<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Peru</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/peru/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Na walizkach: W Świętej Dolinie Inków</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-w-swietej-dolinie-in/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-w-swietej-dolinie-in/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2017 04:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Cusco]]></category>
		<category><![CDATA[inkowie]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Szczurek]]></category>
		<category><![CDATA[Na walizkach]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22862</guid>
		<description><![CDATA[„Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet…” – w głowie tylko jedna melodia. Przypadkowy wybór – Peru, a więc podróż życia. Tym razem bez żadnych wcześniejszych planów, z biletem w ręku, kompletnie nieprzygotowana, ruszyłam w nieznane…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dosłownie i w przenośni, ponieważ do tej pory moja stopa nie dotarła jeszcze do Ameryki Południowej. Wyjazd nie był planowany. Nie był nawet na liście moich priorytetów. Tani bilet, potrzeba wypoczynku i jak zawsze spontaniczna decyzja – zaważyły na moich dalszych losach. Chwila, moment i gotowa. Bilet kupiony. Ale zaraz, z kim ja pojadę? Co ja najlepszego zrobiłam?! Przecież sama z sobą chyba oszaleję. Sama z tą ciszą!</p>
<p><strong>Słowo się rzekło</strong></p>
<p>Niepewność i strach towarzyszyły mi do ostatniego momentu. Wsiadając do samolotu zmysły szalały, a serca nie mogłam uspokoić. Nigdy wcześniej nie odważyłam się na samotną podróż w tak odlegle miejsce. Nigdy wcześniej perspektywa dziesięciu dni nie wzbudzała tylu emocji. Co zrobić? Trzeba zaryzykować! Peru czeka! Zostawiam strach za sobą i postanawiam cieszyć się każdą sekundą wyprawy. Ciekawość i szalona natura jak zwykle zwyciężyły.</p>
<p>Docieram do Limy. Od razu łapię pierwsze połączenie do Cusco. Mojej bazy wypadowej na najbliższe kilka dni. Pierwszy plan – za 3 dni dotrzeć do Machu Picchu. Do tego czasu zamierzam zobaczyć w okolicy okolicy jak najwięcej. Może potem zdecyduje się na Amazonię. Kto wie? A co w międzyczasie?  Zachód słońca nad Andami, góry skąpane w chmurach trochę mnie uspakajają. Czuje, że podróż będzie pełna pięknych widoków i ciekawych przygód. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, jak trafne są moje przeczucia.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22867 aligncenter" title="IMG_2877" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2877.jpg" alt="" width="671" height="503" /></p>
<p>Lądujemy na wysokości 3326 m n.p.m. Cusco to miasto usytuowane w południowej części Peru, założone przez pierwszego władcę Inków Manco Capaca w XII wieku, a zdobyte w 1533 r przez oddziały Francisco Pizarro. W czasach Imperium była to stolica państwa. Nazwa Cusco w języku keczua oznacza pępek świata. Jestem pod wrażeniem tego, jak pięknie jest tutaj po zmroku. Miasto zachwyca swoim położeniem. Magiczna atmosfera, oświetlone wzgórza, gdzie tylko sięgam wzrokiem. Wszystko to wprowadza w bajkowy nastrój. Zamelduje się tylko w hotelu i ruszam na spacer. Nie warto tracić ani chwili.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22868 aligncenter" title="IMG_2915" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2915.jpg" alt="" width="671" height="503" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2915.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p><strong>Spontanicznie zorganizowana</strong></p>
<p>Nogi same prowadzą mnie na lokalny rynek. Pierwsza kolorowa czapka w lamy ląduje w moim plecaku. Zaraz potem kupuję bilet na pociąg do Machu Picchu, a raczej Aquas Calientes, miejscowości leżącej u stóp starożytnego miasta. Tuż obok kasy biletowej lokalna agencja turystyczna kusi wycieczkami. Ciekawość bierze górę. Nie mija nawet 10 minut i wychodzę z zakupioną ofertą całodniowej wycieczki po okolicznych obiektach archeologicznych. Niedziela zapowiada się więc bardzo owocnie. Całość kosztowała mnie jedną trzecią tego, ile zapłacę za wstęp na Machu Picchu. Cieszę się jak dziecko. Pewnie dzisiaj długo nie zasnę…</p>
<p>Wstaję jak zwykle przed czasem. Pędzę na miejsce zbiórki. Cała się trzęsę. Czy ja oszalałam? Po raz kolejny dałam się uwieść mojej spontaniczności? Nie ma się jednak czego bać. Autokar wygląda porządnie. Grupa oczekujących budzi zaufanie – kilku obcokrajowców, kilka rodzin i sympatyczna staruszka. Ściskam program wycieczki i mój bilet. Wodę i kilka lokalnych przekąsek na drogę kupiłam trochę wcześniej. Wszystko pod kontrolą. Intuicja podpowiada mi, że nie będę żałować. Przewodnik tryska energią. Jego nastrój udziela się wszystkim.</p>
<p>W drodze do pierwszego zabytku zatrzymujemy się w lokalnej fabryce materiałów. Ileż tu kolorów, ile tkanin. Lokalne tkaczki odkrywają przed nami tajemnice swojego rzemiosła. Drobny poczęstunek i możemy zacząć negocjacje. Każdy znajdzie dla siebie coś dobrego.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22864 aligncenter" title="DSC_0426" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/DSC_0426.jpg" alt="" width="755" height="503" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/02/DSC_0426.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Docieramy do Moray, pierwszego stanowiska archeologicznego na naszej dzisiejszej liście. W skład kompleksu wchodzą trzy naturalne, okrągłe zagłębienia w ziemi. Nie mogę wyjść z podziwu. Ich zbocza całkowicie pokryte są tarasami rolniczymi w kształcie pierścieni, wybudowanymi w czasach Imperium Inków. Woda dostarczana jest na poszczególne poziomy tarasów za pomocą skomplikowanego systemu nawadniającego. Przeznaczenie tarasów w Moray nie zostało do dziś jednoznacznie określone przez archeologów. Większość teorii zakłada, że Inkowie wybudowali je jako laboratoria rolnicze, w których badali wpływ klimatu na wzrost roślin uprawnych. Jak to możliwe? Moja wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Co jeszcze zobaczymy? Co jeszcze mnie zaskoczy?</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22863 aligncenter" title="1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/1.jpg" alt="" width="755" height="503" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/02/1.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Wsiadamy w autokar, wszyscy rozmawiają tylko o jednym. Co dalej? Kolejny przystanek – kopalnie soli Salinera de Maras. Ale gdzie jest wejście? Gdzie tunel? Nic tylko białe tarasy wszędzie dookoła. Przewodnik tłumaczy nam cierpliwie, że to co widzimy jest w rzeczywistości prawdziwą wytwórnią soli. Kompleks ponad 5000 czworokątnych salin na stromych zboczach doliny Urubamby robi na mnie piorunujące wrażenie. Pierwsze saliny w tym miejscu zostały wybudowane w początkowym okresie rozwoju Imperium Inków. Jak to działa (bo działa do dziś)? Ciągła produkcja możliwa jest za sprawą źródła wody mineralnej, znajdującej się w pobliżu salin i zasilającej podziemny strumień. Sieć otwartych kanałów rozprowadza silnie zmineralizowaną wodę do zbiorników o średniej powierzchni 5 m². Następnie, dzięki działaniu słońca, woda ze zbiorników jest odparowywana, a sól krystalizuje się i jest pozyskiwana z dna zbiornika przed jego ponownym napełnieniem. W porze suchej możliwe jest uzyskanie 10-centymetrowej warstwy soli w każdym ze zbiorników w czasie miesiąca. Wow! Ogrom informacji i białe połacie soli wprowadzają wszystkich w osłupienie. Miejsce zdecydowanie przypada mi do gustu.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22866 aligncenter" title="DSC_0541" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/DSC_0541.jpg" alt="" width="461" height="307" /></p>
<p><strong>Oryginalne i piękne!</strong></p>
<p>Wesoły autobus pędzi dalej. Pokonujemy kolejne kilometry w Świętej Dolinie Inków. To piękna kraina w Andach peruwiańskich. Rdzeń starożytnego imperium kryje jednak wiele tajemnic. Przyklejona do szyby podziwiam widoki. Dolina została utworzona przez rzekę Urubamba i jej dopływy. To właśnie tutaj znajduje się szereg stanowisk archeologicznych związanych z kulturą inkaską.</p>
<p>Docieramy do Ollantaytambo, pięknej fortecy, usytuowanej strategicznie, bo w północnej części doliny. Jest to jedna z najlepiej zachowanych osad Inków. Najbardziej znaną budowlą jest nigdy nieukończona „Świątynia Słońca”. Zaczynamy wspinaczkę po stromych schodach. Widok zapiera dech w piersiach! Oszaleję. Kilkanaście dolarów za tak fantastyczną wycieczkę było najlepszą inwestycją tego wyjazdu, a to jeszcze nie koniec!</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22872 aligncenter" title="IMG_3118" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3118.jpg" alt="" width="864" height="228" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3118.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Teraz jednak czas na lunch i chwilę relaksu w ogrodach skąpanych słońcem.</p>
<p>Do Pisac docieramy późnym popołudniem. Słońce funduje nam piękny spektakl przesuwając się leniwie po nieboskłonie. Niepowtarzalny teatr cieni na otaczających nas zewsząd wzgórzach powala nas na kolana. Ostatni punkt na mapie naszej wycieczki okazał się najpiękniejszy. Mijamy gwarne centrum i zmierzamy do bram starożytnego miasta, jednego z najważniejszych i według mnie najpiękniejszych w Świętej Dolinie Inków. Ciekawostką jest, że Inkowie budowali miasta na planie mającym zarys różnych zwierząt. Písac zbudowano w formie kuropatwy. Zachód słońca, pędzące chmury i silny wiatr rozbudzają zmysły. Duża ilość wolnego czasu pozwala w pełni nacieszyć się atmosferą starożytnych ruin. Jest pięknie i magicznie… Tak bardzo się cieszę, że tu jestem. Co dalej? Czy to w ogóle ważne?</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22869 aligncenter" title="IMG_2969" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969.jpg" alt="" width="671" height="503" /></p>
<p><strong>Drogi Czytelniku,</strong></p>
<p>gdybym mogła dać Ci jedną radę, bez chwili zastanowienia powiem tyle: Warto wyjść poza swoją strefę komfortu, z pozytywnym nastawieniem stawić czoła swoim największym obawom. Z odrobiną wiary w siebie i w swoje możliwości, z odrobiną szczęścia można się miło zaskoczyć, jak wiele pozytywnych rzeczy jesteśmy w stanie osiągnąć, przeżyć i zobaczyć. POWODZENIA.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Zdjęcia i tekst: Justyna Szczurek</strong></p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/IMG_0579.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p><strong><img class="alignleft size-full wp-image-22769" title="Justyna Szczurek" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/IMG_0579.jpg" alt="" width="141" height="141" />Justyna Szczurek </strong>– rodowita Krakowianka, włóczykij, który jest ciągle w biegu i planuje kolejne wyprawy.  Nie wyobraża sobie życia bez walizki, dobrej książki, aparatu, pisania i jedzenia. Nieustannie fotografuje otaczający ją świat i  przelewa na papier wszystko to, czego doświadcza podczas podróży. Instynkt podróżnika ponownie zaprowadził ją na inny koniec globu, tym razem do Meksyku, gdzie mieszka i pracuje. Co ją do tego pchnęło – ciekawość, miłość do TACOS i Mariachi czy może praca? Ciągle szuka odpowiedzi.  Jaki jest jej przepis na życie? Szczypta szaleństwa, intuicja, upór godny największego osła, wielki uśmiech i pozytywne myśli – tylko tyle i aż tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-w-swietej-dolinie-in/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na walizkach: Moje Machu Picchu cz. 2</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-moje-machu-picchu-cz-2/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-moje-machu-picchu-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2017 04:36:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[inkowie]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Szczurek]]></category>
		<category><![CDATA[Machu Picchu]]></category>
		<category><![CDATA[Na walizkach]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22822</guid>
		<description><![CDATA[Czy to sen? Czy naprawdę tutaj dotarłam. Magia miejsca jest wszechobecna. Ciepły powiew wiatru przywraca mnie do rzeczywistości… Przedstawiamy drugą część relacji ze zwiedzania Machu Picchu autorstwa Justyny Szczurek]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zwiedzając każdy kąt</strong></p>
<p>Wskazaną opcją jest wynajęcie przewodnika. Można też na własną rękę, z książką czy notatkami poruszać się po obiekcie. Lokalni przewodnicy dysponują jednak bogatą wiedzą, którą przekazują w ciekawy i kompletny sposób, oprowadzając grupy lub indywidualnych turystów po starożytnym obiekcie. Miasto zbudowano w II połowie XV wieku, podczas panowania jednego z najwybitniejszych władców Pachacuti Inca Yupanqui. Pełniło ono wówczas funkcję głównego centrum ceremonialnego, a także gospodarczego i obronnego. Zamieszkiwali je kapłani, przedstawiciele inkaskiej arystokracji, żołnierze oraz opiekunowie tutejszych świątyń. Miasto składa się z dwóch części. W Górnej, zwanej hanman, znajdowały się: Świątynia Słońca, Grobowiec Królewski, Pałac Królewski oraz Intihuatana, największa inkaska świętość. W Dolnej mieściły się domy mieszkalne kryte strzechą oraz warsztaty produkcyjne. Na stromych zboczach otaczających miasto znajdowały się tarasy uprawne o szerokości 2-4 m. Między nimi wzniesiono natomiast pionowe ściany z kamieni. Miasto opuszczono ok. 1537 roku. 7 lipca 2007 Machu Picchu zostało ogłoszone jednym z siedmiu nowych cudów świata.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-22831" title="IMG_3340" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_33402-e1486327533589.jpg" alt="" width="700" height="167" /></p>
<p>Godzinami można wędrować, oglądać i podziwiać miasto. Strome i wąskie stopnie dają się we znaki nawet najbardziej wytrwałym sportowcom. Zaczynam odczuwać zmęczenie. W końcu od rana jestem na nogach. Znajduję zaciszne miejsce, z dala od wszystkich. Rozciąga się stąd piękny widok na pobliską dolinę. Zamykam oczy i przenoszę się w czasie. Jak mogło wyglądać miasto w czasach swojej świetności? Co było przyczyną jego upadku? Gdzie podziali się wszyscy mieszkańcy? Tyle pytań bez odpowiedzi.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22826  aligncenter" title="DSC_0725" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/DSC_0725.jpg" alt="" width="755" height="503" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0725.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Magia miejsca jest wszechobecna. Ciepły powiew wiatru przywraca mnie do rzeczywistości. Bezgraniczna radość przepełnia moje serce. Jest to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu! Nie mogę uwierzyć, iż jedno z największych marzeń właśnie się spełniło. Dotarłam do starożytnych ruin wielkiego Machu Picchu. Czy to sen? Rozglądam się niepewnie, ale wszystko świadczy o tym, że nie. Szykuję się w drogę powrotną. Wieczorem mam pociąg do Cuzco. Przy bramie wejściowej przeraża mnie długość kolejki do busików. Ludzie decydują się czekać ponad 2h tylko po to, by w 15 minut zostać dowiezionym do miasteczka. Nawet sekundy się nie waham. Kieruję się na szlak.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22828  aligncenter" title="IMG_3514" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3514.jpg" alt="" width="671" height="503" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/IMG_3514.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Nogi drżą mi przy każdym stopniu. Droga w dół jest bardzo wymagająca. Niemniej jednak błogie uczucie wolności, niezależności dodaje sił. Docieram do mostu i tu z przypadkowo napotkanym na szlaku turystą postanawiamy uczcić wysiłek zimnym piwem. Jak na zawołanie znajdujemy małą restaurację na brzegu rzeki. Jeszcze nigdy zimne piwo tak dobrze nie smakowało.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22829  aligncenter" title="IMG_3554" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3554.jpg" alt="" width="671" height="503" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22824  aligncenter" title="DSC_0692" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/DSC_0692.jpg" alt="" width="664" height="442" /></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Tekst i zdjęcia: Justyna Szczurek</strong></p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><strong><img class="alignleft size-full wp-image-22769" title="Justyna Szczurek" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/IMG_0579.jpg" alt="" width="141" height="141" />Justyna Szczurek </strong>- rodowita Krakowianka, włóczykij, który jest ciągle w biegu i planuje kolejne wyprawy.  Nie wyobraża sobie życia bez walizki, dobrej książki, aparatu, pisania i jedzenia. Nieustannie fotografuje otaczający ją świat i  przelewa na papier wszystko to, czego doświadcza podczas podróży. Instynkt podróżnika ponownie zaprowadził ją na inny koniec globu, tym razem do Meksyku, gdzie mieszka i pracuje. Co ją do tego pchnęło &#8211; ciekawość, miłość do TACOS i Mariachi czy może praca? Ciągle szuka odpowiedzi.  Jaki jest jej przepis na życie? Szczypta szaleństwa, intuicja, upór godny największego osła, wielki uśmiech i pozytywne myśli &#8211; tylko tyle i aż tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/na-walizkach-moje-machu-picchu-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na walizkach: Moje Machu Picchu. W pogoni za rozumem i marzeniami cz. 1</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-walizkach-moje-machu-picchu-w-pogoni-za-rozumem-i-marzeniami-cz-1/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-walizkach-moje-machu-picchu-w-pogoni-za-rozumem-i-marzeniami-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2017 05:56:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Szczurek]]></category>
		<category><![CDATA[Machu Picchu]]></category>
		<category><![CDATA[Na walizkach]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22762</guid>
		<description><![CDATA[ ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy to sen? Czy naprawdę tutaj dotarłam. Magia miejsca jest wszechobecna. Ciepły powiew wiatru przywraca mnie do rzeczywistości. Bezgraniczna radość przepełnia moje serce. Jest to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu! Nie mogę uwierzyć, iż jedno z największych marzeń właśnie się spełniło. Dotarłam do starożytnych ruin wielkiego Machu Picchu.</strong></p>
<p><strong>Iść ciągle iść…</strong></p>
<p>Budzę się kilka minut przed czasem. Za chwile zadzwoni budzik, ale nie zamierzam na niego czekać. 4 rano, pora wstawać. Szybki prysznic, ubrania już gotowe, plecak spakowany. Zapach świeżo parzonej kawy jeszcze bardziej pobudza moje rozpalone już zmysły. Śniadanie pochłaniam w mgnieniu oka. Najchętniej wyszłabym natychmiast, ale wiem, że będę potrzebowała dzisiaj dużo energii. Gdzie latarka?! Szybko wracam do pokoju. Gotowa! Ruszam w ciemną noc.</p>
<p>Aquas Calientes mała turystyczna miejscowość, ostatni przystanek przed Machu Picchu. Wczoraj dotarłam tu majestatyczną koleją z Ollantaytambo – niewielkiego miasteczka otoczonego inkaskimi fortecami. Miasto jeszcze śpi. Mam wrażenie, że jestem tu sama. Zatrzymuję się na chwilę przy lokalnej mapie, by upewnić się, że idę w dobrym kierunku.</p>
<p>5 rano. Marsz wprowadza mnie w dziwny trans. Wychodzę z miasta kierując się znakami. Ubita droga prowadzi wzdłuż rzeki. Jakiej rzeki?! Przecież nic nie widzę. Tylko szum potwierdza jej obecność. Towarzyszy mi zupełna ciemność. Dziwne odgłosy dzikiej puszczy delikatnie przyspieszają tętno. A mogłam zdecydować się na lokalny transport. Ale nie! Zamiłowanie do wędrówek wzięło górę! Chciałaś być przed bramą pierwsza! To teraz nie panikuj. Próbuję sama dodać sobie otuchy. Dopiero przy moście spotykam pierwszych ludzi. Ustawiamy się w kolejce. Strażnik sprawdza nasze bilety. O proszę, jednak więcej osób zdecydowało się dotrzeć do bram Machu Picchu pieszo. Jestem pod wrażeniem.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22766 aligncenter" title="DSC_0712-768x512" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0712-768x512.jpg" alt="" width="614" height="410" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0712.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Przechodzę przez most i dalej idę już gęsiego z grupą turystów. Mieszanina języków, narodowości. Starsi i młodsi. Wszyscy idziemy w tym samym kierunku. Dopiero po pewnym czasie zaczyna do nas docierać odgłos busików krążących w tę i z powrotem. Na górę, gdzie ukryte jest wejście do majestatycznego miasta, można dostać się lokalnym środkiem transportu pokonującym niezliczoną ilość serpentyn. Miejscowi zbijają kokosy na wygodnych turystach. Bilet w jedną stronę to koszt rzędu 20$ za 15-minutową podróż. Można też, jak ja, przeciąć te serpentyny podczas ponad 40-minutowej wspinaczki. Ponieważ ze względów czasowych nie mogłam przebyć Inca Trial, która to pozwala w kilka dni przemierzyć starożytny szlak kończący się u bram Machu Picchu, rozkoszuję się moją wspinaczką.</p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0638.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22763 aligncenter" title="DSC_0638-768x512" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0638-768x512.jpg" alt="" width="646" height="430" /></p>
<p><strong>U bram raju</strong></p>
<p>Docieram do bram Machu Picchu na kilka minut przed jej otwarciem. Jakież jest moje zaskoczenie, kiedy widzę dzikie tłumy oczekujących. Tylko nieliczna ich część zdecydowała się na wspinaczkę. Większość wsiadła do busika w Aquas Calientes, miasteczku leżącym u podnórza góry.</p>
<p>Czekam cierpliwie na moją kolej. W końcu wkraczam do starożytnego miasta. Wszędzie mgła. Pokonuję strome i wąskie stopnie, by dotrzeć najpierw do chaty strażników. Widoczność ogranicza się do kilku metrów. Jest wcześnie rano, więc liczę na to, że pogoda się poprawi. Spaceruję spokojnie, kompletnie niewzruszona otaczającymi mnie budowlami. Za chwile będę wspinać się na górę Machu Picchu, aby podziwiać starożytne ruiny z wysokości 3082 m n.p.m. (drugą opcją była nieco niższa góra Huayna Picchu, znajdująca się po drugiej stronie starożytnego miasta). Ogromu miejsca nie mogę sobie jeszcze uświadomić, więc jakież jest moje zdziwienie, kiedy mgła opada. Docierając na szczyt góry nie mogę wyjść z podziwu. Widok zapiera dech w piersiach. Czy takie samo wrażenie odniósł Hiram Bingham III, kiedy w 1911 roku stanął przed opustoszałym, zarośniętym, ogromnym kompleksem budowli położonym na szczycie Machu Picchu (Stary Szczyt).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22764 aligncenter" title="DSC_0682-768x512" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0682-768x512.jpg" alt="" width="691" height="461" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0682.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Jedno jest pewne – to najlepiej zachowane miasto Inków. Znajduje się ono w odległości 112 km od Cuzco. Położone jest natomiast na wysokości 2090-2400 m n.p.m., na przełęczy pomiędzy Huayna Picchu i Machu Picchu w Andach Peruwiańskich. U stóp góry płynie rzeka Urubamba. Aby zwiedzić cały obiekt, składający się ze 170 budynków zbudowanych z idealnie ociosanych kamieni, których waga dochodzi nawet do 50 ton, potrzeba wielu godzin. Na tej wysokości powietrze jest dość rozrzedzone i niejeden turysta miewa problemy z oddychaniem podczas wspinaczek po licznych kamiennych schodach.</p>
<p>Chmury bardzo szybko się przesuwają, dlatego na idealne zdjęcie każdy musi cierpliwie czekać. Patrzę na spektakl. Magiczne miasto pojawia się i znika za puszystą kurtyną. Mogłabym siedzieć na tej górze w nieskończoność, ale ciekawość bierze górę. Czas dokładnie zwiedzić ten cudowny zakątek. Schodzę na dół, do starożytnego Machu Picchu. Pozwalam mu się kompletnie oczarować.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22768 aligncenter" title="DSC_0735-768x512" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0735-768x512.jpg" alt="" width="691" height="461" /></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0735.jpg"><strong> </strong></a></p>
<p>Położone na różnych poziomach miasto miało system kanałów doprowadzających wodę zebraną w wykutych w skale zbiornikach. Najbardziej widocznym elementem architektury są wszechobecne schody. Gdzie tylko sięgam wzrokiem – schody. Doliczono się 1200 stopni. Zapewniały one komunikację wewnątrz tego położonego na różnych poziomach miasta. Tracę oddech, jeszcze jeden stopień…</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22765 aligncenter" title="DSC_0695-1000x600" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_0695-1000x600.jpg" alt="" width="660" height="396" /></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Tekst i zdjęcia: Justyna Szczurek</strong></p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-22769" title="IMG_0579" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/01/IMG_0579.jpg" alt="" width="127" height="127" /><strong>Justyna Szczurek</strong> &#8211; rodowita Krakowianka, włóczykij, który jest ciągle w biegu i planuje kolejne wyprawy.  Nie wyobraża sobie życia bez walizki, dobrej książki, aparatu, pisania i jedzenia. Nieustannie fotografuje otaczający ją świat i  przelewa na papier wszystko to, czego doświadcza podczas podróży. Instynkt podróżnika ponownie zaprowadził ją na inny koniec globu, tym razem do Meksyku, gdzie mieszka i pracuje. Co ją do tego pchnęło &#8211; ciekawość, miłość do TACOS i Mariachi czy może praca? Ciągle szuka odpowiedzi.  Jaki jest jej przepis na życie? Szczypta szaleństwa, intuicja, upór godny największego osła, wielki uśmiech i pozytywne myśli &#8211; tylko tyle i aż tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/na-walizkach-moje-machu-picchu-w-pogoni-za-rozumem-i-marzeniami-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skrzyżowanie kultur z całego świata</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/skrzyzowanie-kultur-z-calego-swiata/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/skrzyzowanie-kultur-z-calego-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2016 04:23:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[Eventy]]></category>
		<category><![CDATA[głos]]></category>
		<category><![CDATA[Haiti]]></category>
		<category><![CDATA[muzycy]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[skrzyżowanie kultur]]></category>
		<category><![CDATA[występy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21920</guid>
		<description><![CDATA[Już niedługo muzyka całego świata zagości w jednej z polskich miejscowości. Nie zabraknie skocznych rytmów, rytualnej muzyki, a także… górali, tym razem jednak tych żyjących w Gruzji. Przed nami 12 edycja najważniejszej imprezy world music w Polsce]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W drugiej połowie września będziemy świadkami prawdziwego skrzyżowania kultur, muzyki, tradycji i miłości do tego, co jest pielęgnowane i przekazywane następnym pokoleniom niczym największy skarb. Od 24 września do 1 października potrwa bowiem w Warszawie Festiwal Skrzyżowanie Kultur 2016 Głosy. Podczas niego na scenie wystąpią znakomici muzycy i artyści z dziewięciu krajów, z trzech kontynentów. Usłyszymy 26 unikalnych barw głosu i wokali z najdalszych zakątków świata. Głosem będą opowiadane historie poszczególnych grup etnicznych, którzy powrócą w swoich utworach do muzyki korzennej, ale i nawiążą do współczesności.</p>
<p>Tegoroczną edycję Festiwalu Skrzyżowanie Kultur otworzy legendarna pieśniarka pochodząca z Ameryki Południowej. 72. letnia Susana Baca – dziś jedna z najważniejszych kobiet muzycznej sceny Peru, która oprócz niebywałych walorów wokalnych ma duże doświadczenie dyplomatyczne. Była minister kultury, laureatka dwóch nagród Latin Grammy z miłości do muzyki i kraju przodków wraca do niemal zapomnianych rytmów afro w muzyce peruwiańskiej.</p>
<p>Na festiwalowej scenie wystąpi również zjawiskowa i wymykająca się wszelkim schematom Ester Rada – energetyczna, charyzmatyczna, wschodząca gwiazda o żydowskich korzeniach reprezentująca nowy soul z elementami etiopskich wpływów. Alicja Keys określiła 31. letnią artystkę jednym słowem: „niesamowita”. Krytycy porównują ją do Elli Fitzgerald i Niny Simone. Obie piosenkarki obdarzone są magnetycznym poruszającym głosem. W swojej muzyce odważnie czerpią z brzmień wielu kultur.</p>
<p>Specjalną część będzie stanowił koncert amerykańskiego-kubańskiego duetu &#8211; Tima Eriksena i Omara Sosy. Z powodzeniem udaje im się połączyć amerykański folk z punk rockowym brzmieniem reprezentowanym przez Eriksena oraz odważnych transowych rytmów z echem arabskiej lutni i elementami soulu i jazzu w wykonaniu Sosy, dzięki którym muzyk uważany jest za jednego z najoryginalniejszych i najodważniejszych artystów muzyki world XXI wieku.</p>
<p>Poza tym można liczyć również na występy muzyków z Brazylii, Libanu, USA, Gruzji, Hiszpanii, Haiti oraz Polski.</p>
<p>Źródło: Go Culture</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/eventy/skrzyzowanie-kultur-z-calego-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->