<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; KenayAG</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/kenayag/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 23:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sportowa sylwetka dzięki kawie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/sportowa-sylwetka-dzieki-kawie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/sportowa-sylwetka-dzieki-kawie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2015 16:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[KenayAG]]></category>
		<category><![CDATA[zielona kawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19454</guid>
		<description><![CDATA[A dokładniej - zielonej kawie! Współczesna nauka rozstrzygnęła kontrowersje dotyczące szkodliwości kawy, dowodząc, że kawa, stosowana z umiarem, chroni nas przed nowotworami, cukrzycą oraz chorobami neurodegeneracyjnymi i układu krążenia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sklep.kenayag.com.pl/pl/szukaj?controller=search&amp;orderby=position&amp;orderway=desc&amp;search_query=kawa&amp;submit_search" target="_blank">Kawa zapobiega też otyłości</a> i ułatwia redukcję wagi, a szczególnie, gdy mówimy o tzw. kawie zielonej, czyli surowych, nieprażonych ziarnach. Nowsze badania dowodzą ponadto, że kawa może nieść więcej pożytku dla sylwetki i formy, szczególnie sportowej, wpływając pozytywnie na tkankę mięśniową oraz relacje w układzie hormonalnym.</p>
<p>Kawa zawiera dwa podobnie działające składniki o właściwościach odchudzających: kofeinę i kwas chlorogenowy. Przy czym oba są tutaj ze sobą związane w dużej mierze, w połączeniach chemicznych. Prażenie kawy niszczy znaczną część kwasu chlorogenowego i uwalnia kofeinę, tak więc czarna kawa zawiera wprawdzie więcej wolnej kofeiny, za to znacznie mniej – cennego kwasu chlorogenowego.  Dlaczego jednak zielona kawa miałaby tutaj zdobywać przewagę nad czarną, skoro zarówno kofeina, jak również i kwas chlorogenowy, działają na spalanie tłuszczu podobnie?</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/06/kenayag1.jpg" alt="" width="588" height="817" /></p>
<p>Kwas chlorogenowy wykazuje synergizm z kofeiną i bardzo silnie wzmaga jej aktywność względem tłuszczu. Korzystając więc z kawy zielonej, osiągamy znacznie silniejszy efekt spalania tłuszczu, wprowadzając jednocześnie do organizmu znacznie mniej kofeiny, która jest pożyteczna dla zdrowia jedynie w umiarkowanych dawkach (200-300 mg/dobę).  Bodaj pierwszym badaniem, które zwróciło oczy świata nauki na zieloną kawę jako na środek odchudzający, była praca Shimody, opublikowana w 2006 roku. Autor karmił myszy standardową dietą, pozostawiając jedną ich grupę bez żadnej dodatkowej interwencji do kontroli, pozostałym dodając natomiast do karmy – albo ekstrakt z zielonej kawy, albo kofeinę, albo kwas chlorogenowy. Po 2 tygodniach trwania eksperymentu okazało się, że – w porównaniu z kontrolą – zwierzęta z grupy kawowej utraciły ponad 52, z grupy kofeinowej – ponad 34, zaś z grupy kwasu chlorogenowego – równe 22% tłuszczu. Badanie to wyraźnie wskazało na synergizm pomiędzy kofeiną i kwasem chlorogenowym oraz udowodniło, że oba te składniki działają lepiej łącznie, w pełnym kompleksie ekstraktu zielonej kawy, aniżeli osobno.</p>
<p>Na potwierdzenie tych rewelacji w badaniu z udziałem ludzi nie musieliśmy czekać zbyt długo; w 2007 r. ukazała się praca Thoma, w której autor podawał otyłym ochotnikom codziennie przez 12 tygodni – albo 11 g zielonej, albo 11 g czarnej kawy instant. Wyniki tego eksperymentu wyglądały następująco: kiedy w grupie zielonej kawy waga ochotników obniżyła się aż o 5.4, to w grupie kawy czarnej – tylko o 1.7 kg; podczas gdy ochotnicy z pierwszej grupy utracili aż 3.6, to z grupy drugiej – jedynie 0.7 kg tłuszczu.  Kawa nie tylko ułatwia spalanie tłuszczu, ale wpływa także korzystnie na stan umięśnienia, o czym przekonuje nas praca Julii Gomes, opublikowana w 2013 roku. Autorka tuczyła tutaj przez 41 dni szczury wysokotłuszczowa dietą, pojąc jednocześnie cześć z nich naparem kawy. W porównaniu ze zwierzętami pozbawionymi napitku, gryzonie otrzymujące dodatkowo napar przybierały dziennie, ponad 2-krotnie wolniej na wadze, gromadząc ostatecznie o 2.55% mniej tłuszczu i osiągając o prawie 10% mniejsze rozmiary komórek tłuszczowych; jednocześnie jednak zatrzymały o 0.57% więcej białka w organizmie, osiągając ostatecznie o 1.88% większą masę tkanki mięśniowej.</p>
<p>Wprawdzie, w kontekście zielonej kawy, najwięcej uwagi poświęca się kofeinie i kwasowi chlorogenowemu, to jednak warto przypomnieć, że używka ta zawiera jeszcze jeden bardzo cenny składnik – trygonelinę. Jak dowodzą badania (Mero, 2008; Friedel, 2012), podawanie zwierzętom i ludziom trygoneliny prowadzi do przyrostu siły i masy mięśni. W tej sytuacji znowu ujawnia się przewaga zielonej kawy nad czarną, gdyż proces palenia prowadzi do rozpadu trygoneliny i zubaża napitek o znaczną cześć tego cennego składnika.</p>
<p>W wielu badaniach dowiedziono, że związki aktywne, działające poprzez mechanizmy charakterystyczne dla kofeiny i kwasu chlorogenowego, pobudzają w jądrach produkcję testosteronu. Obserwowano również, że takie składniki zielonej kawy, jak kwas chlorogenowy i kawowy, spowalniają o 22% dezaktywację testosteronu (Jenkinson, 2012; Park, 2013). Zapewne właśnie z uwagi na te fakty, w badaniu Wedicka z 2012 r., mężczyźni wypijający przez 4 tyg. 5 małych filiżanek kawy dziennie dysponowali, w porównaniu z kolegami powstrzymującymi się od konsumpcji tego napitku, wyższym o 78% poziomem testosteronu i niższym o 50% poziomem estradiolu.</p>
<p>Kawa, a szczególnie zielona, to cenny środek spożywczy, znakomicie przyspieszający redukcję tłuszczu i wyraźnie wspomagający muskulaturę, ułatwiający osobom mało aktywnym zrzucenie kilku zbędnych kilogramów, natomiast sportowcom – kształtowanie sylwetki.</p>
<p>Artykuł przygotowany na podstawie materiałów dostępnych na stronie www.sylwetka-uroda-zdrowie.pl.</p>
<p>Artykuł powstał dzięki wsparciu firmy KenayAG:</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/06/logo_kenayag.jpg" alt="" width="510" height="198" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/sportowa-sylwetka-dzieki-kawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Witamina D to hormon?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/witamina-d-to-hormon/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/witamina-d-to-hormon/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2015 15:51:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[KenayAG]]></category>
		<category><![CDATA[witamina d]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19446</guid>
		<description><![CDATA[Kazimierz Funk jako pierwszy odkrył w 1912 roku tiaminę, którą nazwał „witaminą” – aminą niezbędną do życia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kazimierz Funk jako pierwszy odkrył w 1912 roku tiaminę, którą nazwał „witaminą” – aminą niezbędną do życia. W 1915 r.  McCollum i Davis wykazali, że w pokarmach występują przynajmniej dwie witaminy: jedna – rozpuszczalna w wodzie, podobna do okrytej przez Funka, i druga – rozpuszczalna w tłuszczach. Pierwszej nadali symbol „B”, podczas gdy drugiej – „A”. McCollum nie spoczął jednak na laurach i wykazał w 1921 r., że czynnik „A” to w rzeczywistości dwa związki, z których drugi skutecznie leczy krzywicę. Ten przeciwkrzywiczy składnik pokarmowy, rozpuszczalny w tłuszczach, badacz nazwał „witaminą D”. (Dzisiaj już wiemy, że witamina D powstaje też w skórze, w efekcie przekształcenia pochodnych cholesterolu przez promienie słoneczne, konkretnie przez promieniowanie ultrafioletowe.) W kolejnej dekadzie XX w. Windaus wyodrębnił czystą formę witaminy D i ustalił jej strukturę chemiczną, która okazała się bardzo podobna do ustalonej w tym samym czasie struktury testosteronu. Musiało minąć jednak jeszcze kilka dziesięcioleci, aby z prac Karlsona i innych badaczy, z lat 1966-68, wyłonił się wniosek, iż witamina D nie spełnia stricte definicji witaminy&#8230; jest w rzeczywistości hormonem.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/06/Kenayag3.jpg" alt="" width="679" height="453" /></p>
<p>Jak ustalił Birge już w 1975 r.,<a href="http://sklep.kenayag.com.pl/pl/szukaj?controller=search&amp;orderby=position&amp;orderway=desc&amp;search_query=witamina+D3&amp;submit_search" target="_blank"> witamina D</a> stymuluje syntezę białek w komórkach mięśniowych, czyli działa tak, jak hormon anaboliczny, np. testosteron. W 1983. Wassner udowodnił, że podawanie witaminy D szczurom pobudza anabolizm (produkcję) a jednocześnie hamuje katabolizm (rozpad) białek w mięśniach zwierząt i prowadzi do przyrostu masy mięśniowej. Young wykonał w 1981. biopsję mięśni pacjentów z niedoborem witaminy D przed i po leczeniu jej preparatem. Mięśnie z niedoborem wykazywały cechy atrofii (zaniku), a deficyt masy dotykał przede wszystkim włókien szybkokurczliwych typu II, odpowiedzialnych za siłę i szybkość. Uzupełnienie witaminy D poskutkowało wyraźną poprawą obrazu mięśni i znacznym przyrostem ich masy. Bardzo podobne badania prowadzili i efekty obserwowali: Sorensen w 1979 i Sato w 2005 roku.</p>
<p><a href="http://sklep.kenayag.com.pl/" target="_blank"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/06/witamina-d3-400-iu-suplement-diety.jpg" alt="" width="600" height="600" /></a></p>
<p>Struktura chemiczna i mechanizm działania witaminy D na mięśnie są podobne do struktury i mechanizmu działania testosteronu: witamina D jest sterydem, który, wiążąc swoje receptory w komórkach mięśniowych, stymuluje łącznie syntezę ok. 200. rozmaitych białek. Geny, pobudzone kompleksem witaminy D z jej receptorem, produkują białka czynników wzrostowych, regulujących rozmnażanie niedojrzałych (satelitarnych) komórek mięśniowych oraz stymulujących ich dojrzewanie i różnicowanie do dojrzałych, szybkokurczliwych włókien (komórek) mięśniowych typu II, odpowiedzialnych za siłę, szybkość i masę mięśni. Rozmnażają też w komórkach mięśniowych receptory androgenowe, odpowiedzialne za anaboliczną aktywność testosteronu i jego pochodnych &#8211; steroidów anaboliczno-androgennych, jak również receptory innych hormonów anabolicznych &#8211; insuliny i IGF-1. Produkują też rozmaite białka odpowiedzialne za siłę mięśniową, z których bodaj najważniejsze to: miozyna, aktyna i troponina, gdzie miozyna i aktyna są białkami kurczliwymi włókienek mięśniowych, zaś troponina – białkiem odpowiedzialnym za wyzwolenie skurczu włókienka i generację impulsu siłowego.</p>
<p>Jednocześnie geny pobudzane witaminą D hamują produkcję takich białek, które mogłyby szkodzić kształtowaniu siły i masy mięśniowej, szczególnie miostatyny i białek IGFBP. Miostatyna to czynnik kataboliczny, utrudniający rozwój masy mięśniowej, co zawiera się już w samej jego nazwie. Natomiast IGFBP to białka wiążące i dezaktywujące IGF-1 – hormon tkankowy o niezwykle wysokiej aktywności anabolicznej.  Pod wpływem aktywności witaminy D wzrasta jednocześnie synteza IGF-2 – czynnika wzrostowego, pobudzającego dojrzewanie komórek satelitarnych. Dodatkowo wzrasta też produkcja folistatyny – białka wiążącego i dezaktywującego kataboliczną miostatynę.</p>
<p>Poza bezpośrednim działaniem na mięśnie, witamina D wspomaga również pośrednio rozwój muskulatury, podnosząc np. o 30% poziom testosteronu we krwi ochotników (Pilz, 2011) oraz o 190% poziom IGF-1 samodzielnie i o 280% w połączeniu z witaminą K (Kanellakis, 2012).  Pomijając niezwykle liczne eksperymenty na izolowanych komórkach i na zwierzętach, należy powiedzieć, że na przestrzeni kilku dziesięcioleci dowodzono wielokrotnie pozytywnego wpływu witaminy D na rozwój masy, siły i wydajności ludzkich mięśni, przy czym niektóre tego typu wyniki uzyskiwano w odniesieniu do ochotników poddawanych wysiłkom sportowym, tak jak np. w badaniach prowadzonych przez dalej wymienionych naukowców: Gorkin (1938), Lehmann (1944 i 1954), Allen (1945), Spellerberg (1952), Ronge (1952), Cheatum (1968), Rosentsweig (1967 i 1969), Svedenhag (1985), Hiruta (1990), Koch (2000), Ward (2009), Foo (2009), Barker (2013), Shanely (2013), Daly (2014).</p>
<p>Artykuł opracowano na podstawie materiałów dostępnych na stronie www.sylwetka-uroda-zdrowie.pl.</p>
<p>Artykuł powstał dzięki wsparciu firmy KenayAG:</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/06/logo_kenayag.jpg" alt="" width="510" height="198" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/witamina-d-to-hormon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->