<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Chiny</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/chiny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Marnotrawny świat chińskich sukien ślubnych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/marnotrawny-swiat-chinskich-sukien-slubnych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/marnotrawny-swiat-chinskich-sukien-slubnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2022 22:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[dress code na wesele]]></category>
		<category><![CDATA[przemysł modowy]]></category>
		<category><![CDATA[strój na wesele]]></category>
		<category><![CDATA[sukienki na wesele]]></category>
		<category><![CDATA[Suzhou]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27675</guid>
		<description><![CDATA[Na całej północnej półkuli kwitną kwiaty, dni są coraz cieplejsze, a ptaki śpiewają. W Chinach kolejnym znakiem zmiany sezonu są pary w strojach weselnych w centralnych punktach miast, z fotografem ustawiającym ich do zdjęć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wesela w Chinach zawsze były pełne przepychu, z wyszukanymi i obficie zdobionymi sukniami oraz długą listą rytuałów. Ale w ostatnich dekadach, gdy kraj wyrasta na światowego lidera i dochody mieszkańców rosną, widać to jeszcze bardziej. Rosnąca świadomość światowych trendów jeszcze wzmogła to zjawisko, powodując mieszanie się zachodnich i chińskich tradycji.</p>
<p>W kulturze Chin wesela stały się tak centralnym wydarzeniem, że tzw. Tygrysie Wzgórze w Suzhou okazało się epicentrum przemysłu ślubnego, podobno produkując aż 80% wszystkich sukien ślubnych. Ten wielki skok spowodowało nowe pokolenie chińskich par, które świadome są nie tylko świadome markowości ubrań, ale też stały się wierne tym markom.</p>
<p>W dobie obaw o zrównoważony rozwój, ten trend staje się zagrożeniem. Tutaj jeszcze dobitniej widać plagę tzw. szybkiej mody fast fashion), od marnotrawstwa do taniej i niskiej jakości produkcji. A przecież suknia ślubna sama w sobie jest symbolem przesady w przemyśle modowym – zwykle kuriozalnie droga i zakładana tylko raz w życiu. Na szczęście w dobry gwałtownej konsumpcji chińskich sukien ślubnych, w Chinach widać światełko nadziei dla przemysłu i świata coraz bardziej zmartwionego przetrwaniem.</p>
<div id="attachment_27677" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27677" title="chińska-suknia" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/chińska-suknia1-1024x755.jpg" alt="" width="700" height="516" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><strong>Tygrysie Wzgórze</strong></p>
<p>Od wieków w Chinach Suzhou znane było jako miasto jedwabiu i ornamentyki. Jednak wraz z rozwojem chińskiej kultury, zmienia się też Targ Ślubny na Tygrysim Wzgórzu. Zarówno jako centrum fotografii ślubnej, jak też jako ośrodek dystrybucji sukien. Usytuowane zaledwie kilkaset metrów od największych zabytków Suzhou, Tygrysie Wzgórze (po chińsku Hu Qiu) jest skarbnicą koronek, taft i koralików.</p>
<p>Sklepy w tej okolicy oferują każdy wyobrażalny wzór tego, co wyobrażamy sobie pod hasłem „suknia ślubna”, od wyobrażeń od dynastii Han po czerwone lub białe repliki sukien noszonych przez zachodnie księżne. Z jednej strony zaopatrują się tu detaliści produkujący pod życzenie klienta, a z drugiej hurtownicy sprzedający online na całym świecie.</p>
<p>Jak wiele w Chinach, również i ta dzielnica przeszła ogromną transformację od wejścia w nowe tysiąclecie, napędzana rosnącą liczbą klientów z rosnącą ilością środków do wydania w budżecie weselnym. Na Targu w Tygrysim Wzgórzu przyszłe panny młode mogą kupić suknię w cenie od 50 zł do 50 tysięcy zł.</p>
<p>Jednak zasadnicza różnica między Suzhou a innymi ośrodkami to dominacja wypożyczalni, zbliżonych do amerykańskich wypożyczalni smokingów dla mężczyzn. To „czkawka” z okresu późnych lat 70. XX wieku, gdy najzwyczajniej nie było możliwości konsumować w takim zakresie.  Tymczasem chińskie wesele wymaga od panny młodej co najmniej trzech sukien podczas dnia zaślubin, więc i nic dziwnego, że wypożyczalnie się sprawdziły.</p>
<p><strong>Wielość sukien</strong></p>
<p>W wielu zachodnich krajach zwyczaj noszenia dwóch sukni weselnych staje się coraz popularniejszy – jednej na część oficjalną i drugiej, bardziej komfortowej, na przyjęcie wieczorem. Jednak w Chinach trzeba mieć nawet pięć różnych sukien. O ile w minionych dekadach standardem były 2-3, w ostatnich latach liczba szybko rośnie. Współczesna panna młoda ma być wielowymiarowa, a suknie nie tylko odzwierciedlają części ceremonii, ale też cechy charakteru noszącej. Od bardzo opinającej i ręcznie zdobionej qi pao do wielowarstwowej, przypominającej bezę kreacji inspirowanej czasami Marii Antoniny – panny młode chcą pokazać się z różnych stron.</p>
<div id="attachment_27676" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27676" title="chińska suknia" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/chińska-suknia.jpg" alt="" width="700" height="465" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Pierwsza jest na poranek, gdy pan młody przyjeżdża po wybrankę i zabiera ją, po serii wyzwań i zabaw. W innej wchodzi się do sali bankietowej, a w innej idzie do ołtarza. Kolejna suknia towarzyszy młodym podczas serii toastów, gdy chodzą od stołu do stołu, a później może być jeszcze jedna suknia na nocne godziny wesela.</p>
<p>To może brzmieć wyjątkowo marnotrawnie. I rzeczywiście, zwiększone zapotrzebowanie spowodowało nacisk na rynek, by wyprodukować większą liczbę produktów. Na szczęście nie musi tak być, zwłaszcza jeśli Chiny podtrzymają zwyczaj wypożyczania sukien. Pakiety weselne z kilkoma sukniami mogą kosztować nawet dziesiątki tysięcy juanów na jedno wesele, dlatego nawet z samej konieczności ekonomicznej Chinki często najzwyczajniej muszą skłaniać się ku pożyczaniu.</p>
<p>Jednocześnie podnoszące się bogactwo indywidualnych Chińczyków sprawia, że coraz chętniej demonstrują swój status poprzez posiadanie sukni ślubnej (lub ślubnych) na własność. Dlatego dziś bardziej niż kiedykolwiek „suknie jednorazowego użytku” stanowią wyzwanie. Skłaniają nas do zastanowienia, czy tak rzeczywiście musi być.</p>
<p>Jedną z odpowiedzi może być przemodelowanie systemu wypożyczania sukien. Inną – zmiany stylistyczne. Są już nawet projekty z materiałów rozpuszczających się w praniu. A może warto sygnalizować, że suknię można wykorzystać ponownie przy innej okazji? To tylko parę możliwości, by choć trochę zmniejszyć drastyczną konsumpcję dnia weselnego.</p>
<p>Autorka: <a href="https://theconversation.com/chinese-brides-wear-as-many-as-five-dresses-yet-provide-inspiration-for-a-sustainable-fashion-future-116841">Sara Sterling</a>, Xi&#8217;an Jiaotong Liverpool University. Przekład: Michał Karaś</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/marnotrawny-swiat-chinskich-sukien-slubnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chińska księgarnia niczym ze snu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/chinska-ksiegarnia-niczym-ze-snu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/chinska-ksiegarnia-niczym-ze-snu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2020 02:51:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[chiński design]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[Chongquing Zhongshuge]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[projekty wnętrz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27840</guid>
		<description><![CDATA[Księgarnie już dawno przestały nam się kojarzyć wyłącznie z zagraconymi budynkami, pełnymi zakurzonych książek ułożonych ciasno na półkach pnących się do sufitu. Coraz więcej placówek stawia na unikalne projekty wnętrz mające przyciągnąć wszystkich miłośników literatury i zmienić samą czynność kupowania w prawdziwą przygodę. Otwarta w chińskim mieście Chongqing księgarnia Chongqing Zhongshuge jest właśnie takim miejscem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wnętrze dwupiętrowego sklepu o powierzchni 1200 metrów kwadratowych zaprojektowała szanghajska firma X+living. Określenie go słowem “nowoczesne” byłoby sporym niedopowiedzeniem. Prosta szklana fasada skrywa pomieszczenia o niemal psychodelicznym wystroju.</p>
<p>Wizytówką księgarni jest sala główna, w której schody, będące jednocześnie półkami, mają kształt zygzaków pnących się od podłogi aż do sufitu. Pokryte taflą lustra sklepienie sprawia, że ogromna sala wydaje się jeszcze większa i nadaje jej jeszcze bardziej niezwykłego charakteru. Odbijające się w suficie wnętrze przywodzi na myśl obrazy z kalejdoskopu. Fantazyjny wystrój, przecinające się schody i geometryczne kształty są wyrazem inspiracji projektantów grafikami Maurycego Eschera, znanego przede wszystkim z graficznych zabaw schodami.</p>
<div id="attachment_27842" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27842" title="重庆钟书阁_00011" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/重庆钟书阁_00011-1024x683.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Do kolejnych pomieszczeń prowadzą korytarze przypominające labirynt o ścianach pokrytych półkami zapełnionymi książkami. Klienci mogą spędzać wolny czas w czytelni, w której wszyscy odwiedzający w spokoju skorzystają z dostępnych w księgarni zasobów, a także napiją się kawy czy herbaty. Jej wystrój jest spokojniejszy, kameralny, bardziej klasyczny. Ma zapewnić czytelnikom atmosferę prywatności, aby mogli uczyć się, czytać lub pracować czując się jak we własnym gabinecie.</p>
<div id="attachment_27843" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27843" title="chongqing-zhongshuge-bookstore-xliving-china-designboom-1800" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/chongqing-zhongshuge-bookstore-xliving-china-designboom-1800-1024x369.jpg" alt="" width="700" height="252" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Najmłodsi czytelnicy powinni odwiedzić strefę dla dzieci. Autorzy projektu zadbali, aby każdy młody pasjonat literatury czuł się tu jak w znanym sobie środowisku. Wystrój czytelni inspirowany jest miastem Chongqing i okolicznym krajobrazem. Półki mają fantazyjne kształty miejscowych budynków, gór, słońca i chmur. Ściany pokrywają kolorowe wzory i rysunki, a na podłodze znajduje się mapa świata. Cały pokój odbija się do góry nogami w lustrze na suficie.</p>
<p dir="ltr">Nie jest to pierwszy tego typu projekt stworzony przez X+living. Firma wnętrzarska znana jest z projektów inspirowanych naturą, geometrią i krajobrazem, uzupełnianych lustrami tworzącymi charakterystyczne iluzje optyczne. Stworzona przez nich księgarnia Chongqing Zhongshuge jest nie tylko sklepem z książkami, urosła do rangi atrakcji turystycznej. Już w kilka tygodni po otwarciu cieszyła się tak dużą popularnością, że konieczne stało się wprowadzenie ograniczeń liczby odwiedzających ją klientów.</p>
<div id="attachment_27844" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27844" title="重庆钟书阁_00014" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/重庆钟书阁_00014.jpg" alt="" width="700" height="1049" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_27845" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27845" title="重庆钟书阁_00002" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/重庆钟书阁_00002.jpg" alt="" width="700" height="1049" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_27846" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27846" title="重庆钟书阁_00033" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/重庆钟书阁_00033-1024x672.jpg" alt="" width="700" height="459" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_27847" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27847" title="重庆钟书阁_00046" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/重庆钟书阁_00046-1024x805.jpg" alt="" width="700" height="550" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p dir="ltr">Zdjęcia: Shao Feng</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/chinska-ksiegarnia-niczym-ze-snu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czerwona Plaża: Barwny skarb Chin</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/czerwona-plaza-barwny-skarb-chin/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/czerwona-plaza-barwny-skarb-chin/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Apr 2018 00:34:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwona Plaża]]></category>
		<category><![CDATA[Liaohe]]></category>
		<category><![CDATA[Liaoning]]></category>
		<category><![CDATA[Panjin]]></category>
		<category><![CDATA[park krajobrazowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24384</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma drugiego takiego miejsca na Ziemi, dlatego trudno się dziwić, że co roku ponad milion turystów odwiedza Czerwoną Plażę. I nie przeszkadza, że w rzeczywistości nie jest to nawet plaża...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Północno-wschodnie Chiny nie są typowym kierunkiem turystycznym. Choć właśnie tutaj znajduje się Pekin, to zwykle przegrywa on z gorętszymi południowymi miastami. Warto jednak przemyśleć wybór choćby dlatego, że zaledwie pół dnia drogi od Pekinu znajduje się Panjin. To miasto anonimowe dla polskiej turystki kryje skarb kategorii AAAA – prawie najwyższej kategorii wg chińskiej klasyfikacji atrakcji turystycznych.</p>
<p><img title="The-Panjin-Red-Beach-National-Scenic-Corridor" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/08/czerwona-pla%C5%BCa-2.jpg" alt="" width="730" height="486" /></p>
<p><img class="alignleft" title="czerwona-plaża-4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/08/czerwona-pla%C5%BCa-4.jpg" alt="" width="260" height="229" />Panjin jest otoczony i pocięty 21 rzekami, w tym największą – Liaohe. To właśnie w delcie Liaohe znajduje się jedno z najwspanialszych mokradeł świata, nazywane Czerwoną Plażą. Niesłusznie, ponieważ nie tylko nie jest plażą, ale też nie można stanąć w tym miejscu bosą stopą. Czerwona Plaża to dziś park, który można zwiedzać z sieci pomostów i alejek zawieszonych nad samym mokradłem.</p>
<p>A zwiedzać warto, o czym świadczy rosnący ruch turystyczny z Chin i zagranicy. Jeśli zdjęcia wyglądają imponująco, to warto pamiętać, że w porze otwarcia parku jest tu znacznie bardziej tłoczno niż sugerują nasze obrazy. Co roku już ponad milion turystów przetacza się przez częściowo uregulowane przez człowieka mokradła, witające gości od maja do października.</p>
<p>W tym okresie porastająca ogromne połacie gruntu lokalna odmiana sodówki (suaeda salsa) zaczyna mienić się kolorami. Dzięki silnie zasadowemu podłożu rośliny nabierają w różnych okresach barwę od pomarańczowej, przez krwisto czerwoną, po purpurową. A gdy jednen odcień przyjmują hektary lądu, wrażenie jest niesamowite.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24387" title="czerwona plaża 1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/08/czerwona-plaża-1.jpg" alt="" width="730" height="487" /></p>
<p>Dopełnia go bliskość wód Zatoki Liaodong, dzięki którym zaciera się granica między barwną roślinnością a ciągnącą się po horyzont wodą. Dodatkowo wrażenie obcowania z dziką przyrodą potęguje grubo ponad 200 gatunków ptaków, w tym wyjątkowo dostojne żurawie mandżurskie. Niestety, choć na miejscu jest stosunkowo tanio, to niestety lot do Chin może pozostać poważną przeszkodą w odwiedzeniu tego rajskiego miejsca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/czerwona-plaza-barwny-skarb-chin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Europejczyk w chińskim Ningbo</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/europejczyk-w-chinskim-ningbo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/europejczyk-w-chinskim-ningbo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2015 03:07:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[Ningbo]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1401</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli zapytamy Chińczyka o to, z czym kojarzy mu się Ningbo, z pewnością odpowie hǎixiān - owoce morza. Miasto słynie ze świeżych, ponoć najlepiej przyrządzanych w całych Chinach krabów, małży, krewetek królewskich, muli, kalmarów, ośmiornic, i tak dalej i tak dalej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ningbo leży w prowincji Zhejiang nad morzem południowo chińskim, po drugiej stronie zatoki Hangzhou, naprzeciwko Szanghaju. W maju 2008, po 5 letnim okresie budowy otwarto most łączący oba porty. Jest to drugi (36 km) najdłuższy most na świecie. Palma pierwszeństwa przysługuje Lake Pontchartrain Causeway koło Nowego Orleanu w Stanach Zjednoczonych, który przebiega ponad taflą jeziora. Chińczycy oczywiście musieli dać upust swojej mani posiadania wszystkiego, co największe (prawdopodobnie stoi za tym kompleks o naturze biologicznej) i zastosowali zabieg retoryczny określając most najdłuższym na świecie mostem „morskim”.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny1_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny1_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a><br />
 <strong></strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Początki w morskim mieście</strong></p>
<p>Pierwszy raz do Ningbo trafiłem ponad dwa lata temu. Mój współlokator z akademika przyjaźnił się z pewną Chinką z czasów, gdy mieszkał jeszcze we Francji. Kobieta wróciła po 7 latach do rodzinnego Ningbo i dowiedziawszy się, że mój kolega jest w Szanghaju zaprosiła go w odwiedziny. Nie trzeba było mnie długo namawiać i z zapałem dołączyłem się do wycieczki. Na uczelni wystarczało jedynie drobne, prawie nieweryfikowalne kłamstwo doskonałe, o wysokim prawdopodobieństwie bycia prawdą &#8211; „zatrułem się chińskim jedzeniem”.</p>
<p>Paradoksalnie, te 5 dni w Ningbo upłynęło pod znakiem przyjemności żołądka. Nasza Pani Gospodarz sama prowadziła dwie restauracje, gdzie już pierwszego dnia zjedliśmy dwa olbrzymie wykwintne posiłki. Siedem lat w Paryżu zrobiło z Niej również miłośniczkę francuskiej kuchni. Codziennie w trakcie mojej wizyty w Ningbo, na śniadanie uczestniczyłem w radosnej konsumpcji świeżych croasaintów i aromatycznej kawy. Cały szereg doświadczeń tej podróży sprawił, że Ningbo w mojej wyobraźni (do czasu, kiedy się tu przeniosłem) skorelowane było przede wszystkim z pokarmem. Trzeciego dnia zostaliśmy zabrani na chińskie ruchome targi żywnościowe, które w tym czasie akurat gościły w Ningbo. Na miejscu można było znaleźć wszystko, co jest powiązane z gastronomią. Nie musze chyba dodawać, że w Chinach desygnatów pojęcia „wszystko powiązane z gastronomią” jest znacznie więcej niż np. w Europie.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny2_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny2_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p><strong>Ile tu jedzenia!</strong></p>
<p>Przyjrzałem się wielu dziwnym przyrządom i pokarmom, jak alkohole w wymyślnych szklanych pojemnikach z olbrzymimi korzeniami w środku, suszony drób i ośmiornice przypominające twarz kosmity kryjącą się pod maska predatora, ogromne kosze pełne herbat ze wszystkich stron Chin, 1001 małych suszonych przekąsek mięsnych w których chińczycy się po prostu lubują, czy urządzenia do destylacji chińskiego alkoholu (baijiu).</p>
<p>Yong &#8211; kuchnia z prowincji Zhejiang jest jedną z 8 stylów w kuchni chińskiej. Składają się na nią potrawy głównie z Hangzhou, Ningbo, Shaoxingu i Wenzhou. Znawcy określają smak potraw z Ningbo jako unikalny, świeży i delikatny. Popularne dania to np. krewetki w liściach herbaty Longjing, żółw duszony w kryształkach cukru, gotowana na parze wieprzowina w liściach lotosu, czy smażone kawałki węgorza rzecznego. Mimo, że głównymi sposobami gotowania jest smażenie i duszenie, jedzenie jest lekkie i delikatne.</p>
<p>Większość przewodników jako najlepszą restauracje z owocami morza podaje Shipu na placu Tian Yi. Trzypoziomowa elegancka jadłodajnia, zawsze pełna jest gości. W środku bardzo elegancko i czysto (uwzględniając chińskie standardy oczywiście), niestety również kosztownie, jadłem tam najdroższe (ale również jedne z najsmaczniejszych) kraby w życiu. Ciekawie rozwiązane jest tu zamawianie jedzenia. Na parterze restauracji wybieramy potrawy, których atrapy zaprezentowane są na szklanych półmiskach. Osobiście lub z pomocą kelnerki selekcjonujemy poszczególne ryby czy homary, poczym udajemy się ucztować na pierwsze lub drugie piętro. Gdy nasza Gospodyni zabrała nas do Shipu Restaurant, zafascynowany ciekawym rozwiązaniem z parteru, krzątałem się wokół z aparatem fotograficznym pozostawiając Jej wybór dań. Na początek pojawiło się pięć zimnych potraw. Mój francuski kolega ma raczej anemiczna budowę i skromny żołądek, a jego chińska koleżanka doskonale odwzorowuje stereotyp filigranowej kobiety z Państwa Środka, podczas gdy mój apetyt przypomina ten u podchmielonego Zagłoby. Zamówione dania pochłanialiśmy więc w proporcji ja 60 proc. Chinka z Francuzem razem 40 proc. Zimne przystawki w zupełności zaspokoiły mój głód, zacząłem przygotowywać się do opuszczenie Shipu, nie byłem jednak świadomy że nasza Pani gospodarz zamówiła jeszcze 12 gorących dań&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny7_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny7_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny6_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny6_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /><br />
 </a></p>
<p><strong>Herbata jedyna w swoim rodzaju</strong></p>
<p>Ukoronowaniem gastronomicznej wycieczki do Ningbo była dla mnie wizyta w herbaciarni w przedwyjazdowe popołudnie. Tym razem się nie najem – myślałem &#8211; pora obiadowa, a my co, będziemy tylko herbatę pić? Herbata jak to herbata w chińskiej herbaciarni, w kubku poza liśćmi pływają jakieś kwiatki i inne bliżej niezidentyfikowane suszone składniki. Tym, co mnie zachwyciło w eleganckiej herbaciarni były mini przekąski na malutkich talerzykach w ilości po 3 lub więcej (ucztowaliśmy we trójkę). Były tu kawałki mięsa, orzeszki, pierożki, płatki kimchi, suszone owoce, ciasteczka, chrupki, puddingi, chińska chałwa, wędzone rybki, pestki dyni i cały szereg innych mini smakołyków. Po zakończonej konsumpcji (chyba najbardziej różnorodnej, jaka przydarzyła mi się w życiu) pokusiłem się o policzenie tych małych talerzyków &#8211; wyszło mi trochę ponad pięćdziesiąt.</p>
<p>Od czterech miesięcy w związku z nową pracą mieszkam w Ningbo, wciąż jednak nie zdążyłem się tu zadomowić. Weekendy, jeśli tylko to możliwe, spędzam w Szanghaju. Odwiedziłem campus miejscowego uniwersytetu (największego &#8211; Ningbo Daxue), aby znaleźć sobie korepetytorkę z chińskiego. Uczelnia robi pozytywne wrażenie, olbrzymi teren, bogato wyposażone imponujące budynki. Nie wiem czy wierzyć dyrektorce wydziału studentów zagranicznych, która twierdzi, że studiuje tu około dwóch tysięcy obcokrajowców &#8211; dla porównania na moim uniwersytecie w Szanghaju było ich około pięciuset.</p>
<p><strong>Rozrywka dla obcokrajowca</strong></p>
<p>Parę razy udałem się do mini rozrywkowej dzielnicy (cztery uliczki na krzyż) dla obcokrajowców. Miejsce nazywa się Lao Wai Tan. Wai Tan to Bund &#8211; słynny deptak w Szanghaju, Lao oznacza stary. Dawniej dokowały tam statki i znajdowały się portowe magazyny. Dzisiaj natomiast zlokalizowane są eleganckie knajpki, między innymi owa herbaciarnia, którą odwiedziłem dwa lata wcześniej. Obecnie nazwa ma nieco inną konotację: słowo Lao wai oznacza obcokrajowca i rzeczywiście to właśnie tam najczęściej można spotkać białe twarze expatów z Ningbo. W irlandzkim pubie „Shamrock” (właściciel pochodzi z Hongkongu jest bardzo gościnny i zwesternizowany) możemy napić się Stelli Artois &#8211; buy two get one free. Inne warte odwiedzenia lokale to Zyrox czy Le Cargo. Zaprzyjaźniłem się z pewnym Amerykaninem, który prowadził bar pod namiotem naprzeciwko Irish pubu, gdy pogoda była jeszcze ciepła. Panowała tam miła rodzinna atmosfera przychodzili głównie młodzi ludzie &#8211; w większości studenci z Ningbo. Amerykanin coś przebąkiwał o zainstalowaniu dmuchaw ogrzewających w zimowe dni. Okazało się jednak, że słusznie byłem sceptyczny i nic mu z tego nie wyszło a lokal zniknął tak szybko jak się pojawił.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny10_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny10_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Plac Tianyi to centrum Ningbo. Położony jest w okolicy zlewiska rzek Fenghua, Yuyao i Yong. Ściany ryneczku to przeróżne restauracje i olbrzymie sklepy (ulokowane w budynkach w stylu europejskim) &#8211; raj dla bogatych chińczyków, których obiektem kultu jest pieniądz a formą modlitwy niekończące się zakupy. Mimo nowobogackiego splendoru miejsce posiada swój urok, który zawdzięcza przede wszystkim widowiskowym fontannom. Podświetlana różnokolorowymi światłami, tryskająca woda w takt muzyki zmienia swój kształt i ciśnienie strumieni. Efekt przyciąga mnóstwo gapiów, ale trudno się dziwić, sam niejednokrotnie urzeczony przez parę dobrych minut obserwowałem fontannę.</p>
<p>Typowe atrakcje turystyczne godne zarekomendowania potencjalnemu turyście to przede wszystkim: okazała siedmiopoziomowa pagoda Tianfeng Ta, wybudowana w 1561 roku najstarsza w Chinach biblioteka Tianyi Ge i również położona w centrum świątynia Chenghuang, często nazywana starą świątynią. Z pewnością należy udać się na spacer po parku nad jeziorem księżycowym Yuehu. Zwiedzałem wiele ogrodów na terenie całych Chin i możecie mi wierzyć ten jest naprawdę malowniczy. Obiekt ma prawie 1400 lat i otoczony jest przez wiele starych zabytkowych budynków i pawilonów. Wszędzie pełno typowo chińskich mostków przecinających odnogi jeziorka. Ten park jest idealnie stworzony na wiosenny piknik.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny5_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chiny5_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Na zakończenie przychodzi mi namyśl jedna ciekawostka, na którą natknąłem się w Ningbo już za pierwszym moim pobytem w mieście. W pobliżu Laowaitanu usytuowany jest chrześcijański kościół (najstarszy w mieście). Niby nic dziwnego, ale…na parterze świątyni znajduje się opatrzony krzykliwymi reklamami sklep z telefonami komórkowymi. U nas w Polsce rzecz nie do pomyślenia, tutaj jak najbardziej normalna.</p>
<p>autor tekstu i zdjęć: <strong>Michał Gołąb</strong></p>
<p><em>tekst opublikowany również w portalu <a href="http://www.mojeopinie.pl" target="_blank">mojeopinie.pl</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/europejczyk-w-chinskim-ningbo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->