<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; antysemityzm</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/antysemityzm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 23:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>„Dalej jest noc” – jak Żydzi szukali pomocy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/%e2%80%9edalej-jest-noc%e2%80%9d-%e2%80%93-jak-zydzi-szukali-pomocy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/%e2%80%9edalej-jest-noc%e2%80%9d-%e2%80%93-jak-zydzi-szukali-pomocy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2018 00:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[antysemityzm]]></category>
		<category><![CDATA[Dalej jest noc]]></category>
		<category><![CDATA[Holokaust]]></category>
		<category><![CDATA[II wojna]]></category>
		<category><![CDATA[polscy żydzi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25896</guid>
		<description><![CDATA[„Polacy ratowali Żydów” czy „Polacy wydawali/zabijali Żydów”? Niestety, jedno drugiego nie wyklucza, a właściwie wykluczyć należy jakikolwiek jednolity obraz całego narodu polskiego. To historia bolesna i skomplikowana, w której miejsca starcza i dla heroizmu, i dla okrucieństwa. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polacy uratowali więcej Żydów niż jakikolwiek inny naród – lubimy powtarzać. I mamy na to dane! Polacy stanowią przecież najliczniejszą grupę w panteonie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, a Jedwabne to wina Niemców. Czy można mieć wątpliwości, że nasz naród w trakcie wojny zachował się wspaniale?</p>
<p>Nie tylko można, ale nawet trzeba. Żaden naród nie zachował się wspaniale jako całość w trakcie jakiejkolwiek wojny. Nie powinniśmy mieć złudzeń, jakoby osób wydających, poszukujących lub mordujących Żydów nie było w Polsce w trakcie wojny. Ani że były to skrajne wyjątki.</p>
<p>Ich motywacje z pewnością były zróżnicowane: jedni liczyli na zwiększenie własnych szans na przetrwanie wojny, inni bali się o bezpieczeństwo bliskich, jeszcze inni chcieli zarobić w tym trudnym okresie, a niektórzy – nie ma co do tego wątpliwości – robili to z czystej nienawiści do Żydów jako mniejszości. I tych ostatnich też nie było kilku, wystarczy poczytać przedwojenne wydawnictwa wzywające do pozbycia się Żydów z Polski. Ci wszyscy ludzie, o których wolelibyśmy nie pamiętać, po prostu byli wśród Polaków dokładnie tak samo, jak wielcy bohaterowie.</p>
<p>O ile jednak pomoc żydowskim sąsiadom w ucieczce lub ukrywanie ich wymagało wielkiej odwagi, o tyle nikt nie oczekiwał od Polaków, by sami „polowali” na Żydów. A jednak byli i tacy, którzy to robili. Dokładnie wczoraj miała premierę książka „<a href="https://www.holocaustresearch.pl/index.php?show=415">Dalej jest noc</a>”, jeden z największych zbiorów informacji o losach Żydów w Polsce w trakcie postępującego Holokaustu.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-25898" title="dalej-jest-noc-2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/04/dalej-jest-noc-2-1024x626.jpg" alt="" width="700" height="428" /></p>
<p>Zanim przypniecie tej pozycji jakąkolwiek łatkę, sprawdźcie jej źródła. Trudno o drugie tak obszerne opracowanie. Choć obejmuje tylko kilka powiatów, praca opublikowana przez Polską Akademię Nauk (Centrum Badań nad Zagładą Żydów) ma aż 1600 stron i bazuje na tysiącach źródeł zbieranych przez kilka lat przez zespół dziewięciorga autorów. Od bardzo osobistych listów osób szukających ucieczki po akta z posiedzeń władz gmin.</p>
<p>Jak piszą autorzy, „we wszystkich zbadanych przez nas powiatach najwięcej Żydów szukało pomocy nie w miasteczkach, ale w pobliskich wsiach – w domach swoich sąsiadów. Możliwość przetrwania w ogromnym stopniu zależała od chęci pomocy tychże sąsiadów &#8211; chrześcijan, od tego, czy byli w stanie przełamać strach wobec zagrożenia, jakie stanowili dla wspólnoty wiejskiej ukrywający się Żydzi. Nie sprzyjały temu obowiązujące normy grupowe, obecny wszędzie antysemityzm ani mechanizmy konformizmu społecznego. Tym bardziej podziwiać należy tych, którzy potrafili przeciwstawić się nie tylko niemieckim przepisom prawnym, lecz także pisanym i niepisanym regułom życia grupowego.”</p>
<p>Wymowa liczb jest nieubłagana: dwóch spośród każdych trzech Żydów poszukujących ratunku – zginęło. Zamieszczone w tomach opracowania dostarczają dowodów wskazujących na znaczną – i większą, aniżeli się to dotychczas wydawało – skalę uczestnictwa Polaków w wyniszczeniu żydowskich współobywateli.</p>
<p>Czy należy traktować tę publikację jako wyrok na Polakach, uznający naszych rodziców i dziadków za antysemitów? Absolutnie nie. Autorzy nie dopuszczają się oczerniania Polaków ani generalizacji na temat całego narodu. Dają jednak czytelnikowi bardzo gorzką pigułkę do przełknięcia. Bo nawet jeśli „Dalej jest noc” obejmuje tylko skrawek Polski, to czy możemy podejrzewać, że badacze trafili akurat na ten najczarniejszy możliwy obraz, a wszędzie indziej było lepiej?</p>
<p>Niestety, to brzmi naiwnie. To nie pierwsze w ostatnim czasie opracowanie, które pozbawia nas złudzenia bohaterskiego narodu ratującego Żydów, by wspomnieć choćby bardziej kontrowersyjne „Młyny boże” prof. Jacka Leociaka. Wiele wskazuje, że podczas II wojny światowej Polacy byli po prostu narodem. Nie narodem bohaterskim czy antysemickim, lecz złożonym ze zwykłych ludzi ulegających zwykłym emocjom i postawom. Są więc tacy, którzy z narażeniem życia walczyli o przetrwanie innych, tacy odwracający wzrok, ale i tacy, którzy dążyli do realizacji Holokaustu nawet bez żadnego nacisku ze strony nazistów. I to chyba najsmutniejszy, ale też najważniejszy wniosek z „Dalej jest noc”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/%e2%80%9edalej-jest-noc%e2%80%9d-%e2%80%93-jak-zydzi-szukali-pomocy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anita Lasker-Wallfisch: Mengele nie odebrał jej radości</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-lasker-wallfisch-mengele-nie-odebral-jej-radosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-lasker-wallfisch-mengele-nie-odebral-jej-radosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2018 00:15:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Anita Lasker-Wallfisch]]></category>
		<category><![CDATA[antysemityzm]]></category>
		<category><![CDATA[Auschwitz]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[Holokaust]]></category>
		<category><![CDATA[ksenofobia]]></category>
		<category><![CDATA[nazizm]]></category>
		<category><![CDATA[Trzecia Rzesza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25623</guid>
		<description><![CDATA[Była świadkiem rzeczy tak potwornych, że przez prawie 50 lat nie rozmawiała o tym nawet z członkami rodziny. Dziś, mając blisko 93 lata, mówi głośno i przestrzega, byśmy znów nie dali się podzielić na lepszych i gorszych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Urodziła się we Wrocławiu latem 1925 roku. Rodzice byli wysoko sytuowani: ojciec prawnik, matka skrzypaczka. To jednak nie zdało się na nic, skoro rodzina Lasker była żydowska, a nie niemiecka. Nie pomógł nawet fakt, że ojciec otrzymał order za walkę na froncie I wojny światowej. Do jakiegoś czasu naziści dawali im spokój, ale już od 1933 represje miały charakter regularny. W 1939 udało im się wysłać najstarszą z córek, Marianne, do Anglii. Dwóch pozostałych nie zdążyli, nadeszła wojna.</p>
<h2>Utrata rodziców i Auschwitz</h2>
<p>W 1942 obydwoje rodziców aresztowano, Anita nigdy więcej ich nie zobaczyła. Zostali zamordowani, prawdopodobnie ich szczątki leżą pod Lublinem. 17-letnia Anita ze starszą siostrą Renate zostały w sierocińcu we Wrocławiu jeszcze przez kilka miesięcy. Pracowały w papierni, gdzie potajemnie podrabiały dokumenty, by umożliwić ludziom wyjazd do Francji. Bały się, ale nie zamierzały też ot tak poddać się. <strong>Jak wielokrotnie powtarzała Anita: – Nie mogłam zaakceptować, że zostanę zabita za to, jaka się urodziłam. Postanowiłam więc dać nazistom lepszy powód.</strong></p>
<p>„Papiery” zrobiły też dla siebie i we wrześniu podjęły próbę ucieczki. Nie udało się, obie siostry zostały aresztowane i wysłane do Auschwitz po pięciu miesiącach w więzieniu. Miały szczęście, że jechały tam jako więźniarki, a nie Żydówki – a więc za przestępstwo, a nie za tożsamość. W pierwszym przypadku jechały bowiem transportami więziennymi (osobno), a w drugim trafiłyby do wagonów na bydło i – niemal na pewno – szybko skończyłyby w komorze gazowej.</p>
<h2>Wiolonczela uratowała jej życie</h2>
<p>Kategoria więzienna przy transporcie nie była jedynym szczęśliwym przydziałem Anity. Gdy upokorzona, rozebrana do naga, ogolona i ze świeżo nadanym numerem obozowym stała przez inną więźniarką Auschwitz, ta – z obowiązku – spytała, co Anita robiła przed pojmaniem. <strong>Gdy odpowiedziała, że grała na wiolonczeli, usłyszała oddech ulgi spisującej jej kobiety. – Grałaś na wiolonczeli? Fantastycznie, więc będziesz żyć.</strong></p>
<p>I żyła, bowiem w obozie zagłady funkcjonowała powołana niedługo wcześniej Mädchenorchester von Auschwitz, czyli orkiestra dziewczęca. Od 1943 przyjmowano do niej również kobiety pochodzenia żydowskiego i tam właśnie trafiły obie siostry Lasker. Dzięki temu ominęły je roboty fizyczne i mogły liczyć na utrzymanie przy życiu przez oprawców. W zamian grały marsze przy porannym wyprowadzaniu więźniów do pracy oraz podczas wieczornych powrotów. W niedziele zabawiały muzyką nazistowskich oficerów.</p>
<h2>Koncert dla Mengele</h2>
<p>Pewnego dnia do celi przyszedł sam Josef Mengele. Nie odezwał się, tylko skinął na Anitę, dotąd zajętą wydłubywaniem wszy z koleżanki. W pierwszej chwili była sparaliżowana, w końcu z jego laboratorium dochodziły potworne krzyki, a ludzie stamtąd często nie wracali. Ale teraz wskazał tylko na jej instrument. Poszła za nim pokornie.  W gabinecie kazał zagrać „Traumerei” Schumanna. Gdy skończyła, machnął ręką, by odeszła. Nie podziękował, wszak nie uznawał Żydów za ludzi, a jednak jej talent cenił.</p>
<p>Sam Mengele do dziś gra istotną rolę w życiu Anity Lasker-Wallfisch, w pewnym sensie nie dając jej spokoju.  – Jego rolą było przeszukiwanie transportów w poszukiwaniu bliźniąt. Gdy je znajdował, prowadził na nich eksperymenty tak długo, aż umierały. I człowiek, który robił coś takiego, znał dzieła Schumanna. To tajemnica nazistowskich liderów: jak z pozoru normalny, wykształcony człowiek, może dopuścić się tak niskich rzeczy. Ale kiedy ludzie pytają mnie, jak się z tym czuję, ja nic nie czuję. Myślę jedynie o tym, jak kuriozalna jest ta sytuacja. Jednak Mengele nie odebrał mi radości z Schumanna czy „Traumerei” – wspominała Lasker-Wallfisch podczas przy okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu w 2014 roku.</p>
<h2>Zbyt dużo, by to opisać</h2>
<p>Choć wiele najokrutniejszych wydarzeń w Auschwitz Anita oglądała niejako „z boku”, to była od początku do końca świadoma celu obozu. Bo choć pod koniec 1944 roku obie siostry trafiły do oferującego znacznie gorsze warunki obozu Bergen-Belsen, to różnice w obu obozach sprowadzały się do jednego: – W Auschwitz ludzi systematycznie mordowano, w Bergen-Belsen jedynie umierali – wspomina wiolonczelistka.</p>
<p>W drugim obozie Anita również grała na wiolonczeli, wspólnie z 11 innymi kobietami. W kwietniu 1945, na trzy miesiące przed 20. urodzinami, doczekała się wyzwolenia. Wyjechała do Belgii, później do Londynu. Szczęśliwie wyszła za mąż i stworzyła rodzinę, ma dwójkę dzieci. Jest współzałożycielką English Chamber Orchestra i wprowadziła swojego syna w świat muzyki klasycznej.  Pozostała uznaną artystką, ponieważ nie pozwoliła, by doświadczenia z czasów nazistowskich odebrały jej radość. – Muzyki nie można zniszczyć. Niemcy zniszczyli tak wiele, ale muzyka jest niezniszczalna – mówi z satysfakcją Anita.</p>
<p>I choć od muzyki się nie odwróciła, to doświadczenia obozowe nie dawały jej spokoju. Przez ponad 40 lat nie rozmawiała o swoich przeżyciach z nikim z rodziny i aż do 1994 unikała powrotu do Niemiec. Gdy wreszcie otworzyła się, nie tylko zaczęła często odwiedzać Niemcy, ale też wydała książkę „Inherit the Truth”, by pomóc przekazać historię i nie dopuścić do powtórzenia tamtych wydarzeń.</p>
<h2>Ludobójstwo zaczyna się niewinnie</h2>
<p>Na regularne spotkania z młodzieżą przybywały tysiące osób. Dla niej rozmowa z młodymi jest ważna, ponieważ przyczyny holokaustu wciąż istnieją we współczesnym społeczeństwie. – Rasizm nie odszedł, niestety. Dlatego jako członkowie rasy ludzkiej jesteśmy za siebie współodpowiedzialni. Nikt nie przychodzi na świat z łatką nadczłowieka lub podczłowieka. To my wprowadzamy te określenia – mówi Anita Lasker-Wallfisch.</p>
<p>Dla niej niemiecki antysemityzm też nie zaczął się drastycznie. – Miałam wtedy osiem lat. Miałam właśnie zetrzeć tablicę, gdy jedno z dzieci powiedziało „nie dawaj gąbki żydówce”. To było dawno, ale nigdy tego nie zapomnę. Później zaczęto na mnie pluć na ulicy, a określenie zmieniło się na „brudna żydówka”. Nie rozumiałam co się dzieje, musiałam po prostu zaakceptować swoją odmienność. Musiałam przyjąć do wiadomości, że nie byłam członkinią rasy panów – wspomina Lasker-Wallfisch w swojej książce.</p>
<p>Gdy miała 12 lat, nie było już możliwości, by dłużej uczyła się grać na wiolonczeli, ponieważ dla „aryjskich” nauczycieli uczenie żydowskiego dziecka mogło oznaczać kłopoty. Rodzicom udało się załatwić korepetycje w Berlinie, u ostatniego żyjącego tam nauczyciela-Żyda. Nawet to nie trwało długo.</p>
<p>Znacznie ciężej zrobiło się w 1938 roku, gdy miała lat 13. 9 listopada doszło do tzw. Nocy Kryształowej, a więc pierwszego tak wielkiego pogromu na ziemiach niemieckich. Oddajemy teraz głos naszej Bohaterce, która w swoich wspomnieniach tak przywołuje wydarzenia od listopada 1938 do września 1939:</p>
<p>„[...] Pomniejszy urzędnik w niemieckiej ambasadzie w Paryżu został zastrzelony przez Żyda, młodego mężczyznę imieniem Herschel Grynszpan. Ten incydent doprowadził do <span style="font-family: Times\ New\ Roman, serif;">«</span>spontanicznego gniewu obywateli Niemiec<span style="font-family: Times\ New\ Roman, serif;">»</span>, jak ujęła to wtedy prasa, opisując pierwszy duży pogrom ery nazistowskiej. Wydarzenie posłużyło za wymówkę, by uwolnić najgorsze instynkty u pożytecznych chuliganów realizujących politykę rządu. Synagogi płonęły, żydowskie sklepy i domy były niszczone i szabrowane, a prywatne domy napadane i dewastowane. Większość mężczyzn pochodzenia żydowskiego aresztowano, a określenie obóz koncentracyjny weszło do słownika.</p>
<p>Kristallnacht to było coś w rodzaju próby generalnej. Test. Jak daleko możemy się posunąć? Gotowość tłumu, by atakować bezbronnych ludzi, była dla nazistów zielonym światłem. Nie było już ograniczeń w tym, co można było robić Żydom i stało się boleśnie jasne, że nie można było zostać w Niemczech. Pomimo rozpaczliwych prób wyjazdu, z dnia na dzień ucieczka stawała się coraz trudniejsza. Granice zamknięte, a problemy przy ich przekroczeniu stawały się prawie niemożliwe do pokonania. Sami Niemcy też utrudniali, tak bardzo chcieli się nas pozbyć. By się wydostać, trzeba było płacić. Wielu ludziom się to nie udało i to bynajmniej nie z braku pieniędzy. Moja rodzina zalicza się do tej grupy.</p>
<p>W miejscach publicznych zaczęto wywieszać znaki zakazujące Żydom wstępu. Zabroniono nam posiadania radioodbiorników, nakazano oddać rowery. Do imion musieliśmy dodawać człon Sara lub Izrael. Na ubraniach musieliśmy nosić żółtą gwiazdę. I tak dalej. Wreszcie wybuchła wojna i byliśmy już w pułapce.” <em>[własne tłumaczenie z „Inherit the Truth”]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-lasker-wallfisch-mengele-nie-odebral-jej-radosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->