<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; ewolucja języka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/ewolucja-jezyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Żywy język czy potworki językowe?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2026 00:54:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ewolucja języka]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój języka]]></category>
		<category><![CDATA[wyrazy]]></category>
		<category><![CDATA[zapożyczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29253</guid>
		<description><![CDATA[W języku pojawiają się czasem obcojęzyczne wyrazy, które zaraz potem mogą zniknąć. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>&#8222;Helpunku!&#8221;, &#8222;apdejt&#8221;, &#8222;sweet focia&#8221; i &#8222;energy drink&#8221;&#8230; W języku pojawiają się czasem obcojęzyczne wyrazy, które zaraz potem mogą zniknąć. O językowych meteorach mówi w rozmowie z PAP ich kolekcjoner &#8211; lingwista prof. Marek Kuźniak z UWr.</h3>
<div>
<p>Meteory to jasne ślady na nieboskłonie, pozostawione przez kosmiczne okruchy skalne, które wpadają w ziemską atmosferę. Większość takich &#8222;spadających gwiazd&#8221; całkowicie spala się w powietrzu &#8211; jeszcze wysoko nad naszymi głowami. Nieliczne uderzają w Ziemię i pozostawiają na niej trwały ślad.</p>
<p>Prof. Marek Kuźniak z<a href="http://ifa.uni.wroc.pl/?lang=pl"> Instytutu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego</a> w rozmowie z PAP zauważa, że podobnie jest z nowymi wyrazami, które trafiają do nas z innych &#8222;językowych planet&#8221;. Lingwista w swoich badaniach autorskich &#8211; jak również we współpracy z prof. Elżbietą Mańczak-Wohlfeld z Uniwersytetu Jagiellońskiego &#8211; tworzy kolekcję tych najbardziej ulotnych wyrazów.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory to obcojęzyczne wyrazy okolicznościowe, pojawiające się w danym języku. Nie występują w słownikach, nawet wyrazów obcych, i cechują się słabą frekwencją w ogólnym, literackim języku&#8221; &#8211; mówi w rozmowie z PAP prof. Marek Kuźniak.</p>
</blockquote>
<p>Czasem językowe meteory zachowują oryginalną pisownię: jak np. &#8222;energy drink&#8221;, &#8222;kissing point&#8221;, &#8222;must be the music&#8221;, &#8222;whatever&#8221;. Czasem ich pisownia dostosowywana jest do polskiego języka &#8211; jak w wyrazach &#8222;hejter&#8221;, &#8222;fejk&#8221;, &#8222;nołlajf&#8221; czy &#8222;Dżizas&#8221;. A czasem uzyskują polskie elementy, jak w wyrazach: &#8222;apdejtować&#8221;, &#8222;sczekałtować&#8221;, &#8222;lovciać&#8221; czy &#8222;sfriendzonować&#8221;. Są też wreszcie hybrydy jak &#8222;sweetfocia&#8221;, &#8222;helpunku&#8221; &#8222;fejsik&#8221;, &#8222;fashionistka&#8221;, &#8222;dać komuś lajka&#8221;, &#8222;być w touchu&#8221;, &#8222;o co kaman?&#8221;, &#8222;prawdopodobly&#8221; albo &#8222;plażing&#8221;.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory są ciekawe, bo pokazują pewną dynamikę naszej komunikacji, jej ulotność. Jeśli się ich w danym momencie nie zaobserwuje, mogą nigdy nie zostać przez nikogo opisane&#8221; &#8211; dodaje rozmówca PAP, który zaproponował metaforę astrofizyczną do opisu tego typu wyrazów w swojej książce w 2009 r (&#8222;Foreign Words and Phrases in English. Metaphoric Astrophysical Concepts in Lexicological Study&#8221;).</p>
</blockquote>
<p>Pytany, dlaczego ludzie tworzą meteory i ich używają, prof. Kuźniak odpowiada: &#8222;Po pierwsze nie zawsze chce się nam szukać odpowiedników danego sformułowania w docelowym języku. Czasami, kiedy przełączamy się pomiędzy językami, pożyczenie wyrazu jest najprostszym rozwiązaniem&#8221;.</p>
<blockquote><p>Drugim czynnikiem, o którym wspomina, jest chęć identyfikacji w grupie lub wyróżniania się w niej dzięki językowi. &#8222;I tak np. żargon korporacyjny jest osadzony na gruncie ekskluzywności, hermetyczności. Ludzie, którzy nie rozumieją, co to są `deadline`y`, `fakapy`, albo `czelendże`, nie będą w stanie właściwie funkcjonować w grupie&#8221; &#8211; zwraca uwagę badacz.</p>
</blockquote>
<p>Poza tym &#8211; dodaje &#8211; niektórzy tworzą meteory, dążąc do przełamywania konwencji językowych.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory to jest wczesna forma zapożyczenia. One pojawiały się w języku od zawsze. Jednak z tym deszczem meteorów, jaki teraz obserwujemy w naszym języku, nie mielibyśmy do czynienia, gdyby nie rozwój technologii &#8211; gdyby nie było Google`a oraz innych narzędzi globalnego komunikowania się&#8221; &#8211; mówi. Uzupełnia jednak, że gdyby nie środki masowej komunikacji, trudniej byłoby też takie językowe meteory badać.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Nie obawiałbym się jednak, że ten deszcz meteorów będzie tak intensywny, że zniszczy naszą planetę!&#8221; &#8211; uśmiecha się naukowiec.</p>
<p>W Polsce najpopularniejszym źródłem pochodzenia meteorów jest język angielski. Prof. Kuźniak pytany, czy i w języku angielskim są językowe meteory pochodzące z języka polskiego &#8211; mówi, że owszem, choć sytuacja nie jest symetryczna. &#8222;W badaniu sprzed 10 lat wyszło mi, że język polski był na miejscu 14., jeśli chodzi o siłę wpływu na język angielski. Czyli nie tak odległy&#8221; &#8211; mówi. Dodaje, że na pierwszych miejscach znalazły się tam języki: francuski, niemiecki, włoski, hiszpański i walijski. Jak jednak zauważa lingwista, po falach emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii sytuacja mogła się znacznie zmienić. &#8222;W Pracowni Badań nad Ponglishem i Nowymi Odmianami Języków działającej w IFA UWr zbieramy również materiały na temat Ponglishu, czyli swoistego zjawiska przenikania się języka polskiego i angielskiego. Chcemy sprawdzić &#8211; zarówno na wyspach brytyjskich, jak i w Polsce &#8211; czy tworzy się nowa forma komunikowania&#8221; &#8211; kończy naukowiec.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Feminatywy: Używać czy nie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/feminatywy-uzywac-czy-nie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/feminatywy-uzywac-czy-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2020 01:41:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ewolucja języka]]></category>
		<category><![CDATA[feminatywa]]></category>
		<category><![CDATA[feminatywy]]></category>
		<category><![CDATA[język Polski]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany w języku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28772</guid>
		<description><![CDATA[Prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym - uważa RJP.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rada Języka Polskiego uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa, choć zauważają także opór społeczny w tej kwestii. Prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym &#8211; uważa RJP.</h2>
<p>Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN na posiedzeniu plenarnym 25 listopada przyjęła stanowisko w sprawie żeńskich form nazw zawodów i tytułów. Jest ono nieco bardziej przychylne zjawisku zwiększania się w Polsce liczby żeńskich rzeczowników osobowych niż stanowisko Rady Języka Polskiego z 2012 roku.</p>
<p><strong>Wtedy RJP uznała, że &#8222;formy żeńskie nazw zawodów i tytułów są systemowo dopuszczalne&#8221; ale &#8222;językowi nie da się jednak niczego narzucić, przyjęcie żadnej regulacji prawnej w tym zakresie nie spowoduje, że Polki i Polacy zaczną masowo używać form inżyniera bądź inżynierka, docentka bądź docenta, ministra bądź ministerka, maszynistka pociągu, sekretarza stanu czy jakichkolwiek innych tego rodzaju&#8221;.</strong></p>
<blockquote><p>Siedem lat później Rada Języka Polskiego postanowiła raz jeszcze pochylić się nad kondycją feminatywów w polszczyźnie, ponieważ, jak piszą autorzy oświadczenia, &#8222;dyskusja o żeńskich rzeczownikach osobowych na nowo rozgorzała w mediach oraz w wypowiedziach polityków&#8221;, a &#8222;od 2012 roku, kiedy to zostało wydane ostatnie oświadczenie w tej sprawie zaszły w świadomości społecznej i języku istotne zmiany&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Sporu o nazwy żeńskie nie rozstrzygnie ani odwołanie się do tradycji (różnorodnej pod tym względem), ani do reguł systemu. Dążenie do symetrii systemu rodzajowego ma podstawy społeczne; językoznawcy mogą je wyłącznie komentować. Prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym, pamiętając, że obok nagłaśnianych ostatnio w mediach wezwań do tworzenia feminatywów istnieje opór przed ich stosowaniem. Nie wszyscy będą mówić o kobiecie gościni czy profesorka, nawet jeśli ona sama wyartykułuje takie oczekiwanie&#8221; &#8211; napisali autorzy oświadczenia.</p>
<blockquote><p>&#8222;Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa. Stosowanie feminatywów w wypowiedziach, na przykład przemienne powtarzanie rzeczowników żeńskich i męskich (Polki i Polacy) jest znakiem tego, że mówiący czują potrzebę zwiększenia widoczności kobiet w języku i tekstach&#8221; &#8211; uznali językoznawcy.</p>
</blockquote>
<p>Ich zdaniem &#8222;większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw. Jednakowe brzmienie nazw żeńskich i innych wyrazów, np. +pilotka+ jako kobieta i jako czapka, nie jest bardziej kłopotliwe niż np. zbieżność brzmień rzeczowników pilot +osoba+ i pilot +urządzenie sterujące+. Trudne zbitki spółgłoskowe, np. w słowie +chirurżka+, nie muszą przeszkadzać tym, którzy wypowiadają bez oporu słowa +zmarszczka+ czy +bezwzględny+ (5 spółgłosek). Nie powinna też przeszkadzać wieloznaczność przyrostka -ka jako żeńskiego z jednej strony, a z drugiej zdrabniającego, tworzącego nazwy czynności czy narzędzi, ponieważ polskie przyrostki są z zasady wielofunkcyjne. Dlatego zresztą nie dziwi szczególna popularność jedynego przyrostka wyłącznie żeńskiego -ini/-yni, np. naukowczyni czy gościni&#8221; &#8211; piszą autorzy oświadczenia.</p>
<p><strong>Językoznawcy przypominają, że dyskusja o formach żeńskich trwa od ponad stu lat. Na początku dwudziestego wieku zwyciężyła tendencja do regularnego tworzenia feminatywów, ale przez cały czas żywa była także przeciwna tendencja – do zaznaczania żeńskości za pomocą rzeczownika &#8222;pani&#8221; poprzedzającego formę męską (pani doktor) lub przez związki składniowe typu &#8222;nasza dyrektor zdecydowała&#8221;. Ta ostatnia tendencja, jak piszą językoznawcy, w drugiej połowie XX wieku stała się zwyczajem językowym, szczególnie w odniesieniu do zawodów nowych, funkcji wysokiego prestiżu. Jednakże od lat dziewięćdziesiątych formy żeńskie rzeczowników osobowych znacznie się rozpowszechniły; w języku przyjęły się wyrazy socjolożka, polityczka czy posłanka, choć tylko ostatni z nich był obecny, a nawet powszechny w polszczyźnie I połowy XX wieku.</strong></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Agata Szwedowicz, aszw/ pat/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/feminatywy-uzywac-czy-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->