<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; BDSM</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/bdsm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Dominacja w związku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/dominacja-w-zwiazku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/dominacja-w-zwiazku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2026 01:58:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja w związku]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29455</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy skłonność do dominacji staje się niebezpieczna? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>O naturze symbiotycznych relacji rozmawiamy z psychologiem Piotrem Mosakiem.</strong></p>
<p><strong>EksMagazyn: Czy w naturze człowieka leży uległość?</strong></p>
<p><strong>Piotr Mosak, psycholog:</strong> Musi leżeć. Różnimy się od siebie i gdyby nie było osób uległych, to te dominujące nie miałyby nad kim górować. Pamiętajmy też, że biznesem, mediami i wieloma innymi obszarami rządzą osoby przede wszystkim dominujące, bo te uległe z natury nie pchają się na świecznik i nie mają potrzeby zdobywania świata. Sto lat temu rządzili mężczyźni, a świat damski był kompletnie nieznany, mimo, że istniał. Tak samo nie znamy świata osób uległych. One nie mają powodu, by o sobie mówić. Każdy ma swój powód do czerpania przyjemności. Tą przyjemnością może być uległość.</p>
<p><strong>Czy można czerpać satysfakcję z bólu? </strong></p>
<p>To przyjemność innego rodzaju, której osoby nie lubiące bólu nie są w stanie zrozumieć. Może ona się wiązać z tym, że tym osobom sprawia satysfakcję już sama myśl, że ktoś je chce, pożąda, zainteresował się nimi. Wtedy są w stanie wiele znieść, a nawet czerpać z tego przyjemność. Uczą się tego od dziecka, kiedy rodzice interesują się nimi tylko wtedy, kiedy są niegrzeczni. Rodzice nieświadomie wzmacniają negatywne zachowania. Nie interesują się grzecznymi dziećmi. Wtedy dzieci uczą się myślenia na zasadzie: „Aha, mamusia się mną zainteresuje, jak się położę w kałuży. Co prawda, to kosztuje klapsa, ale potem mama zajmuje się mną przez godzinkę i jest super”. Być może w przypadku uległych osób jest podobnie: „Ktoś mnie wiąże, bije, to znaczy, że się mną interesuje, jestem dla niej/niego ważny”. Uległość sprawia wtedy przyjemność sama w sobie. To, że można coś dla tej drugiej osoby zrobić, ulec jej. Dochodzi do tego uległa natura, kiedy ta osoba nie ma potrzeby pchania się na afisz, dyskutowania, posiadania zdania na każdy temat, bycia duszą towarzystwa. Jeśli znajdzie kogoś, kto lubi dominować, kogo pokocha i dogadają się w sprawie granic, których nie można przekraczać, to taki związek doskonale rokuje.</p>
<p><strong>Czy kiedy ktoś odkryje, że jest uległy lub dominujący, powinien próbować z tym walczyć? Niektórzy są przerażeni taką skłonnością. Boją się, że nie stworzą dobrego związku.</strong></p>
<p>Wydawać się może, iż osoba uległa nie ma potrzeby tworzenia równorzędnej relacji. Wbrew pozorom, to właśnie osoby w sadomasochistycznym związku tworzą równorzędną relację. Dwóm osobom dominującym, nieustannie będącym w konfliktach, a większość z nas jest taka, wydaje się, że są w związku równorzędnym, a nie są. Mają mnóstwo niespełnionych oczekiwań. W przypadku związku sadomasochistycznego mamy dwie osoby, które się uzupełniają, można by powiedzieć, że idealnie, jak gniazdko i wtyczka. Żadna z nich nie udaje, że jest końcówką kabla i żadna nie udaje, że jest gniazdkiem w ścianie. Jeśli łączy ich uczucie, jeśli szczerze podejdą do ustalania warunków, na jakich są ze sobą, to tak naprawdę w swojej intymności i prywatności, mają idealny układ.</p>
<p><strong>Związki sadomasochistyczne mogą być trwałe? </strong></p>
<p>Tak. To jest układ związku równorzędnego, tylko że ta równorzędność nie polega na tym, że każdy ma równo i po pół, bo to jest bzdura. XX wiek popełnił ogromny błąd uważając, że „każdemu po równo” jest nadrzędną wartością. Po równo to jest komunizm, a nie sprawiedliwość. Sprawiedliwie jest wtedy, kiedy każdy dostaje tyle, ile potrzebuje. Ustalanie, że jednego dnia garnki myje mąż, a drugiego żona jest bez sensu, jeśli on tego nie znosi. To jest głupie i do niczego nie prowadzi. Lepiej dogadać się w ten sposób, że ona zmywa, a on odkurza, jeśli oboje czują się w tym dobrze. Niech znajdą swoje obszary. Mamy w sobie odrobinę uległości i dominacji. Bardzo rzadko zdarzają się czyste postawy uległy i dominujący. Reszta osób jest mieszaniną i jako para raz robią to, a raz tamto. Natomiast kiedy te skrajne przypadki, pełnej uległości z dominacją znajdą się, jeśli się jeszcze do tego pokochają, to mają szansę na sielskie życie. Nie nam to oceniać na zasadzie: „To pewnie złe, bo ja bym nie wytrzymał bycia uległym więcej niż przez 20 minut”.</p>
<p><strong>Dlaczego osoby ryzykują swoje życie uprawiając seks? </strong></p>
<p>Ludzie palą papierosy &#8211; to jest gorsze od podduszania! Ludzie jeżdżą zbyt szybko samochodami, uprawiają przygodny seks bez zabezpieczeń, piją za dużo alkoholu i zażywają narkotyki, a pani się pyta dlaczego niektórzy lubią podduszanie? Tu nie ma różnicy. Nikt nie robi afery o to, że dorośli, odpowiedzialni ludzie, biorą się za palenie papierosów, a obrzydzenie budzi w nas para, która lubi kneblowanie w czasie seksu. Oni robią to w swojej intymności. Jeśli wiedzą o ryzyku, jeśli decydują się na to i szanują prawo do powiedzenia „stop”, to tak naprawdę jest ich sprawa i mniejsze ryzyko, niż przy niektórych narkotykach.</p>
<p><strong>Czy są ciemne strony takich układów?</strong></p>
<p>Inna sprawa, jeśli zdarzy się, że uległa osoba mówi „stop” lub hasło bezpieczeństwa, a dominująca bije ją dalej. Tak też może się zdarzyć. Trudno jest rozpoznać osobę, która nie potrafi zapanować nad swoją agresją. Niebezpieczna jest sytuacja, kiedy osoba dominująca przyjemność czerpie nie tylko z tego, że jest dominująca, co może być ok, ale również z samej agresji. Agresja może wciągać i zdarza się czasem, że bywa dla kogoś tak fascynująca, że przestaje się kontrolować. Są bowiem dwie kwestie: lubię być dominujący, a podnieca mnie akcja i przekraczanie granic, coraz dalej i dalej. Ta druga postawa może być niebezpieczna. To jak z dzieckiem, które nie potrafi przestać się w coś bawić. Wszyscy mówią, żeby dało sobie już spokój, a ono zachowuje się tak dalej, mimo, że dla nikogo nie jest to już przyjemne.</p>
<p><strong>Seks kojarzy się</strong> <strong>ze spontanicznością, z utratą kontroli. Czy ludzie rzeczywiście potrafią się kontrolować w łóżku, tak jak twierdzą zwolennicy BDSM?</strong></p>
<p>U nich pojawia się dodatkowy element – ból. Jeśli zapamiętamy się w seksie, to najczęściej nie ma bólu, więc i niebezpieczeństwa. Natomiast, jeśli jest z jednej strony namiętność, ale pojawia się ostry ból, mocniejszy niż ten akceptowalny, podniecający, to on natychmiast wyłącza to zapamiętanie. I wtedy on lub ona krzyczą „stop” lub hasło bezpieczeństwa i to również dla drugiej strony jest trzeźwiące. Jeśli ktoś kogoś podwiesza u sufitu, rani go i zaczyna po nim spływać krew, to jest duża szansa, że on to w końcu poczuje, nawet jeśli znalazł się w super podniecającej sytuacji.</p>
<p><strong>Dlaczego ludzie, którzy uprawiają sadomasochistyczny seks budzą w nas taki niepokój? </strong></p>
<p>Bo przeciętni ludzie mają bardzo niską granicę bólu. Ja również nie znoszę kiedy coś mnie boli, dziękuję bardzo. Dlatego ludzie uprawiający BDSM są dla mnie nie do końca zrozumiali, ale akceptuję ich preferencje i nie potępiam.</p>
<p><strong>Czy to już zboczenie, czy jeszcze odchylenie?</strong></p>
<p>Jeżeli są dwie strony, które uzgodniły zasady, „podpisały kontrakt”, szanują się, a jeszcze w tym szanowaniu są uczucia i mają przyjemność w realizowaniu pragnień drugiej osoby, to wzbogacanie erotyki o takie zachowania nie będzie zboczeniem. Zboczenie jest wtedy, kiedy mamy w nosie potrzeby drugiej osoby, mamy potrzebę zadawania lub odczuwania bólu i tylko i wyłącznie wtedy odczuwamy przyjemność seksualną. Kiedy druga osoba staje się przedmiotem gry seksualnej, a nie podmiotem. Jeśli nie ma w tym potrzeb i ograniczeń drugiej osoby, to myślę, że można mówić o odchyleniu.</p>
<p><strong>Jeśli osoba, która nie ma takich skłonności, spotka drugą, która wyzna jej: „Lubię jak się mnie poniża”, powinna się z nią wiązać?</strong></p>
<p>To zależy na jakim poziomie takie potrzeby występują u danej osoby. Jeśli ona potrzebuje tego za każdym razem do osiągnięcia satysfakcji w seksie, to mamy mur, bo to znaczy, że nie będzie innego seksu. Wtedy należy zmykać, bo taki związek będzie albo bardzo trudny, albo niebezpieczny, a koniec końców skończy się przykro. Natomiast czasem może być tak, że taka osoba lubi wśród innych rzeczy to, żeby ją od czasu do czasu np. związać. Jeżeli tak, jeśli to jest urozmaicenie, zabawa, jeśli jest w tym szacunek i słowo bezpieczeństwa, to nie widzę w tym problemu.</p>
<p>Rozmawiała: Joanna Jałowiec</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/dominacja-w-zwiazku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kinbaku: Zapomnij o Greyu…</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Sep 2017 04:55:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[bondage]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[kinbaku]]></category>
		<category><![CDATA[shibari]]></category>
		<category><![CDATA[wiązanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24611</guid>
		<description><![CDATA[To nie jest zwykłe przywiązanie do łóżka czy zabawa futrzanymi kajdankami. Kinbaku, znane w świecie zachodnim częściej jako shibari, to sztuka pięknego i skutecznego wiązania, która ma dawać przyjemność tak wiążącemu, jak i wiązanemu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze spojrzenie na zdjęcia oznaczone tagiem kinbaku czy shibari w mediach społecznościowych mogą dawać mylne wrażenie, że to zwykłe igraszki z zakresu szeroko pojętego bdsm, ale – choć miłośnicy bdsm z pewnością już znają te pojęcia – mówimy o japońskiej sztuce wiązania, która wywodzi się wprost ze sztuk wojennych.</p>
<p>Na początek warto wyjaśnić, że do dziś nie wiadomo, czy lepiej mówić kinbaku, czy shibari. Kinbaku to nazwa bardziej tradycyjna, częściej stosowana w Japonii. Shibari zadomowiło się w świecie zachodnim, ale nie ma zgody, czy to pojęcia w pełni zgodne. W efekcie tej debaty dziś oba używane są zamiennie i właściwie zlały się w jedno, tak jak jedno mają źródło: sztukę obezwładniania hojojutsu, opartą o skuteczne wiązanie jeńców, czasem używane również jako forma tortury.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24614" title="kinbaku 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/kinbaku-21.jpg" alt="" width="700" height="674" /></p>
<p>Właśnie stąd wiązanie przeniesiono na grunt cywilny, w tym również ten najbardziej intymny. Kinbaku ma dostarczać wyjątkowych emocji, ponieważ jedna osoba odbiera drugiej wolność i jednocześnie nadaje wymuszoną, często mało wygodną formę. Lina staje się przedłużeniem ręki, częścią wiążącego.</p>
<p>W oryginale kinbaku to nie tyle praktyka erotyczna, co sztuka – często w dosłownym sensie. Wiązanie należy do sztuk wizualnych i w swych najbardziej wyszukanych wersjach jest wyjątkowo imponujące. Nawet podwieszona wysoko osoba związana nie musi odczuwać bólu, choć jej ciało jest tworzywem, a np. napięcie konkretnych mięśni czy podkreślony fałd skóry stanowi część efektu. To czyni kinbaku wyjątkowo wdzięcznym tematem fotografii, a uwiecznianiem uwięzionych osób zajmują się duże nazwiska tej branży, jak Nobuyoshi Araki czy Jim Duvall.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24615" title="kinbaku" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/kinbaku1.jpg" alt="" width="700" height="467" /></p>
<p>W erotyce kinbaku to najczęściej element gry w dominację i podporządkowanie, oparty na wielkim zaufaniu i wyjątkowej bliskości osoby wiążącej i wiązanej. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, kto wiąże kogo. Z uwagi na rozwój przemysłu erotycznego w tym kierunku najbardziej dostępne są techniki wiązania kobiet, jednak kinbaku daje pełną dowolność. Ba, partnerzy mogą splątać się nawzajem, choć to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy. Szkolenia w tej nietypowej dyscyplinie są obecnie prowadzone na całym świecie, również w Polsce.</p>
<p>W sferze intymnej często sama droga jest ważniejsza niż końcowy efekt. Zaplatanie węzłów może trwać godzinami, jest jednocześnie pieszczotą i cierpieniem, ponieważ osoba godząca się na związanie często spędza w więzach długi czas.</p>
<p>Tym bardziej istotna jest znajomość anatomii i umiejętność posługiwania się liną. Japońscy bakushi (mistrzowie wiązania) miesiącami studiują konkretne pozycje, by osiągnąć końcowy efekt. Początkujący mogą zacząć od podejrzenia ciekawych praktyk w sieci, są nawet darmowe tutoriale video.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W sypialni D/s*</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-sypialni-ds/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-sypialni-ds/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 02:19:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[ból przy seksie]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[podporządkowanie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zwązki sadomasochistyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16212</guid>
		<description><![CDATA[Jestem Dominem. Mam 40 lat i chcę narzucić ci swoją wolę. Dzień po dniu, tak by twoim największym pragnieniem było całkowite podporządkowanie. Tak, abyś w oddaniu znalazła najwyższą rozkosz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W waniliowych związkach ból budzi sprzeciw, a chęć przejęcia kontroli &#8211; bunt. Klimatyczne podnoszą zadawanie cierpienia, grę w uległość i dominację do rangi wyższego stopnia wtajemniczenia. Klimatyczni, to ci ze świata BDSM (definiuje go kilka pojęć &#8211; z ang. Bondage&amp;Discipline, Domination&amp;Submission, Sado&amp;Maso). Waniliowi to cała reszta społeczeństwa, która w większości uważa ich za odchyleńców. Oni jednak nie zamierzają poddawać się leczeniu. Tworzą symbiotyczne związki, w których jedna strona realizuje swoją potrzebę uległości, oddawania kontroli nad sobą, odbierania bólu, a druga – potrzebę dominacji, brania odpowiedzialności za drugą osobę, zadawania bólu.<br />
 Obowiązuje podstawowa zasada: bezpiecznie, z rozsądkiem, za obopólną zgodą. Klimatyczni mają swój słownik i różne podejście do tego, czym jest BDSM. Częścią życia, filozofią, erotyczną zabawą, wyższą formą miłości, której nie sposób wyrazić słowami, więc angażuje się w nią ciało, spełnianiem fantazji, odchyleniem od normy? Oddają się ryzykownym zabawom o erotycznym charakterze w różnych konfiguracjach, a swoje spotkania nazywają sesjami lub scenami. Przed każdą ustalane są zasady gry. I nie chodzi o to, by dominujący wymusił na uległym zachowania, których ten nie akceptuje. Wszystko – poczynając od wyzwisk po uderzenia pejczem w wewnętrzną stronę ud, odbywa się za obopólną zgodą. Furtką bezpieczeństwa jest specjalne hasło lub gest. Kiedy jedna ze stron go użyje, zabawa się kończy. BDSM to przełamywanie obowiązujących w społeczeństwie zasad. Totalne podporządkowanie jednej osoby drugiej we wszystkich aspektach lub tylko gra erotyczna. Przyjemność oparta na zadawaniu i przyjmowaniu bólu. Skomplikowane relacje uległy – dominujący, w których często trudno zdefiniować, co jest karą, a co nagrodą i kto decyduje o regułach gry…</p>
<p>Maestria kontroli<br />
 Lista technik i przedmiotów, za pomocą których można zadawać ból i sprawować władzę nad uległym jest długa. Na te najbardziej ryzykowne, takie jak cewnikowanie w celu kontroli nad naturalnymi potrzebami, zabawy prądem o różnym natężeniu, kontrolowanie oddechu za pomocą masek gazowych czy sakryfikacje (wypalanie trwałych znaków na ciele) decydują się jednak nieliczni. W porównaniu do nich, to ,co praktykują w sypialni przeciętni polscy zwolennicy BDSM, to prawie niewinne igraszki.<br />
 W rankingu ulubionych tortur, przeprowadzonym na jednym z największych forów dotyczących BDSM, na pierwszym miejscu znalazł się spanking, czyli wymierzana za pomocą różnych akcesoriów (poczynając od pejcza, palcata po specjalne skórzane klapki, drewniane deski i zwykłe paski) chłosta. Tuż za nim zwolennicy BDSM umieścili bondage (wiązanie za pomocą sznura, taśmy, linek) i kneblowanie. Na dalszych miejscach znalazły się symulacje gwałtu, polewanie ciała gorącym woskiem i przypinanie klamerek do piersi, brzucha, pissing, fisting (wkładanie w różne otwory ciała całej dłoni), deptanie i podduszanie. Do innych zachowań typowych dla BDSM należy CBT, czyli przekłuwanie, szczypanie, obowiązywanie, rozciąganie i bicie genitaliów, sesje z wooden pony (przyrząd o średniowiecznym rodowodzie przypominający grzbiet konia wykonany z drewna, ostro zakończony, na którym siedzi uległa osoba), podwieszanie, sensor deprivation, czyli ograniczenie odczuwania zmysłów osiągane poprzez zakładanie na głowę specjalnych worków i masek. Do repertuaru BDSM należą także wszelkiego rodzaju upokorzenia słowne i fizyczne bez zadawania bólu (nakaz chodzenia nago, używanie ciała uległego jako stolika), powodowanie niewygody czy wkłuwanie igieł &#8211; poziomo, głęboko w skórę lub przebijanie jej na powierzchni, w różne części ciała, w tym wierzch dłoni i piersi). <br />
 Specyficzną formą zachowań BDSM jest pony training, czyli sprowadzenie strony uległej do roli zwierzęcia, w tym przypadku konia i tresura, która ma na celu przygotowanie fizyczne do tego, by osoba, która zgodzi się na taką zabawę, mogła być prowadzona za pomocą lejców, biegać z lekkim wózkiem, a z czasem – wraz z pasażerem na pokładzie. Istnieją całe strony poświęcone pony training, dokładnie opisujące rodzaje uprzęży dla ludzi, komendy wydawane „pony woman” lub „pony man” i plan treningowy. Osoba dominująca kieruje uległą za pomocą lejców, dokładnie tak samo, jak woźnica koniem. Sesje dla wtajemniczonych w pony training obejmują nie tylko „ćwiczenia” z jedną osobą, ale również rywalizację pomiędzy poszczególnymi uległymi, zawody na szybkość lub wykonywanie określonych figur. <br />
 Istotą i źródłem podniecenia w każdym z tych zachowań jest poddanie się woli dominującej osoby i zniewolenie uległej, przekraczanie własnych granic, strach i zarazem fascynacja tym, że ktoś ingeruje w ciało, poczucie całkowitego oddania się drugiej osobie, świadomość ryzyka i niejednokrotnie balansowania na krawędzi niebezpiecznych dla zdrowia zachowań. Nie zawsze ich celem jest ból fizyczny. W środowisku BDSM jest wiele osób uległych, które dążą przede wszystkim do poddania się woli drugiej osoby, poniżenia przez nią, fascynuje je sam proces coraz doskonalszego ulegania woli dominującego. Dla innych układ „pan i suka” czy „domina i piesek” (tak nazywają swoje role) nie ma aż tak dużego znaczenia. Podnieca je sam ból. Bici, gryzieni, szarpani odczuwają mocniej i głębiej. Przykre doznania fizyczne powodują u nich wyrzut endorfin, które w ich przypadku prowadzą do czystej rozkoszy.</p>
<p>Przyjemność i ból<br />
 &#8211; To co dla większości moich waniliowych znajomych jest obrzydliwe, mnie sprawia szaloną, mocną, uzależniającą przyjemność – mówi Kornelia, trzydziestolatka, od kilku lat związana z rówieśnikiem lubiącym, tak jak ona, klimaty BDSM. &#8211; Fascynuje mnie patrzenie na to, jak ostra końcówka dotyka, naciąga i przebija skórę. Już jako małe dziecko podbierałam szpilki z półki z przyrządami do szycia. Oglądałam ich kolorowe końcówki i lekko nakłuwałam opuszek palca. Wbijałam igłę głębiej, aż do granicy ostrego bólu. Na skórze pojawiała się malutka kropelka krwi. Patrzyłam na nią i czułam trudną do opisania satysfakcję… Tak, jakbym była gdzieś poza moim ciałem, patrzyła na nie z boku. Potem, kiedy spotkałam swojego pana, przeniosłam dziecięce zabawy z igłami do sypialni. Nie jesteśmy jednak – jak mogłoby pomyśleć wiele osób – dewiantami, którzy maltretują ciało wbijaniem, na chybił trafił, igieł „dwunastek”. O nie! BDSM to coś zdecydowanie dla dojrzałych, odpowiedzialnych i całkowicie szczerych wobec siebie osób. Nie możemy nosić masek, bo już na wstępie odkrywamy nasze pragnienia i wypracowujemy zasady gry. Zawsze przestrzegamy zasad bezpieczeństwa. Sesje z igłami zaczynaliśmy od lekkich nakłuć w ramię czy pośladki. Używamy cienkich igieł, po których nie pozostają żadne ślady. Co mnie w tym kręci? Powtarzający się rytuał. Moment niepewności przed wbiciem pierwszej igły. Całe moje ciało napina się wtedy w oczekiwaniu na ukłucie. Ból nie jest duży, to raczej psychika powoduje wewnętrzne spięcie i wyostrzenie zmysłów. Potem, kiedy w moim ciele znajduje się kilkadziesiąt igieł, wpadam w stan upojenia. Świadomość, że każdy mój ruch może spowodować, że zmienią położenie jest obezwładniająca i zarazem bardzo podniecająca…Chore, obrzydliwe? Zdaję sobie sprawę, że ktoś spoza klimatu BDSM nie jest w stanie wyobrazić sobie, dlaczego czerpię z takich, a nie innych zachowań przyjemność. Dla mnie to cały spektakl emocji, który winduje doznania seksualne na wyższy poziom, przełamywanie barier narzuconych przez ciało i psychikę oraz zwykłe spełnianie fantazji, które od zawsze, mniej lub bardziej świadomie mi towarzyszyły – mówi Kornelia. Wierzy w stałość związków BDSM. Wcześniej była związana dłużej z dwoma mężczyznami, którzy nie mieli takich upodobań. <br />
 &#8211; To nie było to. Nie byłam sobą, nie byłam w stanie zbudować mocnych więzi. Kiedy odkryłam, że nie jestem sama, a na świecie jest sporo osób podobnych do mnie, pomyślałam, że ja również mogę być spełniona w związku. D. poznałam w sieci. Po paru spotkaniach zdecydowaliśmy się na pierwszą sesję. Teraz wspólnie przekraczamy kolejne bariery, poznajemy się. Nasz związek jest niezwykle intensywny. Poza sferą erotyczną jesteśmy, jak lubi to nazywać społeczeństwo, całkiem normalni. Tak, chodzimy nawet do kina na romantyczne komedie, a na Dzień Kobiet dostaję kwiaty.</p>
<p>Mistrz ceremonii<br />
 W środowiskach BDSM kwestie bezpieczeństwa, troski o zdrowie drugiej osoby, są bardzo istotne. &#8211; Jeśli ktoś decyduje się na ryzyko, robi to w pełni świadomie – przekonuje Kornelia.<br />
 „Przy S/M niebezpieczeństwa czają się z każdej strony, przy chłoście, przekłuwaniu, przypalaniu itp. W kontekście S/M słowo „bezpieczny” oznacza „obniżone ryzyko niebezpieczeństwa poprzez zachowanie zdrowego rozsądku”. Uważasz, że lina ma być odcięta &#8211; poinformuj o tym osobę dominującą i pozwól mu to zrobić. W razie konieczności pomóż uwolnić osobę uległą. Jeśli ktoś robi coś głupiego, nie wahaj się przerwać sesji. Jest ból oraz BÓL. Nie każda osoba uległa jest doświadczona w odczuwaniu bólu. Należy zwrócić uwagę na mowę ciała, taką jak: Płacz. I nie są to łzy z przeżywania ekstazy, nie oddycha właściwie do sytuacji, próbuje wymamrotać bezpieczne hasło” – to tylko fragment przetłumaczonej na język polski i zamieszczonej na forum BDSM instrukcji dla osób pełniących funkcję opiekunów.<br />
 Na zachodzie środowiska BDSM mają swoje kluby, w których urządzają systematyczne sesje z udziałem wielu osób o różnych upodobaniach. Są tam specjalnie wyposażone sale, ochrona, scena, regulamin (uczestnicy imprezy mają na przykład obowiązek zgłosić wcześniej, że w czasie sesji będą głośne krzyki) oraz osoba pełniąca rolę opiekuna, która nie bierze udziału w sesjach, a jedynie czuwa nad bezpieczeństwem, służy pomocą w razie problemów i zawsze nosi przy sobie niezbędny zestaw interwencyjny: nożyczki i środki odkażające.<br />
 Spora grupa S/M stawia na przygodne kontakty z osobami poznanymi na czatach i forach BDSM. To niesie ze sobą ryzyko. Zawsze można trafić na osobę, która ma sadystyczne skłonności wynikające z poważnych odchyleń psychicznych i nie zawaha się skrzywdzić innych w celu osiągnięcia własnej satysfakcji, nie przestrzega zasady hasła bezpieczeństwa lub w inny sposób przekracza zwyczajowe reguły gry. W Niemczech można spotkać się z grupami ludzi, które pełnią rolę osobistych opiekunów. Mogą towarzyszyć osobie, która umówiła się na sesję z nieznajomym, pozostać w sąsiednim pokoju na czas jej trwania i interweniować, gdyby coś potoczyło się w niewłaściwym kierunku.</p>
<p>Tylko dla dorosłych<br />
 Kornelia i wielu jej znajomych zaangażowanych w BDSM uważa, że to coś dla dojrzałych, świadomych swojej wartości, odpowiedzialnych osób. – Szczerze? Moim zdaniem, jeśli ktoś ma zaburzone poczucie własnej wartości lub masochizm czy sadyzm są spowodowane jakąś traumą z dzieciństwa, takie klimaty nie są dla niego. Ludzie są różni, ale w zdrowym podejściu do BDSM nie ma, moim zdaniem, miejsca dla niewyżytych szowinistów, którym sprawia radość traktowanie kobiet jak przedmiotów, czy zagubionych nastolatków, które chcą wypróbować kolejnej ciekawostki w seksie. Czuję się w pewnym stopniu masochistką, ale nie mam z tym problemu. Nawet, jeśli ktoś miałby mnie nazwać zboczeńcem. Nikogo nie krzywdzę, jestem szczęśliwa, prowadzę zwyczajne życie. Nie łączę tego, co podnieca mnie w łóżku, z codziennością. Owszem, w sypialni spełniam wszystkie życzenia mojego pana, ale kiedy wychodzę z koleżankami, to ja decyduję jakiego koloru sukienkę założę – podkreśla.</p>
<p>*D/s – to symbole używane przez zwolenników BDSM. D oznacza osobę dominującą, s –uległą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-sypialni-ds/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak kontakt z wtyczką</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/jak-kontakt-z-wtyczka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/jak-kontakt-z-wtyczka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Oct 2012 02:38:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[uległość]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8184</guid>
		<description><![CDATA[Czym różnią się związki opierające się na BDSM od tych typowych? Kiedy skłonność do dominacji staje się niebezpieczna? O naturze symbiotycznych relacji rozmawiamy z psychologiem Piotrem Mosakiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Czy w naturze człowieka leży uległość?<br />
 Piotr Mosak, psycholog, <a href="http://www.psycholog.com.pl/" target="_blank">Centrum Doradztwa psycholog.com.pl:</a></strong> Musi leżeć. Różnimy się od siebie i gdyby nie było osób uległych, to te dominujące nie miałyby nad kim górować. Pamiętajmy też, że biznesem, mediami i wieloma innymi obszarami rządzą osoby przede wszystkim dominujące, bo te uległe z natury nie pchają się na świecznik i nie mają potrzeby zdobywania świata. Sto lat temu rządzili mężczyźni, a świat damski był kompletnie nieznany, mimo, że istniał. Tak samo nie znamy świata osób uległych. One nie mają powodu, by o sobie mówić. Każdy ma swój powód do czerpania przyjemności. Tą przyjemnością może być uległość. <br />
 <strong><br />
 Czy można czerpać satysfakcję z bólu? </strong><br />
 To przyjemność innego rodzaju, której osoby nie lubiące bólu nie są w stanie zrozumieć. Może ona się wiązać z tym, że tym osobom sprawia satysfakcję już sama myśl, że ktoś je chce, pożąda, zainteresował się nimi. Wtedy są w stanie wiele znieść, a nawet czerpać z tego przyjemność. Uczą się tego od dziecka, kiedy rodzice interesują się nimi tylko wtedy, kiedy są niegrzeczni. Rodzice nieświadomie wzmacniają negatywne zachowania. Nie interesują się grzecznymi dziećmi. Wtedy dzieci uczą się myślenia na zasadzie: „Aha, mamusia się mną zainteresuje, jak się położę w kałuży. Co prawda, to kosztuje klapsa, ale potem mama zajmuje się mną przez godzinkę i jest super”. Być może w przypadku uległych osób jest podobnie: „Ktoś mnie wiąże, bije, to znaczy, że się mną interesuje, jestem dla niej/niego ważny”. Uległość sprawia wtedy przyjemność sama w sobie. To, że można coś dla tej drugiej osoby zrobić, ulec jej. Dochodzi do tego uległa natura, kiedy ta osoba nie ma potrzeby pchania się na afisz, dyskutowania, posiadania zdania na każdy temat, bycia duszą towarzystwa. Jeśli znajdzie kogoś, kto lubi dominować, kogo pokocha i dogadają się w sprawie granic, których nie można przekraczać, to taki związek doskonale rokuje.</p>
<p><strong>Czy kiedy ktoś odkryje, że jest uległy lub dominujący, powinien próbować z tym walczyć? Niektórzy są przerażeni taką skłonnością. Boją się, że nie stworzą dobrego związku.</strong><br />
 Wydawać się może, iż osoba uległa nie ma potrzeby tworzenia równorzędnej relacji. Wbrew pozorom, to właśnie osoby w sadomasochistycznym związku tworzą równorzędną relację. Dwóm osobom dominującym, nieustannie będącym w konfliktach, a większość z nas jest taka, wydaje się, że są w związku równorzędnym, a nie są. Mają mnóstwo niespełnionych oczekiwań. W przypadku związku sadomasochistycznego mamy dwie osoby, które się uzupełniają, można by powiedzieć, że idealnie, jak gniazdko i wtyczka. Żadna z nich nie udaje, że jest końcówką kabla i żadna nie udaje, że jest gniazdkiem w ścianie. Jeśli łączy ich uczucie, jeśli szczerze podejdą do ustalania warunków, na jakich są ze sobą, to tak naprawdę w swojej intymności i prywatności, mają idealny układ.</p>
<p><strong>Związki sadomasochistyczne mogą być trwałe? </strong><br />
 Tak. To jest układ związku równorzędnego, tylko że ta równorzędność nie polega na tym, że każdy ma równo i po pół, bo to jest bzdura. XX wiek popełnił ogromny błąd uważając, że „każdemu po równo” jest nadrzędną wartością. Po równo to jest komunizm, a nie sprawiedliwość. Sprawiedliwie jest wtedy, kiedy każdy dostaje tyle, ile potrzebuje. Ustalanie, że jednego dnia garnki myje mąż, a drugiego żona jest bez sensu, jeśli on tego nie znosi. To jest głupie i do niczego nie prowadzi. Lepiej dogadać się w ten sposób, że ona zmywa, a on odkurza, jeśli oboje czują się w tym dobrze. Niech znajdą swoje obszary. Mamy w sobie odrobinę uległości i dominacji. Bardzo rzadko zdarzają się czyste postawy uległy i dominujący. Reszta osób jest mieszaniną i jako para raz robią to, a raz tamto. Natomiast kiedy te skrajne przypadki, pełnej uległości z dominacją znajdą się, jeśli się jeszcze do tego pokochają, to mają szansę na sielskie życie. Nie nam to oceniać na zasadzie: „To pewnie złe, bo ja bym nie wytrzymał bycia uległym więcej niż przez 20 minut”.</p>
<p><strong>Dlaczego osoby ryzykują swoje życie uprawiając seks? </strong><br />
 Ludzie palą papierosy &#8211; to jest gorsze od podduszania! Ludzie jeżdżą zbyt szybko samochodami, uprawiają przygodny seks bez zabezpieczeń, piją za dużo alkoholu i zażywają narkotyki, a pani się pyta dlaczego niektórzy lubią podduszanie? Tu nie ma różnicy. Nikt nie robi afery o to, że dorośli, odpowiedzialni ludzie, biorą się za palenie papierosów, a obrzydzenie budzi w nas para, która lubi kneblowanie w czasie seksu. Oni robią to w swojej intymności. Jeśli wiedzą o ryzyku, jeśli decydują się na to i szanują prawo do powiedzenia „stop”, to tak naprawdę jest ich sprawa i mniejsze ryzyko, niż przy niektórych narkotykach.</p>
<p><strong>Czy są ciemne strony takich układów?</strong><br />
 Inna sprawa, jeśli zdarzy się, że uległa osoba mówi „stop” lub hasło bezpieczeństwa, a dominująca bije ją dalej. Tak też może się zdarzyć. Trudno jest rozpoznać osobę, która nie potrafi zapanować nad swoją agresją. Niebezpieczna jest sytuacja, kiedy osoba dominująca przyjemność czerpie nie tylko z tego, że jest dominująca, co może być ok, ale również z samej agresji. Agresja może wciągać i zdarza się czasem, że bywa dla kogoś tak fascynująca, że przestaje się kontrolować. Są bowiem dwie kwestie: lubię być dominujący, a podnieca mnie akcja i przekraczanie granic, coraz dalej i dalej. Ta druga postawa może być niebezpieczna. To jak z dzieckiem, które nie potrafi przestać się w coś bawić. Wszyscy mówią, żeby dało sobie już spokój, a ono zachowuje się tak dalej, mimo, że dla nikogo nie jest to już przyjemne.</p>
<p><strong>Seks kojarzy się ze spontanicznością, z utratą kontroli. Czy ludzie rzeczywiście potrafią się kontrolować w łóżku, tak jak twierdzą zwolennicy BDSM?</strong><br />
 U nich pojawia się dodatkowy element – ból. Jeśli zapamiętamy się w seksie, to najczęściej nie ma bólu, więc i niebezpieczeństwa. Natomiast, jeśli jest z jednej strony namiętność, ale pojawia się ostry ból, mocniejszy niż ten akceptowalny, podniecający, to on natychmiast wyłącza to zapamiętanie. I wtedy on lub ona krzyczą „stop” lub hasło bezpieczeństwa i to również dla drugiej strony jest trzeźwiące. Jeśli ktoś kogoś podwiesza u sufitu, rani go i zaczyna po nim spływać krew, to jest duża szansa, że on to w końcu poczuje, nawet jeśli znalazł się w super podniecającej sytuacji. <br />
 <strong><br />
 Dlaczego ludzie, którzy uprawiają sadomasochistyczny seks budzą w nas taki niepokój? </strong><br />
 Bo przeciętni ludzie mają bardzo niską granicę bólu. Ja również nie znoszę kiedy coś mnie boli, dziękuję bardzo. Dlatego ludzie uprawiający BDSM są dla mnie nie do końca zrozumiali, ale akceptuję ich preferencje i nie potępiam.</p>
<p><strong>Czy to już zboczenie, czy jeszcze odchylenie?</strong><br />
 Jeżeli są dwie strony, które uzgodniły zasady, „podpisały kontrakt”, szanują się, a jeszcze w tym szanowaniu są uczucia i mają przyjemność w realizowaniu pragnień drugiej osoby, to wzbogacanie erotyki o takie zachowania nie będzie zboczeniem. Zboczenie jest wtedy, kiedy mamy w nosie potrzeby drugiej osoby, mamy potrzebę zadawania lub odczuwania bólu i tylko i wyłącznie wtedy odczuwamy przyjemność seksualną. Kiedy druga osoba staje się przedmiotem gry seksualnej, a nie podmiotem. Jeśli nie ma w tym potrzeb i ograniczeń drugiej osoby, to myślę, że można mówić o odchyleniu.</p>
<p>Jeśli osoba, która nie ma takich skłonności, spotka drugą, która wyzna jej: „Lubię jak się mnie poniża”, powinna się z nią wiązać?<br />
 To zależy na jakim poziomie takie potrzeby występują u danej osoby. Jeśli ona potrzebuje tego za każdym razem do osiągnięcia satysfakcji w seksie, to mamy mur, bo to znaczy, że nie będzie innego seksu. Wtedy należy zmykać, bo taki związek będzie albo bardzo trudny, albo niebezpieczny, a koniec końców skończy się przykro. Natomiast czasem może być tak, że taka osoba lubi wśród innych rzeczy to, żeby ją od czasu do czasu np. związać. Jeżeli tak, jeśli to jest urozmaicenie, zabawa, jeśli jest w tym szacunek i słowo bezpieczeństwa, to nie widzę w tym problemu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/jak-kontakt-z-wtyczka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ból i seks w jednym</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bol-i-seks-w-jednym/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bol-i-seks-w-jednym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Aug 2012 02:31:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks i ból]]></category>
		<category><![CDATA[zadawanie bólu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8181</guid>
		<description><![CDATA[Jestem Dominem. Mam 40 lat i chcę narzucić ci swoją wolę. Dzień po dniu, tak by twoim największym pragnieniem było całkowite podporządkowanie. Tak, abyś w oddaniu znalazła najwyższą rozkosz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W waniliowych związkach ból budzi sprzeciw, a chęć przejęcia kontroli &#8211; bunt. Klimatyczne podnoszą zadawanie cierpienia, grę w uległość i dominację do rangi wyższego stopnia wtajemniczenia. Klimatyczni, to ci ze świata BDSM (definiuje go kilka pojęć &#8211; z ang. Bondage&amp;Discipline, Domination&amp;Submission, Sado&amp;Maso). Waniliowi to cała reszta społeczeństwa, która w większości uważa ich za odchyleńców. Oni jednak nie zamierzają poddawać się leczeniu. Tworzą symbiotyczne związki, w których jedna strona realizuje swoją potrzebę uległości, oddawania kontroli nad sobą, odbierania bólu, a druga – potrzebę dominacji, brania odpowiedzialności za drugą osobę, zadawania bólu.</p>
<p>Obowiązuje podstawowa zasada: bezpiecznie, z rozsądkiem, za obopólną zgodą. Klimatyczni mają swój słownik i różne podejście do tego, czym jest BDSM. Częścią życia, filozofią, erotyczną zabawą, wyższą formą miłości, której nie sposób wyrazić słowami, więc angażuje się w nią ciało, spełnianiem fantazji, odchyleniem od normy? Oddają się ryzykownym zabawom o erotycznym charakterze w różnych konfiguracjach, a swoje spotkania nazywają sesjami lub scenami. Przed każdą ustalane są zasady gry. I nie chodzi o to, by dominujący wymusił na uległym zachowania, których ten nie akceptuje. Wszystko – poczynając od wyzwisk po uderzenia pejczem w wewnętrzną stronę ud, odbywa się za obopólną zgodą. Furtką bezpieczeństwa jest specjalne hasło lub gest. Kiedy jedna ze stron go użyje, zabawa się kończy. BDSM to przełamywanie obowiązujących w społeczeństwie zasad. Totalne podporządkowanie jednej osoby drugiej we wszystkich aspektach lub tylko gra erotyczna. Przyjemność oparta na zadawaniu i przyjmowaniu bólu. Skomplikowane relacje uległy – dominujący, w których często trudno zdefiniować, co jest karą, a co nagrodą i kto decyduje o regułach gry…<br />
 <strong><br />
 Maestria kontroli</strong><br />
 Lista technik i przedmiotów, za pomocą których można zadawać ból i sprawować władzę nad uległym jest długa. Na te najbardziej ryzykowne, takie jak cewnikowanie w celu kontroli nad naturalnymi potrzebami, zabawy prądem o różnym natężeniu, kontrolowanie oddechu za pomocą masek gazowych czy sakryfikacje (wypalanie trwałych znaków na ciele) decydują się jednak nieliczni. W porównaniu do nich, to ,co praktykują w sypialni przeciętni polscy zwolennicy BDSM, to prawie niewinne igraszki.</p>
<p>W rankingu ulubionych tortur, przeprowadzonym na jednym z największych forów dotyczących BDSM, na pierwszym miejscu znalazł się spanking, czyli wymierzana za pomocą różnych akcesoriów (poczynając od pejcza, palcata po specjalne skórzane klapki, drewniane deski i zwykłe paski) chłosta. Tuż za nim zwolennicy BDSM umieścili bondage (wiązanie za pomocą sznura, taśmy, linek) i kneblowanie. Na dalszych miejscach znalazły się symulacje gwałtu, polewanie ciała gorącym woskiem i przypinanie klamerek do piersi, brzucha, pissing, fisting (wkładanie w różne otwory ciała całej dłoni), deptanie i podduszanie. Do innych zachowań typowych dla BDSM należy CBT, czyli przekłuwanie, szczypanie, obowiązywanie, rozciąganie i bicie genitaliów, sesje z wooden pony (przyrząd o średniowiecznym rodowodzie przypominający grzbiet konia wykonany z drewna, ostro zakończony, na którym siedzi uległa osoba), podwieszanie, sensor deprivation, czyli ograniczenie odczuwania zmysłów osiągane poprzez zakładanie na głowę specjalnych worków i masek. Do repertuaru BDSM należą także wszelkiego rodzaju upokorzenia słowne i fizyczne bez zadawania bólu (nakaz chodzenia nago, używanie ciała uległego jako stolika), powodowanie niewygody czy wkłuwanie igieł &#8211; poziomo, głęboko w skórę lub przebijanie jej na powierzchni, w różne części ciała, w tym wierzch dłoni i piersi).</p>
<p>Specyficzną formą zachowań BDSM jest pony training, czyli sprowadzenie strony uległej do roli zwierzęcia, w tym przypadku konia i tresura, która ma na celu przygotowanie fizyczne do tego, by osoba, która zgodzi się na taką zabawę, mogła być prowadzona za pomocą lejców, biegać z lekkim wózkiem, a z czasem – wraz z pasażerem na pokładzie. Istnieją całe strony poświęcone pony training, dokładnie opisujące rodzaje uprzęży dla ludzi, komendy wydawane „pony woman” lub „pony man” i plan treningowy. Osoba dominująca kieruje uległą za pomocą lejców, dokładnie tak samo, jak woźnica koniem. Sesje dla wtajemniczonych w pony training obejmują nie tylko „ćwiczenia” z jedną osobą, ale również rywalizację pomiędzy poszczególnymi uległymi, zawody na szybkość lub wykonywanie określonych figur.</p>
<p><em><strong>Istotą i źródłem podniecenia w każdym z tych zachowań jest poddanie się woli dominującej osoby i zniewolenie uległej, przekraczanie własnych granic, strach i zarazem fascynacja tym, że ktoś ingeruje w ciało, poczucie całkowitego oddania się drugiej osobie, świadomość ryzyka i niejednokrotnie balansowania na krawędzi niebezpiecznych dla zdrowia zachowań. Nie zawsze ich celem jest ból fizyczny. W środowisku BDSM jest wiele osób uległych, które dążą przede wszystkim do poddania się woli drugiej osoby, poniżenia przez nią, fascynuje je sam proces coraz doskonalszego ulegania woli dominującego. Dla innych układ „pan i suka” czy „domina i piesek” (tak nazywają swoje role) nie ma aż tak dużego znaczenia. Podnieca je sam ból. Bici, gryzieni, szarpani odczuwają mocniej i głębiej. Przykre doznania fizyczne powodują u nich wyrzut endorfin, które w ich przypadku prowadzą do czystej rozkoszy. </strong></em></p>
<p><strong>Przyjemność i ból</strong><br />
 &#8211; To co dla większości moich waniliowych znajomych jest obrzydliwe, mnie sprawia szaloną, mocną, uzależniającą przyjemność – mówi Kornelia, trzydziestolatka, od kilku lat związana z rówieśnikiem lubiącym, tak jak ona, klimaty BDSM. &#8211; Fascynuje mnie patrzenie na to, jak ostra końcówka dotyka, naciąga i przebija skórę. Już jako małe dziecko podbierałam szpilki z półki z przyrządami do szycia. Oglądałam ich kolorowe końcówki i lekko nakłuwałam opuszek palca. Wbijałam igłę głębiej, aż do granicy ostrego bólu. Na skórze pojawiała się malutka kropelka krwi. Patrzyłam na nią i czułam trudną do opisania satysfakcję… Tak, jakbym była gdzieś poza moim ciałem, patrzyła na nie z boku. Potem, kiedy spotkałam swojego pana, przeniosłam dziecięce zabawy z igłami do sypialni. Nie jesteśmy jednak – jak mogłoby pomyśleć wiele osób – dewiantami, którzy maltretują ciało wbijaniem, na chybił trafił, igieł „dwunastek”. O nie! BDSM to coś zdecydowanie dla dojrzałych, odpowiedzialnych i całkowicie szczerych wobec siebie osób. Nie możemy nosić masek, bo już na wstępie odkrywamy nasze pragnienia i wypracowujemy zasady gry. Zawsze przestrzegamy zasad bezpieczeństwa. Sesje z igłami zaczynaliśmy od lekkich nakłuć w ramię czy pośladki. Używamy cienkich igieł, po których nie pozostają żadne ślady. Co mnie w tym kręci? Powtarzający się rytuał. Moment niepewności przed wbiciem pierwszej igły. Całe moje ciało napina się wtedy w oczekiwaniu na ukłucie. Ból nie jest duży, to raczej psychika powoduje wewnętrzne spięcie i wyostrzenie zmysłów. Potem, kiedy w moim ciele znajduje się kilkadziesiąt igieł, wpadam w stan upojenia. Świadomość, że każdy mój ruch może spowodować, że zmienią położenie jest obezwładniająca i zarazem bardzo podniecająca…Chore, obrzydliwe? Zdaję sobie sprawę, że ktoś spoza klimatu BDSM nie jest w stanie wyobrazić sobie, dlaczego czerpię z takich, a nie innych zachowań przyjemność. Dla mnie to cały spektakl emocji, który winduje doznania seksualne na wyższy poziom, przełamywanie barier narzuconych przez ciało i psychikę oraz zwykłe spełnianie fantazji, które od zawsze, mniej lub bardziej świadomie mi towarzyszyły – mówi Kornelia. Wierzy w stałość związków BDSM. Wcześniej była związana dłużej z dwoma mężczyznami, którzy nie mieli takich upodobań.</p>
<p>- To nie było to. Nie byłam sobą, nie byłam w stanie zbudować mocnych więzi. Kiedy odkryłam, że nie jestem sama, a na świecie jest sporo osób podobnych do mnie, pomyślałam, że ja również mogę być spełniona w związku. D. poznałam w sieci. Po paru spotkaniach zdecydowaliśmy się na pierwszą sesję. Teraz wspólnie przekraczamy kolejne bariery, poznajemy się. Nasz związek jest niezwykle intensywny. Poza sferą erotyczną jesteśmy, jak lubi to nazywać społeczeństwo, całkiem normalni. Tak, chodzimy nawet do kina na romantyczne komedie, a na Dzień Kobiet dostaję kwiaty.</p>
<p><strong>Mistrz ceremonii</strong><br />
 W środowiskach BDSM kwestie bezpieczeństwa, troski o zdrowie drugiej osoby, są bardzo istotne. &#8211; Jeśli ktoś decyduje się na ryzyko, robi to w pełni świadomie – przekonuje Kornelia.</p>
<p>„Przy S/M niebezpieczeństwa czają się z każdej strony, przy chłoście, przekłuwaniu, przypalaniu itp. W kontekście S/M słowo „bezpieczny” oznacza „obniżone ryzyko niebezpieczeństwa poprzez zachowanie zdrowego rozsądku”. Uważasz, że lina ma być odcięta &#8211; poinformuj o tym osobę dominującą i pozwól mu to zrobić. W razie konieczności pomóż uwolnić osobę uległą. Jeśli ktoś robi coś głupiego, nie wahaj się przerwać sesji. Jest ból oraz BÓL. Nie każda osoba uległa jest doświadczona w odczuwaniu bólu. Należy zwrócić uwagę na mowę ciała, taką jak: Płacz. I nie są to łzy z przeżywania ekstazy, nie oddycha właściwie do sytuacji, próbuje wymamrotać bezpieczne hasło” – to tylko fragment przetłumaczonej na język polski i zamieszczonej na forum BDSM instrukcji dla osób pełniących funkcję opiekunów.</p>
<p>Na zachodzie środowiska BDSM mają swoje kluby, w których urządzają systematyczne sesje z udziałem wielu osób o różnych upodobaniach. Są tam specjalnie wyposażone sale, ochrona, scena, regulamin (uczestnicy imprezy mają na przykład obowiązek zgłosić wcześniej, że w czasie sesji będą głośne krzyki) oraz osoba pełniąca rolę opiekuna, która nie bierze udziału w sesjach, a jedynie czuwa nad bezpieczeństwem, służy pomocą w razie problemów i zawsze nosi przy sobie niezbędny zestaw interwencyjny: nożyczki i środki odkażające.</p>
<p>Spora grupa S/M stawia na przygodne kontakty z osobami poznanymi na czatach i forach BDSM. To niesie ze sobą ryzyko. Zawsze można trafić na osobę, która ma sadystyczne skłonności wynikające z poważnych odchyleń psychicznych i nie zawaha się skrzywdzić innych w celu osiągnięcia własnej satysfakcji, nie przestrzega zasady hasła bezpieczeństwa lub w inny sposób przekracza zwyczajowe reguły gry. W Niemczech można spotkać się z grupami ludzi, które pełnią rolę osobistych opiekunów. Mogą towarzyszyć osobie, która umówiła się na sesję z nieznajomym, pozostać w sąsiednim pokoju na czas jej trwania i interweniować, gdyby coś potoczyło się w niewłaściwym kierunku.</p>
<p><strong>Tylko dla dorosłych</strong><br />
 Kornelia i wielu jej znajomych zaangażowanych w BDSM uważa, że to coś dla dojrzałych, świadomych swojej wartości, odpowiedzialnych osób. – Szczerze? Moim zdaniem, jeśli ktoś ma zaburzone poczucie własnej wartości lub masochizm czy sadyzm są spowodowane jakąś traumą z dzieciństwa, takie klimaty nie są dla niego. Ludzie są różni, ale w zdrowym podejściu do BDSM nie ma, moim zdaniem, miejsca dla niewyżytych szowinistów, którym sprawia radość traktowanie kobiet jak przedmiotów, czy zagubionych nastolatków, które chcą wypróbować kolejnej ciekawostki w seksie. Czuję się w pewnym stopniu masochistką, ale nie mam z tym problemu. Nawet, jeśli ktoś miałby mnie nazwać zboczeńcem. Nikogo nie krzywdzę, jestem szczęśliwa, prowadzę zwyczajne życie. Nie łączę tego, co podnieca mnie w łóżku, z codziennością. Owszem, w sypialni spełniam wszystkie życzenia mojego pana, ale kiedy wychodzę z koleżankami, to ja decyduję jakiego koloru sukienkę założę – podkreśla.</p>
<p><strong>D/s – to symbole używane przez zwolenników BDSM. D oznacza osobę dominującą, s –uległą.</strong><br />
 <em><strong><br />
 „BDSM to przełamywanie obowiązujących w społeczeństwie zasad. Totalne podporządkowanie we wszystkich aspektach lub tylko gra erotyczna. Przyjemność oparta na zadawaniu i przyjmowaniu bólu. Skomplikowane relacje uległy – dominujący, w których często trudno zdefiniować, co jest karą, a co nagrodą i kto decyduje o regułach gry…”</strong></em></p>
<p>„Już jako małe dziecko podbierałam szpilki z półki z przyrządami do szycia. Oglądałam ich kolorowe końcówki i lekko nakłuwałam opuszek palca. Wbijałam igłę głębiej, aż do granicy ostrego bólu. Na skórze pojawiała się malutka kropelka krwi. Patrzyłam na nią i czułam trudną do opisania satysfakcję… Tak jakbym była gdzieś poza moim ciałem, patrzyła na nie z boku”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bol-i-seks-w-jednym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielbiciele ostrego seksu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/wielbiciele-ostrego-seksu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/wielbiciele-ostrego-seksu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jul 2011 01:46:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[perwersja]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[uległość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4587</guid>
		<description><![CDATA[Jestem Dominem. Mam 40 lat i chcę narzucić ci swoją wolę. Dzień po dniu, tak by twoim największym pragnieniem było całkowite podporządkowanie. Tak, abyś w oddaniu znalazła najwyższą rozkosz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W waniliowych związkach ból budzi sprzeciw, a chęć przejęcia kontroli &#8211; bunt. Klimatyczne podnoszą zadawanie cierpienia, grę w uległość i dominację do rangi wyższego stopnia wtajemniczenia. Klimatyczni, to ci ze świata BDSM (definiuje go kilka pojęć &#8211; z ang. Bondage&amp;Discipline, Domination&amp;Submission, Sado&amp;Maso). Waniliowi to cała reszta społeczeństwa, która w większości uważa ich za odchyleńców. Oni jednak nie zamierzają poddawać się leczeniu. Tworzą symbiotyczne związki, w których jedna strona realizuje swoją potrzebę uległości, oddawania kontroli nad sobą, odbierania bólu, a druga – potrzebę dominacji, brania odpowiedzialności za drugą osobę, zadawania bólu.</p>
<p>Obowiązuje podstawowa zasada: bezpiecznie, z rozsądkiem, za obopólną zgodą. Klimatyczni mają swój słownik i różne podejście do tego, czym jest BDSM. Częścią życia, filozofią, erotyczną zabawą, wyższą formą miłości, której nie sposób wyrazić słowami, więc angażuje się w nią ciało, spełnianiem fantazji, odchyleniem od normy? Oddają się ryzykownym zabawom o erotycznym charakterze w różnych konfiguracjach, a swoje spotkania nazywają sesjami lub scenami. Przed każdą ustalane są zasady gry. I nie chodzi o to, by dominujący wymusił na uległym zachowania, których ten nie akceptuje. Wszystko – poczynając od wyzwisk po uderzenia pejczem w wewnętrzną stronę ud, odbywa się za obopólną zgodą. Furtką bezpieczeństwa jest specjalne hasło lub gest. Kiedy jedna ze stron go użyje, zabawa się kończy. BDSM to przełamywanie obowiązujących w społeczeństwie zasad. Totalne podporządkowanie jednej osoby drugiej we wszystkich aspektach lub tylko gra erotyczna. Przyjemność oparta na zadawaniu i przyjmowaniu bólu. Skomplikowane relacje uległy – dominujący, w których często trudno zdefiniować, co jest karą, a co nagrodą i kto decyduje o regułach gry…</p>
<p><strong>Maestria kontroli</strong></p>
<p>Lista technik i przedmiotów, za pomocą których można zadawać ból i sprawować władzę nad uległym jest długa. Na te najbardziej ryzykowne, takie jak cewnikowanie w celu kontroli nad naturalnymi potrzebami, zabawy prądem o różnym natężeniu, kontrolowanie oddechu za pomocą masek gazowych czy sakryfikacje (wypalanie trwałych znaków na ciele) decydują się jednak nieliczni. W porównaniu do nich, to ,co praktykują w sypialni przeciętni polscy zwolennicy BDSM, to prawie niewinne igraszki.<br />
W rankingu ulubionych tortur, przeprowadzonym na jednym z największych forów dotyczących BDSM, na pierwszym miejscu znalazł się spanking, czyli wymierzana za pomocą różnych akcesoriów (poczynając od pejcza, palcata po specjalne skórzane klapki, drewniane deski i zwykłe paski) chłosta. Tuż za nim zwolennicy BDSM umieścili bondage (wiązanie za pomocą sznura, taśmy, linek) i kneblowanie. Na dalszych miejscach znalazły się symulacje gwałtu, polewanie ciała gorącym woskiem i przypinanie klamerek do piersi, brzucha, pissing, fisting (wkładanie w różne otwory ciała całej dłoni), deptanie i podduszanie. Do innych zachowań typowych dla BDSM należy CBT, czyli przekłuwanie, szczypanie, obowiązywanie, rozciąganie i bicie genitaliów, sesje z wooden pony (przyrząd o średniowiecznym rodowodzie przypominający grzbiet konia wykonany z drewna, ostro zakończony, na którym siedzi uległa osoba), podwieszanie, sensor deprivation, czyli ograniczenie odczuwania zmysłów osiągane poprzez zakładanie na głowę specjalnych worków i masek. Do repertuaru BDSM należą także wszelkiego rodzaju upokorzenia słowne i fizyczne bez zadawania bólu (nakaz chodzenia nago, używanie ciała uległego jako stolika), powodowanie niewygody czy wkłuwanie igieł &#8211; poziomo, głęboko w skórę lub przebijanie jej na powierzchni, w różne części ciała, w tym wierzch dłoni i piersi). </p>
<p>
Cały materiał w najnowszym, V numerze EksMagazynu, do kupienia w salonach EMPiK i<a href="http://www.eksmagazyn.pl/o-nas/e-wydanie/"> tutaj.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/wielbiciele-ostrego-seksu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->