<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; imprezy firmowe</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/imprezy-firmowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Ranking: Najbardziej unikalne sale konferencyjne na świecie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/ranking-najbardziej-unikalne-sale-konferencyjne-na-swiecie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/ranking-najbardziej-unikalne-sale-konferencyjne-na-swiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Sep 2023 12:55:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Amsterdam]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[Breda]]></category>
		<category><![CDATA[Denver]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy firmowe]]></category>
		<category><![CDATA[Katalonia]]></category>
		<category><![CDATA[Londyn]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[praga]]></category>
		<category><![CDATA[sale konferencyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Wieliczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29895</guid>
		<description><![CDATA[Stara łaźnia, średniowieczny spichlerz, podziemna kopalnia czy wielka katedra – wszędzie tam można dziś zorganizować konferencję lub inne wydarzenie firmowe. Oto lista najbardziej fascynujących obiektów zaadaptowanych do tego celu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno dziś wyobrazić sobie nowy hotel, biurowiec czy nawet stadion piłkarski bez kompleksowego zaplecza konferencyjnego. Rynek rozrósł się na tyle, że od lat pojawiają się coraz ciekawsze obiekty zaadaptowane na potrzeby organizacji eventów firmowych czy imprez okolicznościowych. Pałace, podziemia, fabryki – w skali światowej popularność niekonwencjonalnych obiektów osiągnęła szczyt niemal równo 10 lat temu, w 2012 roku. Od tego czasu klienci nie eksperymentują równie chętnie, jednak nietypowo zaaranżowane powierzchnie eventowe mają swoją niszę.</p>
<p>Nic dziwnego, w końcu firmowa integracja staje się niezapomnianym przeżyciem w połączeniu z dodatkowymi atrakcjami. Portowe miasta Belgii i Holandii zapraszają firmy na barki i żaglowce. W katalońskich piwnicach winnych wydarzenie można połączyć z degustacją cavy. Z kolei smakowanie whiskey oferuje gościom destylarnia w Dublinie. Na kilku rynkach pojawiły się nawet mobilne platformy do podniebnych spotkań – dźwig wznosi uczestników na wysokość kilkudziesięciu metrów, gdzie można porozmawiać o biznesie i zjeść wystawną kolację jednocześnie.</p>
<p>Polska również ma sporo do zaoferowania. Kto jako dziecko odwiedzał Kopalnię Soli w Wieliczce, dziś mógłby się zdziwić, że odbywają się w niej gale, śluby czy inne wydarzenia. A kto woli rekreację w bardziej naturalnych okolicznościach, może połączyć firmowy zjazd z wizytą w mini zoo, spa czy nawet z jazdą konną. To akurat pomysł mazurskiego Pałacu Mortęgi, który gości firmowych podejmuje m.in. w XIV-wiecznym spichlerzu.</p>
<p>Zapraszamy na przegląd 10 najdziwniejszych miejsc zaadaptowanych na potrzeby konferencji i eventów firmowych.</p>
<h2>Barokowa biblioteka (Praga, Czechy)</h2>
<div id="attachment_29896" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29896 " title="Klementinum Praga - fot. Cedric Letsch" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Klementinum-Praga-fot.-Cedric-Letsch-1024x682.jpg" alt="Klementinum Praga - fot. Cedric Letsch" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Praskiego starego miasta nikomu nie trzeba przedstawiać, a jednak o skarbach dawnego kolegium jezuickiego Clementinum wiedzą tylko nieliczni. Tuż przy Moście Karola stoi kompleks z XVI wieku, który należy do największych zabytkowych budynków w Europie – zajmuje aż 2 hektary. Jak przystało na obiekt akademicki, w swym wnętrzu skrywa m.in. obserwatorium astronomiczne oraz bibliotekę. Właśnie ta ostatnia doczekała się wielkiej sławy dzięki barokowemu wystrojowi. Od posadzek aż po obficie dekorowane sklepienia, dwupoziomowa główna sala biblioteki wygląda niemal jak ze świata fantasy. Zresztą, niektórzy pisarze i artyści właśnie nią się inspirowali. Na co dzień bibliotekę można zwiedzać, ale da się ją również wynająć na wydarzenia firmowe. Z uwagi na układ pomieszczeń i zabytkowy charakter nie ma mowy o reorganizacji przestrzeni, dlatego pojemność jest odgórnie ograniczona do 20 osób.</p>
<h2>Gotycka katedra (Breda, Holandia)</h2>
<div id="attachment_29897" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29897 " title="Grote Kerk Breda - fot. Jan-Willem van Braak" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Grote-Kerk-Breda-fot.-Jan-Willem-van-Braak-682x1024.jpg" alt="Grote Kerk Breda - fot. Jan-Willem van Braak" width="640" height="900" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Tego budynku w Bredzie przegapić się nie da. Grote Kerk (czyli „duży kościół”) stoi w samym sercu miasta i jest jego najwyższym budynkiem, sięgając 97 metrów. Zachwyca wszystkim, od brabancko-gotyckiej architektury, przez monumentalne organy, po bogatą historię. I choć budowano go prawie 140 lat, to dziś nie odbywają się tu już nabożeństwa. Poza zabytkowymi murami obiekt stoi pusty&#8230; chyba że organizowane są pokazy mody, wykłady i wiele innych wydarzeń. Z powodu układu na planie krzyża łacińskiego kościół oferuje spore możliwości adaptacyjne i może przyjąć kilkaset osób w komfortowych warunkach.</p>
<h2>Wieża zegarowa (Denver, USA)</h2>
<div id="attachment_29898" class="wp-caption alignleft" style="width: 231px"><img class="size-medium wp-image-29898 " title="Daniels and Fisher Tower - fot. Lauren Lopes" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Daniels-and-Fisher-Tower-fot.-Lauren-Lopes-221x300.jpg" alt="Daniels and Fisher Tower - fot. Lauren Lopes" width="221" height="300" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Amerykańskie zabytki wydają się niemal nowe w porównaniu z Europą, a jednak już piszą niezwykłą historię. Tzw. wieża zegarowa (oficjalnie Daniels and Fisher Tower) w Denver jest doskonałym przykładem. Gdy powstawała w 1910 roku (jako zwieńczenie zburzonego już domu towarowego), była jednym z najwyższych budynków w całych Stanach Zjednoczonych. Dziś ze swoimi 99 metrami tonie w gąszczu nowoczesnych drapaczy chmur, a jednak wciąż jest jednym z symboli Denver.</p>
<p>Całość robi wrażenie dzięki szykownemu wystrojowi sprzed stulecia. Jednak jej największy skarb kryje się niemal na samym szczycie, za wielkim zegarem. Tu, ukryta za taflami mlecznego szkła na każdej z czterech ścian, znajduje się niewidoczna dla niewtajemniczonych sala konferencyjna, dawniej używana jako pomieszczenie techniczne. Jednorazowo może przyjąć do 45 gości. Najczęściej odbywają się tu śluby, ale bywają nawet spotkania rad nadzorczych.</p>
<h2>Kopalnia soli (Wieliczka, Polska)</h2>
<div id="attachment_29899" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29899 " title="Kopalnia Soli Wieliczka - fot. Kopalnia Soli Wieliczka" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Kopalnia-Soli-Wieliczka-fot.-Kopalnia-Soli-Wieliczka-1024x682.jpg" alt="Kopalnia Soli Wieliczka - fot. Kopalnia Soli Wieliczka" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Jeden z narodowych skarbów Polski znany jest jako atrakcja turystyczna i element światowego dziedzictwa kulturowego. Mniej znana była dotąd biznesowa strona Kopalni Soli Wieliczka. Mile widziani są tu nie tylko turyści, wśród ponad 2 tys. podziemnych komór znajduje się 9 zaaranżowanych na sale eventowe mieszczące nawet do 800 osób. Wszystkie znajdują się na głębokości ponad 100 metrów pod ziemią i zostały przygotowane tak, by spełnić rozmaite potrzeby. Dwie komory im. Jana Haluszki mają luksusowy wystrój – większa idealnie sprawdzi się na bankiet czy imprezę integracyjną, a mniejsza na kameralną kolację czy spotkanie zarządu. Komora Drozdowice IV ma amfiteatralny układ i multimedialne wyposażenie, z kolei słynne podziemne kaplice (św. Kingi i św. Jana) udostępniane są na śluby.</p>
<h2>Destylarnia whiskey (Dublin, Irlandia)</h2>
<div id="attachment_29900" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29900 " title="Dublin Liberties Distillery 1 - fot Dublin Liberties Distillery" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Dublin-Liberties-Distillery-1-fot-Dublin-Liberties-Distillery-1024x682.jpg" alt="Dublin Liberties Distillery 1 - fot Dublin Liberties Distillery" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Mówi się whisky czy whiskey? Szkot z Irlandczykiem mogliby się pospierać, choćby przy szklance złotego napoju. Gdzie? W sercu irlandzkiej stolicy stoi niepozorna na pierwszy rzut oka kamienica. Za ponad 400-letnimi murami z jasnego kamienia kryje się zakład destylujący whiskey, Dublin Liberties Destillery. Od 2019 roku można nie tylko go zwiedzić, ale i wynająć pomieszczenia na specjalne okazje. Główny bar, wykończony drewnem, miedzią i brązową skórą, jest gotów na nawet 150 osób. Mniejsza i bardziej kameralna sala z widokiem na miedziane kadzie przyjmuje do 25 gości.</p>
<h2>Łaźnia miejska (Berlin, Niemcy)</h2>
<div id="attachment_29901" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29901 " title="Hotel Oderberger - fot. Hotel Oderberger" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Hotel-Oderberger-fot.-Hotel-Oderberger-1024x657.jpg" alt="Hotel Oderberger - fot. Hotel Oderberger" width="640" height="420" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Wśród niecodziennych adaptacji konferencyjnych nie może zabraknąć Berlina. Niemiecka stolica znana jest zwłaszcza z postindustrialnych obiektów, ale na szczególną uwagę zasługuje dawna łaźnia miejska w dzielnicy Prenzlauer-Berg. Otwarto ją dokładnie 120 lat temu, ale nie dotrwała do zjednoczenia Niemiec. W ostatnich latach została odrestaurowana i przywrócono jej dawną funkcję. Dziś to Hotel Oderberger, choć lokalni mieszkańcy również mogą korzystać z łaźni. Jej sercem jest basen zlokalizowany w imponującej neorenesansowej auli. I tu pojawia się najciekawszy element. Właśnie na basenie można zorganizować prezentację produktu, kongres lub nawet koncert. Na czas takich wydarzeń nad wodą montowany jest specjalny podest (jest opcja ułożenia szklanej podłogi, co daje niezwykłe wrażenie!), po którym może chodzić nawet 400 osób. Dzień później na basen wracają mieszkańcy i goście hotelowi.</p>
<h2>Średniowieczny spichlerz (Mortęgi, Polska)</h2>
<div id="attachment_29902" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29902" title="Spichlerz Pałacu Mortęgi - fot. Pałac Mortęgi" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Spichlerz-Pałacu-Mortęgi-fot.-Pałac-Mortęgi-1024x681.jpg" alt="Spichlerz Pałacu Mortęgi - fot. Pałac Mortęgi" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Event w luksusowym pałacu? To dziś coraz częstsze, również w Polsce. Ale czy widzieliście wydarzenie organizowane w spichlerzu o historii sięgającej XIV wieku? W przypadku <a href="https://palacmortegi.pl/">Pałacu Mortęgi</a> to właśnie Spichlerz skrywa najbogatszą historię, stojąc w miejscu zabudowań jeszcze sprzed bitwy pod pobliskim Grunwaldem. Przysadzisty murowany budynek daje największe możliwości organizacyjne dzięki swej konstrukcji. Właściciele zaadaptowali dawne pomieszczenia gospodarskie tak, by mieściły dwie okazałe sale konferencyjne, jedna nad drugą. Dzięki temu nawet 200 osób może przebywać w historycznym otoczeniu. Zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, wnętrze Spichlerza ma bardzo prostą estetykę opartą o grubo cięte drewno. Po prawdziwe luksusy goście mogą przejść się kilkadziesiąt metrów dalej, do 4-gwiazdkowego Pałacu.</p>
<h2>Świątynia masońska (Londyn, Wielka Brytania)</h2>
<div id="attachment_29903" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-full wp-image-29903 " title="loza masonska Andaz 1 - fot. Tom Grinsted" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/loza-masonska-Andaz-1-fot.-Tom-Grinsted.jpg" alt="loza masonska Andaz 1 - fot. Tom Grinsted" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Dawny hotel kolejowy przy słynnym dworcu Liverpool Street przez dekady krył w sobie tajemnicę. Odkryto ją podczas renowacji prowadzonej na zlecenie nowego właściciela, sieci Hyatt. Po odkryciu rozbieżności w planach obiektu, zburzono jedną ze ścian. Za nią oczom budowniczych ukazała się świątynia masońska z XIX wieku. Doskonale zachowana, stała się nieoczekiwanym skarbem operatora hotelu. Dziś stanowi nie tylko atrakcję turystyczną, ale również można ją wynająć na czas organizacji własnego wydarzenia. Ograniczeniem – jak przystało na ekskluzywny i tajemniczy charakter masonerii – jest pojemność poniżej 50 miejsc.</p>
<h2>Dziedziniec na wodzie (Amsterdam, Holandia)</h2>
<div id="attachment_29904" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29904 " title="mzeum morskie w Amsterdamie 3 - fot. het Scheepvaartmuseum" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/mzeum-morskie-w-Amsterdamie-3-fot.-het-Scheepvaartmuseum-1024x682.jpg" alt="mzeum morskie w Amsterdamie 3 - fot. het Scheepvaartmuseum" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Muzeum morskie w Amsterdamie dysponuje jedną z najbardziej imponujących kolekcji na świecie. Ale przez pierwsze stulecie swojej działalności nie miało jednego – wielkiej sali ekspozycyjnej. Wszystkie pomieszczenia XVII-wiecznej siedziby mają ograniczoną powierzchnię, a obiekt wzniesiono w całości poza lądem, więc nie było mowy o rozbudowie. Dlatego, podczas potężnej modernizacji z 2011 roku, inwestor dodał ogromny szklany dach nad kwadratowym dziedzińcem. Przypominająca rozetę konstrukcja jest naszpikowana światłami LED, dzięki czemu dziedziniec stał się w pełni zamkniętą aulą gotową nawet do podwieszenia dodatkowego sprzętu scenicznego. Efekt? Wielofunkcyjna hala dla nawet 700 gości powstała prawie niezauważalnie wewnątrz zabytkowego budynku.</p>
<h2>Piwnice z winem (Sant Sadurní d&#8217;Anoia, Hiszpania)</h2>
<div id="attachment_29905" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29905 " title="Cavas Codorniu 1 - fot. Turisme de Barcelona" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/Cavas-Codorniu-1-fot.-Turisme-de-Barcelona-1024x768.jpg" alt="Cavas Codorniu 1 - fot. Turisme de Barcelona" width="640" height="460" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Choć mówimy o niewielkiej wsi pod Barceloną, to właśnie stąd pochodzi prawie każda butelka musującego wina cava. Największym producentem jest rodzina Codorníu, mająca siedzibę dosłownie na stokach obrośniętych winoroślą. W chwili budowy uważano inwestycję za szaleństwo &#8211; skala i przepych w połączeniu z budową na stoku były dla wielu nieracjonalne. Do projektu zaangażowano uznanego katalońskiego architekta Josepa Puiga i Cadafalcha, który stworzył tu jeden z cudów architektury modernistycznej. Przepastne piwnice, w których przechowywane są beczki z winem, dziś można również wynajmować. Dzięki swej skali mogą gościć od paruset do nawet 1,5 tys. uczestników. Oczywiście grzechem byłoby nie skosztować przy okazji miejscowych wyrobów&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/ranking-najbardziej-unikalne-sale-konferencyjne-na-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najnowsze wyzwania przed branżą eventową</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowe-wyzwania-przed-branza-eventowa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowe-wyzwania-przed-branza-eventowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2022 23:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy firmowe]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje]]></category>
		<category><![CDATA[konferencje na Mazurach]]></category>
		<category><![CDATA[relacje społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[współczesny biznes]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie firmą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29940</guid>
		<description><![CDATA[Klienci biznesowi coraz częściej szukają wydarzeń nie tylko dla firmy, ale też dla odbudowy motywacji i więzi wśród pracowników po pandemii. Wyzwań jest więcej – technologia i ekologia stawiają operatorom coraz wyższe wymagania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Inny rynek po pandemii</h2>
<p>Przez lata oparty na relacjach budowanych twarzą w twarz, polski sektor eventowy pozostaje jednym z najmocniej dotkniętych skutkami pandemii. Według Stowarzyszenia Branży Eventowej, w samym tylko 2020 przychody spadły o nawet 77%, a zawieszenie lub likwidację firm rozważało dwóch na pięciu organizatorów.</p>
<p>Dziś przekładane od 2020 roku koncerty, targi i kongresy przyciągają ponownie, ale już w innych realiach. Znaczną część komunikacji, dotąd zarezerwowaną dla wydarzeń grupowych i masowych, przejął świat online.</p>
<blockquote><p>Jak przyznaje Dorota Wojtczak, marketing director w agencji eventowej Live Age, formuła spotkań online i hybrydowych dziś „to jest przyszłość, która nie jest już koniecznością, ale świadomym wyborem. Liczba osób, które uczestniczą w wydarzeniach w takiej formule, jest dużo wyższa niż wcześniej”.</p>
</blockquote>
<p>O ile jednak nowe formy ułatwiają komunikację, to nie sprzyjają podtrzymywaniu więzi między uczestnikami. Brak bezpośredniego kontaktu doprowadził do powstania zjawiska określanego jako „Zoom fatigue” (zmęczenia wideokonferencjami). Uczestnicy skazani na formę online tracą zainteresowanie, motywację, a nawet mogą szybciej wypalać się zawodowo.</p>
<div id="attachment_29942" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29942 " title="duża sala konferencyjna Pałac Mortęgi" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/10/duża-sala-konferencyjna-Pałac-Mortęgi-1024x681.jpg" alt="w spichlerzu Pałacu Mortęgi kryje się nie jedna, a dwie sale konferencyjne" width="640" height="427" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<h2>Kto wraca z wirtualu do realu?</h2>
<p>Dlatego coraz więcej firm łączy powrót do realnych eventów z odbudową atmosfery w zespole. Motywacja i integracja – jak pokazują badania, tego pracownikom może brakować bardziej niż gratyfikacji finansowej. Dlatego coraz częściej spotkania firmowe dotyczą nie tylko obowiązków, ale i wzmacniania więzi.</p>
<blockquote><p>– Nowa formuła spotkań ma charakter głównie motywacyjny. Wiele firm sięga po to w obecnym czasie, a celem jest odbudowywanie relacji w zespole poprzez aktywności sportowe i prozdrowotne, właśnie podczas spotkań biznesowych czy konferencyjnych – tłumaczy Tomasz Chojnacki, managing director Hotel Marketing Group.</p>
</blockquote>
<p>Nowa rola wydarzenia wymusza również zmiany na operatorach obiektów. Dziś same sale konferencyjne, choćby najlepiej wyposażone i ergonomiczne, to już za mało. Trzeba mieć na podorędziu funkcje towarzyszące, sprzyjające zaangażowaniu i nastrojowi uczestników. Tomasz Chojnacki jako przykład podaje <a href="https://palacmortegi.pl/">mazurski Pałac Mortęgi</a>.</p>
<blockquote><p>– Dzięki wyjątkowej lokalizacji Pałacu Mortęgi z pięknym, 14-hektarowym terenem w otoczeniu natury, hotel może w bezpiecznych warunkach zorganizować nieograniczoną ilość aktywności, również powietrzu – mówi ekspert. Tu, poza uczestnictwem w konferencji do dyspozycji jest SPA, basen, park ze stawem, stajnia z końmi i bryczkami, mini zoo, a do tego właściciele dbają o stały dostęp do kolejnych atrakcji w okolicy.</p>
</blockquote>
<h2>Te trendy eventowe zyskują na znaczeniu</h2>
<p>Obiekty przyjmujące dziesiątki, setki i tysiące gości muszą w nadchodzących latach sprostać kolejnym wyzwaniom. Pierwsze i najpilniejsze to inwestycja w infrastrukturę technologiczną. Skoro formuła wydarzeń hybrydowych zostanie z nami na dłużej, hotele i centra konferencyjne muszą zadbać o najwyższą jakość zaplecza teleinformatycznego i sprzętu audiowizualnego. Zresztą, i bez pandemii technologia wymuszała zmiany, skoro uczestnicy coraz częściej patrzą w telefon, a zwykła prezentacja w PowerPoint z rzutnika to dziś za mało dla podtrzymania uwagi.</p>
<p>Zmiany w ofercie towarzyszącej muszą z kolei zostać uzupełnione śledzeniem trendów w gastronomii. Tu przyczyną nie jest pandemia, a zmiany nawyków żywieniowych Polaków. Od początku nowej dekady znacznie spada spożycie mięsa. Dziś trend wzmaga co prawda inflacja, zaczęła go zmiana przekonań Polaków. W 2022 roku już prawie połowa z nas ograniczyła spożycie mięsa, a prawie co dziesiąta osoba odchodzi od mięsa w ogóle na rzecz diety roślinnej. Coraz częściej z półek sklepowych znikają również roślinne zamienniki nabiału, na co operatorzy również powinni zwracać uwagę przy planowaniu oferty gastronomicznej.</p>
<p>Wreszcie, kluczowe wizerunkowo wyzwanie dla operatorów to ekologia i zrównoważony rozwój. Idzie ono w parze z korektą gastronomii w kierunku roślinnym, ale wymaga znacznie większego wysiłku. Zarządzanie odpadami, ograniczanie emisji w łańcuchu wartości czy przejście na czystą energię to kroki coraz istotniejsze dla gości, których nie przykryje się choćby najlepszym greenwashingiem. Nawet zabytkowe obiekty mogą iść w tym kierunku, czego przykładem znów jest Pałac Mortęgi. Tu redukcja zużycia surowców, produkcji odpadów, zmiana menu (kierunek „z pola na stół”) oraz edukacja gości idą w parze ze staraniami, by cały kompleks zasilać produkowaną na miejscu energią słoneczną.</p>
<p>Wkrótce myślenie o ekologii może być od operatorów wymagane, jak to ma miejsce w Krakowie. To pierwsze polskie miasto, które w 2022 dołączyło do ruchu GDS (Global Destination Sustainability Movement). Jedną z kluczowych kategorii Indeksu GDS jest „działalność dostawców”, w tym proekologiczna postawa hoteli, centrów konferencyjnych czy uczelni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowe-wyzwania-przed-branza-eventowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Andrzej Czekay: Rzeźbiarz dźwięków</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/andrzej-czekay-rzezbiarz-dzwiekow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/andrzej-czekay-rzezbiarz-dzwiekow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2015 01:53:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Czekay]]></category>
		<category><![CDATA[discopolo]]></category>
		<category><![CDATA[eventy]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy firmowe]]></category>
		<category><![CDATA[kreowanie nastroju]]></category>
		<category><![CDATA[muzyczna pasja]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka DJ]]></category>
		<category><![CDATA[sposób na dobry event]]></category>
		<category><![CDATA[wesela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17884</guid>
		<description><![CDATA[Muzyka jest niczym plastelina: giętka i plastyczna. Należy ją tak układać, aby łączyła ludzi w całość i wypełniała między nimi szczeliny. Jeżeli muzyka dzieli ludzi, to znaczy, że coś z rzeźbiarzem jest nie tak. O pracy DJ-a rozmawiamy z Andrzejem Czekayem, jednym z najbardziej doświadczonych ludzi w tej branży]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak to się stało, że zostałeś DJ?</strong><br />
 <strong>Andrzej Czekay: </strong>ADHD jest bezpośrednio odpowiedzialne za rozwój sytuacji, której obecnie jesteście państwo świadkami. Milion pomysłów na minutę, plus pełne spektrum dźwięków na spacerach w wózku, które słyszałem, podczas gdy większość stała niewzruszona, w końcu znalazły swoje ujście w śpiewie, czyli chwilę po tym, jak artykułowałem pierwsze dźwięki. Potem była podstawówka, gdzie śpiewałem na wszystkich apelach m. in. „Noce i dnie”. Problem pojawił się w szkole średniej, kiedy okazało się, że nie ma nikogo, kto dostrzegłby moją artystyczną duszę, a ja chciałem przecież tylko być w muzyce. Wówczas z ratunkiem przyszli starsi bracia, którzy od lat 80. byli DJ-ami. Dali mi pierwsze lekcje i szansę gry w klubach. Podjąłem rękawice i przeszedłem ciekawą drogę zahaczając o konkursy DJ-ów i prezenterów, gdzie zdobywałem miejsca na podium lub nagrody publiczności, by finalnie &#8211; już jako filolog angielski &#8211; prowadzić całe projekty, wesela, imprezy firmowe w tym języku.</p>
<p><strong>Jak wyglądała wtedy polska scena eventowo-muzyczna?</strong></p>
<p>W latach 90., z racji utrudnień w pozyskaniu sprzętu DJ-skiego, owa scena była przede wszystkim kameralna. Eventy tak naprawdę nabierały rozpędu. Nie mieliśmy wyrobionej spontaniczności, finezji i rozmachu w robieniu imprez firmowych, jakie prezentujemy dzisiaj. Pełne moce przerobowe uzyskano dopiero w rok, dwa po wstąpieniu do Unii Europejskiej, kiedy ruszyły fundusze na szkolenia, a przy okazji organizowano wieczory integracyjne. Muzycznie poniekąd było bujnie… Prężnie działały polskie zespoły typu Perfect, Maanam, Kult, Hey i inni. Ludzie bardzo często bawili się do kawałków rockowych, zagranicznych gigantów i czerpali radość z każdego taktu jaki słyszeli. Niestety, byliśmy w trakcie przemian, zubożałe finansowo społeczeństwo, które chciało kupować muzykę, poznawać coś nowego, a nie było ich na to stać, poszło w stronę disco. Tanie kasety, potem płyty sprzedawane na targach, w małych i dużych miejscowościach, spowodowały, że muzyka łatwa i przyjemna bocznym kanałem rosła w siłę. Dostrzegły to stacje telewizyjne, które szybko stworzyły wręcz „na zamówienie” festiwale m. in. w Ostródzie. I choć słuchanie discopolo przez lata było swego rodzaju faux pas, to jednak zyskiwało na ukrytej popularności. Jednak nie było to na tyle powszechne, aby dostrzec, że może dokonać się swoisty przewrót i na scenach gal sylwestrowych za kilka lat obok Maryli Rodowicz, Urszuli gościć będą także gwiazdy disco polo.</p>
<p><strong>Co się zmieniło w stylu zabawy Polaków na przestrzeni ostatnich 10 lat?</strong><br />
 Bardzo dużo. Z rozwojem internetu, podróży lotniczych, nasze gusta uległy ogromnym zmianom. Dostrzegam to, gdy gram dla gości z Polski czy zagranicy. Co chwilę jestem zasypywany propozycjami zagrania kawałka nieznanego zespołu usłyszanego na wyjeździe. Zmieniają się także oczekiwania co do samego przeprowadzania eventów. Mniej przaśnie, mniej obleśnie, ale bardziej efektywnie, z pazurem. Z drugiej strony dostępność taniego, kiepskiego sprzętu scenicznego i chęć szybkiego zarobku spowodowały wysyp DJ-ów kukiełek dublujących zachowania i gesty sławnych DJ-ów, chcących tak, jak ci, wyżej wymienieni, grać dla tysięcy osób na jednym evencie. Dochodzi do tego jeszcze totalny brak elementarnej wiedzy muzycznej, czyli takiej, która pozwoliłaby całą imprezę wypełnić dźwiękami nie grając chodliwego kawałka dziesięć razy jednego wieczoru. Suma wszystkich tych negatywnych elementów dała taki rezultat, że ludzie zmęczeni bylejakością usług, poszukują kogoś takiego jak ja.</p>
<p><strong>Jak podchodzisz do bycia DJ-em: czy to twoja praca czy pasja, sztuka przetwarzania muzyki, którą starasz się rozwijać?</strong><br />
 Ponieważ z tego żyję, więc jest to ewidentnie praca. Pasja i sztuka tworzenia muzyki? Powiedziałbym raczej, że jest to pasja jej edycji i tworzenia z niej jakiejś wiadomości, wprowadzenia pewnego stanu wewnętrznego u uczestników, przy jednoczesnym utrzymaniu wrzącego parkietu. Przecież jako DJ mogę, niczym informatyk komputer, programować w bawiących się ludziach różne stany: od euforii pełnej gestykulacji (Village People &#8211; YMCA) przez żywiołowy taniec (Lulu &#8211; Shout), po wesołe pląsanie pełne nostalgii i przemyśleń (Depeche Mode &#8211; Try walking in my shoes). DJ może, oprócz oczywistego poruszania parkietem, wykreować nasz wewnętrzny stan, z którym w danym momencie się utożsamimy (Strachy na Lachy &#8211; Żyję w kraju) co daje dodatkowy ładunek energii. Taki rzeźbiarz emocji. Rozwój DJ-a to nieustanny proces, gdzie nie tylko zaznajamiam się z nowymi technologiami z zakresu sprzętu, ale także ewoluuję muzycznie, dopuszczam do siebie dźwięki, rytmy, style, które jakiś czas temu były mi obce i niekoniecznie pożądane.</p>
<p><strong>Jaki jest twój sposób na dobry event?</strong><br />
 To ciekawe, ale jedynym sprawdzonym od lat patentem jest brak schematu. Muzyka jest niczym plastelina: giętka i plastyczna. Należy ją tak układać, aby łączyła ludzi w całość i wypełniała między nimi szczeliny. Jeżeli muzyka dzieli ludzi, to znaczy, że coś z rzeźbiarzem jest nie tak. Od lat powtarzam swoim klientom, gdy jestem pytany, w jaki sposób wyciągnę ich na parkiet, że muzyka jest zawsze w stanie się wybronić. Wystarczy być z nią wtedy, gdy goście wchodzą na salę, gdy zaczynają jeść, gdy zaledwie oswajają się z miejscem. Wtedy jest czas, aby zrobić szybki rekonesans i sprawdzić, co zadziała a co niekoniecznie. Mimika ludzka dostarcza mi cennych informacji. To po niej rozpoznaję czy kierunek, który chcę obrać, jest tym prawidłowym i jak daleko mogę pójść, aby nie spalić drogi powrotnej.<br />
 <strong></strong></p>
<p><strong>Czy jest uniwersalna muzyka, piosenki, które kochają wszyscy Polacy bez wyjątku i które rozkręcą każdą imprezę?</strong>Są muzyczne brylanty, które niepodzielnie rządzą parkietem, zarówno polskim jak i europejskim. Na dobrą sprawę nie mam pewności, że na parkiecie będą sami Polacy, więc ten złoty strzał musi być tak wymierzony, aby w razie czego celnie trafić w sedno gustów muzycznych każdego. Brak wcześniej wspomnianego schematu w trakcie imprezy pokazuje, że środek ciężkości może lekko ulec przesunięciu. O kierunku tego przesunięcia decyduje milion czynników w trakcie zabawy oraz zastosowanie całej posiadanej wiedzy.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Co najbardziej lubisz w swojej pracy?</strong></p>
<p style="text-align: left;">Niewątpliwie poznawanie ludzi. Jako człowiek, który prowadzi wielokulturowe imprezy na terenie całej Europy, cieszy mnie obcowanie z różnymi dialektami języka angielskiego (którego jestem pasjonatem) co traktuję jako swego rodzaju doszkalanie. Ponadto bardzo lubię wchodzić przed gwiazdami na eventach i zbudować muzycznie odpowiednią atmosferę, a także grać po ichwystępach utrzymując moc i ciśnienie, które zbudowali podczas koncertu. Czy wspomniałem o niewątpliwym plusie jakim są kobiety, które, i tak piękne wyglądają, a szalejąc na parkiecie wyglądają jeszcze bardziej fantastycznie.</p>
<p><strong>Z czego jesteś najbardziej dumny, jeśli chodzi o pracę DJ-a?</strong><br />
 Z możliwości sprawiania niepohamowanej radości ludziom. Przepełnia mnie duma, gdy osoba, na co dzień wykonująca pracę biurową, żmudną, jednostajną, osoba wypalona codziennością obowiązków, zmienia się KungFu Pandę, a także gdy na parkiecie bawią się trzy pokolenia naraz i to wszystko na dźwięk rytmów Depeche Mode, Kult, Rage Against The Machine, Skunk Anansie, Rammstein czy The Offspring miksowanych na żywo z Shakin’ Stevensem, czy Justinem Timberlake’iem. Gdy moi siedemdziesięcioletni klienci skaczą do Thunderstruck AC/DC jak gdyby mieli piętnaście lat. Wówczas moja duma wespół z radością zdaje się być niezmierzoną.</p>
<p><strong>Z kim współpracowałeś jako DJ i które spotkanie było dla ciebie szczególnie ważna?</strong><br />
 Będąc DJ-em przez tyle lat, nauczyłem się wielu istotnych rzeczy. Za najważniejszą lekcję uważam pokorę i wolę podjęcia współpracy zamiast walki z innymi DJ-ami. Kolejna szkoła przyszła ze współpracy z doświadczonymi agencjami eventowymi i weselnymi. Chociaż dostarczały wszelkich niezbędnych narzędzi do pracy, to jednak oczekiwały działania pod presją czasu i w konkretnych kierunkach. Trochę inne doświadczenie płynęło z działań z małymi agencjami weselnymi, eventowymi oraz osobami prywatnymi, gdzie o wiele częściej trzeba było improwizować. I chociaż posiłkowaliśmy się prowizorycznymi, doraźnymi rozwiązaniami, to musiały one wyglądać profesjonalnie i stosownie do chwili. Reasumując, zdobyte doświadczenie pozyskałem od każdej osoby, z którą współpracowałem na przestrzeni lat. Nieustannie i niezłomnie doszukuję się swoich słabości, aby dostarczać odbiorcy coraz lepsze wrażenia z imprez.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/andrzej-czekay-rzezbiarz-dzwiekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->