<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; kobiecość</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/kobiecosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Maksymilian Ławrynowicz: mroczna wizja słowiańskiej kobiety</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/maksymilian-lawrynowicz-mroczna-wizja-slowianskiej-kobiety/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/maksymilian-lawrynowicz-mroczna-wizja-slowianskiej-kobiety/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2020 16:58:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety oczami artysty]]></category>
		<category><![CDATA[Maksymilian Ławrynowicz]]></category>
		<category><![CDATA[wizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28621</guid>
		<description><![CDATA[Maksymilian Ławrynowicz – wizjoner, malujący wyobraźnią sylwetki kobiet. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Piękno, ból, miłość i zemsta mieszają się ze sobą, tworząc nowe życie. O potędze kobiet, ich odwiecznej sile i słabościach opowie dziś, zapraszając Czytelnika i Widza do wejścia w jego magiczny i hipnotyzujący świat. </strong></h2>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/Maksymilian-Lawrynowicz.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p><strong>Redakcja: Maksymilianie, chciałabym podziękować Ci za historyczne wskrzeszenie do życia tych najbardziej przeklętych, wzgardzonych i niedocenianych kobiet. Wiem, że kobiety są dla Ciebie inspiracją. Każda kolejna odsłona projektu jest zupełnie inna od poprzedniej. Może to banalne pytanie, ale chcę się dowiedzieć, która z kobiet (jaki czynnik zadecydował) zainspirowała Cię do realizacji wizerunku legendarnej słowiańskiej bogini?</strong></p>
<p><strong>Maksymilian Ławrynowicz, portrecista-wizjoner: </strong>Nie była to jedna konkretna kobieta. Więc raczej kobiecy czynnik. A raczej kobiece czynniki. Skrajności. Kobiece wartości, które sobie przeczą, ścierają się ze sobą a jednocześnie przenikają się i pozostają ze sobą w logicznej symbiozie. Szekspir pisał: „W mdłym kwiatku, w ziółku jednym i tym samem, ma nieraz miejsce jad wespół z balsamem, co zmysły razi, i to co im sprzyja, bo jego zapach rzeźwi, smak zabija.”</p>
<p>Patrząc w kochające, błękitne oczy mojej mamy widzę Mokosz – słowiańską boginię świata, natury i płodności, matkę ludzi. Jednocześnie moja mama, w ostatniej sesji wcieliła się w Babę Jagę – okrutną, zimną i kochającą dzieci… porywać demonicę. Bo to również dostrzegam patrząc w te jej błękitne oczęta (śmiech). Właśnie to, te skrajności inspirują mnie do szukania kobiecych postaci – historycznych czy fantastycznych, które właśnie ten dwupodział, trójpodział czy stupodział kobiecej natury reprezentują. A mitologia słowiańska jest takowych pełna.</p>
<p><strong>Czy według Ciebie piękno oznacza władzę?</strong></p>
<p>To zależy o jaką władzę nam chodzi i nad kim mamy ją sprawować. Jeśli chodzi o władzę erotyczną to zdecydowanie piękno gra tutaj pierwsze skrzypce, choć tu w parze musi iść wrodzony seksualizm bądź zdolność flirtu – wrodzona, tudzież nabyta. Władzy erotycznej nie można też dzierżyć nad każdym, istnieją ludzie żyjący ponad takie rzeczy, dlatego nie należy pokładać w niej całych nadziei. Przekonała się o tym chociażby Anna Boleyn. Jeśli jednak mówimy o władzy w większej skali to zdecydowanie nie podpiszę się pod zrównaniem tych dwóch rzeczy: że piękno władzę oznacza. Piękno we władzy może zarówno pomóc, jak zaszkodzić. Aby dzierżyć władzę, trzeba mieć do tego szereg innych zdolności, których natura w dużej mierze nie poskąpiła właśnie kobietom. Władać trzeba potrafić. Bo władza ma to do siebie, że często przechodzi z rąk do rąk – jeśli nie umiemy jej utrzymać w naszych dłoniach, to lepiej po nią nie sięgajmy. To ryzykowna gra w łapki. Liczy się spryt i zwinność a nie siła i buta. Dlatego w walce o władzę męskie, duże łapy tak sromotnie przegrywają ze zwinnymi, drobnymi i uzbrojonymi w pazurki kobiecymi dłońmi. One są przystosowane przez naturę do właśnie takich gierek!</p>
<p><strong>Z którym demonicznym wcieleniem utożsamiasz swoją osobę? </strong></p>
<p>Mimo, iż uważam się za osobę wrażliwą, to niestety widzę u siebie więcej cech męskich niż kobiecych. Jednak, jak każdy, mam dwie natury, bo przecież nie jest to tylko i wyłącznie domeną kobiet. Kobiety po prostu są w operowaniu swoimi zmiennościami lepsze, bardziej awangardowe. Myślę jednak, że utożsamiam się z boginią śmierci i zimy Marzanną. Nie dlatego, że lubię zabijać, za odami też nie przepadam (śmiech). Jestem osobą, która lubi patrzeć na życie etapami. Zanim zacznę coś nowego, lubię coś wcześniej zamknąć. Symbolicznie uśmiercić, pożegnać. Zakończyć pewien etap i przejść do nowego. Stosuję to nawet z każdą kolejną odsłoną Projektu Kobiety. Zanim zacznę pracę nad kolejną częścią, lubię w środku &#8211; we mnie &#8211; zamknąć poprzednią. Podziękować każdemu, kto brał udział w jej realizacji, zamknąć emocje, które jej towarzyszyły. Zmagazynować pracę i ze świeżą głową zacząć przygotowania nad nową częścią. Dlatego tak rzadko godzę się na powtórne ekspozycje poprzednich części Projektu Kobiety. Tak samo czyni właśnie Marzanna – nie można jej sprowadzić do prostej bogini śmierci, którą palimy pierwszego dnia wiosny. To bardziej złożona postać. Bogini, która pilnuje porządku rzeczy. To potęga, która stoi na straży naturalnego cyklu, która uśmierca, aby mogło powstać nowe. Lepsze. Wielu nie wie, że Marzanna była taką trochę słowiańską Ateną – oprócz tego, że przynosiła mróz i śmierć, była również boginią mądrości. Najlepiej wiedziała, że coś się kończy, aby coś mogło się zacząć.</p>
<p><strong>Czego mężczyzna może nauczyć się od kobiety demona?</strong></p>
<p>Kiedy mężczyzna spotykał kobiecego demona, najczęściej jego nauka w świecie doczesnym się kończyła (śmiech). Jeśli jednak jakimś cudem udało mu się ujść z życiem, to myślę, że uczył się tego, czego mężczyznom nauczyć się najtrudniej: pokory.</p>
<p><strong>Kim według Ciebie jest feministka? </strong></p>
<p>Odpowiem inaczej: kim chciałbym, żeby była feministka. Nie zgadzam się bowiem z tym, co dzisiaj oznacza ten termin. Uważam, że słowo „feminizm” zostało wykolejone ze swoich torów, wynaturzone i wyrwane ze swoich korzeni. Feminizm to dla mnie gloryfikacja kobiecości. Kobiecości z całym inwentarzem. Dzisiaj niestety mam wrażenie, że feministki to kobiety bardziej męskie od samych mężczyzn. Często takie, których jedynym sposobem konfrontacji jest atak. Nie znoszę czytać artykułów, w których mężczyzna pokazany jest jako podgatunek, o tym, że na Tinderze jest pełno niedowartościowanych facetów – uwierzcie mi, jest tam równie dużo niedowartościowanych kobiet. Kobiety są dla mnie chodzącymi ideałami, skłonnymi po kompromisów, do inteligentnych rozwiązań. Mają tak wiele genialnych cech, których nam brakuje. Moim skromnym zdaniem powinny rządzić światem. Dlaczego więc na siłę chcą udowadniać, że jest odwrotnie? Nie zgadzam się na postrzeganie silnych kobiet jako nieczułych, roszczeniowych i ubogich emocjonalnie. Chcę odczarować &#8211; szczególnie w oczach ich samych &#8211; wizerunek kobiety sukcesu, jako osoby, która nie ulega emocjom, wyrzeka się własnej natury i przyjmuje typowo męską postawę. Bycie kobietą to przywilej. Wierzę, że aby być kobietą silną i niezależną, nie trzeba rezygnować z tego, co w Was najpiękniejsze: empatii, wrażliwości, otwartości na dyskusję. Jednocześnie nie ukrywając tego, co w kobiecie niepokojące i niebezpieczne. I to jest dla mnie feministka.</p>
<p><strong>Zaprosiłeś do 5 edycji projektu znane twarze z szerokopojętej kultury. Zanim przyszły na plan, wiedziały w jaką rolę się zamienią? Jaka była wówczas reakcja?</strong></p>
<p>Tak, wiedziały. Zawsze informuję modelki o wyborze postaci a ponieważ pracuję głównie z aktorkami to chcę, aby na sesję przyszły już z pewną intencją. Traktuję to trochę jako zadanie aktorskie. Reakcje były różne, ale tylko do momentu przybliżenia modelce historii danej postaci. W pierwszej fazie każda z zaproszonych kobiet chciała być Marzanną czy Rusałką. Bo to znane, kobiece symbole. Jednak im bardziej zagłębiały się w indywidualne historie czy legendy pomniejszych postaci, tym bardziej odkrywały nasz niesamowity, ludny świat słowiańskich legend. I na to samo liczę, jeśli chodzi o odbiór wystawy przez szeroką publikę.</p>
<p><strong>Krążą mity i legendy o kobietach. Każda z nich posiada ziarno prawdy. Jaki porter/charakterystyka/wierzenie wpłynęło na Ciebie najbardziej? </strong></p>
<p>Podczas wystawy „Biesy Polskie” zaprezentuję piętnaście portretów inspirowanych mitologią oraz piętnaście portretów inspirowanych legendarnymi, kobiecymi duchami polskich miast i wsi. I chyba te ostatnie wpłynęły na mnie najbardziej właśnie dlatego, iż posiadają ziarno prawdziwych wydarzeń. Większość z tych piętnastu zjaw została przeklęta – w mojej ocenie – niesprawiedliwie! Powody były różne – jedna zakochała się w kimś biedniejszym, niż życzyłby sobie jej kochany papa, inna nie odwzajemniła uczucia drugiego delikwenta, trzecią zgwałcono – ta załamała się i zabiła swoje dziecko. W każdej z tych historii pojawia się niezadowolony facet z pokrzywdzoną dumą. I za to teraz te biedaczki snują się po zamkach i korytarzach. Bo miały czelność myśleć i żyć po swojemu. W historii każdej z nich można śmiało zobaczyć problemy, z którymi do dzisiaj współczesne kobiety muszą się borykać.</p>
<p><strong>Czy według Ciebie kobieta jest zdolna niemalże zrobić wszystko, by zachować dumę, objąć tron czy zdobyć mężczyznę?</strong></p>
<p>Do każdej części przygotowuję się merytorycznie – to całe długie godziny czytania książek, podań, kronik wydarzeń. Życiorysów i biografii. Konkluzja po tych kilku latach jest dla mnie jasna: kobieta jest zdolna zrobić wszystko, jeśli czegoś pragnie w stopniu absolutnym. Co to takiego, nie gra już większej roli.</p>
<p><strong>Wierzysz w istoty pozaludzkie? </strong></p>
<p>Wierzę w energię, która – jeśli w to bardzo wierzymy – może zyskać świadomość. Myślę, że każda kultura nazywa to inaczej: anioły, demony, dżiny, duchy, gusła, czary&#8230; Wierzę też, że my sami tę energię kształtujemy i aktywujemy: poprzez wielką miłość, tęsknotę, żal czy nienawiść. Wierzę, że kumulując w czyjąś stronę wielkie emocje, jesteśmy w stanie naprawdę komuś zaszkodzić bądź pomóc. Niektórzy nazywają to czarami. Dlatego kobiety to najlepsze czarownice, któż bowiem potrafi kochać bądź nienawidzić bardziej niż one?</p>
<p><em>Wywiad przeprowadziła Patrycja Kubiak</em></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/przekleta-dzieciobojczyni.jpg" alt="" width="640" height="824" /></p>
<p><strong>MAKSYMILIAN ŁAWRYNOWICZ &#8211; AUTOR</strong></p>
<p>Fotografią zajmuje się od wczesnego dzieciństwa. Długo była wielką pasją, aby ostatecznie stać się jego sposobem na życie obok komunikacji wizualnej oraz strategii kreatywnej. Maksymilian portretuje wyłącznie kobiety, z czego zasłynął w kraju i za granicą. Jego fotografie oglądać można było m.in. w Muzeum Narodowym w Szczecinie, Hali Koszyki w Warszawie, Zamku Polonii w Pułtusku i w Muzeum Sztuki Współczesnej w Hamburgu. Maksymilian stara się uchwycić zmienność i skrajność kobiecej natury, dlatego nie zaskakuje temat jego najbardziej znanego projektu artystycznego: Projektu Kobiety.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/DOBRAWA-WLADZA.jpg" alt="" width="640" height="823" /></p>
<p><strong>PROJEKT KOBIETY</strong></p>
<p>Projekt Kobiety to cykl, w którym Maksymilian fotografią portretową opowiada o kobietach. Zbiór wysunął się na pozycję jednego z najbardziej prestiżowych projektów fotograficznych w kraju. Doczekał się czterech części oraz ekspozycji w kraju i za granicą: w tym trzy lata z rzędu w Muzeum Narodowym. Na każdą część składa się trzydzieści oryginalnych portretów kobiet w stylizacjach inspirowanych wybraną tematyką.</p>
<p>Cztery pierwsze części były dużym sukcesem &#8211; rozpoczynającą, w pierwszym dniu ekspozycji zobaczyło ponad 10 000 osób. Poprzednie edycje projektu doczekały się ekspozycji w wielu prestiżowych miejscach, między innymi w Muzeum Narodowym w Szczecinie (trzy lata z rzędu) czy Hali Koszyki w Warszawie (oraz obecnie). Wystawy gościły również za granicą. Ostatnia część Projektu nosiła nazwę &#8222;Piękno&#8221;, twarzą była Agata Buzek a wernisaż miał miejsce 8 maja 2019 roku &#8211; partnerami projektu były marki Armani, Biolage oraz Fundacja Juliana Cochrana. Wystawa gościła w Hali Koszyki oraz w gmachu Opery Narodowej. O wystawie pisały gazety i portale, między innymi Twój Styl, Flesz, Party, Na Temat, Imperium Kobiet. Maksymilian pojawił się również w Radiu Zet oraz w radiu Chilli-Zet.</p>
<p>Obecnie ukończono pracę nad piątą częścią projektu pt. Biesy Polskie. Będą to opowieści o legendach i mitologii słowiańskiej poprzez kobiece portrety typu fashion. W tej części projektu udział wzięły znane aktorki, m. in. Edyta Herbuś, Joanna Jabłczyńska, Helena Norowicz, Agata Buzek, Anna Karczmarczyk, Paulina Holtz, Aleksandra Kisio, Aleksandra Szwed, Izabella Krzan, Anna Czartoryska, Anna Cieślak, Iza Kuna, Ewa Halina Rich, Agnieszka Wosińska, Honorata Witańska i inne. Twarzą została Basia Kurdej-Szatan. Projektowi towarzyszyły jako Partnerzy marka Inglot oraz marka NOU.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/BONA-WLADZA.jpg" alt="" width="640" height="823" /></p>
<p><strong>BIESY POLSKIE</strong></p>
<p>Tegoroczna część cyklu jest opowieścią o kobietach widzianych poprzez pryzmat mitologii starożytnych Słowian oraz legend i opowieści różnych regionów Polski. Nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści. Przez setki lat historii naszego kraju powstał olbrzymi, barwny i ludny świat polskich wierzeń ludowych a w najciekawszych z nich, główną rolę odgrywa niezmiennie – kobieta! &#8222;Biesy Polskie&#8221; to feministyczna podróż po historiach o wzgardzonych, przeklętych i niedocenianych. Wszystkie zdjęcia utrzymane zostaną w charakterystycznym dla fotografa, współczesnym stylu.</p>
<p><strong>W tegorocznej odsłonie Projektu udział wzięło wiele polskich aktorek, między innymi:</strong> Agata Buzek, Anna Czartoryska-Niemczycka, Aleksandra Kisio, Edyta Herbuś, Izabella Krzan, Paulina Holtz, Barbara Kurdej-Sztatan, Helena Norowicz, Honorata Witańska, Ewa Halina Rich, Agnieszka Wosińska, Anna Karczmarczyk, Paulina i Karolina Chapko, Katarzyna Kołeczek, Gabriela Frycz, Joanna Jabłczyńska, Joanna Sydor, Agnieszka Wielgosz oraz Anna Cieślak.</p>
<p><strong>Przy stylizacjach zaś współpracowali topowi polscy projektanci: Dawid Woliński, Lidia Kalita, Rina Cossack czy Maciej Zień. </strong></p>
<p><strong>Partnerami projektu zostały marki: Inglot, NOU oraz Świat Książki. </strong></p>
<p><strong>Wystawę będzie można zobaczyć w warszawskiej Hali Koszyki od 7 do 31 marca 2020 r. </strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/03/biala-dama.jpg" alt="" width="640" height="823" /></p>
<p>Wystawę promować będzie również teledysk/zapowiedź do singla Barbary Kurdej-Szatan oraz Katarzyny Kurdej-Mania pt. „Matka&#8221;, którego premiera przewidziana jest na początek lutego.</p>
<p><strong>PIĘTNAŚCIE LEGENDARNYCH DUCHÓW </strong></p>
<p>Czytając rodzime historie i legendy o sławnych, kobiecych duchach i zjawach odnosimy wrażenie, że nasi przodkowie nie lubili silnych kobiet. I z przyjemnością skazywali je na wieczne potępienie i paranormalną zgryzotę. Można by pomyśleć, że to zapewne zasłużona kara za bezeceństwa życia doczesnego. Nic bardziej mylnego. Kobiety „pokutują&#8221; snując się po polskich wsiach i miastach głównie za to, że myślały czy zachowywały się nie do końca tak, jak życzyli sobie tego mężczyźni. Kiedy były piękne, musiały – w oczach mężczyzn oczywiście – być próżne i płytkie. Jeśli odrzucały zaloty młodzieńca, musiały być zarozumiałe, naturalnie. Kiedy zalotnik nie mógł jej zdobyć, przeklinał ją za tę potwarz. Bo jak ona śmiała!? Jeśli zaś to młodzieniec nie podzielał ich afektu, rzucały się z przepaści, bo przecież to najgorsze, co może spotkać kobietę – odrzucenie. Kiedy zaś były stare i brzydkie, koniecznie musiały pałać zemstą i zgryzotą. A jak już kochały, ale nie tego, kogo nakazał im ojciec – musiały ponieść karę. Reasumując, kiedy chciały żyć po swojemu – musiały odbyć wieczną pokutę za ten niewybaczalny grzech&#8230;</p>
<p><strong>PIĘTNAŚCIE SŁOWIAŃSKICH BOGIŃ I DEMONÓW</strong></p>
<p>Inaczej sprawy mają się, kiedy wkraczamy na panteony pogańskich bogów Słowian. Czy piękno może skrywać śmiercionośne niebezpieczeństwo? Dlaczego tak trudno oprzeć się pokusie? Kto czai się w gęstych mrokach nocy? Historie słowiańskich bóstw i demonów pokazują, jak łatwo człowiekowi zbłądzić w gęstwinie życiowych dróg. Boskie i demoniczne wcielenia kobiet, choć spowite magiczną otuliną, nieprzeniknione i tajemnicze – zdają się opowiadać o niezmiennych ludzkich lękach i odwiecznych tęsknotach. A także o tym, że świat nasz od zawsze składał się z dwóch pierwiastków: dobra i zła. Ta oczywistość dotyczy także nas samych. Zamowy Szeptuchy i klątwy Wieszczycy to w istocie dwie strony tego samego medalu&#8230; Dola i Niedola wespół wiją los śmiertelniczek i śmiertelników. Ci zaś, którzy częściej ulegają pokusom, częściej też spotykają na swej drodze demony. I najpewniej z powodu ludzkich słabości to właśnie słowiańskie demonice spotkały się z większą niż bóstwa, przychylnością pamięci zbiorowej. W pamięci tej zaś odcisnęło się całe spektrum człowieczych lęków, ale i wyraźne ślady nadziei na lepszy los.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/maksymilian-lawrynowicz-mroczna-wizja-slowianskiej-kobiety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rak to nie koniec kobiecości</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2017 06:34:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[partner]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22839</guid>
		<description><![CDATA[Z roku na rok coraz więcej kobiet choruje na nowotwory. Zachorowalność wzrosła niemal dwukrotnie. Skutki wystąpienia raka są dla pań często trudne do przyjęcia. Utrata włosów, szarzenie cery, wymioty, bóle głowy to tylko część efektów, z którymi musi się zmierzyć chory. Co jednak ze sferą intymną chorych kobiet?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wynika z badań, w samym tylko 2013 roku odnotowano ponad 17 000 zachorowań na nowotwory piersi. O profilaktyce i sposobach leczenia raka piersi na szczęście coraz więcej się mówi. To co jednak często pozostaje przemilczane to wpływ terapii nowotworowej na sferę intymną kobiety, a także jej seksualność.</p>
<p>Czułość i bliskość są niezwykle ważne nawet w trakcie ciężkiego przebiegu choroby. Jednak utrata zainteresowania seksem w trakcie leczenia nowotworu jest czymś normalnym. Na początku obawy o własne życie mogą być tak wielkie, że seks zdaje się ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy. Rak sprawia też, że zostaje zaburzona gospodarka hormonalna, a to z kolei ma wpływ na poziom libido. Jednym ze skutków ubocznych leczenia może być także przedwczesna menopauza. Symptomy takie jak uderzenia gorąca, wahania nastroju, nadmierne wysuszenie skóry, w tym tej z okolic intymnych, są przy niej dużo bardziej uciążliwe, niż przy naturalnej menopauzie.</p>
<p>Chorobie towarzyszy również dotyczy ogólny niepokój, negatywne i rozpraszające myśli, a także poczucie utraty atrakcyjności lub obawy, że objawy choroby odstraszą partnera. Wszystkie te czynniki mogą znacznie blokować podniecenie. Pochwa pozostaje wtedy ściśnięta i sucha co powoduje, że stosunki są bolesne.</p>
<p>Jak zatem na nowo rozpocząć życie seksualne? Warto zacząć od konsultacji z lekarzem. Jednak uprawianie seksu w trakcie choroby nowotworowej często jest wręcz wskazane. Dobrze jest jednak otwarcie rozmawiać z partnerem, a w momencie gdy przyjdzie ochota na seks rozpocząć najpierw od pieszczot. Wyznaczcie na początek konkretne granice, nie skupiajcie się od samego początku na podnieceniu – wystarczy zmysłowa przyjemność. Dopiero później włączcie w pieszczoty okolice intymne. Pełne współżycie rozpocznijcie dopiero, gdy oboje będziecie na to gotowi.</p>
<p>Źródło: Profile</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wzór na ideał</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2015 02:31:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[być kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[ideał]]></category>
		<category><![CDATA[ideały]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta idealna]]></category>
		<category><![CDATA[seksapil]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[typy urody]]></category>
		<category><![CDATA[urok]]></category>
		<category><![CDATA[wzór kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17280</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli chcecie zrobić wrażenie na mężczyźnie, załóżcie sukienkę. Ponieważ szukamy w was naszych przeciwieństw, czyli kobiecości, to jest to taki chwyt, na który zawsze się nabieramy. Otaczają mnie ładne koleżanki, ale to, że są atrakcyjnymi kobietami „przypominam sobie” dopiero wtedy, kiedy ubiorą sukienkę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Adam, 35 lat</strong><br />
 Idealna kobieta to ta, w której jestem zakochany. Jej wszystkie wady i zalety, uroda, figura, składają się na całość, której nie oceniam według ogólnie przyjętych kanonów. Kiedy jest między nami chemia, nieważne, czy jest przy kości czy chuda, uwielbiam ją całą. A kiedy nie jestem zakochany i oceniam kobietę, to mam jedno kryterium – w twarzy i w ciele muszą być zachowane odpowiednie proporcje i musi mieć to trudne do uchwycenia w słowach „coś”. Wzrost, rozmiar i kilogramy się tu absolutnie nie liczą. Jeśli chcecie zrobić wrażenie na mężczyźnie, załóżcie sukienkę. Ponieważ szukamy w was naszych przeciwieństw, czyli kobiecości, to jest to taki chwyt, na który zawsze się nabieramy. Otaczają mnie ładne koleżanki, ale to, że są atrakcyjnymi kobietami „przypominam sobie” dopiero wtedy, kiedy ubiorą sukienkę. <br />
 Obejrzę się za kobietą, która ma piękne oczy, przeszywające, intrygujące spojrzenie. Takie, jak na przykład aktorka Eva Green. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie to seksowne, kiedy kobieta nie odwraca wzroku, tylko spojrzy znacząco na mężczyznę. Oczami można wiele obiecać, wyrazić mnóstwo emocji. Tak zaczęło się wiele moich związków. To ona mnie wybrała, zatrzymała spojrzenie na dłużej. I byłem trafiony.</p>
<p><strong>Mariusz, 31 lat</strong><br />
 Kobieta idealna? Rudowłosa z zielonymi oczami. Elficka uroda, jasna skóra, delikatne, dziewczęce rysy twarzy, długie, proste włosy. Podobają mi się bardzo szczupłe, drobne dziewczyny z wcięciem w talii i dużym biustem. Raczej niewysokie, takie, które łatwo podnieść. Od razu wyobrażam sobie, co mógłbym z nią robić, będąc w sytuacji intymnej. To, co mnie najbardziej uwodzi, to jej naturalny zapach: wyjątkowa mieszanka tego, czym pachnie jej skóra, włosy, perfum i kosmetyków, których używa. <br />
 Oglądam się za fajnie ubranymi dziewczynami, takimi, które mają swój styl, gdzie strój, makijaż i fryzura współgrają i tworzą jedną harmonijną całość. Irytuje mnie nachalne „szczucie cycem”, piersi wywalone do połowy bluzki albo majtki wystające ze spodni i jeszcze do tego nadęta mina pod tytułem: „Gdzie się patrzysz i tak tobą gardzę”. Lubię kobiety tajemnicze, subtelne, empatyczne, takie, które nie są nachalne w prezentowaniu całemu światu swojego „ja”. Nie znoszę księżniczkowania, udawania niedostępnej i domagania się specjalnego traktowania, tylko dlatego, że ona jest kobietą. Idealna dziewczyna to taka, która mnie akceptuje, a nie próbuje zmieniać, która mnie rozumie, jest ciepła i potrafi okazywać czułość.</p>
<p><strong>Tomek, 29 lat</strong><br />
 Najważniejsza jest twarz. Podoba mi się Emma Watson, jest śliczna, dziewczęca. Nie musi mieć żadnej tapety, jest naturalnie piękna i takie dziewczyny zawsze zwracały moją uwagę. Nieważny jest kolor oczu czy fryzura. Kobieta idealna dobrze wygląda bez makijażu, bo w jej twarzy wszystko jest harmonijne, cera po której widać, że skóra jest zdrowa, promienny uśmiech, ładny kształt oczu i ust, gęste włosy. Może farbować włosy, doklejać rzęsy, ale nawet bez tego jest po prostu ładna, sama w sobie.<br />
 Jeśli chodzi o figurę, to fajnie kiedy kobieta jest wysportowana, taka w typie Lary Croft, czyli ma okrągły, wyćwiczony tyłeczek, delikatnie zarysowane mięśnie nóg, płaski brzuch. Nie wierzę w photoshopa, to znaczy wiem, do czego go się używa, dlatego wyretuszowane laski w gazetach i na billboardach są dla mnie jak manekiny. Pokaż mi swoją fotkę, po tym jak wstaniesz z łóżka, a powiem ci czy jesteś ładna. Kobieta idealna jest wesoła, dużo się śmieje, jest rozsądna, zaradna, potrafi poradzić sobie w wielu sytuacjach i nie muszę jej cały czas, na zasadzie męskiego ramienia, wspierać i zachęcać do działania. Na ulicy zwracam uwagę na dziewczynę, która się ładnie uśmiecha.</p>
<p><strong>Maciej, 26 lat</strong><br />
 Jest jeden typ urody, który kręci większość facetów, kobieta musi mieć dziewczęcą buzię, taką jak Anna Przybylska. I tyle w temacie.</p>
<p><strong>Grzegorz, 37 lat</strong><br />
 Rozważania o kobietach idealnych są bezzasadne, bo przecież każdy ma subiektywny gust. Kobieta nie musi być piękna ani nawet bardzo ładna, żeby błyszczeć. Jak wejdziesz do sali, gdzie będzie 100 kobiet, to mężczyzna zwróci uwagę na tę, która ma jeden wyróżniający ją wabik. Może być cała przeciętna, ale jeśli ma super zgrabne, opalone nogi w seksownych szpilkach, będzie królową. <br />
 <strong><br />
 Wiktor, 30 lat</strong><br />
 Blondynka, nieważne czy długie czy krótkie włosy, niebieskie lub brązowe oczy, sympatyczna twarz. Kobieca figura, czyli wszelkie okrągłości mile widziane. Nie musi być szczupła, na modelki i wyretuszowane zdjęcia patrzę raczej w kategoriach estetycznych, te dziewczyny nie są dla mnie kobiece i seksowne. Są jakieś takie za wysokie i nieprzytulne. Lubię miękkość w ciele kobiety, dlatego taka Ewa Chodakowska w ogóle mi się nie podoba. Wolę, kiedy kobieta ma szerokie biodra i całe jej ciało jest przyjemne w dotyku, ma okrągły brzuszek, raczej większe piersi. Kobiety ciągle narzekają na te swoje fałdki, ale seksowne są takie szczegóły, jak gładka skóra, pachnące włosy, wasze mniejsze od naszych stópki. Jeśli chodzi o strój i makijaż, to może być lekki lub mocny, to jest zupełnie nieważne, jeśli pasuje do danej dziewczyny. Jeśli ona próbuje być kimś innym niż jest, i na przykład ubiera się wyzywająco, a naprawdę jest nieśmiała, to po dłuższym czasie to widać i jest zgrzyt. Idealna kobieta lubi swoje ciało i seks, jest pozytywnie nastawiona do innych i można z nią porozmawiać za pomocą argumentów.</p>
<p><strong>Jarek, 28 lat</strong><br />
 Idealna kobieta ma w sobie coś kociego. Nie potrafię inaczej nazwać tej cechy. Drapieżne spojrzenie, dzikość w oczach albo niski, zmysłowy głos, którym potrafi w jednej chwili wprowadzić seksowną atmosferę. Albo to, jak ona chodzi, porusza się, przeciąga, odgarnia włosy. Jeśli jest w tym coś trochę leniwego, trochę bardzo kobiecego, a trochę dzikiego, jestem kupiony. Na ulicy oglądam się za bardzo różnymi dziewczynami, niekoniecznie za tymi najładniejszymi albo z piersiami na wierzchu. Lubię, jak kobieta jest ciekawie ubrana, na przykład wygląda jak słodka dziewczynka albo bizneswoman z klasą. Czasem nawet bardzo zgrabna, piękna kobieta, idzie jak na szczudłach, przygarbiona, albo zamaszyście jak facet i wtedy, mimo jej śliczności, ona mi się nie podoba. Ale jak zobaczę pewną siebie, zmysłowo ruszającą się kobietę, mogę ją podziwiać godzinami.</p>
<p><strong>Krzysztof, 50 lat</strong><br />
 Obraz idealnej kobiety zmieniał się w moim przypadku wraz z wiekiem. Kiedy byłem młody, podobał mi się dosyć stereotypowy typ seksownej kobiety, a więc szczupły blond kociak, z dużym biustem i okrągłą, dużą pupą. Do tego słodka twarzyczka, czyli duże, niebieskie oczy, mały nos i piękne, raczej duże usta. Oczywiście najlepiej w krótkiej, obcisłej sukience albo taka typowa amerykańska dziewczyna kowboja, w dżinsowych spodenkach i koszulą w kratę przewiązaną tak, żeby odsłaniała brzuch. Kiedy bliżej poznałem kobiety, ta blondyna &#8211; laleczka odeszła w niepamięć. Teraz idealna kobieta ma dla mnie w twarzy coś, co ją wyróżnia, może to nawet być coś niedoskonałego, ale nadającego jej uroku. Na ulicy zwracam uwagę na klasyczne piękności, w stylu Grażyny Szapołowskiej, ale to dlatego, że takich babeczek jest bardzo niewiele.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa kolekcja Boss</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/nowa-kolekcja-boss/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/nowa-kolekcja-boss/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2015 13:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kreatorzy mody]]></category>
		<category><![CDATA[2015]]></category>
		<category><![CDATA[BOSS]]></category>
		<category><![CDATA[Jason Wu]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[nowe kolekcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18122</guid>
		<description><![CDATA[Kolekcja BOSS Womenswear Pre-Fall 2015 to połączenie przeciwieństw i kontrast skrajności. Zobacz najnowsze propozycje marki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kontynuując potwierdzenie kodów i ikon BOSS, Dyrektor Artystyczny Jason Wu wykorzystuje motywy szycia męskiego, jako punkt wyjścia dla swojej ostatniej kolekcji, mieszając je z fundamentalną kobiecością – to połączenie staje się odpowiednie i robi wrażenie.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-18124" href="http://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/nowa-kolekcja-boss/attachment/650boss/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18124" title="650boss" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/12/650boss.jpg" alt="" width="650" height="5018" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/nowa-kolekcja-boss/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trauma i seks</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trauma-i-seks/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trauma-i-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Dec 2013 02:14:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[seks po traumie]]></category>
		<category><![CDATA[trauma i seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13929</guid>
		<description><![CDATA[Zgwałcona kobieta cierpi nie tylko podczas aktu przemocy seksualnej. Często takie wydarzenie ma wpływ na całe życie ofiary – tak w sferze erotycznej, jak i psychologicznej]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prawo w Polsce zmienia się i gwałt ma być przestępstwem ściganym z urzędu, a nie na wniosek ofiary, jak było do tej pory. Co roku dochodzi do 250 tys. zgwałceń, z czego jedynie 2 tys. jest zgłaszanych organom ścigania. W sprawie gwałtów zapada 600 wyroków, z czego 1/3 to wyroki w zawieszeniu. W Polsce nadal nie ma jasnych wytycznych dla służb, jak mają postępować przesłuchując zgwałconą kobietę, a powszechne jest przekonanie, że gwałtowi winna była zbyt krótka spódniczka czy wyzywające zachowanie. Brzmi jak relacja z kraju trzeciego świata? Niestety nadal są to polskie realia.</p>
<p><strong>Trauma</strong><br />
 Gwałt jest jednym z najbardziej traumatyzujących przeżyć, jakich kobieta może doświadczyć. Po zdarzeniu grozi jej zespół stresu pourazowego (PTSD), który objawia się, m.in. przerażeniem, bezsennością, deficytem koncentracji. Dotyczy on 94 proc. zgwałconych kobiet, a po upływie miesiąca u 50-90 proc. kobiet. Gwałt jest przyczyną depresji, zachowań autodestrukcyjnych, agorafobii, nadużywania alkoholu i narkotyków (próba zapomnienia, przyćmienia bólu), dolegliwości dróg rodnych i układu pokarmowego. Zgwałconym mogą towarzyszyć chroniczne bóle głowy, pleców, okolic brzucha. Objawy te mogą się utrzymywać nawet wiele lat po gwałcie. Sama trauma związana z gwałtem to nie jedyna gehenna, którą przeżywa kobieta.<br />
 W Polsce nadal obowiązują przepisy, które przyczyniają się do wtórnej wiktymizacji kobiet. Policja i szpitale nie mają jasnych procedur, co do tego, jak należy ze zgwałconą postępować. Ofiarę traktuje się jak winną (&#8222;prowokowała&#8221;, &#8222;wulgarnie się ubrała&#8221;), podważa jej wiarygodność. Na podtrzymywaniu kobiety w stanie traumy mają ogromny wpływ mity dotyczące gwałtów. Same kobiety często uważają, że skoro poszły z mężczyzną do jego domu to sprowokowały gwałt. Przekonanie to sięga opowieści o ogrodzie biblijnym, w którym to Ewa kusiła Adama jabłkiem.<br />
 Innym mitem jest przekonanie, że w pewnym momencie mężczyzna jest już tak podniecony, że nie może się wycofać, więc w tym momencie kobieta nie ma prawa do wytyczenia granic (&#8222;madonna&#8221; nie da się dotknąć, &#8222;ladacznica&#8221; sama się prosi). Inny stereotyp wskazuje na mężczyznę, który nie wykorzystał okazji jako na &#8222;frajera&#8221;. Gwałtom sprzyja mit, który pokazuje randkę jako transakcję i wymianę usług. Jeśli mężczyzna zapłacił za kolację, to naturalną zapłatą dla niego, jest seks.</p>
<p><strong>Jestem winna</strong><br />
 Po gwałcie następują fazy, podczas których kobieta radzi sobie z zaistniałą sytuacją. Pierwsza faza to szok i odrętwienie. Kobiety różnie reagują w trakcie jej trwania (kilka godzin do dwóch tygodni po zdarzeniu).<br />
 Jedne obwiniają się za to, co się stało, inne zachowują się wręcz beztrosko, uśmiechają się, co prowadzi do błędnego wniosku, który może wyciągać otoczenie: &#8222;Widocznie się jej to podobało&#8221;. Drugą fazą jest dezorientacja, której towarzyszą stany lękowe i depresyjne, izolacja od otoczenia. Faza ta może trwać miesiącami. Kobieta wówczas jest narażona na wysokie ryzyko samobójstwa. Nierzadko nadużywa &#8222;uśmierzaczy&#8221; bólu &#8211; alkoholu, narkotyków. Reorganizacja to faza, w której kobieta zaczyna odzyskiwać równowagę psychiczną, a gwałt traktować jako incydent z przeszłości.<br />
 Charakterystyczne dla ofiar gwałtu są tzw. flashbacki czyli nagle powracające uczucia wprowadzające ofiarę w stan przeżywania gwałtu na nowo. Ofiara może wówczas przypomnieć sobie zapach gwałciciela, czuć jego pot na sobie, itd. Zgwałconą kobietę mogą też męczyć koszmarne sny. Towarzyszą jej &#8222;wyzwalacze&#8221;, np. scena w filmie powoduje, że wspomnienie o gwałcie powraca. Niektóre kobiety nie pamiętają nic z gwałtu. Potrafią sobie przypomnieć jedynie moment przed i zaraz po, kiedy np. mają rozdarte ubranie. Zgwałcone kobiety często zaczynają zachowywać się obojętnie, są chłodne, jakby odrętwiałe, mają ograniczony zakres przeżywania emocji. Tracą zainteresowanie szkołą, pracą, tym, co je kiedyś pasjonowało. Nie planują przyszłości. Gwałt pozbawia kobietę kontroli nad nią samą. <br />
 Kobieta obwinia się za to co się stało, co rzutuje na jej relacje z całym otoczeniem. Boi się mężczyzn. Często fakt zgwałcenia ukrywa latami bo z oprawcą łączy ją to samo środowisko, w którym funkcjonuje. Kiedy kobieta wie, że nie będzie mogła liczyć na zrozumienie ze strony najbliższych, również ukrywa fakt zgwałcenia.</p>
<p><strong>Dekalog Nie-Gwałciciela</strong><br />
 &#8211; Gwałt i lęk przed gwałtem wpływa na psychikę wszystkich kobiet, zmuszając je do ograniczania własnej aktywności i nieufności wobec świata. Gdyby popatrzeć na to w szerszy sposób jako na wyraz społecznego porządku, to wyraźnie widać, że w tym układzie to kobiety są „odpowiedzialne” za gwałt, bo to one mają za zadanie „nie sprowokować”, by się przed nim uchronić. Zachowanie mężczyzn, polegające np. na praktykowaniu samokontroli w sytuacjach intymnych, pozostaje poza jakąkolwiek refleksją i oddziaływaniami społecznymi &#8211; pisze psycholog Agnieszka Czapczyńska, w raporcie wydanym przez Feminotekę.<br />
 Oto dekalog nie-gwałciciela zaproponowany przez Feminotekę:<br />
 1. Nie wrzucaj kobietom narkotyków do drinków.<br />
 2. Kiedy widzisz kobietę idącą samotnie, zostaw ją w spokoju.<br />
 3. To, że pomogłeś komuś naprawiać samochód, nie daje ci <br />
 prawa do seksu w zamian.<br />
 4. Nie tłumacz swojej agresji wobec innych tym, że to oni ciebie prowokują.<br />
 5. Winda to nie ring, nie atakuj w niej.<br />
 6. PAMIĘTAJ! Z osobą, która śpi lub jest nieprzytomna – nie można uprawiać seksu. To nie seks – to gwałt!<br />
 7. Seks, na który kobieta nie wyraża zgody, to gwałt.<br />
 8. Jeśli kobieta mówi „nie”, to znaczy „nie”.<br />
 9. Traktuj inne kobiety tak, jak chciałbyś, aby twoi koledzy traktowali bliskie ci osoby – twoją dziewczynę, siostrę czy matkę.<br />
 10. Nie gwałć!<br />
 <strong><em><br />
 Cały materiał znajdziecie w 19. numerze EksMagazynu dostępnym w Empikach, sieciach Relay i InMedio w całej Polsce.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trauma-i-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magda Gessler: Mężczyzna to król!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/jak-magda-gessler-smakuje-zycie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/jak-magda-gessler-smakuje-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jan 2013 02:58:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcyjność]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[magda gessler]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1771</guid>
		<description><![CDATA["Co za kobieta!" - powiedział Rhett Butler na widok Scarlet O'Hary w słynnym "Przeminęło z wiatrem". Gdyby dane mu było spotkać Magdę Gessler, z całą pewnością powtórzyłby to zdanie. Ze stuprocentową kobietą EksMagazyn rozmawia o mężczyznach, Polkach, gotowaniu i... hedonizmie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy w Polsce trudno jest być kobietą sukcesu?</strong></p>
<p><strong>Magda Gessler: </strong>To nie ma znaczenia, gdzie się jest tą kobietą sukcesu. Wszędzie jest ciężko. Jak wiadomo, niepowodzenia innych są naszą największą radością. Ala ja się bronię. Moją twierdzą jest na przykład mój dom. Zaszycie, prawie, że klasztorne. Tutaj czuję się znakomicie.<br />
 <strong><br />
 Ale musi Pani bywać na salonach&#8230;</strong></p>
<p>Nie czuję żadnej potrzeby oddawania się blaskom popularności, wydaje mi się to wręcz groźne. Mam na myśli występowanie, chodzenie na jakieś eventy, itd. Im więcej jestem poza domem w czasie produkcji, tym więcej później staram się spędzać czasu z bliskimi. Potrafię rozgraniczyć, na co powinnam pójść, a co sobie odpuścić, dlatego nie czuję presji, żeby to robić. Jestem tam gdzie naprawdę chcę. Nie rozważam tego w kategoriach: wypada czy nie wypada. Jestem jednak rozpoznawalna i bardzo mnie to cieszy. Każdy, kto jest celebrytem właśnie na to się decyduje. Bardzo mi się podoba jak Ania Mucha z tego korzysta. Uśmiecha się do świata, jest przepyszna, przeładna. I ona wie, że musi to oddać publiczności w zamian za uwielbienie. Jeśli ktoś decyduje się na zostanie osobą publiczną, to ma być dostępny. Jak się mówi „A” to się mówi i „B”.</p>
<p><strong>Co teraz zajmuje Pani czas?</strong></p>
<p>Piszę następne trzy książki, mam felieton we Wprost. Bardzo odważna i fajna decyzja Tomka Lisa. Jest też propozycja filmu. Na tych rzeczach chciałabym się koncentrować. Nie chcę jednak być taką zwyczajną celebrytką. Celebrytka &#8211; to strasznie puste.</p>
<p><strong>Chce Pani być kimś więcej?</strong></p>
<p>Uważam, że jestem osobą, która kreuje pewien trend. Pewną filozofię. To jest trochę więcej niż krótka moda. Na rynku warszawskim działam prawie 20 lat. Idę prosto przed siebie. Jestem taką autsajderką. Taką książką, która najlepiej o mnie opowiada są właśnie „Kuchenne Rewolucje”. W niej opowiedziałam jak naprawdę jestem. Tam widać, że nie jestem diwą, tylko osobą, która walczy o swoje zasady. Wierzę w to co robię. I chciałabym, żeby te pryncypia, którymi się kieruję stały się popularne. Aby ludzie dzięki nim mogli lepiej, zdrowiej i fajniej żyć.</p>
<p><strong><br />
 Skupia się Pani tylko na tym, co chce osiągnąć?</strong></p>
<p>Nie można mieć celu na zasadzie złotego jabłka i ślepo do niego dążyć pomijając wszystko po drodze. Wiem już, że rzeczy drobne są ważne. Życie po drodze jest równie ważne, a może nawet ważniejsze, bo tego złotego jabłka możemy nigdy nie mieć. Jestem hedonistką i nie boję się do tego przyznać. Ubóstwiam życie, znam jego cenę. Dlatego na końcu każdego dnia muszę sprawić sobie jakąś przyjemność. Może być to rozmowa z mężem, córką lub świeży, przepiękny pomidor. Muszę jakoś siebie obdarować i zrobić sobie ucztę dla duszy. Nie rozumiem ludzi, którzy pracują, kładą się półprzytomni spać, wstają i znowu pracują. Gonią tego króliczka, którego czasem wcale nie doganiają, a po drodze tracą całe życie.<strong> </strong></p>
<p><strong>Hedonizm jest jednak w Polsce nadal postrzegany negatywnie&#8230;</strong></p>
<p>U nas jest powszechny purytanizm! Nigdy w życiu nie widziałam, żeby kraj katolicki był tak purytański jak nasz. Rozwój tej cechy zakłóca kompletnie sens życia. Rozumiem takie postępowanie u Luteranów, ale u Katolików? Powinniśmy się przyjrzeć Hiszpanom, Włochom, Portugalczykom. To są ludzie głęboko wierzący, ale u nich jest miejsce na wszystko. Ci ludzie cieszą się życiem. My tego nie potrafimy i uważam to za grzech.</p>
<p><strong>Jaki jest idealny mężczyzna?</strong></p>
<p>Najpiękniejszym mężczyzną jest dla mnie Sartre. Piękny jest Picasso. Henry Miller. To są moi mężczyźni, czyli mężczyźni z dużym mózgiem, albo dużym talentem. Mężczyzna bez nadzwyczajnego myślenia jest strasznie nieciekawy. Jedyna rzecz, która mnie przy mężczyźnie zatrzymuje to fakt, że myśli inaczej, że jest geniuszem, i że ja jestem zakochana przede wszystkim w jego mózgu. Natomiast nigdy w życiu nie wyszłabym za mąż za Hiszpana. Oni, jak wszyscy mieszkańcy krajów południowych, wiecznie patrzą kobiecie między nogi. Z kolei Polacy przez swój purytanizm wcale nie zaglądają między nogi&#8230;<br />
 <strong><br />
 Jak sprawić, by idealny mężczyzna był nim, mimo lat spędzonych w związku z kobietą?</strong></p>
<p>Mężczyzna powinien być królem. Nie można go bez przerwy sprowadzać do poziomu podłogi. Musi się czuć silniejszy i fajniejszy. Wiedzieć, że jest odważny. Trzeba go wspomagać w jego celach, chwalić za trofea, które przynosi do domu. Mężczyzna w gruncie rzeczy jest bardzo delikatny, podczas gdy świat stawia przed nim coraz trudniejsze zadania. Dziś jednak kobiety do mężczyzn podchodzą zbyt materialnie. Trzeba być kobietą, a nie mężczyzną w związku. Myślę, że samotnych kobiet jest coraz więcej, bo są za bardzo roszczeniowe.<br />
 <strong><br />
 Czego nie lubi Pani u kobiet?</strong></p>
<p>Przede wszystkim braku lojalności. Kobiety niszczą siebie nawzajem, rzadko współdziałają. To poczucie rywalizacji jest bardzo wyraźne. Nie znoszę kobiet w moim wieku, które nie lubią młodszych kobiet.<br />
 <strong><br />
 Co najbardziej Panią irytuje w polskim społeczeństwie?</strong></p>
<p>Choćby to, że w Polsce jest przyzwolenie na flirt. Kiedy widzę, że jakaś kobieta flirtuje z moim mężem, to mam prawo zareagować. Tymczasem Polki udają, że nic nie widzą. Hiszpanki biorą męża pod pachę i wychodzą. Włoszki dają w twarz. Nie można być aż tak dobrze wychowaną, żeby nie widzieć, co się dzieje.</p>
<p><strong>Jaki jest przepis na zdobycie uwagi Magdy Gessler?</strong></p>
<p>Męski zapach. To mój fetysz. Zapach mężczyzny musi być genialnym pomieszaniem perfum i ciała. W Polsce rzadko zdarza się, żeby ktoś pięknie pachniał, ponieważ Polacy używają perfum źle. Używają perfum unisex, które nie są ani dla kobiety, ani dla mężczyzny. Te perfumy nie łączą się z feromonami i nie współdziałają z ciałem. Na palcach jednej ręki mogę policzyć mężczyzn, u których jest ta genialna korelacja pomiędzy perfumami, a ciałem.</p>
<p><strong>O czym Pani marzy?</strong></p>
<p>O tym, żeby Polacy zaczęli siebie lubić. O tym, żeby zaczęli lubić innych, żeby lubili różnice, żeby lubili ludzi słabych i mocnych. Żeby w restauracjach można było zobaczyć i niepełnosprawnych i dzieci. Marzę o tym, żeby moje dzieci miały dzieci. Marzę o tym, żeby być babcią. Żeby moje dzieci robiły coś, co będzie im sprawiało radość. Marzę o tym, żebyśmy nadal mogli jeść ogórki kiszone, czyli, żebyśmy nie dali się do końca zglobalizować (śmiech). Poza tym ciągle marzę o tym, żeby zjeść coś dobrego i dlatego gotuję (śmiech).</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Jak Magda Gessler odczytuje hasła znane każdej z nas?</strong></p>
<p><em>Miłość&#8230;</em><br />
 To nieprawda, że jest tylko jedna.<br />
 <em><br />
 Przyjaźń&#8230;</em><br />
 To bardzo duża odwaga. Jest trudniejsza niż miłość.<br />
 <em><br />
 Seks&#8230;</em><br />
 Jest wszędzie.<br />
 <em><br />
 Samotność&#8230;</em><br />
 Nie istnieje.</p>
<p><em>Nadzieja&#8230;</em><br />
 Kontrolowana. Bo lepiej ją kontrolować.<br />
 <em><br />
 Marzenia&#8230;</em><br />
 Wymykają się wszystkiemu.</p>
<p><em>Prawdziwy mężczyzna.</em>..<br />
 To taki, przy którym czujemy się bezpiecznie i który jest odważny. Taki, który ma odwagę poprowadzić mnie przez życie.<br />
 <em><br />
 Prawdziwa kobieta&#8230;</em><br />
 Czasami jest słaba. Jest ciepła i czuła. Potrafi coś z siebie dać. Uzupełnić, a nie rywalizować. Ale jednocześnie potrafi być konsekwentna.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>rozmawiały Aneta Zadroga, Anna Chodacka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/jak-magda-gessler-smakuje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmysłowości nie określa rozmiar</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/zmyslowosci-nie-okresla-rozmiar/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/zmyslowosci-nie-okresla-rozmiar/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Oct 2010 10:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Mista</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka ubioru]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[modele]]></category>
		<category><![CDATA[modelki]]></category>
		<category><![CDATA[stylizacja]]></category>
		<category><![CDATA[zmysłowość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=594</guid>
		<description><![CDATA[Marcin Kulak, 26 lat. Stylista i wizażysta, m.in marki Greenpoint, absolwent, a obecnie wykładowca w krakowskiej Szkole Wizażu i Stylizacji; współorganizator wystawy fotograficznej „Kobieta Diwa”. Specjalnie dla czytelniczek „EksMagazynu” o zmysłowości i kobiecości]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jesteś stylistą i na co dzień masz kontakt z kobietami&#8230; Co jest dla Ciebie esencją kobiecości? </strong></p>
<p><strong>Marcin Kulak: </strong>Esencją kobiecości jest dla mnie… kobiecość. Czyli ruch, gest, sylwetka, to jak się ta istota zachowuje, jak się porusza. Kobieta musi być kobieca. Musi działać każdą częścią siebie. Kobiecość to całokształt i poszczególne elementy: oczy, włosy, usta, piersi&#8230;</p>
<p><strong>Czyli kobiecość równa się dla Ciebie zmysłowość?</strong></p>
<p>Absolutnie. Zmysłowość oznacza, że macie władzę nad mężczyznami.<br />
 <strong><br />
 A jak się do tego mają tabele rozmiarów i standardy modowe. Czy zmysłowość nosi tylko rozmiar 34?</strong></p>
<p>Modelka jest modelką, kanon urody na wybiegu został przyjęty dawno i standardowe 90/60/90 będzie kultywowane. Choć coraz bardziej odchodzi się od wizerunku przesadzonego chudzielca. Jednak wymiary i wzrost powyżej 175 cm &#8211; to jest i długo zostanie podstawowy warunek mody wybiegowej.<br />
 Natomiast to, że teraz pokazuje się modelki w rozmiarze XL, uważam za świetne podejście. Kobieta nie musi być chuda, żeby była piękna. Ale jeśli mówimy o modzie na wybiegu, to pewne zasady zostały wymyślone nieprzypadkowo. Po prostu &#8211; ubrania dobrze wyglądają, gdy modelki mają proporcjonalną budowę, wyrazistą twarz i oryginalną urodę.<br />
 Jednak modelki to często nie są takie kobiety, za którymi mężczyźni oglądali by się na ulicy. To nie jest ten rodzaj kobiecości. To jest pewna specyfika. Bardzo często osoby spoza branży komentują sesje zdjęciowe: „ale ona jest dziwna, ładna, brzydka, ale chuda…” itd. Pokazy mody to jest budowanie wrażenia, po to, aby zatrzymać kogoś, kto przegląda setki magazynów dziennie, spędza godziny na sesjach zdjęciowych. Dlatego modelka musi być interesująca, nie może być nijaka. Bardzo ważna jest wyrazistość, która za każdym razem jest budowana inaczej.</p>
<p><strong>Jak budujesz tę wyrazistość?</strong></p>
<p>Gdy modelka przychodzi na sesję zdjęciową bez przebrania(najczęściej w trampkach, dresie i bez makijażu), bardzo często pada pytanie: „Gdzie właściwie jest dziewczyna ze zdjęć?” I dopiero kiedy zaczyna się praca z nią &#8211; make up, fryzura, ubiór &#8211; okazuje się, co z tej kobiety można wydobyć.</p>
<p><strong>To jest esencja stylingu?</strong></p>
<p>Tak. Nie ma nic piękniejszego w tej pracy niż zobaczyć po 2-3 godzinach kogoś zupełnie innego, postać stworzoną przez Ciebie i przy udziale innych ludzi. Potem wystarczy tylko delikatny ruch ręką, rozchylenie warg i na zdjęciu pojawia się zjawiskowa kobieta.</p>
<p><strong>Zdarza Ci się pracować ze zwykłymi kobietami, nie –modelkami. Czy wtedy też masz wrażenie, że wydobywasz z nich ten ciekawy element kobiecości? </strong></p>
<p>Zawsze mam takie wrażenie, za każdym razem. Różnica widoczna jest tylko w obyciu z kamerą. Modelka widząc siebie, wie, że jak położy rękę w określony sposób wygląda dobrze, natomiast jeśli ułoży ją inaczej wygląda źle. Kobiety, które na co dzień tego nie robią, naturalnie nie mogą tego wiedzieć. A szkoda.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p>Bo nie mają świadomości własnego ciała i same przed sobą boją się przyznać: „Jestem piękna, wyglądam wspaniale, wiem, jak funkcjonować, żeby wyglądać dobrze”. Stając przed obiektywem nie wiedzą co mają ze sobą zrobić. Są bezradne, ogarnia je nieśmiałość wewnętrzna.</p>
<p><strong>Ale umiesz tę nieśmiałość przegonić…</strong></p>
<p>Nieśmiałość jest przez chwilę. Kiedy kobieta zobaczy zdjęcia i to, że wygląda na nich dobrze, zaczyna się dobrze czuć. Tutaj budzi się świadomość własnego ciała. To zaś przekłada się na zmianę sposobu myślenia, bo jeśli kobieta jest świadoma tego, że dobrze wygląda, zaczyna zachowywać się inaczej. Ginie zagubienie i pojawia się pewność siebie. I wówczas końcówka sesji z takimi modelkami &#8211; amatorkami, to jest absolutne szaleństwo.</p>
<p><strong>Twoja rada na odnalezienie w sobie atrakcyjnej i zmysłowej kobiety?</strong></p>
<p>To brzmi górnolotnie, ale kobieta musi siebie zaakceptować taką jaka jest, musi spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: „Jestem wspaniała, piękna”. Nic więcej nie trzeba, wystarczy wzbudzić w sobie świadomość własnej osoby. To się przekłada na wszystkie aspekty w życiu. To jest tak jak ze słynnym pytaniem „Jak dobrze wyglądać nago?” Po prostu trzeba to zrobić. Trzeba po prostu mieć odwagę stanąć przed lustrem i powiedzieć:„jest dobrze”.</p>
<p><strong>Jakie są kanony w modzie męskiej?</strong></p>
<p>Tutaj sprawa wygląda nieco inaczej. Myślę, że możemy wyróżnić dwa typy. Po pierwsze typ mężczyzn macho, czyli dobrze zbudowanych, powyżej 1,8 m wzrostu, z lekkim zarostem. Twardziele. Bardzo często można ich zobaczyć na stronach kolorowych magazynów z gadżetami, samochodami.<br />
 Ale jest także druga, bardzo duża grupa męskich modeli &#8211; androgenicznych, lekko „przychudzonych”. Mają podkrążone oczy, bladą cerę i są trochę jakby zawieszeni i oderwani od rzeczywistości. Duzi chłopcy.</p>
<p><strong>Dlaczego i jedni i drudzy są modelami?</strong></p>
<p>Bo mają dokładnie to samo &#8211; są wyjątkowi, mają to coś, magnetyzm, który przyciąga. Wybór modela jest bardzo często podyktowany prywatnym upodobaniem projektanta do pewnego typu urody. A wygląd modela to jednocześnie ukryta informacja, komu dedykowana jest dana kolekcja. Jeśli projektant ubiera modela, to adresuje ten produkt, do konkretnej grupy odbiorców. A jeśli się okaże, że np. androgeniczny chłopak, kupi coś z kolekcji dla twardzieli, to prawdopodobnie tak chce wyglądać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/zmyslowosci-nie-okresla-rozmiar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->