<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; muzyk</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/muzyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 07:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Szczyl: Polska Floryda</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szczyl-polska-floryda/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szczyl-polska-floryda/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Apr 2023 01:48:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka popularna]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Floryda]]></category>
		<category><![CDATA[rap]]></category>
		<category><![CDATA[raper]]></category>
		<category><![CDATA[Szczyl]]></category>
		<category><![CDATA[Tymoteusz Rożynek]]></category>
		<category><![CDATA[wokalista]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30029</guid>
		<description><![CDATA[Kilkanaście miesięcy temu pseudonim urodzonego w 2000 r. Tymoteusza Rożynka mało komu kojarzył się z rapem. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wydana pod koniec 2021 r. debiutancka płyta „Polska Floryda” (w tytule Szczyl odnosił się do rodzinnej Gdyni i całego Trójmiasta) z miejsca zmieniła ten stan rzeczy. „Życie nabrało nienaturalnego tempa, nikt by się nie spodziewał” – tłumaczył to artysta w rozmowie dla CGM. – Myślałem, że to będzie jakiś szok termiczny.</h3>
<p>Ale gdy wyszedłem ten pierwszy raz na scenę, czułem się świetnie, miałem potwierdzenie tego, że to jest ta droga, że dobrze wybrałem”. Tym bardziej potwierdziły sens tego wyboru trzy nominacje do Fryderyków oraz kolejne trofea: Lech Polish Hip-Hop Music Awards wygrane w trzech kategoriach (Raper roku, Debiut roku i Album roku) oraz nagroda Odkrycie Empiku 2021. Łatwo sobie to wytłumaczyć stylem – Szczyl jest wszechstronnym raperem, którego zainteresowanie rapem nie pojawiło się wczoraj, częste wycieczki w stronę starego stylu polskiego hip-hopu są jego znakiem firmowym. Zgłaszająca go już w zeszłym roku Agnieszka Szydłowska pisała, że „jest bardziej klasyczny niż nowoczesny, a odnawianie starego brzmienia w jego wydaniu silnie działa i na młodych, i na ich starych”.</p>
<blockquote><p>Szczyl łączy więc pokolenia, a przy tym w tekstach szuka idealizmu tej starej szkoły („Mamy siebie, a nie sześć zer” – rapuje) i ciekawie polemizuje z innymi gwiazdami nowego środowiska rapowego. „Nie wstydzi się nawijać o emocjach, życiowych porażkach, nieprzystosowaniu do norm, ale potrafi się również dobrze bawić i mieszać muzyczne gatunki” – pisze o nim Jacek Skolimowski. Podobnie jest na nowej płycie, „8171”, którą nagrał w całości w duecie z Magierą, producentem chwalonego utworu „Hiphopkryta” z debiutanckiego albumu. Ta kontynuacja pojawiła się już w październiku 2022 r., więc błyskawicznie – i szybko potwierdziła talent rapera.</p>
</blockquote>
<p>Zarazem nie traktuje muzyki jak sportu. „Największym wrogiem sukcesu jest chciwość” – mówił w cytowanym wywiadzie. A w czołowym utworze z nowej płyty, „To do wszystkich tych, którzy czuli się źle dziś”, przynosi krzepiące przesłanie: „Jesteśmy więksi niż możemy znieść”. Czołowy reprezentant tego pokolenia, które do rapu przychodziło niezwykle wcześnie i bardzo świadomie.</p>
<p><em><strong>Oni nominowali: Jan Błaszczak </strong>(„Tygodnik Powszechny”), <strong>Gabi Drzewiecka</strong> (TVN, Chillizet), <strong>Marcin „Flint” Węcławek</strong> (Interia, CGM, Polityka.pl), <strong>Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński</strong> (PR Dwójka, nominują wspólnie), <strong>Jakub Knera</strong> (The Quietus, Fundacja Palma, Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, POLITYKA), <strong>Jacek Skolimowski </strong>(„Newsweek”), <strong>Jędrzej Słodkowski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Jarek Szubrycht </strong>(„Gazeta Wyborcza”), <strong>Agnieszka Szydłowska </strong>(newonce.radio), <strong>Michał Wieczorek</strong> (Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, „Czas Kultury”)</em></p>
<p><em><strong>Ponadto zgłoszeni zostali: </strong>Bastarda, Brodka, Karolina Cicha, Joanna Duda, Karaś/Rogucki, Bartosz Kruczyński, Kurws, Mata, Naphta, Antonina Nowacka, Marek Pędziwiatr, Kamil Piotrowicz, Marek Pospieszalski, Resina, Sanah, Szczyl, Trupa Trupa, VTSS, WaluśKraksaKryzys, Julia Wieniawa, Wishlake, Hubert Zemler</em></p>
<p><em>fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szczyl-polska-floryda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mrozu: charyzmatyczny i ekspresyjny</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/mrozu-charyzmatyczny-i-ekspresyjny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/mrozu-charyzmatyczny-i-ekspresyjny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Apr 2023 01:43:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Mrozu]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka popularna]]></category>
		<category><![CDATA[wokalista]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Mróz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30027</guid>
		<description><![CDATA[Z nazwiskiem Mróz robi się w Polsce kariery nie tylko w literaturze. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Łukasz Mróz, urodzony we Wrocławiu w 1986 r., działa jednak jako Mrozu. Zaczynał od dobrze rozumianej rodzimej klasyki: jako uczeń wrocławskiego LO im. Agnieszki Osieckiej uczył się śpiewać na piosenkach patronki. Przyjaźnie muzyczne i kolejne pomysły pchały go w różne kierunki – choćby w stronę sceny reggae czy hip-hopu, jest zresztą świetnie zorientowany w tych nurtach – ale dziś reprezentuje polską muzykę środka.</h3>
<p>Solowe albumy nagrywa od 13 lat, ma na koncie sporo przebojów („Miliony monet”, „Jak nie my to kto”, „Szerokie wody”), na ścianie kilka platynowych i złotych płyt. Ale to „Złote bloki” (2022 r.) okazały się największym złotem w opinii zgłaszających paszportowe propozycje jurorów. „Rewelacyjnie wykonany i napisany pop według najlepszych wzorców” – chwalił go Marcin „Flint” Węcławek. A Jacek Skolimowski zwracał uwagę, że „polscy wokaliści rzadko czują funk i kochają soul, dlatego »Złote bloki« to zjawiskowy album na naszym rynku”. „Charyzmatyczny wokalista z naturalną ekspresją” – opisywał go w skrócie nasz juror.</p>
<blockquote><p>Nawet Kuba Wojewódzki przedstawiał go na naszych łamach jako jednego z najlepszych polskich wokalistów i tekściarzy. Decydującym czynnikiem wydaje się w wypadku Mroza styl – pełen elegancji, mocno zanurzony w przeszłości, nawiązujący do R&amp;B, a nawet bluesa, a przy tym naturalny i swobodny, świetnie przyjmowany na żywo. Artysta z łatwością wyprzedaje dziś koncerty w dużych salach. Bo Mrozu to nie tylko przebojowe single, takie jak „Złoto” i „Galácticos” z najnowszego albumu. To praca i pełna kontrola nad różnymi aspektami piosenek: od tekstu i kompozycji, przez produkcję, aż po perfekcyjne wykonanie. Podobnie jak konkurent z paszportowych nominacji – 1988 – Mrozu też miał epizod twórcy hiphopowych beatów.</p>
</blockquote>
<p>W ciągu kilkunastu lat dorobił się opinii szanowanego w środowisku i mającego niezwykle szerokie grono współpracowników (na nowej płycie gościli Donguralesko, Vito Bambino, Jarecki i RAS) artysty, a przy tym twórcy bardzo niedocenionego, którego spychały ostatnio na zbyt daleki plan wielkie kariery innych reprezentantów zdolnego pokolenia: Krzysztof Zalewski, Ralph Kaminski czy Dawid Podsiadło.</p>
<p><em><strong>Oni nominowali: Jan Błaszczak </strong>(„Tygodnik Powszechny”), <strong>Gabi Drzewiecka</strong> (TVN, Chillizet), <strong>Marcin „Flint” Węcławek</strong> (Interia, CGM, Polityka.pl), <strong>Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński</strong> (PR Dwójka, nominują wspólnie), <strong>Jakub Knera</strong> (The Quietus, Fundacja Palma, Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, POLITYKA), <strong>Jacek Skolimowski </strong>(„Newsweek”), <strong>Jędrzej Słodkowski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Jarek Szubrycht </strong>(„Gazeta Wyborcza”), <strong>Agnieszka Szydłowska </strong>(newonce.radio), <strong>Michał Wieczorek</strong> (Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, „Czas Kultury”)</em></p>
<p><em><strong>Ponadto zgłoszeni zostali: </strong>Bastarda, Brodka, Karolina Cicha, Joanna Duda, Karaś/Rogucki, Bartosz Kruczyński, Kurws, Mata, Naphta, Antonina Nowacka, Marek Pędziwiatr, Kamil Piotrowicz, Marek Pospieszalski, Resina, Sanah, Szczyl, Trupa Trupa, VTSS, WaluśKraksaKryzys, Julia Wieniawa, Wishlake, Hubert Zemler</em></p>
<p><em>fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/mrozu-charyzmatyczny-i-ekspresyjny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1988 (Przemysław Jankowiak) – muzyka nieprzenikliwa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 01:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[1988]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Jankowiak]]></category>
		<category><![CDATA[rap]]></category>
		<category><![CDATA[raper]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30025</guid>
		<description><![CDATA[W muzyce, którą nagrywa dla różnych wykonawców, słychać, że potrafi patrzeć w przyszłość, nie zapominając o przeszłości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tak jak sugeruje jego pseudonim, Przemysław Jankowiak jest rówieśnikiem takich klasyków rapu jak „Straight Outta Compton” N. W. A. i „It Takes a Nation of Millions to Hold Us Back” Public Enemy. A w muzyce, którą nagrywa dla różnych wykonawców, słychać, że potrafi patrzeć w przyszłość, nie zapominając o przeszłości. Pochodzi ze Szczecina, na scenie działa od kilkunastu lat, ale nigdy nie był typowym producentem hiphopowym.</h3>
<p>Przyszedł z jego obrzeży – nagrywał pod szyldem Etamski i w duecie Syny (z nominowanym do Paszportu POLITYKI raperem Piernikowskim). Pierwszą nominację do Paszportu w roku 2020 przyniósł mu autorski minialbum „Ring the Alarm” oraz nagrana w duecie ze znanym z grupy Molesta raperem Włodim płyta „W/88”. Chwalono go wtedy m.in. za indywidualne podejście do artystów, z którymi współpracuje. Interesuje go praca nad płytą jako całością. „Jak dostaję pytanie o paczkę z beatami do wyboru, odpowiadam, że nie jestem hurtownią” – deklarował w rozmowie z POLITYKĄ. W roku 2022 trudno go było nie zauważyć. Na autorską płytę „Ruleta” zaprosił całą plejadę gości – od uznanych raperów (Włodi, Wilku), przez młodych zdolnych (Szczyl, Zdechły Osa), aż po bohaterki popowej sceny (Margaret, Rosalie.).</p>
<blockquote><p>Widać tu, że – jak pisaliśmy – „rapowe środowisko jest otwarte na transfery z peryferiów, no i wciąż w tym tłumie młodych gwiazd można dużo zmienić estetycznie, nawet jednoosobowo i z tylnego siedzenia”. Równie duże wrażenie zrobił minialbum „Sadza” Brodki, dla której 1988 okazał się równorzędnym partnerem. „Długo szukałam współpracownika w Polsce. Kogoś, z kim złapię wspólny język” – mówiła wokalistka POLITYCE. I wyszedł, zdaniem wielu osób, kolejny przełom w jej karierze. Tytuł tej płyty to – jak zauważył Jędrzej Słodkowski – „świetne określenie na muzykę, którą tworzy 1988, a która jest nieprzenikliwa, ciemna, pachnie spalenizną i wżera się w najmniejsze nawet szczeliny”.</p>
</blockquote>
<p>Jankowiak błysnął jeszcze na festiwalu w Gdyni jako autor muzyki do pełnometrażowego filmu „Zadra” (premiera w styczniu 2023 r.), za którą chwalili go Agnieszka Szydłowska i Jakub Knera. Jeśli dotąd 1988 był szarą eminencją polskie muzyki popularnej, ten rok ostatecznie przesunął tego dojrzałego, wrażliwego i kreatywnego muzyka na pierwszy plan.</p>
<p><em><strong>Oni nominowali: Jan Błaszczak </strong>(„Tygodnik Powszechny”), <strong>Gabi Drzewiecka</strong> (TVN, Chillizet), <strong>Marcin „Flint” Węcławek</strong> (Interia, CGM, Polityka.pl), <strong>Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński</strong> (PR Dwójka, nominują wspólnie), <strong>Jakub Knera</strong> (The Quietus, Fundacja Palma, Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, POLITYKA), <strong>Jacek Skolimowski </strong>(„Newsweek”), <strong>Jędrzej Słodkowski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Jarek Szubrycht </strong>(„Gazeta Wyborcza”), <strong>Agnieszka Szydłowska </strong>(newonce.radio), <strong>Michał Wieczorek</strong> (Dwutygodnik.com, Radiowe Centrum Kultury Ludowej, „Czas Kultury”)</em></p>
<p><em><strong>Ponadto zgłoszeni zostali: </strong>Bastarda, Brodka, Karolina Cicha, Joanna Duda, Karaś/Rogucki, Bartosz Kruczyński, Kurws, Mata, Naphta, Antonina Nowacka, Marek Pędziwiatr, Kamil Piotrowicz, Marek Pospieszalski, Resina, Sanah, Szczyl, Trupa Trupa, VTSS, WaluśKraksaKryzys, Julia Wieniawa, Wishlake, Hubert Zemler</em></p>
<p><em>fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/1988-przemyslaw-jankowiak-%e2%80%93-muzyka-nieprzenikliwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szymon Chojnacki: Odwaga w klasyce</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szymon-chojnacki-odwaga-w-klasyce/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szymon-chojnacki-odwaga-w-klasyce/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 01:02:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka klasyczna]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka poważna]]></category>
		<category><![CDATA[Szymon Chojnacki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30023</guid>
		<description><![CDATA[Bas-baryton, urodzony w 1984 r. Studiował w poznańskiej Akademii Muzycznej, a następnie w Musikhochschule w Lubece oraz Staatliche Hochschule für Musik und Darstellende Kunst w Stuttgarcie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>W obu tych niemieckich miastach uczestniczył też w studiach operowych. W latach 2011–16 był związany z teatrem operowym w Lucernie w Szwajcarii. Od 2017 r. jest freelancerem; występuje na scenach niemieckich, austriackich, włoskich i brytyjskich.</h3>
<p>Jego repertuar jest szeroki: w wiedeńskiej Staatsoper uczestniczył w wystawieniu „Burzy” współczesnego twórcy Thomasa Adèsa, w teatrze w Passau śpiewał w „Jesus Christ Superstar” Andrew Lloyda Webbera, „Platée” Jeana-Philippe’a Rameau czy „Lisiczce Chytrusce” Leoša Janáčka. Wykonuje też pieśni i muzykę oratoryjno-kantatową. W tym roku polskie wydawnictwo muzyczne Acte Préalable wydało z inicjatywy śpiewaka płytę, na której on oraz turecka sopranistka Sen Açar z pianistą Jakubem Tchorzewskim wykonują komplet pieśni autorstwa legendarnego pianisty-wirtuoza z I p. XX w. – Ignacego Friedmana; utwory te były co prawda w tamtych czasach wydane w Polsce, jednak dziś są zupełnie nieznane.</p>
<blockquote><p>Płyta została wysoko oceniona przez krytykę, także w Niemczech, gdzie otrzymała nominację do prestiżowych nagród OPUS Klassik; nominowana jest również do nagród International Classical Music Awards. Dorota Kozińska nominuje artystę do Paszportu POLITYKI „za odwagę, która zaowocowała pierwszym w historii nagraniem wszystkich pieśni Ignacego Friedmana. Nagraniem znakomitym, przegapionym przez wielu polskich krytyków, za to docenionym już za granicą.</p>
</blockquote>
<p>Ogromna w tym zasługa współinicjatora przedsięwzięcia, a zarazem wykonawcy większości z tych utworów, śpiewaka obdarzonego niezwykle urodziwym i doskonale prowadzonym bas-barytonem, twórcy interpretacji przemyślanych i intymnych”. Jakub Puchalski dodaje: „To de facto międzynarodowe odkrycie pieśni Ignacego Friedmana. Sporo czasu poświęciłem tej płycie na antenie Radia Chopin – warta jest tego!”.</p>
<p><em>Ponadto zgłoszeni zostali: <strong>Robert Bachara</strong> (skrzypek barokowy), <strong>Tymoteusz Bies </strong>(pianista), <strong>Andrzej Filończyk</strong> (baryton), <strong>Marta Gardolińska</strong> (dyrygentka), <strong>Andrzej Grygier</strong> (gitarzysta), <strong>Justyna Khil</strong> (sopranistka), <strong>Krzysztof Komendarek-Tymendorf</strong> (altowiolista), <strong>Dawid Lubowicz</strong> (skrzypek), <strong>Szymon Mechliński</strong> (baryton), <strong>Wojciech Niedziółka</strong> (skrzypek), <strong>Antonina Nowacka</strong> (wokalistka), <strong>Grzegorz Skrobiński</strong> (pianista), <strong>Karolina Sofulak</strong> (reżyserka), <strong>Jacek Sotomski</strong> (kompozytor), <strong>Marek Szlezer</strong> (pianista), <strong>Sulamita Ślubowska</strong> (skrzypaczka<strong>), Ignacy Jan Wiśniewski</strong> (pianista), <strong>Cohaere Ensemble, NeoQuartet.</strong></em></p>
<p><em>Oni nominowali: <strong>Anna S. Dębowska</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Jacek Hawryluk</strong> (Polskie Radio Dwójka), <strong>Dorota Kozińska </strong>(publicystka niezależna), <strong>Jacek Marczyński</strong> („Rzeczpospolita”, „Ruch Muzyczny”), <strong>Jakub Puchalski</strong> (publicysta niezależny), <strong>Adam Rozlach</strong> (Polskie Radio Jedynka), <strong>Krzysztof Stefański</strong> („Ruch Muzyczny”), <strong>Jan Topolski</strong> („Glissando”), <strong>Marlena Wieczorek</strong> (meakultura.pl), <strong>Kinga A. Wojciechowska</strong> („Presto”).</em></p>
<p><em>Fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/szymon-chojnacki-odwaga-w-klasyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cezar Ostaszewski: Zakochany w muzyce</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/cezar-ostaszewski-zakochany-w-muzyce/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/cezar-ostaszewski-zakochany-w-muzyce/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2021 14:44:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Cezar Ostaszewski]]></category>
		<category><![CDATA[kompozytor]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[pianista]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[współczesna muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25563</guid>
		<description><![CDATA[Intencją muzyki nigdy nie była motywacja do gniewu czy nienawiści, nawet jeśli często jest używana do ukazania takich uczuć i zachowań. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muzyka, jako uniwersalny język, jest czymś, dzięki czemu każdy może komunikować się z każdym i dzięki muzyce właśnie szukać takiego życia, w którym ludzie darzą się wzajemnym szacunkiem i miłością!</p>
<p>
<strong>Co najbardziej kochasz w muzyce?</strong><br />
Cezar Ostaszewski, muzyk: Muzyka to jest źródło mojego życia. Życie bez muzyki to dla mnie jak życie bez tlenu. Muzyka potrafi nakarmić każdą duszę, wypełnić nasze serca radością i pomóc nam w najtrudniejszych chwilach życiowych. Muzyka daje mi możliwość powiedzenia tego, co w słowach jest niemożliwe. Kocham muzykę, bo muzyka tak samo kocha mnie. </p>
<p><strong>Kiedy to wszystko się zaczęło?</strong><br />
Z tego co pamiętam, miałem około 4 lata, kiedy rodzice postanowili mi kupić klawisze, na których zacząłem się bawić. Rodzice &#8211; obydwoje wykształceni muzycy, którzy podróżowali po Skandynawii, by koncertować &#8211; często brali mnie ze sobą, I już wtedy wykazywałem duże zainteresowanie instrumentem, na którym grał jeden muzyk w zespole mojego Taty. </p>
<p><strong>Dlaczego właśnie fortepian zdobył Twoje serce?</strong><br />
Od kiedy zacząłem grac na tym klawiszu, wszystko wydaje mi się, jak porywająca fala, która w pewnej chwili mnie porwała i tak się złożyło, że ciągle na niej płynę. Nie było chwili, by dopadła mnie jakakolwiek wątpliwość, jeśli chodzi o grę na fortepianie. <br />
Pamiętam, że podczas nauki w szkole podstawowej, chciałem dokonać wszystkiego, chciałem być dobry z matematyki, fizyki, chciałem być najlepszy w sportach. I pamiętam też, że kiedy nadchodziły egzaminy, to z tej matematyki i fizyki musiałem się bardzo długo uczyć, a jeśli mowa o fortepianie… No cóż, ćwiczyłem tydzień i zdawałem na najwyższą ocenę w klasie. Podobnie było w przypadku harmonii, ba, nawet teorii muzyki. Kilka godzin nauki i egzamin zdany śpiewająco! Po prostu to przychodziło mi łatwo. Bardzo szybko wyprzedziłem kolegów z klasy poziomem zaawansowania na fortepianie. Byłem dwa lata do przodu! <br />
Wtedy zdecydowałem się nauczyć drugiego instrumentu &#8211; alto saksofonu. Bardzo kochałem ten instrument, ponieważ był bardzo liryczny. Tak, jakby śpiewał przeze mnie. Ukończyłem 6 klasę na saksofonie z wynikiem bardzo wysokim. Po ukończeniu szkoły podstawowej, zdecydowałem, że chcę się skoncentrować na jednym instrumencie i dać z siebie wszystko. I tak właśnie padło na fortepian!</p>
<p><strong>Ale nie tylko grasz, również śpiewasz. Można powiedzieć, że jesteś „multizadaniowcem” w dziedzinie muzycznej. Jak osiąga się taką harmonię?</strong><br />
Już od wieku 20 lat bardzo chciałem śpiewać. Niestety, mój słuch i wykształcenie muzyczne nie pozwalały mi na śpiew, byłem bowiem przekonany, że nie mam ładnej barwy głosu. I nie chciałem obniżać swojego muzycznego poziomu śpiewając dużo gorzej, jak mi się wydawało, niż gram. Muszę przyznać, że to był dla mnie bardzo bolesny okres.<br />
Ale w wieku 29 lat postanowiłem, że jednak będę śpiewał! (śmiech) Postanowiłem jednocześnie, że zrobię wszystko, by tak się stało i by było to na najwyższym możliwym poziomie. I tak rozpocząłem naukę śpiewu, chodziłem do bardzo znanego nauczyciela w Australii, nawet 2 razy w tygodniu! Po kilku latach pracy poczułem się wystarczająco odważny, by wystąpić publicznie. Muszę przyznać, że podczas tego debiutu bardzo pomogła mi publika, która oklaskami podniosła mnie niejako na duchu. W końcu uwierzyłem w siebie, jako wokalista. Od tego czasu dużo się nauczyłem, zdobyłem ładną barwę I przede wszystkim przyswoiłem techniki śpiewu.<br />
Reszta? To moja dusza I serce, bo przecież bez nich nie można śpiewać wiarygodnie!</p>
<p><strong>Twoje życie to muzyka, którą zamieniłeś w pracę. Czy to jest według Ciebie przepis na sukces?</strong><br />
Często sobie mówię: „To nie jest praca, tylko przyjemność”. Oczywiście wszystko zależy od publiczności, dla której gram (śmiech). Często się mówi, że podczas występu wystarczy jedna jedyna minuta, kiedy czujesz, że zagrałeś coś doskonale. Sam wiesz, że tak było, czujesz adrenalinę, a po reakcji publiczności, która klaszcze I jest zachwycona wiesz na pewno, że wszystko jest warte tej właśnie minuty!<br />
Z drugiej jednak strony, często bywa tak, że kiedy gram, publiczność nie reaguje, słuchacze siedzą, rozmawiają, piją, jedzą… I to też jest Ok. Wówczas nie czuję, że dzieje się coś nadzwyczajnego, po prostu wykonuję poprawnie technicznie swoją pracę, która dla słuchających w tym przypadku jest jedynie tłem. <br />
Podsumowując, muzyka nie może moim zdaniem być traktowana wyłącznie jak praca. Jeśli nie przeżywasz każdej chwili jako muzyk i nie kochasz tego, co robisz, nie będziesz wiarygodny. Wówczas lepiej zapomnij o muzyce.<br />
Talent muzyczny czy jakikolwiek, to jest dar od Boga. Muzyka jest dla wszystkich, którzy chcą jej słuchać i otwierają swoje serce i duszę, by przeżywać swoje ulubione utwory. Muzyka daje nam siłę, motywację i nadzieje do życia!</p>
<p><strong>Co Cię najbardziej zachwyca w Australii?</strong><br />
Australia ma w sobie coś, czego nie ma żaden kraj, który do tej pory odwiedziłem. Spokój. Tu nikt się specjalnie nie spieszy, wszystko ma swoją chwilę i na wszystko jest czas. Oczywiście nie każdy widzi to w ten sposób, natomiast po podróżach po Nowym Jorku, Los Angeles, Hongkongu, Singapurze, Tokio, Londynie czy nawet Jamajce, muszę przyznać, że tam nie odczuwa się takiego spokoju, jak w Brisbane, Gold Coast, Cairns czy na wyspach Hayman Islands.<br />
Australia jest wyjątkowym miejscem i zawsze mówiłem sobie, że to jest miejsce dla mnie, jak już powalczę z całym światem (śmiech). Dla mnie świat to niesamowita ciekawostka, musiałem go zwiedzić, chciałem wiedzieć, zobaczyć, poczuć, jak naprawdę żyją Japończycy, Amerykanie. Jak tam wszystko naprawdę wygląda, pachnie i smakuje w tym wspaniałym Nowym Jorku, dlaczego Jamajczycy tak kochają raggae, co jest w tej muzyce takiego, co daje tak potężnego kopa. I zrobiłem to (śmiech). Teraz, po 26 latach podróżowania, mogę spokojnie powiedzieć, że świat jest przepiękny i dla każdego jest odpowiednie, pasujące do niego miejsce. Moim jest właśnie Australia. </p>
<p><strong>Jakie występy i gdzie wspominasz z największym sentymentem?</strong><br />
Kiedy cofnę się daleko wstecz, gdy miałem zaledwie 23 lata, brałem udział w konkursie w Melbourne. Przygotowałem oczywiście Chopina, ale musiałem dodać Mozarta i kawałek swojej improwizacji do występu. I to właśnie pozwoliło mi wygrać. To było niezwykłe uczucie! W tym czasie już wiedziałem, że kocham muzykę i granie sprawia mi największą radość, przynosi niesamowitą satysfakcję i adrenalinę. <br />
Pamiętam też koncert z Górach Kościuszki w Australii, gdzie przygotowałem występ klasyczno – jazzowy, trwał ponad 45 minut non stop, a po jego zakończeniu około pięćdziesięciu gości zgotowało mi owację na stojąco. Musiałem zagrać „oncore” (bis).</p>
<p><strong>Panuje przekonanie, że artysta nie ma łatwego życia. Zgadzasz się z nim?</strong><br />
Nie da się tego lepiej ująć (śmiech). Życie artysty jest przeważnie skomplikowane, często nie jest stabilne. Jest jak huśtawka, choć w moim przypadku to bardziej roller coaster (śmiech). <br />
Wiadomo, że nie można porównywać zawodu adwokata, lekarza, księgowego z muzykiem. Mój Tata zawsze powiedział mi, kiedy miałem 16 lat: „Nie jesteś Mozartem ani Chopinem, więc lepiej ucz się na architekta lub adwokata.”<br />
Wówczas nie wiedziałem, czemu tak mówił. Teraz rozumiem to doskonale. Moi rodzice obydwoje byli wybitnymi muzykami, którzy koncertowali przez wiele lat, przez pierwsze lata mojego życia często musieli zostawiać mnie i moją młodszą siostrę, by na wyjazdach i występach zarabiać na życie. Dla nas, dzieci, nie było to nic przyjemnego, dorastać przez kilka lat bez rodziców. Ale oni tylko w ten sposób mogli wykonywać swoją pracę, zrobić na życie w Polsce. Jestem w bardzo podobnej sytuacji, często moja praca wiąże się z wyjazdami, których największym kosztem jest rozstanie z rodziną na jakiś czas…</p>
<p><strong>No właśnie. Twoja praca to ciągłe podróże. Jak łączysz ją z życiem prywatnym?</strong><br />
Największa trudność to znaleźć taki sposób, by połączyć pracę z prywatnym życiem tak łagodnie, jak to tylko możliwe. Kiedy opuszczam rodzinę, jest to dla mnie bardzo bolesne doświadczenie, za każdym razem. Widok smutnych spojrzeń dzieci i żony wstrzymującej łzy, bo wie, że rozstajemy się na kilka miesięcy. Myślę, że w moim życiu nie ma w tej chwili trudniejszych momentów, niż te rozstania. Wierzę jednak, że to tylko kwestia czasu, dążę do tego, by tych wyjazdów było coraz mniej, by to praca przyjeżdżała do mnie, a nie ja musiał do niej jeździć.</p>
<p><strong>Gdzie w najbliższym czasie można Cię będzie posłuchać?</strong><br />
Większość moich koncertów wiąże się z wyjazdami zagranice, a wiec w tym momencie bardzo mi ciężko powiedzieć gdzie i kiedy zagram w Polsce.</p>
<p><strong>Największe zawodowe marzenie przed Tobą?</strong><br />
Zagrałem już bardzo dużo koncertów, największy był w Świebodzinie, kiedy grałem jako Support Act dla Various Manx. Pięciotysięczna publiczność to duże wyzwanie. Myślę, że moim największym marzeniem, szczęściem i satysfakcją jednocześnie jest oddanie części siebie, swojego serca, poprzez twórczość, publiczności. Pamiętam, jak byłem na koncercie Michaela Jacksona w Melbourne. Sto tysięcy fanów na stadionie, a Michael potrafił się zatrzymać i stać przez kilka minut jak zamrożony, a po tych minutach publiczność zaczynała klaskać, piszczeć, krzyczeć, aż Michael zrobił kilka kroków, po czym zaśpiewał. I wszyscy oszaleli! To jest właśnie siła artysty, to jest dla mnie niesamowite! A wracając do pytania (śmiech), chciałbym, by 20-tysięczna publiczność przede mną czekała na moje pierwsze nuty…</p>
<p><strong>A największe wyzwanie?</strong><br />
Żyjemy dziś w takich czasach, gdzie, wydaje mi się, muzyka coraz częściej traci swoją prawdziwą wartość. Trudno mi powiedzieć, gdzie zrobiliśmy błąd I dlaczego. Słuchając dziś muzyki, często nie mamy takiej satysfakcji, jak na przykład w latach siedemdziesiątych. A może to tylko mój wiek (śmiech)?<br />
Ale poważnie, dziś wszystko, co odnosi komercyjny sukces, musi być do bólu proste. Musi składać się z dwóch, trzech akordów, a najlepiej, jak będzie się w kółko powtarzać bit, który ma dwa akty i jest skopiowany sto razy. Nie krytykuję współczesnych kompozycji, wykonawców, ani kompozytorów, nasuwa mi się jednak jedno pytanie: „Czy komponujący utwór może być osobą bez muzycznego wykształcenia i wiedzy muzycznej, bez pojęcia, co to jest gama C dur czy Kwinta, lub co to jest progresja 1-2-5?”<br />
Owszem, technologia jest niesamowita i można dzięki niej dużo stworzyć, ale odebrała też mnóstwo zajęć muzykom. Dziś wystarczy dobrze znać swój komputer, zainstalować kilka programów muzycznych I w ten sposób, dzięki kilku kliknięciom powstają hity… To smutne i w moim odczuciu jest to bardzo duży policzek dla prawdziwej muzyki. Oczywiście, jest obecnie wielu wspaniałych kompozytorów i sporo ambitnej twórczości, to jednak w moim odczuciu zdecydowanie za mało!<br />
Sam pracuję nad nowymi kompozycjami, może trochę z przekory, a może żeby jednak przekonać młodych odbiorców, że muzyka również dziś może oznaczać więcej niż „cool beat” i fajny tekst, poprzez harmonię, aranżację może mieć dużo emocji, których dziś wyraźnie zaczyna brakować. Chociaż może mówienie o emocjach, duszy, tym, co płynie z serca nie jest „cool”… Za dużo mamy złości, za dużo dookoła nas mowy nienawiści. Chciałbym, żeby moje nowe kompozycje pokazały jednak, że nie należy bać się emocji, a muzyka jest nastawiona na ekspresję.<br />
Intencją muzyki nigdy nie była motywacja do gniewu czy nienawiści, nawet jeśli często jest używana do ukazania takich uczuć i zachowań. Muzyka, jako uniwersalny język, jest czymś, dzięki czemu każdy może komunikować się z każdym i dzięki muzyce właśnie szukać takiego życia, w którym ludzie darzą się wzajemnym szacunkiem i miłością!</p>
<p>
Więcej o artyście znajdziecie na jego stronie: <a href="https://cezarspiano.com/" target="_blank">www.cezarspiano.com</a></p>
<p>Fot. Archiwum artytsy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/cezar-ostaszewski-zakochany-w-muzyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowości w muzyce: Krystian Lada</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nowosci-w-muzyce-krystian-lada/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nowosci-w-muzyce-krystian-lada/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2021 22:59:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Krystian Lada]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości w muzyce]]></category>
		<category><![CDATA[Paszporty POLITYKI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29345</guid>
		<description><![CDATA[Paszporty POLITYKI 2020 – nominacje: Muzyka poważna
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nominowany po raz drugi, ponieważ od zeszłego roku odnotował kolejne sukcesy. Jeszcze w styczniu pokazał na krakowskim festiwalu Sacrum Profanum zarówno głośną już instalację „Unknown, I live with you”, zrealizowaną wcześniej w Brukseli z muzyką Katarzyny Głowickiej, jak premierę zapomnianej opery Gioachino Rossiniego „Sigismondo”. Gdy nadeszła pandemia, zniweczyła jego plany wystawienia „Króla Rogera” Karola Szymanowskiego na festiwalu w Savonlinna – w zamian zrealizował interesującą „pandemiczną” wersję „Pieśni Roksany” w formie filmiku na YouTube. We wrześniu wystawił w wiedeńskiej Kammeroper „Bajazeta” Vivaldiego, przyjętego bardzo pozytywnie przez krytykę.</h3>
<p>Urodził się w 1983 r. w Warszawie, studiował w Amsterdamie. Jest reżyserem, dramaturgiem i librecistą, zarówno w dziedzinie opery, jak sztuk performatywnych. Jako dramaturg współpracował m.in. z Ivo van Hove’em, Mariuszem Trelińskim, Tobiasem Kratzerem, Yuvalem Sharonem, a jako librecista z kompozytorami: Katarzyną Głowicką, Dariuszem Przybylskim i Annelies Van Parys.</p>
<blockquote><p>W latach 2013–16 był szefem działu dramaturgii i promocji w brukselskiej operze La Monnaie/De Munt. W 2017 r. założył The Airport Society – stowarzyszenie wędrownych artystów, aktywistów i działaczy społecznych, inicjujących projekty w dziedzinie opery, technologii i aktualnych zjawisk społecznych. Był członkiem zespołu doradców Opera Europa, organizacji zrzeszającej europejskie teatry i festiwale operowe. Zainicjował i kierował forum United States of Opera dla twórców opery współczesnej w Amsterdamie, był pomysłodawcą i koordynatorem programu badawczo-rozwojowego dla artystów Fringe FUEL oraz sekcji „aktywizmu kreatywnego” w ramach Fringe Festival w Amsterdamie. Był również koordynatorem Europejskich Dni Opery w Holandii.</p>
</blockquote>
<p>Jest laureatem Mortier Next Generation Award. Wyreżyserował dwa spektakle w Operze Wrocławskiej: „I Montecchi e i Capuletti” Vincenza Belliniego oraz superwidowisko „Nabucco” Giuseppe Verdiego.</p>
<blockquote><p>Jacek Marczyński nominuje go za twórcze podjęcie gry z konwencją sztuki operowej w reżyserowanych spektaklach, za umiejętne wplecenie polskiej symboliki i tradycji kulturowej w „Sigismondzie” Rossiniego i za oryginalne wykorzystanie fragmentu „Króla Rogera” w działaniach artystycznych czasu pandemii.</p>
</blockquote>
<p><em>fot. Leszek Zych/Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/nowosci-w-muzyce-krystian-lada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robyn: Powrót na własnych warunkach</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/robyn-powrot-na-wlasnych-warunkach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/robyn-powrot-na-wlasnych-warunkach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Nov 2018 00:05:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[artystka]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[psychoanaliza]]></category>
		<category><![CDATA[Robyn]]></category>
		<category><![CDATA[wokalistka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26776</guid>
		<description><![CDATA[Pracowała już ze Snoop Doggiem czy producentem pop Maksem Martinem. Teraz jednak wydała płytę stworzoną w całości przez siebie. Po ośmiu latach bolesnej nieobecności szwedzka wokalistka Robyn wraca na scenę z nowym albumem, pt. Honey.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jesteś znana jako jedna z najbardziej elastycznych partnerów muzycznych na rynku pop, a jednak przy pracy nad najnowszym albumem postanowiłaś wejść do studia sama. Skąd ta zmiana?</strong></p>
<p>Zwykle mam pomysł na tekst piosenki, ale jej produkcję powierzam komu innemu. Tym razem jednak doskonale wiedziałam, jak album powinien brzmieć, więc było dla mnie bardzo ważne, by najpierw samodzielnie spróbować. Współpraca jest bardzo ważna, ale zostawia niewiele przestrzeni na słuchanie siebie. Tym razem po prostu wiedziałam, czego chcę.</p>
<p><strong>Jakie są korzyści z samodzielnej pracy nad nowymi piosenkami?</strong></p>
<p>Musiałam dojść do punktu, w którym wszystko robię intuicyjnie; w którym mam czas dla siebie i nie jestem pod wpływem innych czynników. Chwilami było bardzo samotnie, ale nauczyłam się cieszyć tylko swoim towarzystwem, uczyć nowego oprogramowania, ćwiczyć taniec samej. Znów poczułam się jak uczennica.</p>
<p><strong>Czyli w dzisiejszym świecie przeładowanym technologią zdarza nam się zapomnieć o sobie i kultywowaniu naszych umiejętności?</strong></p>
<p>Tak, zdecydowanie. Jest tak wiele korzyści z pracy z innymi ludźmi, ale jest też zupełnie inna korzyść z pozwolenia sobie na uczenie się, żeby to zajęło trochę czasu. Czasami trzeba wkopać się mocniej w ziemię (zamiast wyciągać rękę do innych), by zebrać w sobie siłę do pokonania przeszkody.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26778" title="Robyn2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/11/Robyn2-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p><strong>Ale czy to nie stoi w sprzeczności z obecnym rynkiem muzycznym? Wielu wykonawców wypuszcza coś nowego co miesiąc, byle pozostać w kręgu zainteresowania&#8230;</strong></p>
<p>Zapewne, a jednak kiedy przechodziłam przez separację i straciłam bardzo dobrego przyjaciela [wieloletniego współpracownika Christiana Falka] z powodu nowotworu, było dla mnie zupełnie naturalne, że muszę się wycofać. Poszłam na terapię, która była bardzo intensywna, więc nie chciałam przerywać procesu robieniem innych rzeczy.</p>
<p><strong>Co to za terapia?</strong></p>
<p>Psychoanaliza, 3-4 razy tygodniowo przez 5 lat. W skrócie chodzi o zbudowanie relacji z terapeutą i przepracowanie tych rzeczy, których w życiu nie udało się odpowiednio przejść. Terapeuta towarzyszy w kolejnych fazach. Czasami jest świetnie, czasami frustrująco. To trochę jak leczenie, wszystko musi potoczyć się swoim torem, w swoim czasie.</p>
<p><strong>A jaki to miało efekt w Twoim życiu prywatnym?</strong></p>
<p>Zwolniłam. Nigdy dotąd nie byłam tak wyciszona, nie robiłam tak niewiele. Teraz, jakby znikąd, wszystko, co robię, jest dużo bardziej przemyślane.</p>
<p><strong>Co masz na myśli?</strong></p>
<p>Kiedy pracujesz bardzo dużo, masz inny rodzaj prędkości: przepychasz kolejne rzeczy, wciskasz je w swój harmonogram, ale nie jesteś bardzo obecny. Dzięki psychoanalizie nauczyłam się doceniać swoje jestestwo, a wtedy nie przechodzi się bezrefleksyjnie przez kolejne rzeczy. Już nie czuję się dobrze z pośpiechem, poczułam, że muszę pozwolić sobie być tu i teraz.</p>
<p><strong>Tylko jak zachowujesz spokój teraz, gdy znów jesteś w blasku reflektorów?</strong></p>
<p>Odkąd wszystko wokół znów zaczęło przyspieszać, odkryłam skuteczne wsparcie w medytacji. Pozwala się wyśrodkować i wrócić do porządku z uczuciami. Czasami też wyobrażam sobie, że przechodzę wirtualną konsultację z terapeutką: co ona by powiedziała? Podczas terapii człowiek uczy się mówić o swoich emocjach i można to wykorzystać również po terapii. Trzeba po prostu poukładać swoje myśli. Siadasz gdzieś w parku i zajmujesz sobą.</p>
<p><strong>Kiedy czułaś się w przemyśle muzycznym jak w potrzasku 13 lat temu, zdecydowałaś się odwrócić od wielkich marek i wydać album Robyn swoim nakładem. Czy znów jesteś w takim punkcie, gdy reaktywujesz karierę po 8 latach osobistych trudności?</strong></p>
<p>Jestem znacznie spokojniejsza o to, co robię. Naprawdę zrobiłam taki album, jaki chciałam. W pewnym sensie w 2005 roku też tak zrobiłam, ale wtedy nie znałam jeszcze siebie tak dobrze.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>A jak czułaś się wtedy, rezygnując z bezpieczeństwa, jakie daje duże wydawnictwo?</strong></p>
<p>Byłam naprawdę przerażona. Miałam nieprzespane noce, ponieważ wtedy wydawało się prawie niemożliwe funkcjonowanie jako artysta bez wytwórni. To było wielkie ryzyko, ale wydawało mi się, że nie mam nic do stracenia.</p>
<p><strong>Nawet kariery?</strong></p>
<p>Nie wydawało mi się, że ona gdziekolwiek zmierza. Nie znałam nikogo w przemyśle muzycznym – a przynajmniej w tej części, w której sama pracowałam – kto czułby muzykę tak, jak ja. Więc nie miałam wielkiego wyboru. A jednocześnie z drugiej strony alternatywa – czyli zrobienie czegoś samej – też nie była jednoznaczna. To był skok na dużą głębokość, ale to coś, z czego wciąż się cieszę: że nie wiem, gdzie ostatecznie wyląduję.</p>
<p><strong>Płyta Robyn okazała się sukcesem, więc decyzja się opłaciła. A jednak wielu ludzi wybrałoby bezpieczniejszą opcję. Jak pokonałaś pokusę wyboru łatwiejszej ścieżki?</strong></p>
<p>W moim przypadku większy od strachu przed niepowodzeniem był lęk przed stagnacją. A w muzyce słychać, gdy nie stawia się na szali czegoś ważnego dla wykonawcy – reputacji, dumy, poświęconego czasu, poczucia bezpieczeństwa.</p>
<p><strong>Masz rady dla kogoś, kto chciałby wyjść poza strefę komfortu i zacząć od nowa?</strong></p>
<p>Dobrze mieć jakiś swój tryb postępowania, gdy buduje się coś nowego. Bo początek jest destabilizujący i dobrze móc się czegoś trzymać, wierzyć w to. Warto też pozwolić sobie na odkrywanie, nie podejmować pochopnych decyzji. I na koniec: trzeba rozważać z ludźmi, na których się polega. Puszczać im swoją muzykę, czytać swoje teksty, co by to nie było. Trzeba szukać równowagi między sobą a wspólnotą. Dla mnie to było kluczowe, gdy zaczynałam pracę nad nową płytą.</p>
<p>Wywiad dla The Red Bulletin</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/robyn-powrot-na-wlasnych-warunkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bryan Adams: Cztery dekady na scenie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bryan-adams-cztery-dekady-na-scenie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bryan-adams-cztery-dekady-na-scenie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Dec 2017 05:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Bryan Adams]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Ultimate]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25281</guid>
		<description><![CDATA[Kariera Bryana Adamsa trwa od 1978, a mimo tego muzyk cieszy się nadal wielką popularnością i nie zwalnia tempa. Właśnie ukazała się jego najnowsza płyta „Ultimate“, a w maju kanadyjski rockman wystąpi w Warszawie. O swoich pasjach, przełomowych momentach i planach na przyszłość opowiedział w wywiadzie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Właśnie wydałeś nowy album „Ultimate“, który zawiera twoje największe przeboje i dwie nowe piosenki. Czy jest na tej płycie jakiś utwór , który lubisz bardziej od pozostałych?</strong></p>
<p><strong>Bryan Adams: </strong>Uwielbiam wszystkie utwory z tej płyty, dlatego właśnie nazwałem ją „Ultimate“ (tłum.najważniejszy). Szczególnie lubię dwa najnowsze: &#8222;Please Stay&#8221; i &#8222;Ultimate Love&#8221;, ponieważ oddają mój aktualny stan ducha.</p>
<p><strong>Jaki jest sekret pozostawania na szczycie od tak dawna, jak nie zniknąć ze sceny, tak jak wielu artystów sprzed lat?</strong></p>
<p>Miło, że to mówisz, ja nie czuję, abym był nieustannie na topie. Jakoś jednak udało mi się utrzymać dobrą reputację zespołu i mnie samego dzięki temu, że ciągle jesteśmy  w trasie. To sprawia, że stare piosenki stają się coraz lepsze i inspiruje do tworzenia nowych. Życie w trasie przez połowę każdego roku nie zawsze jest najłatwiejsze, ale warto się przekonać, jak bardzo jest inspirujące.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25282" title="bryan adams" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/bryan-adams.jpg" alt="" width="701" height="423" /></p>
<p><strong>Masz również inną pasję oprócz muzyki, którą jest fotografia. Zamierzasz robić obie te rzeczy przez resztę swojego życia, czy rozważasz skupienie się tylko na jednej z nich w przyszłości?</strong></p>
<p>Będę to robił tak długo, jak długo będzie to interesujące. Rzecz w tym, że to ekscytujące móc tworzyć coś nowego, więc bez względu na to, czy jest to muzyka, zdjęcia, czy majsterkowanie w domu, robienie czegoś z wyobraźnią jest tym, co mnie napędza.</p>
<p><strong>Gdybyś mógłbyś wybrać dowolną osobę z historii do sesji zdjęciowej z tobą jako fotografem, kto by to był?</strong></p>
<p>Och, na pewno któryś z wyrzutków społeczeństwa &#8211; chciałem w pewnym momencie stworzyć historię rabusiów napadających na banki, ale nie udało mi się do nich dotrzeć. Koniec końców, wydałem album zatytułowany &#8222;Wounded &#8211; The Legacy of War&#8221; o żołnierzach wracających z Iraku i Afganistanu.</p>
<p><strong>Współpraca z którymi artystami była najprzyjemniejsza lub najbardziej znacząca dla twojej kariery? Z Tiną Turner? Rodem Stewartem i Stingiem? Barbrą Streisand? A może z kimś jeszcze innym?</strong></p>
<p>Muszę powiedzieć, że cieszyłem się z każdej się podjętej współpracy. Zaczęło się od współpracy z Tiną, co zawiesiło poprzeczkę dość wysoko, ale generalnie  uważam się za szczęściarza, że mogłem pracować z nimi wszystkimi.</p>
<p><strong>Grałeś w Polsce wiele razy – jak wspominasz nasz kraj?</strong></p>
<p>Moje polskie występy zawsze były naprawdę dobre. Wszystkie kraje, które odwiedziłem są interesujące na swój sposób. Rzecz w tym, że muzyk w trasie nie ma zbyt wiele czasu na zwiedzanie, więc twoje wrażenia są w zasadzie takie, jakie były występy.</p>
<p><strong>Czy możesz wskazać trzy kluczowe momenty w swojej karierze?</strong></p>
<p>Płacenie czynszu w wieku 17 lat za pieniądze z sesji nagraniowych, pisanie pierwszych piosenek z Jimem Vallancem i ogłoszenie światowej trasy koncertowej dziesięć lat później.</p>
<p><strong>Jesteś weganinem od wielu lat &#8211; z jakiego powodu zrezygnowałeś z jedzenia mięsa? Co ci daje to, że go nie jesz?</strong></p>
<p>W 1988 roku moja dziewczyna i ja rozchorowaliśmy się po zjedzeniu steku &#8211; oboje zgodziliśmy się wówczas, że nigdy więcej go nie zjemy. Po tamtym doświadczeniu czytałem dużo o wpływie jedzenia na nasze zdrowie, a wszystko, co czytałem, zdawało się wskazywać, że dieta roślinna jest lepszym rozwiązaniem. W tym czasie zacząłem pracować z Muttem Lange, który był także wegetarianinem, więc to był idealny moment i nigdy potem już się nie cofnąłem. Moje zdrowie znacznie się poprawiło i od tamtej pory trzymam się z dala od wszelkich produktów zwierzęcych, nawet moje dzieci są wegetarianami i nigdy nie jadły nic pochodzenia zwierzęcego. Pomyśl o tym, jakie życie możesz wieść jedząc coś, co nie żyje?</p>
<p><strong>Jaki najprzyjemniejszy prezent otrzymałeś od swoich fanów?</strong></p>
<p>Słuchanie ich śpiewających piosenki jest zdecydowanie najlepszym prezentem, o jaki może prosić każdy wykonawca.</p>
<p>Rozmawiał: Krzysztof Czaja (Fundacja Peace Festival)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bryan-adams-cztery-dekady-na-scenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zucchero: Jego piosenki nuci cały świat</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zucchero-jego-piosenki-nuci-caly-swiat/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zucchero-jego-piosenki-nuci-caly-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Mar 2017 04:13:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[gitarzysta]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[wokalista]]></category>
		<category><![CDATA[Włoch]]></category>
		<category><![CDATA[Zucchero]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22974</guid>
		<description><![CDATA[Przeboje tego włoskiego artysty nucił i nuci niemal cały świat. Któż bowiem nie słyszał o Zucchero? Na swoim koncie ma miliony sprzedanych płyt i wiele koncertów. W czerwcu będzie go można natomiast posłuchać na żywo w Szczecinie oraz Sopocie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zucchero tak naprawdę nazywa się Adelmo Fornaciari. Jest uznawany za jednego z najpopularniejszych i najbardziej cenionych włoskich artystów wszech czasów. Jego płyta „Oro, Incenso e Birra” rozeszła się w nakładzie 8 milionów egzemplarzy. Na swoim koncie ma on jednak 13 albumów. Ostatni z nich „Black Cat” został wydany w 2016 r.</p>
<p>Na tej przesyconej blues-rockową aurą płycie można usłyszeć również Marka Knopflera, gitarzystę słynnej grupy Dire Straits. Ten krążek nawiązuje nieco swoją atmosferą i spontanicznością do wspomnianego już nagrania „Oro, Incenso e Birra”. Ostatnią płytę promowała w Polsce piosenka „Partigiano Reggiano”, znalazł się na niej także utwór „Streets Of Surrender”, efekt współpracy włoskiego wokalisty z Bono z grupy U2. Jego tekst, inspirowany zamachem terrorystycznym w Paryżu, jest wyrazem hołdu dla tego miasta i jego mieszkańców.</p>
<p>Kariera Zucchero trwa już jednak od trzydziestu lat, a muzyk miał okazję współpracować z najlepszymi muzykami: Milesem Davisem, Ray’em Charlesem, Stingiem, B.B. Kingiem, Erikiem Claptonem i Andrea Bocellim. Na swoim koncie ma wiele międzynarodowych przebojów, które nucą kolejne pokolenia. Te hity to m.in. „Baila (Sexy Thing)”, „Senza una donna”, „Mama”, „Diamante”, „Wonderful World”, „Everytime You Go Away”.</p>
<p>W ramach promocji płyty „Black Cat Zucchero miał wystąpić 11 października 2016 roku na warszawskim Torwarze. Z powodu choroby artysty koncert został odwołany. Teraz polscy fani znów mają szansę usłyszeć na żywo materiał z nowej płyty włoskiego gwiazdora oraz jego największe przeboje. 23 czerwca wystąpi on w Szczecinie, a 24 czerwca w Sopocie.</p>
<p>Źródło: Universal Music Polska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/zucchero-jego-piosenki-nuci-caly-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Shaggy: Specjalista od hitów</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2017 04:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[Jamajka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[muzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Shaggy]]></category>
		<category><![CDATA[w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22891</guid>
		<description><![CDATA[Kim jest Orville Richard? To prawdziwe imię i nazwisko artysty o pseudonimie Shaggy, którego hity nucą fani z całego świata. Od wielu lat raczy swoich słuchaczy nowymi hitami i odbiera nagrody za kolejne fenomenalne utwory]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Urodził się 22 października 1968 roku w Kingston na Jamajce. Swój pseudonim zyskał już w wieku 7 lat &#8211; przyjaciel z podwórka nazwał go tak ponieważ twierdził, że jest podobny do jednego z bohaterów kreskówki &#8222;Scooby Doo&#8221;. W wieku 18 lat przeniósł się na stałe do matki, mieszkającej w USA.</p>
<p>Pierwsze sukcesy Shaggy’ego przyszły w 1993 roku, wraz z wydaniem płyty „Pure Plesure&#8221;. Prawdziwym hitem okazał się być natomiast znajdujący się na niej utwór „Oh Carolina”, który był najlepiej sprzedającym się singlem w historii brytyjskiej listy przebojów. W 1995 roku podbił także rodzime Stany Zjednoczone wielkim hitem „Boombastic&#8221;, a rok później otrzymał nagrodę Grammy za najlepszy album z muzyką reagge.</p>
<p>Wielkim sukcesem okazał się być również album „Hot Shot” wydany w 2000 roku. Został ciepło przyjęty m.in. w USA, gdzie przez kilka miesięcy kupiło go 3,5 miliona osób. Pochodzący z tej płyty singiel „It Wasn&#8217;t Me&#8221; dotarł do pierwszego miejsca na liście przebojów magazynu „Billboard&#8221;, a w 2001 roku podbił także Europę.</p>
<p>Rok 2002 był dla Shaggy’ego bardzo pracowity. Zaprezentował wtedy nie tylko wydawnictwo zawierające największe przeboje, czyli „Mr. Lover Lover &#8211; The Best Of Shaggy Part 1”, ale i wydał płytę „Lucky Day”. Trzy lata później do sklepów trafił również szósty studyjny album artysty &#8211; „Clothes Drop&#8221;. Na tej płycie obok Shaggy’ego pojawili się również: Sly And Robbie, Brian Gold, Will.I.Am z Black Eyed Peas („Shut up and Dance&#8221;), Nicole z Pussycat Dolls („Supa Hypnotic&#8221;), Natasha Watkins („Don&#8217;t Ask Me That&#8221; i „Ultimatum&#8221;) i Olivia z G-Unit (w singlowym „Wild 2nite&#8221;).</p>
<p>W sierpniu 2007 roku Shaggy pojawił się wspólnie z Cyndi Lauper w Singapurze na Sonnet Music Festival, gdzie obydwoje wykonali piosenkę „Girls Just Want To Have Fun&#8221;. Dwa miesiące później otrzymał jamajski Order of Distinction. Natomiast w 2008 roku nagrał oficjalny hymn piłkarskich mistrzostw Europy &#8211; „Feel the Rush&#8221;. Wydany rok wcześniej album „Intoxication&#8221; był nominowany do Grammy w kategorii Best Reggae Album.</p>
<p>Źródło: Life Festival Oświęcim</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/shaggy-specjalista-od-hitow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->