<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; pies</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/pies/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Adoptuj psa. Dla swojego zdrowia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/adoptuj-psa-dla-swojego-zdrowia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/adoptuj-psa-dla-swojego-zdrowia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Jan 2024 01:39:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[adoptuj psa]]></category>
		<category><![CDATA[jak pies wpływa na zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[pies dla zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[pupil]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28702</guid>
		<description><![CDATA[Prof. Zbigniew Religa radził niektórym swoim pacjentom, by sprawili sobie psa. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wiedział, że posiadacze psów chodzą na spacery, a to już wpisuje się w tzw. umiarkowaną aktywność fizyczną. Kolejne badania naukowe wskazują, że towarzystwo psa to nie tylko zdrowszy układ krążenia, ale i łagodniejsze reakcje na stres oraz lepszy sen. Co więcej, czworonożny przyjaciel koi nerwy i wspiera tworzenie więzi.</h3>
<p>Trzeba tylko dobrać takiego, który będzie odpowiedni i we właściwy sposób go traktować.</p>
<p>Niedawno opublikowane badanie przeprowadzone przez zespół ze Szpitala Uniwersyteckiego im. św. Anny w Brnie wskazuje, że posiadanie w domu zwierzęcia, a szczególnie psa, może pomagać w utrzymaniu serca w dobrym stanie. Jego autorzy porównali parametry dotyczące zdrowia układu krążenia właścicieli zwierząt domowych i osób, które ich nie posiadają. Potem sprawdzili różnice między właścicielami psów i innych gatunków. Analizując też styl życia ochotników, odkryli kilka zależności.</p>
<blockquote><p>- Ogólnie mówiąc, właściciele zwierząt więcej czasu poświęcali na aktywność fizyczną, lepiej się odżywiali, a ich poziom glukozy częściej był na idealnym poziomie &#8211; mówi autorka badania Andrea Maugeri. &#8211; Największe korzyści z posiadania zwierzęcia odnosili właściciele psów, niezależnie od wieku, płci i poziomu wykształcenia &#8211; dodaje ekspertka.</p>
</blockquote>
<p>Podobną zależność odkryli wcześniej badacze z Uniwersytetu w Uppsali, którzy przeanalizowali dane na temat prawie 3,5 mln mieszkańców Szwecji. Wyniki te zgadzają się z opublikowanym przez American Heart Association oświadczeniem, według którego posiadanie domowego zwierzęcia może obniżyć ryzyko chorób serca, chronić przed zawyżonym poziomem cholesterolu, otyłością i stresem. Jego autorzy biorą jednak pod uwagę możliwość istnienia odwrotnej zależności, w której to zdrowsi ludzie po prostu częściej opiekują się zwierzętami. Jednak prawdopodobne jest, że zwierzę w domu pomaga prowadzić zdrowy tryb życia.</p>
<p><strong>Zabierz psa na spacer</strong></p>
<p>Jednym ze sposobów, w jaki może to robić, jest wspomniane już zachęcanie do fizycznej aktywności. Może to mieć szczególne znaczenie dla osób, które na co dzień zażywają jej niewiele, czyli na przykład seniorów.</p>
<p><strong>Jak pokazał projekt badawczy zespołu z University of East Aglia (EA), spacery z psem to jeden z najefektywniejszych sposobów poradzenia sobie ze zmniejszeniem ilości ruchu, jakie pojawia się w późnym okresie życia (wideo). Pozwalają one pokonać także inne bariery &#8211; złą pogodę i krótkie, zimowe dni. Według wyników opartych na informacjach odnośnie ponad trzech tysięcy mieszkańców brytyjskiego hrabstwa Norfolk, właściciele psów średnio 30 minut dziennie mniej spędzali na siedzeniu.</strong></p>
<blockquote><p>- Wiemy, że poziom aktywności fizycznej spada, kiedy się starzejemy, ale mamy mniej pewności odnośnie najskuteczniejszych metod pomocy ludziom w zachowaniu aktywności na starość &#8211; podkreśla dr Yu-Tzu Wu z UEA. &#8211; Odkryliśmy, że osoby wyprowadzające psy były dużo bardziej aktywne fizycznie i spędzały mniej czasu siedząc. Oczekiwaliśmy tego, ale kiedy przyjrzeliśmy się ilości aktywności fizycznej podejmowanej przez uczestników zależnie od pogody, naprawdę zaskoczyła nas różnica między posiadaczami psów i pozostałymi osobami &#8211; dodaje.</p>
</blockquote>
<p>Z kolei grupa naukowców z University of Liverpool pokazała, że posiadające psa kobiety w ciąży są bardziej aktywne fizyczne niż panie bez czworonoga w domu. Dzięki temu, choć nie wszystkim właścicielkom psów się to udawało, to o 50 proc. częściej realizowały one zalecenia dotyczące właściwej ilości ruchu.</p>
<p>- Jako mało ryzykowna forma wysiłku, spacery z psem mogą pomóc kobietom, którym w innym przypadku byłoby trudno osiągnąć cele dotyczące ruchu i utrzymać sprawność w czasie ciąży. Razem z właściwą dietą mogą więc pomóc w zapewnieniu bezpiecznej ciąży &#8211; twierdzi dr Sandra McCune, współautorka badania.</p>
<p><strong>Pies a astma</strong></p>
<p>Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali w badaniu obejmującym ponad milion dzieci przyjrzeli związkom między kontaktem z psami i ryzykiem astmy. Choć badanie nie pokazało związków przyczynowo-skutkowych, to według wyników, dzieci, które w czasie pierwszego roku życia miały kontakt z psem, w wieku 6 lat były o 13 proc. mniej zagrożone chorobą. Spadek ryzyka dotyczył także dzieci rodziców chorych na astmę, a dzieci mogą dziedziczyć pewne predyspozycje do tej choroby.</p>
<blockquote><p>- Wcześniejsze badania pokazały, że wychowywanie się w gospodarstwie wiejskim zmniejsza o ok. połowę ryzyko zachorowania na astmę. Chcieliśmy sprawdzić, czy ta zależność dotyczy także dzieci wychowujących się z psem w domu. Nasze wyniki potwierdziły działanie życia na farmie, ale zobaczyliśmy także, że dzieci dorastające w domach z psem o ok. 15 proc. rzadziej chorowały na astmę niż dzieci bez psów. Ponieważ mieliśmy dostęp do tak dużej i szczegółowej bazy danych, mogliśmy uwzględnić różnorodne czynniki, np. astmę rodziców, miejsce zamieszkania czy status społeczno-ekonomiczny &#8211; opowiada autorka badania prof. Tove Fall.</p>
</blockquote>
<p><strong>Zanim jednak kupimy psa, warto pamiętać o pewnych zastrzeżeniach.</strong></p>
<p>- Tego rodzaju epidemiologiczne badania pozwalają na poszukiwanie zależności w dużych populacjach, ale nie udzielają odpowiedzi, czy i jak zwierzęta mogą chronić dzieci przed rozwojem astmy. Wiemy, że dzieci ze stwierdzoną alergią na koty czy psy powinny ich unikać. Jednak nasze wyniki wskazują także, że dzieci dorastające z psami mają obniżone ryzyko astmy w późniejszym życiu &#8211; zwraca uwagę Catarina Almqvist Malmros, współautorka projektu.</p>
<p><strong>Niekoniecznie zasługa psa</strong></p>
<p>Tu trzeba przytoczyć badanie przeprowadzone przez specjalistów z amerykańskiego think-tanka RAND Corporation. Otóż twierdzą oni, że, niestety, to nie psy wpływają na zdrowie dzieci.</p>
<blockquote><p>- Nie mogliśmy znaleźć dowodów na to, że rodziny z psami czy kotami mają się lepiej pod względem stanu psychicznego czy zdrowia fizycznego. Wszyscy w naszej grupie badawczej byliśmy zaskoczeni &#8211; sami wychowywaliśmy się z psami czy z kotami. Z powodu naszych osobistych doświadczeń zakładaliśmy istnienie takiego związku &#8211; podkreśla współautorka projektu dr Layla Parast.</p>
</blockquote>
<p>Naukowcy porównali ponad 2 tys. dzieci z domów ze zwierzętami z 3 tys. dzieci wychowujących się bez czworonożnego pupila. Początkowo zauważyli lepsze zdrowie dzieci z pierwszej grupy. Jednak dalsza analiza pokazała, że był to wynik działania tzw. czynników zakłócających. Różne czynniki wpływały zarówno na zdrowie dzieci, jak i na prawdopodobieństwo posiadania psa przez daną rodzinę.</p>
<p><strong>Przeciwstresowe zwierzę</strong></p>
<p>Mimo to eksperci z University of Florida twierdzą np., że psy mogą redukować stres u dzieci. Do takich wniosków doszli na podstawie badań prowadzonych w warunkach laboratoryjnych. Setka dzieci w wieku od 7 do 12 lat wzięła udział w doświadczeniu, w którym została poddana specjalnym testom z kontrolowanym stresem. Okazało się, że psy pomagały im radzić sobie ze stresującą sytuacją.</p>
<blockquote><p>Z kolei naukowcy z kanadyjskiego Queen’s University zauważyli pozytywny związek między psem w domu a jakością romantycznej relacji. Obecność zwierzęcia wiązała się z lepszą ogólną jakością relacji, wyższą wrażliwością na drugą osobę, lepszym dopasowaniem i bardziej nasilonym inwestowaniem w relację. Naukowcy odkryli także, że im dłużej ktoś miał psa, tym był bardziej empatyczny, silniej przy tym identyfikował się ze swoim związkiem i wykazywał więcej zachowań pomagających go utrzymać.</p>
</blockquote>
<p>Takie rezultaty mogą wydać się bardziej naturalne po wzięciu pod uwagę badania zespołu z japońskiego Azabu University. Otóż naukowcy z tego ośrodka wykryli podwyższone stężenie oksytocyny u właścicieli psów pojawiające się po wspólnej zabawie. Stężenie tego, pomagającego tworzyć więzi hormonu szczególnie wyraźnie rosło u osób utrzymujących długotrwały kontakt wzrokowy ze swoim psem.</p>
<p><strong>Pupil w sypialni to lepszy sen</strong></p>
<p>Od dawna wiadomo też, że do utrzymania zdrowia niezbędny jest dobry sen. Jak się okazuje, pies może przyjść tutaj z pomocą. Tak przynajmniej uważają eksperci z Mayo Clinic, którzy oceniali jakość snu 40 zdrowych osób i ich psów. Czworonogi w sypialni pomagały się wyspać, niezależnie od rasy.</p>
<blockquote><p>- Relacje między ludźmi i ich zwierzętami zmieniły się w ostatnim czasie. Prawdopodobnie dlatego wiele osób śpi z nimi w jednej sypialni. Dzisiaj wielu właścicieli pupili nie widzi ich przez znaczną część dnia, więc chcą zwiększyć ilość czasu spędzanego razem z nimi, kiedy są w domu. Wpuszczanie ich do sypialni to łatwy sposób, aby to zrobić. A teraz posiadacze pupili mogą się uspokoić wiedząc, że nie wywoła to negatywnego skutku na ich sen &#8211; mówi prof. Lois Krahn, autorka badania.</p>
</blockquote>
<p>Tutaj trzeba jednak dodać słowo zastrzeżenia. Otóż pies w sypialni sprzyja wysypianiu się, pod warunkiem, że nie znajdzie się w łóżku. Wtedy śpi się jednak gorzej.</p>
<p><strong>BHP obchodzenia się z psem</strong></p>
<p>Właściciele psów powinni też zachowywać inne środki ostrożności. Zwierzę musi być pod opieką weterynaryjną, należy zachowywać odpowiednią higienę w kontaktach ze zwierzęciem, unikać zadrapań czy ugryzień. Szczególnie ostrożni powinni być rodzice. Jak bowiem pokazali specjaliści z Uniwersytetu Weterynaryjnego w Wiedniu, zagrożenie ze strony psów w stosunku do małych dzieci jest niedoceniane.</p>
<blockquote><p>- Właściciele psów powinni wiedzieć, kiedy psy mogą poczuć się atakowane i w czasie interweniować. Mimo to wiele ugryzień zdarza się na ich oczach &#8211; ostrzega autorka badania dr Christine Arhant.</p>
</blockquote>
<p>Naukowcy przeprowadzili ankiety online wśród rodziców. Wielu ankietowanych było świadomych zagrożenia, jednak większość uczestników m.in. nie doceniała ryzyka ze strony małych psów. Jednocześnie, oceniając zdjęcia interakcji dzieci z psami, kontakt z nieznanymi zwierzętami badani uznawali często za groźny, a z rodzinnym psem niemal zawsze za bezpieczny. Tymczasem nie musi tak być. Ważna jest podstawowa wiedza o właściwym traktowaniu psa.</p>
<blockquote><p>- Zdrowe ograniczenie zaufania dla nieznanego psa wydaje się nie pojawiać w przypadku psa żyjącego w rodzinie. Ludzie ufają swoim psom i wykluczają możliwość ugryzienia &#8211; mówi prof. Arhant. Jak tymczasem podkreślają naukowcy, trzeba np. respektować potrzebę psa korzystania z niezakłóconych okresów odpoczynku i posiadania własnego miejsca.</p>
</blockquote>
<p>W innym przypadku zwierzę może czuć się zagrożone. Trzeba też pamiętać, że dziecko może mieć kłopoty ze zrozumieniem zachowania czworonoga. Zdarza się, że np. wyszczerzone zęby uzna za psi uśmiech.</p>
<p>Osoby w podeszłym wieku powinny też pamiętać, że duży pies to większe ryzyko upadku na spacerze, gdy pociągnie właściciela za sobą.</p>
<p><strong>Dzięki prostym zasadom i pewnej dozie ostrożności można się jednak cieszyć z towarzystwa psa, który, kto wie, może nawet czasem się uśmiechnie, przynajmniej w oczach właściciela, a przy tym pomoże zachować nieco lepsze zdrowie.</strong></p>
<p><em>Marek Matacz, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/adoptuj-psa-dla-swojego-zdrowia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwierzak to świetny terapeuta</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zwierzak-to-swietny-terapeuta/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zwierzak-to-swietny-terapeuta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2021 02:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[terapia ze zwierzętami]]></category>
		<category><![CDATA[zwierzę]]></category>
		<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28980</guid>
		<description><![CDATA[Naukowcy znajdują kolejne korzyści, jakie przynieść może wykorzystanie zwierząt w leczeniu ludzi. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Badania sugerują, że mogą one pomagać w schorzeniach różnego typu &#8211; łagodzą stres, podnoszą nastrój, pomagają nabrać siły, poprawić zmysł równowagi, zwiększyć motywację czy zaangażowanie w społeczne relacje. Specjaliści wykorzystują różne gatunki &#8211; psy, koty, konie, osły, a także delfiny czy alpaki.</h3>
<p>Pacjentka Children&#8217;s Hospital of Philadelphia, który wprowadził na swoim terenie wizyty terapeutycznych psów (https://www.youtube.com/watch?v=dQ_ASzYcUWo) tak opowiada o swoim kontakcie z terapeutycznym psem: „Z jednej strony możesz czuć się fatalnie, ale pojawi się pies i z drugiej strony zaczynasz czuć się szczęśliwy. Potem szczęście przeważa nad smutkiem”.</p>
<p>Na terenie placówki chorym młodym ludziom w powrocie do zdrowia pomagają Cyrus, Meatloaf i Cooper.</p>
<blockquote><p>- Nie mamy w domy zwierząt, więc to dla nas naprawdę niezwykłe, być częścią tego programu &#8211; mówi mama leczonego w szpitalu chłopca.</p>
</blockquote>
<p>Jeden z lekarzy podkreśla, że opieka nad pacjentami to coś dużo więcej, niż podawanie im leków &#8211; trzeba zadbać o ich samopoczucie &#8211; fizyczne, psychiczne, duchowe. Według specjalisty, terapeutyczne psy bardzo w tym pomagają.</p>
<blockquote><p>- Jeśli rozjaśnią dzień pacjentów choćby na 15 minut, mają oni lepszą całą resztę dnia &#8211; mówi.</p>
</blockquote>
<p>Zooterapia zwana też animaloterapią znana jest od lat 60-tych ubiegłego wieku, kiedy to psychiatra, Boris M. Levinson zauważył, że pies pomaga nawiązać kontakt z pacjentem.</p>
<p>Choć temat, mimo to, jeszcze jest dosyć słabo zanalizowany w rygorystycznych badaniach naukowych, to coraz więcej dowodów pokazuje na to, że specjalnie szkolone zwierzęta mogę pomagać w powrocie do zdrowia ludziom z przeróżnymi kłopotami. Co więcej, oprócz psów wsparcie ludziom dają na przykład konie, koty, osły, nawet delfiny i inne gatunki.</p>
<h3>Psychika człowieka lubi zwierzęta</h3>
<p>Specjaliści ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, którzy przeanalizowali literaturę z opisami badań, przekonują na przykład, że zwierzęta mogą być wykorzystywane w prewencji, leczeniu i rehabilitacji zaburzeń psychiatrycznych, np. depresji, zaburzeń lękowych, schizofrenii czy procesów otępiennych.</p>
<blockquote><p>Zdaniem badaczy wywołują one zainteresowanie chorych i stymulują ich funkcje sensoryczne. Mogą odwrócić uwagę od choroby, a ich aktywność jest prosta i przewidywalna, dzięki czemu dobrze czują się z nią osoby z różnego typu problemami.</p>
</blockquote>
<p>Tworzą przy tym atmosferę relaksu i wspierają zachowania społeczne. Pomagają zmniejszyć lęk, poczucie samotności i poprawić nastrój, zwiększyć wiarę we własne możliwości, samoocenę, a także kondycję fizyczną. U chorych maleje jednocześnie ciśnienie krwi, poprawia się profil lipidowy, zmniejsza stężenie hormonów towarzyszących stresowi. Skutki działania zwierząt wydają się przy tym utrzymywać jeszcze długo po zakończeniu terapii. To, jak twierdzą naukowcy z Katowic, sprawia, że zwierzęta „doskonale sprawdzają się w procesie terapeutycznym osób z zaburzeniami psychicznymi”. Zespół z Purdue University College of Veterinary Medicine pokazał na przykład, że psy mogą pomóc weteranom cierpiącym na syndrom stresu pourazowego (tzw. PTSD). Najpierw badacze odkryli, że kontakt ze specjalnie wyszkolonym psem obniżał kliniczne objawy zaburzenia i poprawiał jakość życia. Dalsze testy pokazały natomiast, że pies pomagał w uregulowaniu produkcji potocznie zwanego hormonem stresu kortyzolu.</p>
<h3>Więcej siły, lepsza jakość życia i relacje społeczne</h3>
<p>Specjaliści z greckiego Uniwersytetu w Janinie, po analizie opisanych w literaturze badań, donieśli na przykład o tym, że jazda na koniu i hipoterapia wyraźnie pomagają dzieciom i dorosłym z różnymi zaburzeniami neuromotorycznymi, np. dotkniętym porażeniem mózgowym, stwardnieniem rozsianym czy udarem. Badania, niestety, nie są liczne, ani obszerne, jednak według dostępnych wyników poprawie ulegają funkcje motoryczne, siła, równowaga, postawa ciała, chód, symetria mięśni, ruchomość miednicy, a także relacje społeczne i ogólna jakość życia.</p>
<p><strong>Z kolei badacze z Uniwersytetu Bazylejskiego przeprowadzili badanie sprawdzające wpływ terapii z udziałem zwierząt na stan 19 pacjentów po urazach mózgu. Takie osoby mogą mieć m.in. kłopoty z rozumieniem i wyrażaniem emocji, a przez to z komunikacją i społecznymi kontaktami. Ochotnikom naukowcy zapewnili terapię z uczestnictwem różnych zwierząt &#8211; świnek morskich, królików, owiec, a nawet świń. W czasie takich zajęć pacjenci stawali się bardziej społecznie aktywni, niż podczas tradycyjnej terapii. Aż dwa razy częściej pojawiały się u nich pozytywne emocje i rosła motywacja do udziału w zajęciach.</strong></p>
<blockquote><p>- Wyniki sugerują, że terapia z udziałem zwierząt może mieć pozytywny wpływ na zachowania społeczne pacjentów po urazach mózgu &#8211; podkreśla kierująca pracami dr Karin Hediger. &#8211; Zwierzęta mogą być ważnymi partnerami w terapii, ponieważ motywują pacjentów do zajmowania się nimi. Po drugie, dostarczają bodźców skłaniających do aktywnego uczestnictwa w terapeutycznych aktywnościach &#8211; dodaje badaczka, której zdaniem takie zajęcia mogą stanowić obiecujące uzupełnienie tradycyjnych metod.</p>
</blockquote>
<p>Jak się okazuje, zwierzęta mogą pomóc także w czasie leczenia nowotworów, poprawiając stan chorego. Organizacja American Humane przeprowadziła trwające aż 7 lat badanie (Canines and Childhood Cancer Study) , które sprawdzało wpływ wsparcia terapeutycznych psów na stan dzieci leczonych z powodu raka oraz na ich rodziców. W badaniu wzięło udział 106 pacjentów w wieku od 3 do 17 lat, u których właśnie zdiagnozowano nowotwór, i którzy zaczęli otrzymywać chemioterapię. Ponad połowę z nich, przez 4 miesiące, na 20 minut dziennie odwiedzały psy. Pozostali korzystali tylko ze standardowej pomocy. Choć ogólny poziom stresu i lęku okazał się podobny w obu grupach, to wśród dzieci mających kontakt z psami nasilenie zmartwień związanych z chorobą pozostawało na stałym poziomie, a w grupie kontrolnej &#8211; rosło. Dodatkowo, dzieci korzystające z psiej pomocy miały lepsze wyniki w nauce.</p>
<blockquote><p>- Canines and Childhood Cancer Study miało na celu ocenę wpływu terapeutycznych psów na dzieci z ciężką chorobą. Wyniki dają nam ważny wgląd w moc więzi człowiek-zwierzę i będą podstawą dla dalszych badań w tej dziedzinie &#8211; mówi J. Michael McFarland z firmy Zoetis, która finansowała badania.</p>
</blockquote>
<p>Co ważne, okazało się, że psy w czasie trwania programu miały się dobrze. Naukowcy sprawdzali bowiem w ich ślinie stężenie związanego ze stresem kortyzolu. Wyniki w żaden sposób nie wskazały, aby zwierzęta miały nieprzyjemne przeżycia, czy w jakikolwiek sposób cierpiały.</p>
<blockquote><p>Trzeba jednak zwrócić uwagę na możliwe nieporozumienia. Polski Związek Zooterapeutów i Przewodników Zwierząt Pracujących podkreśla, że w Polsce nie są często przestrzegane odpowiednie przepisy regulujące prowadzenie terapii konkretnych schorzeń, czy zapewniające odpowiednie przygotowanie i traktowanie zwierząt. Bywa, że zooterapią nazywane są zajęcia animacyjne, edukacyjne czy rozrywkowe z udziałem zwierząt, ale to nie to samo. Źle prowadzone zajęcia mogą nawet zaszkodzić.</p>
</blockquote>
<p><strong>Zooterapię reguluje odpowiednie prawo. Musi ona m.in. mieć odpowiednią metodę terapeutyczną, techniki, modele pracy i inne określone składniki. Musi odnosić się do danego nurtu terapeutycznego – np. fizjoterapii, logopedii, psychoterapii. Zwierzęta muszą być odpowiednio wychowane. Jak podaje PZZiPZP, nikt w Polsce nie wystąpił np. o zgodę Głównego Lekarza Weterynarii na dobór i przygotowanie zwierząt do zooterapii, czy o zgodę na tzw. występy zwierząt, które często są oferowane, ale nie są tak naprawdę zooterapią. Związek mimo to poleca pewne miejsca &#8211; dodatkowych informacji może udzielić za pośrednictwem strony internetowej (http://www.zooterapia.org.pl/).</strong></p>
<p><em>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Źródła:</em></p>
<p><em>Materiał Children&#8217;s Hospital of Philadelphia</em></p>
<p><em>Praca naukowa &#8222;Zastosowanie terapii z udziałem zwierząt w praktyce psychiatrycznej&#8221;</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat udziału psów w terapii PTSD</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat wpływu terapii z udziałem koni na ludzi z zaburzeniami neurologicznymi</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat działania zwierzęcej terapii na pacjentów po urazach mózgu</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe o korzyściach z wykorzystaniu psów do pomocy dzieciom z nowotworami</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zwierzak-to-swietny-terapeuta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rasa psa a cechy właściciela</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rasa-psa-a-cechy-wlasciciela/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rasa-psa-a-cechy-wlasciciela/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Aug 2012 02:36:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[rasa psa]]></category>
		<category><![CDATA[rasa psa a właściciel]]></category>
		<category><![CDATA[wybór psa]]></category>
		<category><![CDATA[wybór rasy psa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8760</guid>
		<description><![CDATA[Rasa psa, na jaką się decydujemy, może zdradzać nasze cechy - choćby to, że właściciele psów należących do ras gończych są stabilni emocjonalnie, a ras do towarzystwa - otwarci na nowości - mówiono na konferencji British Psychological Society w Londynie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do takich wniosków doszli Jo Fearon i dr Lance Workman z Bath Spa University w Bath (Anglia) po analizie wyników internetowego badania, w którym tysiące właścicieli psów wypełniło internetowy kwestionariusz. Pozwalał on ocenić kilka cech osobowości, jak np. ekstrawersję, zgodność czy stabilność emocjonalną. Jednocześnie respondenci informowali, jakiej rasy psa posiadają.</p>
<p>Autorzy badania podzielili rasy na siedem grup: aportujące (np. golden retriever), gończe (np. greyhound), pasterskie (np. owczarek niemiecki), teriery (np. Staffordshire bull terrier), psy do towarzystwa (np. chihuahua), domowe (np. buldog) i pracujące (np. doberman).</p>
<p>Analiza ankiet pokazała &#8222;pewne ciekawe różnice&#8221; pomiędzy grupami wybieranych ras w związku z cechami osobowości właścicieli &#8211; uznali autorzy pracy. Ich zdaniem właściciele ras pasterskich i domowych okazali się bardziej ekstrawerstyczni; właściciele ras aportujących i do towarzystwa &#8211; bardziej zgodni; posiadacze domowych, do towarzystwa i aportujących bywają bardziej sumienni i skrupulatni. Cechą właścicieli psów gończych jest stabilność emocjonalna, a ras do towarzystwa &#8211; stosunkowo większa otwartość na nowe doświadczenia.</p>
<p>&#8222;Nasze badanie pozwala sądzić, że możemy być w stanie przewidzieć niektóre cechy osobowości człowieka na podstawie wybranej przez niego rasy psa. Wydaje się prawdopodobne, że różne typy osobowości nieświadomie ciągnie do określonych ras&#8221; &#8211; mówi dr Workman.</p>
<p>&#8222;Różnice w czynnikach osobowościowych, jakie stwierdzono pomiędzy właścicielami ras, można dość prawdopodobnie powiązać ze stylem życia tychże właścicieli. Na przykład osobnicy bardziej ekstrawertyczni mogą się lepiej odnajdywać z psami należącymi do ras pasterskich, takimi jak owczarek niemiecki albo border collie, podczas gdy ludziom wyjątkowo stabilnym emocjonalnie może odpowiadać posiadanie psów gończych, takich jak choćby beagle czy greyhound&#8221; &#8211; powiedział.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rasa-psa-a-cechy-wlasciciela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Straszny pies!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 02:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[niebezpieczny pies]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[pies ze schroniska]]></category>
		<category><![CDATA[psi ekspert]]></category>
		<category><![CDATA[psi ekspert sonia maciuszek]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8244</guid>
		<description><![CDATA[Środowiskiem udomowionego psa jest środowisko ludzkie, dlatego pies jest wszędzie tam gdzie żyje i dociera człowiek - czy to równik, czy Arktyka. Dzięki swoim zdolnościom przystosowawczym i niezwykłej zdolności do zmian anatomicznych, psy są najbardziej różnorodnymi ssakami pod względem wyglądu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hodowcy od setek lat, krzyżując psy, biorą pod uwagę nie tylko budowę ciała, ale również wzmacnianie i wygaszenie konkretnych cech , takich jak pogoń za zdobyczą, aportowanie, odporność na ból, zaganianie, stróżowanie. Taka różnorodność, ułatwia ludziom dobór psa, odpowiadającego konkretnym potrzebom.</p>
<p>Wybór odpowiedniego psa, jest krokiem, którego następstwem może być spokojne i szczęśliwe życie z ukochanym przyjacielem lub pasmo niekończących się problemów. Mamy duże zróżnicowanie ras psów, od malutkich jak pchełki, do torebki i portmonetki -  chihuahua, po olbrzymie, onieśmielające swoją majestatyczna budową &#8211; dogi niemieckie. A może „pies maskotka”- pomeranian, albo łobuzowaty buldog angielski? Są też rasy, które sprawdzić się mogą dla alergików, także wymówek już nie ma -  psy z włosem jak yorki, shi-tzu, psy nagie &#8211; grzywacz chiński, nagi pies meksykański (Mexican hairless dog, polecam „zguglować”, wygrywa często konkursy na najbrzydszego psa).</p>
<p>Ważniejsze od decyzji „rasowy czy kundelek”, jest dobranie psa pod względem poziomu energii, temperamentu i oczekiwań względem towarzysza. Przyszli właściciele czworonogów, często sugerują się jedynie ich wyglądem i na przykład kupują beagla, ponieważ jest śliczny: mordeczka aniołka, krótka sierść, odpowiedni wzrost i masa idealna do mieszkanka w bloku. Nic bardziej mylnego! Beagle kiedy złapią trop &#8211; momentalnie tracą kontakt ze światem, a już na pewno właścicielem! Stworzone są by żyć i pracować w sforze. Beagle w mieszkaniu, czekając dziewięć godzin na właściciela, demolują, gryzą, niszczą, obżerają się. Dlatego w podejmowaniu decyzji o kupnie lub adopcji psa, zachęcam do spojrzenia na niego przede wszystkim pod kątem poziomu energii. Wybierajmy psy o niższym lub równym poziomie energii w stosunku do naszej, by w przyszłości nie borykać się z efektami frustracji psa, wywołanej niemożnością rozładowania skumulowanej energii, co przerodzić się może nawet w zachowania agresywne.</p>
<p>Wszystkie psy mają takie same podstawowe potrzeby. Ponieważ w pierwszej kolejności są zwierzęciem/psem, te potrzeby to: aktywność fizyczna, jasno określone zasady postępowania, zdrowa dieta i miłość człowieka. Ja wybrałam swojego obecnego psa z ponad pięciuset zwierzaków w schronisku. Postanowiłam wybrać takiego, który ma praktycznie zerowe szanse na adopcję i wybór padł na trzy letnią suczkę staffordshire terier (amstaff), niesłyszącą, z licznymi alergiami. Moja suczka Pigi jest teraz spokojna, uważna, lubi psy, ludzi i koty. Lubi wygrzewać się na słońcu, spać pod kocem i obserwować odbicia w szybach i lustrach. Jaka była u poprzednich właścicieli? Nie mam pojęcia, mogła różnić się o 180 stopni od tego jaka jest teraz. Pigi ma jeszcze jedną cechę &#8211; jak się okazało w niedalekiej przeszłości- jest naprawdę przerażająca z wyglądu. Moje cudo, jest na tyle  straszne, że kilka dni temu odstraszyła swoją obecnością czterech napastników, którzy w biały dzień zaatakowali młodego człowieka. Zaczęli mocno go okładać i wyzywać, a jeden z nich starał się rabować. Działając impulsywnie zaczęłam krzyczeć: „Zostawcie go!”, a oni nie reagując nadal, oddawali się biciu leżącego już człowieka.  Dalej nie myśląc, krzyknęłam „Zostawcie go, bo spuszczę psa” i ku mojemu zdziwieniu &#8211; obejrzeli się! Popatrzyli na mnie, na psa i … uciekli, rzucając wyzwiska za plecami. Do tej pory pamiętam spojrzenie jednego z nich, które padło na Pigi -  mieszanka strachu i respektu, jak do recydywisty. Gdybym ją spuściła, prawdopodobnie radośnie przywitałaby się z agresorami. Pobity się wyzbierał, a Pigi w całej sytuacji nie uczestniczyła, stała znudzona i czekała kiedy będziemy kontynuować spacer – zupełnie nieświadoma, że właśnie została bohaterką.</p>
<p><strong><em>Autorką tekstu jest Sonia Maciuszek, <a href="http://www.psi-ekspert.pl" target="_blank">Psi Ekspert</a></em><a href="http://www.psi-ekspert.pl" target="_blank">.</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->