<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Mortęgi</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/mortegi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Legendy Mazur: Jak zwierzaki znalazły Mortęgi</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/legendy-mazur-jak-zwierzaki-znalazly-mortegi/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/legendy-mazur-jak-zwierzaki-znalazly-mortegi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2026 22:21:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[hotel w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[legendy Mazur]]></category>
		<category><![CDATA[mazurskie legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30127</guid>
		<description><![CDATA[Chcecie wiedzieć, skąd wzięły się w Mortęgach zwierzaki w mini zoo? No to posłuchajcie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Daleko, daleko od polskich granic, leżało królestwo Bardzo Złego Króla &#8211; nie lubił ludzi, źle traktował zwierzęta, wyciął większość lasów, ze swojej ziemi zrobił pustynię, bo taką miał zachciankę.</h2>
<p><strong>Ludzie uciekli z Bardzo Złego Królestwa i poszukali dla siebie innego miejsca, ale zwierzęta zostały. Nie wiedziały dokąd pójść, a poza tym zwierzęta zawsze są wierne ludziom, nawet, jeżeli ci źle je traktują. Nie chodziło o krowy czy konie albo świnie, bo te poddani Bardzo Złego Króla ze sobą zabrali. Chodzi o zwierzęta, które władca sprowadził z dalekich stron, żeby umilały mu czas.</strong></p>
<p>Któregoś dnia i one miały już dość. Bardzo Zły Król nie karmił je od tygodnia, były słabe i postanowiły w końcu odejść.</p>
<p>- Ale gdzie pójdziemy? &#8211; zapytały alpaki, namilsze ze zwierząt, które bardzo lubiły głaskanie i przytulanie.</p>
<p>- Tam, gdzie ludzie są dobrzy &#8211; odpowiedział struś Gustaw, przybysz z Afryki.</p>
<p>Zwierzęta ustaliły, że z samego rana wyruszą w drogę i będą szukać dobrych ludzi. Postanowiły iść w stronę wschodzącego słońca. Tylko, jak miały rozpoznać dobrych ludzi?</p>
<blockquote><p>Ustawiły się w rządku i ruszyły &#8211; kopytko za kopytkiem, łapa za łapą. Owce szły pierwsze, orszak zamykały kury. Króliki skakały po bokach, bażanty zbaczały z drogi, ale zaraz na nią wracały. Szły kozy i pawie, dumnie kroczyły lamy.</p>
</blockquote>
<p>Po południu, zmęczone marszem, dotarły na skraj lasu, w którym postanowiły odpocząć. Kiedy inne zwierzęta drzemały, lamy poszły na zwiad. Szukały gospodarstw, żeby zobaczyć, jak traktuje się w nich zwierzęta. Wróciły smutne.</p>
<p>- Koń cały dzień pracuje w polu, wieczorem dostaje tylko worek owsa; nie może tak jeść raz dziennie &#8211; powiedziała lama Balbina.</p>
<p>- Krowy długo czekają na dojenie i męczą się &#8211; dodała inne lama, Malwina.</p>
<p><strong>Poszły więc zwierzęta w dalszą drogę. Odwiedzały wiele wsi, rozmawiały z wieloma zwierzętami, które mieszkały z człowiekiem. Wędrowały tak miesiąc i już straciły nadzieję, że znajdą swoje miejsce na ziemi. Aż któregoś dnia dotarły do wsi Mortęgi. Była to wieś niewielka, cicha, otoczona lasami, z pięknym modrym stawem; nawet wiatr wiał tu łagodniej, a słońce nie dokuczało tak bardzo. Zwierzęta rozeszły się po wsi i podpatrywały.</strong></p>
<blockquote><p>Wieczorem spotkały się na łące, ustaliły, że zostaną w Mortęgach na zawsze. Bo dzieci miłe, bawią się z kurami, dorośli dbają o owce, a staruszkowie rozmawiają z krowami. Ludzie zbudowali nowym przybyszom dom na skraju wioski i często je odwiedzali &#8211; przynosili smakołyki, głaskali lamy (a nigdy wcześniej nie widzieli takich zwierząt), dzieci zaprzyjaźniły się ze strusiem. Kozy były zachwycone, ponieważ mogły brykać, gdzie chciały.</p>
</blockquote>
<p>Zwierzęta z Bardzo Złego Królestwa stały się zwierzętami z Bardzo Dobrej Wsi Mortęgi. Żyły w zgodzie z ludźmi i innymi zwierzakami. Miały wolność, były szczęśliwe.</p>
<p>Ale zwierzęta umierały, jak to zawsze w życiu się zdarza. Na świat przychodziły młode, potem kolejne pokolenie i następne.</p>
<p><strong>Które pokolenie jest dziś w Mortęgach? Trudno powiedzieć. Na pewno jest im tu dobrze, a najbardziej na świecie lubią gości. Owszem, bywają czasem złośliwe i ściągają dzieciom czapki z głów, ale jest to złośliwość, która nikomu nie sprawia przykrości. Zawsze jest przy tym mnóstwo śmiechu. Aha, zwierzaki z Mortęg nauczyły się śmiać, czego nie potrafią żadne inne zwierzaki na świecie.</strong></p>
<h3>Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi Hotel&amp;SPA,</a> który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi03.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi02.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi04.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi01.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi15.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/legendy-mazur-jak-zwierzaki-znalazly-mortegi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy Mazur: Jak z łez Rozalki powstały złote karpie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/legendy-mazur-jak-z-lez-rozalki-powstaly-zlote-karpie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/legendy-mazur-jak-z-lez-rozalki-powstaly-zlote-karpie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 May 2023 22:06:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[hotel Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[książę]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[legendy Mazur]]></category>
		<category><![CDATA[mazurskie legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30125</guid>
		<description><![CDATA[Miał książę Zygfryd, pan na Mazurach, piękny zamek, piękną i mądrą żonę, trzy córki. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Książę kochał swój lud, był dla ludzi dobry; bywało, że zostawiał zamek na kilka dni i spędzał je u swoich poddanych. Słuchał ich, spał w ich domach, pomagał w gospodarstwie.</h3>
<p>Z najmłodszą córką książę miał jednak kłopot &#8211; dziewczynka wszystko robiła na opak. Mówili jej, żeby zamknęła okno, to je otwierała. Załóż buty, to zakładała, ale lewy na prawą nogę, a prawy na lewą. Uczesz włosy, to je mierzwiła. Złóż ubranie, to je rozrzucała po komnacie.</p>
<blockquote><p>Dorośli pocieszali się, że jak wyrośnie, przestanie broić. Ale im Rozalia, a tak miała na imię księżniczka, była starsza, tym bardziej psociła. I nie były to już psotki, które każde dziecko lubi czasem robić. Na przykład Rozalia odkręciła koło u bryczki &#8211; bryczka się wywróciła, guwernantka księżniczek spadła i złamała nogę. Albo wrzuciła do zamkowej studni całe wiadro popiołu zatruwając wodę na długie tygodnie.</p>
</blockquote>
<p>Książę i księżna nie mieli już pomysłu, co robić. Rozmowy z Rozalią nie pomagały, groźby też nie, ani kary. W końcu matka chrzestna Rozalii, księżna Kordelia, poradziła rodzicom dziewczynki:</p>
<p>- Niech Rozalka zamieszka w domku leśniczego na skraju lasu, sama. I niech te psikusy robi sama sobie. Ciekawe czy jej to się spodoba &#8211; powiedziała matka chrzestna i zachichotała wdzięcznie.</p>
<p><strong>Książę Zygfryd kręcił głową, że tak nie może być. Córka księcia nie może mieszkać w lesie.</strong></p>
<p>- Nie zostawię jej tam samej, straż będzie czuwała nad nią przez całą dobę &#8211; powiedział.</p>
<p>- Zgoda, to rozsądne &#8211; powiedziała matka chrzestna. &#8211; Ale Rozalka nie może widzieć twoich ludzi.</p>
<p>Łatwo przewidzieć, że Rozalka szczęśliwa nie była. Opiekunka zaprowadziła ją do domku leśniczego, służba przyniosła wszystko to, co mogło jej być potrzebne. I dziewczynka została sama.</p>
<blockquote><p>Najpierw poszła na łąkę, poskakała po trawie, zerwała kwiatki do bukietu, ale nie mogła się powstrzymać, żeby nie zrobić psikusa &#8211; zawiązała zającowi uszy, przeniosła gniazdo wróbli na inne drzewo, nie pomogła sarnie, która szukała swojego dziecka (to znaczy powiedziała jej, że pobiegło nie w tę stronę, w którą rzeczywiście pobiegło). Wieczorem, zmęczona, położyła się spać.</p>
</blockquote>
<p>W nocy dopadł ją strach. Obudziła się i nie było mamy, ani sióstr, ani taty, opiekunki, nikogo, nawet jej ukochanego psa, jedynej istoty, której nigdy nie zrobiła na złość. Wyszła przed domek, a tam ciemność, tylko oczy sów świeciły w ciemnościach.</p>
<p>Rano nie zaśpiewał żaden ptak; no może gdzieś w oddali, ale nie przy domku leśniczego. Nie było zajęcy, jaszczurki gdzieś się wyniosły, a przecież miały dom obok. Rozalka zaczęła płakać. Płakała tak przez trzy dni.</p>
<p><strong>Któregoś dnia poszła Rozalka na długi spacer, do wsi Mortęgi. Usiadała nad stawem i znów zaczęła płakać. To nie były łzy złości &#8211; po raz pierwszy Rozalka zapłakała nad sobą.</strong></p>
<p>Łzy dziewczynki kapały do mortęskiego stawu. Były szczere, gorące i miały złoty kolor. Tak się dzieje, kiedy płacze księżniczka, która bardzo żałuje tego, co zrobiła i chce wszystko naprawić.</p>
<blockquote><p>Wracała do domku trochę spokojniejsza, lżej jej się zrobiło na sercu. Kolejnego dnia też poszła nad staw i też płakała, przypominała sobie te wszystkie psoty, które zrobiła. Każda psota to jedna złota łza. I nagle pod powierzchnią coś błysnęło, a potem wyskoczyło z wody. I następne, kolejne.</p>
</blockquote>
<p>- Rybki! &#8211; ucieszyła się Rozalka. &#8211; Lubicie mnie? &#8211; zapytała?</p>
<p>- Tak &#8211; odpowiedziała jej jedna z rybek.</p>
<p>- A kim jesteście?</p>
<p>- Jesteśmy twoimi łzami, księżniczko.</p>
<p>- Jak to?</p>
<p>- Ze złotych łez rodzą się złote karpie, Rozalko. Jesteśmy tu dzięki tobie.</p>
<p>- Ja was stworzyłam?</p>
<p>- Nie ty. Twój żal i te wszystkie słowa, które wypowiadałaś płacząc. Mówiłaś, że nigdy już nikogo nie skrzywdzisz; że będziesz przyjaciółką wszystkiego, co żyje, opiekunką. To były piękne i dobre łzy.</p>
<blockquote><p>Rozalka raz jeszcze zapłakała, tym razem ze szczęścia. Ucałowała każdą rybkę, która wyskoczyła jej na rękę. A potem długo z rybkami rozmawiała; tak długo aż zasnęła nad stawem.</p>
</blockquote>
<p>Kiedy się rano obudziła, stał nad nią tata. Otulił ją ciepłym kocem, wziął na ręce.</p>
<p><strong>Z psotnej Rozalki wyrosła dobra i mądra księżna. Nikt nie miał tylu przyjaciół, nie tylko wśród ludzi. Rozalkę pokochały drzewa, zwierzęta, trawy i drzewa. Zawsze dbała o mortęski staw.</strong></p>
<p>Czy to wszystko się wydarzyło? Hm, idźcie nad staw, zapytajcie złotych karpi, może wam powiedzą&#8230;</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<h3>Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi Hotel&amp;SPA,</a> który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi03.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi02.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi04.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi01.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi15.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/legendy-mazur-jak-z-lez-rozalki-powstaly-zlote-karpie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mazurskie legendy: Jak Maciej przestał się jąkać</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/mazurskie-legendy-jak-maciej-przestal-sie-jakac/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/mazurskie-legendy-jak-maciej-przestal-sie-jakac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 May 2023 21:52:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[legendy Mazur]]></category>
		<category><![CDATA[mazurskie legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac z Mortęgach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30124</guid>
		<description><![CDATA[Tych czasów nie pamiętają nawet najstarsi górale, a wiadomo, że ci pamięć mają szczególną. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nie pamiętają ich również Mazurzy, którzy pamięć mają też niczego sobie.</h3>
<p><strong>W małej wsi Lipy mieszkał gospodarz Maciej, porządny człowiek, pracowity bardziej niż pszczoła, uczciwy, ludzie go lubili. Był zdunem, stawiał piece. Miał jednak przypadłość taką, że okropnie się jąkał. Nikt z niego się nie śmiał, bo przecież taka wada (i każda inna) nie jest powodem do śmiechu. Ale z Maciejem ciężko było się dogadać. Bo miał w głowie całe zdanie, piękną myśl, i już zaczynał mówić&#8230; Niestety, Maciejowi język kołaciał, a gardło przepuszczało tylko kilka sylab, w dodatku tych samych.</strong></p>
<p>Ludzie rozumieli Macieja, nie musiał kończyć swoich myśli, poza tym dużo mówił rękami. Pewnej wiosny Maciej zakochał się w dziewczynie z sąsiedniej wsi. Dostał skrzydeł, wodził wokół maślanym wzrokiem, nie patrzył pod nogi, więc ciągle wpadał w kałuże i rowy, potykał się o byle co.</p>
<blockquote><p>I bardzo chciał Maciej wyrazić swoje uczucie, a było ono głębokie, jak najgłębsze z mazurskich jezior. Chciał Maciej powiedzieć, że zakochał się w tych oczach, których kolor ładniejszy niż mazurskie niebo w sierpniu; że miłuje ten uśmiech i głosik, jak u sikorki bogatki rozkoszny. No nie mógł. Stał przed dziewczyną i dukał. Ona biedna spuściła oczy i uciekła. Bardzo chciała te słowa usłyszeć, a tu klops &#8211; Maciej zatrzymał się na drugiej sylabie i ani wte ani wewtę. Serce mu biło, oczy wypełniły się łzami. Usiadł pod starym drzewem i rzewnie zapłakał. Po czym zamilkł zupełnie.</p>
</blockquote>
<p>Cierpiał okrutnie.</p>
<p>Minął miesiąc, minął drugi.</p>
<p>I którejś nocy przyśnił się Maciejowi Ktoś (bo nie umiał w żaden sposób go nazwać). We śnie spotkał go w lesie &#8211; Ktoś przechadzał się między drzewami, czasem przysiadł na kamieniu, pogłaskał stary pień, wygładził mech, który zdeptały przebiegające sarny.</p>
<p>Pod starym drzewem zauważył siedzącego na trawie człowieka, trzymał głowę w dłoniach i płakał.</p>
<p>- Co tu robisz, dobry człowieku? &#8211; zapytał Ktoś.</p>
<p>- Płaczę &#8211; odpowiedział Maciej (bo był to Maciej), zdziwiony, że nie jąka się.</p>
<p>- Masz powód?</p>
<p>- Chciałbym powiedzieć dziewczynie, którą kocham o tym, co do niej czuję. Ale nie mogę, bo się jąkam; jak się odezwę, to nic, język jak kołek i wszystko zostaje w gardle.</p>
<p>- Jeżeli ona też cię kocha, to nie ma to dla niej znaczenia. Pomogę ci.</p>
<p>- Jak?</p>
<p>- Mam swoje sposoby.</p>
<p>- A ty kto jesteś, panie?</p>
<p>- Duch Tego Lasu.</p>
<p>- I tak się przechadzasz?</p>
<p>- A co? Nie wolno mi? Idź i zrób coś dla mnie.</p>
<p>- Co tylko zechcesz.</p>
<p>- W tym drzewie jest dziupla, bardzo mi się spodobała, chciałbym tam zamieszkać, zrób mi tam dom.</p>
<p>- Ale jak?</p>
<p>- Już ty coś wymyślisz.</p>
<p>- Panie, ja stawiam piece, zdunem jestem.</p>
<p>- No i co? Jak zbudujesz piec, będzie i piec. Masz talent w rękach. Musisz to wykorzystać.</p>
<p>Maciej obudził się w środku nocy, bardzo przejęty snem, który był bardzo realistyczny. Poszedł do drewutni, wyjął spory pniak, usiał przed nim i zaczął rzeźbić. Rzeźbił tak przez dziesięć nocy, dziesięć dni. W końcu w kawałku drewna ukazał się Duch Tego Lasu, dokładnie taki, jakiego Maciej widział we śnie &#8211; siedział na kamieniu, podpierał brodę ręką, był zamyślony. Ucieszył się Maciej.</p>
<p>Z samego rana poszedł do lasu, stanął pod drzewem i wygarnął z dziupli liście, usunął też gniazdo dzięciołów. Ptaki wyleciały z dziupli, a na koniec &#8211; tego Maciej był pewien, jak niczego innego &#8211; powiedziały mu: &#8222;Nie martw się stary, coś innego sobie znajdziemy, skoro ma tu zamieszkać Duch Tego Lasu, to jasna sprawa &#8211; ma pierwszeństwo&#8221;.</p>
<p>Rzeźba pasowała idealnie.</p>
<blockquote><p>&#8222;No, Duchu Tego Lasu, będzie ci tu dobrze&#8221;, pomyślał Maciej i wyszedł z lasu (oczywiście w myślach wcale się nie jąkał). Idąc do domu spotkał dziewczynę, którą kochał od wielu, wielu miesięcy. Maciej przystanął, dziewczyna spuściła oczy. I nagle gardło Macieja się otworzyło; czuł, że przepływa przez nie wiatr, cała rzeka, powietrze.</p>
</blockquote>
<p>- Kocham cię &#8211; powiedział, a słowa te zabrzmiały jak weselne dzwony. Dziewczyna zemdlała, bo tak ją ta melodia słów Macieja urzekła.</p>
<p><strong>Dwa tygodnie później odbyło się weselisko, jakiego nie pamiętają najstarsi Mazurzy, nie mówiąc o góralach. Przybyli ludzie z najdalszych zakątków &#8211; rozniosło się, że pewien jąkała przestał się jąkać. Pytali Macieja co się stało, a Maciej nic, milczał, uśmiechał się tylko. Zapraszał gości do tańca, częstował okowitą. Jednak nic nie mówił. Ludzie byli ciekawi, jak brzmi jego głos, w końcu nigdy nie słyszeli go w pełni. Maciej uległ w końcu prośbom i przemówił. Głos jego był, jak muzyka &#8211; symfonia pięknie dobranych dźwięków.</strong></p>
<p>- Powiem wam tyle, że pomógł mi ktoś bardzo, bardzo ważny. Spotkałem go w lesie. Obiecałem mu, że zrobię dla niego domek w dziupli, bo bardzo chciał w niej zamieszkać.</p>
<p>- I co? I co? &#8211; pytali ludzie.</p>
<p>- Idźcie sami zobaczcie.</p>
<p>- A co powiedział ten ktoś?</p>
<blockquote><p>- Bardzo mądrą rzecz. Nieważne jakie masz wady &#8211; czy się jąkasz, czy brakuje ci czegoś, co inni mają, na przykład jesteś nieśmiały; czy masz krzywe zęby, albo nie masz ich wcale. To nieważne. Ktoś cię takim stworzył nie bez powodu, masz być wyjątkowy. I wiecie co? Każdy z was jest wyjątkowy, każdemu coś dolega, prawda? O, stary Jan kuleje od urodzenia; o, córka Bartłomieja ma krótszą nogę. Czy czujecie, żebyście byli kochani mniej? Zawsze jest ktoś, dla kogo będziecie najważniejsi.</p>
</blockquote>
<p>- A kto to? Kto? &#8211; dopytywali ludzie.</p>
<p>- Wy sami &#8211; odrzekł Maciej.</p>
<p><strong>Kapliczka z rzeźbą Ducha Tego Lasu postarzała się, ale nie rozsypała. Dopóki Maciej żył, dbał o nią. Potem opiekowały się nią jego dzieci, wnuki, prawnuki&#8230;. Stoi do dziś. Możecie tam pójść i zobaczyć. To takie miejsce, gdzie dobre myśli przychodzą od razu, gdzie człowieka pocieszają drzewa, ptaki, a nawet leśne chrząszcze.</strong></p>
<h3>Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi Hotel&amp;SPA,</a> który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi03.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi02.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi04.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi01.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi15.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/mazurskie-legendy-jak-maciej-przestal-sie-jakac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prostota jako odpowiedź na smart świat</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/prostota-jako-odpowiedz-na-smart-swiat/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/prostota-jako-odpowiedz-na-smart-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 21:35:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[hotel Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[lokalność]]></category>
		<category><![CDATA[ludowość]]></category>
		<category><![CDATA[moda na ludowość]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[prowincja]]></category>
		<category><![CDATA[trendy podróżnicze]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia i Mazury]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30122</guid>
		<description><![CDATA[Moda na ludowość powraca, jak bumerang. I inspiruje. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ludowość ma dziś też znaczenie terapeutyczne, bo oferuje prostotę w przebodźcowanym świecie. Gdzie szukać ludowości autentycznej?</h2>
<h3>Nasze miasta są coraz bardziej smart, nasze domy i mieszkania również. Postępu technologicznego nie da się zatrzymać. Mamy biuro w telefonie komórkowym, dziesiątki aplikacji i pinów, żyjemy klikając.</h3>
<h3>Czasem jednak chcemy uciec od idei smart. Tylko gdzie, skoro wszędzie jest wi-fi? Na taką ucieczkę, choćby kilkudniową, trzeba mieć pomysł.</h3>
<p>Epoka młodopolska odkryła ludowość, a zaraz za nią pojawiła się chłopomania. Ówcześni mieszczanie wyruszali na wieś, która była blisko, bo tuż pod miastem (dziś miasta wchłonęły i ją). Życie na wsi było prostsze, oferowało rzeczy inne &#8211; kontakt z tradycją, naturą, szczerość.</p>
<blockquote><p>W smart rzeczywistości wracamy do tego, co kojarzy nam się z prostotą. Rustykalność to trend, który jest stale obecny w dizajnie, inspirują się nim projektanci mody, ale też szefowie kuchni. Im bardziej jesteśmy smart, tym bardziej pociąga nas ludowość.</p>
</blockquote>
<p>To widać po tym, jak wypoczywamy, gdzie spędzamy wakacje, jakie miejsca wybieramy na weekendowe wyjazdy. Do smart domów wprowadzamy inspirowane folklorem meble, materiały, naczynia, a nawet przepisy kulinarne. To po prostu wydaje nam się odświeżające i ma nas wyróżniać.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi01.jpg" alt="" width="640" height="428" /></p>
<p><strong>Z duszą i historią</strong></p>
<p>Dwa lata temu Monika, urzędniczka z Krakowa, sprzedała dom pod miastem i mieszkanie w mieście (odziedziczone po rodzicach i dziadkach). Poszły w dobre ręce, więc nie miała wyrzutów sumienia. Zawsze marzyła o zakupie starej mazurskiej chaty; nie musiały przed nią rosnąć malwy, jak w filmie &#8222;Nad Niemnem&#8221;, ale miała być autentyczna.</p>
<p><strong>- Życie w wielkim mieście mnie zmęczyło, chciałam czegoś innego. Kiedy byłam mała spędzałam wakacje u drugich dziadków na Mazurach, mieli murowany dom, taki z lat 50. Włócząc się po okolicy razem z innymi dzieciakami zaglądaliśmy czasem do starych opuszczonych budynków, widać było, że ktoś wyprowadzał się w pośpiechu &#8211; opowiada Monika. &#8211; Niektóre były bardzo stare, drewniane i w dobrym stanie; inne zniszczone, same zgliszcza. I zakochałam się. Kupiłam dużą, wiekową chatę, wyremontowałam ją, podobnie jak stojącą obok stodołę i stajnię. Szukałam autentycznego wyposażenia &#8211; drewnianych i koniecznie skrzypiących łóżek z prawdziwymi siennikami, szaf, moich ulubionych kredensów, ciężkich krzeseł, zydelków. Nie było to łatwe, bo po okolicy też jeździli tacy jak ja &#8211; zakochani w Mazurach, którzy kupili inne chałupy. Ja spełniłam moje marzenie po 30 latach.</strong></p>
<p>Po dwóch latach remontu, Monika zaprosiła pierwszych gości, do swojego pensjonatu, bo taki miała pomysł na biznes. Znajomi z miasta pukali się w czoło, wieszczyli, że biznes się nie powiedzie, bo kto chciałby spać na twardym sienniku i myć się w miednicy zamiast pod prysznicem. Mylili się. Pierwsi goście okazali sie stałymi klientami, którzy przywieźli swoich znajomych, a ci następnych. Dziś u Moniki rezerwację robi się z półrocznym wyprzedzeniem. A znajomi, którzy tak bardzo dziwili się jej pomysłowi, przyjeżdżają do starej chaty dwa razy w roku.</p>
<blockquote><p>- Dwóch z nich odeszło z korporacji i też zainwestowało w nieruchomości na Mazurach. Mówiąc &#8222;nieruchomości&#8221; mam na myśli takie właśnie chałupiny. Czy to moda? &#8211; zastanawia się Monika. &#8211; Nie wiem, ale co roku podobnych pensjonatów przybywa, niektóre mają tylko dwa pokoje gościnne, inne jeden. To są adresy, których nie promuje się w internecie, wiadomości o tym, że ktoś kupił chatę w Bieszczadach czy Beskidach, rozchodzą się pocztą pantoflową. Miasto oferuje mnóstwo atrakcji, którymi jesteśmy przesyceni; wieś daje ciszę, poczucie kontroli nad własnym życiem.</p>
</blockquote>
<p>Marek z żoną (oboje z Warszawy) długo szukali miejsca, w którym mogliby prowadzić agroturystykę; znaleźli nad morzem. W niewielkiej miejscowości, którą turyści nie do końca jeszcze odkryli. Zrobili remont ceglanego domu, urządzili w nim pokoje gościnne; w dwóch stajniach jest kolejnych osiem sypialni. Właśnie zakładają pasiekę, bo chcą mieć własny miód, który mogliby sprzedawać. Chcą mieć jeszcze zwierzęta &#8211; na pewno krowy i owce.</p>
<p><strong>- Moja żona zrobiła kurs serowarski, będziemy robić sery. Bez chemii, polepszaczy, a jedynym dodatkiem będą zioła, które wysialiśmy rok temu &#8211; mówi Marek. &#8211; Przyjeżdżają do nas ludzie głównie z dużych miast, zachwycają się. A to kubkami, a to misami na pierogi, cieszą ich drobiazgi, które kojarzą się z dzieciństwem. Jedna z klientek chciała kupić stolnicę z wypalonym w drewnie wzorem, widziała ją u nas. Pojechała do rzemieślnika, który robi takie rzeczy w miasteczku 50 kilometrów od nas. Nie wszystko musi być smart, mamy już dość rzeczy bezoosobowych, z katalogu, sieciówek. Nasi goście przyjeżdżają do nas nie tylko, żeby odpocząć. Szukają staroci, które można znaleźć jedynie na wsiach &#8211; koronkowych serwetek do wielkanocnych koszyków (są u nas panie, które je robią), kanek na mleko i to najlepiej takich emaliowanych, z lat 50. Ludzie chcą mieć przy sobie coś, co ma historię, duszę.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/01/mortegi2.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Odkrywanie świata, kt</strong><strong>ó</strong><strong>ry zanika</strong></p>
<p>Jak to jest z tą modą na ludowość? Część z nas lubi otaczać się rzeczami inspirowanymi ludowością, kulturą wsi (kiedyś &#8222;kulturę wsi&#8221; stawiano w opozcyji do &#8222;kultury wysokiej&#8221;). Wyczuł to biznes, który podsuwa nam rzeczy nowe, ale stylizowane na stare, albo z motywami ludowymi, jak chociażby łowickie czy kurpiowskie wycinanki. W nowoczesnym mieszkaniu stanowią ciekawy akcent, nie gryzą się z aseptyczną bielą, elegancką czernią.</p>
<blockquote><p>To samo z odzieżą &#8211; bluzki inspirowane tymi od strojów ludowych, z bufiastymi rękawami, kwieciste spódnice, trzewiczki. Skąd się wzięły opaski na włosy przyozdobione kwiatkami albo wianki? Odpowiedź jest oczywista.</p>
</blockquote>
<p>Modę na ludowość wykorzystuje popkultura, wiejskość jest wdzięczna, można dowolnie z niej czerpać. Ale trzeba odróżnić modę, którą wymyślają projektanci i dizajnerzy od autentycznego zachwytu.</p>
<p><strong>- W dizjanie modowym mamy mocne wątki, nazwijmy je folkloryzującymi, jednak bywają też takie, które są bardziej przemyślane, nie są zwyczajną stylizacją, tylko bezpośrednim nawiązaniem do motywów ludowych. I mamy, rzecz jasna, coś, czego nie da się kupić. Co mam na myśli? Styl życia &#8211; mówi Antoni Bartosz, były dyrektor Muzeum Etnograficznego w Krakowie. &#8211; Ludowość/kultura chłopska to zbiór zasad, sposoby radzenia sobie z rzeczywistością, która bezpośrednio otacza człowieka, a która, bywa, wywołuje niepokój albo podziw. Rzeczywistość to przyroda i cały ten kosmos rzeczy, na który nie mamy wpływu. Siła, z którą należało się dogadać i współistnieć. Nasi przodkowie, a większość Polaków ma korzenie wiejskie, szukali czegoś, co uczyni ich mądrzejszymi, bardziej dzielniejszymi. Odkrywanie świata, który zanika, jest fascynujące; podobnie jak fascynujące jest, że tymi samymi dróżkami leśnymi, polami i łąkami kilkaset lat temu ktoś chodził, zostawił swoje ślady. Czym innym są opowieści rodzinne snute przy świątecznym stole a czym innym odnalezienie tego samemu. Wszyscy potrzebujemy ciągłości, poczucia, że przed nami też był świat, który zapełniali nieznani nam ludzie, pradziadkowie.</strong></p>
<blockquote><p>Stąd ogromna popularność skansenów &#8211; budynków przenoszonych ze wsi, rozbieranych ściana po ścianie i stawianych z powrotem w nowym miejscu. Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, ale też przepiękny park etnograficzny w Kolbuszowej, w Radomiu, Szymbarku. Albo Park Etnograficzny w Olsztynku na Warmii i Mazurach.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi03.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Prosty świat</strong></p>
<p>Są też miejsca inne, które łączą tradycję ludową z dworską, to dość ciekawe zestawienie oferujące stonowaną elegancję i ludową bezpretensjonalność. Europejczycy lubią takie adresy &#8211; Estończycy remontują swoje dworki szlacheckie i magnackie, potem zamieniają je w pensjonaty i kameralne hoteliki. Niemcy chwalą się pałacami i zamkami (zaczynając od zamku Fleesensee, na dworku na bałtyckiej wyspie Rugia kończąc). Właściciele tych obiektów dbają również o to, co jest wokół &#8211; zabudowania folwarczne, stajnie, stare wozy, młóckarnie, pługi. To wszystko tworzy klimat, przenosi w czasy, w których nie znano pojęcia &#8222;smartcity&#8221;.</p>
<blockquote><p>Nie trzeba daleko szukać, w Polsce mamy mnóstwo miejsc, które Polacy wybierają ze względu na ich autentyczność. Obecni właściciele dworków, pałaców, zameczków, czy chat z zabudowaniami gospodarczymi, dołożyli wszelkich starań, żeby owa autentyczność była. Oczywiście nie da się wszystkiego odtworzyć, zresztą nie chodzi o to, żeby gościom oferować podróż do średniowiecza czy czasy sprzed rewolucji przemysłowej. Im jednak więcej oryginału, tym lepiej. Goście to doceniają.</p>
</blockquote>
<p>Znakomitym przykładem miejsca, w którym czas zatrzymał się i równocześnie biegnie naprzód (zdarzają się takie paradoksy i są bardzo intrygujące) jest <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/aktualnosci" target="_blank">Pałac Mortęgi</a> na Warmii. Właściciele tego sporego kompleksu (z 4-hektarowym parkiem w stylu angielskim) zrobili wszystko, żeby uszanować przeszłość i pięknie połączyć ją z teraźniejszością. Mamy więc pałac z bogatą historią, magnacki sznyt, ale i zabudowania folwarczne z XIV wieku. W <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/restauracja/o-restauracji" target="_blank">pałacowej restauracji</a> jest i wybitna kuchnia, która korzysta z tego, co lokalne.</p>
<blockquote><p>- Kupujemy warzywa, które uprawiają miejscowi, a także lokalnie wytwarzane sery &#8211; mówi Agata Szymańska z Pałacu Mortęgi Hotel&amp;SPA. &#8211; Ta współpraca jest dla nas szczególnie cenna, bo wiemy, że mamy sprawdzone źródła. A nasi goście bardzo doceniają to, co lokalne; co pochodzi stąd &#8211; z serca Warmii i Mazur. Mamy też nalewki, które przygotowujemy według starych, tradycyjnych receptur.</p>
</blockquote>
<p>Warto w Mortęgach zatrzymać się na dłużej &#8211; kompleks może być miejscem docelowym (oferuje mnóstwo atrakcji dla dzieci i dorosłych, ma też stadninę koni) albo bazą wypadową do skansenu w Olsztynku, do Lubawy, której częścią jest stara wieś Lipy (tutaj znajduje się małe sanktuarium Matki Boskiej Lipskiej). A może tak wybrać się na poszukiwania najpiękniejszych mazurskich kapliczek? Tych w okolicy nie brakuje, przy mortęskim pałacu jest jedna z nich.</p>
<blockquote><p>No i przy okazji, kto nie zachwyci się bezkresem mazurskich krajobrazów? &#8211; Tęsknimy czasem za światem, który nie jest wypełniony elektroniką, który jest oswojony, w którym można się zagubić &#8211; przekonuje Antoni Bartosz. &#8211; On jest prosty, poukładany, a nie przebodźcowany, jak ten miejski.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi15.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/prostota-jako-odpowiedz-na-smart-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na majowy wekend jedź do Mortęg</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-majowy-wekend-jedz-do-morteg/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-majowy-wekend-jedz-do-morteg/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Apr 2023 03:41:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[majówka na Mazurach]]></category>
		<category><![CDATA[majówka w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi na Mazurach]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[SPA Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[SPA w Mortęgach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30137</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy i polecamy majówkę w wyjątkowym Pałacu Mortęgi!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Świeże powietrze, bliskość natury oraz sielska atmosfera w połączeniu z komfortowym pobytem, wyśmienitą polską kuchnią i relaksem w strefie wellness spowodują, że majówka 2023 na zawsze będzie wspominana z uśmiechem na twarzy. Zapraszamy i polecamy majówkę w wyjątkowym <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/pakiety/szczegoly-pakietu?OfferID=395906" target="_blank">Pałacu Mortęgi</a>!</h3>
<p><strong>Pakiet obejmuje:</strong></p>
<ul>
<li>minimum 2 noclegi w komfortowym pokoju</li>
<li>wyborne śniadania z pachnącym pieczywem, domowym wypiekami, regionalnymi wędlinami, świeżymi owocami i warzywami</li>
<li>obiadokolacje nawiązujące do regionalnych i ekologicznych produktów</li>
<li>rodzinne grillowanie </li>
<li>przejażdżki bryczką i drobny poczęstunek przy ognisku</li>
<li>poznaj tajemnice mieszkańców Mini Zoo &#8211; spacer, karmienie zwierząt oraz opowieści z życia mini zoo</li>
<li>gama animacji, na świeżym powietrzu i nie tylko, dla całych rodzin</li>
<li>warsztaty kulinarne dla dzieci pod okiem Szefa Kuchni</li>
<li>zajęcia sportowe</li>
</ul>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/01/mortegi2.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Dodatkowe atrakcje:</strong></p>
<ul>
<li>bezpłatna biblioteczka hotelowa</li>
<li>sala sportowa z mini siłownią</li>
<li>spacery po parku w stylu angielskim</li>
<li>pokój zabaw dla dzieci w Domku Magdalenki</li>
<li>mini zoo</li>
</ul>
<p><strong>Atrakcje dodatkowo płatne:</strong></p>
<ul>
<li>nauka jazdy konnej</li>
<li>łowienie ryb (sprzęt i zezwolenie)</li>
<li>sprzęt rekreacyjny (rowery, rowery wodne,kajaki)</li>
</ul>
<p><strong>Cena pakietu: od 467 zł / za dobę za osobę</strong></p>
<ul>
<li>dzieci do lat 5 &#8211; nocują bezpłatnie</li>
<li>dzieci 6 &#8211; 12 lat – 338,50 zł/doba</li>
<li>dzieci powyżej 13 lat i dorośli &#8211; 442 zł/doba</li>
</ul>
<h3><strong><a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/restauracja/o-restauracji" target="_blank">Restauracja Szlachecka</a> serwuje dania regionalne inspirowane nurtem slow food, na bazie wysokiej jakości produktów ekologicznych, pozyskiwanych od lokalnych producentów. </strong></h3>
<ul>
<li>07:30 &#8211; 10:30 &#8211; Śniadania w formie bufetu (napoje: kawa, herbata,woda)</li>
<li>13:00 &#8211; 21:00 &#8211; Dania z karty</li>
<li>17:00 &#8211; 19:00 &#8211; Obiadokolacja w formie bufetu (napoje: kawa, herbata, woda)</li>
</ul>
<p><em>*Serwowanie posiłków w formie bufetu, uzależnione jest od liczby Gości hotelowych.</em></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-2.jpg" alt="" width="640" height="426" /></p>
<h3>Niezmiennie piękne i atrakcyjne dla turystów Mazury to nie tylko raj dla miłośników pięknych widoków i natury. To również cel urlopowych wyjazdów amatorów aktywności fizycznej, którym oferujemy:</h3>
<ul>
<li>salę sportową z mini siłownią</li>
<li>zajęcia ruchowe w 4-hektarowym parku</li>
<li>nielimitowany wstęp do basenu</li>
<li>jazdy konne</li>
<li>łowienie ryb w naszym 400-metrowym stawie</li>
<li>rowery</li>
<li>hulajnogi</li>
<li>rowery wodne (4-osobowe)</li>
<li>kajaki (2-osobowe)</li>
</ul>
<div>
<p><a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/stajnia" target="_blank"><strong>Stajnia Mortęgi</strong></a>-  Jazda konna to jedna z atrakcji, którą Mortęgi mogą zaproponować naszym gościom. Dumą Mortęg jest stajnia oferująca wszelkie możliwe formy rekreacji konnej. &#8211; Posiadamy 9 koni rekreacyjnych, w tym dwa mniejsze dla najmłodszych gości. Zapraszamy wszystkich, pragnących oderwać się od obowiązków dnia codziennego, pracy, szkoły, czy miejskiego zgiełku &#8211; zachęcają pracownicy Stajni Mortęgi.</p>
<blockquote><p>Jazdy konne prowadzone w Stajni Mortęgi odbywają się pod okiem instruktorów w dziedzinie jazdy rekreacyjnej, skoków oraz ujeżdżeniu. Nasze konie były selektywnie wybierane aby z łatwością umiały przekazać swoje umiejętności nowym adeptom jeździectwa, jak i już doświadczonym jeźdźcom.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/01/mortegi5.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p>Piękne tereny, łąki i lasy z końskiego grzbietu prezentują się wyjątkowo atrakcyjnie. W naszej ofercie znajdą Państwo 1-, 2- oraz 3-godzinne wyjazdy w mazurskie lasy oraz bezdroża. Najmłodszym dzieciom możemy zaproponować „oprowadzanki” na kucyku, natomiast dzieci od 7 lat zapraszamy na naukę jazdy konnej na lonży.</p>
<div>
<blockquote><p>Wiosną i latem zapraszamy Państwa na odkrytą ujeżdżalnię, w okolicach Pałacu Mortęgi nietrudno o doskonałe miejsca na różnego typu eskapady, okoliczne tereny są obficie zalesione, mnóstwo tu także otwartych przestrzeni, umożliwiających organizowanie przejażdżek wierzchem lub powozem. Dysponujemy również znakomitą, krytą ujeżdżalnią o wymiarach: 34&#215;48 m, która umożliwia jazdę bez względu na warunki atmosferyczne.</p>
</blockquote>
<p>Odpowiednio przygotowane konie wraz z miłymi, doświadczonymi instruktorami chętnie pomagają jeźdźcom doskonalić zdobyte już wcześniej umiejętności. Prowadzimy treningi rekreacyjne, skokowe oraz ujeżdżeniowe. Piękno mazur, a szczególnie leśne zakątki w okolicach Pałacu Mortęgi zachęcają do wyjazdów w teren bryczką lub saniami.</p>
</div>
<div>
<div>
<div>
<h2>Mini Zoo</h2>
</div>
<div>
<blockquote><p>Przy stajni goście mogą odwiedzić Mini Zoo. Nasze zwierzaki na pewno zachwycą nie tylko najmłodszych. W zagrodach zlokalizowanych wokół stajni można spotkać: kozy, owce, alpaki, lamy i króliki, jak również odwiedzić woliery z drobiem ozdobnym, gdzie mieszkają ozdobne kurki, pawie, indyki, gęsi, kaczki oraz papugi. Ponadto w pałacowym parku mieszka stado pięknych danieli</p>
</blockquote>
</div>
</div>
</div>
</div>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-1.jpg" alt="" width="640" height="426" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-3.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi15.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi07.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi05.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi01.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/Palac-Mortegi02.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-majowy-wekend-jedz-do-morteg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym jak wieś Mortęgi załaskotała Krzyżaków</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/o-tym-jak-wies-mortegi-zalaskotala-krzyzakow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/o-tym-jak-wies-mortegi-zalaskotala-krzyzakow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2023 21:07:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Hotel Moręgi]]></category>
		<category><![CDATA[krzyżacy]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[legendy Warmii i Mazur]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia i Mazury]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30120</guid>
		<description><![CDATA[Było to bardzo, bardzo dawno temu. W Polsce panował król Władysław Jagiełło, może już o nim słyszeliście? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Na pewno wiecie, że był odważny i pokonał Krzyżaków w bitwie pod Grunwaldem, ale nie wiecie, że kochał jeść kisiel owsiany (a fuj, prawda?), duszoną rzepę i pił dużo mleka. Ale do rzeczy: zanim król pokonał Krzyżaków, długo szykował się do bitwy, która miała na zawsze zmienić historię.</h3>
<p>Krzyżacy to zakon &#8211; tacy trochę żołnierze, trochę mnisi. W każdym razie &#8211; chcieli rządzić w Europie, pech chciał, że trafili i do Polski. Tu zaprosił ich Konrad Mazowiecki, o nieszczęsny książę! Myślał, że pomogą mu w walce z pogańskimi plemionami, a oni zostali tutaj na dłużej. I zaczęli się upominać o kolejne ziemie.</p>
<blockquote><p>Król Władysław miał tego dość. Wyzwał Krzyżaków na bitwę. Ta miała się rozpocząć 15 lipca 1410 roku. Król i wielki mistrz zakonu krzyżackiego Ulrich von Jungingen dobrze się do niej przygotowali. O samej bitwie będziecie pewnie uczyć się w szkole, albo już poznaliście tę historię. My opowiemy wam inną &#8211; o tym, jak wieś Mortęgi załaskotała Krzyżaków.</p>
</blockquote>
<p>Wojska polskie i krzyżackie nadciągały z dwóch różnych stron, wszyscy zmierzali pod Grunwald, gdzie bitwa miała się rozegrać. Krzyżacy niezbyt dobrze znali teren, pogubili się. Jeden z oddziałów zawędrował do wsi Mortęgi. Ludzie z Mortęg widzieli ich z daleka, więc mogli się przygotować.</p>
<blockquote><p>Widzieliście kiedyś film &#8222;Kevin sam w domu&#8221;? No właśnie, ludzie z Mortęg mieli podobne pomysły, jak Kevin. Najpierw krzyżacki oddział wpadł do głębokiego rowu, który ludzie wykopali, a potem przykryli gałęziami &#8211; żołnierze bardzo się potłukli spadając jeden na drugiego. Wołali na pomoc wielkiego mistrza von Jungingena, ale ten nie mógł ich usłyszeć, ponieważ był z zupełnie innej strony. Krzyżacy jakoś wydostali się z dołu, jeden wspinał się po plecach drugiego, jak po drabinie. Niestety, ten ostatni został na zawsze w dole; podobno wciąż tam jest i przeklina po krzyżacku; no ale to tylko legenda&#8230; Co prawda mieszkańcy Mortęg zarzekają się, że w bezchmurne noce wciąż można go usłyszeć.</p>
</blockquote>
<p><strong>Kilkunastu żołnierzy weszło do wioski. Było cicho, nawet powietrze się nie ruszało, koń nie parsknął, kura nie zagdakała. Zdziwieni byli Krzyżacy tą ciszą, ale szli dalej. I nagle otworzyły się drzwi pierwszej chaty, potem drugiej i trzeciej &#8211; w stronę Krzyżaków poleciały pęcherze ze smołą (nie było wtedy foliówek, pamiętajcie). Kiedy smoła oblepiła ich od stóp do głów i nic nie widzieli, podbiegły do nich kobiety, które wysypały na nich worki z pierzem. Oczywiście pierze przykleiło się do smoły skutecznie, Krzyżacy wyglądali, jak kurczaki &#8211; takie białe kulki, które toczyły się przez wieś wpadając do rowów, potykając się o kamienie. Próbowali zdjąć zbroje, co wcale nie jest takie łatwe, ponieważ zbroja waży więcej niż spodnie i podkoszulek. Ogromnie się męczyli. Kiedy wreszcie pozbyli się tego żelastwa, rzucili się w trawę, żeby odpocząć. Ciężko sapali, z trudem łapali oddech.</strong></p>
<blockquote><p>Wtedy ludzie otworzyli zagrody i wypuścili z nich kucyki szetlandzkie &#8211; każdy gospodarz miał co najmniej dwa, nikt nie wie zresztą, skąd się wzięły w Mortęgach, ale przygarnięto je i hodowano od dawna. Kucyki podeszły do żołnierzy i zaczęły ich obwąchiwać, a potem trącać kopytkami. A to już było trudne do zniesienia, bo powodowało nieznośne łaskotki.</p>
</blockquote>
<p>Krzyżacy pękali ze śmiechu, bo wiadomo, że łaskotki to śmiech, którego nie można opanować. Jeden czy drugi wyzionął ducha, zwyczajnie zaśmiał się na śmierć. Inni uciekali w popłochu, biegnąc przed siebie kilka kilometrów aż dotarli pod Grunwald, gdzie już toczyła się bitwa. Król Władysław i wielki mistrz von Jungingen zdębieli, bo nigdy w życiu nie widzieli takiego dziwactwa &#8211; niby człowiek, a w pierzu; niby ma dwie nogi, a toczy się jak kulka. Krzyżacy uciekający z Mortęg krzyczeli po krzyżacku do swoich, żeby ci nie strzelali do nich z łuków. W tej wielkiej bitewnej wrzawie mało co było słychać. Część krzyżackich oddziałów uciekła w popłochu zostawiając na polu walki broń.</p>
<blockquote><p>Krzyżacy, którzy bitwę przegrali, długo jeszcze opowiadali, że lepiej omijać Mortęgi, ponieważ tam ludzi zamienia się w stwory, którym rośnie pierze. Niektórzy przekonywali nawet, że kto wejdzie do wsi, ten staje się kurczakiem, na którego poluje dzika bestia.</p>
</blockquote>
<p><strong>Ową dziką bestią był oczywiście kucyk szetlandzki. I wiecie co? W mini zoo, które jest tuż obok pałacu w Mortęgach, mieszka taki kucyk. Ciekawe, czy pochodzi z tych kucyków, które łaskotkami pokonały Krzyżaków.</strong></p>
<h3>Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi Hotel&amp;SPA,</a> który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/01/mortegi2.jpg" alt="" width="640" height="427" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-3.jpg" alt="" width="640" height="428" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-2.jpg" alt="" width="640" height="426" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/o-tym-jak-wies-mortegi-zalaskotala-krzyzakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym jak Magdalena łyżeczkami żonglowała</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/o-tym-jak-magdalena-lyzeczkami-zonglowala/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/o-tym-jak-magdalena-lyzeczkami-zonglowala/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Apr 2023 20:15:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[hotel Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[legendy Warmii i Mazur]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi Hotel i SPA]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia i Mazury]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30118</guid>
		<description><![CDATA[Była to dziewczynka niezwykła, inna niż jej dwie starsze siostry. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Można powiedzieć, że buntowniczka. Oczywiście, w tamtych czasach, a było to 400 lat temu, nikt nie słyszał o buntujących się małych dziewczynkach.</h3>
<p>Bo dziewczynki musiały być grzeczne, słuchać dorosłych, zwłaszcza taty, który rządził w domu i wymyślał przyszłość dla swoich dzieci. Magdalenka była więc straszliwie uparta, co przecież nie przystoi dziewczynkom, tym bardziej dziewczynkom z magnackiej rodziny, która jest na dodatek spokrewniona z królową. Tak, to prawda, <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/magdalena-morteska" target="_blank">Magdalenka Mortęska</a> miała w rodzinie królową Annę Jagiellonkę, dość smutną, ale mądrą władczynię. Wróćmy jednak do Magdalenki.</p>
<blockquote><p>Dziewczynka dość wcześnie straciła mamę, miała zaledwie 4 lata. Tata oddał ją więc na wychowanie ciotce. Dziwne? No tak, trochę niezrozumiałe &#8211; jak to możliwe, że kochający tata wysłał córkę do jakiejś ciotki? Takie były czasy i obyczaje. Magdalenka przyjechała do ciotki, która wprowadziła mocną dyscyplinę; no cóż, różne są ciotki przecież. Ta na pewno nie była kochaną ciocią.</p>
</blockquote>
<p>Kiedy podrosła i skończyła 12 lat wróciła do domu taty, który właśnie przygotowywał wesela swoich dwóch starszych córek. Dla Magdaleny też kogoś szukał. Ale ona nie chciała, uparła się, że zostanie mniszką, pójdzie do klasztoru. O jaki to byłby wstyd dla rodziny! Kilka wieków temu dziewczęta z dobrych i bogatych rodziny nie wybierały się do klasztoru; ludzie mówili wtedy, że dziewczyna dlatego idzie do klasztoru, bo nikt jej nie chce za żonę, więc może chociaż Bóg zechce. Magdalena polubiła Boga, dużo z nim rozmawiała i obiecała mu, że zostanie zakonnicą. Tata wpadł w szał, krzyczał, groził. Magdalena była uparta, więc kłócili się całe dnie.</p>
<blockquote><p>Tata postanowił w końcu, że wyśle Magdalenę do swojego majątku we wsi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi pod Lubawą</a>. Myślał, że dziewczynka tam zmądrzeje i wrócił, żeby wyjść za mąż. Razem z nią pojechały też służące, które miały pilnować, żeby Magdalena nigdy nie nauczyła się czytać i pisać; kazał z pałacu w Mortęgach usunąć wszystkie książki. Tata myślał pewnie tak: &#8222;Jeżeli nauczy się czytać, będzie czytać książki, a tam, wiadomo, dużo jest niewłaściwych rzeczy dla dziewczynek. Od czytania robią się przemądrzałe i zaczynają zadawać zbyt wiele pytań. Nie taką chcę mieć córkę&#8221;.</p>
</blockquote>
<p>Pojechała więc Magdalena do Mortęg, gdzie miała uczyć się, jak prowadzić dom. I uczyła się, ale czasem przychodziły jej do głowy dziwne pomysły. O, na przykład &#8211; lubiła żonglować łyżeczkami do herbaty. A była w tym naprawdę dobra. Któregoś dnia wybiła sobie łyżeczką oko. Straszna tragedia, prawda? Kiedy dowiedział się o tym jej tata, był wściekły, krzyczał: &#8222;Jak ja cię teraz za mąż wydam, nieszczęsna dziewczyno? Kto będzie chciał jednooką żonę&#8221;? Magdalenie było to obojętnie, wcale nie chciała za mąż wyjść. I dalej żonglowała łyżeczkami &#8211; na podwórzu, w ogrodzie, w kuchni, przed lustrem.</p>
<blockquote><p>Mówiła: &#8222;Cyklop też ma jedno oko i radzi sobie świetnie, a ja jestem lepsza od niego, bo umiem żonglować. Na dodatek on pewnie w życiu łyżeczki nie widział&#8221;. Zaraz, zaraz, ale skąd Magdalena dowiedziała się o Cyklopie? Któregoś dnia znalazła pierwszą książkę! Uparła się, że musi ją przeczytać i nauczyła się alfabetu. Po tej pierwszej, a była to książka &#8222;Postylla&#8221;, bardzo trudna, bo dla filozofów raczej, przyszedł czas na inne. Jak już zaczęła czytać, to nie mogła przestać. Otwierały się dla niej nowe światy, inaczej popatrzyła na Boga, inaczej na ludzi.</p>
</blockquote>
<p>Kiedy miała 25 lat powiedziała tacie, że idzie do klasztoru. tak wybrała i on tego nie zmieni. Cóż, tata musiał się zgodzić. Magdalena pojechała do starego klasztoru w Chełmnie. Zgadnijcie co ze sobą zabrała?</p>
<p><strong>Klasztor był ruiną, ale Magdalena uparła się, że z tej ruiny go podniesie. Została szefową klasztoru, wtedy mówiło się o kimś takim &#8222;ksieni&#8221;. Tak naprawdę była też biznesmenką, chociaż tego określenia jeszcze wtedy nie znano. Była bardzo inteligentna, oczytana i sama zaczęła pisać mądre książki. Pamiętała też o dziewczynkach, takich jak ona kiedyś: bardzo chciała je uczyć pisać i czytać, czego wielu zrozumieć nie mogło &#8211; po co kobietom umiejętności tak nieprzydatne? A ona pilnowała, żeby wszystkie mniszki były wykształcone.</strong></p>
<blockquote><p>Czasami, kiedy jej się nudziło, co jednak zdarzało się rzadko, ponieważ wiecznie była zajęta, wyciągała z lnianego woreczka swoje łyżeczki i żonglowała nimi. Była wtedy znów małą dziewczynką. Kiedy umarła, łyżeczki gdzieś przepadły. Legenda mówi, że Magdalena zabrała je ze sobą, tylko dokąd?</p>
</blockquote>
<p>Ludzie w majątku Mortęgi, który dziś jest pięknym pałacem, dodają, że Magdalena pojawia się od czasu do czasu w tym miejscu. Podobno słychać wtedy spadające na podłogę łyżeczki. Nikt ich nie widział, ale wielu słyszało. Niektórzy wierzą, że Magdalena zagląda niekiedy przez uchylone drzwi do pokoi i patrzy tym swoim jednym okiem. Nie, nie, wcale nie straszy, jest dobrym duchem miejsca; ona po prostu jest ciekawska i lubi ludzi, a zwłaszcza dzieci.</p>
<p><strong>Podobno z pałacowej kuchni wciąż giną łyżeczki, wiecie może dlaczego? Zapytajcie kogoś dorosłego, może wam odpowie. A może wy macie jakiś pomysł?</strong></p>
<h3>Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/o-nas/o-palacu" target="_blank">Mortęgi Hotel&amp;SPA,</a> który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/08/Mortegi-4-Magdalena.png" alt="Magdalena Mortęska - Pałac Mortęgi" width="744" height="496" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/07/Mortegi-poziom.jpg" alt="" width="744" height="559" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/09/Mortegi-3.jpg" alt="Pałac Mortęgi - tu historia żyje do dziś" width="744" height="496" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/o-tym-jak-magdalena-lyzeczkami-zonglowala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy trend: Wielkanoc na bezdrożach</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/nowy-trend-wielkanoc-na-bezdrozach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/nowy-trend-wielkanoc-na-bezdrozach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Apr 2023 02:21:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie na Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi Hotel&SPA]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>
		<category><![CDATA[wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc 2023]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30102</guid>
		<description><![CDATA[Święconka, śmigus dyngus, malowanie pisanek - lubimy wielkanocne obyczaje. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ale coraz częściej szukamy ich nie przy domowych stołach, a na bezdrożach, poza dużymi miastami. Zwłaszcza dla młodych Polaków liczy się dziś autentyczność wielkanocnych destynacji.</h3>
<p>Polskie święta? Wiele godzin przygotowywania potraw, potem rodzina i wspólny stół. Tak było kiedyś. Dziś młodzi nie chcą już tak chętnie spędzać wolnego świątecznego czasu przy stole. Może z wyjątkiem Bożego Narodzenia &#8211; to wciąż najważniejszy w roku czas spotkań, przyjeżdżamy przecież do rodzinnego domu i tej zasady raczej się nie łamie. Ale Wielkanoc to już co innego. Przyroda budzi się do życia, dni są coraz dłuższe, a my nie chcemy siedzieć w domu.</p>
<blockquote><p>- Jeżeli spotkanie rodzinne, to tylko śniadanie wielkanocne albo obiad w drugi dzień świąt &#8211; mówi Zofia, 30-latka z Warszawy, zatrudniona w dużej stołecznej korporacji. &#8211; Trzy lata temu razem ze znajomymi wybraliśmy się w Wielkanoc do Małopolski, chcieliśmy odwiedzić małe kościółki i cerkwie w Beskidzie. Szanujemy chrześcijańską obrzędowość, to część naszej tożsamości. Nocowaliśmy w małych wioskach, u gospodarzy; w ciągu dnia zwiedzaliśmy. Odkrywaliśmy inny świat, mniej skomplikowany, prostszy, bardziej szczery – opowiada. &#8211; Można spędzić święta na kanapie, a można też jechać w Polskę i szukać inspiracji. Wielu moich znajomych tak robi. Ta obrzędowość na peryferiach jest fascynująca – przekonuje.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc11.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Kup gotowy koszyczek albo ruszaj w Polskę</strong></p>
<p>Tomasz i Anna, małżeństwo programistów z Poznania, zaliczyli już, w Wielkanoc ubiegłego roku, 20 zabytków na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej. Kościółki, cerkwie (dziś odprawia się w nich msze w obrządku rzymskokatolickim), skanseny, wille, dworki. Na ten rok atrakcji im również nie zabraknie, do odwiedzenia mają jeszcze sporo, bo na liście jest w sumie 255 obiektów.</p>
<p><strong>Anna: &#8211; Polskie święta są cudowne, ale niestety skomercjalizowane. Wielkanoc to kurczaczki, czekoladowe zajączki, bazie. Kicz i krzykliwość. Jedziemy tam, gdzie świętowanie wygląda inaczej, gdzie ma sens, gdzie wciąż o coś chodzi. Do cerkwi ludzie przynoszą w Wielką Sobotę ogromne kosze ze święconką &#8211; nie ma w nich cukrowych baranków, nie ma mandarynek. Jest za to pęto kiełbasy, jajka barwione cebulą albo liśćmi czerwonej kapusty, a nie farbkami, które można kupić w każdym sklepie. Wielkanoc w dużym mieście to jakaś umowa &#8211; eleganckie koszyki, prawie dzieła sztuki, drogie czekoladki, kawałek chrzanu, byle nie za duży, bo zepsuje tę artystyczną instalację. Są nawet firmy, które przygotowują święconkę, można sobie po prostu kupić gotowy koszyczek! Nie mówię, że wszyscy w dużym mieście tak obchodzą Wielkanoc, ale widać, że i to święto staje się coraz płytsze. Cała nadzieja w tym, że nie tak łatwo jest sprzedać święta, które są mniej radosne od Bożego Narodzenia, bo wiążą się z refleksją i trudnymi tematami.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/mini-zoo1.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<blockquote><p>Tomasz: &#8211; Podróżujemy z dwójką naszych małych dzieci, wybieramy miejsca, gdzie można jeszcze spotkać stare obyczaje i to właśnie chcemy pokazać maluchom. Czasem w agroturystyce gospodarz zaprasza do zdobienia pisanek, oczywiście tradycyjnymi metodami. Rok temu spędziliśmy trzy godziny na wydrapywaniu w skorupkach wzroków. Tegoroczna Wielkanoc będzie na Warmii i Mazurach, a to dlatego, że wpadła mi w ręce fantastyczna książka &#8222;Warmiacy i Mazurzy&#8221; (1) &#8211; nie znałem tych zwyczajów, zresztą sami mieszkańcy tego regionu wcześniej nie święcili pokarmów. Tak, jesteśmy domorosłymi antropologami, ale we współczesnym świecie, który daje nam gotowe produkty i mówi, że te są najlepsze; warto kimś takim być.</p>
</blockquote>
<p>Anna: &#8211; Bezdroża są piękne, tu czas się zatrzymał. Właściwie z każdej naszej wyprawy wielkanocnej przywozimy regionalne produkty &#8211; przede wszystkim miody. Każde takie miejsce ma coś swojego, charakterystycznego, niepowtarzalnego. Jeden gospodarz robi syropy z lipy, a hotel na uboczu specjalizuje się w powidłach śliwkowych. W tych naszych podróżach najważniejsze jest poszukiwanie autentyczności.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc19.jpg" alt="" width="640" height="860" /></p>
<p><strong>Błogosławiona z Mazur, palmy z Lipnicy </strong></p>
<p>Ważna jest też historia lokalna. A tę można spotkać poza głównymi szlakami. Są miejsca, które zbudowano wokół historii, czasem kilkusetletniej. Tak, jak <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/oferty" target="_blank">Pałac Mortęgi na Warmii i Mazurach</a> &#8211; właściciele kompleksu odrestaurowali budynki z czułością i szacunkiem. Dziś Pałac to kompleks zabytkowych obiektów (w tym zabudowania folwarczne z XIV wieku), położony na 14 hektarach terenu. I tu autentyczność odnaleźć można, a kto wędruje szlakiem miejsc sakralnych z niezwykłą historią, będzie wręcz zachwycony.</p>
<blockquote><p>Życiorys Magdaleny Mortęskiej to część tej historii. Była córką wojewody chełmińskiego, ale poświęciła swoje życie Bogu wstępując do klasztoru benedyktynek, co nie do końca pochwalał jej ojciec. Była kobietą niezwykle charyzmatyczną i wyjątkową jak na XVI wiek. Historię tej niezwykłej kobiety, wyprzedzającej swoje czasy, warto poznać. Jej studiowanie można połączyć z odpoczynkiem w Pałacu Mortęgi, tym bardziej, że Magdalena jest patronką obiektu &#8211; na terenie kompleksu znajduje się kaplica jej imienia.</p>
</blockquote>
<p>- Kaplica Pałacowa to nasz powód do dumy, tym bardziej, że goście chętnie z niej korzystają. Dlatego regularnie odprawiane są tu nabożeństwa, także w Wielkanoc &#8211; mówi Agata Szymańska z Pałacu Mortęgi Hotel&amp;SPA. &#8211; A Wielkanoc jest u nas piękna: park urządzony w stylu angielskim rozkwita, spacery są cudownie ożywcze, podobnie jak przejażdżka bryczką, na którą można zabrać dzieci. Jest oczywiście i święconka z lokalnych produktów, a dla najmłodszych gości malowanie pisanek tradycyjnymi sposobami, śmigus dyngus w strefie SPA (zapraszamy na specjalne masaże dla dzieci) oraz wiosenne ognisko. Dla dzieci mamy też <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/restauracja/o-restauracji" target="_blank">warsztaty robienia pizzy</a> i spotkania z naszymi zwierzakami, chociażby alpakami &#8211; wylicza. &#8211; Zaś dorosłych miłośników tradycyjnych receptur zapraszamy na degustację słynnych już w naszym regionie nalewek serwowanych do wielkanocnej kolacji – dodaje.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc12.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<blockquote><p>Nie bez powodu Warmia i Mazury są wdzięczną destynacją dla Polaków. To nie tylko jeziora, także wiele urokliwych miasteczek z zachowanym średniowiecznym układem, chociażby Reszel z historią pełną mrocznych wątków &#8211; tu przecież rozpalono ostatni stos Europy, na którym spłonęła Barbara Zdunk, podejrzewana o czary.</p>
</blockquote>
<p><strong>- Wstajemy od stołów i jedziemy w Polskę &#8211; tak, to nowa tradycja &#8211; uważa Jacek Dargiewicz, socjolog. &#8211; Zwłaszcza w Wielkanoc, która wiąże się z mnóstwem obrzędów. Te święta to nie tylko koszyk niesiony do kościoła, śmigus dyngus, msza rezurekcyjna. Chcemy zobaczyć konkurs palm wielkanocnych w Lipnicy Murowanej osobiście, nie w telewizji; tak samo jak nabożeństwo Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Pociągają nas peryferia, Bieszczady, Kurpie, Mazury. Już nie tylko muzea, ale też wiejskie ryneczki, malutkie cerkwie, ukryte kapliczki, majowe nabożeństwa przy polnych drogach. Chcemy być odkrywcami, nie konsumentami – zauważa.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc18.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p><strong>Wielkanoc okiem naukowca</strong></p>
<p>Czy młodzi Polacy, którzy spędzają Wielkanoc w mniej tradycyjny sposób są już widoczni w badaniach naukowych? Czy tezy stawiane przez socjologów i antropologów mają w nich potwierdzenie? Zajrzyjmy do badania CBOS z 2022 roku: dla 68 proc. Wielkanoc jest świętem rodzinnym, dla 44 proc. przeżyciem religijnym; 38 proc. Polaków traktuje święta jako &#8222;miłą tradycję&#8221;, 16 proc. jako wypoczynek i przerwę od pracy, a 8 proc. &#8211; okazję do spotkań z przyjaciółmi.</p>
<blockquote><p>Autorzy badania piszą: &#8222;Wielkanoc jako przede wszystkim przeżycie religijne traktują częściej kobiety (48 proc. wobec 39 proc. wśród mężczyzn), osoby starsze (52 proc. wśród badanych powyżej 64 roku życia wobec 29 proc. wśród badanych w przedziale wiekowym 18-24 lata), mieszkające w mniejszych miejscowościach (55 proc. wśród mieszkańców wsi wobec 33 proc. wśród mieszkańców ponad półmilionowych miast)&#8221;. (2).</p>
</blockquote>
<p><strong>Zwyczaje nie zmieniają się szybko. Pewne jest jednak, że coraz częściej chcemy spędzać Wielkanoc po swojemu. Jak? Badacze już zapewne i o to pytają.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc15.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/wielkanoc16.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p>źródła:</p>
<p><em>1. Warmiacy i Mazurzy. Życie codzienne ludności wiejskiej w I połowie XIX wieku, red. Bogumił Kuźniewski, Olsztynek 2002.</em></p>
<p><em>2. https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2022/K_053_22.PDF</em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/nowy-trend-wielkanoc-na-bezdrozach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak obchodzi się dziś Dzień Kobiet?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/jak-obchodzi-sie-dzis-dzien-kobiet/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/jak-obchodzi-sie-dzis-dzien-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Mar 2023 21:30:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Kobiet na Mazurach]]></category>
		<category><![CDATA[dzień kobiet w Pałacu]]></category>
		<category><![CDATA[historia Dnia Kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[kręgi kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęhi Hotel & SPA]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[weekend na mazurach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30099</guid>
		<description><![CDATA[Rajstopy, goździk, a jak pracodawca hojny, to i paczka kawy - tak kiedyś obdarowywano kobiety 8 marca. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>To już przeszłość. Dziś Dzień Kobiet panie świętują po swojemu. I celebrują też coś innego niż kilka dekad temu.</h3>
<p><strong>Kiedyś walczyły o swoje prawa, przede wszystkim te wyborcze. Ta walka zaczęła się jeszcze na przełomie XIX i XX wieku &#8211; w Europie i Ameryce Północnej. Narodowy Dzień Kobiet obchodzono po raz pierwszy w 1909 roku USA, wspominano wtedy strajk pracownic przemysłu odzieżowego. Kobiety protestowały przeciwko fatalnym warunkom pracy. A już rok później Międzynarodówka Socjalistyczna ustanowiła oficjalne święto. Jeden dzień, chociaż jeszcze nie wybrano daty, miał być tym, w którym mówiono o idei praw kobiet &#8211; taki zalążek zmian społecznych, obyczajowych i gospodarczych. Kobiety upomniały się o siebie &#8211; po raz pierwszy powiedziały głośno, że są gotowe do pełnienia funkcji publicznych, że chcą współdecydować, zyskać podmiotowość.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet1.jpg" alt="" width="640" height="853" /></p>
<p><strong>Umęczone nadskakiwaniem</strong></p>
<p>Międzynarodowy Dzień Kobiety obchodzono po raz pierwszy w 1911 roku w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii, dwa lata później w Rosji (w Polsce w 1924 roku). A potem utknęliśmy na kilka dekad w PRL-u i Dzień Kobiet celebrowano hucznie, chociaż według jednego wzorca.</p>
<blockquote><p>Puste półki, kolejki w sklepach &#8211; peerelowska codzienność. Ale 8 marca kobiety w zakładach pracy były obdarowywane, czy hojnie? W czasach ogólnego niedoboru każda para rajstop czy paczka kawy była na wagę złota. Do tego nieśmiertelny goździk.</p>
</blockquote>
<p>- Problem w tym, że tego dnia kobiety wcale nie odpoczywały. To one w zakładach pracy przygotowywały uroczystości i poczęstunki dla mężczyzn. Wszystko było przeraźliwie przewidywalne, jak ten czerwony goździk &#8211; mówi Monika Frenkiel, autorka projektu &#8222;100 niezwykłych Polek na 100-lecie odzyskania niepodległości&#8221;, który realizowała w mediach społecznościowych. &#8211; Umęczone usługiwaniem i nadskakiwaniem mężczyznom były nagradzane przede wszystkim pochwałą i &#8222;akademią ku czci&#8221;.</p>
<blockquote><p lang="en-US">Święto wyglądało dokładnie tak samo we wszystkich krajach byłego bloku wschodniego &#8211; w Bułgarii, Polsce, Czechach, NRD, na Węgrzech, Rumunii.</p>
</blockquote>
<p lang="en-US"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet2.jpg" alt="" width="640" height="853" /></p>
<p><strong>Miłym paniom sukces</strong><strong>ó</strong><strong>w w pracy</strong></p>
<p>To, o co walczyły nasze prababki, lata socjalizmu wykoślawiły. Gomułka przekonywał, że kobiety odgrywają ważną rolę w każdej dziedzinie gospodarki, a tak naprawdę był dość konserwatywny obyczajowo. Władza ludowa kochała kobiety, a i owszem, ale najbardziej te, które budowały PRL, były &#8222;towarzyszkami&#8221;, rodziły i wychowywały obywateli/obywatelki, stały w kolejkach, gotowały obiad z tego, co udało im się kupić. Inna kobieta w PRL-u nie istniała.</p>
<blockquote><p>W Dniu Kobiet życzono im sukcesów w pracy zawodowej, szczęścia w życiu osobistym, pociechy z dzieci (&#8222;Miłym paniom&#8221; &#8211; tak zaczynały się życzenia). Włókniarki, kucharki, traktorzystki, ekspedientki, pielęgniarki &#8211; każda dostawała to samo i tyle samo.</p>
</blockquote>
<p lang="en-US">Jednak kobiety znały swoją wartość, PRL nie pozbawił ich kobiecości, chociaż możliwości zadbania o siebie miały mniej niż dzisiaj. Nie rezygnowały z makijażu, bywały u kosmetyczek, fryzjera &#8211; może nie tak często, jak panie dyrektorowe, to fakt.</p>
<blockquote><p lang="en-US">Szczęśliwie PRL się skończył. I tu kłopot &#8211; co zrobić z Dniem Kobiet? Obchodzić? Przecież kojarzy się z czasami słusznie minionymi. Nie obchodzić? Nie wypada nie świętować. No właśnie, czego? Kobiety nie czuły się specjalnie traktowane w tym dniu, życzenia od rady zakładowej były zawsze formułkami, goździk usechł.</p>
</blockquote>
<p lang="en-US"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet6.jpg" alt="" width="640" height="427" /></p>
<p><strong>Powr</strong><strong>ó</strong><strong>t do źr</strong><strong>ó</strong><strong>dła</strong></p>
<p>Zachodni świat przyniósł nam inne święto &#8211; Walentynki. Wydawało się nam, że spokojnie może zastąpić Dzień Kobiet. Nie udało się, na szczęście. Przypomnieliśmy sobie historię walki o prawa kobiet, którego symbolem był przecież 8 marca, wróciliśmy do idei równouprawnienia, podmiotowości, emancypacji. Komunistyczne święto znów stało się świętem praw kobiet, organizowano manify, chociaż trochę podzieliliśmy się &#8211; jako społeczeństwo &#8211; na zwolenników 8 marca i przeciwników. Wiadomo &#8211; socjalistyczny rodowód, wtłaczanie w schemat, a z drugiej strony walka o najważniejsze wartości.</p>
<blockquote><p lang="en-US">Dzień Kobiet zostanie jeszcze długo w zbiorowej pamięci (są w niej przecież nie tylko traumatyczne przeżycia). Dziś panie chcą świętować po swojemu, wiele przekonuje, że Dzień Kobiet nie musi być akurat 8 marca, można celebrować w każdym innym dniu, a najlepiej codziennie. To się przyjęło, zwłaszcza w pokoleniu 30-, 40- i 50-latek.</p>
</blockquote>
<p>Co robi się dziś w Dzień Kobiet? Na przykład kupuje się przyjaciółkom książki o kobietach albo odwiedza się miejsca związane z pierwszymi sufrażystkami i emancypantkami, a tych &#8211; jak pokazał projekt Moniki Frenkiel mamy w polskiej historii mnóstwo. Idzie się na feministyczne wykłady, albo &#8211; spędza czas z córkami.</p>
<p lang="en-US"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet11.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p lang="en-US"><strong>Wykąp się w lesie</strong></p>
<p>Modne stały się &#8222;kąpiele leśne&#8221; (shinrin-yoku). O co chodzi? Rzeczywiście o kąpiel, chociaż nie w wodzie, raczej zanurzenie się w otaczającej przyrodzie. I wbrew pozorom nie trzeba czekać na taką przyjemność do lata, w marcu natura już się budzi. Chłonięcie lasu, ale może też być i ogród czy łąka, jest niczym innym, jak budowaniem relacji z naturą, odkrywaniem jej, słuchaniem. Wydaje nam się, że w lesie wszystko znamy &#8211; gatunki drzew, zwierzęta &#8211; a jednak można spojrzeć na florę i faunę inaczej.</p>
<blockquote><p>Wiele jest takich miejsc, w którym warto wziąć kąpiel leśną &#8211; Bieszczady, Podhale, Dolny Śląsk i Mazury. Kąpiel leśną można połączyć z pobytem po sąsiedzku &#8211; w pensjonacie, hotelu, agroturystyce, a kto chce &#8211; nawet i w pałacu. Jest takie miejsce na Warmii i Mazurach, które nie dość, że ma kilkusetletnią historię, to jeszcze tonie w zieleni &#8211; to zabytkowy kompleks <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/" target="_blank">Pałac Mortęgi Hotel&amp;SPA</a>. Czy będzie coś przyjemniejszego niż chłonięcie natury w otoczeniu parku urządzonego w stylu angielskim? Kontakt z naturą i zwierzętami to w końcu rodzaj dbania o siebie.</p>
</blockquote>
<p>- No właśnie, zmieniła się definicja dbania o siebie, rozszerzyła. To już nie tylko masaże, wizyta u kosmetyczki czy manicure. Kobiety chcą dbać również o swoje wnętrze i &#8211; bardzo ciekawa obserwacja &#8211; być ze sobą, w swoim gronie &#8211; przekonuje Monika Frenkiel. &#8211; Ciekawe zjawisko nam się pojawiło &#8211; &#8222;kręgi kobiet&#8221;. To nic innego, jak celebrowanie obecności innych pań. Kiedyś było to haftowanie, darcie pierza, dziś spotkania kręgów kobiet. Kobiety uczą się kochać siebie, akceptować zmiany i mają w tym wsparcie samych siebie. Bo krąg jest plemieniem, społecznością kobiet świadomych. Zawsze chodzi w nich o wspólnotę przeżyć, doświadczeń, o siostrzeństwo.</p>
<p lang="en-US"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet4.jpg" alt="" width="640" height="426" /></p>
<p lang="en-US"><strong>Rozpieszczajmy się</strong></p>
<p lang="en-US">Gdzie spotykać się w takim kręgu? Tam, gdzie czujemy się bezpiecznie. Możemy spotkać się u znajomej naszej znajomej albo jechać za miasto, poszukać idealnego miejsca. Niewątpliwie takie miejsce, jak wspomniany wcześniej Pałac Mortęgi, ma to coś &#8211; kameralność, intymność, a na dodatek patronuje mu kobieta niezwykła &#8211; Magdalena Mortęska (była mniszką, a walczyła o to, żeby młode dziewczyny miały dostęp do edukacji!).</p>
<blockquote><p>- Kobiety powinny się rozpieszczać, zasługują na wszystko, co najlepsze. I dlatego zapraszamy panie do celebrowania <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/spa" target="_blank">Dnia Kobiet w Pałacu Mortęgi</a> &#8211; zachęca Agata Szymańska z Mortęg. &#8211; To czas spędzony wśród natury, w ciszy, wypełniony relaksem i dobrą kuchnią.</p>
</blockquote>
<p lang="en-US">- A może kobiecy rytuał saunowy albo aqua aerobik? Autorskie zabiegi inspirowane technikami i filozofią masażu tajskiego, ajurwedyjskiego, polinezyjskiego? Wszystko w eleganckich wnętrzach pałacu. Najważniejszy jednak jest, i zawsze będzie, szacunek do siebie nawzajem &#8211; dodaje Magdalena Cherkowska z pałacowego SPA.</p>
<blockquote><p lang="en-US">Gdziekolwiek nas poniesie w ten dzień albo dni (data to tylko umowa) &#8211; czy to Berlin, Praga, Budapeszt, Mazury, polskie morze &#8211; ma być niecodziennie. Skoro już panie odebrały swoje święto mężczyznom (oj, byli beneficjentami nieraz), chcą obchodzić je po swojemu. I nie zawsze musi być perfekcyjnie, niech będzie po prostu naturalnie.</p>
</blockquote>
<p lang="en-US"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/02/dzien_kobiet3.jpg" alt="" width="640" height="853" /></p>
<p lang="en-US"><em>źródło: materiał powstał we współpracy z Partnerem &#8211; Pałacem Mortęgi Hotel&amp;SPA</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/jak-obchodzi-sie-dzis-dzien-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pałac Mortęgi Hotel &amp; SPA &#8211; Przyjaźni Dzieciom!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/wszystko-o-spa/palac-mortegi-hotel-spa-przyjazni-dzieciom/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/wszystko-o-spa/palac-mortegi-hotel-spa-przyjazni-dzieciom/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Mar 2023 23:51:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[wszystko o SPA]]></category>
		<category><![CDATA[hotel przyjazny dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi Hotel&SPA]]></category>
		<category><![CDATA[Mortęgi przyjazne dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac w Mortęgach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30103</guid>
		<description><![CDATA[Dla dzieci przybywających z rodzicami w gościnne progi mortęskiego Pałacu czekają rozliczne atrakcje!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Miło nam poinformować, że obiekt naszego wieloletniego Partnera projektów w ramach inicjatyw „Sukces jest kobietą”, Pałac Mortęgi Hotel &amp; SPA uzyskał <a href="https://przyjazne-dzieciom.pl/palac-mortegi/">certyfikat miejsca przyjaznego dzieciom</a>.</h3>
<p>Dla dzieci przybywających z rodzicami w gościnne progi mortęskiego Pałacu czekają rozliczne atrakcje takie jak: smakołyki z mortęskiej kuchni, przygotowane specjalnie dla nich, konie, alpaki i inne zwierzaki czy zabawy z animatorami a także basen z brodzikiem, zabiegi SPA i wiele, wiele innych.</p>
<blockquote><p>– Potrawy przyrządzane z lokalnych produktów, sala zabaw dla dzieci, oczywiście pod opieką animatora; mini zoo, a w nim chociażby alpaki, rezerwat z danielami, przejażdżki bryczką albo na koniach, basen, strefa wellness, kulig, ognisko albo sanki. W dodatku tych ostatnich nie trzeba ze sobą przywozić, bo mamy je do dyspozycji naszych gości. Do tego jeszcze cisza, piękne widoki i historia – wylicza atrakcje dla najmłodszych Agata Szymańska z <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/" target="_blank">Pałacu Mortęgi Hotel&amp;SPA na Warmii</a>. – To wszystko, wbrew pozorom, jest u nas na wyciągnięcie ręki.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/03/logo-gotowe-publik.jpg" alt="" width="640" height="689" /></p>
<p><strong>Odrestaurowany Pałac Mortęgi jest na uboczu, ale to prawdziwa perła Warmii, nie tylko architektoniczna. Kto lubi ciszę, kto chce czuć się gościem, a nie klientem i jednym z wielu turystów, wybierze takie miejsce na feryjny wypoczynek. Tu, w otoczeniu natury, na rozległym terenie mieści się XIX-wieczny pałac i liczne zabudowania folwarczne z XIV wieku czy park w stylu angielskim z końca XIX wieku. Mali amatorzy jazdy konnej znajdą tu doskonale przygotowane konie, padoki i krytą ujeżdżalnię, gdzie można zarówno stawiać pierwsze jeździeckie kroki lub szlifować zdobyte już umiejętności pod okiem doświadczonych instruktorów. Mniejsze dzieci będą z pewnością zachwycone <a rel="noopener" href="https://palacmortegi.pl/pobyt-z-dziecmi/atrakcje-dla-dzieci" target="_blank">słynnym już w okolicy mini zoo</a>, gdzie mieszkają egzotyczne zwierzęta. W Domu Magdalenki na najmłodszych gości czekają zabawy i zajęcia z animatorkami.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/03/CERTmortegi-pion.jpg" alt="" width="640" height="906" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/wszystko-o-spa/palac-mortegi-hotel-spa-przyjazni-dzieciom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->