<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; choroba</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/choroba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rozmowy o seksualności osób chorych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 01:20:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29489</guid>
		<description><![CDATA[Pacjenci z diagnozą nowotworu zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z leczeniem. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Są przerażeni chorobą, tym co ich czeka, a do tego tracą swoje dotychczasowe życie, w tym często bliskość z osobą, z którą dzielą życie. O często przemilczanych, a ważnych problemach w trakcie leczenia opowiada psycholożka Marta Banout, zajmująca się m.in. pacjentami na oddziale onkologicznym szpitala specjalistycznego nr 3 w Rybniku.</h3>
<p><strong>Po co rozmawiać o seksie z pacjentem chorym na raka? Taka osoba ma przecież wtedy wiele innych problemów&#8230;</strong></p>
<p>A to może być jeden z nich, dla niektórych osób nie mniej ważny od samej choroby onkologicznej. Zresztą WHO definiuje zdrowie jako stan dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, możliwość realizowania potrzeb, a nie tylko brak choroby czy niepełnosprawności, więc troska o zdrowie pacjentów z chorobą nowotworową to również dbałość o ważne dla nich aspekty życia.</p>
<p>W kontekście aktywności seksualnej na przykład obniżenie nastroju związane z chorobą może wpływać na to, że pacjent nie będzie miał ochoty na współżycie. Podjęcie tego tematu podczas wizyty to dla obu stron furtka do porozmawiania o tym, czy jest to chwilowa przerwa w życiu intymnym, czy coś, co trwa od dłuższego czasu, oraz czy stanowi to dla pacjenta problem. Otwarta rozmowa pozwoli także zorientować się, czy to nie jeden z objawów depresji. Zadanie pacjentowi takiego pytania to też możliwość edukacji, a proszę mi wierzyć – wiele osób nie wie, czy może podjąć współżycie w trakcie leczenia, czy dopiero po jego zakończeniu, ponieważ nikt z nimi o tym nie rozmawiał.</p>
<blockquote><p>Chciałabym jednak na samym początku podkreślić jedną ważną rzecz: <strong>w sytuacji choroby nowotworowej, tak samo jak w każdym innym momencie życia, pacjenci mają prawo angażować się w aktywność seksualną lub z niej rezygnować, z wielu różnych powodów – dopóki nie stanowi to dla nich źródła cierpienia, nie jest to problemem czy anomalią. </strong></p>
</blockquote>
<p>Czasem brak ochoty na seks wynika z zupełnie innych niż choroba powodów: aseksualności, zmian związanych z wiekiem, problemów hormonalnych, konfliktów w relacji i tak dalej… Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą doświadczać różnych trudności związanych ze sferą płciowości, relacji i aktywnością seksualną, ale sam fakt chęci czy przeciwnie – braku chęci współżycia w trakcie choroby nie jest powodem do obaw czy interwencji.</p>
<p><strong>Dlaczego rozmowa o seksualności to problem? Wydawałoby się, że dotyczy przecież normalnych spraw w życiu człowieka.</strong></p>
<p>Powodów może być co najmniej kilka. Społecznie dyskusje o seksualności to ciągle tabu i dla wielu osób to krępujący temat, więc jeśli ktoś z personelu medycznego nie rozpocznie takiej rozmowy, to najczęściej pacjent sam nie zapyta. Brak edukacji seksualnej sprawia, że kłopotem bywa brak znajomości adekwatnego nazewnictwa, nieumiejętność dobrania słów umożliwiających opisanie sytuacji. Może pojawić się lęk przed stereotypami i stygmatyzacją, zwłaszcza u osób nieheteronormatywnych. Czasem chorzy obawiają się, że zostaną potraktowani jak ktoś, kto nie podchodzi poważnie do swojej choroby, że usłyszą coś w rodzaju: „Masz raka, a tylko seks ci w głowie; to nie czas na takie pytania”.</p>
<blockquote><p>Przeniesienie ciężaru rozpoczęcia takiej rozmowy na osobę przeprowadzającą wywiad przynosi im ulgę, daje im poczucie komfortu i normalizuje temat. Pytając o aktywność seksualną dowiadujemy się też innych rzeczy o życiu pacjenta: czy jest w związku, czy ma jakieś wsparcie w chorobie, jak sobie radzi. To pokazuje nam złożoność sytuacji życiowej, w której nasz pacjent się znajduje i może być dla nas sygnałem, że potrzebuje pomocy czy choćby skierowania do psychologa. Pytanie o aktywność seksualną może też sprawić, że pacjent podzieli się z nami objawami wcześniejszych schorzeń, o których nie mówiłby, gdybyśmy nie podjęli tego tematu, a które są dla niego problemem i mogą mieć znaczenie dla przebiegu leczenia onkologicznego.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dlaczego wobec tego lekarze nie zadają takich pytań?</strong></p>
<p>Niektórzy zadają, ale kiedy tego nie robią, mają z pewnością wiele powodów. Może nie wydaje im się to istotne? Może sami się krępują? Czasami z góry zakładają, że konkretnego pacjenta takie sprawy nie dotyczą, a pytanie o to wywoła skrępowanie; np. rezygnują z poruszania tematu seksualności z pacjentami starszymi, podczas gdy badania pokazują, że dla wielu osób w wieku senioralnym aktywność seksualna nadal jest istotna i satysfakcjonująca.</p>
<p>Dlatego trzeba pamiętać, by potraktować ten temat jak każdy inny – zupełnie normalnie – i nawet jeśli reakcja pacjenta będzie dziwna, nietypowa, przykładowo wybuchnie on śmiechem, to rolą lekarza jest normalizowanie tematu. To daje przestrzeń do tego, by pacjent, jeśli tylko ma taką potrzebę, mógł podzielić się wątpliwościami czy obawami.</p>
<p><strong>Czego konkretnie dotyczą te rozmowy?</strong></p>
<p>Pacjenci i pacjentki zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z chorobą i leczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że seksualność to nie jest tylko aktywność seksualna, współżycie; to znacznie szersze pojęcie, które dotyczy zarówno poczucia tożsamości płciowej, orientacji psychoseksualnej, jak i różnych innych obszarów życia, podejmowanych ról społecznych, relacji międzyludzkich i całej sfery emocjonalnej.</p>
<blockquote><p>Jednym z najczęstszych problemów związanych ze współżyciem, które spotykają pacjentów w trakcie leczenia onkologicznego lub po nim, jest spadek popędu seksualnego spowodowany otrzymywanymi cytostatykami lub lekami antydepresyjnymi. Czasem to efekt fizycznych objawów choroby, które odczuwają pacjenci, np. nasilenia dolegliwości bólowych lub bólu przy współżyciu (co może wynikać z przebiegu choroby lub zmian hormonalnych spowodowanych leczeniem). Częstym problemem u kobiet, związanym bezpośrednio z przyjmowanymi lekami jest suchość pochwy – warto wtedy edukować na temat lubrykantów, które mogą wspomóc i ułatwić współżycie.</p>
</blockquote>
<p>Wiele osób podczas leczenia onkologicznego, w wyniku obniżonej odporności, zmaga się z dodatkowymi problemami i infekcjami intymnymi, utrudniającymi kontakt seksualny i wymagającymi leczenia. U niektórych pacjentów pojawiają się problemy z erekcją (co samo w sobie powoduje często stres, nawet jeśli nie uniemożliwia współżycia). Dodatkowo niektóre zabiegi, jak np. radykalna prostatektomia, mogą spowodować trwałą impotencję.</p>
<p>Warto zaznaczyć, że u części pacjentek pojawiają się zmiany okołomenopauzalne. Jednak co najważniejsze: większości tych problemów można zaradzić, ale żeby to zrobić, trzeba o nich mówić. Dlatego zachęcam też wszystkich pacjentów, aby nawet wtedy, kiedy lekarz nie porusza tematu, samodzielnie rozpoczęli rozmowę i uzyskali pomoc w ważnych dla siebie sprawach. W razie potrzeby można również skorzystać z pomocy seksuologów.</p>
<p>Na „techniczne” i logistyczne problemy nakładają się sprawy relacyjne, np. konflikty między partnerami, które łączą się z chorobą i przekładają się na życie seksualne. Wielu pacjentów obawia się, czy aktywność seksualna jest dla nich bezpieczna, czy nic im się nie stanie. Inni odczuwają strach przed tym, jak ciało, zmienione przez chorobę, będzie odbierane przez partnera/partnerkę.</p>
<blockquote><p>Pacjenci czasem martwią się własną nieatrakcyjnością, tym, że nie staną na wysokości zadania. Często są to obawy, które łączą się ze społecznymi stereotypami związanymi z leczeniem onkologicznym: przekonaniem o utracie kobiecości czy męskości w wyniku zabiegu chirurgicznego lub wypadania włosów, w związku z  wyglądem bez peruki. Bywa, że to wszystko powoduje ogromne cierpienie.  Zdarza się, że pacjent mówi: „Nie mam ochoty na seks, nie lubię swojego ciała”. Dobrze byłoby wtedy wysondować, czy to „nie mam ochoty” wynika ze strachu przed reakcją partnera/partnerki, czy to objaw depresji, a może jeszcze coś innego.</p>
</blockquote>
<p>Problem negatywnego postrzegania swojego ciała to zresztą osobny temat, który najczęściej wymaga pracy terapeutycznej, jednak w niektórych sytuacjach nawet jednorazowa konsultacja i poradnictwo psychologiczne mogą pomóc.</p>
<p>Jest też cały szereg problemów związanych z efektami zabiegów ratujących życie, jak bywa np. w przypadku wyłonienia stomii. Dla wielu pacjentów może to być poważne utrudnienie, również w kontekście współżycia. Rolą lekarza czy terapeuty jest wsparcie i edukacja pacjenta, udzielenie mu informacji na temat tego, że życie seksualne ze stomią jest możliwe, że są sposoby, aby zabezpieczyć worek stomijny. Nie wszyscy np. wiedzą, że dostępna jest odpowiednia bielizna, która pomaga utrzymać worek stomijny „na miejscu”, a równocześnie nie odbiega wyglądem od klasycznych modeli.</p>
<p>Tak więc różnorodność problemów u pacjentów i pacjentek onkologicznych, które mogą mieć wpływ na ich życie seksualne, jest ogromna. Nie dla każdej osoby będą one równie istotne, ale warto pamiętać, że mogą się pojawić.</p>
<p><strong>Czy kwestie światopoglądowe mogą przeszkadzać w leczeniu?</strong></p>
<p>Raczej nie przeszkadzają, ale mogą mieć istotne znaczenie.</p>
<p>Przy wielu rodzajach leczenia cytostatykami, jeśli dana osoba jest aktywna seksualnie, wymagane jest stosowanie antykoncepcji, co dla niektórych osób bywa nie do przyjęcia. Takie rozmowy wymagają sporo wyczucia, aby szanując poglądy pacjentów równocześnie rzetelnie poinformować ich o potencjalnych zagrożeniach płynących z ewentualnego zajścia w ciążę. Zawsze warto mieć kontakt przykładowo do rozsądnego duchownego, który może wesprzeć tych pacjentów, dla których ważne jest nauczanie kościoła w kwestiach seksualnych.</p>
<p>Jednak światopogląd to także ogólne przekonania o aktywności seksualnej. Czasem słyszę też od pacjentek i pacjentów, że skoro już „normalnie się nie da”, to „szkoda zachodu”. To po raz kolejny brak edukacji seksualnej, bo wspomniane „normalnie” najczęściej oznacza dla pacjentów stosunek waginalny (penis-pochwa), a tymczasem seks to przecież dużo więcej, to różne sposoby podejmowania aktywności: stosunek oralny, analny, pocałunki, wzajemne pieszczoty, masturbacja, wzajemna masturbacja partnerów. Właściwie wszystko, co nazywane jest „grą wstępną”, to nie żaden wstęp, tylko już aktywność seksualna, która też może dać partnerom przyjemność i satysfakcję. Jeśli na ten moment nie mogą, nie chcą lub nie są w stanie podejmować aktywności seksualnej takiej, jaką podejmowali do tej pory, to być może warto rozważyć razem inną formę współżycia. Warto wspominać też o tym, że bliskość można budować stopniowo i nawet jeśli nie można podjąć „tradycyjnego” współżycia, to czułość, bliskość, pieszczoty, pocałunki mogą być ważne i odpowiadać na najważniejsze potrzeby chorego. Ciągle powtarzam, że we wszystkich tych tematach najważniejszy jest jednak jeden aspekt: szczera rozmowa obojga partnerów na temat swoich oczekiwań, lęków, chęci lub ich braku.</p>
<p><strong>Choroba onkologiczna często dotyka pary, które są ze sobą od lat i wiele razem przeżyły, dlaczego więc teraz nie potrafią się dogadać? </strong></p>
<p>Najczęściej właśnie z powodu braku rozmowy. Proszę sobie wyobrazić parę, w której ona jest po mastektomii i partnerzy uczą się bliskości na nowo. W głowie partnerki pojawia się przekonanie: „Nie jestem już kobieca, na pewno mu się nie podobam”, a jej partner, z szacunku dla niej, myśli: „Muszę być ostrożny i delikatny, żeby nie sprawić jej bólu”, ale nie mówią sobie o tym. To może powodować różne problemy, bo jeżeli partner zbliży się do swojej partnerki z takim przekonaniem i zacznie jej dotykać ostrożnie, to dla niej może to stanowić potwierdzenie jej przypuszczeń: „Aha, dotyka mnie tak ostrożnie, na pewno się do tego zmusza”. Odsuwa się więc, albo wzdryga, a on może wtedy pomyśleć: „Mimo wszystko ją zabolało, więc lepiej przestać”. Kiedy partner cofa dłoń, partnerka myśli, że go obrzydza i tak dalej&#8230; Tego typu sytuacje mogą wiązać się z ogromnym cierpieniem psychicznym i emocjonalnym, mogą  prowadzić do utraty szeroko pojętej bliskości, a to głównie z powodu braku komunikacji.</p>
<p><strong>Kiedy mówimy o związku seksuologii i onkologii warto pamiętać, że seksualność pacjenta to jest coś, z czym on już wchodzi w chorobę. To oznacza, że lekarze powinni – oprócz swojej specjalności – mieć choćby podstawową wiedzę na temat seksualności człowieka&#8230; </strong></p>
<p>Zdecydowanie. Szczególnie, że może nam się „trafić” pacjent inny niż zwykle. Żyjemy w społeczeństwie, które jest nastawione jest na heteronormatywność, wychodzimy z założenia, że wszystkie osoby, z którymi się spotykamy są heteroseksualne, a ich tożsamość płciowa jest zgodna z płcią nadaną przy urodzeniu. Tymczasem tak nie jest i musimy umieć na to zareagować, szczególnie, że niejednokrotnie do wszystkich problemów, których dotychczas te osoby doświadczały, dochodzą teraz kłopoty związane z chorobą onkologiczną, co bardzo komplikuje ich sytuację. Na co dzień nie myślimy często o sytuacji osób nieheternormatywnych, więc tym bardziej nie wpadają nam do głowy ewentualne komplikacje związane z procesem choroby i leczenia, ale nawet, jeśli mielibyśmy towarzyszyć w takich sytuacjach rzadko, warto wiedzieć, jak zareagować.</p>
<blockquote><p>Na przykład jeśli osoba transpłciowa nie przeszła jeszcze korekty płci, to znaczy funkcjonuje już społecznie jako kobieta, ale nie odbyła się jeszcze rozprawa sądowa, która metrykalnie zmienia jej płeć lub nie odbyła się chirurgiczna korekta płci, to pojawia się pytanie: na jakiej sali położyć taką osobę? Nie ma rozwiązań prawnych pasujących do każdej sytuacji, czasami po prostu trzeba pomyśleć jak zorganizować leczenie, by z szacunkiem i życzliwością potraktować każdego pacjenta. Można na przykład wygospodarować jakąś pojedynczą salę, by nie naginać przepisów, ale też jednocześnie nie tworzyć problemu. Do dobrych praktyk należy zapytanie takiej osoby, jak się do niej zwracać – badania pokazują, że używanie imienia jakiego życzy sobie osoba transpłciowa zmniejsza współczynnik samobójstw w tej grupie. Polskie prawo nie uwzględnia państwowego dostępu do ginekologa dla transpłciowych mężczyzn, którzy nie zdecydowali się na korektę płci i mają wewnętrzne bądź zewnętrzne narządy płciowe żeńskie. To oznacza, że  tacy pacjenci nie są objęci ogólnodostępną, darmową opieką i profilaktyką zdrowotną, co może przekładać się np. na zbyt późne rozpoznawanie choroby nowotworowej.</p>
</blockquote>
<p>Trochę inny rodzaj problemów mają osoby o orientacji psychoseksualnej innej niż heteroseksualna, a więc m.in. lesbijki, geje i osoby biseksualne. Obawa przed homofobią ze strony personelu medycznego, problemy rodzinne (np. odrzucenie przez rodzinę pochodzenia, brak wsparcia społecznego), brak możliwości wzięcia zwolnienia opiekuńczego na członka rodziny w przypadku braku prawnego sformalizowania związku, obawa o przyszłość wspólnie wychowywanych dzieci w przypadku śmierci biologicznego rodzica&#8230; Ale to już temat na osobną rozmowę. W kontekście pomocy psychoonkologicznej warto po prostu zadbać o to, żeby każdego pacjenta i każdą pacjentkę traktować z szacunkiem i uważnością w odniesieniu do ich indywidualnych rozterek, problemów i trudności, nie zakładając i nie narzucając rozwiązań, ale mając świadomość różnorodnych zależności.</p>
<p>W XXI wieku wiedza jest dostępna na wyciągnięcie ręki – aby dobrze pomóc każdej osobie zmagającej się z diagnozą choroby nowotworowej w możliwie wielu aspektach jej życia, warto zdobyć chociaż podstawową wiedzę psychologiczną i seksuologiczną.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Wywiad powstał dzięki wykładowi wygłoszonemu przez Martę Banout podczas V FORUM PSYCHOONKOLOGII, organizowanym przez Stowarzyszenie UNICORN.<br />
</em></p>
<div id="biography-wrapper">
<p><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202101/MBanout.jpg?itok=O5JcqZKk" alt="Fot. PAP" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Marta Banout, psycholożka</em></div>
<p><em>Psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia w nurcie poznawczo-behawioralnym, certyfikowana terapeutka terapii Simontonowskiej, edukatorka seksualna. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Doktorantka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracuje w Centrum Medycznym „Na Rudzkiej” i na oddziale onkologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku oraz w gabinetach „Konkret” w Gliwicach. Ukończyła kursy Racjonalnej Terapii Zachowania, Dialogu Motywującego, High Speed Methods to Reduce Resistance and Boost Motivation (Drs. David Burns &amp; Jill Levitt) oraz szkolenia z zakresu pomocy psychologicznej osobom LGBTQ+ . Jest autorką artykułów w czasopiśmie „Psychologia w praktyce”; prowadzi warsztaty dla młodzieży i dorosłych (dotyczące m. in. komunikacji, higieny zdrowia psychicznego, stresu i profilaktyki zdrowotnej).</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anoreksja to wciąż bardzo poważna choroba</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/anoreksja-to-wciaz-bardzo-powazna-choroba/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/anoreksja-to-wciaz-bardzo-powazna-choroba/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2026 00:33:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[anoreksja]]></category>
		<category><![CDATA[anorexia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[objawy anoreksji]]></category>
		<category><![CDATA[walka z anoreksją]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia odżywiania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28940</guid>
		<description><![CDATA[Anoreksja wciąż jest bagatelizowana, choć spełnia wszystkie znamiona choroby śmiertelnej, powodując poważny spadek jakości życia, rozwój chorób współistniejących (np. niewydolności serca), a często śmierci na skutek zagłodzenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>To wciąż tabu, które skutecznie powstrzymuje osoby chore przed szukaniem pomocy.</h3>
<p>Anorexia nervosa, czyli jadłowstręt psychiczny. Ujawnia się zazwyczaj w trakcie dojrzewania. Powszechnie uważa się, że to efekt destrukcyjnego wpływu mediów, który promuje bardzo szczupłą sylwetkę jako klucz do życiowego sukcesu. Wiele nastolatek, podatnych na wpływ innych odczuwa presję społeczną, powodując głodzenie się.</p>
<p><strong>Winne geny przodków</strong></p>
<p>- Dużo mówi się o mechanizmie współczesnej cywilizacji, postrzeganiu osoby, akceptacji społecznej, a nawet błędów wychowawczych – to wszystko zapewne ma jakieś znaczenie, ale jednak są rodziny w których nie zauważamy mankamentów wychowawczych, które mogłyby spowodować aż takie problemy. Mamy dwie pary bliźniaczek, dziś już dorosłych kobiet, w których obie są anorektyczkami, co świadczy o dużym znaczeniu w tej chorobie także kwestii genetycznych” – uważa prof. Piotr Gałecki konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, szef Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.</p>
<blockquote><p>Zdaniem specjalistów anoreksja jest schorzeniem dziedzicznym, przekazywanym po linii kobiecej. Jednak lansowana kiedyś teza, że za anoreksję odpowiedzialna jest matka zdaniem ekspertów spłaszcza problem i stygmatyzuje chorego. „Gdyby to było tylko zaburzenie reaktywne byłoby bardzo łatwo korygowalne, a tak nie jest” – zauważa psychiatra.</p>
</blockquote>
<p>Środowisko odchodzi już od stricte kulturowych przyczyn choroby. Obecnie szacuje się, że nawet połowa chorych anoreksję odziedziczyła ją po swoich przodkach.</p>
<p>„Eksperci wiążą to z płciową różnicą w funkcjonowaniu układu serotoninergicznego, a dalej – poziomem serotoniny. Do dyskusji należy włączyć również epigenetykę, czyli wpływ środowiska i naszych zachowań na zmiany w obrębie genomu i jego dalsze przekazywanie potomstwu” – tłumaczy psychodietetyk Mikołaj Choroszyński.</p>
<p><strong>Zaburzone więzi zaburzają osobowość</strong></p>
<p>Istotne znaczenie dla pojawienia się anoreksji mają bardzo wczesne, podprogowe etapy życia, kiedy dziecko nie ma jeszcze świadomości.</p>
<blockquote><p>- Istotne znaczenie ma więź z rodzicami i zaburzenia więzi pierwotnej takie jak ssanie, przytulanie, poczucie bezpieczeństwa – potrzeby wrodzone, instynktowne. Jednak zaburzenie takiej więzi wcale nie musi być związane np. z tym, że rodzice są niewydolni, jak zwykło się myśleć. Często są to zaburzenia endokrynologiczne, jakiś stresor, leki, toksyny, o których nie wiemy, a które powodują, że ośrodkowy układ nerwowy zaczyna rozwijać się trochę inaczej &#8211; tłumaczy psychiatra.</p>
</blockquote>
<p>I one z czasem mają wpływ na osobowość i zachowanie osoby chorej. „Trzeba zrozumieć, że anoreksja to nie jest tylko zaburzenie związane nieadekwatną masa ciała i konsekwencjami tego somatycznymi, ale to są głębokie zmiany osobowości, które są utrwalone i sztywne w zachowaniu. Nie znam osoby z anoreksją, która nie miałaby jednocześnie zaburzeń osobowości” – mówi prof. Gałecki.</p>
<p>Niektórzy uważają, że anoreksję należałoby uznać za pewien podtyp schizofrenii.</p>
<p>- Ta teza wzięła się stąd, że anoreksja to przecież nic innego jak nieprawidłowe treści myślenia, które każą postrzegać ciało tak a nie inaczej, które nie poddają się korekcji mimo pewnych dowodów fałszywości. Osoba cierpiąca na anoreksję uważa, że jej ciało jest za grube, nieodpowiednie, że za dużo waży, mimo że obiektywne wykładniki tego nie potwierdzają. To mylne postrzeganie siebie nie poddaje się korekcji choć osoba chora ma iloraz inteligencji w normie. Anoreksja to głębokie zaburzenie, które ma swój początek w bardzo wczesnych etapach rozwoju ośrodkowego układu nerwowego – tłumaczy specjalista.</p>
<p><strong>Jedzenie wpływa na sposób bycia</strong></p>
<p>Ze względu na psychologiczne uwarunkowania anoreksji w trakcie terapii z osobą chorą wraca się do dzieciństwa, tam poszukując sytuacji, które mogą mieć wpływ na późniejszy jadłowstręt. Często są to brak akceptacji, alienacja rodzicielska i próba zwrócenia na siebie uwagi przez dziecko. Powszechnie wiadomo, że zdarzenia z dzieciństwa kształtują naszą osobowość.</p>
<blockquote><p>„Możemy wyodrębnić charakter neurotyczny, pełen niepokoju, dla którego wszystko jest albo-albo. Zawsze się do kogoś porównują, często do innych anorektyczek. Dodatkowo osoby chore cechuje perfekcjonizm. Zauważalny jest tzw. punktowy styl jedzenia, czyli bardzo poukładany, restrykcyjnie realizowany plan. Punktowy styl jedzenia jest charakterystyczny dla sportowców – jeśli powiesz im, że na dany posiłek ma przypadać 30 g pieczywa i banan o wadze 200 g, to oni dokładnie tyle zjedzą. Dla chorych na anoreksję to jest pół jabłka rano i pół jabłka wieczorem. Trzymają się swojego planu, nawet jeżeli całe ciało krzyczy, żeby przestać” – opisuje psychodietetyk Mikołaj Choroszyński.</p>
</blockquote>
<p>Przeciwieństwem jest przedziałowy styl jedzenia, charakterystyczny dla osób cierpiących na bulimię. W tym przypadku mamy do czynienia z dużą przypadkowością i spontanicznością, a o tym co i kiedy trafi na talerz, decyduje impuls i zmienny apetyt.</p>
<p>Zdaniem specjalistów przekłada się to sposób bycia, np. podczas gdy „przedziałowiec” prawdopodobnie spóźni się na spotkanie lub będzie próbował zmienić jego termin, osoba punktowa zjawi się punktualnie lub przed czasem.</p>
<p>„Prostym elementem terapii może być celowa zmiana godziny wizyty. To sposób, aby pokazać osobie chorej, że zmiana planów nie musi być czymś złym i powiedzieć jej: „Zobacz, nic się nie stało” – radzi Mikołaj Choroszyński.</p>
<p><strong>Trudna terapia</strong></p>
<p>Pewny stałym elementem anoreksji jest w sposób specyficznie ukształtowana osobowość.</p>
<blockquote><p>- A osobowość po wczesnym okresie adolescencji jest niezmienna. Więc rys postrzegania siebie: jestem nieadekwatna, za duża, gdybym inaczej wyglądała byłabym bardziej akceptowana &#8211; pozostaje na zawsze. U osoby uzależnionej, nawet kiedy już nie pije alkoholu czy nie uprawia hazardu, ośrodek nagrody jest inaczej uwrażliwiony niż u osób, które takich kłopotów nigdy nie miały. W tym sensie uważa się, że anoreksja jest nieuleczalna – tłumaczy specjalista.</p>
</blockquote>
<p>Mimo to nie wolno takiej osoby zostawić samej sobie, pozwolić by nie podejmowała leczenia. Ucząc pacjenta mechanizmów codziennego radzenia sobie z chorobą możemy ją bowiem wyciszać.</p>
<blockquote><p>- Potrzebne jest jednak kompleksowe oddziaływanie, współpraca rodziny i konsekwencja. Warto także wziąć pod uwagę, że terapia osoby z anoreksją może potrwać &#8211; oczekiwanie, że takiej osobie pomożemy w rok jest złudne – ostrzega psychiatra.</p>
</blockquote>
<p>Trzeba też wiedzieć, że pacjenci anorektyczni są w większości przypadków niewspółpracujący.</p>
<p>- W momencie zderzenia się z oczekiwaniami terapeutów, czy psychiatrów często zmieniają terapeutę, wędrują od jednego do drugiego w poszukiwaniu akceptacji. Akceptacji, która jest nieco narcystyczna, bo chodzi tylko o to, żeby móc dalej się odchudzać lub zachować niską masę ciała – tłumaczy prof. Gałecki.</p>
<p>Kłopot także w tym, że bardzo wielu chorych nigdy nie rozpoczyna terapii, narażając swoje życie nie tylko w wyniku zagłodzenia, ale również samobójstwa, które dotyczyć nawet 1 na 5 przypadków choroby. Anoreksja często bowiem łączy się z depresją. To skutek towarzyszącego anoreksji tabu, które powstrzymuje osoby chore przed szukaniem profesjonalnej pomocy.</p>
<blockquote><p>„Na szczęście powstaje coraz więcej oddolnych grup wsparcia, grup pomocowych, często działających bezpłatnie i z zachowaniem pełnej anonimowości. Nie zastąpią one psychoterapii i ścisłej współpracy z dietetykiem, jednak dla chorej stanowią duży krok naprzód” – uważa Choroszyński.</p>
</blockquote>
<p>Ciekawostka: Anoreksja nie jest nowym zjawiskiem – można ją odnaleźć również u historycznych postaci, np. u duchownych, dla których głodzenie się miało charakter przyjęcia pokuty, jak np. w przypadku św. Katarzyny ze Sieny. Zdarza się też u osób starszych w związku z depresją i utratą chęci do życia.</p>
<p>Jak rozpoznać anoreksję</p>
<p><strong>Podstawowe objawy anoreksji to:</strong></p>
<p><strong>- spadek masy ciała,</strong></p>
<p><strong>- niższe tętno oraz temperatura,</strong></p>
<p><strong>- pogarszający się stan włosów, cery i paznokci,</strong></p>
<p><strong>- spadek odporności,</strong></p>
<p><strong>- obniżony poziom cukru (inaczej hipoglikemia) i lipidów (w tym cholesterolu).</strong></p>
<p>Objawy fizjologiczne, pogorszone wyniki badań laboratoryjnych to nie jedyne objawy anoreksji.</p>
<p><strong>Anoreksji mogą towarzyszyć psychiczne, takie jak:</strong></p>
<p><strong>- obniżenie nastroju,</strong></p>
<p><strong>- poczucie braku sensu życia,</strong></p>
<p><strong>- myśli samobójcze,</strong></p>
<p><strong>- napięcie,</strong></p>
<p><strong>- lęk,</strong></p>
<p><strong>- drażliwość,</strong></p>
<p><strong>- zaburzenia snu.</strong></p>
<p>Uwaga! Waga i BMI poniżej 18 punktów nie musi stanowić wyznacznika, ponieważ anoreksja dotyczy także osób otyłych, szczególnie po operacjach bariatrycznych, np. zmniejszeniu rozmiarów żołądka. Dodatkowo osoby chore na anoreksję mogą okresowo przechodzić epizody bulimiczne.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/anoreksja-to-wciaz-bardzo-powazna-choroba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niewyraźne widzenie może być oznaką SM?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niewyrazne-widzenie-moze-byc-oznaka-sm/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niewyrazne-widzenie-moze-byc-oznaka-sm/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jun 2018 09:10:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[niewyraźne widzenie]]></category>
		<category><![CDATA[objawy sm]]></category>
		<category><![CDATA[sm]]></category>
		<category><![CDATA[stwardnienie rozsiane]]></category>
		<category><![CDATA[słaby wzrok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26016</guid>
		<description><![CDATA[Do najczęściej występujących objawów stwardnienia rozsianego (SM) należą: niewyraźne widzenie, drętwienie lub mrowienie kończyn oraz problemy z siłą i koordynacją.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stwardnienie rozsiane jest przewlekłą chorobą zapalną ośrodkowego układu nerwowego, która często prowadzi do niepełnosprawności ruchowej. Kobiety chorują na SM dwa razy częściej niż mężczyźni, a choroba ujawnia się najczęściej między 20. a 40. rokiem życia.</p>
<p><strong>Do najczęściej występujących objawów tej choroby należą:</p>
<p> zaburzenia widzenia (m.in. niewyraźne widzenie),<br />
 drętwienie lub mrowienie kończyn,<br />
 problemy z siłą i koordynacją,<br />
 zmęczenie,<br />
 nietrzymanie moczu,<br />
 skurcze mięśni,<br />
 zaburzenia równowagi,<br />
 trudności z połykaniem,<br />
 zaburzenia zdolności uczenia się, myślenia i planowania,<br />
 trudności z chodzeniem.</strong></p>
<p>Choć przyczyny tej groźnej choroby neurologicznej nie są znane (naukowcy zaliczają SM do kategorii chorób autoimmunologicznych) i nie ma też na nią skutecznego lekarstwa, to jednak istnieją metody lecznicze, mogące łagodzić jej przebieg. Dlatego bardzo ważne jest jak najwcześniejsze jej wykrycie.</p>
<p>- Opóźnienie w rozpoznaniu może mieć w dłuższej perspektywie negatywne skutki zarówno dla przebiegu choroby, jak i jakości życia pacjenta. Dlatego kluczowa jest wczesna diagnostyka. Pozwala ona w porę zareagować i wdrożyć odpowiednią farmakoterapię – podkreśla dr Aleksandra Podlecka-Piętowska, z Kliniki Neurologii, w Centralnym Szpitalu Klinicznym WUM.</p>
<p>Na całym świecie na SM choruje ponad 2,3 mln osób, a w Europie ponad 700 tys., z czego ponad 460 tys. to kobiety.</p>
<p><em>Vik (zdrowie.pap.pl)</p>
<p>Źródła:<br />
„Interna Szczeklika. Podręcznik chorób wewnętrznych 2013”<br />
Raport: „The socioeconomic impact of multiple sclerosis on women in Europe”</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niewyrazne-widzenie-moze-byc-oznaka-sm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cukrzyca wtrąca się w sprawy łóżkowe</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyca-wtraca-sie-w-sprawy-lozkowe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyca-wtraca-sie-w-sprawy-lozkowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Dec 2016 04:34:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dyskomfort]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[stosunek]]></category>
		<category><![CDATA[suchość pochwy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22477</guid>
		<description><![CDATA[Choć cukrzyca nie jest zakaźna to coraz szybciej się rozprzestrzenia. Ktoś, kto boryka się z tą chorobą wie, że wpływa ona na wiele aspektów naszego życia. Co ciekawe, również na sprawy łóżkowe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cukrzyca zazwyczaj w ogóle nie kojarzy nam się z problemami dopadającymi nas w sypialni. Jest ona bowiem chorobą metaboliczną charakteryzującą się podwyższonym poziomem glukozy we krwi, który spowodowany jest nieprawidłową produkcją lub działaniem insuliny. To z kolei może powodować uszkodzenie i niewydolność różnych narządów, szczególnie oczu, nerek, serca i naczyń krwionośnych. Gdzie w tym wszystkim kłopoty związane z seksem?</p>
<p>Niestabilny oraz podwyższony poziom cukru we krwi prowadzi do uszkodzenia komórek budujących naczynia krwionośne, co uniemożliwia prawidłową cyrkulację krwi w organizmie. Gorsze ukrwienie narządów płciowych oznacza ich mniejszej wrażliwości, a więc słabsze odczuwanie bodźców intymnych. Cukrzyca ma też negatywny wpływ na działanie układu nerwowego. Długotrwałe podwyższenie poziomu cukru we krwi prowadzi do upośledzenia włókien nerwowych, przez co informacje dochodzące z narządów płciowych w trakcie seksu przekazywane są przez nerwy zbyt wolno lub nawet wcale.</p>
<p>Zdarza się zatem, że diabetycy mają znacznie mniejszą ochotę na seks. Niejednokrotnie te problemy wiążą się również z czynnikami psychologicznymi. Panie mające cukrzycę często borykają się z nadwagą, a to sprawia, że czują się mniej atrakcyjne. Pewności siebie nie dodają im również siniaki będące efektem wstrzykiwania sobie insuliny. Co więcej, cukrzyca to bezdyskusyjnie poważna choroba, więc może towarzyszyć jej dodatkowy stres, który nie wpływa pozytywnie na chęć do zbliżeń.</p>
<p>U pań mierzących się z cukrzycą od czasu do czasu pojawia się także suchość pochwy, która potrafi wywołać uczucie dyskomfortu podczas stosunku. Jak wynika z badań, kobiety chorujące na cukrzycę typu 1 borykają się z problemem suchości pochwy dwa razy częściej niż kobiety zdrowe.</p>
<p>Nie są to wyimaginowane problemy. Dotykają wielu chorych na cukrzycę. Co istotne, liczba chorych z roku na rok drastycznie rośnie. Według badań, co jedenasta osoba w Polsce cierpi na cukrzycę. Niestety, statystyki pokazują, że aż 1 na 3 osoby z cukrzycą nie jest świadoma swojej choroby.</p>
<p>Źródło: Profile</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyca-wtraca-sie-w-sprawy-lozkowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Profilaktyka przede wszystkim!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/profilaktyka-przede-wszystkim/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/profilaktyka-przede-wszystkim/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2016 04:26:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[rak szyjki macicy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22345</guid>
		<description><![CDATA[Październik na trwałe został już związany z różową wstążką. Ta z kolei niezmiennie przypomina kobietom o profilaktyce raka piersi, a także wszystkich istotnych kwestiach związanych z tą chorobą. Warto natomiast mówić o niej nieprzerwanie i bez względu na aktualny miesiąc. To prosta droga do tego, aby pokazać innym kobietom, że dobrze jest o siebie dbać]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowotwór to jeszcze nie koniec świata. W przypadku raka piersi trzeba się jednak liczyć z mastektomią. To ta forma leczenia nowotworu jest często wykorzystywana. Nie oznacza jednak końca, to niejednokrotnie szansa na nowy początek.</p>
<p>Szacuje się, że rak piersi dotyka rocznie 1,5 miliona kobiet na całym świecie. To najczęstszy nowotwór wśród mieszkanek państw wysoko rozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada czy państw Europy Zachodniej. W naszym kraju sytuacja wcale nie wygląda jednak najlepiej. Rak piersi to jeden z najczęściej występujących nowotworów u kobiet. Liczba zachorowań sięga tu nawet 16,5 tys. rocznie.</p>
<p>Z tą chorobą można jednak walczyć. Potrzeba jedynie odpowiedniej profilaktyki. Istotna jest w tym przypadku mammografia, a także samobadanie piersi. Czynności bardzo ważne z punktu widzenia naszego zdrowia, jednak wciąż stanowiące pewien rodzaj tabu. Dlatego tak ważne są akcje promujące walkę z rakiem piersi i rozszerzające nasza wiedzę w tym zakresie. Nowotwór w zależności od stopnia zaawansowania, można bowiem leczyć zarówno operacyjnie, jak i nieoperacyjnie.</p>
<p>Wykorzystanie mastektomii jako metody leczenia pozwala pomóc blisko 90% kobiet. Choć stan fizyczny pacjentek jest później dobry to często nie mogą one sobie poradzić z chorobą pod względem psychicznym. Dlatego też tak ważna jest pomoc w każdym aspekcie życia. Profesjonalna rehabilitacja, opieka psychologa i rodziny są tymi elementami, które mają znaczący wpływ na odzyskanie sprawności psychofizycznej u pacjentki.</p>
<p>Coraz częściej panie stawiają również na turnusy mające pomóc kobietom walczącym z nowotworem piersi. Holistyczne podejście do zdrowia oraz praca z ekspertami z wielu dziedzin gwarantuje pełny powrót do zdrowia. Ważne staje się również wsparcie psychiczne oraz sprzyjające otoczenie.</p>
<p>Źródło: Lightscape</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/profilaktyka-przede-wszystkim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samobójcze wizje</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/samobojcze-wizje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/samobojcze-wizje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jul 2016 04:40:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[myśli samobójcze]]></category>
		<category><![CDATA[powody]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwdziałanie]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21936</guid>
		<description><![CDATA[Na samobójstwo składa się wiele części składowych, które w pewnym momencie zaczynają się kumulować. Na samym końcu tej kumulacji znajduje się natomiast pozornie nieistotny drobiazg, który prowadzi do tragicznego zdarzenia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stereotypów na temat powodów popełniania samobójstw nie brakuje. Ludzie tworzą różne teorie na temat tego, kto jest zdolny, a kto nie, do tego, aby targnąć się na swoje życie. Błędne jest przekonanie, że dorosły, silny mężczyzna o zdecydowanym charakterze nie może tego zrobić. Jest on tak samo narażony na samobójstwo jak każdy inny. Wszystko zależne jest od historii życia i paru innych czynników.</p>
<p><em>- Samobójstwo nie jest przeważnie czymś, co się zdarza bez uprzedzenia. To bardzo często jest proces. Można go przedstawić w postaci wykresu. Na jednej osi można zaznaczyć czynniki ryzyka genetyczne i uwarunkowania osobowościowe, a na drugiej osi można odłożyć stresory, czyli kolejne sytuacje w życiu powodujące stres. Jeżeli dojdzie do pewnej kumulacji, czyli u osoby, która ma predyspozycje (tzw. podatność) skumulują się negatywne doświadczenia i kryzysy, to ryzyko zamachu samobójczego znacząco wzrasta, szczególnie, gdy wystąpi sytuacja spustowa (np. poniżenie) </em>- mówi psychiatra dr hab. Agnieszka Gmitrowicz. Myśli samobójcze nie zawsze muszą jednak prowadzić do targnięcia się na swoje życie. U młodych ludzi wiążą się one np. z kryzysem tożsamości i dojrzewaniem.</p>
<p>Specjaliści niejednokrotnie podejmowali już próby stworzenia portretu osoby, która ma specjalne predyspozycje do tego, aby popełnić samobójstwo. Twierdza oni, że samobójcami są zazwyczaj osoby impulsywne, agresywne i mające niską samoocenę. Często tacy ludzie nie mają również żadnego celu w życiu i ogarnia ich ogóle poczucie beznadziejności. Szczególnie zagrożone targnięciem się na swoje życie są osoby młode, które dokonują samookaleczeń, a także ludzie dający się łatwo sprowokować, widzący tylko jedno wyjście z sytuacji, a więc charakteryzujący się spojrzeniem „tunelowym” czy też ci znani z myślenia „czarno-białego”. Mamy też osoby, które nie są zdolne do pamiętania dobrych zdarzeń i pamiętają tylko trudne. Ciekawe są również badania nad bliźniętami jednojajowymi. Analizy wykazały, że jest między nimi spora zgodność pod względem podejmowania prób samobójczych.</p>
<p>To jednak tylko efekty badań, które nie są adekwatne do wszystkich przypadków. Aby dowiedzieć się, kto z nas nosi się z myślami samobójczymi potrzeba indywidualnych analiz każdej z osób. Samobójstwom można jednak przeciwdziałać dzięki różnym medykamentom i terapiom. Trzeba natomiast wziąć pod uwagę, że u 90% osób, które podejmowały próby samobójcze widoczne są również zaburzenia psychiczne. Zazwyczaj są to zaburzenia depresyjne.</p>
<p>Czy ciężka choroba lub poważna diagnoza mają wiele wspólnego z samobójstwami? Okazuje się, że cukrzyca, astma oskrzelowa czy choroba nowotworowa mogą sprzyjać negatywnemu myśleniu, a tym samym zwiększać ryzyko targnięcia się na własne życie. Nie w każdym wypadku ta zasada się sprawdza, ale bez trudu można znaleźć przykłady potwierdzające tę teorię.</p>
<p>Podstawową kwestią, nad którą warto się dłużej zatrzymać jest to, w jaki sposób przeciwdziałać tego typu zachowaniom. Co powinna robić rodzina, która zauważy, że ktoś z jej bliskich zaczyna się zachowywać inaczej? Nic nie da powtarzanie, iż należy wziąć się w garść. Warto natomiast od razu udać się z taką osobą do psychiatry lub psychologa.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/samobojcze-wizje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak natrętna, a tak lekceważona</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tak-natretna-a-tak-lekcewazona/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tak-natretna-a-tak-lekcewazona/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Feb 2013 02:23:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[natręctwa]]></category>
		<category><![CDATA[nerwica natręctw]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatra]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia obsesyjno-kompulsywne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2367</guid>
		<description><![CDATA[Czy zdarzyło Ci się kiedyś wrócić do domu z parkingu i sprawdzić, czy aby na pewno zamknęłaś drzwi mieszkania? Siedząc w pracy zastanawiasz czy się, czy zakręciłaś gaz, albo czy na pewno zamknęłaś garaż?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Idąc ulicą liczysz płytki chodnikowe i starasz się nie stawać tylko na łączenie, bo masz przeczucie, że jak staniesz na nie to stanie się coś złego. Myjesz ręce, a za chwilę czynność powtarzasz bo wydaje ci się, że znowu ręce są niedomyte i nie możesz usiąść spokojnie i odpocząć bo myślisz ciągle o umyciu rąk i masz wrażenie, że cały czas są brudne.</p>
<p>No właśnie każdemu się to zdarza i wszystko jest ok., jeśli zdarza się taka sytuacja sporadycznie. Sytuacja wygląda o wiele gorzej, jeśli zaczyna się powtarzać. Komuś, kogo sytuacja nie dotyczy, takie zachowanie wydaje się śmieszne i wręcz głupie.</p>
<p>Takie niepozorne wracanie do domu i sprawdzanie zamkniętego okna, drzwi, zakręcenia gazu, odliczanie to objawy nerwicy natręctw. Istnieje wiele rodzajów nerwic, ale według lekarzy ta nerwica jest najtrudniejsza do wyleczenia. Osoby dotknięte tą chorobą bardzo się jej wstydzą, próbują same ją zwalczać, lecz nie radzą sobie, a objawy się nawarstwiają i wówczas chory przezywa wewnętrzny dramat.</p>
<p>Naukowo nazywa się tę chorobę zaburzeniami obsesyjno –kompulsywnymi. Obsesje to uporczywe natrętne myśli, które pojawiają się w głowie chorego niezależnie od pory dnia i nocy i utrudniają normalne funkcjonowanie.</p>
<p><strong>Istnieje wiele tematów, których natrętne myśli dotyczą, np.:</strong></p>
<p><em>*Myśli o tematyce religijnej, seksualnej, agresji wobec siebie lub bliskich,<br />
 *Wątpliwości czy czynność została prawidłowo wykonana,<br />
 *Myśli związane ze zdrowiem, o ryzyku zakażenia się jakimiś bakteriami,<br />
 *Bardzo często osoby bardzo religijne czują wewnętrzny przymus wypowiadania bluźnierstwa,<br />
 *Nieustanne liczenie, odliczanie, chęć przypomnienia sobie jakiegoś nazwiska, słowa</em></p>
<p><strong>Kompulsje to rytuały, czynności, które chory odczuwa jako silny przymus wykonania.</strong></p>
<p><em>*Niekończące się sprawdzanie, poprawianie, upewnianie się,<br />
 *Częste mycie rąk,<br />
 *Liczenie słupów telegraficznych, płytek chodnikowych, numerów domów,<br />
 *Układanie wszystkiego według określonego sposobu.</em></p>
<p>Przykładów obsesji i kompulsji istnieje całe mnóstwo. Osoba dotknięta nerwicą natręctw doskonale zdaje sobie sprawę z bezsensowności powtarzania czynności, ale psychika robi swoje i nie pozwala spokojnie zakończyć ich powtarzania. Chory ma wrażenie, że jeśli przerwie powtarzanie danego rytuału, to stanie się coś złego. Zazwyczaj chory, im bardziej chce zakończyć wykonywanie czynności bądź pragnie odsunąć natrętne myśli, wówczas wracają one ze zdwojoną siłą.</p>
<p>Według najnowszych badań, nerwica natręctw stała się chorobą cywilizacyjną. Głównym czynnikiem powodującym tę chorobę jest stres wszechobecny w dzisiejszym życiu każdego człowieka. Coraz więcej osób cierpi na depresję, czują się niedowartościowani mają zaniżoną samoocenę. Własnie dlatego w naszej psychice pojawia się tak nisko postrzegane „ja”, co często prowadzi do pojawiania się nerwicy natręctw.</p>
<p>Bardzo często choroba dotyka osoby o cechach ankastytycznych, pedantycznych, które lubią mięć wszystko zaplanowane i uporządkowane. Ratunkiem w chorobie jest wizyta u lekarza psychiatry i leczenie farmakologiczne, najlepiej ze wsparciem psychoterapii. Ciężko oczywiście jest się zebrać do takiej wizyty, ale w dzisiejszych czasach już łatwiej przychodzi ludziom odwiedzenie lekarza psychiatry, niż jeszcze kilkanaście lat wstecz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tak-natretna-a-tak-lekcewazona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyleczyć duszę</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wyleczyc-dusze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wyleczyc-dusze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Mar 2011 10:30:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[choroby psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie depresji]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatra]]></category>
		<category><![CDATA[psychika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3225</guid>
		<description><![CDATA[W życiu każdego człowieka zdarzają się różne sytuacje. Bywają dni lepsze i gorsze. Każdy z nas ma swoje problemy, tylko nie każdy z nas potrafi sam sobie z nimi poradzić]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedni narzekają na brak pieniędzy, inni borykają się z poważną chorobą. Każdy z nas spotyka się ze stratą kogoś bliskiego. Może to być rozpad związku, co czasami spędza sen z powiek, ale w tym przypadku istnieje iskierka nadziei, że jeszcze jakoś da się wszystko naprawić.</p>
<p>Trudniejsza do przeżycia jest zdecydowanie śmierć bliskiej osoby. Tracimy kogoś, kogo kochaliśmy i jesteśmy świadomi tego, że ta osoba już nie wróci. Jak trudno otrzeć łzy i wypełnić pustkę, która ogarnia nas w żałobie…</p>
<p>Dziecko&#8230; Są małżeństwa i związki, których domy wypełnione są śmiechem i dla tych rodzin jest to naturalna sytuacja. Coraz częściej słyszymy jednak o problemie młodych małżeństw, gdzie dziecko to szczyt marzeń. Młodzi mają świetną prace, samochód i domek z ogródkiem… Dal wielu z nich, bez dzieci to wszystko traci swój urok. Zdarzają się również przypadki, kiedy to urodzi się upragnione maleństwo, niestety poważnie chore. Media aż huczą o białaczce, naczyniakach czy innych poważnych schorzeniach…</p>
<p>W dzisiejszych czasach znalezienie dobrej pracy też graniczy z cudem. Pracownicy są wykorzystywani, a pracodawcy czują się bezkarni z powodu sytuacji na rynku pracy.</p>
<p>To tylko kilka przykładów, które poważnie nas stresują. Wszystkie sytuacje i wydarzenia mają ogromny wpływ na naszą psychikę. Dobrze, jeśli jesteśmy optymistami i potrafimy sobie radzić ze stresem i problemami.</p>
<p>A co zrobić, jeśli nas to wszystko przerasta? Gdy nasze dni stają się dla nas jednakowe, brakuje motywacji, chęci do działania i nadziei na lepsze jutro? Dopada nas depresja i zaczyna brakować siły, żeby rano wstać z łóżka?</p>
<p>Nasza psychika potrafi płatać nam naprawdę niezłe figle. W takich bardzo stresujących sytuacjach ogarniają nas wszechobecne leki, głęboka depresja, żal. Zamykamy się w sobie, izolujemy się od bliskich, społeczeństwa. Nieprzespane noce stają się normą. Osoby z zaburzeniami na tle psychicznym wstydzą się przyznać do swoich problemów. Boją się dyskryminacji i braku zrozumienia.</p>
<p>Na ból gardła sięgamy po pastylkę i sprawa załatwiona, a w schorzeniach i zaburzeniach psychiki leczenie jest długotrwale i wymagana jest zwłaszcza praca nad samym sobą.</p>
<p>Tylko jest jedno „ale”. Trzeba zasięgnąć rady specjalisty czyli lekarza psychiatry. Z tym w naszym społeczeństwie jest największy problem. Nadal panuje stereotyp, że kto chodzi do psychiatry, to &#8222;wariat&#8221; i ma &#8222;żółte papiery&#8221;. Stad też opór chorego, by w ogóle zacząć się leczyć. Zamiast przy pierwszych niepokojących objawach udać się do specjalisty, chory sięga po herbatki i zioła uspokajające, leki wydawane bez recepty… Ciężko jest takiej osobie przełamać się i o swoim samopoczuciu porozmawiać z rodziną czy znajomymi ze strachu przed zbędnymi komentarzami i dyskryminacją. A jak tu pójść do lekarza i zupełnie obcej osobie zwierzyć się? Przecież nas wyśmieje…</p>
<p>Fora internetowe aż wrą od porad internautów i sugestii co robić, by czuć się lepiej. Użytkownicy netu sami się zwierzają anonimowo, że raczej w rodzinie nikt nie wie ze chorują, albo że odwiedzili psychiatrę. Zdarzają się jednak osoby, które otwarcie piszą, że bez lekarza nie ma szans na wyzdrowienie.</p>
<p>Spotkałam się również z opinią, że w żadnym wypadku nie należy chodzić na zwolnienie lekarskie od psychiatry, bo to od razu skreśla nasz wizerunek w oczach pracodawcy. Podobno pracodawcy twierdzą, że taki pracownik sam sobie zamyka furtkę do swojej kariery. Jednak zdrowy pracownik, to wydajny pracownik, a jego praca jest efektywna. Niemniej jednak, na jednym forum wypowiadał się pracodawca, który twierdził, że &#8222;zwolnienie lekarskie od psychiatry to każdy głupi potrafi przynieść&#8221; i że de facto choroba psychiczna nie jest niczym poważnym…</p>
<p>W żaden sposób nie brzmi to wszystko zachęcająco, by zaczynać leczenie psychiatryczne. Ja jednak jestem innego zdania. Twierdzę, że psychiatra to lekarz taki jak pediatra, ginekolog czy dermatolog. Jeśli naprawdę ciężko jest nam poradzić sobie samemu ze swoimi problemami, lepiej zasięgnąć porady specjalisty i jak najszybciej zacząć leczenie. Prawda jest taka, jak w przypadku każdej choroby &#8211; im szybciej zaczniemy leczenie, tym większe prawdopodobieństwo, że szybciej wyzdrowiejemy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wyleczyc-dusze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szybsza diagnoza Alzheimera</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/szybsza-diagnoza-alzheimera/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/szybsza-diagnoza-alzheimera/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 09:42:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[Alzheimer]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[wykrywanie chorób]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2749</guid>
		<description><![CDATA[Nowo opracowana metoda pozwoli na podstawie prostego testu krwi zdiagnozować chorobę Alzheimera, a w przyszłości również inne choroby - informują naukowcy z USA na łamach pisma "Cell"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas wielu chorób dochodzi do produkcji nieprawidłowych, zmienionych białek. Na pewnym etapie rozwoju choroby układ odpornościowy zaczyna rozpoznawać te zmienione białka jako obce i wytwarzać przeciwko nim przeciwciała.</p>
<p>Mechanizm działania nowego testu miałby polegać na rozpoznaniu tych specyficznych dla danej choroby białek lub przeciwciał we krwi, co pozwoliłoby na wczesną diagnozę. Niestety do tej pory w wielu przypadkach naukowcom rzadko udawało się zidentyfikować te nieprawidłowe białka.</p>
<p>Thomas Kodadek wraz z zespołem z The Scripps Research Institute (USA) postanowił przy użyciu dużej grupy losowo wybranych, nienaturalnych cząsteczek nazywanych peptoidami poszukać we krwi zwierząt i pacjentów z różnymi chorobami specyficznych wiążących się z peptoidami przeciwciał. Pomysł zakładał, że z rozmaitych struktur przestrzennych peptoidy &#8222;wyłapią&#8221; odpowiednie przeciwciała (skierowane oryginalnie przeciwko tym zmienionym białkom<br />
 organizmu).</p>
<p>Na początku przy pomocy swojego zestawu kilku tysięcy peptoidów naukowcy badali krew myszy chorych na autoimmunologiczne zapalenie mózgu, które przypomina stwardnienie rozsiane u ludzi i odkryli jeden peptoid, przy pomocy którego można bezbłędnie rozróżnić próbki krwi chorych i zdrowych myszy.</p>
<p>Potem naukowcy postanowili sprawdzić, czy metoda znajdzie zastosowanie w diagnostyce choroby Alzheimera. Okazało się, że istnieją trzy peptoidy, które umożliwiają rozróżnienie próbek krwi zdrowych i chorych na alzheimera ludzi.</p>
<p>Autorzy planują przetestować swoją metodę pod kątem diagnostyki innych chorób, w przypadku których wczesna interwencja może uratować pacjentowi życie, np. raka trzustki.</p>
<p>źródło: PAP</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/szybsza-diagnoza-alzheimera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->