<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Aleksandra Rożnowska</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/aleksandra-roznowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Aleksandra Rożnowska: mama w stylu FIT</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-mama-w-stylu-fit/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-mama-w-stylu-fit/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Feb 2018 07:04:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Rożnowska]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[fit mama]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[sports mama]]></category>
		<category><![CDATA[Sportsmama]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25111</guid>
		<description><![CDATA[Bycie „fit” jest modne, trendy i pożądane. Aleksandra Rożnowska przestrzega jednak, by nie popadać w skrajność i przede wszystkim znaleźć swój złoty środek, żyć zdrowo i racjonalnie! Pójście na skróty również nie pomoże nam w osiągnięciu wymarzonego celu. O motywacji, zdrowym trybie życia, marzeniach i radości – rozmawiamy ze SportsMamą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co jest pani największym motorem do działania?</strong></p>
<p><strong>Aleksandra Rożnowska:</strong> Można by pomyśleć, że mój syn jest moim motorem, w sumie to trochę tak, ale tak na prawdę moją największą motywacją jest strach – strach przed nicnierobieniem i staniem w miejscu! Nigdy nie chciałabym dojść do takiego punktu, w którym nie miałabym już nic do zrobienia. Pamiętam jak po urodzeniu Tymka, zostałam „zamknięta” w domu z pieluchami, kolkami i absolutnie z żadnymi perspektywami na siebie i swoje marzenie. Cieszyłam się macierzyństwem, ale przerażała mnie myśl, że ja już nic w życiu więcej nie osiągnę. Wiedziałam też, że do „starej” pracy wrócić nie mogę, więc nie miałam nawet perspektywy, że po macierzyńskim wrócę do pracy.</p>
<p>Byłam totalnie przerażona faktem, że nic nie robię (poza oczywiście sprzątaniem, kąpaniem maluszka, spacerkami, usypianiem, itp.). Oczywiście mam tu na myśli „nic nie robię” dla siebie i swojego rozwoju. W takim krytycznym momencie, a był to piąty miesiąc po urodzeniu Tymka, postanowiłam cos zrobić dla siebie. Pamiętam, że powiedziałam sobie w duchu: „albo zaczniesz działać, albo popadniesz w depresję!”. Wtedy właśnie stworzyłam swoją małą przestrzeń w Internecie: SPORTSMAMA i to był mój strzał w dziesiątkę! Fakt, narobiłam sobie tym dużo więcej pracy i obowiązków, ale dawało mi równie wiele radości. Dzięki temu miałam, i wciąż mam, swoją malutką odskocznię od codzienności.</p>
<p><strong>Czy ciężko jest być „fit mamą”? Jak udaje się pani godzić rolę matki z byciem aktywną kobietą?</strong></p>
<p>Wbrew pozorom nie jest ciężko. Być może początki są trudne, ale to wynika tylko z tego, że kobieta znajduje się w nowej sytuacji. Nagle pojawia się maluszek, który rozbija zupełnie cały dotychczasowy porządek. Trzeba się na nowo nauczyć żyć i funkcjonować zgodnie z jego potrzebami. Nieprzespane noce, choroby i wiele innych czynników wpływa na obniżenie motywacji i celem samym w sobie staje się odpoczynek. Na szczęście taki okres trwa tylko „chwilę” i w odpowiednim momencie należy się „ogarnąć”. Z moich obserwacji wynika, że najgorsze jest pierwsze pół roku, później czynności stają się powtarzalne i można w rytm dnia spokojnie wdrożyć aktywność, która trwa ok.1h. W późniejszym okresie jedyną przeszkodą stajemy się my same i to, czy nam się po prostu chce czy nie chce. Niestety wymówka „bo dziecko&#8230;” jest wygodna i najprostsza, bo nikt z taką wymówką nie będzie dyskutował. A odpowiadając na pytanie czy łatwo jest być „fit mamą”, to uważam, że łatwo, ale na pewno należy nad tym sporo pracować.</p>
<p><strong>Jakich wskazówek udzieliłaby pani wszystkim młodym mamom, które pragną wrócić do sylwetki „fit” lub ją wypracować?</strong></p>
<p>Przede wszystkim nie należy porównywać się z innymi i tym samym tworzyć w głowie chorej presji bycia „fit”. Należy obrać cel, jaki chce się osiągnąć, oszacować czas, w jakim realnie jest się w stanie to zrobić i wyznaczyć sztywnie dni na treningi i trzymać się ich – nawet jak nam się nie chce! Należy sobie uświadomić, co nas przybliża do naszego celu? W tym wypadku są to treningi i racjonalne odżywianie. Także te dwa czynniki muszą być spełnione, aby zacząć osiągać cele treningowe.</p>
<p><strong><img class="alignleft" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/aleksandra-roznowska1.jpg" alt="" width="480" height="720" />Co sprawia pani największą radość?</strong></p>
<p>Największą radość daje mi mój mały łobuz Tymek, uszczęśliwianie go i sprawianie mu radości ładuje mnie pozytywnie i sprawia największą frajdę! Reszta przy tym to „pikuś”. (śmiech) Pewnie jeszcze jako „nie-mama” odpowiedziałabym inaczej, ale priorytety się zmieniają i życie się zmienia, gdy na świecie pojawia się dziecko.</p>
<p><strong>Kim według pani jest „kobieta sukcesu”?</strong></p>
<p>To na pewno kobieta pewna siebie. Podążająca za marzeniami tak, by zawsze być w zgodzie ze sobą. Kobieta sukcesu to kobieta, przy której inni osiągają sukces, bo mogą się nią inspirować. To taka kobieta, która niekoniecznie uważa siebie za taką, bo po prostu realizuje swoje cele, plany i marzenia, nie oczekując nagród i poklasku. Ona robi to dla siebie i samorealizacji.</p>
<p><strong>Jak wyglądają pani treningi na co dzień?</strong></p>
<p>Aktualnie jestem już w komfortowej sytuacji, ponieważ mój Tymek chodzi do przedszkola. Prowadzę swoje mini fitness studio dla mam we własnym mieszkaniu, także czasu na trening mam pod dostatkiem. Robię go pomiędzy zajęciami lub na treningach z moimi podopiecznymi.</p>
<p><strong>Jakim mottem kieruje się pani w swoim życiu?</strong></p>
<p>„Nie narzekaj, że masz pod górę skoro zmierzasz na szczyt” oraz „If you dream – dream big”. Powtarzam to sobie zawsze w ciężkich momentach i działa!</p>
<p><strong>Co pani zdaniem sprawia największy problem wszystkim osobom, które pragną zacząć żyć zdrowo?</strong></p>
<p>Największym problemem jesteśmy my sami. Boimy się, że nam się nie uda. Boimy się, że mąż się będzie z nas śmiał lub co ludzie powiedzą&#8230; Boimy się porażki! Jesteśmy dla siebie za surowi i nie wierzymy we własne siły. Gdy już zaczynamy, okazuje się, że treningi to ciężka praca, męczymy się i wcale nie ma tych endorfin, o których wszędzie tak głośno. Okazuje się, że jedzenie „fit” wcale nie jest takie dobre. Po tygodniu treningów oczekujemy zmian, rezultatów, a gdy ich nie ma, to łatwo się poddajemy mówiąc, że to nic nie daje. Problem tkwi w nastawieniu do treningów i całego bycia „fit”. Chcemy za szybko, bez większego trudu, a najlepiej na skróty. Tak niestety się nie da! Proces odchudzania i zmiany życia z „siedzącego” na „fit”, który trwa nie miesiąc czy dwa, tylko, co najmniej około roku. Dotyczy to zarówno wyglądu zewnętrznego, jak i nastawienia!</p>
<p><strong>Jak zatem bycie „fit” wygląda u pani?</strong></p>
<p>Przede wszystkim jest to nieodłączna część życia i codzienności. Trening traktuję jak mycie zębów czy kąpanie się, jest to dla mnie oczywista czynność, którą po prostu należy wykonać. Nie traktuję też bycia „fit” jako fanaberii, na chwilę, bo takie są trendy. Nie wrzucam na żadne portale zdjęć w różnych pozach z pupą czy brzuchem na wierzchu, bo dla mnie „fit” to nie „sześciopak”, którym należy się chwalić, ale całokształt, a ciało to tylko efekt uboczny zdrowego i racjonalnego życia.</p>
<p>Bycie „fit” ma otwierać nas na życie, a nie zamykać. Jeżeli nie wykonamy treningu lub zjemy coś mniej „fit”, to świat się nie zawali. Jeżeli na wakacjach nie będziemy trenować, to też nic się nie stanie! Należy znaleźć złoty środek, bo łatwo popaść w skrajności.</p>
<p><strong>Bardzo często prowadzi pani na portalu Facebook – treningi live, które cieszą się ogromną popularnością. Jak czuje się pani z tym, że angażuje tyle mam do walki o figurę?</strong></p>
<p>Powiem szczerze i bez ściemy – dziewczyny dają mi siłę i energię. Gdyby one ze mną nie ćwiczyły i nie dawały mi tak cudownej informacji zwrotnej, ja nie miałabym dla kogo tego prowadzić. Jest to transakcja wiązana – ja staram się im pomóc w dążeniu do tego, o czym marzą, a one dają mi mnóstwo energii i siły do tego bym mogła cały czas to robić. Uwielbiam kontakt z ćwiczącymi ze mną kobitami i to, jakie są dla mnie życzliwe.</p>
<p><strong>Czy może pani powiedzieć coś więcej o swojej książce „Sportsmama”?</strong></p>
<p>Wydanie książki nigdy nie było moim marzeniem, nawet nie przeszedł mi przez głowę taki pomysł. Płyta z treningiem – tak (i wciąż jest w sferze moich marzeń), ale nie książka. Jednak pewnego dnia napisała do mnie pani z redakcji z propozycją wydania książki. Byłam w ogromnym szoku i troszkę śmiałam się pod nosem: „Ja i książka? Niemożliwe!” Po paru tygodniach zainteresowana redakcja ponowiła pytanie i już inaczej na to spojrzałam. Dostałam olśnienia! W jednej sekundzie wiedziałam nawet, co chcę, żeby się w tej książce znalazło.</p>
<p>Postanowiłam, że będzie to poradnik dla mam – jak wrócić do formy po porodzie oraz że będzie to też troszkę mój pamiętnik. I tak też się stało. W publikacji znajduje się mnóstwo praktycznych porad i wiedzy, jaką powinna przyswoić każda świeżo upieczona mama, ale oprócz suchej wiedzy jest sporo o mnie. O tym jak przechodziłam okres ciąży (a łatwo nie było), jak przebiegał okres po ciąży (łatwo też nie było). Chciałam, żeby czytelniczka mogła się ze mną utożsamić, poznać bliżej i polubić. Żeby ten poradnik nie był tylko o tym ile przysiadów należy zrobić&#8230; Z założenia „Sportsmama” miała być taka „moja” i wydaje mi się, że udało mi się to osiągnąć w 100%.</p>
<p><strong>O czym pani marzy?</strong></p>
<p>Jako mama nie będę wyjątkowa mówiąc, że moim największym marzeniem jest zdrowie mojego dziecka, jego bezpieczeństwo, szczęście, to by w przyszłości trafił na dobrych ludzi i potrafił poradzić sobie w każdej sytuacji. Wiem też, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko – to oklepane stwierdzenie, ale bardzo prawdziwe. Oprócz tego, że jestem mamą i wraz z narodzinami dziecka to ono stało się dla mnie priorytetem, to jestem również kobietą, która ma swoje potrzeby i marzenia, takie osobiste, związane tylko ze mną. Czy jest to egoizm? Trochę tak, ale żeby w życiu była równowaga, każda kobieta powinna być trochę egoistką i pomyśleć o sobie, a nie ciągle poświęcać się dla innych. Dlatego na mojej liście marzeń są:</p>
<p>- podróże – tak, roczna podróż dookoła świata to jedno z moich większych marzeń!</p>
<p>- rozwój osobisty – chciałabym, żeby zawsze chciało mi się chcieć rozwijać i nie osiąść na laurach. Aktualnie marzę o wydaniu płyty DVD z treningiem i wierzę, że i to uda mi się niebawem zrealizować</p>
<p>- małe rzeczy – takie jak nauka windsurfingu, surfingu, czy jazdy konnej</p>
<p>- udane życie prywatne – chciałabym być szczęśliwa i dawać radość bliskim, a na starość być dumną z własnych wyborów.</p>
<p>Przede wszystkim chciałabym zawsze mieć w głowie jakiś cel, marzenie, bo to determinuje do większej pracy i nakręca do działania. Nie ma nic piękniejszego od realizacji własnych marzeń i sięgania po kolejne.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka-Jarząbek</strong></p>
<p><strong><a href="https://www.gmlifestyle-sklep.pl/glowna/53-sukces-jest-kobieta-pasja-biznes-inspiracja-e-wydanie-pdf.html" target="_blank"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sukces_Jest_Kobieta4_Okladka-e1512046413628.jpg" alt="" width="600" height="853" /></a><br />
 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-mama-w-stylu-fit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aleksandra Rożnowska – SportsMama: Wybrałam marzenia!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2017 08:07:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Rożnowska]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[Sportsmama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22524</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy zostałam poproszona o napisanie tekstu motywacyjnego, pomyślałam sobie: nic bardziej prostego! Przecież jestem mamą, napiszę o tym jak to dziecko zmotywowało mnie do treningów i dbania o siebie. Po chwili namysłu jednak przypomniałam sobie, że ja przecież aktywna byłam na długo zanim zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko. Nie chciałam więc pisać czegoś, co nie jest prawdą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, dziecko przyczyniło się do tego, że jestem bardziej zorganizowana i więcej mi sie CHCE! Ale bynajmniej to nie na tym etapie mojego życia uświadomiłam sobie, co tak naprawdę chcę robić! Więc jeżeli myślicie, że napiszę „typowy tekst FIT MAMY” o tym, jak to dziecko stało się moim motorem do działania, to bardzo się mylicie (śmiech)!</p>
<p>Jeszcze na studiach (kilka lat temu… tylko bez dat proszę!) postanowiłam wyjechać za granicę w poszukiwaniu pracy. Był to okres kiedy wszyscy wyjeżdżali. Ja też tego bardzo chciałam. Przerwałam więc studia na AWFie i wyruszyłam do Irlandii za pracą. Wyobrażenia jakie wtedy miałam – jako niespełna 20-latka – nie pokryły się absolutnie z rzeczywistością, jaka mnie tam zastała! Chodziłam do pracy (byłam kelnerką/barmanką), wracałam do domu, budziłam się i znów szłam do pracy. Miałam tam być tylko kilka miesięcy. Czas jednak BARDZO szybko uciekał i nawet się nie obróciłam, a minęły już 2 lata!</p>
<p>Pewnego pięknego dnia, gdy sprzątałam salę po całonocnej balandze (oczywiście nie ja imprezowałam, tylko pracowałam), zbierając kufle i kieliszki… zastanawiałam się czy to już tak ma to wyglądać? Czy ja już zawsze będę w tym miejscu? Przecież chciałam inaczej!</p>
<p>Zawsze marzyłam o tym, by skończyć studia na AWFie, pracować jako fizjoterapeuta, zostać trenerem i prowadzić zajęcia fitness… Patrzyłam na te wszystkie roześmiane twarze, młode bawiące się osoby, a ja w wieku 22 lat harowałam jak wół! I po co? Wtedy mnie olśniło! Nic, poza korzyścią finansową, nie przeważyło tego pytania: „PO CO?”</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22525 aligncenter" title="IR2A1142" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/12/IR2A1142.jpg" alt="" width="540" height="810" /></p>
<p>Minęło jeszcze kilka miesięcy i wróciłam do Polski. Po dwóch latach przerwy wróciłam na studia, zamieszkałam z powrotem u rodziców i zaczęłam wszystko od nowa! Nie było mi łatwo, w grupie na studiach byłam jedną z najstarszych, ale miałam swój cel i to było najważniejsze! Wiedziałam, co mnie czeka, gdy nie skończę studiów. Wiedziałam, że mam wyjście awaryjne – barmanka w Irlandii, a tego powtórzyć już nie chciałam! Rok akademicki się zaczął, a ja zaczęłam walkę o swoje marzenia.</p>
<p>Pierwsze kroki jakie poczyniłam to zapisanie się na kurs instruktora fitness. Gdy tylko dostałam papierek od razu szukałam pracy (jestem pracoholikiem!). Ku mojemu zaskoczeniu od razu dostałam kilka fajnych ofert. Studiowałam dziennie, pracowałam jako „fitnesska”, wszystko zaczynało się powoli układać.</p>
<p>Następnie robiłam mnóstwo szkoleń, zostałam trenerką, skończyłam studia. Zaczęłam pracę w dużej sieciówce,  gdzie zostałam managerem, trenerem i prowadziłam autorskie zajęcia!</p>
<p>Nie uwierzycie, ale właśnie o tym marzyłam, sprzątając kufle po irlandzkich imprezowiczach. Wciąż miałam to przed oczami i mimo wielu różnych potknięć w życiu, udawało mi się krok po kroku realizować moje marzenia. Czasami nasze życie płata nam różne figle. Czasem trzeba upaść, zrobić coś na przekór, aby uświadomić sobie czego się oczekuje, czego tak naprawdę się chce!</p>
<p>Ten okres pracy w Irlandii dużo mnie nauczył. Przede wszystkim tego, że o marzenia należy walczyć, nie zawsze pieniądz jest ważniejszy! Być może Was to zdziwi, ale jako barmanka w Irlandii zarabiałam dwa razy więcej niż menager w Polsce. Natomiast satysfakcja z pracy jaką otrzymałam – jest nieporównywalnie większa!</p>
<p>Jeżeli i Ty jesteś na etapie wyborów życiowych, pamiętaj, żeby ZAWSZE kierować się sercem i intuicją!</p>
<p>fot. Pixel Heart</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aleksandra Rożnowska: Macierzyństwo = motywacja!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2016 13:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Rożnowska]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sportsmama]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22158</guid>
		<description><![CDATA[Która z mam nie marzy o tym, aby po porodzie powrócić do dawnej figury? Sportsmama - Aleksandra Rożnowska każdego dnia udowadnia, że macierzyństwo nie jest przeszkodą w osiągnięciu idealnej sylwetki i prowadzeniu zdrowego stylu życia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Doskonale rozumie zmagania swoich podopiecznych i robi wszystko, aby je wspierać. Sama o sobie mówi: „Nie jestem trenerką z pierwszych stron gazet, ale zwykłą dziewczyną, po prostu mamą &#8211; taką jak one. I to bardzo się im podoba, bo nie ma między nami żadnej przepaści. Jest za to spora nić porozumienia”.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>FIT Magazyn: Czego możemy dowiedzieć się na twoim blogu </strong><a href="http://sportsmama.pl/%22%20%5Ct%20%22_blank"><strong>sportsmama.pl</strong></a><strong>?</strong></p>
<p><strong>Aleksandra Rożnowska: </strong>Można na nim znaleźć wszystkie moje treningi, które przygotowałam z myślą o mamach. Mają one różne poziomy zaawansowania. Jednym ze sztandarowych programów, jakie stworzyłam jest akcja „Wróć do figury sprzed ciąży”, którą proponuję każdej świeżo upieczonej mamie po to, aby rozruszać i przygotować ciało do większej aktywności. Jest tam również dużo dawki motywacji. Jak wiadomo, nas kobiety, najbardziej motywuje inna kobieta, która znalazła się w podobnej sytuacji. Dlatego też w zakładce „Motywacja” figurują moje podopieczne – prawdziwe mamy, które zmagają się z codzienną rzeczywistością pieluszek, kupek, kolek, nieprzespanych nocy, itp. Pomimo wszystkiego osiągnęły swój sukces i udało im się zrzucić sporo zbędnych kilogramów, z czego są bardzo dumne. Ja oczywiście tym bardziej! Na mojej stronie można również znaleźć pomysły na pyszne posiłki, zdrowe i szybkie w przygotowaniu, co jest dla mam najistotniejsze.<a rel="attachment wp-att-22160" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/attachment/ar1/"><img class="size-full wp-image-22160 alignright" title="AR1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/09/AR1.jpg" alt="" width="320" height="480" /></a></p>
<p><strong>Czy trudno pogodzić macierzyństwo z osiągnięciem wymarzonej sylwetki?</strong></p>
<p>I tak, i nie. Wszystko zależy od zorganizowania swojego czasu. Każda mama musi dostosować trening do rytmu dnia dziecka, wybrać najdogodniejszą godzinę, czy to w trakcie drzemki, czy też wtedy, kiedy dziecko ładnie się bawi. Jeżeli wpisze swój trening w rytm dnia i systematycznie będzie się tego trzymać, jest w stanie zawalczyć o wymarzoną sylwetkę. Najgorsze, co można zrobić to poddanie się, gdy napotkamy przeszkody, np. przez chorobę dziecka. Czasem przymusowa przerwa w treningu jest nieunikniona, bo ciężko jest trenować, gdy dziecko walczy z wysoką gorączką, ale po chorobie, gdy już wszystko wraca do normy, należy również wrócić do treningów! Macierzyństwo to nie taki straszny diabeł, jak niektórzy starają się pokazać (śmiech). Na pewno nie jest tak beztrosko jak było przed urodzeniem dziecka, ale też wszystko spokojnie można zrealizować. Uważam nawet, że macierzyństwo jeszcze bardziej motywuje do rozwoju i większej walki o lepsze.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Co dla ciebie stanowiło największe wyzwanie?</strong></p>
<p>Pierwsze trzy miesiące macierzyństwa, później już jest z górki (śmiech). Przynajmniej w moim odczuciu.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Stworzyłaś cykl ćwiczeń dotyczący trenowania z dzieckiem w domu i na świeżym powietrzu. Czy możesz wymienić kilka przykładów?</strong></p>
<p>Tak, stworzyłam cykl ćwiczeń „60 dni powrotu do figury sprzed ciąży”, następnie „Nowa Ty w 90 dni” i wiele innych. Na każdym z tych filmików przewija się mój synek. Na początku „pełzał”, później raczkował… Dosłownie na oczach dziewczyn zaczął chodzić! Nie ukrywam, że samo nagrywanie filmików i ich obróbka przy małym dziecku była dla mnie sporym wyzwaniem, ale udało się. Nadal robię to dlatego, żeby po pierwsze pokazać innym mamom, że MOŻNA, jak się chce oraz dlatego, żeby miały kogoś, kto jest im bliski. Nie jestem trenerką z pierwszych stron gazet, ale zwykłą dziewczyną, po prostu mamą – taką jak one. I to bardzo się im podoba, bo nie ma między nami żadnej przepaści. Jest za to spora nić porozumienia.</p>
<p><strong>Od czego powinny zacząć mamy, aby powrócić do formy sprzed ciąży?</strong></p>
<p>Po pierwsze: koniecznie po porodzie należy udać się do ginekologa na konsultację. Następnie, gdy wszystko jest w porządku – wdrażać delikatnie ćwiczenia i obserwować, jak dziecko na nie reaguje. Polecam zaangażować dziecko do ćwiczeń, aby pokazać mu „co mama robi” i tym samym w taki sposób spędzić z nim czas. No i najważniejsze: obrać  sobie cel, zrobić plan dnia, zaplanować minimum 3 dni w tygodniu na treningi i po prostu zacząć ćwiczyć. Nie przejmować się porażkami, tylko systematycznie dążyć do celu.</p>
<p><strong><a rel="attachment wp-att-22161" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/attachment/ar2/"><img class="size-full wp-image-22161 alignleft" title="AR2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/09/AR2.jpg" alt="" width="373" height="560" /></a>Dobra dieta stanowi spore wyzwanie, szczególnie dla miłośniczek słodyczy. Czy często zdarzają się twoim podopiecznym chwile słabości i uleganie pokusom? Czy istnieje skuteczna metoda, aby poradzić sobie ze złymi nawykami?</strong></p>
<p>Oczywiście! Problem ze słodyczami ma chyba większość z moich podopiecznych. Przy dziecku mamy często zapominają o posiłkach dla siebie i podjadają różne słodkości lub też dojadają posiłek po dziecku, co jest niezmiernie niebezpieczne! W taki sposób zjada się sporą nadwyżkę kalorii. Jedyną metodą jest po prostu uświadomienie sobie efektu, tego, do czego prowadzi takie podjadanie, jak bardzo wpływa niekorzystnie na nasze ciało, itp. Polecam wybrać sobie tylko jeden dzień w tygodniu na „ciasteczka”, a przez resztę tygodnia jeść zdrowo i rozsądnie.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Co chciałabyś przekazać wszystkim mamom na zakończenie tej rozmowy?</strong></p>
<p>Wszystkim mamom chciałabym powiedzieć jedno zdanie: NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE. Wszystko w naszym życiu zależy od nas samych i od tego, jak wiele serca, cierpliwości i chęci temu oddamy. Tyczy się to zarówno aktywności i powrotu do formy, jak również wychowania dziecka. Wskażmy naszym maluszkom drogę, którą warto iść. Sport nie tylko kształtuje nasze ciało, ale przede wszystkim charakter. Codziennie pokonujemy własne przeszkody i możliwości. Dziecko, widząc jak walczymy o swoje marzenia, będzie miało wzorzec, aby o swoje marzenia w przyszłości również mocno walczyć!</p>
<p>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka<br />
Fot. Archiwum Bohaterki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->