<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Magda Steczkowska</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/magda-steczkowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Paweł Okuniewski w Nowym Jorku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/pawel-okuniewski-w-nowym-jorku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/pawel-okuniewski-w-nowym-jorku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 23:03:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Mista</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Atelier Fryzjerskie VICI]]></category>
		<category><![CDATA[HAlina Mrożek]]></category>
		<category><![CDATA[Konkurs Wella]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Steczkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Kulak]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Miśta]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Okuniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Jędrszczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Wella Trend Vision]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=6907</guid>
		<description><![CDATA[Do fryzjerstwa można mieć podejście stricte rzemieślnicze. Ale co, jeśli to nie wystarcza, aby się realizować? Wtedy trzeba puścić wodze fantazji i działać - według tego, co podpowiada serce i rozum. W ten sposób funkcjonuje Paweł Okuniewski z Atelier Fryzjerskiego VICI w Krakowie – zwycięzca konkursu Wella Trend Vision Award Polska w kategorii COLOR]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak to się stało, że wylądowaliście na światowym finale Wella Trend Vision w Nowym Jorku?</strong></p>
<p><strong>Paweł Okuniewski: </strong>Generalnie moja współpraca z Wellą rozpoczęła się rok temu w grudniu. Ale, poza współpracą, nazwijmy to „codzienną” &#8211; w salonie, zawsze interesują mnie dodatkowe wydarzenia związane z fryzjerstwem. Dlatego, zazwyczaj, biorę udział w różnego rodzaju konkursach i walczę o czołowe miejsca. Tym razem, to Nowy Jork stał się główną nagrodą, ale mam też na koncie kilka innych osiągnięć. Wygrana w konkursie Wella Trend Vision to nie tylko moja zasługa, ale całej naszej ekipy w składzie: ja &#8211; fryzjer, stylista &#8211; wizażysta <strong>Marcin Kulak</strong> oraz modelka: <strong>Magda Steczkowska</strong>, no i fotograf: <strong>Tomasz Jędrszczyk</strong>, bez którego zdjęć nie walczylibyśmy w finale. Wszystkim należą się wyrazy uznania, bo każde z nas było niezastąpionym ogniwem tego projektu. Jak to się stało? Nasze prace spodobały się i trafiliśmy do ogólnopolskiego finału. Tam zdecydowanie się wyróżnialiśmy i szybko okazało się, że marzenie o Nowym Jorku może się spełnić.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/11/Nowy-Jork_Wella_small.jpg" alt="" /></p>
<p><em>W Nowym Jorku podczas światowego finału Wella Trend Vision, kategoria: COLOR / fot. Wella<br />
 </em></p>
<p><em><br />
 </em></p>
<p><strong>Jak długo trwały przygotowania, zanim wystartowaliście w konkursie?</strong></p>
<p>Czasu było niewiele, aby się przygotować &#8211; o konkursie dowiedzieliśmy się 2-3tygodnie przed deadlinem nadsyłania prac. Należało zorganizować modelkę, fotografa i zadecydować o koloryzacji, a to nie jest łatwa sprawa. Wszystko musi być przemyślane, tutaj nie ma mowy o improwizacji. Strojem i makijażem zajmował się Marcin Kulak, z którym pracowałem wcześniej przy kilku ważnych projektach i zawsze potrafił stanąć na wysokości zadania, nawet w absurdalnie krótkim czasie &#8211; bo tym poznaje się prawdziwego fachowca.</p>
<p><strong>A jak w waszym teamie znalazła się Magda Steczkowska?</strong></p>
<p>Przez moment pojawiła się taka myśl, żeby zaprosić Magdę do współpracy. Chwilę później pojawił się także dylemat – jak ta ekstrawagancka fryzura zostanie odebrana w mediach, które momentami są przecież bezlitosne? Nie chciałem też, aby ludzie pomyśleli, że wizerunek Magdy posłużył mi, aby promować siebie. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Razem podjęliśmy to wyzwanie i udało się!</p>
<p><strong>Co trzeba robić, żeby wygrywać?</strong></p>
<p>Zazwyczaj, gdy dostaję informację o konkursach, staram się do tematu podchodzić niestandardowo. Ważne jest dla mnie nie tylko odtworzenie fryzury, która zaproponowana jest przez firmę w danym sezonie. Oczywiście, to dla mnie inspiracja, ale tworzę swoją własną historię. W efekcie dbałości o każdy szczegół, powstaje właśnie tak fantastyczna stylizacja, jak ta ostatnia, z którą trafiliśmy do Nowego Jorku.</p>
<p><strong>Czy z zawodem fryzjera wiążą się jakieś obawy?</strong></p>
<p>Jako fryzjer boję się jednego – zamknięcia w skorupie. Brzmi to dość abstrakcyjnie, ale to taka profesja, która wymaga, aby nieustannie doskonalić swój warsztat, wnikliwie obserwować rynek mody, fryzjerski i kosmetyczny.  Aby się prawdziwie realizować, nie wolno popadać w rutynę. Na szczęście trendy, konkursy oraz klientki, wymuszają na mnie i moim zespole, abyśmy się nie zatrzymywali, lecz stale inwestowali w rozwój swoich umiejętności. Dlatego nie zatrzymujemy się, stawiamy na kreatywność i stale inwestujemy w rozwój swoich umiejętności.</p>
<p>Z Pawłem Okuniewskim rozmawiała Monika Miśta</p>
<p>Zdjęcia:</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/11/Wella_podium.jpg" alt="" width="598" height="447" /></p>
<p><em>Na podium podczas finału ogólnopolskiego w Warszawie / fot. Świat Fryzjerstwa</em></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/11/Wella_konkurs.jpg" alt="" width="480" height="720" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/11/wella_konkurs2.jpg" alt="" width="480" height="720" /></p>
<p><em>Stylizacje konkursowe.</em></p>
<p>Fot. Tomasz Jędrszczyk / <a href="http://www.photohouse.pl/">www.photohouse.pl</a><br />
 Modelka: Magda Steczkowska<br />
 Włosy: Paweł Okuniewski / <a href="A. F. VICI">A. F. VICI</a><br />
 Make-up: Marcin Kulak /<a href="http://www.marcinkulak.com/">www.marcinkulak.com</a><br />
 Sukienka &#8211; projekt i wykonanie: Halina Mrożek / <a href="http://www.halinamrozek.iportfolio.pl">www.halinamrozek.iportfolio.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/pawel-okuniewski-w-nowym-jorku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magda Steczkowska w międzyczasie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-steczkowska-w-miedzyczasie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-steczkowska-w-miedzyczasie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 07:50:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Monika Mista</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Cuda]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Steczkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Królik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2797</guid>
		<description><![CDATA[„Mistrzyni drugiego planu”- tak nazwała ją kilkanaście lat temu Ela Zapendowska, gdyż zdecydowanie wyróżniała się na „polskiej chórkowej scenie”. Ma na swoim koncie ponad 50 płyt wydanych razem z najlepszymi polskimi artystami. Lecz najwięcej o niej samej mówią dwa albumy nagrane z własnym zespołem - „Indigo”. Prywatnie szczęśliwa żona i matka trzech „córeniek”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn pyta, co słychać u artystki w życiu prywatnym i zawodowym w tak zwanym „międzyczasie”…  gdy na świat przychodzi kolejne dziecko, a wkrótce pojawi się także kolejny album.</strong>..</p>
<p><strong>Cofnijmy się o ponad rok, gdy na rynku pojawił się długo wyczekiwany album „Cuda”. Jakie cuda towarzyszyły wydaniu tej płyty? </strong></p>
<p>Po pierwsze udało się pozyskać Piotra Siejkę, który zawsze był bardzo zajętym producentem oraz  znaleźć wydawcę, co również nie jest bez znaczenia. W międzyczasie na świecie pojawiła się moja córeńka – Michalinka. Więc jak widać &#8211; same cuda!</p>
<p><strong>Nad czym obecnie pracujecie? Kolejny album, czy na razie odpoczynek?</strong></p>
<p>W naszym zawodzie nie ma pojęcia „odpoczynek”, bo gdybyśmy sobie na to pozwolili, to wszystko co do tej pory robiliśmy, szybko zostałoby zapomniane. Za mało jeszcze osiągnęliśmy.  Jesteśmy obecnie na etapie zbierania materiału i pracy nad płytą, która ukaże się na jesień. Mam nadzieję ,że będzie to  przełom września i października. Nasz producent Piotr Siejka już zabiera się za pracę, gitarzysta Tomasz Banaś napisał kilka świetnych utworów więc bardzo się cieszymy i czekamy.</p>
<p><strong>Zdradzi pani jakieś szczegóły? </strong></p>
<p>Będzie bardziej ostro, bardziej tanecznie, ale pojawi się też kilka pięknych ballad. Bardzo chciałabym, aby udało nam się wydać singiel przed wakacjami, bo jest to dobry czas, aby zapowiedzieć nasz album.<strong> </strong></p>
<p><strong>Przed Świętami Bożego Narodzenia mieliśmy okazję usłyszeć świąteczny przebój i zobaczyć teledysk w którym brała udział cała wasza rodzina. Dlaczego podejmują państwo pracę nad sezonowymi przedsięwzięciami, z którymi nie wiążą się wymierne korzyści? Czy nie lepiej jest skupiać się nad utworami uniwersalnymi, które mogą pretendować do miana hitów całorocznych? </strong></p>
<p>Gdybym myślała tylko o komercyjnej stronie pewnych projektów, to nie wiele zrobiłabym w życiu. Artysta nigdy nie może być pewien, że stacje radiowe lub telewizyjne będą przychylne. Dlatego wszystko, co robimy musi być wynikiem pasji, bo nikt nam nie daje gwarancji, że to, co robimy będzie promowane i będzie się podobało. Dlatego piosenka świąteczna (druga już) została nagrana najzwyczajniej w świecie z potrzeby serca, a to, że udało nam się zrobić trochę szumu w mediach, to podwójna radość. Zwłaszcza, że przy produkcji teledysku moje córki dały z siebie wszystko .</p>
<p><strong>Zarówno pani, jak i mąż – Piotr Królik, przeszliście w pewnym momencie swojego życia na  „drugą stronę mocy”, czyli zadecydowaliście o tym, aby zająć się czymś własnym… indywidualnie&#8230; Czy nigdy nie żałowaliście ? Wcześniej było przecież bezpieczniej, łatwiej.</strong></p>
<p>Nie żałowałam tego nigdy. To była moja bardzo świadoma decyzja, nie żaden impuls, lecz myśl, która dojrzewała we mnie wiele, wiele lat i tak naprawdę wiedziałam w co się pakuję. To pewnie dlatego przez cały czas mam siłę do walki.</p>
<p><strong>Do walki?</strong></p>
<p>Tak, nie można tego inaczej nazwać, bo to jest walka każdego dnia, o to, żeby być, żeby stać się osobą rozpoznawalną na tyle, żeby grać koncerty czyli to co kocham najbardziej, żeby jakoś zaistnieć na naszej małej arenie muzycznej. Lecz nigdy nie było we mnie pretensji, ani żalu, ani takiej myśli, że należy zostać tam, gdzie jest bezpiecznie i „cieplutko”, wręcz przeciwnie – wiedziałam , że muszę skończyć to co robiłam przez lata, bo nie przynosiło mi to już tyle radości, co wcześniej, a to jest dla mnie najważniejsze.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/02/MS4fot.-Marcin-Urban.jpg" alt="" width="497" height="192" /></p>
<p>Fot. Marcin Urban</p>
<p><strong>Wracając do przeszłości, czyli do pracy w chórkach, współpracę z kim wspomina pani najbardziej? Do jakich momentów wraca pani nieustannie myślami, które panią bawią , lub które wspomina się z łezką w oku?</strong></p>
<p>Uwielbiałam śpiewanie w chórkach i właściwie zawsze, kiedy spotykamy się w gronie dawnych znajomych, to jest bardzo sympatycznie i rzewnie. Najbardziej radosny i najciekawszy okres w życiu to była współpraca z Marylą Rodowicz. Pomimo morderczego wysiłku (ponieważ Maryla jest bardzo wymagającą szefową), spędziłam tam naprawdę cudowne chwile. Bardzo dużo się wówczas nauczyłam, zwiedziłam pół świata i jeszcze mi za to płacili – a zatem sama radość<strong>. </strong></p>
<p><strong>Czy tak popularne nazwisko pomagało czy przeszkadzało w życiu? </strong></p>
<p>Ja nie myślę w tych kategoriach i nigdy nie podpierałam się nazwiskiem. Wręcz przeciwnie – moja pierwsza płyta powstała pod nazwą „Indigo”, a druga „Magda i Indigo” – moje nazwisko nie pojawiło się w nazwie, bo podobno to mi „ szkodzi”. Nie wiem. Może szkodzi ale to również moje nazwisko nad którym pracuję od lat! Moja siostra nie ma nic wspólnego z tym co robię ani muzycznie ani promocyjnie. Dlatego moja następna płyta będzie już sygnowana Magda Steczkowska &amp; Indigo. Już na to czas.</p>
<p><strong>Nigdy nie konkurowała pani z siostrą Justyną ? </strong></p>
<p>Nie. To jest raczej wymysł dziennikarzy, którzy dopatrują się złych emocji, jeśli na scenie muzycznej można spotkać dwie spokrewnione osoby, o tym samym nazwisku. Bzdura.</p>
<p><strong>Dla kogo pani śpiewa? <br />
 </strong></p>
<p>Dla tych , którzy chcą mnie słuchać!:) Dla tych , którzy mają podobną wrażliwość. Dla siebie. Teksty, które sama piszę lub otrzymuję je od zaprzyjaźnionych tekściarzy, autorów muszą przede wszystkim podobać się mnie. Jeśli tak nie jest, to szczerze im to mówię, że to nie jest dla mnie, że to do mnie nie pasuje. Ja sama dla siebie jestem wymiernikiem, bo nie zamierzam nikogo oszukiwać, a przede wszystkim nie zamierzam oszukiwać siebie.</p>
<p><strong>Jak mamie trójki dzieci udaje się pogodzić obowiązki rodzica i pracę artystki?</strong></p>
<p>Radzę sobie po prostu(śmiech). Nie mam innego wyjścia. We wszystkim pomaga mi mąż, jest moim managerem -pilnuje kalendarza i dzięki temu jest mi łatwiej.</p>
<p><strong>Czy u was w domu dużo się śpiewa, muzykuje? </strong></p>
<p>Ja tak. Mój mąż nie, choć ładnie śpiewa po „ góralsku” ale się wstydzi. Woli grać na perkusji. W domu jest to możliwe tylko dzięki przenośnemu urządzeniu do ćwiczeń, którego nazwy nigdy nie pamiętam. Gdy mąż rozgrzewa się, wystarczy kilka sekund, aby najmłodsza córka Michalina to usłyszała. Podbiega do niego, bierze pałeczkę i uderza razem z nim.</p>
<p><strong>Sekret udanego związku? Patrząc na panią i męża, aż ciśnie się na usta, aby zapytać jaki jest przepis na szczęśliwe małżeństwo.</strong></p>
<p>Nie ma czegoś takiego.</p>
<p><strong>W Polsce niewiele osób publicznie przyznaje się do tego, że są szczęśliwi. Dla zasady wolą narzekać, nie zapeszać…</strong></p>
<p>Nie widzę powodu do tego, żeby zmieniać rzeczywistość .Jeśli ktoś mnie pyta o to, czy jestem szczęśliwa, to odpowiadam, że jestem. Mam wspaniałego męża, cudowne dzieci. Jestem zdrowa i moje dzieci również. Mogę robić to, co kocham i udaje mi się z tego żyć. Oczywiście, że zawsze znajdą się powody do narzekań, ale ja zawsze odganiam od siebie takie myśli, bo one ściągają nas w dół, z tych chmurek na których siedzimy. A po co? Nie na co dzień chodzę z uśmiechem przyklejonym do twarzy i jak każdy, miewam gorsze dni, ale tym dzielę się tylko z najbliższymi. Generalnie jestem bardzo szczęśliwą osobą.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/02/MS1Fot.-Łukasz-Urbański.jpg" alt="" width="214" height="319" /></p>
<p>Fot. Łukasz Urbański</p>
<p><strong>Czasu szkoda mi tracić na</strong>… sprzątanie.</p>
<p><strong>Jestem zazdrosna o</strong>… nie bywam zazdrosna. Czasami tak tylko sobie myślę „ale mu się udało, ale ona miała szczęście, ja też bym tak chciała”, ale to jest taka zazdrość motywująca, budująca, bo ja się cieszę, że komuś się powiodło, a jednocześnie sama też bym chciała coś takiego osiągnąć.</p>
<p><strong>Imponują mi mężczyźni</strong>&#8230; inteligentni.</p>
<p><strong>Nie znoszę w mężczyznach</strong>&#8230; sposobu w jaki czasami podrywają kobiety. Może im się wydaje, że są oryginalni, ale dla mnie to jest żenujące.</p>
<p><strong>Generalnie w ludziach cenię, szanuję…</strong> radość życia, to jak potrafią się z niego cieszyć.</p>
<p><strong>Wzruszam się</strong>&#8230; na komediach romantycznych. I gdy moje córeńki się ze sobą bawią. Jest duża różnica wieku pomiędzy nimi (7 lat), ale starsza Zosia potrafi tak wspaniale zająć się siostrą, że gdy na nie patrzę, to czasami naprawdę chce mi się płakać ze wzruszenia.</p>
<p><strong>Zawsze chciałam</strong>&#8230; podróżować. Im dalej, tym lepiej. Ale musi być ciepło.</p>
<p><strong>Chwile do których chciałabym powrócić&#8230;</strong> najpiękniejsze chwile chyba wciąż przede mną, ale chciałabym powrócić do miejsc – do Australii, gdzie poznałam mojego męża, i do Tajlandii, gdzie odbyliśmy wspaniałą podróż.</p>
<p><strong>Gdy się złoszczę</strong>&#8230; lepiej omijać mnie szerokim łukiem.</p>
<p><strong>W życiu kieruję się</strong>&#8230; zasadą „żyj i dać żyć innym”.</p>
<p><strong>Czuję się najpiękniejsza na świecie, gdy</strong>… widzę siebie w oczach mojego męża .</p>
<p><strong>Zawsze mogę liczyć na</strong>&#8230; mojego męża.</p>
<p><strong>Największy sukces dla mnie</strong>… moje córki.</p>
<p><strong>Boję się</strong>… chorób.</p>
<p><strong>Magda Steczkowska to</strong>&#8230; szczęśliwa osoba, szczęśliwa matka, szczęśliwa żona, szczęśliwy artysta, ale jeszcze nie spełniony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-steczkowska-w-miedzyczasie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->