<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Manhattan</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/manhattan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Vessel: Nowy symbol w Nowym Jorku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/vessel-nowy-symbol-w-nowym-jorku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/vessel-nowy-symbol-w-nowym-jorku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Nov 2019 03:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[High Line]]></category>
		<category><![CDATA[Hudson Yards]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[Thomas Heatherwick]]></category>
		<category><![CDATA[Vessel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28195</guid>
		<description><![CDATA[Dla miłośników tradycyjnych atrakcji Manhattanu długo nie będzie to miejsce atrakcyjne, ale swoich fanów już ma. Centralny plac Hudson Yards zdobi wyjątkowy kawałek sztuki i architektury jednocześnie, którego tymczasowa nazwa The Vessel przyjęła się i wśród miejscowych, i turystów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_28196" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-large wp-image-28196 " title="vessel2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/11/vessel2-768x1024.jpg" alt="" width="300" height="400" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Do niedawna największą atrakcją tego miejsca była zajezdnia pociągów metra, ale na Manhattanie rewitalizacja starych dzielnic przemysłowych przebiega niemal lawinowo. Tak właśnie jest z Hudson Yards, dokąd dziś z południowego Manhattanu prowadzi turystów zawieszony nad ulicą park High Line, stworzony na dawnych torach kolejowych.</p>
<p>High Line kończy się dziś nie tylko na osiedlu Hudson Yards, ale też na projekcie biurowym o tej samej nazwie. Powstają tu jedne z najwyższych wieżowców w Nowym Jorku, a pośród nich powstało coś, czego jeszcze nie było. Otwarty w marcu 2019 obiekt to trochę rzeźba, trochę interaktywna instalacja, a tak naprawdę solidny kawał architektury.</p>
<p>Choć wygląda jak waza lub pszczeli ul (a według złośliwców jak mięso smażone na kebab), w praktyce Vessel stanowi jedyną w swoim rodzaju wieżę widokową. Dlaczego jedyną? Po pierwsze, składa się niemal wyłącznie z klatek schodowych. Obudowano nimi całą główną konstrukcję stalową i w efekcie powstał zespół 154 ciągów schodów, w sumie 2500. Nieliczni przechodzą je wszystkie, bo tylko jedno wejście na górę oznacza pokonanie 16 pięter. Nie wiem jak dla Was, ale nam wystarczyło&#8230;</p>
<p>Po drugie, Vessel jest niezwykły, ponieważ nie do końca chodzi o podziwianie z niego widoku dookoła. Mówimy przecież o skwerze szczelnie upstrzonym wysokimi na ponad 200 metrów wieżowcami, więc 46-metrowa instalacja nie daje ani oglądu Manhattanu, ani nawet widoku na pobliskie Chelsea. Widać tylko kawałek rzeki Hudson, New Jersey na drugim brzegu i wspomnianą już zajezdnię pociągów.</p>
<p>W Vessel chodzi raczej o widok, jaki odwiedzający otrzymuje na samą wieżę. Konstrukcja autorstwa Thomasa Heatherwicka robi bowiem niesamowite wrażenie z każdej perspektywy. Kiedy podejdzie się pod nią od dołu, spiętrza się i połyskuje miedzianymi frontami, jakby zaraz miała się przewrócić. Po wejściu do wnętrza kaskadowe schody wyglądają, jakby spływały z góry. Z kolei po wejściu na szczyt oczom ukazuje się wielki lej złożony z ułożonych jak w kalejdoskopie schodów.</p>
<div id="attachment_28198" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28198" title="vessel6" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/11/vessel6-1024x683.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Historia inwestycji jest ciekawa o tyle, że to w całości prywatne przedsięwzięcie, mające uczynić z Hudson Yards atrakcję turystyczną. I to już się udaje, choć wokół wiele jeszcze musi się zmienić, by turyści zapuszczali się tu na dłużej. Vessel miał kosztować 75 mln $, ale ostatecznie pochłonął ok. 200 mln. Podobno na koszcie miało zaważyć wykonanie i transport segmentów konstrukcji, z których wszystkie płynęły statkami aż z Włoch.</p>
<p>Mimo prawie trzykrotnego przekroczenia budżetu atrakcja nie jest droga. Ba, potrafi być darmowa. Zwykły wstęp kosztuje 10$, ale każdego dnia w kasach zostawiana jest też pula darmowych wejściówek. Można zresztą zarezerwować je z wyprzedzeniem. Ważne jednak, by pojawić się o konkretnej godzinie, bowiem obowiązuje limit tysiąca osób chodzących po konstrukcji.</p>
<div id="attachment_28199" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28199" title="vessel3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/11/vessel3-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<div id="attachment_28200" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28200" title="vessel4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/11/vessel4-1024x683.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<div id="attachment_28201" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28201" title="vessel5" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/11/vessel5.jpg" alt="" width="700" height="1049" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/vessel-nowy-symbol-w-nowym-jorku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NYC: budzi, dusi i zachwyca</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/nyc-budzi-dusi-i-zachwyca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/nyc-budzi-dusi-i-zachwyca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2015 02:16:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Stany Zjednoczone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=5713</guid>
		<description><![CDATA[Może to dziwne, ale uwielbiam zapachy Nowego Jorku. Przeważnie wszystko jest słodkie i lepkie. Gorący beton ma w sobie całą perfumerię – o stolicy świata dla EksMagazynu pisze Oliwia Bać]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałam świeżości, chciałam być obiektywna. Stare kąty zaczęły tracić swoje 90 stopni i trochę mnie dusić, więc postanowiłam przedłużyć sobie wakacje i po lecie spędzonym w Atlantic City, przeprowadziłam się do Nowego Jorku. To było w 2009 roku. Miałam ze sobą aż jedną walizkę. Przed przyjazdem nie wyobrażałam sobie Nowego Jorku. Za dużo krąży mitów, by móc z nich złożyć jeden konkretny pejzaż i&#8230; zobaczyć go oczami wyobraźni. To tak, jakby, będąc ślepym, słuchać o kolorach. Da się, ale jest to bardzo obiektywna wizja każdego z osobna. Wchodziłam w to miasto powoli i stopniowo, i nie pamiętam dokładnie, w którym momencie przekroczyłam jego granice. To tak, jak zapadać w sen. Trudno jest zapamiętać dokładny moment przejścia z jednego stanu świadomości w drugi, i wszystko się zgadza, bo to miasto jest jak sen. „You have to be asleep to belive in this dream” – mówił o NY George Carlin.<br />
 <strong><br />
 Jeleń na rykowisku</strong><br />
 Najbardziej zaskoczyło mnie lodowisko na Rockefeller Center. W rzeczywistości jest bardzo małe! A jeśli chodzi o ikony w stylu Statuy Wolności, największe wrażenie zrobił na mnie Chrysler Building! Za każdym razem, jak patrzę na tę budowlę, nie mogę przestać myśleć o cudnych scenach z filmu „The Cremaster Cycle”, Matthew Barney’a. Stare auta tańczące w kółko na głównym foyer, mężczyzna, który zalewa windę błotem, kobieta w małym pomieszczeniu wycinająca obcasem trójkąty z ziemniaków, a na samym szczycie, w tajemniczej restauracji &#8211; masoni przy piwie…</p>
<p>Manhattan to betonowa dżungla. Central Park pośrodku ratuje jego honor. To jakieś 3,5 km kw. trawy, jezior i skał. Reszta dzielnic jest trochę bardziej zielona. Moje ulubione miejsca to: Williamsburg, Harlem i Lower East Side, plaża na Far Rocaway, Governors Island, mosty i dachy. Najpiękniejszy widok rozciąga się z mostu Kościuszki na cmentarz Calvary i Manhattan w tle. Miasto na dywanie grobowców. W przekroju – dwupoziomowa konstrukcja, gdzie czubki mogił na pierwszym planie wyglądają jak czubki wieżowców z Manhattanu, tyle, że zakopanych pod ziemią. Inna ciekawa perspektywa to widok na Manhattan z parku w Hoboken (to już New Jersey). W lecie puszczają tam filmy pod gołym niebem. Downtown z księżycem w tle jest tak piękne, że aż kiczowate. Jak „Jeleń na rykowisku”.</p>
<p>Nowy Jork to miasto mikroświatów. Każda dzielnica ma coś w sobie, każda po jakimś czasie zamienia się w sentymentalną pocztówkę. Williamsburg &#8211; zasznurowane z Essex przez most Williamsbug – jest chyba najciekawszym niekontrolowanym przejawem życia nocnego.</p>
<p>Chinatown jest natomiast najlepszym przykładem ekstremalnie odseparowanej od Manhattanu dzielnicy. Jedyne, co mają wspólnego, to chyba tylko grawitację. Reszta jest jedną wielką zagadką: co jest jadalne, a co nie, czy „Oni” się kłócą czy to tylko zwykła wymiana zdań, czy turyści zadepczą mnie zaraz, czy za chwilę, czy ja to ja… Mikroludzie w mikroświecie.</p>
<p><strong>Cały artykuł oraz przepiękne zdjęcia autorstwa Oliwii Bać znajdziecie w najnowszym numerze EksMagazynu &#8211; do kupienia w Empikach w całej Polsce, oraz w <a href="http://www.sklep.eksmagazyn.pl/" target="_blank">e-wydaniu &#8211; do kupienia tutaj.</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/nyc-budzi-dusi-i-zachwyca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obrazki z Centrum Wszechświata</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/obrazki-z-centrum-wszechswiata/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/obrazki-z-centrum-wszechswiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2015 01:23:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Bronx]]></category>
		<category><![CDATA[Brooklyn]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Queens]]></category>
		<category><![CDATA[Soho]]></category>
		<category><![CDATA[Wall Street]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17266</guid>
		<description><![CDATA[Opowiedzieć o Nowym Jorku w jednym artykule jest zadaniem tak samo niemożliwym, jak poznać to miasto w tydzień, miesiąc czy choćby rok]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego? Bo NY nigdy nie jest taki sam, każdego dnia to inne miejsce, tętniący życiem organizm, w którym mieszają się kultury i obyczaje całego świata, tworząc jedyny w swoim rodzaju fenomen miasta, które nigdy nie zwalnia kroku</p>
<p>Kto był i zachłysnął się Nowym Jorkiem, ten każdy opis uzna za zbyt krótki, za mało szczegółowy, zbyt ogólny. Kto nie był, nie zrozumie, dopóki nie doświadczy najbardziej znanej metropolii świata na własnej skórze, w uszach, poprzez kubki smakowe i wizualne doznania. Nowego Jorku nie da się opisać (chyba, że pisać by przewodnik, a my nie mamy tyle miejsca), jedyne, co można zrobić, to pokazać obrazki z największego, najbardziej i jednocześnie najmniej amerykańskiego z amerykańskich miast.</p>
<p><strong>Głośno, barwnie, pachnąco</strong><br />
 Nowy Jork albo kocha się od pierwszego wejrzenia, albo po prostu się go odwiedza. W tym drugim przypadku mogą drażnić, a nawet przerażać: kakofonia dźwięków, zapach prażonej kukurydzy wymieszany z wonią karmelizowanych orzeszków, tanich hot dogów z budek z higieną mających niewiele wspólnego, za to obecnych na każdym niemal kroku, spalin tysięcy samochodów zlewających się w jeden żółty sznur płynący Piątą i Siódmą Aleją, zapachem skoszonej trawy dochodzącym z Central Parku i świeżo parzonej kawy dobiegającym z co drugiego budynku na niemal każdej ulicy.<br />
 Dla kogoś, kto pozwoli pochłonąć się miastu od pierwszych minut, będzie to raj dla zmysłów i niekończąca się feeria wizualnych i dźwiękowych wrażeń.<br />
 Innych nie tylko w danych miesiącach czy porach roku, ale i o każdej porze dnia. Poranna kawa w tekturowym kubeczku za jednego dolara, bajgiel z serkiem – ciepła i chrupiąca bomba kaloryczna (dostępna również w wersji dietetycznej z pełnego ziarna) albo naleśniki z syropem klonowym &#8211; tak słodkim, że przy pierwszym spróbowaniu wydaje się niejadalny, zapach dymu tytoniowego i pośpiech: do metra, do pracy, do taksówki.<br />
 To poranek. Żeby zobaczyć wschodzące słońce, trzeba zadzierać głowę wysoko, szukając go na czubkach drapaczy chmur. Przedrze się na ulice na kilkanaście minut dopiero za kilka godzin, we wczesne popołudnie &#8211; o najspokojniejszej porze dnia, kiedy przez godzinę miasto odpoczywa, jedząc lunch na ławce w parku czy w jednej z miliona knajp. Szum, stukot, rozmowy przez telefon, jedzenie w biegu, zakupy, dźwięki klaksonów żółtych autobusów szkolnych – to wszystko wróci po 16 i nie będzie zwracało uwagi na nic, a w szczególności na dziesiątki tysięcy turystów błąkających się z mapą, podążających szlakiem któregoś z tysięcy przewodników po tym mieście &#8211; od The Top Of The Rock, poprzez Empire State Building, w kierunku Museum of Modern Art. I tak aż do zmierzchu. Wtedy miasto na krótką, niemal niezauważalną chwilę, przystanie, a najsłynniejsze skrzyżowanie świata wyznaczą neony i podświetlane billboardy na skraju Broadwayu – na majestatycznym Times Square, przez który trzeba się przeciskać 24 godziny na dobę, nie ważne, czy wybierasz się tam rano, po południu, czy w środku nocy, w weekendy czy w tygodniu.<br />
 Jesteś w NY? Zatrzymaj się na chwilę, o dowolnej porze dnia, na dowolnej ulicy. Możesz zadrzeć głowę do góry i przymknąć oczy (bo jeśli tego nie zrobisz, od wieżowców zakręci ci się głowie). Odetchnąć, o dziwo, całkiem czystym powietrzem. Czujesz się elementem tego dygocącego tygla? Tak, wystarczy jeden dzień, aby przyzwyczaić organizm do drżącego tętna metropolii i czujesz się, jak w domu. Na czas pobytu tutaj jesteś nowojorczykiem.</p>
<p><strong>Marzenie Ameryki</strong><br />
 Tak. To właśnie Manhattan. Centrum Wszechświata. Dzielnica, która jest synonimem całej metropolii. Synonimem i antonimem całych Stanów Zjednoczonych. Kiedy przecinasz kolejne aleje żółtą taksówką (tańszą, niż można by się spodziewać), zderzasz się z obrazkami, kalkami, ikonami budynków i miejsc znanych ci doskonale z tworów pop kultury: filmów, seriali, książek, programów telewizyjnych, pocztówek czy imponujących panoram dostępnych w każdym sklepie z nikomu niepotrzebnymi, ale pożądanymi gadżetami do wystroju wnętrz.<br />
 Majestatyczna, mimo remontu, staruszka Carnegie Hall, tętniący barwami, niemal oddychający każdym podświetlonym billboardem Times Square, główna siedziba N.Y.P.D. i zaparkowane obok biało – niebieskie radiowozy i motocykle, żółte, „regularne” taksówki, gwiazda niezliczonej ilości filmów i produkcji telewizyjnych – romantyczny do granic przyswajalności ludzkiej świadomości Empire State Building z nienaganną pod każdym względem obsługą witającą każdego dnia dziesiątki tysięcy turystów z uśmiechem na twarzy, tętniący życiem, roześmiany i rozbiegany Central Park, gdzie miasto ucieka na lunch lub udaje się po oddech, tonący w feerii barw bajeczny Broadway, gdzie przesądzają się codziennie losy światowych hitów kinowych i teatralnych i niemal pachnąca pieniędzmi Wall Street, na której panowie i panie w garniturach i sukienkach wartych więcej, niż roczna wypłata przeciętnego nowojorczyka, decydują o finansowych losach świata. I pocztówkowy Brooklyn Bridge, na którym sposobu na realizację swojego „american dream” szukają tysiące imigrantów przybyłych tu w pogoni za lepszym jutrem, a zaczynają te poszukiwania od handlowania breloczkami, okularami, kartkami, koszulkami z charakterystycznym czerwonym serduszkiem, czapeczkami i wszelkimi mini – bibelotami z etykietką „made in China” za maksymalnie 2 – 3 dolary.<br />
 Synonim wszystkiego, czym Ameryka jest i czym chce być. I od czego jednocześnie ucieka. Ogrom. Przepych. Anonimowość i poczucie wyjątkowości w jednym. Majestatyczność. Tolerancja. Szybkość. Akcja. Bogactwo. Różnorodność. I kult kupowania.</p>
<p><strong>Konsumuj! </strong><br />
 Kupuj, kupuj, kupuj! – zachęcają wszędzie. Wszyscy. Od tonącej w luksusie butików i topowych światowych marek, słynnej Piątej Alei, po zakamarki na granicy Manhattanu z Brooklynem i ulicznych szemranych sprzedawców „czegokolwiek”.<br />
 Sieciówki, centra handlowe, małe sklepiki. Knajpy. Właściciele budek z hot dogami. Kloszardzi handlujący znalezionymi lub skradzionymi pamiątkami. Każdy ma coś do sprzedania.<br />
 A ty? Kiedy kupujesz – jesteś tu królem. W każdej ze świątyń kolorowego konsumpcjonizmu. Wszedłeś, kupiłeś? Cudownie! Wróć do nas. Na pewno mamy coś, czego jeszcze potrzebujesz. A jeśli nie, stworzymy w tobie tę potrzebę. Kupony, rabaty, zniżki na kolejne zakupy? Proszę bardzo!<br />
 Nie ważne, ile masz pieniędzy, jeśli ich nie masz, to wyciągnij kartę kredytową, przecież nic się nie stanie! Nie ma znaczenia, czy wydasz 10 dolarów, czy tysiąc. Stań w kolejce do kultowego sklepu z odzieżą, kup siedem rzeczy, ósmą dostaniesz gratis. Nie chcesz? Na tę kolejną rzecz, tę dokładnie, której nie potrzebujesz (przemyśl to jeszcze, bo może jednak kiedyś ci się przyda!), tam, na stoisku obok, jest akurat promocja. Nie chcesz? To szkoda, bo tu każdy ma coś do sprzedania. Wycieczkę po mieście, przewodnik, pamiątkę, perfumy, bilet na hit w jednym z brodwayowskich teatrów (ostatni!), szpilki od Louboutina, torebkę od Versace, garnitur od Prady…<br />
 Na pewno niczego nie potrzebujesz? A może zwyczajnie czegoś chcesz? Nie? Nic nie szkodzi, idź dalej, na pewno w końcu się skusisz na niebywałą okazję! Może akurat trafisz na dzień „tax free” albo na promocję miesiąca. Nie ważne właściwie, z jakich przyczyn, ważne, żebyś kupił. Tylko pamiętaj – zrobiłeś to raz, a to nie wystarczy. Wróć i kupuj dalej – bo konsument jest tutaj panem i władcą.</p>
<p><strong>Kult kultu</strong><br />
 Na Wall Street poczujesz zapach pieniędzy – tych, które z celebracją wydajesz. Nie jakichś drobnych, ale milionowych zasobów największych banków świata. Pachną słodko, jak karmelizowane prażone orzeszki z budki na początku ulicy, po 7 dolarów za paczuszkę, bo lokalizacja ma jednak znaczenie. Lunch możesz zjeść na ławeczce nad Huston River, o tam, w dole ulicy, obserwując maklerów, którzy na pół godziny uwalniają stopy z drogich skórzanych butów i zakładają adidasy, o przepraszam, „new balance”, żeby, tym magicznym sposobem, na chwilę odpocząć od finansowego rządzenia światem. Jeśli znudzą ci się maklerzy, zawsze możesz rzucić okiem na „water taxi”, odpływającą w stronę Brooklynu, która co chwilę dziwnie błyska. To flesze aparatów turystów – płyną właśnie robić pocztówkowe zdjęcia mostu z Manhattanem w tle. Zdjęcia i tak nie wyjdą tak, jak na pocztówkach, ale, w sumie, jakie to ma znaczenie?<br />
 Gdzieś, nad tym wszechogarniającym szelestem światowych milionów, unosi się niewidoczny pierwiastek… smutku. Ground Zero w miejscu dwóch wież, które runęły 11 września 2001 roku, pełen oczywiście sprzedających mapy, wycieczki, książeczki „ku pamięci”. Ale tutaj, na tym skrawku chodnika, jakby nawet sprzedający robią to inaczej. Z dystansem. Ciszej. Nowojorczycy opuszczają głowy. Turyści wyciągają tablety i aparaty – trzeba wszystko udokumentować. Może uda się złapać w kadrze ten dziwny stan, smutek, zamyślenie, dowód bezradności… Wsiadasz do metra i zaduma zostaje na stacji, przy nowopowstającym Centrum Pamięci Ofiar z 11 września. Chcesz czegoś mniej smutnego, czegoś, co nie jest niewytłumaczalną zadrą w świadomości tego majestatycznego miasta? <br />
 Czekają na ciebie kolejne ikony NY. Pierwsza z brzegu &#8211; artystyczna SoHo, bo przecież słowo „bohema” tak dostojnie dźwięczy w uszach! Tu wszystko jest sztuką i wszystko jest dozwolone, o ile potrafisz to nazwać w artystyczny sposób. SoHo jest zbyt wymagająca, bo ze sztuką ci nie po drodze albo zwyczajnie nie chcesz kontemplować dokonań współczesnych artystów? Nic nie szkodzi, kilka kroków dalej jest przecież filmowa Chinatown – mniejsza oczywiście, niż w kinie i mniej spektakularna, za to pełna nikomu niepotrzebnych mocno tandetnych pamiątek, które odwiedzający na pewno zabiorą ze sobą do domu. Zbyt wschodnia? To może zainteresuje cię dzielnica włoska – dobrze znana nowojorskim miłośnikom oryginalnej pizzy na cienkim cieście Little Italy, jakby rodem przeniesiona z Sycylii, gdzie gospodarze serwują smakoszom włoskiej kuchni tę właśnie pizzę i pastę we wszelkich możliwych rodzajach. Głośno witają gości, krzyczą przyjaźnie, polewają wino i sprawiają, że miejsce to w niczym nie przypomina planu „Ojca Chrzestnego”…<br />
 Wszystko to dzieje się tutaj, w tej chwili, właśnie w Nowym Jorku. Ale, stop! Przecież to tylko Manhattan. To tylko jedna dzielnica…</p>
<p><strong>Metryczka NYC</strong><br />
 Poza Manhattanem, NYC to także Bronx, Brooklyn, Queens i Staten Island. W tych pięciu różnych światach, według statystyk i badań, mówi się podobno w ponad 800 językach.<br />
 Historyczne korzenie Nowego Jorku sięgają roku 1624, kiedy to miasto zostało założone jako faktoria handlowa przez holenderskich kolonistów. W 1626 roku nadali mu oni nazwę Nowego Amsterdamu. Niedługo później, w 1664 roku kontrolę nad miastem, a także otaczającymi je terenami, przejęli Anglicy. Po tym, jak król angielski Karol II Stuart przekazał te ziemie swojemu bratu, Jakubowi II – księciu Yorku, nazwę Nowy Amsterdam zmieniono na Nowy Jork. W latach 1785–1790 Nowy Jork był nawet stolicą Stanów Zjednoczonych. Niezmiennie od 1790 roku jest największym amerykańskim miastem.<br />
 Times Square, określany mianem „Skrzyżowania Świata” – jasno rozświetlony punkt centralny teatru broadwayowskiego, jest jednym z najbardziej ruchliwych przejść dla pieszych na świecie, a zarazem centrum światowego przemysłu muzycznego. W mieście znajduje się kilka światowej sławy mostów, wieżowców oraz parków. Finansowa dzielnica Nowego Jorku, na czele z Wall Street w Lower Manhattan, pełni funkcję finansowej stolicy świata i siedziby New York Stock Exchange – największej na świecie giełdy papierów wartościowych, pod względem kapitalizacji notowanych na niej spółek. Rynek nieruchomości na nowojorskim Manhattanie znajduje się w czołówce najdroższych rynków świata. Zlokalizowane na Manhattanie Chinatown zawiera najwyższy współczynnik koncentracji ludności chińskiej na półkuli zachodniej. W przeciwieństwie do większości innych systemów metra na świecie, New York City Subway kursuje całą dobę, we wszystkie dni tygodnia. W Nowym Jorku działają liczne uniwersytety i college, włączając w to prestiżowe Columbia University, New York University oraz Rockefeller University, które należą do stu najlepszych szkół wyższych na świecie.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-17267" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/obrazki-z-centrum-wszechswiata/attachment/ny/"><img class="aligncenter size-full wp-image-17267" title="ny" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/09/ny.jpg" alt="" width="650" height="2890" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/obrazki-z-centrum-wszechswiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brooklyn Bridge</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/brooklyn-bridge/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/brooklyn-bridge/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jan 2015 02:19:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Brooklyn]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Hudson]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16144</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z najpiękniejszych i najsłynniejszych mostów w USA. Z jego poziomu rozciąga się wspaniała panorama na Manhattan, rzekę Hudson i Brooklyn]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Most Brooklyński należy do grona najstarszych mostów wiszących na świecie. Łączy nowojorskie dzielnice Brooklyn i Manhattan, które oddziela od siebie East River. Budowę mostu ukończono w 1883. Był wtedy jednym z największych stalowych mostów wiszących na świecie.<br />
 Most Brooklyński to bez wątpienia jedna z największych atrakcji   Nowego Jorku, znana zresztą z wielu filmów.  Jego budowę rozpoczęto w 1870 r. a ukończono i otwarto dla ruchu 13 lat później. Inwestycja kosztowała około 15 milionów dolarów. Most charakteryzuje się  neogotyckim stylem, z charakterystycznymi, wysokimi łukami. Budowla nie została przetestowana w tunelu aerodynamicznym (pod względem odporności na wiatr), ale dzięki mocnej konstrukcji udało się jej przetrwać, podczas gdy wiele podobnych mostów padło ofiarą sił natury.<br />
 Na początku mostem poruszały się jedynie tramwaje i dorożki, a obecnie biegnie nim sześć pasów ruchu (po trzy w każdym kierunku) dla samochodów oraz promenada dla pieszych i rowerzystów ponad jezdnią.   W 1977 r. most został umieszczony w rejestrze zabytków architektonicznych.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/06/brooklyn_kolaz.jpg" alt="" width="650" height="1452" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/brooklyn-bridge/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Central Park</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/central-park/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/central-park/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Dec 2014 02:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Central Park]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[parki miejskie]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16147</guid>
		<description><![CDATA[Słynny nowojorski park i oaza zieleni w betonowej dżungli, położony jest w samym centrum Manhattanu,  pomiędzy Piątą Aleją na wschodzie i Aleją Central Park West (przedłużenie Ósmej Alei) na zachodzie. Zajmuje powierzchnię 341 ha. To punkt obowiązkowy wycieczki po Nowym Jorku doskonale oddający ducha miasta]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy w 1853 władze Nowego Jorku podjęły decyzję o zagospodarowaniu terenu na park miejski, było to „odludzie” (znajdowała się tam jedynie mała osada zamieszkana głównie przez zbiegłych czarnoskórych niewolników) pomiędzy Nowym Jorkiem a wioską Harlem. W 1857 ogłoszony został konkurs na koncepcję parku, który wygrał projekt Frederica Law Olmsteda i Calverta Vauksa nazwany The Greensward Plan.<br />
 Budowa parku trwała aż 15 lat, pracowało przy niej 20 tys. robotników. Największym wyzwaniem było przekształcenie bagien w teren nadający się do użytku. Wymagało to zasadzenia kilkuset tysięcy drzew oraz nawiezienia 3 mln m³ ziemi. Park został zaprojektowany w stylu angielskim. Posiada wiele rozległych łąk, kilkanaście wzgórz oraz ścieżki dla pieszych. Największym atutem parku jest duża liczba drzew (26 tys.), prawie całkowicie zasłaniających zabudowania miejskie. Mnóstwo to boisk i miejsc do grania w gry zespołowe, alejek do biegania i  placów zabaw dla dzieci. Znajduje się tu także wiele rzeźb oraz nowojorskie zoo. Spośród kilkudziesięciu pomników najokazalszym i największym jest monument króla Władysława Jagiełły ustawiony w 1945 po wschodniej stronie Żółwiowego Stawu (Turtle Pond).<br />
 Z założenia park miał być miejscem wypoczynku i medytacji dla nowojorczyków i takim niewątpliwie jest. Z biegiem czasu został także uznany za rodzaj społecznego eksperymentu mającego na celu asymilację nowojorczyków z niższych i wyższych warstw społecznych. W 1980 powstała organizacja o nazwie Central Park Conservancy zajmująca się renowacją oraz dbaniem o Central Park. We współpracy z władzami Nowego Jorku zebrali oni około 50 mln dolarów na renowację parku, zajęli się usuwaniem graffiti. Dzięki ich wysiłkom Central Park jest teraz zadbanym, czystym miejscem wypoczynku w Nowym Jorku, który rocznie odwiedza 20 mln ludzi. W 1981 w Central Parku odbył się jeden z najsłynniejszych koncertów w historii muzyki rozrywkowej zagrany przez legendarny duet Simon &amp; Garfunkel.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/06/central_kolaz.jpg" alt="" width="650" height="2460" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/central-park/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzeum Guggenheima</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/muzeum-guggenheima/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/muzeum-guggenheima/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2014 02:19:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum Guggenheima]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16150</guid>
		<description><![CDATA[Muzeum jest znane nie tylko ze względu na sławną kolekcję  malarstwa impresjonistycznego, postimpresjonistycznego, wczesnego modernizmu i sztuki współczesnej, lecz także budynek  zaprojektowany przez Franka Lloyda Wrighta, arcydzieło  XX-wiecznej architektury]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muzeum zostało otwarte 21 października 1959, jako drugie muzeum utworzone przez Fundację Solomona R. Guggenheima. W pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku budynek przeszedł szeroką, trwającą trzy lata renowację. Gmach, będący ostatnim wielkim dziełem Wrighta, podzielił krytyków. Od strony ulicy przypomina cylindrycznie zwiniętą, białą wstęgę, nieco szerszą na górze, niż na dole. Spirala zwieńczona jest szklaną kopułą. Wnętrze muzeum ma kształt wznoszącej się spirali. Obrazy wystawiane są na ścianach spirali, a także na dodatkowych poziomach. W 1992 do budynku dobudowano wieżę, wyższą od zaprojektowanej przez Wrighta spirali, autorstwa Gwathmey Siegel &amp; Associates Architects. Do tego czasu gmach muzeum zyskał status ikony, a więc zmiana oryginalnego projektu Wrighta stała się powodem wielu kontrowersji. Jedynym polskim artystą, który miał wystawę w Muzeum Guggenheima, był Wojciech Fangor.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/06/gugenheim_kolaz.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/muzeum-guggenheima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Greenwich Village</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/greenwich-village/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/greenwich-village/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2014 02:25:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[co ciekawego w Nowym Jorku]]></category>
		<category><![CDATA[Greenwich Village]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16023</guid>
		<description><![CDATA[To mała wioska w samym centrum ruchliwego Manhattanu. Dwupiętrowe, zadbane kamieniczki, stare drzewa, brukowane uliczki pokazują nam zaskakujące oblicze Nowego Jorku]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Początki tej dzielnicy sięgają XVIII wieku, a jej niezwykły charakter, sielankowy spokój i kameralność, w czasach współczesnych przyciągały takie nazwiska jak Bob Dylan. Dziś środowiska artystycznego nie stać na mieszkania w okolicy, zostali wyparci przez zamożnych nowojorczyków, ważne osobistości i gwiazdy (mieszka tu m.in. Gisele Bundschen, Sarah Jessika Parker czy Annie Leibovitz). Przed zabytkowymi, starannie utrzymanymi mieszczańskimi willami parkują drogie samochody i motocykle, a ulicami przechadzają się wytwornie ubrane panie i panowie oraz oczywiście tłumy turystów. Wycieczkę po dzielnicy warto rozpocząć w Washington Square Park, który w latach 60. był centrum nowojorskiego ruchu hippisowskiego, a dziś służy mieszkańcom do szeroko pojętej rekreacji. Swobodny duch dzielnicy wciąż unosi się w tym miejscu, uliczni grajkowie urządzają koncerty, starsi panowie grają w szachy, a młodsi piknikują na trawie. Najdroższe mieszkania w Nowym Jorku, ale też najlepsze bary, knajpy i restauracje znajdują się przy ulicy Bedford Street. W bocznych uliczkach natkniemy się na sklepiki z płytami, gitarami, książkami, małe galerii i inne miejsca przypominające o dawnym, artystycznym rodowodzie tej dzielnicy.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-16025" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/greenwich-village/attachment/greenwich_kolaz/"><img class="aligncenter size-full wp-image-16025" title="greenwich_kolaz" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/05/greenwich_kolaz.jpg" alt="" width="650" height="4887" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/greenwich-village/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wall Street i Dzielnica Finansowa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/wall-street-i-dzielnica-finansowa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/wall-street-i-dzielnica-finansowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jul 2014 02:12:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[Dzielnica Finansowa]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NY]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wall Street]]></category>
		<category><![CDATA[wieżowce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15928</guid>
		<description><![CDATA[Mała, wąska uliczka na Dolnym Manhattanie jest symbolem światowych rynków finansowych. To tu mieści się słynna Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta część Manhattanu, bardzo gwarna i tłoczna w ciągu dnia, po g. 18 niespodziewanie pustoszeje. Na spacer po słynnej dzielnicy finansowej, warto więc wybrać się późnym popołudniem. Obowiązkowym punktem wycieczki jest siedziba nowojorskiej giedły przy słynnym Corner (zbiegu ulic Wall Street i Broad Street). Po zamachach z 11 września sporo banków przeniosło swoje siedziby w inne rejony, stąd wiele wieżowców z lat 1910-1930 zamieniono na apartamentowce. Pod numerem 23 Wall Street znajdziemy zbudowany w 1914 wieżowiec,siedzibę banku J.P. Morgan, który przez wiele lat był najważniejszym adresem w tutejszym światku finansów. Inne ciekawe budynki to Federal Hall, wieżowiec 14 Wall Street i liczący 70. pięter 40 Wall Street. <br />
 W 2007 roku władze NY otworzyły Muzeum Finansów Amerykańskich, w którym zobaczymy stałą ekspozycję poświęconą globalnym rynkom i historii wielkich kryzysów i zapaści. Jeśli mamy ochotę na obiad w klimacie dzielnicy, warto odwiedzić Trinity Place &#8211; restaurację zlokalizowaną we wnętrzu bankowym z 1904 roku, do którego prowadzą ważące dwie tony wrota sejfu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/wall-street-i-dzielnica-finansowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>High Line</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/high-line/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/high-line/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jul 2014 02:13:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje NYC]]></category>
		<category><![CDATA[co ciekawe w NY]]></category>
		<category><![CDATA[dzielnica]]></category>
		<category><![CDATA[High Line]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[trasa wycieczkowa]]></category>
		<category><![CDATA[wieżowce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15989</guid>
		<description><![CDATA[To jedna z najnowszych atrakcji Nowego Jorku. Przechadzka aleją spacerową 9 metrów nad ulicami daje możliwośc spojrzenia na miasto z nowej perspektywy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>High Line powstała w 2009 roku dzięki społecznej inicjatywie. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się nieużywana od lat i niszczejąca kolejka naziemna biegnąca przez zachodni Manhattan. Władze miasto planowały wyburzyć estakadę, ale dzięki pomysłowym mieszkańcom NY przekształcono ją w niezwykłą, rekreacyjną, pełną zieleni przestrzeń. Turyści i miejscowi zatrzymują się na chwilę wypoczynku na ławkach, spotykają się towarzysko, czytają książki lub po prostu spacerują po drewnianej promenadzie. Rozciągają się z nie niezwykłe widoki na miasto, jak na dłoni widać poprzemysłowe budynki Meatpacking District, nowobogackie lofty i wieżowce środkowego Manhattanu,a także rzekę Hudson. 2,5 kilometrowy spacer najlepiej rozpocząć z południa na północ, w okolicy Gansevoort Street.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-15990" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/high-line/attachment/highline_kolaz/"><img class="aligncenter size-full wp-image-15990" title="highline_kolaz" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2014/05/highline_kolaz.jpg" alt="" width="650" height="2502" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/high-line/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzesła New Role Models</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/krzesla-new-role-models/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/krzesla-new-role-models/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2011 03:36:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Brooklyn]]></category>
		<category><![CDATA[free design]]></category>
		<category><![CDATA[krzesła]]></category>
		<category><![CDATA[Manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[meble]]></category>
		<category><![CDATA[New Role Models]]></category>
		<category><![CDATA[non-profit]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4172</guid>
		<description><![CDATA[Co to jest Free Design? Zaprojektuj coś za darmo i dla przyjemności, zaproś do udziału jak największą ilość osób, zmień za pomocą twojego dzieła otoczenie – tak można opisać w skrócie działania duetu nowojorczyków Davida Kima i Mike’a Seto. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ich najnowszy projekt nosi nazwę New Role Models. Główną rolę grają tu proste i lekkie krzesła ozdobione różnymi wzorami i służące jako meble miejskie. Dla wszystkich, za darmo i bez biurokracji.<br />
 &#8211; Chcemy sprawić, by nasze otoczenie było bardziej użyteczne. Dlatego zdecydowaliśmy się zaprojektować, a następnie  rozpowszechnić krzesła NRM dookoła Manhattanu i Brooklynu bez pytania o pozwolenie. Jeśli zobaczysz jedno z nich, po prostu usiądź  i ciesz się nim, bo jest dla ciebie – napisali twórcy projektu na swojej stronie. <br />
 Krzesła zaprojektowali artyści i projektanci: DALVA, Milton Glaser, Fawad Khan, David Kim, Alexis Liu, Mike Seto, Chris Streger, Ichao Wang. NRM zrobione są ze stali pokrytej winylowym nadrukiem. Projekt ma charakter non-profit i ma na celu inspirowanie innych twórców do podobnych działań w ramach idei wolnego designu.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/05/nmrkolaz.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/krzesla-new-role-models/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->