<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; na wspólnej</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/na-wspolnej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Paulina Janczak: Aktorstwo to przeznaczenie!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/paulina-janczak-aktorstwo-to-przeznaczenie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/paulina-janczak-aktorstwo-to-przeznaczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jul 2018 17:12:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka serialowa]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka teatralna]]></category>
		<category><![CDATA[barwy szczęścia]]></category>
		<category><![CDATA[mops stefanek]]></category>
		<category><![CDATA[na wspólnej]]></category>
		<category><![CDATA[paulina janczak]]></category>
		<category><![CDATA[polskie seriale]]></category>
		<category><![CDATA[scena]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[za marzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26412</guid>
		<description><![CDATA[Utalentowana i skromna. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie role w prestiżowych musicalach: „Upiór w Operze”, „Nędznicy”, „Doktor Żywago”. Niedawno wkroczyła w świat seriali. Można ją oglądać w „Na Wspólnej”, „Barwach szczęścia” i „Za Marzenia”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W rozmowie z Martyną Rokitą opowiada o swoich pierwszych krokach na scenie, zainteresowaniach i zdradza, kto skradł jej serce…</p>
<p><strong>Ze światem artystycznym zawodowo jesteś związana od ponad dziesięciu lat, jednak dopiero teraz zrobiło się o Tobie nieco głośniej w mediach. Jak Ci się podoba życie w świetle fleszy?</strong><br />
<strong>Paulina Janczak:</strong> Traktuję to jako część swojej pracy. Dotąd pracowałam głównie w teatrze, więc nie miałam czasu ani potrzeby bywać tu, czy tam. Odkąd jednak zaczęto mnie angażować do seriali, uznałam, że warto, aby widzowie bliżej mnie poznali, dlatego chętnie się pokazuję w miejscach publicznych i udzielam wywiadów. To bardzo miła część mojej pracy.</p>
<p><strong>Czym dla Ciebie jako aktorki teatralnej jest udział w serialach?</strong><br />
Seriale to dla mnie kolejne wyzwanie zawodowe i ciekawe doświadczenie. Cieszę się, że mogę rozwijać się również w tej dziedzinie aktorstwa i mam nadzieję, że na małym ekranie będzie mnie coraz więcej, ponieważ bardzo polubiłam pracę przed kamerą. Długo czekałam na odpowiedni moment, że by wyjść poza teatr. Jestem zadowolona, że poczyniłam kolejne kroki w swojej karierze.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC_1952.jpg"><img class="aligncenter" src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC_1952.jpg" alt="" width="676" height="450" /></a></p>
<p><strong>Nie boisz się, że kiedyś świat filmu tak bardzo Cię wciągnie, że nie będziesz chciała już wrócić do teatru?</strong><br />
Teatr jest moją pasją od najmłodszych lat. Tu panuje zupełnie inna atmosfera, inaczej się pracuje niż przed kamerą. W teatrze muszę być perfekcyjna, bo wiem, że nie będzie dubla i mimo że wychodzę na scenę po raz setny, żeby zagrać dane przedstawienie, za każdym razem przeżywam wszystko tak, jakbym była postacią, którą gram. To jest magia. Praca na emocjach jest piękna i niezwykle rozwijająca.</p>
<blockquote><p><strong>Czyli nie masz ochoty porzucić teatru?</strong><br />
Absolutnie nie. Teatr jest dla mnie jak drugi dom, a serial, czy film się kończy, a potem jest pustka i nie wiadomo, czy będą kolejne propozycje, a do teatru wracam jak do siebie. Wywodzę się z musicalu, gdzie zbudowanie spektaklu muzycznego jest naprawdę superprodukcją z użyciem najnowszych technologicznych nowinek. Spektakl musicalowy dziś wygląda trochę jak film grany na żywo.</p>
</blockquote>
<p><strong>Fani często czekają aż po zagranym spektaklu wyjdziesz do publiczności, czy jednak artyści musicalowi nie budzą takich emocji jak gwiazdy filmu czy estrady?</strong><br />
Ludzie czekają, to nie zmienia się od lat. Naprawdę miło jest słyszeć, że jesteśmy w stanie kogoś wzruszyć, że ktoś zrozumiał i przemyślał, to, co zobaczył na scenie. Nie ma nic piękniejszego dla aktora niż słowo „dziękuję” usłyszane od widza po zagranym spektaklu. Czasem przychodzą ludzie ze łzami w oczach. Dzięki takim momentom wiem, że to, co robię ma sens.</p>
<p><strong>Debiutowałaś na scenie w 2008 roku jeszcze jako nastolatka. Jesteś najmłodszą na świecie odtwórczynią roli Christine w „Upiorze w Operze”. Jak to się stało, że dołączyłaś do obsady tego wspaniałego spektaklu?</strong><br />
Na pierwszy etap castingu przyszłam w wieku 16 lat, ze złamaną nogą. Wiedziałam, że jest źle, ale nie chciałam pokazać się w gipsie, więc nie poszłam do lekarza. Na scenę weszłam kuśtykając. Drugi reżyser trochę się ze mnie podśmiewał, ale potem zmienił zdanie. Poszłam na żywioł i dałam z siebie wszystko. Zaśpiewałam główny duet z Damianem Aleksandrem, z którym później przyszło mi się jeszcze wiele razy spotykać na scenie. Mało tego nawet próbowałam tańczyć, aż do pierwszego „ała”.</p>
<p><strong>Przyznałaś się, że masz kontuzję?</strong><br />
Nie miałam wyjścia. Wszystko było zresztą widoczne gołym okiem. Złamana noga była zielono-fioletowa i jeszcze raz tak gruba jak ta zdrowa. Na szczęście nie zostałam skreślona. Po tygodniu dostałam telefon ze wskazówkami dalszych postępowań.</p>
<p><strong>Jakie postawiono wobec Ciebie wymagania?</strong><br />
Po pierwsze kazali mi wyleczyć nogę. Nie byłam też tak szczupła jak teraz, więc delikatnie zasugerowali, że powinnam zrzucić kilka kilogramów. Dostałam też materiał, na którego opanowanie miałam dwa miesiące, a potem były kolejne etapy, aż przyszedł czas ciężkich prób. Ćwiczyłam więc taniec, śpiew i grę aktorską. Jak dziś patrzę na to wszystko z perspektywy czasu, to zastanawiam się jak tego wszystkiego dokonałam.</p>
<p><strong>Podobno chciałaś mieć jakąś inną alternatywę dla aktorstwa, które w gruncie rzeczy okazało się Twoim przeznaczeniem. W jakich dziedzinach życia jeszcze się widziałaś?</strong><br />
Rzeczywiście aktorstwo jest moim przeznaczeniem. Musiałam się jednak o tym przekonać, próbując swoich sił na innych płaszczyznach. Miałam w planach studia chemiczne oraz filologię angielską. W rezultacie w Warszawie rozpoczęłam studia wokalne, ale po pół roku je przerwałam, bo zapragnęłam być dziennikarką. Na dziennikarstwie byłam siedem miesięcy i rzuciłam je dla pedagogiki, która również okazała się nie dla mnie (uśmiech). W końcu doszłam do wniosku, że nie ucieknę od tego, co robię i skończyłam wydział wokalno-aktorski w Łodzi. Cieszę się, że spróbowałam innych rzeczy, żeby jeszcze bardziej upewnić się w tym, czego naprawdę pragnę i do czego jestem stworzona.</p>
<p><strong>Teraz w Twojej karierze przyszedł czas na seriale. Grasz w trzech hitach telewizyjnych: „Barwy szczęścia”, „Za marzenia” i „Na Wspólnej”. Jak łączysz pracę na planach z wyjazdami musicalami, które grasz w całej Polsce?</strong><br />
Wbrew pozorom to nie takie trudne. Dzięki temu, że spektakle są kontraktowane z dużym, nawet półrocznym wyprzedzeniem, mogę podać produkcji serialowej zajęte daty, by nie planowali mi dni zdjęciowych na ten czas. W międzyczasie gram również koncerty.</p>
<blockquote><p><strong>Masz poza pracą jakieś życie prywatne?</strong><br />
Oczywiście. W wolnym czasie chętnie spotykam się z przyjaciółmi, a każdą wolną chwilę staram się spędzać z moim chłopakiem. Wspólnie wychowujemy naszego ukochanego mopsa Stefanka. Uwielbiam zwierzęta, a w mopsach, po prostu jestem zakochana (uśmiech). Jeśli nie gram następnego dnia, to po zejściu ze sceny wsiadam w samochód i pędzę do moich „chłopaków”.</p>
</blockquote>
<p><strong>Patrząc na Twój Facebook oraz Instagram odnoszę wrażenie, że główną rolę w Twoim życiu gra właśnie Stefanek.</strong> <br />
Stefanek jest tak brzydki, że aż piękny (śmiech). Uwielbiam na niego patrzeć, chodzić z nim na spacery i bawić się, chociaż przyznam, że ostatnio trochę go zaniedbuję. Mało tego chyba się na mnie obraził, za to, że ciągle nie ma mnie w domu, bo przestał mnie słuchać.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC_1971.jpg"><img class="aligncenter" src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC_1971.jpg" alt="" width="892" height="593" /></a></p>
<p><strong>Marzysz o jakiejś szczególnej roli?</strong><br />
Lubię role, do których trzeba przygotować się emocjonalnie. Fascynują mnie postaci najbardziej odległe ode mnie i moich cech charakteru.</p>
<p><strong>Co sprawia Ci przyjemność w życiu?</strong><br />
Jestem zadowolona, kiedy wiem, że moi najbliżsi są szczęśliwi. Poza tym potrafię cieszyć się nawet z małych rzeczy i błahych spraw. Uwielbiam jeździć samochodem, chodzić na spacery, podróżować. Ostatnio wybraliśmy się z moim chłopakiem oraz Stefankiem na łąkę i jak małe dziecko cieszyłam się ze znalezionej czterolistnej koniczynki. Jako dziecko nie znalazłam żadnej, a na majówkowym wypadzie za miasto aż cztery. Dostrzegam piękno w małych rzeczach i staram się nie dać zwariować.</p>
<p><em><strong>Rozmawiała Martyna Rokita</strong></em><br />
<em><strong>Fot. Mariusz Konfiszer</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/paulina-janczak-aktorstwo-to-przeznaczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serialowe miasta: Które znalazło się na prowadzeniu?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/serialowe-miasta-ktore-znalazlo-sie-na-prowadzeniu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/serialowe-miasta-ktore-znalazlo-sie-na-prowadzeniu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2016 04:26:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[M jak Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Na dobre i na złe]]></category>
		<category><![CDATA[na wspólnej]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec mateusz]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsza miłość]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22088</guid>
		<description><![CDATA[Czym byłyby nasze ulubione seriale, gdyby nie sceneria, w jakiej się odbywają. Niejednokrotnie to na niej skupia się cała uwaga widzów, a samo miejsce wiele zyskuje przez taką promocję. Które z seriali najbardziej wpływają jednak na medialność miast?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To już siódme podsumowanie medialności miast pojawiających się w serialach. Tym razem do oceny brane były pod uwagę publikacje które ukazały się w I półroczu 2016 r. W tym zestawieniu na samej górze znalazła się Warszawa, którą znamy z „Na Wspólnej”. W kontekście tej produkcji stolica zebrała 1,3 tys. publikacji, czyli o 0,8 tys. więcej niż w poprzednim zestawieniu, co dało skok aż o 4 pozycje.</p>
<p>Na 2. miejsce spadła Warszawa w związku z serialem „M jak Miłość”, wymieniana w mediach najczęściej w II półroczu 2015. Miasto zebrało blisko 1 tys. publikacji. Do liderów dołączył Sandomierz, bohater „Ojca Mateusza”, z wynikiem 0,9 tys. materiałów. Na 4. pozycji znalazł się Wrocław, który w związku z serialem „Pierwsza Miłość” pojawił się w 0,8 tys. publikacjach. Top 5 zamyka Warszawa z „Drugiej Szansy” – 0,8 tys. informacji.</p>
<p>Niewątpliwą zwyciężczynią pod względem pojawiających się w internecie publikacji jest Warszawa. W związku z serialem „Na Wspólnej” wymieniono ją w 1123 informacjach, co stanowiło właściwie 86% przekazu. Prasa i telewizja również rozsławia stolicę, ale już raczej ze względu na serial „M jak miłość”. W prasie można w związku z tym znaleźć 305 informacji, a w telewizji &#8211; 20. Stacje radiowe i telewizyjne chętnie przywoływały również Sandomierz – po 14 informacji w każdym z rodzajów mediów.</p>
<p>Podobnie jak w poprzednim półroczu tak i teraz największe dotarcie wygenerowały publikacje dotyczące Warszawy w serialu „Na Wspólnej”. Analitycy oceniają je nawet na 1 mld potencjalnych kontaktów odbiorców z informacjami. Druga pod tym względem okazała się Leśna Góra („Na dobre i na złe”) – 0,8 mld, a trzecia Grabina („M jak Miłość”) &#8211; 0,4 mld. Co ciekawe, obie miejscowości są fikcyjne.</p>
<p>Co z ekwiwalentem reklamowym publikacji? W tej kwestii bryluje Warszawa wykreowana w „M jak Miłość”. Wspomniany ekwiwalent przekroczył tu 35 mln zł. O 15 mln mniej stolica odnotowała dzięki informacjom na temat „Na Wspólnej”. Promocję wartą 16,6 mln zł przyniosły jej „Barwy Szczęścia”. Dobrze poradziła sobie również „Druga Szansa” – wartość publikacji o Warszawie wyceniono na 14,6 mln zł.</p>
<p>Źródło: PRESS-SERVICE Monitoring Mediów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/serialowe-miasta-ktore-znalazlo-sie-na-prowadzeniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sylwia Gliwa: Nie musiałam walczyć o faceta!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sylwia-gliwa-nie-musialam-walczyc-o-faceta/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sylwia-gliwa-nie-musialam-walczyc-o-faceta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2016 17:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka]]></category>
		<category><![CDATA[aktorka sylwia gliwa]]></category>
		<category><![CDATA[na wspólnej]]></category>
		<category><![CDATA[polskie seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Sylwia Gliwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21701</guid>
		<description><![CDATA[Znamy ją z takich produkcji, jak „Na Wspólnej” i „Powiedz TAK!”. Wszechstronna aktorka, która nie boi się nowych wyzwań. O zazdrości, pracy, marzeniach, akcjach społecznych oraz modzie rozmawiamy z Sylwią Gliwą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Znana jest pani z licznych produkcji serialowych, filmowych i teatralnych. Gdzie czuje się pani najlepiej?<br />
Sylwia Gliwa: </strong>Wszędzie! (śmiech) Lubię pracować. Myślę, że bez pracy byłabym po prostu nieszczęśliwym człowiekiem. Uwielbiam tę różnorodność, którą daje mi mój zawód. Jednego dnia mogę być na planie serialu, innego – na planie filmu, a jeszcze innego – występować na deskach teatralnych. Trudno porównać te doświadczenia, bo każde jest inne. Ale z pewnością na wszystkich aktorskich płaszczyznach czuję się wspaniale.  </p>
<p><strong>W nowym serialu &#8222;Powiedz TAK!&#8221; pokazuje pani dotąd nieznane oblicze, grając zazdrosną narzeczoną. Lubi pani zaskakiwać i pokazywać swoje nowe wcielenia? </strong><br />
W „Na Wspólnej” od kilkunastu lat jest etatową zazdrośnicą i awanturnicą, zatem te emocje są mi bardzo dobrze znane. Cieszę się, że w „Powiedz TAK!” mogłam pokazać się widzom od trochę innej strony. Bardzo lubię poszukiwać i zaskakiwać. Uwielbiam bawić się też swoim wizerunkiem. </p>
<p><strong>Jakie największe wyzwania stały przed panią, kiedy wcieliła się pani w rolę Olgi w „Powiedz TAK”?</strong><br />
Bardzo lubię film „Spaleni słońcem”, w którym aktorzy obecni są w bardzo naturalny sposób. Podobny pomysł na naszą grę aktorską miał reżyser serialu – Patrick Yoka. Poza tym, scenariusz „Powiedz TAK!” był napisany również bardzo potocznym, zwyczajnym i surowym językiem. Wbrew pozorom, właśnie to naturalne granie było największym wyzwaniem. </p>
<p><strong>A czy w życiu również zdarzało się pani walczyć o faceta, jak to robi Olga?</strong><br />
Moja bohaterka walczy nie tylko o mężczyznę, ale przede wszystkim o szczęśliwy dom i szczęśliwą rodzinę dla ich synka. To bardzo trudna sytuacja. Pewnie ja bym się poddała, bo wychodzę z założenia, że nie można niczego robić na siłę, zwłaszcza w miłości. Na szczęście nigdy nie musiałam walczyć o swojego faceta. </p>
<p><strong>Bywa pani zazdrosna o męża?</strong><br />
Nawet bardzo! (śmiech) Ale jego to chyba bawi i pewnie cieszy. </p>
<p><strong>A on o panią? Na planie gra pani z przystojnymi aktorami, a poza tym pewnie fani też nie kryją się z sympatią.</strong><br />
Szczerze muszę przyznać, że nie znam faceta przystojniejszego od mojego męża. Pod warunkiem, że się uśmiecha! (śmiech) A czy on jest o mnie zazdrosny? To już pytanie do niego.</p>
<p><strong>Co mówią, co piszą pani fani? Jak reagują, gdy panią spotykają?</strong><br />
Spotykam się z bardzo różnymi reakcjami. Czasem słyszę od podekscytowanych fanów, że na żywo jestem jeszcze ładniejsza i chudsza niż na ekranie. Inni mówią, że robię w „Na Wspólnej” straszne awantury i gdy oglądają serial, pękają ze śmiechu. Zdarzają się też niebezpieczne i agresywne osoby. Mam straszne wyrzuty sumienia spowodowane tym, że nie odpisuję fanom na listy i wiadomości. Brakuje mi na to czasu. Mam nadzieję, że to się zmieni. Bardzo chciałabym nawiązać też bliższy kontakt z moimi młodymi fanami. Młodzież w ostatnich latach bardzo się zmieniła – do ich życia wkroczyły narkotyki i dopalacze. To mnie smuci i przeraża. Gdyby ktoś organizował objazdowy projekt po szkołach, podczas którego przestrzegałoby się młodych ludzi przed skutkami zażywania narkotyków, bardzo chętnie wzięłabym w nim udział.</p>
<p><strong>Zachęca pani też kobiety do badań cytologicznych jako ambasadorka kampanii &#8222;Piękna, bo zdrowa&#8221;. To ważna i chyba bardzo potrzebna kampania, prawda?</strong><br />
Oczywiście! Należy się badać i przynajmniej raz w roku robić cytologię. To bardzo ważna sprawa i nie może być ona zamiatana pod dywan. Cieszę się, że zaproszono mnie do bycia ambasadorką tej kampanii. Mam nadzieję, że razem z innymi aktorkami, m.in. Joasią Moro, Małgosią Pieczyńską i Basią Kurdej-Szatan, przekonałyśmy przynajmniej kilka kobiet do pójścia na badania i zainteresowania się tym tematem. </p>
<p><strong>To, że inspiruje pani inne kobiety sprawia pani przyjemność? Jakie to uczucie?</strong><br />
Kiedyś dostałam list od fanki, w którym napisała, że zmieniłam jej życie. List był długi i bardzo osobisty. Czytając go, popłakałam się. To jest właśnie uboczny, aczkolwiek bardzo miły i ważny skutek uprawiania tego zawodu. Dzięki obecności w mediach, mogę głośno wypowiadać się na ważne tematy i zostać usłyszaną. </p>
<p><strong>Często bywa pani na pokazach mody. O pani stylu ubierania jest coraz głośniej w mediach. Jak określiłaby pani swój styl? </strong><br />
Najlepsze słowo na opisanie mojego stylu to eklektyzm. Cenię sobie dobre materiały, dzięki którym mogę nosić te same ubrania latami. Lubię mieć na sobie maksymalnie trzy kolory, wówczas jest szansa na zachowanie spójności. Najważniejsze jest dla mnie to, by styl wyrażał mnie i bym była ubrana adekwatnie do okazji. Zależy mi na tym, żeby nigdy nie czuć się przebraną.</p>
<p><strong>A na co dzień? W czym czuje się pani najlepiej?</strong><br />
To zależy od mojego nastroju. Latem najchętniej noszę się w stylu, jaki mają dziewczyny z Venice Beach w Californii. Obszarpane szorty, spódnice, wydekoltowane bluzki. Jednym zdaniem – dużo niezobowiązującego luzu. </p>
<p><strong>Jest coś, czego nigdy by pani nie założyła na siebie?</strong><br />
Pomarańczowych, żółtych i zielonych ubrań. Nie noszę też bardzo drogich ubrań ze znanych domów mody. Te ceny nie mają dla mnie żadnego uzasadnienia poza marketingiem. </p>
<p><strong>Gra pani &#8222;Na Wspólnej&#8221; i &#8222;Powiedz TAK!&#8221;. Niedawno mogliśmy oglądać panią w &#8222;Ojcu Mateuszu&#8221; i &#8222;Rodzince.pl&#8221;. Lubi pani, gdy dużo dzieje się w pani życiu zawodowym?</strong><br />
Moje życie zawodowe zależy od innych ludzi – reżyserów, producentów. To jest największym minusem tego zawodu. Jak wspominałam, uwielbiam grać i lubię czuć się potrzebna. Dużą przyjemność sprawia mi, gdy mogę tworzyć lub współtworzyć na planie. Dlatego bardzo cieszę się, że ostatnio miałam okazję zagrać w kilku bardzo fajnych produkcjach i za każdym razem wcielać się w zupełnie inne postacie. Czekam na więcej!</p>
<p><strong>A wychodząc z planu, zostawia pani rolę na wieszaku? Nie przenosi pani emocji z planu do życia prywatnego?</strong><br />
Na plan zdjęciowy zawsze jeżdżę swoim autem. Dlatego, gdy wracam, puszczam sobie muzykę, która sprawia, że wyobraźnia inaczej pracuje i mogę zapomnieć o emocjach, które towarzyszyły mi przy pracy. Gdy przyjeżdżam do domu, zmywam z siebie makijaż. Po trudnych scenach, potrzebuję też chwili dla siebie i potem zaczynam żyć własnym życiem, a nie mojej postaci. </p>
<p><strong>Co pani zdaniem jest najtrudniejsze w tym zawodzie?</strong><br />
Przekazanie prawdy widzom. Grając nie możemy sobie pozwolić na żaden fałsz. Pracując w teatrze, mamy na przygotowanie się do roli więcej czasu. Na planie serialu, wszystko dzieje się bardzo szybko. Mimo, że czasem scena nie jest zbyt dobrze napisana, a sytuacja, którą gramy jest sztuczna, musimy być w tym autentyczni. To duże wyzwanie. </p>
<p><strong>Mimo wszystko było warto wybrać ten zawód?</strong><br />
Jest wiele zawodów na „a”. A prawnik, a lekarz, a psycholog. Ale ten mój też jest fajny. (śmiech)</p>
<p><strong>Aktorskie marzenie?</strong><br />
Od zawsze marzyłam o roli kostiumowej. Chciałabym zagrać postać z innej epoki. Móc przenieść się w czasie. Mam nadzieję, że wkrótce mi się to uda. </p>
<p><strong>Z czego jest pani najbardziej dumna?</strong><br />
Z tego, że ciągle słucham, zmieniam poglądy, czytam. Codziennie staram się być mądrzejszym i wrażliwszym człowiekiem.</p>
<p><strong>Najbardziej szczęśliwa jestem kiedy&#8230;</strong><br />
Leżę na plaży i wiem, że za kilka dni kończą się wakacje, a po przyjeździe od razu idę do pracy.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sylwia-gliwa-nie-musialam-walczyc-o-faceta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->