<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; jedzenie</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/jedzenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Zespół jelita drażliwego: co jeść?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/zespol-jelita-drazliwego-co-jesc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/zespol-jelita-drazliwego-co-jesc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2026 01:24:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[dieta dla zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28939</guid>
		<description><![CDATA[Gastrolodzy coraz więcej uwagi poświęcają zespołowi jelita nadwrażliwego (ZJN). ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>A w mojej praktyce dietetycznej na 10 pacjentów, dziewięcioro z nich zapytanych o wzdęcia, niestrawności, gazy, biegunki i zaparcia potwierdza współwystępowanie tych dolegliwości. To istna plaga!</h3>
<p>Już nie choroby serca, zaburzenia lipidowe, problemy z glukozą i insuliną czy chora tarczyca tylko właśnie problemy jelitowe są najczęstszym objawem, na jaki skarżą się moi pacjenci. Zazwyczaj jednak pacjent przychodzi do mojego gabinetu z problemem nadmiernej masy ciała i dopiero w toku dokładnego wywiadu zdrowotnego, w którym pytam m.in. o objawy żołądkowo-jelitowe okazuje się, że są one kluczowym problem, który muszę wziąć pod uwagę wprowadzając indywidualne zalecenia żywieniowe. Oczywiście nie jest to wyznacznik, że pacjent cierpi na zespół jelita nadwrażliwego, ale jeżeli problem jest nagminny warto poddać się pełnej diagnostyce w kierunku tego zaburzenia.</p>
<blockquote><p>Zespół jelita nadwrażliwego (ZJN, ang. Irritable Bowel Syndrome &#8211; IBS, ) to jedna z najczęstszych stawianych diagnoz na świecie. Jest on jednostką chorobową wykraczającą poza kwestie medyczne, co skutkuje tym, że była często marginalizowana w środowisku medycznym. Leczenie bywa nieskuteczne i chorzy latami cierpią wierząc, że tak już musi być.</p>
</blockquote>
<p>Nie jest jednak łatwo leczyć problemy jelitowe tego typu, ponieważ nie ma jednej przyczyny tego schorzenia (zaburzenie funkcjonowania połączeń pomiędzy ośrodkowym układem nerwowym tzw. osi mózg-jelito, dość dobrze określono wpływ czynników infekcyjnych, zapalnych i psychogennych, niewłaściwy sposób odżywiania, zaburzeniom hormonalnym u kobiet, nadużywanie środków przeczyszczających, hormonalnych oraz antybiotyków, czynniki genetyczne, zaburzenia mikroflory).</p>
<p><strong>Zespół jelita drażliwego: jakie badania</strong></p>
<p>Nie ma również jednej metody diagnostycznej, która wykrywa ZJN. Konieczny jest pogłębiony wywiad lekarski. A poza tym należy wykonać szereg badań, które wyeliminują inne przyczyny występujących objawów. Podczas diagnostyki zespołu jelita nadwrażliwego należy wykonać morfologię krwi, OB, czasem lekarz zleci test na krew utajoną w stolcu, rektoskopię. Ponadto sprawdza się poziom TSH, USG jamy brzusznej, a u kobiet rekomenduje badanie ginekologiczne.</p>
<p>W postaci biegunkowej często dodatkowo należy wykonać badanie w kierunku pasożytów w kale oraz białka CRP. Zaleca się badanie immunologiczne w kierunku choroby trzewnej (celiakii). Należy wykluczyć alergie, nietolerancje, zaburzenia wchłaniania fruktozy, pasożyty, rozrost candida oraz zmniejszenie wydzielania kwasu solnego w żołądku. Jak widać &#8211; to ciężka przeprawa.</p>
<blockquote><p>Ale kiedy już jesteśmy pewni, że nasze objawy to faktycznie ZJN ważne, aby rozpocząć odpowiednie leczenie, zwłaszcza żywieniowe. Należy pamiętać że skuteczność leczenia w przypadku większości chorób zależy przede wszystkim od usunięcia przyczyny, nie tylko objawu choroby. Tymczasem leczenie zespołu jelita nadwrażliwego nie jest łatwe ze względu na brak pewności co do przyczyn rozwoju choroby.</p>
</blockquote>
<p>Niestety, według obecnej wiedzy nie da się całkowicie wyleczyć z zespołu jelita nadwrażliwego. Celem terapii jest złagodzenie istniejących objawów, które przyczyniają się do pogorszenia komfortu życia. Jednak w wielu przypadkach udaje się skutecznie osiągnąć remisję choroby. Leczenia ZJN bardzo często wymaga współpracy pacjenta z lekarzem gastroenterologiem, dietetykiem oraz psychologiem.</p>
<p><strong>Zespół jelita drażliwego: jaka dieta</strong></p>
<p>Nie ma uniwersalnej diety idealnej dla każdej osoby borykającej się z problemem zespołu jelita nadwrażliwego. Zwykle książkowe zalecenia nie sprawdzają się w 100 procentach. Badania pokazują, że na dobry stan jelit oraz prawidłową mikroflorę wpływa dieta śródziemnomorska. Bazuje ona na produktach jak najmniej przetworzonych produktach lokalnych, dużej ilości warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, chudym nabiale, rybach morskich, oliwie z oliwek i praktycznie całkowicie eliminuje czerwone mięso i słodycze. Dieta ta praktycznie pokazuje zasady prawidłowego żywienia, ale przeznaczona jest dla osób, które nie są w etapie progresji zespołu jelita nadwrażliwego i może być stosowana w okresie remisji, kiedy objawy nie są uciążliwe.</p>
<blockquote><p>Bardzo często stosowane są przez pacjentów różne diety eliminacyjne, często na własną rękę po wykonaniu mało wiarygodnych testów na nietolerancje IgG. Nieodpowiednie zbilansowanie całodziennych posiłków może być bardzo trudne i prowadzić do występowania niedoborów pokarmowych oraz dodatkowego stresu. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii w opublikowanych w 2018 roku rekomendacjach dla lekarzy raczej nie zaleca diety eliminacyjnej, chyba że pacjenci odnoszą z niej korzyść.</p>
</blockquote>
<p>Obecnie, dieta FODMAP jest w tej chwili jedynym udokumentowanym w badaniach, zalecanym postępowaniem dietetycznym, przynoszącym korzyści znacznej grupie pacjentów. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii rekomenduje stosowanie takiej diety przez sześć tygodni. Dieta ta polega na eliminacji produktów bogatych w fermentowane oligo, di i monosacharydy oraz poliole. Szczegółowym informacji o diecie low FODMAP polecam szukać na stronie Uniwersytetu Monash w Australii, autorów tej diety, albo mojej książce ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą&#8221;. Dieta ta również daje dobre efekty u osób z zespołem SIBO polegającym na przeroście bakterii w jelicie cienkim. Schorzenie to zwykle występuje jednocześnie z ZJN.</p>
<p><strong>Sprawdź zasady diety FODMAP</strong></p>
<h3>Od czego jednak najlepiej zacząć ? Aby zmniejszyć dolegliwości zarówno w postaci zaparciowej jak i biegunkowej należy:</h3>
<p><strong>- Spożywać małe posiłki, regularnie o stałych godzinach,</strong></p>
<p><strong>- Ograniczyć smażenia na korzyść gotowania, pieczenia i duszenia,</strong></p>
<p><strong>- Dbać o świeżość posiłków w celu zmniejszenia ryzyka dodatkowych zatruć, odpowiednio przechowywać żywność,</strong></p>
<p><strong>- Wybierać produkty, które zawierają jak najmniej dodatków,</strong></p>
<p><strong>- Unikać produktów o działaniu wzdymającym szczególnie w postaci surowej (cebula, czosnek, kapusta, por, papryka, jabłka),</strong></p>
<p><strong>- Ograniczyć lub całkowicie wyeliminować kawę i mocną herbatę, które nasilają kurczliwość jelita,</strong></p>
<p><strong>- Wyeliminować produkty zawierające benzoesan sodu o działaniu prozapalnym,</strong></p>
<p><strong>- Nie spożywać tłustych pokarmów, żywności przetworzonej i produktów fast food.</strong></p>
<h3>Osoby z zespołem jelita nadwrażliwego bardzo często borykają się z problemem nadmiernego gromadzenia się gazów w przewodzie pokarmowym i wzdęciem brzucha, co bardzo utrudnia prawidłowe funkcjonowanie często już od początku dnia. W tym przypadku ulgę przyniesie:</h3>
<p><strong>- Regularne spożywanie posiłków, bez pośpiechu, przy stole, dokładne i bardzo powolne przeżuwanie pokarmu, unikanie rozmów podczas jedzenia;</strong></p>
<p><strong>- Niepopijanie posiłków, picie bardzo powoli, małymi łyczkami</strong></p>
<p><strong>- Unikanie płynów gazowanych, w tym gazowanej wody;</strong></p>
<p><strong>- Wyeliminowanie żucia gumy, ssania twardych cukierków;</strong></p>
<p><strong>- Stosowanie pieczenia, gotowania zamiast smażenia;</strong></p>
<p><strong>- Ograniczenie spożycia tłuszczu zwierzęcego, a zwłaszcza serów pleśniowych i twardych;</strong></p>
<p><strong>- Eliminacja cukru z diety pod każdą postacią (owoce zawierające fruktozę w zależności od tolerancji, ale konieczne wykluczenie soków owocowych). Co jest zwykle zaskakujące dla pacjentów &#8211; najbardziej wzdymającym produktem są jabłka. W tym przypadku nie zaleca się również ksylitolu- nasila wzdęcia i fermentację.</strong></p>
<p><strong>- Regulacja udziału błonnika pokarmowego (przy nasilonych wzdęciach i biegunkach małe spożycie, zaś podczas zaparć większe) najlepiej w postaci babki płesznik. Nie należy jednak stosować otrąb &#8211; są bogate w błonnik, ale bardzo powodują wytwarzanie gazów jelitowych.</strong></p>
<p><strong>- Unikanie produktów ciężkostrawnych (jak w postaci biegunkowej);</strong></p>
<p><strong>- Należy bezwzględnie unikać spożywania piwa;</strong></p>
<p><strong>- Prowadzenie dzienniczka żywieniowego i stopniowe wprowadzanie produktów, które zauważamy, że mogą powodować wzdęcia.</strong></p>
<p>Wielu pacjentom ulgę przynosi eliminacja laktozy oraz, przy potwierdzonej nietolerancji, również glutenu (ale trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście eliminacja tych składników pomaga). Warto się ruszać, w razie dolegliwości bólowych wykonywać masaże brzucha i brać ciepłe kąpiele. Mimo uporczywych wzdęć należy dbać o urozmaicenie posiłków w celu uniknięcia niedoborów pokarmowych. Warto też pamiętać, że w absorpcji substancji lotnych i zapachu pomaga szpinak, sałata, pietruszka, borówka oraz jogurt naturalny.</p>
<p>Podczas stosowania diety należy uzbroić się w cierpliwość. Niektórzy odczuwają ulgę już po paru dniach, ale wiele osób dochodzi do remisji nawet w kilka tygodni, często w połączeniu z leczeniem farmakologicznym oraz wsparciem psychologicznym. Wiele osób potrzebuje drobnych zmian, zastosowania diety lekkostrawnej lub wysokobłonnikowej, wyeliminowania kluczowych produktów inni zaś jak najszybciej powinni wdrożyć bardziej restrykcyjną formę czyli dietę low FODMAP. W celu dobrania indywidualnego leczenia żywieniowego najlepiej udać się do wykwalifikowanego dietetyka. Każdy bowiem choruje inaczej.</p>
<p><em>Dr n o zdrowiu Hanna Stolińska dla zdrowie.pap.pl, Zdrowie PAP</em></p>
<p><em>Dr Hanna Stolińska, dietetyczka:</em></p>
<p><em>Jest absolwentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi lidera zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko- Polskim Programie Współpracy. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób zależnych od diety oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowca na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórca i opiekun merytoryczny projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Współpracuje z licznymi firmami promując zasady zdrowego żywienia oraz cateringami zarówno dietetycznymi jak i tymi, które przygotowują posiłki do szkół i przedszkoli. Wykonawca wielu zadań Narodowego Programu Zdrowia i kampanii społecznych. Aktywny uczestnik konferencji naukowych w Polsce i za granicą. Przekazuje wiedzę żywieniową również poprzez liczne wystąpienia telewizyjne, i radiowe oraz pisanie artykułów naukowych i popularnonaukowych. Współautorka i autorka książek, m.in. ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ oraz ,,Jedz zielone’’.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/zespol-jelita-drazliwego-co-jesc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fakty i mity na temat cudownych kuracji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/fakty-i-mity-na-temat-cudownych-kuracji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/fakty-i-mity-na-temat-cudownych-kuracji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 00:15:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[diety]]></category>
		<category><![CDATA[diety cud]]></category>
		<category><![CDATA[diety oczyszczające]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[nerki]]></category>
		<category><![CDATA[oczyszczanie organizmu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29029</guid>
		<description><![CDATA[Pewną rolę w oczyszczaniu odgrywa również usuwanie kału – do niego również wydalanych jest część zbędnych substancji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, że kuracje oczyszczające niosą ryzyko zdrowotne, zaś nasz organizm sam potrafi się oczyszczać, mówi z prof. Wiesław Jędrzejczak, szef Kliniki Hematologii i Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalista medycyny ogólnej, hematologii, onkologii i transplantologii, w rozmowie z Justyną Wojteczek.</h3>
<p><strong>Panie Profesorze, kiedy ostatnio oczyszczał Pan swój organizm?</strong></p>
<p>Jak u każdego, mój organizm oczyszcza się cały czas. Podstawowym mechanizmem pozbywania się niepotrzebnych substancji jest oddawanie moczu: wraz z nim wydalane są te związki chemiczne, które w organizmie nie są potrzebne. Pewną rolę w oczyszczaniu odgrywa również usuwanie kału – do niego również wydalanych jest część zbędnych substancji. Kolejny sposób oczyszczania to wydzielanie potu – wraz z nim również usuwamy niektóre zbędne substancje.</p>
<p><strong>Zatem nasz organizm nieustająco sam się oczyszcza i nie jest potrzebna do tego celu na przykład głodówka?</strong></p>
<blockquote><p>Głodówka w żadnym wypadku nie jest do tego potrzebna. Bywają sytuacje, w których organizm jest zatruty i wówczas jednym ze sposobów na usunięcie toksyn jest podawanie środków moczopędnych. Tak robi się to w medycynie. Jeśli zaś z jakiegoś powodu nerki człowieka nie mogą pełnić swoich funkcji, wtedy ratujemy pacjenta dializą.</p>
</blockquote>
<p><strong>Wówczas możemy mówić o oczyszczaniu niejako mechanicznym organizmu. Tymczasem w internecie można znaleźć szereg innych – niemal cudownych sposobów na pozbycie się toksyn z organizmu. Np. istnieje coś takiego, jak zanurzenie stóp w wodzie w pojemniku, do którego podłącza się urządzenie, wykorzystujące ponoć „kontrolowane prądy elektryczne”. Woda się jonizuje i przez pory w stopach – podana jest nawet liczba tych porów – 2 tysiące &#8211; następuje szybki proces „energetyzacji” organizmu wskutek usunięcia toksyn.</strong></p>
<p>Brzmi to bardzo ciekawie…</p>
<p><strong>Myśli Pan, że ten zabieg da coś poza wymoczeniem stóp?</strong></p>
<p>Na pewno da &#8211; osobie, która robi na sprzedaży takiego urządzenia pieniądze. Nie mam wątpliwości, że dla niej to korzyść finansowa. Ale osobie, która moczy nogi korzyści to nie przyniesie.</p>
<p><strong>W internecie można znaleźć szereg innych sposobów na oczyszczanie organizmu, włącznie ze wspomnianą głodówką, choć zauważam, że przy tej metodzie zalecana jest jednak ostrożność.</strong></p>
<p>Można wykazać naukowo korzystne działanie diet, które ograniczają ilość kalorii dostarczanych do organizmu. Chodzi jednak o ograniczenie kalorii. Niemniej nie tyle jest to oczyszczanie organizmu, ile optymalizacja pracy narządów. Jeśli co jakiś czas poddawane są wymogowi dostosowania się do sytuacji pewnego niedoboru, to można powiedzieć, że zmusza się je do wytężonej pracy.</p>
<blockquote><p>Istnieją dowody naukowe na wydłużenie życia za pomocą diety z ograniczeniem kalorii. Po raz pierwszy sprawdzono ją na myszach. Te zwierzątka przeciętnie żyją dwa lata. Zmierzono ilość zjadanego pożywienia w sytuacji, kiedy jedzą, ile chcą, a następnie zmniejszono im racje żywnościowe do 2/3 tej ilości. Okazało się, że na takiej diecie żyły trzy lata: ta 1/3 jedzenia mniej dawała 1/3 życia więcej.</p>
</blockquote>
<p>Wydłużenie życia spowodowane było dwoma czynnikami: mniejszą zapadalnością przez te myszy na choroby układu krążenia i mniejszą zapadalnością myszy na nowotwory. Badacze poszli dalej i powtórzyli tę uboższą dietę u myszy, którym wszczepiono geny powodujące nowotwory &#8211; zatem te zmodyfikowane myszy były bardziej podatne na rozwój nowotworu niż myszy dziko żyjące. Uboższa o 1/3 dieta okazało się dobroczynna także i dla nich.</p>
<p>Lepiej więcej nie najadać się do syta.</p>
<p><strong>To były jednak doświadczenia na myszach, co nie zawsze przekłada się na wyniki u ludzi.</strong></p>
<p>Wszelkie doświadczenia późniejsze na innych gatunkach powtórzyły te efekty. Podkreślam jednak, że nie można w świetle tych badań powiedzieć, że dieta z obozu koncentracyjnego jest zdrowa. Musi być zachowany zdrowy środek. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że zlikwidowanie otyłości i nadwagi daje bardzo dobre efekty zdrowotne.</p>
<p><strong>Kogo pan przestrzega przed stosowaniem tzw. diet oczyszczających i metod oczyszczających organizm?</strong></p>
<p>Każdego przestrzegam.</p>
<p><strong>A zmęczonym i zestresowanym proponowane są określone programy dietetyczne – np. przez siedem dni należy pić lub jeść określone produkty – każdego dnia tylko soki owocowe, tylko kasze, tylko owoce itd. – taka monodieta przez siedem dni. Nie jest to zdrowe?</strong></p>
<p>Jedzenie człowieka składa się z pięciu składników: białek, tłuszczy, węglowodanów, witamin i mikroelementów, przy czym mikroelementy trzeba spożywać w ilościach mikro – tak jak nazwa wskazuje. Tych pięć składników powinno być człowiekowi w odpowiednich proporcjach dostarczane i to generalnie zapewnia człowiekowi właściwe funkcjonowanie łącznie z wydalaniem niepotrzebnych substancji. Wszelkie sytuacje skrajne, takie, że eliminujemy białko, albo rezygnujemy z tłuszczy czy węglowodanów, mogą powodować niekorzystne skutki zdrowotne.</p>
<p><strong>Panuje jednak powszechne przeświadczenie, że dostarczamy sobie wiele toksyn do organizmu i trzeba się ich pozbywać. Jednym z wyznaczników tego, że tych toksyn się pozbywamy w ramach stosowania takiej oczyszczającej metody ma być pojawienie się wyprysków na skórze po zastosowaniu takiej metody – ma to pokazywać, że przez skórę wydostają się toksyny…</strong></p>
<blockquote><p>To jest jakiś absurd. Tego typu zmiany skórne są raczej przejawem wystąpienia obniżonej odporności – miejscowo albo ogólnoustrojowo. Fakt, że drobnoustroje rozwijają się w skórze świadczy o tym, że doszło do zaburzenia odporności, tj. niedostatecznej działalności komórek zwanych makrofagami i granulocytami obojętnochłonnymi czyli neutrofilami. Te komórki stanowią barierę do rozwoju stanów zapalnych, m.in. w skórze.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czy można wysnuć zatem hipotezę, że pojawienie się wyprysków świadczy nie o oczyszczaniu się organizmu, a jego osłabieniu?</strong></p>
<p>To jest właśnie przejaw osłabienia, a nie wzmocnienia czy usunięcia toksyn.</p>
<p><em>Rozmawiała Justyna Wojteczek, PAP Zdrowie<br />
</em></p>
<div id="biography-wrapper"><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/201701/wam-44%5B1%5D_0.jpg?h=703b1feb&amp;itok=8GI46qAf" alt="" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Prof. Wiesław Jędrzejczak</em></div>
<p><em>Internista, hematolog, onkolog, transplantolog. Jest absolwentem Wojskowej Akademii Medycznej (ukończył ją z wyróżnieniem), dwukrotnym stypendystą instytucji badawczych Marynarki Wojennej USA, odkrywcą mechanizmu powstawania choroby marmurkowych kości, a wspólnie z Saulem Sharkisem – odkrywcą roli limfocytów T w odtwarzaniu szpiku. Jest też autorem pierwszej pracy opisującej wpływ mikrofal na odpowiedź układów odpornościowego i krwiotwórczego organizmu oraz odkrycia, jaka jest minimalna liczba komórek macierzystych, w których znajduje się przynajmniej jedna krwiotwórcza. Był również pionierem – jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku – badań nad immunoterapią chorych na raka nerki i czerniaka. W 1984 roku kierował zespołem, z którym dziewięciokrotnie dokonał przeszczepienia szpiku u nieuleczalnie chorych. Do 2018 roku kierował Kliniką Hematologii i Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez szereg lat pełnił funkcję konsultanta krajowego w dziedzinie hematologii.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/fakty-i-mity-na-temat-cudownych-kuracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co mówi zielona etykieta</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-mowi-zielona-etykieta/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-mowi-zielona-etykieta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 01:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[etykiety]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kolory na opakowaniach]]></category>
		<category><![CDATA[opakowania]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zielona etykieta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29385</guid>
		<description><![CDATA[Naukowcy z Cornell University (USA) odkryli, że badani konsumenci postrzegają batoniki posiadające na opakowaniu tabelkę kaloryczną koloru zielonego za zdrowsze niż te z czerwoną etykietką]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nawet mało wartościowe pod względem odżywczym towary mogą sprawiać wrażenie zdrowych, jeśli są opatrzone etykietką w zielonym kolorze &#8211; zawiadamia czasopismo &#8222;Health Communication&#8221;.</h3>
<div>
<p>Naukowcy z Cornell University (USA) odkryli, że badani konsumenci postrzegają batoniki posiadające na opakowaniu tabelkę kaloryczną koloru zielonego za zdrowsze niż te z czerwoną etykietką, nawet jeśli w rzeczywistości zawierają tyle samo kalorii.</p>
<blockquote><p>Szczególnie wrażliwe na oddziaływanie koloru umieszczonego w tle informacji o składnikach odżywczych produktu są osoby, dla których zdrowe odżywianie stanowi ważny element codziennego życia.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Wyniki naszego badania sugerują, że kolor tabeli kalorycznej może mieć wpływ na to, czy ludzie postrzegają jedzenie jako zdrowe, bez względu na faktycznie widniejące na etykiecie informacje, np. zawartość kalorii&#8221; &#8211; mówi Jonathon Schuldt, jeden z badaczy.</p>
<p><em>PAP Nauka w Polsce, ooo/ tot/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/co-mowi-zielona-etykieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niemarnowanie żywności: pożyteczny trend dla planety</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/niemarnowanie-zywnoscipozyteczny-trend-dla-planety/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/niemarnowanie-zywnoscipozyteczny-trend-dla-planety/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Aug 2022 13:14:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Foods Brothers]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[wegańskie jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe żywienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29700</guid>
		<description><![CDATA[Marnotrawstwo żywności to problem o ogromnej skali, którego Polacy zdecydowanie nie powinni lekceważyć. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Badania przeprowadzone przez  IOŚ-PIB oraz SGGW dowodzą, że w naszym kraju na etapach produkcji,  przetwórstwa, dystrybucji i konsumpcji marnowane jest blisko 5 mln ton  jedzenia rocznie, z czego 3 mln stanowi żywność wyrzucana w  gospodarstwach domowych. W każdej sekundzie 153 kg produktów spożywczych  trafia do polskich śmietników. Co w takim razie może zrobić każdy z  nas, aby ograniczyć ten problem?</strong></p>
<p>Polacy marnują żywność na potęgę.  Nie powinno to dziwić, skoro głównie kupujemy ją pod wpływem impulsu i  „na zapas”, a tylko co czwarty dorosły zagląda do lodówki przed pójściem  na zakupy, aby sprawdzić, czego rzeczywiście potrzeba. Na niekorzyść  tych liczb zadziałała również pandemia COVID-19. Według badań  przeprowadzonych w 2020 roku na zlecenie firmy McCormick i Federacji  Polskich Banków Żywności, aż 52 proc. badanych robi większe zakupy niż  przedtem, przez co w naszych koszykach coraz częściej pojawiają się  niepotrzebne produkty, których nie jesteśmy w stanie spożyć.</p>
<blockquote><p>– Warto  zauważyć, że powszechne przekonanie, iż to supermarkety marnują  najwięcej, nie ma nic wspólnego z prawdą. Jedynie niecałe 7 proc.  marnowanej w Polsce żywności pochodzi z handlu. Pokazuje to wyraźnie, że  głównym problemem nie są sklepy wielkopowierzchniowe, a przede  wszystkim indywidualni konsumenci, kupowanie z nadmiarem i wyrzucanie  jedzenia. Czas najwyższy przestać lekceważyć ten problem, a nawet  niewielkie kroki pomogą go zminimalizować – tłumaczy Stan McGowan z  Foods Brothers, firmy zajmującej się dystrybucją mrożonej wegańskiej  żywności.</p>
</blockquote>
<p>Jakie więc nawyki warto wprowadzić do codziennego życia, aby maksymalnie ograniczyć marnotrawstwo żywności?</p>
<p><strong>Kupujmy i spożywajmy mądrze – proste sposoby dla każdego</strong></p>
<p>Zacznijmy  od podstaw. Niestety bardzo często kupujemy żywność bez namysłu, a  konsekwencje łatwo przewidzieć – duża jej część ląduje w śmietniku. Aby  temu zaradzić, rzućmy okiem na aktualną zawartość naszej lodówki i  zróbmy dokładną listę produktów, których potrzebujemy. W sklepie  trzymajmy się jej i nie wrzucajmy do koszyka przypadkowego jedzenia,  które wpadnie nam w ręce.<br />
 Planowanie posiłków i uruchomienie  kreatywności w kuchni także sprzyja niemarnowaniu żywności. Bardzo  smaczne i ciekawe potrawy można przyrządzić nawet z produktów  pozostałych w lodówce po innych posiłkach. To doskonała okazja, aby  trochę pokombinować i doszlifować swoje kulinarne umiejętności. W końcu  zrobienie coś z niczego to forma sztuki, prawda? W takim razie pobawmy  się w artystów. Aby nie przegapić daty przydatności do spożycia  poszczególnych produktów, jako pierwsze zużywajmy te o najkrótszym  terminie na opakowaniu. Proste? Jeszcze jak!</p>
<p><strong>Kupujmy mrożone jedzenie, a zmarnujemy mniej </strong></p>
<p>Mrożona  żywność przez długi czas pozostaje przydatna do spożycia – to bardzo  ważne, bo najczęstszym powodem wyrzucania jedzenia według Polaków jest  jego zepsucie.</p>
<blockquote><p>– Badania potwierdzają, że mrożenie pozwala produktom  zachować wszystkie istotne właściwości odżywcze i zdrowotne. Nierzadko  zawartość witamin i wartościowych związków jest nawet wyższa niż w  produktach świeżych, jeżeli weźmiemy pod uwagę dłuższy okres  przechowywania – wyjaśnia Stan McGowan. – W porównaniu z  innymi procesami utrwalania żywności mrożenie pozostaje  bezkonkurencyjne. Wygoda związana z zastosowaniem produktów mrożonych  także nie ma sobie równych – w sklepach znajdziemy gotowe dania wysokiej  jakości, które wystarczy wyciągnąć z zamrażarki i od razu wrzucić do  piekarnika lub na patelnię. W ten sposób zaoszczędzimy sporo czasu i  jednocześnie możemy cieszyć się pysznym posiłkiem! – dodaje ekspert.</p>
</blockquote>
<p>Korzystając  z mrożonek w naszej kuchni możemy też kierować się kwestiami ekologii –  wyrzucanie jedzenia jest bardzo niszczące dla naszej planety, ponieważ  odpady tego rodzaju generują ogromne ilości dwutlenku węgla. Jeżeli  wcześniej nie korzystaliśmy z żywności mrożonej to teraz nadszedł  właściwy czas, aby ją wypróbować!</p>
<p><strong>Foodsharing – pomysł na ratowanie jedzenia </strong></p>
<p>Idea  foodsharingu jest bardzo prosta – polega na dzieleniu się jedzeniem. W  Polsce inicjatywy z tego zakresu są podejmowane od 2016 roku – wówczas  powstała pierwsza jadłodzielnia. Od tamtego czasu ich liczba stale się  powiększa. Każdy może przynieść żywność do wyznaczonego punktu i tym  samym uchronić ją od zmarnowania. Pamiętajmy, że często w ten sposób  pomagamy zaspokoić głód ludziom potrzebującym. W kontekście foodsharingu  powstają również grupy na Facebooku, gdzie ludzie wymieniają się  żywnością, aby nie dopuścić do jej zmarnowania.<br />
 Warto też wspomnieć o  platformach, które pozwalają restauracjom sprzedać pozostałe w danym  dniu jedzenie w znacznie niższej cenie. Wystarczy zalogować się do  aplikacji, zamówić zestaw w danym lokalu i odebrać go przed zamknięciem.  W ten sposób ograniczamy marnotrawstwo w restauracjach, a przy okazji  możemy odkryć nowe smaki i ciekawe potrawy.</p>
<blockquote><p>– Każde działania mające  na celu zapobieganie marnotrawstwu jest bardzo ważne. Dzięki temu dbamy o  zasoby naturalne wykorzystane do produkcji żywności, a także  postępujemy z szacunkiem wobec osób zmagających się z ubóstwem i  niedożywieniem. Sposoby takie jak kupowanie żywności mrożonej,  foodsharing czy przygotowywanie listy zakupów, mają duży wpływ na ilość  marnowanej żywności – dlatego tak ważne jest, aby coraz więcej osób  stosowało je w codziennym życiu – podsumowuje Stan McGowan.</p>
</blockquote>
<p><em>Foods Brothers to pasjonaci jedzenia, którzy zawsze  wierzyli, że dobra, naturalna, czysta żywność promuje zdrowy tryb życia,  tworzy szczęśliwe doświadczenia i, co najważniejsze, świetnie smakuje.  Założyciele firmy – Andrzej Kołosowski i Stan McGowan – w 2019 r.  wprowadzili na polski rynek roślinne „mięso” światowych marek, takich  jak Linda McCartney&#8217;s i Beyond Meat, oraz do dziś są ich wyłącznym  dystrybutorem. W ofercie polskiego startupu znajduje się mrożona żywność  wegańska, w tym m.in. roślinne zamienniki mięsa mielonego, drobiu,  wieprzowiny, wege burgery, klopsiki czy kiełbaski. Firma stawia na  sprzedaż produktów premium dla HoReCa &amp; Retail. Obecnie żywność  dystrybuowana przez Foods Brothers dostępna jest m.in. w sieci  burgerowni Bobby Burger, na rynku diet pudełkowych z firmy Maczfit oraz w  setkach restauracji i hoteli na terenie całej Polski. W sprzedaży  detalicznej produkty dostępne są na półkach kilku największych sieci  handlowych w Polsce, w tym: Organic Farma Zdrowia, Selgros, Żabka,  Kaufland, Auchan, Carrefour i E.Leclerc. Więcej  informacji:  <a href="https://pl.foodsbrothers.pl/" target="_blank">https://pl.foodsbrothers.pl/</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/niemarnowanie-zywnoscipozyteczny-trend-dla-planety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile jedzenia trafia z polskich stołów do kosza?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/ile-jedzenia-trafia-z-polskich-stolow-do-kosza/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/ile-jedzenia-trafia-z-polskich-stolow-do-kosza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2020 02:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[marnowanie żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wyrzucanie jedzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wyrzucanie żywności]]></category>
		<category><![CDATA[żywność]]></category>
		<category><![CDATA[żywność w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28754</guid>
		<description><![CDATA[42 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucić żywność, najczęściej pieczywo, wędliny i świeże owoce. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Głównym powodem, dla którego trafia ona do kosza, jest jej zepsucie – czytamy w raporcie Federacji Polskich Banków Żywności.</h2>
<p>Raport opracowano na podstawie badania zrealizowanego w pierwszej połowie 2019 r. przez SGGW w ramach projektu PROM na grupie 1115 osób. Oprócz raportu Federacja Polskich Banków Żywności opracowała też poradnik o tym, jak nie marnować żywności.</p>
<blockquote><p>W badaniu 42 proc. respondentów przyznało, że zdarza im się wyrzucić żywność (1,1 proc. badanych podało, że zdarza mi się to często, 9,7 proc, że czasami, a 31 proc., że rzadko). Deklarowany poziom marnowania żywności wśród konsumentów w 2019 r. utrzymuje się na zbliżonym poziomie w stosunku do ubiegłego roku. Najczęściej wyrzucane jest pieczywo (wskazało je 23,7 proc.), wędliny (12,8 proc.) i świeże owoce (12,6 proc.).</p>
</blockquote>
<p>W badaniu zgłębione zostały także tendencje zakupowe ankietowanych. Sprawdzono m.in., jakie działania podejmuje osoba wybierająca się na zakupy, czy np. sprawdza zawartości szafek i lodówki lub sporządza listę potrzebnych artykułów spożywczych.</p>
<blockquote><p>Okazało się, że niemal co trzeci badany (27, proc.) nigdy lub bardzo rzadko przygotowuje listę zakupów. Zawsze robi tak tylko co dziesiąty (10,6 proc.). Tylko 4 na 10 badanych (40 proc.) sprawdza przed zakupami jakie produkty ma już w swojej kuchni. Zakupowe koszyki często zapełniają się spontanicznie – zakup produktów, których wcześniej nie planowano (np. nie umieszczono na liście zakupów) deklaruje 72,7 proc. ankietowanych.</p>
</blockquote>
<p>Stosunkowo częstą praktykę stanowi także tzw. kupowanie na zapas (61,8 proc. deklaruje, że robi to zawsze, zazwyczaj i czasami). Z reguły w ten sposób nabywane są jednak artykuły o długim terminie ważności, takie jak kawa czy mąka.</p>
<p><strong>Najczęściej ze sklepu klienci wracają z pieczywem – średnio codziennie lub co drugi dzień (42,1 proc. i 40,2 proc.). Z nieco mniejszą częstością statystyczny Polak kupuje mleko (16,4 proc.), świeże owoce (14,9 proc.) i wędliny (12,2 proc.).</strong></p>
<blockquote><p>Badanie pokazało też, że część produktów nie jest kupowanych ze względu na wygląd, choć są one pełnowartościowe – chodzi o małe, nieforemne warzywa i owoce i tzw. samotne banany. 48,7 proc. badanych nigdy nie sięga po warzywa i owoce odbiegające wyłącznie wyglądem zewnętrznym od idealnie wyglądających. Prawie tyle samo (47,4 proc.) badanych nigdy lub rzadko kupuje pojedyncze banany oderwane od kiści. Samotne banany kupuje regularnie tylko 13,2 proc.</p>
</blockquote>
<p>Zbadana została także znajomość przez konsumentów pojęć związanych z datą przydatności do spożycia. Zdecydowana większość (64 proc.) badanych uważała terminy &#8222;należy spożyć do&#8221; oraz &#8222;najlepiej spożyć przed&#8221; za tożsame (42,8 proc.) lub nie miała wiedzy na ten temat (21,2 proc.).</p>
<p>Pokazało ono też, że najczęstszym powodem wyrzucania żywności jest jej zepsucie (65,2 proc.). Wśród trzech głównych powodów znalazły się również przeoczenie daty ważności (42 proc.) oraz przygotowanie zbyt dużej ilości jedzenia (26,5 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się za duże zakupy (22,2 proc.), nieprzemyślane zakupy (19,7 proc.), za duże opakowanie (17 proc.), właściwe przechowywanie (14,2 proc.), zakupy niskiej jakości (10,8 proc.), brak pomysłu na wykorzystanie konkretnego składnika podczas przygotowywania jedzenia (10,3 proc.).</p>
<p>Jednocześnie ponad 50 proc. badanych podało, że na żywność przeznacza dużą część swoich dochodów (pomiędzy 60 a 40 proc.).</p>
<p><strong>Dlatego w poradniku &#8222;Zero waste w twoim domu&#8221;, przygotowanym przez Federację Polskich Banków Żywności, można znaleźć proste rady, jak nie marnować żywności.</strong></p>
<blockquote><p>Według jego autorów przede wszystkim należy robić zakupy z głową. &#8222;Jeszcze przed wyjściem z domu pomyśl, na co masz ochotę w najbliższych dniach i spróbuj na tej podstawie ustalić jadłospis na najbliższe dni. Zajrzyj też do szafek i lodówki – może uda ci się zaplanować posiłki, które przygotujesz z produktów, które już masz. Weź pod uwagę kwestie zbliżających się wyjazdów czy gości, którzy mają cię odwiedzić&#8221; – czytamy. Zalecane jest też, by kupować mniej, a częściej, a nie robić zapasy oraz by nie chodzić głodnym na zakupy.</p>
</blockquote>
<p>Zwrócono też uwagę na sposób przechowywania produktów. &#8222;Nabiał, wędliny czy gotowe produkty garmażeryjne bezwzględnie powinny być przechowywane w lodówce. W ten sposób można trzymać także wszystkie warzywa liściaste. Chłód lubią brokuły, jabłka i owoce jagodowe – maliny, poziomki czy borówki. Do chłodziarki schowaj też grzyby i kiszoną kapustę. Pamiętaj również o odpowiednim ulokowaniu produktów: górna półka – przetwory, dżemy; środkowa półka – nabiał, sałatki; dolna półka – mięso, ryby; szuflady – warzywa i owoce; półki na drzwiach – mleko, soki, musztarda&#8221; – czytamy.</p>
<p><strong>Jednocześnie zauważono, że część produktów świeżych powinna być przechowywana w temperaturze pokojowej. &#8222;W lodówce pod żadnym pozorem nie powinno się trzymać pomidorów – to pozbawia je aromatu i przyspiesza psucie. Niskie temperatury nie służą też melonom, gruszkom, bananom, awokado i wszelkim owocom cytrusowym&#8221; – zaznaczono.</strong></p>
<p>Podano też 10 uniwersalnych zasad dotyczących korzystania z lodówki: 1. Przechowuj produkty w szczelnych, najlepiej szklanych opakowaniach; 2. Zanotuj na opakowaniu datę otwarcia produktu; 3. Nie wkładaj ciepłych dań do lodówki. Poczekaj, aż ostygną; 4. Przeczytaj instrukcję obsługi swojej chłodziarki i przechowuj produkty zgodnie z zaleceniami; 5. Warzywa i owoce przetrzyj szmatką przed włożeniem do lodówki, a wybraną półkę wyłóż papierowym ręcznikiem; 6. Zamrażaj wyłącznie produkty świeże i niezepsute; 7. W przypadku mrożenia warzyw i owoców – wyparz skórkę. To pomoże pozbyć się drobnoustrojów; 8. Osobno przechowuj mięso surowe i pieczone; 9. Regularnie czyść lodówkę. Nie &#8222;zapychaj&#8221; jej – dbaj o przepływ powietrza między produktami; 10. Zawsze sprawdzaj, czy dobrze zamknąłeś drzwi chłodziarki.</p>
<blockquote><p>Autorzy poradnika zauważają, że niektóre z produktów &#8222;po dacie&#8221; wciąż nadają się do spożycia. Tłumaczą różnicę między określeniami &#8222;należy spożyć do&#8221;, a &#8222;najlepiej spożyć przed&#8221;. &#8222;+Należy spożyć do+ oznacza: lepiej nie jedz, jeśli już jest po dacie – to bezwzględny termin przydatności. +Najlepiej spożyć przed&#8221; oznacza, że jeśli nie widzisz widocznych przeciwwskazań, możesz śmiało zjeść ten produkt. To tzw. data minimalnej trwałości&#8221; – czytamy.</p>
</blockquote>
<p>W poradniku przypomniano podstawowe zasady przedłużania &#8222;życia&#8221; produktów kupionych w nadmiarze poprzez mrożenie, kiszenie i pasteryzację.</p>
<p><strong>&#8222;Mrożenie to jeden z najwygodniejszych i najzdrowszych sposobów na przedłużenie świeżości produktu. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad: 1. Nigdy nie wkładaj do zamrażarki ciepłych potraw. Mogą rozmrozić pozostałe artykuły; 2. Pamiętaj o szczelnym opakowaniu – możesz użyć np. woreczków strunowych lub słoików; 3. Podziel produkty na porcje – dzięki temu rozmrozisz jednorazowo tyle, ile jesteś w stanie zjeść; 3. Nie wkładaj do zamrażalnika w pełni wypełnionego zupą słoika. Ciecze zwiększają swoją objętość i mogą zniszczyć naczynie&#8221; – podają autorzy.</strong></p>
<p>&#8222;Kiszenie to sposób konserwacji żywności, kojarzony wcześniej wyłącznie z tradycyjną kuchnią. Wraca do łask! Już nie tylko kapusta czy ogórki, ale także rzodkiewki, papryka, cebula czy buraki lądują w słoikach. Wbrew pozorom kiszenie jest łatwe – wystarczy pamiętać, żeby nawet najmniejszy czubek warzywa nie wystawał ponad zalewę&#8221; – zaznaczono.</p>
<blockquote><p>&#8222;Pasteryzacja. W ten naprawdę prosty sposób możecie przechowywać gotowe dania nawet do roku&#8221; – informuje poradnik. Jak czytamy, wystarczy przełożyć potrawę lub inne produkty do czystego, suchego i najlepiej ciepłego, wyparzonego słoika, szczelnie zamknąć. Słoik należy owinąć ściereczką, włożyć do garnka z wodą i gotować przez około 10-30 minut. Pasteryzacja jest zakończona, kiedy wieczka słoików staną się wklęsłe.</p>
</blockquote>
<p>Federacja Polskich Banków Żywności jest organizacją pożytku publicznego, której celem od ponad 20 lat istnienia jest przeciwdziałanie marnowaniu żywności i niedożywieniu w Polsce. Zrzeszonych w federacji 31 banków żywności specjalizuje się w pozyskiwaniu, transportowaniu i dystrybucji produktów żywnościowych. Organizacje są w stanie przyjąć i rozdysponować każdy rodzaj żywności, w tym nawet z krótkim terminem przydatności do spożycia, produkty świeże i wymagające warunków chłodniczych, spełniając przy tym wszystkie kryteria bezpieczeństwa.</p>
<p><strong>Banki żywności pozyskują średnio 80 tys. ton jedzenia rocznie, które dystrybuują do ponad 1,6 mln potrzebujących osób, za pośrednictwem 3,5 tys. organizacji pomocowych i instytucji społecznych. Żywność pochodzi m.in. od producentów, rolników, sieci handlowych i ze zbiórek. (PAP).</strong></p>
<p><em>Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka, dsr/ joz/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/ile-jedzenia-trafia-z-polskich-stolow-do-kosza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybieramy jedzenie, które znamy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/wybieramy-jedzenie-ktore-znamy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/wybieramy-jedzenie-ktore-znamy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2020 03:44:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekstra Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[co chętnie jemy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[jak wybieramy jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[jak wybieramy pokarmy]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28708</guid>
		<description><![CDATA[Niechęć do nieznanych pokarmów pozwalała nam w toku ewolucji unikać toksycznych pokarmów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Kiedy jednak jedzenia jest pod dostatkiem, neofobia pokarmowa może utrudniać przestawienie się na zdrowszą dietę &#8211; mówi psycholog dr Klaudia Modlińska z Instytutu Psychologii PAN.</h3>
<p>Inżynier Mamoń z filmu &#8222;Rejs&#8221; lubił tylko te piosenki, które już znał. &#8222;Jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę?&#8221; &#8211; pytał. Są osoby, które podobną niechęć żywią do pokarmów, z którymi nie są oswojone. A przez to preferują te potrawy, które już znają. Zjawisko to &#8211; neofobia pokarmowa &#8211; bywa problemem nie tylko wśród dzieci, które chciałyby żyć np. tylko pizzą i ciasteczkami, ale i wśród osób dorosłych, które choćby ze względów zdrowotnych muszą zmienić dietę.</p>
<p><strong>ROZMIAR MENU ZMIENIA SIĘ Z WIEKIEM</strong></p>
<p>&#8222;Są osoby, które nawet podczas wycieczki do Wietnamu będą jadły tylko pizzę i potrawy z McDonalda. A są takie, które zawsze wybierają z menu coś, czego jeszcze nigdy nie próbowały&#8221; &#8211; mówi psycholog dr Klaudia Modlińska z Instytutu Psychologii PAN, która bada biologiczne podstawy neofobii.</p>
<p>Wyjaśnia, że niechęć do nowych pokarmów to nie jest zjawisko zero-jedynkowe. &#8222;Każdy z nas ma jakiś poziom neofobii. A ten poziom może się zmieniać z wiekiem&#8221; &#8211; mówi. Niechęć do jedzenia nieznanych pokarmów najsilniejsza jest u dzieci między 2. a 6. rokiem życia. Wtedy niektóre z nich trudniej jest skłonić, by jadły coś innego, niż kilka ulubionych potraw. Neofobia nasilać się też może u osób starszych &#8211; i stać się przyczyną ich niedożywienia.</p>
<p><strong>DIETA, W KTÓREJ KARMIMY SIĘ OBAWAMI</strong></p>
<p>Niechęć do jedzenia nieznanych potraw może się stać problemem również dla osób, które muszą zmienić dietę. I tak np. osoby z cukrzycą, z chorobami wieńcowymi, chorobami wątroby, trzustki albo z dną moczanową dostają od lekarza zalecenie zmiany diety, ale często tego nie robią.</p>
<blockquote><p>&#8222;Takie osoby bywają krytykowane za głupotę, niechęć, słabą wolę. A to może być właśnie kwestia neofobii pokarmowej: wolę jeść to, co znam, niż to, do czego zupełnie nie jestem przyzwyczajony&#8221; &#8211; mówi psycholog.</p>
</blockquote>
<p>Jak wyjaśnia dr Modlińska, zmiana diety powinna polegać nie tylko na wykluczeniu pewnych produktów, ale na zastąpieniu ich przez inne. &#8222;Młode osoby, które przechodzą na wegetarianizm, przestają jeść mięso, ale jedzą tylko to, co jadły do tej pory: makaron, ser, kanapki. A wcale nie urozmaicają diety, aby uzupełnić składniki zawarte w mięsie. I zdarza się, że tyją. To też ma związek z neofobią pokarmową&#8221; &#8211; komentuje.</p>
<p>&#8222;Nie wystarczy więc tylko przemawiać do rozumu &#8211; tłumacząc, jak ważne są warzywa w diecie. Trzeba głębiej sięgnąć do mechanizmów psychologicznych&#8221; – komentuje.</p>
<p><strong>POKONAĆ NIECHĘĆ</strong></p>
<p>Jak pokonywać neofobię? Dr Modlińska mówi, że jednym ze sposobów jest ekspozycja na nowe produkty. Wyjaśnia, że jeśli np. dziecko obejrzy składniki, z których ma być zrobiona kanapka i samo ją sobie z nich przygotuje &#8211; będzie bardziej skłonne ją zjeść, niż gdy dostanie gotowe jedzenie. &#8222;A osobę dorosłą, aby oswoić z nowym jedzeniem, można zaprosić do udziału w warsztatach, podczas których pokazuje się, jak gotować nowe potrawy&#8221; &#8211; radzi.</p>
<p>Znaczenie ma też forma, w jakiej podane jest jedzenie. Jeśli ktoś lubi jeść hamburgery, to może być łatwiej skłonić go do jedzenia nieznanych mu warzyw, proponując burgery warzywne, niż np. zrobioną z tych samych warzyw sałatkę.</p>
<blockquote><p>U dzieci zaś czasem może pomóc atrakcyjne nazwanie produktu. Np. jeśli dziecko chce jeść tylko &#8222;kotleciki&#8221;, to można je namówić do zjedzenia czegoś nowego, nazywając to właśnie &#8222;kotlecikiem&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Aby wprowadzić nowy produkt do diety, można też stopniowo go dodawać do pokarmu. Na przykład marchewkę &#8211; zanim ją podamy dziecku &#8211; domieszać do mleka czy kaszki. A brokuł dodać najpierw do lubianego spaghetti, aby przestał być czymś zupełnie nowym. &#8222;Jeśli ktoś skojarzy warzywo ze smaczną potrawą, łatwiej będzie mu przekonać się, że warto je jeść&#8221; – tłumaczy.</p>
<p><strong>NAWET WSZYSTKOŻERCY NIE JEDZĄ WSZYSTKIEGO</strong></p>
<p>Dr Modlińska neofobię bada na przykładzie szczurów. &#8222;Szczury, tak jak i my, są wszystkożercami. Daje to nam przewagę ewolucyjną, bo bezpieczniej jest móc jeść z różnych źródeł, niż z jednego. Ale z drugiej strony sprowadza też zagrożenie, bo niektóre produkty, które zdają się być jadalne, są toksyczne. Musi być więc mechanizm kontroli tego, co spożywamy, abyśmy nie zjadali wszystkiego&#8221; &#8211; mówi. Tłumaczy, że z tego powodu wykształciła się neofobia pokarmowa. Pozwala z ostrożnością wprowadzać do diety nowe produkty i monitorować ich działanie na organizm.</p>
<blockquote><p>&#8222;Teraz jednak pożywienia mamy aż nadto. Problem pojawia się, kiedy wejdziemy na ścieżkę jedzenia pokarmów, które są niezdrowe, albo których jemy tak dużo, że zastępują nam inne, zdrowe jedzenie. Wtedy neofobia stanowi problem&#8221; &#8211; komentuje psycholog.</p>
</blockquote>
<p><strong>NEOFOBIA WYSSANA Z MLEKIEM MATKI</strong></p>
<p>Psycholog zaznacza, że neofobia &#8211; choć jest zaszyta gdzieś w genach &#8211; to na poziom związanej z nią niechęci do nieznanych pokarmów duży wpływ ma środowisko.</p>
<blockquote><p>&#8222;Jeśli w ciąży matka ma bardziej urozmaicony jadłospis, to i dziecko będzie bardziej zachęcone do próbowania nowych pokarmów. To samo dotyczy okresu karmienia. Informacje o pożywieniu docierają do wód płodowych, znajdują się w oddechu matki, zapachu jej skóry, w mleku. Jeśli w rodzinie jest skłonność do jedzenia różnorodnych pokarmów, to dziecko będzie się inaczej zachowywać w późniejszym wieku, niż dziecko z rodziny, która jest restrykcyjna, jeśli chodzi o dietę&#8221; &#8211; mówi. I dodaje, że wnioski takie można wyciągnąć właśnie z jej badań na szczurach.</p>
</blockquote>
<p>Rozmówczyni PAP tłumaczy, że na UW bierze teraz udział w kolejnych badaniach nad neofobią, skupiając się na &#8222;jedzeniu przyszłości&#8221;, m.in. owadach. &#8222;Badamy bariery psychologiczne, które sprawiają, że zwykle nie mamy ochoty zjadać owadów&#8221; &#8211; mówi. Zwraca uwagę, że odpowiedź nie jest oczywista: &#8222;przecież płat mięsa też nie jest czymś, co ładnie wygląda. A ludzie to jedzą&#8230;&#8221;.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/ekstra-kuchnia/wybieramy-jedzenie-ktore-znamy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrowie na zamówienie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zdrowie-na-zamowienie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zdrowie-na-zamowienie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 May 2017 15:18:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[catering]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[dostawa]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowy Projekt]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowyprojekt.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23482</guid>
		<description><![CDATA[Choć wiele jest osób, które w kwestii odżywiania chciałyby trzymać się określonych zasad, to nadal znaczna część z nich tego nie robi. Jedni wymawiają się brakiem czasu, a inni niewystarczającymi zdolnościami kulinarnymi czy nieodpowiednią wiedzą na temat tego, co dobre dla naszego organizmu. Nie zawsze trzeba jednak w tej kwestii liczyć wyłącznie na siebie…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W codziennym pośpiechu trudno nam znaleźć chwilę na to, aby zadbać o wszystkie ważne dla nas rzeczy. Kiedy zatem zająć się ułożeniem odpowiedniego planu żywieniowego, a także przygotowywaniem posiłków?</p>
<p><strong>Zdrowe posiłki dopasowane do naszych potrzeb</strong></p>
<p>Są tacy, którzy troszczą się nie tylko o nasze zdrowie, ale i cenny czas, którym dysponujemy. <a href="http://www.zdrowyprojekt.pl/index.php">Zdrowy Projekt</a> to firma, dzięki której będziemy mogli nie tylko realizować cele związane z odpowiednim odżywianiem, ale i liczyć na to, że każdego dnia dostarczymy naszemu organizmowi to, czego potrzebuje. Bez pustych kalorii!</p>
<p>Na co możemy liczyć korzystając z usług Zdrowego Projektu? Na ogromną dawkę zdrowia i gotowe posiłki, które będą dopasowane do naszego trybu życia. Pracownicy Zdrowego Projektu mogą dla nas przygotować dania w dwóch wariantach, a więc składające się z czterech lub pięciu posiłków. Jeden zestaw posiłków obejmuje: śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek (przy 5 posiłkach), kolację, w zależności od wybranego zestawu.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Pod czujnym okiem specjalistów</strong></p>
<p>Skąd wiadomo, jakich posiłków konkretnie potrzebujemy? W tej sprawie również możemy liczyć na specjalistów Zdrowego Projektu, którzy pomogą nam dobrać idealny zestaw. Będzie on uwzględniał zarówno indywidualne preferencje związane z wagą, wzrostem, płcią czy trybem życia, jak i cele, które sobie postawiliśmy. Określana jest wtedy również sytuacja zdrowotna klienta, dlatego osoby borykające się np. z cukrzycą czy nadciśnieniem nie muszą się martwić o to, że dieta przygotowana przez Zdrowy Projekt będzie dla nich nieodpowiednia.</p>
<p>Na tej podstawie przygotowywane są jadłospisy, a także poszczególne posiłki. Zestawy żywieniowe mają zawsze określoną liczbę kalorii. W zależności od potrzeb możemy liczyć na zestawy o wartości 1000, 1200, 1500, 1800, 2100 czy 2400 kalorii.</p>
<p><strong>Z dostawą do domu</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Przygotowywanie posiłków to nie wszystko. Trzeba je jeszcze dostarczyć! Nie musimy się tym jednak przejmować. Zdrowy Projekt zadbał także i o tę kwestię. Zdrowe jedzenie jest dowożone do poszczególnych firm czy domów prywatnych. Wszystko zależy od tego, gdzie będziemy chcieli odebrać kolejną porcję zdrowia.</p>
<p>Więcej informacji na: <a href="http://www.zdrowyprojekt.pl">www.zdrowyprojekt.pl</a></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-23483" title="1937438_316073391904266_2269284980809868141_n" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/05/1937438_316073391904266_2269284980809868141_n.jpg" alt="" width="461" height="179" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zdrowie-na-zamowienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Estetyka naszej codzienności</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/estetyka-naszej-codziennosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/estetyka-naszej-codziennosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2016 04:46:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[doznania]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[seriale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22394</guid>
		<description><![CDATA[W życiu codziennym stykamy się z coraz bardziej estetycznym jedzeniem i serialami - niektóre z nich można wręcz określić mianem dzieł sztuki. O tym m.in., czym takie doświadczenie różni się od wizyty w muzeum czy galerii opowiada dr Adam Andrzejewski, filozof z Uniwersytetu Warszawskiego]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnie lata to czas renesansu zmysłów smaku, zapachu i dotyku. Do tej pory ze sztuką łączono doświadczenia związane ze wzrokiem i słuchem. Tymczasem w przypadku skomplikowanych form gastronomicznych zmysły zapachu i dotyku mają równie ważną rolę, jak te dwa tradycyjnie „uprzywilejowane zmysły&#8221; &#8211; przekonuje dr Adam Andrzejewski z Wydziału Filozofii i Socjologii UW. &#8211; Takie doświadczenia jak spacer, sprzątanie czy gotowanie można traktować w kategoriach doświadczeń estetycznych &#8211; przekonuje dr Andrzejewski. W swoich badaniach filozof skupia się na serialach i jedzeniu.</p>
<p>- I jedzenie, i seriale są obecnie częścią naszej nowoczesnej codzienności. Zanim podejmiemy decyzję dotyczącą posiłku &#8211; zastanawiamy się nad tym, co jemy, z jakich składników się powstało. Jedzenie nie jest dłużej tylko automatyczną, nieistotną czynnością. Wysublimowane dania trafiły pod strzechy dzięki licznym programom o tematyce kulinarnej &#8211; opowiada naukowiec. Podobnie jest z serialami &#8211; 20 lat temu były to, najczęściej, proste i siermiężne opery mydlane, a teraz skomplikowane produkcje, które oglądamy namiętnie, a potem dyskutujemy o nich w gronie znajomych &#8211; zwraca uwagę naukowiec.</p>
<p>Seriale podzielają pewne elementy codzienności &#8211; mają odcinkową, sekwencyjną strukturę. Na kolejne części widzowie oczekują z niecierpliwością. Są zdarzeniem codziennym, powtarzalnym, a więc można zaliczyć je do doświadczenia codzienności. Ich sekwencyjność powoduje, że może utożsamić się z wybranym bohaterem i jego losami. Tym samym wpisuje się w rytm naszego życia. Na swój sposób dorastamy z naszym bohaterem. Dr Andrzejewski przygląda się ich wizualnej formie, ale zwraca też uwagę na to, że niejednokrotnie podejmują skomplikowaną tematykę &#8211; przemoc, imigracja, wykluczenia, mniejszości etnicznych &#8211; która budzi duże zainteresowanie. &#8211; To atrakcyjność nie tylko na poziomie wizualnym, która jest warunkiem wstępnym. To, co decyduje o sukcesie, to oryginalność ujęcia tematyki &#8211; uważa filozof.</p>
<p>Na przykład w produkcji „Hannibal&#8221; zwraca uwagę na przeestetyzowanie pożywienia &#8211; mimo że w dość makabrycznym kontekście, bo główny bohater ceni mięso ludzkie. &#8211; Zmysły zapachu i smaku stają się zmysłami estetycznymi na równo ze słuchem i wzrokiem. Powoli doceniamy ich funkcje w życiu codziennym &#8211; dodaje. Jedzenie &#8211; w jego opinii &#8211; nie ma tylko zaspokajać potrzeby fizjologiczne, ale ma być teraz źródłem przyjemności estetycznej i intelektualnej.</p>
<p>Nie zagraża nam zjawisko przeestetyzowania &#8211; cały świat jest za mało estetyczny &#8211; uważa filozof. Zastrzega, że nie należy spłycać definicji określenia tego, co jest lub nie jest estetyczne. &#8211; Tu nie chodzi o doświadczenia „powierzchni”. To, co estetyczne nie musi być wcale płytkie. Może być powiązane z innymi wyborami i wartościami&#8221; &#8211; wyjaśnia naukowiec. Jako przykład podaje piękny, zielony wystrzyżony trawnik. Sam w sobie jest atrakcyjny wizualnie, ale stoją za tym pewne, mało estetyczne konsekwencje, jak duże zużycie wody czy środków chemicznych. &#8211; To, co estetyczne, nie jest niewinne &#8211; dodaje.</p>
<p>W przypadku doświadczeń estetycznych w galerii czy w muzeum zwiedzający są specjalnie do tego momentu przygotowywani &#8211; sale są „izolowanymi&#8221; miejscami, w których można się skupić tylko na danym dziele. W życiu codziennym jest w pewnym sensie trudniej dostrzec estetykę lub jej brak, gdyż atakują nas różne bodźce. Piękna na co dzień doświadcza się inaczej, zresztą dużo rzadziej, niż w galeriach &#8211; uważa filozof.</p>
<p>Dlatego jedno z postawionych pytań zadanych przez badacza brzmi: Czy własności estetyczne charakterystyczne dla codzienności są inne od tych przypisanych dziełom sztuki czy krajobrazom? &#8211; Tak, a przynajmniej do pewnego stopnia &#8211; uważa naukowiec. Zwraca jednocześnie uwagę, że tradycyjna estetyka filozoficzna, skupiająca się badaniu dzieł sztuki i natury, jest pozbawiona narzędzi do analizy estetycznego wymiaru codzienności, w tym także pewnych własności estetycznych.</p>
<p>- Przykładowo, dzieła sztuki są postrzegane jako przedmioty, które, na ogół, np. podlegają złożonej interpretacji, są stworzone przez konkretnego artystę czy też są doświadczane w pewien zinstytucjonalizowany sposób, tj. jako sztuka. Estetyczne własności w codzienności, takie jak „czystość”, „porządek”, „nieporządek”, „brud”, „schludność” są w perspektywie filozofii sztuki traktowane, jako coś trywialnego i jedynie powierzchniowego, czyli niemającego głębszego znaczenia &#8211; opowiada filozof.</p>
<p>W ocenie dr. Andrzejewskiego wbrew pozorom własności codzienności są „dosyć złożone&#8221;, gdyż ich znaczenie zależy od skomplikowanego systemu wartości i zasad wyznawanych przez jednostkę bądź całe społeczeństwo. Jeśli chodzi o estetykę natury, to jest ona bliższa codzienności niż sztuka &#8211; uważa naukowiec. &#8211; Dzieje się tak dlatego, że w czasie jej podziwiania docenia się wagę innych zmysłów niż wzrok czy słuch. &#8222;Mówimy wtedy, na przykład o czymś, co jest nazywane „krajobrazem zapachowym” danego miejsca &#8211; dodaje.</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.naukawpolsce.pap.pl">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/estetyka-naszej-codziennosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkania przy stole &#8211; kilka zasad</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/spotkania-przy-stole-kilka-zasad/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/spotkania-przy-stole-kilka-zasad/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2016 05:10:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[jak się zachować savoir-vivre]]></category>
		<category><![CDATA[jake wybrać]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[sposób podawania]]></category>
		<category><![CDATA[stół]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22365</guid>
		<description><![CDATA[Spotkania przy stole mogą być idealnym sposobem na to, aby spędzić czas w gronie najbliższych, ale i wykazać się tym, na ile znamy zasady savoir-vivre. O czym warto pamiętać podczas takich spotkań?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspólne posiłki to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych elementów polskiej tradycji. Stół to miejsce rodzinnych i towarzyskich spotkań, niekończących się rozmów, wiążących się przyjaźni, ale również niesamowitych smaków. Można się wtedy również pochwalić swoimi zdolnościami kulinarnymi. Wcale nie musi to być nic trudnego. Liczy się jednak inwencja twórcza oraz nasze zaangażowanie. Mogą to być np. nieskomplikowane dania makaronowe.</p>
<p>Planowanie uczt makaronowych może wywołać u nas kilka pytań odnośnie zasad panujących przy stole. Dania mączne, takie jak makarony, jada się zazwyczaj jedynie widelcem (z wyjątkiem spaghetti, pappardelle czy tagliatelle, które można spożywać również z pomocą łyżki). Jest to nie tylko obyczaj, ale także wielowiekowa tradycja. Wydaje się to pozornie prozaiczne, ale ciekawostek na ten temat możemy doszukać się już w źródłach z XVII w.</p>
<p>Gospodynie bowiem starały się używać noży jak najrzadziej, ponieważ bardzo szybko śniedziały. Oczywiście z biegiem czasu się to nieco zmieniło. W przypadku krótkich form makaronowych (świderków, uszek, penne, kolanek, kokardek, rurek), które zazwyczaj spożywa się jedynie z pomocą widelca, możemy posłużyć się również nożem. Najczęściej wynika to z obecności na talerzu sosu i dodatków, np. kawałków warzyw, czy mięsa, które należy podzielić na mniejsze części. Jedząc zaś jeden z najbardziej popularnych makaronów – spaghetti, używamy widelca albo łyżki i widelca. Spożywanie tej potrawy jednym sztućcem wymaga jednak pewnego doświadczenia, zaś dwoma – polecane jest dla początkujących, co jest w pełni akceptowane i nie będzie odczytane jako nietakt przy stole.  Podobną metodą możemy spożywać również makarony takie jak: pappardelle czy tagliatelle.</p>
<p>Gdy wiemy już, czym i w jaki sposób jeść, to warto się również zastanowić, które wino będzie najlepsze do serwowanego przez nas dania. Wybór odbywa się na podstawie sosu, którego nie może być za dużo – ma on jedynie nadać smak potrawie, a nie ją zdominować. Do makaronów z białym sosem odpowiednie będzie wino białe, wytrawne, niebeczkowe. Serwując sosy pomidorowe dobrze jest natomiast wykorzystać czerwone wino, np. półwytrawne. Gdy na naszym stole znajdzie się makaron z warzywami to wypada natomiast dołączyć do niego białe, różowe lub młode czerwone wino. Co będzie dobre do sosów mięsnych? Dobrze komponują się one z wyrazistymi winami czerwonymi.</p>
<p>Pozostaje jeszcze problem z tym, w jaki sposób podawać nasze dania. Sałatki makaronowe dobrze jest umieścić na szklanym półmisku. Dania, w których głównym elementem po makaronie jest sos, warto natomiast serwować w głębokim talerzu. Oczywiście nie jest to sztywna reguła i jeśli mamy potrzebę podania dania na bardziej płaskim naczyniu – nie będzie to oznaką naszego nietaktu. Nie trzeba się jednak w tej kwestii ograniczać. Posiłek makaronowy można podawać również w naczyniu żaroodpornym. To oczywiście idealne rozwiązanie przede wszystkim dla zapiekanek, które można w taki sposób zaserwować.</p>
<p>Źródło: Synertime</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/spotkania-przy-stole-kilka-zasad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed komputerem jemy więcej</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przed-komputerem-jemy-wiecej/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przed-komputerem-jemy-wiecej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2015 03:21:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie przed komputerem]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie się]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3424</guid>
		<description><![CDATA[Wielu z nas je przed monitorem komputera. Okazuje się, że takie dzielenie uwagi między posiłkiem, a pracą lub zabawą, może doprowadzić do objadania się]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Takie wnioski przynoszą badania brytyjskich naukowców. Informuje o nich &#8222;American Journal of Clinical Nutrition&#8221;.</p>
<p>Niewielkie badania przeprowadzone wśród 44 Brytyjczyków wykazały, że osoby jedzące lunch grając równocześnie w gry komputerowe 30 minut później zjadały więcej ciastek niż te, które koncentrowały się tylko na jedzeniu. Według naukowców, jest to związane z tym, że gracze mieli bardziej rozmyte wspomnienie o lunchu i dlatego czuli się mniej syci w porównaniu z drugą grupą.</p>
<p>Wyniki te potwierdzają wcześniejsze wnioski badaczy, którzy stwierdzili, że koncentrując się na innej czynności, np. oglądaniu telewizji, grze na komputerze czy czytaniu gazety, nie zwracamy uwagi na sygnały wysyłane nam przez żołądek. Okazuje się, że uczucie braku sytości utrzymuje się wtedy przez jakiś czas po jedzeniu i może sprawiać, że w efekcie zjadamy więcej.</p>
<p><em>źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przed-komputerem-jemy-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->