<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; cukier</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/cukier/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Soki i nowotwory? Spokojnie, bez paniki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/soki-i-nowotwory-spokojnie-bez-paniki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/soki-i-nowotwory-spokojnie-bez-paniki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Aug 2026 01:34:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27825</guid>
		<description><![CDATA[Nie można mówić o zależnościach przyczynowo-skutkowych miedzy piciem soków i większym ryzykiem zachorowania na nowotwory – przekonuje dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska z UJ, komentując wyniki niedawnych badań francuskich naukowców. Jej zdaniem, w tej sprawie należy być szczególnie ostrożnym w wyciąganiu wniosków.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Specjalistka  odniosła się do badań opublikowanych niedawno na łamach „British  Medical Journal” przez specjalistów Université Sorbonne Paris Cité.  Sugerują oni, że napoje słodzone, zarówno drinki, soki owocowe jak i  herbata lub kawa z cukrem, mogą zwiększać ryzyko zachorowania na  nowotwory. Do słodzonych napojów zaliczono wszystkie napoje zawierające 5  proc. cukru, w tym również soki owocowe, które nie były dosładzane oraz  napoje energetyzujące.</p>
<p>Francuscy badacze przeanalizowali zachorowalność na nowotwory wśród  100 tys. osób w okresie 5 lat. Doszli do wniosku, że o 18 proc. częściej  chorowały na nowotwory osoby, które wypijały dziennie co najmniej 100  ml napojów słodzonych. W przeliczeniu na 1000 badanych osób oznaczało  to, że zamiast 22 zachorowań na raka, odnotowywano 26 takich przypadków,  czyli o cztery więcej w porównaniu do grupy osób, które nie sięgały w  takich ilościach po słodkie napoje.</p>
<p>Jedna z autorek badań dr Mathilde Touvier przyznaje, że obserwacje te  sugerują jedynie pewną zależność między napojami słodzącymi a większą  zachorowalnością na raka. Wynika z nich zatem, że ci, którzy wypijają  więcej takich napojów, częściej chorują, a ci, którzy mniej – rzadziej.  Nie ma natomiast dowodów, że regularne sięganie po te napoje wywołuje  raka.</p>
<div id="attachment_27826" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27826" title="Multicolored smoothies in bottles of mango, orange, banana, celery, berries, on a wooden table." src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/soki-wyciskane.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska, dietetyk Kliniki Pediatrii,  Gastroenterologii i Żywienia Collegium Medicum Uniwersytetu  Jagiellońskiego, w informacji przekazanej PAP zwraca uwagę, że jest to  badanie obserwacyjne. Nie można zatem mówić – podkreśla &#8211; o  zależnościach przyczynowo-skutkowych, co zastrzegli sami autorzy  określając wyniki, jako nie w pełni pewne (org. „causality of the  observed associations cannot be established and residual confounding  cannot be entirely ruled out”).</p>
<p>&#8222;Stosowanie badań obserwacyjnych w odniesieniu do diety jest  negatywnie oceniane przez ekspertów ze względu na błędy metodologiczne” –  przypomina specjalistka.</p>
<p>Dietetyk wraca też uwagę, że jak na badanie dotyczące diagnozowania  nowotworów okres obserwacyjny jest też wyjątkowo krótki. &#8222;Jest bardzo  mało prawdopodobne, aby produkt spożywczy miał wpływ na wystąpienie  nowotworu już po okresie 3-5 lat spożywania. Naukowiec cytowany przez  organizację charytatywną Cancer Research, twierdzi, że tylko 1 na 6  nowotworów wykrywany jest w 3-letnim okresie między wizytami  kontrolnymi, podczas gdy nowotwór piersi i jelita grubego rozwija się  około 10 lat” &#8211; mówi.</p>
<p>Zdaniem dr Kozioł-Kozakowskiej, jest to główne ograniczenie badania  francuskich specjalistów, tym bardziej, że zgłaszanymi przez nich  nowotworami były rak piersi, rak prostaty i rak jelita grubego. „Jest  zatem mało prawdopodobne, aby te wolno rozwijające się nowotwory zostały  spowodowane lub przyspieszone na skutek spożycia soku 5 lat przed  diagnozą” &#8211; podkreśla.</p>
<p>W jej ocenie, wątpliwości budzi również stwierdzenie, że spożycie  soków owocowych było statystycznie związane z ogólnym ryzykiem  nowotworu, ale nie poszczególnych podanych przez badaczy nowotworów.  „Sugeruje to – podkreśla &#8211; że odkrycie jest przypadkowe i nie  odzwierciedla związku klinicznego”.</p>
<p>Specjalistka zwraca też uwagę, że w przypadku samodzielnie  uzupełnianego kwestionariusza istnieje bardzo wysokie ryzyko błędnej  klasyfikacji 100 proc. soku owocowego. Badanie wykazało, że 100 proc.  sok owocowy stanowił 45 proc. ogółu spożywanych płynów, napoje słodzone  cukrem 36 proc., a napoje zawierające cukry sztuczne stanowiły 19 proc.  Jej zdaniem, jest to w sprzeczności z danymi europejskimi, które  pokazują, że napoi jest spożywanych więcej niż soków.</p>
<p>„Autorzy stwierdzają, że sok owocowy może zwiększać ryzyko  zachorowania na nowotwory na różne sposoby. Jednak wszystkie z nich  zostały obalone przez próby interwencyjne” – przekonuje dr  Kozioł-Kozakowska. „Mechanizmy obejmowały otyłość (sok owocowy nie był  związany z otyłością w raporcie eksperckim brytyjskiego rządu z 2015  r.), podwyższony stan zapalny (kilka badań interwencyjnych wykazało  niższy stan zapalny po codziennym spożyciu soku owocowego), wysoki  indeks glikemiczny (sok owocowy ma niski indeks glikemiczny według  klasyfikacji międzynarodowej) i zwiększone ryzyko insulinooporności lub  niekorzystnych poziomów glukozy we krwi (nie stwierdzono wpływu na te  markery w metaanalizach)” &#8211; czytamy w informacji.</p>
<p>„Dlatego też wnioski w zakresie soków owocowych nie są uzasadnione,  biorąc pod uwagę szerszy, opublikowany materiał dowodowy” – uważa  dietetyk UJ.</p>
<p>„Jeszcze raz należy podkreślić, że tego rodzaju badania nie mogą  wskazywać na związek przyczynowo skutkowy pomiędzy spożyciem produktu a  rozwojem choroby. Dlatego należy być szczególnie ostrożnym w wyciąganiu  wniosków, co podają w ograniczeniach badania sami autorzy” – stwierdza  dr Kozioł-Kozakowska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/soki-i-nowotwory-spokojnie-bez-paniki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cukier vs. słodziki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/cukier-vs-slodziki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/cukier-vs-slodziki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2020 01:16:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[jak skodzi cukier]]></category>
		<category><![CDATA[szkodliwy cukier]]></category>
		<category><![CDATA[słodzik]]></category>
		<category><![CDATA[słodziki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28675</guid>
		<description><![CDATA[Cukier obwiniany jest m.in. o wpływ na rozwój epidemii otyłości czy próchnicy, ale mające go zastąpić słodziki też nie mają dobrej prasy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dlaczego? Na to i wiele innych pytań dotyczących słodzików odpowiada prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.</h2>
<p>Spora część doniesień medialnych na temat słodzików, z którymi się do tej pory zetknąłem, stawiała je w negatywnym świetle, sugerując, że to sama „chemia”, że wcale nie pomagają w walce z otyłością, albo, że wręcz zwiększają ryzyko rozwoju różnych schorzeń. Dodam jeszcze, że te artykuły z reguły powoływały się na konkretne badania naukowe. Co Pani na to?</p>
<blockquote><p>Należy z dużą ostrożnością i dystansem podchodzić do tego rodzaju doniesień medialnych. Interpretowanie wyników badań naukowych to naprawdę bardzo trudne zadanie, zwłaszcza dla laików. Łatwo wpaść w pułapkę. Na przykład, jeśli chodzi o wpływ stosowania słodzików na redukcję masy ciała, to zostało zrealizowanych już wiele badań, które potwierdzają ich korzystne działanie w tym obszarze. Jednak z badań tych jasno wynika, że to nie same słodziki leczą otyłość, lecz kompleksowe zmiany stylu życia, głównie w zakresie sposobu żywienia i aktywności fizycznej. Zamiana cukru na niskokaloryczne substancje słodzące jest więc tylko jednym z istotnych elementów tych zmian, ale nie jedynym.</p>
</blockquote>
<p>Bądźmy bardziej krytyczni wobec tego co czytamy i słyszymy w mediach czy w kręgu znajomych. Fakty są takie, że nie ma żadnego, pojedynczego, cudownego lekarstwa na otyłość. Problem nadmiernej masy ciała jest zbyt złożony i skomplikowany, by mogła go rozwiązać zamiana jednego tylko składnika diety na inny. Niemniej jednak, w świetle istniejących dowodów naukowych, chciałabym podkreślić, że częstsze stosowanie słodzików, zarówno przez poszczególne osoby (do dosładzania potraw), jak i przez przemysł spożywczy (w recepturach swoich produktów), może być istotnym społecznie elementem zapobiegania oraz leczenia nadwagi i otyłości.</p>
<p><strong>Tylko jak przekonać do częstszego stosowania słodzików osoby nieprzekonane czy wręcz uprzedzone, właśnie z powodu wspomnianej wcześniej „złej prasy”? Można się przecież z internetu dowiedzieć np., że stosowanie niektórych słodzików może wywołać raka!</strong></p>
<p>Badania mające dowodzić rakotwórczości niektórych niskokalorycznych substancji słodzących, które zrealizował jakiś czas temu jeden włoski zespół, są mało wiarygodne, z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, warto wiedzieć, że zostały one przeprowadzone na szczurach. Po drugie, szczury wykorzystane w tych badaniach były bardzo stare, a ryzyko rozwoju nowotworu rośnie wraz z wiekiem. Po trzecie, podawano im bardzo duże ilości niskokalorycznych substancji słodzących. Trudno więc na podstawie tak skonstruowanego badania wyciągać jakikolwiek daleko idące wnioski, zwłaszcza dla ludzi.</p>
<p><strong>Nauka dysponuje za to mocnymi dowodami na to, że otyłość zwiększa ryzyko wielu rodzajów raka.</strong></p>
<p>Pamiętajmy, że wszystkie słodziki dostępne w Unii Europejskiej są dopuszczane do stosowania po dokładnej analizie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Zresztą cały czas podlegają one regularnej ocenie ekspertów. Gdyby tylko pojawiły się jakieś poważne dowody na ich szkodliwe działanie u ludzi, to natychmiast zostałyby wycofane z rynku.</p>
<blockquote><p>Jeśli ktoś mimo wszystko jest nadal sceptycznie nastawiony do słodzików i chciałby poznać więcej wiarygodnych argumentów na to, że ich stosowanie jest bezpieczne i korzystne, to zachęcam takie osoby do lektury dwóch ważnych dokumentów opracowanych przez polskich ekspertów. Pierwszy z nich, opublikowany w 2019 r., to Stanowisko Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny oraz Instytutu Żywności i Żywienia w sprawie stosowania niskokalorycznych substancji słodzących.</p>
</blockquote>
<p>Drugi dokument to Stanowisko Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością i Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego w sprawie stosowania niskokalorycznych substancji słodzących z 2012 r. Wynika z nich m.in., że stosowanie słodzików przynosi wymierne korzyści nie tylko w leczeniu otyłości, lecz także i cukrzycy. Podobne rekomendacje zostały też wydane przez renomowane naukowe towarzystwa medyczne w wielu innych krajach, m.in. w USA.</p>
<p><strong>Jakie konkretnie słodziki ma pani tutaj na myśli? Słyszałem, że np. warto stosować ksylitol, zwany cukrem brzozowym, bo nie dość, że ma mało kalorii, to jeszcze ma działanie przeciwcukrzycowe i przeciwpróchnicowe…</strong></p>
<blockquote><p>Akurat ksylitol, ale także sorbitol czy mannitol, czyli tzw. poliole, należące do grupy cukrów prostych, nie są przez ekspertów zaliczane do niskokalorycznych substancji słodzących. Warto wiedzieć, że ksylitol zawiera tylko o około 40 proc. mniej kalorii niż zwykły cukier, a do tego spożywany w większych ilościach może być przez wiele osób źle tolerowany, np. może sprzyjać wzdęciom lub mieć działanie przeczyszczające. Ponadto, poliole są zupełnie inaczej metabolizowane przez organizm niż niskokaloryczne słodziki. Warto wiedzieć, że np. wspomniany ksylitol podobnie jak fruktoza i inne cukry proste przerabiany jest w wątrobie na glukozę i triglicerydy. Dlatego w kontekście leczenia otyłości polioli się nie rekomenduje.</p>
</blockquote>
<p><strong>W takim razie jakie słodziki polecają eksperci?</strong></p>
<p>Chodzi o grupę faktycznie niskokalorycznych substancji słodzących, takich jak np.: acesulfam K, aspartam, sacharyna, stewia czy sukraloza. Zawierają one zero lub naprawdę bardzo niewiele kilokalorii, a są przy tym 150-1000 razy słodsze niż cukier. Dzięki temu dodawane są do żywności i potraw jedynie w niewielkich ilościach. Naprawdę bardzo trudno je więc „przedawkować”.</p>
<p><strong>Biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej kontrowersje chciałbym zapytać czy istnieją jakiekolwiek przeciwwskazania lub wyjątki dotyczące stosowania tego rodzaju słodzików, np. u kobiet w ciąży lub dzieci?</strong></p>
<p>Są pewne ograniczenia dotyczące stosowania aspartamu. Osoby cierpiące na fenyloketonurię &#8211; rzadko występującą, genetycznie uwarunkowaną chorobę metaboliczną, nie mogą stosować tego słodzika. Takie osoby powinny więc sprawdzać na etykietach produktów spożywczych czy nie zawierają one aspartamu, który z biochemicznego punktu widzenia jest dla organizmu źródłem fenyloalaniny, czyli aminokwasu, którego nie potrafi metabolizować.</p>
<blockquote><p>Drugie ograniczenie dotyczy niskokalorycznych substancji słodzących za wyjątkiem stewii. Chodzi o to, że nie powinno się ich używać do gotowania i pieczenia. W wysokiej temperaturze częściowo ulegają rozkładowi i mogą tworzyć się substancje o niekorzystnym wpływie na organizm. Zatem kiedy chcemy upiec ciasto w wersji light, użyjmy do jego posłodzenia stewii.</p>
</blockquote>
<p>Więcej istotnych ograniczeń popartych wiarygodnymi badaniami sobie nie przypominam. Raz jeszcze podkreślam, że EFSA na bieżąco monitoruje badania naukowe na temat słodzików i czuwa nad ich bezpieczeństwem, podobnie zresztą jak i nad innymi dodatkami do żywności, czyli tzw. numerami E. Słodziki pozostają jednak pod szczególnie uważnym nadzorem tego europejskiego urzędu, a to właśnie z uwagi na kontrowersje i obawy, które budzą u niemałej części konsumentów.</p>
<p><strong>Pewnie ma to też jakiś związek z modą na bycie naturalnym i eko…</strong></p>
<p>Raczej z pseudonauką i czarnym PR-em. Przecież jak najbardziej naturalny jest np. smalec, ale czy jest zdrowy? Czy zalecają go kardiolodzy i dietetycy? Naturalny jest też cukier! Ale jego nadmierne spożycie prowadzić może do wielu problemów zdrowotnych. Koniec końców jednak z naukowego punktu widzenia wszystko jest chemią i cukier i ksylitol i aspartam. Nie dajmy się więc zwariować różnym sensacyjnym doniesieniom, modom czy celebrytom. Zachowajmy zdrowy rozsądek i słuchajmy uznanych ekspertów praktykujących medycynę opartą na faktach (evidence based medicine).</p>
<p><strong>Wróćmy jeszcze na chwilę do roli słodzików w zapobieganiu i leczeniu otyłości. Rozumiem, że istotą tego jest obniżanie przy ich pomocy wartości energetycznej diety czy też konkretnych wysokokalorycznych produktów i potraw. Jednak chyba nie zawsze rozwiązuje to problem, bo czy można np. bezkarnie zajadać się czekoladą bez cukru?</strong></p>
<p>Rzeczywiście, o ile w przypadku takich produktów jak słodzone napoje, zastąpienie cukru słodzikiem w praktyce niweluje ich energetyczność niemal do zera, to jednak w produktach bardziej złożonych, takich jak np. czekolada, samo wyeliminowanie cukru zmniejsza ich kaloryczność tylko do pewnego stopnia. W przypadku czekolady energetyczność zostałaby w ten sposób obniżona zaledwie o 15-20 proc. Jest tak za sprawą dużej zawartości tłuszczu w czekoladzie.</p>
<blockquote><p>Trzeba o tym pamiętać: bez cukru nie zawsze równa się zero kalorii! Zatem, jeśli ktoś jest świadomym konsumentem, zwraca uwagę na informacje zawarte na etykietach produktów, a do tego wszystkiego próbuje pozbyć się zbędnych kilogramów, to powinien zdawać sobie sprawę z tego, że nie może jeść więcej czekolady niż wcześniej, tylko dlatego, że zmienił ją na bezcukrową. W ten sposób może osiągnąć skutek przeciwny do zamierzonego, czyli zwiększyć masę ciała.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czyli ze słodyczami generalnie trzeba bardzo uważać, niezależnie od tego czy są słodzone cukrem czy słodzikami?</strong></p>
<p>Niestety, w praktyce powstrzymywanie się od zjedzenia czegoś słodkiego to dla wielu osób bardzo trudne wyzwanie. Trudno oprzeć się słodkościom m.in. dlatego, że najczęściej towarzyszą nam już od wczesnego dzieciństwa i kojarzą się nam z czymś pozytywnym, dobrym i radosnym.</p>
<blockquote><p>To jednak znacznie szerszy problem. W dzisiejszych czasach ludzie jedzeniem coraz częściej kompensują sobie wiele różnego rodzaju niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych. W dorosłym życiu jedzenie może więc zastępować niektórym ludziom np. miłość, przyjaźń czy bliskość i być dla nich nagrodą, jedną z niewielu przyjemności w życiu, sposobem na stres i chandrę. Coraz częściej występują też obecnie różne zaburzenia odżywiania, takie jak np. zespół kompulsywnego jedzenia czy zespół nocnego jedzenia.</p>
</blockquote>
<p>Zatem słodziki mogą być na poziomie społecznym jednym z wielu sposobów na to, aby pozwolić ludziom cieszyć się jedzeniem, ale jednocześnie ograniczyć związane z tym ryzyko rozwoju nadwagi lub otyłości. Jednak w przypadku osób, które chorują już na otyłość spowodowaną zaburzeniami odżywiania to z pewnością nie wystarczy. W ich przypadku konieczna jest często kompleksowa interwencja: nie tylko dietetyczna, lecz także farmakologiczna i psychoterapeutyczna. Nazywajmy więc rzeczy po imieniu. Zamiast mówić tylko o odchudzaniu czy mitycznej walce z otyłością, mówmy raczej o leczeniu otyłości. Bo otyłość jest chorobą, którą trzeba leczyć.</p>
<p><em>Rozmawiał Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/cukier-vs-slodziki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jesz cukier i nie tyjesz</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jesz-cukier-i-nie-tyjesz/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jesz-cukier-i-nie-tyjesz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 01:54:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukier w diecie]]></category>
		<category><![CDATA[geny a dieta]]></category>
		<category><![CDATA[nie tyć od cukru]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25988</guid>
		<description><![CDATA[Naukowcy odkryli, że istnieje wariant pewnego genu, dzięki któremu ludzie jedzą więcej cukru… i mają mniejszą ilość tłuszczu w organizmie. Uwaga! Nie są jednak zdrowsi, choć na pewno szczuplejsi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciasteczko? Zawsze. Każdy z nas zna kogoś, kto ma szczególną słabość do słodyczy. Co ciekawe, często takie osoby nie są specjalnie otyłe, co w wielu z nas budzi prawdziwą zazdrość. Jak to? Jedzą słodycze i nie tyją?</p>
<p>Z dotychczasowych badań wynika, że to ile cukru spożywamy, zależy od hormonu FGF21, którego produkcję nadzoruje gen o tej samej nazwie. Hormon FGF21 jest wydzielany, kiedy jemy słodycze, by zapobiec spożyciu ich za dużej ilości. Wpływa na nasz tzw. układ nagrody &#8211; chodzi o to, żeby nie szukać bez opamiętania przyjemnych, słodkich w tym przypadku, wrażeń.</p>
<p><strong>Od 2013 roku wiadomo, że istnieje taki wariant genu FGF21, który sprawia, iż niektórzy jedzą więcej słodyczy, niż inni. Teraz brytyjscy naukowcy pod kierunkiem genetyka dr. Timothy’ego Fraylinga z University of Exeter odkryli, że choć wpływa on na dietę, sprawia również, że osoby te mają mniejszą zawartość tłuszczu w organizmie.</strong></p>
<p>Uczeni posłużyli się informacjami pochodzącymi z UK Biobanku, gigantycznego zbioru danych, zawierającego profile genetyczne oraz inne informacje na temat pół miliona Brytyjczyków w każdym wieku. Chcieli sprawdzić, na ile określone warianty genu FGF21 są powiązane z dietą, zawartością poszczególnych składników w ciele oraz ciśnieniem krwi. Ostatecznie ich analizy objęły swoim zasięgiem ponad 450 tys. osób.</p>
<p><strong>Dużo cukru, a mało tłuszczu</strong></p>
<p>Okazało się, że jeden z wariantów genu, choć prowadzi do zwiększonej konsumpcji cukru (i co ciekawe &#8211; jednocześnie alkoholu), jest również powiązany z mniejszą zawartością tkanki tłuszczowej w ciele.</p>
<p>– Byliśmy zaskoczeni, że wersja genu powiązana ze spożywaniem większej ilości cukru jest również powiązana z mniejszą zawartością tłuszczu w ciele. To przeczy powszechnemu mniemaniu, że jedzenie słodyczy źle wpływa na zdrowie. Redukcja tłuszczu w organizmie może być jednak wynikiem tego, że wariant ten skutkuje także mniejszą konsumpcją białek i tłuszczy – mówi dr Frayling.</p>
<p><strong>Nie oznacza to jednak, że posiadacze tego genu są zdrowsi niż reszta społeczeństwa.</strong></p>
<p>- Chociaż zmniejsza on ogólną zawartość tkanki tłuszczowej w ciele, sprawia, że gromadzi się ona w górnej połowie ciała, gdzie sprawia więcej szkody, w tym może wpływać na zwiększenie ciśnienia krwi – dodaje dr Frayling.</p>
<p>I tę zależność potwierdziły badania jego zespołu. Specyficzny wariant genu jest powiązany z podwyższonym ciśnieniem krwi i wysokim stosunkiem obwodu talii do obwodu bioder (tzw. waist-to-hip ratio). A im ten stosunek jest wyższy, tym większa jest tzw. otyłość brzuszna, której obecność znacząco podnosi ryzyko cukrzycy typu II, choroby wieńcowej i zawału serca.</p>
<p>Warto też pamiętać, że nawet osoby o szczupłej sylwetce, wskutek m.in. złej diety, mogą chorować na stłuszczenie wątroby.</p>
<p><strong>Według autorów opisywanych badań, studia nad rozmaitymi wariantami genu FGF21 są o tyle ważne, że mogą wyjaśnić genetyczne i biologiczne podstawy otyłości. Zwłaszcza, że około 20 proc. Europejczyków jest nosicielami dwóch kopii opisywanego w tym tekście genu (po matce i ojcu, co daje niekorzystna kombinację).</strong></p>
<p>Dr Frayling twierdzi jednak, że wpływ niekorzystnych wariantów na ciśnienie krwi nie jest zbyt duży i nie należy wpadać w panikę. Potrzebne są kolejne badania, które pomogą wyjaśnić mechanizmy stojące za tym w jaki sposób feralny wariant genu FGF21 wpływa na rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w organizmie.</p>
<p><em>Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl</p>
<p>Frayling et al., “A Common Allele in FGF21 Associated with Sugar Intake Is Associated with Body Shape, Lower Total Body-Fat Percentage, and Higher Blood Pressure”, Cell Reports 2018</em></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jesz-cukier-i-nie-tyjesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak się odzwyczaić od cukru?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-sie-odzwyczaic-od-cukru/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-sie-odzwyczaic-od-cukru/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2018 01:22:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukier i zagrożenia]]></category>
		<category><![CDATA[jak odzwyczaić się od cukru]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[odwyk od cukru]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienie od cukru]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta bez cukru]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25837</guid>
		<description><![CDATA[Cukier szybko dodaje energii i poprawia nastrój, ale tylko na krótką metę. Choć lista przykrych skutków nadużywania cukru jest długa i znana, to jednak niełatwo go odstawić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dowiedz się, jak skutecznie zerwać ze słodkim nałogiem.</strong></p>
<p>
Nie ma się co oszukiwać. Wszyscy lubimy słodycze. Jedni w formie domowych ciast lub nadziewanych czekoladek, a inni w postaci lodów, sorbetów czy słodzonych napojów. Niestety, duża część z nas spożywa słodycze w nadmiarze, co negatywnie odbija się nie tylko na naszych kieszeniach, lecz przede wszystkim na zdrowiu.</p>
<p><strong>Ponieważ poskromienie apetytu na słodycze to dla większości ludzi naprawdę trudna sprawa, poprosiliśmy dietetyka o praktyczne i sprawdzone rady, jak skutecznie poradzić sobie z tym wyzwaniem.</strong></p>
<p><strong>Cukrowy odwyk: co jest dozwolone, a czego unikać</strong></p>
<p>- Aby wyzwolić się z cukrowego nałogu trzeba nastawić się na długą i żmudną walkę. Nie da się tego osiągnąć w sposób nagły, szokowy. Najlepiej odzwyczajać się od cukru stopniowo. Na przykład jeśli ktoś słodzi herbatę trzema łyżeczkami cukru, to najpierw powinien zredukować liczbę łyżeczek do dwóch, potem do jednej, aż w końcu będzie gotowy do opcji zero cukru. Naukowcy dowiedli, że najkrótszy czas niezbędny do uzyskania trwałej zmiany złego nawyku żywieniowego to 28 dni – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyczka z Instytutu Żywności i Żywienia.</p>
<p>Co najmniej tyle trzeba wytrzymać, żeby osiągnąć przełom, ale oczywiście potem też nie jest wcale łatwo, zważywszy na otaczającą nas wszędzie liczbę słodkich pokus i okazji towarzyskich.</p>
<blockquote><p>- W rzuceniu cukru pomaga też regularne spożywanie posiłków. Chroni nas to przed gwałtownymi skokami poziomu glukozy we krwi i napadami wilczego głodu. Pamiętajmy, że w głodzie nasz organizm może rozpaczliwie wołać o cukier, gdyż jest on łatwo dostępnym, smacznym i do tego najszybciej działającym źródłem energii – tłumaczy Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
</blockquote>
<p>Dietetyczka podkreśla, że w zwalczaniu słodkiego nałogu ważny jest też skład naszej diety.</p>
<p>- Jeśli zamienimy biały chleb na pieczywo pełnoziarniste, to zawarty w nim błonnik zwiększy nasze uczucie sytości oraz spowolni wchłanianie glukozy, przez co będziemy mieć mniejszą pokusę, aby sięgnąć po dodatkową przekąskę. W zmniejszaniu apetytu na słodycze może też pomóc suplementacja chromu, choć lepiej nie robić tego na własną rękę, lecz pod okiem lekarza lub doświadczonego dietetyka – radzi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p><strong>A co z owocami? Czy można się nimi bezkarnie zajadać?</strong></p>
<p>- Owoce zawierają naturalne cukry, mogą więc, spożywane w nadmiarze, stanowić czynnik ryzyka rozwoju nadwagi i otyłości. Ale większość owoców oprócz cukrów zawiera też błonnik, który hamuje ich wchłanianie w układzie pokarmowym. Dlatego owoce zawsze stanowią lepszy wybór od soków owocowych, które pod względem zawartości cukrów często niewiele odbiegają od popularnych, słodzonych napojów gazowanych (np. typu cola). Jeśli już ktoś lubi soki, to najlepiej, aby sięgał po te świeżo wyciskane, z cząstkami miąższu – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p>Specjalistka podkreśla, że jeszcze lepiej, aby były to koktajle, a więc zmiksowane całe owoce.</p>
<p>- Generalnie, jeśli nie mamy nadwagi ani otyłości, to owoce możemy spożywać bez ograniczeń – zaleca dietetyczka.</p>
<p><strong>A co z lodami, po które w rozpoczynającym się letnim sezonie będziemy coraz częściej sięgać?</strong></p>
<p>- Z dietetycznego punktu widzenia nie można o nich powiedzieć prawie nic dobrego. Klasyczne lody stanowią najgorsze możliwe połączenie: dużej ilości tłuszczów z dużą ilością cukrów. Warto uświadomić sobie, że takie połączenie składników nie występuje nigdzie w przyrodzie w sposób naturalny. Jeśli już chcemy się ochłodzić w lecie, to sięgnijmy po schłodzone owoce albo koktajle czy musy przygotowane na bazie świeżych owoców – radzi dietetyczka.</p>
<p><strong>Zdrowa słodycz: czym najlepiej zastąpić cukier?</strong></p>
<p>Na szczęście natura dostarcza nam wielu słodkich alternatyw dla cukru.</p>
<p>- Jeśli ktoś zastanawia się czym zastąpić cukier w potrawach, aby nadać im odrobinę słodkości, to polecam ksylitol, który nie podnosi poziomu glukozy we krwi albo stewię. Niestety, wbrew temu co sądzi wiele osób, cukier brązowy, miód czy syrop klonowy nie są dobrymi zamiennikami zwykłego cukru. Ich działanie na nasz organizm jest niemal identyczne – ostrzega Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p>Specjalistka podkreśla, że każdy, kto dba o swoje zdrowie powinien sprawdzić indeks glikemiczny (IG) swojej diety (wskazuje on, jak szybko i mocno różne pokarmy podnoszą stężenie glukozy we krwi, generalnie im mniejszy IG tym lepiej).</p>
<blockquote><p>- Kiedy zajrzy się do tabel pokazujących ładunek IG poszczególnych produktów spożywczych można się przekonać, że cukier i biała mąka z punktu widzenia fizjologii ludzkiego organizmu są bardzo podobne i w efekcie stwarzają dla naszego zdrowia podobne ryzyko. Problem w tym, że cukier i białe bułeczki szybko i mocno podnoszą poziom glukozy we krwi – ostrzega dietetyczka.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czy cukier uzależnia?</strong></p>
<p>Okazuje się, że szczególnie ciężko łasuchom jest się odzwyczaić od słodyczy czekoladowych.</p>
<p>- A to dlatego, że poza cukrem, zawierają one również inne substancje pobudzające i wywołujące przyjemne doznania, takie jak np. teobramina, fenyloalanina, no i oczywiście tłuszcz, który jest nośnikiem smaku (wszystkie trzy występują w kakao) – tłumaczy Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<blockquote><p>I tu dochodzimy do sedna sprawy. Fakt, że wielu ludzi nie może się powstrzymać od jedzenia słodyczy wiąże się właśnie z dużą przyjemnością, którą one wywołują.</p>
</blockquote>
<p>- Dowody naukowe wskazują, że cukier uzależnia, wpływając na mózg i stymulując wydzielanie tzw. hormonów szczęścia: dopaminy, serotoniny i endorfin. Cukier spożywczy, czyli sacharoza, zawierający glukozę i fruktozę, działa na mózg pobudzająco. Po spożyciu cukru nasz mózg bardzo szybko otrzymuje zastrzyk energii, dzięki której lepiej pracuje. Warto wiedzieć, że obok nadnerczy i erytrocytów (czerwonych krwinek) mózg czepie energię tylko z glukozy – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p><strong>Równie szybko glukoza trafia do wszystkich innych tkanek organizmu.</strong></p>
<p>- Ale związane z tym pobudzenie i poprawa samopoczucia to efekt bardzo krótkotrwały. Stężenie glukozy we krwi bowiem równie szybko spada, wskutek działania insuliny, czego efektem jest gwałtowny spadek energii – wyjaśnia dietetyczka.</p>
<p><strong>Miłość do słodyczy wyssaliśmy z mlekiem matki</strong></p>
<p>Omawiając mechanizmy, które przyczyniają się do popadania ludzi w słodki nałóg nie można pominąć jednego, wręcz fundamentalnego.</p>
<blockquote><p>- Ludzie szybko uzależniają się od cukru również dlatego, że ma on przyjemny, słodki smak. A trzeba wiedzieć, że jest to pierwszy smak, który poznajemy w naszym życiu, jako że mleko matki zawiera cukier mleczny, czyli laktozę, przez co ma słodki smak. Zwłaszcza siara, czyli pierwsze mleko matki, wydzielane tuż po urodzeniu dziecka, jest bardzo słodkie. Mimo to, z wielu względów, dzieciom nie powinno się podawać cukru, ani słodzonych cukrem produktów – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
</blockquote>
<p>Specjalistka podkreśla, że do trzeciego roku życia najsilniej kształtują się ludzkie nawyki żywieniowe, które potem coraz trudniej zmienić.</p>
<p>- Udowodniono, że złe nawyki żywieniowe nabyte w pierwszych latach życia najłatwiej jest zmienić do 10 roku życia. Potem jest z tym coraz większy problem, m.in. z uwagi na różne uwarunkowania środowiskowe i kulturowe. Niektórzy eksperci sugerują też, że przed 10. rokiem życia najsilniej na nawyki żywieniowe dzieci wpływają ich ojcowie, a po 10 roku życia matki – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p><strong>Nadmierne spożycie cukru: czym grozi?</strong></p>
<p>Powodów, dla których warto ograniczyć spożycie cukru jest bardzo wiele.</p>
<blockquote><p>- Gdy spożywamy cukier zbyt często i w zbyt dużych ilościach to komórki naszego organizmu mogą się uodpornić na działanie insuliny (nazywamy to insulinoopornością), co w dalszym efekcie przyczynia się m.in. do rozwoju cukrzycy i chorób naczyniowo-sercowych. Kiedy zbyt dużo niezagospodarowanego cukru krąży we krwi, szybko odkłada się on w formie tkanki tłuszczowej – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
</blockquote>
<p><strong>Negatywnych skutków zdrowotnych nadmiernego spożycia cukru jest jednak znacznie więcej:</strong></p>
<p><strong>wywołuje lub zwiększa stany zapalne w organizmie,</strong><br />
<strong> sprzyja rozwojowi próchnicy zębów,</strong><br />
<strong> przyczynia się do rozwoju nadwagi i otyłości,</strong><br />
<strong> hamuje wchłanianie witamin z grupy B, etc.</strong></p>
<p>- Jeszcze raz przypomnę, że nadmiar cukru w naszym organizmie prędzej czy później odłoży się nam w postaci tkanki tłuszczowej. Pół biedy, jeśli będzie to tkanka tłuszczowa podskórna. Gorzej, jeśli nadmiar spożywanych kalorii będzie odkładał się nam w formie tłuszczu trzewnego, a więc takiego, który osadza się na naszych narządach wewnętrznych. Ten ostatni jest bardzo groźny dla naszego zdrowia, zaburzając pracę tych narządów, a także wywołując lokalny lub uogólniony, przewlekły stan zapalny – konkluduje Hanna Stolińska-Fiedorowicz.</p>
<p><em>Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-sie-odzwyczaic-od-cukru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dłuższy sen sprzyja ograniczeniu spożycia cukru</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dluzszy-sen-sprzyja-ograniczeniu-spozycia-cukru/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dluzszy-sen-sprzyja-ograniczeniu-spozycia-cukru/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2018 00:05:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[długość snu]]></category>
		<category><![CDATA[spożycie cukru]]></category>
		<category><![CDATA[zapobieganie cukrzycy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy sen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25492</guid>
		<description><![CDATA[Wydłużenie czasu snu u osób śpiących niewystarczającą liczbę godzin wpływa na zmniejszenie ilości spożywanego cukru – wynika z badań opublikowanych przez naukowców z King's College London na łamach „American Journal of Clinical Nutrition”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W badaniach wzięły udział 42 osoby, które zazwyczaj spały mniej niż siedem godzin w ciągu nocy. Połowa badanych wzięła udział w 45-minutowych spersonalizowanych konsultacjach, podczas których uzyskała wskazówki jak poprawić jakość snu. Celem było wydłużenie snu o 90 minut. Pozostałe osoby stanowiły grupę kontrolną.</p>
<p>Wszyscy uczestnicy przez tydzień nosili na nadgarstkach czujnik ruchu, pozwalający ustalić, ile czasu trwał ich sen oraz ile czasu spędzali w łóżku przed zaśnięciem. Ponadto badani prowadzili dzienniki, w których zapisywali swój codzienny jadłospis.</p>
<p>Blisko 9 na 10 osób, które korzystały z konsultacji udało się w ciągu tygodnia wydłużyć czas snu o 52-90 minut. W grupie tej zaobserwowano zmniejszenie ilości spożywanego cukru o 10 gramów dziennie (ok. 2 łyżeczki). Podobnej zależności nie zaobserwowano w grupie kontrolnej.</p>
<p>10 gramów cukru dziennie to nie jest dużo, jednak z czasem tendencja do spożycia większych ilości cukru może przyczynić się do nadwagi zwłaszcza, jeśli niedobór snu wiąże się ze zmniejszoną aktywnością fizyczną w ciągu dnia. Jeśli jesteśmy zmęczeni, mamy mniej energii na spacer czy ćwiczenia &#8211; zauważają badacze.</p>
<p>Gdy wchodzimy w fazę snu głębokiego, wydzielany jest hormon sytości – leptyna. Niedobór snu może zaś sprawiać, że naszym apetytem zaczyna sterować hormon głodu – grelina. Dodatkowo niedobór snu sprawia, że trudniej nam zapanować nad impulsami, które sprawiają, że sięgamy po kaloryczną przekąskę – komentują autorzy.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dluzszy-sen-sprzyja-ograniczeniu-spozycia-cukru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stewia: zamiennik cukru</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/stewia-zamiennik-cukru/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/stewia-zamiennik-cukru/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2014 02:40:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Bilczynski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[FIT od kuchni]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bilczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[stewia]]></category>
		<category><![CDATA[zamienniki cukru]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15796</guid>
		<description><![CDATA[Czy dbając o sylwetkę musimy rezygnować ze słodkich potraw? Nie. Rozwiązaniem jest stewia. To bylina rosnąca w tropikalnych rejonach Ameryki Południowej i Północnej. Zawiera glikozydy - substancje 400 razy słodsze od cukru i nie trawione przez ludzi, więc nie dostarczające kalorii!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się okazuje, stewia to nie tylko substytut cukru. Nie wpływa ona na wrażliwość insulinową, nie podnosi apetytu, a wręcz nieco go hamuje, może być stosowana przez osoby chore na cukrzycę i fenuloketonurię.</p>
<p><strong><br />
 Zalety stewii</strong><br />
 Nie powoduje próchnicy, tak charakterystycznej dla zwykłego cukru. Nie zawiera żadnych kalorii, więc można sobie na nią pozwolić nawet podczas odchudzania. Jest bardzo trwała. Doskonale nadaje się do gotowania oraz wypieków i tu zdecydowanie wygrywa ze słodzikiem, który nie powinien być poddawany obróbce cieplnej. Wysuszone liście, nawet po kilkunastu latach, zachowują swoje słodkie właściwości i nadają się do spożycia. Najnowsze doniesienia podają również, że stewia może poprawiać nastrój i sprawność umysłową. To nie wszystko, ekstrakty ze stewii stosowane są również w kosmetologii. Kremy z jej dodatkiem pozytywnie wpływają na zdolności regeneracyjne i elastyczność skóry.</p>
<p><strong>Pod różną postacią</strong><br />
 Na rynku dostępne są tabletki, płyn, proszek, a nawet suszone liście. Zarówno płyn, jak i proszek mogą mieć kolor ciemno-oliwkowy lub biały. Różnica jest dość znaczna. Kolor biały oznacza, że mamy do czynienia z bardzo skondensowanym ekstraktem &#8211; bezzapachowym i około 300 razy słodszym od cukru. Kolor ciemnooliwkowy oznacza naturalny sok lub mielone liście, nie posiada żadnych polepszaczy smakowych i dodatków. Ma naturalny, dość intensywny zapach przypominający drzewo sandałowe i jest 10-15 razy słodszy od cukru. Ma jeszcze jedną zaletę, zawiera sporo witamin, minerałów i wykazuje szerokie działanie prozdrowotne. Tego pozbawiony jest ekstrakt. Na którą formę się zdecydować? Jeśli zapach i dość charakterystyczny smak nam nie przeszkadza, sugeruję wersję ciemnooliwkową, jest mniej przetworzona i niesie ze sobą szereg dodatkowych korzyści dla organizmu. Jeśli potrzebujesz silnie skondensowanej, wygodnej substancji słodzącej,<br />
 o neutralnym zapachu, wybierz tę białą. Wspomniałem jeszcze o suszonych liściach. Nie są zbyt popularne, ale jeśli uda ci się je znaleźć, nie wahaj się ich kupić. Mogą być traktowane jak zdrowe, bezkaloryczne łakocie. Dobrze mieć je pod ręką. Kiedy poczujesz ochotę na słodycze lub, zwyczajnie, głód, takie suszone liście doskonale się sprawdzą!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/stewia-zamiennik-cukru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpieczna słodycz</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niebezpieczna-slodycz/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niebezpieczna-slodycz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2014 02:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Bilczynski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[FIT od kuchni]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bilczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[słodzik]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15792</guid>
		<description><![CDATA[Dorosła osoba spożywa rocznie około 50 kg cukru, oznacza to 27 łyżeczek każdego dnia! Ten wyjątkowo słodki produkt
może bardzo niekorzystnie wpływać na zdrowie, niezależnie, czy mówimy o białej czy brązowej odmianie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cukier popularnie nazywany jest białą śmiercią. Dodawany jest do zawrotnej liczby produktów: batonów, ciast, deserów, płatków, napojów. Właściwie, krążąc między sklepowymi półkami, coraz trudniej znaleźć produkt, w którym go nie ma. Każda łyżeczka cukru to 20 pustych kalorii. Spożycie białych kryształków powoduje radykalny skok insuliny, chwilę przyjemności oraz odrobinę energii. Nie trwa to jednak długo, po kilkunastu chwilach poziom glukozy we krwi gwałtownie spada, pojawia się uczucie senności, znużenie i napady wilczego głodu. Spożyty cukier jest zużywany na bieżące wydatki energetyczne oraz magazynowany w wątrobie w postaci glikogenu. Gdy wątroba jest „pełna”, jego nadmiar odkładany jest w postaci tkanki tłuszczowej. Okazuje się, że cukier jest od 3 do 5 razy częściej przetwarzany na tkankę tłuszczową, niż skrobia! Wniosek z tego dość prosty, jeśli komuś zależy na dobrej sylwetce, trzeba unikać dużych ilości cukru.</p>
<p><strong>Wpływ na zdrowie</strong><br />
 Nazwa „biała śmierć” nie wzięła się z próżni. Spożycie cukru powoduje obniżenie odporności, wzrost podatności na infekcje, deficyt witamin z grupy B oraz minerałów, takich jak chrom czy miedź. Wpływa na podwyższenie poziomu cholesterolu, przyspiesza starzenie skóry, osłabia<br />
 włókna kolagenowe i przyczynia się do urazów ścięgien. Osoby spożywające dużo cukru są bardziej podatne na choroby zwyrodnieniowe stawów, powstawanie miażdżycy czy owrzodzenie jelita grubego. Do tego dochodzi niekorzystny wpływ na szkliwo zębów, trzustkę i funkcjonowanie licznych enzymów. Przyczyną poważnej choroby cywilizacyjnej &#8211; cukrzycy typu II &#8211; jest obniżona wrażliwość insulinowa, która powstaje właśnie pod wpływem spożycia cukrów prostych.</p>
<p><strong>Biały czy brązowy?</strong><br />
 Istnieje głęboko zakorzenione przekonanie, że cukier brązowy jest zdrowszy od białego brata. Prawda jest nieco inna, odmiany różnią się przede wszystkim smakiem. Precyzyjnie rzecz ujmując, wyróżniamy 3 rodzaje cukru: biały, nierafinowany oraz brązowy. Mogą one być pozyskiwane z buraków lub trzciny cukrowej.</p>
<p><strong>Koniec z cukrem?</strong><br />
 Niekoniecznie. Radykalne podejście nie jest rozwiązaniem. Trudno również uniknąć tego rodzaju węglowodanów, a próba ich całkowitego wykluczenia prowadziłaby do wyeliminowania większości produktów z jadłospisu. Spożycie cukrów prostych jest czasem wręcz wskazane. Mowa tu przede wszystkim o okresie powysiłkowym. Takie podejście umożliwia szybkie odbudowanie zapasów glikogenu i skuteczną<br />
 regenerację potreningową. Niewielka porcja cukru do śniadania również nie jest wielkim złem. Jakkolwiek, zamiast sięgać po tradycyjny cukier, lepiej skorzystać z owoców lub 100 proc. soków, obok węglowodanów zawierają bowiem porcję witamin, minerałów i błonnika.<br />
 W pozostałych przypadkach do słodzenia i wypieków lepiej używać zdrowej i bezkalorycznej stewii. A, przede wszystkim, baczniej przyglądać się etykietkom i być szczególnie czujnym na dodatki sacharozy oraz syropów glukozowo-fruktozowych.</p>
<p><strong>Uwaga na syrop glukozo-fruktozowy</strong><br />
 Syrop glukozo-fruktozowy (HFCS) to substancja będąca mieszanką fruktozy, glukozy oraz wyższych sacharydów. Zwykle ich zawartość wynosi odpowiednio 55 proc., 42 proc. i 3 proc. Pozyskuje się je z kukurydzy (rzadziej z pszenicy) i stosuje jako dodatek do bardzo wielu produktów spożywczych. Producenci coraz chętniej sięgają po syrop glukozo-fruktozowy zamiast cukru. Powód jest niezwykle prosty &#8211; jego pozyskiwanie i produkcja jest dużo tańsza niż sacharozy. Dodatkowo, jest trwalszy i znacznie łatwiej go rozcieńczać. Okazuje się jednak, że zawarta w syropie fruktoza może być niezwykle niebezpieczna dla organizmu. Fruktoza ma często opinię zdrowej i bezpiecznej, polecana jest czasem cukrzykom jako substytut glukozy czy zwykłego cukru. Ma niski indeks glikemiczny, wynoszący zaledwie 22 (dla porównania glukoza ma indeks 100), co oznacza, że nie powoduje gwałtownych skoków insuliny. Jednak, jak to zwykle bywa, o wszystkim decyduje „dawka”.</p>
<p><strong>Nadwaga i otyłość</strong><br />
 Fruktoza spożyta w dużej dawce omija wstępne etapy glikolizy &#8211; jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za metabolizm węglowodanów &#8211; regulowany przez fosfofrukokinazę. W przypadku glukozy, nagromadzenie cytrynianu oraz ATP działa hamująco na jej wychwyt, w przypadku fruktozy, mechanizm ten nie następuje. To sprawia, że fruktoza może znacznie bardziej przyczyniać się do odkładania tkanki tłuszczowej i otyłości niż inne węglowodany. Kłopoty z dodatkowymi kilogramami to nie wszystko. Ten prosty cukier negatywnie wpływa na poziom leptyny (hormon tkanki tłuszczowej), w efekcie każdorazowe spożycie dużej ilości fruktozy nie tylko nie zaspokaja głodu, ale wręcz sprawia, że apetyt staje się niepohamowany &#8211; powstaje efekt błędnego koła. Kolejne zagrożenia, jakie niesie ze sobą spożycie dużej ilości fruktozy to podwyższenie poziomu cholesterolu, szczególnie frakcji LDL (tak zwany zły cholesterol), która jest przyczyną licznych schorzeń układu sercowo-naczyniowego m.in. miażdżycy, zawałów, udarów. Niekorzystny wpływ na metabolizm ATP (nośników energii) sprawia, że w organizmie rośnie stężenie kwasu moczowego, co jest szczególnie niebezpiecznym zjawiskiem u osób cierpiących na dnę moczanową. Paradoksalnie, substancja, która polecana jest cukrzykom jako substytut cukru, często spożywana w dużych ilościach sama może powodować problemy z metabolizmem cukru i w konsekwencji przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. W Stanach Zjednoczonych, kraju, który jest pionierem produkcji i wykorzystania syropu glukozo-fruktozowego, zauważono znaczny wzrost wskaźnika zachorowań na choroby cywilizacyjne i plagę otyłości, od kiedy na masową skalę zaczęto stosować HFCS w produktach spożywczych. Obecnie uważa się go za głównego winowajcę tego problemu.</p>
<p><strong><br />
 Sacharoza vs. syrop glukozo-fruktozowy</strong><br />
 Sacharoza (tradycyjny cukier) i HFCS mają bardzo wiele wspólnego. Oba są mieszanką glukozy i fruktozy. Proporcje również są dość podobne. Zarówno kaloryczność, jak i siła słodząca jest prawie identyczna. Główna różnica polega na tym, że w sacharozie obie substancje są związane chemicznie, a w syropie glukozo-fruktozowym występują oddzielnie w stanie wolnym. Owa różnica jest mało istotna, ponieważ organizm bardzo szybko rozkłada popularny, biały cukier do glukozy i fruktozy. Więc przy dużym spożyciu negatywny wpływ na zdrowie jest właściwie<br />
 taki sam. Slogany producentów „bez dodatku cukru” mogą okazać się jedynie tylko marketingowym hasłem. Bardzo często, zamiast tradycyjnego cukru, dostajemy prawie identyczną substancję, równie niebezpieczną dla organizmu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/niebezpieczna-slodycz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga na syrop glukozo-fruktozowy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/uwaga-na-syrop-glukozo-fruktozowy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/uwaga-na-syrop-glukozo-fruktozowy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Apr 2014 02:22:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Bilczynski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[glukoza]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bilczyński]]></category>
		<category><![CDATA[niezdrowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sacharoza]]></category>
		<category><![CDATA[Syrop glukozo-fruktozowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe odżywanie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15137</guid>
		<description><![CDATA[Syrop glukozo-fruktozowy (HFCS) to substancja będąca mieszanką fruktozy, glukozy oraz wyższych sacharydów. Zwykle ich zawartość wynosi odpowiednio 55, 42 i 3 proc. Pozyskuje się je z kukurydzy (rzadziej z pszenicy) i stosuje jako dodatek do bardzo wielu produktów spożywczych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Producenci coraz chętniej sięgają po syrop glukozo-fruktozowy zamiast cukru. Powód jest niezwykle prosty &#8211; jego pozyskiwanie i produkcja jest dużo tańsza niż sacharozy. Dodatkowo jest trwalszy i znacznie łatwiej go rozcieńczać. Okazuje się jednak, że zawarta w syropie fruktoza może być niezwykle niebezpieczna dla organizmu. Fruktoza ma często opinię zdrowej i bezpiecznej, polecana jest czasem cukrzykom jako substytut glukozy czy zwykłego cukru. Ma niski indeks glikemiczny, wynoszący zaledwie 22 (dla porównania glukoza ma indeks 100), co oznacza, że nie powoduje gwałtownych skoków insuliny. Jednak, jak to zwykle bywa, o wszystkim decyduje &#8222;dawka&#8221;.</p>
<p><strong>Nadwaga i otyłość</strong><br />
 Fruktoza spożyta w dużej dawce omija wstępne etapy glikolizy &#8211; jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za metabolizm węglowodanów &#8211; regulowany przez fosfofrukokinazę. W przypadku glukozy, nagromadzenie cytrynianu oraz ATP działa hamująco na jej wychwyt, w przypadku fruktozy, mechanizm ten nie następuje. To sprawia, że fruktoza może znacznie bardziej przyczyniać się do odkładania tkanki tłuszczowej i otyłości niż inne węglowodany. <br />
 <strong><br />
 Niekontrolowany apetyt</strong><br />
 Kłopoty z dodatkowymi kilogramami to nie wszystko. Ten prosty cukier negatywnie wpływa na poziom leptyny (hormon tkanki tłuszczowej), w efekcie każdorazowe spożycie dużej ilości fruktozy nie tylko nie zaspokaja głodu, ale wręcz sprawia, że apetyt staje się niepohamowany &#8211; powstaje efekt błędnego koła.</p>
<p><strong>Wysoki poziom cholesterolu</strong><br />
 Kolejne zagrożenia, jakie niesie ze sobą spożycie dużej ilości fruktozy to podwyższenie poziomu cholesterolu, szczególnie frakcji LDL (tak zwany zły cholesterol), która jest przyczyną licznych schorzeń układu sercowo-naczyniowego, m.in. miażdżycy, zawałów, udarów.</p>
<p><strong>Kwas moczowy</strong><br />
 Niekorzystny wpływ na metabolizm ATP (nośników energii) sprawia, że w organizmie rośnie stężenie kwasu moczowego, co jest szczególnie niebezpiecznym zjawiskiem u osób cierpiących na dnę moczanową.</p>
<p><strong>Cukrzyca</strong><br />
 Paradoksalnie, substancja, która polecana jest cukrzykom jako substytut cukru, często spożywana w dużych ilościach sama może powodować problemy z metabolizmem cukru i w konsekwencji przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. W Stanach Zjednoczonych, kraju, który jest pionierem produkcji i wykorzystania syropu glukozo-fruktozowego, zauważono znaczny wzrost wskaźnika zachorowań na choroby cywilizacyjne i plagę otyłości od kiedy na masową skalę zaczęto stosować HFCS w produktach spożywczych. Obecnie uważa się go za głównego winowajcę tego problemu.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/JacekBilczynski.FitAndLifestyleCoach?fref=ts" target="_blank">Dołącz do Jacka Bilczyńskiego na Facebooku</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/uwaga-na-syrop-glukozo-fruktozowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodycz bez zbędnych kilogramów</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodycz-bez-zbednych-kilogramow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodycz-bez-zbednych-kilogramow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Sep 2012 09:51:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywa dla cukru]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[naturalny cukier]]></category>
		<category><![CDATA[sacharoza]]></category>
		<category><![CDATA[SteviGold]]></category>
		<category><![CDATA[stewia]]></category>
		<category><![CDATA[www.stevigold.pl]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy cukier]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=9928</guid>
		<description><![CDATA[Większość ludzi uwielbia słodycze i ciężko jest im wyobrazić sobie życie pozbawione słodkiego smaku. Jednak nie od dziś wiadomo jak szkodliwy wpływ na nasze zdrowie i sylwetkę ma nadmierne spożywanie sacharozy oraz innych cukrów prostych może przyczynić się do rozwoju otyłości i innych chorób dietozależnych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cukier jest wyjątkowo trudny do wyeliminowania z diety ponieważ znajduje się również w produktach z pozoru niesłodkich. Dlatego trwają nieustające poszukiwania lepszych, zdrowszych zamienników.</p>
<p>Słodzik pochodzący z natury, zdrowy, bezkaloryczny, nieposiadający negatywnych właściwości jest już dostępny na naszym rynku. <br />
 <strong><br />
 Czy to możliwe?</strong></p>
<p>Tak! <a href="http://www.stevigold.pl" target="_blank">Stewia może być idealną alternatywą w trosce o zdrowie i zgrabną sylwetkę.</a></p>
<p><strong>A skąd się wzięła ta słodka roślina na naszych stołach? </strong></p>
<p>Stewia pochodzi z Ameryki Południowej, dokładnie z Paragwaju, gdzie jest znana i stosowana już od wieków! Jest słodsza ok 300-400 razy od cukru, przy tym nie zawiera kalorii! Stewia zyskuje coraz większe grono zwolenników wśród osób dbających o zdrowy i aktywny tryb życia dzięki właściwościom zdrowotnym. Roślina z której produkowany jest słodzik zawiera witaminy oraz minerały m.in.: witaminę C, magnez, wapń, żelazo, selen. Ponadto stewia ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze, obniża ciśnienie krwi, nie powoduje próchnicy. <br />
 Bioaktywne związki zawarte w stewii regulują gospodarkę insulinową. Dzięki temu stewia może być używana do słodzenia także przez diabetyków. Ponadto normalizuje glikemię (poziom cukru we krwi) co ma znaczenie w diecie redukującej tkankę tłuszczową.</p>
<p>Stosowanie stewii również podczas diety, mającej na celu redukcję wagi nie niesie za sobą negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie- wspomaga zdrowe odchudzanie bez konieczności rezygnowania ze słodkiego smaku.</p>
<p>Stewia w odróżnieniu od innych sztucznych słodzików (takich jak np. aspartam) może być poddana obróbce termincznej.  W temperaturze nawet do 200 st. C zachowuje swój smak i co najważniejsze nie wytwarzają się szkodliwe i toksyczne związki.</p>
<p>Przy stosowaniu stewii w diecie odchudzającej należy pamiętać aby wybierać produkty bez zbędnych dodatków, które mogą wpływać na kaloryczność słodzika jak i zdrowie.</p>
<p><a href="http://www.stevigold.pl" target="_blank">Szczególnie polecanym słodzikiem zawierającym stewię najlepszej jakości i najwyższej czystości jest SteviGold</a>. Dostępny jest w tabletkach jak i w płynie.</p>
<p>Tabletki świetnie sprawdzą się do przyrządzania niskokalorycznych napojów. SteviGold Fluid to słodzik na bazie stewii w płynie, który świetnie nadaje się w kuchni do robienia deserów. Jego płynna forma idealnie sprawdzi się w pieczeniu.<br />
 <em><strong><br />
 Dzięki SteviGold znacznie obniżysz dzienne spożycie kalorii co pozytywnie wpłynie na Twoje zdrowie i figurę.</strong></em></p>
<p>Więcej informacji na <a href="http://www.stevigold.pl" target="_blank">www.stevigold.pl.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodycz-bez-zbednych-kilogramow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodka alternatywa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodka-alternatywa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodka-alternatywa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 02:48:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Bilczynski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[stewia]]></category>
		<category><![CDATA[słodzenie potraw]]></category>
		<category><![CDATA[słodzik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=6541</guid>
		<description><![CDATA[Przeciętny Europejczyk spożywa około 120 g cukru każdego dnia. To równowartość 480 pustych kalorii. Słodzimy herbatę, kawę, ciasta i desery. Takie nawyki, utrwalane latami, szczególnie w połączeniu z niewielką aktywnością fizyczną, są jednym z podstawowych czynników sprzyjających występowaniu otyłości oraz cukrzycy typu II]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wychodząc naprzeciw potrzebom konsumenta producenci wprowadzili na rynek różne rodzaje substancji słodzących, tak zwanych słodzików. Głównym składnikiem większości tego typu produktów jest aspartam lub sacharyna. Od lat istnieją liczne spory na ile zdrowe są owe substancje. Nie ma jednoznacznych dowodów, jednak bardzo wielu badaczy uważa, że mogą sprzyjać powstawaniu złośliwych nowotworów. Nie ulega natomiast wątpliwości, że ich spożycie negatywnie wpływa na tak zwaną wrażliwość insulinową. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że już po kilkunastu minutach od spożycia słodzika wzrasta apetyt na słodkie. To często wielkie utrudnienie dla osób, które dbają o linię i skrzętnie liczą kalorie. Tego typu słodziki nie mogą być również stosowane przez osoby chore na fenyloketonurię.</p>
<p><strong>Słodsza niż cukier</strong><br />
 Czy musimy rezygnować ze słodkich potraw? Od niedawna na naszym rynku dostępny jest zupełnie inny środek słodzący – stewia. To nic innego, jak bylina rosnąca w tropikalnych rejonach Ameryki Południowej i Północnej. Roślina ta zawiera liczne glikozydy. Substancje, które nie są trawione przez ludzi, więc nie dostarczają żadnych kalorii, mają natomiast inną ciekawą właściwość: są słodkie, nawet 400 razy bardziej niż cukier!<br />
 Mowa tu przede wszystkim o Rebaudiozydzie A, C oraz Stewiozydzie. Ich wzajemne proporcje są różne w licznych odmianach tej rośliny. Z tego powodu mogą różnić się smakiem, od intensywnie słodkiego po lukrecjowy. Najwięcej glikozydów występuje w liściach i to one są głównie wykorzystywane w przemyślę spożywczym.  <br />
 <strong><br />
 Dodatkowe zalety</strong><br />
 Jak się okazuje, stewia to nie tylko substytut cukru. Nie wpływa ona na wrażliwość insulinową, nie podnosi apetytu, a wręcz nieco go hamuje, może być stosowana przez osoby chore na cukrzycę i fenuloketonurię. Nie powoduje próchnicy, tak charakterystycznej dla zwykłego cukru. Nie zawiera żadnych kalorii, więc można sobie na nią pozwolić nawet podczas odchudzania. Jest bardzo trwała. Doskonale nadaje się do gotowania oraz wypieków i tu zdecydowanie wygrywa ze słodzikiem, który nie powinien być poddawany obróbce cieplnej. Wysuszone liście, nawet po kilkunastu latach zachowują swoje słodkie właściwości i nadają się do spożycia. Najnowsze doniesienia podają również, że stewia może poprawiać nastrój i sprawność umysłową.<br />
 To nie wszystko, ekstrakty ze stewii stosowane są również w kosmetologii. Kremy z jej dodatkiem pozytywnie wpływają na zdolności regeneracyjne i elastyczność skóry.</p>
<p><strong>Pod różną postacią</strong><br />
 Na rynku dostępne są tabletki, płyn, proszek, a nawet suszone liście. Zarówno płyn jak i proszek może mieć kolor ciemno-oliwkowy lub biały. Różnica jest dość znaczna. Kolor biały oznacza, że mamy do czynienia z bardzo skondensowanym ekstraktem. Bezzapachowym i około 300 razy słodszym od cukru. Kolor ciemnooliwkowy oznacza naturalny sok lub mielone liście, nie posiada żadnych polepszaczy smakowych i dodatków. Ma naturalny dość intensywny zapach przypominający drzewo sandałowe i jest 10-15 razy słodszy od cukru. Ma jeszcze jedną zaletę, zawiera sporo witamin, minerałów i wykazuje szerokie działanie prozdrowotne. Którego pozbawiony jest ekstrakt. <br />
 Na którą formę się zdecydować? Jeśli zapach i dość charakterystyczny smak nam nie przeszkadza, sugeruję wersję ciemnooliwkową, jest mniej przetworzona i niesie ze sobą szereg dodatkowych korzyści dla organizmu.<br />
 Jeśli potrzebujesz silnie skondensowanej, wygodnej substancji słodzącej, o neutralnym zapachu wybierz tę białą. Wspomniałem jeszcze o suszonych liściach. Nie są zbyt popularne, ale jeśli uda ci się je znaleźć nie wahaj się ich kupić. Mogą być traktowane jak zdrowe, bezkaloryczne łakocie. Dobrze mieć je pod ręką, kiedy poczujesz ochotę na słodycze lub zwyczajnie głód, takie suszone liście doskonale się sprawdzą!</p>
<p><strong>Całkowicie bezpieczna!</strong><br />
 Stewia jest używana od setek lat przez mieszańców Brazylii do słodzenia ziołowych naparów. Jako substancja spożywcza została bardzo dokładnie przebadana, nie wykazuje właściwości toksycznych, może być stosowana zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Jest znacznie zdrowsza, niż cukier czy słodzik i z powodzeniem może na stałe zagościć w Twoim jadłospisie.</p>
<p><strong>Autorem artykułu jest Jacek Bilczyński, dietetyk, fizjoterapeuta i trener personalny</strong><br />
 <a href="http://www.jacekbilczynski.pl">www.jacekbilczynski.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/slodka-alternatywa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->