<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; jelita</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/jelita/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Choroba jelit nie wyklucza atrakcyjności. Wie o tym Agata Młynarska</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroba-jelit-nie-wyklucza-atrakcyjnosci-wie-o-tym-agata-mlynarska/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroba-jelit-nie-wyklucza-atrakcyjnosci-wie-o-tym-agata-mlynarska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2026 01:01:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Młynarska]]></category>
		<category><![CDATA[choroba jelit]]></category>
		<category><![CDATA[jelita]]></category>
		<category><![CDATA[stomia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe jelita]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29580</guid>
		<description><![CDATA[Wyobrażasz sobie, że podczas randki nie zdążysz do toalety? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Męczące i niespodziewane biegunki, wydawanie krępujących odgłosów i zapachów to dolegliwości chorób zapalnych jelit. Mogą wpłynąć na życie intymne. Wszystko jednak zależy od podejścia do choroby i relacji partnerskiej, a w dobitny sposób postanowiła o tym opowiedzieć Agata Młynarska, dziennikarka i prezenterka telewizyjna, która boryka się z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Po to, by innym chorym dodać pewności siebie.</h3>
<p>Choroba Leśniowskiego-Crohna to schorzenie należące do grupy nieswoistych zapaleń jelit. Nie tylko są to przypadłości, które mogą zrujnować zdrowie na wielu jego poziomach. Wiążą się z dojmującymi dolegliwościami mogącymi zrujnować także poczucie atrakcyjności: wzdęcia, gazy, odbijanie się, wymioty, biegunki. Agata Młynarska – znana dziennikarka – podjęła odważną decyzję o opowiedzeniu podczas webinaru &#8222;Nieswoiste choroby zapalne jelit &#8211; chcę wiedzieć. Patient Empowerment Academy &#8211; seksualność w NZJ”, jak tego rodzaju choroba może odbić się na życiu intymnym i jaki jest jej sposób na to, by wieść satysfakcjonujące życie rodzinne.</p>
<h3>Wskazówka pierwsza: zauważ i doceń, że są epizody zaostrzeń i remisji</h3>
<p>- Nauczyłam się  myśleć o sobie jak o kimś zdrowym, któremu zdarzają się chorobowe epizody. Pomiędzy nimi żyję normalnie – mówi o pierwszej metodzie.</p>
<p>Jak wielu pacjentom i pacjentkom borykającym się z chorobą Leśniowskiego-Crohna, w jej przypadku objawy nie dotyczą jedynie układu pokarmowego.</p>
<blockquote><p>- To nie tylko to, co dzieje się w jelitach, a więc biegunka, wymioty, bóle brzucha, ale również manifestacje skórne, swędzenie, piodermia zgorzelinowa. I jednocześnie astma jako choroba współtowarzysząca, duszności, alergia, kichanie. Ostatnio doszły do tego koszmarne bóle stawów. Kiedy to wszystko razem zwala się na głowę i kiedy następuje zaostrzenie, to &#8211; proszę mi wierzyć &#8211; myślenie o tym, żeby być atrakcyjną seksualnie, jest totalnie poza zasięgiem &#8211; opowiada prezenterka.</p>
</blockquote>
<p>Łatwo jednak nie było. Wyznaje, że najtrudniejsze było dla niej odkrycie w sobie atrakcyjności w ogóle, zbudowanie na nowo chęci do życia, myślenia: „jeszcze dam radę kogoś zaskoczyć”.</p>
<h3>Wskazówka druga: pomaga dystans i luz. To osiągalne</h3>
<p>Jej ścieżka diagnostyczna była podobna do doświadczeń wielu innych cierpiących z powodu chorób zapalnych jelit. Często pacjenci długo czekają na diagnozę. U Agaty Młynarskiej przez wiele lat choroba w różny sposób dawała o sobie znać: częste biegunki, wymioty, bóle brzucha. Tłumaczyła sobie, że ma „delikatny żołądek” albo że się zatruła, jak podczas pewnego weekendu w Rzymie.</p>
<p>- To był pierwszy wyjazd z przyszłym mężem. Miało być niezwykle romantycznie, a więc kolacja z owocami morza, potem spacer do fontanny Di Trevi. Jednak tuż po wyjściu z restauracji zaczęłam wymiotować. Zarzygałam całą ulicę! Przy fontannie podeszła do nas policja, żeby sprawdzić, co się dzieje. A koło mnie stał mój przyszły mąż i trzymał mnie za rękę. Oczywiście nie było mu przyjemnie &#8211; wybrał się z narzeczoną do Rzymu i chciał, żeby to był wspaniały weekend. Tymczasem z powodu mojej choroby, o której jeszcze wtedy nie wiedziałam, wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Naszym jedynym celem stało się zorganizowanie mi pomocy, dotarcie do hotelu i dotrwanie do rana. To był koszmar. Dziś wiem, że tak może wyglądać typowy wyjazd pacjenta z chorobą Leśniowskiego-Crohna – opowiada Młynarska.</p>
<p>Trudno nie obawiać się, że tego rodzaju przykre doświadczenie może zaważyć na romantycznej relacji. Może też jednak być istotnym sprawdzianem dla partnera i innych bliskich osób.</p>
<p>- Chodzi o to, jak twoi bliscy: mąż, dzieci, przyjaciele reagują na twoją chorobę.<br />
Czy oprócz tego, że bardzo cię kochają, potrafią mieć do tego dystans? To jest choroba, w której bez lekkości i poczucia humoru jest bardzo trudno. Bo jak przejść przez sytuację, w której na przykład nagle narobisz do łóżka? Mnie się to przydarzyło i uwierzcie mi &#8211; jeżeli nie masz wokół osób, które ci sprzyjają – trudno to przeżyć – przyznaje Agata Młynarska.</p>
<blockquote><p>Świadomie używa dosadnych słów, bo uważa, że sposób w jaki się o tym mówi – nazywając rzeczy wprost, nawet brzydko &#8211; skraca dystans, sprawia, że łatwiej to znieść. Choć na początku to nie było proste, postanowiła mówić o swojej chorobie otwarcie i głośno, by oswoić społecznie ten problem i pokazać solidarność z innymi chorymi. Jak wyznaje, chce dotrzeć do tych, którzy obgryzają w nerwach paznokcie nie wiedząc, jak powiedzieć, że właśnie nie mogą wstać z fotela, bo jest na nim plama.</p>
</blockquote>
<p>Jej zdaniem trzeba podejść do tego z poczuciem humoru i szczerze.</p>
<p>- Kiedy mówię: „Chyba się zesrałam”, najczęstszą reakcją jest śmiech, schodzi powietrze i robi się lżej – tłumaczy.</p>
<p>I podkreśla, że ma szczęście, bo jej mąż ma do tej choroby duży dystans i luz, a tego rodzaju doświadczenia służą… budowaniu bliskości.</p>
<blockquote><p>- Wie, że coś takiego może mi się przydarzyć i<strong> nie zachowuje się jak niedojrzały dzieciak</strong>. Nie robi głupich min, nie wprowadza mnie w stan zakłopotania. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Może to zabrzmi dziwnie, ale intymność i serdeczność, która się wtedy tworzy, cementuje parę i pozwala się nie załamać. To, w jaki sposób widzisz siebie w oczach drugiej osoby, pozwala ci mieć wiarę, że i ty możesz spojrzeć na siebie bardziej życzliwe, choć to bywa bardzo trudne – wyznaje Agata Młynarska.</p>
</blockquote>
<h3>Wskazówka trzecia: nie daj się zdominować chorobie</h3>
<p>Ocenia, że mimo wielu wręcz okropnych sytuacji choroba obeszła się z nią dość łagodnie &#8211; nie ma stomii, nie miała ekstremalnych operacji, choć po dwóch innych, też niełatwych, nie kontroluje odbijania „jak spod budki z piwem”.  Warto tu przypomnieć, że stomia także nie musi rujnować życia intymnego.</p>
<p>Z czasem nauczyła się jednak traktować siebie jako osobę zdrową, której zdarzają się chorobowe epizody. Podkreśla, że nie można uczynić się ofiarą tej choroby, bo tylko wtedy można prowadzić normalne życie.</p>
<blockquote><p>- No trudno, czasem przytrafiają mi się niemiłe rzeczy, ale przez lata nauczyłam się już obserwować siebie i umiem już złapać ten moment, kiedy coś się zbliża. Co nie znaczy, że jestem zachwycona, że jestem chora. Boksowałam się z tą chorobą naprawdę przez długi czas. Wkurzam się, kiedy mnie dopada, kiedy mam sraczkę albo wymioty, a idąc do toalety, z bólu  muszę trzymać się framugi. Mam łzy w oczach, gdy drżąca w ręką rozgniatam odrobinę marchewki i popijam ciepłą wodą, bo wiem, że bez jedzenia będzie jeszcze gorzej. Brak sił odbiera mi wszelką perspektywę i nadzieję na przyszłość, jest czymś strasznym. Ale potem jakoś krok po kroczku dochodzę do siebie. Myślę, że wszyscy chorzy wiedzą o czym mówię – przyznaje dziennikarka.</p>
<p>Podkreśla, że trzeba się też nastawić, że choroba Leśniowskiego- Crohna jest podstępna i zaskakująca.</p>
</blockquote>
<p>- Pewnego dnia obudziłam się cała obolała, nie mogłam się ruszać, zmiana pozycji w łóżku była dla mnie wysiłkiem. Kiedy trochę mi się poprawiło, mój mąż powiedział mi: „Wiesz, ja nie mam wielkich oczekiwań, cieszę się, że chodzisz”. Pomyślałam wtedy, że to cudowne mieć takiego mężczyznę u swojego boku, jednak ja sama mam wobec siebie większe oczekiwania. Nie jest to jednak takie proste. Bo kiedy bierze się tony leków od których człowiek puchnie, ciało nie wygląda jak kiedyś, wszystko boli i na nic nie ma siły trudno myśleć nie tylko o seksie, ale w ogóle o czymkolwiek innym niż ból. Ale potem pomyślałam sobie: „To wszystko jest w głowie, staliśmy się niewolnikami lansowanego przez media pewnego typu urody i seksualności” &#8211; tłumaczy.</p>
<h3>Wskazówka czwarta: warto zaakceptować, to, co się przydarza</h3>
<p>- Może i 30 lat temu wyglądałam atrakcyjnie, byłam szczupła, miałam nieziemsko długie nogi i kiedy zakładałam obcisłą kieckę przed kolana, wyglądałam jak milion dolarów. Teraz już nie mogę tego zrobić, bo <strong>przejechała się po mnie choroba. Nic na to nie poradzę. Ale żyję i to jest wspaniałe! </strong>W ramach tego życia mam w sobie przestrzeń, aby się cieszyć &#8211; choć czasem będę miała rozwolnienie, albo będę wydawała niechciane dźwięki – dzieli się swoim sposobem na chorobę.</p>
<p>Z Agatą Młynarską zgodzi się wielu specjalistów: sukces w życiu z przewlekłą chorobą następuje wtedy, gdy pacjent nie dopuści do tego, by miała ona decydujący wpływ na to, jak postrzega siebie samego.</p>
<blockquote><p>Prawidłowa samoocena kształtuje się od najwcześniejszego dzieciństwa. Jeśli ktokolwiek doświadcza jej zaburzenia, doświadcza lęku, czuje się źle w swoim ciele, lepiej próbować nad tym popracować – być może z psychoterapeutą. Nie każdy będzie borykał się z chorobą Leśniowskiego-Crohna, ale każdy będzie doświadczał starzenia się.</p>
</blockquote>
<p>- Seksualność i atrakcyjność dzieją się w głowie, więc warto to sobie poukładać.  Staraj się nie porównywać siebie do innych, zaakceptuj fakt, że każdy jest inny, wyszukuj w sobie to co atrakcyjne. Inaczej nie poradzisz sobie z taką chorobą jak Leśniowski-Crohn, a w każdym razie będzie ci bardzo trudno, bo to jest naprawdę „hardcore” – radzi Młynarska.</p>
<h3>Wskazówka piąta: nie przejmuj się niewrażliwymi osobami</h3>
<p>Nie łatwo jest się mierzyć z tą chorobą, szczególnie, że często nie ma zrozumienia dla niej także w otoczeniu chorego. Młynarska, która jest przecież znaną osobą, przyznaje, że wiele razy spotykała się z bagatelizowaniem przez innych swojej choroby.</p>
<blockquote><p>Dziś stara się być przygotowana na sytuacje, kiedy będzie potrzebowała pomocy – także w szpitalu w sytuacjach, gdy bezpośrednią przyczyną pobytu w nim nie jest choroba jelit. By nie musiała wyjaśniać w czym rzecz, wydrukowała i dodatkowo przetłumaczyła na angielski wypis ze szpitala. Jak wyjaśnia, to znacznie skraca drogę do pomocy i niezwykle ułatwia komunikację także z profesjonalistami medycznymi innych dziedzin niż gastrologia czy interna.</p>
</blockquote>
<p>- Brakowało mi holistycznego spojrzenia na moją chorobę. Odbyłam setki wizyt u dermatologów, pulmonologów, reumatologów, gastrologów. Aż okazało się, że to gastrolog powinien być moim głównym lekarzem, ponieważ on widzi zespół wszystkich objawów, które mogą mi się przytrafić z powodu tej choroby. To, niestety, niezwykle rzadkie, aby lekarz miał taki horyzont &#8211; mówi.</p>
<blockquote><p>Przyznaje, że jej problemy były bagatelizowana przez niektórych kolegów z pracy i osoby z otoczenia, które mówiły jej  że „wydziwia”, że przynosi do pracy pudełka, bo chce się odchudzić, że jej dolegliwości to tylko przelotna niestrawność. Kiedy tłumaczyła, że to nie tak, zarzucali, że histeryzuje, że to kolejna moda.</p>
</blockquote>
<p>- Dziś wiem, że po prostu nie należy tego słuchać &#8211; ocenia.</p>
<h3>Wskazówka szósta: choroba wywróci życie do góry nogami, ale ma swoje dobre strony</h3>
<p>Agata Młynarska opowiada, że do największego zaostrzenia choroby doszło tuż po ślubie. W rezultacie – jak mówi – świeżo poślubiony małżonek praktycznie zamieszkał z nią w szpitalu. Tu razem dowiadywali się co się dzieje, razem uczyli się tej choroby. Okazuje się, że nawet w szpitalu jest miejsce i czas na miłe spotkania i świąteczną atmosferę.</p>
<blockquote><p>- W pewien sobotni wieczór mój mąż przyniósł świeczki i pozapalał je w szpitalnej sali. Kiedy przyszedł lekarz zrobił wielkie oczy. Spytał, czy to dom schadzek czy oddział gastroenterologiczny? Powiedziałam wtedy: „Dom schadzek na oddziale gastroenterologicznym!”. Roześmialiśmy się wszyscy i lekarz został nawet przez chwilę z nami. To było dla nas bardzo ważne, bo na oddziale gastroenterologicznym tacy pacjenci jak ja spędzają całe tygodnie. Śmiejemy się, że mamy tu już swoje szlafroki i szafki. Ale nie możemy żyć tylko chorobą i kroplówkami, dlatego nawet w takim miejscu warto zadbać o fajną atmosferę. Co szkodzi raz na jakiś czas zapalić na oddziale świeczkę zapachową, by wprowadzić odrobinę pozytywnego nastroju? To od nas zależy jak będzie wyglądało nasze życie. Czy z chorobą czy bez niej – podkreśla dziennikarka.</p>
</blockquote>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/choroba-jelit-nie-wyklucza-atrakcyjnosci-wie-o-tym-agata-mlynarska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyjrzyj się temu, co jesz i jaki masz tryb życia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przyjrzyj-sie-temu-co-jesz-i-jaki-masz-tryb-zycia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przyjrzyj-sie-temu-co-jesz-i-jaki-masz-tryb-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Apr 2023 01:08:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[jelita]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe jelita]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29047</guid>
		<description><![CDATA[Trawią i wchłaniają pokarm, zatem oczywiste jest, że dla ich zdrowia istotna jest odpowiednia dieta. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ale nie tylko. Na to, jak będą działać jelita, olbrzymi wpływ ma dużo więcej czynników. Sprawdź, jak możesz o nie zadbać nie tylko za pomocą odpowiedniego sposobu żywienia.</h3>
<p>To, czym i jak się odżywiamy, dla układu pokarmowego ma olbrzymie znaczenie, ale to zaledwie jeden z ośmiu czynników, od których zależy <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> jelit. Te pozostałe to:</p>
<ul>
<li><strong>Geny</strong></li>
<li><strong>Stres (przeżywany w przeszłości i obecnie)</strong></li>
<li><strong>Miejsce zamieszkania, zarówno w przeszłości, jak i obecne,</strong></li>
<li><strong>Aktywność fizyczna</strong></li>
<li><strong>Wiek</strong></li>
<li><strong>Stosowane leki, w tym antybiotyki</strong></li>
<li><strong>Poród. </strong></li>
</ul>
<h3>Problemy z jelitami: kiedy do lekarza</h3>
<p>Prawdopodobnie każdy w którymś momencie życia doświadczył problemów ze strony układu pokarmowego, np. bólu brzucha, wzdęć, biegunek, zaparć, nudności czy wymiotów. Najczęściej doraźnie stosowane środki, takie jak zmiana diety na lekko strawną czy dostępne bez recepty leki załatwiają problem, ale czasem nie można zwlekać z konsultacją lekarską. To m.in. sytuacje:</p>
<ul>
<li><strong>Krew w stolcu;</strong></li>
<li><strong>Czarne stolce w sytuacji, gdy nie jemy potraw, które mogłyby dać takie zabarwienie;</strong></li>
<li><strong>Utrata wagi w sytuacji, gdy nie było zmiany stylu życia;</strong></li>
<li><strong>Silne wymioty;</strong></li>
<li><strong>Silne ostre bóle lub nieustępujący „tępy” ból brzucha;</strong></li>
<li><strong>Problemy z połykaniem;</strong></li>
<li><strong>Zażółcenie się skóry i/lub spojówek oczu;</strong></li>
<li><strong>Przedłużające się biegunki lub/i zaparcia;</strong></li>
<li><strong>Biegunka u małych dzieci – dla niemowląt każda biegunka może być śmiertelnym zagrożeniem.</strong></li>
</ul>
<blockquote><p>Źródłem niektórych z wymienionych wyżej problemów są patologiczne procesy w jelitach, a – jak wskazuje coraz więcej badań – często jednym z czynników, które sprzyjają różnym chorobom układu pokarmowego, jest psychika.</p>
</blockquote>
<p>Lekarzy nie dziwi już wyrażenie: „oś jelito-mózg”, i to nie tylko dlatego, że w jelitach i na jelitach znajdują się – jak to dzieje się także w przypadku innych narządów i organów &#8211; komórki nerwowe, które przyjmują komunikaty z mózgu. Tu relacja jest znacznie bardziej złożona, zarówno ze względu na specyfikę tych komórek nerwowych oraz szlaków połączeń, jak i zamieszkujące jelita mikroorganizmy, czyli mikrobiom (mikrobiota) jelitowy.</p>
<h3>Oś jelito-mózg zawiaduje nie tylko układem pokarmowym</h3>
<p>Dr Alessio Fasano w wywiadzie udzielonym portalowi Medycyna Praktyczna przyznaje: „Fakt, że te dwa narządy (jelita i mózg – przyp. red.) komunikują się ze sobą, był znany od dawna. Sądzono jednak, że jest to przede wszystkim komunikacja jednokierunkowa, czyli że mózg komunikuje się z jelitami. (…) Okazało się jednak, że w rzeczywistości wspomniana komunikacja jest dwukierunkowa, czyli jelita mogą oddziaływać na mózg. Czasami dzieje się tak bezpośrednio – przez włókna nerwowe – czasami połowicznie – za pośrednictwem hormonów. W innych sytuacjach pośrednio przez cząsteczki, takie jak <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/g#259">gluten</a>, lub przez odpowiedź układu immunologicznego indukowaną przez te cząsteczki (…), czy też, oczywiście, za pośrednictwem mikrobiomu, który produkuje szereg metabolitów”.</p>
<blockquote><p>Co więcej, jak wskazują Ewelina Gulas i wsp. w arykule na temat związków zaburzeń psychicznych ze stanem jelit, informacje o zmianach hormonalnych, neuronalnych, zmianach w składzie mikrobioty jelitowej są przekazywane prosto do mózgu szlakiem nerwu błędnego, który bezpośrednio łączy układ pokarmowy i mózg. Autorzy tej pracy także podkreślają dwukierunkową komunikację między mózgiem a jelitami. „Podczas gdy jelitowe sploty nerwowe mogą funkcjonować niezależnie od ośrodkowego układu nerwowego (OUN), OUN pozostaje pod ciągłym wpływem flory bakteryjnej jelit i jelitowych splotów nerwowych” &#8211; wyjaśniają.</p>
</blockquote>
<h3>Stres a jelita</h3>
<p>Jak zwracają uwagę naukowcy z Georgia State University, jedną z najczęściej doświadczanych  form stresu jest ten pojawiający się w rezultacie relacji społecznych. Choć niektórym może to się nie wydawać poważnym zagrożeniem, to nawet takiego typu stres może prawdopodobnie oddziaływać na jelitową florę.</p>
<p><strong>Wspomniani naukowcy wykazali to w badaniach na chomikach syryjskich. To zwierzęta, które szybko zaczynają walkę o dominację, która jak się okazało, gwałtownie zmieniała jelitową kompozycję bakterii. </strong></p>
<blockquote><p>- Odkryliśmy, że już pojedyncze wystawienie na sytuację społecznie stresującą zmienia mikrobiom jelitowy w podobny sposób, jak silne stresory fizyczne. Zmiany te nasilają się przy tym przy kolejnych stresujących zdarzeniach &#8211; podkreśla autorka badania prof. Kim Huhman.</p>
</blockquote>
<p>Choć to badanie na zwierzętach, to jednak i ludzie mogą w podobny sposób reagować na stres.</p>
<blockquote><p>Nie ma też już wątpliwości, że dbanie o psychikę to dbałość także o jelita. Przy okazji warto powiedzieć, że ze względu na oddziaływanie jelito-mózg, zdrowsze jelita to także lepszy stan psychiki. I na odwrót.</p>
</blockquote>
<p>Wśród przyczyn nieswoistych chorób zapalnych jelit (takich jak zespół jelita wrażliwego), obok przebytych infekcji układu pokarmowego, jedną z istotniejszych są te leżące po stronie psychiki, a zatem przewlekły lub ostry stres oraz zaburzenia lękowe i zaburzenia osobowości. Nic dziwnego zatem, że u wielu osób cierpiących na nieswoiste choroby zapalne jelit objawiające się biegunkami czy zaparciami, lekarze z powodzeniem stosują… leki antydepresyjne (z określonej grupy terapeutycznej i w innym dawkowaniu niż przy leczeniu depresji).</p>
<h3>Sen a jelita</h3>
<p>Nie powinno być zatem nowiną, że osoby cierpiące na <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/b#366">bezsenność</a> częściej miewają różnego typu kłopoty z układem pokarmowym, w tym z jelitami. Działają tu co najmniej dwa mechanizmy, które mogą to powodować.</p>
<blockquote><p>Niedobór snu sprzyja niezdrowemu jedzeniu. Badania z użyciem metody MRI, przeprowadzone na  University of California, Berkeley pokazały, że mózgi niewyspanych osób mają zmienioną aktywność w płacie czołowym, który m.in. odpowiada za dokonywanie złożonych wyborów, np. za decyzje dotyczące jedzenia.</p>
</blockquote>
<p>- Nie znaleźliśmy znaczących różnic w rejonach zwykle wiązanych z prostym odczuwaniem nagrody. Jednak wydaje się, że chodzi o wyższe rejony mózgu, szczególnie w płatacie czołowym. Zaczyna mieć on kłopot ze zintegrowaniem różnych sygnałów pomagających w dokonywaniu wyborów odnośnie tego, co jemy - wyjaśnia kierująca badaniami Stephanie Greer.</p>
<p>Jednocześnie, po raz kolejny pojawia się sprawa bakterii. Naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali zauważyli, że już dwie noce, w których ktoś prześpi cztery godziny zamiast ośmiu, powodują zmiany w jelitowym mikrobiomie.</p>
<h3>Uwaga na zatrucia pokarmowe i inne infekcje układu pokarmowego</h3>
<p>Zatrucie pokarmowe, choć dolegliwe, zazwyczaj łatwo się leczy. Ale może pozostawić ślady. Grupa robocza Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, która opracowała dla lekarzy zestaw rekomendacji do diagnozowania i leczenia zespołu jelita wrażliwego zwraca uwagę, że częstość występowania tej jednostki chorobowej po ostrym zapaleniu żołądkowo-jelitowym jest aż siedem razy większa niż bez epizodu infekcyjnego!</p>
<blockquote><p>Na cenzurowanym są wszelkie tego rodzaju dolegliwości. Wspomniana grupa lekarzy wskazuje na przykład, że zespół jelita nadwrażliwego stwierdzono aż u prawie 42 proc. pacjentów z zapaleniem jelit spowodowanym przez pierwotniaki lub pasożyty. Złym czynnikiem rokowniczym dla zdrowia jelit jest też najczęściej krótkotrwała wakacyjna przypadłość – biegunka podróżnych.</p>
</blockquote>
<p>Jeśli zatem chcemy uniknąć problemów, przestrzegajmy higieny posiłków, a jeśli wybieramy się w podróż do odległych rejonów, jedzmy potrawy wyłącznie ze sprawdzonych źródeł i uważajmy na wodę.</p>
<blockquote><p>Kto chce mieć zdrowe jelita, lepiej też, aby antybiotyki przyjmował tylko wtedy, gdy lekarz je zleci i ściśle według jego wskazań. W przeciwnym razie mogą one zaszkodzić wielu pożytecznym bakteriom. Wprawdzie mikrobiota po zażyciu antybiotyków najczęściej się odbudowuje (czas tej odbudowy zależy zarówno od cech osobniczych, jak i rodzaju antybiotyku), ale u osób podatnych na choroby jelit antybiotyki mogą zaszkodzić na dłużej.</p>
</blockquote>
<h3>Ruszaj się, ale z umiarem</h3>
<p>Kolejna rzecz to ruch &#8211; jelita potrzebują odpowiedniej jego dawki. Na przykład dwa opublikowane przed trzema laty badania, jedno przeprowadzone na myszach, drugie z udziałem ludzi pokazało, że ćwiczenia fizyczne także wpływają na jelitowe bakterie. W eksperymencie z udziałem ludzi, szczupli oraz otyli ochotnicy zmieniali tryb życia na bardziej aktywny i z powrotem, na siedzący. Dieta uczestników pozostała bez zmian.</p>
<p>Ruch, podobnie, jak w testach na myszach, wiązał się u uczestników eksperymentu ze wzrostem liczby bakterii produkujących korzystne dla jelitowego nabłonka krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe.</p>
<blockquote><p>Ale uwaga! Jak ze wszystkim, także z wysiłkiem lepiej nie przesadzać. Bo za dużo ćwiczeń może jelitom zaszkodzić. Badacze z Monash University, na podstawie analizy dostępnych prac naukowych stwierdzili, że wraz z długością i intensywnością ćwiczeń rośnie ryzyko uszkodzenia jelit. Szczególnie, zaburzeniom ulegają wyściełające je komórki i jelito staje się mniej szczelne. To powoduje, że do organizmu przedostają się toksyny. Nadmierne ćwiczenia, zdaniem naukowców mogą więc prowadzić do ostrych lub chronicznych kłopotów.</p>
</blockquote>
<p>Analiza pokazała, że przeciętnie problemy zaczynają się po przekroczeniu dwóch godzin ćwiczeń, na poziomie 60 proc. szczytowego pochłaniania tlenu. Uszkodzeniom sprzyja przy tym wysoka temperatura otoczenia. Okazało się jednocześnie, że pacjenci z zespołem jelita drażliwego i nieswoistym zapaleniem jelit także korzystają na łagodnych i umiarkowanych ćwiczeniach. Wpływ bardziej intensywnego wysiłku na takie osoby nie był dotąd badany, ale zdaniem autorów opracowania, prawdopodobnie szkodzi.</p>
<h3>Dlaczego palenie tytoniu i alkohol jelitom nie służą</h3>
<p>Jelita, podobnie jak płuca, a w zasadzie cały organizm, nie lubią także tytoniowego dymu. Palenie zwiększa np. ryzyko choroby Crohna, ale nie tylko. Naukowcy z koreańskiego Kyung Hee University w badaniach na myszach odkryli, że tytoniowy dym powoduje inne, podobne do choroby Crohna stany zapalne w okrężnicy. Eksperymenty pokazały, że za te zapalenia odpowiadają limfocyty, które aktywowane w płucach przez tytoniowy dym wędrują do jelit.</p>
<blockquote><p>- Nasze wyniki sugerują, że palenie tytoniu aktywuje specyficzne białe krwinki w płucach, które później mogą przedostać się do okrężnicy i uruchomić zapalenie jelita. Palacze, szczególnie z chorobami okrężnicy, powinni ograniczyć palenie &#8211; podkreśla Jinju Kim, współautorka badania.</p>
</blockquote>
<p>Inny powód dla którego tytoń szkodzi jelitom jest taki, że jak pokazują badania, także on oddziałuje na bakterie. Okazuje się przy tym, że zmiany te przypominają takie, które obserwuje się przy zapaleniach jelit i otyłości.</p>
<p><strong>Alkohol też szkodzi, i to na różne sposoby. Duże jego ilości prowadzą do zaburzeń wchłaniania różnych substancji odżywczych, w tym witamin. Dochodzi też do ograniczenia wchłaniania sodu i wody, co może prowadzić do biegunki. Co więcej, uszkadza dwunastnicę, przez co może nawet spowodować krwawienie. Uszkadzając nabłonek, sprawia, że jelito staje się mniej szczelne i gorzej chroni przed różnymi toksynami. One z kolei mogą z czasem uszkadzać wątrobę. Może także dojść do rozrostu populacji bakterii w jelicie cienkim, co z kolei może prowadzić do jego zmian w budowie i działaniu. Badania wskazują także na powstawanie wywołanych alkoholem zaburzeń jelitowego układu odpornościowego. Umiar i ostrożność to zatem podstawa.</strong></p>
<p><em>Marek Matacz, Justyna Wojteczek, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl</em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://health.ucdavis.edu/health-news/newsroom/what-is-gut-health-and-why-is-it-important/2019/07 " target="_blank">Strona University of California, Davis</a> &#8211; zalecenia odnośnie zdrowia układu pokarmowego</em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.hopkinsmedicine.org/health/wellness-and-prevention/your-digestive-system-5-ways-to-support-gut-health" target="_blank">Strona Johns Hopkins University</a> &#8211; zalecenia odnośnie zdrowia układu pokarmowego</em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.hopkinsmedicine.org/health/wellness-and-prevention/the-brain-gut-connection" target="_blank">Strona Johns Hopkins University </a>na temat połączenia jelita &#8211; mózg</em></p>
<p><em>Rekomendacje diagnostyczno-terapeutyczne w zespole jelita nadwrażliwego autorstwa Grupy Roboczej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego, 2018</em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/onlinefirst/Gulas_PsychiatrPolOnlineFirstNr91.pdf" target="_blank">Artykuł z periodyku &#8222;Psychiatria Polska&#8221; autorstwa E. Gulas i wsp. </a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat <a rel="noopener" href="http://news.gsu.edu/2018/03/08/social-stress-leads-changes-gut-bacteria-study-finds/?utm_source=press-release&amp;utm_medium=media&amp;utm_campaign=gut-bacteria" target="_blank">działania stresu na jelitowe bakterie</a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat <a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2012-06/aaos-mss060412.php" target="_blank">wpływu snu na żywienie</a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat <a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2016-10/uu-slt102516.php" target="_blank">wpływu snu na florę bakteryjną jelit</a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe o <a rel="noopener" href="https://news.illinois.edu/view/6367/586206" target="_blank">działaniu ruchu na bakterie w jelitach</a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat s<a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2017-06/w-eem060517.php" target="_blank">zkodliwego działania nadmiaru wysiłku</a></em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe o <a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2017-10/f-smc102517.php" target="_blank">wpływie palenia tytoniu na zapalenia jelit</a></em></p>
<p><em>Praca naukowa na temat <a rel="noopener" href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29626219/" target="_blank">dymu tytoniowego i flory jelitowej</a></em></p>
<p><em>Praca naukowa o </em><a rel="noopener" href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1521691803000349" target="_blank"><em>działaniu alkoholu na jelita</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przyjrzyj-sie-temu-co-jesz-i-jaki-masz-tryb-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogranicz sól w diecie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/ogranicz-sol-w-diecie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/ogranicz-sol-w-diecie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2022 01:24:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[co powoduje sól]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[jelita]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[sól a choroby]]></category>
		<category><![CDATA[sól a tycie]]></category>
		<category><![CDATA[sól a zgrabna sylwetka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28886</guid>
		<description><![CDATA[Nadmiar soli nie tylko podnosi ciśnienie i szkodzi układowi krążenia - niszczy organizm także na inne sposoby. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Między innymi pojawiają się zaburzenia układu odpornościowego, rośnie ryzyko choroby Alzheimera czy cukrzycy, cierpi flora jelitowa, a nastolatki szybciej tyją.</h3>
<p>Pod koniec marca naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bonn donieśli o nieznanym wcześniej zagrożeniu, które wynika z nadużywania soli. Po pierwsze, w przeprowadzonych przez nich eksperymentach, myszy karmione bogatą w sól paszą częściej cierpiały na infekcje bakteryjne. Z kolei u ludzi-ochotników, którzy zgodzili się jeść dodatkowe 6 gram soli dziennie pojawiły się zaburzenia układu odpornościowego.</p>
<blockquote><p>- Po raz pierwszy udało nam się udowodnić, że zbyt wysoka konsumpcja soli znacząco osłabia ważną część układu odpornościowego &#8211; wyjaśnia prof. Christian Kurts, współautor pracy opublikowanej na łamach „Science Translational Medicine”.</p>
</blockquote>
<p>Odkrycie zaskoczyło niemieckich naukowców. A to dlatego, że niektóre badania na zwierzętach wskazywały na coś odwrotnego. Na przykład laboratoryjne zwierzęta na bogatej w sól diecie lepiej radziły sobie z pasożytami atakującymi skórę. Niektórzy wyciągnęli więc wnioski, że sól jest dobra dla odporności.</p>
<p>- Nasze wynik wskazują, że to uogólnienie jest błędne &#8211; podkreśla kierująca pracami Katarzyna Jobin.</p>
<p><strong>Rzecz w tym, że ludzka skóra jest wyjątkowa. Jak tłumaczą badacze &#8211; stanowi ona pewnego rodzaju rezerwuar soli. W innych narządach organizm utrzymuje stałe stężenie tej substancji, której nadmiar stara się odfiltrować z pomocą nerek. Niestety, powoduje to gromadzenie się w organizmie glikokortykoidów, które hamują pracę granulocytów &#8211; najpowszechniejszych komórek układu odpornościowego. Atakują one właśnie głównie bakterie.</strong></p>
<blockquote><p>- Pokazaliśmy to na myszach z pomocą infekcji bakteriami z rodzaju Listeria &#8211; opowiada dr Jobin. &#8211; Niektóre z nich karmiliśmy dietą bogatą w sól. W śledzionie i wątrobie tych zwierząt naliczyliśmy od 100 do 1000 razy więcej chorobotwórczych patogenów &#8211; dodaje badaczka.</p>
</blockquote>
<p>Myszy te gorzej zwalczały też zakażenia układu moczowego.</p>
<p>A jak to się dzieje u ludzi? Jeśli chodzi o uczestniczących w eksperymencie ludzi spożywających dodatkową sól, to pobrane od nich granulocyty także gorzej radziły sobie z bakteriami.</p>
<p>Okazuje się, że duże ilości spożywanej soli mogą promować uszkodzenia mózgu podobne do tych, jakie pojawiają się w chorobie Alzheimera. Na łamach prestiżowego „Nature” donieśli o tym niedawno specjaliści z Weill Cornell Medicine.</p>
<blockquote><p>- Nasze badanie sugeruje istnienie mechanizmu, poprzez który sól uczestniczy w upośledzaniu możliwości poznawczych. Dostarcza ono więc kolejnych dowodów na związki zwyczajów żywieniowych z funkcjami kognitywnymi &#8211; ostrzega autor publikacji prof. Giuseppe Faraco.</p>
</blockquote>
<p>Nieco wcześniej badacz odkrył, że dużo soli w diecie powoduje demencję u myszy. Zwierzęta traciły zdolność budowania gniazd i miały kłopoty w testach sprawdzających pamięć. Okazało się, że sól powoduje produkcję związku o nazwie interleukina-17 (IL-17), która nasila zapalenia. Związek ten hamował wydzielanie tlenku azotu w naczyniach krwionośnych mózgu, a jest on potrzebny do właściwego rozszerzania się naczyń. Zwężone naczynia gorzej zaopatrywały mózg w krew.</p>
<p><strong>Dalsze badania pokazały jednak, że dzieje się coś więcej. Spadek ilości tlenku azotu prowadził do destabilizacji białka tau, które w tych warunkach może odkładać się w mózgu. To natomiast jeden z czynników prowadzących do choroby Alzheimera. Kiedy badacze ustabilizowali białko tau w mózgach myszy, to nawet przy pogorszonym krążeniu, nie dochodziło do objawów demencji.</strong></p>
<p>- Musimy kontrolować spożycie soli. Może ona zmienić nasze naczynia krwionośne w mózgu i zrobić to w złośliwy sposób &#8211; ostrzega współautor odkrycia Costantino Iadecola.</p>
<p><strong>Chcesz uniknąć cukrzycy? Unikaj soli</strong></p>
<p>Badania wskazują również, że sól może sprzyjać powstawaniu cukrzycy typu 2 (T2D &#8211; ang. type 2 diabetes), a także utajonej cukrzycy autoimmunologicznej dorosłych (zbliżona do cukrzycy typu 1 autoimmunologiczna postać choroby, która ujawnia się w wieku dorosłym &#8211; ang. Latent Autoimmune Diabetes in Adults &#8211; LADA).</p>
<blockquote><p>Naukowcy ze szwedzkiego Instytutu Karolinska odkryli takie zależności po analizie danych z populacyjnego badania na temat ryzyka obu chorób. Porównali informacje o 355 przypadkach LADA i 1136 przypadkach T2D z danymi na temat prawie 1400 zdrowych osób. Badacze uwzględnili dietę, predyspozycje genetyczne (geny HLA) do zachorowania oraz różnorodne inne czynniki, takie jak wiek, płeć, BMI, aktywność fizyczna czy spożycie alkoholu.</p>
</blockquote>
<p>Według analizy, każdy dodatkowy gram sodu (czyli 2,5 g soli) dziennie zwiększał ryzyko T2D średnio o 65 proc. Wpływ na zagrożenie LADA był jeszcze silniejszy &#8211; ryzyko rosło o 82 proc. dla każdego dodatkowego grama sodu dziennie. Osoby o genetycznych predyspozycjach, które spożywały średnio 2,9 g sodu dziennie były aż trzykrotnie bardziej zagrożone rozwojem LADA niż konsumujący go 2,3 g dziennie. „Potwierdzamy związek między spożyciem sodu, a cukrzycą typu 2” &#8211; piszą autorzy, oraz podają, że „wysokie spożycie sodu może być czynnikiem ryzyka dla LADA, specjalnie u osób z ryzykownym genotypem HLA”.</p>
<p><strong>Podstępna robota soli &#8211; migotanie przedsionków i niewydolność serca</strong></p>
<p>O tym, że nadmiar soli niszczy układ krążenia wiadomo od dawna &#8211; to znany czynnik ryzyka nadciśnienia, a w konsekwencji udaru i zawału. Zagrożeń, jeśli chodzi o układ krążenia może być jednak więcej. Naukowcy z fińskiego Uniwersytetu w Oulu donieśli pod koniec 2018 roku, że sól w diecie może zwiększać zagrożenie migotania przedsionków &#8211; najczęstszej formy arytmii. Choroba podnosi ryzyko udaru, a może nawet prowadzić do niewydolności serca.</p>
<p>Autorzy badania średnio przez 19 lat obserwowali ponad 700 kobiet i mężczyzn w średnim wieku. Sól zwiększała ryzyko schorzenia, nawet po uwzględnieniu nadciśnienia, a także innych czynników, takich jak palenie tytoniu, BMI czy wiek.</p>
<blockquote><p>- Badanie to dostarcza pierwszego dowodu na to, że sól w diecie może podnosić ryzyko pojawienia się migotania przedsionków. To kolejne zagrożenie dla układu krążenia związane z konsumpcją soli &#8211; mówi Tero Pääkkö, główny autor odkrycia. &#8211; Choć potrzebne są dalsze badania, które potwierdzą te wyniki, wskazuje ono, że ludzie ze zwiększonym ryzykiem migotania przedsionków odniosą korzyść z ograniczenia spożycia soli &#8211; dodaje ekspert.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei zespół z fińskiego Narodowego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej w trwającym 12 lat badaniu z udziałem ponad 4 tys. osób odkrył, że wysokie spożycie soli znacząco podwyższa ryzyko niewydolności serca, nawet po uwzględnieniu ciśnienia krwi, a także poziomu cholesterolu i masy ciała.</p>
<blockquote><p>- Osoby, które spożywały 13,7 gram soli na dobę były dwa razy bardziej zagrożone niewydolnością serca w porównaniu do spożywających jej mniej niż 6,8 gram. Optymalna dzienna dawka soli to prawdopodobnie mniej niż 6,8 gram &#8211; podkreśla autor badania prof. Pekka Jousilahti. &#8211; Światowa Organizacja Zdrowia zaleca maksimum 5 gram soli dziennie, a fizjologiczne zapotrzebowanie to 2-3 gramy dziennie &#8211; dodaje naukowiec.</p>
</blockquote>
<p><strong>Sól a mikrobiota jelitowa</strong></p>
<p>Zagrożenie dla zdrowia wynika z działania soli nie tylko na nasze tkanki. O co chodzi? Jak pokazali specjaliści z niemieckiego Centrum Medycyny Molekularnej im. Maxa Delbrücka, sól obniża liczbę pewnych produkujących kwas mlekowy bakterii w jelicie. To z kolei ma wpływ na komórki układu odpornościowego współodpowiedzialne za choroby autoimmunologiczne (np. stwardnienie rozsiane) i nadciśnienie. Zdaniem badaczy, jelitowa flora to ważny element w rozwoju wspomnianych schorzeń, na którą z kolei wpływa sól.</p>
<p>- Dotąd nikt nie sprawdzał, jak sól działa na bakterie w jelitach &#8211; mówi prof. Dominik Müller, współautor badania opublikowanego przed trzema laty w „Nature”.</p>
<blockquote><p>Naukowcy sprawdzili także bakterie zamieszkujące jelita dwunastu zdrowych mężczyzn, którym podawali dodatkowe 6 gram soli dziennie, przez dwa tygodnie. Po tym czasie, w większości przypadków trudno wręcz było wykryć obecność wytwarzających kwas mlekowy bakterii. Jednocześnie wzrosło ciśnienie tętnicze ochotników i doszło do zaburzeń układu odpornościowego.</p>
</blockquote>
<p><strong>Solisz &#8211; tyjesz</strong></p>
<p>Jeśli kogoś nie przekonują argumenty zdrowotne, to może będzie chciał zatroszczyć się o wygląd, szczególnie, gdy jest w młodym wieku. Jedzące dużo soli nastolatki mogą szybciej tyć, niezależnie od liczby przyjmowanych kalorii &#8211; donoszą naukowcy z z Georgia Regents University. Badacze zauważyli u takich osób podwyższone stężenie leptyny. To hormon, który w normalnych warunkach pomaga zużywać tłuszcz i zmniejsza łaknienie, ale przy ciągłym działaniu, jego efekt jest odwrotny. Lubiący sól młodzi ludzie mają też więcej chronicznych stanów zapalnych i wyższy poziom substancji o nazwie TNF alfa, która przyczynia się do rozwoju chorób autoimmunologicznych.</p>
<blockquote><p>- Zmniejszanie wagi jest trudne, ale miejmy nadzieję, więcej ludzi będzie miało sukcesy w odchudzaniu, kiedy zmniejszą ilość spożywanej soli &#8211; mówi dr Haidong Zhu, autorka pracy opublikowanej w piśmie „Pediatrics”.</p>
</blockquote>
<p>Badanie co prawda nie wykazywało jednoznacznie zależności przyczynowo-skutkowych, ale naukowcy radzą uważać z solą.</p>
<p>- Na otyłość wpływa wiele czynników, w tym aktywność fizyczna. Uważamy, że wysokie spożycie sodu może być jednym z tych czynników &#8211; mówi dr Zhu. Zebrane już dotąd wyniki sugerują, że pod wpływem soli komórki tłuszczowe mogą zwiększać swoją objętość.</p>
<p><strong>Sól nie tylko w solniczce</strong></p>
<p>Jak ograniczyć sól w codziennych posiłkach? Zwykłe zmniejszenie liczby szczypt soli do potraw może nie wystarczyć. Problemem jest bowiem szereg produktów, do których sól jest dodawana, nie tylko jako przyprawa, ale i środek konserwujący.</p>
<blockquote><p>Duże ilości soli znajdują się m.in. w wędlinach, sosach typu instant, przekąskach typu chipsy, żywności w konserwach, żółtych serach oraz… białym pieczywie. Podjęcie wyzwania w postaci ograniczenia spożywania soli oznacza zatem uważne czytanie etykiet produktów i kupowanie tych, w których zawartość soli jest najniższa.</p>
</blockquote>
<p><em>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/ogranicz-sol-w-diecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Masz te objawy? Zbadaj jelita!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/masz-te-objawy-zbadaj-jelita/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/masz-te-objawy-zbadaj-jelita/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2021 02:59:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[jelita]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe jelita]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany skórne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29022</guid>
		<description><![CDATA[Skóra mówi dużo o kondycji naszego organizmu. Wiele chorób internistycznych można rozpoznać po kolorze i stanie skóry.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p><strong>Bolesne,  czerwone guzy, guzki, krostki ulegające wrzodzeniu − mogą pojawić się  na kilka tygodni czy miesięcy przed rozpoznaniem stanu zapalnego lub  nowotworu. </strong></p>
<p><strong>Lekarze ostrzegają, by nie  lekceważyć zmian pojawiających się na skórze. Nawet co trzeci pacjent,  który ma chorobę układu pokarmowego, może mieć związane z tym zmiany  skórne.</strong></p>
<blockquote><p>- Skóra mówi dużo o kondycji naszego  organizmu. Wiele chorób internistycznych można rozpoznać po kolorze i  stanie skóry. Mogą się objawiać zasinieniem, zażółceniem lub bladością  skóry. W wielu przypadkach, różne objawy skórne wyprzedzają, nawet o  wiele miesięcy, objawy chorób przewodu pokarmowego – podkreśla dr  Magdalena Kędzierska z Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala  Klinicznego MSWiA w Warszawie.</p>
<p><strong>Ciekawostki o skórze:</strong></p>
<p>• To największy narząd ciała.</p>
<p>• Waży 4-5 kg (co stanowi ok. 6 proc. masy ciała).</p>
<p>• Powierzchnia skóry dochodzi do 2 metrów kw.</p>
<p>• Grubość skóry zależy od lokalizacji: wynosi od 0,3mm do 5 mm. Skóra na powiekach ma poniżej 1 mm.</p>
</blockquote>
<h3>Rumień i choroby układu pokarmowego</h3>
<p>Różnego  rodzaju wykwity na skórze, m.in.: grudki, guzki, pęcherzyki, krostki  lub owrzodzenia, mogą towarzyszyć chorobom jelit. Cześć tych zmian jest  bardzo charakterystyczna dla określonych chorób, dlatego należy w ich  kierunku przeprowadzić diagnostykę.</p>
<blockquote><p>- Wśród chorób  układu pokarmowego, którym najczęściej towarzyszą zmiany skórne,  wymienić należy przede wszystkim nieswoiste zapalne choroby jelit, czyli  chorobę Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego –  mówi dr n. med. Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii  Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.</p>
</blockquote>
<p>Tej  grupie chorób towarzyszy wiele zmian skórnych, które występują z różnym  nasileniem i w różnych okresach trwania choroby podstawowej.</p>
<p>Najczęstsze z tych objawów to:</p>
<p>•<strong> Rumień guzowaty</strong>:  bolesne guzy i guzki, które pojawiają się nagle, z reguły na przedniej  powierzchni podudzi, częściej występują u kobiet. Takie zmiany mogą się  pojawiać u około 15 proc. pacjentów z nieswoistymi zapalnymi chorobami  jelit. Początkowo zmiany te są żywoczerwone, następnie zmieniają kolor  na brunatny, a ustępując, przybierają barwę żółtozieloną. Nigdy nie  ulegają owrzodzeniu i zawsze goją się bez zostawienia blizn. Objawy  zazwyczaj utrzymują się od trzech do sześciu tygodni.</p>
<p>• <strong>Piodermia zgorzelinowa</strong>:  zapalne, czerwone guzki lub krosty, które bardzo szybko się  rozprzestrzeniają. Nieleczone mogą prowadzić do śmierci, leczone  utrzymują się wiele miesięcy (czasami lat) i goją się pozostawiając  blizny. To rzadka choroba o nieznanej etiologii. Dotyczy około 5 proc.  chorych z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego oraz około 2 proc.  pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Zmiany te umiejscowione są  najczęściej na kończynach dolnych.</p>
<h3>Zespoły złego wchłaniania</h3>
<p>Niektóre  zmiany skórne mogą towarzyszyć upośledzonemu wchłanianiu pokarmów, a co  za tym idzie – złemu wchłanianiu witamin i minerałów. Przykładem jest  niedobór cynku, który może być spowodowany niedostateczną ilością tego  pierwiastka w diecie lub upośledzonym jego wchłanianiem &#8211; w przebiegu  takich chorób jak choroby zapalne jelit, zapalenie trzustki czy  przewlekłe choroby nerek. Występuje także dziedziczne upośledzenie  jelitowej absorpcji cynku.</p>
<blockquote><p>Gdy w organizmie zaczyna  brakować tego pierwiastka, (niezależnie od przyczyny), na ciele mogą  pojawić się rumieniowo-złuszczające zmiany pokryte nadżerkami i strupami  (strup najczęściej występuje w części centralnej, a na obwodzie są  pęcherzyki i krostki), zlokalizowane w okolicy naturalnych otworów oraz  na wewnętrznych częściach kończyn.</p>
</blockquote>
<p>Zmiany mogą  dotyczyć także włosów, które przypominają wtedy ubarwienie zebry, z  jasnymi i ciemnymi pasmami, co jest efektem zmian stężenia cynku w  organizmie.</p>
<h3>Zakażenia przewodu pokarmowego a skóra</h3>
<p>Również zakażenia przewodu pokarmowego mogą dawać objawy w postaci zmian skórnych.</p>
<blockquote><p>-  W przebiegu zakażeń pasożytniczych, takich jak: lamblia, owsik, glista,  tasiemiec uzbrojony i nieuzbrojony, może się pojawiać wiele zmian o  charakterze bąbli pokrzywkowych. Zakażeniom bakteryjnym typu Salmonella,  Shigella, może towarzyszyć, m.in.: rumień guzowaty – mówi dr Irena  Walecka.</p>
</blockquote>
<p>Na tym jednak nie koniec. Zakażenie bakterią  Helicobacter pylori często bywa kojarzone z trądzikiem różowatym &#8211;  chorobą, która zwykle rozpoczyna się około 30. roku życia, a jej szczyt  nasilenia przypada na wiek 40-50 lat.</p>
<p>Częstsze zachorowania  stwierdza się u kobiet, ale schorzenie to ma cięższy przebieg u  mężczyzn. W jego początkowym okresie zmiany skórne mają charakter  rumieniowy, z przemijającym zaczerwienieniem skóry twarzy. W dalszym  etapie pojawiają się wykwity grudkowe i krostkowe. Zmiany lokalizują się  w środkowej części twarzy (nos, policzki, czoło). Warto dodać, że  podobne objawy są spotykane również w innych schorzeniach np. toczniu.</p>
<blockquote><p>-  W części przypadków, trądzik różowaty może współistnieć z infekcją  Helicobacter pylori. Związek pomiędzy trądzikiem różowatym a tą infekcją  jest wciąż niejasny i nie ma na to pewnych dowodów. Niemniej u części  pacjentów trądzik ustępuje po wyleczeniu infekcji Helicobacter pylori –  mówi dr Irena Walecka.</p>
</blockquote>
<h3>Zmiany skórne – marker nowotworów</h3>
<p>Dla  każdego lekarza, a w szczególności dla dermatologa, sygnałem alarmowym,  że pacjent może mieć chorobę nowotworową są zmiany skórne niepoddające  się standardowemu leczeniu.</p>
<p>Takie zmiany skórne, towarzyszące procesom nowotworowym, nazywany zespołami paraneoplastycznymi.</p>
<p>Do ich rozpoznania muszą być spełnione następujące kryteria:</p>
<p>• nietypowe objawy skórne oporne na standardowe leczenie,</p>
<p>• zmiany skórne ustępują wraz z podjęciem właściwego leczenia nowotworu, a powracają przy wznowie procesu nowotworowego.</p>
<blockquote><p>Jedną  z typowych chorób dermatologicznych będących markerem nowotworów jest  rogowacenie ciemne. Ta choroba towarzyszy między innymi gruczolakorakowi  żołądka. Objawia się brodawkowatym, symetrycznym przerostem skóry z  towarzyszącym świądem. Zmiany lokalizują się w zgięciach i fałdach  skórnych, czasami na powiekach i wargach. Na śluzówkach jamy ustnej  niekiedy pojawiają się brunatne plamy.</p>
</blockquote>
<p><strong>Rogowacenie  ciemne dłoni może współwystępować z rakiem żołądka i rakiem oskrzeli.  Także nagły wysiew licznych brodawek łojotokowych, z towarzyszącym  świądem, może mieć związek z nowotworem (np. gruczolakorakiem przewodu  pokarmowego).</strong></p>
<p><em>Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska (zdrowie.pap.pl), PAP Zdrowie<br />
</em></p>
<p><em>Źródła:</em></p>
<p><em>1.  &#8222;Dermatologia po dyplomie&#8221;, „Zmiany skórne w chorobach układu  pokarmowego”, Irena Walecka, Marta Wieczorek, prof. Grażyna Rydzewska.</em></p>
<p><em>2. „Skórne markery chorób jelitowych”, Jadwiga Roszkiewicz, Magdalena Lange, Bogusław Nedoszytko, journals.viamedica.pl</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/masz-te-objawy-zbadaj-jelita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mikroflora jelitowa ważna od początku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroflora-jelitowa-wazna-od-poczatku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroflora-jelitowa-wazna-od-poczatku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Sep 2016 03:35:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[jelita]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[mikroflora]]></category>
		<category><![CDATA[poród]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22168</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli tylko chcemy dać naszemu dziecku zdrowie to warto zacząć o to dbać już podczas ciąży. Wtedy istotna jest m.in. troska o jelita, która nie tylko zwiększa szansę na bezpieczną ciążę, ale i pozwala niemowlęciu na lepszy start]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mikroflora jelitowa dziecka zaczyna się kształtować w momencie porodu. Jak sugerują badania, bakterie jelitowe kobiety mają jednak bezpośredni wpływ na późniejszy profil bakterii jelitowych dziecka. Spore znaczenie w tym wypadku ma również poród fizjologiczny, a także karmienie piersią. U dzieci, u których z jakiegoś powodu kształtowanie się mikrobioty jelit jest zaburzone (poród przez cięcie cesarskie, karmienie mieszankami mlekozastępczymi, antybiotyki w pierwszych latach życia) częściej stwierdza się w latach późniejszych dolegliwości, takie jak: atopowe zapalenie skóry, alergie, nawracające infekcje, astmę oskrzelową, a także otyłość. Mikroflora przewodu pokarmowego ma bowiem znaczenie dla kształtowania się całego naszego późniejszego układu odpornościowego. Stąd tak ważna jest troska o mikroflorę jelitową dziecka.</p>
<p>Te panie, które jednak nie chcą lub nie mogą urodzić siłami natury mogą pomóc dziecku w inny sposób. Coraz częstszą praktyką, także w Polsce, jest przecieranie noworodka zaraz po urodzeniu gazą nasączoną dobrymi bakteriami z pochwy matki. Ta metoda poza granicami kraju staje się powoli rutyną.</p>
<p>Co może oddziaływać na matkę w czasie ciąży i tym samym ma wpływ na mikroflorę jelitową. To przede wszystkim jej ogólny stan zdrowia, przyjmowane leki oraz odczuwany stres wpływają na jej profil mikroflory, ale także na stan jelit jej dziecka. Zauważono, że mogą one wywierać wpływ na przyszły rozwój mikroflory, a nawet zachowanie potomka.</p>
<p>Źródło: 38 PR Content &amp; Communication</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroflora-jelitowa-wazna-od-poczatku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->