<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Filip Chajzer</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/filip-chajzer/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Aukcja Kawalerów EksMagazynu!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/aukcja-kawalerow-eksmagazynu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/aukcja-kawalerow-eksmagazynu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2013 14:57:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Eventy]]></category>
		<category><![CDATA[akcja charytatywna]]></category>
		<category><![CDATA[aukcja kawalerów]]></category>
		<category><![CDATA[aukcja kawalerów EksMagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[aukcja kawalerów w Krakowie]]></category>
		<category><![CDATA[Filip Chajzer]]></category>
		<category><![CDATA[Gabriel Piotrowki Gabron]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bilczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kawalerowie EksMagazynu]]></category>
		<category><![CDATA[leszek stanek]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kleiber]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Figurski]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Rej]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Rey]]></category>
		<category><![CDATA[Radek Majdan]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Biedroń]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Rembiszewski]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Zieliński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=14246</guid>
		<description><![CDATA[Już 30 listopada w KIJÓW.CENTRUM na Gali 3. Urodzin EksMagazynu odbędzie się Pierwsza w Polsce Charytatywna Aukcja Kawalerów na rzecz Fundacji Papaya! Poznajcie Mężczyzn EksMagazynu, którzy zgodzili się wziąć udział w tej wspaniałej akcji, podczas której będziemy pomagać, świetnie się przy tym bawiąc!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/lmf3N3uMGok" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/Ccc94MRePjE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/mAMirUsR3Oc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/fnuJq0C5ZEw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/gzHlD1QBhG4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/mIXnggME6Ik" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/eV9Qdfewfh8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/lu3Wo3Rr6q0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/G_8DplqJvFM" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/ZlDTpUiEfY8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/11/zaproszenie-loga.jpg" alt="" width="640" height="453" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/aukcja-kawalerow-eksmagazynu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zygmunt Chajzer: Ryzyko się opłaca</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zygmunt-chajzer-ryzyko-sie-oplaca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zygmunt-chajzer-ryzyko-sie-oplaca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Nov 2013 02:20:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Filip Chajzer]]></category>
		<category><![CDATA[teleturnieje]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Chajzer. prezenter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13917</guid>
		<description><![CDATA[Mnie zawsze zależało na tym, żeby ludzie wygrywali, a z drugiej strony musiałem być obiektywny. Czasami aż mnie korciło, żeby powiedzieć: „Co ty robisz człowieku? Przecież wszyscy widzą, że robisz źle, zmień decyzję”, ale nic nie mogłem zrobić…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak wyglądało pana dzieciństwo?<br />
 Zygmunt Chajzer: </strong>Urodziłem się na Pradze, w okolicach Zacisza. W tej chwili to integralna część stolicy, kiedyś były to głębokie przedmieścia. Pętla i ostatni przystanek autobusu nr 119 znajdowały się właśnie na Zaciszu. Dalej nie było już nic. Mama, jadąc na zakupy, mówiła, że jedzie „do Warszawy”. Kilka pokoleń mojej rodziny jest związanych z tymi terenami. Dziadek przed wojną był dorożkarzem, więc miał tam swoją stajnię. Dzieciństwo było bardzo radosne, rozbiegane, chociaż pod względem materialnym nie było zbyt kolorowo. Rodzice wykonywali dosyć proste zawody, w domu nigdy się nie przelewało. Nie było to jakimś problemem – nie odczuwałem z tego powodu żadnych braków czy kompleksów. Generalnie można powiedzieć, że czasy były biedne. Wszyscy mieliśmy mniej więcej po równo.</p>
<p><strong>Dzieciaki pewnie nie bawiły się na placach zabaw…</strong><br />
 Mieliśmy swoje miejsca, wolne place niedaleko naszych domów, na których urządzaliśmy boiska. Ba! Powstawały całe stadiony, była bieżnia, skocznia, boisko do siatkówki. Nikt nie oczekiwał, że dostaniemy miejsce do grania &#8211; trzeba było samemu o to zadbać. Samodzielnie robiliśmy też przyrządy do ćwiczeń. Pamiętam sztangę, która składała się z metalowego pręta i odlanych w betonie odważników.<br />
 <strong><br />
 Samodzielnie zrobiliście je z betonu?! </strong><br />
 Takie były czasy (śmiech). Ktoś zdobył trochę cementu, ktoś trochę piasku. Inwencja twórcza była dosyć mocno rozwinięta (śmiech). Sami konstruowaliśmy też przeróżne pojazdy np. sanie z płozami. Było w tym dużo radosnej twórczości, ale myślę, że jednocześnie rozwijającej.</p>
<p><strong>W co się bawiliście na podwórkach?</strong><br />
 Sport, sport i jeszcze raz sport. Wyścigi, biegi, gra w piłkę, jazda na rowerze, czasami jakieś dalsze wyprawy kolejką wąskotorową do Radzymina, na stawy. Kolejka jeździła w takim tempie, że można było wysiąść, nazbierać grzybów i jeszcze wsiąść do ostatniego wagonu. Parowóz z tej kolejki stoi do tej pory w Markach.</p>
<p><strong>Zdarzały się niebezpieczne zabawy?</strong><br />
 Owszem. Jazda na łyżwach po zamarzniętym jeziorkach na przykład… Chociaż nawet jeśli ktoś wpadł do przerębli, to zazwyczaj po kolana w wodę, co groziło najwyżej przeziębieniem. Właściwie chyba nawet się nie przeziębialiśmy, bo byliśmy zahartowani. To były czasy dla twardych ludzi (śmiech).</p>
<p><strong>Przyjaźni się pan do tej pory z jakimś kolegą z dzieciństwa?</strong><br />
 Miałem przyjaciela, Janka Falkowskiego, który niestety już nie żyje. Był starszy o dwa lata i nauczył mnie wielu rzeczy. Wtedy były to całe lata świetlne, więc Janek był dużo mądrzejszy i umiał dużo więcej. Miał zdolności techniczne, więc kiedy budowaliśmy bobslej, imponował mi tym, że wiedział, jak się to tego zabrać. Był moim mistrzem.</p>
<p><strong>Jak wyglądały randki z dziewczynami?</strong><br />
 Wszystko działo się w sposób bardzo naturalny. Zapraszało się koleżankę do kina, na lody, na bitą śmietanę, na ciastko. Potem można było delikatnie wziąć ją za rękę i odprowadzić pod dom. Nie wiem, jak to teraz wygląda, ale kiedyś było chyba fajniej.</p>
<p><strong>W domu panowały surowe zasady?</strong><br />
 Rodzice dawali mi dużo swobody, za co jestem im bardzo wdzięczny. Wiedzieli, że głupot nie robię. W końcowych latach szkoły podstawowej byłem członkiem zespołu teatralnego, który działał przy Domu Kultury na Zaciszu, jeździłem na treningi sportowe. W domu pojawiałem się rzadko. Wychodziłem rano z książkami i często bywało tak, że wracałem późną nocą.</p>
<p><strong>Wszyscy uprawiali sport?</strong><br />
 Nie było pytania czy, tylko jaki. W którymś momencie bardzo popularnymi postaciami na Zaciszu stało się rodzeństwo zapaśników – Kudelscy. Zdobywali mistrzostwa Polski, mistrzostwa Europy i nagle wszystkie dzieciaki dookoła stwierdziły: „Zostaniemy zapaśnikami!!!” (śmiech). I ja też wpadłem na ten dziki pomysł. Zapisałem się do kółka zapaśniczego, udało mi się nawet zdobyć jakiś medal na mistrzostwach Polski i nawet dostałem się do kadry narodowej. Potem stwierdziłem, że to sport kompletnie nie dla mnie i owczy pęd do wszystkiego, co robią inni, to niekoniecznie dobry pomysł. Wtedy pojawiła się siatkówka, która towarzyszy mi do tej pory i jest najbliższa mojemu charakterowi. Gram od ponad 40 lat.</p>
<p><strong>Czy to prawda, że mam pan uprawnienia trenera siatkówki?</strong><br />
 Tak, skończyłem AWF i pierwszym moim zawodem jest trenerstwo. Dopiero potem pojawiła się politologia i dziennikarstwo.</p>
<p><strong>Kiedy pojawiła się myśl, żeby zostać dziennikarzem?</strong><br />
 Na AWF wydawana była gazetka studencka „Miniatury”, do której zacząłem pisać pierwsze artykuły. Bardzo mi się to spodobało. Naczelnemu też i przez ponad dwa lata redagowaliśmy wspólnie to pismo. Pierwszą moją współpracą dziennikarską była redakcja sportowa pierwszego programu Radia Polskiego. Potem zostałem przyjęty na próbę do redakcji „Sygnałów dnia” – tam zawsze byli potrzebni tacy wariaci, którzy wstaną o 3 w nocy i przygotują coś do audycji. Najstraszniejsze było to poranne wstawanie… Pierwszą godzinę programu zaczynaliśmy o 4. Trzeba było mieć sporo samozaparcia, żeby wstać, albo się nie kłaść. Na początku robiło się herbatę redaktorom (śmiech). Udało się przetrwać ten pierwszy, bardzo ciężki okres i tak jestem związany z radiem już ponad trzydzieści lat. Choć w innym miejscu. Radio ma coś w sobie. Ktoś powiedział, że to teatr wyobraźni i pewnie tak jest. Zresztą moja żona, tak naprawdę poznała mnie poprzez radio.</p>
<p><strong>Opowie pan całą historię?</strong><br />
 Najpierw znała głos, a dopiero potem człowieka (śmiech). Dorota słuchała „Lata z radiem” i mój głos na tyle się jej spodobał, że postanowiła poznać jego właściciela. Zgłosiła się do konkursu Miss Lata z Radiem, bo wpadliśmy na taki szalony pomysł, żeby wybierać miss, chociaż nie było ich widać (śmiech). Dorota wystartowała w tym konkursie. Miss nie została, ale za to dostała nagrodę pocieszenia w postaci męża (śmiech).</p>
<p><strong>Syn Filip (wywiad ukazał się w 18. numerze EksMagazynu – przyp. red.) twierdzi, że pana żona jest najbardziej bezproblemową osobą na świecie…</strong><br />
 To prawda, jest optymistką i do tego nie przejmuje się drobiazgami. Nie dochodzi między nami do konfliktów w codziennych sprawach, bo one tak naprawdę nie mają znaczenia. Ważne jest zdrowie, fajne samopoczucie, harmonia, spokój i szczęście na co dzień. W związku z czym nie zawracamy sobie głowy tym, że ktoś się trochę spóźnił, czy zrobił nie takie zakupy jak trzeba. To nie są problemy.</p>
<p><strong>Są państwo przeciwieństwami?</strong><br />
 O tak. Absolutnie. Uwielbiam sport, Dorota go nie znosi. Ja jestem obieżyświatem, lubię zmienne sytuacje, wyjazdy, jestem takim niespokojnym duchem, natomiast Dorota, jakby mogła, to by najchętniej w ogóle z domu nie wychodziła. Albo wychodziła wyłącznie na spacery z psami, bo to jej ukochany świat. Różnimy się, ale to nie jest najważniejsze. Gdybyśmy chcieli przeciągnąć kogoś na swoją stronę, nastąpiłaby katastrofa.</p>
<p><strong>Jaka jest recepta na długi, udany związek w dobie szybkich rozwodów?</strong><br />
 Na początku musi być wybuch, eksplozja, kometa, która sprawia, że świat nagle zwariuje. Bez tego trudno ten związek poukładać. Później, oczywiście wszystko robi się spokojniejsze, codzienne. Liczy się umiejętność zaakceptowania odmienności, tolerancja i rzecz niezwykle ważna &#8211; poczucie humoru. Jeśli będą nas śmieszyć te same żarty, to mamy bazę na długie lata.</p>
<p><strong>A co pan sądzi o kryzysie męskości? Młodsze kobiety narzekają, że brakuje im męskiego, silnego ramienia…</strong><br />
 Bo czasy są inne. Kiedyś świat był pełen zasadzek i wymagał od nas dużo więcej, niż w tej chwili. Kiedyś brakowało specjalistów od naprawy samochodów, więc trzeba się było tego samemu nauczyć. Trzeba było brać na siebie większą odpowiedzialność, żeby to wszystko dobrze funkcjonowało. Teraz jest łatwiej i faceci chyba zbyt szybko i zbyt łatwo dają sobie odebrać inicjatywę, dają sobie wmówić, że na niczym się nie znają. Nieprawda, znam się, umiem, potrafię. Nawet, jak mi się czasami coś nie uda, spróbuję za drugim razem.</p>
<p><strong><em>Cały materiał znajdziecie w 19. numerze EksMagazynu dostępnym w Empikach, sieciach Relay i InMedio w całej Polsce.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zygmunt-chajzer-ryzyko-sie-oplaca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Filip Chajzer: Swojak z Ursynowa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/filip-chajzer-swojak-z-ursynowa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/filip-chajzer-swojak-z-ursynowa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Sep 2013 02:53:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[DDTVN]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Dobry TVN]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo telewizyjne]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarz]]></category>
		<category><![CDATA[Filip Chajzer]]></category>
		<category><![CDATA[Filip Chajzer EksMagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Reporter]]></category>
		<category><![CDATA[seska Filip Chajzer EksMagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt Chajzer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13237</guid>
		<description><![CDATA[Wkurza mnie maksymalnie podział na „my wielcy, oni malutcy”. Świat celebrycki jest dla mnie trochę jak teoria światów równoległych. To jest poza mną – mówi o sobie jeden z najbardziej szalonych dziennikarzy telewizyjnych i bohater naszej okładkowej sesji]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Telewizja kłamie?<br />
 Filip Chajzer, Dzień Dobry TVN:</strong> Telewizja troszeczkę upiększa, lukruje. Brokatuje. Ja tego nie lubię. Przejawia się to choćby w tym, że nie znoszę telewizyjnego make upu. Nie lubię poprawiania tego, że człowiek się spocił. Kiedy brytyjski reporter stoi w 30 stopniowym upale na tzw. live i jest mu gorąco, to widać, w jakim jest stanie. U nas wciąż występuje model delikatnie ukraiński, a przynajmniej wschodni. Polega to na tym, że wszystko musi być perfekcyjne, jak spod igiełki, jak z idealnego świata, w którym ludzie się nie pocą, mają zawsze doskonale ułożone włosy i niemnące się ubrania.</p>
<p><strong>Walczysz z tym idealizmem?</strong><br />
 Trochę tak, chociaż moja fryzura na to nie wskazuje (śmiech).<br />
 Gdyby ktoś kazał ci wejść do Gangesu, żeby sprawdzić, co w nim pływa&#8230;<br />
 Nie wahałbym się ani chwili. Pracowałem kilka lat w dziale newsów w stacji TVN Warszawa. Była to dosyć hardcorowa, wzorowana na najlepszych amerykańskich wzorcach redakcja. Tam nie było przebacz. Jeśli było odbijanie KDT (Kupieckie Domy Towarowe w Warszawie – przyp. red.), to między demonstrantów i policjantów, trzeba było wejść. Ja sam oberwałem kamieniem ze cztery razy, ale cóż&#8230;lubię adrenalinę, która towarzyszy takiej „prawdziwej” reporterce.</p>
<p><strong>Pamiętasz okoliczności?</strong><br />
 Pierwszy raz uderzono mnie kamieniem na paradzie gejów, potem dostałem metalową rurką podczas odbijania KDT. 11 listopada oberwałem petardą, a na meczu Polska-Rosja podczas Euro butelką. Litrową. Rozbiła się na kamerze.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Wpisujesz takie akcje w ryzyko zawodowe?</strong><br />
 Tak. I absolutnie nie obrażam się za to na moją pracę. Już nie mogę się doczekać 11 listopada i szczytu alterglobalistów. Mam ciary! Wszyscy mówią: „co to będzie, co to będzie”, a ja lubię być w środku wydarzeń. Wiem też, że mało jest takich osób, które nie czują strachu, może kilku fotoreporterów. Sporo pozmieniało się po sytuacji ze spaleniem wozu TVN, kiedy okazało się, że to nie przelewki i ludzie z „Faktów” i TVN 24 otrzymali zakaz wchodzenia w środek akcji. Ja mam taką zasadę, że jeśli idę w tłum, to w towarzystwie małej kamery, staram jak najmniej rzucać się w oczy. Nie ma wozu, kurtek TVN, wszystko dzieje się w mniejszej skali.</p>
<p><strong>Bywało niebezpiecznie?</strong><br />
 Dwa razy miałem gigantyczne szczęście. Podczas meczu Polska-Rosja, jak już pakowaliśmy sprzęt do samochodu, a trzeba dodać, że miała tam miejsce gigantyczna zadyma, ruszyła na nas grupa rozjuszonych kiboli Legii. Ja byłem już zabunkrowany w środku, a za mną wsiadał operator. Robił to bardzo wolno i nie widział, że na nas idą. Mówię do Jacka: „pośpiesz się”, ale on – z głową w bagażniku &#8211; nie wiedział, o co mi chodzi. Za chwilę byli już przy nas, z nastawieniem bojowym i wyzwiskami na ustach. Pomyślałem: „Wyjdę, zabiją mnie. Jeszcze z tą moją ulizaną fryzurą&#8230;ale z drugiej strony nie zostawię kolegi.” Wysiadłem i widzę, że jeden patrzy na mnie. Odliczam sekundy do pierwszego strzału i nagle on mówi: „K&#8230;Zygmunt! Uwielbiam cię! Jak ty te koty rozdawałeś!!! Zdjęcie z Zygmusiem!.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/chajzer_kolaznowy_wpiswrzesien.jpg" alt="" width="650" height="1394" /></p>
<p><strong>Koneksje rodzinne uratowały ci życie&#8230;</strong><br />
 Tak (śmiech). Druga taka sytuacja miała miejsce rok temu, podczas zamieszek prawicowców w czasie obchodów 11 listopada. Stałem wśród dosyć mocnej grupy i nagle chłopaki mówią: „Panie Chajzer, pan się odsunie, bo teraz będziemy n&#8230;ać kamieniami!”. Mam nadzieję, że budzę jakąkolwiek sympatię, przez to, że zawsze staram się być z ludźmi i przy ludziach. Nie lubię tworzyć dystansu, nie znoszę egzaltacji samym sobą, ostentacji. Wyniosłem to z domu. Ojciec wychował się w mocno robotniczej Pradze, ja w bloku na Ursynowie. W mojej pracy trzeba uważać, żeby nie zapaść na „chorobę telewizyjną”.</p>
<p><strong>Poproszę o symptomy?</strong><br />
 Ludziom przewraca się w głowie. Wydaje się im, że są ponad. Tracą kontakt z rzeczywistością i nie potrafią rozmawiać z ludźmi. To jest irytujące i śmieszne. Radia i prasy to nie dotyczy.</p>
<p><strong>Pojechałbyś na wojnę, jako korespondent?</strong><br />
 Ciężko mi teoretyzować. Gdybym dostał konkretną propozycję, musiałbym o niej pomyśleć. Trudno powiedzieć, czy tak, czy nie. Dużo zależałoby od miejsca. Do Syrii i Afganistanu bym nie poleciał. Chyba (śmiech).</p>
<p><strong>Jaki masz sposób na rozmowy z ludźmi?</strong><br />
 To cecha ludzi inteligentnych – dopasować się do rozmówcy. Ja mam taki patent, że staram się nie stwarzać dystansu. Jak rozmawiasz z kibicem, to dwie, trzy k&#8230;musisz wpleść. Jak rozmawiasz z emerytką, to dobrze wiedzieć, co dzieje się u Hosera w diecezji. Brakuje mi w telewizji fajnych reporterek. Odpowiednika Martyny Wojciechowskiej, kobiety z pasją, która nie boi się ubrudzić.</p>
<p><strong>Przyznasz się do dziennikarskiej wpadki?</strong><br />
 Wolę o nich nie pamiętać&#8230; Nie przypominam sobie nic humorystycznego, bardziej traumatyczne historie. Pomylenie nazwiska prezydenta i wiceprezydenta Warszawy, kiedy jeden o coś oskarżony, a drugi kompletnie niewinny&#8230;Ale to był wstyd!</p>
<p><strong>Czy dziennikarstwo to nadal zawód z misją? </strong><br />
 Teraz nie zajmuję się stricte interwencjami. Kiedyś miałem ogromne poczucie misji, bo moją specjalizacją były drogi. Zajmowałem się dziurami. Tyle, ile ja serca włożyłem w te dziury, to powinny się łatać samą moją dobrą wolą (śmiech). To niesamowite, jak ogromną sympatię można sobie zaskarbić stając w obronie grupy, którą wszyscy koszą. Poczynając od stacji benzynowej, a kończąc na bramkach na autostradzie. Jak rozstawialiśmy się z kamerą, ludzie wysiadali z samochodów, by nam dziękować. A jak mnie nienawidzili w urzędach!</p>
<p><strong>Mamy dopływ świeżej krwi dziennikarskiej?</strong><br />
 Sprawa rozbija się o pytanie: studiować czy nie studiować.</p>
<p><strong>A ty jak uważasz?</strong><br />
 Jak ktoś lubi mieć takie hobby, jak studia, bo to jest tylko hobby, to czemu nie? Tyle, że jest to propozycja dla dzieciaków z bogatych domów albo dla ludzi, którzy mają w sobie bardzo dużo determinacji. Tak naprawdę, punktem wyjścia do pracy w mediach jest staż. Bardzo często darmowy i taki, który może trwać rok, dwa, a czasami trzy. Potem są głodowe pensje, w stylu 300-400 zł. Fajnie, jak możesz sobie na to pozwolić, a jeśli nie, musisz dorabiać w KFC. Najwięcej można nauczyć się pisząc. Ja zacząłem, kiedy miałem 18 lat Na samym początku, w Super Expressie zarabiałem 370 zł, co wystarczało na dojazdy.</p>
<p><em>Cały materiał dostępny jest w 18. numerze EksMagazynu &#8211; do kupienia w Empikach, salonach Relay i InMedio w całej Polsce.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/filip-chajzer-swojak-z-ursynowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>sEKSowna Jesień z EksMagazynem!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seksowna-jesien-z-eksmagazynem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seksowna-jesien-z-eksmagazynem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Sep 2013 02:53:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[18. numer EksMagazynu]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Filip Chajzer]]></category>
		<category><![CDATA[jesienne wydanie EksMagazynu]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kleiber]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Rusinek]]></category>
		<category><![CDATA[Playboy dla kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Raczek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13266</guid>
		<description><![CDATA[Wstępniak ten, a zwłaszcza jego początek, dedykuję specjalnie jednemu z naszych bohaterów – Michałowi Rusinkowi, popełniając przekornie jedno z bardzo krytykowanych przez niego przestępstw językowych, czyli rozpoczynając korespondencję z Wami, Drogie Czytelniczki, słowem „witam”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale EksMagazyn słynie nieco z przekory i poruszania tematów, które nie każdy chce poruszać, dlatego też postanowiłam narazić się nieco mężczyźnie, który o słowie tak pisanym, jak mówionym, wie więcej niż większość z nas. Ale to jedynie przekorne „narażenie się”, które traktuję jako wstęp i delikatną prowokację do merytorycznej dyskusji, nie tylko o języku polskim &#8211; taką przynajmniej pozostaje mi mieć nadzieję.</p>
<p>Nie narażę się za to Tomaszowi Raczkowi (tym razem) zachęcając Was do przeczytania wywiadu z tym wyjątkowym bohaterem &#8211; jednym z najlepszych redaktorów, jakich znam, miłośnikiem kina, mężczyzną, który stworzył markę Playboy’a w Polsce i gorącemu zwolennikowi nowych technologii, a także przeciwnikowi chamstwa w sieci &#8211; jak przyznaje w rozmowie z Anną Chodacką.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/kleiber_kolaz_wpiswrzesien.jpg" alt="" width="650" height="2547" /></p>
<p><em>fot. Żaneta Niżnikowska/NM Studio</em></p>
<p>Z tym ostatnim z całą pewnością nieraz miał do czynienia nasz trzeci bohater – Filip Chajzer. Młody, charyzmatyczny reporter, który w poszukiwaniu dobrego materiału nie cofnie się przed żadnym niebezpieczeństwem, i bez wahania wbiegnie w „paszczę lwa” &#8211; o czym opowiada Joannie Jałowiec w najdynamiczniejszym wywiadzie tego numeru.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/chajzer_kolaznowy_wpiswrzesien.jpg" alt="" width="650" height="1394" /></p>
<p><em>fot. Łukasz Marciniak/NM Studio</em></p>
<p>Filip Chajzer nie tylko może pochwalić się energią, reporterską odwagą i pomysłowością, ale także zamiłowaniem do amerykańskiego footballu, które to zamiłowanie stało się inspiracją jednej z naszych sesji! Poza Filipem wystąpili w niej zawodnicy Warsaw Eagles i wspaniałe cheerleadreki z Bell Arto Cheerleaders! Jest co poczytać i na co popatrzeć, tym bardziej, że w „EKStra Obiektywie” prezentujemy Wam kolejnego wspaniałego, rozebranego mężczyznę – Piotra Spyrę. A na okładce – wisienka na torcie, czyli jeden z najseksowniejszych muzyków w Polsce – Marcin Kleiber!</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/08/cheerleaderki_kolaz.jpg" alt="" width="650" height="1180" /></p>
<p><em>fot. Łukasz Marciniak/NM Studio, produkcja: Żaneta Niżnikowska/NM Studio<br />
 </em></p>
<p>Dlatego też, nie narażając się już na pewno żadnej z Was, Drogie Czytelniczki, mam przyjemność zaprosić do lektury 18. numeru EksMagazynu – najgorętszego pisma tegorocznej jesieni! Żeby się o tym przekonać, wystarczy przerzucić kilka kolejnych stron!</p>
<p>Przyjemnej i inspirującej lektury!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seksowna-jesien-z-eksmagazynem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->