<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; coco chanel</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/coco-chanel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kobiece stroje inspirowane męską modą</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/kobiece-stroje-inspirowane-meska-moda/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/kobiece-stroje-inspirowane-meska-moda/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2016 04:35:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[kamizelki]]></category>
		<category><![CDATA[marynarki]]></category>
		<category><![CDATA[męskie ubrania]]></category>
		<category><![CDATA[moda damska]]></category>
		<category><![CDATA[moda męska]]></category>
		<category><![CDATA[spodnie]]></category>
		<category><![CDATA[strój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22437</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki zmianom, które przez lata zachodziły w społeczeństwie w kobiecej szafie można teraz odnaleźć ubrania inspirowane męską garderobą. Fraki, surduty, kamizelki, koszule czy spodnie są nie tylko dla panów. Po co jednak kobietom takie stroje?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W XIX w. wspomniane elementy garderoby składały się zazwyczaj na wygląd typowego dżentelmena. Tak nosił się Pan Darcy w „Dumie i Uprzedzeniu” Jane Austin, tak samo wyglądał Heathcliff w „Wichrowych Wzgórzach” Emily Brontë. Ale to oczywiście nie tylko kostium bohaterów książek z tego czasu. Tak z angielska nosili się wszyscy eleganccy panowie w tamtych czasach. Strój wojskowy ewoluował do stroju codziennego, spodnie z krótkich culottes (wtedy jeszcze wąskich) ciagle się wydłużały. Taki strój miał podkreślać smukłe, męskie ciało oraz dodawać panom wzrostu.</p>
<p>Warto również zauważyć, że strój miał być wygodny i elegancki. Wydaje się jednak, że to właśnie wygoda zwyciężyła. Jedną z pierwszych kobiet, które zaczęły nosić męskie ubrania była francuska pisarka George Sand. W połowie XIX w. ten wizerunek kobiety gorszył jednak Paryż. Nie da się pominąć, że taki wygląd był również elektryzujący. Przeprojektowane i dostosowane do kobiecej sylwetki stroje na dobre zagościły na salonach i ulicach w latach 20., gdy do akcji włączyła się Coco Chanel. Co zrobiła? Do swoich kolekcji dodała spodnie i marynarki.</p>
<p>To właśnie dzięki Coco Chanel i Marlenie Dietrich udało się wpłynąć na odbiorców i sprawić, że spojrzenie na kobiety noszące te typowo męskie stroje z biegiem lat się zmieniło. Co więcej, panie, które nie były do nich dotychczas przekonane również zaczęły je nosić.</p>
<p>Warto zauważyć, że męskie elementy stroju w garderobie kobiety wcale nie muszą oznaczać, że zmienia ona swój look i staje się chłopczycą. Damski garnitur, zamaszyste spodnie, pozornie męskie koszule od lat królują na wybiegach i w kolekcjach projektantów. Niemalże każdy z kreatorów mody brał na warsztat ten temat i tym samym udowadniał, że męskie może być bardzo kobiece. Wszystko jest zatem kwestią naszych upodobań.</p>
<p>Źródło: Limelight</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/kobiece-stroje-inspirowane-meska-moda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bufiaste rękawy, kobalty i dużo błyskotek</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/bufiaste-rekawy-kobalty-i-duzo-blyskotek/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/bufiaste-rekawy-kobalty-i-duzo-blyskotek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jul 2016 04:08:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[bufiaste rękawy]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[falbany]]></category>
		<category><![CDATA[kobalt]]></category>
		<category><![CDATA[mała czarna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21927</guid>
		<description><![CDATA[Choć do końca lata zostało jeszcze sporo czasu to projektanci już teraz zastanawiają się nad tym, jakie trendy narodzą się w sezonie jesień-zima. Co najlepiej będzie ubrać już za kilka miesięcy?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W nadchodzącym sezonie powrócimy do kobaltów, ale przede wszystkim docenimy ubrania w stonowanych i ciemnych kolorach. Te ciemne barwy będziemy natomiast przełamywać zdecydowanymi, niczym kobalt, kolorami. Nie zabraknie również metalicznych tkanin i różnego rodzaju aplikacji, które wyróżnią nas w tłumie i pozwolą błyszczeć.</p>
<p>Do łask wracają bufiaste, poszerzane rękawy z wąskimi mankietami. To dobra propozycja zwłaszcza dla Pań, które chciałyby optycznie wyszczuplić biodra. Bufiaste rękawy odwrócą uwagę od dolnych partii ciała, koncentrując ją na linii ramion i dekoltu. Po raz kolejny okazuje się zatem, że moda kołem się toczy, a my po raz kolejny docenimy ubrania, które wcześniej były już u szczytu swej sławy.</p>
<p>Podobnie jest z falbanami. Falbany to jeden z elementów charakterystycznych dla stylu wiktoriańskiego, którym zainspirowało się wielu projektantów w trakcie prac nad kolekcjami na jesień i zimę 2016/2017. W tym sezonie falbany będą znajdować się wszędzie: na sukienkach, spódnicach i koszulach. A co będzie się działo pod naszymi szyjami? Kolejny detal typowy dla mody z okresu wiktoriańskiego, który będzie hitem w nadchodzącym sezonie, to ozdobna stójka pod szyją. Tej jesieni i zimy pod szyją będzie się dziać wiele – stójki, apaszki i fontazia zdominowały wybiegi.</p>
<p>Mając w pamięci „małą czarną” przypominamy również o istnieniu „dużej czarnej”, która jest długą, prostą, czarną sukienką. Stanowi ona nieco dłuższą od sukienki wylansowanej w latach 20. XX wieku przez Coco Chanel. Ten rodzaj sukienki z założenia ma sięgać mniej więcej Jesienią i zimą 2016/2017 przedłużamy ją nieco, tak by sięgała nam mniej więcej do połowy łydki.</p>
<p>Różnorodność trendów na nadchodzący sezon jest naprawdę ogromna. Wśród nich z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Nie da się ukryć, że polski rynek mody coraz bardziej się rozwija i aby być na bieżąco z tym, co projektanci proponują na kolejne sezony, nie trzeba już patrzeć na Londyn, Paryż czy Nowy Jork.</p>
<p>Źródło: 38 PR Content Communication</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/bufiaste-rekawy-kobalty-i-duzo-blyskotek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedmioty (nie)codziennego użytku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/seksowne-przedmioty-niecodziennego-uzytku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/seksowne-przedmioty-niecodziennego-uzytku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2015 01:28:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[historia prezerwatywy]]></category>
		<category><![CDATA[historia szminki]]></category>
		<category><![CDATA[historia szpilek]]></category>
		<category><![CDATA[historia wibratora]]></category>
		<category><![CDATA[mała czarna]]></category>
		<category><![CDATA[szpilki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18554</guid>
		<description><![CDATA[Małą czarną wymyśliła Coco Chanel, historia prezerwatywy sięga czasów starożytnych, zmysłowy gorset powodował śmiertelne choroby, a szpilki pierwotnie nosili… mężczyźni! Czyli… raport o tym, czego nie wiecie o seksownych przedmiotach ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jak Coco stworzyła ikonę</strong><br />
 „Ubieranie kobiety to nie jest męska sprawa. Oni ubierają je źle, ponieważ nimi gardzą” stwierdziła w pewnym momencie swojego życia Coco Chanel. I wymyśliła „małą czarną”. Kreacja ta ma niespełna sto lat, a chyba żadna z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Pasuje na każdą okazję, można ją założyć zarówno na spotkanie biznesowe, jak i na wytworną kolację.<br />
 „Mała czarna” to krótka, prosta sukienka, która swoje życie zaczęła w latach dwudziestych XX wieku. Jej pojawienie się zawdzięczamy nikomu innemu, jak królowej mody &#8211; Coco Chanel. Magazyn Vogue określił swego czasu tę sukienkę nazwą „Ford&#8221;, ponieważ tak jak samochody Henry&#8217;ego Forda była ona szeroko dostępna i w jednym kolorze.<br />
 Sukienka Chanel, kiedy wchodziła na rynek, została zaprojektowana w taki sposób, aby nie było na niej widać żadnych plam i aby każda kobieta, niezależnie od sylwetki, wyglądała w niej dobrze.<br />
 To podstawa każdej damskiej szafy. Może służyć jako baza, po połączeniu jej z ciekawymi dodatkami: marynarką, szalem, biżuterią, odpowiednimi butami czy zwykłym sweterkiem, otrzymujemy za każdym razem zupełnie nową kreację.<br />
 To, że dziś nie wyobrażamy sobie życia bez kawałka czarnego materiału, zawdzięczamy, poza Coco Chanel, m.in. Audrey Hepburn, która błyszczała na ekranie w „Śniadaniu u Tiffanego” właśnie w „małej czarnej”. Ale zanim do tego doszło…<br />
 Matka stroju, o którym mowa, Coco Chanel (Gabrielle Bonheur Chanel) od 1915 roku rewolucjonizowała damską modę, lansując ubrania o prostych sportowych fasonach oraz pozbawione ozdób krótkie suknie, stając się na sześć dziesięcioleci ikoną paryskiej haute couture. Królowa mody zwykła mawiać, że gwiazdor to człowiek, który latami pracuje jak opętany, by zyskać popularność, a potem zakłada ciemne okulary, żeby go nie rozpoznano. Sama przeszła drogę a’la „American dream”, więc wiedziała, o czym mówi.<br />
 Początki były trudne. Mała Coco sześć lat dzieciństwa spędziła w sierocińcu w Aubazine, prowadzonym przez siostry Najświętszego Serca Marii. Zanim wzięła się za projektowanie, występowała, pod pseudonimem Coco właśnie, jako piosenkarka w kawiarniach Moulins i Vichy. Mimo, iż nie potrafiła śpiewać, nadrabiała tańcem i temperamentem. A tego akurat nie można było ambitnej Francuzce odmówić.<br />
 W roku Coco 1913 założyła w Paryżu swój pierwszy sklep z kapeluszami i damskimi ubiorami. Od 1915 roku zaczęła lansować w nim odzież o charakterze sportowym jako ubranie do pracy. Zmęczone gorsetami damy z wyższych sfer bardzo chętnie sięgnęły po propozycje rodzącej się właśnie królowej mody. Ta ekstrawagancka odmiana zawładnęła szafami kobiet na dobre. W następnych 30 latach jej projekty modniarskie, podkreślające funkcjonalność i prostotę, zrewolucjonizowały przemysł odzieżowy.<br />
 A wszystko zaczęło się od podróży do Wenecji. Podobno to wówczas postanowiła zrewolucjonizować damską modę, bo w szerokich spódnicach trudno jej było wychodzić i wchodzić do gondoli. Zamieniła więc je na… męskie spodnie!<br />
 Tak rozpoczęła się wielka szkoła Chanel. W kolekcjach pojawiła się prosta i wygodna dżersejowa sukienka, nazywana dziś „szmizjerką”. Ponadto, Coco zakazała kobietom nosić gorsety, zniewalające ich ciała. Podpowiedziała, żeby założyły spodnie. Zamiast skomplikowanych fryzur, francuska projektantka zaproponowała krótkie włosy, a zamiast bogato zdobionych strojów, styl na chłopczycę, czyli sukienki z nisko zarysowaną talią.<br />
 „Moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą.” – mawiała najsłynniejsza z projektantek. Pociągała ją funkcjonalność męskich ubrań, które w zmodyfikowanej formie trafiały do szaf pracujących, uczących się i uświadomionych kobiet. Ona sama, męskie blezery, kardigany, kamizelki i koszule pożyczała jeszcze z szafy swoich kochanków.</p>
<p><strong>Obcas jest obowiązkiem!</strong><br />
 Zanim Marylin Monroe zaczęła skracać jeden z obcasów w swoich szpilkach, żeby mieć bardziej zmysłowy chód, a bohaterki „Seksu w wielkim mieście” zaczęły lansować cuda zaprojektowane przez Manolo Blahnika i Christiana Louboutin&#8217;a, buty na szpilce przeszły długą historię.<br />
 Buty w ogóle powstały, jak wszystko, co najistotniejsze, w starożytności. Około XV wieku do obuwia dorobiono obcasy. Miały ułatwić jazdę konną i pomóc utrzymać nogę w strzemionach. Mężczyznom, rzecz jasna. I tak panowie zapałali uznaniem do obcasów. Te zaś, jako niezwykle luksusowe dobro, stały się symbolem wysokiego standardu życia. <br />
 To, że to panie dziś noszą obcasy, zawdzięczamy Katarzynie Medycejskiej. To ona, jako pierwsza kobieta, założyła takie buty. Na swój ślub w 1533 roku. Choć niektórzy twierdzą, że naszą ukochaną szpilkę wymyślił… tak, tak, nie kto inny jak Leonardo da Vinci kilkanaście lat wcześniej.<br />
 W czasach Rewolucji Francuskiej obcasy popadły w niełaskę. Ponieważ mogły sobie na nie pozwolić tylko osoby bogate, były kojarzone ze znienawidzoną burżuazją. Zniknęły więc z damskich i męskich garderób na blisko sto lat. W tym czasie, panowie pozbyli się obcasów całkowicie. Panie jednak, wiedząc, co dobre, zachowały pamięć o obcasach.<br />
 Swoje prawdziwe życie szpilka zaczyna w XIX wieku. Wówczas w Stanach Zjednoczonych otwarta zostaje pierwsza fabryka obcasów. Wiek XX należy już do butów na obcasie.<br />
 To, że szpilka wygląda dziś tak, jak wygląda, zawdzięczamy Włochom. To oni zwęzili obcas jeszcze przed II wojną światową. Pojawiły się jednak problemy. Trudno było wykonać taki obcas, który byłby stabilny i nie wyginał się pod ciężarem ciała. Udało się to dopiero w 1955 roku. Lecz zaraz po tym, jak można było w nich pewnie stąpać po ziemi, obcasy stały się symbolem rozpusty, złego smaku i zaczęto je kojarzyć wyłącznie z kobietami lekkich obyczajów. Zapewne dlatego, że szpilka wyszczupla optycznie sylwetkę, wydłuża nogi i dodaje zmysłowości ruchom.<br />
 Dziś wiele kobiet nie wyobraża sobie życia bez szpilek. Królują nie tylko na wybiegach i w garderobach gwiazd, ale i w szafach kobiet na całym świecie. I chociaż lekarze przestrzegają przed ich szkodliwym wpływem na zdrowie, a i bieganie cały dzień w 10-centymetrowych obcasach do najwygodniejszych nie należy, która z pań odmówi sobie tej przyjemności wyszczuplającej sylwetkę i dodającej wdzięku?<br />
 <strong><br />
 Historia wymalowana na ustach</strong><br />
 Czy wiecie, że oficjalne narodziny szminki, udokumentowane publikacjami w prasie, miały miejsce w 1883 roku w Amsterdamie? 1 maja na światowej wystawie kosmetyków, paryskie perfumerie zaprezentowały, właśnie w mieście rowerów, nowy rodzaj „farby do ust”. Wówczas ten kosmetyk opisywano jako „Stylo d’Amour&#8221; (co w wolnym tłumaczeniu znaczy „kredka miłości”). Świadkowie opisują ją jako kolorowy sztyft, zawinięty w papier.<br />
 Jednak, jak się zapewne domyślacie, historia „farby do ust” sięga wiele tysięcy lat wstecz. Żeby upiększyć swój wizerunek, po „starożytną” szminkę sięgała już królowa Nefretete w 1340 roku p.n.e.<br />
 Podobnie, jak obcasy i gorset, na początku istnienia, szminka była kojarzona z kobietami raczej lekkich obyczajów. W starożytnej Grecji pomalowane usta były znakiem rozpoznawczym, przypisanym damom z półświatka. W tamtych czasach szminkę wytwarzano z dość toksycznych substancji, takich jak ołów, arsen, sięgano też po&#8230; owady. Kleopatra na przykład, aby uzyskać czerwień na wargach, jako barwnika używała proszku z suszonych żuków&#8230;<br />
 Angielska królowa Elżbieta I w XVI wieku nadała szmince nieco pozytywnego tonu, używając jej do swojego makijażu prezentującego wizerunek nieskalanej dziewicy. W tym czasie w skład kosmetyku wchodził głównie wosk pszczeli i siarczek rtęci.<br />
 Później było jednak o wiele gorzej. W 1770 roku, brytyjski parlament uchwalił akt pozwalający oskarżyć o bycie wiedźmami kobiety, które noszą szminkę! A następczyni Elżbiety &#8211; królowa Wiktoria panująca w XIX wieku, ponownie zepchnęła szminkę do rangi „rozpustnej zabawki” kobiet z półświatka.<br />
 Wiek XX to narodziny kina. Kino zaś to film niemy i gwiazdy dużego ekranu. Kobiety &#8211; ikony, pięknie uczesane i pięknie pomalowane. Dzięki gwiazdom kina lat 20. szminka trafiła na salony. W 1930 roku wizażysta Max Factor wymyślił błyszczyk do ust. W 1950 roku amerykańska chemiczka Hazel Bishop stworzyła pierwszą szminkę długo utrzymującą się na ustach, która nie rozmazuje się podczas pocałunku.<br />
 Za jeden z przełomowych momentów w historii szminki uważa się pierwszą kampanię marketingową firmy Revlon, która w 1952 roku wprowadziła hasło „Ogień i lód”. Dzięki niemu kosmetyk upiększający usta stał się jednym z najlepiej sprzedających się produktów na świecie. Reklamowane odcienie czerwieni, różu i koralu zdominowały rynek aż do końca lat 70.<br />
 Kolejne dziesięciolecia to mieszanie barw, pojawienie się błyszczyków i pomadek nawilżających. Dziś, jak podaje Sueddetsche Zeitung, tylko w Niemczech 16 milionów kobiet od 14 do 64 lat codziennie używa szminki. Do najbardziej pożądanych kolorów należą oczywiście wyraziste czerwienie. Zaraz po nich są bezbarwne lub przeźroczyste pomadki i błyszczyki. Później kobiety wybierają wyraźne brązy i beże.</p>
<p><strong>Król pożądania</strong><br />
 Czy, zakładając go, żeby oszołomić kochanka, pamiętasz o tym, że to wynalazek starożytności? I że swego czasu był dla kobiet prawdziwym narzędziem tortur? Mdlały, nie mogły złapać tchu, ale zawsze – olśniewały smukłą talią. Wszystko przez, a może dzięki, gorsetowi.<br />
 Gorset może sięgać od dekoltu aż po biodra, a nawet kolana. W swoim klasycznym wcieleniu uwypuklał piersi i zaokrąglał biodra, zwężając jednocześnie talię, często do niewyobrażalnie wąskiego obwodu! Ale pełnił też funkcje lecznicze, utrzymując sylwetkę w wymaganej pozycji. Andy Warhol nosił go przez pół życia po tym, jak został postrzelony podczas zamachu. Ale, zanim do tego doszło, cofnijmy się kilka… tysięcy lat wstecz.<br />
 Gdybyście podróżowały po Afryce czy Azji i zajrzały do jaskiń, których ściany zdobią prehistoryczne malowidła z okresu neolitu, zauważyłybyście rysunki kobiet odzianych w wykonane ze zwierzęcej skóry, wiązane z przodu… tak, tak, pierwowzory gorsetu. Starożytny Egipt, Grecja i Rzym – tam również znajdziemy ślady uwielbianego dziś i zmysłowego narzędzia do pobudzania męskiej wyobraźni. A, co jeszcze ciekawsze, tę część garderoby w starożytności stosowały zarówno panie, jak i panowie. Dla szczupłej talii rzecz jasna.<br />
 Po upadku starożytnych mocarstw, gorset odszedł na kilkaset lat w zapomnienie. Powrócił w XIII wieku. I, wszywany w suknie, stał się integralną częścią kobiecego stroju. W tym czasie też pojawiły się pierwsze fiszbiny.<br />
 Za czasów Katarzyny Medycejskiej, francuskiej królowej żyjącej w XVI wieku, która notabene wprowadziła również buty na obcasie w okres nowożytny, damy dworu musiały nosić gorset. Miał on pomagać utrzymać jednakowy, 13-calowy obwód tali (ok. 35 cm!). Gorseciarki tworzyły wówczas gorsety ze wszystkiego: z bawełny, drewna, a nawet metalu.<br />
 Wiek XIX to pierwsze metalowe dziurki, dzięki którym można było wiązać gorset. Pamiętacie słynną scenę z „Przeminęło z wiatrem”, gdzie Scarlett, trzymając się łóżka, każe służącej ściskać gorset tak mocno, aż obwód w pasie będzie idealny? Za tę idealność kobiety płaciły zdrowiem. Torturą było założenie gorsetu, jak i jego noszenie. Założyć upiększający pancerz pomagała damie zwykle jedna lub kilka służących. Żebra ściskane były do granic możliwości, zdarzało się, że pękały. Gorsety zawiązywano tak mocno, że panie, przed wyjściem na salony, mdlały z braku tchu, miewały nudności, zawroty głowy, zdarzały się nawet urazy narządów wewnętrznych! Ale, czegóż się nie robi dla oszałamiająco smukłej talii, uwypuklonych piersi i figury klepsydry, która od zawsze była wyznacznikiem kobiecości idealnej…<br />
 Wiek XX zmienił narzędzie tortur w zwykłą, choć niewątpliwie najbardziej zmysłową i działającą na męską wyobraźnię, część damskiej garderoby. W latach 50. sięgnął po niego Christian Dior, a po nim założyły go gwiazdy wielkiego ekranu: Sophia Loren i Gina Lollobrigida. W latach 80., za sprawą Jeana Paula Gautiera, Vivienne Westwood i skandalistki Madonny, dawna sława gorsetów, jako symbolu zmysłowości, wróciła z jeszcze większym rozmachem i tak utrzymuje się do dzisiaj. Tyle, że już bez potrzeby nadwyrężania zdrowia dla pięknego, seksownego wyglądu.</p>
<p><strong>(Pre)historyczna prezerwatywa</strong><br />
 Zanim prezerwatywa przyjęła swoją obecną, lateksową postać, przeszła długą drogę. Niektóre z pomysłów na bezpieczny seks naszych przodków dziś nieco zadziwiają. Oto krótka historia najstarszej i nadal najpopularniejszej metody antykoncepcji. Do niedawna prezerwatywa była jedynym środkiem antykoncepcyjnym używanym przez mężczyzn. Jej początki, tak jak i wielu współczesnych wynalazków, sięgają starożytnego Egiptu.<br />
 Egipcjanie zakładali na swoje przyrodzenie różne przedmioty. Trudno je dziś nazwać prezerwatywą, ale trzeba przyznać, że wykazywali się sporą wyobraźnią. Ozdóbki na najczulszą część męskiego ciała wykonywali z najróżniejszych surowców &#8211; skór, bawełny, srebra, nawet muszli ślimaka. Z kolei grecki król Minos (1200 p.n.e.) używał prezerwatyw z kozich pęcherzy. Jednak wówczas „prezerwatywy” pełniły bardziej funkcję ozdobną, nie chroniły raczej ani przed ciążą, ani przed chorobami wenerycznymi.<br />
 Początki prawdziwych prezerwatyw datuje się na wiek XVI. Z kart historii wiadomo, że po Europie hulała wtedy epidemia syfilisu (kiły), przywleczonego &#8211; jak mówi jedna z teorii &#8211; przez żeglarzy wracających z morskich wypraw z Krzysztofem Kolumbem. Choroba ta wywołała falę poszukiwań środka, który uchroniłby ludzkość przed &#8211; jak nazywano wtedy kiłę &#8211; „prezentem Nowego Świata”.<br />
 Jednym z największych autorytetów dziedziny ludzkiej seksualności był w tym czasie Gabrielle Fallopius &#8211; włoski badacz i anatom. Za jego pomysłem ponad tysiąc ochotników przetestowało prezerwatywy z płótna, a dokładnie lniane woreczki, nasączone solami nieorganicznymi. W opublikowanej w 1564 roku książce „De morbe gallico” ów lekarz polecał mężczyznom, którzy chcą uniknąć przykrych przypadłości, owe lniane woreczki nasączone nieorganicznymi solami.<br />
 Jednak, obok lnianego wynalazku, w użyciu wciąż pozostawały prezerwatywy ze świńskich, baranich i kozich jelit, które w XVII wieku zamieniono na „lepszą” ślepą kiszkę owcy &#8211; uznawaną wtedy za oficjalny środek antykoncepcyjny. Z kolei wybrańcy, jak na przykład król Ludwik XIV „ubierali” swojego penisa w szlachetne jedwabie i aksamity.<br />
 W historii prezerwatywy ważne miejsce zajmuje pewien nadworny lekarz angielskiego króla Karola II (1630 &#8211; 1685). Był nim doktor Condom. Erotycznie aktywny król doszedł do wniosku, że jego rodzina nie powinna się już powiększać i poprosił swojego medyka o odpowiedni zapobiegawczy środek. Ten zaproponował mu owczą ślepą kiszkę. Nazwisko doktora z czasem przylgnęło do tego niewielkiego i użytecznego przedmiotu, który właśnie od XVII wieku stał się także środkiem antykoncepcyjnym, mimo, że do tej pory miał jedynie chronić przed chorobami wenerycznymi. Istnieją podzielone poglądy na temat, czy kondomy zawdzięczają nazwę angielskiemu lekarzowi – „condus” po łacinie oznacza zbiornik i być może tu należy szukać źródeł.<br />
 Jednak z zabezpieczeń korzystała też mniej zamożna część społeczeństwa. Rybacy jako prezerwatywę wykorzystywali pęcherze pławne ryb, pasterze zaś – jagnięce jelita. Co więcej – owe środki antykoncepcyjne pojawiły się również w sprzedaży. Pierwsza reklama prezerwatyw pojawiła się na łamach The New York Times w 1861 roku. Pięćdziesiąt lat później prezerwatywy trafiły do aptek.<br />
 Przełom w produkcji prezerwatyw nastąpił na początku XIX wieku, kiedy to Charles Goodyear (ten sam, którego nazwisko widnieje dziś na samochodowych oponach) wynalazł metodę wulkanizacji kauczuku i wyprodukował pierwszego gumowego kondoma. Miał 2 mm grubości, a wzdłuż biegł boczny szew, ale w dużej mierze przypominał już tego współczesnego. Był to jednak przedmiot wielokrotnego użytku &#8211; po użyciu po prostu się go myło. <br />
 Dopiero Julius Fromm wprowadził do masowej produkcji cienkie prezerwatywy bez szwów, sprzedawane w eleganckich opakowaniach. Od tego momentu zaczęły się eksperymenty, wprowadzanie nowych kolorów i kształtów. Najbardziej pomysłowi w tej dziedzinie są Japończycy. Dzisiejsze kondomy produkowane są z lateksu i silikonu.</p>
<p><strong>Na ból głowy – wibrator!</strong><br />
 Najpierw miał być lekiem na ból głowy, bezsenność i brak apetytu&#8230; Wibrator, bo o nim mowa, znany jest już od XIX wieku. Trudno jednak zaprzeczyć, że lata świetności przeżywa właśnie teraz.<br />
 Wszystko zaczyna się dawno, dawno temu. Na początku XIX wieku. W Europie. Wówczas to wiele kobiet choruje na tzw. „histerię”, a lekarze wymieniają objawy tej choroby: ból głowy, bezsenność, ospałość lub zbyt duża nerwowość, osłabienie, brak łaknienia. Ową „histerię” leczy się w gabinetach&#8230; doprowadzając kobiety do orgazmu. Używa się do tego specjalnych urządzeń, które wystrzeliwują w okolice kobiecej pochwy i łechtaczki (zwane wtedy zresztą „rejonem produkcyjnym”) silny strumień wody. Zadowolone z efektu kobiety decydują się na zabieg coraz chętniej, niestety, użycie pierwszego wibratora jest bardzo drogie, a i samo urządzenie wydaje się z dzisiejszej perspektywy raczej mało poręczne.<br />
 Po wibratorze napędzanym wodą, przychodzi kolej na parowe urządzenie, zwane&#8230; „manipulatorem”. Ono jednak również nie jest idealne. W 1880 r. w Wielkiej Brytanii rodzi się pomysł pierwszego elektrycznego wibratora, a urządzenie z adnotacją „do użytku w domu” na liście patentowej pojawia się w 1902 roku. Jest to piąte urządzenie elektryczne wykorzystywane w domu, zaraz po maszynie do szycia, a długo przed tym, zanim gospodynie domowe usłyszą o czymś takim, jak żelazko, czy odkurzacz.<br />
 Wibrator ogromną popularność zyskuje na początku XX wieku. Do 1917 roku panie używają tej zabawki częściej niż tostera. „Złoty wiek” wibrator przezywa w latach 50’ i 60’. Katalogi roją się od przeróżnych ofert, a co bardziej pomysłowi producenci w zestawie dorzucają drapacz do pleców, szczotkę do włosów, a nawet specjalne nasadki na odkurzacze. W 1973 roku wibratory trafiają na półki pierwszego sex shopu w Nowym Jorku, który w swojej ofercie ma wyłącznie gadżety dla pań.<br />
 W latach 90’ do ponownego odkrycia dobroczynnych zalet wibratora przyczynia się&#8230; prezydent USA Ronadl Regan. Jego administracja prowadzi bowiem kampanię socjalną, która ma na celu uświadomienie zagrożeń związanych z HIV i AIDS. W ramach polityki pro zdrowotnej, do każdej rodziny trafia katalog „bezpiecznych opcji seksualnych”. Jak nie trudno się domyślić, wibrator zajmuje na owej liście całkiem wysoka pozycję&#8230;<br />
 Dziś, spoglądając na historię wibratora, nie wiedzieć czemu. wielu kobietom kojarzy się on z wyuzdanymi i gorszącymi akcesoriami erotycznymi. Żeby zafundować sobie taką zabawkę, można pójść do sex shopu, albo zamówić wibrator w internecie (producent zawsze gwarantuje opakowanie nie sugerujące zawartości). Pomijając jednak sposób zakupu, trzeba zaznaczyć, że „wczesny wibrator” znacznie różni się od tych, które czekają na współczesne miłośniczki przyjemności. Dziś można kupić wibratory pochwowe, łechtaczkowe, zorientowane na punk G (pomimo, że uczeni tego świata nadal spierają się, czy magiczne G w ogóle istnieje), a także specjalne odmiany wibratorów przeznaczone dla wielbicielek seksu analnego. Do wyboru, i zdecydowanie do koloru. Ale zawsze dla przyjemności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/seksowne-przedmioty-niecodziennego-uzytku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Królowa damskiej szafy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krolowa-damskiej-szafy-2/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krolowa-damskiej-szafy-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2015 02:19:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[historia małej czarnej]]></category>
		<category><![CDATA[mała czarna]]></category>
		<category><![CDATA[ubrania Coco Chanel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16203</guid>
		<description><![CDATA[„Ubieranie kobiety to nie jest męska sprawa. Oni ubierają je źle, ponieważ nimi gardzą” stwierdziła w pewnym momencie swojego życia Coco Chanel. I wymyśliła „małą czarną”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kreacja ta ma niespełna sto lat, a chyba żadna z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Pasuje na każdą okazję, można ją założyć zarówno na spotkanie biznesowe, jak i na wytworną kolację.</p>
<p>Ford w garderobie<br />
 „Mała czarna” to krótka, prosta sukienka, która swoje życie zaczęła w latach dwudziestych XX wieku. Jej pojawienie się zawdzięczamy nikomu innemu, jak królowej mody &#8211; Coco Chanel. Magazyn Vogue określił swego czasu tę sukienkę nazwą „Ford&#8221;, ponieważ tak jak samochody Henry&#8217;ego Forda była ona szeroko dostępna i w jednym kolorze.<br />
 Sukienka Chanel, kiedy wchodziła na rynek, została zaprojektowana w taki sposób, aby nie było na niej widać żadnych plam i aby każda kobieta, niezależnie od sylwetki, wyglądała w niej dobrze.<br />
 To podstawa każdej damskiej szafy. Może służyć jako baza, po połączeniu jej z ciekawymi dodatkami: marynarką, szalem, biżuterią, odpowiednimi butami czy zwykłym sweterkiem, otrzymujemy za każdym razem zupełnie nową kreację.<br />
 To, że dziś nie wyobrażamy sobie życia bez kawałka czarnego materiału, zawdzięczamy, poza Coco Chanel, m.in. Audrey Hepburn, która błyszczała na ekranie w „Śniadaniu u Tiffanego” właśnie w „małej czarnej”. Ale zanim do tego doszło…</p>
<p>Królowa Coco<br />
 Matka stroju, o którym mowa, Coco Chanel (Gabrielle Bonheur Chanel) od 1915 roku rewolucjonizowała damską modę, lansując ubrania o prostych sportowych fasonach oraz pozbawione ozdób krótkie suknie, stając się na sześć dziesięcioleci ikoną paryskiej haute couture. Królowa mody zwykła mawiać, że gwiazdor to człowiek, który latami pracuje jak opętany, by zyskać popularność, a potem zakłada ciemne okulary, żeby go nie rozpoznano. Sama przeszła drogę a’la „American dream”, więc wiedziała, o czym mówi.<br />
 Początki były trudne. Mała Coco sześć lat dzieciństwa spędziła w sierocińcu w Aubazine, prowadzonym przez siostry Najświętszego Serca Marii. Zanim wzięła się za projektowanie, występowała, pod pseudonimem Coco właśnie, jako piosenkarka w kawiarniach Moulins i Vichy. Mimo, iż nie potrafiła śpiewać, nadrabiała tańcem i temperamentem. A tego akurat nie można było ambitnej Francuzce odmówić.</p>
<p>Gondola vs. falbany<br />
 W roku Coco 1913 założyła w Paryżu swój pierwszy sklep z kapeluszami i damskimi ubiorami. Od 1915 roku zaczęła lansować w nim odzież o charakterze sportowym jako ubranie do pracy. Zmęczone gorsetami damy z wyższych sfer bardzo chętnie sięgnęły po propozycje rodzącej się właśnie królowej mody. Ta ekstrawagancka odmiana zawładnęła szafami kobiet na dobre. W następnych 30 latach jej projekty modniarskie, podkreślające funkcjonalność i prostotę, zrewolucjonizowały przemysł odzieżowy.<br />
 A wszystko zaczęło się od podróży do Wenecji. Podobno to wówczas postanowiła zrewolucjonizować damską modę, bo w szerokich spódnicach trudno jej było wychodzić i wchodzić do gondoli. Zamieniła więc je na… męskie spodnie!<br />
 Tak rozpoczęła się wielka szkoła Chanel. W kolekcjach pojawiła się prosta i wygodna dżersejowa sukienka, nazywana dziś „szmizjerką”. Ponadto, Coco zakazała kobietom nosić gorsety, zniewalające ich ciała. Podpowiedziała, żeby założyły spodnie. Zamiast skomplikowanych fryzur, francuska projektantka zaproponowała krótkie włosy, a zamiast bogato zdobionych strojów, styl na chłopczycę, czyli sukienki z nisko zarysowaną talią.<br />
 „Moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą.” – mawiała najsłynniejsza z projektantek. Pociągała ją funkcjonalność męskich ubrań, które w zmodyfikowanej formie trafiały do szaf pracujących, uczących się i uświadomionych kobiet. Ona sama, męskie blezery, kardigany, kamizelki i koszule pożyczała jeszcze z szafy swoich kochanków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krolowa-damskiej-szafy-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Damski strój biurowy cz.II</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-ii/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2015 11:49:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka ubioru]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Jelonkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Akademia Stylu]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[historia mody]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[strój biurowy]]></category>
		<category><![CDATA[ubiór]]></category>
		<category><![CDATA[żakiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18724</guid>
		<description><![CDATA[Klasyczny wizerunek kobiety pracującej noszącej zestaw: żakiet plus spódnica, dla którego alternatywą był  kostium łączony ze spodniami powstał w latach dwudziestych poprzedniego stulecia. Był to okres, który zrewolucjonizował dotychczasowy ideał kobiecej urody i zaowocował nowymi kanonami piękna]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym czasie ujawniła swój talent Coco Chanel (1883-1971), o której mówi się, iż śmiałym cięciem nożyczek uśmierciła modę XIX wieku i stworzyła nowoczesną kobietę wieku XX. Niewygodne gorsety krępujące ruch, krynoliny i ogromne kapelusze na których można było niemalże zakładać ogrody odeszły do lamusa. Swoboda ruchów, wygoda i przyjemność stały się naczelną maksymą Chanel. Niemałe w tym znaczenie „wygodnych” materiałów, które Coco zaadoptowała z męskiej szafy do mody damskiej: wełniana flanela, tweed i dżersej. Dżersej uchodził za materiał tani i używano go do tej pory tylko do szycia bielizny i ubrań sportowych. Zastosowanie dżerseju do eleganckich ubrań było jednym z wielu genialnych pomysłów Chanel. Powstały miękkie kostiumy, luźne żakiety i sukienki &#8211; idealne do pracy. <br />
 Ubrania Chanel dały kobietom nieosiągalną przez wieki (!) swobodę ruchów. Ciasny gorset został zastąpiony przez białą bluzkę z grzecznym kołnierzykiem, zamiast rozłożystych krynolin wkładało się teraz wąską spódnicę. Narodziła się nowoczesna kobieta pracująca: szczupła, w wygodnym kostiumie lub spódnicy, bluzce i żakiecie. Ozdabiała ją skromna biżuteria, mały kapelusik i szykowna, krótka fryzurka. Dotąd kobiety nigdy nie ścinały włosów &#8211; stąd krótka fryzura stała się zarówno wyrazem buntu, jak i wyróżnikiem wielu nowoczesnych, młodych kobiet.</p>
<p><strong>Skąd wzięła się moda na pomalowane usta? Kiedy powstały szpilki? Zapraszam na kolejne odcinki historii mody biurowej. </strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18371" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-jelonkiewicz-kreowanie-wizerunku/attachment/portret_a-jelonkiewicz_ikona/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18371" title="portret_A.Jelonkiewicz_ikona" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/01/portret_A.Jelonkiewicz_ikona.jpg" alt="" width="800" height="600" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Agnieszka Jelonkiewicz</strong> &#8211; konsultantka wizerunku, historyk sztuki, ekspert z dress code’u.  Jedna z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.  Szkoli Zarząd i naczelne kierownictwo firm z profesjonalnej autoprezentacji i etykiety w biznesie.  Przygotowuje wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych.  Prowadzi zajęcia dydaktyczne dla młodzieży i grona pedagogicznego.<br />
 <a href="http://www.twoj-wizerunek.com" target="_blank">Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz</a> <br />
 <a href="https://www.facebook.com/AkademiaStyluAgnieszkiJelonkiewicz" target="_blank">FB Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz</a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18382" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-jelonkiewicz-kreowanie-wizerunku/attachment/akademia-stylu_logonet/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18382" title="Akademia-Stylu_logonet" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/01/Akademia-Stylu_logonet.jpg" alt="" width="650" height="394" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Styl wypisany czarno na białym</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/wnetrza/styl-wypisany-czarno-na-bialym/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/wnetrza/styl-wypisany-czarno-na-bialym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2015 02:38:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[wnętrza]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[cztery kąty]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[trendy wnętrzarskie]]></category>
		<category><![CDATA[urządzanie wnętrz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17002</guid>
		<description><![CDATA[Czarno na białym? A może biało na czarnym? W równowadze - czy przy dominacji jednej z barw? Ekspert z Homebook.pl podpowiada, jak najlepiej wykorzystać ich potencjał dekoracyjny, by domowe wnętrza nigdy nie wyszły z mody.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaprojektowanie własnych czterech kątów to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza, jeśli w natłoku zmiennych trendów wnętrzarskich ciężko odnaleźć nam swojego faworyta. Rozwiązanie jest proste – powrót do klasyki. I to tej w najlepszym wydaniu. Proste, bazowe barwy, ponadczasowe zestawienia form i struktur materiałów pozwolą wypracować doskonały styl, pod którym z pewnością podpisałaby się Coco Chanel.</p>
<p><strong>Biel z czernią czy czerń z bielą?</strong></p>
<p>Ponadczasowa czerń i biel to duet doskonały. Nie bez powodu na przestrzeni stuleci tak chętnie powracają do niego najwięksi kreatorzy. Również w aranżacji wnętrz te dwa, niepozorne kolory, dzięki odpowiednim połączeniom mogą uwypuklać walory wnętrza, uczynić je bardziej eleganckim i wyrafinowanym, lub wręcz przeciwnie surowym i ultranowoczesnym. Tylko od nas zależy, jaki będzie rozkład „kolorystycznych sił”.</p>
<p>Projekty, które na pierwszym miejscu stawiają jasne barwy to doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla niewielkich pomieszczeń o niskich stropach oraz pozbawionych okien. Jak mówi ekspert z Homebook.pl „Kompozycja, w której zarówno podłogi, ściany, jak i meble utrzymane są w białej kolorystyce skutecznie odwraca uwagę od niewielkiego metrażu pokoju. Sypialnia, kuchnia czy salon, w której brak wyraźnej granicy między płaszczyzną pionową a poziomą wyda się znacznie bardziej przestronna i słoneczna. Wprowadzenie czarnych akcentów dekoracyjnych, w postaci np. dekoracyjnych grzejników, poduszek, ram obrazów, półek, foteli czy wiszących lamp rozbije monotonię stylizacji, nadając całości bardziej szykowny i nowatorski wyraz. Oryginalnie a przy tym bardzo efektownie prezentować się będą np. pojedyncze czarne płytki na śnieżnobiałej posadzce, fototapeta zdobiąca ścianę czy ciężkie drewniane okiennice”.</p>
<p>Czerń warto wziąć pod uwagę nie tylko obsadzając ją w roli drugoplanowej. Gdy metraż pomieszczenia nie stanowi dla nas problemu można pokusić się o jeszcze bardziej ekstrawaganckie aranże, jedynie subtelnie przełamanych bielą. Zdaniem eksperta z Homebook.pl „To z pewnością dobra propozycja dla osób, które w prosty sposób chcą osiągnąć ekskluzywny, wręcz kuluarowy wystrój np. sypialni czy salonu kąpielowego. Duże znaczenie dla wypracowania końcowego efektu mają oczywiście same materiały. Polerowany czarny kamień, barwione szkło czy lakierowane drewno wyglądać będą bardzo wyrafinowanie, zwłaszcza jeśli stanowią tło dla białych dodatków.  Wystarczy, że będzie to biała rama łóżka, finezyjna lampa czy armatura łazienkowa.”</p>
<p>Za wyborem czarno – białej stylizacji przemawia również fakt, że kolory te doskonale łączą się z pozostałą paletą barw. Jeśli kiedyś zechcemy odświeżyć aranżację, wprowadzenie dodatkowego koloru nie będzie wymagało drastycznych zmian. Jeśli brak nam w tym wprawy pomocny w znalezieniu pomysłów na to, jak kreować i upiększać domowe wnętrze będzie z pewnością portal Homebook.pl. Znajdziemy tam m.in. aranżacje autorstwa profesjonalnych projektantów wnętrz, bogatą bazę zdjęć oraz adresy sklepów z designerskimi akcesoriami. Niewyczerpane źródło inspiracji jest więc na wyciągnięcie ręki. Warto przekonać się o tym osobiście, bo jak mawiała zagorzała zwolenniczka czarno – białych aranżacji, Coco Chanel, „moda przemija, styl pozostaje”. <em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>www.homebook.pl to nowoczesna platforma internetowa od maja 2013 roku skupiającą entuzjastów i profesjonalistów projektowania wnętrz. To miejsce w sieci, które pomaga w odświeżeniu lub całkowitej metamorfozie domu, mieszkania lub ogrodu. Użytkownicy znajdą tu informacje o markowych produktach, tysiące inspirujących zdjęć oraz porady i kontakt do specjalistów z branży. </em></p>
<p><em><a rel="attachment wp-att-17004" href="http://www.eksmagazyn.pl/design/wnetrza/styl-wypisany-czarno-na-bialym/attachment/wnwtrza650/"><img class="aligncenter size-full wp-image-17004" title="wnwtrza650" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/09/wnwtrza650.jpg" alt="" width="650" height="411" /></a><br />
 </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/wnetrza/styl-wypisany-czarno-na-bialym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Królowa damskiej szafy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/krolowa-damskiej-szafy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/krolowa-damskiej-szafy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Sep 2011 02:04:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[historia małej czarnej]]></category>
		<category><![CDATA[mała czarna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=5656</guid>
		<description><![CDATA[„Ubieranie kobiety to nie jest męska sprawa. Oni ubierają je źle, ponieważ nimi gardzą” stwierdziła w pewnym momencie swojego życia Coco Chanel. I wymyśliła „małą czarną”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kreacja ta ma niespełna sto lat, a chyba żadna z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Pasuje na każdą okazję, można ją założyć zarówno na spotkanie biznesowe, jak i na wytworną kolację.</p>
<p><strong>Ford w garderobie</strong><br />
 „Mała czarna” to krótka, prosta sukienka, która swoje życie zaczęła w latach dwudziestych XX wieku. Jej pojawienie się zawdzięczamy nikomu innemu, jak królowej mody &#8211; Coco Chanel. Magazyn Vogue określił swego czasu tę sukienkę nazwą „Ford&#8221;, ponieważ tak jak samochody Henry&#8217;ego Forda była ona szeroko dostępna i w jednym kolorze.</p>
<p>Sukienka Chanel, kiedy wchodziła na rynek, została zaprojektowana w taki sposób, aby nie było na niej widać żadnych plam i aby każda kobieta, niezależnie od sylwetki, wyglądała w niej dobrze.</p>
<p>To podstawa każdej damskiej szafy. Może służyć jako baza, po połączeniu jej z ciekawymi dodatkami: marynarką, szalem, biżuterią, odpowiednimi butami czy zwykłym sweterkiem, otrzymujemy za każdym razem zupełnie nową kreację.</p>
<p>To, że dziś nie wyobrażamy sobie życia bez kawałka czarnego materiału, zawdzięczamy, poza Coco Chanel, m.in. Audrey Hepburn, która błyszczała na ekranie w „Śniadaniu u Tiffanego” właśnie w „małej czarnej”. Ale zanim do tego doszło…</p>
<p>Cały materiał o małej czarnej znajdziecie w najnowszym, VI numerze EksMagazynu &#8211; dostępny jest w Empikach w całej Polsce, oraz w<a href="http://www.sklep.eksmagazyn.pl/" target="_blank"> elektronicznym wydaniu tutaj.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/krolowa-damskiej-szafy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Mała czarna&#8221; z Coco Chanel</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/mala-czarna-z-coco-chanel/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/mala-czarna-z-coco-chanel/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2011 15:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patrycja Kubiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka ubioru]]></category>
		<category><![CDATA[chanel]]></category>
		<category><![CDATA[coco chanel]]></category>
		<category><![CDATA[mała czarna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3479</guid>
		<description><![CDATA[Choć trendy modowe często ulegają zmianie i każdy sezon niesie za sobą nowe inspiracje, to jest kilka outfitów gdzie nigdy nie będą „out of fashion”. Mowa tu o „małej czarnej”, która przez przedstawicielki płci pięknej  uważana jest za fundament kobiecej garderoby. Czarna Piękność króluje blisko ponad osiemdziesiąt lat na rynku i nadal uważana jest za symbol klasycznego stylu
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bezpretensjonalny krój sukienki stał się cenną wizytówka Chanel. W latach dwudziesiątych zrewolucjonizował  prasę, skradł kobiece serca i stał się istnym hitem. Nie sposób nie zakochać się w tej niezwykłej kreacji w której każda kobieta czuję się porządana. Niezwykle dopasowany fason podkreśla kształty kobiecej sylwetki, delikatnie odsłania ramiona, uwydatnia biodra i eksponuje nogi. Gdy tylko Coco Chanel odkryła tajemnicę elegancji „małej czarnej” jej tropem podążyli inni światowej sławy projektanci. A jak powszechnie wiadomo dyskretna elegancja służy każdej kobiecie, bez względu na wiek. Kreacja nadaję się zarówno na biznesowe jak i eleganckie wyjścia. Ale również na karnawałową, szaloną imprezę i spokojną romantyczną kolację przy świecach. Choć sukienka została stworzona w 1962 roku, to ową popularnośc i pełnię sławy  przyniosła dopiero z popularyzacją kina i gwiazdami srebrnego ekranu. Małą czarną nosiły  największego formatu aktorki, m.in. Marlena Dietrich, Jean Harlow, Greta Garbo, Anita Ekberg. Ponadczasową finezję słynnej sukienki można ujrzeć w Śniadaniu u Tiffaniego, gdzie główna bohaterka, Audrey Hepburn dumnie prezentuje swoją kobiecość. Projekt Huberta de Givenchy stał się kultową kreacją wszech czasów, a samą aktorka okrzyknięto „królową małej czarnej”. Popularność sukienki zapoczątkował obowiązek zakupu owej kreacji przez kobiety. Niekwestionowana dziś ikona mody nadal jest inspiracją dla wielu projektantów, a ich efekty możemy podziwiać na wybiegach w niemalże każdym sezonie, oddając tym samym hołd domu modowego Chanel. Fenomen sukienki projektantki tkwi w tym, że kreacja może być wielokrotnie zakładana. Indywidualna fantazja doboru dodatków  może zmienić postać sukienki i stać się zupełnie innym wyznacznikiem elegancji. „Mała czarna” w połączeniu z dobrze skrojoną marynarką stanie się idealna kreacją na spotkanie biznesowe, w towarzystwie klejnotów w postaci bogatego naszyjnika i wysokich obcasów stanie się idealnym strojem na koktajlowe przyjęcie. Z kolei przy dużej liczbie błyszczących akcesorii typu bransoletek, wisiorków i oryginalnym kształcie butów  nasza „mała czarna” zyskuje rockowy charakter. Tak więc bazując na „małej czarnej” można pobawić się moda i samemu stworzyć nowy wizerunek. Choć zmieniają się trendy i style na światowych wybiegach, projekt Chanel króluje i jest niezastąpioną elegancją, wdziękiem i niekestionowanie kobiecą kreacją. Drogie Panie, jeżeli jeszcze nie posiadacie w swojej szafie czarnej, nigasnącej ikony  niepowtarzającego stylu, jak najszybciej musicie to zmienić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/mala-czarna-z-coco-chanel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->