<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; nowożeńcy</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/nowozency/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Nowożeńcy na dorobku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowozency-na-dorobku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowozency-na-dorobku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2015 11:39:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[finanse]]></category>
		<category><![CDATA[nowożeńcy]]></category>
		<category><![CDATA[ważny temat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19696</guid>
		<description><![CDATA[Magda i Rafał – oboje zatrudnieni w korporacjach. Ewa i Tomek – ona zarabia w banku, on obecnie szuka pracy. Monika i Wojtek – tylko on ma zajęcie. Dorywczo. Na budowie. Pomaga im rodzina. Jak pracują młode małżeństwa w Polsce?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według danych GUS, liczba małżeństw w Polsce spada z roku na rok. Dwa lata temu zawarto ok. 256 tys. nowych związków małżeńskich. To prawie 2 tys. mniej niż rok wcześniej. Urząd szacuje, że w ubiegłym roku było jeszcze gorzej – liczba nowożeńców &#8211; w porównaniu z danymi sprzed 12 miesięcy &#8211; spadła o ok. 15 proc.<br />
 <strong><br />
 Zawodowo prawie równi</strong><br />
 Według GUS, pobieramy się coraz później. Na początku lat 90. ponad połowa mężczyzn zawierających małżeństwo nie osiągała 25. roku życia, w 2008 r. – już tylko niespełna 25 proc z nich, idąc do ołtarza, nie przeżyła ćwierć wieku. W przypadku kobiet sytuacja wygląda podobnie – decyzję o ślubie podejmują coraz później.<br />
 Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika także, że bezsprzecznie największą grupę wśród młodych małżeństw (niemal 67 proc.) stanowią te związki, w których zarówno mąż, jak i żona realizują się zawodowo.<br />
 Tak jest w przypadku Magdy i Rafała. Młode małżeństwo z Gdańska – przed ołtarzem stanęli w 2012 roku. Magda ma 31 lat, Rafał – 29. Poznali się jeszcze na studiach, jednak z decyzją o ślubie czekali do czasu, jak żartują, aż stać ich będzie na porządny kredyt na mieszkanie.<br />
 Oboje pracują. Magda w branży mediowej, Rafał w outsourcingu.<br />
 – Zarobki? W tej chwili Rafał zarabia prawie dwukrotnie tyle, co ja, awansował i spłaca ratę kredytu za nas oboje – żartuje Mada. – Oboje pracowaliśmy od czasu skończenia studiów. Z małżeństwem czekaliśmy, aż nasza zawodowa sytuacja się ustabilizuje. Ja starałam się o etat, bo z tym wiąże się ubezpieczenie i składka emerytalna, i, o ile zaraz po studiach te rzeczy wydają się mało istotne, o tyle z upływem czasu, rośnie ich znaczenie. Rafał czekał na awans, ponieważ jako szeregowy pracownik dostawał niecałe 2 tys. netto. Z takimi zarobkami i mną – osobą o nieregularnych dochodach, nie mieliśmy co liczyć na kredyt – opowiada kobieta.<br />
 Magda zarabia obecnie ok. 2 tys. na rękę. Jak sama mówi, niewiele, ale etat ma dopiero od półtora roku. Rafał dostaje ok. 4 tys. na rękę, jest kierownikiem projektów w firmie obsługującej księgowo zagranicznych inwestorów. – Mamy dwa osobne konta, wydatki dzielimy w taki sposób, że osoba, która zarabia więcej, pokrywa więcej kosztów utrzymania. Wcześniej, jeszcze przed ślubem, również mieliśmy taki układ. Sprawdzał się dobrze. Nawet wtedy, kiedy za czasów mojego freelancowania, zarabiałam więcej niż mój obecny mąż – żartuje.</p>
<p><strong>Kobieta bez pracy</strong><br />
 Jednak nie wszyscy nowo upieczeni małżonkowie mają tak stabilne życie zawodowe, jak Magda i Rafał. Firma Sedlak &amp; Sedlak sprawdziła, jak często dochodzi do sytuacji, w której przynajmniej jeden z małżonków nie posiada własnych źródeł utrzymania – korzysta z pomocy finansowej partnera lub też innych bliskich.<br />
 Okazuje się, że dotyczy to niemal 1/5 nowożeńców (18 proc.). Kolejne 14 proc. nowożeńców utrzymuje się wyłącznie przy pomocy bliskich – nie mają żadnych źródeł utrzymania.<br />
 Jeśli ktoś w małżeństwie pozostaje na utrzymaniu, to najczęściej jest to kobieta (niemal 69 proc. wszystkich analizowanych przypadków).<br />
 &#8211; Rozwiązanie to wpisuje się w tradycyjny model rodziny, w którym mężczyzna zarabia pieniądze, a kobieta zajmuje się gospodarstwem – podkreślają autorzy badania.<br />
 Monika ma 24 lata. Jej mąż Wojtek jest od niej o rok starszy. Mieszkają w małej miejscowości niedaleko Kętrzyna na Mazurach. Monika skończyła liceum gastronomiczne. Po skończonej nauce zaczęła pracę w restauracji niedaleko miejsca zamieszkania.<br />
 – Problem w tym, że to była praca sezonowa. Więc pracowałam od wiosny do późnej jesieni, zimę spędzałam w domu. W międzyczasie poszłam na kurs fryzjerski, myślałam o dotacji z urzędu pracy i o otworzeniu własnego salonu – opowiada Monika.<br />
 Plany zawodowe młodej kobiety uległy zmianie, kiedy okazało się, że jest w ciąży. – Zdecydowaliśmy się przyspieszyć ślub, który i tak planowaliśmy, ale później, kiedy będzie nas stać na wynajęcie własnego mieszkania. Nie chcieliśmy zostać u rodziców – przyznaje Wojtek. Mężczyzna pracuje dorywczo w branży budowlanej, zwykle jednak są to nieregularne zlecenia. – Raz zdarza się miesięczna robota za 2-3 tys., innym razem – układam kafelki za 900 zł. Na razie jednak nie mam zbyt dużego wyboru, bo nasze wydatki są duże – mówi.<br />
 Monika pół roku temu urodziła dziecko. Młodzi małżonkowie mieszkają u cioci Moniki, która udostępniła im swój dom.<br />
 – Dzięki temu nie musimy wydawać pieniędzy na wynajem mieszkania. To ogromna pomoc – mówi Wojtek. – Moje zarobki wystarczają na zakupy i opiekę nad dzieckiem – dodaje.<br />
 Monika, choć na razie musiała zrezygnować z pracy, zapewnia, że nie chce zostać w domu. – Jak tylko będę mogła, postaram się wrócić do pracy. Rodzina będzie musiała nam pomóc w opiece nad dzieckiem. Ale żeby utrzymać się na jakimkolwiek poziomie, zwłaszcza w małej miejscowości, obie osoby w małżeństwie muszą pracować – przekonuje.</p>
<p><strong>Na utrzymaniu żony</strong><br />
 Jak wynika z badania Sedlak &amp; Sedlak, w 12 proc. przypadków młodych małżeństw, to żona pracuje, a mąż nie posiada własnych źródeł dochodu.<br />
 Ewa i Tomek pobrali się półtora roku temu. Wtedy jeszcze oboje pracowali. Ewa – 28 letnia marketingowiec &#8211; w jednym ze stołecznych banków, dwa lata od niej starszy Tomek – jako księgowy w dużej ogólnopolskiej firmie. Tuż przed ślubem, młodzi ludzie kupili mieszkanie. – Oczywiście na 30-letni kredyt. Wtedy nic nie zapowiadało katastrofy. Siedem miesięcy po ślubie, mój mąż został zwolniony z pracy. Dotknęły go zwolnienia grupowe – mówi Ewa.<br />
 Kobieta pracuje w banku od ponad pięciu lat. Zaczęła staż jeszcze na studiach i tak została. Później przyszedł awans. Dziś jest szefową działu zajmującego się doradztwem klientom. Zarabia ok. 5 tys. zł na rękę. – Sporo, jeśli ma się dwa źródła utrzymania, raczej niewiele, jeśli w małżeństwie czy związku pracuje jedna osoba. Kiedy pracowaliśmy oboje, mieliśmy do dyspozycji ok. 8 tys. zł miesięcznie. Wystarczało na ratę i większość rzeczy, na które mieliśmy ochotę. Kiedy Tomek stracił pracę, na początku byliśmy przerażeni – wspomina Ewa. – Pamiętam, jak siedzieliśmy przez całą noc z kartką i długopisem i podliczaliśmy, z czego musimy zrezygnować, żeby jakoś przetrwać czas bezrobocia mojego męża. Tomek zrezygnował z kursu hiszpańskiego, ja z regularnych zajęć w klubie fitness i ze szkoły tańca. Skończyły się nasze weekendowe wypady poza Warszawę. Zaczęliśmy poważnie zaciskać pasa, co na początku nie było zbyt łatwe, za bardzo byliśmy przyzwyczajeni do sytuacji, kiedy oboje mamy stałą pracę i stały przypływ pieniędzy – przyznaje Ewa. – Jednak potrzeba matką wynalazku i tak wynaleźliśmy nasz własny sposób na oszczędzanie – dodaje.<br />
 Okazało się, że oszczędności były mniej przejściowe, niż młodzi małżonkowie przypuszczali. Tomek od ponad pół roku szuka stałej pracy. Bezskutecznie. – Czasami trafią się jakieś zlecenia od znajomych, ale więcej niż tysiąc złotych w ciągu miesiąca jeszcze nie udało mi się zarobić. To nieco upokarzające dla kogoś, kto od czasów studiów nie miał problemów z zatrudnieniem – mówi Tomek.<br />
 Przyznaje także, że sytuacja, w której jest na utrzymaniu żony, to nie najbardziej komfortowe rozwiązanie, jakie umie sobie wyobrazić. – Ale żona pociesza mnie, że kiedy ja już będę miał dobrą posadę, a ją spotka to, co mnie kilka miesięcy temu, nie będzie miała wyrzutów sumienia, że wydaje moje pieniądze. Tyle, że będę musiał zarabiać o wiele więcej, niż ona obecnie – żartuje Tomek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nowozency-na-dorobku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eko-ślub? Czemu nie!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eko-slub-czemu-nie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eko-slub-czemu-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 03:46:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[eko-ślub]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[nowożeńcy]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1602</guid>
		<description><![CDATA[Ekologia w branży ślubnej staje się w Polsce tematem coraz popularniejszym. Pomysły na „zielone” śluby i wesela przybyły do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie tego rodzaju rozwiązania zostały zaadaptowane do wszystkich pór roku i stref klimatycznych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyszli nowożeńcy pytają coraz częściej o możliwość organizacji uroczystości ślubnej czy weselnej w stylu i o tematyce eko. Nie powinniśmy jednak mylić charakteru dekoracji z dbaniem o środowisko i ekologiczna ceremonia niekoniecznie mysi być skazana wyłącznie na różne odcienie zieleni.</p>
<p><strong>Na zielono, czyli oryginalnie</strong></p>
<p>– Poza sezonem letnim, do dekoracji można wykorzystać barwne kwiaty charakterystyczne dla danej pory roku. Jesienią będą to na przykład astry, wrzosy, dalie, nagietki, złocienie, mimoza, rozchodnik. Zimą stworzyć można mroźną i dostojną dekorację z wykorzystaniem gałązek świerkowych, jemioły czy ostrokrzewu – radzi Katarzyna Gajek właściciel agencji planującej i organizującej śluby oraz wesela Aspire. – Do ekologicznych kompozycji można również wykorzystać suszone kwiaty np. lawendę, która swoim aromatem przypominać będzie o letnich wieczorach. Warto zatem skorzystać z kwiatów sezonowych, aby uniknąć sprowadzania roślin z często bardzo odległych krajów. Jak się bowiem okazuje wybór jest duży, a bukiety bez wątpienia zyskają na oryginalności.</p>
<p>Konwencja ślubu z poszanowaniem natury zakłada także zwracanie uwagi na pochodzenie materiałów oraz na oszczędne planowanie. Dlatego pamiętajmy o zasadzie fair trade. Polega ona m.in. na wspieraniu lokalnych, często rodzinnych, przedsiębiorstw w uboższych krajach oraz ustalaniu za ich produkty uczciwych stawek. – Catering na ekologicznym ślubie musi też ograniczać emisję CO2 związaną z transportem. Warto więc zadbać, aby wykorzystywane produkty pokonały jak najmniejszą liczbę kilometrów zanim trafi na weselny stół – dodaje Katarzyna Gajek. Dobrym sposobem na ograniczenie emisji jest korzystanie z jak największej ilości produktów pochodzenia lokalnego.</p>
<p>Bogna Bojanowska, konsultantka ślubna agencji Aspire, poleca stronę <a href="http://www.slowfood.pl/">www.slowfood.pl</a>, gdzie znajduje się baza lokalnych producentów przetworów oraz specjalności regionalnych, m.in. serów czy wędlin. Polskie, półwytrawne i ekologiczne wino aroniowe może stanowić swoistą „kropkę nad i” w zielonym przedsięwzięciu ślubnym.</p>
<p><strong>Zaproszenia w wersji elektronicznej</strong></p>
<p>Kolejnym uniwersalnym rozwiązaniem jest skorzystanie z nowoczesnych technologii na przykład przy zapraszaniu gości. Istnieje możliwość nie tylko tworzenia indywidualnych stron ślubnych, ale także zapraszania z ich poziomu ślubnych gości. Właścicielka portalu MyWeddSpace.pl, który ma w swojej ofercie taką usługę, Magda Olczak urodziła się i mieszkała przez wiele lat w Stanach Zjednoczonych, gdzie tego typu portale, wyposażone w szereg przydatnych narzędzi i ułatwień, cieszą się ogromną popularnością. – Rejestrując się w portalu nasi użytkownicy dysponują możliwością stworzenia swojej własnej strony ślubnej zupełnie ZA DARMO – mówi Magda Olczak.</p>
<p>Indywidualna strona ślubna umożliwia między innymi stworzenie wirtualnej listy prezentów, będącej dla gości wskazówką, jakie podarunki są najbardziej pożądane oraz listy gości, do których możemy wysyłać zaproszenia ślubne i inne wiadomości. Tego typu ułatwienia z pewnością przyspieszą i uprzyjemnią cały proces przygotowań do tego najważniejszego dnia.</p>
<p>Dzięki skorzystaniu z możliwości wysłania elektronicznych zaproszeń, przynajmniej częściowo, możemy zmniejszyć ilość wykorzystanego papieru, choć z pewnością nie obejdziemy się bez niego zupełnie. Przywiązanych do tradycji starszych członków rodziny wypada zaprosić osobiście lub na pięknym, wydrukowanym zaproszeniu. W takim wypadku warto skorzystać z papieru biodegradowalnego, który w minimum w 30 proc. składa się z papieru wtórnie przetworzonego. Trafionym, choć kosztownym wyborem będzie papier czerpany &#8211; wyglądem przypomina on tkaninę, a zaproszenia są wyjątkowo eleganckie.</p>
<p><strong>Zielony rumak</strong></p>
<p>Zwykle najtrudniej jest zorganizować ekologiczny transport. Warto poświęcić chwilę, aby przemyśleć także ten aspekt przygotowań. O ile latem czy wiosną można zorganizować przejazd na rowerach, dorożką lub nawet przelot balonem, znacznie trudniej jest już jesienią czy zimą. W tym okresie, możemy postawić na przykład na komunikację miejską. Wynajmując większy pojazd dla gości, unikniemy przejazdu dużej ilości samochodów osobowych, dla których też – zwłaszcza w większych miastach – trudno o parking.</p>
<p>Najbardziej ekologiczny przejazd w mieście zapewni tramwaj. Oferty takie dostępne są w różnych miastach w Polsce, a do wyboru są zarówno tramwaje historyczne jak i te współczesne. Przejazd takim tramwajem to koszt około 250 zł brutto za godzinę. Podróż można umilić sobie i gościom muzyką na żywo przy instrumentach akustycznych. Takie energooszczędne rozwiązanie sprawdzi się też podczas przyjęcia weselnego.</p>
<p>Zimowe wesele nie może się obejść bez tradycyjnego kuligu – pomysł ten sprawdzi się głównie poza dużymi miastami. W zależności od oferty, koszt takiej sanny może wynieść ok. 30 zł od osoby, bądź ok. 200 zł za 10-osobowe sanie.</p>
<p>Także po ślubie warto zatroszczyć się o naturę. Wybierając się w podróż poślubną można wybrać linie lotnicze wspierające ochronę środowiska. Jak wiadomo, samoloty emitują do atmosfery duże ilości CO2 powodującego ocieplenie klimatu. – Obecnie linie lotnicze – takie jak Lufthansa, British Airways czy AirFrance KLM – dołączają do ceny biletów możliwość wykupienia dodatkowej usługi Carbon Offset – dodaje właścicielka portalu ślubnego MyWeddSpace Magda Olczak. – Ma to na celu finansowanie neutralizacji CO2.</p>
<p><strong>Ekoprezenty w cenie</strong></p>
<p>Carbon Offset można również, w ramach upominku, opłacić za przybywających z daleka gości. Inne pomysły na ciekawe podarunki to regionalne konfitury lub inne przetwory w ładnych ekologicznych opakowaniach. Oprócz tego, można w pomysłowych pudełeczkach podarować nasiona różnych roślin – ziół, przypraw, kwiatów itp. W takim przypadku można także załączyć instrukcję obsługi do każdego opakowania. Ewentualnie, jeżeli budżet na to pozwoli, miłym akcentem będą małe sadzonki.</p>
<p>Jeśli nie wszystkich przekonuje wizja ślubu w pełni ekologicznego, można się zdecydować tylko na delikatny akcent przyjazny dla środowiska. Nie trzeba przecież od razu za wszelką cenę szukać sukni i garniturów z materiałów ekologicznych, co przecież nadal stanowi spory wydatek. Wystarczy jednak nieco wyobraźni i dobrej woli, a ślub i wesele mogą stać się bardziej „zielone”. Tak naprawdę zaledwie kilka detali pozwoli odciążyć otaczającą nas naturę, choćby poprzez wybór sukni z wypożyczalni lub segregację odpadków po przyjęciu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/eko-slub-czemu-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Młoda para na swoim</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mloda-para-na-swoim/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mloda-para-na-swoim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Aug 2011 02:19:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[mieszkanie]]></category>
		<category><![CDATA[nowożeńcy]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze mieszkanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4690</guid>
		<description><![CDATA[Trochę funkcjonalnych rozwiązań, szczypta aranżacyjnej fantazji to recepta na urządzenie idealnego mieszkania dla świeżo upieczonego małżeństwa. Aby lokatorom żyło się przyjemnie warto dobrze przemyśleć wystrój nowego lokum. Często to bowiem decyzja na długie lata]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Urządzanie pierwszego mieszkania to przełomowy moment w życiu każdego młodego małżeństwa. Kiedy wyprowadzicie się od rodziców lub z akademika możecie nareszcie spełnić swoje marzenia o posiadaniu własnych czterech kątów. Jednak entuzjazm może szybko spotykać się z pierwszymi przeszkodami: nieprzewidzianymi w budżecie wydatkami, lekkomyślnością wykonawców, czy problemem z ustaleniem wspólnej wizji aranżacji. Urządzenie mieszkania, które będzie funkcjonalne dla pary, a przy tym odzwierciedlało gust każdego z lokatorów jest trudnym zadaniem. Kilka praktycznych porad z pewnością uczyni ten proces łatwiejszym.</p>
<p><strong>Wymarzone cztery kąty</strong></p>
<p>Czy to z własnych oszczędności, czy z pomocą rodziny lub kredytu w banku – nareszcie udało Wam się zamieszkać „na swoim”. Przestrzeń, w której będziecie żyć powinna odzwierciedlać wasze upodobania, być przytulna, komfortowa i funkcjonalna. Salon, to miejsce w którym będziecie spędzać większość czasu. Jeśli często goszczą u was goście albo spędzacie czas przy telewizji musicie zaplanować miejsce na komplet wypoczynkowy. Tutaj najlepiej sprawdzą się ciepłe kolory – barwy ziemi, żółć, beż lub biel.</p>
<p>O tym, czy w waszym mieszkaniu będziecie czuć się dobrze, decydują przede wszystkim dodatki. Na półkach ustawcie sentymentalne bibeloty, w wazonie świeże kwiaty, a w ramkach zdjęcia ze ślubu. Sypialnia to z kolei wasza intymna przestrzeń. Nastrojowe oświetlenie i romantyczne dodatki dodadzą jej uroku. Nie zapomnijcie o zapewnieniu sobie prywatności za pomocą efektownej aranżacji okna. – W sypialni młodego małżeństwa najlepiej zagrać ciekawym odcieniem i fakturą materiału – doradza Kamila Prałat, ekspert z firmy Franc Gardiner, producenta rolet marki Lotari i Prakto – Oberżyna, soczysta zieleń lub granat w połączeniu z romantycznymi haftami czy materiałem przypominającym w dotyku welur będą stanowiły efektowny i nastrojowy dodatek.</p>
<p><strong>Ciasne, ale własne</strong></p>
<p>Pierwsze mieszkanie zazwyczaj mieści dwoje młodych osób i… niewiele więcej. Na szczęście nawet na ograniczonym metrażu,  dzięki przemyślanemu projektowi i sprytnym rozwiązaniom możemy dostosować przestrzeń do potrzeb obojga małżonków. Dobrym pomysłem jest połączenie salonu i kuchni, dzięki czemu zyskacie trochę więcej miejsca. Zamiast stołu w jadalni można zdecydować się na poszerzenie blatu wyspy kuchennej i ustawienie przy nim wysokich krzeseł barowych. Mając do dyspozycji kawalerkę lub jednopokojowe studio &#8211; będziecie zmuszeni zrezygnować z dwuosobowego łóżka na rzecz rozkładanej kanapy.</p>
<p>Przy mieszkaniu o większym metrażu warto przeznaczyć jeden pokój na komfortową sypialnię, która będzie waszym azylem. Jeśli obawiacie się wiecznie zajętej łazienki, zainwestujcie w dwie umywalki. W ten sposób będziecie mogli jednocześnie myć zęby przed wyjściem do pracy. Na niewielkich metrażach szczególne znaczenie mają miejsca do przechowywania. Duża szafa w przedpokoju lub w sypialni pozwoli ukryć przed wzrokiem gości wszystkie potrzebne, acz nieozdobne w domu rzeczy: odkurzacz, deskę do prasowania czy zapasowe ręczniki. Nie zapomnijcie także o przechowywaniu w łazience. Proszki do prania, kosmetyki czy suszarka – wszystko to powinno znaleźć własne miejsce.</p>
<p><strong>Trudna sztuka kompromisu</strong></p>
<p>Nawet najbardziej zgodna para może mieć zupełnie inne wyobrażenie na temat urządzenia wnętrza w mieszkaniu. Aby nie stało się to powodem związkowego kryzysu warto umiejętnie pogodzić odmienne gusta. Przecież każdy z domowników powinien czuć się dobrze. Podejmując wspólne decyzje &#8211; uważnie słuchajcie siebie nawzajem i bądźcie gotowi na kompromisy. Czasem warto pozwolić ukochanej osobie mieć decydujące zdanie przy wyborze kanapy, aby samemu móc wybrać wymarzony kolor tapety.</p>
<p>A gdy kompromis jest niemożliwy do uzyskania? Pozostaje podzielić się decyzjami, tak aby każdy domownik urządził wybrane przez siebie pomieszczenie. To dość ryzykowne rozwiązanie, jednak pozwoli każdemu na podejmowanie indywidualnych decyzji.  Pierwsze mieszkanie to przestrzeń, w której możemy pozwolić sobie na realizację niespełnionych do tej pory marzeń: ustawienie w sypialni drewnianej toaletki z dużym lustrem albo wyeksponowanie zbieranej przez lata kolekcji płyt CD. Dlatego mimo, że rady teściów lub znajomych są bardzo przydatne, podejmując ostateczne decyzje kierujmy się własnym gustem. To przecież nasze wymarzone cztery kąty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mloda-para-na-swoim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->