<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; ekscentryczna bohaterka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/ekscentryczna-bohaterka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rachel Maddow: „Lesbijka w średnim wieku i tanim żakiecie”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/rachel-maddow-%e2%80%9elesbijka-w-srednim-wieku-i-tanim-zakiecie%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/rachel-maddow-%e2%80%9elesbijka-w-srednim-wieku-i-tanim-zakiecie%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2017 02:35:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarka]]></category>
		<category><![CDATA[publicystka]]></category>
		<category><![CDATA[Rachel Maddow]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23366</guid>
		<description><![CDATA[Jej założenie było proste: wyglądać w telewizji tak, by nikt nie rozmawiał o jej wyglądzie. Niestety, srogo się myliła. A przecież do tak wielu innych rzeczy można się przyczepić…
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo możliwe, że nie masz pojęcia, o kim jest ten tekst. Nie przejmuj się, nawet Amerykanie miewają czasami problem z rozpoznaniem jej na zdjęciu. I właśnie taki efekt Rachel Maddow chciała osiągnąć, gdy 9 lat temu zaczęła prowadzić The Rachel Maddow Show (TRMS) na antenie MSNBC. Dziś to jeden z flagowych programów dziennikarsko-publicystycznych w USA, z widownią idącą w miliony.</p>
<p>Gdy zaczynała w 2008, prosta fryzura z zawsze krótkimi włosami, grube okulary i uniseksowy strój miały być tak nijakie, by ludzie zwracali uwagę na to co mówi, a nie jak wygląda. Z jednej strony Maddow chciała złamać stereotyp kobiety w mediach informacyjnych – zawsze z perfekcyjnym makijażem, włosami i najlepiej z dekoltem cieszącym oko mężczyzn. Z drugiej strony tak po prostu się ubiera. Jest prawie idealnym uosobieniem „chłopczycy”, na co dzień nosi jeansy, koszule i sportowe obuwie.</p>
<p><strong>Tak, jest lesbijką, pierwszą w historii amerykańskich ogólnokrajowych mediów informacyjnych</strong>. Nie, nie robiła wokół tego szumu, choć stosunkowo późno ujawniła orientację rodzicom, zresztą w bardzo niefortunny sposób . Jako wyzwalająca się studentka udzieliła wywiadu dla uczelnianej gazety Stanford University (wtedy była jedną z dwóch jawnie homoseksualnych osób w całym roczniku) i zapomniała, że ta informacja dotrze do nieodległego miejsca urodzenia.</p>
<p>Dziś o orientacji może mówić bez skrępowania, bo zarówno jej homoseksualizm, jak i prawie 20-letni związek z fotografką Susan Mikulą nie są żadną tajemnicą. Pozwala sobie więc na żarty na ten temat, jak podczas jednego z halloweenowych wydań programu: – Jak pewnie zauważyliście, mój tegoroczny kostium to znów lesbijka w średnim wieku i tanim żakiecie. Boo! – przywitała widzów 31 października 2012.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-23367" title="rachel maddow 1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/04/rachel-maddow-1-1024x537.png" alt="" width="730" height="383" /></p>
<p><strong>Autoironia jest jej mocną stroną. </strong>Jeśli koszmarnie wymówi trudne rosyjskie nazwisko, to przeprasza i porównuje swoją znajomość rosyjskiego do znajomości trendów w modzie. Takie żarty świetnie wplatają się w nietypowy sposób przedstawiania materiałów w TRMS. W dobie szybkiej konsumpcji obrazów, gdy materiały w telewizji trwają minutę lub dwie, ona tworzy barwne opowiadania na antenie, prawie słuchowiska. Przez 10, czasem 20 minut wprowadza do tematu, po czym okazuje się, że drobne szczegóły wprowadzenia były istotne i pomagają zrozumieć złożony problem.</p>
<p>Na co dzień ten model narracji sprawdza się bardzo dobrze, ale ma też swoje wady. <strong>Skoro widz czeka na pointę przez kilkanaście minut, to lepiej, żeby było na co czekać</strong>. W połowie marca Maddow strzeliła sobie w stopę, kusząc widzów zapowiedzią ujawnienia zeznań podatkowych prezydenta Donalda Trumpa. Tego samego Trumpa, który twierdzi, że zawsze jest obiektem audytu władz podatkowych i nie może ujawnić swojego majątku. Program na żywo śledziły wtedy 4 miliony osób (ba, powtórkę o północy obejrzało drugie tyle!), a finał był taki, że z zeznania podatkowego za 2005 rok nie wynikało nic, co szkodziłoby Trumpowi. Przeciwnie, efekt wizerunkowy był dla niego korzystny, ponieważ w 2005 roku zapłacił bardzo wysoki podatek.</p>
<p>Po tej wpadce Rachel Maddow trafiła na ruszt czołowych amerykańskich komików, ale to dla niej żaden problem. <strong>W Stanach nienawidzi jej tylu ludzi, że słyszała już wszystko.</strong> Radykalna prawica żałowała publicznie, że jej rodzice nie używali antykoncepcji, jest nazywana mutantem, dziwadłem, komunistką, lewaczką – do wyboru, do koloru. Jak przyznała w jednym z reportaży, średnio 3 z 20 maili do niej jest przesiąkniętych nienawiścią. Jak na ironię, ludzie najczęściej skarżą się na jej męski wygląd, który nie przystoi kobiecie. Nie na liberalne poglądy polityczne, nie na homoseksualizm. Niektórych najbardziej boli to, czego w jej założeniu ludzie mieli nie dostrzegać.</p>
<p>Jednak wielu rzeczywiście chce jej słuchać, niezależnie od wyglądu.<strong> TRMS otrzymał wiele nagród, jej dziennikarstwo śledcze w sprawie praw mniejszości, aborcji czy reformy zdrowia to tylko niektóre materiały dostrzeżone w USA i za granicą</strong>. Ba, była nawet nominowana do Grammy za audiobooka jej bestsellerowej książki „Drift”. To wszystko z depresją w tle, ponieważ od ponad 25 lat, a więc przez większość swojego 44-letniego życia, walczy z chorobą.</p>
<p>Dziś jak pies tropi afery wokół Donalda Trumpa, co wielu ludziom się nie podoba. Że zbyt uparcie, że czepia się nawet szczegółów. Jednak zwykle jej czepianie się szczegółów kończy się czymś znacznie większym, dlatego miliony co wieczór śledzą Rachel Maddow i jej opowiadania na antenie, jedyne takie w telewizji.</p>
<p>Zdjęcie dzięki uprzejmości MSNBC.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/rachel-maddow-%e2%80%9elesbijka-w-srednim-wieku-i-tanim-zakiecie%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barbara Hulanicki: Biba z „The Rolling Stones”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/barbara-hulanicki-biba-z-%e2%80%9ethe-rolling-stones%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/barbara-hulanicki-biba-z-%e2%80%9ethe-rolling-stones%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2015 11:51:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Barbara Hulanicki]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Mody Biba]]></category>
		<category><![CDATA[lata 60]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[Yoko Ono]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19098</guid>
		<description><![CDATA[Polka, która w latach 60. zawładnęła londyńską stolicą mody i stworzyła kultowy dom mody Biba. W młodości sprzedawczynią była tam Anna Wintour, słynna redaktorka amerykańskiego wydania „Vogue”, a to tylko jedno ze znanych nazwisk, które związane jest z historią marki stworzonej przez Barbarę Hulanicki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miała zaledwie 12 lat, kiedy straciła ojca. To wydarzenie zmieniło jej życie i zetknęło z krajem, w którym osiągnęła największy sukces &#8211; stworzyła kultowy butik Biba. Tym krajem była Anglia i jej swingująca stolica Londyn. Barbara ukończyła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Brighton, a świat sztuki i mody, dzięki talentowi, który posiadała, szybko otworzył przed nią podwoje. Pierwszym tego dowodem była wygrana w konkursie na projekt stroju kąpielowego, który wygrała w 1955 r. Barbara rozpoczęła współpracę z kilkoma magazynami o modzie. Dla „Britsh Vogue”, „Women’s Wear Daily”, „Times’a” czy „Observera” rysowała szkice kreacji oraz sylwetki prezentowane na pokazach mody. Zawsze miała niezwykle precyzyjne oko i talent ilustratorski.</p>
<p><strong><br />
 Wysyłkowa moda</strong></p>
<p>Dobrym duchem, który wpłynął na karierę Barbary był jej mąż Stephen Fitz-Simon. Razem otworzyli firmę wysyłkową Biba, która rozwinęła się w butik-instytucję, miejsce spotkań uznanych i wschodzących gwiazd, restaurację, jednym słowem &#8211; miejsce kultowe, niezwykłe i wpisane na stałe w klimat epoki szalonych lat 60 w Londynie. Biba powstała z zamysłem demokratyzacji mody – chodziło o to, by nowoczesne ubrania w przystępnych cenach mogły być zamawiane przez klientki spoza stolicą Anglii. W mniejszych miastach dostęp do modnych nowinek nie był możliwy. Jeden z projektów Barbary opublikowała na łamach dziennika „Daily Mirror” zaprzyjaźniona redaktorka. Była to sukienka bez rękawów, z materiału w kratkę, w cenie około 23 dzisiejszych funtów. Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę i wkrótce firma Barbary Hulanickiej została zasypana zleceniami od zachwyconych, młodych kobiet, które dosyć miały zachowawczej mody poprzednich dekad.</p>
<p><strong>Wszyscy kochają Bibę</strong></p>
<p>Sukces zrodził kolejne projekty. Zaledwie rok później przy Abingdon Road 87 w londyńskim Kensington Barbara wspólnie z mężem otworzyła pierwszy sklep Biba, a wkrótce zmieniła adres na jeszcze bardziej prestiżowy – nowy, kilkupiętrowy butik Biby mieścił się przy ulicy Kensington Church 19–21, był urządzony stylu Art Nouveau i Art déco i szybko zyskał miano ulubionego miejsca spotkań i zakupów młodych kobiet, artystów, sław filmowych takich jak Brigitte Bardot, Mia Farrow i nazwisk liczących się w ówczesnym świecie mediów, sztuki i mody. Bywali tu muzycy rockowi (Mick Jagger i reszta zespołu „The Rolling Stones”, The Beatles, David Bowie czy Marianne Faithfull), przy czym, jak wspomina Barbara Hulanicka – wtedy nie byli jeszcze wielkimi gwiazdami, a po prostu… chłopakami dziewczyn, które przychodziły do Biby na zakupy. Specjalnie dla mężczyzn, towarzyszących kobietom w trakcie poszukiwania nowych ubrań, mąż Barbary Stephen postawił w butiku wygodne kanapy. Dziewczyny mogły przymierzać modne sukienki, wzorzyste bluzki i dekoracyjne torebki, a panowie w komfortowych warunkach poczekać aż skończą. W promocji kreacji Biby kluczową rolę odegrały jednak nie młode gwiazdy, lecz popularna prezenterka Cathy McGowan, prowadząca w telewizji program muzyczny „Ready Steady Go!”. W latach 60. był to jeden z najważniejszych programów, a Cathy zakochana w projektach Biby, nosiła je na wizji i rekomendowała wszystkim dookoła.</p>
<p><strong><br />
 Yoko Ono i mini</strong></p>
<p>Z historią domu mody Biba związanych jest mnóstwo anegdot i ciekawostek. W młodości pracowała tam Anna Wintour, słynna redaktor amerykańskiego wydania „Vogue”. Yoko Ono na początku swojej kariery wypożyczyła z Biby kilkanaście ubrań do jednego z występów w telewizji, a następnie wykonała artystyczny performance – wszystkie kreacje pocięła w drobne kawałeczki. Barbara Hulanicka oglądała ten niszczycielski spektakl w telewizji i jak wspomina – omal nie dostała ataku serca. Spódniczka mini spod znaku Biby powstała przez przypadek. Krawcy marki używali jerseyu, który musiał przez kilka godzin przeleżeć w postaci beli materiału, żeby nie uległ skurczeniu. Kiedyś w pośpiechu materiał źle zawinięto i nie było wyjścia – spódnice musiały być uszyte z ściągniętego jerseyu. Powstała seria maleńkich mini, które sprzedawały się potem jak świeże bułeczki.</p>
<p><strong>Piękna kreska</strong></p>
<p>Biba znikła z rynku tak efektownie, jak się na nim pojawiła. W 1976 roku partnerów biznesowych Biby wykupiła duża firma deweloperska British Land, a już wcześniej kondycja butiku nie przedstawiała się najlepiej. Nadchodziła era punk rocka, do której nie pasował styl Biby. Barbara straciła kontrolę nad marką i zajęła się nowymi projektami. Tworzyła kolekcje mody i dodatków dla takich firm, jak Cacharel, Coccinelle czy Fiorucci, zaprojektowała wzory tapet dla designerskiej sieciówki Habitat oraz zakładów Graham &amp; Brown. Barbara Hulanicka, która nigdy nie straciła entuzjazmu, młodzieńczej werwy i twórczego nastawienia do życia. Od 1987 r. mieszka na stałe w Miami, gdzie zajmuje się projektowaniem wnętrz prywatnych i współpracą z firmami. Jest autorką m.in. wnętrz hoteli na Jamajce i wyspach Bahama dla firmy Island Outpost Group Chrisa Blackwella. W roku 2012 Hulanicka została odznaczona Orderem Oficerskim Imperium Brytyjskiego (OBE) za osiągnięcia w dziedzinie projektowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/barbara-hulanicki-biba-z-%e2%80%9ethe-rolling-stones%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Joanna Przetakiewicz: Bawmy się modą</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-przetakiewicz-bawmy-sie-moda/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-przetakiewicz-bawmy-sie-moda/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 May 2015 19:34:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LukaszKedzior</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[JJoanna Przetakiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[La Mania]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[zawód projektant]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19089</guid>
		<description><![CDATA[Styl to jest wszystko! To jest i nasz uśmiech, i to jak wchodzimy do pokoju, jak siadamy, jeżeli palimy papierosa, to jak go palimy, jak mówimy, jak zwracamy się do ludzi, to jak jemy, jakich używamy perfum, gdzie lubimy podróżować czy jakie oglądamy filmy, jakimi ludźmi się otaczamy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Czy zawód projektanta jest prosty?</strong></p>
<p><strong>Joanna Przetakiewicz, założycielka i dyrektor kreatywny marki La Mania</strong>: Zdecydowanie nie! To jest jeden z najbardziej konkurencyjnych zawodów, jakie są na świecie. Biorąc pod uwagę, to co się dzieje z modą przez ostatnie raptem kilka lat, gdzie kolekcję poprzedza pre-kolekcja i z dwóch sezonów nagle zrobiły się cztery. To jest szaleństwo! Projektant zaczyna się wypalać i zjadać własny ogon. To jest kanibalizowanie własnego talentu.</p>
<p><strong><br />
 Czym dla ciebie jest styl?</strong></p>
<p>Styl to jest wszystko! To jest i nasz uśmiech, i to jak wchodzimy do pokoju, jak siadamy, jeżeli palimy papierosa, to jak go palimy, jak mówimy, jak zwracamy się do ludzi, to jak jemy, jakich używamy perfum, gdzie lubimy podróżować czy jakie oglądamy filmy, jakimi ludźmi się otaczamy. To wszystko jest stylem. Jeśli już stricte traktujemy styl jako ubranie, to jest to najistotniejsza kwestia. Dlaczego? To coś, co skanujemy w ułamek sekundy najważniejszym zmysłem, czyli zmysłem wzrokiem. Dla osób, które nas nie znają, widzą nas pierwszy raz w życiu, jest to impuls. To nasza zwizualizowana wizytówka. To coś, co jest teraz bardzo istotne.</p>
<p><strong>Czy projektantem może być każdy?</strong></p>
<p>Jest pełna demokracja. Każdy może robić, co chce. Jeśli ktoś chce śpiewać, niech śpiewa. Jeżeli ktoś chce projektować &#8211; niech projektuje. I tak zostanie to zweryfikowane przez rynek. To jest najważniejsza rzecz.</p>
<p><strong>Czy jest coś takiego jak styl Polaków? </strong></p>
<p>Oczywiście. Polki są ciągle jeszcze bardzo zachowawcze i dość konserwatywne. W ogóle Polacy są konserwatywni, nie tylko w modzie. Myślę, jednak, że m.in. dzięki takim programom jak „Project Runway” świadomość w tej dziedzinie się zmienia. Stajemy się bardziej odważni i nasza świadomość istoty mody rośnie.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-przetakiewicz-bawmy-sie-moda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorota Szelągowska: Nikt mi niczego nie załatwił</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/dorota-szelagowska-nikt-mi-niczego-nie-zalatwil/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/dorota-szelagowska-nikt-mi-niczego-nie-zalatwil/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2015 19:34:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LukaszKedzior</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[dekorator]]></category>
		<category><![CDATA[Dorota Szelągowska]]></category>
		<category><![CDATA[Dorota was urządzi]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19087</guid>
		<description><![CDATA[Wychowywałam się w domu, gdzie nie było pieniędzy, a ja lubiłam mieć ładnie. Musiałam więc kombinować. Nie miałam tapety, więc tapetowałam papierem do pakowania. Dziennikarka i dekoratorka wnętrz Dorota Szelągowska rozmawia z EksMagazynem o największych grzechach Polaków w urządzaniu mieszkań, tańczeniu na środku salonu i kreatywności z musu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Zaczynałaś swoją przygodę z telewizją dosyć wcześnie. Pamiętam cię z „Roweru Błażeja”.</strong></p>
<p><strong>Dorota Szelągowska</strong>: To było już 17 lat temu! Pamiętam dokładnie jak poszłam na casting – byłam w czwartej klasie liceum i tak zostałam w telewizji. „Rower” to był niesamowity twór! W grupę bardzo młodych ludzi nagle ktoś zainwestował niesamowite środki, żeby nas nauczyć tej telewizji. Mieliśmy mnóstwo szkoleń z pracy nad ciałem, dykcją, zachowaniem przed kamerą. Nam została powierzona antena. Pięć dni w tygodniu po godzinie – my sami robiliśmy ten program. To szkoła, która jest nieoceniona. Do dziś jestem wdzięczna ówczesnemu dyrektorowi TVP &#8211; Sławomirowi Zielińskiemu, bo to on dał mi zawód. Większość z osób, z którymi wtedy zaczynałam nadal pracuje w mediach.</p>
<p><strong>Jak reagujesz na stwierdzenia, że dzięki mamie (Katarzyna Grochola- przyp. red) pracujesz w telewizji? </strong></p>
<p>Śmieszą stwierdzenia, że to mama mi coś załatwiła. Pracę w mediach ma się poniekąd po znajomościach. Jeśli zaczynamy gdzieś pracować, poznajemy ludzi, którzy pamiętają cię z innej pracy i mogą cię polecić. To bardziej na tym polega! Nikt jeszcze niczego mi nie załatwił, ale w sumie, to bardzo bym chciała! To musi być przyjemne. Cieszę się, że moja mama jest dobrą pisarką i wydaje książki, ale jeszcze nic mi nie załatwiała. Czekam na ten moment -mamo! (śmiech).</p>
<p><strong>Potrafisz zrobić coś z niczego. Gdybym ci wręczył butelkę, karton, klej, nożyczki i sznurek &#8211; co byś z tego wyczarowała?</strong></p>
<p>Ojej! To jest bardzo dużo możliwości. Po pierwsze możesz zrobić fajną lampę. Butelkę można obwiązać sznurkiem i zrobić świecznik. Można zrobić gazetownik. Z tylu rzeczy można zrobić naprawdę wiele.</p>
<p><strong>Skąd u ciebie ta kreatywność?</strong></p>
<p>Z musu! Wychowywałam się w domu, gdzie nie było pieniędzy, a ja lubiłam mieć ładnie. Musiałam więc kombinować. Nie miałam tapety, więc tapetowałam papierem do pakowania. Szyłam sobie ciuchy, przemalowywałam stare meble. Nie miałam innych możliwości, więc sama działałam.</p>
<p><strong>Na antenie TVN Style już drugi sezon możemy oglądać program „Dorota was urządzi”, spodziewałaś się takiego sukcesu? </strong></p>
<p>Nie sądziłam, że dam radę! Myślałam, że przy pierwszych odcinkach odpadnę. Okazuje się, że jednak się da i że się podoba. A ja się bardzo cieszę z tego powodu, bo robię to, co kocham. Łączę swoje dwa zawody: dziennikarstwo i urządzanie wnętrz.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/dorota-szelagowska-nikt-mi-niczego-nie-zalatwil/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anja Rubik: Nie bójmy się ryzyka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anja-rubik-nie-bojmy-sie-ryzyka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anja-rubik-nie-bojmy-sie-ryzyka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2015 19:34:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LukaszKedzior</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Anja Rubik]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[styl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19083</guid>
		<description><![CDATA[ Moim zdaniem nie ma grzechów w modzie. Modą należy się bawić. Coś co może się wydawać grzechem - skarpetki do sandałów, ja bardzo lubię!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Co sądzisz o stylu Polaków?</strong></p>
<p>Anja Rubik: Styl Polaków bardzo się zmienił na przestrzeni ostatnich lat. Szczególnie dziewczyny, coraz bardziej interesują się modą i lubią się nią bawić. Na polskich ulicach widzę coraz więcej kolorów. Dawniej wszyscy ubierali się na szaro-buro. Modę na modę w Polsce mamy stosunkowo od niedawna. Ja doceniam Polki, za to, że są zadbane &#8211; lubią się ubierać, dbają o włosy i makijaż. Z przyjemnością patrzę na polskie kobiety!</p>
<p><strong>Co twoim zdaniem nigdy nie wyjdzie z mody?</strong><br />
 Jeansy! Uważam, że to taki rodzaj spodni, który modny jest i będzie zawsze!</p>
<p><strong>Czym dla ciebie jest styl?</strong><br />
 Styl, to coś, co tworzymy sobie sami. Nikt nie powinien ślepo podążać za trendami. Każdy musi mieć swój własny styl, czyli to w czym czujemy się dobrze, wygodnie, podobamy się sobie. Styl to własna kombinacja tego, w czym czujemy się sobą. Styl to tożsamość.</p>
<p><strong>Największy modowy grzech…</strong><br />
 Moim zdaniem nie ma takich grzechów. Modą należy się bawić. Coś co może się wydawać grzechem &#8211; skarpetki do sandałów, ja bardzo lubię! Ostatnio po sesji poszłam na lunch w dosyć masywnych sandałach i ubrałam do nich skarpetki. Uznałam, że wygląda to całkiem nieźle i jest to bardzo w stylu Marca Jacobsa. Nie ma faux-pas w świecie mody, bo ona się ciągle zmienia. Nawet coś, co uważaliśmy za totalny obciach, teraz się nosi! Nigdy nie sądziłam, że włożę białe szpilki, a teraz wkładam je do jeansów.</p>
<p>Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anja-rubik-nie-bojmy-sie-ryzyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Katarzyna Bosacka: Jedzmy zdrowo!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-bosacka-jedzmy-zdrowo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-bosacka-jedzmy-zdrowo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2015 01:33:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LukaszKedzior</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[konsumenci]]></category>
		<category><![CDATA[wiem co jem]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18533</guid>
		<description><![CDATA[Pomimo obowiązków związanych z objęciem przez jej męża posady Ambasadora Polski w Kanadzie, nie zrezygnowała z pracy. Co sezon zaskakuje nas nowymi tematami w programie „Wiem, co jem i wiem, co kupuję. O świadomości konsumenckiej w Polsce i Kanadzie rozmawiamy z Katarzyną Bosacką]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak ocenia pani świadomość konsumencką w Polsce? </strong></p>
<p><strong>Katarzyna Bosacka: </strong>Moim zdaniem jest coraz lepiej! Chociaż pomimo, że zaczęliśmy oglądać te opakowania i czytać etykiety, to nadal brakuje nam kolejnego kroku. Wiemy, że np. napoje energetyczne to nic dobrego , ale jednak sięgamy po nie. Wierzę, że ludzie się zorientują, że chorób dieto-zależnych, czyli takich które powstają przez to, co zjadamy &#8211; jest aż 80! Mam nadzieję, że za wiedzą konsumencką, wkrótce pójdzie również praktyka.</p>
<p><strong>Aktualnie mieszka pani w Kanadzie. Jak pani ocenia świadomość konsumencką tam? Jest lepiej czy gorzej niż w Polsce?</strong></p>
<p>Oj…oni tam nic nie wiedzą! W Kanadzie miałabym bardzo dużo do zrobienia! Nie mam jednak takich planów. Po pierwsze jest bariera językowa, a po drugie &#8211; zwyczajnie nie mam czasu &#8211; mam dzieci do wychowania. Franek ma nieco ponad rok, ale potrzebuje mamy, pozostałe dzieci też. Absolutnie wystarcza mi „Wiem co jem i wiem, co kupuję”. Tutaj się w stu procentach spełniam i nie potrzebuję więcej.</p>
<p><strong> </strong><strong>Jak pani łączy role &#8211; ambasadorowej, mamy, żony, prowadzącej program?</strong></p>
<p>Moje przyjaciółki mówią: „Bosacka- ty, to nie powinnaś nikogo porównywać do siebie, bo jesteś cyborgiem (śmiech)”. Rzeczywiście chyba mam w sobie jakieś baterie, nie mam pojęcia skąd! Jak zaczynam rano, od szóstej, a czasem wcześniej, to kończę o pierwszej, czy drugiej w nocy. I cały czas jestem na nogach, cały czas coś robię… Po tych wszystkich latach, mam też praktykę. Oczywiście mam pewną pomoc, jednak nigdy nie było tak, że na stałe była u nas zatrudniona pomoc domowa. Nie było tak, że ktoś za mnie zajmował się domem, a ja biegałam po kosmetyczkach czy fryzjerach!</p>
<p><strong>Co sądzi pani o działaniach, jakie prowadzi konkurencja? Jeden z programów jest mocno inspirowany „Wiem co jem i wiem, co kupuję”.</strong></p>
<p>Powiem tak &#8211; jeśli to jest ewidentna kopia, to oddaję sprawę do sądu, podobnie jak było w przypadku tego programu („Zdrowie na widelcu”- przyp. red). Jeśli to tylko inspiracja, nie mam nic przeciwko. Nie mam przecież monopolu na ten temat. Bardzo mnie cieszy, że coraz częściej poruszane są te zagadnienia. Niedawno czytałam książkę napisaną przez mamę dzieci alergicznych. Radzi w niej jakich produktów unikać, co podawać, jak czytać skład produktów na opakowaniach. Super! Im więcej będziemy mówić o świadomości konsumenckiej, tym będziemy bardziej świadomi, a co za tym idzie &#8211; zdrowsi.</p>
<p><strong>W Polsce bardzo często jest pani zaczepiana w sklepach czy na ulicy i pytana o produkty, czy w Kanadzie pod tym względem może pani odpocząć?</strong></p>
<p>Kiedy jestem w Polsce, spotyka mnie jeszcze więcej takich sytuacji, bo mój program wyemitowała naziemna stacja TTV, więc dotarliśmy do tych widzów, którzy dotychczas nie oglądali nas w TVN Style. Nawet kiedy byłam w wakacje na basenie, kilka osób poprosiło mnie o „selfie” (śmiech). Traktuję to jako dodatek do mojej pracy- jest to wpisane w ten zawód. Telewizja nie spowodowała tego, że stałam się inną osobą. Jeśli chodzi o podobne sytuacje w Kanadzie, myślę, że już cała Polonia wie, że prowadzę program. Oni równie często do mnie podchodzą i pytają. Nawet jakiś czas temu, gdy miałam spotkanie autorskie w Calgary przyszło ponad 60 osób. Byłam pozytywnie zaskoczona. Z drugiej strony wiem też, że w badaniach prowadzonych przez TVN Style wyszło, że ludzie darzą mnie sympatią i zaufaniem. Jest to bardzo miłe!</p>
<p><em>Tekst pochodzi z 26. numeru EksMagazynu. Cały artykuł dostępny w wydaniu drukowanym.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-bosacka-jedzmy-zdrowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Natalia Jankowska-Urant: Kawa czy herbata?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/natalia-jankowska-urant-kawa-czy-herbata/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/natalia-jankowska-urant-kawa-czy-herbata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2015 01:33:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[malowanie herbatą]]></category>
		<category><![CDATA[malowanie kawą]]></category>
		<category><![CDATA[Natalia Jankowska-Urant]]></category>
		<category><![CDATA[obrazy]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18541</guid>
		<description><![CDATA[Z wykształcenia mikrobiolog, z pasji artystka – Natalia Jankowska-Urant tworzy obrazy opracowaną przez nią samą, unikatową techniką. Malowane kawą i herbatą krajobrazy to dowód kreatywności i niezwykłej wyobraźni artystki ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Posługuje się pani nietypową techniką malarską. Skąd pomysł na obrazy malowane kawą i herbatą?</strong></p>
<p><a href="http://www.natalia-gallery.eu/" target="_blank"><strong>Natalia Jankowska-Urant:</strong></a> Należę do Stowarzyszenia Twórców Kultury w Jaworznie, obecnie jestem jego wiceprezesem. Jednym z gości Stowarzyszenia Twórców Kultury była pani doktor z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (niestety nazwiska nie pamiętam). Podczas luźnej rozmowy z nią padło stwierdzenie, że można malować wszystkim, co posiada barwnik, np. wywar z cebuli, sok z buraków, kawa itp. To stwierdzenie było dla mnie inspiracją, ponadto w tym czasie byłam w ciąży i nie mogłam malować farbami olejnymi – zapach terpentyny mnie drażnił. Postanowiłam zacząć malować kawą, później herbatą, cały czas udoskonalając obie te techniki. Jedna osoba powiedziała: ,,że trzeba być biologiem – artystą, aby odkryć, do czego herbata i kawa może jeszcze posłużyć.<br />
 <strong> </strong></p>
<p><strong>Jak powstają pani dzieła?</strong></p>
<p>Obrazy maluję kawą i herbatą, która pochodzi zarówno od polskich, jak i zagranicznych producentów. To, że na obrazach widać różne odcienie kawy, niech pozostanie moją malarską tajemnicą. Mogę zdradzić, że do tworzenia różnych odcieni kawy stosuję tylko barwniki naturalne. Do malowania używam również wosku. Mogę też nadmienić, że wkrótce powstanie jeszcze jedna technika malarska.</p>
<p><strong> </strong><strong>Co panią inspiruje?</strong></p>
<p>Jeżeli chodzi o obrazy olejne, to są to prace w większości impresjonistyczne, przedstawiające piękno otaczającej nas przyrody – w końcu jestem biologiem. W swoim dorobku posiadam też kilka obrazów olejnych o tematyce abstrakcyjnej. Obrazy malowane kawą i herbatą balansują na pograniczu realizmu i abstrakcji, z przewagą tej drugiej. Można powiedzieć, że przedstawiają moją duszę. Inspiruje mnie wszystko, co pobudza moją wyobraźnię i zmusza do myślenia. Są one też często przełożeniem mojego stanu emocjonalnego w danym czasie.</p>
<p><strong> </strong><strong>Gdzie je pani sprzedaje? Czy współpracuje pani z galeriami czy tworzy raczej na prywatne zamówienie?</strong></p>
<p>Współpracuję z domem aukcyjnym Gallerina, z galerią DNA oraz galerią AT art. Maluję także na zamówienie. Wiele moich obrazów znajduje się już w prywatnych kolekcjach. Ostatnio moją twórczością zaczęły się także interesować zagraniczne galerie.</p>
<p><strong></strong><strong>Co ciekawe, z zawodu jest pani mikrobiologiem. Jak to się stało, że podążyła pani w kierunku sztuki?</strong></p>
<p>Już od dziecka lubiłam malować, rysować. Moja mama, widząc u mnie uzdolnienia plastyczne, chciała mnie posłać na lekcje rysunku i malarstwa, jednak moim marzeniem było zostać lekarzem, a z malowaniem nie wiązałam przyszłości. Po studiach wróciłam do malowania, trafiłam do Stowarzyszenia Twórców Kultury w Jaworznie, tam też poznałam zawodowego, uznanego w świecie artystycznym, jaworznickiego artystę Jacka Gąsiora, który zauważył we mnie, jak to się mówi, ,,iskrę” i zaproponował współpracę. Właśnie to dzięki niemu osiągnęłam wiele swoich sukcesów malarskich. Obecnie swoje umiejętności doskonalę cały czas pod jego fachowym okiem w pracowni malarskiej, która znajduje się przy Teatrze Sztuk w Jaworznie.<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Czy malowanie to przede wszystkim pasja, czy udało się ją pani połączyć z biznesem?</strong></p>
<p>Malowanie to przede wszystkim pasja. Pasję tę jednak udało mi się, można tak powiedzieć, połączyć z biznesem.<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Czy w Polsce łatwo utrzymać się artystom ze swojej sztuki?</strong></p>
<p>Nie jest to łatwe. Nasz kraj nie należy do zamożnych. Ludzi bogatych jest garstka, więcej jest osób borykających się z szarą rzeczywistością – brakiem pracy, a co za tym idzie, brakiem pieniędzy. Ludzie, mając do wyboru kupić np. obraz albo rzecz potrzebną do codziennego życia wybierają to drugie. Pomimo to mamy jednak dużo pasjonatów sztuki, chodzących na wystawy i inwestujących w dzieła sztuki.<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Jakie są pani zawodowe marzenia do zrealizowania?</strong></p>
<p>Przede wszystkim cały czas chcę doskonalić swoje umiejętności i techniki malarskie. Zależy mi na tym, żeby moja twórczość podobała się i znalazła zrozumienie. Chciałabym też zaprezentować swoje prace jak największemu gronu odbiorców, a także wystawiać je poza granicami naszego kraju. Jednym z moich marzeń jest otwarcie w przyszłości swojej galerii.</p>
<p><strong></strong><strong>Czym jest dla pani sztuka?</strong></p>
<p>Czym jest sztuka? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, gdyż każda osoba odbiera sztukę inaczej. Dla jednych dany obraz będzie np. wspaniałym dziełem abstrakcyjnym, a drudzy uznają, że jest to bohomaz. Dlatego też sztuki nie powinno się wartościować na lepszą i gorszą, ponieważ każdy musi sam ocenić, czy dany obraz, praca go porusza, a poruszać powinna. W każdym dziele artysta stara się przekazać fragment swojej duszy. Moim zdaniem sztuka to różnorodna twórczość artystyczna, czyli to, co stworzy artysta. Jest ona często odzwierciedleniem myśli, emocji. Powstaje pod wpływem doznanych bodźców, jest przejawem wszelkiej ekspresji, czyli wyrzucania z siebie uczuć. Sztuka bardzo często pomaga też twórcy w uporaniu się z cierpieniem i smutkiem.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-18543" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/natalia-jankowska-urant-kawa-czy-herbata/attachment/650urant-obrazy/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18543" title="650urant-obrazy" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/650urant-obrazy.jpg" alt="" width="650" height="1437" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/natalia-jankowska-urant-kawa-czy-herbata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Beata Pawlikowska: Oko w oko z jaguarem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-pawlikowska-oko-w-oko-z-jaguarem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-pawlikowska-oko-w-oko-z-jaguarem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2015 01:34:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Pawlikowska]]></category>
		<category><![CDATA[Blondynka na Orinoko]]></category>
		<category><![CDATA[egzotyczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17875</guid>
		<description><![CDATA[Bałam się wiele razy. Człowiek nigdy nie pozbędzie się strachu, tym bardziej, że strach jest dobry – ostrzega i mobilizuje organizm. Chodzi o to, żeby ten strach umieć okiełznać. Podróżniczka, pisarka Beata Pawlikowska o wyprawie na rzekę Orinoko, odwadze i zaletach samotności]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak wyglądała pani ostatnia podróż?</strong></p>
<p><strong>Beata Pawlikowska: </strong>„Blondynka na Orinoko” to pierwsza książka z tej podróży. Ja sobie wymyśliłam, że z rzeki Orinoko przez Rio Negro popłynę aż do Amazonki. Teoretycznie jest to nawet dosyć proste, bo te rzeki łączą się ze sobą. W rzeczywistości okazało się, że jest to bardzo, bardzo trudne, dystans też był niemały. Nie wiem dokładnie, ale razem to mogło być nawet półtora tysiąca kilometrów. Nie jest łatwo zmierzyć odległość, bo rzeka amazońska płynie bardzo krętą ścieżką, co chwilę zakręca, więc trzeba byłoby dystans w linii prostej pomnożyć razy trzy.</p>
<p><strong>Jakimi środkami transportu przemieszczała się pani na miejscu?</strong><br />
 Wymyśliłam sobie, że nie wynajmę łodzi z kucharzem, wioślarzem, przewodnikiem, co jest możliwe, ale bardzo drogie oraz oczywiście bardzo wygodne i bezpieczne. Ja postanowiłam to zrobić inaczej, tak jakby zrobił to ktoś, kto mieszka tam na stałe, korzystając z takich środków transportu, na jakie się natknę.</p>
<p><strong>Co miała pani w plecaku, bo zastanawiam się, co można zabrać ze sobą, wiedząc, że środek transportu raz będzie mniejszy, raz większy?</strong><br />
 Najmniejsza łódką, jaką płynęłam to było czółno z wiosłami. W plecaku miałam hamak, moskitierę i bardzo lekki, tropikalny śpiwór. Do tego pelerynę przeciwdeszczową, ciepły polar i latarkę.</p>
<p><strong>Miała pani kontakt ze światem w postaci telefonu satelitarnego?</strong><br />
 Miałam telefon komórkowy, ale nie było tam zasięgu, więc w pewnym momencie przestałam go włączać.</p>
<p><strong>Co było pani drogowskazem?</strong><br />
 Wiedziałam, jak się nazywają kolejne miejscowości, do których chciałam dotrzeć. Te większe, bo tych malutkich czasami nie ma zaznaczonych na mapie, gdyż nie posiadają nazw. Jak przypływałam do jakiejś wioski lub osady, to mówiłam nazwę tej następnej. Wtedy wszyscy się dziwili: „Ale po co chcesz tam jechać? Sama?”. Trafiłam na taki czas, że było tak mało wody w rzece, że rzadko kto wyruszał w podróż. Nawet tubylcy przestali pływać, bo nagle z rzeki powyrastały różne głazy i mielizny, których wcześniej nie było widać.</p>
<p><em>Pełną wersję artykułu znajdziecie w 25. numerze EksMagazynu</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/beata-pawlikowska-oko-w-oko-z-jaguarem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klaudia Halejcio: Ciągle w biegu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/klaudia-halejcio-ciagle-w-biegu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/klaudia-halejcio-ciagle-w-biegu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Feb 2015 01:48:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktorstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Halejcio]]></category>
		<category><![CDATA[Rezydencja]]></category>
		<category><![CDATA[To nie koniec świata]]></category>
		<category><![CDATA[Złotopolscy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17881</guid>
		<description><![CDATA[Jestem zawziętą osobą i im bardziej coś mi nie wychodzi, tym bardziej staram się tego nauczyć. Śliczna, młoda, zdolna i uwielbiana przez telewidzów aktorka w prywatnej odsłonie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
 EksMagazyn: Pewnie słyszysz mnóstwo komplementów?</strong></p>
<p><strong>Klaudia Halejcio:</strong> Jestem taką osobą, że każdy komplement bardzo mnie peszy. Mam taką reakcję obronną, że w pierwszym momencie czuje się niekomfortowo, mimo że każda kobieta tego oczekuje, uwielbia słyszeć miłe słowa i jest nimi podbudowana. Rzeczywiście tak jest, że słyszę bardzo dużo ciepłych komplementów ze strony moich fanów. Są osoby, które piszą do mnie codziennie, dostaję przepiękne maile, które na pewno napędzają mnie do pracy. Najbardziej cieszy mnie, kiedy ktoś mówi o rzeczach zawodowych – że podobała mu się moja rola, albo ktoś mnie poznaje i jest mile zaskoczony tym, że jestem zupełnie inna od postaci, jakie gram.<br />
 <strong><br />
 A jakie role najczęściej powierzają ci reżyserzy?</strong><br />
 Najczęściej takie, które są moim totalnym przeciwieństwem. Często gram czarne charaktery, pewne siebie dziewczyny, a tak na co dzień jestem – przynajmniej tak mówi moje otoczenie, ciepłą i wrażliwą osobą.</p>
<p><strong>Która z bohaterek była największym twoim przeciwieństwem, bohaterką o której pomyślałaś: To zupełnie nie mój świat, nie mój sposób działania i myślenia”.</strong><br />
 Andżelika ze „Złotopolskich” to była trochę wredna dziewczyna, ale w fazie młodzieńczego buntu. Monika, którą grałam w „To nie koniec świata”, przez wysokie oczekiwania ze strony swojego ojca, szefa wielkiej firmy, była zagubiona. W serialu była przedstawiona jako postać negatywna w stosunku do tej granej przez Krystiana Wieczorka. Monika uwodzi go, manipulowana przez ojca, który na siłę chciał jej znaleźć dobrą partię. Ona trochę się zakochała, ale z drugiej strony – pod wpływem presji rodziciela podejmowała takie kroki, na które normalnie by się nie zdecydowała. Ta postać była dosyć różnorodna i przyjemnie się ją grało: była fajną, wrażliwą osobą, która zostaje zaplątana w niefajną grę. Do tego dochodzi nieszczęśliwa miłość, bo Krystian był zakochany w kimś innym, a ona musiała na to patrzeć. Fajne było to, że mogłam grać dwie różne strony tej postaci.</p>
<p><strong>Kolejną postacią, w którą się wcielasz  jest Marysia z serialu „Rezydencja”.</strong><br />
 Ta dziewczyna jest z kolei uwikłana z powodu bardzo zamożnej rodziny, gdzie wielki przepych i snobistyczne środowisko wywierają na nią ogromną presję. Rodzice prowadzą interesy, mają dużo pracy, zapominają o córce, która pomimo tego, że ma wszystko, jest samotną i nieszczęśliwą osobą. Podejmuje działania, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę, bo jest w tym wszystkim zagubiona i potrzebuje rodzinnego ciepła. To też było fajne, bo tę postać można było poznawać z kolejnymi odcinkami i poznawać ją na nowo. Chyba takie postaci są najciekawsze do grania.</p>
<p><strong>Część bohaterek, o których rozmawiamy, nie mogła żyć własnym życiem, ani podejmować własnych wyborów, bo albo tkwiła w hermetycznej rzeczywistości albo była pod dużym wpływem innych osób. Czy jesteś osobą, która podejmuje swoje własne wybory?</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o mnie, to jest to o tyle trudne, że zaczynałam, kiedy miałam cztery latka. Miejsce, w którym jestem zawdzięczam moim rodzicom. To był pomysł mojej mamy, to ona zaprowadziła mnie na pierwszy casting. Ja wtedy nie bardzo byłam świadoma, w czym biorę udział. Dla mnie to była zabawa. Mama mnie ukierunkowała i za to jestem jej ogromnie wdzięczna, bo dzięki temu przeżywam naprawdę fantastyczne chwile, robię coś co kocham i co jest moją pasją.</p>
<p><strong>Zrobiłaś coś na przekór rodzicom?</strong><br />
 Takim wyborem były moje studia. Naturalną koleją rzeczy w moim przypadku byłyby studia aktorskie, a ja tupnęłam nogą i powiedziałam, że szkoła na pewno tak, ale chciałabym jeszcze czegoś spróbować. Całe życie spędzałam na planie filmowym i kiedy stanęłam przed wyborem, studiów zdecydowałam się na psychologię. <em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Pełną wersję artykułu znajdziecie w 25. numerze EksMagazynu</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/klaudia-halejcio-ciagle-w-biegu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezydentowa: Rewolucjonistka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/prezydentowa-rewolucjonistka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/prezydentowa-rewolucjonistka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2014 02:58:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Eleanor Roosvelt]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsza dama USA]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczniczka praw kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17262</guid>
		<description><![CDATA[Powiedzenie, że żona prezydenta Franklina D. Roosvelta zmieniła rolę pierwszej damy w USA jest często powtarzanym, utartym frazesem. Eleanor Roosvelt z frazesami i schematami nie ma jednak nic wspólnego!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas sprawowania urzędu Pierwszej Damy USA była gospodarzem kilkuset konferencji prasowych, kontynuowała karierę jako dziennikarka, pisząc kolumnę &#8222;My Day&#8221; dla różnych wydawnictw, pracowała dla Czerwonego Krzyża w trakcie I Wojny Światowej, a po śmierci męża zaangażowała się w kwestie dotyczące praw człowieka oraz praw kobiet. <br />
 <strong><br />
 Mistrzyni kreacji medialnej</strong><br />
 Eleanor Roosvelt przeprowadziła pierwszą konferencję prasową, której hostem była pierwsza dama. W latach 1938 &#8211; 1945 gościła dziennikarzy na 348 takich konferencjach. Lata, kiedy Eleanor pełniła funkcję Pierwszej Damy, to jeszcze czasy, kiedy kobiety-dziennikarki nie były wpuszczane na konferencje prezydenta USA. Eleanor natomiast, zachęcana przez męża oraz przyjaciółkę z agencji Associated Press Lorenę Hickok, ochoczo gościła je u siebie. Dzięki częściowo wrodzonym umiejętnościom stała się doskonałym managerem własnego wizerunku, co potem skrzętnie wykorzystywała w walce o prawa kobiet. Media kochały Eleanor. Kiedy któreś z nich chciało mieć okładkę z pierwszą damą, Eleonor dbała o to, żeby materiał został zrealizowany przez kobiety, co w czasach Wielkiego Kryzysu, który panował w USA było podwójnie docenianym przez dziennikarki krokiem. Eleanor wspierała dziennikarki do tego stopnia, że udzieliła nagany dla Washington Gridiron Club za odmowę przyjmowania kobiet jako członków. Pikanterii dodawał fakt, że pierwsza dama zorganizowała i prowadziła kilka eventów dla tego ekskluzywnego klubu.</p>
<p>Z Eleanorą Roosvelt wiąże się historia, która bardzo dobrze pokazuje jej charakter i upodobania. Roosveltowie poznali słynną pilotkę Amelię Earhart na proszonej kolacji w Białym Domu, w kwietniu 1933 r. Pomiędzy obiema paniami od razu zawiązała się nić sympatii. Już pod koniec wieczoru Amelia zaoferowała Eleanorze, że zabierze ją na lotniczą przejażdżkę jeszcze tej nocy. Eleanora ochoczo się zgodziła i obie panie wymknęły się Białego Domu (!), zarekwirowały samolot i udały się z Waszyngtonu do Baltimore. Earhart obiecała udzielać pierwszej damie lekcji latania, niestety zanim to nastąpiło, słynna awiatorka zaginęła. Franklin Roosvelt zarządził szeroko zakrojone poszukiwania, które pochłonęły 4 mln dolarów z budżetu państwa. Pilotki nigdy nie odnaleziono, a Eleanor nie doczekała się swoich lekcji. <br />
 <strong><br />
 Rzeczniczka praw kobiet</strong><br />
 Eleanor Roosevelt urodziła się, jako Anna Eleanor Roosevelt, 11 października 1884 r. w Nowym Jorku. Eleanor i Franklin (kuzyni w piątym pokoleniu) poznali się jeszcze jako dzieci, choć żadne z nich tego nie pamiętało. Oboje pochodzili z nowojorskiego klanu Roosveltów, ale z odłamów, które ze sobą rywalizowały. Franklin pochodził z Hyde Parku, a Eleanor z Oyster Bay na Long Island. Para poznała się w 1902 roku, na krótko przed balem debiutantek, na przyjęciu w Białym Domu, na którym gościł prezydent Theodore Roosvelt, wujek Eleanor. Na pierwszy rzut oka ekstrawertyczny Franklin oraz introwertyczna Eleanor (zaręczyli się niemal po roku znajomości, kiedy on miał 22 a ona 19 lat) mieli ze sobą niewiele wspólnego. Niektórzy twierdzą, że połączył ich&#8230; smutek. Każde z nich doświadczyło w swoim domu rodzinnym tragedii.</p>
<p>Ojciec Franklina miał 54 lata, kiedy ten się urodził, jego problemy z sercem doprowadziły go do inwalidztwa. Ojciec przyszłego prezydenta USA zmarł, kiedy ten był nastolatkiem. Eleanor bardzo wcześnie zetknęła się ze śmiercią. Jej matka oraz brat wcześnie zmarli na błonicę, a ojciec, z powodu choroby alkoholowej, kilka lat później. Eleanor w wieku 10 lat została sierotą. Eleanor i Franklin mieli szóstkę dzieci: Annę, Jamesa, Franklina (zmarł jako niemowlę), Elliotta, Franklina Jr. i Johna. Pomimo wielu domowych zajęć, Eleanor była bardzo aktywną zawodowo kobietą.  <br />
 Kiedy Franklin ucierpiał z powodu ataku polio w 1921 r. Eleanor wkroczyła, aby pomóc mu w karierze politycznej. Kiedy Franklin został prezydentem w 1933 r., Eleanor całkowicie odmieniła wizerunek pierwszej damy. Dla wielu był to szok. Pierwsza dama nie zamierzała dłużej zajmować się wyłącznie domem, pokazała, że ma głos, co więcej &#8211; ma sporo mądrego do powiedzenia. Walczyła o prawa dzieci, kobiet, biednych, piętnowała rasizm i dyskryminację, podczas II Wojny Światowej wspierała amerykańskich żołnierzy za granicą. <br />
 Szokująca aktywność Eleanor była przez jednych stanowczo krytykowana, przez innych bardzo doceniania. Niegdyś kontrowersyjna działalność prezydentowej po latach jest postrzegana, jako krok milowy w walce o prawa człowieka i prawa kobiet. Eleanor była też jedną z pierwszych osób, które komunikowały ważne sprawy przez mass media. <br />
 <strong><br />
 Aktywistka aż po kres</strong><br />
 12 kwietnia 1945 r. zmarł Franklin D. Roosvelt. Eleanor oświadczyła wówczas, że nie zamierza kontynuować publicznej służby. I zrobiła coś dokładnie odwrotnego. W latach 1945 &#8211; 1953 ściśle współpracowała z ONZ, najpierw jako delegat, a potem w komisji ds. praw człowieka. Pomogła stworzyć tekst Uniwersalnej Deklaracji Praw Człowieka, co sama postrzegała jako swoje największe osiągnięcie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/prezydentowa-rewolucjonistka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->