<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; COVID-19</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/covid-19/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Uganda: Ratownicy z PCPM reagują na alert WHO ws. COVID-19</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2021 21:47:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc medyczna]]></category>
		<category><![CDATA[ratownicy PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Uganda]]></category>
		<category><![CDATA[walka z pandemią]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29654</guid>
		<description><![CDATA[Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM rozpoczyna nową misję ekspercką pod egidą Światowej Organizacji Zdrowia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Przez cztery tygodnie ratownicy i lekarze będą wspierać służbę zdrowia w Ugandzie, która dziś toczy nierówną walkę z COVID-19 i jej zaraźliwymi wariantami.</h3>
<div>
<ul>
<li><strong>Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM rozpoczyna nową misję w Ugandzie</strong></li>
<li><strong>To odpowiedź na gwałtownie zwiększającą się liczbę zachorowań i zgonów na całym kontynencie przez zaraźliwy wariant COVID-19</strong></li>
<li><strong>Tylko w Ugandzie wg danych WHO aż 66 % poważnych chorób osób poniżej 45 roku życia przypisuje się wariantowi delta wirusa SARS-CoV-2</strong></li>
</ul>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2020/12/Zrzut-ekranu-2020-12-30-o-15.50.48.png" alt="" width="641" height="401" /></p>
<p>– Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła alert dla międzynarodowych zespołów medycznych, do których zalicza się Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM, aby wesprzeć kraje Afryki Subsaharyjskiej w leczeniu pacjentów z COVID-19, poprawie zabezpieczeń przed zakażeniami wewnątrzszpitalnymi, a także organizacji pracy szpitali tymczasowych – w czym mamy jako Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM spore doświadczenie. Jednym z wielu krajów, które dziś takiego wsparcia potrzebują, a do której właśnie lecimy, jest Uganda – zwraca uwagę dr Wojciech Wilk, szef prezes Fundacji PCPM i założyciel pierwszego i jedynego w Polsce certyfikowanego przez WHO Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM.</p>
<blockquote><p>Krajów Afryki potrzebujących wsparcia ekspertów jest wiele, niestety takich zespołów jak nasz w Fundacji PCPM jest tylko kilka na świecie. Na pomoc międzynarodowych specjalistów czekają szpitale m.in. w Zambii, Botswanie, Namibii, Tunezji, a poza Afryką – w Mongolii. I choć chcielibyśmy wspomóc wszystkie te kraje naszą wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami czy sprzętem, to na tak przedsięwzięcia o takiej skali potrzebne są większe środki niż te, jakimi dysponuje Fundacja PCPM – wyjaśnia dr Wilk. Dlatego tak ważne przy tego typu akcjach jest wsparcie środkami publicznymi czy prywatnych darczyńców – dodaje.</p>
</blockquote>
<p>Trzecia fala pandemii COVID-19 jest dla kontynentu afrykańskiego potężnym wyzwaniem o nieznanej dotąd skali. Wariant Delta jest do 60% bardziej zaraźliwy niż dotychczasowe warianty i rozprzestrzenia się na kolejne kraje kontynentu, napędzając najbardziej śmiercionośną dla Afrykanów, falę. Światowa Organizacja Zdrowia zwróciła się do zespołów szybkiego reagowania(EMT) o pomoc we wsparciu służb zdrowia w różnych częściach kontynentu. Tych na całym globie jest około 30, w tym jeden polski – <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/wiedze-nabywana-latami-przekazac-musieli-w-kilka-tygodni-ratownicy-pcpm-wracaja-z-misji-w-etiopii.html" target="_blank">Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM. W 2020 roku wspierał walkę z pandemią na trzech kontynentach.</a> Bez wahania zdecydował się na siódmą już misję od marca 2020 roku (Lombardia) i błyskawicznie przygotował stały zespół medyków do wyjazdu. Odlatują oni do Kampali 15 lipca.</p>
<blockquote><p>– Misja obejmuje dwie dwutygodniowe tury. Mamy stanowić wsparcie merytoryczne, ale także pracować ramię w ramię z lekarzami w Kampali i Entebbe – informuje dr Agnieszka Racka, liderka Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM podczas misji w Ugandzie.</p>
</blockquote>
<p>– Naszym celem jest wsparcie eksperckie i szkoleniowe dla największego szpitala dla chorych na COVID-19 w 45-milionowej Ugandzie – mówi dr Wilk. -Chcemy podzielić się wiedzą z Polski oraz wyniesioną z innych misji Fundacji PCPM, tak by uratować życie i zdrowie jak największej liczby pacjentów.</p>
<blockquote><p>-W głównym szpitalu pod Kampalą jest ponad 600 łóżek dla pacjentów, z czego sprawna jest mniej niż połowa. Kluczowe niedobory dotyczą oddziału intensywnej terapii. To zresztą kwestia nie tylko sprzętu, ale i personelu medycznego – sygnalizuje dr Racka.</p>
</blockquote>
<p>Z trudnościami i brakami mierzy się kilkanaście placówek medycznych w kraju. Ratownicy PCPM przez cztery tygodnie będą starali się dotrzeć z pomocą jak najszerzej. Wydłużenie ich misji o kolejne tygodnie jest możliwe przy finansowym wsparciu zespołu na <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/ratownicy" target="_blank">pcpm.org.pl/ratownicy</a></p>
<h4><a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pcpm-wesprze-personel-medyczny-w-ugandzie.html" target="_blank">Nowa misja w znanych warunkach</a></h4>
<p>WHO szacuje, że zapotrzebowanie na tlen (podawany w terapii chorym na COVID-19) w całej Afryce jest teraz o 50 % większe niż jeszcze rok temu w szczycie pierwszej fali zachorowań na COVID-19. Zagrożenia nie minimalizuje poziom zaszczepień, które na całym kontynencie nie przekroczył 2 proc. Ugandyjska służba zdrowia, <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pierwszy-zespol-lekarzy-pcpm-wrocil-z-ugandy.html" target="_blank">którą w 2018 roku wspierał Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM</a>, już wówczas zmagała się z niedostateczną liczbą miejsc do pacjentów ale i podstawowych narzędzi medycznych, którymi lekarze mogliby walczyć o zdrowie i życie swoich pacjentów. Dziś w dobie pandemii – i rosnącego zagrożenia – ta pomoc jest ważniejsza niż kiedykolwiek.</p>
<blockquote><p>Medyczny Zespół Ratunkowy Fundacji PCPM istnieje od 2015 roku. Niósł on pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Nepalu (2015), powodzi w Peru (2017) oraz uchodźcom z Południowego Sudanu (2018). W roku 2019 Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM otrzymał certyfikację Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jako 29-ty taki zespół medyczny na świecie i pierwszy w Europie Środkowej. W roku 2020 polscy medycy uczestniczyli w sześciu misjach w odpowiedzi na pandemię COVID-19, wspierając szpitale we Włoszech, Kirgistanie, Tadżykistanie, Libanie, Etiopii i na Madagaskarze. Misje Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM pod auspicjami WHO są realizowane jedynie w okresach niskiego poziomu zachorowań na COVID-19 w Polsce, przez co nie osłabiają one zasobów polskiego systemu ochrony zdrowia lecz wręcz przeciwnie – wzbogacają ją o wiedzę i doświadczenie z działań poza granicami kraju.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.instagram.com/fundacjapcpm/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Instagramie – @fundacjapcpm</a></p>
<p><a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/PCPM.NGO/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Facebooku – Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)</a></p>
</div>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2017/05/Szpital-w-Koboko-Uganda-640x300.jpeg" alt="" width="640" height="300" /></p>
<div></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robert Firmhofer: Nauka czy populizm</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2020 02:31:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Nauki Kopernik]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[eksperci]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28880</guid>
		<description><![CDATA[To, jaki będzie świat po przejściu pandemii, zależy od naszych wyborów. A stoimy przed kilkoma alternatywami: nauka czy populizm, otwartość czy zamknięcie, solidaryzm czy elitaryzm. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nic jeszcze nie jest przesądzone &#8211; mówi w rozmowie z PAP dyrektor Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer.</h3>
<p>Świat stoi przed co najmniej trzema ważnymi alternatywami &#8211; ocenia dyrektor warszawskiego Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer &#8211; zapytany przez PAP o odległe, niemedyczne skutki pandemii spowodowanej przez koronawirusa.</p>
<h3>NAUKA &#8211; POPULIZM</h3>
<p>Pierwsza z możliwości dotyczy zwycięstwa nauki, myślenia opartego na faktach &#8211; albo zwycięstwa populizmu.</p>
<blockquote><p>&#8222;My &#8211; obywatele, wsłuchujemy się teraz z uwagą w głos lekarzy czy w prognozy dotyczące rozwoju epidemii. Wszyscy czekamy też na szczepionkę przeciw COVID-19 i uświadamiamy sobie, jak ważne jest to, co mają do powiedzenia naukowcy &#8211; zauważa dyrektor CNK. &#8211; Jasne stało się nagle, że nauka może nam nie tylko dostarczyć wiedzy o świecie, ale i informacji czy rozwiązań, które zagwarantują nam bezpieczeństwo, a w przyszłości &#8211; przyczynią się do rozwoju i dobrobytu&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem jeśli szacunek do nauki utrzyma się również w czasie po ustąpieniu epidemii, to być może z równą powagą ludzie zaczną traktować inne analizy czy ostrzeżenia naukowców. &#8222;Dotyczy to choćby zjawisk, których efekty są odłożone w czasie. Chodzi na przykład o utratę bioróżnorodności, która w dłuższej perspektywie zagraża nam jako gatunkowi. Albo o globalne ocieplenie&#8221; &#8211; wyjaśnia Firmhofer.</p>
<blockquote><p>Jak wskazuje, w obliczu pandemii COVID-19 ludzie zaczynają sobie uświadamiać znaczenie stosowania modeli matematycznych w podejmowaniu różnych decyzji (np. modele dotyczące rozwoju pandemii pomagają politykom decydować, jakie środki bezpieczeństwa przedsięwziąć i w którym momencie je wprowadzić, aby ograniczyć liczbę ofiar). Działanie w oparciu o wiedzę naukową przestało być więc czymś abstrakcyjnym, a zaczęło być czymś oczywistym.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;I być może elity polityczne, ale i obywatele, zaczną &#8211; bardziej niż dotąd &#8211; podejmować kolejne decyzje w oparciu o fakty” &#8211; sugeruje rozmówca PAP.</p>
<p><strong>Nie można jednak wykluczyć, że będzie się działo coś przeciwnego &#8211; zastrzega. &#8222;Prezydenci niektórych krajów demokratycznych, choćby Donald Trump czy Jair Bolsonaro, często mijają się z faktami naukowymi i wprowadzają opinię publiczną w błąd, ale wcale nie tracą przez to na popularności. Rozwojowi pandemii towarzyszy wzrost popularności paranaukowych teorii spiskowych, które wiążą pochodzenie wirusa z siecią 5G, działalnością firm farmaceutycznych lub tajnych laboratoriów w USA czy w Chinach. Może więc populizm jest zakorzeniony bardzo głęboko, a ludzie wolą mieć do czynienia z mitami, prostymi rozwiązaniami, nie popartymi faktami &#8211; niż skomplikowanymi, które mają poparcie w nauce” &#8211; mówi Firmhofer.</strong></p>
<p>Co zatem zwycięży – oparcie na nauce &#8211; czy populistyczne poszukiwanie taniego poklasku? &#8222;Ja optymistycznie zakładałbym, że zwycięży nauka. I jako dyrektor Kopernika chciałbym przekonywać społeczeństwo, że to właściwa droga&#8221; &#8211; mówi Robert Firmhofer.</p>
<h3>OTWARCIE CZY ZAMKNIĘCIE?</h3>
<p><strong>Drugi dylemat dotyczy tego, czy ludzie będą zamykać się na innych, czy raczej się otworzą.</strong></p>
<p>&#8222;Część osób jest przeświadczona, że kraje autorytarne, np. Chiny &#8211; radzą sobie lepiej, niż kraje demokratyczne, które były bardziej otwarte” &#8211; zauważa Robert Firmhofer. Zaznacza jednak, że takie przekonanie nie jest do końca uzasadnione. Chińczycy prawie całkowicie odizolowali całą prowincję Hubei i zdołali zdławić epidemię, ale to Tajwan &#8211; jak ocenia &#8211; radzi sobie z epidemią znacznie lepiej, niż Chiny, posługując się wyrafinowanymi narzędziami opartymi na nauce i technologii. &#8222;Tylko mało kto wie, co się dzieje w Tajwanie&#8221;.</p>
<blockquote><p>Jak dodaje, w obliczu zagrożenia zdrowia czy życia wszyscy ludzie mają potrzebę, by jak najlepiej się chronić, co w tym przypadku znaczy &#8222;odgrodzić od innych&#8221;. &#8222;Mamy teraz z powodu koronawirusa zamknięte granice. Na krótką metę jest to racjonalne działanie – musimy ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Pytanie, czy kiedy pandemia ustąpi, granice w Unii Europejskiej zostaną ponownie otwarte, czy też pozostaną zamknięte na długo. Czy efektem pandemii będzie izolacjonizm, przekonanie, że należy zadbać o dobro jednego państwa &#8211; kosztem innych?&#8221; &#8211; zastanawia się Robert Firmhofer.</p>
</blockquote>
<p><strong>Z drugiej strony widać przykłady bezprecedensowej współpracy wśród naukowców z różnych krajów (wliczając w to chińskich badaczy), którzy dzielą się wynikami swoich prac, zamiast je patentować czy chronić &#8211; dodał.</strong></p>
<p>&#8222;Badacze udostępniają szybko nawet cząstkowe wyniki badań, aby mogły korzystać z nich inne zespoły badawcze i firmy farmaceutyczne i jak najszybciej wyprodukować szczepionkę. To bezprecedensowe&#8221; &#8211; podkreśla. Jak dodaje, trwają już prace nad 70 różnymi szczepionkami przeciw SARS-CoV-2.</p>
<blockquote><p>&#8222;To dowód, że współpraca i otwartość są dla nas czymś cennym. Jesteśmy przecież świadkami tego, że naukowcy ścigają się z czasem, by wspólnie pokonać pandemię, nie bacząc na osobiste korzyści. Większość naukowców bezwzględnie służy dobru wspólnemu. To nowy wymiar otwartości i globalizmu&#8221; &#8211; zauważa. Nie jest jednak przesądzone, czy zwycięży skłonność do izolacjonizmu, czy otwartości i współpracy.</p>
</blockquote>
<h3>SOLIDARYZM CZY ELITARYZM</h3>
<p><strong>Trzecie związane z pandemią pytanie dotyczy tego, czy zwycięży solidaryzm &#8211; czy elitaryzm społeczny &#8211; mówi Robert Firmhofer.</strong></p>
<p>&#8222;Bardzo bogaci Rosjanie postawieni wobec zagrożenia pandemią zaczęli kupować do swoich pałaców respiratory. Byli bowiem przekonani &#8211; słusznie zresztą &#8211; że nie uda im się idealnie odgrodzić od społeczeństwa. Ale nawet, jeśli będą mieć pieniądze i sięgną po wszelkie możliwe metody ochrony przed światem zewnętrznym, to wirus prawdopodobnie i tak dotrze do ich dobrze strzeżonych siedzib&#8221; &#8211; zwraca uwagę rozmówca PAP. To tylko potwierdza &#8211; mówi &#8211; że bezpieczeństwo ludzi zamożnych, elit, zależy od zachowań i bezpieczeństwa ludzi biednych. Bezpieczeństwo każdego z nas możemy bowiem uzyskać &#8211; w ocenie Roberta Firmofera &#8211; tylko przez powszechnie szczepienia lub uzyskanie odporności populacyjnej.</p>
<blockquote><p>&#8222;Upada taki indywidualistyczny mit, że jeśli będzie mi się dobrze powodziło, to będę bezpieczniejszy. Być może w normalnych warunkach to działa, ale w warunkach pandemii działa to tylko przez krótki czas. Teraz moje bezpieczeństwo zależy od tego, czy ludzie biedniejsi &#8211; ci, na których do tej pory nie zwracałem uwagi &#8211; są bezpieczni&#8221; &#8211; zauważa.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem jednak nic nie jest jeszcze przesądzone: &#8222;Albo ludzie bogaci będą sobie kupowali droższe zabezpieczenia i uważali, że jest to droga do ich bezpieczeństwa, albo będą dzielić się z innymi swoimi zasobami, żeby wzmocnić służbę zdrowia i zapewniać bezpieczeństwo ludziom biednym, a przez to &#8211; również sobie&#8221;.</p>
<h3>KTÓRA DROGA?</h3>
<p>Jeśli chodzi o te trzy alternatywy: nauka-populizm, otwarcie-zamknięcie, elitaryzm-solidaryzm, każda droga jest wciąż otwarta &#8211; sugeruje dyrektor Kopernika.</p>
<blockquote><p>Od czego zależy, który z trendów stanie się dominującym? Robert Firmhofer jest przekonany, że każdy ma wpływ na to, w którą stronę pójdzie świat: &#8222;Jesteśmy obywatelami, którzy mają głos w wyborach. Jesteśmy użytkownikami sieci społecznościowych. Każdy z nas może mieć wpływ na wiele innych osób. Każdy z nas podejmuje decyzje i może przekonywać do decyzji inne osoby. To, które podejścia zwyciężą, zależy od nas, a nie od ‘możnych tego świata’&#8221;.</p>
</blockquote>
<p><em>Nauka w Polsce &#8211; PAP, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
<p><em>Fot. PAP/Paweł Supernak 05.11.2015</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Noszenie maseczek a astma i POChP</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 May 2020 01:15:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[maseczki]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązek noszenia maseczek]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[POChP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28885</guid>
		<description><![CDATA[Maseczek nie powinni nosić pacjenci z ciężką niewydolnością oddechową, do której może dojść nie tylko z powodu astmy czy POChP.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Osoby chorujące na przewlekłe choroby układu oddechowego, takie jak astma i POChP mogą nosić maseczki zasłaniające nos i usta nie obawiając się o problemy z oddychaniem, choć powinny przestrzegać prawidłowych zasad zarówno ich noszenia, jak i zdejmowania. Maseczek nie powinni nosić pacjenci z ciężką niewydolnością oddechową, do której może dojść nie tylko z powodu astmy czy POChP.</h3>
<p>16 kwietnia w całym kraju wszedł w życie obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Zgodnie z projektem Rozporządzenia Ministra Zdrowia z obowiązku tego zwolnione są dzieci poniżej 2 lat; osoby niezdolne do samodzielnego zakrywania ust i nosa oraz chorzy mający poważne, widoczne trudności z oddychaniem.</p>
<p><strong>Tuż po zapowiedziach ministra zdrowia, do placówek podstawowej opieki zdrowotnej aczęli zgłaszać się pacjenci z astmą, którzy domagali się wystawienia zaświadczeń lekarskich zwalniających ich z obowiązku noszenia masek ochronnych.</strong></p>
<blockquote><p>- Wiele osób błędnie odczytało nowe przepisy, z których jasno wynika, że tylko małe dzieci, osoby nie potrafiące same o siebie zadbać oraz cierpiące na duszności, którym maska uniemożliwiałaby oddychanie, są zwolnione z obowiązku zakrywania ust i nosa – tłumaczy lekarz rodzinny Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei specjaliści z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego przypominają, że infekcje wirusowe dróg oddechowych u chorych na astmę występują częściej i są przyczyną groźnych zaostrzeń choroby, choć jednocześnie wskazują na to, że nie ma danych sugerujących większą podatność chorych na astmę na infekcje koronawirusami.</p>
<h3>Maseczki i koronawirus a astma i POCHP</h3>
<p>- Maseczka nie powoduje duszności. Pacjenci z astmą i z POChP powinni stosować takie same zasady ochrony przed zakażeniem koronawirusem jak inni – mówi prof. Waldemar Roszkowski-Śliż z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.</p>
<p>Zwraca przy tym uwagę, że z dostępnych do tej pory doniesień naukowych wynika, iż chorzy na astmę nie znajdują się w grupie wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Jednak nie powinni przerywać zaleconej terapii.</p>
<blockquote><p>Lekarze stale apelują, by pacjenci z astmą i POCHP nie przerywali przyjmowania zaleconych leków, ani na własną rękę nie modyfikowali schematów przyjmowania i dawek leków, bo tylko stosowanie się ściśle do zaleceń lekarza chroni ich przed zaostrzeniem choroby. Takie zaostrzenie może zaś skutkować koniecznością wizyty w szpitalu, a tego jednak w czasie pandemii trzeba szczególnie unikać.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Roszkowski-Śliż przypomina przy tym, że nie jest też prawdą, że zażywane przez osoby z astmą i POChP leki sterydowe stanowią dla nich ryzyko łatwiejszego zakażenia się koronawirusem. Jak podkreślają alergolodzy i pulmonolodzy zarówno postać przyjmowania tego leku (poprzez wdychanie leku), jak i jego miejscowe działanie w oskrzelach oraz wielkość dawek nie powodują obniżenia odporności. Wziewne sterydy są ponadto lekami o działaniu przeciwzapalnym.</p>
<p><strong>W czasie pandemii należy unikać zbędnych wizyt w placówkach medycznych. Taką zbędną wizytą jest pójście do placówki POZ w celu wydania zaświadczenia o astmie.</strong></p>
<p>- Nikomu takich zaświadczeń wydawać nie będziemy, gdyż jest to niezgodne z zapisami rozporządzenia &#8211; informuje Bożena Janicka.</p>
<p>Warto przy tym pamiętać, że wybranie się do przychodni bez powodu związanego z pogorszeniem się zdrowia jest narażeniem się na zakażenie koronawirusem.</p>
<h3>Maseczki: zalecenia szczególne</h3>
<p>Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control – ECDC ) w dokumencie datowanym na 8 kwietnia podnosi, że nie ma dowodów na skuteczność masek niemedycznych z tkaniny lub innego rodzaju osłon twarzy w ochronie przed zakażeniem osoby wykorzystującej takie środki. Wskazuje, że przeprowadzone do tej pory badania sugerują, iż maski niemedyczne nie najlepiej filtrują powietrze. Co więcej, w jednym z badań wykazano, że możliwa jest większa penetracja drobnoustrojów przez maskę bawełnianą w porównaniu z brakiem maski.</p>
<blockquote><p>Dlatego ECDC postuluje, by maski były stosowane jako uzupełnienie skuteczniejszych sposobów na zmniejszenie się rozprzestrzeniania koronawirusa SARS-CoV-2 i podkreśla znaczenie prawidłowego używania masek. Chodzi o częste ich dezynfekowanie lub pranie i prasowanie, niedotykanie ich dłońmi w trakcie noszenia, umiejętne zdejmowanie (bez dotykania powierzchni maski) oraz częsta wymiana w trakcie noszenia (nie można między innymi doprowadzić do ich zawilgocenia).</p>
</blockquote>
<p><em>Monika Wysocka, Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Zapalenie skóry a koronawirus</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2020 01:51:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[atopowe zapalenia skóry]]></category>
		<category><![CDATA[AZS]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[raport specjalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28883</guid>
		<description><![CDATA[Skóra pacjenta z atopowym zapaleniem skóry jest sucha i zaczerwieniona, często pęka i łuszczy się, ma tendencje do liszajowacenia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Choć pozornie atopowe zapalenie skóry nie ma wiele wspólnego z nowym koronawirusem okazuje się jednak, że może stanowić pewne ryzyko w czasie pandemii, szczególnie jeśli współistnieje z astmą, a pacjent przyjmuje leki immunosupresyjne.</h3>
<p>Skóra pacjenta z atopowym zapaleniem skóry jest sucha i zaczerwieniona, często pęka i łuszczy się, ma tendencje do liszajowacenia. Jednak najgorszy jest uporczywy i trudny do opanowania świąd oraz bolesne zmiany zapalne na skórze, zajmujące nawet 50 proc. powierzchni ciała, pojawiające się najczęściej w zgięciach łokciowych i kolanowych, na twarzy i szyi.</p>
<blockquote><p>- Świąd jest tak silny, że pacjenci nie są w stanie nad nim zapanować. Drapią się do krwi. Zadają sobie ból, byleby tylko na chwilę swędzenie ustało. Tymczasem te rozdrapane, otwarte rany narażają pacjentów na zakażenia wirusowe i bakteryjne – tłumaczy Hubert Godziątkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych.</p>
</blockquote>
<p><strong>Nie ma sensu radzić im, aby przestali się drapać. Świąd jest tak silny, że trudno nad nim zapanować.</strong></p>
<blockquote><p>W czasie pandemii wywołanej przez zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 specjaliści radzą, aby pacjenci, którzy mają rany spowodowane atopowym zapaleniem skóry uważali na siebie bardziej niż dotychczas i szczególnie restrykcyjnie przestrzegali zasad dystanowania społecznego.</p>
</blockquote>
<p>Prezes PTCA podkreśla, że zaburzenie funkcjonowania układu odpornościowego, na który wpływ ma sama choroba oraz przyjmowanie leków immunosupresyjnych przez pacjentów z AZS, współistniejące przewlekłe schorzenia, w tym choroby układu oddechowego, czy otwarte rozdrapane rany mogą zwiększyć ryzyko zakażenia koronawirusem COVID–19 i narazić na późniejsze ewentualne wtórne powikłania.</p>
<h3>Dodatkowe ryzyko AZS w czasie pandemii</h3>
<p>Oprócz efektów widocznych na skórze, AZS niesie ze sobą również inne uciążliwe, a w obliczu pandemii koronawirusa SARS – CoV-2 wręcz groźne objawy: u ok. 34 proc. chorych na AZS dochodzi do rozwoju alergicznego nieżytu nosa, u 20–35 proc. do rozwoju astmy, a u 15 proc. do wystąpienia klinicznych objawów alergii pokarmowej.</p>
<blockquote><p>- Najmocniej narażeni są ci pacjenci, u których chorobą współistniejącą jest astma. To aż 35 proc. pacjentów z AZS, dla których zakażenie koronawirusem COVID-19 może być dramatyczne w skutkach. I tu wiek pacjenta już nie ma znaczenia – ostrzega Hubert Godziątkowski.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dodatkowo u chorych na atopowe zapalenie skóry częściej obserwuje się zespół metaboliczny, zespół jelita drażliwego, choroby sercowo-naczyniowe, psychiczne, neurologiczne, czy szereg innych chorób immunologicznych takich jak SM, Hashimoto, łysienie plackowate czy reumatoidalne zapalenie stawów.</strong></p>
<p>Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęstszych przewlekłych dermatoz &#8211; dotyczy ok. 15-30 proc. dzieci i 2-10 proc. dorosłych. W przypadku dorosłych pacjentów, AZS częściej występuje u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.</p>
<h3>AZS i leczenie obniżające odporność</h3>
<p>U niektórych pacjentów z AZS układ odpornościowy atakuje własny organizm. By zahamować tę reakcję, konieczne jest zastosowanie leczenia immunosupresyjnego, ale to niestety wiąże się z obniżeniem odporności pacjenta.</p>
<p><strong>- Jest to o tyle ryzykowne, że pacjenci z AZS i tak cierpią już na choroby współistniejące atopowe i nieatopowe, a więc ich organizm dodatkowo osłabiony jest narażony na inne jednostki chorobowe. Jednak szczególnie dzisiaj, w tak trudnej sytuacji epidemiologicznej osoby objęte taką terapią muszą na siebie uważać. Osłabiony organizm jest nie tylko bardziej podatny na zarażenie wirusami, ale także dużo gorzej przechodzi takie choroby – podkreśla prof. zw. dr hab. n. med. Joanna Narbutt, konsultant krajowy w dziedzinie Dermatologii i Wenerologii, kierownik Katedry Dermatologii i Kliniki Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, kierownik Oddziału Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej WSS im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi.</strong></p>
<blockquote><p>- Funkcje immunologiczne i stres są połączone przez sterydowy hormon zwany kortyzolem. Po jednej bezsennej nocy poziom kortyzolu – tzw. hormonu stresu, wzrasta o około 45 proc. w ciągu następnego wieczora. Jeśli poziom kortyzolu podwyższony jest przez dłuższy czas, zmniejsza się skuteczność działania układu odpornościowego, dlatego wszystkie czynniki zakłócające prawidłowość cyklu snu mogą negatywnie wpływać na pracę układu immunologicznego, co niesie ze sobą konsekwencje do obrony ciała przed chorobą – tłumaczy specjalistka.</p>
</blockquote>
<p>Pacjenci z AZS narażeni są też na przewlekły stres – począwszy od obaw dotyczących ostrych nawrotów choroby, przez negatywną ocenę innych związaną z wyglądem, po problemy w życiu zawodowym, takich jak utrzymanie czy znalezienie pracy. To wszystko sprawia, że ich układ immunologiczny jest osłabiony.</p>
<p><strong>- Połączenie czynników takich jak rozdrapane rany, stosowanie leków immunosupresyjnych, nadmierny stres i zaburzenia snu, mają ogromny wpływ na zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego. Niestety bardzo trudno jest wyeliminować te czynniki. Warto jednak wiedzieć, że np. w przypadku pacjentów chorujących na łuszczycę, terapie lekami immunosupresyjnymi powoli są wypierane przez leczenie biologiczne. Mamy nadzieję, że wkrótce to samo będziemy mogli powiedzieć o leczeniu osób chorujących na AZS. Mamy już zarejestrowany jeden lek biologiczny przeznaczony dla pacjentów z średnim i ciężkim przebiegiem AZS, inne tego rodzaju terapie są na etapie badań klinicznych – mówi prof. Joanna Narbutt.</strong></p>
<h3>AZS i koronawirus: gdzie szukać pomocy?</h3>
<blockquote><p>Na profilu facebokowym Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych funkcjonują grupy wsparcia dla pacjentów oraz opiekunów dzieci z atopowym zapaleniem skóry. Można znaleźć tam oddzielne wątki poświęcone wyłącznie tematyce koronawirusa. Publikowane są tam informacje, linki do rzetelnych źródeł wiedzy, a użytkownicy wzajemnie się wspierają wiedzą i doświadczeniami. Na profilu PTCA na Facebooku opublikowano też film z udziałem dr Jacka Zdybskiego, który w przystępny sposób wyjaśnia schematy postępowania w obliczu pandemii dla pacjentów z AZS leczonych immunosupresyjnie.</p>
</blockquote>
<p>W każdy drugi wtorek miesiąca w godzinach 10.00-13.0 czynna jest infolinia 800 190 590.</p>
<p>Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęstszych przewlekłych dermatoz &#8211; dotyczy ok. 15-30 proc. dzieci i 2-10 proc. dorosłych. W przypadku dorosłych pacjentów, AZS częściej występuje u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Zanieczyszczenie powietrza spadło o połowę</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-zanieczyszczenie-powietrza-spadlo-o-polowe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-zanieczyszczenie-powietrza-spadlo-o-polowe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 May 2020 04:42:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[czyste powietrze]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[powietrze]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenie powietrza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28882</guid>
		<description><![CDATA[Zdjęcia wykonane przez europejskiego satelitę Sentinel-5P dowodzą, że od 13 marca do 13 kwietnia, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, stężenie dwutlenku azotu w Paryżu spadło o 54 proc., w Rzymie o 49 proc., w Madrycie o 48, a w Mediolanie o 47 proc.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Zdjęcia satelitarne wykazały, że w wielu europejskich miastach ze względu na ograniczenia związane z epidemią koronawirusa zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem azotu spadło o około połowę &#8211; podała w czwartek Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).</h3>
<p>Zdjęcia wykonane przez europejskiego satelitę Sentinel-5P dowodzą, że od 13 marca do 13 kwietnia, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, stężenie dwutlenku azotu w Paryżu spadło o 54 proc., w Rzymie o 49 proc., w Madrycie o 48, a w Mediolanie o 47 proc.</p>
<blockquote><p>Dwutlenek azotu jest wytwarzany przez samochody, elektrownie i inne zakłady przemysłowe; ma bardzo niekorzystny wpływ na ludzki organizm i powoduje choroby układu oddechowego &#8211; poinformowała ESA w swoim komunikacie.</p>
</blockquote>
<p>Badania nad wpływem spowolnienia gospodarczego, związanego z pandemią, na środowisko prowadzi Królewski Holenderski Instytut Meteorologiczny (KNMI), który zamierza wykorzystać dane dotyczące okresu kwarantanny do dalszych analiz zanieczyszczenia powietrza. (PAP)</p>
<p><em>PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-zanieczyszczenie-powietrza-spadlo-o-polowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Nie wszyscy wyleczeni są odporni na kolejne infekcje</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2020 03:02:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Krasny</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwciałą]]></category>
		<category><![CDATA[raport specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>
		<category><![CDATA[wyleczeni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28870</guid>
		<description><![CDATA[Nie wszyscy wyleczeni z Covid-19 mają przeciwciała i są odporni na kolejne infekcje - oświadczyli w poniedziałek eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ci, którzy mają wykrywalny poziom przeciwciał, powinni być chronieni, ale nie wiadomo, przez jaki czas.</h3>
<p>„Jeśli chodzi o wyleczenie, a następnie ponowne zakażenie, uważam, że nie mamy na to odpowiedzi&#8221; &#8211; powiedział ekspert ds. sytuacji nadzwyczajnych WHO, dr Mike Ryan, na konferencji prasowej w siedzibie głównej organizacji w Genewie. Ryan dodał, że naukowcy mogą dokonywać szacunków na podstawie odporności na inne koronawirusy, ale nawet te dane są dość ograniczone.</p>
<blockquote><p>Wstępne badanie pacjentów w Szanghaju wykazało, że niektórzy nie mieli „wykrywalnych przeciwciał”, podczas gdy inni mieli ich bardzo wysoki poziom &#8211; podkreśliła epidemiolog WHO, dr Maria Van Kerkhove. Dodała, że to, czy pacjenci z wysokim poziomem przeciwciał są odporni na drugą infekcję, stanowi „osobne zagadnienie”.</p>
</blockquote>
<p>Ponad 300 tys. osób z 1,87 mln potwierdzonych zakażonych na całym świecie wyzdrowiało &#8211; zauważyli przedstawiciele WHO, dodając, że potrzebują więcej danych, by zrozumieć odpowiedź immunologiczną wyleczonych i to, czy daje ona odporność i na jak długo.</p>
<p><strong>Dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, przestrzegł również przed zniesieniem ograniczeń w przemieszczaniu się ludności i ponownym otwarciem firm, pomimo że prezydent USA Donald Trump czy gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo wyrazili nadzieję na ponowne otwarcie firm, gdy tylko będzie to możliwe.</strong></p>
<blockquote><p>„Chociaż Covid-19 przyspiesza bardzo szybko, to spowalnia znacznie wolniej” &#8211; podkreślił Tedros. &#8222;Oznacza to, że środki kontrolne należy znosić powoli i pod nadzorem” &#8211; dodał. Tedros zaapelował również o to, by decyzje dotyczące znoszenia ograniczeń były oparte przede wszystkim na trosce o ochronę życia ludzkiego.</p>
</blockquote>
<p>Szef WHO wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone będą nadal finansować tę agendę ONZ, pomimo krytyki ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.</p>
<p><strong>&#8222;Wiem, że Trump wspiera (WHO &#8211; PAP) i mam nadzieję, że finansowanie WHO będzie kontynuowane&#8221; &#8211; powiedział Tedros. &#8222;Nasze relacje są bardzo dobre i mam nadzieję, że będzie tak dalej&#8221; &#8211; dodał.</strong></p>
<blockquote><p>Trump oskarżył WHO o nadmierne zbliżenie z Chinami i wydawanie złych rekomendacji podczas początkowej fazy pandemii, szczególnie dotyczących niezamykania granic. Amerykański przywódca miał też grozić wycofaniem się swojego kraju z dalszego finansowania WHO.(PAP)</p>
</blockquote>
<p>baj/ mal/, PAP Nauka w Polsce</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Papierosy a przebieg Covid-19</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 02:39:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[palenie a COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[palenie a koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28868</guid>
		<description><![CDATA[Palacze i osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) mogą mieć podwyższony poziom enzymu ACE-2, który pomaga wirusom dostać się do komórek znajdujących się w płucach, gdzie patogen się namnaża - pokazują badania przedstawione w "European Respiratory Journal".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Według nowych badań palenie może podnieść ryzyko zapadnięcia na Covid-19 poprzez podniesienie poziomu enzymu, który umożliwia koronawirusowi dostęp do komórek płuc &#8211; informuje w czwartek Bloomberg. Badania przeprowadzili uczeni z Kanady.</h2>
<p>Palacze i osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) mogą mieć podwyższony poziom enzymu ACE-2, który pomaga wirusom dostać się do komórek znajdujących się w płucach, gdzie patogen się namnaża &#8211; pokazują badania przedstawione w &#8222;European Respiratory Journal&#8221;.</p>
<blockquote><p>&#8222;Nigdy nie było lepszego czasu, aby rzucić palenie, by uchronić się przed Covid-19&#8243; &#8211; powiedziała kierująca zespołem naukowców specjalistka chorób płuc ze szpitala św. Pawła w Vancouver Janice Leung.</p>
</blockquote>
<p><strong>Badania oparto na danych uzyskanych w Chinach, gdzie wskaźnik śmiertelności chorujących na Covid-19 mężczyzn była wyższy niż ten u kobiet, a wg. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), połowa męskiej populacji tego kraju pali, podczas gdy problem ten dotyczy tylko 2 proc. kobiet.</strong></p>
<blockquote><p>W artykule czytamy, że zarówno u palaczy, jak i u osób chorujących na POChP zauważono podwyższony poziom ACE-2, enzymu który umożliwia koronawirusowi przeniknięcie do komórek. &#8222;To może wyjaśniać zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19 w tych grupach i podkreśla znaczenie rzucenia palenia&#8221; &#8211; tłumaczy publikacja.</p>
</blockquote>
<p>Jak zauważa Bloomberg, do tej pory jako czynniki zwiększające ryzyko zapadnięcia na Covid-19 wymieniano otyłość, cukrzycę, nadciśnienie tętnicze i inne choroby przewlekłe.</p>
<blockquote><p>Według danych WHO zaprezentowanych w czwartek, pandemia koronawirusa zabiła już ponad 81,5 tys. ludzi, a na całym świecie wykryto prawie 1,4 mln infekcji.</p>
</blockquote>
<p><em>adj/ jar/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Covid-19 szokuje lekarzy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-reuters-nagly-przebieg-covid-19-szokuje-lekarzy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-reuters-nagly-przebieg-covid-19-szokuje-lekarzy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2020 02:27:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28867</guid>
		<description><![CDATA[U niektórych chorych z Covid-19 dochodzi do nagłego pogorszeniu stany zdrowia, które szokuje nawet najbardziej doświadczonych lekarzy i pielęgniarki. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Powodem zjawiska, o którym informuje Reuters, jest tzw. burza cytokinowa, powodowana nadmierną reakcją układu immunologicznego.</h2>
<p>U zdecydowanej większości pacjentów zakażenie wywołane przez koronawirusa SARS-CoV-2 ma łagodny lub wręcz bezobjawowy przebieg. Jedynie u 5 proc. chorych stan choroby jest poważny i zagraża życiu &#8211; przypomina Reuters. Nigdy jednak – podkreślają specjaliści &#8211; nie można mieć pewności, jak choroba będzie przebiegać. Czasami, na szczęście rzadko, dochodzi do nagłego pogorszenia stanu zdrowia chorego, nawet u ludzi młodych.</p>
<blockquote><p>Według informacji Reutersa tempo nagłego pogorszenia stanu zdrowia, a w następstwie tego zgonu pacjenta z Covid-119 szokuje najbardziej doświadczonych lekarzy i pielęgniarki. Powodem tego załamania jest prawdopodobnie tzw. burza cytokinowa. W reakcji na patogeny następuje gwałtowne wydzielanie cytokin, białek wpływających na wzrost, proliferację i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi odpornościowej.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dr Paweł Grzesiowski, wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń &#8211; wyjaśnił w rozmowie z PAP, że kłopot w leczeniu chorych na COVID-19 polega na tym, że zapalenia płuc jest już późnym etapem choroby, kiedy nie tyle wirus jest ważny, lecz powstała w reakcji na niego nadmierna reakcja immunologiczna. „Sam wirus nie niszczy płuc, jedynie inicjuje bardzo silny stan zapalny, a w płucach rozwija się wtedy burza naszych cytokin, a nie sam wirus” – tłumaczy.</strong></p>
<blockquote><p>Nadprodukcja cytokin oraz komórek odpornościowych powoduje groźne dla organizmu chorego nadciśnienie tętnicze krwi, uszkodzenie płuc, a także innych narządów wewnętrznych. Na tym etapie pomóc może jedynie leczenie zdolne zatrzymać tę nadmierną reakcję, na przykład blokery interleukiny 6, stosowane wcześniej w chorobach autoimmunologicznych.</p>
</blockquote>
<p>Takie leki próbuje się zastosować u chorych z Covid-19. Są testowane również w kilku ośrodkach w Polsce, na przykład w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Wykorzystujący takie leczenie prof. Krzysztof Simon przed kilkoma dniami powiedział dziennikarzom, że gwałtowny wysiew cytokin niszczy płuca chorego, a bloker interleukiny 6 jest jednym lekiem, który może do ewentualnie zatrzymać.</p>
<p><em>Autor: Zbigniew Wojtasiński, zbw/ zan/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-reuters-nagly-przebieg-covid-19-szokuje-lekarzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Najważniejsze wnioski w sprawie pandemii</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-najwazniejsze-wnioski-w-sprawie-pandemii/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-najwazniejsze-wnioski-w-sprawie-pandemii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2020 08:11:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[wnioski z pandemii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28748</guid>
		<description><![CDATA[Z dotychczasowego przebiegu pandemii wywołanej przez koronawirusa płynie 5 głównych wniosków, jak można sobie z nią poradzić – informuje specjalny raport BBC. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ważne są: ogólna izolacja społeczna, częste testowanie na obecność wirusa, wykrywanie jak najwięcej zakażonych, kwarantanna i rzetelne informowanie opinii publicznej.</h2>
<p>Raport redakcyjny podkreśla, że przede wszystkim trzeba poważnie potraktować zagrożenie, jakie stwarza pandemia Covid-19 &#8211; i podjąć odpowiednie kroki wyprzedzające. Takie działania podjęły kraje azjatyckie, głównie Korea Południowa, Singapur, Hongkong oraz Tajwan.</p>
<p>„Szansę na to straciły natomiast takie kraje, jak Wielka Brytania i USA” – podkreśla prof. Tikki Pangestu, były dyrektor ds. polityki badawczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jego zdaniem, obydwa państwa miały co najmniej dwa miesiące na podjęcie działań wyprzedzających epidemię, ale założono, że „Chiny są daleko i nic poważnego nie powinni się zdarzyć”.</p>
<p>Wniosek drugi – według BBC &#8211; jest taki, że trzeba wykonywać jak najwięcej testów na obecność SARS-CoV-2. Zdaniem prof. Pangestu intensywne testowanie to „największy priorytet”. Dodaje też, że najważniejsze jednak jest testowanie osób z objawami, które nie koniecznie trzeba hospitalizować, ale mogą zakażać innych.</p>
<blockquote><p>Testowanie &#8211; stwierdza specjalista – jest niewystarczające, jeśli po wykryciu osób zakażonych nie będzie się śledzić i wykrywać tych, którzy się z nimi kontaktowali i mogli zostać zainfekowani, przenosząc patogen na kolejnych ludzi. Takie osoby trzeba poddać badaniom i kwarantannie, by chronić resztę społeczeństwa. To trzeci wniosek.</p>
</blockquote>
<p>Czwarty wniosek: należy wdrożyć w całym kraju lub w poszczególnych najbardziej zagrożonych regionach izolację społeczną. To jedna z najskuteczniejszych metod powstrzymania rozwoju epidemii. Wdrożyć ją należy odpowiednio wcześnie, gdyż wtedy efekty będą największe. Chodzi o to, że wiele osób może być zarażonych, ale nie odczuwa żadnych poważniejszych dolegliwości i przenosi zakażenie na innych. W 80 proc. przypadków Covid-19 przebiega łagodnie lub jedynie z umiarkowanymi dolegliwościami.</p>
<p>Takie działania w Wuhan w Chinach, gdzie wybuchła epidemia, podjęto z pewnym opóźnieniem, ale jak już wdrożono &#8211; to w sposób drastyczny. Po dwóch miesiącach epidemię zatrzymano. W Europie zbyt późno wprowadzono społeczną izolację we Włoszech i Hiszpanii. We Włoszech zwlekano tak długo, aż doszło do znacznej liczby zakażeń i konieczne były drastyczne ograniczenia, jak całkowity zakaz poruszania się ludności.</p>
<blockquote><p>Piąty wniosek dotyczy tego, że opinię publiczną trzeba dokładnie informować o sytuacji epidemicznej i podejmowanych przez władze działaniach. Zdaniem prof. Pangestu ważne jest, by przekonywać, że podjęte działania poparte są dowodami naukowymi. Pozwala to uniknąć paniki, a jednocześnie przekonać społeczeństwo do stosowania się do podjętych zaleceń.</p>
</blockquote>
<p>Władze w Chinach krytykowano głównie za to, że zbyt późno poinformowały o zagrożeniu (zabroniono o tym mówić nawet lekarzom). W efekcie trzeba było zamknąć całą prowincję Hubei z głównym miastem Wuhan.</p>
<p>Karin Huster z organizacji Lekarze bez Granic zwraca uwagę, że mieszkańcy Azji, szczególnie Hongkongu wyróżniają się dużą odpowiedzialnością za całą społeczność. Nauczyli się tego w 2003 r., gdy wybuchła epidemia wywołana przez wirusa SARS. Objawia się to n.in. tym, że wiele osób używa masek ochronnych.</p>
<blockquote><p>Opinie ekspertów w tej sprawie są jednak podzielone. Zgodnie uznają oni, że noszenie maski jest mniej skuteczne, niż odpowiednie mycie rąk. A ponieważ w czasach pandemii masek brakuje, lepiej jest pozostawić je pracownikom służby zdrowia.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Benjamin Cowling z Uniwersytetu w Hongkongu przyznaje, że rola masek jest ograniczona, jednak gdy używają ich wszyscy, jest to pomocne &#8211; podobnie jak inne działania, takie jak mycie rąk. Przy okazji chroni przed zakażeniem również pracowników służby zdrowia.</p>
<p><em>Autor: Zbigniew Wojtasiński, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-najwazniejsze-wnioski-w-sprawie-pandemii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Co wiemy o koronawirusie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-co-wiemy-o-koronawirusie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-co-wiemy-o-koronawirusie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2020 01:42:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[co wiemy o koronawirusie]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[dbanie o zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28739</guid>
		<description><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że epidemia wirusa SARS-CoV-2 jest już pandemią, co oznacza, że najnowszy koronawirus jest epidemiologicznym zagrożeniem dla całego świata. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nie jest on już taki sam, jaki był kilka tygodni temu – granice państw zostają zamknięte, loty między krajami zawieszone, sytuacja na rynkach finansowych pogarsza się z dnia na dzień, a wielu z nas musi poddać się licznym ograniczeniom, niektórzy gwałtownej izolacji.</h3>
<p>W tak ogromnym stanie niepewności każdy z nas zadaje sobie pytanie „co dalej?”. Niestety na takie pytanie niełatwo jest odpowiedzieć. Żeby lepiej zrozumieć obecną sytuację, warto najpierw podsumować obecny stan wiedzy na temat pandemii koronawirusa oraz wypunktować główne niewiadome.</p>
<h3>Ewolucyjne zasady gry</h3>
<p>Wirus SARS-CoV-2 to najnowszy członek rodziny koronawirusów. Rodzina ta jest całkiem spora, na przykład również wiele z wirusów powodujących zwyczajne sezonowe przeziębienie to koronawirusy. Ostatnio najgłośniej o koronawirusie zrobiło się w 2003 roku, kiedy to w południowych Chinach wybuchła epidemia SARS-CoV powodując ponad 8 tysięcy zachorowań i między innymi dzięki intensywnym wysiłkom Światowej Organizacji Zdrowia nie rozprzestrzeniła się poza Chiny i Hong-Kong. W 2012 roku kolejny koronawirus &#8211; MERS-CoV, trafił na czołowe strony gazet, kiedy na Półwyspie Arabskim zanotowano gwałtowny wzrost liczby zachorowań na wcześniej nieznaną chorobę wirusową. Skończyło się na ponad tysiącu zachorowań w różnych krajach Bliskiego Wschodu oraz drugim ognisku epidemii w Korei Południowej, ale ten koronawirus również nie spowodował globalnej pandemii. Dlaczego teraz jest inaczej?</p>
<blockquote><p>Z ewolucyjnego punktu widzenia wirusy, tak jak wszystkie organizmy, chcą wyprodukować jak najwięcej potomstwa w następnych pokoleniach. Żeby to osiągnąć wirus musi trzymać się przynajmniej dwóch zasad ewolucyjnych. Pierwsza zasada jest taka, że wirus musi szybko namnożyć się w naszym organizmie, omijając wyszukane mechanizmy obronne naszych systemów odpornościowych. Namnażając się jest mu łatwiej przeskoczyć z osoby na osobę i kontynuować reprodukcję. Jednak zbyt duże namnożenie wirusa może mieć śmiertelny efekt dla osoby, która jest nim zakażona, ograniczając możliwości transmisji.</p>
</blockquote>
<p>Dlatego druga zasada jest taka, że wirus nie może być za bardzo śmiertelny, bo wtedy zatapia statek, którym płynie. Zarówno SARS-CoV jak i MERS-CoV nie trzymały się drugiej z tych zasad, bo charakteryzowały się stosunkowo wysokim poziomem śmiertelności (ok 10 proc. w przypadku SARS i nawet 30 proc. w przypadku MERS). Najnowszy SARS-CoV2 jest ewolucyjnie dużo mądrzejszy, bo potrafi nie tylko efektywnie podróżować z osoby na osobę (jedna zakażona osoba przekazuje go średnio 2-4 innym osobom), ale również ma dużo mniejszą śmiertelność niż jego poprzednicy (obecnie szacowaną między 0,7 proc. &#8211; 2,0 proc.). To sprawia, że dużo trudniej go zatrzymać.</p>
<h3>Efekt motyla</h3>
<p>Na podstawie analiz informacji genetycznej jesteśmy w stanie odtworzyć wstępne scenariusze pochodzenia wirusa SARS-CoV-2. W wirusie, jak w każdej komórce, podczas procesu reprodukcji, zachodzą błędy w kopiowaniu informacji genetycznej. Błędy te zwane są mutacjami. Przypomina to mniej więcej zabawę w głuchy telefon, gdzie jedna osoba wymyśla zdanie i przekazuje je następnej osobie, która może to zdanie zniekształcić (z tą różnicą, że mutacje są losowe a nie intencjonalne). Załóżmy jednak, że nie było nas w pokoju, gdzie odbywała się zabawa, ale chcielibyśmy odtworzyć kolejność zdań mając do dyspozycji losową próbkę zniekształconych zdań. Okazuje się, że matematyka i statystyka pozwalają nam to zrobić z dużą dokładnością. W ten właśnie sposób, analizując sekwencje wirusów pochodzących od pacjentów zakażonych na całym świecie, możemy statystycznie zrekonstruować proces rozprzestrzeniania się wirusa w populacji i wyliczyć prawdopodobne źródło jego pochodzenia.</p>
<blockquote><p>Takie analizy sugerują, że epidemia SARS-CoV-2 rozpoczęła się na targu zwierzęcym Huanan w Wuhan w Chinach na początku grudnia 2019 roku. Z kolei badanie, w którym porównano informację genetyczną różnych koronawirusów sugeruje, że najbliżej spokrewnionym z SARS-CoV-2 jest inny wirus znaleziony u nietoperzy. Niestety to nie rozwiązuje zagadki odnośnie pochodzenia SARS-CoV-2, bo (a) sekwencje te nie są wystarczająco podobne, (b) raporty sugerują, że na targu w Wuhan sprzedawanych było wiele zwierząt, ale nie było wśród nich nietoperzy.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei inna analiza sekwencji białkowych różnych koronawirusów pokazuje, że inżynieria genetyczna takiego wirusa w laboratorium jest bardzo mało prawdopodobna i najprawdopodobniej wyewoluował on z blisko spokrewnionych koronawirusów wśród zwierząt. Dlatego najbardziej prawdopodobną hipotezą genezy SARS-CoV-2 jest bardziej skomplikowana droga wirusa rozpoczynająca się od nietoperza, przez inne zwierzę (być może łuskowca), kończąca na człowieku na targu Huanan w Wuhan w zimie 2019 roku. Jedno kichnięcie zwierzaka powodujące zatrzęsienie światem &#8211; to najlepszy możliwy książkowy przykład tzw. efektu motyla.</p>
<h3>Jak walczyć z epidemią?</h3>
<p>Choroby zakaźne mają to do siebie, że ich dynamika jest do pewnego stopnia przewidywalna. Gdy nowiusieńki wirus rozpoczyna swoją „przygodę” w populacji, przyrost osób zakażonych wzrasta najpierw wykładniczo. Co to znaczy? W zrozumieniu przyrostu wykładniczego pomaga stara przypowieść o mędrcu w Indiach, który wynalazł grę w szachy. Władca był tak zachwycony nową grą, że zaproponował mędrcowi wybranie nagrody. Mędrzec poprosił o położenie jednego ziarnka ryżu na pierwszym polu, dwóch na kolejnym i podwajanie liczby ziaren, aż zapełni wszystkie pola szachownicy. Władca, początkowo odbierając tę prośbę jako objaw skromności, szybko zorientował się, że całkowita liczba ziaren wielokrotnie przekracza jego zasoby ryżu (18 trylionów ziaren).</p>
<blockquote><p>Załóżmy zatem, że każda osoba zakażona wirusem będzie przekazywać tego wirusa dwóm kolejnym osobom; wtedy w teoretycznie nieskończonej populacji liczba zakażonych po dwóch tygodniach wyniesie ponad 8 tysięcy osób, ale po trzech tygodniach już miliard.</p>
</blockquote>
<p>Oczywiście w rzeczywistej populacji tak gwałtowny przyrost nie potrwa za długo, bo po jakimś czasie zabraknie osób podatnych na infekcje – ich liczba zacznie maleć z czasem (np. dzięki wyrobionej odporności) i z każdym dniem wirus będzie zakażać coraz mniej nowych osób, aż ich zabraknie. W końcu wszyscy zakażeni wyzdrowieją nabierając odporności (zakładając, że każdy przeżyje) i fala epidemiologiczna dobiegnie końca [Wykres nr 1].</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/wykres1.jpg" alt="" width="630" height="379" /></p>
<p>Wykres 1. Krzywą epidemiologiczną można podzielić na trzy fazy. W fazie 1. następuje wykładniczy przyrost zakażonych, ponieważ populacja jest podatna na chorobę (nie ma odporności). W fazie 2. epidemia spowalnia, bo liczba osób podatnych maleje i większość z nich jest albo zakażona, albo odporna. W fazie 3. fala mija, gdy nowych zakażonych nie przybywa a populacja zdrowieje.</p>
<p>Najpotężniejszą bronią w walce z chorobami zakaźnymi są szczepionki, ponieważ z epidemiologicznego punktu widzenia redukują one liczbę osób podatnych na infekcje w populacji. Trzymajmy się zatem naszego przykładu, że każda osoba zakażona wirusem może przekazać go dwóm kolejnym osobom (tzw. współczynnik reprodukcji R0=2), ale załóżmy dodatkowo, że co druga osoba w populacji jest zaszczepiona.</p>
<blockquote><p>Wtedy, statystycznie rzecz biorąc, zakażona osoba przekaże wirusa już tylko jednej osobie bo druga została zaszczepiona. Liczba zakażonych wirusem przestanie wzrastać wykładniczo i epidemia nie wybuchnie. Oczywiście minimalny procent populacji, który trzeba zaszczepić, zależy od tego jak zakaźna jest choroba. Jeżeli zakażona osoba przekazuje wirusa trzem osobom (R0=3), to trzeba zaszczepić minimum średnio 2 z 3 osób czyli 67 proc. populacji.</p>
</blockquote>
<p>W przypadku ospy zakaźnej zakażona osoba zaraża średnio 15 osób (R0=15), więc zaszczepione musi być minimum 94 proc. populacji. Wtedy mówi się, że populacja ma „odporność stadną” (ang. &#8222;Herd-immunity&#8221;) na daną chorobę zakaźną.</p>
<h3>Dystansowanie społeczne w walce z pandemią</h3>
<p>Co zrobić jednak, gdy nie mamy szczepionek? Wtedy jedyną naszą bronią są metody, które redukują transmisję wirusa między zakażonymi i te metody ogólnie nazywa się dystansowaniem społecznym. Idea polega na ograniczeniu kontaktów między ludźmi, przez co przerywamy łańcuchy transmisji wirusa i opóźniamy wzrost liczby zakażonych osób w populacji. Przykładem takich działań jest ograniczanie godzin pracy, praca zdalna przez telefon lub internet, zamykanie lokali gastronomicznych i miejsc publicznych, zamykanie żłobków, przedszkoli i szkół, a nawet zawieszanie transportu publicznego i przymusowe kwarantanny. Takie działania są kluczowe we wczesnej fazie epidemii, ponieważ wykładniczy przyrost osób chorych jest ogromnym wyzwaniem dla służby zdrowia, która ma ograniczone zasoby i nie jest w stanie poradzić sobie z wykładniczym przyrostem pacjentów. Konsekwencją takiego nagłego przytłoczenia pacjentami może być brak możliwości pomocy osobom potrzebującym, a przez to wzrost śmiertelności. Dlatego ograniczając kontakty między ludźmi przez dystansowanie społeczne rozkładamy epidemię w czasie i pozwalamy służbie zdrowia nadążyć z leczeniem chorych, których liczba dalej będzie wzrastać, ale wolniej [Wykres nr 2]. Drugim argumentem za dystansowaniem społecznym jest też zyskanie czasu – spowolnienie epidemii na kilka tygodni daje organom państwa czas na reakcję, redystrybucję środków i zasobów, i lepsze przygotowanie się do działania.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/wykres2.jpg" alt="" width="630" height="446" /></p>
<p>Wykres 2. Dlaczego dystansowanie społeczne jest potrzebne? Gdy nie dystansujemy się społecznie (zielony wykres), wykładniczy przyrost liczby zakażonych może szybko przeciążyć służbę zdrowia. Przez to część chorych, nie mogąc otrzymać pomocy, może niepotrzebnie ucierpieć lub nawet umrzeć. Z dystansowaniem społecznym (żółty wykres) spowalniamy przyrost zakażonych w populacji, dzięki czemu pomagamy chorym otrzymać pomoc, której potrzebują.</p>
<p>Skąd wiemy, że dystansowanie społeczne działa? Klasycznym tego przykładem jest wykres liczby zachorowań z pandemii grypy H1N1 (zwanej hiszpanką) z 1918 roku z dwóch miast USA, z których w jednym (St. Louis) wprowadzono zamknięcie szkół stosunkowo szybko, a w drugim (Philadelphia) nie, co przełożyło się na zupełnie inny wykres wzrostu liczby zachorowań [Wykres nr 3]. Bardzo podobną dynamikę widzimy w przypadku obecnej pandemii koronawirusa, na przykład porównując dwie prowincje we Włoszech: Lodi, gdzie wprowadzono restrykcje stosunkowo szybko, bo już 23 lutego, i Bergamo, gdzie wprowadzono je dopiero 8 marca. Dane o liczbie zachorowań z obu prowincji pokazują, że ich wzrost w Bergamo jest dużo szybszy.</p>
<blockquote><p>Analizy danych z Wuhan w Chinach, gdzie zostały wprowadzone drastyczne metody dystansowania społecznego, pokazały, że w ciągu jednego tygodnia współczynnik reprodukcji R0 SARS-CoV-2 redukowano z ponad 2 do około 1, zatrzymując przyrost wykładniczy. Podobne efekty obserwujemy w innych krajach azjatyckich, które bardzo poważnie podeszły do pandemii, mocno ograniczając kontakty z osobami zarażonymi.</p>
</blockquote>
<p>W literaturze naukowej pełno jest też publikacji, których autorzy używając symulacji komputerowych są w stanie oszacować wpływ konkretnej interwencji na transmisję choroby zakaźnej. Pokazują w ten sposób, że dystansowanie społeczne jest skutecznym narzędziem w walce z epidemią.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/wykres3.jpg" alt="" width="630" height="356" /></p>
<p>Wykres 3. Fala epidemiologiczna grypy N1H1 w dwóch miastach USA w 1918 roku, z których jedno (Philadelphia) wprowadziło dystansowanie społeczne 33 dni po wystąpieniu pierwszych zakażeń, a drugie miast (St. Louis) zaraz po 2 dniach. Przedrukowane za Hatchett et al. 2007 PNAS.</p>
<h3>Jak się dystansować?</h3>
<p>Dystansowanie społeczne działa, ale kluczowym pytaniem jest nie to: czy, ale jak się dystansować. Najbardziej ekstremalna forma dystansowania społecznego, czyli praktyczne zawieszenie funkcjonowania kraju (zamknięcie granic, szkół czy miejsc publicznych oraz restrykcje mobilności obywateli, itp.) z pewnością będzie najbardziej skuteczna w spowolnieniu liczby zachorowań na COVID-19.</p>
<blockquote><p>Jednak działania takie mają ogromny koszt dla kraju, zarówno społeczny jak i ekonomiczny i nie mogą być utrzymane zbyt długo. Poza tym długoterminowo nie rozwiązuje to problemu, bo większość populacji pozostanie dalej podatna na infekcje i powrót do poprzedniego stanu rzeczy doprowadzi do kolejnej epidemii, a przynajmniej do czasu, aż nie pojawi się szczepionka (prawdopodobnie między 12 a 18 miesięcy). Dlatego mówiąc o dystansowaniu społecznym powinniśmy myśleć o konkretnych pomysłach na ograniczanie kontaktów społecznych, a nie o bezwzględnej kwarantannie wszystkich.</p>
</blockquote>
<p>Sposobów jest dużo i nie jest oczywiste, które z nich są optymalne. Zamykanie przedszkoli i szkół na przykład może być dobrym pomysłem, bo wstępne badania sugerują, iż pomimo tego, że dzieci rzadko chorują na COVID-19, mogą być nosicielem wirusa i przekazywać go dalej.</p>
<blockquote><p>Z drugiej strony zamykanie szkół jest dużym problemem dla rodziców, z których wielu pracuje w służbie zdrowia i będzie za chwilę potrzebnych do pomocy z napływającymi pacjentami. Zamykanie placówek też może potencjalnie zwiększyć liczbę zakażeń wśród osób starszych, które wkroczą do pomocy przy opiece nad wnukami, żeby rodzice mogli pracować. Jedno badanie sugeruje, że właśnie demografia może tłumaczyć wysoką ilość przypadków śmiertelnych we Włoszech.</p>
</blockquote>
<p>Dla pracujących dorosłych ograniczanie kontaktów zawodowych może z kolei być skuteczne. Badania sieci społecznych za pomocą smartfonów z W. Brytanii pokazują bowiem, że kontakty zawodowe stanowią sporą część wszystkich kontaktów społecznych, chociaż nie jest jasne na ile podobne obserwacje miałyby miejsce w innych krajach. Zupełne zamknięcie zakładów pracy niesie za sobą z kolei ogromne koszty ekonomiczne, ale reorganizacja trybu pracy dla wielu osób – na przykład zastąpienie pracy w biurze pracą przez internet – może przyczynić się do ograniczenia transmisji wirusa w populacji.</p>
<p><strong>Restrykcje podróżne i zamknięcie granic również mogą pomóc w spowolnieniu szczytu epidemii, ale mogą nie być aż tak skuteczne, jak się może wydawać. Jeden z raportów WHO szacuje, że same restrykcje podróżne niewiele dałyby w powstrzymywaniu epidemii grypy. Wszystkie te czynniki powinny być wzięte pod uwagę przy podejmowaniu optymalnych decyzji co do konkretnych metod dystansowania społecznego w skali kraju, najlepiej przy udziale symulacji komputerowych porównujących ze sobą różne scenariusze.</strong></p>
<h3>Co dalej?</h3>
<p>Jedną z największych niewiadomych w przypadku pandemii COVID-19 jest odsetek osób, które przechodzą chorobę bez objawów. Dlatego najważniejszym elementem walki z koronawirusem powinna być teraz diagnostyka. Szybki i powszechnie dostępny test na obecność wirusa po pierwsze pomógłby w oszacowaniu rzeczywistej śmiertelności COVID-19. Dużo osób obawia się, że obecne szacunki są zawyżone, jako że nie biorą one pod uwagę wielu osób, u których infekcja odbywa się bezobjawowo (może być to nawet 20 proc. osób zakażonych) lub na tyle łagodnie, że takie przypadki nie są zgłaszane.</p>
<blockquote><p>Powszechna i wydajna diagnostyka pomogłaby też zlokalizować łańcuchy i ogniska epidemii, pomagając w działaniach efektywnie ograniczających transmisję wirusa. Takie działania z dużym sukcesem zostały przeprowadzone w krajach azjatyckich. Na przykład w Korei Południowej władze na dużą skalę testują obywateli, przez co są w stanie szybko wykrywać nowe infekcje i zapobiegać ich rozprzestrzenianiu się. Singapur z kolei poddaje restrykcyjnej kwarantannie osoby, u których wykryto koronawirusa, płacąc im zasiłek zdrowotny, przy czym opuszczenie kwarantanny wiąże się z dużą karą finansową.</p>
</blockquote>
<p>Dlatego skuteczna diagnostyka wydaje się kluczowa w walce z epidemią, a samo dystansowanie społeczne i kwarantanny prawdopodobnie nie wystarczą.</p>
<p>Największą nadzieją na powstrzymanie pandemii jest szczepionka, której jednak niestety nie mamy. Mamy jednak prototypy, na przykład dzięki wcześniej wstrzymanym pracom nad szczepionką przeciwko SARS-CoV. Obecnie kilkadziesiąt firm na całym świecie bierze udział w szczepionkowym wyścigu przeciwko SARS-CoV-2. Prace idą zaskakująco szybko, ale głównym problemem są badania kliniczne, które wymagają od szczepionkowych kandydatów procedur, których nie da się przyspieszyć ze względów bezpieczeństwa.</p>
<p><strong>Pierwsze testy na ludziach (tzw. pierwsza faza kliniczna) jednej z kandydatek na szczepionkę rozpoczęły się w poniedziałek 16 marca, ale najbardziej czasochłonna będzie trzecia faza testów klinicznych, podczas której szczepionkę testuje się na dużej grupie ochotników. Żeby taki test przejść, szczepionka musi okazać się zarówno bezpieczna jak i relatywnie efektywna, a z tym różnie bywa. Na końcu szczepionki trzeba wyprodukować na dużą skalę, co też jest ogromnym wyzwaniem. Optymistyczne analizy mówią o 12-18 miesiącach, zanim szczepionka stanie się ogólnodostępna.</strong></p>
<p>Jednak zanim pojawi się szczepionka, jest nadzieja na lek antywirusowy. Najbardziej obiecującym kandydatem obecnie jest Remdesivir, który – podobnie jak inne leki antywirusowe – blokuje replikację wirusa. Lek ten jest już w zaawansowanym stadium testów, częściowo dlatego, że został pierwotnie zaprojektowany jako lek na wirusa Ebola, ale okazał się bardziej skuteczny przeciwko koronawirusom. Już w przyszłym miesiącu powinniśmy się dowiedzieć więcej o skuteczności tego leku. Byłaby to szczególnie dobra wiadomość dla pacjentów z grupy wysokiego ryzyka, czyli osób starszych i cierpiących na inne schorzenia.</p>
<h3>Czego możemy się spodziewać?</h3>
<p>Z dużą dozą pewności możemy powiedzieć, co się nie wydarzy. Na pewno zagrożenie koronawirusem prędko nie minie. Po pierwsze wszystkie dane wskazują na to, że w Europie jesteśmy dopiero w wykładniczej fazie wzrostu liczby zachorowań.</p>
<blockquote><p>To oznacza, że – nawet pomimo poważnych interwencji wprowadzonych przez rząd – liczby zakażonych oraz chorych mogą dalej wzrastać w najbliższych dniach. Interwencje te powinny spowolnić ten przyrost, ale dopiero okaże się, jak szybko się to stanie. Z badań klinicznych i epidemiologicznych wiemy, że od styczności z wirusem do pierwszych symptomów choroby mija od kilku do kilkunastu dni, a od objawów do końca choroby nawet kilka tygodni.</p>
</blockquote>
<p>Dlatego nawet jeżeli epidemia wirusa została faktycznie mocno spowolniona, to i tak przez jakiś czas chorych będzie nadal przybywać. Po drugie nawet jeżeli w następnych kilku miesiącach uda nam się opanować koronawirusa i przywrócić względną normalność, SARS-CoV-2 nie minie i prawdopodobnie COVID-19 stanie się kolejną chorobą sezonową, przenosząc się między porami roku z północnej półkuli na południową i vice versa. To oczywiście tylko spekulacje, ale najprawdopodobniej dopiero wraz z wejściem na scenę szczepionki powróci świat, jaki pamiętamy sprzed kilku tygodni.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><em>Autor: Rafał Mostowy, biolog chorób zakaźnych</em></p>
<p><em>PAP Nauka w Polsce</em></p>
<p><em>Małopolskie Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego</em></p>
<p><em>Stowarzyszenie Rzecznicy Nauki</em></p>
<p><em>Redakcje portali GM Lifestyle<br />
</em></p>
<p><em>Wykresy i grafiki: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-co-wiemy-o-koronawirusie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->