<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; jadłodajnia</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/jadlodajnia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 28 Jul 2026 12:27:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Historie dworcowe</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/historie-dworcowe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/historie-dworcowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Apr 2012 06:06:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[dworzec]]></category>
		<category><![CDATA[Dworzec Zachodni Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[jadłodajnia]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7821</guid>
		<description><![CDATA[Pani Kasia zna tu, na Zachodnim, wszystkich. Taksówkarzy, złodziei, właścicieli sklepików, bezdomnych i handlujących w przejściach podziemnych tymi wszystkimi tanimi chińskimi przedmiotami, które jakimś cudem sprzedają się na tyle, żeby można było zarobić na życie…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czwartkowe przedpołudnie. W pewnym barze, czy jak kto woli, jadłodajni, na Dworcu Zachodnim, w Warszawie dzień, jak co dzień. Kilka stolików zajętych, kolejka przy kasie. Widok dość ciekawy. Stoliki przykryte ceratowymi obrusami w kolorze błękitu i fioletu w bliżej nieokreślone wzory. Na każdym stoliku wazonik ze sztucznymi kwiatkami. Nad barem kalendarz kominiarza i święty obrazek. Obok kalendarza wypisane czarnym flamastrem na zielonej kartce menu. Wybór niewielki, ale wszystko świeże i smaczne &#8211; jak na tanią jadłodajnię. Nie jakieś tam Wierzynki, ale, jak mówią klienci, można dobrze zjeść.</p>
<p>Ktoś właśnie kończy obiad, ktoś zastanawia się, co wybrać, ktoś inny liczy, ile ma pieniędzy i na co mu wystarczy… Dziś najpopularniejsza jest golonka i schabowy z kurczaka. Z ziemniakami i surówką z białej kapusty. Golonka to rarytas, jest w menu zwykle tylko dwa razy w tygodniu. Schabowy z kurczaka zjeść można codziennie. Do wyboru zwykle jest jeszcze wątróbka i udko z kurczaka – pieczone, z kością. Ziemniaki – puree, na specjalne zamówienie można dostać frytki, ale czeka się na nie dłużej, tak z 15 minut.</p>
<p>Za barem i w kuchni uwija się pani Kasia – trzydziestoletnia blondynka, ani gruba, ani chuda, włosy związane w koński ogon, niebieski fartuch, paznokcie pomalowane na czerwono, oczy na niebiesko – pod kolor fartuszka. Pani Kasia zna tu, na Zachodnim, wszystkich. Taksówkarzy, złodziei, właścicieli sklepików, bezdomnych i handlujących w przejściach podziemnych tymi wszystkimi tanimi chińskimi przedmiotami, które jakimś cudem sprzedają się na tyle, żeby można było zarobić na życie…</p>
<p><strong>Pan Henio</strong><br />
 Przy jednym ze stolików siedzi mężczyzna około sześćdziesiątki. Czarna, wytarta, skórzana kurtka ze ściągaczem nieco poniżej pasa, taka, jak z filmów z lat 80., krótko ostrzyżone włosy z lekką łysiną, czarny wąs, niebieskie dżinsy, adidasy. Je ogórkową, za chwilę pani Kasia poda mu golonkę z ziemniakami i kiszonym ogórkiem. Stali bywalcy tak właśnie nazywają sympatyczną kelnerkę – panią Kasią. A ona – o tych stałych bywalcach wie bardzo dużo. Bo, jak już tak przychodzą, to zwykle lubią sobie pogadać o życiu. I nawet nie trzeba ich specjalnie wypytywać. Przyzwyczajają się do człowieka i mówią sami.</p>
<p>„To pan Henio. Naprawdę ma na imię Władysław, ale wszyscy mówią na niego pan Henio. Nie wiadomo, dlaczego. Jeździ taksówką. Z tego, co wiem, od ponad dwudziestu lat. Zwykle przychodzi z samego rana, jako pierwszy klient, kiedy schodzi z nocnej zmiany. Pije dwie sypane kawy bez mleka, je jajecznicę na boczku, a później bierze jeszcze Coca Colę na drogę. Bardzo miły człowiek. Chociaż trochę z innej epoki. Jak przychodzi i dyżur był słaby, po przestał pół nocy na postoju i niewiele zarobił, zawsze narzeka na „system”. Mówi, że za komuny było lepiej, może i nie było całej tej wolności, ale człowiek przynajmniej miał uczciwą pracę i starczało do pierwszego. Jego żona choruje na cukrzycę. Mają syna, skończył jakieś studia, ale nie mógł znaleźć pracy i wyjechał do Anglii. Siedzi już tam ze cztery lata, nie przelewa mu się, jak i rodzicom. Więc pan Henio narzeka. Innej, lepszej pracy nie znajdzie, w jego wieku i bez szkoły trudno. To jeździ na taksówce. Często wspomina, jak kiedyś, jeszcze za komuny, a nawet na początku lat 90. ludzie mieli dużo pieniędzy. Potrafili zamawiać taksówkę do Serocka, ba, co tam Serocka, do Pułtuska, na nawet do Ostrołęki, jak dobrze popili. A to będzie ze 150 kilometrów. Dziś już takich zamówień nie ma.”</p>
<p><strong>Cały artykuł znajduje się w najnowszym, 9. numerze EksMagazynu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/historie-dworcowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->