<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; fotograf</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/fotograf/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Wiktor Franko: Zaskoczenie, atmosfera i nastrój!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/wiktor-franko-zaskoczenie-atmosfera-i-nastroj/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/wiktor-franko-zaskoczenie-atmosfera-i-nastroj/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Mar 2017 04:52:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Franko]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23185</guid>
		<description><![CDATA[Choć z wykształcenia jest filologiem to jego serce na zawsze skradła fotografia. Kto jednak powiedział, że te dwie dziedziny nie mogą się łączyć? Wiktor Franko pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe i co rusz raczy nas kolejnymi zdjęciami pełnymi niezwykłego klimatu i ciekawych nawiązań]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiktor Franko to kielczanin, który ukończył filologię polską na Akademii Świętokrzyskiej. To nie ona skradła jednak jego serce. Zajął się bowiem fotografią i do dzisiaj jest z nią bardzo mocno związany. Przez lata rozwijał swoje zamiłowania &#8211; nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. Miał okazję m.in. fotografować muzyków jazzowych w Londynie. Jego prace ukazywały się już w wielu znanych czasopismach fotograficznych czy też modowych. Były publikowane np. w „Prism Magazine”, „Pokochaj fotografię”, „Charaktery”, „Fabrikon Magazine”, „Musli Magazine”, „Camerapixo”, „Confashion” oraz chińskim „Prime Magazine”.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23191" title="13. fot. Wiktor Franko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/13.-fot.-Wiktor-Franko.jpg" alt="" width="576" height="384" /></p>
<p>Prace Wiktora Franko były również wielokrotnie nagradzane przy okazji różnego rodzaju konkursów. Miał okazję dwa razy odbierać statuetkę Viva Photo Awards.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23186  aligncenter" title="00. fot. Wiktor Franko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/00.-fot.-Wiktor-Franko.jpg" alt="" width="399" height="600" /></p>
<p>Wykształcenie filologiczne niejednokrotnie jest przez niego wykorzystywane. Zdjęcia Wiktora Franko często nawiązują do motywów znanych z literatury.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23190" title="9. fot. Wiktor Franko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/9.-fot.-Wiktor-Franko.jpg" alt="" width="576" height="383" /></p>
<p>Co Wiktor Franko ceni sobie w fotografii? Najważniejszy jest dla niego nastrój, zaskoczenie i niezwykła atmosfera.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23194" title="19. fot. Wiktor Franko" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/19.-fot.-Wiktor-Franko.jpg" alt="" width="576" height="436" /></p>
<p>Więcej informacji na: <a href="http://wiktorfranko.com">http://wiktorfranko.com</a></p>
<p>Fot. Wiktor Franko</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/wiktor-franko-zaskoczenie-atmosfera-i-nastroj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcin Szpak: Na granicy rzeczywistości i halucynacji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-szpak-na-granicy-rzeczywistosci-i-halucynacji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-szpak-na-granicy-rzeczywistosci-i-halucynacji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Mar 2017 05:08:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Szpak]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23033</guid>
		<description><![CDATA[Marcin Szpak niemal od samego początku przejawiał zainteresowanie sztukami audiowizualnymi. Przemierzając kolejne ich odmiany trafił w kocu na fotografię, której jest wierny do dzisiaj.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2008 roku Artysta ukończył Warszawską Szkołę Filmową na wydziale Fotografii. Nieustannie zachwyca odbiorców kolejnymi zdjęciami i pokazuje im nieco inny świat. Jego fotografie to poniekąd wizje balansujące na granicy rzeczywistości i halucynacji.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23035  aligncenter" title="3. fot. Marcin Szpak-2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/3.-fot.-Marcin-Szpak-2.jpg" alt="" width="600" height="600" /></p>
<p>Marcin Szpak to twórca świata fantazji, który jest z jednej strony okrutny, a z drugiej erotyczny. W tym świecie nie brakuje portretów, przedmiotów, mody czy zaskakującej nas rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23042" title="Carlos-10-s" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/Carlos-10-s.jpg" alt="" width="630" height="630" /></p>
<p>Każda z jego sesji to konkretna historia, którą dzieli się potem z innymi m.in. podczas licznych wystaw – zbiorowych i indywidualnych.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23043" title="IMG_0004" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_0004.jpg" alt="" width="486" height="686" /></p>
<p>Nie tylko fotografuje, ale i przekazuje swoją pasę oraz wiedzę innymi. Doświadczyli tego np. uczestnicy zajęć w Trójmiejskiej Szkole Fotografii, które prowadził wspomniany Artysta.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23038  aligncenter" title="4. fot. Marcin Szpak" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/4.-fot.-Marcin-Szpak.jpg" alt="" width="467" height="700" /><img class="size-full wp-image-23036  aligncenter" title="3. fot. Marcin Szpak" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/3.-fot.-Marcin-Szpak.jpg" alt="" width="467" height="700" /></p>
<p>Więcej zdjęć Artysty można znaleźć na stronie: <a href="http://marcinszpak.com/">marcinszpak.com</a></p>
<p>oraz na Facebooku: <a href="https://www.facebook.com/MarcinSzpakPhotograpy/?fref=ts">www.facebook.com/MarcinSzpakPhotograpy/?fref=ts</a></p>
<p>Fot. Marcin Szpak</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23045" title="logo Marcin Szpak" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/logo-Marcin-Szpak.jpg" alt="" width="242" height="242" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23041" title="11 fot. Marcin Szpak" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/11-fot.-Marcin-Szpak.jpg" alt="" width="480" height="480" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23044" title="Klaudia-18" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/Klaudia-18.jpg" alt="" width="560" height="560" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23034" title="1 3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/03/1-3.jpg" alt="" width="560" height="560" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-szpak-na-granicy-rzeczywistosci-i-halucynacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żaneta Niżnikowska: Sztuka szczęśliwego życia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-sztuka-szczesliwego-zycia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-sztuka-szczesliwego-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Mar 2017 08:05:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[Żaneta Niżnikowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22686</guid>
		<description><![CDATA[Spełnia się jako promotorka sztuki współczesnej twórczości Łukasza Stokowskiego, życiowego partnera. Przez lata wypracowała umiejętności, które dziś pozwalają jej być szczęśliwą i twórczą kobietą. Ceni zaangażowanie i profesjonalizm. Na rok 2017 szykuje niezwykły projekt z pogranicza fotografii i malarstwa - piękna, pracowita i oddana życiowej pasji - Żaneta Niżnikowska]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co sprawiło, że zdecydowałaś się sięgnąć po aparat i poświęcić fotografii?</strong></p>
<p><strong>Żaneta Niżnikowska, promotorka sztuki współczesnej, Stokowski Gallery</strong>: Z perspektywy czasu myślę, że to moja wrażliwość na piękno i dusza artystyczna, możliwość kreowania, wolność tworzenia. Zaczynałam od drugiej strony obiektywu. Przebyłam długą drogę próbując swoich sił w różnych zajęciach na planie, zajmując się makijażem, stylizacją i produkcją. Każda z tych dziedzin bardzo wiele mi dała. Myślę że dzięki temu wkroczyłam w świat fotografii z pewnego rodzaju łatwością, a jednocześnie solidną wiedzą o tym jak to działa. Współpracując z fotografami wiele się nauczyłam, ale miałam świadomość tego, że mogę zrobić coś lepiej, inaczej. Pracując na planie, w głowie kreowałam własne zdjęcia. Wtedy poczułam że jestem gotowa i to dobry kierunek, taki który pozwoli mi się realizować.</p>
<p><strong>Fotografia to praca z ludźmi. Jakie cechy powinien mieć dobry fotograf, któremu przychodzi na co dzień współpracować z całym zespołem?</strong></p>
<p>Praca na planie jest twórcza, ale również wymaga kompromisów, współpracy z innymi artystami. Ważne, żeby być otwartym. Istotną sprawą jest dyscyplina i umiejętność planowania, przygotowania. Plan zdjęciowy bywa często nieprzewidywalny i trzeba działać pod wpływem chwili, aby wykorzystać moment i uchwycić właśnie ten wyjątkowy kadr, ale panowanie nad całością i organizacja pracy są najważniejsze. Zrozumienie i to coś, taki „feeling”. Ważni są ludzie z jakimi pracuję, starannie ich dobieram, jestem im wdzięczna, bo mają duży wkład w dobre efekty sesji. Odrębną sprawą jest współpraca z modelami.</p>
<p>Teraz mam już taką łatwość w przekazywaniu im moich oczekiwań. Potrzebne jest też porozumienie i zaufanie z obu stron. Staram się stworzyć dobrą atmosferę na planie, to podstawa do uzyskania satysfakcjonujących efektów.</p>
<p><strong>W czym tkwi sekret pięknych zdjęć?</strong></p>
<p>Dobre zdjęcie to takie, które wywołuje w nas emocje, lub sprawi że zatrzymasz się na chwilę, zastanowisz i nie przejdziesz obojętnie. Musi być po prostu interesujące i sprawić, że jeszcze przez jakiś czas pozostanie w pamięci odbiorcy.</p>
<p><strong>Czy masz takie zdjęcie, z którego jesteś szczególnie dumna?</strong></p>
<p>Nie ma takiego. Zawsze lubię nowe zdjęcia. Te, nad którymi właśnie pracuję. Na wiele z nich patrzę z perspektywy czasu i myślę: &#8222;Są dobre!&#8221;. Wciąż uczę się i rozwijam, więc wiele rzeczy zrobiłabym teraz inaczej.</p>
<p><strong>Co jest źródłem twoich kolejnych pomysłów?</strong></p>
<p>Inspirują mnie ludzie, którymi się otaczam, inni artyści, modele, nieznajomi. Ich emocje, twarze, historie. Czasem to sztuka, film czy muzyka. W tej chwili jest to dla mnie malarstwo.</p>
<p><strong>Co sprawiło, że zdecydowałaś się zaangażować w sztukę współczesną?</strong></p>
<p>Na mój rozwój i zainteresowanie sztuką współczesną ogromny wpływ ma mój partner, który jest artystą. To on zaraził mnie pasją do sztuki, która pochłonęła mnie całkowicie po powrocie z podróży po artystycznych miejscach Nowego Jorku. To bardzo ważny moment w moim życiu ponieważ to właśnie zaangażowanie w sztukę rozwija mnie jako artystkę, a malarstwo Łukasza (Stokowskiego &#8211; przyp.red.) stało się dla mnie niezwykłą i niepowtarzalną inspiracją w fotografii.</p>
<p><strong>Co znajdziemy w prowadzonej przez ciebie Stokowski Gallery?</strong></p>
<p>Stokowski Gallery to galeria współczesnej sztuki nowoczesnej artysty malarstwa abstrakcyjnego Łukasza Stokowskiego. To miejsce, które współtworzymy jako artyści chcąc zarażać ludzi sztuką. To niezwykle dynamiczne, pełne emocji, wpływu otaczającego świata i relacji z nim obrazy wspaniałego artysty, ale nie tylko. To także miejsce pełnych pasji spotkań i rozmów o sztuce. To miejsce, gdzie powstają wciąż nowe i inspirujące projekty, które mają motywować innych młodych artystów i budować świadomość ludzi.</p>
<p><strong>Przed tobą kolejny projekt, który ma łączyć w sobie sztukę i fotografię. Co to będzie?</strong></p>
<p>To jeszcze tajemnica. To będzie coś niesamowitego! Mogę powiedzieć, że to wynik mojego zaangażowania w sztukę, a także współpracy z Łukaszem. On jest moją inspiracją. Ten projekt tworzymy wspólnie. Będzie można zobaczyć w bardzo ciekawej odsłonie malarstwo, fotografię i nie tylko. To będzie sztuka w innej formie. Brzmi to dość intrygująco i mogę zapewnić że właśnie tak będzie. Te prace wzbudzą wiele emocji, lecz na tę chwilę nic więcej nie mogę zdradzić.</p>
<p><strong>Kiedy możemy mówić, że ktoś osiągnął sukces?</strong></p>
<p>O sukcesie możemy mówić, gdy osiągasz w swoim życiu etap, kiedy budzisz się rano z uśmiechem na twarzy, bo rozpoczynasz kolejny dzień, robisz to co kochasz, realizujesz siebie, masz bliskich, którzy cię wspierają i wierzą w ciebie. Sukces to poziom satysfakcji i zadowolenia, które czerpiesz ze swojego życia.</p>
<p><strong>Masz za sobą pracę po obu stronach obiektywu, współprowadzisz galerię sztuki, masz wiele otwartych projektów. Czujesz się spełniona?</strong></p>
<p>Myślę, że musisz mnie o to zapytać za jakieś 20 lat (śmiech). To nie czas na to pytanie. Tak wiele rzeczy jeszcze przede mną! W pewnym sensie tak, każdego dnia się spełniam. Czuję że w najbliższym czasie ogromną rolę spełni w moim życiu macierzyństwo. Co jeszcze? Nie wiem. Życie jest piękne, ale i nieprzewidywalne. Natomiast śmiało mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa!</p>
<p>Rozmawiała: Elżbieta Makoś<br />
Fot. Prywatne archiwum Żanety Niżnikowskiej</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-sztuka-szczesliwego-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sebastian Szczepański: Express yourself!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/sebastian-szczepanski-express-yourself/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/sebastian-szczepanski-express-yourself/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2016 17:24:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[alicja reczek]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[projektant]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Szczepański]]></category>
		<category><![CDATA[sesje zdjęciowe]]></category>
		<category><![CDATA[White Alice]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21703</guid>
		<description><![CDATA[White Alice i Sebastian Szczepański współpracują od roku. Efekt? Dwie edycje warsztatów fotograficznych. Alicja Reczek White Alice– charyzmatyczna fotografka i Sebastian Szczepański – niebanalny projektant z Warszawy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aktualnie duet przygotowuje się do tegorocznej edycji imprezy &#8222;Otwarta Ząbkowska&#8221; 2016. W kooperacji z zaprzyjaźnionymi fotografami i działaczami kulturalnymi Alicja i Sebastian stworzą unikatową serię zdjęć – performance. Efekty przedsięwzięcia będzie można obejrzeć na wernisażach w najbardziej charakterystycznych miejscach związanych ze Starą Pragą w Warszawie. <br />
<strong><br />
White Alice: Jesteś projektantem, kostiumografem, modelem? Jakbyś określił swoją rolę w świecie sztuki?<br />
Sebastian Szczepański: </strong>Czuję się przede wszystkim artystą. Staram się być artystą. Nie mogę się nazwać projektantem ani kostiumografem, bo nie mam kierunkowego wykształcenia. Absolutnie nie jestem i nie bywam modelem! Pomimo, że zdarzało mi się pozować.</p>
<p><strong>Czym w takim razie jest dla ciebie moda?</strong><br />
Moda jest dla mnie narzędziem do wyrażania siebie.</p>
<p><strong>Często słyszę, że moda w dzisiejszych czasach to &#8222;odgrzewane kotlety&#8221;. Czy w tym świecie wszystko już było?</strong><br />
Jak dawno wymyślono wszystkie nuty, tak dawno wymyślono kroje. Owszem, nie odkryjemy nic nowego, ale za to kreatywnie możemy bawić się tym, co już istnieje. Twórczość, która nie jest ukierunkowana tylko na zarobek, ta twórczość potrafi jeszcze zaskoczyć. Cała reszta faktycznie nie.</p>
<p><strong>Śledzisz najnowsze trendy, magazyny, konkretnych projektantów?</strong><br />
Trendy wyczuwam często chwilę wcześniej. To pomocne, wiem, co na pewno nie znajdzie się w mojej szafie, żeby nie wyglądać jak połowa ulicy (śmiech). Jest kilku projektantów, fotografów, kostiumografów, blogerów, nie mylić z szafiarkami, których social media regularnie odwiedzam.</p>
<p><strong>Co jest piękne, a czym jest kicz?</strong><br />
Kicz może być piękny.</p>
<p><strong>Co cię inspiruje?</strong><br />
Najbardziej inspirująca jest dla mnie muzyka. W kontrze do większości projektantów, nie otaczający świat. Po co miałaby mnie inspirować istniejąca rzeczywistość, jeżeli ja chcę tworzyć własną? A muzyka to właśnie u mnie wywołuje. Jest impulsem do działania, uruchamia moją wyobraźnię.</p>
<p><strong>Gdybyś miał się określić w trzech słowach, to jakie by one były?</strong><br />
Zadaniowy, solidny, pracowity.</p>
<p><strong>Zawsze mile wspominam nasze spotkania. Jesteś uśmiechnięty i otwarty. To taki &#8222;look&#8221; czy z natury jesteś optymistą?</strong><br />
Z natury jestem racjonalistą z dużą tendencją do pesymizmu. Jestem bardzo krytyczny, bywam zgryźliwym despotą, ale lubię ludzi, ich towarzystwo i lubię się śmiać. Możliwe, że w moim uśmiechu jest sporo kreacji, ale nie wynika to z wypracowania. Z doświadczenia wiem, że z uśmiechem na twarzy i otwartością do ludzi, żyje mi się lepiej, a innym ze mną.</p>
<p><strong>Nie współpracujesz z wieloma fotografami. Masz paru wybrańców, do których wracasz. Z czego to wynika?</strong><br />
Współpracuję z tymi, którzy są w stanie podkreślić awangardę moich projektów, którzy rozumieją, co to avant garde. Jest ich niewielu.</p>
<p><strong>W twoich kreacjach przeważa kolor czarny. Dlaczego?</strong><br />
Swoją twórczością daję upust wewnętrznym emocjom, widać mam mroczną duszę.</p>
<p><strong>Jaki obraz kobiety kreujesz? Tzw. &#8222;szara myszka&#8221; chyba nie odnajdzie się w twoich kreacjach?</strong><br />
Niekoniecznie kreuję i chcę kreować obraz kobiety. Chcę tworzyć wyjątkową, niepowtarzalną rzeczywistość. Równie dobrze w sukniach mojego autorstwa widzę mężczyzn. Przede wszystkim muszą być to silne, wyraziste osobowości. Szara myszka w moich rzeczach może poczuje się piękna, wyjątkowa, ale nadal pozostanie szarą myszką.</p>
<p><strong>Mówisz o mężczyznach występujących w twoich kreacjach. </strong><br />
Tak, chociażby sesja z moim udziałem lub projekt GO DRAG Królowe Nocy. Polega on na tym, że mężczyźni bez wcześniejszego doświadczenia są stylizowani na drag queens. Następnie w pełnej charakteryzacji oraz peruce biorą udział w sesji zdjęciowej. Cały proces przemiany jest nagrywany.</p>
<p><strong>Ostatnio czytałam o kobietach, które używają męskich perfum. W artykule zastanawiano się czy wynika to z tego, że kobiety są teraz bardziej wyzwolone. Brano pod uwagę wariant, że to potrzeba odnalezienia poczucia bezpieczeństwa. Niektóre perfumy przypominają zapach ich mężów, ojców, dziadków. A może to poszukiwanie czegoś oryginalnego lub eksperyment wynikający z nudy?</strong><br />
Od jakiegoś czasu obserwuję, że kobiety coraz częściej “noszą spodnie”. Faceci przejmują rolę kobiet, więc nie dziwi mnie, że te w konsekwencji sięgają po kolejne męskie atrybuty. Są coraz silniejsze, więc i zapachem chcą podkreślić swoją dominację.</p>
<p><strong>Coraz częściej słyszę w kontekście twoich kreacji określenie diva. No więc, kim jest diva Sebastiana Szczepańskiego-Siccone?</strong><br />
Zapewne bezkompromisowa, dominująca, tajemnicza i nieoczywista.</p>
<p><strong>Swoją pracownię masz na Starej Pradze. Lubisz tą część Warszawy?</strong><br />
Wychowałem się na warszawskiej Pradze, nie pozostawiono mi wyboru, to część mnie.</p>
<p><strong>Ostatnio działaliśmy wspólnie przy okazji WARSZAWSKIEJ MAJÓWKI 2016. Modelki i modele występowali w twoich kreacjach w otoczeniu praskich kamienic i podwórek. Co sądzisz o takim kontraście?</strong><br />
Im coś dziwniejsze, im mniej oczywiste, tym bardziej mogę powiedzieć, że jest to moje, z tym się utożsamiam.</p>
<p><strong>Podczas sesji zdjęciowych korzystaliśmy z twoich czarnych, wyszywanych sukni. Była też odjazdowa kolekcja butów. I kimona, które zainspirowały mnie do stylizacji na gejsze-albinoski. Możesz coś więcej powiedzieć na temat tych kreacji?</strong><br />
Potrzebowałem się wyżyć artystycznie, stworzyć coś naprawdę mocnego. Zrobiłem to i teraz skupię się na bardziej biznesowej stronie mojego bytu.</p>
<p><strong>Twoje kreacje świetnie sprawdziłyby się na planie filmu lub teledysku. Masz takie współprace na swoim koncie?</strong><br />
Tak, niestety, moim dużym minusem jest to, że często nie mam kontroli nad tym, co dzieję się z moimi rzeczami, nie śledzę tego, ale pracuję nad tym. Dwie moje sukienki zostały użyte w teledysku Grzegorz Hyży &#8221;Wstaję&#8221;.</p>
<p><strong>Powiedziałeś, że teraz chcesz się skupić na biznesowej stronie tego, co robisz. Co planujesz w związku z tym?</strong><br />
Na pewien czas odkładam realizacje artystyczne, ograniczam szycie na miarę, skupię się na &#8222;ready-to-wear&#8221;. Czyli na tym, czego w sumie przez kilka ostatnich lat unikałem jak ognia.</p>
<p><strong>A o czym marzy Sebastian Szczepański?</strong><br />
O projektowaniu do ogromnych światowych produkcji. Najlepiej, żeby powstawały także u nas w kraju.</p>
<p><strong>Gdybyś mógł zaprojektować kreacje dla wybranej osoby, to kogo byś wybrał?</strong><br />
Madonnę! Królowa jest tylko jedna!</p>
<p><strong>Ulubiony cytat, sentencja, powiedzenie?</strong><br />
Jest taka prosta fraza, wers pewnej piosenki: &#8222;Express yourself, don&#8217;t repress yourself&#8221;.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Alicja Reczek White Alice</strong></p>
<p><em>*Sebastian Szczepański – autor unikatowych, scenicznych projektów, które bardziej przypominają rzeźby czy instalacje niż ubrania. W ciągu sześciu zawodowych lat zaprojektował i wykonał kostiumy do kilkunastu teatralnych, akrobatycznych i tanecznych spektakli oraz niezliczoną ilość projektów indywidualnych. Jego rzeczy używane są również w produkcjach telewizyjnych (X Factor, Orły 2014, SuperStarcie) oraz na sesjach do magazynów modowych.</p>
<p>*Alicja Reczek White Alice – przez wiele lat związana z Płockiem. Obecnie mieszka i działa w Warszawie. Z wykształcenia: muzyk, plastyk i pedagog. Z zamiłowania: fotograf. Na swoim koncie ma wystawę międzynarodową w Niemczech. Publikuje m.in. w Foto, EksMagazyn, Prime, Znaj i Vogue Italy. Zawodowo zajmowała się fotoedycją i fotografowaniem do magazynu. Od lat prowadzi warsztaty fotograficzne. Ma w swoim dorobku sesje komercyjne: modowe, reklamowe i reportażowe. Jest autorką zdjęć do książek m.in. &#8222;Sukces jest Kobietą” i &#8222;Kolory Nadziei&#8221;. Jej zdjęcia figurują na płytach muzycznych i tomikach poezji. Fotografie Alicji zostały wykorzystane w serii widowisk m.in. w Sali Kongresowej w Warszawie. </em></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/sebastian-szczepanski-express-yourself/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żaneta Niżnikowska: Po obu stronach obiektywu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-po-obu-stronach-obiektywu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-po-obu-stronach-obiektywu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2016 22:10:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta showbiznesu]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[NM Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[Żaneta Niżnikowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=20751</guid>
		<description><![CDATA[Piękna kobieta, która nie boi się godzin ciężkiej pracy na planie. Aparat zna z każdej strony – kiedyś pozowała, teraz fotografuje. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mistrzyni obiektywu, autorka najlepszych sesji okładkowych EksMagazynu – to właśnie ona fotografuje dla Was ciała najprzystojniejszych mężczyzn w Polsce! Poznajcie Żanetę Niżnikowską.</p>
<p>EksMagazyn: Jak zaczęła się twoja przygoda z fotografią?<br />
Żaneta Niżnikowska: </strong>Być może to zaskakujące, ale moja przygoda rozpoczęła się po drugiej stronie obiektywu. Wraz z biegiem czasu odczuwałam niedosyt w samorealizacji, postanowiłam więc otworzyć własne studio &#8211; jako producent sesji, realizując takie projekty, których nie spełniłam przed obiektywem. Współpracowałam przy tym z fotografami, wizażystami, stylistami, asystentami, czyli z całą ekipą młodych i ambitnych ludzi, którzy wiele mnie nauczyli. Zebrałam ogromne doświadczenie i bardzo wiele im zawdzięczam. Studio szybko zaczęło się rozwijać. To właśnie dwa lata temu nadszedł mój czas, w którym poczułam, że to jest TEN moment, kiedy powinnam stanąć za obiektywem, bo pewne rzeczy widzę inaczej i jestem w stanie zrobić coś lepiej. I tak też się stało…</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/01/Zaneta-3.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Wykonałaś dla Eksmagazynu wiele realizacji okładkowych. Jak ci się fotografuje rozebrane gwiazdy? </strong><br />
Wspaniale! To wymarzona praca, nie sądzisz? Nie wiem, czy powinnam się przyznawać, ale nie oglądam telewizji i rzadko czytam prasę. Nie ma dla mnie różnicy, czy fotografuję gwiazdę, czy nie. Nagość również nie stanowi problemu. Każda sesja jest po prostu moim kolejnym projektem do wykonania. Pracuję z ekipą na to, aby stworzyć wspaniały obraz, który pokaże piękne ciało i wzbudzi emocje. Podstawą sukcesu i dobrej współpracy jest komunikacja, zrozumienie oraz wspólny cel.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/01/Zaneta-4.jpg" alt="" width="533" height="800" /></p>
<p><strong>Czy panowie nie odczuwają dyskomfortu, przy fotografie &#8211; kobiecie? </strong><br />
O to powinnaś zapytać Panów (śmiech). Ale tak na poważnie uważam, że ta sytuacja wymaga od nich większych starań. Chcą zaprezentować się jeszcze lepiej, ponieważ ocenia ich kobieta. Być może na początku bywa to dla nich odrobinę krępujące, ale dość szybko nawiązujemy kontakt i zdobywam ich zaufanie.</p>
<p><strong>Co stanowi największą trudność podczas takich sesji zdjęciowych? </strong><br />
Nie ma żadnych trudności, kiedy pracuje się z profesjonalistami. Czasem warunki, w jakich sesja się odbywa, nie są sprzyjające, gdyż jest za zimno lub za gorąco. Może być to trochę niekomfortowe dla całej ekipy, ale efekty, które później widzimy na zdjęciach wszystko nam wynagradzają!</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/01/Zaneta.jpg" alt="" width="533" height="800" /></p>
<p><strong>Zajmujesz się też fotografią modową, reklamową, wykonujesz sesje indywidualne. Jak powstają pomysły i skąd czerpiesz inspiracje?</strong><br />
Inspiracją są dla mnie ludzie. Fotografia reklamowa to ogromna możliwość realizacji siebie, ale dużą satysfakcję dają mi sesje indywidualne, ponieważ widzę wtedy, jak wielką radość sprawia to moim klientom. Pokazuję im, jak wiele piękna mają w sobie, wydobywam z nich to, co najwspanialsze. Podkreślam zalety, kryję niedoskonałości i przypominam o tym, że piękno jest w każdym z nas! To oni są moją inspiracją i bardzo lubię tego typu sesje.</p>
<p><strong>Co najbardziej lubisz w pracy fotografa?</strong><br />
Wszystko! Wolność, podróże, kontakt z ludźmi, ale przede wszystkim możliwość tworzenia i realizacji. To jest najważniejsze!</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/01/Zaneta-2.jpg" alt="" width="533" height="800" /></p>
<p><strong>Co zatem w tym zawodzie stanowi największe wyzwanie? </strong><br />
To, aby iść własną drogą i realizować siebie. Nie ulegać szablonom i tworzyć. Pozostawić po sobie coś, co sprawi, że ktoś, patrząc na Twoją pracę, zwyczajnie się uśmiechnie, wzruszy… Lub po prostu na chwilę zatrzyma…</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka<br />
Fot. Szymon FIT</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/zaneta-niznikowska-po-obu-stronach-obiektywu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcę fajnie żyć</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/chce-fajnie-zyc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/chce-fajnie-zyc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2015 03:37:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Mista</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Tyszka]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[modeling]]></category>
		<category><![CDATA[Top Model]]></category>
		<category><![CDATA[TVN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2362</guid>
		<description><![CDATA[Kontrowersyjna osobowość w połączeniu z profesjonalizmem - Marcin Tyszka, 34-letni fotograf i juror w polskiej edycji programu Top Model, EksMagazynowi opowiada o ulubionych szalikach, pracy za granicą i ubogim świecie polskiej mody ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Marcin Tyszka to&#8230; </strong><br />
 <strong>Marcin Tyszka:</strong> Człowiek, który chce fajnie żyć, chce być szczęśliwy, realizować swoje marzenia. Nie boję się ciężko pracować, aby je spełniać. Ciężka praca popłaca i jestem tego najlepszym przykładem.</p>
<p><strong>W ostatnich miesiącach zasłynąłeś głównie ze swojego, powiedzmy, dość krytycznego stosunku do uczestniczek programu Top Model. Czy taki jesteś na co dzień? </strong><br />
 Generalnie w życiu jestem twardy, bezpośredni i sarkastyczny. Moi przyjaciele się z tego śmieją, ludzie obcy &#8211; nie zawsze. Wiele rzeczy mówię z przymrużeniem oka, pół żartem, i to jestem ciągle ja. Choć, jak patrzę na nagrane odcinki teraz, to faktycznie, widzę siebie jako nieco „stuningowanego”. Ale trzeba mieć na uwadze, że to jest montaż i z mojej trzyzdaniowej wypowiedzi ostatecznie zostają trzy słowa. To jest właśnie magia i siła telewizji. Stacja upodobała sobie moje krytyczne uwagi i wykreowała złego Tyszkę. A ja nie muszę być lubiany, ważne, żeby ludzie traktowali mnie jak profesjonalistę i szanowali moją pracę. Tak naprawdę zyskałem przez to, że byłem bezkompromisowy w tym programie, ponieważ wszyscy zaczęli się interesować tym, co robię, czyli fotografią. <br />
 <strong><br />
 Czyli nie ważne, co mówią, ważne, żeby mówili… </strong><br />
 Do tej pory mogłem pracować z gwiazdami i robić im zdjęcia na okładki najlepszych magazynów, ale nikt się tym w Polsce nie fascynował.</p>
<p><strong>Popularność po programie bardziej ci służy, czy przeszkadza? </strong><br />
 W Warszawie jakoś szczególnie tego nie odczuwam, bo pracuję w showbiznesie od ponad 20 lat i zawsze byłem kojarzoną postacią. Moje życie się nie zmieniło, z wyjątkiem tego, że dostrzegają mnie teraz nie tylko ludzie z branży, ale także panie na ulicach&#8230;. I czasem chcą uderzyć parasolką (śmiech), bo nie rozróżniają, że program to fikcja. Za kilka dni i tak wyjeżdżam do Paryża, albo do Mediolanu, gdzie nikt nie wie, że byłem w Top Model. Dla nich jestem Marcinem Tyszką &#8211; profesjonalnym fotografem &#8211; i tam walczę o swoją pozycję, bez względu na telewizję, bo tam dla nikogo to nie ma znaczenia.</p>
<p><strong>Co cię irytuje? </strong><br />
 Hipokryzja. Tego nie znoszę. Jestem szczery do bólu, przez to wiele rzeczy tracę, ale każdy wie, że jeśli kogoś lubię, to lubię go naprawdę. <br />
 <strong><br />
 Autorytet? </strong><br />
 Nie mam jednego wzoru. Jest wiele ludzi, których cenię i szanuję. Bardzo wiele dał mi kontakt z Magdą Czaplińską &#8211; polską tekściarą, poetką i panią psycholog, ikoną w pisaniu tekstów w Polsce. Praca z nią bardzo mnie formowała, bo to osoba, która potrafi ocenić to, co robię, pośmiać się z tego, nakierować. Mam kilka osób, z którymi kontakt &#8211; nawet sporadyczny &#8211; jest bardzo ważny.</p>
<p><em>Rozmawiała Monika Miśta</em></p>
<p><strong>O tym, co Marcin Tyszka myśli współczesnej fotografii modowej w Polsce i skąd się biorą jego szaliki, przeczytacie w papierowym wydaniu EksMagazynu dostępnym w salonach Kolportera w Krakowie i Warszawie, oraz w e-wydaniu, które możecie zamówić na naszej stronie.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/chce-fajnie-zyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Gudzowaty: Idealny kadr</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-gudzowaty-idealny-kadr/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-gudzowaty-idealny-kadr/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2015 03:32:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Gudzowaty]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7806</guid>
		<description><![CDATA[Co roku przemierza kilometry w poszukiwaniu idealnego kadru. W środowisku fotografów budzi emocje: od podziwu po zazdrość. Nic dziwnego. Jest najczęściej nagradzanym polskim fotografem. EksMagazynowi opowiada, co robi, zanim naciśnie migawkę]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Pamięta pan pierwsze zrobione przez siebie zdjęcie? <br />
 Tomasz Gudzowaty:</strong> Przechowuję w pamięci wiele wspomnień związanych z fotografią, ale akurat nie to. Latem często wyjeżdżałem do małej miejscowości w łódzkiem, gdzie mieszkał mój wuj, z zawodu nauczyciel, a z zamiłowania fotograf. Interesował się historią swojego regionu, dokumentując za pomocą aparatu wszystko, co wydawało mu się ciekawe i godne utrwalenia. Sam wywoływał negatywy i wykonywał odbitki. Chętnie towarzyszyłem mu w fotograficznych wyprawach i później w ciemni. Myślę, że w takich okolicznościach mogłem zrobić pierwsze zdjęcie.</p>
<p><strong>Niewiele osób wie, że skończył pan studia prawnicze..</strong>. <br />
 Togi nigdy nie zdążyłem przywdziać. W szkole średniej moje zainteresowanie fotografią było bardzo głębokie, poparte nie tylko praktyką, ale lekturami, studiowaniem – poprzez albumy fotograficzne &#8211; dorobku takich fotografów, jak Adams czy Salgado, co na pewno miało duży wpływ na moją własną twórczość. W każdym razie już wtedy wiedziałem, że zostanie zawodowym fotografem to decyzja na całe życie. Nie byłem jednak na nią gotowy. Wybrałem prawo świadomie, ale – jak każdy młody człowiek – w oparciu o niepełne przesłanki, a przede wszystkim mając bardzo idealistyczne wyobrażenie o tym zawodzie. Im bliżej dyplomu, tym bardziej narastało moje rozczarowanie, chociaż samych studiów nie żałuję. Sądzę, że objawiły się tutaj dwie poniekąd sprzeczne cechy mojego charakteru: konsekwencja w dążeniu do celu i opór przed robieniem czegokolwiek bez przekonania, na zasadzie inercji. Dlatego wkrótce po studiach zdecydowałem się na radykalną zmianę planów i zostanie zawodowym fotografem.</p>
<p><strong>Rozmawiamy tuż po ogłoszeniu wyników konkursu Pictures of the Year, w którym otrzymał pan dwie nagrody – za zdjęcie walki bokserskiej w Sao Paulo i za reportaż o meksykańskich zawodnikach lucha libre. Ta ostatnia praca została tydzień temu nagrodzona także na World Press Photo. W obu konkursach zdobył pan w sumie po dziewięć nagród, w większości za zdjęcia sportowe. Czy uważa pan fotografię sportową za swoją specjalizację?</strong><br />
 Na pewno nie w znaczeniu przynależności do branży fotografów sportowych. Ostatnią imprezą, na którą udałem się z akredytacją prasową, były igrzyska paraolimpijskie w Atenach. Nie interesuje mnie, jako fotografa, tak zwany „wielki sport”. Zawsze natomiast fascynował mnie sport jako zjawisko kultury i praktyka rozwoju osobowości. Ta strona sportu jest praktycznie nieobecna, a przynajmniej mocno niedoceniana w przekazie „mainstreamowym”. W zasadzie od lat realizuję jeden duży projekt poświęcony sportom, które określam jako peryferyjne. Początkiem była praca nad „Shaolin Temple”, finał nastąpi – mam nadzieję – za kilka lat. Określiłem swój cel jako czterdzieści esejów, poświęconych różnym dyscyplinom. Każdy z nich jest autonomiczną całością, ale także częścią tej samej narracji. Nazwałem ten projekt „Beyond the body”.</p>
<p><strong>„Są piękne, rozumne, pocieszne, liryczne” – napisał pan o zwierzętach we wstępie do albumu prezentującego zdjęcia z Afryki. Przez wiele lat, to one były głównym bohaterem pana zdjęć. Czym pana najbardziej zaskoczyły? </strong><br />
 Etykieta fotografa zwierząt przylgnęła do mnie na długo – przypuszczam, że głównie z powodu jednego zdjęcia, które w swoim czasie zyskało pewien rozgłos za sprawą nagrody World Press Photo. W rzeczywistości jednak fotografią przyrodniczą zajmowałem się nie tak długo. Uważam mimo wszystko tamto doświadczenie za bardzo ważne. Dlaczego? Bo to doskonała szkoła rzemiosła, cierpliwości i pokory wobec tematu, który trzeba „wychodzić”. Całkiem dosłownie. W Afryce spędziłem w sumie kilkanaście miesięcy, pokonując w tym czasie tysiące kilometrów.</p>
<p><strong>Jakie miał pan sposoby, na to by zwierzęta pozwoliły wejść do swojego świata? Słyszałam opowieści o rodzinie gepardów, która po pewnym czasie wzajemnych obserwacji wylegiwała się na dachu pana samochodu…</strong><br />
 Dzikie zwierzęta nie mają „parcia na szkło”, nie tęsknią do spotkania z człowiekiem, Zdjęcie młodych gepardów uczących się, jak przeżyć (nazwałem to „Pierwszą lekcją zabijania”, ale przecież nie o samo zabijanie tu chodzi) mogłem wykonać tylko dlatego, że wcześniej poświęciłem dużo czasu na zaprzyjaźnienie się z gepardzicą i jej kociętami. Zaczęła korzystać z jeepa jako wygodnego punktu obserwacyjnego na płaskiej sawannie, a mnie często powierzała rolę opiekuna kociąt. Jak mawiał Robert Capa: „Jeśli twoje zdjęcia nie są dostatecznie dobre, to nie jesteś dostatecznie blisko”. Kiedy młode gepardy dorosły do owej pierwszej lekcji, byłem blisko – tylko i aż tyle.</p>
<p><strong>Cały artykuł w najnowszym, 9. numerze EksMagazynu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-gudzowaty-idealny-kadr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kacper Kowalski: Foto-lotnik</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/kacper-kowalski-foto-lotnik/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/kacper-kowalski-foto-lotnik/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2014 02:05:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[Kacper Kowalski]]></category>
		<category><![CDATA[leica gallery]]></category>
		<category><![CDATA[paralotniarz]]></category>
		<category><![CDATA[World Press Photo]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15136</guid>
		<description><![CDATA[Tak mało mamy już zagadek, wszystko widzieliśmy, wszystko znamy, tak mało rzeczy nas zaskakuje. Dzięki internetowi i innym mediom wiemy, jak wygląda ziemia, a tu proszę! Bach i ja nie wiem, co jest na zdjęciu! Kacper Kowalski, zdobywca World Press Photo, patrzy na świat z góry. A potem go dla nas fotografuje]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: W jaki sposób robi się zdjęcia lecąc w tym samym czasie na paralotni? <br />
 Kacper Kowalski:</strong> Latam od osiemnastu lat, za pomocą dwóch urządzeń. Jedno z nich to paralotnia z silnikiem, czyli motoparalotnia, a drugie urządzenie to wiatrakowiec. Jest on o tyle ciekawy, że to skrzyżowanie helikoptera z samolotem. Do fotografowania stosuję typowy sprzęt reporterski. Aparat jest przyczepiony do uprzęży za pomocą karabińczyka, po to, żeby nie spadł na dół, jeśli wypadnie z ręki. Lubię robić zdjęcia z niewielkiej wysokości, zazwyczaj 100 – 150 metrów, i jest to wspólna perspektywa dla wszystkich moich zdjęć.<br />
 <strong><br />
 Czego nie widać z dołu? Co pana najbardziej zaskoczyło?</strong><br />
 Widać, że nasz kraj jest piękny, bogaty, zaskakujący i zróżnicowany. Widać to, że coraz więcej ludzi, nawet na głębokiej prowincji, dba o wygląd otoczenia, w którym mieszka. Gospodarstwa są coraz lepiej uporządkowane, coraz czystsze i przyjemniejsze. Ale i czasem widać wszystko to, co ktoś próbuje ukryć za wysokim płotem. Czasem jest tak, że mamy piękne ogrodzenie, a za nim bałagan.<br />
 <strong><br />
 Czym się pan kieruje robiąc zdjęcia?</strong><br />
 Staram się nie wartościować i nie oceniać, tego co widzę, bo bardzo często okazuje się to trudne. Mamy zdjęcia przedstawiające jakieś zjawiska przyrodnicze, które na pierwszy rzut oka przedstawiają coś toksycznego np. sinice, a po bliższym przyjrzeniu się, okazują się być czymś innym – zielenicami, które można wykorzystywać leczniczo. Moje zdjęcia to proste obserwacje, wąskie kadry pokazujące ziemię, taką jaka ona jest. Kompozycja musi być zbudowana harmonijnie. To jest dla mnie ważne, ponieważ używam tego elementu, jako klucza do budowania przekazu. Jeśli człowiekowi podoba się to, co widzi, to bardziej odpływa w refleksję i podświadomie zabiera się za analizę, co dokładnie jest na zdjęciu. Zaczyna się wartościowanie i szukanie odpowiedzi. Ja tych odpowiedzi staram się nie dawać wprost, po to żeby pozwolić ludziom na zabawę z wyobraźnią.</p>
<p><strong>Które polskie miasto wygląda z góry najlepiej?</strong><br />
 Gdynia jest świetnie rozplanowana. To bardzo piękne miasto, bo z jednej strony wchodzi w nie port, a z drugiej strony miasto pirsami wchodzi w morze. Z tyłu są górki i doliny obrośnięte lasem parku krajobrazowego, którego nie można naruszyć. W związku z tym, Gdynia nie może się rozwijać ani w stronę wody, ani w stronę lasu, intensyfikuje więc w naturalnie wytyczonych ramach. Nie ma tego całego bałaganu pomiędzy ścisłym centrum, a przedmieściami, gdzie zaczynają się warsztaty, fabryki, ogródki działkowe. Gdynia jest przepiękna z lotu ptaka.</p>
<p><em>Cały materiał jest do przeczytania w EksMagazynie nr 21, marzec-kwiecień 2014</em></p>
<p><em>*Kacper Kowalski specjalizuje się w fotografii z lotu ptaka. Wykorzystując niezwykłą perspektywę i kontrolę nad obrazem, jaką posiada będąc jednocześnie fotografem i pilotem, pokazuje niedostępne na co dzień naturalne pejzaże i krajobrazy miejskie. Tak powstają odrealnione, niemal graficzne fotografie – obrazy, przedstawiające wzory, symetrie i asymetrie tworzone przez człowieka i naturę. Kowalski otrzymał nagrody i wyróżnienia w najważniejszych polskich i międzynarodowych konkursach fotograficznych: World Press Photo, Picture of The Year International (POYi), Grand Press Photo, Sony World Photography Award, International Photography Awards (IPA),Best Of Photojournalism (NPPA). Album Kacpra Kowalskiego ”Efekty uboczne” jest dostępny w Leica Gallery – <a href="http://www.leica-camera.pl" target="_blank">www.leica-camera.pl</a></em></p>
<p><a href="http://www.kacperkowalski.pl" target="_blank"><em>www.kacperkowalski.pl</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/kacper-kowalski-foto-lotnik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michał Wilczek: Wszystko zaczyna się w łóżku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/michal-wilczek-wszystko-zaczyna-sie-w-lozku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/michal-wilczek-wszystko-zaczyna-sie-w-lozku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 02:25:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Wilczek]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7919</guid>
		<description><![CDATA[Fotografował Tima Rotha. Do jego filmu dokumentalnego muzykę skomponował Moby, a „prawie przypadkowym” zdjęciem pięknej blondynki zachwycił się koncern Rolls-Royce’a. Michał Wilczek – wielki miłośnik komiksów i gier komputerowych także fan twórczości Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza to młoda gwiazda polskiej fotografii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Kim jest Michał Wilczek?<br />
 Michał Wilczek: </strong>Wielbicielem komiksów i gier komputerowych, co również uwieczniam na swoich zdjęciach. Jedno z nich, prezentujące kultowego bohatera Ryu z jednej z bardzo popularnych gier „Street Fighter” zdobyło uznanie nie tylko w Polsce (ujęcie z modelką stylizowaną ba bohatrkę gry komputerowej znalazło się na okładce magazynu T3 &#8211; przyp. red.), ale i za granicą. Uwielbiam twórczość Tarantino i Roberta Rodrigueza, a przechadzając się po ruchliwych ulicach i centach handlowych, obserwuję ludzi. W ten sposób można znaleźć mnóstwo inspiracji, a ta w pracy fotografa jest najważniejsza.</p>
<p><strong>W 2011 roku twój 30-sekundowy film, opowiadający o warunkach pracy i różnicach w wynagrodzeniu robotników w Europie i Indiach, wygrał konkurs &#8222;Sukuma Millennium Award&#8221;. Skąd pomysł na taki scenariusz?</strong><br />
 Na pomysł wpadłem po rozmowie z Mei&#8217;em, moim przyjacielem z Chin, z którym mieszkałem kilka lat w Nowym Sączu. Wspominaliśmy naszą wspólną wizytę w Chinach. Przypomniałem sobie chińskie sklepy obuwnicze, w których buty sportowe sprzedawane były za 1/8 ceny podawanej w sklepach w Polsce. Pomyślałem, że to może być dobry temat do filmu, który dotyczyć ma sprawiedliwego handlu.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/02/winner_RR_Competition_Endless_Stare.jpg" alt="" width="457" height="640" /><span style="font-family: andale mono,times;"><em>zdjęcie nagrodzone przez Rolls-Royce&#8217;a</em></span></p>
<p><strong>Tak po prostu?</strong><br />
 Tak (śmiech). Czasami zobaczę coś na ulicy, na przejściu dla pieszych, czasami zainspiruje mnie ktoś znajomy, czasami siedzę w knajpie i widzę kogoś w zabawnej czapce, a czasami, czekając na kogoś na dworcu, obserwuję ludzi. Zwłaszcza w miejscach, gdzie jest dużo różnych osób, którzy na chwilę się zatrzymują, żeby coś zjeść, obejrzeć na wystawie, jest ogromne skupisko emocji, można je obserwować, trochę podglądać i czerpać inspiracje. Lubię robić rzeczy, które są nie tylko komercyjne. Oczywiście i w tej dziedzinie można się odnaleźć i robić fantastyczne projekty, ale zawsze było tak, że szukałem sobie czegoś własnego.<br />
 <strong><br />
 Zadam ci teraz banalne pytanie, które zadaje się wszystkim wyjątkowo utalentowanym ludziom. Co jest twoją pasją?</strong><br />
 Nie mam pasji, moją pasją jest działanie (śmiech). Nigdy nie miałem jeszcze porządnego budżetu na film, nie licząc tego, co zmieści mi się w plecaku. Zawsze robię wszystko na tym sprzęcie, który mam, z ludźmi, których znam. I wychodzą czasami ciekawe projekty. Nie lubię wielkich słów. Nie lubię mówić, że zawsze staram się robić coś z innej perspektywy, że lubię patrzeć na coś inaczej i tak dalej, to sztuczne. Nie, ja po prostu biorę aparat w dłoń i wychodzę na ulicę. I tyle.<br />
 <strong><br />
 Tarantino ma swoje kultowe ujęcie z bagażnika. Ty chyba też już się takiego dorobiłeś?</strong><br />
 Tak, można powiedzieć, że mam swój „trade mark”. Jakiś czas temu, zupełnie przypadkowo, spostrzegłem, że wszystkie filmy, które robię, zaczynają się w łóżku (śmiech).</p>
<p><strong>Co chciałbyś osiągnąć w najbliższym czasie?</strong><br />
 Zrealizować duży zagraniczny projekt i mieć więcej czasu na uchwycenie kolejnych pomysłów. Chociaż nie ukrywam, że chciałbym też popracować z najlepszymi Chociażby z Robertem Rodriguezem – mistrzem, który nie potrzebuje wcale wielkich pieniędzy, żeby zrobić niepowtarzalne rzeczy. I oczywiście z Quentinem Tarantino!</p>
<p><em><strong>Wywiad z Michałem oraz jego zdjęcia zobaczycie i przeczytacie także w najnowszym, 10. numerze EksMagazynu!</strong> <strong>Dodamy tylko, że Michał jest autorem świetnych materiałów wideo dla EksMagazynu m.in. z sesji:</strong></em></p>
<p><em><strong> <a href="http://www.youtube.com/watch?v=uG9w0vxzePM" target="_blank">&#8222;Upiór w Operze&#8221; </a></strong></em></p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=uA-x51mgMZQ" target="_blank"><em><strong>&#8222;Wściekłe Psy&#8221;.</strong></em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/michal-wilczek-wszystko-zaczyna-sie-w-lozku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciągle czegoś szukam</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/ciagle-czegos-szukam/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/ciagle-czegos-szukam/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 20:42:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Opava]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Wiech]]></category>
		<category><![CDATA[Tomek Wiech]]></category>
		<category><![CDATA[World Press Photo]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[życie codzienne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2791</guid>
		<description><![CDATA[Absolwent politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, teraz studiuje w Instytucie Twórczej Fotografii w Opavie. Laureat wielu nagród, w tym World Press Photo. Wrażliwy, pewny swojej pasji, z niezwykłą gracją podgląda życie codzienne Polaków – Tomasz Wiech ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Od 2004 do 2010 Tomasz Wiech był etatowym fotoreporterem krakowskiego wydania Gazety Wyborczej &#8211; teraz pracuje jako wolny strzelec. Zrealizował kilka cykli fotograficznych. Jednym z nich są pokazywane  w CSW w Toruniu zdjęcia, opowiadające o wsi Skawce, która wkrótce zostanie zalana z powodu budowy w okolicy 50-metrowej tamy. Opowiada tu o ludziach, którzy po nierzadko całych dziesięcioleciach muszą na zawsze opuścić swoje domy i przenieść się gdzie indziej. Teraz Tomasz Wiech pracuje nad cyklem zdjęć, który będzie opowiadał o Polsce tu i teraz, o tym, jak wygląda nasze życie codzienne na początku drugiej dekady XXI wieku, co się zmieniło, co nas zaskakuje, co wyróżnia. Wiele ze zdjęć Wiecha można by określić mianem &#8222;anegdot&#8221; – bo są to często zabawne, absurdalne scenki &#8222;z życia miast i wsi&#8221;. Nawet w tych pozornie banalnych zdjęciach udaje mu się zawrzeć jakąś prawdę o ludziach i czasach, w których żyją. </em></p>
<p><img class="alignnone size-medium wp-image-2794" title="Slask, Zabrze Fot. Tomasz Wiech" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/02/zabrze-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></p>
<p><em>Tomek ma w swoim dorobku m.in. cykl zdjęć z pogranicza polsko &#8211; niemieckiego, niezwykle interesującą serię zdjęć prezentujących krakowską Nową Hutę w sposób, jaki trudno zobaczyć na innych fotografiach. Fotograf podróżował też po Rumunii, przyglądając się jej najmniejszym miejscowościom przez szybę samochodu. Zdobył kilka nagród na konkursach fotograficznych m.in. na Grand Press Photo, WBK Press Photo i Newsreportaż. </em></p>
<p><img class="alignnone size-medium wp-image-2795" title="Nikiszowiec, barburka, orkiestra gornicza gra na Nikiszowcu Fot. Tomasz Wiech" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/02/nikiszowiec-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></p>
<p><em>W 2009 roku został laureatem najbardziej prestiżowego konkursu fotograficznego na świecie &#8211; World Press Photo. Zajął trzecie miejsce w kategorii &#8222;Życie codzienne&#8221;. Zdjęcie powstało w centrum usługowym Capgemini w Krakowie. Tomek tak wówczas mówił o tym zdjęciu: „Zbierając materiały do cyklu o życiu korporacji, wybrałem się rano do krakowskiej siedziby firmy, żeby poszukać scen z porannych godzin pracy. Trafiłem akurat na mężczyznę, który robił sobie śniadanie w firmowej kuchni. Wydało mi się to bardzo interesujące, dlatego, że zauważyłem kontrast. Z jednej strony ubrany w elegancką koszulę i krawat mężczyzna, gotowy do służbowych obowiązków, a z drugiej &#8211; talerz ze zwykłą bułką i kubek z herbatą. Zrobiłem więc zdjęcie. To element takiego zwykłego życia, na które nie zwracamy uwagi, bo tak naprawdę nie ma w nim nic nadzwyczajnego”. Za pokazanie tego braku nadzwyczajności Tomka wyróżniło międzynarodowe jury WPP. </em></p>
<p><img class="size-medium wp-image-2793    alignleft" title="swiebodzin" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/02/swiebodzin-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>EksMagazyn: Jak długo zajmujesz się fotografią i jak to się wszystko zaczęło?</strong></p>
<p><strong>Tomasz Wiech:</strong> Już jakiś czas temu. Trudno powiedzieć, kiedy tak naprawdę zaczęło się dla mnie fotografowanie. Pierwsze zdjęcie, z którego byłem dumny, zrobiłem w czasie ferii jeszcze za czasów  podstawówki. To był portret dziewczyny, która mi się podobała. <br />
 <strong><br />
 Czym jest dla Ciebie fotografowanie?</strong></p>
<p>Są cztery etapy fotografowania. Najpierw robisz zdjęcia, towarzyszą temu ogromne emocje. Później kończysz pracę i zwykle jesteś zadowolony. Następnie przeglądasz zdjęcia, emocje opadają. Czasami pojawia się pytanie: „Co to w ogóle jest? Ale mi nie wyszło!” Albo stwierdzenie: „No dobra, nawet fajne”. Później zdjęcia się opatrują i z tych wielu zdjęć zostaje jedno, dwa… <br />
 <strong><br />
 Skąd czerpiesz pomysły i inspiracje?</strong></p>
<p>Różnie to bywa. Czasami po prostu coś widzę, kicz Podhala zobaczyłem przejeżdzając tamtędy, a czasami nachodzi mnie myśl, że fajnie byłoby zainteresować się jakimś konkretnym tematem – ot osiedla mieszkaniowe. Ale znam ludzi, którzy czerpią inspirację z Teleexpresu. Poważnie. Tam jest dużo informacji podanych szybko i zabawnie. Jest to czasami temat dobry na większy materiał. Ale ja nie mam telewizora…</p>
<p><strong>Jak powstawał cykl zdjęć o życiu korporacji, z którego fotografia została wyróżniona w konkursie WPP?</strong></p>
<p>Zwyczajnie. Szukałem czegoś, co jest związane z nowoczesnością. Korporacja była naturalnym rezultatem tych poszukiwań. Fotografuję różne miejsca z różnych powodów. Indie, bo pojechałem tam na wakacje. Polskę, bo mieszkam tutaj. Chorzów – bo pojechałem kiedyś do Bytomia, a po drodze był Park i spodobało mi się. Skawce – bo często tamtędy przejeżdżałem. Nową Hutę – bo to Kraków, w którym żyję na co dzień. <br />
 <strong><br />
 Jesteś surowy dla siebie samego?</strong></p>
<p>Ciężko jest być dla siebie surowym. Myślę, że przy wyborze fotografii warto się z kimś skonsultować. Ja często to robię. I jestem z tych konsultacji bardzo zadowolony. <br />
 <strong><br />
 Co to znaczy dobre zdjęcie?</strong></p>
<p>Nie wiem. A co dla Ciebie znaczy „dobre zdjęcie”? Dla każdego znaczy to coś innego. Nie można stworzyć definicji dobrego zdjęcia. Jednym się podoba to, innym co innego. Jedni lubią czerń i biel, inni krajobrazy, inni kolor, a jeszcze inni styl imitujący amatorski. Moje zdjęcie nagrodzone w WPP na przykład zainteresowało oglądających na dwa sposoby. Jedni mówili: „Ale fajnie, że takie zdjęcie zostało nagrodzone”. A inni: „Ale g…, kto nagodził takie zdjęcie? Ja sam bym takie zrobił…” Z drugiej strony trudno się z takim stwierdzeniem spierać. Być może ktoś rzeczywiście by takie zdjęcie zrobił. Takie zdjęcie, jak z korporacji, może zrobić prawie każdy&#8230; Ale ten „każdy” musi wiedzieć, po co je robi.</p>
<p><strong>A Ty po co zrobiłeś te zdjęcia?</strong></p>
<p>To jest pytanie o to, dlaczego w ogóle robię zdjęcia. Jak coś widzę i mnie to interesuje, to fotografuję. Mam potrzebę fotografowania. To mój sposób komunikacji. Reakcji na rzeczywistość. Kiedy coś mi się podoba, albo coś mnie denerwuje, wyciągam aparat.</p>
<p><strong>A co Cię denerwuje?</strong></p>
<p>Na przykład postawiona na środku trawnika palma, a w tle powiedzmy bloki. Albo najazd turystów na Zakopane. Z jednej strony takie rzeczy mnie denerwują, z drugiej fascynują. Wtedy właśnie robię zdjęcie.</p>
<p><strong>Nad czym teraz pracujesz?</strong></p>
<p>Cały czas fotografuję nasz kraj. W tym roku dostałem stypendium z programu „Młoda Polska”. To jest takie celowe stypendium na przygotowanie wystawy i albumu.</p>
<p>A „teraz teraz” skupiłem się na problemie emerytów i emerytur. Chodzi mi o moment przejścia. Co się dzieje, kiedy człowiek, który dużo pracował, nagle przechodzi na emeryturę i wtedy co? Czy jest szczęśliwy, że już nic nie musi czy nie&#8230;  Sfotografowałem trzech bohaterów i każdy jest inny. Co z tego wyjdzie&#8230;jeszcze nie wiem. <br />
 <strong><br />
 Masz jakieś marzenie?<br />
 </strong><br />
 Chciałbym polecieć na Marsa.</p>
<p><strong>Myślisz, że wyszłyby tam fajne zdjęcia?</strong></p>
<p>Możliwe. W końcu byłbym pierwszy, oprócz tej sondy, która tam już jest. Ale ona nie robi takich ładnych krajobrazów. Jest tam szansa dla fotografa!</p>
<p><strong>A zamiłowanie do Nowej Huty?</strong></p>
<p>Jakiś czas temu pojawiła się moda na Nową Hutę. Ta dzielnica jest w zasadzie taką samowystarczalną jednostką. Ma zróżnicowaną architekturę, w gruncie rzeczy, ta stara część Huty jest dużo lepsza od tej, która teraz powstaje. Ma plac, kopiec, schrony przeciwatomowe, dużo zieleni.</p>
<p>W okolicach roku 2006 pojawiła się moda, o której wspomniałem. I Huta, która przez długie lata była takim wrzodem Krakowa, zaczęła stawać się jego dużym atutem. I atrakcją. Interesowało mnie to, jak się rozwija i w jaki sposób można to pokazać. Pokazałem to poprzez ludzi, którzy byli zaangażowani w tworzenie jej nowego obrazu. <br />
 <strong><br />
 Pokazujesz współczesną Polskę. Postawiłeś sobie trudne zadanie…</strong></p>
<p>Chciałbym pokazać zmiany, które się wydarzają. Ile jest u nas czegoś nowego, a ile czegoś starego. Ile jest tradycji, ile jest religii, ile jest kiczu, komercji… Szukam tego zarówno w sytuacjach publicznych i ogólnodostępnych – podczas uroczystości, festynów, spotkań, ale też w krajobrazie, architekturze wtopionej w otoczenie, tu jakaś piramida, tam &#8211; zameczek nad jeziorem, a gdzie indziej jeszcze dziwna rzeźba…</p>
<p><strong>A jak wyglądają Indie jako bohater twoich zdjęć?</strong></p>
<p>Nie da się tego zamknąć w jednym zdaniu. Z jednej strony myślałem, że pojadę tam i zrobię zdjęcia współczesnych Indii, takie, które będą nowoczesne, dalekie od stereotypów. Nie będzie biedy, dzieci na ulicach, turbanów. Ale Azja, taka widoczna dla turystów, jest właśnie taka – jak z pierwszego lepszego albumu w księgarni. I tutaj wchodzimy w kolejny temat. Czym jest fotografia? Co ma zrobić? Pokazać ci coś, co jest stereotypowe i oczywiste? Czy odwrotnie – ma wbijać szpilkę i pokazywać, że na świat można patrzyć z zupełnie innej perspektywy.</p>
<p><strong>Jakie jest więc zadanie fotografii?</strong></p>
<p>Moim zdaniem fotografia musi być pytaniem. Ktoś kto ogląda fotografie powinien mieć więcej wątpliwości niż odpowiedzi. I samemu sobie te odpowiedzi spróbować znaleźć. To też wynika troche z natury tego medium, które jest niedoskonałe i ułomne. Nie da się za pomocą fotografii opisać świata w stu procentach. Zawsze to jest jakiś wycinek, subiektywny fragment. Większość pozostaje poza kadrem.</p>
<p>Rolą fotografii jest to, żeby odbiorca na nią zareagował. Żeby ta fotografia była pretekstem do działania, zadania sobie dodatkowych pytań i próbowania znaleźć na nie odpowiedzi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/ciagle-czegos-szukam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->