<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; kijów</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/kijow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kijów na ukraińskim szlaku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 12:00:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[kijów]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3278</guid>
		<description><![CDATA[Chłodny, rześki październikowy poranek. Słońce odbija się od szklanych gmachów banków. Żal opuszczać ciepły przedział pociągu i współtowarzyszy podróży, którzy częstowali nas krymskim koniakiem – Masandrą i innymi przysmakami, ale właśnie przyjechaliśmy do Kijowa – stolicy Ukrainy i pora wysiadać
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Docieramy do dworca kolejowego. Jest to industrialny, piętrowy budynek przypominający galerię handlową. Tuż za głównym wejściem wzrok przykuwają dwie podświetlane  tuby fontanny wypełnionej wodą z bąbelkami. Wewnątrz przestronnie i schludnie. Jest kilka poczekalni i barów, a przez szklane ściany głównego korytarza można podziwiać panoramę miasta. Pierwsze, zaskakujące wrażenie nie zmienia faktu, że wraz z Miwako, turystką z Japonii znalazłyśmy się w zupełnie nieznanym nam mieście. Zaczęłyśmy zatem dziarsko od śniadania i zakupu mapy.</p>
<p><strong>Nocą przez Ukrainę</strong></p>
<p>Dla leniwych bądź bardziej wymagających do wyboru zawsze pozostają taksówki i busy (marszrutki), których pełno na pobliskim parkingu. Zawiozą nas wszędzie dokądkolwiek chcemy. Marszrutki są bardzo tanie, trzeba się jednak dopytać o trasę – kierowcy chętnie udzielą informacji, gdzie należy wysiąść. Taksówka to oczywiście nieco droższa alternatywa. Miwako trzyma się dzielnie, chociaż pierwszy raz podróżowała nocnym pociągiem przez Ukrainę – zupełnie egzotyczny dla niej kraj.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow1.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p>Wyruszamy na miasto, nie bardzo wiedząc, w którą stronę się udać. Zakup mapy okazał się świetnym pomysłem, tym bardziej że napotykani po drodze ludzie nie bardzo orientują się w położeniu głównych ulic albo też sami są turystami i podążają w swoją stronę z mapą w ręku.</p>
<p>Dwie, może trzy przecznice od &#8222;Ż.D. Wakzała&#8221;, czyli dworca kolei żelaznej, zaczyna wyłaniać się pełny obraz miasta − jasny, pastelowy i industrialny, z wysokimi konstrukcjami budynków. Po kilku minutach marszu spomiędzy ogołoconych już z liści gałęzi drzew dostrzegamy złote gwiazdy na kopułach Cerkwi św. Włodzimierza (Wołodymira). Idziemy w kierunku Starówki. Ulice nabierają barw, pojawiają się kolejne świątynie oraz budynki w odcieniach czerwieni, a nawet turkusu – zwłaszcza w dzielnicy ambasad i Złotych Wrót.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow2.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p><strong>Zadziwiająca harmonia</strong></p>
<p>Kijów urzeka nas swoją architekturą. Nowoczesne gmachy w centrum, np. hotele i banki są tak wkomponowane w pejzaż miasta, aby nie zaburzały atmosfery klasycyzmu kamienic wzniesionych pod koniec dziewiętnastego lub na początku dwudziestego stulecia. Całość stanowi godną podziwu, spójną kompozycję, realizującą wizję projektantów. Daje o sobie znać dziewiętnastowieczny historyzm: neorenesans, neobarok, neoklasycyzm. Wizytę w mieście szczególnie polecam historykom sztuki – będą mogli na własne oczy przekonać się, jak wygląda ukraiński neobarok.</p>
<p>Kiedy tak sobie idziemy i oglądamy budowle, jesteśmy naprawdę pod wrażeniem, w związku z tym co chwila pstrykamy zdjęcia. Gród został założony już na początku V wieku i był jednym z etapów szlaku łączącego Skandynawię z Konstantynopolem. Oleg Mądry, który zdobył Kijów w 882 roku, przeniósł tutaj swoją siedzibę i wkrótce miasto stało się stolicą Rusi Kijowskiej. W swojej historii ma również etap przynależności do Korony Polskiej. Do pierwszej połowy xx wieku, o czym zapominamy, był również ważnym centrum kultury polskiej, a Polacy wnieśli bardzo duży wkład w rozwój tutejszego uniwersytetu, a także w rozwój społeczny i gospodarczy miasta.</p>
<p><strong>Z wizytą u Chmielnickiego</strong></p>
<p>Idąc ulicą Włodzimierską (ukr. Wołodymirską) napotykamy słynny Sobór św. Zofii, wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Ta najsłynniejsza kijowska świątynia pochodzi z XI wieku. Dzięki freskom przedstawiającym między innymi sceny z życia Jarosława Mądrego przenosimy się do średniowiecza, czerpiącego z tradycji bizantyjskiej. Atmosferę misterium potęgują delikatnie jarzące się w półmroku pomarańczowe ogniki świec zawieszonych nad balkonami. Na tym samym placu znajduje się pomnik Bohdana Chmielnickiego. W tle roziskrzone złote kopuły następnego monastyru – św. Pawła. Kijów w ogóle słynie z pięknych cerkwi i żeby je wszystkie obejrzeć potrzeba naprawdę sporo wolnego czasu.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow3.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p>Stąd blisko już do parku, z którego roztacza się widok na Dniepr i panoramę miasta. Raz po raz rzekę przemierzają białe statki. Schodzimy krętymi ścieżkami w dół, aby, nie wiedząc o tym wcześniej, znaleźć most prowadzący na drugi brzeg rzeki, czyli piaszczyste plaże.</p>
<p>Docieramy również do Ławry Pieczerskiej. Odwiedzającym to miejsce radziłabym skorzystać z pomocy przewodnika, który opowie ciekawą historię monastyrów.</p>
<p>Z misją założenia klasztoru przybyli tu w XI wieku dwaj mnisi − Antoni i Teodozy. Nazwa wyraźnie wskazuje na pochodzenie od pieczar nad Dnieprem, gdzie powstał pierwszy monastyr. Budowla, po przekształceniu nabrała barokowego charakteru i obecnie znajduje się, podobnie jak Sofia Kijowska na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Ale Ławra to nie tylko położony na wzgórzu klasztor i zespół cerkwi, to również rozległy, otaczający je  park z ogrodem i widokiem na rzekę. (Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć w niej księżyc.) Tu i ówdzie pojawiają się prawosławne kobiety z charakterystycznymi chustami na głowie. Muszę przyznać, że tu po raz pierwszy zobaczyłam na żywo takie tradycyjne nakrycia głowy.</p>
<p><strong>Dźwięk imion</strong></p>
<p>Na co dzień Ukrainki ubierają się podobnie do wszystkich innych europejskich kobiet. Wśród nastolatek i młodych kobiet  królują dżinsy. Skoro poruszyłam już temat kobiet, warto wspomnieć, że szczególnie wdzięcznie brzmią w uszach ich imiona, na przykład: Liera, Nastia, Wika, Katia, Lena, Rita.</p>
<p>Wszystkie te formy mają charakter skrótowy – odpowiednio dla imion: Waleria, Anastazja, Wiktoria, Katerina, Elena, Margarita. Julia, Natalia i Aleksandra także należą do popularnych. W takim towarzystwie moje własne imię wręcz poraża swą prostotą. Oczywiście, należy wziąć małą poprawkę na to, że Ania Shirley również chciała być Cordelią Fitzgerald…</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow4.jpg" alt="" width="600" height="337" /></a></p>
<p>I bardzo ważne – nie należy mylić imion męskich z żeńskimi, bo na Ukrainie, podobnie jak w Rosji i na Białorusi, krótkie formy imion męskich mają zakończenia na -a.</p>
<p>Miwako jest zachwycona kolorami budynków, ponieważ w Japonii takich nie ma. Koniecznie chce zwiedzić galerię malarstwa współczesnego i przyjechać tu jeszcze raz latem, ale to już jest temat na zupełnie nową wędrówkę po Kijowie.</p>
<p><strong>Tekst i zdjęcia: Agata Frydel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->