<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Mia pisze</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/mia-pisze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Miałcy „mężczyźni” i harpie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/mialcy-%e2%80%9emezczyzni%e2%80%9d-i-harpie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/mialcy-%e2%80%9emezczyzni%e2%80%9d-i-harpie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Mar 2014 05:51:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[harpie]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=928</guid>
		<description><![CDATA[Lubię alkohol. Lubię seks. Bez prezerwatyw. I nie to, że jestem uczulona na lateks, lubię naturalność. Lubię imprezować do rana, a rano wyskoczyć na łąkę na szybki numerek z facetem, który nie zdąży nawet zdjąć ciemnych okularów na tę okoliczność. Jestem marzeniem każdego samca, który nie ma kompleksu małego penisa. Postrachem „miałkich” osobników i zmorą harpii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię też różne konwencje. Dlatego resztę opowieści dokończę w trzeciej osobie. Mia jest młodą kobietą. Czy jest zjawiskowo piękna? Byłaby przesadnie skromna, gdyby powiedziała, że nie. Gdyby zaś odpowiedziała, że tak, uznano by ją za nieskromną, a to przecież kobiecie nie przystoi. Jeśli dodatkowo Mia doda, że używa mózgu częściej niż większość mężczyzn, jakich zna razem wziętych i umie sama wymienić koło w samochodzie będzie jasne, że 99,9 proc. samców zacznie ją omijać szeroki łukiem.</p>
<p>Bo Mia, dla miałkich gości jest zagrożeniem. W pracy będzie lepsza od nich, poza pracą, będzie bardziej interesująca, a w łóżku zacznie domagać się czegoś więcej niż minuta gry wstępnej i kolejna minuta akcji.</p>
<p>Życie Mii nie jest zatem łatwe. Dlaczego? Bo Mia nie znosi chamów, gburów (poza jednym, z którym zdarza jej się sypiać), myślących penisem nadętych bubków z przerostem ego, żonatych bzykających na boku młodsze, atrakcyjniejsze od swych ślubnych, często również pozbawione szarych komórek, istotki. Nie cierpi facetów metroseksualnych, takich, co to wybiegają do pracy w różowej bądź błękitnej koszulinie, wskakują na swój metroseksualny rowerek, a w pracy opowiadają o tym, że kiedyś przesiądą się na motocykl. Dream on…</p>
<p>Mia nie lubi też harpii i słodkich idiotek. Te pierwsze rozpoznają ją z daleka, gdyż stanowi zagrożenie, bo wzbudza zainteresowanie ich ofiar (istot, które przed poznaniem harpii były mężczyznami) i od razu przyjmują pozycję obronną. Obłapiają swoją ofiarę w towarzystwie Mii, wieszają się na niej, sącząc do ucha „Miiiisiuuu”, Kwiatuuuszkuuu”, „Tygryyyyskuuu” i inne tego typu słówka, od których Mia dostaje torsji. Nie wiedzą, że Mia nie zwróci uwagi na ich ofiarę, gdyż wychodzi z założenia iż facet, który nie ma na tyle „kohones”, żeby zachować w związku jakiekolwiek resztki testosteronu, nie wart jest skinienia palcem (a Mia ma bardzo ładne palce i nie będzie ich marnować na byle kogo).</p>
<p>Mia zna niewielu „Mężczyzn” przez duże „M”. Takich, którzy przetrwaliby w świecie bez GPSa i umieją obsługiwać samochód bez elektryki na pokładzie. Ale tych, których zna (jest ich tak na oko około pięciu, w tym jeden, z którym zdarza jej się sypiać), bardzo ceni. Sprawiają oni, że świat Mii nie jest całkowicie pozbawiony barw. Cała reszta, męskopodobnych osobników, Mia ma w głębokim poważaniu. Irytują ją czasami, owszem, no, ale któż chciałby żyć w idealnym świecie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/mialcy-%e2%80%9emezczyzni%e2%80%9d-i-harpie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcę mieć prawo do (nie)szczęścia!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/chce-miec-prawo-do-nieszczescia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/chce-miec-prawo-do-nieszczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2013 06:09:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczęście]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1586</guid>
		<description><![CDATA[Wkurza mnie, że gdzie nie spojrzeć, zewsząd płynie przekaz: Musisz być szczęśliwa! Musisz być w związku (szczęśliwym), musisz być zadowolona ze swojego życia seksualnego, powinnaś mieć ochotę na seks w każdej chwili. Poza tym wypada być zadowoloną z pracy (bo wykonywać można tylko taką, którą się uwielbia) i w ogóle to każda z nas powinna wręcz fruwać z radości nad ziemią…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszelkiego rodzaju pisma dla kobiet, portale, programy telewizyjne radzą na wyścigi, co zrobić, żeby to upragnione szczęście osiągnąć. Jedno poradzi, jak cieszyć się macierzyństwem, inne, jak wybrać pracę do której będzie się latało jakby się było nie przymierzając jaskółką, jeszcze inne, jak znaleźć faceta, z którym będzie ci dobrze, a kolejne, jak z tym idealnym facetem uwić sobie najszczęśliwsze gniazdko pod słońcem, w którym to będziecie sobie nawzajem spijać z dzióbków słodkie komplementy…</p>
<p>Mia mówi dość! Nie jestem idealna. Dzieci nie mam i mieć nie chcę, bo na widok wrzeszczących, rozbieganych i irytujących stworzeń dostaję gęsiej skórki. Moja praca, aczkolwiek wymarzona, wkurza mnie czasami niemiłosiernie, tak, że mam nie raz ochotę rzucić wszystkim, łącznie z telefonem i komputerem służbowym i pojechać gdzie oczy poniosą.</p>
<p>Nie chcę szukać idealnego faceta! Nie chcę takiego, który „otoczy opieką, którego będę mogła obdarzyć zaufaniem”, który przytuli, pocałuje w czółko, poniesie zakupy, kupi kwiatki, potrzyma za rączkę i będzie prawił komplementy, od których robi się mdło. Wolę swojego gbura, który potrafi doprowadzić mnie do szewskiej pasji, ale potrafi też sprawić, że czuję się, jak bym lawirowała.</p>
<p>Nie chcę budować idealnego związku i wić gniazdka, żeby móc później opowiadać koleżankom, jaka to jestem bezgranicznie szczęśliwa. Nie chcę też czytać o tym, jak mogę dogodzić temuż wspaniałemu facetowi, z którym wymościłam już sobie gniazdko, na tysiąc różnych sposobów i jak nauczyć go dogadzać w łóżku mnie.</p>
<p>Nie chcę ciągle słuchać i czytać o tym, jak cudowne jest takie właśnie wyradzone i wypisane życie. Ja lubię swoje. Lubię czasami zamknąć się w sobie i najzwyczajniej w świecie pobyć nieszczęśliwą. Lubię sobie popłakać z byle powodu, albo wypić szklaneczkę whiskey do lustra, bądź komputerowego monitora. Lubię wkurzyć się na faceta, z którym się spotykam i nazwać go idiotą. Lubię wkurzyć jego, a później wynagrodzić mu swoje humory w łóżku.</p>
<p>Lubię pojęczeć z koleżankami na temat tego, jak beznadziejnie potrafią się podziać w życiu różne rzeczy. A później wziąć się w garść i po prostu robić swoje. Mia chce więc mieć prawo do bycia nieszczęśliwą. Chociaż z raz na miesiąc. Mieć wszystko w poważaniu i skupić się wyłącznie na sobie. Nie chcę, żeby mi którykolwiek ze speców od szczęścia odmawiał takiego luksusu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/chce-miec-prawo-do-nieszczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Męska lekcja survivalu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/meska-lekcja-survivalu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/meska-lekcja-survivalu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2012 05:24:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[głupota]]></category>
		<category><![CDATA[męskie magazyny]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[survival]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1326</guid>
		<description><![CDATA[Czy zaglądacie czasami do męskich magazynów, które czytają (a głownie oglądają, bo treści w nich niewiele, żeby nie przemęczać szarych komórek) Wasi Panowie? Otóż mnie się zdarza. Ostatnio z jednego z takich magazynów o anglojęzycznej nazwie (bo wiadomo, że jak jesteśmy w Polsce, to tytuł musi być po angielsku) dowiedziałam się wszystkiego… Ale po kolei]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ów magazyn w specjalnej wkładce radzi mężczyźnie, jak przetrwać we współczesnym świecie. Jesteście ciekawe? Proszę bardzo. Na początek pokazuje, jak przetrwać atak terrorystyczny przy pomocy Allegro (miało być na śmiesznie, wyszło, powiedzmy, tak sobie). Czyli w co się zaopatrzyć, w razie gdyby…</p>
<p>Następnie czytelnik dowiaduje się wszystkiego o private banking. Dalej – żeby mężczyzna nie umarł z głodu, dostaje instrukcję gotowania jajka. Niestety autor nie zaznaczył, jak długo trzeba je gotować na miękko, a jak długo na twardo… No nic. Idziemy dalej. Tam jest bardziej praktycznie – co jeść przed suto zakrapianą imprezą, żeby nie mieć kaca, i co jeść po owej, jeśli, mimo zastosowania wcześniejszych porad, jakimś cudem kac się jednak pojawi.</p>
<p>Później, moje Drogie Panie, jest coś ważnego z naszego punktu widzenia – porada, jak odróżniać diamenty wysokiej jakości, od tych kiepskich. Nieźle. Po błyskawicznym kursie jubilerskim pan dowiaduje się, jak rozpoznać dobrego krawca i zawiązać krawat na sposób windsorski. No, bo jak już przetrwa koniec świata, wytrzeźwieje po nim, kupi diament, to wybierając się do kobiety, jakoś musi wyglądać.</p>
<p>Dalej już jest bardzo męsko – poradnik jak przetrwać mundial. Zaiste, tak odkrywcze, jak ożywcze… Następnie, uwaga – tu coś dla szarych komórek – lista ciekawych książek. Do przeczytania rzecz jasna, ale, jak radzą autorzy, tylko wtedy, kiedy telewizor się zepsuł, do kina daleko i żadnej innej, sensownej rozrywki w zasięgu ręki brak…</p>
<p>Najpraktyczniejsze rady zaczynają się pod koniec. I tak czytelnik dowiaduje się, jak czytać opony, jak zakleić liściem tablicę rejestracyjną, żeby nie dać się „sfotoradarować”, jak wynająć samochód, albo motocykl, jak nie popsuć aparatu fotograficznego robiąc zdjęcia. Hm… I finał – jak rozdzielić, co Bóg złączył (wujkowie dobra rada informują w tej części, jak uzyskać rozwód kościelny) oraz (kiedy się jednak rozdzielić nie da i coś z tym małżeństwem trzeba by zrobić) – jak odebrać poród.</p>
<p>I tam, bezcenna rada – kiedy po urodzeniu łożyska kobieta nadal mocno krwawi, delikwentowi doradza się, cytuję „podrażnij jej sutki palcami, tak, jak byś kręcił gałką od radia”, a spowoduje to obkurczenie się macicy… Spowodować może również ogromnego siniaka na twarzy stosującego się do owych rad.<br />
 Tak sobie myślę, że brakuje tu jeszcze jednej rady dla Panów: Jak przeżyć stosując się do porad serwowanych przez męskie magazyny… Może któryś w końcu zdecyduje się o tym napisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/meska-lekcja-survivalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwieść w pół godziny</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/jak-uwiesc-mie-w-pol-godziny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/jak-uwiesc-mie-w-pol-godziny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2012 08:48:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[eks]]></category>
		<category><![CDATA[mia]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[podryw]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[uwodzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1245</guid>
		<description><![CDATA[Jak już wspomniałam, uwielbiam wszelkiego rodzaju porady dotyczące seksu. Ostatnio znalazłam na pewnym popularnym portalu instrukcję dla mężczyzn dotyczącą tego, jak zaciągnąć każdą kobietę do łóżka w pół godziny]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis jest bardzo prosty. Szukaj strasznie nudnych imprez, bo znudzona nimi dziewczyna tylko czeka na to, żeby wskoczyć ci do łóżka. Następnie upatrz sobie, tu cytat, „ofiarę”. „Grunt by była w momencie, w którym ma owulację, czyli jest w fazie płodnej cyklu menstruacyjnego.” – radzą specjaliści od podrywania.</p>
<p>No oczywiście, wybierając się na jakąkolwiek imprezę każda z nas przykleja sobie do pleców karteczkę z dokładnym kalendarzem swojego cyklu miesiączkowego, więc potencjalny łowca nie powinien mieć z określeniem czasu naszej owulacji najmniejszych problemów.</p>
<p>Jeśli jednak kobieta zapomni o karteczce, autor radzi, żeby „dyskretnie sprawdzić, co ukrywa pod pudrem, bo w trakcie owulacji skóra kobiety powinna być gładka.” Hm, najlepiej podejść do wybranki ze szklanką wody i ręcznikiem. Wylać jej wodę na twarz, a później ją osuszyć. Nie ma lepszej metody na „zajrzenie pod puder”.</p>
<p>Kiedy już sprawę owulacji, poszukujący seksu mężczyzna ma za sobą, kolej na dalsze działania. „Musisz przebić swoim spojrzeniem na wylot jej duszę i spowodować u niej dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Musisz ją sobą zahipnotyzować, rzucić czar ze swoich oczu w jej i nie możesz dać jej szansy na jakąkolwiek ucieczkę.” Oczywiście. Co drugą imprezę padam ofiarą hipnotyzerów „przebijających na wylot moją duszę swoim spojrzeniem”. Owo przebijanie polega na wlepianiu oślego wzroku w mój biust, nogi i biodra. Zwykle jednak taki delikwent wywołuje raczej irytację niż podniecenie, ale może się nie znam, w końcu nie pisuję poradników, które mają w każdym zakompleksionym, myślącym wyłącznie penisem idiocie, obudzić Casanovę.</p>
<p>Dalej jest jeszcze lepiej. Pojawia się przykazanie każdego domorosłego mistrza uwodzenia: „Pamiętaj &#8211; można zdobyć każdą kobietę, jeżeli zagra się trochę na jej próżności!” Autor radzi więc wyposzczonemu podrywaczowi, aby zmysłowo nowo poznaną kobietę dotykać i równie zmysłowo patrzeć jej w oczy. Nie wiem, jak wy, ale Mia w sytuacji, gdy natarczywy gość wchodzi w jej przestrzeń osobistą, może mu zwyczajnie dać po pysku. I zapewniam, że z grą wstępną nie będzie to mieć nic wspólnego…</p>
<p>Ale idźmy dalej. Tam, na drodze podrywacza pojawia się taniec. I kolejna złota rada, tu cytat: „Uwaga! Nie staraj się ukryć erekcji, jeśli do niej przypadkiem dojdzie. To będzie ewidentny znak dla twojej partnerki, że na ciebie działa.” Tia… Jak zareagowałybyście na faceta, który tańcząc z Wami zaprezentowałby Wam swoje „uznanie” dla Waszych wdzięków we wspomniany powyżej sposób? Na pewno, jak podkreślają złotouści radzący, wskoczyłybyście od razu do jego łóżka, nieprawdaż? Tak myślałam. Ja robię tak za każdym razem, kiedy obcy dla mnie gość dostaje na mój widok erekcji w miejscu publicznym.</p>
<p>„Jak zdążyliście się zorientować zapewne po własnych doświadczeniach, sztuka uwodzenia kobiet nie należy do najłatwiejszych.” – konkludują na koniec autorzy poradnika. Okazuje się, że radzenie, jak to robić wychodzi facetom jeszcze gorzej niż samo uwodzenie. Mam tylko nadzieję, że żaden pan nie weźmie sobie opisanych porad do serca. Ani tym bardziej, do innej części swojego ciała – tej, której (niestety) najczęściej używa do myślenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/jak-uwiesc-mie-w-pol-godziny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Logika idiotki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/logika-idiotki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/logika-idiotki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Sep 2012 02:39:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2680</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiacie się czasem, jak to się dzieje, że podejmujecie w swoim życiu decyzje, które z góry skazane są na niepowodzenie, a mimo to, z uporem maniaka, brniecie w coś, co skończy się dla was potężnym kopniakiem? Ja także]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Weźmy na ten przykład związki z mężczyznami. Chyba każda z nas ma na sumieniu przynajmniej jeden, którego wspomnienie sprawia, że w myślach powtarza sobie pytanie: „Jak można tak uśpić swoją czujność i zrobić z siebie taką życiową idiotkę?”</p>
<p>Zwykle odbywa się to tak: spotykasz faceta. Już na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje na to, że to chodząca katastrofa. Nic dobrego z tego nie będzie, bo ów facet jest: gburem, chamem, gościem cierpiącym na kompleks emocjonalnie małego penisa, gościem cierpiącym na przerost ego, zadufanym w sobie dupkiem, albo zwyczajnym idiotą, a jeszcze gorzej, jeśli skupia w sobie wszystkie wymienione cechy jednocześnie* – *niepotrzebne skreślić…</p>
<p>I co robisz? Umawiasz się nim. Raz, później drugi, trzeci i kolejny. Na randkach mówi tylko o sobie, podczas seksu myśli tylko o swoim penisie, a po &#8211; wychodzi, bo musi rano wstać do pracy… Jasne… A kiedy jesteś chora, nie przyjedzie sprawdzić, czy żyjesz, bo boi się, że się zarazi… I tak za każdym razem. A ty, za każdym razem powtarzasz sobie, że następnym będzie tak, jak masz ochotę, jak marzysz i jak sobie wyobrażasz… Nic bardziej mylnego. Skończony dupek nie zmieni się nagle w uroczego i opiekuńczego księcia z bajki, choćbyś nie wiadomo, jak długo o tym myślała i jak mocno tego pragnęła…</p>
<p>Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Bo jednak, resztka rozumu, nie przyćmionego przez zawsze omylne uczucia, powtarza ci to w każdej chwili, w której zdoła dojść do głosu.</p>
<p>Jak nazwać takie zachowanie, przeczące wszelkim zasadom, którymi kierują się osoby nawet ze szczątkową resztką instynktu samozachowawczego? Nie wiem. Wiem, że taka logika idiotki nieobca jest żadnej z nas…</p>
<p>Pewnie niejedna z was, czytając ten felieton, pomyśli boleśnie przez moment, że o niej właśnie mowa. Ale szybko przegoni te myśli, bo akurat zaprzątnie je sobie idiotą, dla którego traci swój cenny czas… No cóż… Podobno, co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tylko dlaczego kobiety, na własne życzenie, sprawdzają najcięższe ciosy na własnej skórze? Zdarzyło mi się być taką życiową idiotką, która je testowała, ale, daję słowo, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/logika-idiotki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Seks w każdej pozycji. Motyl</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/seks-w-kazdej-pozycji-motyl/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/seks-w-kazdej-pozycji-motyl/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Oct 2010 06:11:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[motyl]]></category>
		<category><![CDATA[pozycje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1587</guid>
		<description><![CDATA[Można kochać się po misjonarsku. Tylko po co, jeśli można uprawiać cudownie przyjemny seks w tylu innych pozycjach. Oto moje ulubione, wraz z małym instruktażem – jak to zrobić, żeby zrobić to dobrze. I żeby robiącej było dobrze…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Motylem byłem, ale utyłem… No cóż, dla tych, którzy tu i ówdzie mają więcej kochanego ciałka (choć podobno tego nigdy dosyć), ta pozycja nie będzie najwygodniejsza. Dla całej reszty – sama przyjemność.<br />
 <strong><em><br />
 Mini instrukcja: </em></strong>Pani siada przodem do pana na jego udach. Swoje rozchyla, tak, żeby objąć biodra kochanka. Teraz już tylko pozostaje odchylić się mocno do tyłu i oprzeć na dłoniach – dotyczy to obojga kochanków i krążyć bioderkami, najlepiej w przeciwną stronę niż partner. Jeśli kobieta (na przykład ja), lubi urozmaicenia, może, a nawet powinna użyć swoich rozchylonych nóg i odpychając się nimi wykonywać dodatkowe ruchy do przodu i tyłu.<br />
 <strong><br />
 Co najbardziej lubię: </strong>Patrzeć. A w tej pozycji patrzy się doskonale na twarz i ciało kochanka. Czy jest większa przyjemność? Nie mówiąc już o tym, że pan ma jeszcze lepsze widoki – brzuch i piersi kochanki w ruchu. A że nie można się nawzajem dotykać? No cóż, większe pole do popisu dla mężczyzny. Doprowadzić kobietę do orgazmu bez użycia dłoni to nie lada wyzwanie. Całe szczęście są tacy, którym się to udaje i na całe szczęście znam kogoś takiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/seks-w-kazdej-pozycji-motyl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mężczyzna vs. prezerwatywa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/mezczyzna-vs-prezerwatywa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/mezczyzna-vs-prezerwatywa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Sep 2010 10:34:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[gumka]]></category>
		<category><![CDATA[Mia pisze]]></category>
		<category><![CDATA[prezerwatywa]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1253</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że mężczyzna lubiący seks jest kobieciarzem, a kobieta w analogicznej sytuacji jest dziwką już wspominałam. Teraz przedstawię na to dowód]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mężczyźni w naszym kraju zaczynają myśleć o antykoncepcji zdecydowanie za późno (zwykle, kiedy ich kochanka pojawia się w drzwiach z testem ciążowym, który wyszedł pozytywnie), albo nie myślą o niej wcale. Najwygodniej, kiedy to kobieta bierze tabletki antykoncepcyjne. Przypuszczam, że dzieje się tak z kilku powodów:</p>
<p>* Nie znam mężczyzny, który lubi przerywać kończącą się już grę wstępną, zakładaniem gumki</p>
<p>* Ów mężczyzna boi się, że erekcja minie, zanim skończy ją zakładać</p>
<p>* Facet lubi wejść w kobietę bez żadnych barier. Poczuć ją. Gumka w tym po prostu przeszkadza i odbiera „naturalność” seksu</p>
<p>* Kiedy facet dochodzi, ostatnią rzeczą, o której myśli, jest prezerwatywa. Jeszcze dalej jest myśl o przerwaniu i skończeniu na przykład w jej ustach, czy innej opcji, która wykluczałaby zapłodnienie, niestety kopulujący mężczyzna nie myśli o niczym innym poza swoim penisem (problem w tym, że wielu nie myśli o niczym innym nie uprawiając seksu, ale o tym może kiedy indziej)</p>
<p>* Branie tabletki w męskim mniemaniu jest odpowiedzialnością kobiety. Nie mówię tu o związku, kiedy o antykoncepcji myśli i rozmawia się tak samo jak o wyborze wina do kolacji i jest ona (a przynajmniej powinna być) wspólną odpowiedzialnością, ale o jedno- lub co najwyżej kilkurazowym seksie.</p>
<p>Prezerwatywy w damskiej torebce budzą u mężczyzn spory dyskomfort. Dopiero antykoncepcja, której nie widać daje im względny spokój. Jeśli więc przydarzy Ci się przygoda w stylu paryżanki i wyciągniesz prezerwatywę, bo akurat nie bierzesz tabletek (jak byś brała znaczyło by, że jesteś w jakimś tam związku, a wówczas owa jednorazowa przygoda musiałaby być bardziej przemyślana), a Twój jednorazowy partner o gumkach najzwyczajniej zapomniał, oto co Cię spotka:</p>
<p>* Tępy wzrok i durne milczące pytanie w jego oczach: Ale jak to?</p>
<p>* A w jego głowie galopująca gonitwa myśli: Z iloma przede mną spała i używała gumki? Jak często tak robi? Jak zakraść się do jej torebki i zobaczyć ile jej tych gumek jeszcze zostało?</p>
<p>Konkluzja? Prawdopodobnie seks nie będzie udany, bo on, skupiony na zastanawianiu się, z iloma mężczyznami spałaś jednorazowo &#8211; tak jak z nim, no cóż, delikatnie mówiąc, nie do końca da radę… Jak bowiem wiadomo nie od dziś, mężczyźni są urządzeniami raczej prostymi i jeśli jakąś rzecz chcą zrobić dobrze, muszą się skupić wyłącznie na niej. Myślenie o czymkolwiek innym gwarantuje porażkę. Czasami mam wrażenie, że myślenie o czymkolwiek w męskim wydaniu jest gwarantem porażki, ale to już inna bajka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/o-seksie/mezczyzna-vs-prezerwatywa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->