<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; krajobraz</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/krajobraz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 23:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jezioro Tarnobrzeskie – polski cud ekologii, inżynierii, rekreacji i architektury krajobrazu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/jezioro-tarnobrzeskie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/jezioro-tarnobrzeskie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2020 03:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Jezioro Tarnobrzeskie]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[Tarnobrzeg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23003</guid>
		<description><![CDATA[Ze wsi przez kopalnię do jeziora w jednym życiu. Stworzyli nową krainę przyrodniczą – Pojezierze Tarnobrzeskie. Największa inwestycja ekologiczno-rekreacyjnej w Polsce, unikatowa w skali świata. Powstało nowe pojezierze nad samą Wisłą - raj dla wodniaków. Tworzą jeziora, góry, pola, lasy i to bez funduszy europejskich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Andrzej, emeryt górniczy (63 lata) zatrzymuje łódkę na jeziorze, dokładnie w miejscu gdzie mieszkał, wychowywał się, potem wydobywał siarkę a teraz żegluje. Niedługo zjedzie najdłuższą w Polsce tyrolką a może i wykąpie się w wodach siarczkowych.  Oprowadza turystów i opowiada niezwykłą historię tej zupełnie nowej krainy.</p>
<p>Nikt na świecie wcześniej tego nie dokonał. Zabezpieczenie wyrobiska po kopalni siarki poprzez budowę rekreacyjnego zbiornika wodnego było planem pionierskim, wybitnym osiągnięciem polskiej nauki, inżynierii. Jedną z najkosztowniejszych i  najdłuższych inwestycji ekologicznych w Polsce.  W dodatku sfinansowaną bez udziału funduszy z UE. Powstał duży akwen o nieprzeciętnych walorach, określany jako „cud ekologii” oraz cała nowa kraina przyrodnicza zwana Pojezierzem Tarnobrzeskim. A wszystko to, w już dobrze znanym na krajowym rynku zagłębiu turystycznym jakim jest Sandomierz i  Baranów Sandomierski.</p>
<p><strong>Historia zagalopowała się</strong></p>
<p>Czy w tym samym punkcie na ziemi, jedna osoba, może najpierw mieszkać w rodzinnym domu, potem pracować w kopalni, likwidować ją, budować zbiornik wodny, a obecnie wypoczywać.  Wszystko to było możliwe w okresie niespełna 40 lat a to jeszcze nie koniec wywrotowych zmian. Historia przyśpieszyła tu nieprawdopodobnie. Przez setki lat na tym terenie istniało kilka wsi. Biorąc pod uwagę, że w Miechocinie (dziś dzielnica Tarnobrzega położona nad jeziorem) już w XII wieku była parafia, to do lat sześćdziesiątych XX wieku  trudno mówić o większym postępie. Wówczas ziemia zatrzęsła się i kilka kilometrów dalej w sąsiednim Machowie a potem Kajmowie, ruszyło wydobycie „polskiego złota”. Dwie wsie szybko zniknęły wraz z pokładami ziemi a kilka okolicznych osad oczekiwało na taki los. Takich sentymentalnych żeglarzy, którzy z pokładu jachtu czy kajaka szukają swojego domu na jeziorze, wspominają dzieciństwo i górniczą pracę  jest niewielu. Kawał życia został pod wodą, obciążenie emocjonalne jest za duże, trudno się zrelaksować i z atrakcji akwenu raczej nie korzystają. Ale są i tacy którzy wybudowali już nowe domy, w niedalekiej okolicy starego, teraz dzielnicach turystycznych.  Mimo tylu zmian i uczuć bardzo mieszanych nie opuścili tego miejsca. Może dożyją kurortu ma bazie leczniczych wód siarczkowych, bo i takie są tu pomysły. Po tym co już osiągnięto nie można tego wykluczyć, szczególnie, że miejscowa ludność  słynie z długowieczności.</p>
<p><strong>Pozostał krajobraz księżycowy i bomba ekologiczna, g</strong><strong>igantyczna inwestycja ekologiczna-turystyczna</strong></p>
<p>Po jednej z największych kopalni odkrywkowych na świecie  pozostał krajobraz księżycowy. Głębokie na 110 metrów, o powierzchni 560 ha wyrobisko widoczne z kosmosu, przez miejscowych wciąż często zwane „dołkiem”. Biorąc pod uwagę jego rozmiar, skalę ingerencji w środowisko i społeczeństwo, to wydobycie siarki na tym terenie trwało krótko &#8211; zaledwie 22 lata. Dobra koniunktura szybko skończyła się, pozostawiając wielką bombę ekologiczną: jeden z najbardziej zdegradowanych przyrodniczo obszarów kraju i groźbę skażenia wód powierzchniowych (Wisły) siarkowodorem. To doskonały przykład ryzyka w branży górniczej. Możliwość wystąpienia znacznie poważniejszej zagłady stała się przyczyną jednej z największych inwestycji ekologicznych w Polsce. Pionierską w realizacji, jedynej tego rodzaju, nieporównywalnej z inną. Jej wizytówką jest Jezioro Tarnobrzeskie oraz  nowa kraina przyrodnicza zwana  Pojezierzem Tarnobrzeskim (jedna z jej części nosi nazwę Jeziórko). Ulokowana jest w widłach Wisły i Łęgu  na obrzeżach Puszczy Sandomierskiej i Wyżyny Kielecko-Sandomierskiej a dokładniej pomiędzy nimi.</p>
<p>Kopalnia siarki „Machów” po zaprzestaniu wydobycia w 1992 r. jako pierwsza i w kraju zajmowała się wyłącznie naprawą zniszczeń poprzemysłowych.  Wciąż czeka na dokończenie  rekultywacji sąsiedni akwen po kopalni w Piasecznie.  Oddalony o 2 km od Jeziora Tarnobrzeskiego ale po drugiej stronie Wisły, co jest dodatkową atrakcją. Tam w otoczeniu  sandomierskiego okręgu sadowniczego też powstaje malowniczy, rekreacyjny zbiornik wodny o powierzchni 160 ha.</p>
<p><strong>Stworzyli jeziora, kanały, góry, pola, lasy, łąki – nową krainę przyrodniczą</strong></p>
<p>Nazwa Jezioro Tarnobrzeskie oficjalnie funkcjonuje dopiero od 2013 r. Wcześniej nazywano je  Zalewem Machowskim czy Zbiornikiem „Machów”  Natomiast  starsi miejscowi do dziś idą „na dołek” a nie nad jezioro co już jest sporą zagadką dla przyjezdnych. O jego rozmiarze świadczy także fakt, że samo napełnianie go wodą trwało ponad 4 lata (od 2005 do 2009 r.). Musiała być pierwszej klasy czystości a pochodziła z  pobliskiej Wisły,  Jeszcze przed tym ceny działek na przetargach były licytowane nawet z 25 &#8211; krotnym przebiciem. Bardzo szybko na terenie kopalni, w strefie górniczej co ciekawe, powstało  pierwsze osiedle mieszkaniowe.   Niektórzy już wtedy wiedzieli i wierzyli w to, co tu powstanie, pomimo niemałych, nieustannych problemów z finansowaniem tej inwestycji. Wielu sceptyków nie dopuszczało życia czy wypoczynku pod kominami, nad składowiskiem odpadów niebezpiecznych. Obok zresztą cały czas funkcjonuje strefa przemysłowa a przetwarzaną w pobliskich zakładach chemicznych siarkę ciągle można poczuć.  Dziś już wiemy, że nie jest to barierą dla tłumów wypoczywających i można połączyć przemysł z turystyką. Niektórzy gródek siarki poszukują nawet jak bursztynu nad morzem. Obecne jezioro to 455 ha wody, 42 m głębokości i doskonałe warunki do żeglarstwa, windsurfingu, nurkowania, łowienia ryb, wszelkich innych aktywności wodnych i nie tylko. Ziemię z wyrobiska wywożono na oddalone o kilka kilometrów składowisko zwane potocznie „zwałką”. Dziś na tej sztucznym, także atrakcyjnie rekultywowanym wzniesieniu  funkcjonuje stok narciarski oraz tereny leśne, łowieckie, obfitujące w dziką zwierzynę, oczka wodne. Powstała zupełnie nowa, stworzona od podstaw przez człowieka kraina przyrodnicza zwana Pojezierzem Tarnobrzeskim. Obok dwóch dużych akwenów, również kilkadziesiąt małych jezior, kanałów o łącznej powierzchni 300 ha. Do tego tysiące hektarów lasów, łąk,  pól uprawnych.</p>
<p><strong>Tysiącletni kościół nad jeziorem </strong></p>
<p>Historia wysiedlonych przez siarkę wsi sięga początków państwowości polskiej. O tych zasłużonych okolicach pisał w swoich kronikach Jan Długosz. Na skarpie w Miechocinie 500 metrów od brzegu jeziora stoi jeden z pierwszych kościołów w archidiecezji krakowskiej z XII wieku. Najstarszy zabytek, kolebka Tarnobrzega a zarazem  parafia wysiedlonych.   Cudem uratowany został przed ekspansją kopalni.  Dziś dodatkowo jest również jednym z najlepszych, najwyższych punktów widokowych na Jezioro Tarnobrzeskie i okolicę.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Jezioro Tarnobrzeskie naj, naj, naj… </strong><span style="font-weight: bold;">Liczne rekordy Jeziora Tarnobrzeskiego</span></p>
<p>10 lipca 2010 roku otworzył nowy rozdział w historii miasta i regionu. Czas ten okazał się znacznie bardziej związany z wielką wodą. Kiedy północna część Tarnobrzega tonęła i płakała jeszcze po „tysiącletniej” powodzi w południowej pierwsi turyści po 16 letnim oczekiwaniu, wchodzili z radością i niedowierzaniem do innej nowej ale też  ogromnej wiślanej wody.  Taki był niezwykły, dramatyczny zbieg okoliczności, w jednym niedużym mieście. Ten fakt ma również istotne znaczenie dla zrozumienia specyfiki Jeziora Tarnobrzeskiego. Nie jest to zbiornik retencyjny jak większość znanych dużych sztucznych akwenów. Nie mógł uchronić regionu od powodzi, choć taki jest tu bardzo potrzebny ze względu na duże tym zagrożenie.  Poza rolą zabezpieczenia ekologicznego szkód górniczych jakie pełni, w użytkowaniu ma charakter wyłącznie rekreacyjny.  Tak był od podstaw zaprojektowany i wykonany. Tym samym trudno go też porównywać z innymi akwenami zbudowanymi przede wszystkim w celach przeciwpowodziowych, energetycznych czy zaopatrzenia w wodę. Dlatego też w wielu walorach wypoczynkowych, ważnych dla turystów jest bezkonkurencyjny i słynie z takich rekordów.</p>
<p><strong>Pionierski projekt, unikatowy w skali świata</strong></p>
<p>Przede wszystkim to największy w Polsce ze sztucznych akwenów wykorzystywany tylko w celach wypoczynkowych.  Inwestycja unikatowa na światową skalę i w pełni już zrealizowana. Z dumą możemy pokazać ją nawet najbardziej wybrednym gościom. Zabezpieczenie wyrobiska po kopalni siarki poprzez budowę zbiornika wodnego było planem pionierskim, nikt na świcie wcześniej nie wykonał podobnego. To wybitne osiągnięcie polskiej  inżynierii jakich nie mamy wiele. Jedna  najkosztowniejszych, najdłuższych inwestycji ekologicznych w Polsce. Powstał spory akwen wodny w południowej części kraju, określany jako „cud ekologii”. Raj dla turystów, miłośników sportów wodnych, wędkarzy, nurków, interesuje też inwestorów. Jest już profesjonalna stanica wodniacka z 40 miejscami noclegowymi.  Już powstała  najdłuższa w Polsce tyrolka.</p>
<p><strong>Tarnobrzeg chce być uzdrowiskiem</strong></p>
<p>W planach są apartamentowce, hotele, ogromny kompleks wypoczynkowo-rekreacyjny a może i kurort. Wyróżniające się czystym powietrzem miasto ma ambitny cel do zrealizowania. Chce wykorzystać znajdujące się na jego terenie zasoby wód siarczkowych do celów chociażby balneoterapeutycznych.  Już jest bardzo przyjaznym miejscem dla seniorów. Działa tu aktywnie wiele organizacji aktywizujących i wspierających osoby starsze i chore. Podejmowane są liczne inicjatywy i  działania na  ich rzecz.   Tworzy atrakcyjny cel dla zwiedzających i chcących usłyszeć niepowtarzalną historię i to bezpośrednio od ludzi którzy ją tworzyli.  W tym celu, na początek można się udać do  jedynego na świecie muzeum przemysły siarkowego w Tarnobrzegu oraz skorzystać z bogatej oferty miejscowych organizacji krajoznawczych.   Czy w  w jednym miejscu może wydarzyć się tak dużo w bardzo krótkim czasie? Czy zdegradowany region poprzemysłowy może być w pełni przywrócony przyrodzie i stać się jednocześnie atrakcyjnym produktem turystycznym? Już wiemy, że tak.</p>
<p><strong>Rekordowe</strong> <strong>koszty</strong></p>
<p>Rekultywacja terenów posiarkowych jest jedną z najdroższych inwestycji ekologicznych w Polsce. Choć wartość całego przedsięwzięcia wyniosła ponad 1,5 miliarda zł, to  już wiadomo, że zabraknie środków na wykonanie całego planu. Prace trwały przez 20 lat, dwukrotnie dłużej niż pierwotnie zakładano. Dodajmy, że nie jest to projekt współfinansowany z funduszy UE i obciąża bezpośrednio polskiego podatnika.</p>
<p><strong> `Wyjątkowe atrakcje dla wodniaków </strong></p>
<p>To co zwraca pierwszą uwagę to krystaliczne czysta woda. Z relacji nurków dowiemy się że jezioro ma wyjątkowe walory.  Dzięki dużej przejrzystości do samego dna, czyli na głębokość 42 metrów dociera światło słoneczne i nie ma potrzeby używania latarki. To czwarty najgłębszy ze sztucznych zbiorników w kraju, jeszcze słabo spenetrowany.  Na dnie łąka z niespotykanej jezierzycy i specjalne atrakcje &#8211; różne pozostałości po kopalni a może i osadach.</p>
<p>Najdłuższa w południowej Polsce piaszczysta plaża &#8211; 3,2 km. Czysta, z łatwym, wyprofilowanym zejściem do ciepłej (do 25 st. C) wody.  W upalne dni odwiedza ja ponad 30  tys. osób dziennie a corocznie w sumie około 400 tys. Przy tak ogromnej  frekwencji służby ratunkowe ustanawiają kolejny krajowy rekord bezpieczeństwa. Po sześciu sezonach na wodzie utonęła tylko jedna osoba i to dopiero po znacznym spożyciu alkoholu.</p>
<p>Dla żeglarzy, surferów to obiekt na którym  odbywają się regaty we wszystkich klasach. Równinny mikroklimat powoduje, że wiatry są mocne, niezakłócone, a zafalowanie dochodzi do 1 metra przy prędkości wiatru 15 m/s. Doceniają to wodniacy na śródlądziu. Wędkarzy przyciągają okazy drapieżników: stada okoni i dużo ponadmetrowych szczupaków, widziano też sandacze, sumy. Oficjalne rekordy to: 117 cm – szczupak i 14,6 kg karp.</p>
<p>Nad urokliwa, jeszcze bezludną wyspą która jest jedną z pereł jeziora, powstała najdłuższy w Polsce zjazd linowy. Tzw. „tyrolka”  mierzy 520 metrów. Różnica poziomów wynosi 20 metrów, co pozwala uzyskać prędkość zjazdu do 60 km/h.</p>
<p>Gratka dla lotników, pasjonatów fotografii lotniczej. Dwa sztuczne jeziora przedzielone doliną Wisły, pośród  kwitnących sadów a obok Sandomierz przyciągają podniebnych turystów. Łatwa dostępność, usytuowanie przy głównych szlakach tranzytowych regionu, co jest znaczącym atutem terenów poprzemysłowych, powoduje że zatrzymuje się tu wielu przypadkowych podróżnych.  Zbiornik położony jest tylko 4 km od centrum miasta, co przyciąga  tłumy spacerowiczów i rowerzystów.</p>
<p>Dodajmy, że przepływająca przez te tereny Wisła, zaledwie 100 m od Jeziora Tarnobrzeskiego, jest w tym  miejscu   obszarem ochronnym  w ramach programu Natura 2000.  Występują tu rzadkie, zagrożone gatunki roślinności i zwierząt.  Ze względu na szczególnie cenne walory przyrodnicze, to ważny korytarz ekologiczny nie tylko w skali Polski ale i Europy. Miejsce przyciąga przyrodników, fotografów natury a także chętnych na bardziej ekstremalne spływy kajakowe.</p>
<p>Dzięki akwenowi Tarnobrzeg znalazł się w szczególnym położeniu -  centrum nadwiślańskiego trójmiasta turystycznego. Tworzy je z od lat cenionymi na krajowym rynku markami: Sandomierzem i Baranowem Sandomierskim.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Marcin Piasek</strong></p>
<p><strong>Parametry techniczne Jeziora Tarnobrzeskiego</strong></p>
<p>Powierzchnia lustra wody – 455 ha</p>
<p>Pojemność całkowita 111,2 mln m3</p>
<p>Rzędna maksymalna piętrzenia 146 m.n.p.m.</p>
<p>Kąt nachylenia brzegu – 5-12 stopni.</p>
<p>Maksymalna długość akwenu w linii prostej – 3 km</p>
<p>Długość linii brzegowej – 10 km</p>
<p>Długość drogi opaskowej dookoła jeziora &#8211; 10 km</p>
<p>Głębokość maksymalna – 42 m (czwarty najgłębszy sztuczny zbiornik w Polsce)</p>
<p>Długość plaży – 3,2 km</p>
<p>Powierzchnia wyspy &#8211; 9 ha</p>
<p>Długość brzegu dostępna dla wędkarzy w sezonie letnim -  ok  6 km (poza sezonem cały  brzeg)</p>
<p>Długość kanału wlotowego – 1,5 km</p>
<p>Długość kanału wylotowego – 2,2  km</p>
<p><strong>Rekordy: </strong></p>
<p>liczba turystów w ciągu jednego dnia &#8211; ok. 34 000</p>
<p>liczba turystów podczas imprezy plenerowej „Lato z Radiem” -  ok. 45 000 (rekord audycji)</p>
<p>liczba turystów w ciągu roku – ok. 400 000</p>
<p><strong>Odległości:</strong></p>
<p>Sandomierz<strong> </strong>19 km</p>
<p>Stalowa Wola  33</p>
<p>Mielec 35<strong> </strong></p>
<p>Rzeszów 75 km</p>
<p>Tarnów 86  km</p>
<p>Kielce 104 km</p>
<p>Radom 129</p>
<p>Lublin 134 km</p>
<p>Kraków 150 km</p>
<p>Warszawa 231 km</p>
<p>Łódź  255 km</p>
<p><strong>Popularne okoliczne miejscowości turystyczne: </strong></p>
<p>Sandomierz</p>
<p>Baranów Sandomierski</p>
<p>Koprzywnica</p>
<p>Ujazd</p>
<p>Bałtów</p>
<p>Zaklików</p>
<p>Opatów</p>
<p><strong>Rejon geograficzny:</strong></p>
<p>Puszcza Sandomierska</p>
<p>Wyżyna Kielecko-Sandomierska</p>
<p>Równina Tarnobrzeska</p>
<p>Widły Wisły i Sanu</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/jezioro-tarnobrzeskie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wyeksponować rośliny w ogrodzie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/w-praktyce/jak-wyeksponowac-rosliny-w-ogrodzie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/w-praktyce/jak-wyeksponowac-rosliny-w-ogrodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Sep 2017 11:45:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[architektura krajobrazu]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[mała architektura]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>
		<category><![CDATA[ogrodnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[rośliny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24504</guid>
		<description><![CDATA[Są nie tylko ozdobą, ale też cienistą oazą spokoju, źródłem wspaniałych zapachów czy nawet owoców. Trzeba jednak wiedzieć, jak odpowiednio dobrać i wyeksponować rośliny w ogrodzie, by cieszyły jak najdłużej]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O roślinach w ogrodzie warto pomyśleć już na etapie projektowania posesji. Wbrew pozorom właściwe ich rozplanowanie nie jest proste, dlatego jeśli nie dysponujemy odpowiednią wiedzą, skorzystajmy z pomocy architekta krajobrazu.</p>
<p>Jeśli nie ma takiej możliwości, należy sprawdzić rodzaj gleby, ocenić nasłonecznienie poszczególnych elementów działki i oczywiście w pierwszej kolejności rozplanować układ ścieżek, by po swoim podwórku poruszać się możliwie sprawnie i wygodnie. Od układu dróg i kompozycji samego domu powinien zależeć kształt i charakter ogrodu.</p>
<p>Ciekawym sposobem na wyeksponowanie zieleni jest wykorzystanie piętrowych układów, w których niższe egzemplarze umieszcza się z przodu, a wyższe z tyłu. Duże, efektowne okazy drzew, takie jak magnolia, modrzew czy kuliste odmiany klonów można sadzić pojedynczo, a kwiaty i ozdobne trawy zestawiać ze sobą, tworząc zarówno różnobarwne, jak i stonowane aranżacje. Doskonałym dopełnieniem będą kamienie dekoracyjne, które naturalnie komponują się z zielenią, a dodatkowo współgrają z wieloma nawierzchniami gresowymi.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24505" title="ogrod-1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/ogrod-1.jpg" alt="" width="730" height="610" /></p>
<p>W odpowiednim zaprezentowaniu zieleni pomóc mogą także eleganckie rabaty, kwietniki czy inne konstrukcje, które będą dla niej solidną i estetyczną oprawą. Do ich budowy warto wykorzystać gotowe elementy, np. palisady. Palisada to prosty sposób na stworzenie ciekawych form obrzegowania – dzięki niej z łatwością wydzielimy rabatę lub wzmocnimy skarpę. Może pełnić również funkcję ozdobną i zaakcentować wybrane rośliny, np. otaczając okazałe drzewo lub tworząc kwietnik wyniesiony ponad poziom terenu.</p>
<p>Równie ciekawym sposobem na wyeksponowanie roślin jest zastosowanie różnego rodzaju donic. W tym przypadku warto zadbać, by były nie tylko efektowne, ale też stabilne i trwałe, a więc odporne na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Na przykład, surowy beton architektoniczny będzie świetnie pasował do domów nowoczesnych, o prostej stylistyce.</p>
<p>Wdzięcznymi roślinami do eksponowania są też wszelkiego rodzaju pnącza. Konstrukcje takie jak trejaże czy pergole pozwalają sadzić je nawet na środku działki, dodając uroku np. ogrodowej ławeczce czy ścieżce. Nie można też pominąć dekoracyjnej funkcji oświetlenia zewnętrznego, dzięki któremu uda się nam zaakcentować określone fragmenty ogrodu także po zmroku. Punktowe światło skierowne np. na ozdobny krzew skupi na nim uwagę i pozwoli uzyskać intrygującą kompozycję, całkowicie inną niż za dnia.</p>
<p>Źródło: Flypr</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/w-praktyce/jak-wyeksponowac-rosliny-w-ogrodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzika i piękna Norwegia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/dzika-i-piekna-norwegia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/dzika-i-piekna-norwegia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 02:44:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7620</guid>
		<description><![CDATA[Widząc stare farmy oddalone o godziny marszu od najbliższych miasteczek, próbuję wyobrazić sobie, jak trudno musiało być kiedyś ludziom żyjącym w tej krainie. Mieszkańcy jednej z farm, położonych na skale wysoko nad powierzchnią wody, przywiązywali dzieci sznurem, aby w czasie zabaw nie zbliżyły się zbytnio do krawędzi urwiska. O dzikiej i fascynującej Norwegii dla EksMagazynu pisze Michał Koziuk]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Norwegia przypomina mi polskie Tatry, połączone z turkusowymi wodami i wodospadami chorwackich Plitwickich Jezior. Jednak to, co gdzie indziej budzi zachwyt i stanowi skarb ściśle strzeżony granicami parków narodowych, tutaj jest na porządku dziennym i stanowi widok, który można podziwiać nawet z okien samochodu. Na szczęście, w większości malowniczych miejsc przy drodze, można znaleźć miejsca postojowe, dzięki którym możemy bez przeszkód oddać się kontemplacji krajobrazu. Z kolei do parków narodowych można wybrać się na kemping z prawdziwego zdarzenia. Obowiązujące w Norwegii prawo zezwala na rozstawianie namiotu w dowolnym, nieogrodzonym miejscu oddalonym od najbliższych zabudowań o ponad 150 metrów. Pozwala ono również na zbiór owoców czy grzybów, również na terenach parków narodowych.</p>
<p><strong>Na tropie „puffinów”</strong><br />
 Temperatura zbliżała się do zera, lodowaty deszcz zacinał nam prosto w twarz, a porywisty wiatr szarpał za kaptury próbując zawrócić nas z obranej drogi. Choć dochodziła godzina 22, światła wystarczało, aby obserwować taniec przemoczonych ptaków zaniepokojonych intruzami w okolicy swoich gniazd. Jednak to nie one były celem tej wieczornej wycieczki. Po drugiej stronie wzgórza, w osłoniętych od wiatru załomach skał, mieliśmy nadzieję zobaczyć maskonury (z ang. puffin) – niewielkie morskie ptaki z charakterystycznie kolorowymi dziobami. <br />
 Niewielka wyspa Runde, którą właśnie przemierzaliśmy, jest jednym z najbardziej wysuniętych na południe w Norwegii siedlisk maskonurów, ale miłośnicy ptaków mogą podziwiać tu również i inne gatunki. Wyspa ta zamieszkana jest przez jedynie około 150 osób, natomiast co roku, w okresie lęgowym, odwiedza ją pół miliona ptaków pochodzących z 80 różnych gatunków. W połowie lipca, większość z przebywających tu wiosną maskonurów, opuściła już wyspę, kierując się na północ w poszukiwaniu chłodu, jednak niewielka ich grupa nadal pozostała w okolicy i wieczorami pojawiają się w gniazdach na stromych klifach pokrywających wyspę. <br />
 Przemoczeni i zmarznięci dotarliśmy na drugą stronę wzgórza, gdzie zielona trawa gwałtownie kończyła się stromym urwiskiem. Podążająca wzdłuż krawędzi ścieżka zaprowadziła nas niebawem do ociekającej wodą drewnianej drabiny, dzięki której mogliśmy dostać się w dół, na dość obszerną półkę skalną, skąd przy odrobinie szczęścia można obserwować odpoczywające w gniazdach maskonury. <br />
 Ciekawostkę samą w sobie stanowi dojazd na wyspę Runde. Od momentu opuszczenia lądu stałego, droga przejeżdża przez 10 wysp połączonych ze sobą mostami lub tunelami. Najbardziej zafascynował mnie sposób połączenia ostatnich dwóch wysp, oddalonych od siebie o około jeden kilometr. Jednopasmowa droga wyposażona co jakiś czas w miejsca do mijania, biegnie przez większość tego odcinka po sztucznie usypanej kamiennej grobli, łączącej się z mostem na środku przesmyku. Dróg skaczących w podobny sposób po wysepkach w Norwegii jest zapewne wiele, jednak najbardziej popularną atrakcję tego typu stanowi popularny wśród turystów „Atlantic road”. Podobno dużo emocji dostarcza odwiedzenie tej trasy jesienią, kiedy sztormy zalewają drogę uniemożliwiając przejazd.</p>
<p><strong><br />
 W krainie trolli</strong><br />
 Cieszę się, że w prowadzeniu samochodu mam już kilka lat doświadczenia. Gdyby nie to, cofanie na zwężających się do jednego pasa górskich drogach mogłoby mnie naprawdę mocno zestresować. Trudno jednak byłoby spodziewać się lepszych dróg w krainie pełnej fiordów. Te najbardziej spektakularne przecinają zachodnie wybrzeże Norwegii, wcinając się w głąb lądu na wiele kilometrów, żłobiąc we wszechobecnych skałach malownicze doliny. W rezultacie, podróżowanie po norweskich drogach w tym regionie wymaga korzystania z licznych tuneli, pokonywania wąskich serpentyn oraz postojów w przystaniach promowych. Jednak w tym miejscu pośpiech nie ma racji bytu – przejazd tymi drogami jest niesamowitym przeżyciem. Za każdym kolejnym zakrętem (bądź tunelem) wyłaniają się zapierające dech w piersiach krajobrazy. Zachwycając się mijanymi po drodze potężnymi wodospadami, błękitem lodowców czy zielenią wzgórz otaczających fiordy, jedyne, co mi przeszkadzało, to ograniczona liczba sposobów na wyrażenie myśli: „Jak tu pięknie”. <br />
 Fiordy zawsze kojarzyły mi się z surowym klimatem północy, jednak panuje tutaj dość łagodny jak na Norwegię klimat. Nie daje to co prawda gwarancji na błękitne niebo i upalne dni latem, jednak pozwala mieszkańcom farm rozrzuconych wzdłuż fiordów na uprawę czereśni, a nawet brzoskwiń. Widząc stare farmy oddalone o godziny marszu od najbliższych miasteczek próbuję wyobrazić sobie jak trudno musiało być kiedyś ludziom żyjącym w tej krainie. Jedna z zasłyszanych przez mnie opowieści traktowała o mieszkańcach farmy położonej na skale wysoko nad powierzchnią wody, którzy przywiązywali dzieci sznurem, aby w czasie zabaw nie zbliżyły się zbytnio do krawędzi urwiska.</p>
<p><strong>Drogi i bezdroża</strong><br />
 Po wjeździe zakosami na zbocze góry otaczającej fiord, wjeżdżamy na całkowicie zanurzony w chmurach płaskowyż. Jest zimno i wilgotno. Jak okiem sięgnąć leżą hałdy śniegu, co sprawia, że panuje tu atmosfera ciszy i niesamowitego spokoju. To zdecydowanie ciekawsze przeżycie, niż przejazd kilkunastokilometrowym tunelem przez górę. Pewnego dnia z takiej właśnie mgły wyjechaliśmy na sławną drogę trolli – zjazd z 800-metrowego zbocza na dno doliny serią serpentyn. Przy ładnej pogodzie, z położonego na szczycie punktu obserwacyjnego, roztacza się doskonały widok na dolinę i wijącą się w dół drogę, jednak nawet przy dużym zachmurzeniu warto przejechać się tą trasą. Choć droga ta pojawiła się ostatnio w pewnym zestawieniu najbardziej niebezpiecznych miejsc świata, to latem głównym zagrożeniem wydają się być zatrzymujący wzdłuż drogi samochody i chodzący po niej turyści. <br />
 Urokliwe miasteczka i wioski rozrzucone wśród fiordów, pełne są drewnianych domów w przeróżnych optymistycznych kolorach. Przeważają te malowane na biało i czerwono, ale z reguły łatwo dostrzec o wiele więcej barw. Wbrew pozorom, całość wygląda niezwykle malowniczo i pomimo kontrastu, idealnie komponuje się z otaczającą przyrodą. Niektóre domy poza obszarem zabudowanym, w kolorach naturalnych, z dachami krytymi trawą, idealnie zlewały się z otoczeniem. Natychmiast skojarzyły mi się z tradycyjnymi domostwami tego regionu, które podziwiać można w niezwykle ciekawych norweskich skansenach. <br />
 W końcu udało mi się to, o czym marzyłem od dawna &#8211; zobaczyłem Norwegię na własne oczy. Największym jej skarbem wydała mi się być przyroda. Chociaż jechałem tu nastawiony na podziwianie pięknych krajobrazów, to ilość zachwycających miejsc zdecydowanie mnie zaskoczyła. I mimo, że nawet w środku lata mamy tu dużą szansę zmarznąć i zmoknąć, to i tak uważam, że zdecydowanie warto odwiedzić ten kraj, choćby na parę dni. <br />
 Tekst i zdjęcia: Michał Koziuk</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/02/norwegiakolaz.jpg" alt="" width="650" height="3239" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/dzika-i-piekna-norwegia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->