<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Beata Kaczor</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/beata-kaczor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 23:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Work &amp; Life &amp; Dance</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/work-life-dance/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/work-life-dance/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2015 11:45:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kaczor]]></category>
		<category><![CDATA[coach]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[Work & Life & Dance]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19738</guid>
		<description><![CDATA[Autostrada A4, kierunek Opole – Wrocław. 20 kilometr trasy, ja szczęśliwa, że dzień układa się spokojnie i według planu. Nawigacja wskazuje, że dotrę do celu na godzinę przed czasem. Jestem więc dumna, że się nie spóźnię i w dodatku będę mogła załatwić jeszcze kilka spraw]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nagle samochody przede mną hamują, włączając światła awaryjne. „Ki diabeł” &#8211; myślę. Znowu przewężenie. Zwalniam i dzwonię do męża z pytaniem, dlaczego nie uprzedził mnie o tym przewężeniu. Codziennie jeździ tą drogą do pracy, więc mógł mnie poinformować. Mąż twierdzi, że na tym odcinku nie ma przewężenia. Może to za duży ruch? „Ok, damy radę” &#8211; myślę, czując jednak pewien dreszcz w żołądku. Bo ja w drodze do Wrocławia, on w drodze do Warszawy. Ja mam zdążyć wrócić na g. 16., aby odebrać nasze dzieci, Amelkę i Kubę.</p>
<p>Siedząc w zatrzymanym już samochodzie, zaczynam ściągać maile na telefon. Chociaż to zrobię, zanim ruszymy. Odruchowo włączam radio i słyszę komunikat: wielki karambol na autostradzie A4. Dwa wypadki, jeden po drugim, palą się dwa pasy autostrady. Możliwe ofiary śmiertelne. Potężny korek na odcinku Katowice – Wrocław. „Klops” &#8211; myślę już mocniej poddenerwowana. Wychodzę z auta, bo inni wychodzą, i krążę wokół samochodu. Myślę, obliczam i wychodzi mi, że nie zdążę ani na wizytę, ani odebrać dzieci. Kurka wodna. Nie dość, że wszystko na mojej głowie, to jeszcze przeciw mnie. Co za poniedziałek! Też tak macie? Że wszystko wokół Was tylko od Was wymaga, stawia zadania, robi na przekór i w dodatku sprawdza, jak sobie poradzicie z wyzwaniami?</p>
<p>Ja sobie właśnie powiedziałam STOP. Nie muszę reagować tak, jak wszyscy. To znaczy chodzić wokół samochodu nakręcając się w złości. Bo to nic DOBREGO mi nie przyniesie. „A więc, co ja chcę w tej sytuacji?” &#8211; zapytałam siebie. Chcę po prostu wyrobić się z zadaniami na dzisiaj, bo jak mi coś przejdzie na jutro, to usiądę i zacznę płakać z NIEWYROBIENIA! „No dobra, to co jest do zrobienia na dziś” &#8211; pomyślałam. I co jest w granicach mojego wpływu. Bo nie odkorkuję autostrady, to pewne. Nie zdążę na umówioną godzinę. To co zdążę, co mogę i co chcę? Zapytałam siebie, a gdyby to był taniec – czas na autostradzie A4 – to jakbym go zatańczyła?</p>
<p>Poczułam wolny slow fox. Slow, slow, qiuk, quik. Miarowe płynięcie. Delikatne wzniesienia w ciele. Piękna linia ciała. Z rozmarzeniem obejrzałam się dookoła. Jest stacja paliw – są lody i słonecznik! Lody zaspokoją mój głodny gadzi mózg, który nadal jeszcze karmi się trochę zdenerwowaniem. Po zjedzeniu loda i schrupaniu kilku ziaren słonecznika, odzyskuję kolejne pokłady mojego mózgu. Dzwonię do przyjaciółki –emergency phone call. Opowiadam jaka jest sprawa, że dzieci do odebrania. Odhaczam jedną rzecz – dzieci są bezpieczne. Znowu odzyskuję kolejne pokłady mojego mózgu. Dzwonię do kliniki dentystycznej z informacją, że będę jak będę, bo wyjechałam, ale nie jadę, będąc w drodze. Komiczna sytuacja. Odhaczam drugą sprawę, bo w klinice mówią ok. Znowu kolejne pokłady mojego mózgu oddają swój potencjał. Powoli wycofuje się kortyzol i dopuszcza do głosu połączenia.</p>
<p>Co miałam zrobić jeszcze dzisiaj i mogłabym to zrobić w samochodzie? Miałam napisać artykuł do EksMagazynu. Nawet zaczęłam…Ale komputer został w domu, więc odpada. Już w mojej duszy zaczęło brzmieć powoli gorące latino. I serce podpowiadało chrzań komputer. Masz czas, masz długopis, znajdziesz kartkę, masz siebie – pisz. Samochody powoli ruszają, więc za chwilę do Was wrócę, jak podjadę kilka kilometrów. Już jestem, znowu stoimy. Lecz ja teraz już się uśmiecham. Bo każdy postój to dla mnie powrót do pisania, czyli do spotkania z Tobą czytelniczko. Fajne to. I fajny to taniec. To takie moje work &amp; life &amp; dance. „Chyba Ci się coś pomyliło” &#8211; powiecie. Powinno być work&amp; life &amp; balance. NIC mi się nie pomyliło. Work &amp; life &amp; dance. Taniec to bycie sobą i ze sobą. To odczuwanie emocji związanych z bieżącą chwilą. To stan, w którym jestem. Nie neguję go. Po prostu nazywam emocje, jakie mi towarzyszą. W tańcu mam układ do zatańczenia i rolę do wytańczenia. Ale zawsze sobą i ze sobą i swoimi emocjami. To ode mnie zależy, jak ja zatańczę ten układ w tej roli. I tak jak w życiu, taniec raz bywa twardy, mocny jak paso doble, a raz jest romantyczną rumbą, która przechodzi w zabawę, czyli jiva. W tańcu, jeśli jestem sobą i ze sobą, to czuję, czego chce moje ciało, jak chcę ten układ zatańczyć. Czy daną figurę jest mi łatwo wykonać, czy mi z nią nie po drodze. W tańcu nie ma godzenia, jest bycie w muzyce, w punkcie, w emocji, w sobie. Tu i teraz.</p>
<p>Równowaga w tańcu także wynika z ciała, ze środka, z tzw. centrum. A to wymaga ogromnej samoświadomości ciała, muzyki i emocji. I nie trwa chwilę. Dla mnie dance to więcej i pełniej niż balance. Bo gdyby teraz ktoś mi powiedział: „Spokojnie, musisz tylko złapać równowagę”, nie wiedziałbym jak, co? Od czego zacząć, czego szukać. Mój dance to pytanie, jak chcę zatańczyć ten taniec? Jak chcę wykorzystać tę energię z wkurzenia?<br />
 Beata Kaczor</p>
<p><strong>UWAGA:</strong><br />
 <strong>Pięć pierwszych osób, które zadzwonią pod numer 668 697 852 z hasłem „EksMagazyn”, otrzymają 50 proc. rabatu na warsztaty Work &amp; Life &amp; Dance w terminie 29-30.08.2015.</strong></p>
<p><strong> Więcej o warsztatach na stronie <a href="http://www.orinoko-szkolenia.pl. " target="_blank">www.orinoko-szkolenia.pl. </a><br />
 Work &amp; Life &amp; Dance – to autorski program łączący w nowatorski sposób muzykę i taniec z warsztatową pracą rozwojową nad sobą. Od tańca zaczynaliśmy nasze relacje plemienne, w tańcu opuszczają nas bariery świata zewnętrznego i łączymy się ze sobą wewnętrznie. Podczas warsztatów nie dążymy do równowagi, my podążamy do SIEBIE!</strong></p>
<p><strong>Beata Kaczor -</strong> Ambasadorka przedsiębiorczości kobiet, wolontariuszka w projekcie „Dress for Success”. Certyfikowany trener, coach ICF. Absolwentka Studiów Podyplomowych Akademii Psychologii Przywództwa według autorskiego programu Jacka Santorskiego. Od wielu lat wspiera w rozwoju organizacje i ich pracowników. Jej motto życiowe „Wszystko się dzieje po coś” wielokrotnie pozwalało jej znaleźć sens w bezsensie i zatraceniu w smutku. Tancerka tańca towarzyskiego. Na co dzień mama 9-letniej Amelki i 3- letniego Kubusia. Ponadto żona, właścicielka psa Zery i kota Mini.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-18493" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/optymizm-vs-pesymizm/attachment/650orinoko/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18493" title="650orinoko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/650orinoko.jpg" alt="" width="650" height="297" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/work-life-dance/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poszukiwany trener nisko wykwalifikowany</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/poszukiwany-trener-nisko-wykwalifikowany/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/poszukiwany-trener-nisko-wykwalifikowany/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 May 2015 19:38:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kaczor]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[doradztwo]]></category>
		<category><![CDATA[jak zostac trenerem]]></category>
		<category><![CDATA[kwalifikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Orinoko]]></category>
		<category><![CDATA[podnoszenie kwalifikacji]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19153</guid>
		<description><![CDATA[Nie! Poszukiwany trener wysoko wykwalifikowany. Chociaż…? Rynek edukacji rozwoju zasobów ludzkich od kilku lat przeżywa prawdziwe oblężenie. Co rusz zza krzaka wyskakuje kolejny trener, mentor, coach, mówca motywacyjny! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie, że codziennie rano kilkaset osób wstaje z łóżka, patrzy do lustra i mówi sobie – ja od dzisiaj jestem trenerem! Albo &#8211; ja od dzisiaj jestem coachem! I nie byłoby w tym nic złego. Bo przecież każdy może w swoim życiu poszukiwać, zmieniać siebie i wykonywany zawód. Dlaczego zatem mnie to przeraża? Bo z zawodem trenera jest tak, że każdemu się wydaje, że może nim być, już teraz! Pstryk! I jest. Wystarczy, że jest, ma głowę, coś w głowie, coś tam umie lub nie. Nieważne. Przecież to już wystarczy, aby być trenerem. No przeczyta sobie jakąś książkę lub dwie i już wie! Stanie sobie na sali szkoleniowej, coś tam powie, zrobi jakieś ćwiczenie jedno, dwa, trzy. Trochę poczaruje urokiem osobistym, głosem. I szkolenie z głowy. Żyć nie umierać. I wiecie co? Tak się dzieje naprawdę. Takie sytuacje są na porządku dziennym. Tacy trenerzy to plaga dzisiejszych czasów.</p>
<p>Dlaczego zatem, skoro to codzienność, ja się z tym nie zgadzam? Dlaczego mówię NIE takim praktykom? Dlaczego twierdzę, że poszukiwany jest trener wysoko wykwalifikowany? Praca trenera to ogromna odpowiedzialność za drugiego człowieka! Ale nie taka ogólna. To odpowiedzialność dotycząca danej chwili na sali szkoleniowej, danej zmiany w obszarze. To praca na „żywym organizmie”. Praca z „głową” drugiego człowieka, z jego ciałem, jego emocjami. Z całym jestestwem każdego uczestnika. I tak odpowiedzialną pracę może wykonywać tylko trener z wysokimi kwalifikacjami.</p>
<p><strong>Trener wysoko wykwalifikowany – czyli jaki?</strong></p>
<p>W przypadku kompetencji twardych, trener powinien być specjalistą w danej, twardej dziedzinie. Czyli powinien posiadać umiejętności praktyczne zdobyte podczas wykonywania danego zawodu wraz z ugruntowaną na ten temat wiedzą. No i co, mamy już trenera? Ja powiem, że jeszcze nie. Brakuje jeszcze wiedzy i umiejętności w obszarze – kompetencje trenerskie. Czyli brakuje ukończenia Szkoły Trenerskiej. I wtedy mamy komplet. W przypadku szkoleń miękkich, gdzie pracuje się nad zmianą tzw. kompetencji miękkich, sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Bo przecież szkolić z kompetencji miękkich może „każdy”. Absolutnie nie, nic bardziej mylnego. Aby szkolić z kompetencji miękkich, trzeba te kompetencje mieć rozwinięte na najwyższym poziomie. Możemy je posiąść m.in. na skutek wykonywanej wcześniej pracy zawodowej – np. mamy rozwinięte kompetencje dotyczące prowadzenia negocjacji. Do wysoko rozwiniętych kompetencji miękkich potrzebujemy jeszcze Szkoły Trenerskiej. Mamy wtedy zarówno kompetencje trenerskie jak i zawartość merytoryczną.</p>
<p><strong>Dlaczego i do czego trenerzy wysoko wykwalifikowani są potrzebni?</strong></p>
<p>Całe szczęście zaczyna się nowa era szkoleń i rynek wysoko merytorycznej nauki. Od roku 2015 będziemy testować, a od 2016 roku będzie już działał Rejestr Usług Rozwojowych. To narzędzie zatwierdzone przez Komisję Europejską, a wdrażane przez PARP, ma pomóc w przywróceniu na rynek usług edukacyjnych, wysokich kompetencji trenerskich oraz realizacji profesjonalnych i na wysokim poziomie szkoleń. Trenerzy wysoko wykwalifikowani, czyli z uprawnieniami &#8211; Szkołą Trenerską i zawartością merytoryczną, będą coraz bardziej poszukiwani i to oni będą tworzyć nowy rynek usług edukacyjnych w Polsce. Trenerzy wysoko wykwalifikowani będą poszukiwani także przez rosnące w siłę polskie firmy. Firmy te będą zatrudniały coraz częściej trenerów wewnętrznych do rozwoju kompetencji pracowników w określonym przez organizację obszarze, w wyznaczony przez nią sposób. Ta część rynku dopiero otwiera się przed trenerami. Także na stanowisku trenera wewnętrznego niezbędne są kompetencje trenerskie – Szkoła Trenerska. Coraz więcej firm zdobywa wiedzę i świadomość tego, jak te kompetencje zwiększają efektywność przekazywanej wiedzy.</p>
<p><strong>Jak zostać trenerem wysoko wykwalifikowanym?</strong></p>
<p>Trener wysoko wykwalifikowany = Trener posiadający zweryfikowaną przez podmiot zewnętrzny (a nie jego samego) wiedzę i umiejętności uczenia innych. Czyli np. ukończoną Szkołę Trenerską (podstawą, zaawansowaną) + zawartość merytoryczna na poziomie większym niż praktyka. Zawartość merytoryczna na poziomie twórczym, a nie odtwórczym. To oznacza, że aby móc o sobie powiedzieć, że jest się trenerem wysoko wykwalifikowanym, trzeba uczyć się przez całe życie. Trzeba dbać o własną edukację na różnych płaszczyznach i z różnych źródeł. Ponadto trzeba: podważać, weryfikować, zastanawiać się, szukać. Trzeba mieć odwagę i pokorę. I superwizora własnych kompetencji. Aby mieć podstawy do bycia trenerem wysoko wykwalifikowanym zapraszamy po kompetencje trenerskie do Naszej Szkoły Trenerów Biznesu Orinoko. Zapraszamy na 120 godziny pracy i nauki na sali szkoleniowej prowadzonej przez niesamowitych trenerów. Wszyscy nasi trenerzy ukończyli renomowane kursy trenerskie. To także psychologowie z praktyką, socjologowie, antropolodzy kultury, biolodzy, nauczyciele, dyrektorzy, prezesi, czyli praktycy  z ogromnymi i unikalnymi zasobami merytorycznymi. Razem mamy już sędziwy wiek bo aż 381 lat. A doświadczenie na sali szkoleniowej mamy razem 90 letnie. To bardzo dobry wiek do nauki innych.</p>
<p><strong>Beata Kaczor, Dyrektor Zarządzający Orinoko Szkolenia i Doradztwo</strong></p>
<p><strong>Orinoko Szkolenia i Doradztwo to firma stworzona z ludzi z pasją do pracy z drugim człowiekiem. Z pasją do rozwoju organizacji i z pasją do kreowania nowych, jeszcze lepszych rozwiązań. <strong>Zapraszamy do Opola, Poznania i Warszawy.</strong></strong></p>
<p><strong>Rozwijaj się z nami!</strong></p>
<p><strong><a rel="attachment wp-att-18493" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/optymizm-vs-pesymizm/attachment/650orinoko/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18493" title="650orinoko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/650orinoko.jpg" alt="" width="650" height="297" /></a><br />
 </strong></p>
<p><a href="http://www.orinoko-szkolenia.pl" target="_blank">www.orinoko-szkolenia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/poszukiwany-trener-nisko-wykwalifikowany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Beata Kaczor: Wszystko dzieje się po coś</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-kaczor-wszystko-dzieje-sie-po-cos/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-kaczor-wszystko-dzieje-sie-po-cos/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2015 01:32:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Kaczor]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[biznes w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterki]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[książka o kobietach biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Orinoko]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu!]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17827</guid>
		<description><![CDATA[W zawodzie trenera ten, kto przestaje się uczyć, umiera zawodowo. Beata Kaczor, trener i coach, akredytowany konsultant Insight Discovery, prowadzi ludzi i organizacje do tego, by lepiej funkcjonowały w pracy. Na 10. urodziny firmy, Beata Kaczor chce trafić do TOP 10 najlepszych i największych firm szkoleniowych w Polsce]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><strong>Jeszcze kilka lat temu nie planowała pani otworzenia własnej działalności. Jak powstało Orinoko?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Beata Kaczor, właścicielka firmy Orinoko:</strong> Własną firmę zarejestrowałam po to, aby rozliczać się jako freelancer. Było to w 2006 roku. W 2009 roku powiedziałam, siedząc na moim tarasie, że nigdy nie będę rozwijała swojej firmy, bo praca freelancera jest moją wymarzoną. Że w tym miejscu, w którym jestem, jest mi dobrze. Jednak w trakcie tego roku, a było to już drugie rozdanie funduszy EFS, dostawałam coraz częściej zlecenia niezgodne ze sztuką trenerską, bez pomysłu, bez sensu, tzw. szkolenia dla szkoleń. Nie miałam na to zgody. Nie umiem i nie chcę robić rzeczy bezsensownych. Dzisiaj mogę już o tym powiedzieć wprost, bo rynek szkoleniowy w Polsce się zmienia i idzie w kierunku dobrej jakości i wiedzy merytorycznej. Mamy już za sobą duże doświadczenie. I wiemy, że szkolenia realizowane we wcześniejszej perspektywie, nie wszystkie, ale dużo, były robione niezgodnie ze sztuką, a wręcz tylko dla tak zwanej „sztuki”. Chciałam realizować mądre, dobre i profesjonalne szkolenia. Dlatego też, w 2009 roku, napisałam dla swoich dwóch klientów dwa duże projekty, które zakładały realizację szkoleń szytych na miarę i wprowadzenie zmian systemowych w obu tych organizacjach.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jaka była ich reakcja?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ku mojemu zaskoczeniu, oba te projekty przeszły pozytywnie ocenę merytoryczną i uzyskały dofinansowanie. I wtedy, aby podołać temu wyzwaniu, zdecydowałam się na przerobienie naszego mieszkania na biuro i zatrudnienie jednej osoby do pomocy. Niestety, jeden klient, ze względów finansowych, nie mógł przyjąć dofinansowania i wycofał się z realizacji projektu. W związku z tym, że zrobiłam z mężem remont, zakupy do biura i &#8211; co najważniejsze &#8211; obiecałam komuś pracę, nie chciałam i nie mogłam rezygnować. Stwierdziłam wtedy, i jest to nasze firmowe motto do dzisiaj, że „Wszystko się dzieje po coś”. Był to mój pierwszy hart ducha i sprawdzian determinacji. Działamy na rynku szkoleniowym cztery lata, ale doświadczenie mamy już 8-letnie, bo doliczam do tego moje lata doświadczeń zdobytych samodzielnie. </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Co panią najbardziej zaskoczyło na samym początku działalności firmy? </strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Były momenty, w których to ja goniłam firmę. Zaskoczyło mnie to, że są spotkania, na które muszę się mocno przygotować, dużo nauczyć, aby rozumieć moich współpracowników. Że, aby podejmować słuszne decyzje, trzeba mieć dużą wiedzę, a czasami, również dużo pieniędzy, aby za tę wiedzę zapłacić. I że sprawdza się powiedzenie „Jaki pan, taki kram”, bo otaczają mnie ludzie, którzy są takimi zapaleńcami, jak ja i mają takie same wartości. To piękne i zaskakujące. Zaskakujące o tyle, że obecnie, w dobie dóbr szybko zbywalnych, skróconej komunikacji i kryzysu wartości, ciężko jest o pracowników lojalnych, z mocnym kręgosłupem etycznym i przy tym z tak cudownym poczuciem humoru. A on &#8211; mój zespół, ma to wszystko i w dodatku chcą ze mną pracować. Piękne to i budujące.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Czym zajmuje się obecnie pani firma?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Pierwszy projekt to projekt otwarty &#8211; Szkoła Trenerów Biznesu. Jest to kompleksowy, 120-godzinny, program pozwalający uzyskać kompetencje trenerskie wraz z certyfikatem. Jesteśmy jedną z nielicznych firm w Polsce, która w jednym roku uruchomiła dwie edycje szkoły. To dla nas zaszczyt i radość, że doceniony jest nasz program, nasi trenerzy i nasze know how. Realizacja szkoły to nasze pierwsze marzenie. Drugi projekt i drugie „dziecko” to Akademia Skutecznego Menadżera. To także projekt otwarty, którym spełniamy kolejne marzenie. Marzenie, że w małym mieście Opolu, będą organizowane „wielkie” szkolenia realizowane na podstawie profesjonalnych programów i prowadzonych przez wspaniałych trenerów. Akademia Skutecznego Menadżera to przede wszystkim wybitni trenerzy-praktycy: Iwona Majewska-Opiełka, Jacek Rozenek, Zdzisław Hoffman, Katarzyna Wolska i wielu innych, jak również bardzo dobry merytorycznie program z Logodydaktyką, Insights Discovery, warsztatami z wizażystą i wystąpieniami. To rzetelne warsztaty bez „show” i efektów specjalnych. To praca z sobą i u podstaw. Trzeci projekt to dedykowane szkolenia InCompany. To projekty zamknięte, realizowane na potrzeby i zlecenie klienta. Realizujemy je w większym zespole niż nasze 7 zatrudnionych osób. To wdrażanie zmian w organizacji, usprawnianie komunikacji poprzez narzędzie Insights Discovery, budowanie zespołów pracowniczych czy np. profesjonalizacja obsługi klienta.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jakimi wartościami kieruje się pani w biznesie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Etyka, autentyczność, rzetelność, poczucie humoru, kreatywność. I są to trudne wartości, bo niepopularne.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Kto najczęściej korzysta z usług Orinoko?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Najczęściej firmy, które chcą, aby w ich zespole, w pracy ich pracowników „coś” uległo zmianie na lepsze. Wtedy to „coś” zostaje przedmiotem szkolenia. Zdarza się jednak czasami tak, że to „coś” nie jest powodem takiej, a nie innej pracy pracowników. I wtedy rozkładamy na czynniki pierwsze procesy, które mają miejsce w organizacji i wskazujemy nowe, niewidoczne „coś”, które staje się tematem szkolenia.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jakie obszary szkoleniowe najbardziej panią interesują?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Sprzedaż, zarządzanie, work&amp;life&amp;dance.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Co panią najbardziej cieszy w pani zawodzie?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Najbardziej cieszą mnie dwie rzeczy. Po pierwsze to, że cały czas pracuję z ludźmi, poznaję ich, rozwijam ich i rozwijam się dzięki nim. Druga rzecz to stały proces uczenia się. W moim zawodzie trenera ten, kto przestaje się uczyć, umiera zawodowo. Zdobywanie nowych umiejętności, poznawanie nowej wiedzy, dzięki temu kreowanie niewyobrażalnych rzeczy &#8211; to mnie cieszy.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Czym różni się coach od trenera? Zajmuje się pani zarówno jednym i drugim.</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">O tym, czym szczegółowo zajmuje się coach, piszę w artykule na <a href="http://www.twojekompetencje.pl/"><span style="text-decoration: underline;">www.twojekompetencje.pl</span></a>. Tam znajduje się szeroki opis zarówno pracy coacha, jak i w osobnym artykule, już nie mojego autorstwa, znajdziecie Państwo informacje, czym szczegółowo zajmuje się trener. Ja osobiście pracuję w roli coacha, jak również w roli trenera. Do wykonywania obu tych ról ukończyłam odpowiednią szkołę, zdobyłam i zdobywam nadal bezcenne doświadczenie. W roli coacha wydobywam z klienta jego wiedzę głęboką, zadaję pytania, a klient wie wszystko, zna odpowiedzi i wie, gdzie idzie. W roli trenera to ja mam wiedzę merytoryczną i poprzez aktywne formy, wypracowuję z uczestnikami szkoleń nowe wzorce zachowań oraz przekazuję im w sposób praktyczny niezbędną im wiedzę.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>W jaki sposób pracuje pani nad programem szkoleń i co świadczy o ich jakości? Innymi słowy, jaki jest przepis na dobre szkolenie? </strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Poznanie grupy docelowej szkolenia, ustalenie możliwego do realizacji celu szkolenia, każdorazowo nieszablonowe podejście do znanego już nam tematu, duża wiedza merytoryczna z danego obszaru, pokora, że nie wiemy jeszcze wszystkiego i nie znamy każdej grupy, autentyczność na szkoleniu i zaangażowanie ze szczyptą naszego poczucia humoru i zwariowania. A to wszystko okraszone perfekcją w detalach i profesjonalizmem w obsłudze + dobra kawa i smaczny obiad = zadowoleni uczestnicy = zadowolony klient!</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jak radzi sobie pani z konkurencją?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Konkurencja mobilizuje mnie do działania, uczenia się i rozwijania nowych technologii w szkoleniach i metodyce uczenia dorosłych. To także wzorce do naśladowania, inspiracja do działania.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Dobry szef to taki&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Który nie przeszkadza pracownikom, jest autentyczny i prawdziwy. Który ma w stosunku do siebie dystans i poczucie humoru. To szef, który słucha pracowników, wyciąga wnioski, uczy się, trzyma stery i wie dokąd płyniemy. To taki szef, który inspiruje, ale też taki, którego ludzie czują, że są inspirowani. </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Z czego jest pani najbardziej dumna w swojej pracy zawodowej?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Z zespołu, z którym pracuję, z projektów, które realizujemy oraz etyki zawodowej, której pilnujemy. </span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Trzy składniki sukcesu&#8230;.</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Odwaga, odwaga, i jeszcze raz odwaga.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Gdyby miała pani milion dolarów&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">To na drugi dzień poszłabym normalnie do pracy i robiła to, co robię do tej pory. Zainwestowałabym w zakup dla nas własnej siedziby z kilkoma salami szkoleniowymi, bo jedna nam już nie wystarcza. Otworzyłabym także fundację zajmującą się dogoterapią. Dużą część przeznaczyłabym na inwestycje na giełdzie, aby te pieniądze przynosiły nowe pieniądze. Pewnie przeznaczyłabym także część funduszy na inwestycje w nowe technologie i innowacje. Spłaciłabym kredyt hipoteczny na dom i kupiłabym pięknego, nowego kampera, abyśmy nie musieli rozbijać namiotów, tylko jeździli na wakacje takim w pełni wyposażonym kamperem. Dla mamy mojego męża kupiłabym mały domek z ogródkiem, bo o takim zawsze marzyła.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jak godzi pani życie rodzinne z pracą?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dla mnie nie ma „godzenia”. Dla mnie jest bycie „w”. Całą sobą „w”. W pracy, w domu, w firmie, w ogródku, w szkoleniu. I nie oddzielam, że raz jestem zawodowo w czymś, a za chwilę prywatnie w czymś. Bo to cały czas jestem ta sama ja. Jestem w danej chwili sobą i ze sobą. Dla mnie, zamiast godzenia, jest tańczenie. Dla mnie idea work&amp;life&amp;balance, o którą pani pyta to idea „work&amp;life&amp;dance”. Taniec to bycie sobą i ze sobą. To odczuwanie emocji związanych z bieżącą chwilą. To stan, w którym jestem. Nie neguję go. Po prostu nazywam emocje, jakie mi towarzyszą. W tańcu mam układ do zatańczenia i rolę do wytańczenia. Ale zawsze sobą i ze sobą i swoimi emocjami. To ode mnie zależy, jak zatańczę ten układ, w tej roli. I tak, jak w życiu, taniec raz bywa twardy, mocny jak paso doble, a raz jest romantyczną rumbą, która przechodzi w zabawę, czyli jiva. W tańcu, jeśli jestem sobą i ze sobą, to czuję, co chce moje ciało, jak chcę ten układ zatańczyć. Czy daną figurę jest mi łatwo wykonać, czy mi z nią nie po drodze. W tańcu nie ma godzenia, jest bycie w… muzyce, w punkcie, w emocji, w sobie. Tu i teraz. Równowaga w tańcu także wynika z ciała, ze środka, z tzw. centrum. A to wymaga ogromnej samoświadomości ciała, muzyki i emocji. I nie trwa chwilę. Dla mnie Dance to więcej i pełniej niż Balance.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jest pani akredytowanym konsultantem Insight Discovery? Na czym polega ten system?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">To temat rzeka. Insights Discovery to genialne narzędzie! Po pierwsze, zwiększa wiedzę o nas samych. Wiedzę o tym, jak działamy, jak się zachowujemy, jak się komunikujemy, zarówno wtedy, gdy mamy bardzo dobry nastrój, ale także wtedy, gdy działamy pod wpływem dużego stresu. Po drugie, zwiększamy swoją wiedzę na temat naszych współpracowników. A to już krok do lepszej efektywności w komunikacji. Jeśli mamy opanowaną komunikację w organizacji, to patrzymy na klientów, rozpoznajemy ich i uczymy się ich funkcjonowania, ich potrzeb, sposobów komunikacji. To daje naszej organizacji wzrost zadowolenia klientów, co przekłada się na wzrost dochodów. Proste. Takie genialne narzędzie! Mamy już dwóch akredytowanych konsultantów, a tym samym zasoby na wdrażanie tego narzędzia w organizacjach.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Kiedy chce pani odpocząć od pracy&#8230;</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Śpię, tańczę, jeżdżę na rolkach…i wtedy rodzą mi się nowe pomysły zawodowe.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Czy ma pani pasję, hobby, które pochłania panią równie mocno jak praca? </strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nie. Bo moja praca to moje hobby i moja pasja. To moja druga miłość. Pierwszą miłością jest taniec, ale jego, ze względu na przebyte kontuzje, już nie mogę wyczynowo trenować. Dlatego łączę go teraz z moją drugą miłością. I to jest najcudowniejsze na świecie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Co poradziłaby pani kobietom, które chciałyby założyć własny biznes?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Posłuchaj własnego serca i intuicji. Przeskocz problemy, bariery… i zawsze bądź sobą i ze sobą.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Jakie są pani zawodowe plany i marzenia?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Moje zawodowe marzenia, to na 10. urodziny firmy być w pierwszej dziesiątce najlepszych i największych firm szkoleniowych w Polsce. Wierzę, że tak będzie.</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #000000;"><a rel="htpp://www.orinoko-szkolenia.pl" href="http://www.orinoko-szkolenia.pl" target="_blank"><img class="aligncenter size-full wp-image-17972" title="oriniko_logo" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/12/oriniko_logo.jpg" alt="" width="650" height="261" /></a></span></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #000000;"><a rel="attachment wp-att-17976" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-kaczor-wszystko-dzieje-sie-po-cos/attachment/okladka_sukcesjestkobieta_650-11/"><img class="aligncenter size-full wp-image-17976" title="okladka_sukcesjestkobieta_650" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/12/okladka_sukcesjestkobieta_65010.jpg" alt="" width="650" height="909" /></a><br />
 </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-kaczor-wszystko-dzieje-sie-po-cos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->