<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; koronawirus</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/koronawirus/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Oddłużenie przedsiębiorców po pandemii: kiedy możliwe?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/oddluzenie-przedsiebiorcow-po-pandemii-kiedy-mozliwe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/oddluzenie-przedsiebiorcow-po-pandemii-kiedy-mozliwe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2021 19:44:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[długi]]></category>
		<category><![CDATA[finanse firmy]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[kredyty]]></category>
		<category><![CDATA[oddłużanie]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc prawna]]></category>
		<category><![CDATA[przedsiębiorcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29665</guid>
		<description><![CDATA[Ubiegły rok był czasem próby dla wielu przedsiębiorców. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Szczególnie z branż sparaliżowanych obostrzeniami, wśród których wymienić trzeba hotelarstwo, gastronomię, eventy, transport osobowy, kina i teatry. Należy również pamiętać, że wokoło tych poturbowanych firm znajdują się często dziesiątki innych, które stanowią zaplecze dostarczające dobra oraz usługi komplementarne. Dlatego też dotknięcie jednej branży sprawia, że kilka innych również cierpi poprzez spadek zleceń.</h3>
<p>Chociaż 2021 rok rozpoczęliśmy pełni nadziei na poprawę sytuacji, to już dzisiaj zapowiada się, że IV fala pandemii w naszym kraju to tylko kwestia nie „czy”, ale „kiedy” ona nastąpi. Ciepłe dni, spadki zakażeń oraz zgonów powodują, że przynajmniej na chwilę zapominamy o tym, co jeszcze kilka miesięcy temu było na pierwszych stronach gazet. Nie ma się z resztą czemu dziwić, ponieważ złaknieni rozrywki polscy turyści gromadnie zaczynają okupować nie tylko miejsca słynące z turystyki, ale nawet dzikie plaże, skwery, parki i lasy.</p>
<blockquote><p>Chociaż na szeroko pojętym rynku widać poprawę sytuacji, to tysiące przedsiębiorców wpadło w problemy finansowe. Wielu z nich nie przetrwało kolejnych serii obostrzeń i lockdownów. Pozostali liczą straty i ze strachem patrzą w przyszłość, gdyż na horyzoncie pojawia się widmo Polskiego Ładu i ukrytej w nim znacznej podwyżki podatków dla przedsiębiorców.</p>
</blockquote>
<h3>Długi przedsiębiorców w pandemii. Główne przyczyny</h3>
<p>Powodów, dla których przedsiębiorcy wpadają w zadłużenie jest zazwyczaj kilka. Pierwszy, najczęściej spotykany, to zbyt optymistyczne przewidywania co do powodzenia biznesu. To, co na papierze wyglądało świetnie, w praktyce może być wielkim rozczarowaniem. Niestety brak doświadczenia, a także zbyt śmiałe podejście do prowadzenia biznesu sprawiają, że wielu przedsiębiorców nie tworzy tzw. poduszki finansowej na trudne czasy. Wówczas pozostają tylko długi i walka o przetrwanie.</p>
<blockquote><p>Drugim powodem, dla którego przedsiębiorcy popadają w kłopoty finansowe, są nierzetelni kontrahenci. W niektórych branżach, jak budowlana oraz transport, brak płatności w terminach bywa dosyć częsty i długotrwały. Dlatego bez odpowiedniej poduszki finansowej przetrwanie na rynku okazuje się niemożliwe. W sytuacji, kiedy przedsiębiorca jest wierzycielem w „kredycie kupieckim”, jedynym rozwiązaniem pozostaje zaciągnięcie kredytu lub pożyczki w banku.</p>
</blockquote>
<p>Trzeci powód popadania przedsiębiorców w długi, to zbyt duża pewność siebie. Otóż przedsiębiorcy, widząc nadarzającą się okazję do większego zarobku, zaczynają mocno inwestować. Najczęściej są to środki pochodzące z kredytu, czasami również z rezerwy finansowej na trudne czasy, która przecież powinna pozostać nietknięta. Najlepszym przykładem mogą być zakłady gastronomiczne czy sale bankietowe (weselne), w które właściciele włożyli mnóstwo środków, a które z kolei w trakcie rozwoju poszczególnych fal pandemii praktycznie były zamknięte przez większą część roku.</p>
<blockquote><p>Czwarta przyczyna, której można dosyć łatwo uniknąć, to nieodpowiednia forma prowadzenia działalności. Większość małych i średnich firm w naszym kraju to jednoosobowe działalności gospodarcze. Wbrew nazewnictwu, takie firmy zatrudniają często od kilku do kilkudziesięciu pracowników. Przedsiębiorca, który prowadzi działalność w takiej formie odpowiada za długi firmy całym swoim majątkiem. Dlatego, gdy bankrutuje jego firma, to również i on sam.</p>
</blockquote>
<p>Piąta, najmniej oczywista przyczyna, to zbyt duże przywiązanie do własnego biznesu oraz pracowników. Gdy nastają gorsze czasy, to często właściciele firm za wszelką cenę próbują utrzymać stan zatrudnienia, chociaż rachunek ekonomiczny za tym nie przemawia. Właściciele firm za wszelką cenę próbują też ratować upadające biznesy, zaciągając kredyty, pożyczki i wyprzedając prywatny majątek. Zamiast zamknąć restaurację, hotel, zakład usługowy, sprzedać maszyny, wyposażenie itd., oni niepotrzebnie walczą do końca. Ale to często droga donikąd, a skutki są opłakane. Przedsiębiorca nie tylko traci biznes, ale również zostaje z ogromnymi długami wpływającymi na jego prywatny majątek.</p>
<h3>Jak radzić sobie z długami w trakcie pandemii?</h3>
<p>Oczywiście nie ma jednego środka zaradczego, który byłby uniwersalny i dawał szansę na zabezpieczenie się przed problemami finansowymi przedsiębiorców w trakcie trwania pandemii COVID-19. Niemniej można śmiało powiedzieć, że zawsze należy ułożyć sobie pewien plan. Przede wszystkim ustalić hierarchię płatności. Dokładnie przemyśleć, co jest moim priorytetem, a co ewentualnie może poczekać ze spłatą.</p>
<blockquote><p>W pierwszej kolejności konieczne jest uświadomienie sobie, bez czego biznes nie będzie działał. Podstawą każdej działalności gospodarczej są ludzie. W przypadku takich branż jak chociażby hotelarstwo, baseny czy restauracje nie sposób sobie wyobrazić powrotu do działania bez wykwalifikowanej kadry. Dlatego w większości biznesów fundamentem będą pracownicy wykwalifikowani, którzy w momencie otwarcia działalności dają szansę na szybkie otwarcie i przyjęcie Klientów.</p>
</blockquote>
<p>Ważne są też płatności związane z leasingami oraz najmem. W przypadku leasingu można stracić sprzęty oraz maszyny, które przecież służą wytwarzania przychodu firmy. Najem powierzchni z kolei w zdecydowanej większości branż – szczególnie usług – jest kluczowym elementem istnienia biznesu.</p>
<p>Pamiętajmy, że zobowiązania o charakterze bankowym można negocjować. Możliwe jest również odraczanie terminów spłat, a ostatecznie konsolidacja.</p>
<h3>Długi po pandemii. Jak starać się o oddłużenie?</h3>
<p>Szczególnie istotne, z punktu widzenia długów, są te zobowiązania związane z kontrahentami oraz instytucjami finansowymi. Niespłacone kredyty, pożyczki czy leasingi potrafią być zmorą w sytuacjach kryzysowych. Jednak mając wiedzę i doświadczenie w oddłużaniu, można wiele zyskać. Być może będzie to dla niektórych duże zaskoczenie, ale możliwe jest nawet „anulowanie” długów w całości.</p>
<p><strong>Nowoczesny model oddłużania (antywindykacji) opiera się na bezinwazyjnym doprowadzeniu do sytuacji, w jakiej długi przedsiębiorcy zostają zmniejszone albo umorzone. Każda osoba prowadząca działalność gospodarczą musi wiedzieć, że istnieją pewne etapy oddłużania, a są nimi:</strong></p>
<ul>
<li>
<p><strong>negocjacje z wierzycielami,</strong></p>
</li>
<li>
<p><strong>oddłużanie sądowe,</strong></p>
</li>
<li>
<p><strong>oddłużanie z komornikiem.</strong></p>
</li>
</ul>
<p>Pierwszy etap jest właściwie najprostszy, ale wiąże się z nim wiele ryzyk. Najważniejsze to te związane z uznawaniem zadłużenia. Należy tak poprowadzić negocjacje z wierzycielem, aby ugrać jak najwięcej, przy jednoczesnym pamiętaniu, że każdy błąd może mieć opłakane skutki w ewentualnym sporze sądowym. Dlatego negocjacje niepoparte wiedzą i doświadczeniem prawnym mogą być bardzo kosztowne.</p>
<blockquote><p>Wydawałoby się, że oddłużanie w sądzie nie jest możliwe. A jednak, jest i to nawet w przypadku zobowiązań kredytowych. Wygrane w bataliach sądowych z instytucjami finansowymi są możliwe przez wzgląd na to, że i tam pracują ludzie, którzy… popełniają błędy. Dlatego tak ważne jest, aby broniąc swoich interesów, wiedzieć na, co zwracać szczególną uwagę. Niejednokrotnie bywa tak, że bank potrafi wypowiedzieć umowę kredytu niezgodnie z obowiązującymi procedurami. Co w takiej sytuacji? Sądy potrafią oddalać powództwa, ponieważ są one przedwczesne. Dodatkowo trzeba zawsze zwracać uwagę na kwoty dochodzone przez wierzycieli. Nawet małe pomyłki mogą ostatecznie wpłynąć na cały proces.</p>
</blockquote>
<p>Oddłużanie z komornikiem to już o wiele poważniejsza sprawa. Wymaga od osoby zajmującej się tego typu sprawami solidnych argumentów w postaci braku wiedzy przedsiębiorcy o toczącym się procesie z jego udziałem.</p>
<p><strong>Przedsiębiorca, który popadł w problemy finansowe, powinien pamiętać, że oddłużanie nie musi być procesem ani długim, ani skomplikowanym. Aby jednak tak było, warto skorzystać z wiedzy i doświadczenia ekspertów, prawników specjalizujących się w oddłużaniu i antywindykacji. W naszym społeczeństwie pokutuje nieprawdziwy pogląd, że usługi prawne są drogie i zarezerwowane tylko dla największych firm. Po pierwsze to całkowita nieprawda, po drugie taka pozorna oszczędność może mieć daleko idące, negatywne skutki. Działając bez odpowiedniej wiedzy oraz planu, możemy sobie mocno zaszkodzić, a wtedy wyjście z długów będzie utrudnione, a nawet niemożliwe.</strong></p>
<p><strong>Autor:</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/07/ekspert.png" alt="" width="512" height="600" /></p>
<p><em>Sebastian Żeleźnicki</em></p>
<p><em>Radca Prawny. Ekspert prawa wekslowego, bankowego i egzekucji komorniczej. Doświadczony prawnik z wieloletnią praktyką w sprawach z zakresu prawa transportowego i prawa karnego skarbowego oraz w sprawach z powództwa firm pożyczkowych.</em></p>
<p><em>Na co dzień współpracuje z Kancelarią Pomocy Zadłużonym Eurolege (<a rel="noopener" href="http://www.eurolege.pl/" target="_blank">www.eurolege.pl</a>) w zakresie reprezentacji konsumentów i przedsiębiorców przed sądami i organami egzekucyjnymi.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/oddluzenie-przedsiebiorcow-po-pandemii-kiedy-mozliwe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uganda: Ratownicy z PCPM reagują na alert WHO ws. COVID-19</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2021 21:47:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc medyczna]]></category>
		<category><![CDATA[ratownicy PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Uganda]]></category>
		<category><![CDATA[walka z pandemią]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29654</guid>
		<description><![CDATA[Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM rozpoczyna nową misję ekspercką pod egidą Światowej Organizacji Zdrowia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Przez cztery tygodnie ratownicy i lekarze będą wspierać służbę zdrowia w Ugandzie, która dziś toczy nierówną walkę z COVID-19 i jej zaraźliwymi wariantami.</h3>
<div>
<ul>
<li><strong>Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM rozpoczyna nową misję w Ugandzie</strong></li>
<li><strong>To odpowiedź na gwałtownie zwiększającą się liczbę zachorowań i zgonów na całym kontynencie przez zaraźliwy wariant COVID-19</strong></li>
<li><strong>Tylko w Ugandzie wg danych WHO aż 66 % poważnych chorób osób poniżej 45 roku życia przypisuje się wariantowi delta wirusa SARS-CoV-2</strong></li>
</ul>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2020/12/Zrzut-ekranu-2020-12-30-o-15.50.48.png" alt="" width="641" height="401" /></p>
<p>– Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła alert dla międzynarodowych zespołów medycznych, do których zalicza się Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM, aby wesprzeć kraje Afryki Subsaharyjskiej w leczeniu pacjentów z COVID-19, poprawie zabezpieczeń przed zakażeniami wewnątrzszpitalnymi, a także organizacji pracy szpitali tymczasowych – w czym mamy jako Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM spore doświadczenie. Jednym z wielu krajów, które dziś takiego wsparcia potrzebują, a do której właśnie lecimy, jest Uganda – zwraca uwagę dr Wojciech Wilk, szef prezes Fundacji PCPM i założyciel pierwszego i jedynego w Polsce certyfikowanego przez WHO Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM.</p>
<blockquote><p>Krajów Afryki potrzebujących wsparcia ekspertów jest wiele, niestety takich zespołów jak nasz w Fundacji PCPM jest tylko kilka na świecie. Na pomoc międzynarodowych specjalistów czekają szpitale m.in. w Zambii, Botswanie, Namibii, Tunezji, a poza Afryką – w Mongolii. I choć chcielibyśmy wspomóc wszystkie te kraje naszą wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami czy sprzętem, to na tak przedsięwzięcia o takiej skali potrzebne są większe środki niż te, jakimi dysponuje Fundacja PCPM – wyjaśnia dr Wilk. Dlatego tak ważne przy tego typu akcjach jest wsparcie środkami publicznymi czy prywatnych darczyńców – dodaje.</p>
</blockquote>
<p>Trzecia fala pandemii COVID-19 jest dla kontynentu afrykańskiego potężnym wyzwaniem o nieznanej dotąd skali. Wariant Delta jest do 60% bardziej zaraźliwy niż dotychczasowe warianty i rozprzestrzenia się na kolejne kraje kontynentu, napędzając najbardziej śmiercionośną dla Afrykanów, falę. Światowa Organizacja Zdrowia zwróciła się do zespołów szybkiego reagowania(EMT) o pomoc we wsparciu służb zdrowia w różnych częściach kontynentu. Tych na całym globie jest około 30, w tym jeden polski – <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/wiedze-nabywana-latami-przekazac-musieli-w-kilka-tygodni-ratownicy-pcpm-wracaja-z-misji-w-etiopii.html" target="_blank">Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM. W 2020 roku wspierał walkę z pandemią na trzech kontynentach.</a> Bez wahania zdecydował się na siódmą już misję od marca 2020 roku (Lombardia) i błyskawicznie przygotował stały zespół medyków do wyjazdu. Odlatują oni do Kampali 15 lipca.</p>
<blockquote><p>– Misja obejmuje dwie dwutygodniowe tury. Mamy stanowić wsparcie merytoryczne, ale także pracować ramię w ramię z lekarzami w Kampali i Entebbe – informuje dr Agnieszka Racka, liderka Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM podczas misji w Ugandzie.</p>
</blockquote>
<p>– Naszym celem jest wsparcie eksperckie i szkoleniowe dla największego szpitala dla chorych na COVID-19 w 45-milionowej Ugandzie – mówi dr Wilk. -Chcemy podzielić się wiedzą z Polski oraz wyniesioną z innych misji Fundacji PCPM, tak by uratować życie i zdrowie jak największej liczby pacjentów.</p>
<blockquote><p>-W głównym szpitalu pod Kampalą jest ponad 600 łóżek dla pacjentów, z czego sprawna jest mniej niż połowa. Kluczowe niedobory dotyczą oddziału intensywnej terapii. To zresztą kwestia nie tylko sprzętu, ale i personelu medycznego – sygnalizuje dr Racka.</p>
</blockquote>
<p>Z trudnościami i brakami mierzy się kilkanaście placówek medycznych w kraju. Ratownicy PCPM przez cztery tygodnie będą starali się dotrzeć z pomocą jak najszerzej. Wydłużenie ich misji o kolejne tygodnie jest możliwe przy finansowym wsparciu zespołu na <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/ratownicy" target="_blank">pcpm.org.pl/ratownicy</a></p>
<h4><a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pcpm-wesprze-personel-medyczny-w-ugandzie.html" target="_blank">Nowa misja w znanych warunkach</a></h4>
<p>WHO szacuje, że zapotrzebowanie na tlen (podawany w terapii chorym na COVID-19) w całej Afryce jest teraz o 50 % większe niż jeszcze rok temu w szczycie pierwszej fali zachorowań na COVID-19. Zagrożenia nie minimalizuje poziom zaszczepień, które na całym kontynencie nie przekroczył 2 proc. Ugandyjska służba zdrowia, <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pierwszy-zespol-lekarzy-pcpm-wrocil-z-ugandy.html" target="_blank">którą w 2018 roku wspierał Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM</a>, już wówczas zmagała się z niedostateczną liczbą miejsc do pacjentów ale i podstawowych narzędzi medycznych, którymi lekarze mogliby walczyć o zdrowie i życie swoich pacjentów. Dziś w dobie pandemii – i rosnącego zagrożenia – ta pomoc jest ważniejsza niż kiedykolwiek.</p>
<blockquote><p>Medyczny Zespół Ratunkowy Fundacji PCPM istnieje od 2015 roku. Niósł on pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Nepalu (2015), powodzi w Peru (2017) oraz uchodźcom z Południowego Sudanu (2018). W roku 2019 Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM otrzymał certyfikację Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jako 29-ty taki zespół medyczny na świecie i pierwszy w Europie Środkowej. W roku 2020 polscy medycy uczestniczyli w sześciu misjach w odpowiedzi na pandemię COVID-19, wspierając szpitale we Włoszech, Kirgistanie, Tadżykistanie, Libanie, Etiopii i na Madagaskarze. Misje Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM pod auspicjami WHO są realizowane jedynie w okresach niskiego poziomu zachorowań na COVID-19 w Polsce, przez co nie osłabiają one zasobów polskiego systemu ochrony zdrowia lecz wręcz przeciwnie – wzbogacają ją o wiedzę i doświadczenie z działań poza granicami kraju.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.instagram.com/fundacjapcpm/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Instagramie – @fundacjapcpm</a></p>
<p><a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/PCPM.NGO/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Facebooku – Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)</a></p>
</div>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2017/05/Szpital-w-Koboko-Uganda-640x300.jpeg" alt="" width="640" height="300" /></p>
<div></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/uganda-ratownicy-z-pcpm-reaguja-na-alert-who-ws-covid-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie zawody nie boją się kryzysu?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 May 2020 01:14:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[branża IT]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys gospodarczy]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca w czasie kryzysu]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pracy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28933</guid>
		<description><![CDATA[Czy widmo kryzysu gospodarczego ominie zieloną wyspę, jaką na rynku pracy jest branża IT? Z najnowszych danych wynika, że aż jedna trzecia firm z tego sektora nie odczuwa żadnych utrudnień, a niektóre mają się nawet lepiej niż przed pandemią.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie boją się też zatrudniać programistów z mniejszym doświadczeniem.</strong></p>
<p>Tuż przed majówką Komisja Pracy Business Centre Club opublikowała listę zawodów i usług, które są obecnie najbardziej poszukiwane i nad którymi &#8211; przynajmniej na razie &#8211; nie zawisła groźba masowych zwolnień. Znajdziemy na niej pielęgniarki i lekarzy, magazynierów, kierowców i kurierów czy zdalnych korepetytorów. Na tej liście jest też branża informatyczna, dla której głównym problemem wciąż jest nie kryzys gospodarczy, ale niedobór wykwalifikowanych specjalistów.</p>
<p><strong>Lista zawodów i usług, które są obecnie poszukiwane:</strong></p>
<ul>
<li>
<p>informatycy</p>
</li>
<li>
<p>kierowcy</p>
</li>
<li>
<p>korepetytorzy i opieka dla dzieci – zdalna</p>
</li>
<li>
<p>kurierzy</p>
</li>
<li>
<p>lekarze</p>
</li>
<li>
<p>magazynierzy</p>
</li>
<li>
<p>opiekunowie osób starszych</p>
</li>
<li>
<p>pielęgniarki</p>
</li>
<li>
<p>prace przy pakowaniu</p>
</li>
<li>
<p>prace sezonowe, w tym w szczególności w rolnictwie</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy produkcyjni w branżach takich, jak np. farmacja, kosmetyki</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy sklepów: obsługa i merchandiserzy, pakowanie</p>
</li>
<li>
<p>pracownicy usług finansowych</p>
</li>
<li>
<p>psycholodzy</p>
</li>
<li>
<p>zawody budowlane</p>
</li>
</ul>
<p><em>źródło: Komisja Pracy Business Centre Club (kolejność alfabetyczna)</em></p>
<p><strong>Czy pandemia może być szansą dla pracownika branży IT?</strong></p>
<p>Z ankiet przeprowadzonych wśród firm zrzeszonych w związku pracodawców i usług IT SoDA wynika, że blisko 1/3 polskich przedsiębiorców nie odczuwa zmian związanych z koronawirusem, a 5% wręcz zauważa poprawę swojej sytuacji. To oczywiście nie znaczy, że kryzys nie dotyka tego sektora w ogóle. Widać to m.in. na przykładzie spadku liczby ogłoszeń z ofertami pracy dla juniorów (programistów z mniejszym doświadczeniem).</p>
<p>Iwona Soroko-Pasiroska, employer branding &amp; business manager z Bulldogjob.pl tłumaczy, że od momentu wybuchu pandemii rzeczywiście pojawiło się ok. 20% mniej ofert pracy dla juniorów w porównaniu do sytuacji, jaka miała miejsce na przełomie stycznia/lutego 2020. Przekonuje jednak, że nie jest to duży spadek: &#8211; <em>Mniejsza liczba ofert pracy dla osób bez doświadczenia wynika z dwóch przyczyn. Po pierwsze początkujący wymagają szkoleń, wsparcia, mentoringu i kompleksowego zarządzania, czego wiele firm nie potrafi przeprowadzić online. Ponadto młody pracownik w pierwszym okresie zatrudnienia przede wszystkim zdobywa umiejętności, a nie generuje przychodu czy nawet zwrotu zainwestowanego kapitału. Dlatego dziś, gdy po stronie pracodawcy pojawia się potrzeba rekrutacyjna, preferuje on zatrudnić osobę z doświadczeniem, która po krótkim wdrożeniu, praktycznie od zaraz będzie generować zysk dla organizacji</em>.</p>
<p><strong>Praca jest, ale juniorzy muszą się doszkalać</strong></p>
<p>Ekspertka podkreśla, że na rynku jest szereg firm, które mimo pandemii, prowadzą rekrutacje i są gotowe zatrudniać programistów z małym doświadczeniem. &#8211; <em>Zwykle to średnie lub duże organizacje działające w prężnie rozwijających się sektorach, m.in. w e-commerce, usług mobilnych, rozwiązań związanych z bezpieczeństwem czy dostarczających narzędzia i usługi IT dla medycyny oraz farmacji</em> &#8211; dodaje Iwona Soroko-Pasiroska.</p>
<p>Jak mówi Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania, obecnie firmy nastawione są na osoby z doświadczeniem, bo pracując zdalnie, z ograniczonym kontaktem, trudniej jest wdrożyć juniorów. &#8211; <em>Prognozujemy, że jak tylko kwarantanna się skończy, to rekrutacje na juniorów znów ruszą. Dlatego teraz jest bardzo dobry czas, aby nauczyć się podstaw czy zdobyć dodatkowe kompetencje tak, aby zwiększyć konkurencyjność na wciąż nienasyconym rynku pracy. Jak tłumaczy, dziś szkoła obserwuje nie tylko wzrost zainteresowania ofertą szkoleń ze strony osób bez doświadczenia w IT, ale również wśród specjalistów, którzy chcą rozszerzyć umiejętności programistyczne na wyższym, profesjonalnym poziomie</em>.</p>
<p>Dlatego, jak podkreśla Agnieszka Chroma, specjalistka HR w branży IT, pandemia paradoksalnie może stać się nie zagrożeniem, ale szansą dla osób dopiero zaczynających swoje kariery i tych z mniejszym doświadczeniem. &#8211; <em>Dobrze wykwalifikowani specjaliści znają swoją wartość i wiedzą, że znajdą pracę. Jednak wielu z nich nie chce ryzykować, jeżeli nie musi, bo nie ma pewności, jak sytuacja na rynku pracy będzie się rozwijać. To jednak nie znaczy, że oferty będą wyłącznie dla osób z kilku czy kilkunastoletnim doświadczeniem. Bardzo dużo zależy od umiejętności, więc obecne spowolnienie w życiu codziennym powinno tym bardziej mobilizować do wzbogacania kwalifikacji, poznawania dodatkowych narzędzi, o których wiedza będzie dodatkowym atutem podczas starania się o pracę </em>- wyjaśnia.</p>
<p>To, że obecny czas to najlepsza okazja do zwiększenia swojej konkurencyjności i wartości na rynku, potwierdza Piotr Dobrowolski, współwłaściciel startupu Justfitup, który zarazem jako lider technologiczny w firmie SoftwareHut uczestniczy w wyborze kandydatów starających się o stanowiska w IT.</p>
<p>- <em>Sam staram się wspierać rokujące, utalentowane osoby, tak aby miały okazję szybko awansować ze stanowisk juniorskich i brać udział w międzynarodowych projektach</em> &#8211; zaznacza. &#8211; <em>Zrekrutowałem już ponad 100 osób, a każdą rozmowę rekrutacyjną zaczynam od pytań nietechnicznych, dotyczących technologii, które zna kandydat. Ważne jest, czy wie o nich coś więcej, w jakim stopniu śledzi newsy, czy może zaskoczyć jakąś ciekawostką ze świata IT i potwierdzić swoje zaangażowanie i wiedzę o branży. Często obserwuję zjawisko, że osoby dociekliwe i interesujące się potrafią szybko pozyskać wiedzę, która daje przewagę nad kimś z większym doświadczeniem. Sam nie wyobrażam sobie, że kiedyś przestanę się rozwijać</em>.</p>
<p>Piotr Tabor, właściciel firmy z branży software house, który tworzy rozwiązania z zakresu IT dla małych i średnich firm, zwraca uwagę, że na dzisiejszym rynku nie ma innego wyjścia niż wciąż się doszkalać.</p>
<p>- <em>Pracodawcy od zawsze poszukują osób doświadczonych, które mogą dostarczyć wartość dla zespołu już od pierwszego dnia pracy. Dlatego znajomość najnowocześniejszych rozwiązań, technologii i narzędzi znacznie zwiększa własną konkurencyjność, niezależnie od tego, w jaki sposób ją zdobyliśmy. W naszej firmie mamy ludzi z dyplomami szkół wyższych, jak i samouków, którzy wiedzę zdobyli na bootcampach programistycznych. Wszyscy są świetnymi i pełnowartościowymi pracownikami, którzy cały czas uczą się, rozwijają i pozyskują wiedzę z każdego możliwego źródła</em> &#8211; podkreśla.</p>
<p><strong>Sektor IT się nie poddaje</strong></p>
<p>Część klientów software house&#8217;ów straci płynność finansową i zatrzyma swoje projekty &#8211; to nieuniknione. I choć pandemia uderzy w IT później niż w klasyczne biznesy, to jednak branża, która długookresowo jeszcze bardziej zyska &#8211; uważa Piotr Tabor.</p>
<p>- <em>Pewne branże w tej chwili nie są gotowe na żadne inwestycje, bo ich biznes po prostu stoi. Niemniej jednak na miejsce klientów, którzy odejdą przyjdą ci, którzy pandemię przetrwali. Oni już teraz wiedzą, że muszą mocno inwestować w nowoczesne rozwiązania, by następne możliwe kryzysy przejść z większym spokojem. Sektory, które do tej pory myślały o internecie tylko jako źródle reklamy, dziś rozważają częściowe przeniesienie biznesu do sieci. Dobrym przykładem są prawnicy, dla których powstają systemy do zdalnych konsultacji prawnych</em> – podsumowuje ekspert.</p>
<p>Pierwsze tygodnie pandemii w Polsce nie sprawiły, że rynek pracy zniknął, a pracownik przestał się liczyć. Nowa sytuacja spowodowała jednak, że firmy jeszcze bardziej niż wcześniej chcą zatrudniać przede wszystkim kompetentnych pracowników i są gotowe zapłacić więcej za ich wiedzę i doświadczenie.</p>
<p>Źródło: materiały prasowe PR-imo public relations, Kodilla.com</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jakie-zawody-nie-boja-sie-kryzysu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robert Firmhofer: Nauka czy populizm</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2020 02:31:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Nauki Kopernik]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[eksperci]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28880</guid>
		<description><![CDATA[To, jaki będzie świat po przejściu pandemii, zależy od naszych wyborów. A stoimy przed kilkoma alternatywami: nauka czy populizm, otwartość czy zamknięcie, solidaryzm czy elitaryzm. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nic jeszcze nie jest przesądzone &#8211; mówi w rozmowie z PAP dyrektor Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer.</h3>
<p>Świat stoi przed co najmniej trzema ważnymi alternatywami &#8211; ocenia dyrektor warszawskiego Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer &#8211; zapytany przez PAP o odległe, niemedyczne skutki pandemii spowodowanej przez koronawirusa.</p>
<h3>NAUKA &#8211; POPULIZM</h3>
<p>Pierwsza z możliwości dotyczy zwycięstwa nauki, myślenia opartego na faktach &#8211; albo zwycięstwa populizmu.</p>
<blockquote><p>&#8222;My &#8211; obywatele, wsłuchujemy się teraz z uwagą w głos lekarzy czy w prognozy dotyczące rozwoju epidemii. Wszyscy czekamy też na szczepionkę przeciw COVID-19 i uświadamiamy sobie, jak ważne jest to, co mają do powiedzenia naukowcy &#8211; zauważa dyrektor CNK. &#8211; Jasne stało się nagle, że nauka może nam nie tylko dostarczyć wiedzy o świecie, ale i informacji czy rozwiązań, które zagwarantują nam bezpieczeństwo, a w przyszłości &#8211; przyczynią się do rozwoju i dobrobytu&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem jeśli szacunek do nauki utrzyma się również w czasie po ustąpieniu epidemii, to być może z równą powagą ludzie zaczną traktować inne analizy czy ostrzeżenia naukowców. &#8222;Dotyczy to choćby zjawisk, których efekty są odłożone w czasie. Chodzi na przykład o utratę bioróżnorodności, która w dłuższej perspektywie zagraża nam jako gatunkowi. Albo o globalne ocieplenie&#8221; &#8211; wyjaśnia Firmhofer.</p>
<blockquote><p>Jak wskazuje, w obliczu pandemii COVID-19 ludzie zaczynają sobie uświadamiać znaczenie stosowania modeli matematycznych w podejmowaniu różnych decyzji (np. modele dotyczące rozwoju pandemii pomagają politykom decydować, jakie środki bezpieczeństwa przedsięwziąć i w którym momencie je wprowadzić, aby ograniczyć liczbę ofiar). Działanie w oparciu o wiedzę naukową przestało być więc czymś abstrakcyjnym, a zaczęło być czymś oczywistym.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;I być może elity polityczne, ale i obywatele, zaczną &#8211; bardziej niż dotąd &#8211; podejmować kolejne decyzje w oparciu o fakty” &#8211; sugeruje rozmówca PAP.</p>
<p><strong>Nie można jednak wykluczyć, że będzie się działo coś przeciwnego &#8211; zastrzega. &#8222;Prezydenci niektórych krajów demokratycznych, choćby Donald Trump czy Jair Bolsonaro, często mijają się z faktami naukowymi i wprowadzają opinię publiczną w błąd, ale wcale nie tracą przez to na popularności. Rozwojowi pandemii towarzyszy wzrost popularności paranaukowych teorii spiskowych, które wiążą pochodzenie wirusa z siecią 5G, działalnością firm farmaceutycznych lub tajnych laboratoriów w USA czy w Chinach. Może więc populizm jest zakorzeniony bardzo głęboko, a ludzie wolą mieć do czynienia z mitami, prostymi rozwiązaniami, nie popartymi faktami &#8211; niż skomplikowanymi, które mają poparcie w nauce” &#8211; mówi Firmhofer.</strong></p>
<p>Co zatem zwycięży – oparcie na nauce &#8211; czy populistyczne poszukiwanie taniego poklasku? &#8222;Ja optymistycznie zakładałbym, że zwycięży nauka. I jako dyrektor Kopernika chciałbym przekonywać społeczeństwo, że to właściwa droga&#8221; &#8211; mówi Robert Firmhofer.</p>
<h3>OTWARCIE CZY ZAMKNIĘCIE?</h3>
<p><strong>Drugi dylemat dotyczy tego, czy ludzie będą zamykać się na innych, czy raczej się otworzą.</strong></p>
<p>&#8222;Część osób jest przeświadczona, że kraje autorytarne, np. Chiny &#8211; radzą sobie lepiej, niż kraje demokratyczne, które były bardziej otwarte” &#8211; zauważa Robert Firmhofer. Zaznacza jednak, że takie przekonanie nie jest do końca uzasadnione. Chińczycy prawie całkowicie odizolowali całą prowincję Hubei i zdołali zdławić epidemię, ale to Tajwan &#8211; jak ocenia &#8211; radzi sobie z epidemią znacznie lepiej, niż Chiny, posługując się wyrafinowanymi narzędziami opartymi na nauce i technologii. &#8222;Tylko mało kto wie, co się dzieje w Tajwanie&#8221;.</p>
<blockquote><p>Jak dodaje, w obliczu zagrożenia zdrowia czy życia wszyscy ludzie mają potrzebę, by jak najlepiej się chronić, co w tym przypadku znaczy &#8222;odgrodzić od innych&#8221;. &#8222;Mamy teraz z powodu koronawirusa zamknięte granice. Na krótką metę jest to racjonalne działanie – musimy ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Pytanie, czy kiedy pandemia ustąpi, granice w Unii Europejskiej zostaną ponownie otwarte, czy też pozostaną zamknięte na długo. Czy efektem pandemii będzie izolacjonizm, przekonanie, że należy zadbać o dobro jednego państwa &#8211; kosztem innych?&#8221; &#8211; zastanawia się Robert Firmhofer.</p>
</blockquote>
<p><strong>Z drugiej strony widać przykłady bezprecedensowej współpracy wśród naukowców z różnych krajów (wliczając w to chińskich badaczy), którzy dzielą się wynikami swoich prac, zamiast je patentować czy chronić &#8211; dodał.</strong></p>
<p>&#8222;Badacze udostępniają szybko nawet cząstkowe wyniki badań, aby mogły korzystać z nich inne zespoły badawcze i firmy farmaceutyczne i jak najszybciej wyprodukować szczepionkę. To bezprecedensowe&#8221; &#8211; podkreśla. Jak dodaje, trwają już prace nad 70 różnymi szczepionkami przeciw SARS-CoV-2.</p>
<blockquote><p>&#8222;To dowód, że współpraca i otwartość są dla nas czymś cennym. Jesteśmy przecież świadkami tego, że naukowcy ścigają się z czasem, by wspólnie pokonać pandemię, nie bacząc na osobiste korzyści. Większość naukowców bezwzględnie służy dobru wspólnemu. To nowy wymiar otwartości i globalizmu&#8221; &#8211; zauważa. Nie jest jednak przesądzone, czy zwycięży skłonność do izolacjonizmu, czy otwartości i współpracy.</p>
</blockquote>
<h3>SOLIDARYZM CZY ELITARYZM</h3>
<p><strong>Trzecie związane z pandemią pytanie dotyczy tego, czy zwycięży solidaryzm &#8211; czy elitaryzm społeczny &#8211; mówi Robert Firmhofer.</strong></p>
<p>&#8222;Bardzo bogaci Rosjanie postawieni wobec zagrożenia pandemią zaczęli kupować do swoich pałaców respiratory. Byli bowiem przekonani &#8211; słusznie zresztą &#8211; że nie uda im się idealnie odgrodzić od społeczeństwa. Ale nawet, jeśli będą mieć pieniądze i sięgną po wszelkie możliwe metody ochrony przed światem zewnętrznym, to wirus prawdopodobnie i tak dotrze do ich dobrze strzeżonych siedzib&#8221; &#8211; zwraca uwagę rozmówca PAP. To tylko potwierdza &#8211; mówi &#8211; że bezpieczeństwo ludzi zamożnych, elit, zależy od zachowań i bezpieczeństwa ludzi biednych. Bezpieczeństwo każdego z nas możemy bowiem uzyskać &#8211; w ocenie Roberta Firmofera &#8211; tylko przez powszechnie szczepienia lub uzyskanie odporności populacyjnej.</p>
<blockquote><p>&#8222;Upada taki indywidualistyczny mit, że jeśli będzie mi się dobrze powodziło, to będę bezpieczniejszy. Być może w normalnych warunkach to działa, ale w warunkach pandemii działa to tylko przez krótki czas. Teraz moje bezpieczeństwo zależy od tego, czy ludzie biedniejsi &#8211; ci, na których do tej pory nie zwracałem uwagi &#8211; są bezpieczni&#8221; &#8211; zauważa.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem jednak nic nie jest jeszcze przesądzone: &#8222;Albo ludzie bogaci będą sobie kupowali droższe zabezpieczenia i uważali, że jest to droga do ich bezpieczeństwa, albo będą dzielić się z innymi swoimi zasobami, żeby wzmocnić służbę zdrowia i zapewniać bezpieczeństwo ludziom biednym, a przez to &#8211; również sobie&#8221;.</p>
<h3>KTÓRA DROGA?</h3>
<p>Jeśli chodzi o te trzy alternatywy: nauka-populizm, otwarcie-zamknięcie, elitaryzm-solidaryzm, każda droga jest wciąż otwarta &#8211; sugeruje dyrektor Kopernika.</p>
<blockquote><p>Od czego zależy, który z trendów stanie się dominującym? Robert Firmhofer jest przekonany, że każdy ma wpływ na to, w którą stronę pójdzie świat: &#8222;Jesteśmy obywatelami, którzy mają głos w wyborach. Jesteśmy użytkownikami sieci społecznościowych. Każdy z nas może mieć wpływ na wiele innych osób. Każdy z nas podejmuje decyzje i może przekonywać do decyzji inne osoby. To, które podejścia zwyciężą, zależy od nas, a nie od ‘możnych tego świata’&#8221;.</p>
</blockquote>
<p><em>Nauka w Polsce &#8211; PAP, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
<p><em>Fot. PAP/Paweł Supernak 05.11.2015</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/robert-firmhofer-nauka-czy-populizm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Noszenie maseczek a astma i POChP</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 May 2020 01:15:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[maseczki]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązek noszenia maseczek]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[POChP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28885</guid>
		<description><![CDATA[Maseczek nie powinni nosić pacjenci z ciężką niewydolnością oddechową, do której może dojść nie tylko z powodu astmy czy POChP.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Osoby chorujące na przewlekłe choroby układu oddechowego, takie jak astma i POChP mogą nosić maseczki zasłaniające nos i usta nie obawiając się o problemy z oddychaniem, choć powinny przestrzegać prawidłowych zasad zarówno ich noszenia, jak i zdejmowania. Maseczek nie powinni nosić pacjenci z ciężką niewydolnością oddechową, do której może dojść nie tylko z powodu astmy czy POChP.</h3>
<p>16 kwietnia w całym kraju wszedł w życie obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Zgodnie z projektem Rozporządzenia Ministra Zdrowia z obowiązku tego zwolnione są dzieci poniżej 2 lat; osoby niezdolne do samodzielnego zakrywania ust i nosa oraz chorzy mający poważne, widoczne trudności z oddychaniem.</p>
<p><strong>Tuż po zapowiedziach ministra zdrowia, do placówek podstawowej opieki zdrowotnej aczęli zgłaszać się pacjenci z astmą, którzy domagali się wystawienia zaświadczeń lekarskich zwalniających ich z obowiązku noszenia masek ochronnych.</strong></p>
<blockquote><p>- Wiele osób błędnie odczytało nowe przepisy, z których jasno wynika, że tylko małe dzieci, osoby nie potrafiące same o siebie zadbać oraz cierpiące na duszności, którym maska uniemożliwiałaby oddychanie, są zwolnione z obowiązku zakrywania ust i nosa – tłumaczy lekarz rodzinny Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei specjaliści z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego przypominają, że infekcje wirusowe dróg oddechowych u chorych na astmę występują częściej i są przyczyną groźnych zaostrzeń choroby, choć jednocześnie wskazują na to, że nie ma danych sugerujących większą podatność chorych na astmę na infekcje koronawirusami.</p>
<h3>Maseczki i koronawirus a astma i POCHP</h3>
<p>- Maseczka nie powoduje duszności. Pacjenci z astmą i z POChP powinni stosować takie same zasady ochrony przed zakażeniem koronawirusem jak inni – mówi prof. Waldemar Roszkowski-Śliż z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.</p>
<p>Zwraca przy tym uwagę, że z dostępnych do tej pory doniesień naukowych wynika, iż chorzy na astmę nie znajdują się w grupie wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Jednak nie powinni przerywać zaleconej terapii.</p>
<blockquote><p>Lekarze stale apelują, by pacjenci z astmą i POCHP nie przerywali przyjmowania zaleconych leków, ani na własną rękę nie modyfikowali schematów przyjmowania i dawek leków, bo tylko stosowanie się ściśle do zaleceń lekarza chroni ich przed zaostrzeniem choroby. Takie zaostrzenie może zaś skutkować koniecznością wizyty w szpitalu, a tego jednak w czasie pandemii trzeba szczególnie unikać.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Roszkowski-Śliż przypomina przy tym, że nie jest też prawdą, że zażywane przez osoby z astmą i POChP leki sterydowe stanowią dla nich ryzyko łatwiejszego zakażenia się koronawirusem. Jak podkreślają alergolodzy i pulmonolodzy zarówno postać przyjmowania tego leku (poprzez wdychanie leku), jak i jego miejscowe działanie w oskrzelach oraz wielkość dawek nie powodują obniżenia odporności. Wziewne sterydy są ponadto lekami o działaniu przeciwzapalnym.</p>
<p><strong>W czasie pandemii należy unikać zbędnych wizyt w placówkach medycznych. Taką zbędną wizytą jest pójście do placówki POZ w celu wydania zaświadczenia o astmie.</strong></p>
<p>- Nikomu takich zaświadczeń wydawać nie będziemy, gdyż jest to niezgodne z zapisami rozporządzenia &#8211; informuje Bożena Janicka.</p>
<p>Warto przy tym pamiętać, że wybranie się do przychodni bez powodu związanego z pogorszeniem się zdrowia jest narażeniem się na zakażenie koronawirusem.</p>
<h3>Maseczki: zalecenia szczególne</h3>
<p>Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control – ECDC ) w dokumencie datowanym na 8 kwietnia podnosi, że nie ma dowodów na skuteczność masek niemedycznych z tkaniny lub innego rodzaju osłon twarzy w ochronie przed zakażeniem osoby wykorzystującej takie środki. Wskazuje, że przeprowadzone do tej pory badania sugerują, iż maski niemedyczne nie najlepiej filtrują powietrze. Co więcej, w jednym z badań wykazano, że możliwa jest większa penetracja drobnoustrojów przez maskę bawełnianą w porównaniu z brakiem maski.</p>
<blockquote><p>Dlatego ECDC postuluje, by maski były stosowane jako uzupełnienie skuteczniejszych sposobów na zmniejszenie się rozprzestrzeniania koronawirusa SARS-CoV-2 i podkreśla znaczenie prawidłowego używania masek. Chodzi o częste ich dezynfekowanie lub pranie i prasowanie, niedotykanie ich dłońmi w trakcie noszenia, umiejętne zdejmowanie (bez dotykania powierzchni maski) oraz częsta wymiana w trakcie noszenia (nie można między innymi doprowadzić do ich zawilgocenia).</p>
</blockquote>
<p><em>Monika Wysocka, Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-noszenie-maseczek-a-astma-i-pochp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Zapalenie skóry a koronawirus</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2020 01:51:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[atopowe zapalenia skóry]]></category>
		<category><![CDATA[AZS]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[raport specjalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28883</guid>
		<description><![CDATA[Skóra pacjenta z atopowym zapaleniem skóry jest sucha i zaczerwieniona, często pęka i łuszczy się, ma tendencje do liszajowacenia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Choć pozornie atopowe zapalenie skóry nie ma wiele wspólnego z nowym koronawirusem okazuje się jednak, że może stanowić pewne ryzyko w czasie pandemii, szczególnie jeśli współistnieje z astmą, a pacjent przyjmuje leki immunosupresyjne.</h3>
<p>Skóra pacjenta z atopowym zapaleniem skóry jest sucha i zaczerwieniona, często pęka i łuszczy się, ma tendencje do liszajowacenia. Jednak najgorszy jest uporczywy i trudny do opanowania świąd oraz bolesne zmiany zapalne na skórze, zajmujące nawet 50 proc. powierzchni ciała, pojawiające się najczęściej w zgięciach łokciowych i kolanowych, na twarzy i szyi.</p>
<blockquote><p>- Świąd jest tak silny, że pacjenci nie są w stanie nad nim zapanować. Drapią się do krwi. Zadają sobie ból, byleby tylko na chwilę swędzenie ustało. Tymczasem te rozdrapane, otwarte rany narażają pacjentów na zakażenia wirusowe i bakteryjne – tłumaczy Hubert Godziątkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych.</p>
</blockquote>
<p><strong>Nie ma sensu radzić im, aby przestali się drapać. Świąd jest tak silny, że trudno nad nim zapanować.</strong></p>
<blockquote><p>W czasie pandemii wywołanej przez zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 specjaliści radzą, aby pacjenci, którzy mają rany spowodowane atopowym zapaleniem skóry uważali na siebie bardziej niż dotychczas i szczególnie restrykcyjnie przestrzegali zasad dystanowania społecznego.</p>
</blockquote>
<p>Prezes PTCA podkreśla, że zaburzenie funkcjonowania układu odpornościowego, na który wpływ ma sama choroba oraz przyjmowanie leków immunosupresyjnych przez pacjentów z AZS, współistniejące przewlekłe schorzenia, w tym choroby układu oddechowego, czy otwarte rozdrapane rany mogą zwiększyć ryzyko zakażenia koronawirusem COVID–19 i narazić na późniejsze ewentualne wtórne powikłania.</p>
<h3>Dodatkowe ryzyko AZS w czasie pandemii</h3>
<p>Oprócz efektów widocznych na skórze, AZS niesie ze sobą również inne uciążliwe, a w obliczu pandemii koronawirusa SARS – CoV-2 wręcz groźne objawy: u ok. 34 proc. chorych na AZS dochodzi do rozwoju alergicznego nieżytu nosa, u 20–35 proc. do rozwoju astmy, a u 15 proc. do wystąpienia klinicznych objawów alergii pokarmowej.</p>
<blockquote><p>- Najmocniej narażeni są ci pacjenci, u których chorobą współistniejącą jest astma. To aż 35 proc. pacjentów z AZS, dla których zakażenie koronawirusem COVID-19 może być dramatyczne w skutkach. I tu wiek pacjenta już nie ma znaczenia – ostrzega Hubert Godziątkowski.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dodatkowo u chorych na atopowe zapalenie skóry częściej obserwuje się zespół metaboliczny, zespół jelita drażliwego, choroby sercowo-naczyniowe, psychiczne, neurologiczne, czy szereg innych chorób immunologicznych takich jak SM, Hashimoto, łysienie plackowate czy reumatoidalne zapalenie stawów.</strong></p>
<p>Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęstszych przewlekłych dermatoz &#8211; dotyczy ok. 15-30 proc. dzieci i 2-10 proc. dorosłych. W przypadku dorosłych pacjentów, AZS częściej występuje u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.</p>
<h3>AZS i leczenie obniżające odporność</h3>
<p>U niektórych pacjentów z AZS układ odpornościowy atakuje własny organizm. By zahamować tę reakcję, konieczne jest zastosowanie leczenia immunosupresyjnego, ale to niestety wiąże się z obniżeniem odporności pacjenta.</p>
<p><strong>- Jest to o tyle ryzykowne, że pacjenci z AZS i tak cierpią już na choroby współistniejące atopowe i nieatopowe, a więc ich organizm dodatkowo osłabiony jest narażony na inne jednostki chorobowe. Jednak szczególnie dzisiaj, w tak trudnej sytuacji epidemiologicznej osoby objęte taką terapią muszą na siebie uważać. Osłabiony organizm jest nie tylko bardziej podatny na zarażenie wirusami, ale także dużo gorzej przechodzi takie choroby – podkreśla prof. zw. dr hab. n. med. Joanna Narbutt, konsultant krajowy w dziedzinie Dermatologii i Wenerologii, kierownik Katedry Dermatologii i Kliniki Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, kierownik Oddziału Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej WSS im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi.</strong></p>
<blockquote><p>- Funkcje immunologiczne i stres są połączone przez sterydowy hormon zwany kortyzolem. Po jednej bezsennej nocy poziom kortyzolu – tzw. hormonu stresu, wzrasta o około 45 proc. w ciągu następnego wieczora. Jeśli poziom kortyzolu podwyższony jest przez dłuższy czas, zmniejsza się skuteczność działania układu odpornościowego, dlatego wszystkie czynniki zakłócające prawidłowość cyklu snu mogą negatywnie wpływać na pracę układu immunologicznego, co niesie ze sobą konsekwencje do obrony ciała przed chorobą – tłumaczy specjalistka.</p>
</blockquote>
<p>Pacjenci z AZS narażeni są też na przewlekły stres – począwszy od obaw dotyczących ostrych nawrotów choroby, przez negatywną ocenę innych związaną z wyglądem, po problemy w życiu zawodowym, takich jak utrzymanie czy znalezienie pracy. To wszystko sprawia, że ich układ immunologiczny jest osłabiony.</p>
<p><strong>- Połączenie czynników takich jak rozdrapane rany, stosowanie leków immunosupresyjnych, nadmierny stres i zaburzenia snu, mają ogromny wpływ na zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego. Niestety bardzo trudno jest wyeliminować te czynniki. Warto jednak wiedzieć, że np. w przypadku pacjentów chorujących na łuszczycę, terapie lekami immunosupresyjnymi powoli są wypierane przez leczenie biologiczne. Mamy nadzieję, że wkrótce to samo będziemy mogli powiedzieć o leczeniu osób chorujących na AZS. Mamy już zarejestrowany jeden lek biologiczny przeznaczony dla pacjentów z średnim i ciężkim przebiegiem AZS, inne tego rodzaju terapie są na etapie badań klinicznych – mówi prof. Joanna Narbutt.</strong></p>
<h3>AZS i koronawirus: gdzie szukać pomocy?</h3>
<blockquote><p>Na profilu facebokowym Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych funkcjonują grupy wsparcia dla pacjentów oraz opiekunów dzieci z atopowym zapaleniem skóry. Można znaleźć tam oddzielne wątki poświęcone wyłącznie tematyce koronawirusa. Publikowane są tam informacje, linki do rzetelnych źródeł wiedzy, a użytkownicy wzajemnie się wspierają wiedzą i doświadczeniami. Na profilu PTCA na Facebooku opublikowano też film z udziałem dr Jacka Zdybskiego, który w przystępny sposób wyjaśnia schematy postępowania w obliczu pandemii dla pacjentów z AZS leczonych immunosupresyjnie.</p>
</blockquote>
<p>W każdy drugi wtorek miesiąca w godzinach 10.00-13.0 czynna jest infolinia 800 190 590.</p>
<p>Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęstszych przewlekłych dermatoz &#8211; dotyczy ok. 15-30 proc. dzieci i 2-10 proc. dorosłych. W przypadku dorosłych pacjentów, AZS częściej występuje u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-zapalenie-skory-a-koronawirus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: W wyniku epidemii branża fitness straci 2 miliardy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-w-wyniku-epidemii-branza-fitness-straci-2-miliardy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-w-wyniku-epidemii-branza-fitness-straci-2-miliardy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2020 03:48:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[branża fitness]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[fitness]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[kryzysy gospodarczy]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[raport specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[straty branży fitness]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28879</guid>
		<description><![CDATA[O ponad połowę, bo aż o 2,25 mld zł, mogą się zmniejszyć przychody rynku fitness w 2020 r. w wyniku epidemii COVID-19 – wynika z raportu „Klub nieczynny do odwołania”, opracowanego przez Federację Pracodawców Fitness i prezentującego wpływ pandemii na branżę. Jak pokazały analizy, już zaledwie miesięczna przerwa w funkcjonowaniu obiektu sportowego powoduje lukę przychodową [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>O ponad połowę, bo aż o 2,25 mld zł, mogą się zmniejszyć przychody rynku fitness w 2020 r. w wyniku epidemii COVID-19 – wynika z raportu „Klub nieczynny do odwołania”, opracowanego przez Federację Pracodawców Fitness i prezentującego wpływ pandemii na branżę.</h3>
<p>Jak pokazały analizy, już zaledwie miesięczna przerwa w funkcjonowaniu obiektu sportowego powoduje lukę przychodową nie do odbudowania w ciągu kolejnych okresów. Zwłaszcza wobec silnego rozdrobnienia rynku fitness, który w 87% opiera się na niesieciowych klubach prowadzonych przez polskich przedsiębiorców, branża liczy na wsparcie państwa oraz na współpracę ze strony wynajmujących, by uchronić się przed bankructwami i przejęciami.</p>
<p><strong>Trzy główne postulaty sformułowane przez Federację Pracodawców Fitness dotyczą przede wszystkim ulg w czynszach, które stanowią największą pozycję kosztów stałych i są ponoszone przez większość klubów także w okresie pandemii.</strong></p>
<blockquote><p>W ramach raportu „Klub nieczynny do odwołania” analizie poddano trzy scenariusze powrotu do działalności przez obiekty sportowo-rekreacyjne po epidemii. Dwa pierwsze zakładają, że wprowadzone w trakcie pandemii izolacja i zakazy (w tym zamknięcie obiektów sportowych) będą miały charakter jednorazowy i zakończą się wiosną tego roku. Jeśli nastąpi to przed 1 maja br. (scenariusz 1), sumaryczne straty przychodów branży fitness będą stanowiły 1,65 mld zł w 2020 r., co przełoży się na spadek na poziomie 39% r/r.</p>
</blockquote>
<p>W przypadku zniesienia obowiązujących zakazów dopiero w maju br. (scenariusz 2), luka przychodowa w branży w bieżącym roku wyniesie 1,84 mld zł i będzie oznaczać utratę rocznych przychodów o ponad 43% wobec roku 2019. Jeśli obowiązujące obecnie zakazy zostaną zniesione w kwietniu br., ale epidemia i związana z nią konieczność izolacji będą miały swoją drugą falę jesienią br. – tegoroczne zmniejszenie przychodów w branży fitness wobec roku 2019 przekroczy 53%, co będzie oznaczało spadek przychodów o co najmniej 2,25 mld zł.</p>
<blockquote><p>- Niezależnie od tego, jaki scenariusz się wydarzy, luka przychodowa, która powstanie w tym roku w branży, będzie nie do nadrobienia w kolejnych okresach. Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że przed epidemią mieliśmy ustabilizowany własnościowo i rozwijający się rynek, pozytywnie oceniany pod względem perspektyw wzrostu w kolejnych latach.</p>
</blockquote>
<p><strong>Co istotne, w przeciwieństwie do wielu krajów europejskich, to rynek nadal bardzo rozdrobniony i bazujący na spółkach o rodzimym kapitale. Obecna trudna sytuacja ekonomiczna i niemożność pokrycia kosztów stałych z przychodów, z czym najprawdopodobniej przedsiębiorcy będą się zmagać co najmniej przez cały 2020 r., powoduje, że staną oni przed widmem upadku. W rezultacie mogą stać się łatwym celem przejęć przez podmioty z zagranicy, które od lat z sukcesem realizują strategie międzynarodowej ekspansji &#8211; komentuje Adam Śliwiński z Federacji Pracodawców Fitness.</strong></p>
<p>Z raportu Federacji Pracodawców Fitness wynika także, że powrót do normalnej działalności w branży sportowo-rekreacyjnej potrwa znacznie dłużej niż sama epidemia. Kryzys uderzył w obiekty sportowe w momencie największej aktywności użytkowników i ich zapotrzebowania na aktywność fizyczną w ciągu roku. Z kolei wychodzenie z epidemii przypadnie na okres, kiedy – z powodu sezonowości biznesu – aktywność w obiektach sportowych jest na niskim poziomie. W rezultacie moment startu odbudowywania branży po kryzysie przesunie się o co najmniej trzy miesiące.</p>
<blockquote><p>- W pierwszych miesiącach po ponownym uruchomieniu obiektów sportowych przewidywane jest załamanie sprzedaży ze względu na niepewność konsumentów co do stabilności zatrudnienia i dochodów oraz oczekiwaną większą skłonność do oszczędzania. W rezultacie Polacy mogą wstrzymać się z wydawaniem pieniędzy na potrzeby, które nie należą do podstawowego koszyka zakupowego. Ograniczone zostaną wydatki związane z samorealizacją, jak praca nad sobą i własną sylwetką czy też potrzeby społeczne obejmujące poczucie przynależności do grupy.</p>
</blockquote>
<p>Na to nałoży się obserwowana już w innych krajach, w których otwarto ponownie galerie handlowe i obiekty sportowe, nieufność wobec przebywania w skupiskach ludzi w zamkniętych przestrzeniach. Wszystko to spowoduje, że obiekty sportowo-rekreacyjne będą odczuwać skutki zamknięcia przez wiele miesięcy po ich formalnym otwarciu, a powrót do wcześniejszej aktywności użytkowników będzie liczony nie w miesiącach, lecz nawet w latach – wyjaśnia Adam Śliwiński.</p>
<blockquote><p>Niezależnie od spadku przychodów każdy klub fitness i obiekt sportowo-rekreacyjny ponosi wysokie koszty stałe, które stanowią ok. 70% w strukturze wydatków. Lwia część &#8211; od 30% do 50% zależnie od miasta i lokalizacji &#8211; to koszty najmu powierzchni. W większości przypadków są one ponoszone przez kluby fitness także w okresie pandemii, bo aż 80% obiektów sportowych mieści się poza centrami handlowymi o pow. powyżej 2 tys. mkw.</p>
</blockquote>
<p>Kolejny znaczący składnik kosztów to wynagrodzenia &#8211; ok. 30% kosztów operacyjnych, zaś ok. 5% stanowią koszty dzierżawy i leasing sprzętu. Po wznowieniu działalności po pandemii dodatkowym wyzwaniem dla zarządzających obiektami sportowymi i źródłem kosztów będą działania ukierunkowane na zabezpieczenie ćwiczących (środki i akcesoria ochronne, większa niż dotąd dezynfekcja, zmniejszenie dopuszczalnej liczby ćwiczących itp.). Przy oczekiwanych znacząco niższych przychodach w pierwszym roku po wznowieniu działalności, pokrycie wszystkich kosztów z bieżących wpływów będzie wręcz niemożliwe.</p>
<p><strong>Dlatego branża sportowo-rekreacyjna zrzeszona w Federacji Pracodawców Fitness, która reprezentuje obecnie ponad 600 podmiotów na rynku, liczy na wsparcie ze strony państwa, a także na porozumienia ze współpracującymi podmiotami, głównie wynajmującymi powierzchnie.</strong></p>
<p>W raporcie „Klub zamknięty do odwołania” przedstawione zostały 3 najważniejsze postulaty, które mają zapewnić branży przetrwanie w dotychczasowej strukturze: (1) utrzymanie dobrych rozwiązań z pakietu Tarczy 1.0 dotyczących m.in. czynszów w galeriach handlowych (art. 15ze); (2) rozszerzenie regulacji w Tarczy 2.0 (art. 15ze) o lokale i powierzchnie poza galeriami i centrami handlowymi, ponieważ większość klubów fitness oraz innych podmiotów oferujących usługi z zakresu sportu i rekreacji zlokalizowanych jest w innych niż galerie i centra handlowe punktach; (3) uregulowanie zobowiązań czynszowych na poziomie 8% od przychodu jako całkowitej opłaty ponoszonej przez najemców na rzecz wynajmujących (OCR) do momentu osiągniecia 90% przychodów z 2019 r., o co zabiega obecnie Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług.</p>
<blockquote><p>- To fundamenty do odbudowania naszej branży po kryzysie. Bez pomocy rządowej i partnerskiej współpracy ze strony wynajmujących polskie kluby fitness czy siłownie, zazwyczaj działające jako małe, niezależne podmioty gospodarcze, nie mają szans na dźwignięcie kosztów, które wynikają z umów zawartych w czasie prosperity i silnej konkurencji na rynku najmu.</p>
</blockquote>
<p><strong>Obecnie, w związku z epidemią obiekty sportowe nie tylko nie mogą pozyskiwać przychodów, ale też muszą zwrócić już pobrane od klientów pieniądze za drugą połowę marca br., kiedy były zamknięte. Z kolei po otwarciu, według przygotowanych dla nas szacunków ekonomicznych, powrót do wcześniejszych przychodów zajmie branży ponad rok. Bez odpowiedniego obniżenia kosztów przetrwanie jest niemożliwe. Współpraca z w tym zakresie jest w interesie zarówno wynajmujących, którzy mogą nagle stracić najemców specjalistycznych powierzchni, jak i rządu, gdyż aktywizowanie fizyczne Polaków niesie wymierne korzyści dla budżetu państwa – dodaje Adam Śliwiński.</strong></p>
<p>W Polsce istnieje 10 tys. różnego rodzaju obiektów sportowych. Samych klubów fitness jest łącznie około 3,5 tys., zatrudniają one ponad 50 tys. pracowników. Z ich oferty korzysta ponad 4 mln Polaków. Krajowy rynek fitness jest nadal w istotnym stopniu rozdrobniony – zaledwie 13% klubów należy do dużych graczy rynkowych (zrzeszających minimum 4 kluby oraz wykluczając mikrokluby). Jest to znacząco mniej niż w pozostałych krajach europejskich. Dla przykładu w Szwecji wskaźnik ten wynosi 50%, we Francji 35%, a w Danii 31%. Jeszcze większe relatywne rozdrobnienie występuje w odniesieniu do liczby użytkowników korzystających z obiektów sieciowych. W Polsce jest to zaledwie 16%, podczas gdy np. w Szwecji stanowią oni 70%, we Francji 42%, a w Danii 70%.</p>
<p><strong>Aktywność fizyczna przekłada się jednocześnie na wymierne korzyści nie tylko dla ćwiczących, ale także dla pracodawców oraz budżetu państwa. Gdyby co drugi nieaktywny Polak zaczął ćwiczyć, zwiększyłoby to o 100 tys. liczbę osób pracujących w polskiej gospodarce, byłoby przy tym 190 tys. mniej osób z nadwagą, o 14,6% spadłaby liczna przypadków chorób układu krążenia oraz o 6% współczynnik umieralności (25 tys. zgonów mniej rocznie). Ponadto, oszczędności w systemie ochrony zdrowia wyniosłyby 440 mln zł, zaś koszty absencji pracowników zmniejszyłyby się o 3 mld zł. Wg ostatnich danych Ministerstwa Sportu z 2016 r. koszty finansowe nieaktywności fizycznej Polaków to około 7 mld zł rocznie, w tym 6 mld zł stanowią koszty z powodu absencji pracowniczej oraz 900 mln zł koszty publicznego systemu ochrony zdrowia.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-w-wyniku-epidemii-branza-fitness-straci-2-miliardy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Nie wszyscy wyleczeni są odporni na kolejne infekcje</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2020 03:02:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Krasny</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwciałą]]></category>
		<category><![CDATA[raport specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>
		<category><![CDATA[wyleczeni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28870</guid>
		<description><![CDATA[Nie wszyscy wyleczeni z Covid-19 mają przeciwciała i są odporni na kolejne infekcje - oświadczyli w poniedziałek eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ci, którzy mają wykrywalny poziom przeciwciał, powinni być chronieni, ale nie wiadomo, przez jaki czas.</h3>
<p>„Jeśli chodzi o wyleczenie, a następnie ponowne zakażenie, uważam, że nie mamy na to odpowiedzi&#8221; &#8211; powiedział ekspert ds. sytuacji nadzwyczajnych WHO, dr Mike Ryan, na konferencji prasowej w siedzibie głównej organizacji w Genewie. Ryan dodał, że naukowcy mogą dokonywać szacunków na podstawie odporności na inne koronawirusy, ale nawet te dane są dość ograniczone.</p>
<blockquote><p>Wstępne badanie pacjentów w Szanghaju wykazało, że niektórzy nie mieli „wykrywalnych przeciwciał”, podczas gdy inni mieli ich bardzo wysoki poziom &#8211; podkreśliła epidemiolog WHO, dr Maria Van Kerkhove. Dodała, że to, czy pacjenci z wysokim poziomem przeciwciał są odporni na drugą infekcję, stanowi „osobne zagadnienie”.</p>
</blockquote>
<p>Ponad 300 tys. osób z 1,87 mln potwierdzonych zakażonych na całym świecie wyzdrowiało &#8211; zauważyli przedstawiciele WHO, dodając, że potrzebują więcej danych, by zrozumieć odpowiedź immunologiczną wyleczonych i to, czy daje ona odporność i na jak długo.</p>
<p><strong>Dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, przestrzegł również przed zniesieniem ograniczeń w przemieszczaniu się ludności i ponownym otwarciem firm, pomimo że prezydent USA Donald Trump czy gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo wyrazili nadzieję na ponowne otwarcie firm, gdy tylko będzie to możliwe.</strong></p>
<blockquote><p>„Chociaż Covid-19 przyspiesza bardzo szybko, to spowalnia znacznie wolniej” &#8211; podkreślił Tedros. &#8222;Oznacza to, że środki kontrolne należy znosić powoli i pod nadzorem” &#8211; dodał. Tedros zaapelował również o to, by decyzje dotyczące znoszenia ograniczeń były oparte przede wszystkim na trosce o ochronę życia ludzkiego.</p>
</blockquote>
<p>Szef WHO wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone będą nadal finansować tę agendę ONZ, pomimo krytyki ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.</p>
<p><strong>&#8222;Wiem, że Trump wspiera (WHO &#8211; PAP) i mam nadzieję, że finansowanie WHO będzie kontynuowane&#8221; &#8211; powiedział Tedros. &#8222;Nasze relacje są bardzo dobre i mam nadzieję, że będzie tak dalej&#8221; &#8211; dodał.</strong></p>
<blockquote><p>Trump oskarżył WHO o nadmierne zbliżenie z Chinami i wydawanie złych rekomendacji podczas początkowej fazy pandemii, szczególnie dotyczących niezamykania granic. Amerykański przywódca miał też grozić wycofaniem się swojego kraju z dalszego finansowania WHO.(PAP)</p>
</blockquote>
<p>baj/ mal/, PAP Nauka w Polsce</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-nie-wszyscy-wyleczeni-sa-odporni-na-kolejne-infekcje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Maseczki chronią w różnym stopniu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-maseczki-chronia-w-roznym-stopniu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-maseczki-chronia-w-roznym-stopniu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2020 03:35:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[jak chronią maseczki]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[maseczki]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[rodzaje maseczek]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28869</guid>
		<description><![CDATA[Maseczki występują w różnych rodzajach i w różnym stopniu mogą chronić przed zakażeniem. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jednak w obecnej sytuacji epidemicznej istotny jest aspekt ograniczenia rozsiewania patogenu, a noszenie maseczek w tym pomaga – wyjaśnił PAP mikrobiolog dr Tomasz Wołkowicz z NIZP-PZH.</h2>
<p>„Przy kichnięciu, kaszlnięciu czy nawet oddychaniu przy stosowaniu maseczki mniej się będzie uwalniać patogenów na świat” – powiedział ekspert Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.</p>
<blockquote><p>Zaznaczył, że są różne typy maseczek, które w różnym stopniu mogą chronić przed zakażeniem. Wytłumaczył dalej, że proste maseczki – materiałowe, papierowe, flizelinowe etc. &#8211; są racjonalnym półśrodkiem dnia codziennego. Nie stanowią co prawda szczelnej bariery mikrobiologicznej, jednakże nie taka jest ich rola. Dobrze założone chronią przed aerozolami będącymi nośnikami wirusa i w życiu codziennym stanowią zazwyczaj wystarczającą ochronę dla użytkownika. Niestety, wiele osób stosuje je nieprawidłowo.</p>
</blockquote>
<p>Lepsze i droższe maseczki, np. klasy FFP2 czy FFP3, często występują z zaworkiem wydechowym. „Należy pamiętać, że wtedy nie chronią w pełni osób przebywających w otoczeniu z powodu możliwości przedostawania się patogenów przez zaworek podczas wydechu” – wyjaśnił dr Wołkowicz.</p>
<p><strong>„Maseczki z zaworkiem mają sens jedynie w przypadku, gdy to my chcemy ochronić się przed światem. Chodzi o to, że zaciągamy powietrze całą powierzchnią maseczki i wtedy jest ono filtrowane, natomiast całe wydychane powietrze wydostaje się przez zaworek. Jeśli jesteśmy zakażeni, to ta maseczka świata nie ochroni” – podsumował.</strong></p>
<p>Relatywnie najlepiej zabezpieczającymi półmaskami chroniącymi nas i otoczenie – przy założeniu ich prawidłowego użytkowania i utylizacji – są typy FFP2 i FFP3, ale bez zaworka. „W nich się trochę gorzej oddycha, ale taka maseczka działa w dwie strony. Zarówno ochroni nas przed światem, jak i świat przed nami” – powiedział.</p>
<blockquote><p>Naukowiec zwrócił uwagę na to, że bardzo wiele osób stosuje maseczki nieprawidłowo, przez co ryzyko zakażenia wzrasta. „Pierwszy błąd, który obserwuję na ulicach jest taki, że ludzie noszący maseczki często nie zakrywają sobie nosa. W ten sposób maseczka nie spełnia swojej podstawowej funkcji” – podkreślił.</p>
</blockquote>
<p>Naukowiec uczulił też na to, by nie ściągać jej w trakcie noszenia na brodę, bo wtedy patogeny, które znalazły się na zewnętrznej powierzchni, mogą się bardzo łatwo dostać do naszego organizmu. „Takie użytkowanie jest zupełnie bezcelowe” – powiedział.</p>
<blockquote><p>Dodał też, że przy zakładaniu maseczek istotne jest to, by zachodziła ona na nos i brodę. „Zazwyczaj maseczki są rozciągliwe, bo są specjalnie sfałdowane. Te bardziej specjalistyczne posiadają też listewkę, którą dogina się na nosie. Należy to zrobić dokładnie, by była ona szczelna, lecz nie za mocno, by nie utrudniać oddychania. W tych prostszych maseczkach takiego rozwiązania nie ma i mogą być większe przedmuchy na nosie” – wyjaśnił.</p>
</blockquote>
<p>„Teoretycznie przed założeniem maseczki powinniśmy umyć ręce. Ważne też, by w trakcie noszenia maseczki jej nie dotykać” &#8211; dodał.</p>
<p><strong>Równocześnie ekspert zwrócił uwagę na to, że nie tyle sposób ściągania samej maseczki jest ważny, bo jeśli wychwyciła ona patogeny, to znajdują się one nawet na zausznikach, lecz dokładne mycie rąk po tej czynności. „Nie łapiemy maseczki za zewnętrzną stronę, ale najlepiej za zauszniki, choć i tam znaleźć mogą się patogeny. Zasada podstawowa to mycie rąk po każdej takiej czynności” – powiedział dr Tomasz Wołkowicz.</strong></p>
<blockquote><p>Dodał, że maseczki są produktem jednorazowym. „Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że przenoszenie takiej maseczki (materiałowej) do prania, wiąże się ze zwiększaniem ryzyka zakażenia. Samo upranie w wyższej temperaturze (powyżej 60 st.) i uprasowanie wirusa zabije. Natomiast wszystkie czynności wykonywane z nią przed powinniśmy robić ze świadomością, że patogen może się na niej znajdować” – wyjaśnił.</p>
</blockquote>
<p>autorka: Klaudia Torchała, tor/ wj/, PAP Nauka w Polsce</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/04/jak-zrobic-maske-ochronna.png" alt="" width="661" height="1240" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-maseczki-chronia-w-roznym-stopniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Papierosy a przebieg Covid-19</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 02:39:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[palenie a COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[palenie a koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28868</guid>
		<description><![CDATA[Palacze i osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) mogą mieć podwyższony poziom enzymu ACE-2, który pomaga wirusom dostać się do komórek znajdujących się w płucach, gdzie patogen się namnaża - pokazują badania przedstawione w "European Respiratory Journal".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Według nowych badań palenie może podnieść ryzyko zapadnięcia na Covid-19 poprzez podniesienie poziomu enzymu, który umożliwia koronawirusowi dostęp do komórek płuc &#8211; informuje w czwartek Bloomberg. Badania przeprowadzili uczeni z Kanady.</h2>
<p>Palacze i osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) mogą mieć podwyższony poziom enzymu ACE-2, który pomaga wirusom dostać się do komórek znajdujących się w płucach, gdzie patogen się namnaża &#8211; pokazują badania przedstawione w &#8222;European Respiratory Journal&#8221;.</p>
<blockquote><p>&#8222;Nigdy nie było lepszego czasu, aby rzucić palenie, by uchronić się przed Covid-19&#8243; &#8211; powiedziała kierująca zespołem naukowców specjalistka chorób płuc ze szpitala św. Pawła w Vancouver Janice Leung.</p>
</blockquote>
<p><strong>Badania oparto na danych uzyskanych w Chinach, gdzie wskaźnik śmiertelności chorujących na Covid-19 mężczyzn była wyższy niż ten u kobiet, a wg. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), połowa męskiej populacji tego kraju pali, podczas gdy problem ten dotyczy tylko 2 proc. kobiet.</strong></p>
<blockquote><p>W artykule czytamy, że zarówno u palaczy, jak i u osób chorujących na POChP zauważono podwyższony poziom ACE-2, enzymu który umożliwia koronawirusowi przeniknięcie do komórek. &#8222;To może wyjaśniać zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19 w tych grupach i podkreśla znaczenie rzucenia palenia&#8221; &#8211; tłumaczy publikacja.</p>
</blockquote>
<p>Jak zauważa Bloomberg, do tej pory jako czynniki zwiększające ryzyko zapadnięcia na Covid-19 wymieniano otyłość, cukrzycę, nadciśnienie tętnicze i inne choroby przewlekłe.</p>
<blockquote><p>Według danych WHO zaprezentowanych w czwartek, pandemia koronawirusa zabiła już ponad 81,5 tys. ludzi, a na całym świecie wykryto prawie 1,4 mln infekcji.</p>
</blockquote>
<p><em>adj/ jar/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/raport-specjalny-papierosy-a-przebieg-covid-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->