<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Kayah</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/kayah/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 07:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kayah: Lubię być kobietą sukcesu!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-lubie-byc-kobieta-sukcesu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-lubie-byc-kobieta-sukcesu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 May 2016 16:33:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[artystka]]></category>
		<category><![CDATA[Kayah]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[piosenkarka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21572</guid>
		<description><![CDATA[Sukces jest wynikiem idei, pasji, pracy, wyrzeczeń, determinacji i szczęścia. Znalezienia się we właściwym czasie, właściwym momencie i przy właściwych ludziach. Jak się uda tę fizykę kwantową okiełznać, to nie ma znaczenia czy jesteś kobietą, czy mężczyzną.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie były początki Kayaxu?<br />
 Kayah: Dość skromne. Wynajęliśmy dwupokojowe biuro w centrum Warszawy i zatrudniliśmy jedną współpracowniczkę, która jest zresztą z nami do dziś. Mieliśmy głowy pełne idei, trochę strachu, ale świetne rozeznanie i doświadczenie. No i świadomość tego, co dzieje się pod pozornie martwą przykrywką potencjału artystycznego, tak tłumionego poprzez jedynie komercyjne kryteria innych wytwórni płytowych. Wszyscy się z nas śmiali, dziś sami czasem zgłaszają się po radę!</p>
<p>Kayax to misja czy biznes? A może mieszanka jednego i drugiego?<br />
 Błogosławieństwo, kiedy możesz robić, co lubisz, czego pragniesz i kiedy jest to jeszcze opłacalne. Z założenia miało to służyć również interesom, żeby móc utrzymać firmę i płacić pracownikom. Ale nasza pasja, czy misja, były wartościami nadrzędnymi. To nas wyróżnia.</p>
<p>Na jakiej zasadzie dobierasz sobie ludzi do współpracy?<br />
 Sami się zgłaszają. Czasami bez doświadczenia, ale jeśli czujemy ogromną pasję, coś, czego nie da się zważyć i zmierzyć, ale co jest magnetycznie, reagujące na nasze własne sygnały, to decydujemy się na współpracę. Wyczuwamy się!</p>
<p>Jaka jest twoja definicja słowa „sukces”?<br />
 Nieraz umieć odpuścić (śmiech). Sukces jest, kiedy umiemy zdecydować, że jesteśmy w takiej sytuacji, że nawet wizja profitów nie zatrzęsie poczuciem przyzwoitości.</p>
<p>Czy lubisz być nazywana kobietą sukcesu?<br />
 Nie, ja lubię nią być. Niech mnie nazywają, jak chcą.</p>
<p>Jakie cechy charakteru najbardziej pomagają ci w prowadzeniu biznesu?<br />
 Ja nie jestem kobietą biznesu. Ja tylko dzielę się wiedzą, doświadczeniem i pieniędzmi z innymi artystami. A do tego potrzebna jest otwartość, kreatywność i elastyczność. W mojej firmie zajmuję się PR, wiec moja otwartość i ciekawość ludzi, pozytywne usposobienie i dowcip zmieszany z empatią i serdecznością są moim orężem.</p>
<p>Jaką jesteś szefową?<br />
 Rzadką (śmiech). W biurze bywam sporadycznie, więc chyba egzotyczną i niegroźną. Ale nawet, jak gadam takie rzeczy, to się głupio czuję, bo nie ma między nami takich relacji, że niby kogoś sprawdzam. Mamy zespół zaufanych ludzi, którzy są bardzo dobrzy i skuteczni w tym, co robią.</p>
<p>Potrafisz zdyscyplinować pracownika?<br />
 Czasem poganiam w pewnych sprawach, lub niecierpliwię się, ale mam pełne zaufanie, co do dążenia ku wspólnym celom.</p>
<p>Co jest dla ciebie najważniejsze w pracy z ludźmi?<br />
 Zaufanie i lojalność. Z artystami jest gorzej ,bo dochodzi jeszcze kreatywność… Dobra, dotyczy to nas wszystkich!</p>
<p>Sprzedawanie muzyki w Polsce jest opłacalne?<br />
 Nie lubię takich pytań. Zarabiać trzeba, by utrzymać taką firmę, jak nasza, ale to nigdy nie jest nadrzędna wartość. W naszej branży można naprawdę zejść z poziomu na rzecz zarobków. Ale to nie nasz styl. Zresztą „kayaxowi” fani szybko by to skumali, i też poczuli ściemę. Jesteśmy wierni i naszym artystom, i naszym fanom.</p>
<p>Czy są takie obszary w pracy, do których nie dopuszczasz innych?<br />
 Mój mikrofon! I moje skoroszyty, gdzie mam rysy tekstów.</p>
<p>Czy „sukces jest kobietą”?<br />
 Nie! Ani Polska nie jest kobietą, ani inne hasła, które sama nawet niejednokrotnie popierałam. Matka jest kobietą, Polka jest kobietą, ja jestem kobietą, czuję sprzeciw, kiedy naszą siłę będącą konsekwencją siły naszej płci, wykorzystuje się jako hasło niemal wyborcze, medialne.<br />
 Sukces jest wynikiem idei, pasji, pracy, wyrzeczeń, determinacji i szczęścia. Znalezienia się we właściwym czasie, właściwym momencie i przy właściwych ludziach. Jak się uda tę fizykę kwantową okiełznać, to nie ma znaczenia czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Zawsze kochałam stwierdzenie, że mężczyzna jest głową, ale kobieta szyją. No i kto tu decyduje?</p>
<p>Rozmawiał: Łukasz Kędzior</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-lubie-byc-kobieta-sukcesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kayah: La donna mobile!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-la-donna-mobile/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-la-donna-mobile/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Nov 2013 02:13:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Kayah]]></category>
		<category><![CDATA[piosenkarka]]></category>
		<category><![CDATA[wokalistka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13923</guid>
		<description><![CDATA[W listopadzie powróciła z nową, bardzo orientalną płytą i wcale nie marzy, by był to najlepiej sprzedający się album. Dziś ma trzy życzenia: nie zgnuśnieć, nie zwątpić i kochać z wzajemnością. O byciu liderem, graniu drugich skrzypiec i piosenkach „pod nóżkę” - Kayah]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Ostatnio rozmawialiśmy dwa lata temu. Mówiłaś wówczas, że wpadłaś w bardziej „taneczny” nastrój i przymierzałaś się do wydania płyty w takim klimacie. W międzyczasie pojawiła się większa fascynacja?<br />
 Kayah:</strong> I tak, i nie. Bo to, że zrobiłam płytę etniczną nie znaczy, że nie jest to płyta do tańca. Jest bardzo energetyczna, pełna egzotycznych brzmień, które cudownie się sprawdzają obok orientalnych instrumentów. Zresztą &#8211; la donna mobile! (Kobieta zmienną jest &#8211; przyp. red.)</p>
<p><strong>Nowy album to poniekąd ukłon w stronę fanów, którzy pokochali cię za płytę z Goranem Bregovicem?</strong><br />
 Nie. To ukłon w kierunku tych, którzy wciąż poszukują, lubią podróżować uchem po mapie.</p>
<p><strong>Era muzyki pop już minęła?</strong><br />
 Sądząc po popularności niektórych stacji radiowych miałka muzyka pop ma się świetnie. Ja natomiast niczego tam dla siebie nie znajduję. Przynajmniej w większości. Natomiast nie wiem czy za chwilę nie będę miała apetytu na piosenki pod nóżkę (śmiech). Wsłuchuję się w swój wewnętrzny głos, a nie w listy przebojów.</p>
<p><strong>Chciałbym &#8222;pogrzebać&#8221; trochę w twojej artystycznej przeszłości. Długo śpiewałaś w chórkach. Byłaś tłem dla innych artystów. Dziś jesteś jedną z najważniejszych kobiet w polskim przemyśle muzycznym. To długa droga, którą przebyłaś. Grałaś drugie skrzypce, teraz nadajesz ton muzyce nie tylko swojej ale też innych artystów.</strong><br />
 Uwielbiam śpiewać chórki do dziś, czasem robię to nawet anonimowo. Nie mam z tym problemu. To nie sport, gdzie trzeba na mecie być pierwszym. To radość ze współtworzenia z innymi. Stanie na pierwszej linii frontu ma także swoje cienie, pierwszy pomidor leci wprost na ciebie (śmiech). To ogromna odpowiedzialność. Nie każdy ma wystarczającą siłę. Uwielbiam poczucie stanowienia całości z resztą zespołu. Bycie liderem wcale nie było moim celem. Ale jako kompozytor i autor tekstów przyjęłam tę rolę naturalnie. Jestem pełna podziwu dla wielu artystów, mam szczęście współpracować z nimi jako wydawca w Kayaxie, czy też obserwować ich na scenach. Z nikim się nie ścigam, zachwycają mnie talenty i osobowości. A co do drugich skrzypiec &#8211; tam też trzeba być mistrzem. W końcu aktorzy drugiego planu też dostają Oscary i nikt się nie gniewa.</p>
<p><strong>Czego nauczyło cię śpiewanie w chórkach?</strong><br />
 Współpracy, słuchania innych, pokory. A obserwując liderów także tego, że to bardzo ciężki chleb. Lider niesie na swoich barkach całą resztę. To trudna rola. Tym bardziej, że artysta jest człowiekiem, jak każdy inny i też miewa gorsze chwile, czego nie wolno mu pokazać, bo stojąc z przodu jest na widelcu.</p>
<p><strong>Pamiętasz ten moment kiedy pomyślałaś, że możesz już stanąć z przodu?</strong><br />
 Ponieważ muzyka zawsze była moją pasją, czułam się dobrze w każdym miejscu. To inni, jak Czesław Niemen czy Grzegorz Ciechowski twierdzili, że już na mnie czas i gorąco mnie do tego zachęcali. Kiedy napisałam piosenki na płytę „Kamień”, oczywiste było dla mnie, że to ja je zaśpiewam. Ale zdarzało mi się przecież pisać dla innych artystów i bardzo mi się to podobało. Miałam nawet moment znudzenia się moją barwą głosu i sposobem interpretacji, i przez chwilę chciałam zrealizować płytę złożoną z moich piosenek, lecz śpiewanych przez gości.</p>
<p><strong>Twoja wytwórnia wydaje płyty młodych wykonawców. Dziś łatwiej czy trudniej jest się przebić nowemu artyście?</strong><br />
 Łatwiej jest zaistnieć, natomiast bardzo trudno jest być wiernym sobie. Presja jest ogromna. Teraz trzeba szokować, kombinować, zamiast zwyczajnie mieć coś do powiedzenia. Teraz liczą się liczby &#8222;lajków&#8221; i sprzedanych płyt. A czy najlepiej sprzedająca się płyta to najlepsza płyta? Co jest bardziej wartościowe, przebój czy świetna piosenka? Fascynujący artysta czy wszędzie rozpoznawalny celebryta?</p>
<p><strong>Media bardzo interesują się twoim życiem prywatnym, ty z kolei bardzo je chronisz. Jak reagujesz na plotki?</strong><br />
 Już od dawna nie czytam ani kolorowych pism, ani komentarzy w Internecie i jestem wolnym człowiekiem. Mnie kłamstwo, trucizna i zazdrość zwyczajnie brzydzą. Jeśli jednak dotyka to moich bliskich, potrafię stanąć na placu boju. Niestety, nikt nie pamięta, że nie sprzedaję swojego życia, ale swoje płyty, na których i tak mocno się odkrywam. Scena jest moim biurem, fabryką, taśmociągiem, ladą sklepową. To zwyczajnie miejsce mojej pracy. Dlaczego nie wnikamy i nie oceniamy publicznie prywatnego życia pani, która nam sprzedaje świeże bułeczki? Jest taką kobietą, jak ja. Ma takie samo prawo do prywatności jak cała reszta. Ja to prawo szanuję.</p>
<p><strong>W jednym ze starszych wywiadów przeczytałem: „Jestem naiwna, życzę ludziom dobrze.” </strong><br />
 Przypuszczalnie albo coś przekręcono, albo był to niefortunny skrót myślowy. Ludziom życzę jak najlepiej, a być może moja naiwność polega na tym, że wierzę, że wszyscy tak mają?</p>
<p><strong>Lubisz rozpamiętywać, grzebać w przeszłości? A może zawsze patrzysz do przodu, nigdy w tył?</strong><br />
 Rozpamiętuję, marzę o przyszłości, natomiast po lekturze Ekharta Tollego myślę, że potęga jest w teraźniejszości. To jedyne co pewne &#8211; tu i teraz. Powinniśmy czerpać z tego silę.</p>
<p><strong>Rozmawiał: Łukasz Kędzior</strong><br />
 <strong><em><br />
 Cały materiał znajdziecie w 19. numerze EksMagazynu dostępnym w Empikach, sieciach Relay i InMedio w całej Polsce.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-la-donna-mobile/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa płyta Kayah!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/sztuka/nowa-plyta-kayah/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/sztuka/nowa-plyta-kayah/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Oct 2013 02:19:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Kayah]]></category>
		<category><![CDATA[kayah transoriental orchestra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13847</guid>
		<description><![CDATA[Transoriental Orchestra to niezwykły projekt, którego premiera będzie miała miejsce 5 listopada. A wszystko zaczęło się od wielkiej muzycznej miłości Kayah do muzyki world...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Artystka od dawna planowała nagranie albumu właśnie w tej stylistyce. Impulsem do rozpoczęcia pracy nad materiałem okazało się zaproszenie Kayah do występu na festiwalu Warszawa Singera. Specjalnie na potrzeby tego jednego koncertu powstał niezwykły projekt &#8211; Transoriental Orchestra.</p>
<p>Kayah do współpracy zaprosiła Atanasa Valkov, kompozytora filmowego I producenta muzycznego. Wspólnie wybrali do projektu wybitnych instrumentalistów oraz solistów pochodzenia polskiego, ukraińskiego i irańskiego, co dodatkowo poszerza muzyczny dialog i nadaje charakter autentycznej wielokulturowości projektu. W instrumentarium zespołu znalazły się niespotykane instrumenty, takie jak: cymbały, santur, oud, saz, lutnie, flety, piszczałki i wiele innych. Repertuar T.O. to ogromne wyzwanie.</p>
<p>Na płycie znalazły się pieśni żydowskie z różnych regionów Europy i Bliskiego Wschodu. Ta różnorodność geograficzna ma oczywiście odzwierciedlenie w muzyce, w której słychać brzmienia bałkańskie, perskie, słowiańskie, afrykańskie no i oczywiście żydowskie. To także różne języki, z jakimi musiała zmierzyć się Kayah &#8211; śpiewa po hebrajsku, w jidysz, ladino i arabsku.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/10/Kayah1.jpg" alt="" width="768" height="510" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2013/10/Kayah_Transoriental_Orchestra_cover.jpg" alt="" width="660" height="600" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/sztuka/nowa-plyta-kayah/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>EksMagazyn VIII: Zobaczyć więcej</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eksmagazyn-viii-zobaczyc-wiecej/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eksmagazyn-viii-zobaczyc-wiecej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 13:28:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Czerwińska]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Ożóg]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bilczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kayah]]></category>
		<category><![CDATA[leszek stanek]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Kuszyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Richardson]]></category>
		<category><![CDATA[Ramona Rey]]></category>
		<category><![CDATA[Wściekłe Psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7262</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem mamy dla Was wyjątkową sesję zdjęciową. Modelem, który rozebrał się dla Czytelniczek jest Dawid Ożóg, młody mężczyzna, który od kilku lat jeździ na wózku inwalidzkim. Dawid chciał, aby popatrzeć na niego nie przez pryzmat jego niepełnosprawności, EksMagazyn – pokazać, że w Polsce osoby niepełnosprawne traktuje się schematycznie i przez pryzmat stereotypów, a wcale nie musi tak być!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sesja, w której wystąpił Dawid, inspirowana jest filmem Quentina Tarantino „Wściekłe Psy”, do udziału w niej redakcja zaprosiła gwiazdy: Ramonę Rey, Agnieszkę Czerwińską, Leszka Stanka i Jacka Bilczyńskiego. Akcję wsparły kolejne znane nazwiska: Monika Kuszyńska, Kayah i Monika Richardson. Zdjęcia zrobił Nikodem Szymański. Gwiazdy wystylizował Wojtek Kozub. Za make &#8211; up odpowiedzialna była Agata Machynia, o fryzury zadbał Oskar Bachoń. Wnętrza na potrzeby sesji udostępniło Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie &#8211; MOCAK. Film z sesji nakręcił Michał Mikee Wilczek.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/sesja1.jpg" alt="" width="564" height="800" /></p>
<p><em>- To odważne przedsięwzięcie, rozebranie niepełnosprawnego mężczyzny, zwłaszcza w Polsce, gdzie o osobach niepełnosprawnych mówi się dużo. Pisze się dużo. O tym, jak ciężko jest funkcjonować, będąc kaleką, jak znani ludzie pomagają osobom dotkniętym niepełnosprawnością, angażując się w różnego rodzaju akcje, które pięknie prezentują się w mediach. Organizuje się festiwale, koncerty charytatywne, kampanie społeczne. To wszystko jest niezbędne do tego, żeby większość „normalnego społeczeństwa” zobaczyła, że niepełnosprawni są wśród nas. Są, ale tak naprawdę, mają ograniczone „rewiry”, również te w świadomości społecznej, po których się poruszają i poza które trudno jest się wydostać – </em>mówi Aneta Zadroga, redaktor naczelna EksMagazynu. <em>- W Dawidzie – naszym Wściekłym Psie z najnowszej sesji &#8211; zobaczyłam przystojnego mężczyznę z ogromnym poczuciem humoru. Trochę postrzelonego. Takiego, który w mig staje się duszą towarzystwa, gdziekolwiek się pojawi. Przystojnego. Atrakcyjnego. Kropka. Dlatego właśnie noworoczny numer, który trzymacie w rękach. Żeby pokazać, że jesteśmy wściekli – my, redaktorki EksMagazynu i znane w Polsce nazwiska &#8211; na obojętność i powielanie schematów. Żeby pokazać, że najgorsze bariery to te, które sami sobie narzucamy i w które pozwalamy sobie uwierzyć – podkreśla.</em></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/EkaMagazyn_Psy.jpg" alt="" width="560" height="800" /><br />
 Bohater sesji, Dawid, mówi, że udział w przedsięwzięciu ma być przede wszystkim dobrą zabawą i przygodą. &#8211; <strong><em>Nie chciałbym być postrzegany „z nastawieniem”. Wiem, że brzmi to śmiesznie, ale wiemy o co chodzi. Chcę poznawać ludzi bez łaty na czole ”biedny gość”. Wierzę, że nie trzeba być odizolowanym i przestraszonym, tylko z takiego powodu, że się od innych odstaje. Trzeba wyjść treścią poza formę</em></strong> – podkreśla mężczyzna.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/dawidozogsesja.jpg" alt="" width="640" height="464" /></p>
<p><em><strong>Gwiazdy o akcji EksMagazynu:</strong></em></p>
<p><strong>Ramona Rey:</strong><br />
 Uważam, że osoby niepełnosprawne mieszkające w Polsce, są w bardzo nieciekawej sytuacji. I jak bardzo chcieliby żyć normalnie, tak bardzo jest im to uniemożliwiane. Codzienne życie to tor przeszkód! Trudno trafić na autobus z niskim podwoziem, większość budynków nie jest przystosowanych do swobodnego poruszania się na wózku. Daleko nam w tej kwestii do standardów światowych. Wielki szacunek dla pomysłodawczyń tej sesji. W naszej mentalności też jest dużo do zrobienia, a może po prostu od tych zmian należy zacząć? Czy facet na wózku może być atrakcyjny? Oczywiście, że tak! Wózek lub jego brak, nie mają nic do rzeczy.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/ramonareysesja.jpg" alt="" /><br />
 <strong><br />
 Agnieszka Czerwińska:</strong><br />
 Jeżeli moja obecność w projekcie przyczyni się choćby w 1 proc. do tego, aby ktoś, kto ogląda sesję zdjęciową powiedział: ten chłopak na wózku nie różni się niczym od tej Czerwińskiej, utalentowanej Rey czy wysportowanego Bilczyńskiego, i pełnego charyzmy Stanka – oznacza to pełen sukces. Jesteśmy tacy sami i czas, aby inni również się o tym przekonali i wyciągnęli odpowiednie wnioski.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/agaczerwinskasesja.jpg" alt="" /></p>
<p><strong>Monika Richardson:</strong><br />
 Na pewno nie chodzi o litość. Raczej o zrozumienie, pomoc, gdy jest ona potrzebna, czasem o wspólne spędzenie czasu. Jak wszyscy, niepełnosprawni chcą po prostu żyć, nie na czyjś koszt, nie dzięki komuś. Po prostu dla siebie.<br />
 Czy mężczyzna, który jeździ na wózku inwalidzkim może być atrakcyjny? Tak. Miałam kiedyś przyjaciela, Hiszpana, który był herosem. Swobodnie poruszał się tylko na rękach, miał niesamowicie rozbudowaną klatkę piersiową. Nigdy nie chodził, ale był bardzo przystojnym, dowcipnym i wesołym człowiekiem. Raz nawet wepchnął mnie do basenu, za co byłam na niego długi czas wściekła.</p>
<p><strong>Kayah:</strong><br />
 Na szereg programów rozrywkowych realizowanych w wielkich i  &#8211; wydawałoby się &#8211; nowoczesnych halach, inwalidzi mają zakaz wstępu. To bulwersujące! Najbardziej jednak smutną rzeczą jest to, że większość z nas nie umie obcować z ludźmi dotkniętymi tragedią, krępuje nas ich ułomność, wzbudza w nas tak irytującą litość, czy zwyczajnie odstrasza. Błędem jest izolacja naszych dwóch światów. Pierwsze zmiany powinny dotyczyć sfery edukacji i wychowania. Nasze światy powinny być zintegrowane. Tylko dzięki temu możemy współistnieć.</p>
<p><strong>Monika Kuszyńska:</strong><br />
 Pokazywanie osób niepełnosprawnych w taki sposób jak w sesji EksMagazynu łamie stereotyp myślenia o nich. Dla mnie osobiście to bardzo ważne. Mam dość wizerunku smutnej, wzbudzającej jedynie litość, osoby na wózku. Sama jestem aktywną kobietą, która, mimo swej ułomności, nie czuje się gorsza czy mniej atrakcyjna. Mam również wielu znajomych reprezentujących taką postawę. Warto pokazywać osobom niepełnosprawnym, że ograniczenie ciała nie musi się równać wykluczeniu ze społeczeństwa. Nadal można się realizować, rozwijać, być atrakcyjnym&#8230;</p>
<p><strong>Jacek Bilczyński:</strong><br />
 W Polsce utarł się pewien stereotyp. Ludzie, mówiąc o niepełnosprawności, tracą grunt pod nogami, ich zachowania stają się sztuczne i często dość skrajne. Tworzy się pewien dystans i, paradoksalnie, dotyczy on zwykle ludzi, których owa niepełnosprawność nie dotyczy. Często kreuje się wizerunek osoby niepełnosprawnej, jako kogoś gorszego, mniej wartościowego. Tworząc swego rodzaju problem, którego w rzeczywistości nie ma. Wyznacznikiem &#8222;normalności&#8221; staje się sposób, w jaki ktoś pokonuje schody czy przemieszcza się z domu do sklepu, na ile jest przeciętny w swojej powierzchowności. Czasem wydaje mi się, że tak płytkie podejście to właśnie oznaka niepełnosprawności, tyle, że umysłowej i co przerażające &#8211; tego rodzaju &#8222;umysłową ułomność&#8221; większość z nas przyjmuje z uśmiechem na twarzy. Wartość człowieka nie ma źródła w wyglądzie czy sprawności fizycznej. Wartość to coś więcej, to cząstka, która leży głęboko w sercu. Myślę, że ten projekt to próba pokazania właśnie tej cząstki.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/EksMagazyn_Psy3.jpg" alt="" width="640" height="472" /></p>
<p><strong>Leszek Stanek:</strong><br />
 Według mnie, w kontakcie z osobą niepełnosprawną chodzi przede wszystkim o naturalność. I brak stereotypów. Dawid to świetny facet i doskonale mi się z nim współpracowało podczas sesji.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/leszekstaneksesja.jpg" alt="" width="640" height="462" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eksmagazyn-viii-zobaczyc-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kayah: Nigdy nie zniknęłam</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-nigdy-nie-zniknelam/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-nigdy-nie-zniknelam/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2011 02:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Kayah]]></category>
		<category><![CDATA[piosenkarka]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad z Kayah]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=5702</guid>
		<description><![CDATA[Żyje w trójkącie, narzeczonych zmienia jak rękawiczki, nie można się doliczyć, ile przeszła operacji plastycznych – tak piszą o niej plotkarskie portale. Ona tego nie komentuje, rzadko bywa na salonach, nie lubi lansu… po prostu woli być artystką. O tym, jaka jest naprawdę, Kayah mówi EksMagazynowi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Ostatnio przeczytałem na jednej z okładek: „Powrót Supermenki”. Mam wrażenie, że więcej ciebie teraz w mediach, niż w czasie, kiedy powracałaś po sześciu latach milczenia ze „Skałą”…</strong><br />
 Kayah: Śmieszą mnie stwierdzenia o powrocie, bo nigdzie się przecież nie wybierałam. Rocznie gram prawie 80 koncertów. Ale to, że media nie są zainteresowane sztuką i inteligentnymi projektami, lansując jedynie celebrytów, to już inna sprawa. Nagrałam dwie niekomercyjne płyty – „Skałę” i płytę z kwartetem Royal „Kayah &amp; Royal Quartet”. Nie mam parcia na szkło i zdecydowanie wolę być artystką niż celebrytką. Jeśli media nie były zainteresowane faktem zaistnienia tych dwóch projektów, może mnie to zmartwić, ale nie załamać. Sprzedaż płyt, jak i powodzenie kilkudziesięciu biletowanych koncertów, jakie zagraliśmy z obydwoma projektami, dowodzi że nie jest tak, że czego nie ma w mediach, to nie istnieje. Istnieje, jak najbardziej i ma się bardzo dobrze, a wszystko to dzięki ludziom poszukującym i takim, którzy chcą się rozwijać. Chwała im za to.</p>
<p><strong>Na polskiej scenie muzycznej działasz już wiele lat. Jak to jest nadal być na topie? Singiel „Za późno” bije rekordy popularności. Spodziewałaś się tego?</strong><br />
 Od samego początku wiedziałam, że ta piosenka to potencjalny hit, dlatego usunęłam ją z płyty „Skała”, bo zależało mi na spójnym, refleksyjnym, nieco melancholijnym charakterze tej płyty i koncertów, które ją promowały. Kiedy zaczęły topnieć śniegi i wiosna zaczęła wypełniać mi serce, przypomniałam sobie o istnieniu „Za późno&#8221; i razem z Atanasem Valkovem odświeżyliśmy aranżację i zaoferowaliśmy nową wersję rozgłośniom radiowym. Najbardziej entuzjastycznie zareagowała ESKA, za co jestem stacji ogromnie wdzięczna, szczególnie, że repertuarowo nigdy nie było nam po drodze. Cudownie też zareagowało radio RMF, które jako pierwsze mocno uwierzyło w sukces komercyjny utworu. Najbardziej cieszy mnie fakt, że przebojem stała się piosenka wartościowa artystycznie i z przekazem.</p>
<p><strong>Myślisz, że teraz trudniej o promocję płyty, niż na początku lat 90.? Wówczas możliwości były przecież ograniczone…</strong><br />
 Teraz jest zatrzęsienie nowych projektów, ale przy dużej ilości wartościowych, jest też zatrzęsienie rzeczy przeciętnych. Rynek stał się pełen ofert i bycie zauważonym nie jest wcale łatwe. Ciężko też przedrzeć się przez nadmiar propozycji, by wyłapać prawdziwe perełki. Ale, mając tak sprawnych i zaangażowanych współpracowników w Kayaxie, myślę że żaden z naszych artystów nie może narzekać.</p>
<p><em>Rozmawiał: Łukasz Kędzior</em></p>
<p>Cały wywiad z Kayah znajdziecie w najnowszym numerze EksMagazynu, dostępnym w Empikach w całej Polsce, oraz w <a href="http://www.sklep.eksmagazyn.pl/" target="_blank">elektronicznym wydaniu, do kupienia tutaj.</a><em><br />
 </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kayah-nigdy-nie-zniknelam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->