prosi, wyłączamy mechanizm radzenia sobie, odczuwania radości i przyjemności. Lepiej przyjąć postawę: „Rusz się, a ja ci pomogę, bo z samego proszenia nic nie będzie.”</p>
<p><strong>Czyli wdzięczność jest, we wzajemnej komunikacji i dla nas samych, bardzo wskazan</strong>a?</p>
<p>Tak. Powinniśmy też patrzeć na to, co się dookoła nas dzieje tu i teraz. Jest teraz takie modne pojęcie mindfulness i różne cytaty z nim związane, np. taki: „Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością, jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością, jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszą.” Patrz, co się dzieje. Nawet, jeśli wydarzył się jakiś konflikt, spróbuj go zrozumieć. Wielokrotnie podkreślam, jak ważne są trzy pozycje percepcji. Z punktu widzenia „ja” wygląda to tak, że doczekałem się na mecz – pozostanę przy tym przykładzie – i chcę go obejrzeć. Prosiłem o listę, wiedziałem że są potrzebne zakupy, nie zrobiłem ich, więc przeżywam podwójną frustrację: raz że mam mecz i mi się przeszkadza, dwa – że próbuje się mnie wpędzić w poczucie winy. A nie czuję się winny, chociaż czuję, że powinienem pomoc i mam wewnętrzną rozterkę. Namawiam do tego, żeby na tę samą sytuację spojrzeć z drugiej perspektywy, czyli „ty” – co ona może myśleć, czuć i przeżywać? Nie chciało się jej zrobić listy zakupów, targa te siatki, winda wysiadła, trzecie piętro… Ma prawo być zmęczona i sfrustrowana. Trzecia perspektywa percepcji, jedna z najważniejszych, to ta, która na daną sytuację patrzy z boku, bez emocji. Jak to wygląda? Siedzi taki jeden rozparty w fotelu, ogląda jakiś meczyk, a dziś są takie telewizory, gdzie można zrobić pauzę; idzie wściekła kobieta po schodach, z torbami i od progu na siebie warczą, zamiast się dogadać. Usiąść wieczorem i ustalić: „Słuchaj, dzisiaj było beznadziejnie. Ty byłeś sfrustrowany, że nie możesz spokojnie oglądać meczu, ja byłam sfrustrowana, że mi nie pomagasz. Zastanówmy się, co zrobić.” To jest bardzo ważne w związkach – refleksja! Nie popełniajmy tego samego błędu. I ustalmy najlepszą dla siebie opcję. Starajmy się coś zmienić, bo najgorzej, jak wszyscy na siebie fuczą, mają focha i powtarza się to tydzień w tydzień.</p>
<p><strong></strong><strong>Jak przerwać ten ciąg reakcji: atak kontra atak?</strong></p>
<p>Nie można się oglądać na drugą stronę, bo tutaj nie ma wygranego. Ktoś, kto czuje się lepiej, ma więcej cierpliwości, spokoju, siły, jest mniej zmęczony, musi powiedzieć „stop”. Powiedzieć: „Porozmawiajmy albo zróbmy sobie przerwę, chodźmy na kawę, spacer”. Ilość wyciągniętych rąk jest pewnie równa w ogólnym bilansie, nie ma co się licytować. A przecież zależy nam na tym samym – żeby dobrze się nam razem żyło.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rozmawianie-ze-zrozumieniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>(Nie)istotne cztery centymetry</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/nieistotne-cztery-centymetry/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/nieistotne-cztery-centymetry/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2011 05:00:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcyjność]]></category>
		<category><![CDATA[pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[zmysłowość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2341</guid>
		<description><![CDATA[Zazwyczaj wkurza mnie ten cały chłam i gadanie o pewności siebie i o tym, że to wewnętrzna siła, która w nas tkwi, jest w stanie zdziałać cuda, ble ble ble…. Zalatuje mi to jakimś BRAVO poradnikiem dla nastolatek]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Doceń siebie”, „Odkryj w sobie piękno”, „Jesteś tego warta”. Wszystkie te hasła krzyczą do mnie każdego dnia i pod różnymi postaciami. Doprowadzają mnie do szewskiej pasji i wywołują odruch wymiotny. Zwłaszcza programy telewizyjne, w których udowadnia mi się, że któraś Pani jest piękna, a ja na ekranie TV widzę kaszalota, za którym, będąc facetem, nie obejrzałabym się po żadnej ilości alkoholu. </p>
<p>Te cholerne hasełka wkurzają mnie głównie dlatego, że zatracają sens tego, o co w nich chodzi. A chodzi o to, że nawet kobieta mająca na sobie zgrzebny wór będzie najatrakcyjniejszą partią, jeśli tylko sama będzie o tym przekonana. Bo pewność siebie to ogromna siła, która tkwi w człowieku. Tyle, że trudno to jeszcze dostrzec i wykopać spod tych wszystkich głupawych haseł gazetowo – radiowo – telewizyjnych.</p>
<p>Kiedy kocham się z facetem, nie myślę o tym, że mam cztery centymetry za dużo w pasie. Nawet gdy robimy to przy jaśniejącej jarzeniówce… Wystarczy, że ja o nich wiem. On nie musi posiadać tej wiedzy. Ba, nie zamierzam go nią zanudzać. Najgorsze, co można zrobić, to stanąć przed lustrem i torturować swojego partnera opowieścią o czterech dodatkowych centymetrach i jeszcze potem oczekiwać zapewnienia i pocieszenia w stylu: „Ależ kochanie, przecież wcale ich nie widać”. A co ma, do cholery, w takiej sytuacji, powiedzieć facet? Jak powie coś innego, to go zlinczujesz.</p>
<p>Kiedy jesteśmy na imprezie i jakiejś flądrze zamarzy się startować do mojego partnera, nie zrobię mu scen zazdrości. On sam po chwili rozmowy i jej umizgów się znudzi. W końcu nie ma nikogo lepszego ode mnie. Bardziej błyskotliwego, inteligentnego, zmysłowego i naładowanego erotyczną energią. I co z tego, że to nieprawda? Ważne, że ja w to wierzę. A skoro ja wierzę, to on to zobaczy i prędzej niż sam się tego spodziewa, zacznie w ten sposób myśleć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/nieistotne-cztery-centymetry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->