<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; IT</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/it/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Najdziwniejsze zlecenia w branży IT</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/najdziwniejsze-zlecenia-w-branzy-it/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/najdziwniejsze-zlecenia-w-branzy-it/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2021 02:43:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[branża IT]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w IT]]></category>
		<category><![CDATA[programiści]]></category>
		<category><![CDATA[programowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29119</guid>
		<description><![CDATA[Jak wytłumaczyć klientowi, że biały jest naprawdę biały? Do czego służy czerwony przycisk? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>I czy w epoce, w której nowoczesne technologie opanowały już niemal każdy zakątek naszego życia, programistę da się w ogóle jeszcze czymś zaskoczyć? Okazuje się, że tak. Przykłady nietypowych zleceń w branży IT zebrała szkoła programowania online.</h3>
<p>Choć większość ofert na rynku IT nie odbiega od standardowych zleceń, jakie na co dzień realizują programiści, zdarzają się przypadki, w których muszą wykazać się wyjątkową kreatywnością, elastycznością i umiejętnością dostosowania do, co najmniej nietypowych warunków. Wygląda na to, że dobry programista musi być po prostu przygotowany na każdą sytuację, szczególnie że nawet te z pozoru błahe zlecenia, bywają najtrudniejsze do rozwiązania.</p>
<p><strong>Twój Pierwszy Raz i handlowe “sztuczki”</strong></p>
<p>Wydawałoby się, że sklep internetowy powinien być przede wszystkim czytelny, prosty w obsłudze i przyjazny użytkownikowi. Niestety, nie każdy właściciel kieruje się tymi założeniami. &#8211; <em>Pracowałem kiedyś przy sklepie internetowym, w którym można było nie zauważyć, że&#8230; coś się kupiło</em> &#8211; wspomina <strong>Przemysław Waleszczyński</strong>, senior software developer z kilkunastoletnim doświadczeniem. -<em> Po prostu w wirtualnym koszyku już w momencie wejścia na stronę sklepu znajdowały się promocyjne produkty. Tak to sobie wówczas sprytnie wykombinował właściciel</em>.</p>
<blockquote><p>Innym, niezrozumiałym dla Przemka pomysłem było zaprojektowanie przycisku „Nie kupuję” na podstronach z ofertą produktów na sprzedaż. &#8211; <em>Ten przycisk nie miał żadnej funkcjonalności, ale mimo tego bardzo ciężko było przekonać autora wizji, że umieszczanie go na stronie jest bezcelowe</em> – opowiada.</p>
</blockquote>
<p>Poza tym Przemek został też poproszony o udział w nietypowym projekcie: &#8211; <em>Na fali popularności portalu Nasza Klasa dostałem propozycję wzięcia udziału w</em> <em>tworzeniu portalu „Nasz (albo Mój) pierwszy raz”, który miał umożliwiać opisanie szczegółów tego wydarzenia, a nawet nawiązanie kontaktu z osobą, z którą się go przeżyło. Nie zdecydowaniem się na współtworzenie tego przedsięwzięcia</em>.</p>
<p><strong>Łamanie haseł i czerwony przycisk, czyli opowieści z pogranicza prawa</strong></p>
<p>- <em>Rocznie rozliczamy ponad 5 tysięcy zleceń dla programistów, wśród których czasem zdarzają się prawdziwe „kwiatki”</em> &#8211; ujawnia <strong>Robert Włodarek</strong> z serwisu &#8211; platformy kojarzącej freelancerów z klientami. Takim przykładem może być zlecenie, w którym klient chciał „odzyskać” hasło do jednego z komunikatorów.</p>
<blockquote><p>- <em>Dokładnie brzmiało to tak: „zlecę złamanie hasła na GG, ponieważ go nie pamiętam”. Pierwsze zdziwienie &#8211; ktoś jeszcze korzysta z Gadu Gadu? I choć mogło to być nawet interesujące zadanie, niestety musieliśmy to zlecenie zamknąć. Nasi prawnicy uznali, że ma charakter działania niezgodnego z prawem. Łamanie haseł brzmi w praktyce tak, jak hakowanie czyjegoś konta</em> &#8211; opowiada Włodarek.</p>
</blockquote>
<p>Opowieści z pogranicza prawa zresztą nie brakuje. Od zwykłego naciągactwa, przez wykorzystywanie nieuwagi, po mechanizmy, które w razie kontroli mogą wyczyścić serwery i nadpisać dane na dyskach losowymi znakami.</p>
<blockquote><p>- <em>Pamiętam, jak robiliśmy dla jednego z klientów aplikację do zarządzania czasem i zadaniami pracownikami. Zażyczył sobie, by stworzyć dla niego narzędzie na smartwatcha. To miało być coś w rodzaju „czerwonego przycisku”, po którego naciśnięciu kasowany byłby cały portal, łącznie z bazą danych, które się tam znajdowały</em> &#8211; wspomina <strong>Jakub</strong>, który pracuje jako web developer.</p>
</blockquote>
<p><strong>Kiedy biały jest naprawdę biały?</strong></p>
<p>Obok umiejętności technicznych, wśród kwalifikacji, które muszą posiadać współcześni specjaliści branży IT, coraz częściej wymienia się także drugą grupę cech. To tak zwane kompetencje miękkie, które coraz częściej zaczynają być traktowane na równi z tymi twardymi, tj. znajomością konkretnej technologii.</p>
<blockquote><p>- <em>Mieliśmy raz sytuację z klientem, który się z nami kłócił, że biały nie jest biały i mamy to poprawić&#8230; Po ciężkich bataliach okazało się, że miał źle skonfigurowany ekran</em> &#8211; relacjonuje Jakub.</p>
</blockquote>
<p>Innym razem powstała aplikacja mobilna dla klubu sportowego, do której został stworzony panel admina. Można było z niego wysyłać wiadomości do każdego, kto miał tę apkę zainstalowaną. Tym razem problem pojawił się z zupełnie niespodziewanej strony.</p>
<blockquote><p>- <em>Prezes klubu zaczął testować nową aplikację, ale przez przypadek użył do tego panelu produkcyjnego. Efektem tej pomyłki było wysłanie szeregu nietypowych komunikatów, takich jak na przykład: „lubię placki”. Wśród wiadomości znalazł się nawet jeden niecenzuralny wpis. Była o to straszna afera. Dobrze, że mieliśmy logi i wyszło na jaw, kto jest sprawcą</em> – opowiada Jakub.</p>
</blockquote>
<p><strong>Magdalena Rogóż</strong>, ekspertka ds. rynku IT z popularnej szkoły programowania komentując takie sytuacje mówi, że to dowód, jak wszechstronni muszą być programiści. Jak podkreśla, kariera w branży IT to ewolucja, podczas której zdobywa się kolejne umiejętności techniczne, ale nie tylko.</p>
<blockquote><p>- <em>Programiści uczą się nie tylko kodowania, składni danego języka, jego logiki. Dziś przede wszystkim ćwiczą lub wyrabiają w sobie takie cechy, jak cierpliwość, umiejętność radzenia sobie ze stresem czy wypracowywania kompromisów. Takie umiejętności można posiąść, ale w ich naukę i szlifowanie trzeba włożyć jeszcze więcej czasu i wysiłku niż w naukę samego kodu</em> &#8211; przyznaje Magdalena Rogóż.</p>
</blockquote>
<p><strong>Roboty wchodzą pod strzechy</strong></p>
<p>Co prawda z technicznego punktu widzenia nie ma większej różnicy, jakie będzie przeznaczenie zamówionego kodu, jednak wśród zleceń dla specjalistów IT szczególnie cenione są te najbardziej przyszłościowe.</p>
<blockquote><p>- <em>W korporacjach czy software house’ach można pracować w zespołach projektujących rozwiązania dla inteligentnych domów czy bezobsługowych sklepów. Jednak także działającym na własny rachunek freelancerom trafiają się zlecenia, które może w tej chwili wydają się nietypowe, ale w istocie uwidaczniają nowe trendy w tej branży. Chodzi o coraz częściej pojawiający się wątek cybernetyzacji. Coś, co niedawno wydawało się science fiction, teraz staje się powszechne</em> &#8211; mówi Robert Włodarek. Jak dodaje, takim przykładem może być zlecenie polegające na stworzeniu algorytmu do kierowania grupą robotów.</p>
</blockquote>
<p>- <em>Roboty miały wykonywać proste czynności, na przykład dojechać do zadanego punktu. W efekcie stworzono algorytm, który nie tylko uruchamiał maszyny, ale przede wszystkim nimi sterował &#8211; ustalał, który robot rusza jako pierwszy, który ma przepuszczać innego, np. w wąskim korytarzu lub jak mają się ominąć, gdy znajdą się na trasie kolizyjnej</em> – opowiada.</p>
<blockquote><p>Inna zlecona aplikacja miała dokonać upgrade’u robota-pojazdu zaprogramowanego na stałą prędkość. Freelancer miał go zmodyfikować tak, aby za pomocą umieszczonego w smartfonie żyroskopu można było sterować prędkością: małe wychylenie &#8211; mała prędkość, duże wychylenie &#8211; duża prędkość.</p>
</blockquote>
<p>- <em>Jak widać, roboty coraz częściej wchodzą pod strzechy już nie tylko frontowymi drzwiami poprzez wielkie, globalne projekty</em> &#8211; przyznaje Włodarek.</p>
<p><strong>Zabawne oczekiwania? W IT takich nie ma</strong></p>
<p>- <em>A dla mnie nie ma czegoś takiego jak „zabawne” czy „nietypowe” oczekiwanie klienta. Oczekiwanie to oczekiwanie. Już dawno nie pracuję z klientami, którzy są „zabawni”</em> &#8211; komentuje z kolei Marek, który jest project managerem. Na co dzień prowadzi zespoły analityków biznesowych, projektantów UX/GFX, specjalistów ds. handlu elektronicznego, testerów kontroli jakości i programistów.</p>
<blockquote><p>- <em>Pracuję raczej ze zdecydowanymi i ogarniętymi biznesowo ludźmi, którzy we współpracy mogą być ciężsi i mniej wykształceni technologicznie, ale wciąż to są ich potrzeby, a ja jako dostawca muszę na te potrzeby odpowiedzieć</em>.</p>
</blockquote>
<p>Magdalena Rogóż ze szkoły programowania online podkreśla natomiast, że zleceniodawcom, którzy stawiają na nowe technologie zależy na specjalistach, którzy lepiej od nich potrafią ocenić wybrane scenariusze, dobrać najbardziej optymalne rozwiązania i narzędzia.</p>
<blockquote><p>- <em>Programowanie to abstrakcyjne myślenie na różnych poziomach. Od dyskusji, czy biały kolor jest rzeczywiście biały, aż po spotkanie z zarządem na innym kontynencie, podczas którego omawiane są strategiczne rozwiązania dla wielkiej korporacji</em> – tłumaczy ekspertka. Dlatego jej zdaniem mocne filary techniczne programisty powinny być wspierane przez asertywność i inne umiejętności miękkie. A te są rezultatem nie tylko cech wrodzonych, ale przede wszystkim ciężkiej pracy włożonej w naukę.</p>
</blockquote>
<p>- <em>Dla ekspertów od IT nie ma ani zabawnych, ani dziwnych zleceń. Nie ma zadań łatwych czy ani trudnych. Są za to wyzwania i problemy do rozwiązania, które stanowią prawdziwą esencję pracy w tej branży</em> &#8211; podsumowuje ekspertka.</p>
<p>Źródło i fot.: materiały prasowe PR-imo public relations</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/najdziwniejsze-zlecenia-w-branzy-it/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak to się dziś robi: Outsourcing w IT</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-to-sie-dzis-robi-outsourcing-w-it/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-to-sie-dzis-robi-outsourcing-w-it/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2020 01:47:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[biznes po pandemii]]></category>
		<category><![CDATA[biznes się nie poddaje]]></category>
		<category><![CDATA[branża IT]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[outsourcing w branży IT]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany w branży IT]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28935</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem negatywnych zmian i drastycznych, biznesowych ruchów - z uwagi na pandemię faktem stały się masowe zwolnienia, przesunięcia i ograniczanie kosztów prowadzenia biznesów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Choć w branży IT sytuacja pod wieloma względami jest bardziej stabilna, eksperci przewidują, że i tu można oczekiwać nieuchronnych zmian. </strong></p>
<p>Choć jeszcze w lutym 2020 r. IDC przewidywało wzrost <strong>światowego rynku IT</strong> nawet o 4,3% w skali roku, marcowe prognozy sugerują, że przy końcu 2020 <strong>nastąpi spadek do poziomu 1,3%</strong> przy stałych kursach walutowych. Wszystko ze względu na trudną sytuację firm, które w obliczu ograniczonych budżetów szukają alternatyw w obszarze zatrudnienia oraz optymalizacji kosztów pozwalających na przetrwanie i wsparcie realizacji dalszych celów biznesowych.</p>
<p>Tymczasem, na co wskazują eksperci, w obliczu globalnych problemów związanych z koronawirusem, niektóre zmiany mogą przyjąć zaskakujący obrót. Bo choć aktualnie większość sektorów gospodarki znajduje się w bardzo ciężkim położeniu, może się okazać, że doświadczenia związane z epidemią będą dla sporej liczby firm motywacją do wdrożenia działań ułatwiających funkcjonowanie w sytuacji kryzysowej. Można w tym upatrywać szansy na spory <strong>rozwój obszarów automatyki i robotyzacji</strong>, a także, jak potwierdza w swoim <strong>badaniu Antal</strong>, liczyć na <strong>wzrost popularności usług outsourcingowych</strong>, przede wszystkim w obszarze IT.</p>
<p><strong>Firmy zmieniają swoje podejście do outsourcingu</strong></p>
<p>Wszystko zakiełkowało już w 2018 roku, kiedy firmy zaczęły zmieniać swoje postrzeganie roli usług zewnętrznych w biznesie. Wcześniej główną motywacją przy korzystaniu z outsourcingu była chęć redukcji kosztów i zwolnienia zasobów firmowych do innych celów. Dziś podejście to rewolucjonizuje się, bo jak wynika z <strong>raportu Deloitte</strong>, przedsiębiorcy przestali patrzeć na outsourcing wyłącznie w kategoriach wsparcia back-office, ale zaczęli go traktować jako <strong>sposób na zdobycie przewagi rynkowej</strong> &#8211; poprzez transfer wiedzy i technologii pomiędzy klientem a dostawcą usługi. I choć <strong>optymalizacja kosztów </strong>jest nadal niezwykle ważnym kryterium, przestała być kryterium kluczowym. Tę tendencję zdają się potwierdzać wnioski z <strong>raportu GSA</strong> (Global Sourcing Association) dotyczącego trendów w outsourcingu, zgodnie z którym dziś decydenci znacznie bardziej <strong>koncentrują się na ogólnej wartości dla organizacji</strong>, a nie tylko na redukcji kosztów. Głównym celem outsourcingu staje się więc wspieranie klienta w zdobyciu przewagi konkurencyjnej, poprzez zmianę sposobu funkcjonowania i wdrażanie działań zwiększających poziom elastyczności, wydajności i skuteczności organizacji.</p>
<p><strong>Zmiany napędzane przez pandemię </strong></p>
<p>Choć zmiany w relacji dostawca outsourcingu &#8211; klient rozpoczęły się już wcześniej, aktualna sytuacja może przyspieszyć ich tempo. &#8211; <em>Zastój gospodarczy spowodowany przez pandemię koronawirusa sprawił, że kontynuacja sporej liczby projektów w dotychczasowej formie stanęła pod znakiem zapytania. Dziś wiele firm boryka się też z sytuacją, której nie mogą nagle, z dnia na dzień, po prostu porzucić prowadzenia zaawansowanych technologicznie projektów, ze względu na umowy, terminy czy zewnętrzne finansowanie. W związku z tym w wielu z nich koniecznością stała się kontrola wydatków na zadania i bilansowanie firmowych zasobów, aby móc przetrwać najbliższe kilka miesięcy</em> &#8211; mówi Piotr Hanusiak, CEO INCAT, twórcy modelu outsourcingowego CoLab.</p>
<p>Jak tłumaczy ekspert, obecnie większość firm decyduje się na całkowite <strong>zawieszenie prowadzonych wewnętrznie tematów</strong>, wobec czego zespoły techniczne i projektowe zostają zwalniane, a działy HR i rekrutacji działają na zmodyfikowanych zasadach. To jednak rozwiązanie krótkofalowe &#8211; pozwala przetrwać trudny czas, ale generuje duży problem w momencie, gdy <strong>sytuacja z pandemią ustabilizuje się i nastąpi wznowienie działań projektowych</strong>. Wówczas może okazać się, że brakuje specjalistów IT, którzy poprowadzą projekt, co więcej &#8211; brakuje także rekruterów, którzy mieliby podjąć się ponownego kompletowania zespołów. A należy pamiętać, że rekrutacja, zwłaszcza w branży IT, jest wyjątkowo kosztowna, nie wspominając o konieczności dopasowania kandydatów do specyfiki projektu i stacku technologicznego, co jest nie tylko czasochłonne, ale i zwyczajnie trudne. Wówczas rozsądnym rozwiązaniem może okazać się <strong>outsourcowanie projektów do zewnętrznego dostawcy</strong>, ale w taki sposób, by nie stracić wpływu na ich ostateczny kształt. I właśnie dlatego, jak przekonują eksperci, <strong>dostępne do tej pory modele współpracy wydają się zdecydowanie niewystarczające</strong>. Piotr Hanusiak uważa, że aby przetrwać kryzys wywołany przez pandemię konieczne jest unowocześnienie podejścia usługodawców outsourcingu i modyfikacja oferowanych wcześniej modeli współpracy. Jak mówi:</p>
<p>- <em>Na przestrzeni ostatnich 20 lat dynamika rozwoju branży IT jest bardziej niż imponująca. Zmieniają się cele biznesowe, pojawiają nowe szanse i możliwości, ale przede wszystkim ewoluują potrzeby, które technologia sama kreuje. Uczestniczymy w tym procesie i dlatego dostrzegamy te momenty, w których konieczna jest zmiana utartych modeli współpracy. Teraz, jeszcze bardziej niż wcześniej, należy tworzyć rozwiązania jak najbardziej kompleksowe i elastyczne, by nie tylko oferować usługę, ale przede wszystkim wspierać klientów w procesie technologicznych zmian. Dlatego nowoczesne modele outsourcingowe muszą łączyć w sobie zalety klasycznych, znanych do tej pory form, dających klientowi kontrolę nad procesem, a jednocześnie zdejmować z niego obciążenie związane z tworzeniem oprogramowania czy produktu. </em>W takim modelu usługodawca przestaje być wyłącznie dostawcą usługi &#8211; jego rola ewoluuje do roli partnera technologicznego.</p>
<p><strong>Firmy outsourcingowe będą współdzielić odpowiedzialność</strong></p>
<p>Tym, co ma odróżniać nowoczesny model współpracy od innych form outsourcingu, jest wzięcie przez dostawcę <strong>odpowiedzialności za projekt </strong>na równi z zamawiającym. W projektach technologicznych ryzyko biznesowe jest niemal z góry wkalkulowane w proces, bo nawet najlepiej zaplanowany projekt nie jest wolny od nieprzewidzianego. Przy czym to nieprzewidziane zwykle przyjmuje różnorakie formy: od błędów w kodzie, przez niespodziewane koszty, aż po rotacje pracowników. Każdy taki problem oznacza dodatkowy stres, czas oraz pieniądze, a każda wdrożona zmiana wydłuża już i tak napięty do granic możliwości harmonogram prac. W nowoczesnych modelach ryzyko dotyczące projektu ma spoczywać na barkach dostawcy usługi, a po stronie klienta ma pozostać kontrola nad procesem. Takie dzielenie odpowiedzialności sprawi, że dostawca usługi bardziej niż podwykonawcą stanie się partnerem w projekcie, choć pełne prawo do wytworzonego oprogramowania nadal posiadać będzie tylko klient i tylko on będzie mógł modyfikować, rozwijać i czerpać korzyści finansowe z produktu. Także ze względu na to, coraz częściej odchodzić się będzie od modelu płatności na podstawie przepracowanego czasu i wartości wykorzystanych narzędzi, na rzecz stałej ceny za wykonanie projektu, co ma pozwolić optymalizować koszty i kontrolować wydatki.</p>
<p>- <em>Przed branżą IT niewątpliwie czas zmian, których kierunek na razie trudno przewidzieć. To, co można z całą pewnością stwierdzić, to że sytuacja związana z epidemią już na przestrzeni najbliższych kilku miesięcy zmusi wielu przedsiębiorców do zmiany modelu biznesowego i przeorganizowania przepływu kosztów. I choć zmieniający się paradygmat outsourcingu stanowi duże wyzwanie zarówno dla klientów, jak i dostawców usług, to model nowoczesnej współpracy, w którym rozszerza się zakres działań i odpowiedzialności dostawcy, przy jednoczesnym zachowaniu nadzoru przez zamawiającego, będzie coraz popularniejszy</em> &#8211; podsumowuje Piotr Hanusiak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-to-sie-dzis-robi-outsourcing-w-it/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie zawody nie boją się kryzysu?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 May 2020 01:14:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[branża IT]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys gospodarczy]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca w czasie kryzysu]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pracy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28933</guid>
		<description><![CDATA[Czy widmo kryzysu gospodarczego ominie zieloną wyspę, jaką na rynku pracy jest branża IT? Z najnowszych danych wynika, że aż jedna trzecia firm z tego sektora nie odczuwa żadnych utrudnień, a niektóre mają się nawet lepiej niż przed pandemią.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie boją się też zatrudniać programistów z mniejszym doświadczeniem.</strong></p>
<p>Tuż przed majówką Komisja Pracy Business Centre Club opublikowała listę zawodów i usług, które są obecnie najbardziej poszukiwane i nad którymi &#8211; przynajmniej na razie &#8211; nie zawisła groźba masowych zwolnień. Znajdziemy na niej pielęgniarki i lekarzy, magazynierów, kierowców i kurierów czy zdalnych korepetytorów. Na tej liście jest też branża informatyczna, dla której głównym problemem wciąż jest nie kryzys gospodarczy, ale niedobór wykwalifikowanych specjalistów.</p>
<p><strong>Lista zawodów i usług, które są obecnie poszukiwane:</strong></p>
<ul>
<li>
<p>informatycy</p>
</li>
<li>
<p>kierowcy</p>
</li>
<li>
<p>korepetytorzy i opieka dla dzieci – zdalna</p>
</li>
<li>
<p>kurierzy</p>
</li>
<li>
<p>lekarze</p>
</li>
<li>
<p>magazynierzy</p>
</li>
<li>
<p>opiekunowie osób starszych</p>
</li>
<li>
<p>pielęgniarki</p>
</li>
<li>
<p>prace przy pakowaniu</p>
</li>
<li>
<p>prace sezonowe, w tym w szczególności w rolnictwie</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy produkcyjni w branżach takich, jak np. farmacja, kosmetyki</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy sklepów: obsługa i merchandiserzy, pakowanie</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy usług finansowych</p>
</li>
<li>
<p>psycholodzy</p>
</li>
<li>
<p>zawody budowlane</p>
</li>
</ul>
<p><em>źródło: Komisja Pracy Business Centre Club (kolejność alfabetyczna)</em></p>
<p><strong>Czy pandemia może być szansą dla pracownika branży IT?</strong></p>
<p>Z ankiet przeprowadzonych wśród firm zrzeszonych w związku pracodawców i usług IT SoDA wynika, że blisko 1/3 polskich przedsiębiorców nie odczuwa zmian związanych z koronawirusem, a 5% wręcz zauważa poprawę swojej sytuacji. To oczywiście nie znaczy, że kryzys nie dotyka tego sektora w ogóle. Widać to m.in. na przykładzie spadku liczby ogłoszeń z ofertami pracy dla juniorów (programistów z mniejszym doświadczeniem).</p>
<p>Iwona Soroko-Pasiroska, employer branding &amp; business manager z Bulldogjob.pl tłumaczy, że od momentu wybuchu pandemii rzeczywiście pojawiło się ok. 20% mniej ofert pracy dla juniorów w porównaniu do sytuacji, jaka miała miejsce na przełomie stycznia/lutego 2020. Przekonuje jednak, że nie jest to duży spadek: &#8211; <em>Mniejsza liczba ofert pracy dla osób bez doświadczenia wynika z dwóch przyczyn. Po pierwsze początkujący wymagają szkoleń, wsparcia, mentoringu i kompleksowego zarządzania, czego wiele firm nie potrafi przeprowadzić online. Ponadto młody pracownik w pierwszym okresie zatrudnienia przede wszystkim zdobywa umiejętności, a nie generuje przychodu czy nawet zwrotu zainwestowanego kapitału. Dlatego dziś, gdy po stronie pracodawcy pojawia się potrzeba rekrutacyjna, preferuje on zatrudnić osobę z doświadczeniem, która po krótkim wdrożeniu, praktycznie od zaraz będzie generować zysk dla organizacji</em>.</p>
<p><strong>Praca jest, ale juniorzy muszą się doszkalać</strong></p>
<p>Ekspertka podkreśla, że na rynku jest szereg firm, które mimo pandemii, prowadzą rekrutacje i są gotowe zatrudniać programistów z małym doświadczeniem. &#8211; <em>Zwykle to średnie lub duże organizacje działające w prężnie rozwijających się sektorach, m.in. w e-commerce, usług mobilnych, rozwiązań związanych z bezpieczeństwem czy dostarczających narzędzia i usługi IT dla medycyny oraz farmacji</em> &#8211; dodaje Iwona Soroko-Pasiroska.</p>
<p>Jak mówi Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania, obecnie firmy nastawione są na osoby z doświadczeniem, bo pracując zdalnie, z ograniczonym kontaktem, trudniej jest wdrożyć juniorów. &#8211; <em>Prognozujemy, że jak tylko kwarantanna się skończy, to rekrutacje na juniorów znów ruszą. Dlatego teraz jest bardzo dobry czas, aby nauczyć się podstaw czy zdobyć dodatkowe kompetencje tak, aby zwiększyć konkurencyjność na wciąż nienasyconym rynku pracy. Jak tłumaczy, dziś szkoła obserwuje nie tylko wzrost zainteresowania ofertą szkoleń ze strony osób bez doświadczenia w IT, ale również wśród specjalistów, którzy chcą rozszerzyć umiejętności programistyczne na wyższym, profesjonalnym poziomie</em>.</p>
<p>Dlatego, jak podkreśla Agnieszka Chroma, specjalistka HR w branży IT, pandemia paradoksalnie może stać się nie zagrożeniem, ale szansą dla osób dopiero zaczynających swoje kariery i tych z mniejszym doświadczeniem. &#8211; <em>Dobrze wykwalifikowani specjaliści znają swoją wartość i wiedzą, że znajdą pracę. Jednak wielu z nich nie chce ryzykować, jeżeli nie musi, bo nie ma pewności, jak sytuacja na rynku pracy będzie się rozwijać. To jednak nie znaczy, że oferty będą wyłącznie dla osób z kilku czy kilkunastoletnim doświadczeniem. Bardzo dużo zależy od umiejętności, więc obecne spowolnienie w życiu codziennym powinno tym bardziej mobilizować do wzbogacania kwalifikacji, poznawania dodatkowych narzędzi, o których wiedza będzie dodatkowym atutem podczas starania się o pracę </em>- wyjaśnia.</p>
<p>To, że obecny czas to najlepsza okazja do zwiększenia swojej konkurencyjności i wartości na rynku, potwierdza Piotr Dobrowolski, współwłaściciel startupu Justfitup, który zarazem jako lider technologiczny w firmie SoftwareHut uczestniczy w wyborze kandydatów starających się o stanowiska w IT.</p>
<p>- <em>Sam staram się wspierać rokujące, utalentowane osoby, tak aby miały okazję szybko awansować ze stanowisk juniorskich i brać udział w międzynarodowych projektach</em> &#8211; zaznacza. &#8211; <em>Zrekrutowałem już ponad 100 osób, a każdą rozmowę rekrutacyjną zaczynam od pytań nietechnicznych, dotyczących technologii, które zna kandydat. Ważne jest, czy wie o nich coś więcej, w jakim stopniu śledzi newsy, czy może zaskoczyć jakąś ciekawostką ze świata IT i potwierdzić swoje zaangażowanie i wiedzę o branży. Często obserwuję zjawisko, że osoby dociekliwe i interesujące się potrafią szybko pozyskać wiedzę, która daje przewagę nad kimś z większym doświadczeniem. Sam nie wyobrażam sobie, że kiedyś przestanę się rozwijać</em>.</p>
<p>Piotr Tabor, właściciel firmy z branży software house, który tworzy rozwiązania z zakresu IT dla małych i średnich firm, zwraca uwagę, że na dzisiejszym rynku nie ma innego wyjścia niż wciąż się doszkalać.</p>
<p>- <em>Pracodawcy od zawsze poszukują osób doświadczonych, które mogą dostarczyć wartość dla zespołu już od pierwszego dnia pracy. Dlatego znajomość najnowocześniejszych rozwiązań, technologii i narzędzi znacznie zwiększa własną konkurencyjność, niezależnie od tego, w jaki sposób ją zdobyliśmy. W naszej firmie mamy ludzi z dyplomami szkół wyższych, jak i samouków, którzy wiedzę zdobyli na bootcampach programistycznych. Wszyscy są świetnymi i pełnowartościowymi pracownikami, którzy cały czas uczą się, rozwijają i pozyskują wiedzę z każdego możliwego źródła</em> &#8211; podkreśla.</p>
<p><strong>Sektor IT się nie poddaje</strong></p>
<p>Część klientów software house&#8217;ów straci płynność finansową i zatrzyma swoje projekty &#8211; to nieuniknione. I choć pandemia uderzy w IT później niż w klasyczne biznesy, to jednak branża, która długookresowo jeszcze bardziej zyska &#8211; uważa Piotr Tabor.</p>
<p>- <em>Pewne branże w tej chwili nie są gotowe na żadne inwestycje, bo ich biznes po prostu stoi. Niemniej jednak na miejsce klientów, którzy odejdą przyjdą ci, którzy pandemię przetrwali. Oni już teraz wiedzą, że muszą mocno inwestować w nowoczesne rozwiązania, by następne możliwe kryzysy przejść z większym spokojem. Sektory, które do tej pory myślały o internecie tylko jako źródle reklamy, dziś rozważają częściowe przeniesienie biznesu do sieci. Dobrym przykładem są prawnicy, dla których powstają systemy do zdalnych konsultacji prawnych</em> – podsumowuje ekspert.</p>
<p>Pierwsze tygodnie pandemii w Polsce nie sprawiły, że rynek pracy zniknął, a pracownik przestał się liczyć. Nowa sytuacja spowodowała jednak, że firmy jeszcze bardziej niż wcześniej chcą zatrudniać przede wszystkim kompetentnych pracowników i są gotowe zapłacić więcej za ich wiedzę i doświadczenie.</p>
<p>Źródło: materiały prasowe PR-imo public relations, Kodilla.com</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pracownik IT poszukiwany</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pracownik-it-poszukiwany/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pracownik-it-poszukiwany/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Feb 2019 11:00:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[branża IT]]></category>
		<category><![CDATA[informatycy]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[jak zatrudnić informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownicy IT]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pracownika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27240</guid>
		<description><![CDATA[Ponury chłopak w koszuli w kratę, spędzający dnie przed ekranem komputera czy ekstrawertyk lobbujący za luźną i swobodną atmosferą w pracy?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kim jest dzisiejszy pracownik IT? Czego oczekuje i jak go przekonać do zmiany zawodowej?</h2>
<p>Rynek usług IT to dynamicznie rozwijający się sektor, coraz częściej bez sztywnych struktur i hierarchii. Nowa rzeczywistość biznesowa wpływa na ewolucje miejsc pracy, oczekiwań kandydatów względem pracodawców oraz przyszłości zawodowej najlepszych specjalistów. Potwierdzeniem jest raport “Cztery osobowości, jeden rynek pracy” zrealizowany we współpracy Antal i Sodexo, który odkrywa przed nami nowe oblicze IT.</p>
<p><strong>Instrukcja obsługi “Informatyka”</strong><br />
Wizerunek ludzi z branży IT, jako skrytych, zaabsorbowanych wyłącznie technologią, stroniących od integracji czy też nie posiadających doświadczenia w kontakcie z klientem &#8211; już dawno nie istnieje. Korytarze firm przemierzają pewni siebie i błyskotliwi eksperci działów IT. Wyróżnia ich przede wszystkim duża samodyscyplina, wręcz doskonałe zarządzanie czasem, wysoki poziom wiedzy, doświadczenie w różnorodnych projektach i obycie w środowisku międzynarodowym. Cenią sobie work – life balance, jasną i przejrzystą komunikację oraz pracę, na którą mają wpływ.</p>
<blockquote><p>Jak “zaprogramować” miejsce pracy, aby przyciągnąć najlepszych specjalistów?</p>
</blockquote>
<p><strong>Atmosfera na 100 %</strong> <br />
Wszyscy specjaliści ds. IT wskazali w raporcie, że bezpośrednia i swobodna atmosfera w pracy ma dla nich kluczowe znaczenie. Formalizm, bezduszna biurokracja, sztywne zasady w większości firm już nie istnieją.</p>
<p><strong>Wpływ na działania HR</strong><br />
Dla 97% badanych ważna jest możliwość wypowiadania się na temat preferowanych benefitów pozapłacowych czy też samodzielny wybór szkoleń w jakich chcieliby wziąć udział.</p>
<p><strong>Bezpośredni i swobodny język</strong><br />
Aż 89% ankietowanych preferuje luźną komunikację w biurze.</p>
<blockquote><p>Oferty pracy zawierające jasno określone obowiązki i wymagania 89% specjalistów z branży IT oczekuje dokładnego opisu stanowiska uwzględniającego widełki finansowe oraz przejrzystego systemu wynagradzania. W związku z dużą liczbą ofert jakie otrzymują nie chcą tracić czasu na te, które z góry nie spełniają ich oczekiwań finansowych. Te twarde dane w dużym stopniu decydują o podejmowaniu nowych wyzwań zawodowych.</p>
</blockquote>
<p><strong>Elastyczne godziny pracy</strong><br />
Aż dla 84% specjalistów bardzo ważna jest możliwość samodzielnego decydowania o godzinie rozpoczęcia oraz kończenia pracy. Aktywni sportowo przedstawiciele sektora technologii informatycznych chcą łączyć swoje pasje i zainteresowania z pracą zawodową. Dlatego też, cenią sobie work-life balance.</p>
<p><strong>Wybór świadczeń pozapłacowych</strong> <br />
79% specjalistów i menedżerów z obszaru IT stawia na firmy, które oferują zróżnicowane benefity dopasowane do ich indywidualnych potrzeb.</p>
<p><strong>Czy pracownik IT jest do zdobycia?</strong><br />
O tym, że droga do pozyskania specjalisty IT jest pełna wyzwań, wiedzą wszyscy headhunterzy. Eksperci w swoich specjalizacjach znakomicie orientują się w realiach rynku pracy. Są konkretni i nastawieni na wysoki poziom szczegółowości ofert pracy. Znają swoją wartość i bardzo często dyktują warunki współpracy oraz przejrzyście opowiadają o swoich oczekiwaniach względem nowego pracodawcy. Do dwóch czynników najczęściej decydujących o zmianie ścieżki zawodowej należą: wynagrodzenie oraz wyzwania intelektualne, rozumiane jako możliwości rozwoju. Chęć pracy w ciekawym otoczeniu, stawiającym ciągłe wyzwania, udział w innowacyjnych projektach, przy wykorzystaniu najnowszych technologii – to najsilniejsze motywatory.</p>
<blockquote><p>Środowisko technologii informatycznych skupia dziś silne osobowości, angażujące się w działania HR, chętnie się integrujące oraz wybierające miejsca, gdzie mogą jasno określać swoje oczekiwania względem środowiska pracy, rozwijać siebie i mieć duży wpływ na projekty, które chcą realizować. Znajomość oczekiwań i konsekwentna ich realizacja, to gwarant współpracy i droga do zdobycia najlepszych specjalistów IT.</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pracownik-it-poszukiwany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Irena Kurdziel: Stawiam na rozwój!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/irena-kurdziel-stawiam-na-rozwoj/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/irena-kurdziel-stawiam-na-rozwoj/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jan 2018 06:50:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[drogi polek do sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[grupa kotrak]]></category>
		<category><![CDATA[irena kurdziel]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[oprogramowanie dedykowane dla firm]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24995</guid>
		<description><![CDATA["W każdym biznesie muszą być tak zwane trzy „K”: "Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja". Nie lubię być włożona między jakieś ramy. Jeśli mam przestrzeń i swobodę, wówczas nie mam hamulców, aby się zatrzymać. Intuicja, zaufanie i optymizm - tym kieruję się w działaniu." O tym jak buduje się rodzinną firmę z branży IT, która z powodzeniem działa na 5 kontynentach zdradziła nam współwłaścicielka Grupy Kotrak, inspirująca, energetyczna i pełna charyzmy - Irena Kurdziel]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Założenie firmy z początkiem lat 90. z pewnością nie było łatwym zadaniem, szczególnie, że rynek IT w Polsce dopiero „raczkował”. Nie zapominajmy również, że był to okres transformacji w naszym kraju. Było trudno?</strong></p>
<p><strong><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Grupa-Kotrak-logo-1024x314.jpg" alt="" width="430" height="132" /><br />
 </strong></p>
<p><strong>Irena Kurdziel, <a href="https://kotrak.pl/" target="_blank">współwłaścicielka Grupy Kotrak:</a> </strong>Zakładając firmę, w ogóle nie miałam wizji informatycznej. Po prostu zaczął się wolny rynek w Polsce i ja chciałam się w nim znaleźć, zrobić cokolwiek na własny rachunek. Na rynku pojawiły się kasy fiskalne. Od razu w to weszłam. Praca była fajna, lekka i przyjemna. Zaczęliśmy zaopatrywać, zgodnie z zapotrzebowaniem, wszystkie firmy, które tych kas potrzebowały. Bardzo szybko udało się nam być na pierwszym miejscu w sprzedaży, ponieważ zawsze sobie zakładałam, że to, co robię, muszę robić najlepiej. I tak było. Skoro na rynku pojawiły się drukarki fiskalne, to musiały współpracować z jakimś programem, systemem. Spróbowaliśmy więc pójść w tym kierunku, co nie było łatwe, ponieważ niewiele osób miało o tym większe pojęcie. I tak nam się to powoli rozwijało. Na początku zaopatrywaliśmy w programy sklepy, potem restauracje i hotele. Chciałam jednak, aby wszystko rozwinęło się jeszcze bardziej. Podjęliśmy współpracę z Comarchem. Wtedy zaczęliśmy wdrażać na rynek programy z „wyższej półki”, tak zwane programy „ERPowe”, czyli do zarządzania całą firmą, to się nazywało wówczas „CDN XL” i również wtedy wypłynęliśmy na pierwsze miejsce. Bardzo bacznie obserwowaliśmy co dzieje się na rynku informatycznym. Klientom, po dłuższym czasie te „gotowe” systemy przestały wystarczać. Chcieli, aby ktoś stworzył dla nich system według ich potrzeb i upodobań, bo każda firma ma przecież inną specyfikę. Program idealny dla kogoś, wcale nie musi być odpowiedni dla kogoś innego. Zatrudniliśmy programistów, którzy zaczęli spełniać marzenia właśnie takich przedsiębiorców. Zaczynaliśmy zaledwie od dwóch programistów, a obecnie mamy ich w firmie ponad stu!</p>
<p><strong>No właśnie, zaczynała pani od kilkuosobowego zespołu, a dzisiaj Grupę Kotrak tworzy kilka spółek, zatrudniają państwo ok. 200 specjalistów, firma obsługuje 6,5 tysiąca klientów&#8230; i to na 4 kontynentach! Te liczby są imponujące! Proszę powiedzieć na czym polega sukces pani firmy?</strong></p>
<p>Sekret polega na tym, że ja po prostu uwielbiam iść z duchem czasu, nigdy nie oglądam się za siebie i mam bardzo duże zaufanie do młodych. Takimi pierwszymi młodymi osobami, które obdarzyłam zaufaniem byli moja córka i zięć. Na bardzo dużo im pozwalałam, jeśli chodzi o rozwijanie części informatycznej, jednocześnie bacznie się temu przyglądałam. Świetnie to wychodziło, ponieważ mój zięć bardzo dobrze zna informatykę, córka również szybko się uczyła i z łatwością wszystko rozwijało się właśnie głównie w branży IT.</p>
<p>Zatrudniając programistę, mieliśmy taki sposób, że mówiliśmy mu co jest do zrobienia i pytaliśmy go – jak on by to zrobił, jakie ma rozwiązanie. Nie narzucaliśmy określonego sposobu działania. Dlatego każdy mógł się rozwijać i w ten sposób ulepszać programy oraz pokazać swój wkład. Efekt jest taki, że cieszymy się uznaniem, jeśli chodzi o dopasowywanie oprogramowania pod klienta. &#8222;Młodzi&#8221; znają też dobrze języki, w związku z czym nie mamy też problemów w odnalezieniu się w innych regionach świata. Dzisiaj wszystkie firmy, od najmniejszej do największej, potrzebują analizy danych, aby jak najwięcej ze swojego programu informatycznego wyciągnąć dla siebie. Najważniejszą rzeczą na świecie jest posiadanie informacji, a posiadanie dobrej informacji, to jest to, co nas wyróżnia na rynku. My akurat mamy do tego „nosa”, bo staramy się znajdywać takich klientów, którzy mają coś ciekawego do zaoferowania w swojej produkcji, a my im podpowiadamy rozwiązania. Ja od początku, czyli od 1991 roku zawsze stawiałam na jakość obsługi klienta, podchodziłam zawsze rzetelnie, merytorycznie, z elastycznością. Takie podejście pozwala nam się wyróżniać. Mamy bardzo dobrze wykształconą kadrę, co jest u nas niesamowicie ważnym czynnikiem. Sami inwestujemy w rozwój pracowników, szkolimy, wysyłamy na kursy, robimy wszystko, aby swobodnie mogli pogłębiać swoją wiedzę, po to, by mogli lepiej wykonywać swoje zadania. Te wszystkie czynniki składają się na nasz sukces. Tak jak wspominałam &#8211; stawiamy przede wszystkim na rozwój.</p>
<p><strong>Co znajdziemy w ofercie Grupy Kotrak? </strong></p>
<p>Nasza oferta to przede wszystkim oprogramowanie dla przedsiębiorstw. Jest to oprogramowanie gotowe lub takie, które piszemy na zamówienie. Oprogramowanie, które wdrażamy, realnie usprawnia pracę użytkowników. Jest ono dokładnie dopasowane do procesów przedsiębiorstwa. Wynika to z dużego doświadczenia naszych pracowników, którzy wdrażali systemy w wielu branżach. Efektem takiego podejścia są projekty w firmach produkcyjnych, dystrybucyjnych i usługowych w takich branżach jak: chemiczna, rolno–spożywcza, metalowa, retail, odzieżowa, medyczna, faktoringowa i wiele innych. Potrafimy obsłużyć firmy jednoosobowe jak i takie, u których jest ponad 500 użytkowników systemu, którzy pracują w Europie, Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Oprócz realizacji projektów posiadamy również dobrze zorganizowane działy utrzymania serwisowego dla systemów informatycznych oraz urządzeń, pracujące 24 godziny 7 dni w tygodniu. Grupa Kotrak prowadzi również projekty dla rynku detalicznego np. aplikacje mobilne dla indywidualnych klientów do użytku codziennego. Szukamy także rozwiązań mających na celu wypracowanie technologii, którą będziemy wykorzystywać w naszych produktach lub komercjalizować.</p>
<p><strong>Grupa Kotrak to biznes rodzinny. Jaki wpływ na firmę mają relacje rodzinne?</strong></p>
<p>Bywa naprawdę różnie. Zetknęłam się z wieloma rodzinnymi firmami, gdzie często słyszałam: „Nie mamy komu przekazać biznesu dalej”; zdziwiona mówiłam: „Przecież macie dzieci”, a w odpowiedzi słyszałam: „Ale one się do tego nie nadają”.</p>
<p>U mnie dzieci się nadały, (śmiech) nie miałam z tym problemu. Jedyna córka obecnie ma własny biznes, z nami został zięć. Biznes córki bardzo dobrze prosperuje. Zięć natomiast został u nas. A mogliśmy powiedzieć mu, że go „nie chcemy”, bo zięć przecież to nie rodzina, związana krwią…</p>
<p><strong>No właśnie, czy nie miała pani zatem żadnych wątpliwości, włączając zięcia do spółki?</strong></p>
<p>Nie. Zięć pracuje u nas od 1994 roku, był z nami praktycznie od początku. Przeszedł wszystkie etapy rozwoju, mówiąc kolokwialnie „Od pucybuta do prezesa”. On sobie naprawdę na ten tytuł zasłużył. Świetnie rozwinął naszą firmę, a my z mężem to doceniamy. Oczywiście pomagam mu ze wszystkich sił, jak tylko mogę, obecnie pełniąc funkcję wiceprezesa do spraw finansowych.</p>
<p>Zawsze też mówię do zięcia, aby traktował pracowników tak, jak sam chciałby być traktowany. On zresztą doskonale to rozumie, wie, że jeżeli pracownik jest dobrze traktowany i opłacany zgodnie ze swoimi kwalifikacjami, to znacznie więcej można od niego wymagać. Wszystko przekłada się na wyniki firmy. Nasza firma jest bardzo fajnym i młodym zespołem, takim, który ze sobą współgra. Zaufanie do pracownika to podstawa! Mamy w rodzinie bardzo dobre relacje, razem wyjeżdżamy, spędzamy święta, a nie we wszystkich rodzinnych biznesach tak jest. Firmy rodzinne to niełatwa rzecz, bo równie dobrze, może być to ogromnym ciężarem.</p>
<p><strong>Czyli te relacje zarówno mogą przeszkadzać jak i pomagać. A co w przypadku gdy zdarza się różnica zdań?</strong></p>
<p>Rzadko się to zdarza, ale kiedy tak jest, zbieramy się w zaciszu mojego gabinetu i ustalamy jak to zrobić, aby tę różnicę zdań zniwelować. Ja mam tak, że z córką i zięciem rozumiemy się w pół zdania. To chyba dobry moment rozmowy, aby poruszyć temat zmiany pokoleniowej w firmie rodzinnej.</p>
<p>Sukcesja to bardzo ważna kwestia w firmie rodzinnej. Gdybym ja występowała bez sukcesora, to już praktycznie niewiele umów mogłabym podpisać na przyszłość, bo każdy kto zleca nam zadanie, patrzy czy są widoki na ciągłość w firmie. Nikt nie chce &#8222;utopić&#8221; pieniędzy w firmie, w której takie kwestie nie będą uregulowane. Firmy rodzinne bez sukcesorów albo muszą myśleć o sprzedaży albo upadają.</p>
<p><strong>Proszę zatem podsumować, co stanowi nadrzędną wartość w prowadzeniu rodzinnego przedsiębiorstwa?</strong></p>
<p>Zaufanie. I jednakowa wizja celów. Jeśli stawiamy na rozwój, to robimy to jednogłośnie. Jeśli mówimy „dość”, to też musimy podjąć taką decyzję razem. Zgodność w podejmowaniu decyzji o rozwoju firmy jest ważne. Bez zaufania i przyzwolenia na rozwój do niczego się nie dojdzie. Gdybyśmy nie posłuchali naszych dzieci, nie bylibyśmy w tym miejscu, w jakim jesteśmy teraz.</p>
<p><strong>I takie podejście procentuje, firma ciągle się rozwija, mają Państwo coraz więcej klientów, Grupa Kotrak cieszy się pozytywnymi opiniami na rynku IT. </strong></p>
<p>Jeden zadowolony klient może przynieść dziesięciu następnych, jeden niezadowolony – może zabrać od nas tych dziesięciu. Posiadamy wiedzę i to, co doradzamy klientowi, jest dla niego opłacalne. Bardzo dbamy o klientów. Stale się rozwijamy, otrzymujemy pozytywne opinie, wyróżnienia. Stawiamy na jakość i indywidualność. Klienci to widzą. Indywidualne podejście to niezwykle ważna kwestia. Każdego traktujemy z szacunkiem i uczciwie, bez względu na wielkość firmy. Dzisiaj dobrze wdrożony system informatyczny jest warunkiem przewagi nad konkurencją i sukcesu każdego przedsiębiorstwa. Dlatego praca programistów i informatyków zatrudnionych w naszej firmie ma ogromny wpływ na funkcjonowanie każdej firmy naszego klienta. Ich doświadczenie i wiedza to gwarantują.</p>
<p><strong>Co jest głównym celem pani firmy? </strong></p>
<p>Nasz cel to ciągły wzrost oparty na stabilnej i bezpiecznej podbudowie jaką jest rozwój i dywersyfikacja. Dywersyfikacja produktów i świadczonych usług. Jak już wspomniałam, nasza oferta jest szeroka i dopasowana do indywidualnych potrzeb w różnych branżach. Dywersyfikujemy rynki, na których działamy. Posiadamy wdrożenia na 5 kontynentach. Większość oczywiście w Polsce. Natomiast proszę sobie wyobrazić, że jako rodzinna, śląska firma wdrażamy rozwiązania na miejscu, u klientów, m.in. w takich krajach jak Brazylia, Wietnam, Birma, RPA czy w bliższych: Holandia, Norwegia, Białoruś, Rosja, Wielka Brytania.  Rozwijamy także lokalizacje, w których pracujemy. W tej chwili centrala jest w Katowicach, oddziały w Krakowie, Łodzi, Opolu, Bielsku-Białej, Warszawie oraz nowo otwarty w Palo Alto. Posiadamy także spółkę w Londynie. W planach mamy oddział w Trójmieście. Następny cel to dywersyfikacja wielkości klientów. Liczba dużych i średnich klientów to kilkuset, a małych to ponad 6 tysięcy. Duzi to rzadsze, ale większe płatności, a mniejsi to mniejsze, ale częstsze wpływy. Takie podejście daje nam dużą elastyczność w działaniu, jak również dużą niezależność od koniunktury w danej branży, czy na określonych rynkach.</p>
<p><strong>Grupa Kotrak jest laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. są to: „Gazele Biznesu”, „Gepardy Biznesu”, „Diamenty Forbesa”&#8230; Które z wyróżnień jest dla pani szczególnie cenne?</strong></p>
<p>Wszystkie. Mam jeszcze bardzo dużo branżowych wyróżnień, np. od firm, z którymi współpracuję, one dla mnie też są ważne. Pierwsza nasza nagroda to „Gazela Biznesu” i ona oczywiście jest najbliższa sercu. Chciałabym podkreślić, że nie uczestniczymy w żadnych konkursach płatnych. „Gepardy Biznesu”, czy „Diamenty Forbesa” to konkursy, w których za udział się nie płaci. Organizatorzy sami wyszukują firmy, które mieszczą się w określonych parametrach, takich jak wzrost, rozwój, itp. Każdego roku więc je otrzymujemy, ponieważ nie spadamy z rankingu. Konkursy i nagrody płatne nie są dla nas interesujące bo one o niczym nie świadczą. Rynek sam zweryfikuje czy moja firma jest rzetelna i uczciwa. Mamy nadzieję więc ciągle utrzymywać swój rozwój, wówczas wyróżnienia przyjdą same.</p>
<p><strong>Jakimi zasadami kieruje się pani w prowadzeniu biznesu?</strong></p>
<p>Nie lubię być włożona między jakieś ramy. Jeśli mam przestrzeń i swobodę, wówczas nie mam hamulców, aby się zatrzymać. Intuicja, zaufanie i optymizm &#8211; tym się kieruję w działaniu. Nie znaczy to, że moje decyzje nie są przemyślane. Kiedy w coś wchodzimy, to robimy to z największym zaangażowaniem. Nie zdarzyło nam się, aby spaść z pierwszego miejsca, gdy sobie założyliśmy, że będziemy robić coś najlepiej. Wszyscy oczywiście muszą być zaangażowani w sukces firmy. Jestem w tym miejscu, które sobie wypracowałam. Ale ma to też podłoże w mojej rodzinie.</p>
<p>Wychowałam się w bardzo trudnych czasach, w domu nie było pieniędzy. Ale rodzice nauczyli mnie ich zdobywania w uczciwy sposób, i samemu. Efekt jest taki, że moje 2 siostry i ja &#8211; wszystkie mamy swoje firmy, w których zatrudniamy powyżej 100 osób. A pochodzimy z rodziny, która w pierwszej kolejności kwalifikowałaby się dziś na jakieś dotacje czy zasiłki. Było skromnie, ale było uczciwie. Mam wielki szacunek do rodziców, że tak nas wychowali, że tylko pracą można do czegoś dojść. I nie zabili w nas nigdy żadnej inwencji.</p>
<p>Rodzice w dzisiejszych czasach, niestety, popełniają bardzo wiele błędów. Ja swoje wnuczki zawsze uczę, że nie wolno nikomu zazdrościć. Jak komuś zazdrościsz, to zrób coś lepiej samemu. Szacunek dla drugiego człowieka – to właśnie w tym kierunku trzeba edukować młodzież.</p>
<p><strong>Pani Ireno, ma pani niezwykle bogate życiowe doświadczenie. Jakich cennych wskazówek może pani udzielić wszystkim początkującym bizneswomen?</strong></p>
<p>Przede wszystkim nie wolno się bać. Jeżeli ma się wytyczony cel, to trzeba do niego dążyć. I nie oglądać się na nikogo. Najgorzej jest radzić się kogoś, kto nie ma pojęcia, o tym, co chcemy robić i nas hamuje. Takie osoby należy eliminować ze swojego otoczenia. W każdym biznesie muszą być tak zwane trzy „K”: „Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja”. Jak się coś zaczęło, to trzeba to konsekwentnie doskonalić, iść do przodu, nie poddawać się i nigdy nie przejmować się porażkami, nie oglądać się na to, co było. Trzeba teraz następną rzecz zrobić lepiej, by tego uniknąć. I oczywiście darzyć wszystkich zaufaniem. Bo bez tego daleko się nie zajdzie.</p>
<p><strong>A czy jest coś, czego młodzi przedsiębiorcy powinni unikać? Jakie też błędy popełniają najczęściej?</strong></p>
<p>Samo zarejestrowanie firmy nie sprawi, że pojawią się pieniądze, bo takie myślenie to właśnie najczęstszy błąd. Dobrze też jest założyć taką działalność, w której czujemy się najlepiej. Jeśli ktoś chce się rozwijać, rozszerzać biznes, niech uczy się jak zarządzać ludźmi, swoimi celami, wizją, itd. Tego też nikt nie nauczy się na studiach, życie to samo zweryfikuje. Albo ma się to we krwi, albo nie, dlatego posiadanie własnego biznesu nie jest dla każdego. Ważne, by się nie bać, próbować. Jeśli założymy uczciwe prowadzenie biznesu, to wszystko nam wyjdzie, jeśli się do tego nadajemy oczywiście. A jeśli nie, to przecież nic strasznego, bo większość ludzi ma powołanie do tego, aby być dobrym pracownikiem u kogoś i w tym się spełniać i też może osiągnąć cele, o których marzy.</p>
<p><strong>Jakie są kolejne cele i wyzwania dla Grupy Kotrak na najbliższe lata?</strong></p>
<p>Dużym wyzwaniem jest utrzymanie dużej dynamiki wzrostu, która idzie w parze z umiejętnością przewidywania zmian w branży informatycznej. Zmiany te następują bardzo szybko i ciągłe myślenie o rozwoju gwarantuje nam, że stale działamy w zgodzie z trendami obowiązującymi w sektorze IT. Podsumowując: cel to wzrost, a wyzwanie to umiejętność przewidywania trendów.</p>
<p><strong>Co najbardziej panią uszczęśliwia?</strong></p>
<p>To, że widzę każdego dnia rozwój mojej firmy, która jest dla mnie jak „dziecko”, które rośnie. Cieszy mnie, że jest na wysokim poziomie, europejskim, a ja przy okazji mogę pozwiedzać świat. To wielka radość widzieć, że coś idzie do przodu.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka</strong></p>
<p><strong><a href="https://www.gmlifestyle-sklep.pl/glowna/53-sukces-jest-kobieta-pasja-biznes-inspiracja-e-wydanie-pdf.html"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sukces_Jest_Kobieta4_Okladka.jpg" alt="" width="562" height="800" /></a><br />
 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/irena-kurdziel-stawiam-na-rozwoj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Katarzyna Witkowska: Przełamać stereotyp męskiej branży</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-witkowska-przelamac-stereotyp-meskiej-branzy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-witkowska-przelamac-stereotyp-meskiej-branzy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jun 2017 22:15:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Witkowska]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23813</guid>
		<description><![CDATA[„Choć coraz więcej kobiet decyduje się na związanie życia zawodowego z branżą informatyczną, to nadal jest ona zdominowana przez mężczyzn. Tylko nieco ponad 10% specjalistów IT to kobiety, mimo że stopień wiedzy i umiejętności informatycznych reprezentowany przez mężczyzn i kobiety jest podobny. Badania wskazują, że mała liczba pań w IT jest wynikiem stereotypowego myślenia i postrzegania sektora cyfrowego jako męskiego świata. Przełamywanie tego stereotypu to praca u podstaw, którą należy zacząć już na wczesnym etapie procesu wychowawczego” – uważa Katarzyna Witkowska, menedżer ds. rozwoju w Technoparku Pomerania i prezes Klastra IT zrzeszającego ponad 90 firm IT ze Szczecina i regionu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy branża informatyczna potrzebuje kobiet?</strong></p>
<p>Jak najbardziej, niski odsetek kobiet w sektorze IT sprawia, że traci na tym nie tylko branża, ale także cała gospodarka. Według szacunków Komisji Europejskiej PKB rynku w Europie zwiększyłoby się o 9 mld euro rocznie, gdyby kobiety w branży informatycznej były reprezentowane tak licznie jak mężczyźni. Tracą również kobiety, bo to dziś najszybciej rozwijający się sektor gospodarki, który gwarantuje ciekawą i dobrze płatną pracę oraz elastyczne warunki zatrudnienia. Niestety, zauważamy wyraźny brak kobiet w IT, a te, które decydują się na pracę w firmach informatycznych, rzadko wybierają stanowiska techniczne, a częściej związane ze współpracą z ludźmi, tworzeniem analiz i rozwiązywaniem problemów, zarządzaniem czy dbaniem o rozwój innych. Od kilku lat we wszystkich rankingach zawodów przyszłości w ścisłej czołówce znajdują się programiści, a obecnie prawie 90% z nich stanowią mężczyźni, choć kobiety nie ustępują im kompetencjami.</p>
<p><strong>Co powoduje, że kobiety tak niechętnie wybierają stanowiska techniczne?</strong></p>
<p>Choć sektor IT gwarantuje wysokie zarobki i atrakcyjną ścieżkę kariery, kobiety wciąż rzadko kształcą się na kierunkach technicznych i stereotypowo postrzegają branżę informatyczną jako przeznaczoną dla mężczyzn. Na wielu wydziałach uczelni technicznych w Polsce udział kobiet nie przekracza kilku procent. Wciąż najmniej kobiet studiuje na kierunkach stricte technicznych, a zwłaszcza informatycznych, pomimo tego, że prawie połowa uczennic szkół średnich przyznaje, że lubi informatykę. Podobnie sytuacja wygląda w całej Europie -  na 1000 kobiet z wykształceniem wyższym tylko 29 posiada dyplom w dziedzinie IT i tylko 4 na 1000 podejmuje pracę w tej branży. Paradoksalnie fakt, że kobiety nie decydują się na studia i pracę w branży IT, nie oznacza wcale, że nie interesują się nowoczesnymi technologiami. Dla przykładu, warsztaty Rails Girls Szczecin, podczas których wprowadzamy dziewczyny w świat nowoczesnych technologii i uczymy je podstaw programowania, cieszą się ogromnym zainteresowaniem – na jedno miejsce mamy średnio ok. 7 zgłoszeń.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23816 aligncenter" title="Warsztaty_Rails_Girls_Szczecin_fot.Waldemar_Jaszczak" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/06/Warsztaty_Rails_Girls_Szczecin_fot.Waldemar_Jaszczak.jpg" alt="" width="630" height="420" /></p>
<p><strong>Skąd w takim razie bierze się to przekonanie większości kobiet, że informatyka nie jest dla nich?</strong></p>
<p>Tak naprawdę źródeł tej sytuacji należy dopatrywać się już w aspiracjach zawodowych rodziców wobec córek i synów. To one mają kluczowy wpływ na wybór ścieżki kształcenia przez dziecko. Wymarzone zawody wybierane przez rodziców dla dzieci odzwierciedlają dziś wciąż tradycyjny podział na typowo „kobiece” (nauczyciel, pielęgniarka, fryzjerka, kosmetyczka) i „męskie” (mechanik, elektryk, rolnik, programista). Podział ten wynika ze stereotypów związanych z płcią działających jako schematy kulturowe, czyli powszechnie podzielane przekonania o danej grupie społecznej np. o kobietach i ich roli społecznej. Dzieci dostosowują się do oczekiwań rodziców związanych z rolami w społeczeństwie i zgodnie z nimi dokonują wyboru zawodu. Gdybyśmy oparli się na aspiracjach zawodowych rodziców deklarowanych w badaniach, zawód programisty wykonywałoby 91% chłopców i 9% kobiet i takie proporcje faktycznie obserwujemy dziś na rynku pracy. Jednak ten wybór stoi w sprzeczności z potencjałem i wynikami w nauce dziewcząt, a także ofertą rynku pracy w branży IT. Zapotrzebowanie na specjalistów IT stale rośnie we wszystkich sektorach gospodarki, w najbliższych latach tylko na europejskim rynku brakować będzie ok. miliona pracowników z umiejętnościami cyfrowymi. Dlatego, wspierając dziecko w wyborze zawodu, musimy kierować się przede wszystkim jego zdolnościami, zainteresowaniami, trendami na rynku pracy, a nie tym, co tradycyjnie uważamy za dobre dla dziewczynki lub chłopca.</p>
<p><strong>Czyli wystarczy nie narzucać dzieciom własnego wyobrażenia o ich przyszłej pracy zawodowej?</strong></p>
<p>Nie tylko nie narzucać, ale również zachęcać dzieci (w równym stopniu córki i synów) do rozwoju zdolności matematycznych, informatycznych i budować w nich przekonania, że posiadają uzdolnienia w tym obszarze. Taką aktywność rodzice mogą wykazywać już w stosunku do dzieci 6-letnich, rozpoczynających naukę w szkole. Jest wiele inicjatyw, które rozwijają tę pasję i umiejętności u najmłodszych. W Szczecinie mamy m.in. Cyfrowych Wynalazców, Acodemię#SCI, Mat4fun oraz wiele innych ciekawych warsztatów i spotkań dla dzieci, podczas których uczą się one podstaw programowania, dowiadują się, czym jest skrypt, algorytm i pętla, wspólnie z rodzicami używają komputerów do tworzenia własnych gier, labiryntów i rebusów, tworzą własne układy elektroniczne czy nawet roboty. Tego typu zajęcia są dla dzieci niezwykłą podróżą w świat nowych technologii, pobudzają  kreatywność i rozwijają umiejętność analitycznego i logicznego myślenia. To świetna okazja do nauki poprzez zabawę oraz do twórczego wykorzystywania nowoczesnych technologii.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23815 aligncenter" title="Rails_Girls_Szczecin" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/06/Rails_Girls_Szczecin.jpg" alt="" width="630" height="421" /></p>
<p><strong>Wynika z tego, że ciężar przełamania stereotypu spoczywa na barkach rodziców?</strong></p>
<p>Oczywiście nie tylko rodziców, ale ich odpowiednia postawa jest z pewnością ważnym pierwszym krokiem. Równie istotna jest postawa nauczycieli i opiekunów w przedszkolach czy świetlicach szkolnych, których dziewczynki spotykają na wszystkich etapach edukacji. Oni powinni wskazywać wzorce kobiet matematyków, programistek czy informatyków. Te przykłady trzeba promować, aby budować w środowisku powszechnie podzielane przekonanie, że sektor IT jest dziedziną, która rozwija się w oparciu o potencjał intelektualny zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dziś  postawa kobiety „jestem dobra z matematyki” jest niespójna z funkcjonującym jeszcze stereotypem „kobiety są słabe z matematyki” i  uruchamia w kobietach negatywne myśli i emocje oraz mechanizm dążenia do spójności postaw. Kobieta staje wówczas przed wyborem: albo uzna, że nie jest typową kobietą, albo zrezygnuje z aktywności zawodowej w matematyce czy informatyce. Promowanie i zachęcanie kobiet do aktywności w branży informatycznej przez społeczność jest sposobem na uwolnienie ich potencjału intelektualnego, już bez obciążających tradycyjnych schematów kulturowych.</p>
<p><strong>Katarzyna Witkowska</strong> &#8211; konsultantka ds. innowacji. Założycielka i prezes Klastra IT – stowarzyszenia ponad 90 firm informatycznych działających na Pomorzu Zachodnim. Współtworzy i konsultuje strategie z obszaru wdrażania i finansowania innowacji oraz rozwoju biznesu. Praktyk w dziedzinie kreowania nowych usług dla biznesu, budowania relacji z kooperantami oraz rozwoju organizacji okołobiznesowych. Inicjatorka wydarzeń promujących przedsiębiorczość technologiczną. Założycielka pierwszego akademickiego inkubatora przedsiębiorczości w Szczecinie. Współtworzyła markę i budowała ofertę usług Technoparku Pomerania, gdzie od wielu lat kieruje działem rozwoju. Absolwentka Wydziału Biotechnologii Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Studiowała na studiach doktoranckich na kierunku Ekonomia oraz na kierunku Integracja Europejska. Absolwentka studiów podyplomowych w zakresie Psychologii zarządzania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-witkowska-przelamac-stereotyp-meskiej-branzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kobiety w IT</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kobiety-w-it/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kobiety-w-it/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2016 10:08:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[gender balance]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22542</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio sporo pisze się o kobietach w IT – że stanowią mniejszość, że są gorzej opłacane, a hasło „dziewczyna w startupie” wywołuje skojarzenie z asystentką zarządu albo marketingowcem. Czy faktycznie jesteśmy marginalizowane? Na ile stereotyp dziewczyny w IT jest zgodny z rzeczywistością? W końcu – czy mamy szanse na przejęcie typowo męskich stanowisk?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: bold;">Gender balance</span></p>
<p>Nie spotkałam jeszcze przerażonego developera. Programiści i spece IT wiedzą, że to oni dyktują warunki na rynku. Czasem przemknie im przez myśl, że tańsza siła robocza z Indii, Ukrainy czy Rosji wyrwie z rąk stołeczek, ale strach szybko mija, bo przecież od razu wyhaczy ich ktoś inny &#8211; z wygodniejszym stołkiem i lepszymi benefitami. Jeszcze mniej boją się kobiet (sic!), bo stereotyp kobiety niezdolnej do logicznego myślenia wciąż ma się całkiem nieźle.</p>
<p><strong>Tymczasem za pięć lat w samych Stanach będzie milion nowych miejsc pracy w IT. A zasoby dziarskich programistów nie wypełnią tej luki.</strong></p>
<p>Jest to główny powód, dla którego firmy bardzo silnie starają się już teraz przyciągnąć do siebie kobiety i obcokrajowców. O ile w Polsce zauważalny jest trend, aby firmy współpracowały z kobiecymi organizacjami technologicznymi, takimi jak Geek Girls Carrots, o tyle zagraniczne spółki idą o krok dalej. Dobrym przykładem jest szwedzka firma NetEnt, która weszła do Polski z zamiarem zatrudnienia kobiet i mężczyzn w każdym obszarze pracy. Liczą, że uda im się tego dokonać już w 2020.</p>
<p><strong>Oddajmy głos dziewczynom, które w branży zdominowanej przez mężczyzn pokazały, że dają radę.</strong></p>
<p><em>Pracując w marketingu internetowym w od ponad czterech, mam do czynienia z uprzedzeniami dotyczącymi mojego poziomu profesjonalizmu. Sama początkowo byłam przekonana, że tylko mężczyźni mogą byś skutecznymi SEOwcami i z sukcesem prowadzić duże projekty. Po pewnym czasie zdałam sobie  sprawę, że się myliłam. Rozpoczynając pracę w Preply.com, szybko stało się jasne, że płeć ma niewielki znaczenie, kiedy przychodzi do oceny rezultatów pracy</em> – mówi Aleksandra, Head of SEO platformy korepetycji <a href="https://preply.com/pl/">Preply.com</a>. <em>W naszym zespole proporcje kobiet i mężczyzn to 30/70, zatem mężczyźni przeważają ponad dwukrotnie – </em><em>dodaje Aleksandra</em><em> </em><em>Malomuzh<em>.</em></em></p>
<p><strong>Biznes IT na świecie<br />
 </strong>Amerykański biznes IT pozostaje czysto męską domeną: liczba firm technologicznych w Dolinie Krzemowej założona przez kobiety to tylko 3%. Jarno Heinonen, fiński profesor z Uniwersytetu w Turku, wyjaśnia to zjawisko na dwa sposoby: Po pierwsze, kobiety mają tendencję do wyboru zawodów w sektorze publicznym, takich jak edukacja i zdrowie, które dają znacznie mniejsze szanse, aby by na którymś etapie swojej drogi zawodowej  stały się przedsiębiorcami. Drugi powód wiąże się ze stereotypowym postrzeganiem płci żeńskiej, które konotują uprzedzenia w branży technologicznej: większość startupów młode zespoły w przewadze męskie, a wszystko, co odbiega od tej &#8222;normy&#8221; wygląda dziwnie.</p>
<p><strong>Popkultura pielęgnuje stereotypy</strong><br />
 Stereotyp młodego geniusza, który żyje w piwnicy i potrafi zhakować serwery NATO to wizja utrwalana przez dzisiejsze media. O ile może to być pociągające dla młodych chłopców, o tyle trudno oczekiwać, aby było to atrakcyjne dla wykształconych kobiet. Nie walczą z tym nawet popularne sitcomy, takie jak Silicon Valley czy Big Bang Theory, gdzie wśród męskich, mało atrakcyjnych geniuszy, jest niewiele kobiet. A jeżeli są, to prawdopodobnie nie grzeszą mądrością. Z kolei jeżeli pojawia się wśród nich mądra kobieta, często jest uważana za totalny wybryk natury.</p>
<p><strong>Prawniczka w świecie startupów</strong><br />
 O stereotypach w świecie IT opowiada Monika Świędrych, prawniczka, założycielka startupu <a href="http://www.prawos.pl">Prawos.pl</a> – platformy, która łączy klientów z prawnikami:</p>
<p><em>Myślę, że nie musiałam nigdy walczyć z żadnym stereotypem, ponieważ pracuję w branży internetowej, gdzie z mojej obserwacji nie liczy się wiek, płeć i wykształcenie, natomiast intuicja, kreatywność, ciężka praca, świeżość pomysłów oraz innowacyjne rozwiązania. Jako młoda kobieta prawniczka postanowiłam zrewolucjonizować rynek poprzez przełamanie wizerunku sztywnej branży prawnej za pomocą mojego portalu Prawos.pl. Internet stał się moim ulubionym narzędziem pracy, ponieważ stwarza dla mnie nieograniczony zasięg, mogę dotrzeć do wszystkich Polaków nawet tych poza granicami kraju. W Internecie moje kompetencje nie są oceniane przez nieistotne kryteria jak bycie kobietą, lecz twarde dane oraz skuteczność stworzonego przeze mnie narzędzia, które pomaga każdego miesiąca ponad 40 000 ludzi.</em></p>
<p style="text-align: center;"><em><img class="size-full wp-image-22544 aligncenter" title="Monika_Świędrych" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/12/Monika_Świędrych.jpg" alt="" width="576" height="576" /></em></p>
<p><strong>A może brakuje wzorców?</strong> <br />
 Stereotyp kobiety w IT powoli zanika, głównie dzięki takim dziewczynom jak Monika i mediom amerykańskim, które zmieniają nastawienie i promują feminizację branży IT. Niedawno w Techrunch ukazał się artykuł poświęcony zwiększeniu liczby kobiet na kierowniczych stanowiskach startupów technologicznych. Wynika z niego, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba firm zarejestrowanych na Crunchbase kierowanych przez kobiety wzrosła pięciokrotnie, od 117 do 555. W chwili obecnej, średnio 18% nowych firm na całym świecie to inicjatywy dziewczyn.</p>
<p>Jeżeli jednak nie widzimy silnych kobiet w IT, trudno wyobrazić sobie, że jest tam dla nich miejsce. Nawet jeżeli w sali konferencyjnej siedzą kobiety i mężczyźni, to wiele osób z góry zakłada, że kobiety są tam zaledwie asystentkami prezesów. Tymczasem na kierowniczych stanowiskach zasiada coraz więcej kobiet. Wiemy wiele o ważnych mężczyznach w IT, kiedy w cieniu pozostają kobiety takie, jak Sheryl Sandberg, była wiceprezeska Google, a obecnie szefowa operacyjna Facebooka, Virginia M. Rometty, pierwsza w historii prezeska zarządu IBM, Margaret Whitman, CEO Hewlett-Packard, Susan Wojcicki, wiceprezeska Google czy Åsa Bredin, guru branży cyfrowej w Szwecji i Naczelna Dyrektorka ds. rozwoju w NetEnt.</p>
<p>Wschodnia Europa też nie pozostaje w tyle.  Ciekawa inicjatywą ukraińskiego oddziału Google była akcja #googlewomenua, czyli konferencja, podczas której kobiety z branży opowiadały o swoich doświadczeniach. Jak się okazało – kobietom w IT całkiem do twarzy i po drodze do sukcesu.</p>
<p><strong><em>Co na temat doświadczeń kobiety w IT ma do powiedzenia Ulyana, Ukrainka, która po przyjeździe do Polski zaczęła tworzyć gry dla jeden z największych polskich firm z branży gier komputerowych </em></strong><a href="http://www.company.gamedesire.com"><strong>GameDesire</strong></a><strong><em>?</em></strong><em> </em></p>
<p style="text-align: left;"><em><img class="size-full wp-image-22545 aligncenter" title="Ulka_Krystaszek" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/12/Ulka_Krystaszek.jpg" alt="" width="560" height="398" /><br />
 Od samego początku mojej pracy w IT byłam w mniejszości, ale nigdy jakoś specjalnie nie identyfikowałam się z grupa &#8222;dziewczyna w IT&#8221;. Nie zauważam, aby miałam dostępne dla siebie określone role zawodowe tylko ze względu na płeć. Ze względu na umiejętności, doświadczenie, wiedzę, podejście do ludzi i rozwiązywanie problemów &#8211; tak, ale bez podziału na pleć. Niestety na ukraińskim rynku pracy sytuacja wygląda gorzej niż na polskim, dość popularna opinia o &#8222;kobiecych/niekobiecy zawodach&#8221;, nadal można spotkać ogłoszenia o pracy, gdzie poszukiwana jest &#8222;dziewczyna w wieku 18-25 lat na stanowisko asystentki&#8221;. Jednak wydaje się ze sytuacja powoli zmienia się wraz z zwiększeniem akceptacji europejskich wartości. Na przykładzie międzynarodowych konferencji branżowych widać jak dużo kobiet bierze aktywny udział w rozwoju gamedev&#8217;u. To szczególnie ważne ze względu na coraz bardziej różnorodną społeczność graczy. Coraz więcej kobiet interesuje się grami, wynika zapotrzebowanie na nowe rodzaje rozgrywki. Aby sprostać tym nowym wyzwaniom, zapewnić zróżnicowany i zrównoważony rozwój branży, przedstawienie różnych perspektyw, dziś potrzebujemy obecności kobiet w gamedevie jak jeszcze nigdy dotąd – mówi Ulyana Krystaszek.</em></p>
<p style="text-align: left;"><strong>A może po prostu jesteśmy sobie potrzebni?</strong><br />
 Nie ma co się oszukiwać, że branża IT potrzebuje artystów. Potrzebuje specjalistów. W kraju, gdzie ludzie nie zarabiają kokosów, nie ma co się silić na sentymenty. Praca w IT to szansa dla wielu ludzi na godne życie, a firmy technologiczne wiedzą o tym i chętnie edukują swoich pracowników.</p>
<p>Dlatego zarówno mężczyźni, jak i kobiety, muszą wiedzieć jak bardzo są sobie potrzebni. Zróżnicowane płciowo zespoły są wydajniejsze, pracują lepiej, szybciej, jest w nich mniej konfliktów. Pozwalają robić rzeczy innowacyjne i dostrzegają problemy większego spektrum klientów. To fakty.<br />
 Więc, niezależnie od płci, wspierajmy się. Nowe technologie dają światu tak wiele, że każdy może partycypować w ich tworzeniu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kobiety-w-it/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->