<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; leki</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/leki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Unikaj mieszania leków</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/unikaj-mieszania-lekow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/unikaj-mieszania-lekow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2026 23:02:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[interakcja leków]]></category>
		<category><![CDATA[jak brać leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mieszanie leków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28677</guid>
		<description><![CDATA[Bierzesz leki na nadciśnienie i jednocześnie suplementy z potasem? Uważaj, bo może to być ryzykowne dla zdrowia! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Podobnych pułapek związanych z przyjmowaniem leków jest wiele, a ryzyko interakcji z innymi farmaceutykami, ziołami czy suplementami diety jest tym większe, im więcej ich stosujemy. Warto więc radzić się fachowców. W marcu swoją apteczkę możesz skontrolować w oddziałach NFZ na specjalnych dyżurach farmaceutów.</h3>
<p>Konsumpcja leków w Polsce szybko rośnie. W związku z tym, eksperci ostrzegają m.in. przed polipragmazją, czyli zażywaniem &#8222;zbyt wielu&#8221; różnych preparatów leczniczych w jednym czasie, co może mieć nieoczekiwane, negatywne skutki dla zdrowia. Warto jednak pamiętać o tym, że nawet przyjmując tylko jeden lek, lecz niezgodnie z zaleceniami lekarza (np. o złej porze dnia albo popijając go niewłaściwym napojem), także można nabawić się dodatkowych problemów.</p>
<blockquote><p>Specjaliści zwracają uwagę zwłaszcza na fakt, że leki często wchodzą w różne interakcje między sobą. Mogą jednak one również wchodzić w interakcje ze stosowanymi równocześnie ziołami, suplementami diety, a także z niektórymi produktami spożywczymi. W efekcie tych interakcji działanie leków może zostać np. spotęgowane lub osłabione. Mogą też stać się przez to toksyczne.</p>
</blockquote>
<p>Na przykład, jeśli ktoś przyjmuje jednocześnie kilka różnych leków na nadciśnienie, lek na tarczycę, a dodatkowo suplementy z magnezem, potasem i wapniem oraz witaminy, to musi wiedzieć, że taka mieszanka medykamentów może mu zaszkodzić. Oto co taki pacjent usłyszałby od farmaceuty:</p>
<p>„Jednoczesne stosowanie różnych preparatów na nadciśnienie, które gromadzą potas, nie jest wskazane ze względu na ryzyko zbyt dużego stężenia tego pierwiastka w organizmie. W takim przypadku należy niezwłocznie odstawić przyjmowany na własną rękę suplement potasu, do czasu otrzymania wyników badań krwi i konsultacji z lekarzem” – czytamy w wydanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) specjalnym poradniku dla pacjentów, zatytułowanym „Jak bezpiecznie zażywać leki?”.</p>
<p><strong>Nadmiar potasu wpływa negatywnie na pracę serca i może doprowadzić m.in. do arytmii.</strong></p>
<p>Innym dającym do myślenia przykładem niekorzystnych interakcji, mogących zachodzić między różnymi, przyjmowanymi w jednym czasie lekami, jest stosowanie leku na zgagę z pantoprazolem w połączeniu z lekiem na osteoporozę z kwasem alendronowym. Farmaceuci ostrzegają, że taka kuracja zamiast hamować osteoporozę może wręcz przyczynić się do jej dalszego rozwoju. Sytuację mogłoby dodatkowo skomplikować samodzielne sięganie przez pacjenta po niektóre silne środki przeciwbólowe&#8230;</p>
<p><strong>Na interakcje między lekami pomóc może farmaceuta</strong></p>
<p>Tego rodzaju problemów można uniknąć konsultując się z lekarzem lub farmaceutą &#8211; w celu doboru najbardziej adekwatnych i bezpiecznych preparatów leczniczych w danej sytuacji.</p>
<blockquote><p>- Niestety wielu pacjentów nie jest świadomych zagrożenia jakie niesie ze sobą tzw. wielolekowość. Zagrożenie jest tym większe, że często o zakupie danego medykamentu decyduje reklama czy porada osoby bliskiej, która nie ma w tym zakresie specjalistycznej wiedzy. Pamiętajmy, że każdy z nas ma indywidualne potrzeby zdrowotne. Preparat, który pomógł znajomemu nie zawsze będzie odpowiedni również dla nas. Pacjent powinien być szczególnie czujny, jeśli oprócz preparatów leczniczych przepisanych przez lekarza, zażywa te bez recepty &#8211; podkreśla Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.</p>
</blockquote>
<p><strong>Pułapki farmakoterapii – na co trzeba najbardziej uważać</strong></p>
<h3>Poniżej przedstawiamy praktyczne porady ekspertów, dotyczące stosowania leków, dzięki którym można zmniejszyć ryzyko wystąpienia różnego rodzaju skutków ubocznych, działań niepożądanych oraz potencjalnie groźnych interakcji:</h3>
<p><strong>- Idąc do lekarza zawsze informuj go o wszystkich lekach i suplementach, które aktualnie przyjmujesz. Może się bowiem zdarzyć, że otrzymasz od różnych lekarzy recepty na ten sam lek (tylko pod inną nazwą handlową) lub też leki wzajemnie znoszące swoje działanie terapeutyczne. Aby tego uniknąć, idąc do lekarza spisz wszystkie przyjmowane leki i suplementy na kartce.</strong></p>
<p><strong>- Bądź ostrożny i powściągliwy w samodzielnym stosowaniu leków bez recepty, suplementów diety czy preparatów ziołowych. Najlepiej każdorazowo konsultuj takie kwestie z lekarzem lub farmaceutą. Pamiętaj, że suplementy, leki i zioła mogą wchodzić w liczne interakcje, wpływając m.in. na wzajemne wchłanianie oraz działanie terapeutyczne.</strong></p>
<p><strong>- Stosuj leki zgodnie z zaleceniami lekarza, farmaceuty, a jeśli nie masz dokładnych instrukcji &#8211; zgodnie z informacjami zawartymi w ulotce. Skuteczność wielu leków jest ściśle uzależniona m.in. od konkretnej pory ich przyjmowania, adekwatnej dawki, a także faktu, czy są przyjmowane na czczo, w trakcie posiłku czy też po jedzeniu.</strong></p>
<p><strong>- Leki najlepiej popijać wodą niegazowaną niskozmineralizowaną, o temperaturze pokojowej lub zwykłą wodą z kranu, przegotowaną i ostudzoną. Zwykle optymalna ilość wody to zawartość średniego kubka lub szklanki (około 200 ml).</strong></p>
<p><strong>- Pamiętaj, że nie wszystkie leki można dzielić, w celu uzyskania konkretnej, zaleconej dawki. Nie dzieli się m.in. tabletek dojelitowych oraz takich, które w nazwie mają SR, XR, MR (chyba że producent zaleci inaczej). Nie dzieli się też tabletek powlekanych oraz kapsułek. Dzieląc wspomniane leki możemy je dezaktywować lub obniżyć ich skuteczność.</strong></p>
<p><strong>- Większość leków przechowuje się w temperaturze pokojowej (15-25 stopni Celsjusza). Jeśli producent zaleci przechowywanie leku w lodówce (np. antybiotyku w zawiesinie), to najlepiej trzymać je w niej na dolnej lub środkowej półce.</strong></p>
<p><strong>- Przed poddaniem się operacji lub zabiegowi chirurgicznemu koniecznie odstaw czosnek i preparaty go zawierające (najlepiej już na tydzień wcześniej, gdyż mogą one zwiększać krwawienia. Podobne działanie mają niektóre zioła, np. miłorząb czy żeń-szeń.</strong></p>
<p><strong>- Bardzo ostrożnie stosuj preparaty ziołowe, gdyż mogą one zmniejszać wchłanianie niektórych leków (takie działanie mają zwłaszcza zioła zwiększające perystaltykę jelit, np. aloes czy liść senesu). Z kolei dziurawiec złocisty (stosowany m.in. jako środek uspokajający) może osłabiać działanie zażywanych przez kobiety hormonalnych środków antykoncepcyjnych czy hormonalnej terapii zastępczej. Ponadto, wyciąg z dziurawca może obniżyć stężenie we krwi teofiliny – leku stosowanego w astmie czy POCHP. Dziurawiec może także wchodzić w interakcje z wieloma innymi lekami, jak również zwiększać wrażliwość skóry na promienie słoneczne.</strong></p>
<h3>Czym nie wolno popijać leków:</h3>
<h3>- Mlekiem – ze względu na obecność wapnia, który niekorzystnie wpływa na przyswajalność niektórych substancji leczniczych, np. antybiotyków. Mleko zmniejsza też kwaśność żołądka, co prowadzi do przedwczesnego rozpadu tabletek dojelitowych.</h3>
<h3>- Sokami – zwłaszcza grejpfrutowym, który neutralizuje enzymy metabolizujące niektóre leki, co powoduje znaczny wzrost ich stężenia we krwi (może to prowadzić do zatrucia!). Odstęp między przyjęciem leku a wypiciem soku grejpfrutowego powinien wynieść około 4 godzin!</h3>
<h3>- Kawą lub herbatą – w szczególności gorącą. Składniki tych popularnych napojów mogą wchodzić w interakcje z substancjami leczniczymi, co może osłabiać lub nasilać ich działanie, a także zwiększać skutki uboczne (np. herbata hamuje wchłanianie żelaza).</h3>
<h3>- Alkoholem – może to zaburzyć procesy przyswajania i wydalania leku, nasilić jego toksyczność dla wątroby, a nawet spowodować jej marskość! Alkohol osłabia działanie antybiotyków, natomiast nasila działanie leków antydepresyjnych, uspokajających i antyhistaminowych.</h3>
<p><strong>Co warto wiedzieć o interakcjach leków z żywnością?</strong></p>
<p>Z opublikowanego właśnie przez NFZ raportu poświęconego temu problemowi wynika, że w 2018 r. przewlekła polipragmazja (czyli jednoczesne przyjmowanie co najmniej pięciu leków przez co najmniej pół roku) dotyczyła w Polsce ponad pół miliona osób w wieku 65+. Rzeczywista skala problemu jest jednak dużo większa, bo w analizie NFZ brano pod uwagę jedynie leki refundowane.</p>
<blockquote><p>&#8222;Współczesne leki pozwalają na skuteczną walkę z licznymi schorzeniami. Jednakże nawet najlepszy lek może wywołać objawy uboczne, a nieprawidłowo stosowany może doprowadzić do potencjalnie ciężkich powikłań. Osoby w starszym wieku, z racji częstego u nich nakładania się licznych schorzeń, zażywają zwykle duże ilości leków. Właściwa i zrozumiała dbałość każdego człowieka o zdrowie bywa również powodem stosowania leków bez przepisu lekarza i zwykle poza kontrolą lekarską. Taka wielolekowość, czasem konieczna, jednak zawsze potencjalnie obciążona możliwością rozwoju objawów niepożądanch, powinna być ograniczana&#8221; &#8211; podsumowuje prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.</p>
</blockquote>
<p>Stosujmy więc leki, a także zioła czy suplementy diety, w sposób bardziej świadomy i odpowiedzialny. Jeśli ktoś np. leczy się jednocześnie u wielu specjalistów i zażywa wiele leków, to powinien udać się do doświadczonego farmaceuty z prośbą o tzw. przegląd lekowy, czyli ocenę wszystkich stosowanych przez siebie medykamentów. Dzięki temu można zoptymalizować zestaw stosowanych leków (np. wyeliminować zbędne preparaty lub znaleźć bezpieczniejsze alternatywy), a przez to uniknąć wielu dodatkowych kłopotów zdrowotnych. Seniorzy mogą o taki przegląd lekowy poprosić również lekarza geriatrę.</p>
<p><em>Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Źródła:</em></p>
<p><em>Materiały informacyjne NFZ opracowane w ramach kampanii „Świadomy pacjent, skuteczna terapia” (we współpracy z Naczelną Izbą Lekarską i Naczelną Izbą Aptekarską).</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/unikaj-mieszania-lekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nie powinnaś zabijać pająków?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/dlaczego-nie-powinnas-zabijac-pajakow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/dlaczego-nie-powinnas-zabijac-pajakow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2026 01:30:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[dobre pająki]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[owady]]></category>
		<category><![CDATA[pająki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26225</guid>
		<description><![CDATA[Są obrzydliwe, mają oczy wokół całej głowy, ohydne włoski i są zawsze gotowe do ataku. Ale spokojnie, nie do ataku na nas. Entomolog Matt Bertone z jednego z amerykańskich uniwersytetów stara się przekonać ludzi na całym świecie, że pająków nie warto zabijać. Choćby dla swojego dobra.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzieciństwie, przynajmniej moim, zdarzało się niejednokrotnie słyszeć, że zabijać pająków nie wolno, ponieważ wtedy zaczyna padać deszcz. Powód zupełnie nieracjonalny, zresztą niektórych myśl o wpływie na pogodę raczej zachęcała do spróbowania.</p>
<p>Ja miałam odwrotnie, pająki mnie przerażały, zresztą do dziś tak jest. Zwłaszcza podczas letnich spacerów po lesie, gdy między drzewami wiszą ogromne pajęczyny, a na ich środku tłusty krzyżak, który zawsze – dziwnym trafem – ląduje wprost na twarzy i wywołuje u mnie spazmatyczne ruchy, byle tylko uchronić mnie przed wejściem we włosy. Do pająków nikt i nigdy mnie nie przekona, nie mam co do tego złudzeń. Starałam się mierzyć z tym lękiem, miałam nawet pająka na otwartej dłoni, ale poza dreszczami niewiele poczułam.</p>
<p>Jednak przekonałam się, że mogą żyć obok mnie i nie musimy wchodzić sobie w drogę. A właściwie przekonał mnie do tego entomolog Matt Bertone z North Carolina State University i jego test na znalezienie mieszkania wolnego od pająków. Bo, nie oszukujmy się, wszyscy lubimy mieć wokół siebie czysto, a sama myśl o pająku gdzieś w rogu pod sufitem nie daje spokoju.</p>
<p>Mi już daje, ponieważ wiem, że to nie ja jestem celem pająków. Nie mają żadnego interesu w tym, by wchodzić mi do ust w nocy, więc nie zamierzam dłużej bać się kolejnych sensacyjnych statystyk mówiących, ile to pająków zjadamy nieświadomie podczas snu.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26227" title="pająk 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/06/pająk-2.jpg" alt="" width="700" height="421" /></p>
<p>Wracając do Bertone, jego zespół postanowił, że będzie szukał domu, w którym pająków nie ma, ale poddali się po przeszukaniu 50 losowo wybranych mieszkań i rezydencji. Co więcej, w każdym z tych miejsc znajdowali po parę lub kilka gatunków pająków naraz, nawet po kilkadziesiąt sztuk. Nawet, gdy mieszkańcy wyjątkowo starali się wytępić pająki, na ich miejscu szybko pojawiały się kolejne. I choć mówimy o gorącej Karolinie Północnej, to znajdowali głównie pająki tych samych głównych odmian, które widzimy w Polsce.</p>
<p>Zaczęłam więc szukać informacji, co to za pająki i wiedza wyleczyła mnie z lęku, przynajmniej do pewnego stopnia. Bo choć dotykać ręką ich nie zamierzam, to przestałam postrzegać je jako zagrożenie. Co prawda z jednej strony czytałam, że prawie wszystkie pająki są jadowite (w Polsce ponad 800 gatunków!), ale z drugiej – że prawie żaden nie jest w stanie swoim jadem zrobić krzywdy człowiekowi. Nie chodzi o to, że jad za słaby czy za mało. Dla nich przebicie naskórka to często problem. A ponieważ nie jesteśmy w ich wielu oczach ofiarą ani zagrożeniem, to można je nawet brać na palec i przenosić bez ryzyka ukąszeń. Nie zamierzam, ale podobno można.</p>
<p>Nawet okryte złą sławą czarne wdowy to mit, prawie nigdy nie zdarza się, by ukąsiły człowieka. Jeśli już do tego dojdzie, to ból podobno jest okropny, ale trzeba mieć pecha podobnego do jednoczesnego trafienia przez piorun i potrącenia przez samochód, żeby tego nie przetrwać. Staram się mówić obrazowo, to nie dane statystyczne. Po prostu jad czarnej wdowy jest śmiertelny tylko w bardzo rzadkich przypadkach i w konkretnych okolicznościach. Natomiast w Polsce pająków, które nam zagrażają, nie ma. Oczywiście poza osobami uczulonymi.</p>
<p>Są za to pająki, które nam pomagają. Zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim, gdy liczebność insektów jest największa, pająk przychodzi człowiekowi z pomocą. Po pierwsze dlatego, że zjada latające po domu owady. Po drugie dlatego, że sprząta te, które zdechną i leżą po kątach. Pająki żyją długo, nawet latami, a wiele owadów ma cykl życia sprowadzający się do kilku dni. Jest więc co jeść.</p>
<p>Pająk w domu wykonuje całkiem przydatną robotę i nie zamierza wchodzić człowiekowi w drogę. Nie jest też podobno tak, że jeśli pozwolimy żyć jednemu pająkowi, to zacznie ich szybko przybywać. To terytorialne zwierzęta i żyjący w kącie pokoju pająk nie musi być chętny dzielić się miejscem z innym. Ba, są takie, które polują na inne pająki. A jeśli zaczną nam przeszkadzać, choćby przez rozkładane i zbierające kurz sieci, wystarczy usunąć sieć, a pająka wynieść za okno. Oczywiście w szklance, nie dotykając go, bo to bariera dla wielu z nas wciąż nie do pokonania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/dlaczego-nie-powinnas-zabijac-pajakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antybiotyki są często podrabiane!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/antybiotyki-sa-czesto-podrabiane/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/antybiotyki-sa-czesto-podrabiane/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 May 2026 00:40:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[lekarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[podrabiane leki]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29105</guid>
		<description><![CDATA[Ponad 35 proc. wszystkich konfiskowanych przez służby celne fałszywych leków stanowią właśnie antybiotyki. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlatego eksperci przestrzegają, aby nie kupować antybiotyków z niepewnych źródeł, zwłaszcza internetowych. Na tym jednak nie koniec zagrożeń. Sprawdź jakie jeszcze inne grupy leków są fałszowane na masową skalę.</h3>
<blockquote><p>„Problem fałszywych leków jest poważnym wyzwaniem w ujęciu globalnym i trzeba o nim głośno mówić” – przekonuje Krajowa Organizacja Weryfikacji Autentyczności Leków (KOWAL).</p>
</blockquote>
<p>Eksperci tej organizacji ostrzegają,  że przyjmowanie specyfików z niepewnych źródeł oprócz tego, że może nam bardzo szybko i bezpośrednio zaszkodzić (wkrótce po ich zażyciu),  to poprzez potencjalny brak substancji aktywnych może także istotnie odwlec w czasie podjęcie prawdziwej, niekiedy ratującej życie kuracji. Takie ryzyko, w przypadku zażywania leków zakupionych w internecie jest naprawdę duże, gdyż według najnowszych szacunków aż 50 proc. leków oferowanych za pośrednictwem internetu jest sfałszowanych i odsetek ten z każdym rokiem się zwiększa. Przyczyną tego trendu jest pogoń za zyskiem &#8211; znawcy tematu podkreślają, że obrót podrobionymi lekami opłaca się bardziej niż produkcja narkotyków.</p>
<blockquote><p>Najczęściej fałszowane są antybiotyki, choć służby celne rekwirują także co roku duże ilości falsyfikowanych leków chorób układu moczowo-płciowego,  leków przeciwbólowych, przeciwcukrzycowych,  przeciwalergicznych, kardiologicznych,  a także suplementów diety.</p>
</blockquote>
<p>Uwaga! KOWAL ostrzega, że przestępcy wykorzystują też obecną pandemię COVID-19 do zarabiania na produkcji i sprzedaży m.in. sfałszowanych testów na obecność COVID-19, masek ochronnych bez atestów, środków dezynfekujących i leków antywirusowych.</p>
<h3>Jak zatem nie dać się oszukać?</h3>
<blockquote><p>„Sprzedaż sfałszowanych produktów odbywa się poza legalnym łańcuchem dystrybucji, najczęściej w internecie. Dlatego na zakupy w sieci powinniśmy wyjątkowo uważać – szczególnie w dobie pandemii. Oczywiście istnieją legalnie działające apteki internetowe, ale przestępcy potrafią się pod nie podszywać. W Polsce apteki internetowe mogą działać tylko wtedy, jeśli jednocześnie prowadzą działalność stacjonarną – i jest to najprostsza droga ich weryfikacji. Tylko oficjalna apteka daje nam pewność legalnego leku” – podpowiadają eksperci KOWAL.</p>
</blockquote>
<p>Legalna internetowa apteka opatrzona jest specjalnym znakiem pomarańczowo-zielonego krzyża, który po kliknięciu przeniesie nas na stronę rejestru aptek prowadzonego przez inspekcję farmaceutyczną.</p>
<p><em>Vik, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl </em><br />
<em>Źródło: Komunikat prasowy Krajowej Organizacji Weryfikacji Autentyczności Leków (KOWAL) na temat fałszywych leków. <br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/antybiotyki-sa-czesto-podrabiane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Testy leków ważne dla ich skuteczności</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/testy-lekow-wazne-dla-ich-skutecznosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/testy-lekow-wazne-dla-ich-skutecznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 May 2026 00:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczne leki]]></category>
		<category><![CDATA[testy leków]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29097</guid>
		<description><![CDATA[Aby jakiś nowy lek lub rodzaj terapii został oficjalnie zarejestrowany, musi być przejść szereg kosztownych i długotrwałych testów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jest mało prawdopodobne, że nowa substancja, która dopiero trafia do testów z udziałem ludzi, okaże się skuteczna &#8211; wynika ze statystyk. Do uczestników badań powinien trafiać transparentny przekaz w tym zakresie &#8211; uważa bioetyk prof. Marcin Waligóra z UJ w rozmowie z PAP.</h3>
<div>
<p>Aby jakiś nowy lek lub rodzaj terapii został oficjalnie zarejestrowany, musi być przejść szereg kosztownych i długotrwałych testów &#8211; na liniach komórkowych, na zwierzętach, aż wreszcie trafia do pierwszej fazy badań klinicznych, czyli badań z udziałem ludzi.</p>
<blockquote><p>&#8222;Badania kliniczne to jedyny sposób, żeby nowy lek trafił na rynek. Jednak trzeba wyraźnie powtarzać, że szansa na uznanie testowanej substancji za skuteczny lek &#8211; zwłaszcza w pierwszej fazie &#8211; jest niestety niewielka&#8221; &#8211; mówi w rozmowie z PAP bioetyk dr hab. Marcin Waligóra, prof. UJ.</p>
</blockquote>
<p>Jak dodaje, tylko 10-15 proc. leków, które trafiły do pierwszej fazy badań z udziałem ludzi, jest później rejestrowanych.</p>
<blockquote><p>Tłumaczy, że w pierwszej fazie badań klinicznych zwykle biorą udział zdrowi ochotnicy. To z ich udziałem testuje się początkowo nowe substancje. Inaczej jest jednak w wypadku testów terapii onkologicznych. Tam toksyczność podawanych substancji jest wysoka i w badaniach udział mogą wziąć wyłącznie osoby z nowotworami, które już wyczerpały możliwości standardowych terapii.</p>
</blockquote>
<p>Szczególnie newralgiczną grupą badanych w testach leków onkologicznych są dzieci z nowotworami. Z analiz zespołu z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum i McGill University w Kanadzie wynika, że tylko co dwudziesty potencjalny lek onkologiczny testowany na dzieciach trafia potem na rynek (https://doi.org/10.1371/journal.pone.0234911). A to oznacza, że 95 proc. badań z udziałem ciężko chorych młodych osób kończy się z jakiegoś powodu niepowodzeniem. Poza tym u statystycznego pacjenta obserwowano co najmniej jedno poważne działanie niepożądane. Analizie poddano prawie 140 badań, w których wzięło udział ponad 3,8 tys. dzieci.</p>
<blockquote><p>&#8222;Nasze badanie dostarcza konkretnych informacji, które powinny znaleźć się w procedurze uzyskania świadomej zgody od uczestników badań klinicznych – dodaje Mateusz Wasylewski, pierwszy autor publikacji. &#8211; Prawdopodobieństwo, że udział w fazie pierwszej badań klinicznych w onkologii będzie miało wymiar terapeutyczny jest niestety niewielkie. Pacjent powinien więc decydować się na udział w takich badaniach przede wszystkim ze względów altruistycznych &#8211; dla dobra innych pacjentów (oraz z chęci przysłużenia się rozwojowi nauki)&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Zdaniem dra Waligóry taki transparentny przekaz kierowany do uczestników badań jest warunkiem utrzymania zaufania do medycyny. Jeśli będzie się tworzyć w pacjentach i ich rodzinach złudne nadzieje, skutek będzie taki, że ludzie do medycyny stracą zaufanie.</p>
<blockquote><p>&#8222;To nasz obowiązek mówić potencjalnym pacjentom o tym, jak się rzeczy mają. To niestety może zmniejszyć liczbę chętnych do udziału w badaniach wczesnych faz, ale pozwoli utrzymać wysoki poziom zaufania do medycyny. A co się dzieje, kiedy tracimy poziom zaufania do medycyny &#8211; widzimy po ruchach antyszczepionkowych&#8221; – mówi dr. hab. Waligóra.</p>
</blockquote>
<p>Naukowiec zaznacza jednak, że badań pierwszej fazy &#8211; mimo że rzadko prowadzą do rejestracji testowanego leku &#8211; nie można blokować. Udane badania z udziałem ludzi są jedyną drogą do nowych terapii. A te, które nie przynoszą pożądanych skutków &#8211; zapełniają lukę w wiedzy albo pokazują innym badaczom, którą ścieżką nie należy podążać.</p>
<p><em>Badanie zostało sfinansowane ze środków Narodowego Centrum Nauki.</em></p>
<p><em>Autorka: Ludwika Tomala, lt/ zan/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/testy-lekow-wazne-dla-ich-skutecznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mikroroboty dostarczą leki wprost do komórki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroroboty-dostarcza-leki-wprost-do-komorki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroroboty-dostarcza-leki-wprost-do-komorki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2025 00:26:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[lekarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mikroroboty]]></category>
		<category><![CDATA[nowe metody leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[nowe technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28909</guid>
		<description><![CDATA[Naukowcy tworzą mikroskopijne, pływające roboty, które mają pokonywać różnego typu bariery w ciele i dostarczać leki w wybrane miejsce, np. do nowotworowych guzów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Te mikromaszyny powstały z czerwonych krwinek i bakterii.</h3>
<p>Dzięki mikrorobotom w przyszłości leki mogą trafiać wyłącznie tam, gdzie potrzeba, bez szkodzenia innym komórkom i wywoływania skutków ubocznych. Nad takimi urządzeniami pracują właśnie badacze z Instytutu Inteligentnych Systemów im. Maxa Plancka (Niemcy)</p>
<blockquote><p>Roboty takie muszą być tolerowane przez układ odpornościowy, sprawnie pływać w cieczach organizmu, wnikać w tkanki i rozpoznawać swój cel.</p>
</blockquote>
<p>Na łamach „APL Bioengineering” niemieccy badacze oraz ich koledzy z Turcji opisali tego typu roboty stworzone z opróżnionych czerwonych krwinek i genetycznie zmienionych bakterii.</p>
<p>Po opróżnieniu krwinek powstały tzw. nanoerytrosomy &#8211; małe, stworzone z błony komórkowej pęcherzyki. Naukowcy połączyli je z bakteriami.</p>
<blockquote><p>W nanoerytrosomach można umieścić różne substancje, np. leki. Pęcherzyki te są przy tym dużo mniejsze od bakterii, dzięki temu otaczają ją niemal całą i w dużym stopniu chronią przed układem odpornościowym.</p>
</blockquote>
<p><strong>Bakterie natomiast działają jak silniki i napędzają całą konstrukcję z pomocą swoich wici. Wyczuwają przy tym różne związki chemiczne i kierują się w stronę specyficznych substancji. Twórcy robota liczą, że dzięki temu będzie je można skłonić do podążania w miejsce choroby.</strong></p>
<p>Bakteriom można też nadać właściwości magnetyczne i sterować nimi z pomocą magnetycznego pola.</p>
<p>Na razie niemiecko-turecki zespół zdołał stworzyć robota, który sprawnie pływa.</p>
<blockquote><p>W dalszych badaniach naukowcy zamierzają jeszcze ulepszyć ochronę przed układem odpornościowym i sprawdzić, jak roboty potrafią wnikać do różnych tkanek i dostarczać leki np. do guzów nowotworowych.</p>
</blockquote>
<p><strong>„Ta praca to ważny krok w stronę opracowania i wdrożenia biohybrydowych mikrorobotów dostarczających leki” &#8211; mówi współautor wynalazku prof. Metin Sitti.</strong></p>
<blockquote><p>„Jeśli zmniejszy się wielkość czerwonych krwinek do rozmiarów w nanoskali i nada nowe funkcje bakteriom, można uzyskać nowe, cenne właściwości, które będą kluczowe dla wprowadzenia medycznych nanorobotów do klinik” &#8211; dodaje biotechnolog.</p>
</blockquote>
<p><em>(PAP), mat/ agt/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/mikroroboty-dostarcza-leki-wprost-do-komorki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Światło zamiast leków?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/swiatlo-zamiast-lekow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/swiatlo-zamiast-lekow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Nov 2025 01:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie światłem]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[światło]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29396</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że światłem leczy się sezonowe zaburzenia nastroju zapewne większość ludzi już słyszała. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Okazuje się jednak, że fotony mają dużo większą moc. Według nowych badań światło może wspierać leczenie także innych zaburzeń psychicznych, a także mózgu po urazach, czy skóry. Wiele ze świetlnych terapii prawdopodobnie będzie można przy tym stosować w domu.</h3>
<blockquote><p>Na razie jednak w dużej części przypadków przeprowadzono tylko wstępne badania na temat stosowania rozmaitych fal świetlnych w terapii wspomagającej różne problemy zdrowotne. Ich rezultaty są obiecujące, ale grupy uczestników tych eksperymentów są zbyt małe, by wysnuwać kategoryczne wnioski. Niemniej jednak napawają optymizmem, bo wyniki sugerują nowe metody wspomagania leczenia rozmaitych problemów zdrowotnych.</p>
</blockquote>
<p>Na przykład naukowcy z University of Arizona donieśli niedawno, że z pomocą zielonego światła z powodzeniem pomagali ludziom cierpiącym na migrenę. To choroba, która atakuje na świecie aż miliard ludzi, także dzieci. W badaniu wzięło udział 29 ochotników z migrenami opornymi na typowe metody leczenia. Niestety, mimo postępów medycyna ma bowiem jeszcze kłopoty w radzeniu sobie z tym schorzeniem. Badacze zastosowali trwające 10 tygodni leczenie, w którym chorzy byli poddawani działaniu zielonego światła. Po kuracji liczba ataków bólu głowy miesięcznie spadła w sumie o 60 proc. Aż u 83 proc. pacjentów z epizodycznymi migrenami i u 63 proc. z chroniczną migreną liczba ataków zmniejszyła się o połowę.</p>
<p>Nie dziwi więc, że większość uczestników była wyjątkowo zadowolona z wyników eksperymentu.</p>
<blockquote><p>- Jednym ze sposobów, na który sprawdziliśmy satysfakcję ochotników, był taki, że gdy zaprosiliśmy ich do badania, powiedzieliśmy, że będą musieli oddać zastosowane źródło światła. Jednak kiedy badanie się zakończyło, zaoferowaliśmy im możliwość zatrzymania go. 28 na 29 osób postanowiło je wziąć &#8211; opowiada prof. Mohab Ibrahim, autor badania.</p>
</blockquote>
<p>Światło nie spowodowało przy tym żadnych niepożądanych efektów. Jedynie, jeśli już, to poprawiło trochę sen badanych.</p>
<p>Nie wystarczy jednak po prostu włączyć zielonego światła, aby osłabić migrenowe dolegliwości. Naukowcy zwracają uwagę, że światło musi mieć odpowiednią intensywność i długość fali. Musi być zaaplikowane odpowiednio i we właściwym czasie. Trzeba je więc pod pewnymi względami traktować podobnie jak lekarstwa. Wtedy może jednak pomóc.<br />
- Jako lekarz mogę powiedzieć, że jestem naprawdę podekscytowany. Dysponuję teraz dodatkowym narzędziem do terapii jednego z najtrudniejszych zaburzeń neurologicznych &#8211; migreny &#8211; podkreśla prof. Ibrahim.</p>
<h3>Biało światło pomaga w demencji?</h3>
<p>Zespół z Lighting Research Center w Rensselaer Polytechnic Institute opisał natomiast obiecujące efekty w pracy z użyciem światła z ofiarami innych neurologicznych problemów, mianowicie demencji i choroby Alzheimera. Stosowana za dnia terapia światłem wyraźnie poprawiła jakość i długość snu chorych i jednocześnie zmniejszyła dotykające ich depresję oraz podenerwowanie.</p>
<p>W kilkunastu domach opieki naukowcy na cztery tygodnie zamontowali urządzenia emitujące niebiesko-białe światło o niskiej intensywności.</p>
<p>- To proste, niedrogie, niefarmakologiczne postępowanie, które poprawia sen i zachowanie pacjentów z chorobą Alzheimera i demencją. Poprawa, jaką zauważyliśmy w przypadku podenerwowania i depresji, była imponująca” &#8211; opowiada prof.  Mariana Figueiro kierująca prowadzonym na uczelni programem Light and Health.</p>
<blockquote><p>- Subiektywne oceny wykonane przez opiekunów pokazały, że pacjenci byli spokojniejsi, lepiej się odżywiali i ogólnie lepiej się zachowywali &#8211; dodaje prof. Figueiro.<br />
Podczerwień leczy mózg</p>
</blockquote>
<p>Z kolei specjaliści z Massachusetts General Hospital skonstruowali specjalny hełm emitujący podczerwone, przenikające przez czaszkę promienie. Badania laboratoryjne wskazują, że podczerwone światło może wpływać ochronnie na neurony, m.in. oddziałując na ich centra energetyczne &#8211; mitochondria. Stosowali go potem u osób, którzy krótko przed badaniem doznali umiarkowanego urazowego uszkodzeniem mózgu. Warto przy tym wiedzieć, że pomimo tego, że na świecie co roku cierpią z jego powodu miliony osób, brakuje de facto specyficznego leczenia.</p>
<blockquote><p>Doświadczenie z udziałem 68 pacjentów, z których część otrzymała eksperymentalną terapię podczerwienią nakazuje ostrożny optymizm. Obserwacje metodą MRI ukazały zdrowszą strukturę otaczającej i chroniącej neurony osłony mielinowej. Badacze spekulują, że być może metoda okaże się skuteczna także w chronicznej encefalopatii urazowej, która czasami dotyka sportowców, np. bokserów czy futbolistów.</p>
</blockquote>
<p>- Przezczaszkowa terapia LED to obiecujący obszar badań. Potencjalnie mogłaby pomóc w różnych zaburzeniach pracy mózgu, kiedy dostęp do terapii jest ograniczony – tak wyniki skomentowała niezwiązana z badaniem znana specjalistka od fotomedycyny prof. Margaret Naeser z Boston University School of Medicine.</p>
<h3>Czerwień może wspomagać oczy</h3>
<p>Światło może oczy niszczyć, jak i – prawdopodobnie &#8211; leczyć. W eksperymencie przeprowadzonym  latem tego roku na University College London patrzenie przez trzy minuty dziennie w światło z zakresu głębokiej barwy czerwonej wyraźnie poprawiało u ochotników wzrok. Zdaniem naukowców „może to zwiastować nowe, stosowane w domu terapie, które będą mogły pomagać na świecie milionom ludzi”.<br />
Chodzi o ubytki wzroku, które pojawiają się z wiekiem.</p>
<blockquote><p>- Czułość siatkówki i widzenie barw stopniowo ulegają pogorszeniu, a przy starzejącej się populacji to coraz ważniejszy problem. Aby zatrzymać albo cofnąć te ubytki, spróbowaliśmy zresetować starzejące się komórki siatkówki krótkimi impulsami światła o długiej fali &#8211; mówi Glen Jeffery, główny autor opisanego eksperymentu. Podobnie jak w przypadku terapii mózgu, także tutaj &#8211; zdaniem naukowców &#8211; światło oddziaływało na mitochondria, które z wiekiem ulegają degradacji. Receptorowe komórki w oku potrzebują wielu tych organelli ze względu na duże zapotrzebowanie na energię.</p>
</blockquote>
<p>- Mitochondria mają specyficzne właściwości odnośnie pochłaniania światła wpływającego na ich działanie: dłuższe fale od 650 do 1000 nm poprawiają pracę mitochondriów i zwiększają produkcję energii &#8211; tłumaczy prof. Jeffrey. W doświadczeniu z udziałem 24 osób w wieku od 28 do 72 lat dwutygodniowa terapia poskutkowała wyraźną poprawą widzenia u osób w wieku ok. 40 lat i starszych. Zwiększył się u nich m.in. kontrast postrzegania kolorów i zdolność widzenia w słabym świetle.</p>
<h3>Można leczyć także skórę</h3>
<p>Z kolei zespół z University of Manchester opracował lampę, która być może będzie pomagać w leczeniu owrzodzenia skóry powstającego w przebiegu autoimmunologicznej choroby o nazwie „twardzina układowa”. Wyniki niewielkiego eksperymentu z udziałem 8 pacjentów okazały się tak obiecujące, że według badaczy prawdopodobnie ta sama metoda powinna być skuteczna w leczeniu relatywnie częstych owrzodzeń spowodowanych cukrzycą czy żylakami.</p>
<blockquote><p>Owrzodzenia związane z twardziną zmalały o 83 proc., bez żadnych skutków ubocznych. Lampa emituje promienie podczerwone, czerwone i ultrafioletowe, a chorzy leczeni byli przez trzy tygodnie, w 15-minutowych, aplikowanych dwa razy w tygodniu sesjach.<br />
Naukowcy sądzą, że promieniowanie ultrafioletowe zabija bakterie, a czerwone, podobnie jak podczerwone. poprawia krążenie i prawdopodobnie stymuluje produkcję kolagenu. Co ważne, terapię można stosować w warunkach domowych.</p>
</blockquote>
<p>- Owrzodzenia powodują wiele cierpienia u pacjentów, a obecne terapie są kosztowne i problematyczne dla chorych, którzy mogą korzystać z nich tylko w szpitalu – mówi kierujący pracami dr Michael Hughes.</p>
<blockquote><p>Zdaniem naukowców ich wynalazek można będzie jeszcze udoskonalić tak, aby pozwalał na zdalną obserwację owrzodzeń przez specjalistę oraz rozpoznawał różne części ciała i automatycznie dopasowywał leczenie. Czy więc już niedługo lekarze będą wypisywali receptę na świetlne zabiegi? To całkiem możliwe. Zapraszamy też do artykułów o tym, jak naturalne światło wpływa na zdrowie oraz jak źle stosowane sztuczne oświetlenie może szkodzić.</p>
</blockquote>
<p><em>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/swiatlo-zamiast-lekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leki powstają dzięki polnym kwiatom</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-powstaja-dzieki-polnym-kwiatom/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-powstaja-dzieki-polnym-kwiatom/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Nov 2022 01:35:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[kwiaty]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki inspirowane naturą]]></category>
		<category><![CDATA[natura i leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[natura i leki]]></category>
		<category><![CDATA[nowe leki]]></category>
		<category><![CDATA[polne kwiaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28887</guid>
		<description><![CDATA[Kardenolidy to związki zaliczane do glikozydów nasercowych. Są wytwarzane przez rośliny takie, jak naparstnica wełnista i purpurowa, miłek wiosenny, konwalia majowa, cebula morska czy strofant wdzięczny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Należący do rodziny kapustowatych pszonak (Erysimum) świetnie nadaje się na roślinę modelową do badań nad potencjalnymi lekami na choroby serca i nowotwory – informuje pismo “eLife”.</h3>
<p>Kardenolidy to związki zaliczane do glikozydów nasercowych. Są wytwarzane przez rośliny takie, jak naparstnica wełnista i purpurowa, miłek wiosenny, konwalia majowa, cebula morska czy strofant wdzięczny. Od dawna stosuje się je w leczeniu chorób serca, wykazują też potencjał jako leki przeciwnowotworowe. Są jednak bardzo toksyczne, co wymaga precyzyjnego dawkowania, dobranego do konkretnego pacjenta. Duże znaczenie ma na przykład sprawność usuwania kardenolidu przez nerki. Zbyt wysoka dawka może spowodować zatrzymanie akcji serca.</p>
<blockquote><p>Naukowcy od dziesięcioleci próbowali ustalić, w jaki sposób rośliny biosyntezują kardenolidy. Mogłoby to pomóc w opracowaniu bezpieczniejszych leków. Jednak naparstnica i mlecz, które wytwarzają najbardziej znane kardenolidy, nie nadają się do eksperymentalnych technik identyfikacji genów i enzymów zaangażowanych w biosyntezę glikozydów.</p>
</blockquote>
<p><strong>Nowe badania przeprowadzili specjaliści z wielu ośrodków pod kierunkiem Georga Jandera z Boyce Thompson Institute, i Tobiasa Züsta, z Uniwersytetu w Bernie. Jak wykazali, jako model biosyntezy kardenolidów można wykorzystać pszonaka drobnokwiatowego Erysimum cheiranthoides, który ze względu na zawartość glikozydów eryzyminy oraz eryzymozydu stosowany był przeszłości jako środek nasercowy.</strong></p>
<p>Pszonak okazał się znakomitym modelem do badań genetycznych ze względu na łatwe rozmnażanie i krótki cykl życia – daje nasiona w ciągu 10 tygodni.</p>
<blockquote><p>Naukowcom udało się zsekwencjonować ponad 9 000 genów E. cheiranthoides i 47 innych gatunków z rodzaju Erysimum. Wyniki stanowią podstawę do identyfikacji genów kodujących enzymy biorące udział w biosyntezie kardenolidów. Udało się odkryć na przykład potencjalne ścieżki modyfikacji podstawowego kardenolidu prekursorowego &#8211; digitoksygeniny &#8211; w osiem bardziej złożonych strukturalnie cząsteczek.</p>
</blockquote>
<p>Badanie ujawniło dużą różnorodność kardenolidów, występujących zarówno w obrębie rodzaju Erysimum jako całości, jak i w poszczególnych gatunkach – było ich 95. Wykryto także 25 glukozynolanów.</p>
<p><strong>Wiele gatunków roślin produkuje albo kardenolidy, albo glukozynolany &#8211; jako toksyny chroniące przed roślinożernymi owadami. Z kolei wiele owadów rozwinęło odporność na jedną lub drugą klasę chemiczną, w zależności od tego, co występuje w ich pożywieniu. Rodzaj Erysimum jest o tyle niezwykły, że wytwarza oba rodzaje związków.</strong></p>
<blockquote><p>Jak sugerują wyniki badań, rodzaj Erysimum pierwotnie wytwarzał tylko glukozynolany, ale 2–4 miliony lat temu stał się zdolny do produkcji kardenolidów ramach “wyścigu zbrojeń” między roślinami i owadami. Kardenolidy dają Erysimum przewagę nad owadami &#8211; żaden nie rozwinął jeszcze odporności na oba rodzaje toksyn.</p>
</blockquote>
<p>Co zaskakujące, produkcja dodatkowych związków wydaje się nie być istotnym obciążeniem dla roślin z rodzaju Erysimum – nie wpływa w dostrzegany sposób na ich wzrost, reprodukcję czy stan zdrowia.</p>
<p><strong>Obecnie trwają prace, mające na celu poznanie całego szlaku biosyntezy kardenolidów. Jeśli to się uda, odpowiednie geny można będzie wprowadzić do genomu bakterii lub drożdży, aby produkować bezpieczniejsze od dotychczasowych leki kardiologczne lub onkologiczne.(PAP)</strong></p>
<p><em>Autor: Paweł Wernicki, pmw/ zan/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-powstaja-dzieki-polnym-kwiatom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Nie bójmy się prosić o pomoc!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-nie-bojmy-sie-prosic-o-pomoc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-nie-bojmy-sie-prosic-o-pomoc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2020 01:44:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie szukać pomocy]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[napady lęku]]></category>
		<category><![CDATA[napady paniki]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc psychologa]]></category>
		<category><![CDATA[telefon z pomocą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28863</guid>
		<description><![CDATA[Boimy się prosić o pomoc, bo obawiamy się, że inni uznają że jesteśmy słabi i sobie nie radzimy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1>Jednak proszenie o pomoc nie jest niczym złym. Co więcej &#8211; w sytuacji dużego kryzysu pomaganie jest dobre także dla pomagającego, bo pozwala mu poczuć się potrzebnym – uważa psycholog Dorota Minta. Podpowiada, jak poprosić o pomoc.</h1>
<h3>Czy łatwo jest prosić o pomoc? Czy potrafimy to robić?</h3>
<p>Niespecjalnie. Proszenie o pomoc to coś, czego nie umiemy robić i to jest problem, który teraz uwidocznił się ze zdwojoną siłą. Nie powiem, że straciłam pracę, bo znajomi pomyślą, że jestem niedojdą. Nie powiem, że w domu jest przemoc, bo przecież na zewnątrz taka z nas idealna rodzina, więc jak? Nie powiem o problemach psychicznych, o depresji. Ukrywamy to. Robimy to, bo w naszej kulturze proszenie o pomoc jest przyznawaniem się do słabości. A to przecież nie tak – to raczej akt odwagi, wyjścia ze skorupy.</p>
<h3>Jak zatem prosić o pomoc?</h3>
<p>Musimy zdefiniować swoją potrzebę, powiedzieć, o co dokładnie prosimy. Nie: „Zrób coś”, „Pomóż”, tylko: „Potrafię robić to i to, może mógłbyś pomóc mi w znalezieniu pracy?” Takie proszenie nie jest niczym złym. Niestety, teraz w wielu domach jest dramatycznie źle. Jest przemoc, nadużywanie alkoholu, dorośli nie dają sobie rady, dzieci na to patrzą. Trzeba zatem zdefiniować problem, ustalić gdzie konkretnie mamy kłopot, z czym sobie nie radzimy, w czym potrzebujemy pomocy &#8211; to jest pierwszy krok w działaniu. Póki tego nie zrobimy, nie wiemy co dalej.</p>
<blockquote><p>Drugi krok spersonalizowanie swojej prośby, skierowanie jej do konkretnej osoby – czyli nie wypisywanie na facebooku, jak mi źle, tylko zadzwonienie do konkretnej osoby i powiedzenie jej, że mamy problem. Proszę zwrócić uwagę, że kiedy uczymy się pierwszej pomocy mówi się nam, by nie wołać: „Niech mi ktoś pomoże!”, tylko „Proszę, niech pan w czerwonej kurtce mi pomoże”. Bo wtedy ten konkretny pan czuje się zobligowany, żeby pomóc. I tu działa to podobnie: jeżeli wybierzemy konkretną osobę: ciotkę Krystynę, przyjaciela Bartka, czy znajomą sąsiadkę i ich poprosimy o pomoc, to będą się czuli niejako w obowiązku by pomóc.</p>
</blockquote>
<p><strong>Pamiętajmy jednak, że nie chodzi o opowiadanie, jakie mamy ciężkie życie, bo wtedy najpewniej usłyszymy: „Współczuję ci”. Zostaniemy wysłuchani, ale nie włączy się program „Pomagam”. Oczywiście wysłuchiwanie zwierzeń też jest formą pomocy, ale jeżeli potrzebujemy konkretnej pomocy, działania, musimy dokładnie określić, jaki mamy problem i czego oczekujemy. Czyli mam problem z pijącym mężem, kłopoty w pracy, podejrzewam nastoletnią córką o anoreksję.</strong></p>
<h3>A czy to nie będzie zbyt obciążające dla tej drugiej osoby?</h3>
<p>Oczywiście nie możemy też oczekiwać, że osoba, którą poprosimy o pomoc, wszystko za nas zrobi. Lepiej zapytać: „Wiesz może, do kogo powinnam z tym zadzwonić?”, albo: „Może mógłbyś polecić mi dobry kurs online, bo straciłam pracę, a chcę się podszkolić. Poradź, co w tej sytuacji zrobić, może masz jakiś pomysł jak to rozwiązać, kogo poprosić o pomoc”.</p>
<h3>Kłopot w tym, że sami często nie wiemy jak sobie pomóc i oczekujemy, że inni nam to powiedzą&#8230;</h3>
<p>Jeśli oceniamy, że osoba, do której chcemy zadzwonić z problemem, może mieć wiedzę na ten temat, jeśli obdarzamy ją zaufaniem, to możemy założyć, że zechce nam pomóc.</p>
<blockquote><p>Jeżeli powiesz przyjacielowi: „Wiesz, martwię się o swoją Beatę, niby coś robi w ciągu dnia, sprząta, gotuje, ale ciągle widzę ją z kieliszkiem w ręku, codziennie wypija chyba butelkę wina&#8230;” To może poradzi nam, gdzie z takim problemem się zwrócić, może widział ogłoszenie jakiejś poradni, może podpowie, jakie hasło wstukać w wyszukiwarkę internetową, żeby wyszukać, jakie są formy pomocy dla kobiet nadużywających alkoholu. Więc nie chodzi o to, żeby nasz przyjaciel rozwiązał za nas problem, ale by pomógł nam znaleźć drogę do rozwiązania problemu.</p>
</blockquote>
<p>Chciałabym zwrócić uwagę także na inny aspekt proszenia o pomoc, o którym rzadko myślimy.</p>
<p><strong>Najczęściej boimy się, że taki ktoś uzna że jesteśmy słabi, beznadziejni, że sobie nie radzimy. Tymczasem w sytuacji dużego kryzysu, takiego jaki mamy obecnie, pomaganie innym pozwala nam poradzić sobie z własnymi lękami.</strong></p>
<h3>Jak to?</h3>
<p>Jeżeli zadzwoni do mnie przyjaciółka, której będę mogła w czymś pomóc pomyślę sobie: „Mam na coś wpływ, jestem jej potrzebna, siedzę co prawda w domu, ale nie jestem bezużyteczna”. Teraz wiele osób ma potrzebę pomagania, mają czas, nie spotykają się ze znajomymi, więc fakt, że mogą dla kogoś coś konkretnego zrobić, jest dla nich samych wsparciem. Tak więc jak widać to działa w dwie strony, korzyści są obopólne.</p>
<h3>Co można dzisiaj doradzić tym, którzy nie mają do kogo zadzwonić?</h3>
<p>Po pierwsze mnóstwo placówek działa online: poradni psychologicznych, poradni uzależnień, terapeutów rodzinnych, udzielane są teleporady, terapie przez kanał video.</p>
<blockquote><p>Sporo jest teraz bezpłatnej pomocy, wcześniej niedostępnej. Może ona nie jest systemowa, może to nie są długie terapie, lecz bardziej pomoc doraźna, ale naprawdę jest tego mnóstwo. Warto szukać na stronach urzędów, miast, gmin są tam informacje do kogo można zadzwonić. Do pomocy zostali wdrożeni psychologowie z ośrodków pomocy społecznej, z poradni psychologiczno-pedagogicznych. Zachęcam też do zajrzenia na stronę Akademii NFZ, gdzie można znaleźć cykl filmów „Wsparcie psychologiczne w czasie epidemii”.</p>
</blockquote>
<p><strong>Skoro i tak spędzamy dużo czasu przed komputerem, wpiszmy interesujące nas hasło, może wyskoczy coś, co nam pomoże, np. problem alkoholowy w rodzinie, problemy z nastolatkiem, obniżony nastrój, bunt nastolatka, agresja w rodzinie. Google podpowie nam najbliższe lokalizacje.</strong></p>
<h3>Czy zauważa już pani większe zapotrzebowanie na pomoc?</h3>
<p>Myślę, że to się zaczyna. Dla wielu osób trudne będą święta, w tych dniach problem może się pogłębić. Do tej pory chyba nie zdawaliśmy sobie sprawy z powagi sytuacji, dopiero zaczyna to do nas docierać. Tymczasem teraz jesteśmy już tym trochę zmęczeni, bo wszystko zaczęło się przecież dużo wcześniej, zanim dotarło do nas. Interesowaliśmy się koronawirusem na świecie, kiedy u nas jeszcze go nie było. Zgodnie z tym, jak działa nasza psychika, na początku sytuacji stresowej jesteśmy lekko podekscytowani, skoncentrowani na problemie, a teraz powoli kwestia epidemii, kwarantanny i związanych z tym problemów staje się rutyną. I zaczyna nas męczyć.</p>
<h3>Jako społeczeństwo po raz pierwszy jesteśmy w takiej sytuacji. Czego po jej zakończeniu możemy się spodziewać?</h3>
<p>Uzależnienia od ekranu, przewartościowania rzeczy, które są ważne i nieważne. Okaże się, bez czego możemy sobie poradzić, a co jest dla nas w życiu istotne, czego tak naprawdę potrzebujemy. Że może niektóre dobra nie są dla nas takie ważne. Pewnie niektórzy po zakończeniu epidemii rzucą się w wir hedonistycznego życia, będą chcieli odreagować, nadrobić stracony czas.</p>
<h1>*** Kryzys psychiczny w czasie epidemii: kontakty</h1>
<p><em><strong>- W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia nie czekaj i dzwoń na numer 112, ale nie blokuj tej linii, jeśli szukasz konsultacji z psychologiem lub psychiatrą.</strong></em></p>
<p><em><strong>- W sytuacji, gdy doświadczasz kryzysu psychicznego lub zauważasz go u bliskiej osoby, możesz przez całą dobę zadzwonić na bezpłatny telefon do Centrum Wsparcia prowadzonego przez Fundację ITAKA. Pod numerem 800 70 2222 przez wszystkie dni tygodnia dyżurują specjaliści: psychologowie, psychoterapeuci, psychiatrzy.</strong></em></p>
<p><em><strong>- Przez całą dobę działa też telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę: 116 111.</strong></em></p>
<p><em><strong>- Wojska Obrony Terytorialnej na polecenie ministra obrony narodowej uruchomiły pod numerem telefonu 800 100 102 specjalną, całodobową i bezpłatną infolinię ze wsparciem psychologicznym dla osób znajdujących się w kryzysie związanym z kwarantanną lub leczeniem SARS-CoV-2. Specjalistyczna pomoc udzielana jest przez psychologów wojskowych WOT.</strong></em></p>
<p><em><strong>- Wykaz centrów zdrowia psychicznego wraz z danymi kontaktowymi znajdziesz na stronie: www.czp.org.pl, mapa wraz z danymi teleadresowymi znajduje się pod adresem: https://czp.org.pl/index.php/o-czp/</strong></em></p>
<p><em><strong>- Wykaz środowiskowych centrów zdrowia psychicznego z danymi teleadresowymi znajdziesz pod adresem: https://sczp.med.pl/placowki</strong></em></p>
<p><em><strong>- Poradnie zdrowia psychicznego, nawet jeśli ograniczają możliwość wizyty, mogą świadczyć pomoc zdalnie – zadzwoń do nich. Pamiętaj, że szpitale psychiatryczne także nie zawiesiły swojej działalności.</strong></em></p>
<p><em><strong>- W wielu izbach lekarskich i pielęgniarskich świadczone jest również wsparcie psychologiczne dla pracowników służby zdrowia. Podobną inicjatywę, skierowaną do służby zdrowia, kieruje Fundacja Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej i Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM. Więcej informacji na ten temat znajdziesz klikając w link: https://pcpm.org.pl/pcpm-oferuje-pomoc-psychologiczna-medykom-zaangazowanym-w-walke-z-koronawirusem.html</strong></em></p>
<blockquote><p>Jednym z zagrożeń, które może się na nas negatywnie odbić, jest zgubienie balansu praca-dom. Bo jeżeli ktoś pracuje w domu, to on jest cały czas w domu, czy cały czas w pracy? Dla wielu osób ta granica jest bardzo płynna. Warto wyznaczyć sobie godzinę, o której zamykamy komputer, odkładamy notes. Jeśli tylko jest to możliwe, nie odbierajmy służbowego telefonu wieczorem, nie odpowiadajmy na zaległe maile.</p>
</blockquote>
<p>Musimy też pamiętać o tych wszystkich, którzy teraz są pierwszej linii ognia. Z niepokojem myślę o ratownikach medycznych, pielęgniarkach, lekarzach, ale także sprzedawcach, którzy są w działaniu i teraz nie mają czasu myśleć o obciążeniu psychicznym, ale kiedyś to z nich „wyjdzie”.</p>
<p><strong>Obawiam się, że po zakończeniu epidemii dużym problemem będzie zespół stresu pourazowego, który dotknie wiele osób. Warto myśleć o tych osobach teraz, dbać o nich – namówmy ich na rozmowę, wyślijmy im śmieszny filmik , albo doniczkę z bratkami, żeby czuli nasze wsparcie i żeby mieli powód do uśmiechu.</strong></p>
<p><em>Rozmawiała Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl, Redakcja</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/raport-specjalny-nie-bojmy-sie-prosic-o-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leki jak doping? Jak z tym walczyć?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-jak-doping-jak-z-tym-walczyc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-jak-doping-jak-z-tym-walczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jan 2020 07:01:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[doping]]></category>
		<category><![CDATA[jak wybierać leki]]></category>
		<category><![CDATA[lekarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki dopingujące]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28674</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest trudno zagubić się w gąszczu informacji na temat leków, ich działań niepożądanych i interakcji. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Dla sportowców i ich profesjonalnych opiekunów to spory problem, bo brak rozeznania w tej kwestii może doprowadzić m.in. do zawieszenia zawodnika &#8211; z uwagi na doping. Pojawiła się jednak inicjatywa, która może pomóc środowisku sportowemu w zapobieganiu tego rodzaju kłopotom.</h3>
<p>- Aby jeszcze skuteczniej walczyć z dopingiem chcemy uruchomić na poziomie całej UE procedurę mającą zmienić obowiązujące wzory ulotek leków. Chcemy doprowadzić do tego, aby „ostrzeżenia antydopingowe” były wpisywane do ulotek produktów leczniczych obowiązkowo, tak jak ma to dziś miejsce np. w przypadku ostrzeżeń dla kobiet w ciąży czy kierowców – zapowiedział Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, podczas konferencji poświęconej działaniom antydopingowym w sporcie, która odbyła się w Centrum Olimpijskim PKOI.</p>
<p><strong>Uprawiasz amatorsko sport? Dowiedz się, dlaczego powinieneś mierzyć ciśnienie</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę sposób funkcjonowania UE, droga do wdrożenia tego pomysłu na poziomie całej Wspólnoty wydaje się na razie dość daleka. Wkrótce jednak wykonany zostanie w tej sprawie pierwszy, ważny krok.</p>
<blockquote><p>- Najpierw spróbujemy wprowadzić takie zmiany w Polsce. Za ich pomocą chcemy ostrzegać sportowców przede wszystkim o zawartości w danym leku „zakazanych” substancjach czynnych, np. w takiej formie: „Uwaga! Ten preparat zawiera substancje dopingujące!”. Liczymy na wsparcie firm farmaceutycznych w tym zakresie – mówił Grzegorz Cessak.</p>
</blockquote>
<p>Na razie główną formą walki z dopingiem w sporcie są kontrole antydopingowe przeprowadzane przez odpowiednie służby wśród zawodników – np. tuż po zakończeniu zawodów. Jednak teraz większy nacisk ma być kładziony na edukację środowiska sportowego i szeroko pojętą profilaktykę.</p>
<blockquote><p>- Skuteczna walka z dopingiem w sporcie to nie tylko regularne kontrole antydopingowe wśród zawodników, lecz także, a może przede wszystkim, profilaktyka i edukacja, a więc właściwe informowanie sportowców, trenerów, fizjoterapeutów, lekarzy, jak i ogółu społeczeństwa, na temat różnego rodzaju działań niepożądanych leków. Tej właśnie kwestii chcemy poświęcić kolejną odsłonę naszej kampanii edukacyjnej „Lek bezpieczny” – dodał Grzegorz Cessak.</p>
</blockquote>
<p>Wspomniana kampania już od wielu lat zachęca Polaków do czytania ulotek dołączonych do opakowań produktów leczniczych, podkreślając, że w ten sposób zapewniamy sobie bezpieczeństwo – gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża naszemu życiu lub zdrowiu.</p>
<blockquote><p>- Chcielibyśmy uwrażliwić całe środowisko skupione wokół sportowców, aby dokładniej czytali towarzyszące produktom leczniczym ulotki informacyjne dla pacjentów, lecz także by w miarę możliwości sięgali po szersze charakterystyki produktów leczniczych. Warto tam zwrócić uwagę przede wszystkim na zapisy dotyczące składu leków, zalecane środki ostrożności, przeciwskazania, możliwe interakcje i działania niepożądane, bo trzeba wiedzieć, że takowe zawsze występują – podkreśla Grzegorz Cessak.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem sportowcy i ich trenerzy są często niedoinformowani w tych kwestiach lub je lekceważą, co ma później dotkliwe konsekwencje, np. w postaci zawieszenia zawodnika.</p>
<blockquote><p>- Powinni oni dokładnie czytać przede wszystkim skład produktu leczniczego, pod kątem zawartości substancji czynnych, a zwłaszcza tych, które są na liście substancji zakazanych. Często dzieje się tak, że w ramach farmakoterapii ktoś zmienia leki lub też stosuje ich kilka na raz. Trzeba z tym bardzo uważać, bo produkty lecznicze o różnych nazwach handlowych często mają zbliżony skład i mogą zawierać te same substancje czynne, przez co nieświadomie można doprowadzić do sytuacji, w której dojdzie do kumulacji danej substancji czynnej w organizmie – ostrzega Grzegorz Cessak.</p>
</blockquote>
<p>W ten sposób nie do końca świadomie można przekroczyć dopuszczalny limit wyznaczony dla jakiejś substancji i narazić się na przykre konsekwencje antydopingowe.</p>
<blockquote><p>- Dotarcie z edukacją do sportowców jest ważne, jednak nie tylko z powodu samej walki z dopingiem. Czytanie ulotek ma znaczenie także z punktu widzenia działań niepożądanych, które mogą w istotny sposób wpływać na funkcjonowanie sportowców, zwłaszcza w sferze psychomotoryki. Może to mieć wpływ na wyniki i bezpieczeństwo zawodników uprawiających np. sporty motorowe – zaznacza prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.</p>
</blockquote>
<p><em>Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/leki-jak-doping-jak-z-tym-walczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za dużo leków!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-duzo-lekow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-duzo-lekow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Feb 2014 02:03:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwbólowe]]></category>
		<category><![CDATA[nadużywanie leków]]></category>
		<category><![CDATA[popularność leków]]></category>
		<category><![CDATA[za dużo leków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13122</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce kupuje się prawie 2 miliardy tabletek lub saszetek leków przeciwbólowych OTC rocznie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo to, jak pokazują wyniki badania „Wiedza konsumentów dotycząca kategorii leków przeciwbólowych” (GFK Polonia, kwiecień 2013) jedynie 4% Polek potrafiło wymienić wszystkie trzy najpopularniejsze substancje przeciwbólowe, znajomością jednej lub dwóch substancji wykazało się odpowiednio 34% i 38% badanych Polek. Przeprowadzone badania stały się punktem wyjścia do zapoczątkowania kampanii edukacyjnej „Wiedza nie boli” , której głównym celem jest poprawa stanu wiedzy Polaków o lekach przeciwbólowych OTC.</p>
<p>Polacy sięgają po leki przeciwbólowe kiedy zaczynają odczuwać pierwszy ból. Najczęstszą przyczyną jest ból głowy, bóle menstruacyjne, przeziębienie, gorączka, czy tzw. syndrom dnia następnego zwany popularnie kacem. Aż 91% decyzji zakupowych podejmowanych jest samodzielnie bez udziału farmaceuty1. Sięgając po lek warto jest znać mechanizmy działania substancji przeciwbólowych i koniecznie czytać ulotki. Czasami potrzebna jest konsultacja z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ leczenie się samemu może przynieść odwrotne skutki niż oczekujemy. „Nasza wiedza na temat leków przeciwbólowych jest wielokrotnie powierzchowna, oparta na niedoskonałych źródłach informacji czerpanych z Internetu lub reklam. Właśnie z tego powodu możemy być dla siebie niebezpieczni, wybierając nieświadomie lek zgodnie z zasadą: na dwoje babka wróżyła” – mówi dr n. med. Monika Białecka. „Pamiętajmy, że ból do pewnego momentu jest naszym sprzymierzeńcem, informuje nas o nieprawidłowościach zachodzących w naszym organizmie” – dodaje dr Białecka.</p>
<p>Warto przestrzegać podstawowe zasady leczenia farmakologicznego, aby szybko i skutecznie wrócić do zdrowia:</p>
<p>GRZECH PIERWSZY: Używanie paracetamolu na „kaca”.</p>
<p>Zarówno paracetamol jak i alkohol przetwarzane są w wątrobie przez te same enzymy. Jeśli zastosujemy preparat z paracetamolem, kiedy w naszym organizmie znajduje się jeszcze wysokie stężenie alkoholu, dodatkowo obciążamy wątrobę i możemy doprowadzić do jej uszkodzenia przez toksyczne metabolity leku. W tym wypadku lepiej byłoby sięgnąć po preparat np. z ibuprofenem.</p>
<p>GRZECH DRUGI: Regularne nadużywanie leków.</p>
<p>Często zdarza się, że przekonani o bezpieczeństwie leków przeciwbólowych, zażywamy je przy każdej możliwej okazji, nie przestrzegając zaleceń zawartych w ulotce. A nadużywanie leków przeciwbólowych może prowadzić do szeregu działań niepożądanych, takich jak nudności, choroba wrzodowa żołądka, zmiany skórne. Paradoksalnie, stosowanie leków przeciwbólowych kilka razy w tygodniu może być przyczyną polekowych bólów głowy tzw. bólów głowy z odbicia.</p>
<p>GRZECH TRZECI: Lek przeciwbólowy zamiast wizyty u lekarza.</p>
<p>Lek przeciwbólowy bez recepty jest środkiem doraźnej pomocy. Jeśli dolegliwości bólowe utrzymują się dłużej niż 3 dni konieczna jest wizyta u lekarza, a &#8222;maskowanie&#8221; problemu lekami przeciwbólowymi może tylko bardziej narażać nas na poważne konsekwencje zdrowotne.</p>
<p>GRZECH CZWARTY: Zbyt wysoka dawka leku przeciwbólowego.</p>
<p>Przyjmowanie leku w dawkach większych aniżeli polecane w ulotce jest często bezcelowe czy wręcz niebezpieczne ze względu na tzw. &#8222;efekt pułapowy&#8221;. Efekt pułapowy polega na braku silniejszego działania przeciwbólowego po przekroczeniu tzw. dawki maksymalnej, przyjmowanej jednorazowo lub w ciągu całej doby. W efekcie nie czujemy silniejszego działania przeciwbólowego, a zwiększa się ryzyko wystąpienia skutków niepożądanych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-duzo-lekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->