<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; podstawy związku</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/podstawy-zwiazku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>(Nie) tylko seks?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-tylko-seks/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-tylko-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2014 12:03:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[bliskość]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[dlaczego seks jest ważny?]]></category>
		<category><![CDATA[podstawy związku]]></category>
		<category><![CDATA[relacje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[sfery intymności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17871</guid>
		<description><![CDATA[Oprócz rozładowywania popędu i chwilowej przyjemności, seks może zbliżać i budować zaufanie. Intymność dwojga bardzo wiele też potrafi powiedzieć o danym związku, można wręcz rzec: „opowiedz mi o swoim seksie, a ja opowiem ci o twojej relacji”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>EksMagazyn: Podstawą każdego związku powinny być: zaufanie, szacunek, przyjaźń. W wyliczankach udanej relacji seks zwykle podajemy na samym końcu. Słusznie?</strong></p>
<p><strong><br />
 Daniel Cysarz, psycholog i seksuolog kliniczny: </strong>Wynikać to może z faktu, że mimo większego otwarcia na tematy związane z seksualnością, nadal jesteśmy dość pruderyjnym społeczeństwem. Raczej nie chcemy, żeby ktoś pomyślał, że seks w mojej relacji jest najważniejszy. W ten sposób próbujemy trochę zaklinać rzeczywistość, obawiając się tego, że moglibyśmy na przykład usłyszeć od partnera „jestem z tobą tylko dla seksu”. Stąd, jeśli wymieniamy seks wśród pożądanych cech udanej relacji, to robimy to zwykle nieśmiało i raczej na końcu. Rzeczywistość pokazuje również, że szczerze i dosadnie mówić o seksie potrafimy głównie w przypływach szczerości wspartych odpowiednimi procentami.<br />
 <strong><br />
 Dlaczego seks jest ważny?</strong><br />
 Każdy z nas ma swoją sferę intymności, której nie pozwala przekraczać obcym osobom. Naturalnym jest, że gdy już kogoś znamy, ufamy mu i czujemy się bezpiecznie w jego towarzystwie, to dopuszczamy go bliżej. A gdy pojawia się uczucie, to wręcz potrzebujemy być blisko z tą osobą i szczególnie na początku znajomości, nie możemy się nasycić tą bliskością. Więc, nawet jeśli za dnia dwoje ludzi nie ma czasu na dotyk, przytulanie i bliskość, to seks właśnie może być takim wieczornym ukoronowaniem potrzeby bliskości. <br />
 Oprócz rozładowywania popędu i chwilowej przyjemności, seks może zbliżać i budować zaufanie. Intymność dwojga bardzo wiele też potrafi powiedzieć o danym związku, można wręcz rzec: „opowiedz mi o swoim seksie, a ja opowiem ci o twojej relacji”.  <br />
 <strong><br />
 A co w sytuacji, kiedy dwoje ludzi za sobą szaleje, pasują do siebie pod każdym względem, ale w łóżku im „nie wychodzi”?</strong><br />
 Tutaj dość często pojawia się ważne pytanie o „ich role” w tym związku. Często trafiają do mnie pary podkreślające: „gdyby nie ten seks, to nasz związek byłby idealny”. Czy to prawda? No i o co właściwie chodzi z tym seksem i rolami?<br />
 Czasem zapominamy o tym, że z seksem, szczególnie na początku relacji, zwykle nie ma problemu. Efekt świeżości, adrenalina, endorfiny i wyidealizowany obraz partnera robią wtedy swoje. Ale do tego, żeby seks i namiętność przetrwały w danej relacji, nie wystarczą podobne poglądy na świat, ogólna atrakcyjność, a nawet przyjaźń. I tutaj właśnie pojawia się pojęcie ról, w których na co dzień funkcjonujemy w relacji. Oprócz najbardziej oczywistej roli partnerów są również role np.: przyjaciół, rodzeństwa, rodzica i dziecka, chorego i opiekuna.     <br />
 Stąd, jeśli na co dzień funkcjonujemy w rolach dobrze dogadujących się współlokatorów lub nawet serdecznych przyjaciół, to istnieje niewielka szansa, że seks przetrwa w takim układzie. Czasami też przychodzą do mojego gabinetu takie „matki z synami” lub „ojcowie z córkami”, skarżąc się, że ich „dziecko” nie ma ochoty na seks z nimi. Dopiero, kiedy nazwie się role, w których dana para funkcjonuje, łatwiej jest wspólnie zastanawiać się nad tym, czy jest możliwe, by w takim układzie pojawiał się seks bez nadużyć z którejś ze stron?</p>
<p><strong>Jak zakomunikować partnerce czy partnerowi, że w seksie, delikatnie mówiąc, nie najlepiej jej/mu idzie?</strong><br />
 Tutaj też pojawia się pytanie, co to znaczy, że seks „nie idzie” partnerowi? Bo przecież, mówimy tu o „wspólnym” seksie, a nie wykonywanej za pomocą drugiej osoby masturbacji. Można by raczej powiedzieć, że partner nie spełnia jakichś moich oczekiwań w łóżku. Wiedząc, jakie to oczekiwania, pewnie łatwiej jest się zastanowić, jak można to wspólnie zmienić. Należy też pamiętać o tym, że dopasowanie seksualne w parze zwykle jest pewnym procesem, w którym obydwie ze stron powinny aktywnie uczestniczyć, mówiąc przy tym o swoich potrzebach, ale w taki sposób, aby budować napięcie seksualne, a nie deprecjonować nawet te najbardziej nieporadne starania partnera. Wielką sztuką jest tak mówić o swoich potrzebach, żeby przy okazji nie „kastrować” swojego partnera.</p>
<p><strong>Często zdarza się, przynajmniej wśród kobiet, że, nawet jeśli ich erotyczne życie z partnerem jest dalekie od tego, czego pragną, rezygnują z pracy nad tą dziedziną na rzecz innych aspektów relacji. Jak długo można tak funkcjonować?</strong><br />
 Nie jest tajemnicą, że rezygnacja z zaspokajania swoich potrzeb zwykle niesie za sobą frustrację, która w „idealnym” dotąd związku zaczyna poważnie doskwierać. <br />
 Można powiedzieć, że odpuszczając pracę nad seksualnością w danej relacji, rezygnujemy w pewnym sensie ze swojej seksualności. A to może sprawić, że nasze niezaspokojone potrzeby seksualne będą szukały ujścia na zewnątrz danej relacji.<br />
 I choć w psychologii mawia się, że „trójkąt” stabilizuje pierwotny związek, to należy pamiętać, że dzieje się tak jedynie okresowo. Ponieważ z czasem mogą pojawić się kolejne niezaspokojone potrzeby i frustracje, których w danej konfiguracji nie da się już zaspokoić.  <br />
 <strong><br />
 Czy każda para kochających się ludzi może „dopasować się” w łóżku?</strong><br />
 Sądzę, że para atrakcyjnych dla siebie partnerów, którzy darzą się uczuciem i co ważne – posiadają pewną uważność na potrzeby swoje i partnera, ma szansę wypracować taką formę intymności, która będzie odpowiadała każdej ze stron. Należy jednak pamiętać, że jest to czasami długi proces wymagający obustronnego zaangażowania.</p>
<p><strong>Jak pracować nad tym, żeby seks był idealny dla obojga?</strong><br />
 Często bywa tak, że odpowiedzialnością za jakość seksu obarczamy partnera, bo tak łatwiej. Aby zacząć pracę nad zmianą, należy uświadomić sobie, że to dwie osoby uczestniczą w akcie seksualnym. Dlatego warto wzmacniać pozytywnie te elementy, które w seksie i partnerze nam się podobają, nawet jeśli trochę odbiegają od ideału. Ważne jest też to, jak sami czujemy się w swoim ciele i swojej seksualności. Bo aby w pełni poczuć radość z seksu, nie wystarczy jedynie akceptacja i większe starania ze strony partnera. Podstawą jest często to, czy akceptujemy samych siebie. Dlatego też to, że czasem nie mamy ochoty na seks, nie czujemy podniecenia, a pewne rodzaje pieszczot mogą nam się po prostu nie podobać, również wymaga akceptacji z naszej strony. Bo partnerowi łatwiej jest zaakceptować to, co sami w sobie zaakceptujemy. <br />
 Jeśli do tego wszystkiego uświadomimy sobie, że niedopasowanie fizyczne zdarza się bardzo rzadko, to można powiedzieć, że cała reszta jest kwestią obustronnych chęci i akceptacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-tylko-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->