<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; emigracja</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/emigracja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Tam mieszkam, czyli o życiu poza granicami kraju</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2016 04:55:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[kraj]]></category>
		<category><![CDATA[ojczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[Tam mieszkam]]></category>
		<category><![CDATA[za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[życie Polaków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22361</guid>
		<description><![CDATA[Życie bywa przewrotne, a my nie możemy mieć pewności, gdzie znajdziemy się za pięć lub dziesięć lat. Może się okazać, że naszym domem będzie kraj znajdujący się na drugim krańcu świata. Kraj, do którego będziemy wracać z myślą „Tam mieszkam”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdego roku kolejni Polacy decydują się opuścić kraj, aby rozpocząć nowe życie w zupełnie innym zakątku świata. Choć najczęściej są to bliskie nam Niemcy lub Wielka Brytania to naszych rodaków nie brakuje również w USA, RPA, Kolumbii, Grecji, Wietnamie, Katarze, Chorwacji, Indonezji czy w dalekim Hongkongu. Przyszedł zatem czas na książkę, która pozwoli nam się nieco zbliżyć do ludzi, którzy są poza granicami kraju, a nawet kontynentu. Publikacja „Tam mieszkam.” Malwiny Wrotniak to idealny sposób na to, aby poznać ich historie i choć przez moment dotknąć tego, z czym muszą się oni borykać na co dzień.</p>
<p>Ta książka to piętnaście historii osób, które w różnym czasie i z różnych powodów zdecydowały o przeprowadzce z Polski za granicę. Mieszkają w czternastu krajach na pięciu różnych kontynentach. Nie wszyscy chcą nazywać siebie emigrantami, niektórzy usiłują żyć na dwa domy, jeszcze inni zmieniają swoje zagraniczne miejsca zamieszkania na kolejne. To rozmowy o korzystaniu z ryzykownych zawodowych okazji, porzucaniu przeszłości dla nowej miłości, poświęcaniu własnej kariery w imię planów partnera, realizacji marzeń z dzieciństwa, podróżach, z których się już nie wraca. To kilkanaście różnych gospodarek, społeczeństw, rynków pracy, o wiele więcej stereotypów, obyczajów, porad, ostrzeżeń, blasków i cieni życia w innych krajach.</p>
<p>„Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą” Malwiny Wrotniak to przede wszystkim zbiór pozornie prozaicznych dylematów, które okazują się być ważne w nowej rzeczywistości. Za co trzeba tam płacić więcej, a co kosztuje mniej? Jakie są szanse na własne mieszkanie, czy łatwo o pracę i czego nie pisze się w turystycznych przewodnikach? Wśród rozmówców znaleźli się m.in. Alina Dragan, Dagmara Domińczyk czy Janusz Leon Wiśniewski.</p>
<p>Źródło: Wydawnictwo MARGINESY</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trudne powroty do domu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 May 2016 04:15:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[powrót]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21608</guid>
		<description><![CDATA[Skoro emigracja jest trudna dla dorosłych to nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, czym może być dla małych dzieci. Dla nich podróż oznacza zmianę środowiska, na którą ani młodzi ludzie ani wspomniane środowisko nie jest gotowe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Badania nad zjawiskiem powrotów do kraju polskich rodzin nie są proste. Wciąż nie ma klarownych informacji dotyczących ich liczby czy samego procesu powrotu do domu. O skali całego problemu można się dowiedzieć np. na podstawie liczby dzieci z polskim obywatelstwem, które korzystają z dodatkowych lekcji języka polskiego w rodzimych szkołach. Wiadomo, że z roku na rok jest ich więcej, choć oczywiście nie wszyscy po powrocie mają możliwość uczestniczenia w zajęciach wyrównawczych z języka ojczystego.</p>
<p>Mimo, że trudno dotrzeć do wystarczającej liczby rodzin powracających do Polski to badaczki z UJ (Joanna Durlik, Joanna Grzymała-Moszczyńska, Monika Lisiewicz, Anna Piejko, Paulina Szydłowska &#8211; pod kierunkiem prof. psychologii kulturowej Haliny Grzymały-Moszczyńskiej) postanowiły przeprowadzić wywiady pogłębione i fokusowe z około 90. ankietowanymi. „(Nie)łatwe powroty do domu? Badanie funkcjonowania dzieci i młodzieży powracających z migracji&#8221; &#8211; tak nazwano badania, w których właściwie jedną trzecią stanowiły dzieci. Wróciły one do kraju po długim pobycie zagranicznym (dla niektórych z nich był to wyjazd do kraju, w którym nigdy nie mieszkały), pozostali ankietowani &#8211; to rodzice-repatrianci oraz nauczyciele i nauczycielki. Psychologowie rozmawiali również z lektorami języka polskiego i pracownikami poradni psychologicznych oraz organizacji pozarządowych.</p>
<p>Choć badanej przez nie grupy nie da się określić mianem reprezentacyjnej to naukowcy starali się rozróżnić próby i znaleźć do swojego badania osoby z różnych środowisk i grup społecznych. Autorkom projektu udało się zauważyć, że dzieci, które wracają do kraju z emigracji borykają się z adaptacją w nowym dla siebie środowisku. Muszą się oni zmierzyć nie tylko z problemami językowymi, ale i z zupełnie inną kulturą w relacjach z równieśnikami i nauczycielami.</p>
<p>Może się okazać, że te różnice będą widoczne nawet w stosunku do ściągania na klasówkach. Dzieci przyjeżdżające z Europy Zachodniej mogą ganić tego typu zachowania, a to będzie zupełnie niezrozumiałe dla młodych ludzi wychowujących się przez cały czas w Polsce. W krajach skandynawskich czy Wielkiej Brytanii takie zachowania często są traktowane jako oszustwo i się ich nie toleruje.</p>
<p>W innych krajach inaczej może być także traktowana aktywność na zajęciach. Zdarza się, że dzieci, które wracają do Polski są uważane za niegrzeczne gdyż zadają mnóstwo pytań. Taka postawa inaczej jest oceniana w poza granicami naszego państwa. W trakcie wywiadów wyszła na jaw także dyskryminacja i przemoc skierowana przeciw rówieśnikom uznawanym za „innych”  – choć także pochodzącym z polskich rodzin.</p>
<p>Te badania niosą za sobą tylko ogólne wnioski dotyczące rodzin zmagających się z trudami emigracji i powrotami do Polski. Mogą być jednak wskazówką dla rodziców lub wychowawców, którzy chcieliby ułatwić dzieciom wejście w zupełnie nowe środowisko. Planując przeprowadzkę do innego kraju warto to zrobić ze sporym wyprzedzeniem. Dzięki temu dziecko będzie mogło się do tego lepiej przygotować. Młody człowiek zyska więcej czasu na pożegnania ze swoimi dotychczasowymi przyjaciółmi, a rodzice będą mogli uprzedzić szkołę i nowego wychowawcę o przybyciu do danej społeczności. Dzięki temu nowi koledzy również zostaną przygotowani na przyjazd kolegi.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/trudne-powroty-do-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emigrować czy zostać w Polsce?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emigrowac-czy-zostac-w-polsce/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emigrowac-czy-zostac-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2013 02:06:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[poszukiwania pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki za granicą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=12175</guid>
		<description><![CDATA[Dane o bezrobociu nie napawają optymizmem: w kwietniu 2013 roku 2 258,6 tys. Polaków pozostawało bez pracy, z czego aż 266,6 tys. to bezrobotni po studiach. Co gorsze na horyzoncie nie widać oznak poprawy. Tysiące osób stoi przed dylematem: praca w kraju czy emigracja zarobkowa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Z kryzysem na rynku pracy zmagają się nie tylko Polacy. Katastrofalna sytuacja jest we Włoszech, w Hiszpanii oraz w Grecji, a więc w państwach, które jeszcze niedawno były celem emigracji zarobkowej naszych rodaków. Obecnie kraje te same generują rzeszę bezrobotnych, z którymi muszą konkurować Polacy – mówi Bartosz Kaczmarczyk, prezes Polskiego Holdingu Rekrutacyjnego.</p>
<p>Najlepiej zjawisko to widać na przykładzie naszego zachodniego sąsiada, który w zeszłym roku według oficjalnych statystyk odnotował 13 procentowy wzrost liczby imigrantów. W sumie stanowili oni aż 1,08 miliona osób. Chociaż największy ich odsetek nadal stanowili Polacy i Rumunii, to odnotowano gwałtowny 40 procentowy wzrost imigracji z unijnych krajów Południa objętych kryzysem finansowym. Polacy pracujący w Niemczech muszą więc stawić czoła nie tylko barierze językowej i często skomplikowanym procedurom, ale również konkurencji ze strony nowych emigrantów. Okazuje się, że często są to bardzo dobrze wykształcone osoby.</p>
<p>Tym, co przyciąga do Niemiec pracowników z praktycznie całej Europy są nie tylko nadzieja na dobrą pracę i płacę, ale również nowoczesność i otwartość tego kraju. – Niemniej osoby emigrujące za pracą zarobkową muszą liczyć się z faktem, że być może będą zmuszone podjąć pracę poniżej swoich kwalifikacji zawodowych. Może to być przyczyną ogromnej frustracji i niezadowolenia. Poza tym problemem, wynikającym z cech osobowościowych, czy też nieznajomości języków, może być aklimatyzacja w nowym miejscu zamieszkania. Zatem decyzję o tym czy emigrować, czy pozostać w kraju warto dokładnie przemyśleć. Chociaż zawsze warto spróbować, aby zdobyć nowe doświadczenie – mówi Agnieszka Sowa, dyrektor operacyjny Grupy ITC.</p>
<p>Plusem pozostania i szukania pracy w Polsce, pomimo wysokiego bezrobocia, jest fakt posiadania sieci znajomych oraz tego, co fachowcy nazywają kapitałem społecznym. Dzięki temu w porównaniu do emigracji, teoretycznie szybciej możemy liczyć na znalezienie miejsca pracy, które będzie odpowiadało naszym kwalifikacjom zawodowym. Ponadto w razie konieczności łatwiej będzie się doszkolić i przebranżowić. Nie ma również problemu z barierą językową i kulturową.</p>
<p>Na koniec warto zaznaczyć, że pomimo korzyści, jakie może odnieść osoba emigrująca, w dłuższej perspektywie zjawisko emigracji pracowników może być niekorzystne dla gospodarki. Jak pokazują statystyki najczęściej emigrują osoby w wieku do 30 lat. – Wśród emigrantów więcej niż w całej populacji jest też osób z wyższym wykształceniem. Na przykładzie Polski widać, że taka emigracja prowadzi do czasowych braków specjalistów, co w efekcie przekłada się na problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników przez firmy – dodaje Bartosz Kaczmarczyk.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emigrowac-czy-zostac-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawo do zasiłku a praca za granicą</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/prawo-do-zasilku-a-praca-za-granica/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/prawo-do-zasilku-a-praca-za-granica/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Oct 2012 03:11:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[zasiłek]]></category>
		<category><![CDATA[zasiłek dla bezrobotnych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8426</guid>
		<description><![CDATA[Osoby, które pracowały poza Polską, a planują powrót do kraju, mogą ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, mogą go także transferować]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele osób po przepracowaniu różnych okresów u pracodawców zagranicznych zadaje sobie to pytanie. Warto więc wcześniej zapoznać się z informacjami na temat tego, jakie warunki należy spełnić, aby móc ubiegać się o zasiłek dla osób bezrobotnych w danym kraju. Każdy kraj posiada oddzielne instytucje, które możemy określić jako odpowiedniki polskiego urzędu pracy. To właśnie tam powinniśmy się zgłosić, jeśli zamierzamy ubiegać się o prawo do zasiłku. Na stronach internetowych tych instytucji można znaleźć przydatne informacje oraz formularze do wypełnienia. Jeszcze w trakcie zatrudnienia warto pamiętać o zbieraniu wszystkich dokumentów potwierdzających nasz staż pracy czy opłacanie składek na ubezpieczenie. W zależności od kraju te dokumenty mogą być różne, jednak ostatecznie wszystkie będą potrzebne do wydania dokumentu U1, który stanowi potwierdzenie stażu pracy za granicą. W przypadku Wielkiej Brytanii są to np. dokumenty P60 i P45, payslipy, a osoby pracujące w branży budowlanej powinny posiadać także kartę CIS 25, w Irlandii jest potrzebny jeszcze PPS, a np. we Włoszech – Codice fiscale, w Niemczech – numer klienta (Stammnummer) z Biura Pośrednictwa Pracy, czyli Arbeitsamtu oraz numer ubezpieczeniowy z Kasy Chorych (Krankenkasse), jeśli dana osoba była chora (są to dane nieobowiązkowe). Reasumując, należy przedstawić odpowiednie dokumenty, które potwierdzają staż pracy. Jeśli zamierzamy pozostać w kraju ostatniego zatrudnienia, wystarczy, że zarejestrujemy się w tamtejszej instytucji i nabędziemy prawo do zasiłku, spełniając odpowiednie warunki. Co jednak należy zrobić, aby móc transferować zasiłek do innego kraju UE, np. do Polski?</p>
<p>Jest to możliwe w sytuacji, gdy nabędziemy prawo do zasiłku w jednym z państw Unii Europejskiej i po 4-tygodniowym okresie pozostawiania do dyspozycji służb zatrudnienia tego kraju wyjedziemy do innego państwa w celu poszukiwania pracy. Ważne jest jednak, aby postarać się o wyrobienie dokumentu U2 w instytucji kraju ostatniego zatrudnienia w związku z zamiarem poszukiwania pracy w innym kraju (jest jednak możliwość ubiegania się o ten dokument za pośrednictwem wojewódzkiego urzędu pracy po powrocie do kraju – należy wówczas złożyć odpowiedni wniosek). Bezrobotny z prawem do zasiłku, który po czterech tygodniach wyjeżdża do innego kraju w celu poszukiwania pracy, powinien w terminie siedmiu dni od daty wyjazdu zarejestrować się w docelowym kraju jako osoba poszukująca pracy. Kolejnym etapem jest dostarczenie do właściwego wojewódzkiego urzędu pracy druku U2 oraz zaświadczenia potwierdzającego posiadanie statusu osoby poszukującej pracy, wydanego przez powiatowy urząd pracy.</p>
<p>Osoba, która nabyła prawo do zasiłku w Polsce, może także ubiegać się o transfer tego świadczenia, wyjeżdżając do innego kraju Unii Europejskiej, w którym zamierza poszukiwać zatrudnienia. Aby to zrobić, należy zgłosić w swoim powiatowym urzędzie pracy zamiar wyjazdu oraz złożyć wniosek o wydanie formularza we właściwym ze względu na miejsce zamieszkania wojewódzkim urzędzie pracy, pamiętając przy tym o miesięcznym okresie wyprzedzenia. Należy mieć na uwadze, że jeśli nie zgłosimy zamiaru wyjazdu do innego państwa członkowskiego, może grozić to utratą prawa do zasiłku. Jeśli zapomnimy o posiadaniu odpowiedniego formularza, nie będzie możliwe przyznanie świadczenia lub też zostanie ono przyznane, ale z opóźnieniem. Podobnie jak w sytuacji transferu zasiłku do Polski, przy wyjeździe z naszego kraju należy pamiętać o tym, że mamy siedem dni na przeniesienie z jednego do drugiego kraju. Dodatkowo należy pamiętać, że przed upływem trzech (ewentualnie sześciu) miesięcy należy zgłosić się w swoim urzędzie pracy w celu wznowienia wypłaty zasiłku na okres uzupełniający. Powyższe informacje można także uzyskać, dzwoniąc pod numer infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii (tel. 19524, www.zielonalinia.gov.pl).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/prawo-do-zasilku-a-praca-za-granica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Migracje powrotne: mit czy fakt?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/migracje-powrotne-mit-czy-fakt/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/migracje-powrotne-mit-czy-fakt/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 04:04:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[powroty z pracy]]></category>
		<category><![CDATA[powroty z pracy za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[praca za granicą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7307</guid>
		<description><![CDATA[Temat migracji powrotnych stał się popularny w 2008 roku, kiedy USA borykały się z pierwszymi oznakami kryzysu gospodarczego. Pogarszająca się sytuacja w krajach Europy Zachodniej napędzała atmosferę strachu w Polsce. Właśnie wtedy polskie media wykreowały mit wielkich powrotów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W rzeczywistości jednak wielkiej fali migracji powrotnych nie było. Jak wynika z analiz Głównego Urzędu Statystycznego, na powrót zdecydowały się głównie osoby, które za granicą nie miały stabilnej sytuacji zawodowej. Ci, którzy nie musieli obawiać się utraty pracy, nie myśleli o powrocie do Polski.</p>
<p>Choć masowych powrotów nie było, na mapie polskiej migracji mieliśmy do czynienia z pewnymi przetasowaniami. Klasycznym przykładem może być ogarnięta kryzysem Hiszpania. W latach 2007-2010 kraj ten odnotował 38-procentowy spadek migrantów z Polski. Podobną zmianę odnotowała Irlandia (-38%). Polaków ubyło także na Cyprze (-25%), w Finlandii (-25%), Grecji (-20%) czy Wielkiej Brytanii (-19%).</p>
<p>Należy jednak pamiętać, że decyzja o wyjeździe z danego kraju nie koniecznie musi oznaczać powrót do ojczyzny. Wiele osób, przyzwyczajonych do bycia na emigracji, zmienia po prostu kraj przebywania i wcale nie rozważa powrotu do Polski. W latach 2007-2010 zwiększyła się przykładowo liczba polskich emigrantów w Belgii, Szwecji, Norwegii, Danii czy Holandii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/migracje-powrotne-mit-czy-fakt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Depresja eks-emigranta</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/depresja-eks-emigranta/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/depresja-eks-emigranta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Jan 2011 12:40:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Zadroga]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[emigranci]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[powroty]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.hoster.pl/?p=417</guid>
		<description><![CDATA[Wracasz z zagranicy, a tu wszyscy zachowują się tak, jakby chcieli cię ukarać za to, że wyjechałeś. Od znajomych, przez rodzinę, do pracodawców. Depresja? Jak nie przestaniesz zwracać uwagi na wszystko, co cię dobija, bez psychologa możesz sobie nie poradzić]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Po co wracasz w kryzysie? Tu dla tych, co zostali nie ma pracy&#8230;&#8221; Nikt mnie tu nie potrzebuje. Znajomi myślą, że dorobiłem się kokosów, a przecież Wyspy to nie kraina mlekiem i miodem płynąca. Teraz tam też wszyscy zaciskają pasa. Jak szukam gdzieś pracy, to albo muszę zaczynać od zera, albo mam zbyt wysokie kwalifikacje. „Tu jest Polska, nie Anglia” &#8211; słyszę. „A poza tym jest kryzys, nie ma pracy dla tych, co nie wyjeżdżali, a nie dla jakichś emigrantów!”<br />
 <strong><br />
 Adam z Kętrzyna, 26 lat, na emigracji od pięciu lat</strong></p>
<p>Poważnych podejść do powrotu miałem co najmniej trzy. Scenariusz zawsze był ten sam. Podejmuję decyzję, czasami z dnia na dzień, rzucam pracę, pakuję się, wsiadam do samolotu i docieram do domu. Pierwsze tygodnie są jak wakacje. Odpoczywam, odwiedzam znajomych i rodzinę, planuję dokończenie studiów i pełen zapału przeglądam oferty pracy i wysyłam CV. Później euforia mija i zaczyna się katorga. Robię się leniwy, czuję się nikomu niepotrzebny, bo tak naprawdę bliscy mi ludzie zdążyli się już ode mnie odzwyczaić, a na podania o pracę mało kto odpowiada.</p>
<p>Kiedy jestem za granicą, słyszę ciągle, że praca w Polsce coraz bardziej się opłaca i jest do czego wracać. Że niby kryzys, ale nie tak dotkliwy, jak na Zachodzie, że jest praca dla doświadczonych specjalistów. Tutaj &#8211; trafiam na szarą rzeczywistość inną niż ta z obrazków medialnych. Ostatni powrót „przerabiałem” w kwietniu. Będąc w Polsce wysłałem kilkanaście CV, oddzwoniły trzy firmy, wiadomo, przed sezonem, branża hotelarsko – usługowa łowi pracowników na potęgę.</p>
<p>Pierwsza rozmowa: w restauracji – za pensję, z której nie zapłacę nawet za mieszkanie i telefon. Druga: w hotelu– z wypłatą byłoby lepiej, ale w pracy musiałbym spędzać po 14 godzin na dobę. No i biuro turystyczne – usłyszałem, że zbyt długo nie było mnie w kraju i nie wiem, co się dzieje w polskiej turystyce. Tu jest Polska, a nie Anglia. Zamurowało mnie. Po raz kolejny poczułem, że nikt mnie tu nie chce, nie tylko zawodowo. Rodzina się odzwyczaiła, znajomi myślą, że śpię na pieniądzach, czasami bez żadnych skrupułów proszą o pożyczki tak wysokie, że łapię się za głowę. Mówią, że jest recesja, że stracili pracę, a ja przecież mam, bo wróciłem z emigracji.</p>
<p>Każda wizyta w Polsce kończy się tak samo. Tracę ochotę na poszukiwania po jakimś miesiącu. „Nic na siłę&#8221; &#8211; myślę i zaczynam przeglądać internet. Znajduję ciekawą ofertę, pakuję się i znikam z Polski na kolejne pół roku lub rok. Boję się, że kiedyś mogę zniknąć na stałe.<br />
 <strong><br />
 Karina z Rzeszowa, 25 lat, półtora roku na emigracji</strong></p>
<p>Pytanie o to, czy było warto wracać zadałam sobie po raz pierwszy, kiedy wysiadałam z samolotu, którym wróciłam z Wielkiej Brytanii. Było to dziesięć miesięcy temu. Od tej pory powtarzam je sobie dostając comiesięczną wypłatę, czy natykając się na pracownicze absurdy. No i ten kryzys&#8230; Na Wyspach pewnie by mnie też dopadł, ale tutaj dzieją się niezrozumiałe dla mnie rzeczy.</p>
<p>Na Wyspach pracowałam głównie jako spedytor. Samodzielność finansowa, życie bez obaw o to, że nie wystarczy do pierwszego, perspektywy wyższych zarobków, co kilka miesięcy urlop w jakimś egzotycznym miejscu, zgrana paczka przyjaciół. Wyjeżdżając założyłam sobie jednak, że nie zostanę na Wyspach dłużej niż rok. Kiedy wyruszałam za granicę, byłam świeżo upieczoną absolwentką politologii na uniwersytecie w Rzeszowie, a że zawsze marzył mi się Kraków, postanowiłam, że wyjadę na Wyspy, zarobię na naukę i wrócę.</p>
<p>Pierwsze „powrotowe&#8221; wątpliwości dopadły mnie, kiedy rozstałam się ze swoim partnerem, który miał na mnie czekać w kraju. Później, kiedy moja najbliższa przyjaciółka postanowiła zostać na Wyspach. Ale zacisnęłam zęby i pomyślałam sobie: „Trzeba być konsekwentnym!&#8221; Spakowałam się, wsiadłam w samolot i przyleciałam do domu. Polska powitała mnie ulewą i szarym, zachmurzonym niebem. Przez chwilę wydawało mi się bardziej szare niż to, z którym miałam do czynienia w Anglii&#8230;</p>
<p>Praca? Zanim zaczęłam cokolwiek zarabiać, straciłam pół roku. Dobrze, że dostałam się na studia, bo inaczej już dawno byłabym z powrotem na Wyspach. Myślałam, że roczne doświadczenie na stanowisku spedytora w dużej międzynarodowej firmie i biegła znajomość angielskiego otworzy mi wszystkie drzwi w polskich firmach tego typu. A tutaj zimny prysznic. Moje CV nie zrobiło na nikim większego wrażenia. A w jednym miejscu usłyszałam, że mam zbyt wysokie kwalifikacje, jak na wymagania firmy. Po pewnym czasie przestałam więc szukać.</p>
<p>W domu też coś się zmieniło. Po kilku tygodniach okazało się, że tak ja, jak moi bliscy, jesteśmy zupełnie innymi ludźmi niż nam się wydawało. Niewiele zostało z tego, jak postrzegaliśmy siebie przed moim wyjazdem. Po czterech miesiącach od powrotu wyprowadziłam się z domu. Ani ja nie mogłam wytrzymać z rodzicami, ani oni ze mną. Teraz mieszkam, studiuję i pracuję w Krakowie. To już trzecia praca w ciągu pół roku. Z jednej wylali mnie, bo był kryzys, z drugiej odeszłam, bo z powodu kryzysu obcięli mi pensję, z której i tak bez dokładania funtów, które przywiozłam z Wysp, nie byłam w stanie się utrzymać. Funtów co prawda jeszcze trochę zostało, no i mam trzecią pracę, której, mam nadzieję, nie stracę, ale to bolesne, że pobyt za granicą to ponad rok wycięty z kalendarza. Po powrocie trzeba zaczynać od zera.<br />
 <strong><br />
 Radek ze Stalowej Woli, 28 lat, trzy lata na emigracji</strong></p>
<p>Wyjeżdżałem w ciemno, po wylądowaniu w Anglii musieliśmy z kolegą szukać miejsca do spania, a później biegać od agencji do agencji i pytać o jakikolwiek wakat. Nie było łatwo, ale znalazłem pracę, szybko awansowałem i zacząłem zarabiać godziwe pieniądze. Jak ktoś myśli, ze Wyspy to kraina mlekiem i miodem płynąca, polecam spróbować. Nic nie przychodzi samo.</p>
<p>Od pierwszego dnia wyjazdu wiedziałem, że chcę wrócić. Nie żebym był jakimś przesadnym patriotą, ale czułem, że mój dom, chociaż bardzo niedoskonały, jest tutaj. Większość młodych ludzi zaczyna sobie po wyjeździe układać życie z dala od tych anomalii, które są w Polsce. Do dobrego człowiek się bardzo szybko przyzwyczaja. Ja nie chciałem zostać na Wyspach całe życie, a zdałem sobie sprawę, że im dłużej tam będę, tym będzie trudniej wsiąść w samolot do kraju. Poza tym czułem, że tam zawsze będę emigrantem. Tu jestem u siebie.</p>
<p>Walizki spakowałem po trzech latach. Wiedziałem, co chcę robić, miałem pomysł na własną firmę rekrutacyjną. Zniechęcenie i depresja? Rozumiem to, bo zdaję sobie sprawę ze złych rzeczy, których jest tu pod dostatkiem. Wracasz i uderzasz głową w mur biurokracji. Spostrzegasz, że ceny są równe tym w Wielkiej Brytanii, a czasem nawet wyższe. Zarobki już nie koniecznie. A kryzys taki sam, a może nawet jeszcze gorszy, bo wyimaginowany. Znajomi albo zostali za granicą, albo robią karierę w dużych miastach. No i najciekawsze: zaczynasz szukać pracy. „Wyjechałeś, kiedy było ciężko, a teraz chcesz zabierać pracę tym, którzy zostali? Kiedy im jest ciężko? Wracaj sobie za granicę&#8221; &#8211; nikt tego nie powie wprost, ale mam wrażenie, że cały czas emigrantom chce się utrzeć nosa. Tylko nie bardzo rozumiem dlaczego. Pierwszy odruch w zderzeniu z Polską to wyjechać z powrotem za granicę i poczekać, aż ludzie tutaj znormalnieją. Mnie samemu nie raz przyszło to do głowy.</p>
<p><strong>Terapia dla eks-emigranta</strong></p>
<p><strong>Rozmowa z dr Agnieszką Juszczyk, psychologiem i dyrektor Dolnośląskiego Centrum Psychoterapii we Wrocławiu</strong></p>
<p><strong><em>Ilu Polaków może potrzebować pomocy psychologa po powrocie do kraju?</em></strong></p>
<p><strong>Agnieszka Juszczyk: </strong>Takich osób są tysiące. Wyjechały za granicę, przepracowały tam jakiś czas, odłożyły pieniądze i zdecydowały się na powrót. Czy to ze względów rodzinnych, czy ambicjonalnych. Wracają, a tutaj szara ściana niezrozumienia ze strony bliskich, inne realia niż te, które zostawiali szukając szczęścia na obczyźnie, inne wymagania pracodawców, wszystko wydaje się być nie tak. Emigranci mają dużo problemów po powrocie.</p>
<p><strong><em>Jakie to problemy?</em></strong></p>
<p>Kłopoty z zaśnięciem albo nadmierna senność, zaburzenia koncentracji, marazm i bark wiary we własne siły, a w konsekwencji poważne problemy nerwicowe, na przykład lęk przed wyjściem na ulicę. Do tego dochodzą kłopoty z alkoholem i używkami, których eksemigranci nabawili się podczas pobytu za granicą, brak zaufania do drugiej osoby i zanik umiejętności kontaktu z przyjaciółmi. Osoby przebywające długo za granicą po prostu odzwyczaiły się od wspólnego życia. Przyjeżdżały do Polski jedynie na święta i ich wizyty bardziej były rodzinną imprezą, niż prawdziwym życiem, w którym przecież trzeba wspólnie podejmować decyzje, wspólnie brać za nie odpowiedzialność i wspólnie borykać się z problemami.</p>
<p><strong><em>A co z wątpliwościami zawodowymi?</em></strong></p>
<p>Strach przed tym, że na polskim rynku pracy wracający będą bezużyteczni, przekłada się na trudności z napisaniem zwykłego listu motywacyjnego, czy stres związany z kontaktem z ewentualnym pracodawcą. Jest to o tyle zaskakujące, że przecież ci ludzie są zaradni i niezwykle wytrwali, jeśli poradzili sobie w obcym kraju. A jednak, ojczyzna przeraża często na tyle, że tracą wiarę w siebie.</p>
<p><em><strong>Jaka grupa emigrantów jest szczególnie narażona na stres?</strong></em></p>
<p>Problem dalszej pracy po powrocie z emigracji dotyka szczególnie osoby młode, które &#8211; często po studiach &#8211; pracują za granicą po dwa, trzy lata na stanowiskach dużo niższych niż ich kwalifikacje, odkładają pieniądze, a po powrocie spotykają kolegę ze studiów, który, być może ma mniej pieniędzy, ale jest już jakoś ustawiony w życiu zawodowym. Takie porównania zawsze źle wpływają na psychikę. Rodzą poczucie braku stabilności i wpędzają w często nieuzasadnione kompleksy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/depresja-eks-emigranta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->