<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; choroby</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/choroby/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Czym jest dystonia?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czym-jest-dystonia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czym-jest-dystonia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 02:32:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[dystonia]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje]]></category>
		<category><![CDATA[neurologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29525</guid>
		<description><![CDATA[Silne napięcie mięśni, mimowolne powtarzające się ruchy, wygięcie ciała – tak objawia się dystonia, źródło olbrzymiego cierpienia nawet pół miliona Europejczyków. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Występuje w przebiegu różnych chorób, a czasem jest samodzielną jednostką chorobową. Medycyna ma jednak ofertę pomocy dla tej grupy pacjentów &#8211; kluczem jest właściwa diagnoza i szybkie wdrożenie odpowiedniej terapii. Często pomaga jedna z najsilniejszych trucizn.</h3>
<p>To zaburzenie neurologiczne, ale nie wiąże się z zaburzeniami sfery poznawczej. Najczęściej ujawnia się albo nasila podczas wykonywania jakichś czynności. Jest bolesna dla pacjenta.</p>
<blockquote><p>- Postawienie diagnozy nie jest proste, bo dystonia ma wiele twarzy. I to nie jest tak, że zawsze uda się zobaczyć te specyficzne ruchy akurat podczas wizyty pacjenta w gabinecie. Dystonia może przypominać wiele innych chorób, które trzeba w procesie diagnostycznym wykluczyć, bo od tego zależy czy chory trafi do właściwego lekarza, który ma wiedzę i doświadczenie w jej leczeniu i czy uda mu się skutecznie pomóc – mówi dr n. med. Małgorzata Dec-Ćwiek z Oddziału Klinicznego Neurologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.</p>
</blockquote>
<h3>Objawy, których nie wolno lekceważyć</h3>
<p>Rozpoznanie choroby stawia się na podstawie objawów klinicznych.</p>
<p>- Jeśli ktoś zaobserwuje u siebie mimowolne ruchy w określonym obszarze ciała spowodowane skurczem mięśni, które występują stale bądź tylko okresowo, które wyzwalane są jakąś czynnością, bądź występują w spoczynku &#8211; powinien zgłosić się do lekarza. Jeśli ten uzna, że może to być dystonia, powinien skierować go do neurologa posiadającego doświadczenie w diagnostyce i leczeniu tej jednostki chorobowej – czyli do specjalisty w dziedzinie chorób pozapiramidowych – mówi specjalistka.</p>
<p>To ważne, bo czas od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia diagnozy średnio wynosi ok. 4 lat, ale są i tacy pacjenci, którzy nie mają diagnozy przez kilkanaście lat. Rozpoznanie tej choroby nie jest bowiem proste, nawet dla „zwykłego” neurologa. Również nie każdy potrafi tę chorobę leczyć.</p>
<blockquote><p>- Ja dopiero po pięciu latach od diagnozy mogę powiedzieć, że radzę sobie  z chorobą. To dość długi okres pełen frustracji, stresu, niewiadomych i niezrozumienia co się dzieje. Było mi ciężko. Z perspektywy czasu uważam, że pierwsze trzy lata dałoby się skrócić, dzięki czemu pomoc neurologiczna byłaby szybsza. A za tym poszłaby równowaga psychiczna,  która w tego rodzaju chorobach ma duże znaczenie. Tymczasem dopiero po trzech latach od diagnozy i dwóch kolejnych od wprowadzenia iniekcji botulinowych znalazłem swój sposób na radzenie sobie z chorobą, w pełni się z nią pogodziłem, co ułatwiło mi funkcjonowanie i mam wrażenie że symptomy i dolegliwości są mniej uciążliwe” – opowiada Liwiusz Misiaszek, prezes Fundacji Nieugięci, która pomaga osobom chorym na dystonię.</p>
</blockquote>
<h3>Choroba rzadka, częsty problem</h3>
<p>Choć dystonia uznana jest za chorobę rzadką, szacuje się, że choruje na nią 15 na 100 tys. osób, a w Europie żyje ok. 500 tys. osób zmagających się z różnymi postaciami dystonii.</p>
<p>U ok. 5 proc. pacjentów z dystonią stwierdza się genetyczne podłoże choroby. Najczęściej jej odmianą jest dystonia Oppenheima (mutacja w genie TOR1A).</p>
<blockquote><p>- Pierwsze objawy, pod postacią mimowolnych, wykręcających ruchów ręki lub nogi rodzice zauważają u dzieci poniżej 10 r.ż. Z czasem ruchy dystoniczne obejmują kolejne obszary ciała &#8211; tułów, twarz. Choroba postępuje w ciągu 5-10 lat, potem następuje stabilizacja. Z reguły im wcześniej choroba zaczyna się ujawniać, tym cięższy ma przebieg. Ruchy dystoniczne w przebiegu dystonii Oppenheima prowadzą do znacznego zniekształcenia całego ciała &#8211; mówi neurolog.</p>
</blockquote>
<p>Choroba dziedziczona jest autosomalnie dominująco, czyli występuje u osób, których przynajmniej jeden z rodziców jest nosicielem wadliwego genu; może być nosicielem bezobjawowym. Co ciekawe, tego rodzaju mutacja występuje stosunkowo często w populacji Żydów aszkenazyjskich.</p>
<p>Najwięcej przypadków dystonii pierwotnej reprezentuje typ dystonii sporadycznej, która zaczyna się w wieku dorosłym (najczęściej między 38. a 42. r.ż.). Są to ruchy dystoniczne ograniczone do jednego rejonu ciała (tzw. dystonia ogniskowa). Ten rodzaj choroby występuje trzy razy częściej u kobiet niż u mężczyzn. Często jednym z pierwszych objawów, który pacjent zaczyna zauważać, jest ból, skarży się na niego 70 &#8211; 80 procent pacjentów i to z jego powodu zgłaszają się do lekarza.</p>
<h3>Miejscowe skurcze mięśni</h3>
<p>Najczęstsza postać dystonii ogniskowej, w której zajęte są mięśnie szyi i głowy (tzw. dystonia szyjna).</p>
<p>- Mięśnie objęte procesem chorobowym wykazują pewną aktywność spowodowaną chorobą mózgu &#8211; mózg wysyła nieprawidłowe nadmierne sygnały do mięśni, które kurczą się w sposób niezależny od woli chorego, co daje objaw w postaci ruchów skręcających głowę względem szyi i /lub jej nieprawidłowe ułożenie. Ruchom głowy może towarzyszyć unoszenie się ramienia – wyjaśnia neurolog.</p>
<p>Ponad 43 proc. pacjentów dotkniętych tym rodzajem dystonii skarży się na ból.</p>
<p>Inną postacią dystonii ogniskowej może być kurcz powiek.</p>
<p>- Na początku pacjenci narzekają na uczucie obecności piasku lub obcego ciała w oku, dopiero potem ujawnia się skurcz mięśnia okrężnego oka. Jego nadmierna aktywność powoduje trudności z otwieraniem oczu, co może prowadzić do tzw. ślepoty czynnościowej. Może też polegać na ciągłym otwieraniu się i zamykaniu się oka, co także jest bardzo trudne dla pacjentów – tłumaczy specjalistka.</p>
<blockquote><p>Dystonia ogniskowa może też objąć procesem chorobowym mięśnie dolnej części twarzy, które sterują ruchem żuchwy i językiem. Mimowolnemu otwieraniu i zamykaniu ust, mogą towarzyszyć przymusowe ruchy języka, co powoduje zaburzoną mowę, trudności z połykaniem i żuciem.</p>
</blockquote>
<p>Czasem nadmierny skurcz atakuje mięsień żwacza odpowiedzialnego za zamykanie ust, co jest przyczyną kolejnych problemów: nadmiernej suchości jamy ustnej, pierzchnięcia ust, a nawet może wywoływać ubytki zębowe.</p>
<blockquote><p>Jednym z najbardziej znanych objawów dystonii ogniskowej jest tzw. kurcz pisarski, który pojawia się w momencie kiedy chory rozpoczyna pisanie. Są to najczęściej mimowolne ruchy ręki palców (obejmujące zwykle rękę dominującą), które utrudniają proces pisania. Ten objaw występuje równie często u mężczyzny jak i kobiet, i może współistnieć z innymi.</p>
</blockquote>
<p>- Leczy się go jak pozostałe &#8211; toksyną botulinową, rzecz polega jednak na tym, żeby znaleźć balans pomiędzy tym aby zmniejszyć skurcz, a jednocześnie nie porazić mięśnia, żeby pacjent po iniekcji mógł dalej wykonywać swoją pracę i bez problemu pisać – mówi dr n. med. Małgorzata Dec-Ćwiek.</p>
<h3>Uwaga na urazy i infekcje &#8211; mogą prowadzić do dystonii</h3>
<p>Do dystonii może dojść także na skutek urazu, zatrucia, bądź innego schorzenia. Obraz kliniczny dystonii nabytej w większości przypadków przypomina dystonię pierwotną. Wśród jej przyczyn wymienia się:</p>
<ul>
<li><strong>okołoporodowe uszkodzenie mózgu (np. porażenie mózgowe dziecięce)</strong></li>
<li><strong>infekcje (np. wirusowe zapalenie mózgu), </strong></li>
<li><strong>leki (np.: leki stosowane w leczeniu psychiatrycznym-neuroleptyki, leki stosowane w leczeniu zespołów parkinsonowskich-lewodopa, leki stosowane w leczeniu nadciśnienia tętniczego &#8211; leki z grupy blokerów kanałów wapniowych), </strong></li>
<li><strong>przyczyny naczyniowe (np. udar niedokrwienny mózgu), </strong></li>
<li><strong>toksyczne (np.: zatrucie manganem, kobaltem, metanolem), </strong></li>
<li><strong>urazy czaszkowo-mózgowe, nowotworowe (w tym zespoły paraneoplastyczne). </strong></li>
</ul>
<p>Do dystonii wtórnej zalicza się także dystonię psychogenną, która jest konsekwencją zaburzeń psychiatryczno-psychologicznych.</p>
<h3>Zawodowe ryzyko dystonii. Na przykład u muzyków</h3>
<p>Co ciekawe, są pewne grupy ludzi, u których prawdopodobieństwo pojawienia się choroby jest wyższe – np. osoby zawodowo wykonujące tę samą, stale powtarzaną czynność.</p>
<blockquote><p>- U niektórych pacjentów rozwija się tzw. dystonia zadaniowa. Ruchy dystoniczne ujawniają się wyłącznie podczas wykonywania określonej, powtarzalnej czynności. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego tylko w określonych przypadkach dochodzi do rozwoju schorzenia. Prawdopodobnie, znaczenie ma współistnienie pewnych predyspozycji osobniczych i właśnie stałe powtarzanie tej samej czynności. Przykładem dystonii zadaniowej jest kurcz pisarski, gdzie ruchy dystoniczne występują tylko podczas pisania lub dystonia muzyków, która występuje tylko w obrębie palców u pianistów czy skrzypków lub w obrębie ust u trębaczy” – tłumaczy dr Małgorzata Dec-Ćwiek.</p>
</blockquote>
<h3>Dystonia: jak można ją leczyć</h3>
<p>Niestety, wciąż pokutuje błędne przekonanie, że dystonia jest chorobą nieuleczalną.</p>
<blockquote><p>- Tymczasem większość chorych można skutecznie leczyć &#8211; kluczem jest jednak właściwe rozpoznanie choroby i szybkie wdrożenie odpowiedniej terapii. W zależności od typu dystonii oraz jej natężania, u chorych można zastosować farmakoterapię, fizjoterapię, iniekcje toksyną botulinową lub, jeśli to możliwe, leczenie chirurgiczne. Obserwujemy, że u wielu chorych to właśnie zabiegi z użyciem toksyny botulinowej przynoszą najlepsze rezultaty w leczeniu zajętych chorobą mięśni – ma niemal 90-procentową skuteczność – mówi dr Małgorzata Dec-Ćwiek.</p>
</blockquote>
<p>Toksyna botulinowa jest jedną z najsilniejszych trucizn (została nawet wpisana do rekordów księgi Guinessa), ale oczywiście w praktyce klinicznej wykorzystywana jest stukrotnie niższa dawka aniżeli ta, która mogłaby wywołać efekt śmiertelny. Lek wstrzykuje się do mięśni zajętych chorobą wytypowanych za pomocą badania USG  lub elektromiografii.</p>
<blockquote><p>- Działanie toksyny botulinowej polega na hamowaniu przewodnictwa między nerwem a mięśniem, przez co mięsień nie jest aktywowany i w konsekwencji ulega rozluźnieniu. W efekcie, u pacjentów z dystonią uzyskuje się zmniejszenie ruchów mimowolnych” – wyjaśnia neurolog.</p>
</blockquote>
<p>Czas działania toksyny botulinowej utrzymuje się przez mniej więcej trzy miesiące, a leczenie dystonii jest wieloletnie, dlatego niezwykle ważne jest właściwe postawienie diagnozy i indywidualny dobór terapii. Najlepiej, aby lekarz wspólnie z pacjentem przedyskutował cele leczenia i możliwości ich osiągnięcia – to pozwoli dobrać odpowiednią metodę leczenia.</p>
<p>Osoby, które zmagają się z dystonią, bardzo potrzebują wsparcia bliskich. Z racji bólu, trudności doświadczanych w sytuacji, gdy człowiek traci kontrolę nad swoim ciałem, są też bardzo narażone na zaburzenia depresyjne. Lepiej w sytuacji nasilenia lęku i pogorszenia samopoczucia nie zwlekać z udaniem się do psychologa czy psychiatry.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl <br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czym-jest-dystonia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co powoduje ciągłe zmęczenie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-powoduje-ciagle-zmeczenie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-powoduje-ciagle-zmeczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2026 23:54:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[ciągłe zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny zmęczenia]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[używki]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29530</guid>
		<description><![CDATA[Czujesz się ciągle zmęczony lub wyczerpany? Ulgi nie przynosi ci ani sen, ani nawet dwutygodniowy urlop? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nie lekceważ tego stanu, bo mogą się za nim kryć groźne choroby. Podpowiadamy, jakie są najczęstsze przyczyny przewlekłego zmęczenia, a także różne sposoby na odzyskanie energii.</h3>
<p>Według lekarzy pierwszego kontaktu, przewlekłe zmęczenie, utrzymujące się bez wyraźnego powodu, należy obecnie do najczęstszych problemów zdrowotnych, z jakimi zgłaszają się do nich pacjenci. Niestety, diagnozowanie i leczenie tej dolegliwości nie jest łatwe, z uwagi na dużą liczbę możliwych przyczyn oraz czynników ryzyka.</p>
<p><strong>Generalnie, eksperci dzielą przyczyny uporczywego osłabienia na trzy grupy: </strong></p>
<ul>
<li><strong>Psychologiczne</strong></li>
<li><strong>Fizyczne </strong></li>
<li><strong>Związane ze stylem życia.</strong></li>
</ul>
<h3>Psychologiczne przyczyny chronicznego zmęczenia</h3>
<p>Zaliczane są do nich m.in.: silny stres, wstrząsy emocjonalne, stany depresyjne i zaburzenia lękowe.</p>
<blockquote><p>„Psychologiczne przyczyny przewlekłego zmęczenia są znacznie bardziej powszechne niż przyczyny fizyczne. Większość psychologicznych przyczyn prowadzi do obniżenia jakości snu lub bezsenności, które powodują zmęczenie w ciągu dnia” – wyjaśniają eksperci na stronie internetowej angielskiej służby zdrowia (National Health Service &#8211; NHS), w sekcji dotyczącej tematyki snu oraz zmęczenia.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści z NHS jednocześnie zaznaczają, że źródłem silnego stresu w naszym codziennym życiu mogą być nie tylko złe lub przykre doświadczenia, lecz także zdarzenia pozytywne, takie jak np. przeprowadzka, ślub, korzystna zmiana pracy czy urodzenie dziecka.</p>
<p>„Jeśli odczuwasz smutek, masz obniżony nastrój, brakuje ci energii i budzisz się rano zmęczony, to możesz mieć depresję” – ostrzegają eksperci, podkreślając, że jest to poważna choroba, którą trzeba leczyć, podobnie zresztą jak i zaburzenia lękowe.</p>
<h3>Fizyczne przyczyny przewlekłego zmęczenia</h3>
<p>Do drugiej grupy możliwych przyczyn chronicznego zmęczenia należą różnego rodzaju, niezdiagnozowane lub nieleczone problemy dotyczące zdrowia fizycznego, w tym m.in.:</p>
<ul>
<li><strong>Anemia</strong></li>
<li><strong>Niedożywienie </strong></li>
<li><strong>Niedoczynność tarczycy</strong></li>
<li><strong>Bezdech senny</strong></li>
<li><strong>Celiakia</strong></li>
<li><strong>Cukrzyca</strong></li>
<li><strong>Otyłość</strong></li>
</ul>
<blockquote><p>Lista rozwijających się w naszym organizmie „po cichu” chorób, których niespecyficznym objawem może być przewlekłe zmęczenie jest jednak o wiele dłuższa i dotyczy praktycznie każdej możliwej grupy chorób. Dlatego nie można takiego stanu na dłuższą metę ignorować i warto się pod tym kątem badać. Odkrycie prawdziwej przyczyny wyczerpania może nam bowiem uratować życie, np. w przypadku gdy okaże się, że rozwija się u nas choroba nowotworowa, choroba nerek albo wątroby.</p>
</blockquote>
<p>„Jeśli czułeś się ciągle zmęczony przez okres dłuższy niż cztery tygodnie, dobrym pomysłem będzie wizyta u lekarza pierwszego kontaktu” – radzi NHS.</p>
<p>Warto wtedy wykonać podstawowe badania diagnostyczne, przede wszystkim krwi i moczu, które są pierwszorzędnym źródłem informacji o stanie zdrowia.</p>
<blockquote><p>Ale choroby i konkretne deficyty zdrowotne to niejedyne fizyczne przyczyny chronicznego zmęczenia. Należą do nich także niektóre naturalne zmiany i stany fizjologiczne, takie jak np. ciąża (zwłaszcza w ciągu pierwszych 12 tygodni).</p>
</blockquote>
<p>Ponadto, wyczerpanie psychofizyczne może być też skutkiem ubocznym leczenia farmakologicznego, np. chemioterapii onkologicznej, jak też radioterapii.</p>
<p>Na tym oczywiście nie koniec. Eksperci NHS zwracają uwagę, że tajemnicze zmęczenie może być również efektem zatrucia jakąś toksyczną substancją, np. tlenkiem węgla wydobywającym się z naszej niesprawnej domowej instalacji grzewczej.</p>
<h3>Przewlekłe zmęczenie a niezdrowy styl życia</h3>
<p>O ile w przypadku wymienionych wcześniej dwóch grup możliwych przyczyn przewlekłego zmęczenia nasz wpływ na ich wystąpienie może być dość ograniczony, to jednak w przypadku trzeciej grupy – czynników związanych ze stylem życia &#8211; naprawdę dużo już od nas zależy.</p>
<p>Chodzi tutaj przede wszystkim o różne niezdrowe nawyki, nałogi i zmysłowe „grzeszki”, a w szczególności:</p>
<ul>
<li><strong>Nadużywanie alkoholu </strong></li>
<li><strong>Brak ruchu (siedzący tryb życia)</strong></li>
<li><strong>Nadużywanie kofeiny (kawa, herbata, napoje energetyczne)</strong></li>
<li><strong>Niezdrowe, tzw. „śmieciowe” jedzenie i nieregularne posiłki. </strong></li>
</ul>
<p>Istotnym czynnikiem prowadzącym do przewlekłego zmęczenia jest też przeciążająca praca (która może doprowadzić do tzw. syndromu wypalenia zawodowego). Kolejnym, związanym z życiem zawodowym czynnikiem ryzyka jest praca na nocną zmianę.</p>
<h3>Zespół przewlekłego zmęczenia to choroba</h3>
<p>Na koniec dodajmy, że w medycynie została też wyodrębniona jednostka chorobowa o nazwie zespół przewlekłego zmęczenia (znana też jako CFS, od chronic fatigue syndrome).</p>
<blockquote><p>Charakteryzuje się ona nawracającym lub stałym uczuciem ciężkiego zmęczenia, które utrzymuje się dłużej niż 6 miesięcy, nie ustępuje po odpoczynku, nasila się po wysiłku fizycznym lub umysłowym i nie jest objawem innego toczącego się procesu chorobowego. Wśród kryteriów diagnostycznych służących do rozpoznania tej choroby są też różne towarzyszące zmęczeniu objawy somatyczne, np.: ból mięśni, bóle stawów, ból gardła, tkliwe węzły chłonne lub bóle głowy, które nie występowały wcześniej.</p>
</blockquote>
<p>Niestety medycyna nie ma wciąż jasnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny zespołu przewlekłego zmęczenia. Podejrzewa się, że mogą być wśród nich m.in.: zaburzenia czynności układu immunologicznego lub nadnerczy, infekcje wirusowe, a nawet doznanie silnego urazu w dzieciństwie.</p>
<p>Warto wiedzieć, że wśród metod terapeutycznych stosowanych w leczeniu CFS, poza odpoczynkiem i farmakoterapią, stosuje się tzw. terapię behawioralno-poznawczą (cognitive behavior therapy - CBT) oraz terapię opartą na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych (graded exercise therapy).</p>
<p><em>Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl <br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-powoduje-ciagle-zmeczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anemia sierpowata &#8211; co trzeba o niej wiedzieć</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/anemia-sierpowata-co-trzeba-o-niej-wiedziec/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/anemia-sierpowata-co-trzeba-o-niej-wiedziec/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2021 02:31:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[anemia sierpowata]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29157</guid>
		<description><![CDATA[Wystarczy niewielka mutacja genetyczna, aby czerwone krwinki zamiast okrągłego przybierały kształt sierpa. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Silne bóle odczuwane w różnych miejscach ciała czy też udary mózgu, to tylko niektóre możliwe skutki powodowanej przez to choroby. Na szczęście, medycyna dysponuje już wieloma sposobami na łagodzenie objawów anemii sierpowatej. Na horyzoncie widać też nowe metody leczenia, w tym m.in. terapie genowe.</h3>
<p>W Polsce niedokrwistość sierpowatokrwinkowa (anemia sierpowata) do tej pory występowała bardzo rzadko. Jednak globalizacja, dalekie podróże i coraz liczniejsze migracje mogą tę sytuację zmienić. Trzeba bowiem wiedzieć, że są na świecie miejsca, gdzie ta choroba występuje znacznie częściej niż u nas. I chociaż nie można się nią zarazić, to jednak wchodząc w związek z osobą z takiego regionu istnieje pewne ryzyko przeniesienia na przyszłe dziecko powodującego tę chorobę genu. Właśnie ze względu na intensywne migracje, choroba ta stała się problemem m.in. we Francji. Tymczasem np. w Afryce każdego roku rodzi się ponad 200 tys. dzieci z anemią sierpowatą.</p>
<blockquote><p>Aby zachorować, trzeba jednak odziedziczyć mutację od obojga rodziców. Po odziedziczeniu tylko jednego wadliwego genu nie rozwinie się pełna choroba, choć we krwi będą obecne zarówno zdrowe, jak i zmienione krwinki. Zwykle wtedy nie pojawiają się niepokojące objawy. Takie osoby jednak przenoszą wadliwy gen dalej. Kiedy mężczyzna i kobieta są nosicielami pojedynczych uszkodzonych genów, ryzyko, że dziecko będzie miało w pełni rozwiniętą chorobę wynosi 25 proc. Podobnie, ma ono 25 proc. szans, że będzie wolne od mutacji.</p>
</blockquote>
<p>Jak już wyżej wspomniano, przyczyną tej choroby jest niewielka mutacja genetyczna, a konkretnie mutacja w genie odpowiedzialnym za produkcję przenoszącej tlen hemoglobiny. Wskutek tej mutacji zawierające hemoglobinę czerwone krwinki przyjmują charakterystyczny kształt sierpa, czy jak kto woli, półksiężyca. Nie tylko jednak są one zdeformowane, ale też stają się bardziej lepkie, co sprawia, że trudniej jest im przeciskać się przez drobne naczynia krwionośne. Co więcej, zamiast ok. 120 dni, żyją tylko od 10 do 20 dni. Chory ma więc także mniej krwinek, niż zdrowa osoba. </p>
<p>Anemię sierpowatą można wykryć m.in. z pomocą badania krwi, a przez pobranie próbki płynu owodniowego można ją stwierdzić jeszcze przed narodzinami. Z pomocą USG można natomiast określić ryzyko udaru, do którego czasami prowadzi.</p>
<h3>Anemia sierpowata – jakie objawy i powikłania wywołuje</h3>
<blockquote><p>Gdy dojdzie do odziedziczenia choroby, już ok. 5 miesiąca życia pojawiają się jej wyraźne objawy. Jeden z głównych symptomów to ból. Dochodzi do niego, kiedy wadliwe krwinki zatykają małe naczynia krwionośne. Ból o różnym nasileniu może pojawiać się w klatce piersiowej, brzuchu, stawach, kościach i może utrzymywać się kilka godzin, a nawet tygodni. Bywa, że z jego powodu potrzebna jest hospitalizacja.</p>
</blockquote>
<p>Epizody bólu mogą wystąpić kilka-kilkanaście razy w roku, a z powodu uszkodzeń stawów może pojawić się też ból chroniczny. Wystąpić również mogą owrzodzenia na nogach, a także opuchlizna rąk i stóp. Bywa też, że uszkodzeniu ulega śledziona, co prowadzi do wzrostu ryzyka infekcji, także groźnych &#8211; np. płuc. </p>
<p>Problemy z ukrwieniem mogą też uszkodzić siatkówki oczu i doprowadzić nawet do ślepoty. Zatkać mogą się także naczynia w mózgu, powodując udar.</p>
<p>Ponadto, ze względu na gorsze natlenienie organizmu jego wzrost i dojrzewanie mogą ulec opóźnieniu. Gorsze ukrwienie może spowodować też uszkodzenie różnych narządów, np. nerek, wątroby czy wspomnianej już śledziony. Za sprawą infekcji lub zakrzepów może dojść także do ostrego zespołu klatki piersiowej z takimi objawami jak niedotlenienie, kłopoty z oddychaniem, gorączka i ból. Konieczna może być wtedy natychmiastowa pomoc. Najczęściej u dorosłych osób może rozwinąć się też nadciśnienie płucne, objawiające się m.in. krótkim oddechem i zmęczeniem. Również ta przypadłość może być śmiertelna. </p>
<p>Wskutek choroby pojawić mogą się też kamienie żółciowe. U mężczyzn, zatkanie naczyń może także doprowadzić do priapizmu &#8211; długotrwałych bolesnych erekcji, które z czasem mogą doprowadzić do impotencji.</p>
<h3>Sposoby leczenia są ograniczone, ale pacjentom można pomóc</h3>
<p>Obecne terapie polegają przede wszystkim na redukcji ryzyka powikłań i w miarę możliwości na podnoszeniu jakości życia chorego. Stosuje się m.in. transfuzje krwi. Podaje się także leki przeciwbólowe oraz leki, które ograniczają ryzyko napadów bólu i poprawiają stan chorego, zmniejszając nawet potrzebę transfuzji i hospitalizacji. </p>
<p>Postęp w tej dziedzinie jest wyraźny. Np. kilka lat temu wykazano w badaniu klinicznym bardzo skuteczne działanie w leczeniu tej choroby substancji o nazwie hydroksymocznik. W badaniu wzięło udział ponad 120 dzieci w wieku od 4 do 16 lat. Część otrzymywała comiesięczne transfuzje, a część była leczona testowaną substancją. Organizatorzy badania porównywali u uczestników ryzyko udarów. </p>
<p>”Żadne dziecko nie powinno mierzyć się z zagrożeniem udarami” &#8211; mówił dr Gary H. Gibbons, dyrektor amerykańskiego National Heart, Lung, and Blood Institute, które sponsorowało badanie.</p>
<blockquote><p>„Nasz instytut chce wolnego od udarów pokolenia dzieci z niedokrwistością sierpowatokrwinkową. Badania takie jak to pomagają nam osiągnąć ten szczytny cel” &#8211; podkreślał. W związku z bardzo dobrymi wynikami badanie to przerwano, aby dzieciom w grupie z transfuzjami zacząć podawać wspomniany lek. Chorym na anemię sierpowatą często też podaje się antybiotyki, aby chronić ich przed infekcjami. Podobnie działają szczepienia ochronne.</p>
</blockquote>
<p>Duże znaczenie ma też styl życia &#8211; odpowiednia, bogata w warzywa i kolorowe owoce dieta, właściwe nawodnienie organizmu, unikanie ekstremalnych temperatur, umiarkowane ćwiczenia fizyczne, a także rezygnacja z tytoniu. </p>
<p>Wyleczyć chorobę może obecnie jedynie przeszczep szpiku pobranego od dawcy o wysokiej zgodności (najczęściej od rodzeństwa). Operację zaleca się zwykle dzieciom z silnymi objawami, ale jeszcze z niewielkimi uszkodzeniami narządów. Zabieg jest jednak ryzykowny. Może m.in. dość do niebezpiecznego odrzucenia przeszczepu przez układ odpornościowy.</p>
<h3>Anemia sierpowata &#8211; nowe metody dają nadzieję</h3>
<p>Prowadzone są także badania nad nowymi terapiami. Być może chorych leczyć z anemii sierpowatej zdołają np. terapie genowe.</p>
<p>Stosunkowo niedawno specjaliści z Cincinnati Children&#8217;s Cancer and Blood Diseases Institute opisali obiecujący wynik badania klinicznego tego typu leczenia z udziałem dwójki dorosłych pacjentów.</p>
<blockquote><p>„Rok po terapii naszego pierwszego pacjenta i sześć miesięcy po leczeniu drugiego, obaj doświadczyli znaczącej poprawy jakości życia spowodowanej wyraźnym zmniejszeniem objawów” &#8211; opowiada kierująca badaniem dr Punam Malik.</p>
</blockquote>
<p>Terapia polega na wprowadzeniu za pomocą wirusa genu prawidłowej hemoglobiny do krwiotwórczych komórek macierzystych chorego. Pobiera się je najpierw od pacjenta i zmienia w laboratorium. Szpik leczonej osoby przygotowuje się potem z pomocą małej dawki chemioterapii, po czym wprowadza się zmodyfikowane komórki. Po 10 dniach od zabiegu pacjent ma normalną liczbę krwinek, a w ciągu dwóch tygodni dochodzi do siebie po chemioterapii.</p>
<p>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/anemia-sierpowata-co-trzeba-o-niej-wiedziec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Więcej przypadków choroby wątroby na świecie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wiecej-przypadkow-choroby-watroby-na-swiecie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wiecej-przypadkow-choroby-watroby-na-swiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2020 01:04:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[choroby wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[rak wątroby]]></category>
		<category><![CDATA[wątroba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28800</guid>
		<description><![CDATA[Okazało się, że na całym świecie liczba nowo zdiagnozowanych przypadków raka wątroby u ludzi przed 30. rokiem życia spadła z ok. 17,4 tys. w roku 1990 do ok 14,7 tys. w roku 2017.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Liczba nowych zachorowań na raka wątroby rośnie na świecie, mimo podejmowanych działań prewencyjnych – wynika z pracy, którą publikuje pismo „Cancer”, wydawane przez Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne (ACS).</h2>
<p>Do takich wniosków doszli chińscy naukowcy pod kierunkiem dr. Xingdong Chena z Uniwersytetu Fudan, którzy analizowali dane na temat zachorowań na raka wątroby w latach 1990-2017, w zależności od wieku, płci, regionu i przyczyny. Pozyskano je w ramach projektu badawczego Global Burden of Disease (Globalne obciążenie chorobami), który obejmuje 195 krajów.</p>
<p><strong>Okazało się, że na całym świecie liczba nowo zdiagnozowanych przypadków raka wątroby u ludzi przed 30. rokiem życia spadła z ok. 17,4 tys. w roku 1990 do ok 14,7 tys. w roku 2017. Odnotowano jednak wzrost w grupie wiekowej od 30. do 59. roku życia – z 216,5 tys. w 1990 do niemal 360 tys. w 2017 r. oraz u osób w wieku 60 lat i więcej – z 241,2 tys. w 1990 r. do 578,3 tys. w 2017 r.</strong></p>
<blockquote><p>Naukowcy uwzględnili też w analizie różnice w strukturze wiekowej populacji różnych krajów i regionów. W tym celu wyliczyli tzw. standaryzowany według wieku współczynnik zachorowalności (ASR). Określa on, ile zachorowań wystąpiłoby w badanej populacji, gdyby jej struktura wieku była taka sama, jak struktura wieku populacji przyjętej za standard. Uwzględniając ten współczynnik badacze odnotowali wzrost zachorowań na raka wątroby na świecie wśród mężczyzn w wieku 60 i więcej lat oraz stabilizację liczby zachorowań wśród kobiet z tej grupy wiekowej.</p>
</blockquote>
<p>Zdaniem autorów analizy spadek zachorowań na raka wątroby u osób młodszych i w wieku średnim można przypisać w dużej mierze działaniom profilaktycznym podejmowanym w celu zmniejszenia zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu B i typu C (WZW B oraz WZW C). Wiadomo bowiem, że wirusy powodujące te schorzenia są czynnikami mogącymi prowadzić do rozwoju pierwotnego raka wątrobowokomórkowego. Przed wirusem wywołującym WZW B można się zabezpieczyć poprzez szczepienie.</p>
<blockquote><p>Naukowcy podkreślają, że spadek zachorowań na raka wątroby u osób młodszych odnotowano w większości regionów świata, z wyjątkiem krajów rozwiniętych, w których stwierdzono wzrost zachorowań na ten nowotwór niezależnie od wieku i płci.</p>
</blockquote>
<p>We wszystkich regionach świata zaobserwowano zwiększenie zachorowań na pierwotnego raka wątrobowokomórkowego w związku z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby. W tym przypadku najważniejszym czynnikiem ryzyka jest otyłość.</p>
<p><strong>Jak podsumowują badacze, obecnie działania prewencyjne mające na celu obniżenie liczby nowych zachorowań na raka wątroby powinny skoncentrować się w większym stopniu na zapobieganiu niealkoholowemu stłuszczeniu wątroby oraz na osobach w starszym wieku.</strong></p>
<p><em>PAP Nauka w Poslce, jjj/ ekr/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wiecej-przypadkow-choroby-watroby-na-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Wpływ epidemii na naszą psychikę</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-wplyw-epidemii-na-nasza-psychike/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-wplyw-epidemii-na-nasza-psychike/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2020 01:19:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[psychika]]></category>
		<category><![CDATA[psychika w czasie epidemii]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28654</guid>
		<description><![CDATA[WHO i naukowcy na łamach prestiżowych periodyków medycznych wskazują, że jednym z ubocznych skutków pandemii mogą być problemy ze zdrowiem psychicznym. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Co innego podjąć dobrowolną decyzję o ograniczeniu aktywności, a co innego być do niej zmuszonym zewnętrznymi okolicznościami, na dodatek w sytuacji narastającej paniki związanej z rozprzestrzenianiem się nieznanego wcześniej wirusa. WHO i naukowcy na łamach prestiżowych periodyków medycznych wskazują, że jednym z ubocznych skutków pandemii mogą być problemy ze zdrowiem psychicznym. Jak reagujemy na społeczny niepokój, zależy w dużej mierze od nas.</h2>
<p>Trudnym momentem dla większości z nas jest początek epidemii, zaadoptowanie się do poczucia zagrożenia i lęku, konieczności reorganizacji życia, wprowadzenia pewnych zmian. Na przystosowanie się do nowych warunków potrzebujemy zazwyczaj ok. 2-3 tygodni.</p>
<blockquote><p>- To trudny okres, bo działamy pod wpływem emocji, zachwiania poczucia bezpieczeństwa, rytuałów, zmian które nagle trzeba wprowadzić. Ale z drugiej strony to niezbędny czas, który wpływa na to, że jesteśmy w stanie dostosować się do sytuacji, mobilizuje nas do działania, jest motywatorem do przystosowania się &#8211; uważa dr n. o zdr. Małgorzata Kowalczyk psycholog, psychoterapeuta, kierownik Zakładu Psychoterapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.</p>
</blockquote>
<h3>Sprawdź, czy można oswoić fobię i lęk</h3>
<p>Władze wprowadzają w życie przepisy, które mają zmniejszyć ryzyko rozpowszechniania się wirusa i uspokajają, że są to działania profilaktyczne. To sprawia, że jesteśmy coraz bardziej uważni na różne sytuacje, ale też wiąże się z dużymi zmianami w naszej codzienności, w naszym rytuale funkcjonowania. I póki co, paradoksalnie może się to nam wydawać gorsze niż zakażenie nowym koronawirusem.</p>
<blockquote><p>Stojąc w kolejce w sklepie słyszę, jak pani przede mną rozmawia przez telefon o tym, jakim kłopotem będzie dla niej zamknięcie przedszkola. Ona nie tylko obawia się zagrożenia ze strony innych kupujących, ale dezorganizacji normalnego życia. To normalne. Wszyscy wiemy o koronawirusie, ale prawie nikt go jeszcze „nie widział”. Każdy z nas miał plany, a tu się okazuje, że to wszystko trzeba skreślić z kalendarza. Wychodzimy ze strefy komfortu, bo nagle musimy inaczej to zaplanować – mówi prof. Piotr Gałecki Kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.</p>
</blockquote>
<h3>Jak oswoić kwarantannę</h3>
<p>Dolegliwe w kwarantannie jest to, że takiej przymusowej izolacji podlegają osoby zdrowe. Warto jednak uświadomić sobie, by złagodzić jej trudności, że jest tymczasowa i najczęściej nie oznacza totalnej izolacji: zazwyczaj wciąż mamy dostęp do mediów, można komunikować się z otoczeniem. Nie bez znaczenia jest fakt, że na kwarantannie przebywają osoby zdrowe.</p>
<blockquote><p>Specjaliści podkreślają, że to, jak będziemy znosić kwarantannę czy inne formy odizolowania czy też ograniczania aktywności, zależy przede wszystkim od tego, jakie znaczenie nadamy temu faktowi. Zatem bardzo dużo zależy od nas samych i naszej zdolności do autorefleksji.</p>
</blockquote>
<p><strong>Można zatem ograniczenia potraktować jak wyzwanie, by zrobić coś dobrego, przekuć ją w coś pozytywnego.</strong></p>
<blockquote><p>- Nawet w takiej sytuacji możliwy jest kontekst pozytywny – kwarantannę odbieramy jako spełnianie swojego obywatelskiego obowiązku, coś, co robimy dla innych. Chroniąc siebie, chronię innych, globalnie &#8211; mieszkańców naszego kraju, a indywidualnie – swoich rodziców, czy dziadków. Takie prospołeczne zachowanie daje nam poczucie, że robimy coś dobrego, włączamy się w wyższą wartość – zauważa dr Sławomir Murawiec.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści na łamach periodyków medycznych apelują, by wprowadzając ograniczenia, władze apelowały do altruizmu jednostek, a mniej skupiały się na przekazie o restrykcjach za złamanie tych ograniczeń.</p>
<p><strong>Warto też pamiętać, że z badań wynika, że nawet trauma może być przetworzona w coś pozytywnego, np. gdy osoba po doświadczeniu zawału zmienia swoje życie: przestaje siedzieć całymi dniami w pracy, gonić za pieniędzmi, a zaczyna celebrować życie, pomagać innym. W obecnej sytuacji może być podobnie – dzieje się źle, ale wywołuje to altruistyczne zachowania – np. sąsiedzi pomagają sobie w zakupach, troszczą się o siebie nawzajem, interesują stanem zdrowia.</strong></p>
<p>Jednak nie na każdego sytuacja stanu wyjątkowego zadziała tak samo. Dla niektórych kwarantanna ma znamiona przymusowego odosobnienia, zewnętrznych nakazów, zagrożenia – a takie podejście może wywoływać negatywne stany psychiczne. Jeszcze większym kłopotem, może okazać się potrzeba rezygnacji z aktywności zawodowej, niemożność wywiązania się z obowiązków, opiekowania się kimś.</p>
<h3>Niebezpieczeństwo epidemii: podkręcanie lęku</h3>
<p>Pierwszym szokiem dla polskiego społeczeństwa był fakt pojawienia się pierwszego przypadku koronawirusa także w Polsce – wszyscy się go spodziewali, bo nie mogło być inaczej, ale jednak dało się zauważyć wzrost napięcia, kiedy pojawił się pierwszy przypadek. Drugi taki moment to informacja o pierwszej śmierci w Polsce z tego powodu. Już nie daleko, za granicą, ale tu, niemal obok.</p>
<p><strong>Lęk, jaki wywołuje w nas koronawirus sprawia, że większość czasu szukamy informacji na jego temat, oglądamy telewizję, sprawdzamy wiadomości w internecie, przeglądamy media społecznościowe, które cały czas informują o nowych zachorowaniach, zgonach, rozprzestrzenianiu się wirusa i szerzą, niestety, także bzdury o tym, jak się można uchronić i co niedługo się stanie.</strong></p>
<blockquote><p>- To działa na wyobraźnię i wzmacnia lęk. Zdarza się, że popycha do irracjonalnych zachowań, np. do ucieczek z miejsca kwarantanny, zaprzeczania: „Mnie to nie dotyczy, w związku z tym mogę stąd wyjść”, itd. Włączają się mechanizmy obronne – zauważa psychiatra.</p>
</blockquote>
<p><strong>Wszechobecność informacji o koronawirusie i o zagrożeniach jakie niesie, fakt, że ono jest bliskie i realne, będzie lęk wzmacniać, a wiele osób może być tym lękiem sparaliżowana.</strong></p>
<p>Zdaniem specjalistów nawet osoby, które dotychczas nie miały problemów psychicznych, będą odczuwały lęk &#8211; o pracę, sytuację materialną, zdrowie – to zbiorowe doświadczenie, nie unikniemy go. Ważne, by podjąć próbę, aby nie ulegać panice.</p>
<h3>Czas epidemii trudny dla osób z zaburzeniami lękowymi</h3>
<p>Niektóre osoby są bardziej podatne na działanie szerzącego się niepokoju. To na przykład osoby z problemami psychicznymi, np. zaburzeniami urojeniowymi, którym towarzyszy ciągły lęk np. o to, że są na coś chorzy, tylko nikt jeszcze tego nie wykrył. To grupa osób, która w takiej sytuacji poczuje się bardzo zagrożona.</p>
<h3>Czego najbardziej obawiają się dorośli Polacy</h3>
<p>Prof. Gałecki wskazuje, że osoby, które mają jakiś mankament w funkcjonowaniu osobowości, w postrzeganiu rzeczywistości czy predyspozycje do zaburzeń psychicznych albo cierpią na zaburzenia psychiczne, mają mniejsze zdolności adaptacyjne. A wówczas wyjątkowe sytuacje pogłębiają skrajne postawy. Pacjenci z lękiem uogólnionym, którzy w zupełnie zwykłych warunkach martwią się na zapas – że zachorują, że zabraknie żywności w sklepach, że nie poradzą sobie finansowo – teraz będą martwić się jeszcze bardziej.</p>
<blockquote><p>- Podstawową cechą, która predysponuje do rozwoju każdego zaburzenia psychicznego jest zmniejszona zdolność do adaptacji – to może być kwarantanna, utrata pracy, zmiana statutu materialnego. Jeżeli ktoś ma słabsze zdolności radzenia sobie, może mieć w obecnej sytuacji kłopot – zwraca uwagę prof. Piotr Gałecki.</p>
</blockquote>
<p>Pacjenci z zaburzeniami hipochondrycznymi, czyli lękiem przed chorobą i śmiercią, będą odczuwali spotęgowany niepokój o swoje zdrowie i życie. Ten lęk może być dodatkowo wzmocniony niepewnością wokół służby zdrowia.</p>
<blockquote><p>- Osoby z tendencjami hipochondrycznymi funkcjonują lepiej, gdy wiedzą, że w pobliżu jest lekarz, gdy mają do kogo zadzwonić, gdyby coś się działo – to daje im poczucie bezpieczeństwa. A kiedy taka osoba czyta informacje, że gdzieś brakuje personelu, a gdzieś sprzętu, to ich lęk się nakręca. Pojawia się wizja, że w razie potrzeby nie będzie wystarczającej pomocy i zaczynają panikować – tłumaczy psychiatra.</p>
</blockquote>
<p>Warto więc, by zadbać w tej sytuacji nawet o telefoniczny kontakt ze specjalistą. W sytuacji kryzysu psychicznego przez całą dobę można zadzwonić na bezpłatny telefon Itaki, pod którym dyżurują psychoterapeuci, psychologowie i psychiatrzy ( tel. 800 70 2222). Każdy uzyska tam wsparcie.</p>
<h2>Nie wpadaj w panikę</h2>
<p>Uważa się, że ostry stres jesteśmy w stanie znosić kilka tygodni, potem przechodzi on w stres przewlekły, który może mieć niestety na nas niekorzystny wpływ w każdym obszarze funkcjonowania.</p>
<h2>Nie poddawaj się atmosferze strachu</h2>
<p>Niepokój w obecnej sytuacji jest naturalną reakcją, ale ważne, by nami nie owładnął. Wspólne przeżywanie, także niepokoju, ma pozytywne strony pod warunkiem, że ma to wymiar wspierający, a nie wzmacniający lęk. Warto zwrócić uwagę, że to jest doświadczenie nas wszystkich i dobrze jest być w kontakcie z innymi: dzwonić do siebie nawzajem, pytać o zdrowie, interesować się problemami, pomagać je rozwiązywać, a zatem szukać dróg rozwiązania problemu, a nie nakręcać spirali wzajemnego lęku i strachu.</p>
<h2>Mądrze korzystaj z mediów</h2>
<p>- Nie chodzi jednak o zupełne odcinanie się od mediów, chociażby ze względu na zarządzenia władz państwowych, które warto i trzeba znać. Lepiej jednak to sobie jakoś ucywilizować, dawkować. Np. przeglądam internet o określonych godzinach, poświęcam na to konkretną ilość czasu, sprawdzam tylko, co nowego, a nie poszukuję wszystkiego co na ten temat zostało napisane. Bo im więcej wchodzi się w internet, tym łatwiej natknąć się na informacje straszące, nieprawdziwe – ostrzega dr Murawiec.</p>
<h2>Warto pamiętać, że w sieci rozprzestrzenia się mnóstwo nieprawdziwych informacji i nie przyjmować bezkrytycznie kolejnych sensacyjnych doniesień.</h2>
<p><strong>Ważne jest uzmysłowienie sobie naszej sieci kontaktów i miejsca w społeczeństwie</strong></p>
<p>Spróbujmy spojrzeć na sytuację nie tylko z perspektywy indywidualnej. Takie nastawienie łatwiej przychodzi w społeczeństwach o wysokim znaczeniu rodziny i/lub kolektywnych, w których jednostki mają sporą tendencję do kierowania się dobrem społeczeństwa i ludzkości. To pierwotne wartości – grupa musi przetrwać. Z czasem jednak coraz bardziej się indywidualizowaliśmy, a to wymaga spojrzenia w szerszej perspektywie, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni.</p>
<p><strong>WHO w swoich wytycznych proponuje, aby lęk zamienić na empatię.</strong></p>
<p>- To jest bardzo dobre podejście. Bo jeśli będę się trząsł ze strachu, to będzie mnie paraliżował lęk, a jeżeli będę myślał o innych, o tym, jak mogę komuś pomóc, to może wyjdzie z tego coś dobrego, a do tego będę mógł myśleć o sobie z poczuciem dumy, że w tych trudnych czasach sprostałem – podkreślają specjaliści.</p>
<h3>Krajobraz po epidemii</h3>
<p>W którymś momencie epidemia zacznie wygasać, ale jej skutki częściowo pozostaną – począwszy od gospodarczych po psychiczne. To raczej nieuniknione.</p>
<p>Może się bowiem okazać, że dalekosiężne skutki będą poważne – na skutek epidemii zachwiana zostanie stabilizacja finansowa niektórych osób, niektórzy stracą pracę.</p>
<blockquote><p>- W naszym szpitalu odwołaliśmy wszystkie psychoterapie i wizyty ambulatoryjne, które nie są niezbędne, przeszliśmy na wystawianie e-recept. Osoby, które pracują na kontrakcie lub umowę zlecenie martwią się tym, że nie będą pracować, a tym samym zarabiać – zwraca uwagę prof. Gałecki.</p>
</blockquote>
<p>Ale obecna sytuacja może też przynieść zmiany wręcz cywilizacyjne – w ekspresowym tempie rozwiną się wszelkie formy e-usług, część osób, które przeszły na pracę zdalną, pozostanie już w takiej formule – a to z czasem pociągnie za sobą kolejne zmiany. Na zawsze prawdopodobnie pozostaną teraz niektóre wprowadzane procedury – jak choćby dotyczące przestrzegania higieny w firmach.</p>
<p><strong>W końcu jednak sytuacja się unormuje, a emocje zaczną opadać. Za parę lat to, co dzieje się teraz, może stać się to przedmiotem opowieści na temat osobistych przeżyć związanych z pandemią – to będzie zapamiętane do końca życia i opowiadane jako rodzinne historie.</strong></p>
<p><em>Oprac. Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl, Redakcja</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-wplyw-epidemii-na-nasza-psychike/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Domowe sposoby na choroby</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/domowe-sposoby-na-choroby/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/domowe-sposoby-na-choroby/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2017 02:21:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowie i uroda]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[domowe metody]]></category>
		<category><![CDATA[inhalacje]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębiwnie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22601</guid>
		<description><![CDATA[Zmienna pogoda za oknem czy ciągłe zmiany temperatur sprzyjają częstszym przeziębieniom i grypom. Z tymi infekcjami możemy walczyć nie tylko dzięki lekom, ale i korzystając z domowych sposobów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do obniżenia odporności w sezonie jesienno-zimowym przyczynia się wychłodzenie organizmu, spadek poziomu witaminy D, wynikający z małej ilości czasu spędzonego na słońcu, a także mniejsza dostępność świeżych warzyw i owoców, stres oraz niewielka ilość snu. Efektem występowania tych wielu niekorzystnych czynników jest m.in. ból gardła, zatkany nos czy trudności w oddychaniu. W takich sytuacjach najchętniej schowalibyśmy się pod kołdrą i spod niej nie wychodzili. Z takimi objawami należy jednak walczyć.</p>
<p>Chociaż zachorowaniu na przeziębienie lub grypę towarzyszy zwykle kilka różnych objawów. Jednym z występujących wtedy problemów jest normalne funkcjonowanie, a jednocześnie utrzymującym się najdłużej, są zatkany nos i katar, trudności w oddychaniu, zalegająca wydzielina i kaszel oraz osłabienie. Pomimo że często zdarza nam się ignorować te objawy na dłuższą metę przeszkadzają nam one nie tylko w wypełnianiu zawodowych zobowiązań, ale także w pełnieniu roli rodzica czy partnera.</p>
<p>W jaki sposób Polacy radzą sobie z objawami przeziebienia lub grypy? Blisko 30% Polaków w przypadku pojawienia się pierwszych objawów przeziębienia lub grypy przyjmuje jedynie naturalne preparaty i stosuje domowe metody leczenia. Okazuje się, że w walce z symptomami choroby, poza przyjmowaniem leków, najbardziej pomocny wydaje się być wypoczynek, częste przyjmowanie płynów i nawilżanie dróg oddechowych.</p>
<p>Gdy dokucza nam katar i zatkany noc warto postawić na inhalacje ziołowe z rumianku lub szałwii, które działają przeciwzapalnie, a niejednokrotnie pomagają również w rozrzedzaniu wydzieliny zalegającej w przewodach nosowych oraz zatokach. Skuteczne może być też przyjmowanie witaminy C, która uszczelni naczynia krwionośne.</p>
<p>Inhalacje z ziół mogą się przydać również przy okazji trudności z oddychaniem, zalegającej wydzielinie i kaszlu. Warto jednak dodatkowo pić duże ilości płynów, a szczególnie wody, herbatek ziołowych i gorącego rosołu. Problemem może być również ogólne osłabienie organizmu. Jeśli chorujemy, powinniśmy zapewnić organizmowi wypoczynek i odpowiednią ilość snu. Nawet po przebytej już chorobie nasz organizm wciąż jest osłabiony i należy go wzmocnić, m.in. lekkostrawną, bogatą w witaminy dietą.</p>
<p>Źródło: On Board PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/domowe-sposoby-na-choroby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Choroby towarzyszące menopauzie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroby-towarzyszace-menopauzie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroby-towarzyszace-menopauzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 04:46:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak błony śluzowej trzonu macicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22339</guid>
		<description><![CDATA[Choć objawy menopauzy mogą być naprawdę uciążliwe to zazwyczaj nie są jednak groźne. Zupełnie inaczej jest gdy w międzyczasie u kobiety wystąpi choroba nowotworowa. Z jakimi chorobami najczęściej muszą się wtedy mierzyć panie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Menopauza u każdej z kobiet może przebiegać inaczej. W trakcie gdy jedne panie w ogóle nie odczuwają jej objawów, inne nie potrafią sobie z nimi poradzić. Symptomy mogą natomiast dotyczyć zarówno natury psychicznej jak i fizycznej, a to oznacza, że niejednokrotnie potrafią naprawdę utrudnić funkcjonowanie.  Ważne jest, aby w okresie klimakterium – niezależnie od tego, jak przebiega – nadal pamiętać o kontrolnych wizytach u ginekologa.</p>
<p>Kobiety po menopauzie często nie przywiązują większej wagi do badań. Choroby, również te nowotworowe, lubią natomiast atakować dopiero w tym czasie. Dlatego tak ważne jest, aby także i wtedy zadbać o siebie i badać się regularnie.</p>
<p>Według danych epidemiologicznych najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet w krajach rozwiniętych w okresie okołomenopauzalnym jest rak piersi. Ryzyko zachorowania na niego związane jest między innymi z mutacją w zakresie genów BRCA-1 i BRCA-2, zwiększa je też fakt, że kobieta nie rodziła wcale lub urodziła pierwsze dziecko po trzydziestym roku życia. Już na samą myśl o nim pojawia się niepokój. Wykrycie go we wczesnym stadium jest jednak możliwe, a wtedy leczenie jest zdecydowanie bardziej efektywne. Skąd możemy wiedzieć, ze dzieje się coś niedobrego. Poza regularnymi badaniami warto też zwrócić uwagę m.in. na wielkość piersi. Jeśli pojawiają się pomiędzy nimi różnice, zauważamy odmienną ruchomość podczas unoszenia ramion to powinien być to pierwszy znak. Ważne są także ewentualne zmiany w okolicy brodawek sutkowych lub pojawienie się wydzieliny. Warto wziąć sobie do serca zasadę: „Nawet jeśli nic mnie nie niepokoi, minimum raz w roku muszę udać się na kontrolę do ginekologa oraz co dwa lata wykonać mammografię”.</p>
<p>Inny nowotwór, który upodobał sobie czas około- i pomenopauzalnym to rak błony śluzowej trzonu macicy. Szacuje się, że tylko 10-15% przypadków rozpoznaje się poniżej 40. roku życia. Wśród czynników zwiększających ryzyko zachorowania poza obciążeniami genetycznymi wymienia się między innymi brak potomstwa, zespół policystycznych jajników, otyłość, cukrzycę i nadciśnienie tętnicze. Na jakie objawy warto zwrócić uwagę w tym przypadku? W 90% przypadków pierwszym objawem klinicznym jest nieprawidłowe krwawienie z macicy. Jeśli zatem tego typu krwawienie pojawi się już po menopauzie należy od razu zgłosić się do lekarza. On, po wykonaniu badań, m.in. USG narządów rodnych określi, co było jego przyczyną.</p>
<p>Niechlubną pierwszą trójkę tak zwanych rozrostów złośliwych kobiecych narządów płciowych zamyka rak jajnika. Nazywa się go „cichym zabójcą kobiet”, bo przez długi czas rozwija się on bezobjawowo. Symptomy pojawiają się bowiem dopiero w stadium dużego zaawansowania choroby. Należy do nich m.in. uczucie ucisku w obrębie jamy brzusznej, wzdęcia, niestrawność, brak apetytu, zwiększenie się obwodu brzucha czy parcie na mocz. Brak programu profilaktycznego, który pozwalałby skutecznie rozpoznawać wczesną postać raka jajnika, obliguje wszystkie kobiety do wykonywania regularnych profilaktycznych badań ginekologicznych. Szczególną czujnością powinny się wykazać te kobiety, u których w rodzinie znane są przypadki zachorowań na ten właśnie nowotwór.</p>
<p>Źródło: Wizerunkowo.com</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroby-towarzyszace-menopauzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poważne problemy osób starszych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/powazne-problemy-osob-starszych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/powazne-problemy-osob-starszych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2016 04:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22124</guid>
		<description><![CDATA[Choć zazwyczaj szanujemy osoby starsze to nie zawsze wystarczająco się o nie troszczymy. Często też one same nie po trafią o siebie należycie zadbać. Co to oznacza dla naszego kraju i w jaki sposób wpływa na całe społeczeństwo?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Osoby starsze mieszkające w Polsce nie zawsze mogą liczyć na pomoc ludzi żyjących obok. Naszych seniorów cechuje zazwyczaj znacznie gorszy stan zdrowia, mniejsze zdolności poznawcze, a także brak aktywności, czy to w kwestiach społecznych czy edukacyjnych. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób starszych z innych krajów Unii Europejskiej. To z pewnością niepokojące objawy, szczególnie, że w wieku emerytalnym jest coraz więcej Polaków. To problem nie tylko społeczny, ale i ekonomiczny.</p>
<p>Specjalista prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że już teraz mamy o 2 mln dzieci za mało, ponieważ dzietność w naszym kraju jest jedną z najniższych na świecie, podobnie jak w Japonii. Nie pracuje 13,6 mln Polaków, choć 5,9 mln z nich jest w wieku produkcyjnym.</p>
<p>Jaka jest ta starsza część naszego społeczeństwa? Z pewnością bardzo chorowita. Co druga osoba po 65. roku życia cierpi z powodu co najmniej dwóch chorób, a seniorzy po siedemdziesiątce mają przynajmniej trzy lub cztery schorzenia. Najczęściej są to choroby układu krążenia, głównie nadciśnienie tętnicze krwi, oraz dolegliwości kręgosłupa i osteoporoza. Kolejnym ich problemem jest wspomniany już brak aktywności. To rzutuje natomiast na ich zdolności poznawcze i komunikację interpersonalną.</p>
<p>Jak twierdzi prof. Bolesław Samoliński, skutek tego jest taki, że seniorzy źle się leczą, ponieważ nie pamiętają, co zlecił im lekarz i jak powinni zażywać przepisane leki. A muszą stosować często co najmniej kilka, a nierzadko nawet kilkanaście farmaceutyków. Nie wiedzą, że część z nich ma inna nazwę, ale tę samą substancję czynną, co może prowadzić do ich przedawkowania, a to z kolei grozi poważnymi powikłaniami.</p>
<p>Według specjalisty jedynym rozwiązaniem, które może nas uchronić przed katastrofą ekonomiczną wynikającą ze zmian demograficznych, jest poprawa stanu zdrowia ludzi starszych, tak żeby mniej chorowali i byli bardziej sprawni. Dlatego tak ważne jest również, aby profilaktykę zdrowotną rozwijać od najmłodszych lat.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/powazne-problemy-osob-starszych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Problemy z erekcją źródłem wielu chorób</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/problemy-z-erekcja-zrodlem-wielu-chorob/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/problemy-z-erekcja-zrodlem-wielu-chorob/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 May 2016 04:12:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[erekcja]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[sprawność seksualna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21605</guid>
		<description><![CDATA[Sprawność seksualna mężczyzny to wskaźnik, który może wiele mówić o jego zdrowiu. Jej zaburzenia często są objawem poważnych dolegliwości, dlatego nie należy bagatelizować tego typu problemów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaburzenia erekcji często uważane są za zupełnie normalne. W końcu przychodzą z wiekiem i nie warto się im dziwić. Tak naprawdę stanowią one wskazówkę dla mężczyzn. Zaburzenia erekcji to bardzo często jeden z początkowych objawów wielu chorób. Mogą stać u podstaw cukrzycy, nadciśnienia, miażdżycy czy chorób neurologicznych. To właśnie zaburzenia erekcji często są pierwszym symptomem mogącego nadjeść kilka lat później zawału.</p>
<p>Leczenie przypadłości związanych z zaburzeniami erekcji jest możliwe i pozwala przywrócić sprawność seksualną. Pacjent nie zawsze daje sam sobie szansę. Problemy z erekcją stanowią dla panów temat wstydliwy. Mężczyźni niechętnie mówią o tych zaburzeniach, bo wiążą się ze sferą emocjonalną i poczuciem własnej wartości. Tu poniekąd koło się zamyka ponieważ to właśnie stres czy problemy emocjonalne mogą również powodować problemy z erekcją.</p>
<p>Zaburzenia erekcji nie są traktowane jako problem zdrowotny. Podczas gdy kobieta może się zgłosić do ginekologa bez skierowania, przyjęcia do urologa są limitowane, a do seksuologa &#8211; nie zostały objęte koszykiem świadczeń. Także leki stosowane w zaburzeniach erekcji nie są refundowane, choć problemy w życiu seksualnym nie pozostają bez wpływu na zachowania społeczne. Jednak nie dbając o swoje zdrowie mężczyźni sami siebie skazują na problemy z erekcją.</p>
<p>Mężczyźni nie mają nawyku dbania o zdrowie i zwykle uważają, że problem rozwiąże taka, czy inna pigułka, na przykład kupiona w internecie. Czasem kupują leki fałszowane gipsem czy glukozą. Mając pecha można trafić na podróbki tych medykamentów, które potrafią uzależnić.</p>
<p>Dobrze jest zatem rozmawiać z partnerem o tego typu problemach i namawiać go, aby korzystał z porad lekarzy i regularnie wykonywał badania. Niepozorne problemy ze sprawnością seksualną mogą stanowić źródło wielu znacznie poważniejszych problemów.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/problemy-z-erekcja-zrodlem-wielu-chorob/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chorujemy i pracujemy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/chorujemy-i-pracujemy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/chorujemy-i-pracujemy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2015 05:39:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[chory pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienia lekarskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3048</guid>
		<description><![CDATA[Lekarze nie mają wątpliwości – osoba z objawami grypy lub przeziębienia powinna pozostać w domu, a na czas rekonwalescencji przedstawić pracodawcy druk ZUS ZLA. Sam pracownik takiej pewności już nie ma – staje między młotem a kowadłem. Z jednej strony rozsądek podpowiada mu pozostać w łóżku. Z drugiej – myśli o groźnej minie pracodawcy, uszczuplonej premii lub też wstrzymanej podwyżce wynagrodzeń]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W okresie od 15 listopada do 2 grudnia 2010 roku, amerykański portal careerbuilder.com przeprowadził badanie wśród 3 700 pracowników. Badanie dotyczyło poziomu akceptacji przychodzenia do pracy z przeziębieniem lub grypą. Wyniki są przerażające – aż 72 proc. chorych na grypę, zamiast do lekarza, idzie do pracy. 55 proc. badanych twierdzi, że konieczność wzięcia zwolnienia lekarskiego wywołuje w nich poczucie winy.</p>
<p>Tymczasem chory pracownik przekazuje swoim kolegom zarazki i przyczynia się do wzmożonej absencji chorobowej. Ponad połowa ankietowanych (53 proc.) przyznała, że przynajmniej raz zaraziła się od osoby, która pracuje w tym samym pomieszczeniu. Znacznie mniejsza grupa osób (12 proc.) jako źródło przeziębienia wskazała na kontakt z chorymi w środkach komunikacji miejskiej.</p>
<p>Amerykańskie badania pokazują lekceważący stosunek pracujących do grypy i innych schorzeń układu oddechowego. Postawa polskich pracowników nie jest w tym względzie lepsza. W sondzie przeprowadzonej przez portal wp.pl w 2009 roku tylko 11 proc. ankietowanych stwierdziło, że nigdy nie przychodzi do pracy z grypą lub przeziębieniem.</p>
<p>Polska jest ewenementem. Chorujemy i pracujemy, a jednocześnie odnotowujemy najwyższy wskaźnik absencji chorobowej w Europie. Fakt ten potwierdziły badania Saratoga HC Benchmarking firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. W 2009 roku przeciętny Polak spędził na chorobowym 5,5 proc. dni roboczych, co było niestety najwyższym wynikiem na Starym Kontynencie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/chorujemy-i-pracujemy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->