<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; grażyna pander kokoszka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/grazyna-pander-kokoszka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Grażyna Pander-Kokoszka: Moje prace mają zachwycać!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/grazyna-pander-kokoszka-moje-prace-maja-zachwycac/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/grazyna-pander-kokoszka-moje-prace-maja-zachwycac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Feb 2018 05:22:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[drogi polek do sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[grażyna pander kokoszka]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[projektantka mody]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25093</guid>
		<description><![CDATA[Każdego dnia udowadnia, że sukienkę da się stworzyć dosłownie ze wszystkiego, a tkanina nie jest jedynym surowcem, który może się przydać. Ma swoją pracownię, ubiera znane osobistości, uwielbia sesje zdjęciowe i codziennie dba o to, aby klientki wychodziły z jej królestwa z pięknymi kreacjami oraz uśmiechem na twarzy. Efektowne sukienki to rezultat jej otwartości na modę, a także wieloletniego doświadczenia marki G-style, na czele której stoi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdy sukces ma swój początek. Jak wspomina pani pierwszą zaprojektowaną przez siebie kreację? Co to było?</strong></p>
<p><a href="https://www.facebook.com/Pracownia-Krawiecka-G-Style-170843886275042/" target="_blank"><strong>Grażyna Pander &#8211; Kokoszka: </strong></a>Zbyt dużo uszyłam w swoim życiu kreacji, by pamiętać „tę” pierwszą, tym bardziej, że jakoś nie bardzo marzyło mi się projektowanie, a tym bardziej szycie (śmiech). Przypomina mi się mój pierwszy bal sylwestrowy, uszyłam wtedy sukienkę dla siebie i koleżanki. Były to dwie &#8222;małe czarne&#8221; welurowe sukienki, zrobiłyśmy wtedy wrażenie nie tyle na kolegach i koleżankach, co bardziej na naszej szefowej. Pamiętam, że szefowa nie bardzo wierzyła w moje możliwości twórcze, zamiast szyć siedziałam wraz z koleżanką w sklepie i sprzedawałam ubrania. Jeśli pomyślę o mojej pierwszej dziwnej sukience, to była sukienka z gazety (śmiech). Wydawać by się mogło, że użyłam do jej uszycia kilkunastu gazet, a tak naprawdę zrobiłam ją z jednego magazynu. Mam ją do dziś, zaciśniętą w szafie, czuję do niej sentyment i póki się trzyma nie zamierzam się jej pozbyć.</p>
<p><strong>Kiedy narodziła się u pani pasja do szycia i tworzenia kolejnych projektów?</strong></p>
<p>Jak już wspomniałam nie był to mój cel życiowy. Szycie to nie była wtedy moja bajka, a za co się nie zabrałam &#8211; nie bardzo mi wychodziło. Tak naprawdę dwa lata temu pokochałam swoją pracę, a to za sprawą magicznych kadrów, które przekonują mnie, że to jednak to. To moja droga życiowa, którą będę kroczyć na ile sił mi wystarczy. I nie byłabym sobą, gdybym nie dopowiedziała, że to również zasługa moich klientek, które pozwalają mi wydobywać z siebie to, co w nich najpiękniejsze.</p>
<p><strong>G-style jest na rynku już od kilkunastu lat. Na czym należy się skupić, aby odnieść sukces i na stałe zadomowić się w branży?</strong></p>
<p>Być otwartym na to, co nowe, słuchać, czego oczekuje potencjalna klientka. Pamiętać, by nie podążać ślepo za tym, co modne, co narzucają najwięksi, tylko patrzeć, co nam pasuje, co nam w duszy gra i nigdy nie zapominać, że kobieta ma być seksowna, a co najważniejsze, elegancka i ma poczuć się w mojej kreacji „zjawiskowo”. Wtedy będzie przyciągać widza, a o to nam przecież chodzi. Bo my kobiety lubimy, gdy ktoś wodzi za nami wzrokiem.</p>
<p><strong>Wśród pani projektów można znaleźć kreacje, które odpowiadają najróżniejszym gustom. Czy jest jakiś uniwersalny sposób na to, aby pogodzić tak rozbieżne oczekiwania klientek?</strong></p>
<p>Każda klientka jest inna, trzeba się z tym liczyć. Mój zawód polega na tym, aby być otwartym na modę. A dla mnie moda to zabawa, to druga skóra człowieka. Może właśnie przez patrzenie w ten sposób na modę umiem odnaleźć się w każdym stylu i zaskoczyć nie tyle klientkę, co siebie. Trzeba po prostu być otwartym na nowe rzeczy.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Grazyna-Pander-Kokoszka-Robert-Krawczyk.jpg" alt="" width="614" height="408" /></p>
<p><em>Fot. Robert Krawczyk</em></p>
<p><strong>Jak powstają wszystkie pani projekty? Skąd czerpie pani inspiracje do tworzenia kolejnych kreacji?</strong></p>
<p>Projekty tworzą się w sklepie z tkaninami. Bo i po co myśleć, co chcę zrobić, gdy nie mam danego surowca. To jak z daniem, na początku kucharz patrzy, co ma w lodówce, a potem gotuje z tego, co tam znajdzie. Tak samo jest z moimi projektami, najpierw pędzę do sklepu z tkaninami i myślę, co chciałabym z danej, upatrzonej tkaniny uszyć. Tylko, że ja mam gorzej niż ten kucharz, bo w sklepie mam sto pomysłów, a w pracowni kolejne sto, po czym i tak na koniec wychodzi coś zupełnie innego. Inspiracją są miejsca, klientki, modelki, miasta, fotografowie. Czasami też biżuteria, bo to do niej tworzę sukienkę.</p>
<p><strong>Wśród materiałów, z których korzysta pani podczas szycia są nie tylko tkaniny. Z czego jeszcze można wykonywać sukienki?</strong></p>
<p>Z gazety, papieru, sznurka, worka, nakrętek i metalowych podkładek, z łańcuszków… Myślę sobie, że wszystko może się przydać (śmiech). Nie musi to być pełny projekt, zazwyczaj podstawą jest tkanina, na którą nakładam kolejny surowiec.</p>
<p><strong>Dlaczego zdecydowała się pani na projektowanie tak oryginalnych, i co tu dużo mówić, zjawiskowych kreacji? </strong></p>
<p>Bo rzeczy prostych, standardowych mamy wokół siebie dużo, gdzie nie spojrzymy &#8211; jedne i te same kreacje i to takie, które przez lata się powtarzają. Nie czarujmy się, ale moda powraca i będzie powracać. Oryginalne kreacje są natomiast nie do skopiowania, a zarazem pozwalają odróżnić jednego projektanta od drugiego, ludzie lubią się wyróżnić, więc stąd też różne stroje. Jest to też odskocznia od codziennych kreacji. To zabawa, a moda przecież jest zabawą.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Jakie klientki gości pani najczęściej w swojej pracowni? </strong></p>
<p>Przychodzą naprawdę różne kobiety. Inne przychodzą w sezonie studniówkowym, a inne w sezonie ślubów, wesel, lub zawodów kulturystycznych. Ubieram też piosenkarki, prowadzące, modelki, finalistki wyborów miss. Każdego dnia przychodzi inna klientka i niemal w każdym tygodniu zaskakuje mnie ktoś, kogo się nie spodziewałam.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Grazyna-Pander-Kokoszka-fot.-Andrzej-Kaczmarek.jpg" alt="" width="615" height="922" /></p>
<p><em>Fot. Andrzej Kaczmarek</em></p>
<p><strong>Wśród klientek znalazło się również sporo gwiazd. Komu udało się już mieć na sobie kreację z pracowni G-style?</strong></p>
<p>Ostatnio najczęściej współpracuję z Miss Euro 2016 Martą Barczok. To przesympatyczna dziewczyna! Zazwyczaj wysyłam jej sukienki kurierem, ale gdy była w Polsce odwiedziła mnie w pracowni. Ubierałam też ostatnio Gosię Andrzejewicz, zresztą nie po raz pierwszy, Ilonę Felicjańską do zdjęć plenerowych, Tamarę z Top Model, Anitę Sikorską, a Michałowi Szpakowi uszyłam płaszcz.</p>
<p><strong>Gdzie można oglądać kreacje, które wychodzą spod pani ręki?</strong></p>
<p>Na ślubach, na ulicy, na galach, na eventach, a także w magazynach polskich i zagranicznych, na stronach internetowych. Kreacje podróżują po całym świecie, nie tylko po Polsce czy Europie.</p>
<p><strong>Czego zazwyczaj oczekują klientki przychodzące do pani? Stworzenia projektu od podstaw, uszycia wymyślonej przez nie kreacji, profesjonalnej porady…</strong></p>
<p>Myślę, że wszystkiego po trochę. Przychodzą z danym projektem, zarysem tego, co chciałyby ubrać, w czym się widzą, a przede wszystkim, w czym dobrze się czują, czasami nic z tego nie wychodzi i okazuje się, że to nie był dobry pomysł. Ja też często czegoś nie widzę, bo gdy mam klientkę ubraną, to pod tymi ubraniami nie widzę jej proporcji. Lubię kroić podstawę i to do niej dokładam kolejne elementy, dodatki, pasmanterię. Suknia ma zachwycać innych, mamy czuć się w niej młodziej, szczuplej, pewniej. Czy się udaje? Myślę, że tak. Gdyby tak nie było, nie byłoby kolejnych klientek.</p>
<p><strong>Na co dzień materializuje pani oczekiwania klientek, a jaka jest Pani wymarzona, idealna kreacja?</strong></p>
<p>Hm… trudne pytanie. Jeśli chodzi o mnie samą, to już dawno nie ma takiej kreacji. Odstawiłam sukienki na bok (śmiech), nie widzę się w nich i nie czuję. To nie ja mam zachwycać, tylko moja praca. Ja wolę stać z boku, a moja praca, zdolności, wyobraźnia mają podążać ku górze. Zawsze mnie dziwi, po co projektant na końcu pokazu wychodzi? Ja osobiście, wolałabym siedzieć i oglądać swój pokaz, jako honorowy widz. Nie mówi się o tym, że tyle pracy nas to kosztuje, tyle godzin przymiarek, prób, a potem widzimy tylko plecy (śmiech). Wolałabym widzieć i delektować się każdym powiewem sukni. Tak samo jest właśnie z moimi sukienkami. Wole oglądać swoje projekty na innych niż na sobie. Podsumowując, wymarzone kreacje projektuję dla innych, nie dla siebie.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Jakie cechy powinien posiadać dobry projektant?</strong></p>
<p>Powinien umieć słuchać, znać się na proporcjach kobiecych, być otwarty na nowości, ale nie zapominać o najpiękniejszych latach 50-60 XX wieku, kiedy to moda najbardziej podkreślała walory kobiecości. Dobry projektant, co najważniejsze, powinien mieć wielką wyobraźnię i umieć zaskakiwać, nie tyle innych, co siebie samego.</p>
<p><strong>Co lubi pani robić w wolnym czasie?</strong></p>
<p>Najbardziej lubię spędzać czas w zaciszu pracowni i dawać ponieść się fantazji. Kocham sesje zdjęciowe. Wtedy zabieram rodzinę do magicznych polskich zamków i mimo, że biegamy za kadrami, to spędzamy czas razem, a także w gronie naprawdę wspaniałych, twórczych ludzi. Lubię sięgnąć po dobrą książkę, zobaczyć polski film lub iść na kawę z koleżanką do najbardziej zatłoczonego miejsca i przyglądać się ludziom, którzy nas mijają. Siedzę sobie i projektuję w myślach, w jakiej kreacji widzę mijaną osobę.</p>
<p><strong>Czym dla pani jest sukces? </strong></p>
<p>Być zapamiętanym w dobrym słowa tego znaczeniu! Tworzyć tak, aby inni o nas pamiętali. Niekoniecznie muszę być na piedestale, w centrum uwagi. Jeszcze parę miesięcy temu sukcesem byłby dla mnie pokaz w Paryżu. Dziś jakoś mi przeszło (śmiech). Pokaz, to godziny przygotowań, pracy, a trwa zaledwie parę minut, mija niczym bańka mydlana. Kto pamięta pierwszy czy trzeci pokaz, gdy jest ich 20 lub pomiędzy nimi ktoś śpiewa czy gra na skrzypach tak, że pamiętamy każdy ruch skrzypaczki, każdy uśmiech? Nie, to już chyba nie moja definicja sukcesu. Sukcesem byłoby ubierać nasze gwiazdy show-biznesu, móc widzieć swoje kreacje w telewizji, na deskach teatru, ale już nie na wybiegu.</p>
<p><strong>Czy jest jakiś uniwersalny sposób na to, aby go osiągnąć?</strong></p>
<p>Pchać się drzwiami i oknami – tak kiedyś usłyszałam, ale nie jest to dobry pomysł, myślę, że nie tędy droga. W moim zawodzie liczy się wyobraźnia, zamykamy oczy idąc spać i widzimy 1000 kolorowych rzeczy, stoimy przy regale z tkaninami i mamy 1000 pomysłów! Nie prosimy, by ktoś nam coś narysował. Nie prosimy, by nam szył. To my mamy to umieć i to my mamy rozumieć kobiety. Od kilku lat, kieruję się w życiu mottem, którym jest cytat Coco Chanel: „W nadchodzącym roku suknie kobiece zapowiadają się tak pięknie, że mężczyźni nie będą mieli ochoty, by one je zdejmowały”. I tak powinien tworzyć każdy dobry projektant.</p>
<p><strong>O czym Pani marzy?</strong></p>
<p>Nie marzę, raczej stawiam sobie cele. Chcę mieć zawsze wokół siebie tak wielu życzliwych ludzi i chcę nadal przyciągać tych dobrych. Chciałabym ubierać jeszcze więcej ludzi mediów i mieć siły, by tworzyć.  Ale takim moim cichym marzeniem jest ukończenie przynajmniej kursu z malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych. Może bliżej emerytury się wybiorę (śmiech).</p>
<p><strong>Rozmawiała: Elżbieta Makoś</strong></p>
<p><strong><a href="https://www.gmlifestyle-sklep.pl/glowna/53-sukces-jest-kobieta-pasja-biznes-inspiracja-e-wydanie-pdf.html" target="_blank"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sukces_Jest_Kobieta4_Okladka-e1512046413628.jpg" alt="" width="600" height="853" /></a><br />
 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/grazyna-pander-kokoszka-moje-prace-maja-zachwycac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>G-style: Zazdroszczę moim sukienkom</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/g-style-zazdroszcze-moim-sukienkom/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/g-style-zazdroszcze-moim-sukienkom/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2014 02:48:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[g-style projektantka mody]]></category>
		<category><![CDATA[grażyna pander kokoszka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16859</guid>
		<description><![CDATA[Nie szyje kreacji, które można założyć tylko na wybieg. Za bardzo ceni materiały, z którymi pracuje. Pięknie, seksownie, szykownie i nietuzinkowo - tak ubiera swoje klientki i modelki do sesji zdjęciowych - Grażyna Pander - Kokoszka 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Mottem studia, które Pani prowadzi jest cytat z Coco Chanel: W nadchodzącym roku suknie kobiece zapowiadają się tak pięknie, że mężczyźni nie będą mieli ochoty, by one je zdejmowały. Dlaczego akurat to?</strong><br />
 <strong>Grażyna Pander &#8211; Kokoszka*:</strong> Coco Chanel oczarowała mnie swoją osobą a w szczególności swoim podejściem do projektowania i szycia. Uważam, że ma sporo mądrych mott, ale to najbardziej do mnie przemówiło i nastawiło pozytywnie do dalszych działań. Podobnie jak ona staram się z roku na rok coraz bardziej zaskakiwać swoimi kreacjami i to nie tylko kobiety, co w szczególności mężczyzn. Zależy mi na tym, aby panowie spoglądali kusząco na swoje damy. I to niezależnie od wieku.<br />
 <strong><br />
 <img style="float: left;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/Grażyna-Pander-Kokoszka.jpg" alt="" width="370" height="557" />Z jakimi twórcami lubi Pani współpracować?</strong><br />
 Z fotografami. To właśnie od nich dostaję najpiękniejsze zdjęcia i to oni motywują mnie do tworzenia nieszablonowych kreacji. To oni pokazują moje sukienki w bajeczny sposób. Przez ostatnie dwa lata miałam okazję współpracować z wieloma wspaniałymi fotografami jak: Alicja Reczek, Gregor Laubsch, Joanna Lewandowska, Katarzyna Ledwoń, Iwona Aleksandrowicz, Szymon Siwak, Nicholas Javed, Dariusz Murański i wielu innych. Dziękuję im za to, że chcą ze mną współpracować i oczywiście za te wszystkie piękne zdjęcia.<br />
 Z modelkami, które na swój sposób uzupełniają moje sukienki, bo czymże byłaby sukienka bez ciała? Mam swoje ulubione modelki jak Dalia Malara, (z którą współpracuję już dłużej – finalistka Miss Polski i wielokrotna Miss) Jagoda Żogała ( Miss Rudy Śląskiej), Oliwia Styczyńska (najgrzeczniejsza i najdelikatniejsza dziewczyna, jaką znam), dziewczyny z LO &#8211; moje modelki z pokazów (Bożena, Weronika, Roksana, Kasia, Gabrysia)</p>
<p><strong>Mówi pani, że trzyma się eleganckich, klasycznych i typowo kobiecych modeli. Dlaczego? Nie lubi pani eksperymentów?</strong><br />
 Nie chodzi o to, że nie lubię eksperymentować, ja po prostu nie lubię tworzyć czegoś, czego w życiu nie założymy albo założymy tylko na wybieg. Uważam, że szkoda czasu na szycie czegoś, co wyląduje w przysłowiowym koszu. Już nie wspominając o kosztach. A tak naprawdę szkoda tych tkanin. Uważam, że standardowa klasyka jest najlepszym sposobem na to, aby wyglądać pięknie a co najważniejsze kobieco. Poprzez małe współczesne detale dodajemy naszemu strojowi nutki nowoczesności. Tak jak w przypadku moich sukienek w pepitkę. Niby taka stara tkanina a co jakiś czas wraca do łask, wystarczy tylko, np. zmienić konstrukcję rękawka na bardziej nowoczesny – stożkowy i już mamy coś ekstrawaganckiego. Uważam, że trzeba tworzyć z głową, moda tak szybko się zmienia a klasyka nigdy. Czasami wystarczy wypruć nietuzinkowy rękawek wykończyć paszkę i mamy standardową sukienkę i do tego prawie nową. Po co więc co chwilę kupować nową?<br />
 <strong><br />
 Jakie kobiety ubiera pani w pracowni G-Style? Czego oczekują pani klientki?</strong><br />
 Każdą kobietę jestem w stanie ubrać. Nie chcę tutaj nikogo obrazić, natomiast, jeśli chodzi o wiek to od dziewczynek po 100 letnią panią. Czego oczekują moje klientki? Po prostu chcą pięknie, zgrabnie, modnie, seksownie a co najważniejsze nieszablonowo i zjawiskowo wyglądać.<br />
 <strong><br />
 Która epoka w modzie jest pani najbliższa?</strong><br />
 Lata 50-60. Kocham te lata za kobiecość, prostolinijność a co najważniejsze za elegancję i szyk w każdym detalu.</p>
<p><strong>Aktualnie inspirują panią sznury i sznurki. Czy ta fascynacja trwa nadal?</strong><br />
 Tak. Mocno mnie zainspirowały do tego stopnia, że zrobiłam kolejny gorset tym razem z czarnego sznurka. Powiem jeszcze, że przy nim spędziłam najwięcej czasu, ale warto było nie spać po nocach, aby móc go zaprezentować na ostatnim pokazie. Jednakże na razie odstawiam je na bok, bo już zakupiłam coś innego, ale pewnie i tak do nich lada dzień powrócę (kolejny srebrny). Ach te moje inspiracje&#8230; Co poniedziałek się zmieniają! Wtedy robię zakupy, wchodzę do sklepu z tkaninami i zaczynam kombinować, co chciałabym z nich stworzyć.<br />
 <strong><br />
 Miała pani okazję uczestniczyć w pokazie mody, który odbywał się w&#8230; basenie. Jak ocenia pani to doświadczenie?</strong><br />
 Po prostu kolejne wyzwanie w moim skromnym życiorysie. A ta na poważnie cieszę się każdą możliwością pokazania tego, co tworzę większej publiczności. Uważam, że to zaszczyt móc zaprezentować swoją kolekcje na nietypowym wybiegu i to w dodatku przy naszych polskich gwiazdach. Myślę, że każdy pokaz, każda prezentacja swojej kolekcji pomaga mi wypłynąć dalej i co najważniejsze motywuje mnie do dalszej pracy.</p>
<p><strong>Czy lubi pani pracować ze znanymi osobami, celebrytami? Lubi pani dla nich szyć?</strong><br />
 Myślę, że każdy z nas projektantów lubi. Pochodzę z miasta gdzie rzadko spotyka się wielkie gwiazdy i cieszę się, że miałam i mam okazję z nimi współpracować. Przyznam się, że miałam wątpliwości czy sprostam ich oczekiwaniom, ale mogę z dumą powiedzieć, że dałam radę. Z miłą chęcią ubrałabym, o ile to możliwe, wszystkie nasze gwiazdy! A tak na poważnie największym moim marzeniem jest ubrać Małgosię Kożuchowską, ale to na razie jest nierealne.<br />
 <strong><br />
 Jakie ma pani plany na najbliższą przyszłość? Gdzie będzie można zobaczyć kreacje z G-Style?</strong><br />
 Szyć dalej, bo projektowanie to nie tylko szkicowanie na papierze oraz wybieranie tkanin i pasmanterii to przede wszystkim szycie! Więc szyć, tworzyć &#8222;pod klienta&#8221;, pod sesje, które tak uwielbiam. A gdzie można zobaczyć moje sukienki? Jak na razie w moim oknie wystawowym w Rudzie Śląskiej na ul. Jansa 24. Mam nadzieję niedługo przenieść mój butik do Katowic. A wkrótce czeka mnie kolejny pokaz, tym razem we Wrocławiu oraz kolejne sesje, w tym na dachu wieżowca w Warszawie. Trochę zazdroszczę moim sukienkom, że są wszędzie tam gdzie ja nie mogę być (śmiech).</p>
<p><strong>Rozmawiała: Anna Chodacka</strong></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle8.jpg" alt="" width="485" height="800" /></p>
<p>Fot. <span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;">Szymon Siwak </span></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle7.jpg" alt="" width="600" height="600" /></p>
<p>Fot. <span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;">Dariusz Murański </span></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle4.jpg" alt="" width="478" height="768" /></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;">Fot. Łukasz  Wac</span></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle3.jpg" alt="" width="466" height="768" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle1.jpg" alt="" width="605" height="909" /></p>
<p>Fot. <span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;">Gregor Laubsch</span></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle9.jpg" alt="" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/GStyle5.jpg" alt="" width="500" height="642" /></p>
<p><em>Zdjęcia z pokazu</em></p>
<p><em><strong>*Grażyna Pander-Kokoszka.</strong> Projektantka i właścicielka pracowni krawieckiej G-style. Ceni kobiecość, styl i klasę. Uważa, że każda kobieta jest piękna i zasługuje na to, by otulić ją dobrze skrojoną sukienką. Mottem G-style są słowa Coco Chanel:  &#8211; W nadchodzącym roku suknie kobiece zapowiadają się tak pięknie, że mężczyźni nie będą mieli ochoty, by one je zdejmowały. <a href="http:// www.facebook.com/pages/Pracownia-Krawiecka-G-Style/170843886275042?fref=ts" target="_blank"> www.facebook.com/pages/Pracownia-Krawiecka-G-Style/170843886275042?fref=ts</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/g-style-zazdroszcze-moim-sukienkom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Goście White Alice</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/fotografia/goscie-white-alice/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/fotografia/goscie-white-alice/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Aug 2014 13:24:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[czarowne warsztaty white alice]]></category>
		<category><![CDATA[grażyna pander kokoszka]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz chmiel artchmiel]]></category>
		<category><![CDATA[lidia sajdak liil]]></category>
		<category><![CDATA[White Alice]]></category>
		<category><![CDATA[white alice alicja reczek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16607</guid>
		<description><![CDATA[O wizji i stylu w kontekście twórczości, i o tym dlaczego pomysł jest tak ważny - opowiadają goście White Alice Alicji Reczek, z sukcesami prowadzącej od kilku lat warsztaty fotograficzne "Czarowne Warsztaty"


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>White Alice:</strong> Tym razem chciałam wyeksponować sylwetki osób związanych z edycją czerwcową jaka odbyła się niedawno w Warszawie. Przedstawiam dwie wspaniałe projektantki. Ich profesjonalizm i pasja nie tylko zaraża, ale wzbudza również mnóstwo pokory. Są pracowite, skromne i cierpliwe (no, przynajmniej w stosunku do mnie!) Obie panie konsekwentnie realizują swoje pomysły. Proponują też dwa odmienne style. To zaszczyt móc korzystać z tak wyjątkowych kreacji. Kolejnym moim gościem jest równie wspaniały florysta.</p>
<p><strong><a href="http://www.maxmodels.pl/li-li.html " target="_blank">Lidia Sajdak (LIIL) </a></strong></p>
<p><img style="float: left;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/Lidia-Sajdak-LIIL.jpg" alt="" width="338" height="450" />- Wizja to taka natrętna mucha, która nie da ci spokoju póki jej nie zabijesz. Przekładając to na sytuację artysty/projektanta (o ile przyjmiemy, że projektant może być artystą) znaczy tyle, że pomysł, który rodzi się w głowie trzeba jak najszybciej zrealizować.</p>
<p>-Styl z kolei to takie słowo, którego znaczenie w tym momencie jest fatalnie pojmowane przez większość projektantów, którzy sami się obwołują twórcami jakiejś przełomowej myśli projektowej. O prawdzie i oryginalnym stylu można było jeszcze mówić o projektantach ubiegłego stulecia. Tym największym, jak na przykład Coco Chanel. Teraz jest to moim zdaniem niemożliwe i to z dwóch przyczyn: jedną jest wysycenie rynku, drugą z kolei globalizacja, w wyniku której wszyscy mamy &#8222;zanurzone&#8221; głowy w tzw. przeze mnie &#8222;chmurze konceptualnej&#8221;. Internet pozwala zbadać wszystkie zasoby projektów i sztuki z przeszłości, mało tego, cały czas mamy szansę na &#8222;monitoring&#8221; tego co ktoś zrobił przed chwilą. W konsekwencji projektanci kradną czyjąś myśl, mniej lub bardziej świadomie, ja też. Parę lat temu miałam jeszcze złudzenia, że udaje mi się stworzyć coś w miarę oryginalnego. Z tego fałszywego założenia pomógł mi wyjść mój przyjaciel, również projektant i artysta. Konsekwentnie wymieniał kolejnych artystów z Japonii, Australii czy innego zakątka świata, którzy stworzyli coś zgodnego z moją myślą. Zatem nie ma nowego stylu i nie będzie.</p>
<p>-Pomysł na &#8222;co robimy&#8221; jest o tyle istotny, że działa jak drogowskaz. Jeśli mamy jasne &#8222;wytyczne&#8221; gdzie chcemy &#8222;dojechać&#8221; i z jaką prędkością z życia można wyeliminować chaos i wszystko zaczyna iść gładko. Odbywa się we właściwym miejscu i z właściwym tempem. Czegokolwiek byśmy nie robili, w jakimkolwiek obszarze życia zawodowego byśmy się nie poruszali, najważniejsza jest szczerość względem siebie. Przy spełnieniu tego warunku istnienie ogromna szansa na satysfakcjonujące życie zawodowe.</p>
<p><em><a href="http://www.facebook.com/liil.design?fref=ts" target="_blank">Lidia Sajdak</a> (LIIL), krakowska projektantka mody.  O sobie mówi: projektuje, bo musi. Specjalizuje się w kategorii mixed-media. Używa niekonwencjonalnych komponentów i unika sztampowych rozwiązań projektowych. Nie interesuje się modą, wychodząc z założenia, że to moda powinna interesować się nią. Tam gdzie większość ludzi widzi granicę, dla niej znajduje się punkt wyjścia. </em></p>
<p><em><br />
 </em></p>
<p><em><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/01-fot.-Tomasz-Jachowicz..jpg" alt="" width="520" height="850" /></em></p>
<p><em>Fot. Tomasz Jachowicz<br />
 </em></p>
<p><a href="http://www.maxmodels.pl/projektant-g-style.html" target="_blank"><strong>Grażyna Pander-Kokoszka (G-style)</strong> </a></p>
<p><img style="float: left;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/Grażyna-Pander-Kokoszka.jpg" alt="" width="317" height="477" />- Pomysł? Przyznam się, że nigdy nie wiem co chcę uszyć. Po prostu wpadam do sklepu z tkaninami i wizja sama się nasuwa. Na każdą tkaninę można mieć 1000 wizji. Cenię dodatki ale nie muszą być one typowo pasmanteryjne. Co do stylu myślę, że bazuję na latach 50-60. Zawsze będę się trzymać kurczowo eleganckich, klasycznych i typowo kobiecych modeli. Nie oznacza to jednak, że nie eksperymentuję.</p>
<p>- Moda to nie tylko estetyka, to wyrażenie siebie i tego co nam w duszy gra. Zatem SZNURY &#8211; SZNURKI stały się moją aktualną inspiracją. To okno do mojej nowej kolekcji, która jeszcze się tworzy. Sznurek wykorzystuję w wielu kreacjach: w gorsetach, sukienkach, spódniczkach. Idąc o krok dalej zamiast pasmanterii używam np. metalowych podkładek i wkrętek nie zapominając o innych świecidełkach. Ta kolekcja to nowa odsłona mnie mimo, że mało szablonowa i  spektakularna dalej pozostaje kolekcją elegancką na swój sposób, a przede wszystkim kobiecą czyli taką jak lubię. Chcę pokazać, że nawet KICZ może być elegancki i praktyczny, a zarazem zjawiskowy. Mam pełno pomysłów na siebie i na to co nowe, nie koniecznie konwencjonalne. Nie chcę dać się zaszufladkować.</p>
<p>- Sama nie wierzę, że tak myślę i tworzę, ja kobieta kochająca lata 50. Ale wiem, że  warto podążać za głosem intuicji w końcu to kolejna bardziej zwariowana współczesna epoka, która na wiele więcej nam pozwala.</p>
<p><em><a href="http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Krawiecka-G-Style/170843886275042?fref=ts" target="_blank">Grażyna Pander-Kokoszka</a>, projektantka i właścicielka pracowni krawieckiej G-style. Ceni kobiecość, styl i klasę. Uważa, że każda kobieta jest piękna i zasługuje na to, by otulić ją dobrze skrojoną sukienką. Mottem G-style są słowa Coco Chanel:  -W nadchodzącym roku suknie kobiece zapowiadają się tak pięknie, że mężczyźni nie będą mieli ochoty, by one je zdejmowały. </em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/02.-fot.-Gerard-Stefaniak..jpg" alt="" width="557" height="665" /></p>
<p><em>Fot. Gerard Stefaniak</em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><a href="http://www.facebook.com/pages/Grzegorz-Chmiel-ArtChmiel/176357109049497?fref=ts" target="_blank"><strong><img style="float: left;" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/Grzegorz-Chmiel.jpg" alt="" width="275" height="420" />Grzegorz Chmiel (ArtChmiel)</strong> </a></p>
<p>- Z Alicją znamy się kilka ładnych lat, wiele wypitych razem kaw, wiele rozmów o sztuce i o życiu. Do tej pory brałem udział w dwóch edycjach &#8222;Czarownych Warsztatów&#8221;. Działaliśmy w maju i w czerwcu na Starej Pradze i w Parku Rydza Śmigłego na Powiślu. White Alice postawiła mi nie lada wyzwanie &#8211; miałem przygotować bukiety, by wnieść trochę zapachu do jej świata.</p>
<p>- Jak wyglądają przygotowania do takiej współpracy? Za każdym razem dowiaduję się o wymiarze, w który przeniesie nas Alicja. Później zapoznaje się z postaciami, które zaistnieją na scenie- to trochę jak teatr. Przeglądam stylizacje, faktury i wzory tkanin. Nie bez znaczenia jest kolorystyka i uroda kadry pozującej. Właśnie te czynniki decydują o stylu moich kompozycji.</p>
<p>- Jako florysta towarzyszę ludziom podczas najważniejszych momentów ich życia. Kiedy biorą ślub to w jakieś części biorę go z nimi. Poznaje osobowość młodej pary i odzwierciedlam ich poprzez kwiaty. Obdarzają mnie ogromnym zaufaniem, gdyż każda kompozycja jest indywidualna. Nie mam w zwyczaju powielać swoich ani czyichś prac. Ta zagadkowość jaki efekt będzie finalnie i późniejsze zadowolenie moich klientów jest dla mnie wyjątkowo cenne. Poza tym staram się, by wszystko było dokładne. Jestem perfekcjonistą. Oprócz radosnych chwil towarzyszą mi też te, które uczą pokory, które każą na chwile się zatrzymać i zastanowić nad sensem życia. Dzieje się to wtedy kiedy ludzie wraz z moimi aranżacjami żegnają swoich bliskich.</p>
<p>- Styl w mojej pracy jest ważny, bo kreuje on jasno markę ArtChmiel. Każdy artysta powinien podążać za głosem intuicji. Gusta odbiorców są różne i trzeba liczyć się i uodpornić na krytykę. Nie współpracuje z każdym i nie wykonam każdego bukietu- współpracuję z tymi, którzy czują świat tak jak ja. Myślę, że jestem rybakiem ludzkich odczuć i emocji, które wyrażam poprzez piękno roślin. Niczym wiatr wsłuchuje się w ludzkie historie, noszę je w sobie- to nimi bije moje serce. Cechuje mnie kreatywność i oryginalność. Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych są tylko niekonwencjonalne połączenia. Czekam na wyzwania i osoby, które ukradną mój wolny czas, by stworzyć coś pięknego. W najbliższym czasie planuję kilka kontrowersyjnych projektów, ale nie będę ujawniał niespodzianki. Późną jesienią ukażą się efekty, a tymczasem zapraszam do mojej pachnącej krainy.</p>
<p><em>Grzegorz Chmiel, florysta. Obecnie mieszka i działa w Warszawie. Założyciel marki ArtChmiel.</em></p>
<p><em><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/04-fot.-Sławek-Patoka..jpg" alt="" width="700" height="700" /></em></p>
<p><em><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/08/06-fot.-Sławek-Patoka..jpg" alt="" width="700" height="700" /></em></p>
<p><em>Fot. Sławek Patoka<br />
 </em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Więcej na temat gości &#8222;Czarownych Warsztatów&#8221;  znajduje się pod tym <a href="http://www.warsztatyfoto.eu/goscie.html " target="_blank">linkiem</a>.</p>
<p>Aktualności &#8211; <a href="https://www.facebook.com/pages/Warsztaty-Fotografii-Artystycznej-WHITE-ALICE/131264216946129?fref=ts" target="_blank">https://www.facebook.com/pages/Warsztaty-Fotografii-Artystycznej-WHITE-ALICE/131264216946129?fref=ts</a></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Kolejna edycja weekendowa odbędzie się w Warszawie jesienią,  tymczasem zapraszamy na WAKACJE FOTOGRAFICZNE, które odbędą się w  drugiej połowie sierpnia <strong>21-27.08.2014</strong>.  Zapisy: <a href="http://www.warsztatyfoto.eu/koszt.html" target="_blank">http://www.warsztatyfoto.eu/koszt.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/fotografia/goscie-white-alice/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->