<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; macierzyństwo</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/macierzynstwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Będzie mniej małżeństw</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2026 01:43:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[liczba małżeństw]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[powody małżeństw]]></category>
		<category><![CDATA[późne macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzenie dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25718</guid>
		<description><![CDATA[Z danych demograficznych wynika, że w perspektywie najbliższego dziesięciolecia liczba nowo zawieranych małżeństw w Polsce zmniejszy się o mniej więcej jedną czwartą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oznacza to pogorszenie sytuacji branży ślubnej, która – według ostrożnych szacunków – generuje co najmniej 6-7 mld zł obrotu rocznie – zauważa demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.</p>
<p>&#8222;Patrząc na to, że mam do czynienia w dzisiejszej Polsce z zawieraniem związków małżeńskich przez mniej więcej 26-letnie kobiety i 28-letnich mężczyzn, musimy sobie zdawać sprawę, że w nadchodzących kilkunastu latach liczba takich właśnie osób, w najlepszych wieku do zawierania związków małżeńskich, będzie się zmniejszać&#8221; &#8211; podkreślił prof. Szukalski.</p>
<p>W naturalny sposób ten wiek osiągać będą roczniki z końca lat 80. oraz urodzone w latach 90. &#8222;W każdym roczniku jest od 3 do 5 proc. mniej osób, co przekłada się na stały spadek&#8221; &#8211; dodał.</p>
<p>Jego zdaniem należy oczekiwać, że liczba nowo zawieranych małżeństw w perspektywie mniej więcej najbliższego dziesięciolecia zmniejszy się o jedną czwartą i to mimo, że liczba małżeństw powtórnych będzie nadal nieznacznie wzrastać. &#8222;To są nieubłagane prawa bardzo szybkiego zmniejszania się w latach 90. liczby dzieci, które były wydawane na świat&#8221; &#8211; podkreślił.</p>
<p><strong>Ekspert szacuje, że liczba nowo zawieranych małżeństw w perspektywie 10 lat zmniejszy się o mniej więcej 40-50 tys. rocznie, co oznacza spadek z obecnego poziomu 180-190 tys. do 140-150 tys. małżeństw rocznie.</strong></p>
<p>To wszystko oznacza brak dobrych informacji dla osób związanych z branżą ślubną czy weselną – mówi demograf.</p>
<p>Ekspert zwraca uwagę, że zawarcie małżeństwa to także ważny akt ekonomiczny, choć ekonomiczne znaczenie uroczystości ślubnych jest zwykle niedoceniane. Skromnie zakładając, że typowy ślub i wesele kosztują 25 tys. zł, a w ostatnich latach ogółem nowych małżeństw jest ok. 190 tys. – oznacza to koszty organizacji sięgające w skali kraju rocznie ponad 4,7 mld zł &#8211; podkreśla naukowiec.</p>
<p>Kwota ta – zapewne zaniżona wobec rzeczywistej – pozwala się utrzymać dziesiątkom tysięcy ludzi zajmujących się szyciem i sprzedażą ubiorów ślubnych, organizacją ślubów i wesel, czy ich obsługą np. gastronomiczną, muzyczną czy fotograficzną. Jeśli dodać do tego koszty ubiorów, kwiatów, prezentów i dojazdu ponoszone przez zaproszonych gości &#8211; okazuje się, iż &#8222;przemysł ślubny&#8221; generuje przynajmniej 6-7 miliardów złotych rocznie obrotu.</p>
<p>Prof. Szukalski podkreśla, że złe wieści dla osób żyjących z organizacji ślubów i wesel wzmocnione są jeszcze jednym czynnikiem – rosnącym odsetkiem małżeństw powtórnych. W takim przypadku, gdy dokonuje się formalizacja powtórnego związku, jest ona robiona z mniejszych przepychem i mniej uroczyście.</p>
<p>&#8222;Zdecydowanie częściej jest to organizacja ślubu bez uroczystości weselnych, z niewielkim przyjęciem, co oznacza po prostu nie wchodzenie na ten rynek usług około weselnych. A to oznacza, iż wszystko wskazuje, że &#8211; patrząc z punktu widzenia demograficznego – kwoty, jakie w przyszłości będą wydawane na organizację ślubów i wesel, będą mniejsze niż obecnie&#8221; &#8211; ocenił demograf.</p>
<p><strong>W ostatnich 20 latach pojawiała się też w Polsce nowa moda na coraz późniejsze macierzyństwo; ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach &#8211; przewiduje demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.</strong></p>
<p>Według niego obecny wzrost znaczenia późnego macierzyństwa ma podłoże w sytuacji kobiet na rynku pracy i odraczaniu decyzji prokreacyjnych do chwili osiągnięcia przez kobiety stabilnej sytuacji zawodowej i ekonomicznej.</p>
<p>Demograf zaznaczył, że za późne macierzyństwo uznawane są narodziny dziecka po ukończeniu przez kobietę 35 lat. I choć w przeszłości kobiety w tym wieku zawsze rodziły dzieci, to zazwyczaj było to już ich kolejne dziecko, zaś późne macierzyństwo wynikało na ogół z wielodzietności.</p>
<p>„Jeśli spojrzymy 50 lat wstecz, to okazywało się, że tak naprawdę prawie połowa dzieci wydawanych na świat po 35. roku życia, to były dzieci: piąte, szóste, siódme z kolei. Natomiast jedno na kilkanaście było dzieckiem pierwszym” &#8211; dodał.</p>
<p>W ostatnich latach to jednak się zmieniło, bowiem w coraz większym stopniu w grupie kobiet 35+ mamy do czynienia z urodzeniami pierwszego dziecka, które stanowią mniej więcej 1/5, i drugiego dziecka, które stanowią ponad 40 proc. urodzeń w tym wieku. „A zatem jest to diametralna zmiana” &#8211; podkreślił prof. Szukalski.</p>
<p>Demograf przewiduje, że również w nadchodzących latach będziemy mieli do czynienia ze wzrostem ważności późnego macierzyństwa, a odpowiadać za to będą dwa czynniki. „Po pierwsze podwyższanie się typowego wieku wstępowania w związki małżeńskie, rozpoczynania takiego prawdziwego, dorosłego, rodzinnego życia, w tym także wydawania na świat potomstwa” &#8211; zaznaczył.</p>
<p>W najbliższych zaś latach drugim ważnym czynnikiem będzie wkraczanie w wiek 35+ kobiet z tzw. drugiego wyżu demograficznego, czyli urodzonych na przełomie lat 70. i 80. ub. stulecia.</p>
<p>„Nakładanie się tych dwóch czynników – długookresowego opóźniania decyzji prokreacyjnych i krótkookresowego dochodzenia do wieku 40 lat przez liczne generacje drugiego, powojennego wyżu, prowadzi do tego, że w długiej, a zwłaszcza w krótkiej perspektywie należy liczyć się ze wzrostem liczby dzieci urodzonych przez kobiety trzydziestokilkuletnie, czy wręcz czterdziestoletnie” &#8211; zaznaczył demograf.</p>
<p><strong>Jego zdaniem, w ostatnich dekadach różne były powody opóźniania przez kobiety decyzji o urodzeniu pierwszego dziecka. W latach 90. i na początku XXI wieku kluczowym czynnikiem było upowszechnienie się edukacji i masowe wejście młodych kobiet w system szkolnictwa wyższego, co w naturalny sposób prowadziło do odroczenia wstępowania w dorosłość.</strong></p>
<p>Natomiast ostatnich 10-15 lat to czas, w którym to rynek pracy zdecydowanie silniej oddziałuje na opóźnianie decyzji prokreacyjnych. „Tak się jakoś składa, że pracodawcy niechętnie zatrudniają młode kobiety, które &#8211; chcąc nie chcąc &#8211; w tych pierwszych latach starają się za wszelką cenę wykazać dyspozycyjnością, odpowiedzialnością. I bardzo często prowadzi to do odraczania momentu, w którym podejmuje się próby wydania na świat potomstwa” &#8211; ocenił prof. Szukalski.</p>
<p>Jeśli do tego – jego zdaniem &#8211; dodać niepewność towarzyszącą w pierwszych latach aktywności zawodowej, to jest to pełen zestaw czynników, które wpływają na to, że pojawia się tendencja do coraz późniejszego macierzyństwa. I jak podkreślił demograf, późne macierzyństwo to coraz bardziej wyraźny syndrom wielkomiejski, gdzie w naturalny sposób dobrze wykształcone kobiety, mające relatywnie dobre dochody najpierw próbują uzyskać pewną pozycję na rynku pracy, a &#8222;potem troszkę poużywać życia&#8221;.</p>
<p>„Próba stabilizacji rodzinnej w dużych miastach pojawia się znacznie później w stosunku do kobiet mieszkających w mniejszych ośrodkach miejskich czy na wsi, a przede wszystkim kobiet o zdecydowanie niższym statusie w zakresie wykształcenia i pozycji na rynku pracy” &#8211; ocenił naukowiec.</p>
<p><em>Źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stabilizacja podstawą małżeństwa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/stabilizacja-podstawa-malzenstwa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/stabilizacja-podstawa-malzenstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Jun 2022 02:57:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[związki kohabitacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[związki nieformalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21691</guid>
		<description><![CDATA[Na małżeństwo przychodzi czas wtedy, gdy mamy poczucie stabilizacji. Bez tego ludzie zazwyczaj nie decydują się na oficjalne przypieczętowanie relacji, którą stworzyli. Zanim jednak to nastąpi najczęściej wybierają związki kohabitacyjne]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci &#8211; te dwie kwestie wzajemnie na siebie oddziałują. Osoby, które nie mają dzieci mówią zazwyczaj, że będą je mieć, kiedy już wyjdą za mąż lub się ożenią. Kolejnym argumentem za tym, aby odłożyć myśl o potomstwie na później jest posiadanie pracy. Zarobki nie są jednak aż tak ważne jak stabilizacja i świadomość, że co miesiąc będziemy otrzymywać gotówkę na konto. Bardziej precyzyjnym, konkretnym planom prokreacyjnym sprzyja również sytuacja, w której partnerzy nie muszą wynajmować mieszkania &#8211; albo mają własne, albo mieszkają przy rodzinie.</p>
<p>W przypadku kobiet, myśl o dzieciach (jeżeli ich jeszcze nie mają) pojawia się zazwyczaj, gdy w wieku 30-34 lat. W tym czasie zaczyna ona dominować w ich życiu. To potwierdza jedynie, że odsuwanie macierzyństwa na dalszy plan nie oznacza zupełnej rezygnacji z dzieci. Trzeba na nie czasami po prostu dłużej poczekać.</p>
<p>Badania sugerują, iż w Polsce więcej dzieci rodzi się właśnie w związkach małżeńskich. Nie oznacza to, że Polacy nie wchodzą w związki nieformalne, jednak najczęściej poprzedzają one małżeństwo, bo te są nadal najważniejszą formą życia rodzinnego. Związki nieformalne stanowią zaledwie kilka procent tych, w które wchodzą kobiety.</p>
<p>Zdaniem dr Anny Matysiak z zespołu badawczego Szkoły Głównej Handlowej, związki nieformalne w Polsce zawierane są przez partnerów, którzy w zasadzie planują małżeństwo, ale chcą sprawdzić, jak im będzie razem. To związki, które w naszym kraju często nie przechodzą próby czasu. Skoro ten moment traktowany jest zazwyczaj jako pewna próba to pary nie decydują się wtedy na potomstwo.</p>
<p>W latach 70. i 80. odsetek poczęć w związkach nieformalnych wynosił poniżej 5%. W drugiej połowie poprzedniej dekady w kohabitacji poczynanych było ok. 23%. dzieci, rodziło się około 14%, natomiast wychowywanych było mniej &#8211; dzieci poniżej pierwszego roku życia stanowiły ok. 12%, a dzieci w wieku do dwóch lat ok. 8–9%.</p>
<p>Eksperci twierdzą jednak, że pozostawanie w związku nieformalnym i wychowywanie w nim dzieci nie jest symptomem indywidualistycznego stylu życia czy zmian wartości. Nie robimy tak, ponieważ chcemy pokazać wszystkim naszą odmienność, a dlatego, że napotykamy pewne ograniczenia lub bariery, które sprawiają, że nie decydujemy się na małżeństwo.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/stabilizacja-podstawa-malzenstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciemne strony macierzyństwa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/ciemne-strony-macierzynstwa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/ciemne-strony-macierzynstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 18:02:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[depresja po porodzie]]></category>
		<category><![CDATA[depresja poporodowa]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[młode matki]]></category>
		<category><![CDATA[poród]]></category>
		<category><![CDATA[problemy po porodzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25708</guid>
		<description><![CDATA[Depresja poporodowa dotyka nawet 10-15 proc. matek. Choć jest to problem częstszy niż np. cukrzyca ciążowa, to testy przesiewowe są ciągle w Polsce rzadko stosowane, a problem bywa bagatelizowany - mówi psycholog Ewa Borodo-Jaskólska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obniżenie nastroju, poczucie pustki, kłopoty ze snem, koncentracją, lęk, poczucie winy, że jest się złą matką, brak zainteresowania dzieckiem, a niekiedy również myśli samobójcze czy myśli o skrzywdzeniu dziecka &#8211; takie objawy mogą towarzyszyć depresji poporodowej.</p>
<p>Problem ten dotyka nawet 10-15 proc. matek. Depresja taka może wystąpić jeszcze w czasie ciąży lub w ciągu pierwszego roku po porodzie. Mówi o tym w rozmowie z PAP psycholog Ewa Borodo-Jaskólska, twórczyni portalu mamywsparcie.pl.</p>
<p>&#8222;Depresja poporodowa to sygnał, że kobieta potrzebuje wsparcia. A wsparcie, które ma obecnie, jest niewystarczające. Jedyne, czego potrzeba, to sięgnąć po tę pomoc. I ze względu na swoje dobro, i ze względu na dobro dziecka&#8221; &#8211; mówi psycholog.</p>
<p>Jeśli depresja poporodowa wystąpi &#8211; radzi rozmówczyni PAP &#8211; najlepiej skonsultować się z psychoterapeutą czy psychiatrą. Ale w łagodzeniu objawów ważne jest też wsparcie otoczenia &#8211; partnera, rodziny, bliskich. &#8222;Różne mogą być potrzeby. Jedna kobieta będzie potrzebowała odciążenia w obowiązkach domowych, by zająć się dzieckiem. Inna &#8211; odciążenia w byciu z dzieckiem i czasu tylko dla siebie&#8221; &#8211; zaznacza Ewa Borodo-Jaskólska.</p>
<p><strong>BADANIA PRZESIEWOWE &#8211; W TEORII ŻADEN PROBLEM</strong></p>
<p>Jak informuje, depresja poporodowa to najczęstsze powikłanie okresu okołoporodowego. Częstsze nawet niż związana z ciążą cukrzyca. &#8222;Ciekawe jest to, że każda kobieta w czasie ciąży przechodzi dwa razy testy przesiewowe sprawdzające poziom cukru. Za to testy sprawdzające ryzyko wystąpienia depresji poporodowej &#8211; według mojej wiedzy &#8211; są w Polsce stosowane w marginalnym stopniu&#8221; &#8211; zwraca uwagę Ewa Borodo-Jaskólska.</p>
<p>Kobiety w ciąży czy po porodzie mają kontakt z wieloma specjalistami: położną, ginekologiem czy lekarzami, którzy wykonują dziecku obowiązkowe szczepienia. &#8222;Każda z tych osób mogłaby &#8211; a właściwie powinna &#8211; przebadać kobietę pod kątem depresji poporodowej&#8221; &#8211; uważa rozmówczyni PAP.</p>
<p>Jej zdaniem wystarczyłoby zastosować opracowaną w latach 80. XX w. Edynburską Skalę Depresji Poporodowej. &#8222;Nie trzeba być psychologiem, aby tę procedurę stosować. Ona jest stworzona z myślą o lekarzach pierwszego kontaktu. To kwestionariusz z 10 pytaniami, którego wypełnienie zajmuje 5 minut. To wstępne określenie, czy dana osoba wymaga skierowania do specjalisty, czy nie. Aż się prosi, aby tego używać&#8221; &#8211; mówi psycholog.</p>
<p><strong>BABY BLUES &#8211; BARDZIEJ NORMA NIŻ WYJĄTEK</strong></p>
<p>Depresja poporodowa bywa mylona z baby bluesem, czyli smutkiem poporodowym. &#8222;Mówi się, że baby blues to zjawisko, którego doświadcza nawet 80 proc. kobiet po porodzie. Uważa się, że to naturalna reakcja, kiedy kobieta, jej organizm spotyka się z ogromną zmianą, jaką jest pojawienie się dziecka&#8221; &#8211; tłumaczy Ewa Borodo-Jaskólska.</p>
<p>Smutek poporodowy przy wsparciu otoczenia mija jednak samoistnie po 2-5 tygodniach, podczas gdy nieleczona depresja poporodowa może trwać kilka miesięcy lub dłużej. Objawy baby blues są znacznie łagodniejsze niż w przypadku depresji. Większa jest tu też zmienność nastrojów. &#8222;Pojawia się smutek, drażliwość, niepewność, ale i momenty zadowolenia, jest zwiększona wrażliwość na bodźce, ale i momenty spokoju. Jest zmęczenie, ale też momenty dużej aktywności&#8221; &#8211; porównuje rozmówczyni PAP.</p>
<p><strong>CZYNNIKI RYZYKA</strong></p>
<p>Choć jednoznacznych przyczyn depresji poporodowej nie można wskazać, to znane są pewne czynniki z tym zjawiskiem związane. Jeśli chodzi o czynniki biologiczne, to niewykluczone, że depresja poporodowa związana jest ze zmianami hormonalnymi w czasie ciąży i po porodzie.</p>
<p>Czynnikiem ryzyka jest też trudny, związany z traumatycznymi przeżyciami poród, zagrożona ciąża, ciąża niechciana, ale również przeciwnie &#8211; ciąża bardzo upragniona, długo oczekiwana.</p>
<p>Na występowanie depresji poporodowej narażone są też pewne grupy matek w ciągu pierwszego roku po porodzie. &#8222;Jeśli kobieta chorowała wcześniej na depresję, ryzyko wzrasta do 30 proc. Jeśli już przy wcześniejszym dziecku chorowała na depresję poporodową &#8211; to ryzyko wynosi nawet 40 proc. Jeżeli chorowała na zaburzenie dwubiegunowe, ryzyko może nawet wynieść 60 proc.&#8221; &#8211; wymienia psycholog.</p>
<p>Jak dodaje, kobiety i ich otoczenie, które znajdują się w tych grupach ryzyka, powinny jak najwcześniej rozważyć plan zapobiegawczy i zastanowić się, jak zapewnić pomoc, gdyby depresja poporodowa się pojawiła.</p>
<p>Wśród czynników ryzyka są też kwestie społeczne. Na depresję poporodową częściej chorują młode matki, które nie ukończyły 25. roku życia, matki, które mają niewystraczające wsparcie w otoczeniu, czy zmagają się z trudnościami w relacji z partnerem &#8211; informuje psycholog.</p>
<p>Jak dodaje, niczym niezwykłym nie jest też depresja ojców po narodzinach dziecka. &#8222;Jest nieco rzadsza, ale na zachodzie mówi się, że to zjawisko dotyka 10 proc. ojców. Mężczyźni również mierzą się z nowymi wyzwaniami, z tym, że po porodzie zmienia się styl życia, relacja z partnerką&#8221; &#8211; opowiada.</p>
<p><strong>MATKA CORAZ BARDZIEJ SAMOTNA</strong></p>
<p>Można też mówić o kulturowych czynnikach ryzyka depresji poporodowej. &#8222;Coraz częściej się zdarza, że matka spędza niemal 100 proc. czasu z noworodkiem. To sytuacja wcześniej nie do pomyślenia. W społeczeństwach tradycyjnych matki spędzały z noworodkami 60-70 proc. czasu. Dawniej opieka nad dzieckiem rozkładała się pomiędzy więcej osób &#8211; babcie, ciotki, siostry&#8221; &#8211; wskazuje psycholog.</p>
<p>Osoby bliskie pomagały matce zajmować się dzieckiem i uczyły, jak odpowiadać na jego potrzeby. A teraz często cała odpowiedzialność spada na matkę. &#8222;To o tyle trudniejsza sytuacja, że teraz własne dziecko to często pierwsze dziecko, z którym kobieta ma kontakt&#8221; &#8211; zauważa Ewa Borodo-Jaskólska. To wszystko sprawia, że matka po porodzie bardziej niż kiedyś odczuwa potrzebę wsparcia.</p>
<p><strong>PRZESŁODZONY OBRAZ MACIERZYŃSTWA</strong></p>
<p>Psycholog zwraca też uwagę na inny problem: społeczne oczekiwania wobec matek są tak wysokie, że często aż nie do spełnienia. &#8222;Wydaje się, że matka powinna wiedzieć intuicyjnie, jak się zająć niemowlakiem, kochać dziecko od razu naturalną miłością, wiedzieć, jak się karmi piersią&#8221; &#8211; wymienia psycholog.</p>
<p>Przekazy w mediach bardzo często pokazują matki zawsze zadbane i wypoczęte, a noworodki &#8211; radosne i czyściutkie. &#8222;Kiedy życie zaczyna odbiegać od tej idealnej wizji, matka może zacząć myśleć, że coś z nią jest nie tak. To na pewno powoduje jeszcze większe obciążenie emocjonalne, frustrację, niepewność&#8221; &#8211; komentuje rozmówczyni PAP.</p>
<p>Psycholog zwraca uwagę, że od matki wymaga się również tego, by była wyspecjalizowaną opiekunką, która świadomie przestrzega zasad wspomagających rozwój dziecka. &#8222;Kiedyś był może jeden podręcznik, a dziś różnych teorii jest mnóstwo&#8221; &#8211; wskazuje.</p>
<p>&#8222;W zapobieganiu depresji poporodowej być może pomogłaby zmiana dyskursu. Pokazywanie, że w macierzyństwie bywa trudno, a kłopoty są czymś normalnym. Kobiety powinno się zachęcać, by dzieliły się swoimi wątpliwościami, szukały pomocy, nie wstydziły się mówić o ciemnych stronach bycia mamą. To coś normalnego, co trzeba zaakceptować&#8221; &#8211; kończy Ewa Borodo-Jaskólska.</p>
<p><em>Źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/ciemne-strony-macierzynstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konflikt serologiczny już nie taki groźny?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/konflikt-serologiczny-juz-nie-taki-grozny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/konflikt-serologiczny-juz-nie-taki-grozny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2018 10:46:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt serologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25672</guid>
		<description><![CDATA[Czy refundacja działań z zakresu profilaktyki konfliktu serologicznego Rh(D) może wyeliminować problem w Polsce?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dane GUS dotyczące narodzin w Polsce, w całym 2017 roku odnotowały przekroczenie pułapu 400 tysięcy noworodków(1). Przyjmując odsetek pacjentek Rh-ujemnych na poziomie 15%, można oszacować, że zagrożonych konfliktem serologicznym w układzie Rh może być 60 tysięcy kobiet rocznie(2). Statystyki pokazują skalę niebezpieczeństwa, które przy odpowiedniej profilaktyce i leczeniu nie musi być zagrożeniem dla matki i upragnionego potomstwa. </p>
<p>Konflikt serologiczny jest patologią, w której na skutek niezgodności antygenowej między matką a płodem &#8211; w organizmie matki dochodzi do wytwarzania przeciwciał skierowanych przeciwko antygenom płodowym(3). U podstaw wystąpienia zjawiska konfliktu serologicznego i jest jego najczęstszą przyczyną, leży antygen D z układu Rhesus na krwinkach czerwonych.</p>
<p><strong>Konflikt serologiczny występuje kiedy kobieta Rh ujemna oczekuje dziecka, którego ojciec jest Rh dodatni. Dziecko Rh dodatnie dziedziczy antygen D po ojcu, ale ponieważ w okresie ciąży krwiobieg matki jest oddzielony od krwiobiegu płodu barierą łożyskową nie stanowi to większego zagrożenia. Większe ilości krwi dziecka mogą przedostać się do układu krążenia matki w trakcie ciąży na skutek szczególnych zdarzeń, jakimi są zabiegi, czy krwawienia z dróg rodnych, oraz podczas porodu lub poronienia(3).</strong></p>
<p>Organizm kobiety zaczyna wtedy wytwarzać przeciwciała skierowane przeciwko krwinkom dziecka, które traktuje jak ciała obce – podobnie jak miałoby to miejsce w przypadku obrony immunologicznej przed bakteriami lub wirusami. Taki proces określany jest mianem immunizacji, której następstwem jest rozpad krwinek czerwonych dziecka(3).</p>
<p>Skutkiem tego zjawiska może być choroba hemolityczna płodu a także inne powikłania: niedokrwistość, niedotlenienie, żółtaczka. W ciężkich nieleczonych postaciach choroby możliwe jest wystąpienie innych poważnych powikłań takich jak np.: uogólniony obrzęk, drgawki, uszkodzenia narządów i mózgu, których konsekwencją może być śmierć dziecka(3).</p>
<p>Najwłaściwszą profilaktyką zapobiegającą konfliktowi serologicznemu jest podanie pomiędzy 28 a 30 tygodniem ciąży pierwszej dawki immunoglobuliny anty-D, kobietom, które nie wytworzyły przeciwciał anty-D oraz drugą do 72 godzin po porodzie(4).</p>
<p>Od 1 stycznia 2018 roku w ramach świadczeń gwarantowanych podanie immunoglobuliny anty-RhD w czasie ciąży jest finansowane przez budżet państwa(5). Oznacza to, że każda pacjentka korzystająca z usług specjalistycznej opieki medycznej (poradnia K) afiliowanej w ramach powszechnej służby zdrowia ma prawo do bezpłatnego podania immunoglobuliny anty-D w placówce(5). Kobieta powinna porozmawiać o tym ze swoim lekarzem prowadzącym, szczególnie kiedy należy do grupy obarczonej ryzykiem konfliktu serologicznego.</p>
<p>Świadomość praw pacjentek do świadczeń może znacząco wpłynąć na poprawę profilaktyki zdrowia ciężarnych i płodu. Praktyka lat ubiegłych pokazuje, że wiele spodziewających się dziecka pań rezygnowało z profilaktyki śródciążowej, ze względu na brak refundacji  immunoglobuliny anty-D(5). Teraz ten stan powinien ulec zmianie i poprawie.</p>
<p>Rozporządzenie Ministra Zdrowia ws. refundacji immunoglobuliny anty–D w profilaktyce śródciążowej i poporodowej konfliktu serologicznego Rh(D), jest zgodne z rekomendacjami międzynarodowymi7,8 oraz polskimi zaleceniami dotyczącymi stosowania immunoglobuliny anty-D, zatwierdzonymi przez Krajowych Konsultantów w dziedzinie położnictwa i ginekologii, transfuzjologii klinicznej oraz perinatologii(4).</p>
<p><strong>- W ciągu wielu lat opracowano diagnostykę konfliktu serologicznego, która umożliwia jego wczesne rozpoznanie. Coraz popularniejsze stają się nieinwazyjne metody diagnostyczne, są one bowiem bezpieczne dla matki i dla dziecka. Bardzo istotne jest więc objęcie kobiety ciężarnej zagrożonej konfliktem właściwą opieką specjalistyczną przy wdrożeniu skutecznych działań profilaktycznych – mówi  profesor Romuald Dębski z jednej z klinik ginekologii i położnictwa w Warszawie.</strong></p>
<p>Istnieje duże prawdopodobieństwo, że rutynowe postepowanie w zakresie profilaktyki śródciążowej, połączone z profilaktyką poporodową, może praktycznie wyeliminować do zera5 tę jednostkę chorobową i przynieść tysiącom kobiet w Polsce należny komfort psychiczny i zdrowotny(4).</p>
<p><strong>źródło: Materiały prasowe G-Pharma Consulting</strong></p>
<p>Przypisy:</p>
<p><em>1 Główny Urząd Statystyczny; Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w 2017.  https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/informacja-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej-kraju-w-2017-r-,1,68. Data wejścia na stronę 28.02.2018.</p>
<p>2 Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji; Rekomendacja nr 78/2016 z dn. 30.12.2016 Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie zakwalifikowania świadczenia opieki zdrowotnej „Podanie immunoglobuliny anty-RhD w profilaktyce konfliktu matczyno-płodowego w zakresie antygenu D z ukłądu Rh” jako świadczenia gwarantowanego.http://bipold.aotm.gov.pl/assets/files/zlecenia_mz/2016/216/REK/RP_78_2016_immunoglobuliny_MKP.pdf. Data wejścia na stronę 28.02.2018.</p>
<p>3 Pisarski T. Położnictwo i Ginekologia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 1998, 485-494.</p>
<p>4 Radowicki S, Łaguna P, Wielgoś M. Zalecenia dotyczące stosowania immunoglobuliny anty-RhD w profilaktyce konfliktu matczyno-płodowego w zakresie antygenu D z układu Rh obowiązujące od dnia 18 grudnia 2015 roku.  http://www.nck.gov.pl/zalecenia-stosowania-immunoglobuliny-anty-rhd-w-profilaktyce-konfliktu-matczyno-plodowego-w-zakresie-antygenu-d-z-ukladu-rh-obowiazujace-od-dnia-18-12-2015-r/. Data wejścia na stronę 28.02.2018r.</p>
<p>5 Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 5 września  2017r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej Dz.U. 2017 poz. 1766 obowiązujące od 1stycznia2018r. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20170002423 Data wejścia na stronę 28.02.2018</p>
<p>6 Dębski R. Profilaktyka konfliktu serologicznego – co jeszcze można poprawić. Analiza przypadków w ginekologii i położnictwie. NR 3/2015.</p>
<p>7 H. Qureshi et al. BCSH guideline for the use of anti-D immunoglobulin for the prevention</p>
<p>of haemolytic disease of the fetus and newborn. Transfusion Medicine, 2014, 24, 8–20.</p>
<p>8 Bennaredello F et al. Recommendations for the prevention and treatment of haemolytic disease of the foetus and newborn. Blood Transfus. 2015 Jan; 13(1): 109–134.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/konflikt-serologiczny-juz-nie-taki-grozny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aleksandra Rożnowska – SportsMama: Wybrałam marzenia!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2017 08:07:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Rożnowska]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[Sportsmama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22524</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy zostałam poproszona o napisanie tekstu motywacyjnego, pomyślałam sobie: nic bardziej prostego! Przecież jestem mamą, napiszę o tym jak to dziecko zmotywowało mnie do treningów i dbania o siebie. Po chwili namysłu jednak przypomniałam sobie, że ja przecież aktywna byłam na długo zanim zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko. Nie chciałam więc pisać czegoś, co nie jest prawdą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, dziecko przyczyniło się do tego, że jestem bardziej zorganizowana i więcej mi sie CHCE! Ale bynajmniej to nie na tym etapie mojego życia uświadomiłam sobie, co tak naprawdę chcę robić! Więc jeżeli myślicie, że napiszę „typowy tekst FIT MAMY” o tym, jak to dziecko stało się moim motorem do działania, to bardzo się mylicie (śmiech)!</p>
<p>Jeszcze na studiach (kilka lat temu… tylko bez dat proszę!) postanowiłam wyjechać za granicę w poszukiwaniu pracy. Był to okres kiedy wszyscy wyjeżdżali. Ja też tego bardzo chciałam. Przerwałam więc studia na AWFie i wyruszyłam do Irlandii za pracą. Wyobrażenia jakie wtedy miałam – jako niespełna 20-latka – nie pokryły się absolutnie z rzeczywistością, jaka mnie tam zastała! Chodziłam do pracy (byłam kelnerką/barmanką), wracałam do domu, budziłam się i znów szłam do pracy. Miałam tam być tylko kilka miesięcy. Czas jednak BARDZO szybko uciekał i nawet się nie obróciłam, a minęły już 2 lata!</p>
<p>Pewnego pięknego dnia, gdy sprzątałam salę po całonocnej balandze (oczywiście nie ja imprezowałam, tylko pracowałam), zbierając kufle i kieliszki… zastanawiałam się czy to już tak ma to wyglądać? Czy ja już zawsze będę w tym miejscu? Przecież chciałam inaczej!</p>
<p>Zawsze marzyłam o tym, by skończyć studia na AWFie, pracować jako fizjoterapeuta, zostać trenerem i prowadzić zajęcia fitness… Patrzyłam na te wszystkie roześmiane twarze, młode bawiące się osoby, a ja w wieku 22 lat harowałam jak wół! I po co? Wtedy mnie olśniło! Nic, poza korzyścią finansową, nie przeważyło tego pytania: „PO CO?”</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22525 aligncenter" title="IR2A1142" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/12/IR2A1142.jpg" alt="" width="540" height="810" /></p>
<p>Minęło jeszcze kilka miesięcy i wróciłam do Polski. Po dwóch latach przerwy wróciłam na studia, zamieszkałam z powrotem u rodziców i zaczęłam wszystko od nowa! Nie było mi łatwo, w grupie na studiach byłam jedną z najstarszych, ale miałam swój cel i to było najważniejsze! Wiedziałam, co mnie czeka, gdy nie skończę studiów. Wiedziałam, że mam wyjście awaryjne – barmanka w Irlandii, a tego powtórzyć już nie chciałam! Rok akademicki się zaczął, a ja zaczęłam walkę o swoje marzenia.</p>
<p>Pierwsze kroki jakie poczyniłam to zapisanie się na kurs instruktora fitness. Gdy tylko dostałam papierek od razu szukałam pracy (jestem pracoholikiem!). Ku mojemu zaskoczeniu od razu dostałam kilka fajnych ofert. Studiowałam dziennie, pracowałam jako „fitnesska”, wszystko zaczynało się powoli układać.</p>
<p>Następnie robiłam mnóstwo szkoleń, zostałam trenerką, skończyłam studia. Zaczęłam pracę w dużej sieciówce,  gdzie zostałam managerem, trenerem i prowadziłam autorskie zajęcia!</p>
<p>Nie uwierzycie, ale właśnie o tym marzyłam, sprzątając kufle po irlandzkich imprezowiczach. Wciąż miałam to przed oczami i mimo wielu różnych potknięć w życiu, udawało mi się krok po kroku realizować moje marzenia. Czasami nasze życie płata nam różne figle. Czasem trzeba upaść, zrobić coś na przekór, aby uświadomić sobie czego się oczekuje, czego tak naprawdę się chce!</p>
<p>Ten okres pracy w Irlandii dużo mnie nauczył. Przede wszystkim tego, że o marzenia należy walczyć, nie zawsze pieniądz jest ważniejszy! Być może Was to zdziwi, ale jako barmanka w Irlandii zarabiałam dwa razy więcej niż menager w Polsce. Natomiast satysfakcja z pracy jaką otrzymałam – jest nieporównywalnie większa!</p>
<p>Jeżeli i Ty jesteś na etapie wyborów życiowych, pamiętaj, żeby ZAWSZE kierować się sercem i intuicją!</p>
<p>fot. Pixel Heart</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska%e2%80%93sportsmama-wybralam-marzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aleksandra Rożnowska: Macierzyństwo = motywacja!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2016 13:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Rożnowska]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sportsmama]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22158</guid>
		<description><![CDATA[Która z mam nie marzy o tym, aby po porodzie powrócić do dawnej figury? Sportsmama - Aleksandra Rożnowska każdego dnia udowadnia, że macierzyństwo nie jest przeszkodą w osiągnięciu idealnej sylwetki i prowadzeniu zdrowego stylu życia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Doskonale rozumie zmagania swoich podopiecznych i robi wszystko, aby je wspierać. Sama o sobie mówi: „Nie jestem trenerką z pierwszych stron gazet, ale zwykłą dziewczyną, po prostu mamą &#8211; taką jak one. I to bardzo się im podoba, bo nie ma między nami żadnej przepaści. Jest za to spora nić porozumienia”.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>FIT Magazyn: Czego możemy dowiedzieć się na twoim blogu </strong><a href="http://sportsmama.pl/%22%20%5Ct%20%22_blank"><strong>sportsmama.pl</strong></a><strong>?</strong></p>
<p><strong>Aleksandra Rożnowska: </strong>Można na nim znaleźć wszystkie moje treningi, które przygotowałam z myślą o mamach. Mają one różne poziomy zaawansowania. Jednym ze sztandarowych programów, jakie stworzyłam jest akcja „Wróć do figury sprzed ciąży”, którą proponuję każdej świeżo upieczonej mamie po to, aby rozruszać i przygotować ciało do większej aktywności. Jest tam również dużo dawki motywacji. Jak wiadomo, nas kobiety, najbardziej motywuje inna kobieta, która znalazła się w podobnej sytuacji. Dlatego też w zakładce „Motywacja” figurują moje podopieczne – prawdziwe mamy, które zmagają się z codzienną rzeczywistością pieluszek, kupek, kolek, nieprzespanych nocy, itp. Pomimo wszystkiego osiągnęły swój sukces i udało im się zrzucić sporo zbędnych kilogramów, z czego są bardzo dumne. Ja oczywiście tym bardziej! Na mojej stronie można również znaleźć pomysły na pyszne posiłki, zdrowe i szybkie w przygotowaniu, co jest dla mam najistotniejsze.<a rel="attachment wp-att-22160" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/attachment/ar1/"><img class="size-full wp-image-22160 alignright" title="AR1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/09/AR1.jpg" alt="" width="320" height="480" /></a></p>
<p><strong>Czy trudno pogodzić macierzyństwo z osiągnięciem wymarzonej sylwetki?</strong></p>
<p>I tak, i nie. Wszystko zależy od zorganizowania swojego czasu. Każda mama musi dostosować trening do rytmu dnia dziecka, wybrać najdogodniejszą godzinę, czy to w trakcie drzemki, czy też wtedy, kiedy dziecko ładnie się bawi. Jeżeli wpisze swój trening w rytm dnia i systematycznie będzie się tego trzymać, jest w stanie zawalczyć o wymarzoną sylwetkę. Najgorsze, co można zrobić to poddanie się, gdy napotkamy przeszkody, np. przez chorobę dziecka. Czasem przymusowa przerwa w treningu jest nieunikniona, bo ciężko jest trenować, gdy dziecko walczy z wysoką gorączką, ale po chorobie, gdy już wszystko wraca do normy, należy również wrócić do treningów! Macierzyństwo to nie taki straszny diabeł, jak niektórzy starają się pokazać (śmiech). Na pewno nie jest tak beztrosko jak było przed urodzeniem dziecka, ale też wszystko spokojnie można zrealizować. Uważam nawet, że macierzyństwo jeszcze bardziej motywuje do rozwoju i większej walki o lepsze.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Co dla ciebie stanowiło największe wyzwanie?</strong></p>
<p>Pierwsze trzy miesiące macierzyństwa, później już jest z górki (śmiech). Przynajmniej w moim odczuciu.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Stworzyłaś cykl ćwiczeń dotyczący trenowania z dzieckiem w domu i na świeżym powietrzu. Czy możesz wymienić kilka przykładów?</strong></p>
<p>Tak, stworzyłam cykl ćwiczeń „60 dni powrotu do figury sprzed ciąży”, następnie „Nowa Ty w 90 dni” i wiele innych. Na każdym z tych filmików przewija się mój synek. Na początku „pełzał”, później raczkował… Dosłownie na oczach dziewczyn zaczął chodzić! Nie ukrywam, że samo nagrywanie filmików i ich obróbka przy małym dziecku była dla mnie sporym wyzwaniem, ale udało się. Nadal robię to dlatego, żeby po pierwsze pokazać innym mamom, że MOŻNA, jak się chce oraz dlatego, żeby miały kogoś, kto jest im bliski. Nie jestem trenerką z pierwszych stron gazet, ale zwykłą dziewczyną, po prostu mamą – taką jak one. I to bardzo się im podoba, bo nie ma między nami żadnej przepaści. Jest za to spora nić porozumienia.</p>
<p><strong>Od czego powinny zacząć mamy, aby powrócić do formy sprzed ciąży?</strong></p>
<p>Po pierwsze: koniecznie po porodzie należy udać się do ginekologa na konsultację. Następnie, gdy wszystko jest w porządku – wdrażać delikatnie ćwiczenia i obserwować, jak dziecko na nie reaguje. Polecam zaangażować dziecko do ćwiczeń, aby pokazać mu „co mama robi” i tym samym w taki sposób spędzić z nim czas. No i najważniejsze: obrać  sobie cel, zrobić plan dnia, zaplanować minimum 3 dni w tygodniu na treningi i po prostu zacząć ćwiczyć. Nie przejmować się porażkami, tylko systematycznie dążyć do celu.</p>
<p><strong><a rel="attachment wp-att-22161" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/attachment/ar2/"><img class="size-full wp-image-22161 alignleft" title="AR2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/09/AR2.jpg" alt="" width="373" height="560" /></a>Dobra dieta stanowi spore wyzwanie, szczególnie dla miłośniczek słodyczy. Czy często zdarzają się twoim podopiecznym chwile słabości i uleganie pokusom? Czy istnieje skuteczna metoda, aby poradzić sobie ze złymi nawykami?</strong></p>
<p>Oczywiście! Problem ze słodyczami ma chyba większość z moich podopiecznych. Przy dziecku mamy często zapominają o posiłkach dla siebie i podjadają różne słodkości lub też dojadają posiłek po dziecku, co jest niezmiernie niebezpieczne! W taki sposób zjada się sporą nadwyżkę kalorii. Jedyną metodą jest po prostu uświadomienie sobie efektu, tego, do czego prowadzi takie podjadanie, jak bardzo wpływa niekorzystnie na nasze ciało, itp. Polecam wybrać sobie tylko jeden dzień w tygodniu na „ciasteczka”, a przez resztę tygodnia jeść zdrowo i rozsądnie.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Co chciałabyś przekazać wszystkim mamom na zakończenie tej rozmowy?</strong></p>
<p>Wszystkim mamom chciałabym powiedzieć jedno zdanie: NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE. Wszystko w naszym życiu zależy od nas samych i od tego, jak wiele serca, cierpliwości i chęci temu oddamy. Tyczy się to zarówno aktywności i powrotu do formy, jak również wychowania dziecka. Wskażmy naszym maluszkom drogę, którą warto iść. Sport nie tylko kształtuje nasze ciało, ale przede wszystkim charakter. Codziennie pokonujemy własne przeszkody i możliwości. Dziecko, widząc jak walczymy o swoje marzenia, będzie miało wzorzec, aby o swoje marzenia w przyszłości również mocno walczyć!</p>
<p>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka<br />
Fot. Archiwum Bohaterki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/aleksandra-roznowska-macierzynstwo-motywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpieczne pragnienie bycia matką</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/niebezpieczne-pragnienie-bycia-matka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/niebezpieczne-pragnienie-bycia-matka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Aug 2016 04:11:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Simon Beckett]]></category>
		<category><![CDATA[sperma]]></category>
		<category><![CDATA[Zimne ognie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21986</guid>
		<description><![CDATA[„Zimne ognie” to nie jest kolejna lekka opowieść o poszukiwaniu miłości i odnajdowaniu szczęścia w macierzyństwie. W tym wypadku pragnienie posiadania potomstwa zostanie przytłoczone przez falę niebezpieczeństw]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kate Powell wiele już osiągnęła. Jest silna, niezależna i ma na swoim koncie całkiem sporo sukcesów, przede wszystkim tych zawodowych. W życiu prywatnym zaczyna jej jednak czegoś brakować. Uświadamia sobie, że właśnie nadszedł ostatni moment na to, aby urodzić dziecko. Kate ma za sobą nieudany związek i strach przed zaufaniem nowej osobie. Wpada więc na pomysł, by znaleźć idealnego dawcę spermy.</p>
<p>W tym celu decyduje się zamieścić prywatne ogłoszenie. Wśród zgłoszeń znajduje się Alex Turner. Jest przystojny, nieco wstydliwy i bardzo inteligentny. Czegóż chcieć więcej? Pierwsze wrażenie okazuje się jednak niebezpiecznie mylące.</p>
<p>Autor książki, Simon Beckett, jest autorem czterech międzynarodowych bestsellerów – kryminałów z udziałem kryminologa-antropologa, doktora Davida Huntera: „Chemia śmierci”, „Zapisane w kościach”, „Szepty zmarłych” i „Wołanie grobu” – i czterech autonomicznych thrillerów psychologicznych, z których ostatnio wydane zostały „Rany kamieni”. Teraz przyszedł czas na jego kolejną książkę. Na jego fanów czekają już bowiem „Zimne ognie”.</p>
<p style="text-align: center;"><em>Niektóre chwile wrzynają się w pamięć na zawsze.<br />
 Jest ciemno. Światło wpada przez okno na drugim końcu podestu i starcza go akurat, żeby się nie potknąć. Oddech przychodzi z trudem. Od schodów dobiegają ciężkie kroki. Kobieta stoi pod ostatnimi drzwiami na piętrze. Nie ma już dokąd biec, myśli tylko o tym, żeby się ukryć.</em></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Simon Beckett, Zimne ognie (fragment)</strong></p>
<p>Źródło: Czarna Owca</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/niebezpieczne-pragnienie-bycia-matka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Edukacja dla mam</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/edukacja-dla-mam/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/edukacja-dla-mam/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Apr 2016 04:47:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21360</guid>
		<description><![CDATA[Urlop macierzyński to czas, który można bardzo dobrze spożytkować. Oprócz zajmowania się dzieckiem warto także zainwestować w siebie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czas po urodzeniu dziecka to moment, w którym kobieta zacieśnia swoje relacje z niemowlakiem. Wiele pań w tym momencie nie myśli nawet o tym, by przez chwilę zajmować się kimś innym niż maleństwem. Nic dziwnego, przez tego małego człowieka zmienia się ich całe życie. Warto jednak właśnie wtedy zainwestować w swój rozwój.</p>
<p>Kobiety coraz częściej starają się wykorzystać urlop macierzyński tak, by po jego zakończeniu wrócić do swoich obowiązków z nowymi kwalifikacjami i kompetencjami. Dlatego też wiele z nich decyduje się na różne kursy czy szkolenia. Ważne jest to, aby decydować się na to jak najwcześniej, ponieważ pierwszy etap macierzyństwa, zaraz po urodzeniu dziecka, jest tym czasem, w którym dzieci bardzo dużo śpią. Nie da się jednak ukryć, że dla wielu kobiet wyjście z domu jest wtedy czymś strasznym. Zazwyczaj nie mają siły lub ochoty, aby spotykać się z ludźmi i skupiać na dodatkowych obowiązkach. To jednak dobry moment na zrobienie czegoś dla siebie.</p>
<p>Pierwsze miesiące po urodzeniu dziecka to odpowiedni czas także dlatego, że kobiety są wtedy prawdziwymi mistrzyniami w organizowaniu sobie czasu. Co więcej, mają również chłonny umysł. Na potrzeby młodych matek coraz częściej odpowiadają placówki edukacyjne. Organizowane są kursy i szkolenia, na których niemowlęta nie tylko nie przeszkadzają, ale wręcz są mile widziane. Zabieranie dziecka ze sobą to dobre rozwiązanie, gdyż panie są znacznie spokojniejsze, jeżeli mają swoje dziecko na oku. W tego typu miejscach nie ma mowy o stresujących sytuacjach, co oznacza, że można zapomnieć o ocenach czy testach, chodzi raczej o to, by nabyć pewne umiejętności. Aktywne macierzyństwo to także niepowtarzalna okazja do networkingu, czyli nawiązywania nowych kontaktów, które mogą się okazać cenne po powrocie do pracy. Kobiety to przecież nie tylko mamy, ale też ekspertki w wielu dziedzinach.</p>
<p>Źródło: www.prasoweinfo.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/edukacja-dla-mam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ego-matki w Polsce</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/ego-matki-w-polsce/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/ego-matki-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2015 01:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[samotne matki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2301</guid>
		<description><![CDATA[Ewa ma 35 lat. Od trzech jest matką Adasia. Adaś ma tylko mamę. Ojca nie znał nigdy i nigdy nie pozna, bo Ewa zdecydowała, że będzie samotną matką. Od początku do końca]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele jest sytuacji, które prowadzą do tego, iż kobiety same wychowują swoje dzieci. Rozstania, tragiczne wypadki, rozwody, niechciane ciąża, ale również, coraz częściej &#8211; świadome wybory kobiet. Samotnych, nie chcących wiązać się z żadnym mężczyzną, ale posiadających tzw. „instynkt macierzyński”, lub, jak mówią same, „egoistyczną chęć posiadania kogoś bliskiego, bez potrzeby zakładania obrączki”.</p>
<p>Ewa mieszka w Warszawie. Jest prawniczką. Zawsze była osobą bardzo ambitną, perfekcyjną, niezależną. Pochodzi z wielodzietnej rodziny, dobrze sytuowanej, jak sama mówi, bez żadnych dysfunkcji i patologii.</p>
<p>Ewa jest singielką, starą panną, panną z dzieckiem &#8211; jak kto woli. Nie przykłada dużej wagi do nazewnictwa, które ludzie stosują w stosunku do jej osoby. Nigdy nie była w związku z mężczyzną dłużej niż pół roku. &#8211; Nigdy nie wierzyłam w bajki o księciu i idealnym związku. Koleżanki w szkole średniej zakochiwały się średnio co pół roku, ja wolałam uczyć się historii, żeby zdać na moje wymarzone prawo. Chłopcy z moim wieku mało mnie interesowali. Pryszczaci, niemęscy, rozmawiający tylko o tym, kto wypił więcej piw i kto zaliczył najlepszą laskę w szkole. Spotykanie się z rówieśnikami było dla mnie stratą czasu i nerwów &#8211; wspomina czasy szkoły średniej.</p>
<p>Później przyszedł okres studiów. Tam Ewa poznała jednego z wykładowców, w którym, jak jej się wówczas wydawało, zakochała się. Był doktorantem w katedrze prawa cywilnego na Uniwersytecie Warszawskim. &#8211; Ale to chyba nie była miłość. To znaczy, on głównie kochał siebie, a ponieważ byłam swego czasu bardzo atrakcyjną, wysoką, szczupłą blondynką, byłam dla niego dowodem na to, że on sam jest ideałem &#8211; uśmiecha się młoda samotna mama.</p>
<p>Ewa nadal jest bardzo atrakcyjną kobietą. Szczupła, powyżej 170 cm, kręcone blond włosy do ramion, niebieskie oczy, zgrabna sylwetka. Od trzech lat prawie wszędzie pojawia się w towarzystwie synka Adasia. I chociaż mężczyźni zawsze mało mnie interesowali, i od razu uprzedzę pytanie: nie, nie jestem lesbijką, to odkąd pamiętam, chciałam być mamą. Mieć kogoś, kim będę się opiekować, komu pokażę świat, będę go chronić i być częścią jego życia &#8211; wyznaje kobieta.</p>
<p><strong>Raport EksMagazynu o ego &#8211; matkach w Polsce znajdziecie w II numerze EksMagazynu. Do kupienia  &#8211; w wersji papierowej w salonach Kolportera w Krakowie i Warszawie, w wersji elektronicznej na naszej stronie.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/ego-matki-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzydziestolatki również mogą</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trzydziestolaka-tez-moze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trzydziestolaka-tez-moze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2015 00:35:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[antykoncepcja]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[pigułka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1293</guid>
		<description><![CDATA[W latach 90. średni wiek, w którym kobiety rodziły pierwsze dziecko wynosił 20-24 lata . Ostatnie dane GUS (Rocznika Demograficznego 2009 GUS) pokazują, że najwięcej urodzeń w 2008 r. było wśród kobiet w wieku 25-29 lat - 151 894 żywe urodzenia. Znacznie więcej niż w poprzednich dziesięcioleciach jest także urodzeń wśród kobiet w wieku 30-34 lata]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Wiek, w którym kobiety decydują się na pierwsze dziecko uległ przesunięciu ze średnio 23 lat do średnio 26 roku życia – potwierdza dr Grzegorz Południewski, ginekolog-położnik, prezes Polskiego Towarzystwa Rozwoju Rodziny. – Pokazuje to, że współczesne kobiety coraz bardziej dojrzale planują macierzyństwo.</p>
<p>Według wyników badania Pan European Study przeprowadzonego przez GFK dla Bayer Schering Pharma, średnio Europejki planują zajść w ciążę w ciągu 3,1 roku. W przypadku Polek średni czas, w którym chciałyby zajść w ciążę to 2,9 roku. Najwięcej &#8211; 27% respondentek z Polski chciałaby być w ciąży w ciągu 1-2 lat, 18% &#8211; w ciągu 7-12 miesięcy, a 15% &#8211; w ciągu 2-3 lat.</p>
<p>Szczęśliwe macierzyństwo to przede wszystkim macierzyństwo świadome, a szczęśliwa mama to kobieta spełniona. &#8211; Dla młodych mam nie tylko ważne jest bezpieczeństwo dziecka, ale także udane życie intymne świeżo upieczonych rodziców. Dlatego po porodzie kobiety mają wiele pytań związanych z antykoncepcją i tak istotne jest dla nich znalezienie odpowiedniej dla nich metody. – mówi Odeta Moro-Figurska, prezenterka, mama, prezes Fundacji Szczęśliwe Macierzyństwo.</p>
<p>Wyniki badania GFK dla Bayer Schering Pharma (Pan European FC Study listopad-grudzień 2009) pokazały, że średnio 40% ankietowanych Europejek powróciło do stosowania antykoncepcji już po 1-2 miesiącach od urodzenia (ostatniego) dziecka.  25% Polek wraca do stosowania antykoncepcji po 3-4 miesiącach od urodzenia (ostatniego) dziecka, 22% po 1-2 miesiącach, 19% po 5-6 miesiącach.</p>
<p>Dwie najbardziej popularne wśród kobiet metody antykoncepcyjne, stosowane po urodzeniu (ostatniego) dziecka to prezerwatywy i tabletki antykoncepcyjne, średnio po ok. 30 % badanych wybrało te metody.</p>
<p>Tabletka antykoncepcyjna i prezerwatywa to najbardziej popularne, ale nie jedyne metody antykoncepcji, które stosują młode mamy – mówi dr Grzegorz Południewski, ginekolog-położnik, prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny.  – Kobietom, które po urodzeniu dziecka nie chcą od razu zajść w kolejną ciążę polecam pigułki oraz hormonalną wkładkę wewnątrzmaciczną, która może być także stosowana w okresie karmienia piersią. Przypominam także młodym mamom, że karmienie piersią nie zabezpiecza przed zajściem w ciążę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/trzydziestolaka-tez-moze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->