<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Colin Firth</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/colin-firth/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rachel Weisz o roli w filmie &#8222;Na głęboką wodę&#8221;</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/rachel-weisz-o-roli-w-filmie-na-gleboka-wode/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/rachel-weisz-o-roli-w-filmie-na-gleboka-wode/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jun 2018 10:30:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[warto]]></category>
		<category><![CDATA[Clare Crowhurst]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Firth]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Crowhurst]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[na głęboką wodę]]></category>
		<category><![CDATA[Rachel Weisz]]></category>
		<category><![CDATA[żeglarstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26265</guid>
		<description><![CDATA[W rolę Clare Crowhurst, żony żeglarza – amatora Donalda Crowhursta, wcieliła się laureatka Oscara Rachel Weisz. Do roli w filmie „Na głęboką wodę" przekonały ją zarówno historia, jak i osoba reżysera, jak i możliwość współpracy z Colinem Firthem, z którym po raz pierwszy spotkała się na planie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam sposób pracy Jamesa Marsha, który jest nieustannie bardzo skupiony, z napięciem i z dokładnością, graniczącą z obsesją, konstruuje każdy najmniejszy fragment poszczególnej sceny. Samej historii nie znałam, zanim nie przeczytałam scenariusza, ale pochłonęła mnie całkowicie od pierwszych stron. Postać Clare wydawała mi się natomiast niesamowicie intrygująca i poruszająca. To kobieta, która w gruncie rzeczy rezygnuje z własnych ambicji i decyduje się wesprzeć męża w jego marzeniach i dążeniach. Nie mogły to być dla niej łatwe decyzje. Myślę, że te dylematy tylko zbliżyły mnie do Clare i w rezultacie nie sposób było odmówić wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu. Donald podążył za marzeniem, nawet jeśli słono go to kosztowało, a jeszcze więcej kosztowało Clare i ich wspólne dzieci.</p>
<p> Czy Clare Crowhurst mogła odwieść męża od niebezpiecznego przedsięwzięcia, jakim był rejs dookoła świata, praktycznie bez przygotowania? Być może udało by się go powstrzymać – mówi Weisz – ale z mojego punktu widzenia to portret małżeństwa, ich relacji. Co by się stało, gdyby ona go powstrzymała? Czy on by jej kiedykolwiek wybaczył? Czy w związku można odwodzić tę drugą osobę od spełniania marzeń? W tym przypadku to się okazała tragiczna decyzja. Clare Crowhurst mówiła w wywiadach, że z perspektywy czasu uważa, że powinna go powstrzymać. Ale w tamtej chwili nie czuła chyba, że ma prawo. Była w nierozwiązywalnej sytuacji.</p>
<p>Kiedy aktor ma grać rolę osoby autentycznej, do tego nadal żyjącej, bierze na siebie pewną odpowiedzialność. Rachel Weisz nie chciała udawać Clare Crowhurst, tylko przekazać coś z jej ducha. Jak tłumaczy: Myślę, że byłoby inaczej, gdybym grała kogoś sławnego, którego wygląd i sposób mówienie wszyscy znają. Ja gram prawdziwą osobę, która unikała mediów. Nie szukała sławy, nigdy jej to nie interesowało. Chcę ją uszanować. Oglądałam wiele materiałów, żeby zrozumieć istotę jej charakteru, ale tak naprawdę to jestem ja grająca ją.</p>
<p>James Marsh od dawna chciał pracować z Rachel Weisz, więc kiedy przyszedł czas obsadzić rolę Clare Crowhurst, nadarzyła się doskonała okazja. Rachel jest wspaniała i między nią i Clare jest ciekawe fizyczne podobieństwo. Nie są do siebie bardzo podobne, ale łączy je ten sam typ człowieczeństwa, tak jak Colina i Donalda.<br />
Rachel jest jedną z tych aktorek, które zaskakują i robią rzeczy, jakich byśmy się po nich nie spodziewali – mówi Marsh. To się przenosi na innych aktorów. Bardzo mi się podobała praca z nią. Polega na swoim instynkcie, nie przepada za licznymi próbami. Rachel woli być otwarta i reagować na bieżąco. Lubię styl jej pracy.</p>
<p>
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="700" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="700" height="350" src="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk"></embed></object></p>
<p><strong>Premiera filmu w Polsce: 29 czerwca<br />
Dystrybucja w Polsce: Bestfilm</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/rachel-weisz-o-roli-w-filmie-na-gleboka-wode/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z życia na ekran</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/z-zycia-na-ekran/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/z-zycia-na-ekran/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jun 2018 07:39:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[warto]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Firth]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Crowhurst]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[film o gejach]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[James Marsh]]></category>
		<category><![CDATA[na głęboką wodę]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[żeglarstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26223</guid>
		<description><![CDATA[„Na głęboką wodę" opowiada historię brytyjskiego żeglarza Donalda Crowhursta.  James Marsh - reżyser filmu, od dawna tworzy filmowe portrety autentycznych postaci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nakręcił między innymi „Człowieka na linie&#8221;, który w 2008 roku zdobył Oscara dla najlepszego filmu dokumentalnego. Wielokrotnie nagradzany film fabularny „Teoria wszystkiego&#8221; przedstawiał młodość fizyka Stephena Hawkinga.</p>
<p>Historia Crowhursta jest prawdziwa, ale jednocześnie stała się zmitologizowaną opowieścią morską, przedostała się do kultury, jako gawęda o brytyjskim żeglarzu-amatorze, który sięgnął za daleko – mówi Marsh. To fascynująca i poruszająca opowieść. Jak tragedia grecka. Człowiek ma ambicje, ale ambicje nie przynoszą mu nobilitacji, a deprawację, prowadzą do dramatu. Ta historia ma konstrukcję klasycznej tragedii.</p>
<p>Marsh otrzymał scenariusz od słynnego amerykańskiego scenarzysty, Scotta Z. Burnsa.<br />
Jest świetnym pisarzem. A ponieważ jest Amerykaninem, jego perspektywa była bardzo interesująca. Wykorzystał archetypiczną angielską historię, z którą nie był związany, dlatego mógł pozbyć się części związanego z nią bagażu i napisać coś mocnego i poruszającego. Z bardzo ciekawej perspektywy pokazuje działanie ludzkiego umysłu, co jest częścią tej historii. Zachwycił mnie scenariusz i bardzo chciałem zrobić ten film – wspomina Marsh.</p>
<p>O Donaldzie Crowhurście pisano bardzo wiele. Chciałem, byśmy opowiedzieli tę historię jak najprawdziwiej – tłumaczy producent filmu Pete Czernin. Niektórzy uważali, że on oszukiwał i robił różne rzeczy źle, ale ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że był bardzo bohaterski. Był w dziwnej, bardzo trudnej sytuacji i znalazł sposób, by się z niej wydostać. Nie sądzę, że planował zrobić to, co w końcu zrobił. Był bohaterski i odważny. Wpadając na taki pomysł, przystępując do wyścigu, projektując łódź, budując ją, gromadząc fundusze. To imponujące. Bardzo podoba mi się koncepcja mężczyzny, który próbuje dokonać czegoś, co może być nawet poza jego zasięgiem. To pełna człowieczeństwa, wspaniała historia.</p>
<p>Colin Firth wyraził chęć zagrania Donalda Crowhursta jeszcze zanim James Marsh przystąpił do projektu. Pomyślałem, że to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Byłem podekscytowany – wspomina Marsh. Jako aktor Colin budzi sympatię, dlatego pomyślałem, że jest idealną osobą, żeby zabrać nas w tę mroczną podróż. Historia zaczyna się bardzo optymistycznie, a kończy się szaleństwem. Dużym wyzwaniem aktorskim jest zrozumienie tej historii i zagranie postaci tak przekonująco. Kiedy dotarło do mnie, że zagra to Colin, byłem jeszcze bardziej podekscytowany projektem.<br />
I ja, i Colin widzieliśmy sporo z naszych cech w Crowhurście – tych dobrych i złych. Obaj solidaryzowaliśmy się z bohaterem. To była bardzo harmonijna i udana współpraca.</p>
<p>
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="700" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="700" height="350" src="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk"></embed></object></p>
<p>Film w kinach od 29 czerwca.<br />
Dystrybucja w Polsce: Bestfilm.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/z-zycia-na-ekran/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kim był Donald Crowhurst?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/kim-byl-donald-crowhurst/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/kim-byl-donald-crowhurst/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 14:25:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[bestfilm]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Firth]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Crowhurst]]></category>
		<category><![CDATA[James Marsh]]></category>
		<category><![CDATA[na głębowką wodę]]></category>
		<category><![CDATA[premiery kinowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rachel Weisz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26206</guid>
		<description><![CDATA[Film „Na głęboką wodę" w reżyserii zdobywcy Oscara, Jamesa Marsha („Człowiek na linie", „Projekt Nim" „Teoria wszystkiego") ze wspaniałymi rolami Colina Firtha i Rachel Weisz to prawdziwa historia żeglarza-amatora Donalda Crowhursta i jego rodziny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odgrywająca rolę żony żeglarza, Rachel Weisz, podkreśla, że przenosząc jego historię na duży ekran jej twórcy: „chcieli uhonorować piękno bycia marzycielem. Piękno odważnego myślenia, pragnienia osiągania wielkich rzeczy i dążenia do spełniania swoich pasji&#8221;</p>
<p><strong>Donald Crowhurst urodził się w 1932 roku niedaleko Delhi w Indiach. Był synem Johna i Alice Crowhurstów. Gdy miał 10 lat jego rodzice przeprowadzili się do zachodniego Pakistanu. Po drugiej wojnie światowej, mając czternaście lat, Donald został wysłany do Anglii, do Loughborough College. Jego rodzice wrócili do kraju w 1947 roku, gdy Indie proklamowały niepodległość. Ojciec Donalda wpakował całe oszczędności w nieudane przedsięwzięcie biznesowe na terytorium Pakistanu. Życie Crowhurstów w powojennej Anglii bardzo różniło się od tego w czasach kolonialnych. Z powodu braku funduszy, Donald musiał opuścić Loughborough College mając szesnaście lat, zaraz po zdaniu egzaminów. W marcu 1948 zmarł jego ojciec.</strong></p>
<p>Po praktykach w dziale inżynierii elektronicznej w Royal Aircraft Establishment Technical College w Farnborough, Donald wstąpił w 1953 roku do RAFu. Tam nauczył się latać i dostał tytuł oficerski. Podobało mu się życie młodego oficera. Wiele osób opisywało go, jako czarującego, ciepłego, nieco szalonego, odważnego ryzykanta, który sprzeciwiał się autorytetom i miał zwariowane poczucie humoru. Gdy poproszono go, by odszedł z RAFu, szybko wstąpił do armii, gdzie zapisał się na kurs obsługi sprzętów elektronicznych. Odszedł z armii w 1956 roku i rozpoczął prace badawcze na uniwersytecie w Reading.</p>
<p><strong>Crowhursta zapamiętano, jako człowieka pewnego siebie. Na pewnym przyjęciu w Reading w 1957 roku zwrócił na siebie uwagę przyszłej żony, Clare. Pochodziła ona z Irlandii, a do Anglii przyjechała trzy lata wcześniej. Powiedziała Donaldowi, że „poślubi niemożliwego człowieka&#8221;. On zaś odpowiedział, że nigdy jej nie opuści i zabrał ją na randkę już następnego wieczoru. Wiosna i lato 1957 roku były czasem romantycznych i błyskawicznych zalotów. Młodzi pobrali się w październiku tego roku, a ich pierwszy syn, James, urodził się w następnym roku. W tym czasie Crowhurst na poważnie zainteresował się żeglarstwem.</strong></p>
<p>Zaczął pracę w firmie elektronicznej Mullard, by wkrótce objąć funkcję głównego inżyniera projektu w innej firmie elektronicznej w Bridgewater. Jego prawdziwym marzeniem było projektowanie własnych urządzeń elektronicznych. W wolnym czasie całe godziny spędzał na tworzeniu gadżetów z kabli i tranzystorów. Ukojeniem było dla niego również żeglowanie jego niewielką, sześciometrową łodzią Pot of Gold.</p>
<p>Crowhurst zaprojektował Navicator – urządzenie radiowe namierzające jachty – i założył własną firmę, Electron Utilisation, która produkowała i sprzedawała ten gadżet. Rodzina Donalda i Clare powiększała się. W 1960 urodził się Simon, rok później Roger, a w 1962 Rachel. Wszyscy żyli szczęśliwie na wsi w hrabstwie Somerset.</p>
<p>Gdy Electron Utilisation popadło w kłopoty finansowe, Crowhursta przedstawiono biznesmenowi z Taunton, Stanleyowi Bestowi, który zgodził się wesprzeć jego firmę. Best został też sponsorem Crowhursta w jego próbie okrążenia świata trzykadłubowcem Teignmouth Electron.</p>
<p><strong>Po upadku Imperium Brytyjskiego, w latach sześćdziesiątych, Brytyjczycy szukali dziedzin, w których mężczyźni mogliby przeżywać przygody, zdobywać uznanie, wykazywać się bohaterstwem. Kraju nie było stać na wysłanie człowieka na Księżyc, więc dla odmiany bohaterami stawali się ludzie tacy jak Francis Chichester, który jako pierwszy samotnie okrążył świat, startując i lądując w Anglii, a po drodze zatrzymując się tylko raz, w Sydney. Po powrocie w 1967 roku Chichester otrzymał tytuł kawalerski od królowej Elżbiety II i stał się bohaterem narodowym.</strong></p>
<p>Wykorzystując falę zainteresowania samotnymi podróżami wokół świata, Sunday Times podjął się sponsorowania Golden Globe Race – regat, podczas których należało opłynąć glob samotnie i bez zatrzymywania się. Od uczestników nie wymagano żadnych kwalifikacji. Jedyną zasadą było wypłynięcie między pierwszym czerwca a 31 października 1968 roku, tak, żeby rejs przez Ocean Południowy odbywał się latem. Nagrodę zdobyć miała pierwsza osoba, która bez pomocy pokona stary szlak kliprów – prowadzący obok przylądków: Dobrej Nadziei, Leuuwin i Horn. Gazeta oferowała też nagrodę pieniężną w wysokości pięciu tysięcy funtów dla najszybszego nawigatora.</p>
<p>Rejs rozpoczęło dziewięciu żeglarzy. Czterech wycofało się jeszcze przed opuszczeniem Atlantyku. Chay Blyth, niemający doświadczenia żeglarskiego, wycofał się po opłynięciu Przylądka Dobrej Nadziei. Nigel Tetley prowadził w wyścigu, ale jego jacht zatonął, mając do pokonania jeszcze 1.100 mil morskich. Francuz Bernard Moitessier sprzeciwiał się komercyjnemu charakterowi wyścigu, dlatego wycofał swój udział, ale kontynuował rejs i okrążył cały glob, a później pokonał jeszcze połowę pełnego okręgu wokół świata.</p>
<p><strong>Teignmouth Electron Donalda Crowhursta, odnaleziono o 7:50, 10 lipca 1969 roku na Atlantyku, 1.800 mil od Anglii. Po zbadaniu trzykadłubowca okazało się, że jest opuszczony. Ciała Crowhursta nigdy nie odnaleziono.</strong></p>
<p>Jedynym, który ukończył wyścig, był brytyjski żeglarz, Robin Knox-Johnston. Otrzymał obie nagrody, a zdobyte za zwycięstwo pięć tysięcy funtów natychmiast przekazał Clare Crowhurst i jej dzieciom.</p>
<p>
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="700" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="700" height="350" src="http://www.youtube.com/v/B-Ew720dfqk"></embed></object>
</p>
<p>Premiera filmu już 29 czerwca!</p>
<p>Dystrybucja w Polsce: Bestfilm</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/kim-byl-donald-crowhurst/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak się zostaje królem!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/tak-sie-zostaje-krolem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/tak-sie-zostaje-krolem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 01:37:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[warto]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Firth]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Geoffrey Rush]]></category>
		<category><![CDATA[Helena Bonham Carter]]></category>
		<category><![CDATA[Jak zostać królem]]></category>
		<category><![CDATA[King's Speech]]></category>
		<category><![CDATA[Oscary]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2569</guid>
		<description><![CDATA[Brytyjczyk Tom Hooper zrobił film olśniewający. Colin Firth zagrał w nim rolę, która uczyniła go gwiazdą tegorocznego rozdania Oscarów. Król zasłużenie został królem!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„King’s Speech”, zgrabnie przetłumaczony u nas na „Jak zostać królem”, to prosta historia. Opowieść o człowieku walczącym ze swoimi słabościami, stawiającym czoła przeciwieństwom losu i szukającym odwagi tam, gdzie wydaje się jej brakować.</p>
<p>Głównego bohatera, księcia Alberta, późniejszego króla Anglii Jerzego VI (fenomenalny Colin Firth), poznajemy w połowie lat 20. ubiegłego wieku, w momencie, kiedy próbuje wygłosić swoje pierwsze publiczne przemówienie. Próbuje, ale wychodzi mu to raczej kiepsko, ponieważ Albert się jąka. Tym bardziej, im wystąpienie jest większej wagi lub do jego wysłuchania zbiera się zbyt duża liczba osób.</p>
<p>Żeby zwlaczyć swoją słabość, Albert próbuje wielu sposobów, od wkładania do ust szklanych kulek, po palenie, które ma „rozluźniać mięśnie krtani”. Bez rezultatów. I tutaj do akcji wkracza jego urocza żona (Helena Bonham Carter), znajduje australijskiego specjalistę o wielce nieortodoksyjnych metodach pracy nad wymową (oszałamiający Geoffrey Rush).</p>
<p>Przyszły król rozpoczyna terapię. Niekonwencjonalną, acz skuteczniejszą niż wszystkie poprzednie. Pech chce, że po śmierci ojca Alberta i abdykacji jego starszego brata, to właśnie jąkający się władca staje na czele narodu. Jak wiadomo, nieszczęścia lubią dobierać się w pary, zatem do niespodziewanej monarchii utrudniającej życie Alberta, dochodzi Hitler z imperialistycznymi zapędami. Jest rok 1939, Anglia wypowiada wojnę Niemcom. Król musi przemówić do poddanych i nie ma już miejsca na jego słabości. Teraz okaże się, jak skutecznym terapeutą jest, sprawiający wrażenie stukniętego, Australijczyk…</p>
<p>„King’s Speech” to film doskonały. Świetny scenariusz, błyskotliwe dialogi, fantastycznie dobrana obsada. To, że reżyserowi, jakby niechcący, udaje się zaprowadzić nas w kuluary królewskich zwyczajów, że poznajemy ludzką twarz monarchy, inną niż nasze, inną niż ówczesnych Anglików, przepojoną zasadami i zwyczajami, których kulisów nie dane nam będzie zapewne nigdy poznać, to, że to wszystko pojawia się w tle opowieści o człowieku, jest wielkim filmowym osiągnięciem. Wartym 12 nominacji do Oscara. Warty tych najważniejszych statuetek: za reżyserię, główną rolę męską i za film roku!</p>
<p>Colin Firth gra niczym filharmonicy wiedeńscy podczas noworocznego koncertu – zjawiskowo i niepowtarzalnie. Jego Albert to król idealny. Idealny, bo z wadami. Ludzki, bo wady uczłowieczają. Inteligentny, z silną osobowością, przestrzegający zasad dworskiej etykiety, ale zachowujący ludzką twarz. Jeśli dołożyć do tego fenomenalne zdolności tego aktora do intrygowania widza od pierwszych sekund na ekranie, otrzymujemy coś, co nie pozwala oderwać od niego wzroku.</p>
<p>Firth walczył w tym roku o Oscara głównie z Jeffem Bridgesem. Ten sam scenariusz co rok temu. W 2010 mówiono, że Brytyjczyk zagrał w „The Single Man” rolę swojego życia. Niestety dla niego, Akademia wolała wracającego do aktorskiej chwały podstarzałego piosenkarza country. W tym roku obaj panowie ponownie stanęli w szranki o statuetkę rycerza. Tym razem Colin Firth nie mógł odejść z pustymi rękoma. Tym bardziej, że Oscar należał mu się już za pierwsze trzy minuty filmu. Reszta jest tylko dowodem na to, że „role życia” trafiają się częściej niż raz. Biorąc pod uwagę to, w którą stronę zmierza aktorstwo Firtha, aż boję się pomyśleć, w czym zagra w bieżącym roku. Może mi bowiem nie wystarczyć komplementów, żeby ocenić jego dokonania. Już teraz poprzeczka została postawiona niezwykle wysoko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/tak-sie-zostaje-krolem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień z życia mężczyzny</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/dzien-z-zycia-mezczyzny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/dzien-z-zycia-mezczyzny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Oct 2010 10:46:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[warto]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Firth]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[samotny mężczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[single man]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1578</guid>
		<description><![CDATA[„A single man” jest filmem tak prostym, pięknym i uroczo pokazującym życie, że można go zapisywać osobom, które potrzebują chwili, żeby zastanowić się nad tym, co dla nich ważne. Albo takim, którym wydaje się, że już nic ważne nie jest]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Debiut Toma Forda, słynnego kreatora mody, który pracował m.in. dla firm Gucci i Yves Saint-Laurent to coś, czego nie można przegapić. Nakręcił on historię, którą chce się obejrzeć po raz drugi w momencie, kiedy na ekranie kina pojawiają się końcowe napisy.</p>
<p>Oglądamy na ekranie jeden dzień. Jeden jedyny dzień z życia George’a Falconera (doskonał w tej roli Colin Firth), profesora uniwersyteckiego. Wiemy, że stracił swoją wielką miłość – mężczyznę, z którym spędził 16 najszczęśliwszych lat swojego życia. Teraz nie widzi sensu dalszej, nudnej egzystencji. Przygotowuje się więc do samobójstwa. A że jest człowiekiem poukładanym niczym książki na bibliotecznej półce, nawet te przygotowania muszą być dopięte na ostatni guzik i przeprowadzone tak idealnie, jak to tylko możliwe.</p>
<p>George nie jest typem hulaki. Nie jest duszą towarzystwa. Trzyma się raczej z boku. Z przeszklonej łazienki spogląda na hałaśliwe i kolorowe życie sąsiadów. Ma jedną przyjaciółkę, dawną sympatię, z którą spędził kilka nocy, zanim zdecydował, że nie będzie walczył z tym, że jest homoseksualistą. Ta przyjaciółka (bardzo zgrabnie zagrana przez Julianne Moore) też zresztą do najszczęśliwszych osób, podobnie jak George, nie należy. W ogóle w otoczeniu „single mana” nie ma zbyt wielu ludzi zadowolonych z życia. Cóż więc miało by go przekonać do dalszej egzystencji? Do tego nie wystarczy radość dziewczynki z białymi warkoczykami, która kojarzy jego imię, szczery uśmiech hiszpańskiego Jamesa Deana, mądre i ufne oczy zagubionego w świecie studenta… A może jednak?&#8230;</p>
<p>Kiedy wydaje się, że nic już George’a nie czeka, pojawiają się te mądre, rozumiejące, przepełnione podziwem i troską oczy… Ale życie bywa złośliwe i czasami nie nadąża ze zmianami w scenariuszu, jakich chcielibyśmy dokonać z godziny na godzinę.</p>
<p>„Samotny mężczyzna” to również film niezwykle plastyczny, leniwe prowadzenie kamery zamiast rozleniwiać widza, rozbudza jego ciekawość, a zmieniające się nasycenie barw w zależności od nastroju bohatera pozwala czuć razem z nim.<br />
 Największego pecha w całej tej sytuacji ma niestety Colin Firth. Krytycy podkreślali od premiery filmu, że zagrał w „Samotnym mężczyźnie” rolę swojego życia. Nie mylili się ani przez chwilę.</p>
<p>Firth dostał za swoją nadzwyczajną kreację nagrodę na festiwalu w Wenecji i nominację do Oscara. Tego jednak zgarnął mu sprzed nosa wracający po wieloletniej przerwie do ekranowego życia Jeff Bridges.</p>
<p>Trochę za tę sytuację może też mieć Firth pretensje do „Brokeback Mountain”, filmu, który rozgromił konkurencję w wyścigu po Oscary kilka lat temu, a również opowiada historię miłości dwóch gejów. Hollywood chyba nie jest jeszcze gotowe na traktowanie filmów o związkach homoseksualnych w taki sposób, jak dawno już traktują je widzowie – jako opowieści o życiu i uniwersalnych problemach dotykających każdego, bez względu na orientację seksualną.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kino/warto/dzien-z-zycia-mezczyzny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->