<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; artysta</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/artysta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Piernikowski: Oryginalne spojrzenie na hip-hop</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/piernikowski-oryginalne-spojrzenie-na-hip-hop/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/piernikowski-oryginalne-spojrzenie-na-hip-hop/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 May 2026 00:50:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[hip-hop]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka popularna]]></category>
		<category><![CDATA[Piernikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28606</guid>
		<description><![CDATA[Raper, autor tekstów i kompozytor Robert Piernikowski rzeczywiście stanowi pewien problem, tajemnicę, bo na pograniczu dominującego dziś na rynku polskiego rapu stworzył sobie niszę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wyrasta z hip-hopu, ale jest zjawiskiem na naszej scenie  muzycznej zupełnie osobnym, a niektórzy powiedzieliby – osobliwym” –  pisze o nim Jędrzej Słodkowski, dodając, że wyczucie polszczyzny lokuje  tego artystę raczej w rejonach poetyckich niż muzycznych.</strong> </p>
<p>Raper,  autor tekstów i kompozytor Robert Piernikowski rzeczywiście stanowi  pewien problem, tajemnicę, bo na pograniczu dominującego dziś na rynku  polskiego rapu stworzył sobie niszę, z którą środowisko hiphopowe nie do  końca wie, co zrobić. Jak oceniać rapera, który idzie demonstracyjnie  pod prąd? </p>
<p><strong>Albo „czesze ludzi pod włos”, jak definiował  swoją muzykę w wywiadzie udzielonym Filipowi Kalinowskiemu. Jak oceniać  człowieka, co do którego nie ma pewności, czy swoją opowieść o  „białasach bez kasy” w „bluzach-kangurach” snuje wprost, czy może z  jakąś lekką choćby domieszką groteski? Urodzony w 1979 r. w Świnoujściu,  ale mieszkający na stałe w Poznaniu Piernikowski bardzo konsekwentnie  porusza się po obrzeżu krajowego hip-hopu.</strong> </p>
<p>Najpierw  jako członek formacji Napszykłat, później w Synach, który to duet  współtworzy producent 1988. Wspólnie nagrali chwalone albumy „Orient” i  „Sen”. Ale Piernikowski ma też doświadczenia na polu muzyki o bardziej  awangardowym charakterze – współpracę z perkusistą Adamem Gołębiewskim  czy duetem BNNT. Ma też na koncie muzykę pisaną do spektakli  teatralnych, m.in. „Króla Edypa” i „Termopil polskich” w reż. Jana  Klaty. </p>
<blockquote><p>Krytyka muzyczna zwraca na niego uwagę  od lat, nominacja do Paszportu POLITYKI wydawała się kwestią czasu.  Przełomem okazała się tu płyta „The Best of moje getto”, na której autor  – jak pisze Agnieszka Szydłowska – „w pełni wykorzystał dotychczasowe  doświadczenia solowe i »synowskie«. Powstała jasna w przekazie opowieść z  oblężonego miasta, którego mieszkańcy powierzyli swój los fałszywemu  bogowi”.</p>
</blockquote>
<p>Na tym albumie Piernikowski  zaskoczył choćby szerokim gronem gości – od rapera Hadesa, przez Kachę  Kowalczyk z duetu Coals, po Monikę Brodkę. Świadczy to o tym, że owa  osobliwość działań Piernikowskiego spotyka się z coraz szerszym  zrozumieniem, bez względu na podziały środowiskowe i gatunkowe.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/piernikowski-oryginalne-spojrzenie-na-hip-hop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1988 (Przemysław Jankowiak) – muzyka nieprzenikliwa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 01:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[1988]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Jankowiak]]></category>
		<category><![CDATA[rap]]></category>
		<category><![CDATA[raper]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30025</guid>
		<description><![CDATA[W muzyce, którą nagrywa dla różnych wykonawców, słychać, że potrafi patrzeć w przyszłość, nie zapominając o przeszłości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tak jak sugeruje jego pseudonim, Przemysław Jankowiak jest rówieśnikiem takich klasyków rapu jak „Straight Outta Compton” N. W. A. i „It Takes a Nation of Millions to Hold Us Back” Public Enemy. A w muzyce, którą nagrywa dla różnych wykonawców, słychać, że potrafi patrzeć w przyszłość, nie zapominając o przeszłości. Pochodzi ze Szczecina, na scenie działa od kilkunastu lat, ale nigdy nie był typowym producentem hiphopowym.</h3>
<p>Przyszedł z jego obrzeży – nagrywał pod szyldem Etamski i w duecie Syny (z nominowanym do Paszportu POLITYKI raperem Piernikowskim). Pierwszą nominację do Paszportu w roku 2020 przyniósł mu autorski minialbum „Ring the Alarm” oraz nagrana w duecie ze znanym z grupy Molesta raperem Włodim płyta „W/88”. Chwalono go wtedy m.in. za indywidualne podejście do artystów, z którymi współpracuje. Interesuje go praca nad płytą jako całością. „Jak dostaję pytanie o paczkę z beatami do wyboru, odpowiadam, że nie jestem hurtownią” – deklarował w rozmowie z POLITYKĄ. W roku 2022 trudno go było nie zauważyć. Na autorską płytę „Ruleta” zaprosił całą plejadę gości – od uznanych raperów (Włodi, Wilku), przez młodych zdolnych (Szczyl, Zdechły Osa), aż po bohaterki popowej sceny (Margaret, Rosalie.).</p>
<blockquote><p>Widać tu, że – jak pisaliśmy – „rapowe środowisko jest otwarte na transfery z peryferiów, no i wciąż w tym tłumie młodych gwiazd można dużo zmienić estetycznie, nawet jednoosobowo i z tylnego siedzenia”. Równie duże wrażenie zrobił minialbum „Sadza” Brodki, dla której 1988 okazał się równorzędnym partnerem. „Długo szukałam współpracownika w Polsce. Kogoś, z kim złapię wspólny język” – mówiła wokalistka POLITYCE. I wyszedł, zdaniem wielu osób, kolejny przełom w jej karierze. Tytuł tej płyty to – jak zauważył Jędrzej Słodkowski – „świetne określenie na muzykę, którą tworzy 1988, a która jest nieprzenikliwa, ciemna, pachnie spalenizną i wżera się w najmniejsze nawet szczeliny”.</p>
</blockquote>
<p>Jankowiak błysnął jeszcze na festiwalu w Gdyni jako autor muzyki do pełnometrażowego filmu „Zadra” (premiera w styczniu 2023 r.), za którą chwalili go Agnieszka Szydłowska i Jakub Knera. Jeśli dotąd 1988 był szarą eminencją polskie muzyki popularnej, ten rok ostatecznie przesunął tego dojrzałego, wrażliwego i kreatywnego muzyka na pierwszy plan.</p>
<p><em><strong>Oni nominowali: Jan Błaszczak </strong>(„Tygodnik Powszechny”), <strong>Gabi Drzewiecka</strong> (TVN, Chillizet), <strong>Marcin „Flint” Węcławek</strong> (Interia, CGM, Polityka.pl), <strong>Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński</strong> (PR Dwójka, nominują wspólnie), <strong>Jakub Knera</strong> (The Quietus, Fundacja Palma, Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, POLITYKA), <strong>Jacek Skolimowski </strong>(„Newsweek”), <strong>Jędrzej Słodkowski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Jarek Szubrycht </strong>(„Gazeta Wyborcza”), <strong>Agnieszka Szydłowska </strong>(newonce.radio), <strong>Michał Wieczorek</strong> (Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, „Czas Kultury”)</em></p>
<p><em><strong>Ponadto zgłoszeni zostali: </strong>Bastarda, Brodka, Karolina Cicha, Joanna Duda, Karaś/Rogucki, Bartosz Kruczyński, Kurws, Mata, Naphta, Antonina Nowacka, Marek Pędziwiatr, Kamil Piotrowicz, Marek Pospieszalski, Resina, Sanah, Szczyl, Trupa Trupa, VTSS, WaluśKraksaKryzys, Julia Wieniawa, Wishlake, Hubert Zemler</em></p>
<p><em>fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Christian Bjørn i Rune Balle: mistrzowie designu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/christian-bj%c3%b8rn-i-rune-balle-mistrzowie-designu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/christian-bj%c3%b8rn-i-rune-balle-mistrzowie-designu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2021 04:51:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[Christian Bjørn]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[designerzy]]></category>
		<category><![CDATA[projektant]]></category>
		<category><![CDATA[Rune Balle]]></category>
		<category><![CDATA[wnętrza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29695</guid>
		<description><![CDATA[Studio BJØRN + BALLE tworzą doświadczeni projektanci Christian Bjørn i Rune Balle. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>W ostatnich latach duet tych kultowych postaci duńskiego wzornictwa zaprojektował wiele nagrodzonych obiektów użytkowych, łączących minimalistyczny skandynawski design z doskonałym wyczuciem aktualnych trendów. Odpowiednio dobrane materiały i detale wzniosły ich dokonania na wyższy poziom i nadały zaprojektowanym przedmiotom nową tożsamość. Zapytaliśmy ich o kulisy pracy light designerów.</h2>
<h3>Co sprawiło, że światło jest dla Was magiczne? Co lubicie najbardziej w tym, co robicie?</h3>
<p>- Światło jest dla nas absolutnie wszystkim. To ono tworzy i zmienia przestrzeń, kreując przy okazji odpowiednią atmosferę. Bez światła nie ma życia. Nie ukrywam, że uwielbiamy proces tworzenia tego szczególnego związku pomiędzy funkcjonalnością lampy i jej oryginalnym designem.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/08/BJ_RN-BALLE-2.jpg" alt="" width="600" height="900" /></p>
<h3>Jak zaczęliście projektować? Czy moglibyście opowiedzieć nam trochę o swoich początkach?</h3>
<p>- Rune Balle pracował wcześniej ze srebrem i na pewnym etapie swojej kariery zawodowej zainteresował się projektowaniem przemysłowym. Christian Bjørn był z kolei rzeźbiarzem, który ukończył studia na kierunku wzornictwa przemysłowego. W pewnym momencie naszego życia postanowiliśmy połączyć sztukę z projektowaniem.</p>
<blockquote><p>Zrozumienie potrzeb przyszłego użytkownika i szacunek dla firm, które powierzają nam pracę nad kolejnymi projektami lamp, odegrały dużą rolę w procesie powstawania koncepcji wspólnej pracy. Dość szybko udało nam się stworzyć nić porozumienia, która jest według nas koniecznym warunkiem dla dobrej pracy projektanta.</p>
</blockquote>
<h3>Co jest największym wyzwaniem w tym, co robicie? Czym jest dla Was kreatywność?</h3>
<p>- Z całą pewnością optymalizacja nowych możliwości, których nam nie brakuje. W pracy projektowej na szczęście pojawiają się na bieżąco. Co do tworzenia – cóż, kreatywność jest według nas procesem ciągłym. Opiera się na tym, co najlepsze z tego, co już zostało stworzone, a jednocześnie nie zamyka się na ciągłe poszukiwanie nowych możliwości.</p>
<h3>Czy projekty oświetlenia zmieniły się w czasie?</h3>
<p>- Projektowanie oświetlenia stało się dziedziną międzynarodową. Oznacza to, że wcześniej punktem wyjścia dla kreatywności był bliski kontakt z narodowością, kulturą i miejscem zamieszkania projektanta. Dziś inspiracje możemy znaleźć podczas podróży po całym świecie.</p>
<h3>Jakie nadchodzące trendy obserwujecie w projektowaniu oświetlenia?</h3>
<p>- Coraz częściej daje się zauważyć chęć spojrzenia wstecz, w historię i zreinterpretowania poprzednich kierunków projektowania. Szybki proces cyfryzacji, zarówno w projektowaniu jak i w tworzeniu, stwarza możliwości dla produktów, które są dedykowane dla wybranych grup docelowych.</p>
<h3>Jakie idee są Wam szczególnie bliskie? W jaki sposób wpływają one na Waszą pracę jako projektantów?</h3>
<p>- Rozwój technologiczny miał ogromny wpływ na projektowanie oświetlenia i stworzył bardzo dużo nowych możliwości projektowych, np. smuklejsze projekty i rozwiązania konstrukcyjne, które nie byłyby możliwe w przypadku starych żarówek.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/08/BJ_RN-BALLE-4.jpg" alt="" width="600" height="900" /></p>
<h3>Zaprojektowaliście tak wiele znakomitych projektów dla Design For The People. Który z nich podobają się Wam najbardziej i dlaczego?</h3>
<p>- Cenimy markę DFTP za wizję tworzenia designerskich produktów w konkurencyjnych cenach. Modele STRAP, NORI i seria nowości 2021 DARCI to jak dotąd największe sukcesy i lampy, które najlepiej opisują cechy, które wkładamy w nasze produkty. Mają dobrą funkcjonalność, harmonijny kształt, oparte są o zapadające w pamięć szczegóły i wykorzystują materiały, które wzajemnie się podkreślają. Warto wspomnieć, że zaprojektowana przez nas lampa wisząca Strap 36 otrzymała ostatnio nagrody Red Dot i IF Award.</p>
<blockquote><p>Ciekawa jest także seria lamp Blanche, którą zaprojektowaliśmy w klasycznym nurcie z odniesieniami do art deco. Detale ze szczotkowanego mosiądzu i opalizowany klosz, który emituje miękkie światło sprawia, że lampa idealnie nadaje się np. nad stół w jadalni. Możliwość ściemniania pozwala z kolei na uzyskanie idealnego światła, dopasowanego do potrzeb.</p>
</blockquote>
<h3>Co powiedzielibyście następnemu pokoleniu, które chce pracować w tej branży? Co powinni wnieść swoją pracą?</h3>
<p>- Bądźcie elastyczni i miejcie otwarte umysły. Ciągle pojawiają się nowe możliwości, ale szanujcie swoją historię i pochodzenie oraz bądźcie świadomi faktu, że najlepszym sposobem, w jaki możemy chronić nasze środowisko, jest wytwarzanie produktów o długiej żywotności, zarówno pod względem technicznym, jak i wizualnym.</p>
<p><em>Źródło: Informacja prasowa marki Ardant</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/christian-bj%c3%b8rn-i-rune-balle-mistrzowie-designu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Stokowski: Znowu mnie porąbało!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-znowu-mnie-porabalo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-znowu-mnie-porabalo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 May 2017 02:35:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[malarz]]></category>
		<category><![CDATA[Stokowski Gallery]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Lucjan Stokowski]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Stokowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23536</guid>
		<description><![CDATA[Łukasz Stokowski to niesamowity, jedyny w swoim rodzaju malarz i rzeźbiarz. O sobie mówi: „trendsetter, outsider, ryzykant, wrażliwy abstrakcjonista”. W swojej twórczości uwielbia łączyć design ze sztuką, zmieniając przedmioty codziennego użytku w prawdziwe arcydzieła! Jako pierwszy polski artysta został zaproszony do współpracy z marką SMEG.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bardzo często w swojej twórczości  łączysz sztukę i design. Dlaczego akurat takie połączenie jest dla ciebie fascynujące?</strong></p>
<p><strong>Łukasz Stokowski:</strong> Jestem fanem dobrego designu, fascynują mnie obiekty, które stały się ikonami. Inspiracje zaczerpnięte z tego obszaru lubię zderzać ze środkami artystycznymi. Robię to odważnie, nie przejmuję się łamaniem schematów.</p>
<p>Często słyszę, że mnie „porąbało”, że to jest niemożliwe. I dobrze! Zawsze powtarzam, że sztuka jest piękna, bo jest nieprzewidywalna. Nie ograniczam się do płótna, wychodzę ze sztuką do ludzi.</p>
<p>Pierwszy duży projekt, który zrealizowałem to Infiniti Abstract Car, dałem mu „nową skórę”! Samochód ma piękną bryłę, a moje malarstwo nadało mu więcej dynamiki. Dzięki temu stał się wyjątkowy, obłędny i pożądany.</p>
<p>To był przełom, otworzyły się dla mnie drzwi do kolejnych projektów. Można powiedzieć, że jeszcze bardziej zwariowałem. (śmiech)</p>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img title="lodowka-smeg-2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/lodowka-smeg-2-1024x512.jpg" alt="" width="700" height="348" /><p class="wp-caption-text">Egzemplarz 02/10 z kolekcji Smeg FAB by Łukasz Stokowski </p></div>
<p><strong>Jako pierwszy polski artysta zrealizowałeś ostatnio projekt z ekskluzywną marką SMEG: limitowaną edycję lodówek &#8222;SMEG FAB by Łukasz Stokowski&#8221;. Czym wyróżnia się ten projekt i jakie ma dla ciebie osobiste znaczenie?</strong></p>
<p>Olbrzymie! SMEG to światowa marka znana z piekielnie dobrego designu, a do współpracy wybierają tylko topowych partnerów. Fakt, że zaufali mojej wizji dał mi potężną motywację do działania. Jako artysta staram się zaskakiwać, ciągle szukam połączenia pięknych przedmiotów codziennego użytku ze sztuką, więc ten projekt był dokładnie tym czego szukam. Liczę, że przynajmniej jedna z lodówek trafi kiedyś do muzeum.</p>
<div id="attachment_23548" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-23548" title="lukasz stokowski 3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/lukasz-stokowski-3-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text">Proces powstawania lodówki nr 1/10</p></div>
<p><strong>Jak wyglądały początki realizacji? Co starałeś się uzyskać?</strong></p>
<p>Początki nie były łatwe, przygotowania i próby trwały kilka miesięcy. To było prawdziwe wyzwanie!</p>
<p>Banalnie byłoby po prostu pomalować lodówkę i powiedzieć, że to sztuka. Mi to nie wystarczało. Ja widziałem to jako symbiozę malarstwa i designu.</p>
<p>Pierwszym etapem było oprawienie lodówek w płótno malarskie, a dokładniej w najwyższej jakości len. Po drodze trwały próby odpowiedniego kleju, potem podkład, który opracowałem samodzielnie z producentem farb. Dopiero po tym całym procesie mogłem przystąpić do malowania, tworzenia struktur. To wszystko składa się na unikatowość tego projektu.</p>
<p><strong>Dla kogo jest „Limitowana Edycja Smeg Fab by Łukasz Stokowski”?</strong></p>
<p>Przede wszystkim dla osób, które kochają otaczać się pięknymi przedmiotami. Już w tej chwili każda lodówka z dziesięciu w serii ma olbrzymią wartość kolekcjonerską i szczerze wątpię, żeby potencjalni nabywcy używali jej jako zwykłej lodówki, trzymali w niej puszki z colą czy jedzenie. Zawsze się uśmiecham gdy o tym myślę, bo wszyscy którzy widzą SMEGa by Łukasz Stokowski pytają czy to prawdziwa lodówka?! Podoba mi się ta reakcja, gdy ludzie dotykają i patrzą tymi swoimi dziecięcymi oczami, jakby zobaczyli jednorożca. (śmiech)</p>
<div id="attachment_23549" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-23549" title="lukasz stokowski 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/lukasz-stokowski-21-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text">Tak powstawała jedna z najbardziej wyjątkowych lodówek Smeg FAB - funkcjonalna i piękna.</p></div>
<p><strong>Zamieniasz przedmioty codziennego użytku w prawdziwe i niezwykłe dzieła sztuki! Co stanowi dla ciebie inspirację?</strong></p>
<p>Inspiruje mnie wiele rzeczy. Głównie muzyka, architektura i ludzie. Bardzo dużo dzieje się w mojej głowie, klarują się kolejne projekty. Wszystko co mnie otacza ma wpływ na moją pracę, do tego dochodzi olbrzymia wrażliwość, lubię być poruszony muzyką, filmem czy dobrą wystawą. Uważam, że nawet zapach może być inspiracją.</p>
<div id="attachment_23553" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-23553" title="lodowka-smeg-1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/lodowka-smeg-1-1024x512.jpg" alt="" width="700" height="348" /><p class="wp-caption-text">Pierwszy, wyjątkowy egzemplarz Smeg FAB by Łukasz Stokowski</p></div>
<p><strong>Wspomniałeś kiedyś, że marzysz o tym, aby twoje prace znalazły się w przestrzeni publicznej. Czy masz już może pomysły na to, aby ten cel zrealizować?</strong></p>
<p>Od dłuższego czasu marzyłem o mojej sztuce w przestrzeni publicznej. Wszystko zmierza jednak w dobrym kierunku. Pracuję nad instalacjami artystycznymi z architektami. Projektuję też rzeźbę, która będzie w pełni funkcjonalnym przystankiem autobusowym.</p>
<p>Znowu mnie porąbało!</p>
<p><strong>Prace artysty można obejrzeć w jego autorskiej galerii: <a href="http://www.stokowskigallery.com/">www.stokowskigallery.com</a></strong></p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka</strong></p>
<div id="attachment_23554" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-23554" title="Smeg FAB by Łukasz Stokowski limited edition 02.10.2017p -04" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/Smeg-FAB-by-Łukasz-Stokowski-limited-edition-02.10.2017p-041-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="464" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-znowu-mnie-porabalo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Shaggy: Specjalista od hitów</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2017 04:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[Jamajka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Shaggy]]></category>
		<category><![CDATA[w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22891</guid>
		<description><![CDATA[Kim jest Orville Richard? To prawdziwe imię i nazwisko artysty o pseudonimie Shaggy, którego hity nucą fani z całego świata. Od wielu lat raczy swoich słuchaczy nowymi hitami i odbiera nagrody za kolejne fenomenalne utwory]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Urodził się 22 października 1968 roku w Kingston na Jamajce. Swój pseudonim zyskał już w wieku 7 lat &#8211; przyjaciel z podwórka nazwał go tak ponieważ twierdził, że jest podobny do jednego z bohaterów kreskówki &#8222;Scooby Doo&#8221;. W wieku 18 lat przeniósł się na stałe do matki, mieszkającej w USA.</p>
<p>Pierwsze sukcesy Shaggy’ego przyszły w 1993 roku, wraz z wydaniem płyty „Pure Plesure&#8221;. Prawdziwym hitem okazał się być natomiast znajdujący się na niej utwór „Oh Carolina”, który był najlepiej sprzedającym się singlem w historii brytyjskiej listy przebojów. W 1995 roku podbił także rodzime Stany Zjednoczone wielkim hitem „Boombastic&#8221;, a rok później otrzymał nagrodę Grammy za najlepszy album z muzyką reagge.</p>
<p>Wielkim sukcesem okazał się być również album „Hot Shot” wydany w 2000 roku. Został ciepło przyjęty m.in. w USA, gdzie przez kilka miesięcy kupiło go 3,5 miliona osób. Pochodzący z tej płyty singiel „It Wasn&#8217;t Me&#8221; dotarł do pierwszego miejsca na liście przebojów magazynu „Billboard&#8221;, a w 2001 roku podbił także Europę.</p>
<p>Rok 2002 był dla Shaggy’ego bardzo pracowity. Zaprezentował wtedy nie tylko wydawnictwo zawierające największe przeboje, czyli „Mr. Lover Lover &#8211; The Best Of Shaggy Part 1”, ale i wydał płytę „Lucky Day”. Trzy lata później do sklepów trafił również szósty studyjny album artysty &#8211; „Clothes Drop&#8221;. Na tej płycie obok Shaggy’ego pojawili się również: Sly And Robbie, Brian Gold, Will.I.Am z Black Eyed Peas („Shut up and Dance&#8221;), Nicole z Pussycat Dolls („Supa Hypnotic&#8221;), Natasha Watkins („Don&#8217;t Ask Me That&#8221; i „Ultimatum&#8221;) i Olivia z G-Unit (w singlowym „Wild 2nite&#8221;).</p>
<p>W sierpniu 2007 roku Shaggy pojawił się wspólnie z Cyndi Lauper w Singapurze na Sonnet Music Festival, gdzie obydwoje wykonali piosenkę „Girls Just Want To Have Fun&#8221;. Dwa miesiące później otrzymał jamajski Order of Distinction. Natomiast w 2008 roku nagrał oficjalny hymn piłkarskich mistrzostw Europy &#8211; „Feel the Rush&#8221;. Wydany rok wcześniej album „Intoxication&#8221; był nominowany do Grammy w kategorii Best Reggae Album.</p>
<p>Źródło: Life Festival Oświęcim</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Weeknd: Twórca alternatywnego R&amp;B</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/the-weeknd-tworca-alternatywnego-rb/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/the-weeknd-tworca-alternatywnego-rb/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2017 03:46:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[gtunek]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[r&b]]></category>
		<category><![CDATA[the weeked]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22573</guid>
		<description><![CDATA[The Weeknd jest w ostatnio jednym z najbardziej pożądanych oraz charyzmatycznych artystów. Jego przygoda rozpoczęła się natomiast zaledwie sześć lat temu. Teraz nosi już miano ojca „nowego R&#038;B”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspomniany The Weeknd to kanadyjski artysta, który dokładnie sześć lat temu udostępnił na portalu YouTube trzy swoje utwory. Dopiero trzy miesiące później, gdy wydał on swój pierwszy mixtape „House of Balloons”, okazało się, że pod tym tajemniczym pseudonimem kryje się tak naprawdę 21-letni Abel Tesfaye. Co jeszcze o nim wiadomo? Jego biografia składa się głównie z plotek i niedomówień. Sieć huczała, a krytycy oszaleli na punkcie pierwszych 9 utworów The Weeknd. Początkowemu sukcesowi na pewno pomógł Drake, który nie tylko namawiał fanów do ściągnięcia „HoB”, ale także zaprosił artystę na album „Take Care” i festiwal OVO Sound.</p>
<p>Z czasem The Weeknd został nazwany ojcem „nowego R&amp;B”, które określa się również jako „alternatywne” lub „hipsterskie”. Gęste, hipnotyczne podkłady, klimat i teksty pełne seksualnych i narkotycznych odniesień stały się jego znakiem rozpoznawczym. A „HoB” był zaledwie pierwszą częścią z serii mixtape’ów – do końca roku ukazały się jeszcze dwa: „Thursday” i „Echoes of Silence”.</p>
<p>O tym, jaki wielki sukces osiągnęły jego mixtape’y można mówić zaglądając np. do statystyk. Zostały one ściągnięte ponad osiem milionów razy, a to zaprocentowało podpisaniem kontraktu płytowego oraz wydaniem materiału pod wspólnym tytułem „Trilogy”. Później przyszedł natomiast czas na pierwszą prawdziwą solową trasę koncertową – „The Weeknd Fall Tour”. Niemal równocześnie The Weeknd rozpoczął również trasę nad swoim debiutanckim albumem zatytułowanym „Kiss Land”. Ta płyta została wydana w 2013 r. i znalazła się na drugim miejscu listy Billboardu. W muzyce The Weeknd można było wyczuć delikatny flirt z popem. Na „Kiss Land” The Weeknd samplował m.in. The Police i Portishead (nie bez problemów) oraz współpracował z Drakiem i Pharrellem.</p>
<p>Ten czas był dla tego artysty niezwykle intensywny – pojawił się na albumie SIA, remixował Beyonce i supportował Justina Timberlake’a. Pod koniec 2014 r. wydał natomiast dwa single – „Often” oraz „Earned It” promujący film „50 twarzy Greya”. Nie da się ukryć, że popularność tego utworu jedynie przyspieszyła decyzję o pojawieniu się kolejnego albumu. We wrześniu 2015 roku na rynku pojawił się „Beauty Behind the Madness”, jego pierwszy numer jeden, promowany singlem „Can’t Feel My Face”, brzmiącym jak najlepsze-nigdy-nie-wydane nagranie Michaela Jacksona.</p>
<p>Rok 2016 The Weeknd rozpoczął natomiast od udziału w albumach „The Life of Pablo” Kanyego Westa i „Lemonade” Beyonce, a kończy płytą „Starboy”. Przyszłoroczna seria koncertów promujących „Starboy” to jedna z najbardziej oczekiwanych tras koncertowych ostatnich lat, zwłaszcza w Europie, w której The Weeknd jest niezbyt często.</p>
<p>Źródło: Alter Art</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/the-weeknd-tworca-alternatywnego-rb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Stokowski: Jestem szczęśliwym człowiekiem!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-jestem-szczesliwym-czlowiekiem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-jestem-szczesliwym-czlowiekiem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 May 2016 01:05:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[malarz]]></category>
		<category><![CDATA[Stokowski Gallery]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Lucjan Stokowski]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Stokowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21570</guid>
		<description><![CDATA[Łączę dwie dziedziny. W moim salonie fryzjerskim można zobaczyć moje prace. Za dnia prowadzę własny biznes, gdzie wnętrze uzupełnia sztuka, a wolny czas, którego obecnie troszkę mi brakuje, spędzam w pracowni, gdzie przygotowuję kolejną, wyjątkową i dojrzała już serię moich prac! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Specjalnie dla Czytelniczek EksMagazynu z młodym, niezwykle zdolnym artystą Łukaszem Stokowskim rozmawiamy nie tylko o sztuce!</strong></p>
<p><strong>EksMagazyn: Stylista fryzur czy artysta malarz? <br />
 Łukasz Stokowski:</strong> Łączę oba te zawody. Jeśli można tak powiedzieć, fryzjerstwo na swój sposób jest także sztuką. To kreacja. Moje życie to dwa światy, które wzajemnie się uzupełniają, są dla mnie inspiracją i na ten czas nie potrafię zrezygnować z żadnego z nich.</p>
<p><strong>A samo malarstwo? Odniosłeś już sporo sukcesów…</strong><br />
 Tak. Dziękuję. To moja pasja i bardzo się cieszę, że przynosi mi tak wiele satysfakcji, a zarazem zostaje doceniona przez innych, m.in. przez najstarszy i najbardziej prestiżowy dom aukcyjny w Polsce Desa Unicum! Moje obrazy to pierwsze prace przyjęte do Desa &#8211; nie namalowane przez absolwenta ASP. Obrazy obecnie znajdują się w kilku galeriach, kilka też prac pojechało do Wielkiej Brytanii. Myślę, że czeka na mnie Nowy Jork!</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/05/Lukasz-Stokowski-4.jpg" alt="" width="533" height="800" /></p>
<p><strong>Czyli zamierzasz podbijać zagraniczny świat sztuki? Jakie są twoje plany zawodowe?</strong><br />
 Tak, oczywiście. To cel każdego artysty. Marzę, aby usłyszał o mnie świat! Czy to zbyt wielka ambicja? Sztuka jest nieprzewidywalna. Obecnie skupiam się na tworzeniu, a czas pokaże, co będzie dalej…</p>
<p><strong>Co spowodowało, że zdecydowałeś poświęcić swoje życie sztuce? Jaki był pierwszy impuls?</strong><br />
 Myślę, że urodziłem się artystą i wiedziałem, że moje życie poświęcę właśnie artystycznym zawodom. Długo szukałem… Dobrze rysowałem, ale nie miałem ani warunków, ani odwagi, by malować. Inspirowały mnie obrazy Krystyny Szostak, mimo, że nigdy z nią nie rozmawiałem, nie poznałem osobiście, a to właśnie jej prace mają wielki wpływ na mnie i to one dały mi impuls do tworzenia. Kilka lat temu po prostu wstałem i namalowałem swój pierwszy obraz. Trudno mi to nazwać… Po prostu może nadszedł ten dzień. Inna świadomość, dojrzałość, odwaga…</p>
<p><strong>Jak na to zareagowali twoi bliscy? Byli zaskoczeni?</strong><br />
 Nie sądzę by byli zaskoczeni moją twórczością, ale z pewnością (tak, jak ja) tym, w jak szybkim czasie odnoszę sukcesy. Moi bliscy wierzą we mnie, są dla mnie wsparciem i energią. Tak było podczas mojej pierwszej wystawy w siedzibie Polskiej Rady Biznesu, gdzie najbardziej zaskoczony byłem właśnie ja sam!</p>
<p><strong>Twoje dzieła są naprawdę niezwykłe. Gdzie znajdujesz codzienną inspirację?</strong><br />
 W przeciwieństwie do tego, co z pewnością chcesz usłyszeć, nie powiem, że inspirują mnie wielcy artyści świata. Podziwiam ich! Jackson Pollock, Piet Mondrian czy Jean Michel Basquiat! Moją inspiracją jest życie, miłość, codzienność, uczucia, ludzie, których spotykam, to wszystko co mnie otacza, czego obecnie doświadczam… Jestem szczęśliwym człowiekiem!</p>
<p><strong>Czy można połączyć biznes ze sztuką?</strong><br />
 Chyba jestem dobrym przykładem tego, nie sądzisz? Łączę te dwie dziedziny. W moim salonie fryzjerskim można zobaczyć moje prace. Za dnia prowadzę własny biznes, gdzie wnętrze uzupełnia sztuka, a wolny czas, którego obecnie troszkę mi brakuje, spędzam w pracowni, gdzie przygotowuję kolejną, wyjątkową i dojrzała już serię moich prac.</p>
<p><strong>Czym będzie się ona różnić od wcześniejszych dzieł?</strong><br />
 Przede wszystkim dojrzałością. Odważnie buduję kontrasty, nie boję się kolorów. Łamię zasady, bo sztuka nie ma ograniczeń. Nie boję się niczego, bowiem malarstwo jest sztuką absolutną, można wyrażać siebie na miliony nieskończonych sposobów. To jest niesamowite!<br />
 <img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/05/Lukasz-Stokowski.jpg" alt="" width="533" height="800" /><br />
<strong> Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?</strong><br />
 Jestem zadowolony z tego, co właśnie się dzieje. Jestem tu i teraz. Nie ukrywam, że jestem wręcz zaskoczony bardzo pozytywnie tym wszystkim, co dzieje się dookoła mnie, ale cieszę się każdą chwilą. Realizuję siebie, mam wspaniałą rodzinę, miłość i pasję. Wszystko!</p>
<p><strong>Czego zatem życzyć artyście?</strong><br />
 Więcej czasu (śmiech). Nie powiem, że inspiracji, bo jest ona wszędzie. Serio, po prostu powodzenia. Autorska galeria Stokowski &#8211; to jedno z moich marzeń, nad którym obecnie pracuję i mam nadzieję, że następnym razem właśnie tam się spotkamy. Zapraszam na moją stronę: <a href="http://www.stokowskigallery.com" target="_blank">www.stokowskigallery.com</a>.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka<br />
 Fot: Szymon FIT<br />
 Fryzury: Łukasz Stokowski<br />
 Make up: Aneta Nowacka, Dagmara Wróbel<br />
 Biżuteria: <a href="https://www.facebook.com/scoreccione/?fref=ts" target="_blank">LAVOCCA/SCORECCIONE</a><br />
 Produkcja: Żaneta Niżnikowska/<a href="http://www.nmstudio.eu" target="_blank">www.nmstudio.eu</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/lukasz-stokowski-jestem-szczesliwym-czlowiekiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie jestem dziwny</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nie-jestem-dziwny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nie-jestem-dziwny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2015 04:02:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Radek]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[show biznes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1784</guid>
		<description><![CDATA[Wrażliwy, niebanalny artysta, niepokorny intelektualnie mężczyzna, fascynujący człowiek. Unika gotowych odpowiedzi, szablonów i stereotypów. Na początek z jednego z nich wyjął „Eks’a”, a potem wytłumaczył, dlaczego mężczyzna od czasu do czasu powinien być chłopcem. Tylko u nas niebanalny wywiad z Januszem Radkiem – artystą, który jako jeden z nielicznych może pochwalić się własnym gatunkiem muzycznym o nazwie „Janusz Radek”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Janusz Radek:</strong> Robicie magazyn dla kobiet?<br />
 <strong><br />
 EksMagazyn: Tak.</strong><br />
 <strong><br />
 Janusz Radek:</strong> Mamy w kraju pewne typy obyczajowe. Na przykład aktywista. Nie jest ważne, czym taka osoba się zajmuje &#8211; aktywista musi być aktywny. Nie ma pomysłu na siebie, nie jest rozwinięty intelektualnie, nie ma wyobraźni, jest nijaki. Jeśli modne jest bycie gejem, to będzie bronił ich praw. Ale równie dobrze może być ekologiem lub radykalnym chrześcijaninem. Sami nieustannie przypinamy sobie etykiety. Dlatego nie mówmy o magazynach „dla kobiet” czy „dla mężczyzn”. Wolę myśleć o prasie w kategoriach przede wszystkim „dla ludzi”…</p>
<p><strong>EksMagazyn: Podpisujemy się pod tym zdaniem. I zastanawiamy jakich szablonów nie lubi Janusz Radek?</strong></p>
<p>W naszym kraju nie ma tak zwanego „złotego środka”. Z jednej strony mamy tępe przywiązania do tradycji. Po drugiej stronie &#8211; nieco bezzębną alternatywę, która wprawdzie jest, ale nie wie, po co. Lubi być mega &#8211; samotna albo mega wyzwolona albo mega – walcząca, ale nie bardzo jest z kim walczyć. Bo przecież brzuszek pełny i pieniążki jakieś tam są. Widać to na przykładzie niektórych alternatywnych zespołów, choćby rockowych. Na wakacje jeżdżą na Majorkę, ale na scenie walczą i śpiewają o brudnych ulicach. Rozmawiam z kolegą i on opowiada: „Ja jestem rokendrolowcem, a oni mnie stłamsili, oskarżyli”. Pytam, co się stało? A on na to: „No wiesz w hotelu była bania, wziąłem keczup i maznąłem nim po ścianie, a oni mnie oskarżyli, więc z nimi walczę”. I to jest ten ich rock&#8217;n'roll…<br />
 <strong><br />
 Gdzie w takim razie jest miejsce na autentyzm na polskiej scenie muzycznej?</strong></p>
<p>Nie ma go zbyt wiele. Moim zdaniem, nie można być buntownikiem mając 60 lat, wypasiony samochód, bardzo ładny domek w Tatrzańskim Parku Narodowym, wpadać na scenę w kurtce z dziurą i śpiewać „mam to wszystko w d…, walczę, tylko prawda”. Z drugiej strony mamy taką Masłowską, która nigdy w życiu nie przeżyła tego, co opisuje w swoich książkach, ale jest świetnym obserwatorem. Znalazła sposób na bardzo wszechstronną wypowiedź, która trafia do każdego &#8211; inteligenta i chama z bloków. W ten sam sposób postrzega świat Lech Janerka, o którym można powiedzieć, że jest rokendrolowcem pełną gębą. On nie udaje. Ogląda rzeczywistość z ostatniego piętra wieżowca we Wrocławiu, gdzie mieszka, i na planie tego, co zobaczy, z kim się spotka, co spostrzeże &#8211; pisze piosenki. I to są, moim zdaniem, ludzie autentyczni.</p>
<p><strong>A jak ty postrzegasz siebie w roli twórcy? Grasz czy jesteś autentyczny?</strong></p>
<p>Kiedy wychodzę na scenę, to moim założeniem jest opowiedzieć o rzeczach ważnych i prawdziwych, ale w sposób przetworzony. Bo kiedy potrzebuję prawd, to idę, otwieram biblię i tam wszystko jest napisane, choć też nie do końca wprost.</p>
<p><strong>Jak zdefiniowałbyś showbiznes?</strong></p>
<p>Polski, tak zwany, showbiznes, musi być taki, jak Doda. Nie podzielam krytyki jej osoby. Jest rewelacyjna. Ma kawał głosu. Dobrze wygląda. To, że ma również braki w wychowaniu, to jej sprawa. Każdy ma braki, a ona akurat w tej dziedzinie.</p>
<p><strong>Czy jest coś, co się w tym świecie śmieszy?</strong></p>
<p>To, że ludzie chcą być dziwni. To jeszcze jedna rzecz, która wiąże się dziś z ekstrawagancją. Oglądam wywiad z pewną artystką. Pada pytanie: „Jak się pani czuje?”. „ Dziwnie” &#8211; odpowiada. „Ale dlaczego?” I na to pytanie artystka już nie potrafi odpowiedzieć. Jak ktoś nie potrafi siebie opisać, przedstawić, wyartykułować, to nie jest tym, o kim mówi. Bycie ekstrawaganckim i jednocześnie mówienie prawdy jest dziś bardzo wątpliwe. Można tylko inspirować: samego siebie i ludzi dookoła. I na tym chyba chciałbym poprzestać. Najciekawsza jest inność. Mógłbym spokojnie nagrać płytę w każdym gatunku, ale po co? Po co mam być podobny do Nickelbacka? Nie muszę robić piosenek, które będą się podobać wszystkim. Wolę zajmować się tym, co mnie fascynuje i być może zafascynuje innych.<br />
 <strong><br />
 Jak byś opisał swoją najnowszą płytę?</strong></p>
<p>Jest zupełnie inna, przekorna, odwrotna. Jej odwrotność widoczna jest również w warstwie muzycznej. Są tradycyjne piosenki, które śmiało można byłoby zagrać przy fortepianie, ale zupełnie inaczej zaśpiewane, zaaranżowane. I te piosenki choć nietypowo „opakowane” w środku mają to, za czym &#8211; mam nadzieję &#8211; ludzie tęsknili. To tęsknota za pewnym wyważeniem, tradycją, ale nie taką, o jakiej mówiłem wcześniej. To tęsknota za tym, żeby kobieta wyglądała jak kobieta, by usta były ustami, a facet pachniał jak facet. Oczywiście, przeróżne rzeczy się pozmieniały, bo ludzie chcą wychodzić z ram. Ale gdzieś tam w środku, przynajmniej we mnie, jest marzenie o pewnych podstawach związanych z obyczajowością, narodowością, moralnością. To nie jest nic ponad to, co ktoś już wymyślił. O czym pisał niejaki Szekspir, a potem niejaki Dostojewski.</p>
<p><strong>Tęsknisz za oryginalnością w polskiej muzyce?</strong></p>
<p>Wolność bywa rozumiana w Polsce jako kult jednostki na zasadzie „Mogę wszystko. Mogę zdjąć spodnie w miejscu publicznym, bo mam taką potrzebę”. Takie myślenie, szukanie swojej indywidualności w pewnej modzie, jest śmieszne. Ja uważam, że powinno się jej szukać w swoim intelekcie, w swojej wrażliwości, w swoim smaku, w masie swoich zalet. Każdy je ma, tylko niektórym nie chce się szukać, wolą włożyć się w gotowy szablon, bo tak jest wygodniej. Są w Polsce zespoły, które grają jak Radiohead, ale ja wolę posłuchać ich w oryginale. Oczywiście nie jesteśmy wolni od naleciałości, od pewnych powtórzeń. Bądźmy oryginalni, a poprzez to inni, ciekawi. Nie „letni”. Zmienność temperatury świadczy o tym, że jesteśmy głodni i poszukujemy. A jeśli wciąż będziemy wchodzić w szablony to zostaniemy montownią Europy. Nie będziemy mieć ludzi, którzy tworzą nowe rzeczy.</p>
<p><strong>Nie lubimy się wyróżniać?</strong></p>
<p>Wiele osób myśli, że nie może grać inaczej, bo nikt nie przyjdzie na koncert, nikt ich wyda im płyty, nie sprzeda ich singla. A taki artysta ma rodzinę, musi z czegoś żyć. Bardzo to banalne i proste. Mam to szczęście, że jest wystarczająca ilość ludzi, która przychodzi mnie słuchać i kupuje moje płyty. Mogę tworzyć, to co chcę, robić rzeczy niezależne „od targetu”. I nie dlatego, że jestem taki bezkompromisowy. Staram się od siedmiu lat, by to, co tworzę, mieściło się w kategorii Janusz Radek.</p>
<p><strong>Co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? Według kategorii Janusza Radka?</strong></p>
<p>To pojecie łączy się z pewną modą i obyczajowością. W jednym i drugim liczy się smak. Jeśli włożę do garnka 5 tysięcy przypraw, pomieszam wołowinę z papaję, to będzie bardzo ekstrawagancka potrawa, bardzo nowoczesna, dziwna, ale czy smaczna? Wystarczy, że pomieszam dwa, często sprzeczne ze sobą składniki. Wyjdzie coś równie dziwnego ale z wyraźnym smakiem.</p>
<p><strong>We współczesnym świecie to faceci postrzegani są jako słabsza płeć. Zgadzasz się z tym?</strong></p>
<p>Do niedawna liczyła się przede wszystkim siła mięsni. Potem nastąpiła era pary, węgla, ropy naftowej. Teraz mamy erę internetu, informacji, intelektu, synchronizacji, organizacji. Okazuje się, że lepiej zorganizowane są kobiety. One są menadżerami, potrafią rozpisać kolejność działań, robią to perfekcyjnie. Nie mamy zbyt wiele wolnego czasu, a ci którzy nim gospodarują są lepsi. Przez setki lat to wy się tym zajmowałyście. Gospodarowaniem czasem, więc macie o wiele większe doświadczenie (śmiech). W dzisiejszym świecie organizacja jest produktem, na którym można zarobić. A jeśli można na tym zarobić, to ci którzy to robią, są w cenie.<br />
 <strong><br />
 Powtarzasz często, że warto mieć w sobie coś z chłopca…</strong></p>
<p>Coraz częściej przekonuje się o tym, że chłopięcość facetów ma swoje wady i zalety. Główną zaletą jest to, że dzięki chłopięcości są wciąż ciekawi, myślą twórczo, abstrakcyjnie. To jest motorem ich działania. Chłopięcość ma też złe strony przejawiające się w nieracjonalności myślenia. Faceci gubią przez to wątek. Kobiety maja chyba odwrotnie.<br />
 <strong><br />
 Kobiety powinny twardo stąpać po ziemi?</strong></p>
<p>Analityczne myślenie kobiet powoduje, że jesteście bardziej przebiegle, poukładane, lepiej myślące. Wasza konstrukcja myślenia jest tak racjonalna, że zapominacie o abstrakcyjnym myśleniu. My mężczyźni patrzymy wielkim obłokiem, a wy macie napisane litery. Jak w dobrym komiksie. Jedno z drugim się łączy i jest rewelacyjnie…</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>rozmawiały Aneta Zadroga, Joanna Jałowiec</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nie-jestem-dziwny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Surrealistyczny wariat</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/surrealistyczny-wariat/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/surrealistyczny-wariat/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2015 03:38:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[malarz]]></category>
		<category><![CDATA[Salvador Dali]]></category>
		<category><![CDATA[surrealizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7810</guid>
		<description><![CDATA[Jego obrazy zachwycają do dziś. Tylko on w smukłych sylwetkach łabędzi mógł zobaczyć dostojne słonie. Kusił św. Antoniego, podpalał żyrafy, potrafił namalować upływający czas – mistrz surrealizmu, ironii i szaleństwa – Salvador Dalí]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Jedyną różnicą między mną a wariatem jest to, że wariat uważa, że nim nie jest, a ja wiem, że nim jestem.”</strong><br />
 Salvador Domènec Felip Jacint Dalí i Domènech, marquès de Dalí de Púbol urodził się 11 maja 1904 w Figueres w Hiszpanii. Był surrealistą, jak wielu współczesnych mu twórców. Ale nikt, tak, jak on, nie potrafił przelać na płótno tworów ludzkiej wyobraźni. Nazywał się szaleńcem, wariatem, był ekscentrykiem, krytykował, drażnił, wzburzał i obrażał. Niewątpliwie był artystą przez duża „A”. Andre Breton napisał o nim: „Być może to właśnie Dali otworzył na oścież wrota umysłu. Być może wyobraźnia jest na progu odzyskania swoich praw.”</p>
<p><strong>„Skromność właściwie nie jest moją specjalnością.”</strong><br />
 Jego talent artystyczny był widoczny już w dzieciństwie. Lekcje rysunku zaczął pobierać w wieku dziesięciu lat, a mając lat czternaście zaczął z sukcesem wystawiać swoje obrazy. Jego pierwsze zauroczenie sztuką wiązało się z impresjonizmem, który poznawał dzięki znajomemu ojca i przyjacielowi Picassa, katalońskiemu artyście malującemu w stylu impresjonistycznym, Ramonowi Pichot. W 1921 Dalí rozpoczął studia w Królewskiej Akademii Sztuki w Madrycie. Dwa razy został wydalony, nigdy nie podszedł do egzaminów końcowych. Jego zdaniem był bardziej wykwalifikowany niż osoby, które miałyby go egzaminować…</p>
<p><strong>„Picasso jest malarzem. Ja również. Picasso jest Hiszpanem. Ja również. Picasso jest komunistą. Ja też nie.”</strong><br />
 Do 1929 Dalí wchodził na drogę surrealizmu, która miała uczynić go sławnym: prowadziła ona w świat podświadomości przywoływany podczas snu. Surrealizm bazował na teorii filozoficznej twórcy psychoanalizy Sigmunda Freuda. Obraz płonących żyraf czy topniejących zegarów stał się znakiem firmowym artysty. Dalí już na tym etapie twórczości znajdował inspiracje także wśród dzieł wielkich malarzy dawnych stuleci, szczególnie epoki renesansu. Po początkowym zachwycie twórczością Picassa, powiedział, że jeden jego obraz jest więcej wart niż wszystkie obrazy Picassa.</p>
<p><strong>Cały artykuł w najnowszym, 9. numerze EksMagazynu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/surrealistyczny-wariat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Joe Kavitski: Piękny sztukmistrz z NY</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/joe-kavitski-piekny-sztukmistrz-z-ny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/joe-kavitski-piekny-sztukmistrz-z-ny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Dec 2013 02:19:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[dokumentalista]]></category>
		<category><![CDATA[Joe Kavitski]]></category>
		<category><![CDATA[model]]></category>
		<category><![CDATA[reżyser]]></category>
		<category><![CDATA[twórca filmów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13104</guid>
		<description><![CDATA[Nagradzany dokumentalista o polskich korzeniach. Podejmuje trudne tematy: holocaust, niepełnosprawność, starość. Aktywny model, artysta - plastyk, na stałe mieszka w NY - specjalnie dla EksMagazynu Joe Kavitski]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Niedawno odbyłeś podróż do Ghany, na podstawie której nakręciłeś dokument. Co widzowie będą mogli w nim zobaczyć?<br />
 Joe Kavitski: </strong>Pracowałem w Accra Rehabilitation Center i innych placówkach, w których prowadziłem zajęcia terapii grupowej dla osób z różnymi niepełnosprawnościami i upośledzeniami: głuchych, niewidomych, osób z upośledzeniami narządów ruchu, różnymi deformacjami, z zespołem Downa. Mam nadzieję, że dzięki filmowi widownia zobaczy, że sztuka, jako forma terapii, potrafi przeniknąć wszelkie bariery. Część osób, z którymi pracowałem, nie potrafiła mówić po angielsku. Musieliśmy polegać zatem na innych sposobach komunikacji. Dokument nie ma jeszcze tytułu, w tym momencie zależy mi, żeby pokazać go na konferencjach, warsztatach, festiwalach Creative Arts Therapy, głównie w celach edukacyjnych.</p>
<p><strong>Jesteś także autorem dokumentu o Auschwitz (film wyróżniony, m.in. na Warszawskim Festiwalu Filmów Żydowskich w 2012 r. &#8211; przyp. red.). Dlaczego podjąłeś się tak trudnego tematu?</strong><br />
 „The Lion of Judah” to godzinny dokument, którego główną postacią jest Leo Zisman, który przeżył pobyt w obozie koncentracyjnym w Aushwitz. Kiedy przebywał w obozie był jeszcze dzieckiem. Kamera podąża za Leo, który oprowadza grupę młodych Żydów po Auschwitz i opowiada im swoją historię. Dokument prezentuje także rozmówki z młodymi Polakami. Chcieliśmy zrozumieć, jaki stosunek do Holocaustu ma młodsze pokolenie i jak młodzi ludzie czują się mieszkając tak blisko byłego obozu. Wierzę, że tak naprawdę jest jeszcze wiele pytań dotyczących Holocaustu, na które brak odpowiedzi. Na świecie jest coraz mniej ludzi, którzy mogą opowiedzieć, jak tam było naprawdę, dlatego mieć Leo w filmie i usłyszeć co ma do powiedzenia, było wyjątkowym doświadczeniem. Film, oprócz licznych festiwali filmowych, był pokazywany w wielu miejscach w celach edukacyjnych. Zaraz po jego wyświetleniu odbywała się dyskusja o tym, jak doszło do tego, że jeden człowiek mógł zabijać drugiego człowieka w taki sposób. Rozmawialiśmy jak można temu w przyszłości zapobiec. W obliczu innych przypadków ludobójstwa, które mają miejsce na świecie, jak np. w Darfurze, czuję, że jako ludzkość wciąż musimy się wiele nauczyć. &#8222;The Lion of Judah&#8221; można kupić na iTunes oraz w Amazon.com.</p>
<p><strong>Jesteś twórcą dokumentu o tym, jak powstaje wyjątkowy mural &#8222;The Mural Project&#8221;.</strong><br />
 Ten krótki film dokumentalny pokazuje jak tworzymy mural razem z mieszkańcami domu opieki dla osób starszych, cierpiących na demencję i Alzheimera. Myślę, że częściowo ciągnie mnie do tego typu projektów, ponieważ mój ojciec ucierpiał w wypadku na budowie i stał się fizycznie niesprawny. Generalnie chodzi mi o to, że jest wielu ludzi, którzy cierpią i są w potrzebie, ludzi żyjących z chorobami psychicznymi, z niepełnosprawnościami ruchowymi. Dzięki artystycznemu procesowi ja sam zaczynam postrzegać taką osobę nie przez pryzmat jej niepełnosprawności, diagnozy, ale kogoś, kto jest po prostu inny ode mnie. Często czuję, że pacjenci robią więcej dla mnie, niż ja dla nich.</p>
<p><strong>Pamiętasz swój pierwszy film?</strong><br />
 Nakręciłem go jako dziecko, urządzeniem VHS. Zobaczenie gotowego produktu, swojego „dzieła”, napełniło mnie wielką dumą (śmiech). Teraz widzę media nie tylko jako środek do kreatywnego opowiadania historii, ale także jako skuteczny sposób dzielenia się informacjami, a także początek dialogu o sprawach, które powinny być upublicznione. Uwielbiam sam proces opowiadania historii, nie ważne czy jest to fikcja, dokument czy jakiś eksperyment. Jestem absolwentem Uniwersytetu Nowy York na kierunku Art Therapy. Idea jest taka, aby kreatywne procesy oraz sztukę wykorzystywać do poprawy stanu zdrowia. Osobiście chciałbym włączyć media w proces terapeutyczny. Dla przykładu, możemy przenieść pacjenta do tzw. green screena (element studia TV, na który można nanieść dowolne tło – przyp. red.) i tam przeprowadzić sesję terapeutyczną. Potencjał takiego posunięcia i jego korzyści dla pacjenta są wręcz nieskończone.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/joe3.jpg" alt="" width="534" height="800" /><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/joe1.jpg" alt="" width="534" height="800" /></p>
<p><em>Joe jako model/fot. Ricardo Muniz</em></p>
<p><strong>Cały materiał dostępny jest w 18. numerze EksMagazynu. W Empikach, salonach Relay i InMedio w całej Polsce.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/joe-kavitski-piekny-sztukmistrz-z-ny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->