<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; ofiary przemocy</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/ofiary-przemocy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Sat, 07 Nov 2026 01:41:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Umoja: Mężczyznom wstęp wzbroniony!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2023 23:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstrawaganckie wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[kenia]]></category>
		<category><![CDATA[matriarchat]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[Rebecca Lolosoli]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Umoja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27642</guid>
		<description><![CDATA[Choć w większości światowych mediów materiały o tej maleńkiej wiosce w Kenii są utrzymane w niemal żartobliwym, ciekawostkowym tonie, to prawda jest bolesna. Tutejsze kobiety lubią się śmiać, ale każda ma jakieś wspomnienie, o którym wolałaby nie mówić...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Być może już znacie tę historię: Umoja (w suahili znaczy jedność) to wioska w Kenii, gdzie mężczyźni nie mają wstępu. Tylko kobiety i dzieci mają prawo zamieszkiwać tutejsze domy, same się opodatkowały i stworzyły szkołę, później przedszkole. Ten wyjątkowo rzadki przykład matriarchatu cieszy się światową sławą, choć codzienność nie zawsze jest równie barwna, jak może się wydawać.</p>
<p><strong>Pod „Drzewem Mowy”</strong></p>
<p>Umoja leży niemal w sercu Kenii, ponad 200 kilometrów od Nairobi, w pobliżu miasteczka Archer&#8217;s Point. Całkowity obwód miejscowości nie wynosi nawet 400 metrów, jest tu dosłownie trzydzieści domków. Wszystkie wykonane zgodnie z tradycją ludową – ściany z przewiewnego drewna, a dach kryty skorupą z gliny i krowich odchodów. No, jest też plastik, ponieważ brezentowe płachty lepiej chronią przed deszczem.</p>
<p>Obwód wsi można obliczyć tylko dlatego, że jest w całości ogrodzona. I choć nie jest to nawet prymitywny ostrokół (płot składa się z cierni i drutu kolczastego), to wystarcza dla zapewnienia bezpieczeństwa wewnątrz. Chatki, tzw. manyata, umieszczone są na obwodzie. W centrum jest zagrody dla zwierząt, sklepik z pamiątkami, zacienione miejsce spotkań i drzewo. Nie byle jakie, bo Drzewo Mowy. Tu kobiety spotykają się formalnie, podczas rady wioski. Głosują, dyskutują i ustalają kolejne działania. Szkoła i przedszkole to jedyne murowane budynki, ale one znajdują się już za ogrodzeniem i nocą stoją puste.</p>
<p>Choć Umoja formalnie nie ma autonomii, to otrzymała opiekę władz krajowych Kenii. Policjanci są uczuleni, by interweniować w przypadku wezwań z wioski. Kobiety nie płacą podatków nikomu na zewnątrz, oddają część swoich przychodów wyłącznie na cele wioski – przybory szkolne, utrzymanie zwierząt, rozwój infrastruktury. Bo nawet jeśli mieszkają w chatkach z nawozu, to są przedsiębiorcze. Sprzedają ręcznie robione pamiątki, prowadzą camping dla turystów (to miejsce popularne wśród miłośników safari) ok. kilometr od wioski, a nawet handlują własnej produkcji piwem. Bo jakoś trzeba sobie radzić.</p>
<p><a name="firstHeading1"></a>Choć wszystkie mieszkanki są sobie równe, rządzić może tylko jedna. To widoczna na zdjęciu poniżej Rebecca Lolosoli, jedna z 15 pierwotnych założycielek Umoji z 1990 roku. Dziś już po sześćdziesiątce, ale wciąż dziarska i niezłomna, Rebecca trzyma wszystko w ryzach.</p>
<div id="attachment_27643" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27643" title="Umoja2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja2-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><strong>Za każdą kobietą stoi dramat</strong></p>
<p>Ale nawet postawna liderka do dziś pamięta, dlaczego postanowiła na suchej równinie założyć swoją wieś. W wieku 18 lat została wydana za mąż, w zamian za 17 krów przekazanych w posagu przez rodziców. Podczas nieobecności męża czterech miejscowych mężczyzn napadło ją, okradło i brutalnie pobiło. Gdy małżonek po powrocie nie chciał jej pomóc ani znaleźć sprawców, odeszła od niego. Później wielokrotnie groził jej śmiercią, w 2009 (a więc po ok. 20 latach!) wbiegł nawet z bronią do Umoji i chciał ją zabić, ale Rebeki akurat nie było. Kobiety i dzieci czasowo uciekły wówczas ze wsi – pierwszy i jedyny dotąd raz.</p>
<p>Jej historia nie robi tu na nikim wrażenia, bywają znacznie brutalniejsze. W znacznym stopniu winna jest miejscowa kultura. Naród Samburu (lud wywodzący się od Masajów) jest skrajnie patriarchalny. Mężczyźni mają po kilka żon, przemoc wobec nich jest akceptowana społecznie, a bywa, że partnerki traktowane są jak własność. Za mąż wydawane są nawet w wieku kilku lat, a 10-letnie dziecko w ciąży nie jest rzadkim widokiem.</p>
<p>Na dodatek gigantyczne spustoszenie wywołali stacjonujący nieopodal brytyjscy żołnierze. Miejscowe kobiety na przestrzeni 30 lat zgłosiły grubo ponad tysiąc przypadków gwałtu, często zbiorowego, z ich strony. Nie mogły jednak liczyć na pomoc swoich rodzin. U Samburu kobieta zgwałcona poza małżeństwem jest zbrukana i może nawet zostać wykluczona z rodziny. Wyrzucane z domów, rodzące dzieci o jasnej karnacji kobiety często były zdane na siebie i właśnie w takich okolicznościach powstała Umoja – było ich kilkanaście, nie miały gdzie iść, postanowiły stworzyć coś same.</p>
<p>Warto przy okazji dodać, że brak wsparcia po niemal masowych gwałtach dotyczył nie tylko miejscowych mężczyzn. Rząd Wielkiej Brytanii również okrył się hańbą, bowiem żandarmeria wojskowa uznała wszystkie zebrane przez prawników zarzuty za wyssane z palca – co do jednego. Nie tylko nikogo nie postawiono w stan oskarżenia, nie tylko podważono wiarygodność ofiar – żandarmi zrobili coś znacznie gorszego: nigdy nie zwrócili przekazanej im dokumentacji, w tym obdukcji lekarskich, spisanych zeznań czy raportów policyjnych. Wszystko oficjalnie „zaginęło”. A bez tego nie da się dochodzić sprawiedliwości, ani w postępowaniu karnym, ani cywilnym.</p>
<p><strong>Jak to jest z tymi mężczyznami?</strong></p>
<p>Mamy więc liczne ofiary gwałtów, pobić, okaleczeń, rytualnego wyrzezania, ale też sieroty. Wiele dzieci jest porzucanych np. z powodu zachorowania na HIV. Tu mogą przyjść i otrzymają pomoc, również medyczną. Na obecną chwilę w Umoji mieszka ok. 50 dorosłych kobiet i do 200 dzieci. W przypadku dzieci płeć nie gra roli, ale nawet biologiczni synowie tutejszych kobiet muszą opuścić siedlisko po osiągnięciu pełnoletności. Dla dorosłych mężczyzn miejsca nie ma.</p>
<div id="attachment_27644" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27644" title="Umoja1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja1-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>No&#8230; prawie nie ma. Po pierwsze, wstęp do wsi mają turyści. Za drobną opłatą i kierowani szybko do sklepiku z pamiątkami, ale wejść mogą. Nie mogą za to nocować w Umoji. Takiego przywileju nie mają również lokalni pasterze, którzy wstęp do wioski mają w zamian za pomoc przy inwentarzu. Kobiety mogą odwiedzać również krewni, ale i na nich mieszkanki patrzą z dużą ostrożnością.</p>
<p><strong>Dzieci są ich przyszłością</strong></p>
<p>Jest jeszcze jedno, po co przyjść można: seks. Bo może i kobiety z Umoji są szczęśliwe w matriarchacie, ale życie seksualne również chcą mieć. I mają, wreszcie na swoich warunkach. To one wybierają, kogo zaproszą po zmroku do chatki i kto cichaczem będzie musiał wyjść przed świtem (lub dla kogo nie wrócą na noc). Nie robią z tego zresztą wielkiej tajemnicy – reporterom i turystom o podbojach opowiadają bez skrępowania.</p>
<p>Partnerów szukają zresztą nie tylko dla przyjemności, ale i potomstwa. Posiadanie wielu dzieci to u Samburu norma. Podobnie jak w wielu innych pierwotnych wspólnotach, dzieci w dojrzałym wieku często opiekują się starszymi rodzicami. A jest kim się zająć, bowiem najstarsze mieszkanki mają ponad 90 lat!</p>
<p>Choć warunki nie są luksusowe, to miejscowe dzieci mają jeden zasadniczy luksus: edukacja zamiast pracy od najmłodszych lat. W sąsiednich osadach dzieci muszą zajmować się zwierzętami lub rzemiosłem w wieku nawet kilku lat i pozostają często niepiśmienne aż do śmierci, tymczasem w Umoji na pierwszym miejscu jest szkoła. Na tyle dobra, zresztą, że pozwala mieszkankom myśleć o wyjeździe do dużego miasta i samodzielnym życiu.</p>
<p>Nie muszą wyjeżdżać daleko, ponieważ sukces Umoji pozwolił rozpocząć budowę ruchu społecznego w całej Kenii. Dzieci uczone w miejscowej szkole równości i szacunku niezależnie od płci trafiają też do innych matriarchalnych wiosek, których jest już prawie 30!</p>
<p>Zdjęcia: <a href="https://umojajewellery.com/">Umoja Jewellery</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Te buty to tragedia, dosłownie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Oct 2019 00:35:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Vahit Tuna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28048</guid>
		<description><![CDATA[Ta instalacja nie ma tytułu, ma za to przekaz. Głęboki, bolesny i oburzający, choć wyrażony bardzo prostymi środkami. Na dwóch ścianach zawieszono 440 par szpilek, każda na cześć kobiety zabitej wskutek przemocy domowej w Turcji w zeszłym roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli miałyście okazję być w Stambule, pewnie zdarzyło Wam się przejechać lub przejść obok tego miejsca. W ścisłym centrum, na osiedlu Kabataş, zaledwie kilkaset metrów od legendarnego placu Taksim, znajduje się niezwykły narożnik. To dwie ściany 5-piętrowego biurowca położone tuż przy linii tramwajowej, kilka kroków od wód Bosforu. Codziennie mija je kilkadziesiąt tysięcy ludzi.</p>
<div id="attachment_28050" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28050" title="440-3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-3-847x1024.jpg" alt="" width="700" height="846" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Od 2017 roku te dwie ściany stały się miejscem wystaw sztuki, jedynym w Stambule tak otwartym na odbiorcę, że niemal wychodzącym do niego. Fakt „wychodzenia” do przechodniów wykorzystał Vahit Tuna. Artysta sięgnął dosłownie po to, w czym wychodzi się z domu. A także po przedmiot tradycyjnie wystawiany w Turcji przed dom, gdy ktoś z domowników umrze.</p>
<p>Buty. Nie byle buty, ale czarne szpilki, będące jednym z atrybutów kobiecości. Nie należały do nikogo konkretnego, są tylko symbolem. Za to symbolem bardzo dosadnym, wyraźnym i bolesnym. Każda para butów symbolizuje kobietę, która zginęła w Turcji wskutek przemocy domowej. To dane organizacji Kadın Cinayetlerini Durduracağız (KCD, dosłowne tłumaczenie „Zatrzymajmy zabijanie kobiet”) tylko za 2018 rok, gdy w skali kraju zabito 440 kobiet. Im dedykowana jest wystawa „İsimsiz” (Bezimienne).</p>
<div id="attachment_28051" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28051" title="440-5" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-5.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Na chwilę zatrzymajmy się przy samym zjawisku. KCD zlicza przypadki niezależnie od władz i w najnowszym raporcie wskazuje, że skala problemu nasila się z roku na rok. 440 zgonów to wzrost aż o 31 ofiar w stosunku do 2017 roku. Według raportu obniża się wiek ofiar, a rośnie okrucieństwo sprawców i brutalność napaści.</p>
<p>– Ten projekt ma nie tylko podnieść świadomość społeczną, ale też ująć ją jak pomnik – mówi Vahit Tuna. To pomnik dla bezimiennych ofiar, którym w najlepszym razie poświęca się nagłówek w gazecie, a potem tragedia znów zamyka się w gronie kilku najbliższych osób, nie wychodzi poza obręb domu. Dlatego właśnie praca Tuny wyszła, przełamując milczenie wokół niewygodnego tematu.</p>
<div id="attachment_28052" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28052" title="440-4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-4.jpg" alt="" width="700" height="1159" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Zdjęcia: Yanköşe</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marielle Franco: Naruszyła polityczne status quo</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Dec 2018 00:02:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywistka]]></category>
		<category><![CDATA[Brazylia]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[kampania polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w polityce]]></category>
		<category><![CDATA[Marielle Franco]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26804</guid>
		<description><![CDATA[Od urodzenia nie miała lekko, ale punkt zwrotny nastąpił, gdy straciła bliską osobę od zabłąkanej kuli. Poświęciła resztę swojego życia, by walczyć o godne traktowanie najsłabszych. Teraz tysiące ludzi domagają się sprawiedliwości dla Marielle.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta historia zaczyna się jak setki tysięcy, pewnie miliony innych w Brazylii. Miejsce narodzenia: fawela. W dodatku jedna z najbardziej niesławnych, Maré na północy Rio de Janeiro. Nikt nie wie nawet, ilu ludzi tu mieszka – ostatni cenzus z 2010 wskazuje, że jakieś 130 tysięcy. Wszyscy upchnięci w ciasnych domkach powstających bez pozwoleń, średnio po 3-4 osoby na mieszkanie.</p>
<p>To paradoks, że położone nad wodą miejsce, które mogłoby byś bezpieczną przystanią, stało się jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Rio. Maré oddziela wyspę uniwersytecką od reszty miasta, ale auta zamożniejszych mieszkańców nie zatrzymują się na trasie – mijają fawelę wiaduktem, za wysokim ogrodzeniem.</p>
<p>Właśnie w tym swoistym getcie w 1979 urodziła się i wychowała Marielle. Czarna młódka podzieliła los wielu rówieśniczek: musiała zacząć pracę już w wieku 11 lat, by przynieść choć kilka reali do domu. Podobnie też młodo została matką (w wieku 19 lat) i podobnie do wielu kobiet nie mogła liczyć, że ojciec dziecka obejrzy się za nią czy wspomoże w wychowaniu córki.</p>
<p>Ale Marielle nie tylko podjęła się bycia matką z pełnym zaangażowaniem. Rok po narodzinach córeczki zaczęła starać się o studia. Do 2002 udało jej się napisać pracę licencjacką i została absolwentką nauk społecznych. Wkrótce później została magistrem administracji publicznej na prestiżowym Uniwersytecie Federalnym Fluminense.</p>
<p>Temat jej pracy magisterskiej mówi bardzo wiele o tym, co w młodości liczyło się dla Marielle: „UPP: Sprowadzenie faweli do trzech liter”. UPP to oddziały pacyfikacyjne policji, które znane są z bardzo brutalnych i gwałtownych interwencji w najbiedniejszych osiedlach Rio de Janeiro.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26805" title="Marielle-Franco1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/11/Marielle-Franco1-1024x608.jpg" alt="" width="700" height="416" /></p>
<p>W teorii mają przywracać porządek w dzielnicach opanowanych przez gangi. W praktyce często same stanowią rodzaj gangu, zagrożenie dla zwykłych mieszkańców. W 2000 Marielle straciła bliską osobę wskutek postrzału z niewiadomego kierunku i to ukształtowało jej wybory życiowe: postanowiła zawalczyć o lepszą fawelę dla wszystkich.</p>
<p>Marielle w 2007 roku zaczęła pracę jako konsultantka przy radnym prof. Marcelo Freixo z Partii Socjalizmu i Wolności. Równocześnie udzielała się w organizacjach pozarządowych promujących społeczeństwo obywatelskie. Nie zatrzymała się na tym.</p>
<p>W 2016 roku, w wieku 37 lat, wystartowała w wyborach do rady wielkiego Rio. Kandydatów było ponad 1500, a miejsc 51. Cóż może samotna czarnoskóra matka przy takiej konkurencji? To doskonale pokazał jej wynik wyborczy: piąte miejsce z prawie 50 tysiącami głosów! Właśnie jej autentyczna historia i przekaz promujący lepsze traktowanie wykluczonych grup okazały się kluczem do sukcesu. Marielle w trakcie kampanii potrafiła przyciągać tłumy.</p>
<p>W radzie miasta zaczęła realizować to, z czym szła do wyborów. Upominała się o kobiety będące ofiarami przemocy, o prawa reprodukcyjne, o godne traktowanie mieszkańców faweli. Walczyła też o prawa mniejszości LGBT, sama była biseksualna.</p>
<p>Jeszcze przed urodzeniem córki była związana z Mônicą Terezą Benício, do której wprowadziła się wreszcie w 2017. Rodziny obu kobiet były bardzo przeciwne ich związkowi, dlatego kobiety kilkakrotnie rozstawały się w trakcie. Choć Brazylia może wydawać się bardzo otwartym krajem (np. małżeństwa homoseksualne są legalne od 2013), to w społeczeństwie mniejszość boryka się z wieloma problemami, od braku akceptacji po zabójstwa na tym tle.</p>
<p>Marielle miała już zaplanowany ślub z Mônicą Terezą, na wrzesień 2019. Niestety, 13 marca tego roku nieznani sprawcy zamordowali ją na ulicy. Do samochodu wiozącego ją i jej asystenta podjechało dwóch sprawców. Zginęła Marielle i jej kierowca, asystent został ranny. Sprawców nigdy nie ustalono, ale sprawa została – tak publicznie, jak i przez władze – potraktowana jako egzekucja. Marielle miała trzy rany postrzałowe głowy i jedną szyi, nie miała szans przeżyć.</p>
<p><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/11/Marielle-Franco2-1.jpg" alt="" width="700" height="422" /></p>
<p>Zabójstwo Marielle wywołało falę oburzenia. Podobnie jak na jej wiece, tysiące ludzi wyszły na ulice. Choć zabójstwa obrońców praw człowieka w Brazylii nie są niczym nowym, w tym przypadku ofiarą padła wschodząca gwiazda polityki w jednej z najważniejszych metropolii. Żeby było gorzej, ustalono, że kule tkwiące w jej głowie zostały zakupione przez policję federalną w Brasilii w 2006 roku. Minister bezpieczeństwa publicznego zaczął się tłumaczyć, że musiały zostać skradzione z magazynu pocztowego, ale musiał szybko wycofać się z tego – nieprawdziwego – wyjaśnienia. Do dziś śmierć Marielle nie została wyjaśniona. <a href="https://maraton.amnesty.org.pl/cases?fbclid=IwAR3LJOI8ND0FiW8_m8LADFZggs6_R-o2wA8eKrVwfAdFQXgal9aqAy0Zs6g">Amnesty International domaga się od nowego prezydenta Brazylii Jaira Bolsanaro</a>, by ten doprowadził śledztwo do końca i oddał działaczce sprawiedliwość. Apel ten można wesprzeć, pisząc osobisty list do Bolsanaro.</p>
<p>Tragedia Merielle Franco została opisana m.in. przez światowej sławy dziennikarza Glenna Greenwalda, który znał ją prywatnie. Podobnie jak inni obserwatorzy i dziennikarze śledczy, Greenwald zwraca uwagę, że ktokolwiek zlecił zabójstwo społeczniczki, wiedział doskonale jak będzie prowadzone śledztwo w tej sprawie i jak utrudnić wykrycie sprawców.</p>
<p>Franco nie była typem zawodowego polityka. Była radykalna w swoich poglądach i nie bała się robić sobie potężnych wrogów. Oto, jak <a href="https://theintercept.com/2018/03/19/just-as-u-s-media-does-with-mlk-brazils-media-now-trying-to-whitewash-and-exploit-marielle-francos-political-radicalism/">opisał ją Greenwald</a>, w odpowiedzi na próby „ugrzeczniania” jej poglądów w brazylijskich mediach:</p>
<blockquote><p>„Oto najtrudniejsze, najbardziej złożone i najważniejsze tematy, które trzeba podjąć przy opisywaniu Franco: jej nieustępliwy, dzielny aktywizm przeciwko bezprawnym batalionom policji. Jej sprzeciw wobec interwencji wojskowej [w fawelach – przyp. red.]. I, przede wszystkim, jej rosnąca siła jako czarnej, homoseksualnej kobiety z faweli, której celem było nie dołączenie do brazylijskiej polityki, ale zmiana tejże.”</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->