<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; nieprawdziwe informacje</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/nieprawdziwe-informacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Naukowy sposób na fake newsy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowy-sposob-na-fake-newsy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowy-sposob-na-fake-newsy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Dec 2025 02:33:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[algorytmy]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[fake newsy]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[nieprawdziwe informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29432</guid>
		<description><![CDATA[Algorytmy, które wykrywają zmanipulowane lub szkodliwe treści, nie są nowością. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nad algorytmem, który na podstawie cech stylistycznych tekstu informacyjnego wykryje, czy jest on fałszywy lub zmanipulowany, pracuje dr inż. Piotr Przybyła z PAN. Jego zespół chce w ten sposób nie tylko wykrywać fake newsy, ale też boty w mediach społecznościowych.</h3>
<div>
<p>Algorytmy, które wykrywają zmanipulowane lub szkodliwe treści, nie są nowością. Korzystają z nich na przykład media społecznościowe, takie jak Facebook czy Twitter. Jednak wielkie korporacje niechętnie dzielą się informacjami, na jakiej zasadzie one pracują.</p>
<blockquote><p>&#8222;Brakuje w tej kwestii transparentności z ich strony&#8221; &#8211; uważa dr inż. Piotr Przybyła z Instytutu Podstaw Informatyki PAN. Zespół pod jego kierownictwem zajął się budową algorytmu, który jest w dużej mierze nowatorski, bo do tej pory naukowcy skupiali się na analizie prawdziwości faktów podanych w treści. Przybyła stwierdził, że warto przyjrzeć się stylowi tekstów udostępnianych online, w formie artykułów newsowych i postów w mediach społecznościowych.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Chcemy sprawdzić, jaka będzie wydajność oceny wiarygodności dokumentu na podstawie cech czysto stylistycznych&#8221; &#8211; dodał.</p>
<blockquote><p>Podkreśla, że jego celem jest stworzenie takiego algorytmu, który nie tylko wykryje fake newsy (które są najbardziej jaskrawym przykładem zmanipulowanych treści), ale też innych technik propagandowych i botów.</p>
</blockquote>
<p>W jaki sposób powstaje algorytm opracowywany przez badacza? Najpierw jego zespół zebrał dużą bazę anglojęzycznych tekstów (ok. 100 tys.), które pochodzą m.in. od organizacji zajmujących się weryfikacją faktów (tzw. organizacje fact-checkingowe). Jednocześnie algorytm otrzymał informacje o tym, jakich cech użyć do rozróżniania tekstów wiarygodnych i niewiarygodnych.</p>
<blockquote><p>&#8222;Nasz model uczenia maszynowego w pewnym sensie uczy się sam &#8211; podajemy mu dane wejściowe z określonym etykietowaniem oraz cechy, które opisują te dane. Następnie do algorytmu należy podjęcie decyzji dotyczącej powiązania cech z wiarygodnością&#8221; – opisuje.</p>
</blockquote>
<p>Jako największą trudność naukowiec wskazuje kontrolę tego procesu. &#8222;Może być tak, że pomimo naszych starań algorytm będzie się kierował przesłankami, którymi wolelibyśmy, by się nie kierował&#8221; &#8211; dodaje.</p>
<blockquote><p>Wskazuje, że jako treści wiarygodne określono na przykład informacje BBC. &#8222;Ale nie chcielibyśmy, by nasz algorytm uznawał za prawdziwe tylko takie newsy, które napisane są w stylistyce tego konkretnego brytyjskiego nadawcy&#8221; &#8211; mówi.</p>
</blockquote>
<p>Dr Przybyła wskazuje, że wiele tekstów niewiarygodnych w anglojęzycznych mediach dotyczy polaryzacji politycznej w USA. W wielu z nich pojawiają się nazwiska prezydentów Donalda Trumpa i Baracka Obamy. Dlatego, aby algorytm działał lepiej i nie był do takich słów &#8222;uprzedzony&#8221;, Przybyła usunął je z tekstów przekazanych algorytmowi. Liczy, że w ten sposób dane przekazane do dalszej analizy będą bardziej zobiektywizowane &#8211; algorytm otrzyma informacje, że np. zdanie składa się z przymiotnika, rzeczownika, przysłówka, czasownika i w ten sposób będzie ślepy na informacje, które badacze chcą odfiltrować, bo zaburzają pracę algorytmu.</p>
<blockquote><p>Naukowcy sami narzucili algorytmowi kategorie słów, które ma on uwzględniać, po to, aby łatwiej dało się kontrolować jego działanie. Zaobserwowano trzy główne stylistyczne kategorie informacji niewiarygodnych. Po pierwsze to słowa opisujące osąd i dotyczące wartości i celów moralnych. Po drugie to słowa opisujące władzę, szacunek i wywieranie wpływu. Trzecia grupa to słowa silnie nacechowane emocjami &#8211; zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei wiarygodne teksty powołują się na inne źródła i przedstawiają liczne dane.</p>
<p>&#8222;Oczywiście to bardzo duże uproszczenie, bo w sumie wyróżniliśmy ponad 900 cech, którymi kieruje się nasz algorytm&#8221; &#8211; dodaje.</p>
<blockquote><p>Przybyła skupił się na testowaniu metody dla języka angielskiego, bo jest on znany wszystkim badaczom zajmującym się tą dziedziną. &#8222;Łatwiejszy jest też dostęp do dużej liczby dobrze opracowanych i sprawdzonych danych, co usprawnia naszą pracę&#8221; &#8211; zauważa. Dopiero w dalszej kolejności &#8211; gdy założenia modelu okażą się słuszne &#8211; będzie można stworzyć analogiczny algorytm dla innych języków, w tym polskiego.</p>
</blockquote>
<p>Algorytm radzi sobie już w 80-90 proc., ale taka skuteczność nie jest dla badacza zadowalająca. Dlatego dalej trwają pracę nad jego udoskonalaniem. Kolejnym etapem projektu będzie testowanie jego działania na użytkownikach internetu. Naukowcy chcą sprawdzić, jak będzie on wpływał na postrzeganie wiarygodności treści przez człowieka.</p>
<blockquote><p>Zdaniem dr. Przybyły nie warto łączyć tego algorytmu z innymi, tak aby powstał &#8222;superalgorytm&#8221;. &#8222;Użytkownik musi wiedzieć, na jakiej podstawie maszyna podejmuje decyzje. To musi być transparentne. Gdy nie będzie, wtedy może nie mieć do niej zaufania&#8221; &#8211; zaznacza.</p>
</blockquote>
<p>Przybyła jest przeciwny zautomatyzowaniu działania algorytmu &#8211; na przykład w postaci odcinania użytkownika od treści uznanych przez niego za fałszywe. Taką decyzję powinien podjąć jednak sam człowiek &#8211; podkreśla.</p>
<p>Projekt dr. Przybyły HOMADOS jest sfinansowany przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej w ramach &#8222;Polskich Powrotów&#8221;.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski</em></p>
<p><em>szz/ ekr/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowy-sposob-na-fake-newsy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Problem z fake niusami</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/problem-z-fake-niusami/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/problem-z-fake-niusami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Mar 2023 01:17:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[fałszywe informacje]]></category>
		<category><![CDATA[fejk niusy]]></category>
		<category><![CDATA[nieprawdziwe informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29553</guid>
		<description><![CDATA[Aby skutecznie zapobiegać epidemiom kolejnych fake newsów, warto znać profil osób na fake newsy najbardziej podatnych. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>A wtedy skuteczniej dobierać narzędzia powstrzymujące rozchodzenie się nieprawdziwych informacji &#8211; uważają naukowcy z projektu #Cyber_odporność.</h3>
<div>
<p>&#8222;Walka z fake newsami pochłania mnóstwo zasobów, które można by było zagospodarować znacznie efektywniej. Środki, które mogłyby więc służyć na promocję zdrowego stylu życia czy profilaktyki zużywane są np. na to, by prostować fałszywe informacje dotyczące szczepień. A środki, które mogłyby iść na walkę z COVID-19 trzeba przeznaczać na przygotowanie i dystrybucję materiałów odkręcających teorie spiskowe&#8221; &#8211; mówi w rozmowie z PAP etyk dr Jan Piasecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik projektu #Webimmunization (#Cyber_odporność).</p>
<p>Dlatego też między innymi interdyscyplinarny zespół z udziałem etyków, psychologów, neurobiologów, epidemiologów i informatyków chce poznać mechanizmy tej pochłaniającej środki &#8222;choroby&#8221;, jaką jest dezinformacja. Naukowcy w ramach swoich badań przygotowują m.in. profil psychologiczny osób najbardziej podatnych na wiarę w fałszywe informacje. A przez to będą mogli dowiedzieć się, jak wygaszać takie epidemie w zarodku.</p>
<blockquote><p>Skąd porównanie rozprzestrzeniania się fake newsów do epidemii? &#8222;Wirus &#8211; nieożywiony fragment informacji &#8211; wykorzystuje luki w biochemicznych zabezpieczeniach organizmów żywych, aby za ich pomocą się namnażać. A dzięki temu może przenosić się na kolejne organizmy. Rozprzestrzenianie się fałszywych informacji możemy postrzegać podobnie: jako proces, w którym nieprawdziwe, złe informacje, wykorzystują słabe punkty w naszym systemie weryfikowania informacji i są przez nas reprodukowane&#8221; &#8211; mówi dr Jan Piasecki.</p>
</blockquote>
<p>Tłumaczy, że wpływ na to, że fałszywa informacja może się replikować, ma m.in. nasz aparat psychologiczny. Mniej skłonni jesteśmy więc, by weryfikować informacje apelujące do emocji czy pozwalające zbudować tożsamość w opozycji do innych grup. Bardziej jesteśmy też skłonni wierzyć w informacje zgodne z naszą wiedzą, spójne, wobec których jest konsensus wśród ludzi, którymi się otaczamy, informacje podawane przez wiarygodne naszym zdaniem źródła i poparte wieloma argumentami (które akurat jesteśmy w stanie przywołać).</p>
<p>Drugi element to system składający się z czynników ekonomicznych, politycznych i społecznych. Mogą więc następować czasy niepokoju, przełomu, gdzie jakieś grupy społeczne czują się zagrożone i wykluczone, czują, że tracą swoją tożsamość. A przez to są bardziej podatne na dezinformację.</p>
<p>Trzecim elementem mającym wpływ na replikację fake newsów jest czynnik technologiczny. &#8222;Co jakiś czas powstaje nowa technologia, która pozwala nam szybciej rozpowszechniać informacje. Kiedyś to był druk, później &#8211; radio, a teraz są to sieci społecznościowe&#8221; &#8211; mówi Piasecki. I zaznacza, że w mediach społecznościowych każdy z nas jest nie tylko odbiorcą, ale i producentem informacji. I są tu bardzo słabe filtry pozwalające odsiać nieprawdziwą informację. &#8222;Te sieci społecznościowe są pudłem rezonansowym, które pozwala wzmocnić te niesprawdzone informacje&#8221; &#8211; mówi.</p>
<blockquote><p>Pytany, czy mamy już jako ludzkość szczepionkę na fake newsy, powiedział, że każdy z nas może takie przeciwciała na dezinformację zyskiwać: to krytyczne myślenie, umiejętność korzystania ze zweryfikowanych informacji i posługiwania się narzędziami naukowymi. &#8222;Możemy odwoływać się zarówno do nauk ścisłych, jak i do humanistycznych i społecznych, które dostarczają nam bogatej wiedzy o tym, jak funkcjonuje świat, umysł, jakie popełniamy błędy w rozumowaniu. To nie jest aż tak skomplikowane. Natomiast niestety rzadko mamy chęć włączania naszego krytycznego myślenia, bo jesteśmy wciąż bombardowani informacjami. Nie mamy czasu ani możliwości, żeby wszystkie je weryfikować. A w dodatku podlegamy uprzedzeniom, emocjom, przynależymy do różnego rodzaju obozów&#8221; &#8211; mówi.</p>
</blockquote>
<p>Jego zdaniem, choć każdy z nas może wytworzyć w sobie &#8222;cyberodporność&#8221;, to jednak w sferze publicznej takiej uniwersalnej &#8222;szczepionki na dezinformację&#8221; jeszcze nie ma. I zaznacza, że fałszywe czy też zmanipulowane informacje (w angielskim określa się to pojemniejszym mianem misinformacji) to na tyle szerokie zjawisko, że nie ma tu jednego sposobu walki czy zapobiegania mu.</p>
<p>I tak rozróżniając informacje możemy kategoryzować ich prawdziwości oraz ich szkodliwość.</p>
<p>Informacja prawdziwa, ale rozpowszechniana ze złą intencją to tzw. Mal-informacja. Mal-informacja ma miejsce np. kiedy robi się komuś zdjęcie w sytuacji, która go ośmiesza (np. w sytuacji intymnej, z dziwną miną, kiedy się przewraca) i rozpowszechnia to zdjęcie, aby tę osobę oczernić, osłabić jej wiarygodność.</p>
<p>Z kolei dezinformacja &#8211; w rozumieniu naukowców &#8211; to informacja nieprawdziwa i podawana ze złą intencją. &#8222;Zazwyczaj za dezinformacją stoją zorganizowane grupy, które chcą siać w danej społeczności chaos. Tego typu informacje używane są też w walce politycznej czy w relacjach międzynarodowych, aby osłabić przeciwnika&#8221; &#8211; tłumaczy dr Piasecki.</p>
<p>Jest też misinformacja &#8211; informacja nieprawdziwa, ale rozpowszechniana bez złych intencji. Tu rozmówca PAP jako przykład podaje teorie spiskowe lub pseudonaukowe. &#8222;Np. antyszczepionkowcy są głęboko przekonani, że mówią prawdę i że chcą pomóc, ale w gruncie rzeczy rozpowszechniając nieprawdziwe informacje &#8211; szkodzą&#8221; &#8211; zwraca uwagę badacz.</p>
<p>Dodaje jednak, że do grona szkodliwych informacji w sieciach społecznościowych zaliczyć można też takie zjawiska jak: trollowanie (agresywne wypowiedzi na forach internetowych), mowa nienawiści (negatywne wypowiedzi dotyczące całych grup, bazujące na uprzedzeniach), rozpowszechnianie plotek i &#8222;legend miejskich&#8221;, cyberbullyng (znęcanie się psychiczne za pomocą sieci społecznościowych) czy crowdturfing (sztuczne pompowanie czyjegoś wizerunku w mediach np. przez skupywanie użytkowników obserwujących jego konto).</p>
<p>&#8222;Każde z tych zjawisk wymaga innych środków zaradczych. Do walki z dezinformacją muszą być zaangażowani specjaliści od bezpieczeństwa, polityki kraju, spraw zagranicznych, którzy mają wiedzę i środki, by takie zjawiska wykrywać i im przeciwdziałać. A z kolei w cyberbullyingu trzeba już podjąć inne środki &#8211; edukacyjne, wychowawcze. I muszą się w to zaangażować pedagodzy, psycholodzy, ale i rodzice&#8221; &#8211; tłumaczy badacz.</p>
<p>Widać więc, że walka ze szkodliwymi informacjami może przybierać różne formy. Aby opracować najskuteczniejsze narzędzia do walki z poszczególnymi rodzajami szkodliwych informacji, badacze chcą przygotować psychologiczną skalę, która pozwoli ocenić indywidualną podatność na dezinformację. A następnie porównać z aktywnością użytkowników sieci. &#8222;Za pomocą narzędzi uczenia maszynowego chcemy potem stworzyć dokładny profil psychologiczny osób podatnych na dezinformację&#8221; &#8211; zapowiada.</p>
<p>Dzięki temu naukowcy chcą opracować różne rodzaje interwencji w sieciach społecznościowych &#8211; adekwatne do danych zagrożeń i najskuteczniejsze. Przydać się tu może właśnie wiedza z zakresu epidemiologii. Naukowiec porównuje, że w zapobieganiu epidemii nowotworów płuc &#8211; związanych z paleniem tytoniu &#8211; pomagają działania z bardzo różnych zakresów. Środkami zaradczymi może być np. nakaz stosowania filtrów (zmniejszenie szkodliwości dla samego użytkownika), wysoka akcyza (realne koszty dla użytkownika), podniesienie wieku, kiedy można kupować tytoń (ograniczenie dostępu do danego czynnika), informacje na etykietach (edukacja), zakaz palenia w miejscach publicznych (ograniczenie negatywnego wpływu danego zachowania na otoczenie) czy zakazy stosowania dodatkowych aromatów (uczynienie danego działania mniej atrakcyjnym). Dr Piasecki tłumaczy, że być może i w przypadku fake newsów trzeba będzie kiedyś zastosować analogiczne interwencje, które ograniczą szkodliwość takich nieprawdziwych informacji.</p>
<p>Czy jednak najskuteczniej działać będzie edukacja, restrykcje, kulturowe zmiany podejścia do sieci społecznościowych, na razie nie wiadomo, bo niewiele jeszcze wiemy o tym, kto i kiedy jest podatny na dezinformację &#8211; podsumowuje dr Piasecki.</p>
<p>Pytany o to, czy nie ma ryzyka, że w walce z fake newsami pojawi się cenzura, dr Piasecki odpowiada, że cenzury państwowej (kojarzonej z reżimami autorytarnymi) nie należy mylić z odpowiedzialnością za słowo.</p>
<p>&#8222;Dziennie na Twitterze publikuje się 500 milionów tweetów. Trudno z takiej ilości odsiać fałszywe informacje. Ci, których &#8216;ocenzurowano&#8217;, zawsze mogą pokazać palcem, że jest cała masa ludzi, których &#8216;system&#8217; nie ukarał tak samo, zarzucając platformom stronniczość&#8221; &#8211; mówi. I zwraca uwagę na drugi problem, jakim jest powszechnie uznany system eliminacji fałszywych informacji. &#8222;W gazecie &#8216;cenzuruje&#8217; autora redaktor, w czasopiśmie naukowym, praca jest oceniana przynajmniej przez dwóch recenzentów; jeśli ktoś jest lekarzem musi się liczyć z tym, że jego wypowiedzi mogą być ocenione przez środowisko naukowe. We wszystkich tych przypadkach istnieją standardy: rzetelności dziennikarskiej czy naukowej i procedury, które zachowanie tych standardów sprawdzają. W przypadku mediów społecznościowych nie ma takich standardów, nie ma też powszechnie akceptowanych transparentnych procedur. Dlatego osoby, których treści są &#8216;cenzurowane&#8217; mogą mieć poczucie stronniczości i niesprawiedliwości. Z faktu jednak, że ktoś nie jest obecny na jakiejś platformie społecznościowej, nie można jednak wyciągać wniosku, że jest na niego cenzorski zapis&#8221; &#8211; uważa naukowiec.</p>
<p>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ agt/</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/problem-z-fake-niusami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Deep fakes to coraz większe zagrożenie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/deep-fakes-to-coraz-wieksze-zagrozenie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/deep-fakes-to-coraz-wieksze-zagrozenie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2021 23:06:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[deep fake]]></category>
		<category><![CDATA[deep fakes]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[fake niusy]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[nieprawdziwe informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28773</guid>
		<description><![CDATA[Manipulacje nie narodziły się wczoraj, jednak obecne technologie jeszcze bardziej utrudniają wiarę w to, co widzimy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wulgaryzmy albo kłamstwa w ustach prezydenta czy twarz przypadkowej kobiety podpięta do ciała aktorki filmów porno – to przykłady deep fakes – zmanipulowanych filmów wideo, w których podkłada się czyjś wizerunek pod zupełnie inną postać na nagraniu. O tym, jak to się robi i do czego może służyć, opowiada dr Helena Chmielewska-Szlajfer, socjolożka pracująca w Katedrze Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym Akademii Leona Koźmińskiego.</h3>
<p><strong>Nauka w Polsce: Czy dożyliśmy czasów, w których nie możemy wierzyć własnym oczom?</strong></p>
<p><strong>Helena Chmielewska-Szlajfer:</strong> Zdecydowanie tak, ale nie jest to nowa rzecz. Manipulacje nie narodziły się wczoraj, jednak obecne technologie jeszcze bardziej utrudniają wiarę w to, co widzimy.</p>
<blockquote><p>Deep fakes to najnowsza emanacja oszustw, które mają kłamać w żywe oczy. Rzeczywiście, w sposób najbardziej bezpośredni podważa ona wiarygodność nagrań wideo i audio.</p>
</blockquote>
<p><strong>NwP: Na czym to polega?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Deep fakes to manipulacja obrazem i dźwiękiem. Najczęściej widać je w krótkich filmach, gdzie podmienia się ciała i twarze, tak zwany „face swap”.</p>
<p><strong>NwP: Skąd nazwa „deep fakes”?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Termin wziął się od pseudonimu użytkownika forum internetowego Reddit, który pod tym pseudonimem jako jeden z pierwszych udostępniał tak zmanipulowane obrazy i oprogramowanie pozwalające w prosty sposób tworzyć podobne materiały.</p>
<p><strong>NwP: Do czego ludzie najczęściej to wykorzystują?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: W przeważającej większości, bo aż w 96 proc., dotyczy to materiałów pornograficznych. W tym przypadku prawie wyłącznie manipulowane są ciała i twarze kobiet.</p>
<p><strong>NwP: Ale zagrożeń jest zapewne więcej?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Oczywiście. W tej chwili główny lęk związany z deep fakes koncentruje się na manipulacjach związanych z polityką. Dotyczy to na przykład wyborów w USA, ale nie tylko. W 2018 roku w Belgii powstał film, na którym Donald Trump „mówił”, że wycofał się z paryskiego porozumienia klimatycznego, co miało skłonić Belgów, aby postąpili w podobny sposób. Strach przed deep fakes można też wykorzystać w drugą stronę.</p>
<blockquote><p>W Malezji minister ds. gospodarki został oskarżony o homoseksualizm – karany w tym państwie – na podstawie filmu pokazującego go w intymnej sytuacji. Jednak on sam argumentował, że kompromitujące dla niego nagranie to manipulacja.</p>
</blockquote>
<p><strong>NwP: Pomieszanie zatacza więc coraz szersze kręgi&#8230;</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Podobnie rzecz się ma od dłuższego czasu z „fake news”, czyli fałszywymi informacjami prasowymi. Dziś często informacja, która się po prostu komuś nie podoba, jest określana przez taką osobę mianem „fake newsa”.</p>
<p><strong>NwP: Wygląda to dosyć niebezpiecznie.</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Deep fakes stają się coraz trudniejsze do zdemaskowania, stąd więc ogromny strach przed nimi. W tym momencie mamy do czynienia z wyścigiem między twórcami technologii do tworzenia deep fakes a tymi, którzy tworzą mechanizmy do ich demaskowania. Wszystko to podważa nasze zaufanie do tego, co widzimy, zwłaszcza do informacji, które otrzymujemy w internecie.</p>
<p><strong>NwP: Czy do tworzenia dobrze zrobionych deep fakes trzeba mieć duże umiejętności i specjalistyczne programy?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Istnieją zaawansowane metody wymagające dużych kompetencji, ale prostsze manipulacje można zrobić, używając podstawowych smartfonowych aplikacji. Warto pamiętać o tym, że potencjalnie groźne manipulacje można tworzyć z pomocą prostych, starych technologii. Tak było w przypadku Nancy Pelosi.</p>
<blockquote><p>Na specjalnie spowolnionym nagraniu spikerka Izby Reprezentantów mówiła w sposób, który sprawiał wrażenie, jakby była pijana. Inny przykład dotyczy dziennikarza CNN Jima Acosty, którego nagranie zostało z kolei celowo przyspieszone. W efekcie wyglądało to tak, jakby dziennikarz wyrywał mikrofon pracownikowi Białego Domu w trakcie briefingu z prezydentem Trumpem.</p>
</blockquote>
<p><strong>NwP: Czy nie da się tego jakoś ograniczyć prawem?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: To powoli już się dzieje. W Australii twarz młodej kobiety połączono z ciałem aktorki z filmów pornograficznych. Poszkodowana nie tylko wygrała sprawę w sądzie, ale dzięki niej wprowadzono nową kategorię przestępstw związanych z nadużyciem w oparciu o czyjś wizerunek. Kluczowa jest tutaj kwestia zgody oraz intencji. W opisanym przypadku nie ma wątpliwości, że były one złe, ale tworzący deep fakes często powołują się na prawo do tworzenia satyry.</p>
<p><strong>Na pewno są też korzyści z takich technologii. To potężne narzędzie dla twórców filmowych, a także amatorów, którzy np. będą mogli wcielić się w superbohatera.</strong></p>
<blockquote><p>Jednocześnie deep fakes to skutek uboczny pracy specjalistów od efektów specjalnych. Filmy tego rodzaju, nie muszą być szkodliwe, mogą być po prostu zabawne. Powstają specjalne kanały z humorystycznymi nagraniami tego typu.</p>
</blockquote>
<p><strong>NwP: Czy uda nam się w tym wszystkim połapać?</strong></p>
<p>H. Ch.-Sz.: Coraz trudniej będzie nam wierzyć własnym oczom i uszom. Może jednak dzięki temu przestaniemy się tak strasznie lenić i zaczniemy uważniej weryfikować informacje.</p>
<p><em>Rozmawiał Marek Matacz, PAP &#8211; Nauka w Polsce, mat/ agt/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/deep-fakes-to-coraz-wieksze-zagrozenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->