<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; freelance</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/freelance/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Uliczni freelancerzy w natarciu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uliczni-freelancerzy-w-natarciu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uliczni-freelancerzy-w-natarciu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Feb 2018 15:05:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dziwna praca]]></category>
		<category><![CDATA[freelance]]></category>
		<category><![CDATA[freelancerzy]]></category>
		<category><![CDATA[nietypowa praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca dorywcza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25743</guid>
		<description><![CDATA[Kryzys, bezrobocie, chęć dorobienia czy też konieczność utrzymania rodziny... Uliczny freelance to wypadkowa trudnych sytuacji zawodowych, często jednak, wbrew pozorom, świadomy wybór. A czasami zwykły przypadek?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracują kiedy chcą, gdzie chcą i jak długo chcą. Przeszkadzają im tylko deszcz i śnieg. Albo upał. Zarabiają na życie grając, śpiewając, rzeźbiąc, pedałując albo&#8230; stojąc. Wakacje to dla nich najlepszy sezon. Z początkiem lata przybywa ulicznych freelancerów na starówkach, rynkach i ulicach turystycznych miast Polski. Jak tu trafili i jak im się wiedze?</p>
<p>Ze szkolnej klasy na starówkę<br />
Pawła Czekalskiego można spotkać na rynkach i starówkach w różnych miastach Polski. Kiedyś był nauczycielem geografii, dziś pracuje jako&#8230; grajek uliczny. Podróżuje po całej Polsce, zwiedza, poznaje ludzi i robi to, co kocha &#8211; gra i śpiewa.<br />
- O osobach takich jak ja często się mówi, że są wykolejeńcami życiowymi. Że nie chce im się iść do żadnej porządnej pracy. To nieprawda, przynajmniej nie we wszystkich przypadkach. Nie w moim &#8211; mówi trzydziestoletni grajek. &#8211; Skończyłem studia geograficzne i uczyłem przez rok w szkole. Ale dusiłem się w takiej rzeczywistości. Codziennie to samo, żadnych nowości, nuda i rutyna &#8211; wspomina swoją karierę sprzed kilku lat. &#8211; Moja mama na początku była przeciwna tak diametralnej zmianie w moim życiu, ale przecież jestem dorosły. Gram i śpiewam, bo było to moje marzenie, a marzenia trzeba realizować &#8211; mówi Paweł. &#8211; Gitara i śpiew to mój świat. Sam wybrałem swoją drogę.<br />
Paweł ma swoją stronę internetową. Przedstawia się tam krótko: „Od kilkunastu lat piszę piosenki. Od mniej więcej 2002 roku zacząłem nimi żyć. Włóczyć się z nimi po świecie. Pisanie piosenek jest dla mnie Magią, czuję że ich treść jest uniwersalna i w jakiś niepojęty dla mnie sposób przychodzi do mnie. Ot tak&#8230;&#8221;.<br />
Mężczyzna ma na swoim koncie dwa albumy. Sam komponuje i układa teksty piosenek. Na jego płytach poza nim można usłyszeć jeszcze jego przyjaciół. Tyle o artyście, ale jak na tym wychodzi? &#8211; Da się przeżyć &#8211; uśmiecha się i przyznaje, że dziennie udaje mu się zebrać około 60 zł. Czasami trochę więcej, jak w danym miejscu dopisali turyści. Na razie nie myśli o zmianie „pracy&#8221;. Uważa, że kiedy przyjedzie odpowiednia pora, podejmie odpowiednią dla siebie decyzję.</p>
<p>Własny biznes na ulicy<br />
Dłuto w dłoni, duża ekologiczna torba, różnego rodzaju drewno&#8230; Kapelusz i krzesełko. Tak wygląda codzienność Andrzeja, krakowskiego rzeźbiarza. Od ponad dwudziestu lat prowadzi swoją mini firmę. Adres? Gdzieś w okolicach krakowskiego Rynku&#8230;<br />
Andrzej wykonuje różne dzieła, ale głównie są to różnego rodzaju maski. Bo te najlepiej się sprzedają. Kupują głównie młodzi, zagraniczni turyści, albo emeryci z Zachodniej Europy. &#8211; Mam na utrzymaniu dwoje dzieci i żonę. Dlatego pracuję tu, gdzie pracuję. Nie lubię marnować czasu, więc przy okazji sprzedaży tego, co zrobię w domu w pracowni, tworzę nowe twarze &#8211; mówi, pracując jednocześnie nad nową rzeźbą. &#8211; Ludzie najczęściej przychodzą do mnie wtedy gdy potrzebują czegoś oryginalnego na prezent. Czasami proszą dedykację, to akurat bardzo miłe &#8211; dodaje.<br />
Andrzej skończył technikum stolarskie i szkołę plastyczną. Przez kilka lat pracował w zakładzie stolarskim. Robienie mebli jednak go nie satysfakcjonowało. Zawsze miał w sobie coś z artysty, dlatego też zaczął zarabiać w ten sposób. Od 24 lat można spotkać go w okolicach krakowskiego Rynku. Zwykle „do pracy&#8221; przychodzi o 8 rano, a ze stanowiska schodzi około godziny 18. Nie chce zdradzić, ile dokładnie zarabia, ale przyznaje, że można za uliczną pensję zapewnić podstawowy byt rodzinie. &#8211; I to jest najważniejsze &#8211; przyznaje Andrzej.<br />
Edward też rozkręcił biznes na ulicy. Sprzedaje&#8230; zapałki. Pamiątkowe. Na opakowaniach widać zabytki, ważne i aktualne wydarzenia w Krakowie. Straganik w postaci drewnianego mini-wozu za każdym razem wzbudza zainteresowanie przechodniów. Pomysł na zapałkowy biznes zrodził się kilka lat temu. Najpierw sprzedawał je sam pomysłodawca, a teraz zatrudnia pracowników. Firmie wiedzie się dobrze. &#8211; To naprawdę świetna praca. Dzięki niej poznaje się wielu ludzi z całego świata. Przychodzą kupić zapałki, a zdarza się, ze opowiadają fascynujące historie ze swojego życia &#8211; opowiada Edward.<br />
W Sopocie, Krakowie, czy Łodzi już od lat można w sezonie spotkać rikszarzy. Pojazdy napędzane siłą mięśni to hit dla zagranicznych turystów. &#8211; Trzeba się napedałować i wybrać dobry dzień. Najlepiej jest w weekendy &#8211; przyznaje Marek, student Politechniki Gdańskiej, pedałujący zawodowo w Sopocie. Dodaje, że jego zarobek to ok. 50, nawet 100 zł dziennie.<br />
Riszowy interes ma się dobrze bez względu na lokalizację. Ponieważ rower z przymocowaną przed lub za kierowcą mini-kanapą to często najlepszy sposób poruszania się po kurorcie czy okolicach ścisłego centrum, zamkniętego dla samochodów. W dodatku jest szybki, ekologiczny i przyjemny.</p>
<p>Praca inspirowana przeszłością<br />
Są dosłownie wszędzie. Na Rynku krakowskim, warszawskim Placu Zamkowym, olsztyńskiej Starówce. W przebraniu rybaka, rycerza, mima, poety, zegara, złotej damy z równie złotym dżentelmenem&#8230; Przebierają się tak, aby jak najbardziej zachęcić turystę do spojrzenia na nich, zaintrygować, a czasem zaszokować lub wprawić w lekkie zakłopotanie.<br />
Tak zwane „stójki” od pewnego czasu stały się trwałym elementem krajobrazu turystycznych miejscowości. Tyle, że są elementem ruchomym. Joanna i Katarzyna są siostrami bliźniaczkami i na pomysł zarabiania pieniędzy jako „stójki” wpadły całkowicie przypadkiem. &#8211; Przeglądałyśmy stare zdjęcia naszych dziadków i natrafiłyśmy na takie, gdzie babcia nieśmiało wachlując się wachlarzem podaje dziadkowi dłoń. Z początku zdjęcie trafiło na ścianę w ramce, ale po czasie doszłyśmy do wniosku, że nieźle by było wykorzystać ten obrazek w pracy &#8211; mówi Joanna.<br />
Jak? Katarzyna przebrała się za owego młodzieńca z czarno białej fotografii, a Joanna za swoją babcię z wachlarzem i parasolką. Z twarzami pomalowanymi na złoto wyruszyły na podbój miasta. &#8211; Okazało się, że nasze stroje i odgrywane scenki po wrzuceniu monety zrobiły furorę już pierwszego dnia. Każdy chciał zobaczyć, co takiego może robić para siedząca przy stole &#8211; mówi podekscytowana Katarzyna. Dziewczyny zarabiają w ten sposób od kilku miesięcy. Na razie to ich jedyne źródło dochodu. &#8211; Całkiem nie da się jednak z takiej pracy utrzymać &#8211; przyznają.<br />
Coś dla wielbicieli bajek<br />
Okazuje się, że praca na ulicy może również być powrotem do lat szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa. Na krakowskich ulicach furorę robi od kilku miesięcy&#8230; Szpieg z Krainy Deszczowców. Czarny charakter z słynnej krakowskiej bajki snuje się po najbardziej znanych i popularnych zakamarkach miasta. Zarabia robiąc sobie zdjęcia z dziećmi. I dorosłymi. &#8211; To jedynie praca dorywcza. Nie da się utrzymać z bajki &#8211; mówi Szpieg. &#8211; Ludzie chętnie robią sobie ze mną zdjęcia. Częściej chcą się ze mną fotografować ludzie w wieku około dwudziestu lat niż dzieci. Pewnie dlatego, że teraz już nikt nie pamięta o takich bajkach jak „Przygody Baltazara Gąbki” &#8211; dodaje ze smutkiem.<br />
Innego zdania niż Szpieg jest Tygrysek z bajki o Kubusiu Puchatku. Wiekowo młodszy od Szpiega i może dlatego inaczej patrzy na swoją profesję. No i żyjący na północy kraju, z daleka od melancholijnego Krakowa, nie ma skłonności do zbyt częstych i mało optymistycznych refleksji.<br />
- W przebraniu Tygryska chodzę zawsze w wakacje. Dorabiam sobie w ten sposób na studia. Całkiem nieźle zresztą. Przy tej pracy też trzeba jednak mieć odpowiednie podejście do dzieci. Nie można być niecierpliwym i trzeba też uważać by dzieciaki nie próbowały ciągnąć za zamek od kostiumu &#8211; opowiada o tajnikach swojego wakacyjnego zajęcia Adrian, student z Gdańska. Najgorzej pracuje mu się w upale, wiadomo, kostium swoje waży. Ale wtedy jest najwięcej chętnych do fotografowania. Kiedy pada, też nie jest rewelacyjnie, kostium bardzo nasiąka wodą i trzeb ago suszyć godzinami. Ale zajęcie się opłaca. I, co najważniejsze, daje pracownikowi dużo radości.</p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uliczni-freelancerzy-w-natarciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Praca z każdego zakątka świata</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/praca-z-kazdego-zakatka-swiata/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/praca-z-kazdego-zakatka-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2015 02:12:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[freelance]]></category>
		<category><![CDATA[kodeks pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[predysponowane zawody]]></category>
		<category><![CDATA[telepraca]]></category>
		<category><![CDATA[w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[zdalna praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17235</guid>
		<description><![CDATA[Dziś zdalna praca nikogo nie dziwi. Na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych telepracownicy stanowią już 15 proc. ogółu osób pracujących
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2007 roku w Kodeksie Pracy zdefiniowany został nowy termin – telepraca. Zgodnie z artykułem 675 oznacza ona każdy rodzaj pracy wykonywany poza tradycyjnym miejscem zatrudnienia, którego wyniki dostarczane są do pracodawcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej.</p>
<p><strong>Z dala od firmy</strong><br />
 Z definicji, telepraca polega na wykonywaniu obowiązków służbowych poza siedzibą firmy i przesyłaniu efektów pracy do pracodawcy za pomocą Internetu lub innych technologii teleinformatycznych. Pracę na zasadach elastycznych form zatrudnienia można wykonywać w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin. Telepracownik ustala z pracodawcą listę obowiązków wraz z harmonogramem ich wykonania i tym samym rozliczany jest za zadania, a nie za czas spędzony w pracy.<br />
 Z tego względu telepracownicy posiadają identyczne prawa i obowiązki, jak inne osoby pracujące w trybie stacjonarnym. Oznacza to, że osoby pracujące w trybie zdalnym mają takie samo prawo do warunków zatrudniania, dni wolnych, szkoleń, podnoszenia kwalifikacji zawodowych i awansu. Telepracowników obowiązuje ponadto przestrzeganie zasad BHP.<br />
 Według najnowszych dostępnych na ten temat danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2008 roku telepracowników zatrudniało zaledwie 2 proc. małych przedsiębiorstw (10-49 osób) oraz 6 proc. średniej wielkości firm (50-249 osób) w naszym kraju. Praca zdalna najczęściej wykorzystywana była w dużych podmiotach, zatrudniających co najmniej 250 pracowników.</p>
<p><strong>Matka i marketingowiec</strong><br />
 Małgorzata jest matką 5-letniej Natalii i handlowcem. Mieszka na Mazurach, obecnie pracuje dla firmy z Warszawy. Pracę przerwała udając się na urlop macierzyński, po porodzie zdecydowała się zostać w domu i zająć się dzieckiem. – Szansą na powrót na rynek była telepraca. Znalazłam ogłoszenie firmy, która szukała handlowca i zgłosiłam się. Po trzymiesięcznym okresie próbnym, podpisałam umowę. Pracuję już od blisko dwóch lat – mówi Małgorzata. – Pracuję jak w normalnym biurze, tyle, że u siebie. Wstaję rano, odprowadzam córkę do przedszkola, wracam i zaczynam pracę. Rozliczam się z przełożonym każdego dnia z powierzonych mi zadań. Jestem objęta systemem premii i szkoleń, jak każdy pracownik w biurze. To dla mnie idealna sytuacja, nie tracę czasu na dojazdy do biura.<br />
 Iwona od trzech lat jest marketingowcem w jednym z najpopularniejszych polskich portali społecznościowych. Do lutego pracowała w jednym z biur firmy w Krakowie. Sytuacja prywatna spowodowała, że od lutego Iwona zdecydowała się przeprowadzić do Berlina. Jest jednak na tyle dobrym pracownikiem, że firma nie chciała się z nią rozstawać. – Podpisałam więc nową umowę i zostałam telepracownikiem. Zmienił się nieco zakres moich obowiązków, otrzymałam komputer i kilka innych sprzętów niezbędnych do stworzenia w mieszkaniu minibiura, no i dostałam podwyżkę – mówi Iwona. – Na razie przyzwyczajam się do nowych warunków pracy, ale zawsze byłam dobrze zorganizowana, więc nie powinnam mieć większych problemów – dodaje.</p>
<p><strong>Telepracownik vs. freelancer</strong><br />
 Umowa zawierana z telepracownikiem powinna obejmować wszystkie elementy tradycyjnej umowy o pracę (rodzaj wykonywanej pracy, wysokość wynagrodzenia, termin rozpoczęcia pracy, warunki wykonywania pracy poza siedzibą przedsiębiorcy oraz sposób korzystania ze środków komunikacji elektronicznej). Ponadto, umowa ta powinna precyzować, kto jest bezpośrednim przełożonym telepracownika, a także z czyjego sprzętu będzie korzystał pracownik – prywatnego czy też wypożyczonego przez firmę.<br />
 W odróżnieniu od telepracowników, freelancerzy zazwyczaj zakładają własną działalność gospodarczą lub są zatrudniani w oparciu o umowy cywilno-prawne, przy czym treść umowy nie definiuje miejsca, z którego pracownik wykonuje swoje obowiązki. Do podjęcia tego rodzaju pracy większość osób motywuje brak przełożonego i związane z tym poczucie niezależności, a także perspektywa wysokich zarobków. Wolni strzelcy muszą się jednak liczyć z samodzielnym płaceniem składek ZUS, prowadzeniem obowiązków księgowych, a także z niepewnością zawodową.</p>
<p><strong>Predysponowane zawody</strong><br />
 Telepracownikiem może zostać każdy, kto ma możliwość wykonywania swoich obowiązków przy pomocy telefonu oraz komputera z dostępem do Internetu. Do najbardziej popularnych branż, w których można znaleźć zatrudnienie w formie telepracy, należą: consulting, przetwarzanie danych komputerowych, programowanie komputerowe, usługi finansowe, księgowość, sprzedaż, marketing oraz wolne zawody (dziennikarze, architekci, projektanci, tłumacze, korektorzy tekstów, redaktorzy, graficy). Dodatkowo, elastyczne formy zatrudnienia są doskonałym rozwiązaniem dla osób wychowujących dzieci, studentów oraz seniorów.<br />
 Predyspozycje są również bardzo ważne, aby taki pracowy eksperyment mógł się powieść. Przy pracy zdalnej najważniejsze są samodyscyplina i doskonała organizacja pracy. Odnajdą się w niej osoby, które posiadają duże poczucie odpowiedzialności za powierzone obowiązki, a nie mają możliwości bądź nie lubią pracować w zespole.<br />
 Telepraca może być wykonywana w oparciu o umowę o pracę, umowę zlecenia, umowę o dzieło lub w systemie nakładczym. Wybór telepracy jako formy zatrudnienia może nastąpić zarówno przy zawieraniu umowy, jak i w czasie jej trwania na mocy porozumienia stron.<br />
 Pracodawca ma obowiązek skierowania telepracownika na badania lekarskie oraz szkolenia z zakresu BHP. Przedsiębiorca nie może dopuścić bowiem do pracy osoby, która nie posiada aktualnego orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań do wykonywania zadań na danym stanowisku. Jego zadaniem jest również poinformowanie pracownika o ocenie ryzyka zawodowego oraz zaznajamianie z przepisami i zasadami BHP, dotyczącymi wykonywania danej pracy. Ponadto, umowa zawierana z telepracownikiem powinna obejmować wszystkie elementy tradycyjnej umowy o pracę, w tym określać m.in. warunki wykonywania pracy poza siedzibą przedsiębiorcy.</p>
<p><strong>Korzyści dla pracodawcy</strong><br />
 Najważniejszym korzyściami dla pracodawcy są niższe koszty zatrudnienia i prowadzenia działalności. Zatrudnienie telepracownika może pomóc zaoszczędzić do 30 – 40 proc. kosztów. Pozwala zatrudniać wykwalifikowanych pracowników nie tylko z miasta, w którym znajduje się firma, ale praktycznie z całego świata. Co więcej, pozwala kontynuować współpracę z tymi, których sytuacja życiowa nie pozwala na przedłużenie umowy na tradycyjnych warunkach (przeprowadzka, macierzyństwo, wyjazd za granicę). Dzięki temu firma może budować konkurencyjność na rynku i poszerzać oferowane usługi niższym kosztem.<br />
 &#8211; Brak ograniczeń geograficznych, elastyczny czas pracy, możliwość pogodzenia obowiązków służbowych z życiem prywatnym – to tylko niektóre z zalet telepracy, które sprawiają, że wciąż zwiększa się liczba osób z niej korzystających. W tym roku odsetek ten powinien wzrosnąć o kolejne 2–3 proc. – prognozuje Monika Zakrzewska, Ekspert z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.</p>
<p><strong>Korzyści dla pracownika</strong><br />
 Praca zdalna to nie tylko możliwość pogodzenia obowiązków życia rodzinnego z pracą, ale także swoboda w wykonywaniu zadań zawodowych. &#8211; Telepraca oszczędza pracownikowi zarówno czas i pieniądze związane z dojazdami do pracy, przyczynia się też do zwiększenia komfortu psychicznego pracownika, wynikającego z możliwości zarządzania swoim czasem – mówi Anna Świebocka–Nerkowska, Dyrektor Departamentu Rozwoju Kapitału Ludzkiego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. &#8211; Jest także doskonałym rozwiązaniem na aktywizację osób zagrożonych bezrobociem: rodziców wychowujących małe dzieci, studentów, seniorów, czy osób niepełnosprawnych – dodaje.<br />
 &#8211; Atutem telepracy jest większe poczucie odpowiedzialności i samodzielności w podejmowaniu decyzji biznesowych wśród pracowników. Wdrożenie tej formy zatrudnienia w sposób bezpośredni przełożyło się na wydajność pracy, efekty ekonomiczne oraz wzrost satysfakcji z wykonywanych obowiązków pracowniczych &#8211; mówi Piotr Budzisz z firmy 4PROFI-T Sp. z o.o.</p>
<p><strong>Jak szukać telepracownika</strong><br />
 &#8211; Już na etapie rekrutacji telepracownika możemy zdecydować o powodzeniu naszego projektu – mówi Agnieszka Młodzikowska, psycholog i terapeuta z Perfect In – Centrum Terapii i Rozwoju Osobowości. – Istotne jest to, że nasz przyszły pracownik będzie wykonywał obowiązki w oderwaniu od współpracowników, bez „wizualnej”, bezpośredniej kontroli i nadzoru przełożonego. W związku z tym będzie musiał sprostać sytuacji pogodzenia dwóch typów działalności w jednym miejscu, czyli życia rodzinnego z zawodowym – wyjaśnia.<br />
 Według Agnieszki Młodzikowskiej, praktycznie na wszystkich stanowiskach niższego i średniego szczebla &#8211; wymagających komunikacji za pomocą nowych technologii – można pracować zdalnie. – W takiej formie możemy zatrudniać m.in.: handlowców, programistów, grafików, księgowych, pracowników kreatywnych, artystów, analityków, PR-owców, marketingowców, administratorów. Zdarza się także, że zdalnie pracują menadżerowie wyższego szczebla oraz kadra zarządzająca &#8211; wówczas częściej mówimy o telepracy zamiennej lub mobilnej.<br />
 Jakie cechy powinien mieć idealny kandydat? &#8211; Przede wszystkim powinna to być osoba samodzielna w działaniu i zarządzaniu czasem pracy, elastyczna, a zarazem dostępna &#8211; twierdzi Agnieszka Młodzikowska. &#8211; W rozmowie z telepracownikiem musimy być trochę psychologami, nawet jeśli nie mamy takiego przygotowania, musimy uświadomić kandydata, jakie mogą być zagrożenia, ograniczenia telepracy, np. brak kontaktów osobistych ze współpracownikami, brak możliwości podzielenia się problemami dnia codziennego, ale z drugiej strony duża elastyczność godzin pracy i swoboda – wylicza.</p>
<p><strong>Telepracownik wyposaża biuro</strong><br />
 Przedsiębiorca zatrudniający pracownika w formie telepracy ma obowiązek dostarczenia mu niezbędnego sprzętu do wykonywania pracy (komputer, telefon, biurko), pokrycia kosztów związanych z jego instalacją oraz utrzymaniem. Ponadto, pracodawca musi zapewnić telepracownikowi pomoc techniczną oraz &#8211; w razie potrzeby &#8211; także szkolenia z obsługi komputera lub innego sprzętu wykorzystywanego przy pracy. Jeżeli obie strony postanowią inaczej, pracownik może korzystać ze swojego prywatnego sprzętu wykonując obowiązki służbowe. Należy pamiętać o uwzględnieniu w umowie zasad używania sprzętu oraz jego ubezpieczenia.<br />
 Pracownikowi należy się zwrot kosztów za korzystanie ze swojego sprzętu, np. komputera, drukarki lub telefonu &#8211; ekwiwalent w wysokości określonej w porozumieniu lub regulaminie. Przy ustalaniu tej kwoty pracodawca powinien sprawdzić zużycie sprzętu, jego rynkową cenę oraz ilość wykorzystanego materiału na potrzeby pracy. Ponadto, należy także wziąć pod uwagę koszt rachunków, np. za wykonane połączenia telefoniczne oraz internet.</p>
<p><strong>W praktyce</strong><br />
 &#8211; Telepraca to doskonałe narzędzie w rękach managera, pozwalające na efektywne zarządzanie pracownikami bez „przywiązywania” ich do konkretnego miejsca. Sam 90 proc. czasu spędzam poza biurem, mobilnie realizując cele strategiczne firmy. Dzięki zdalnej pracy mogę prowadzić działania w podróży, w domu czy – co nadal się często zdarza – podczas wakacji – potwierdza Rafał Brzoska, prezes zarządu Grupy Integer.pl.<br />
 &#8211; Telepracę uważam za naturalną kolej rzeczy, wynikającą ze zmieniającego się w niesamowitym tempie społeczeństwa informacyjnego. Wraz z rozwojem technologii telepraca pozwala zarówno na obniżenie kosztów zatrudnienia, jak i zatrudnianie ludzi o odpowiednich kwalifikacjach, gdzie miejsce zamieszkania przestaje być czynnikiem determinującym możliwość podjęcia współpracy &#8211; ocenia Sławomir Matul, General Manager i Creative Director w Agencji Marketingu Zintegrowanego MAT. &#8211; Poza biurem spędzam 1 &#8211; 2 dni tygodniowo, ale bywa, że nie ma mnie tydzień. Poza prowadzeniem firmy ścigam się w Międzynarodowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski. Wyjazdy na treningi i zawody na tory rozsiane po całej Europie powodują, że często pracuję poza biurem.<br />
 Jak zarządzać telepracownikiem?<br />
 &#8211; Na pewno niezbędny jest odpowiedni sprzęt, ale to nie urządzenia, a kompetentni ludzie i odpowiednie relacje z nimi są determinantą podstawy sukcesu w zdalnym zarządzaniu firmą. Zbudowanie zgranego zespołu, odpowiedzialnego i zaangażowanego w realizację celów firmy pozwala na efektywną działalność z dowolnego miejsca na świecie – ocenia Sławomir Matul.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/praca-z-kazdego-zakatka-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emerytura dla freelancera</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emerytura-dla-freelancera/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emerytura-dla-freelancera/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2014 02:07:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emrytura freelancera]]></category>
		<category><![CDATA[freelance]]></category>
		<category><![CDATA[lokata emerytalna]]></category>
		<category><![CDATA[odkładanie na emeryturę]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędzanie]]></category>
		<category><![CDATA[praca freelancera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13151</guid>
		<description><![CDATA[Jak wynika z kwietniowego raportu KNF, tylko 5,4 procent osób aktywnych zawodowo oszczędza w IKZE lub IKE. To wciąż niewiele, szczególnie że emerytury, które otrzymamy w przyszłości z ZUS i OFE mogą wynieść zaledwie ok. 30% naszych pensji]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na jeszcze mniej mogą liczyć osoby działające na własną rękę, czyli tzw. freelancerzy pracujący na zlecenie czy osoby prowadzące własny biznes. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego radzą więc, by odpowiednio wcześnie zacząć dbać o finansową „jesień życia”.</p>
<p>Własna działalność gospodarcza zapewni minimalną emeryturę<br />
 Według danych GUS, przedsiębiorcy uzyskują bardzo niskie świadczenia emerytalne. W 2011 roku otrzymywali oni przeciętnie 1449 zł brutto, czyli ok. 1200 zł netto emerytury. To znacznie mniej niż wynoszą średnie świadczenia. Powodem tego stanu rzeczy są składki odprowadzane zwykle od najniższej możliwej kwoty. Tymczasem osoby działające na własną rękę, często dużo zarabiające, przyzwyczajają się do wysokiego poziomu życia. Gwałtowne obniżenie dochodów na emeryturze może więc być dla nich szczególnie dotkliwe.</p>
<p>Przedsiębiorcom oraz osobom zarabiającym na umowach zlecenie eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego radzą, by zapewniły sobie emeryturę na własną rękę – Gdy odpowiednio wcześnie rozpoczniemy oszczędzanie z myślą o emeryturze, nie powinno być ono szczególnie dotkliwe. Tymczasem osoby młode, przed 30 rokiem życia stanowią zaledwie 7 proc. klientów IKE. A to właśnie wtedy jest najlepszy moment na rozpoczęcie oszczędzania – mówi Małgorzata Konopka, ekspert Idea Expert, Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).</p>
<p>IKE czy IKZE?<br />
 Zanim jednak wybierzemy konkretny instrument finansowy, który pozwoli nam zebrać oszczędności, warto poznać ich podstawowe różnice. – IKE to indywidualne konto emerytalne będące rachunkiem, który może być prowadzony przez: bank, fundusz inwestycyjny, OFE, biuro maklerskie lub zakład ubezpieczeń – tłumaczy Dorota Lulkiewicz, ekspert Doradcy24, ZFDF – Klienci dokonują wpłat, a ich kapitał jest inwestowany, przy czym nie jest od niego odprowadzany podatek od zysków kapitałowych potocznie zwany „podatkiem Belki”. Ponadto w IKE klient może wpłacić każdego roku maksymalnie 3-krotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok, co jest ustalone w ustawie budżetowej lub ustawie prowizorium budżetowym lub w ich projektach. – W związku z powyższym roczny limit wpłat na Indywidualne Konto Emerytalne w roku 2013 wynosi 11 139 zł – twierdzi Dorota Lulkiewicz, Doradcy24, ZFDF.</p>
<p>Podobnym do IKE produktem jest konto IKZE. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by posiadać oba konta. – Pierwszą różnicą jest limit wysokości wpłat. Na IKZE maksymalna wpłata to 4% rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, ta w 2012 roku wynosiła 105 780 zł. Maksymalnie w ciągu roku klient może wpłacić kwotę 4 231,20PLN. Druga istotna różnica to wiek, w jakim klient może zacząć korzystać z kapitału. W przypadku IKE to 60 lat, przy IKZE – 65 lat. Trzecią różnicą jest ulga podatkowa. W przypadku IKE środki, które są wypłacane po 60 roku życia klienta zwolnione są z podatku dochodowego, natomiast wpłaty zaliczane są do podstawy opodatkowania. W przypadku IKZE jest odwrotnie, wypłaty z rachunku są obłożone podatkiem dochodowym na zasadach ogólnych, a wpłaty odliczane są od podstawy opodatkowania zmniejszając w ten sposób wysokość podatku. Oprocentowanie kont zależne jest od rodzaju programu wybranego przez klienta – twierdzi ekspert Doradcy24, ZFDF.</p>
<p>A może polisa emerytalna?<br />
 Inną formą oszczędzania z myślą o jesieni życia jest wykupienie polisy emerytalnej. – Decydując się na polisę oszczędnościową możemy odkładać wyższe kwoty w porównaniu z programami IKE i IKZE. Polisa może być zawarta na okres 5 czy 10 lat a składka podzielona. Część może być przeznaczona na lokatę, a część na ubezpieczenie na życie. Po zakończeniu okresu składkowego sami decydujemy, co zrobimy z naszymi oszczędnościami – gromadzimy je dalej czy przeznaczamy na bieżące potrzeby – tłumaczy Jakub Augustynowicz, Aspiro, ZFDF.</p>
<p>Zanim zdecydujemy się na wybór instrumentu finansowego, który pozwoli zgromadzić środki na emeryturę warto zapoznać się z warunkami oraz kosztami poszczególnych produktów. W podjęciu właściwej decyzji może pomóc doświadczony doradca finansowy. Jedno jest pewne – warto samodzielnie zadbać o swoją przyszłość, by jesień życia okazała się złota.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/emerytura-dla-freelancera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->